Autor Wątek: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)  (Przeczytany 21883 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

axion

  • Gość
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 27, 2011, 17:30 »
Takie ostatnio dość popularne postrzegania wszechświata jako czegoś w stylu symulacji czy programy wydają mi się co najmniej śmieszne. To dopiero jest "czysto ludzka" koncepcja! Całe te próby powiązania tego z fraktalami i hologramami według mnie są naciągane niemiłosiernie. Już raz rozmawiałem z pewnym Panem na ten temat. On także wiązał te wszystkie teorie z potęgą umysłu i od czasu do czasu jeszcze z Projektantem. Nasza rozmowa właściwie do niczego nie prowadziła. Daruję więc sobie 'sprzeczki' na ten temat z Tobą, choć nie ukrywam, że lubię takowe ^^. Po prostu wciąż odczuwam zmęczenie po ostatniej dyskusji na ten temat (chociaż to zapewne dlatego, że ów Pan był nieźle szurnięty... teorie spiskowe itd.). Powiem tylko, że dla mnie to dość dziwaczny system wierzeń. [...]

Czy ja gdzieś napisałem coś w powyższym poście o fraktalach albo o hologramach? To Twoja subiektywna interpretacja, która na dodatek potwierdza działanie układu nerwowego. Mój zamysł jest odmienny i chyba zostałem niezrozumiany, a na dodatek powiązany z kimś innym za pomocą Twojego (stereotypowego) modelu postrzegania. Myślę, że doskonale rozumiem Twoją (popularną) racjonalną postawę w zwalczaniu tzw. "szarlatanerii". Prawdopodobnie masz tendencje aby ją zauważać i zrugować każdego kto wyłamuje się poza utarte schematy tzw. racjonalnego lub zdroworozsądkowego myślenia. Ale ja osobiście myślę, że jest to naiwny realizm. Nie potrafię spojrzeć na coś i powiedzieć "to jest rzeczywistość". To jest tylko moja subiektywna interpretacja wyselekcjonowanego sygnału z otaczających mnie bytów. Mówimy "to jest rzeczywistość" a nawet nie zdajemy sobie sprawy, że cały czas interpretujemy.

Chciałbym zaznaczyć, że prowadzimy cały czas tylko dywagacje filozoficzne. Na ich potrzeby możemy założyć dowolną koncepcję - to jest coś, co akurat ja lubię. Ale wbrew pozorom, wydaje mi się, że mój poprzedni post wiążę się z paradoksami w stylu Lemowskim. Nie wiem czy wiesz, lub czy też zauważyłeś, że opisane przeze mnie koncepcje są przedmiotem badań dziedzin nauki o nazwie - kognitywistyka, neurobiologia. Są również przedmiotem sporów filozofów, logików oraz stanowią fundamentalny problem w semantyce lub teorii poznania. Tak więc przestrzegam przed zbytnim lekceważeniem takich zagadnień oraz sugerowaniem a następnie formułowaniem wniosków na podstawie czyjegoś systemu przekonań w stosunku do innych osób. Ale w końcu możemy mówić (zazwyczaj bez zastanowienia) tylko o tym co odcisnęło się na naszym systemie nerwowym, czyż nie?

Offline Szaniu

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1699
  • Szepty Ziemi.
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 27, 2011, 18:37 »
Jak widać po Twojej wypowiedzi, subiektywizm również i Tobie nie jest obcy. Nie żebym się czepiał. Uważam to za zupełnie naturalne :). Widziałem po prostu już gdzieś Twoją wypowiedź o fraktalnym wzorze wszystkiego i o symulacji. Z resztą to nieważne bo zwyczajnie to co napisałeś skojarzyłem z tym śmiesznym 'facetkiem' od 'wklęsłej Ziemi' (że co?) i hologramu. Czy wyłapuję takie wypowiedzi? Jasne, że tak! Ale nie tak jak mówisz, by besztać ludzi, którzy za bardzo wysuną się w przód, w tył czy gdziekolwiek ze swoją filozofią. Najzwyczajniej w świecie lubię rozmawiać na tematy tego typu, pewnie tak jak i Ty. Mnie także się zdarza zagalopować w myślach. Myślę, że taka przypadłość dotyczy każdego kto od czasu do czasu spogląda w gwiazdy. Chcąc nie chcąc przychodzą do głowy jakieś dziwaczne myśli (Np. dziś miałem sen, że ogromny radioteleskop wykrył cholernie aktywny punkcik na niebie. Po dokładnych badaniach okazało się, iż jest on oddalony o tysiące miliardów lat świetlnych. Był to wielki wybuch..tylko, że nie ten nasz. Naprawdę fascynujący sen :D Teleskopy, multiwszechświaty.. później były jakieś zboczeństwa ale to już sobie daruję :P). Chyba, że ktoś swoimi pokręconymi myślami próbuje zbyt pochopnie bazgrać po rzeczywistości, jak na przykład ów 'facio' który usilnie wmawiał mi spisek NASA (no jakżeby inaczej - Apollo), farmacji, WTC, Dawkinsa z Attenborough, Attenborough z Randi, Randiego z Russellem, Russella z Darwinem.. albo te wklęsłe Ziemie, sprayowany Księżyc, hologramy..uhhh. Wtedy owszem, staję w pierwszym szeregu. Ale oczywiście to co on wyprawiał to już dawno przestało być filozofią. Może rzeczywiście skrzywił mnie psychicznie :P. Zapewniam Cię, że nie jestem taki zawzięty w swoich poglądach jak sądzisz ^^. Uważam, że warto czasem pofantazjować (jak np. mój sen.. zwłaszcza ta druga część którą pominąłem:P) i porozmawiać o tym.
Miejmy otwarte głowy. Tylko nie za bardzo.. bo nam mózgi powypadają.

Axionie, coraz częściej na forum widać rozmowy na tego typu tematy. Może warto założyć jeden wątek (np. o znanym tytule "Bóg, Wszechświat i Wszystko Inne") bo zapewne administratorom włosy na głowie się jeżą gdy czytają te nasz mniej i bardziej bzdurne wypowiedzi :).
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2011, 22:57 wysłana przez Szaniu »

axion

  • Gość
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 27, 2011, 22:49 »
Przyznam, że bardzo ciekawa wypowiedź z Twojej strony. Cieszy mnie, że na forum poświęconym astronautyce można spotkać ludzi zorientowanych w tematach chociażby filozofii nauki. Co do subiektywizmu, to właśnie o to mi chodzi, że każdy z nas jemu podlega. Moja teza nawet brzmi, iż obiektywizm nie jest dostępny dla nikogo z nas. Co do fraktali, to nie wiem na ile interesowałeś się tym zagadnieniem ale to jest fakt naukowy - wiele zjawisk w naturze, procesów, obiektów ma charakter fraktalny. Ciekawe też, że sam Mandelbrot spotykał się z odrzuceniem jego koncepcji. Dziś uważany jest za geniusza (przynajmniej przeze mnie), który zrewolucjonizował podejście do wielu zagadnień.

Co do symulacji, to tak czasem lubię pogdybać i znaleźć pewne metafory. W końcu ludzki mózg bywa popularnie nazywany "komputerem" i tego raczej nie ma się za złe. Jakby nie patrzeć to o "symulacji" rozprawiają nawet naukowcy zajmujący się mechaniką kwantową, taka jest przynajmniej jedna z jej interpretacji (Bohma). Tak więc nie widzę w moich postach niczego co by wybiegało poza pogranicza, rozważania i problemy współczesnej nauki.

Odnosząc się do spisków, WTC, NWO, chemtrails i tak dalej, to nikt z nas nie może wiedzieć wszystkiego o wszystkim. Nikt z nas nie jest absolutnie niepodważalny. Sądzę, że w dzisiejszych czasach możliwość szerzenia się takich teorii jest ułatwiona dzięki szybkiemu przepływowi informacji za pośrednictwem internetu. Generalnie rzecz biorąc, zwolennicy takich teorii bazują na filmach z żółtymi napisami. Myślę, że jest to słaby sposób pozyskiwania informacji i negatywne zjawisko. Chociażby umożliwiające manipulację i eliminację kontaktu człowieka z książkami. Teraz wystarczy 5 minut filmiku i już po tym jest się "obeznanym" ze wszystkim. To jest spłycanie zagadnienia, a dla ludzi bezkrytycznych jest to wręcz szkodliwe. Lecz dopuszczam, że istnieje również pozytywny odcień w tym wszystkim. Jest możliwość zapoznania się z poglądami ludzi, o których nigdy nie usłyszeli bym w innych mediach. Jak myślisz, skąd znasz sentencję "Miejmy otwarte głowy. Tylko nie za bardzo.. bo nam mózgi powypadają"?

Sam przyznam, że na ukształtowanie moich poglądów ogromny wpływ miały pewne osobistości. Szczególnie fascynuje mnie Robert Anton Wilson, który przez wielu może zostać uznany za kogoś pokroju szarlatana. Zazwyczaj wzoruje się na jego dociekaniach i reprezentuje podobny sposób patrzenia na świat.

Co do oddzielnego wątku, to pomysł jest dobry ale może poczekajmy do reorganizacji działów forum?


« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2011, 22:57 wysłana przez axion »

Offline Szaniu

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1699
  • Szepty Ziemi.
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 27, 2011, 23:55 »
Rzeczywiście warto może poczekać na reorganizację. Ale w międzyczasie:

Oczywiście słyszałem o Mandelbrotcie i jego fraktalach. Jednak nie zagłębiałem się nigdy jakoś szczególnie w ten temat. Zapewne dlatego, iż nierozłącznie słowo 'fraktal' kojarzy mi się z tą obsesyjną nonszalancją Facia (tak zacznę go nazywać dla uproszczenia). To irytujące bo przecież zdaję sobie sprawę, że to czyste i piękne badania naukowe, a jednak Facio zniechęcił mnie skutecznie do tego tematu. Na szczęście czuję, że to powoli zaczyna mijać, choć muszę przyznać, że zawiodłem się na sobie - nigdy bym nie pomyślał, że jakiś wariat będzie miał jakikolwiek wpływ na mnie. Ale z drugiej strony poznałem trochę naturę spiskowców. Co uważam za najzabawniejsze - oni rzadko (powiedziałbym, że nigdy ale może wyszedłbym niepotrzebnie na aroganta) skupiają się na jednej teorii spiskowej. Odnoszę wrażenie, że kiedy już zainteresują się tym tematem to nie potrafią powstrzymać się przed wchłanianiem nowych i nowych teorii. Każdej z nich potrafią bronić do upadłego i niekoniecznie przejmują się kontrargumentami. Zrozumiałbym gdyby ktoś miał wątpliwości co do dwóch, trzech wydarzeń czy teorii naukowych, podchodził do nich sceptycznie i zarazem starał się je zrozumieć. Ale tego nie widziałem u spiskowca. Widziałem za to jak potrafią wykrzykiwać o dwustu, trzystu (często sprzecznych ze sobą) teoriach spiskowych. Jednak co dla mnie okazało się najdziwniejsze, a właściwie nie tyle co dziwne a raczej ciekawe, to że są to osoby głęboko wierzące (choć często w jakiś dziwaczny sposób). Nie wiem czy to może mieć jakiś związek, czy to tylko wynika z przewagi liczebnej ludzi wierzących. Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy spiskowcy są bogobojni. Wypowiadam się wyłącznie o osobach których miałem przyjemność poznać. Czasem wątpliwą przyjemność.
Jak widzisz mam chyba jakąś małą obsesję jeśli chodzi o spiskowców. Ale faktem jest, że to właśnie te osoby wziąłem sobie na muszkę. Dlaczego? Muszę powiedzieć, że jeśli o mnie chodzi to miałbym to gdzieś co ktoś tam myśli sobie w głowie. Jednak widziałem zahipnotyzowane dzieciaki, słuchające takiego szaleńca z uwielbieniem. Martwi mnie to bo odpycha to te dzieciaki od piękna rzeczywistości i budzi często niechęć do nauki. Jestem głęboko przekonany, że można wzbudzić prawdziwą fascynację do świata za pomocą nauki. Ta z kolei budzi chęć poznania, która według mnie jest jedną ze szlachetniejszych cech. Nie chodzi mi o to by przekonać jakiegoś spiskowca do nauki ale właśnie tą niewielką nawet grupę słuchaczy. Więc jeśli tylko wyczuwam, że coś jest nie tak, staję z moim naparstkiem wiedzy na przeciw takiego spiskowca.

Wracając do fraktali. Może podasz jakieś ciekawe źródła zwięzłej wiedzy o nich? Prosiłbym raczej o jakieś linki. Bo nie ukrywam, że książki nie przeczytam. Mam obecnie swoje własne pozycje pod ręką, które są dla mnie dużo bardziej fascynujące. Ale z miłą chęcią poświęciłbym troszkę czasu przed komputerem, zgłębiając fraktalny świat :).

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 27, 2011, 23:55 »

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2413
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 28, 2011, 00:10 »
Obejrzyjcie do końca bo tam właśnie jest najciekawsze stwierdzenie: http://www.wimp.com/futurecivilization/

W końcu obejrzałem. Głównie jest to przybliżenie nienowych koncepcji - skali Kardaszewa i sondy von Neumanna. Jest też nawiązanie do paradoksu Fermiego. I to jest w sumie najciekawsze. Gdyby chociaż jedna cywilizacja w całej historii Galaktyki dokonała przejścia powyżej typu pierwszego (według Raymonda Kurzweila drugi poziom powinniśmy osiągnąć koło 2100 roku), to astronomowie dawno by ją (albo jej pozostałości) wypatrzyli.

Offline Szaniu

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1699
  • Szepty Ziemi.
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 28, 2011, 00:22 »
Gdyby chociaż jedna cywilizacja w całej historii Galaktyki dokonała przejścia powyżej typu pierwszego (według Raymonda Kurzweila drugi poziom powinniśmy osiągnąć koło 2100 roku), to astronomowie dawno by ją (albo jej pozostałości) wypatrzyli.
Tylko skąd można mieć tą pewność? Równie dobrze można by powiedzieć, że gdyby w innych galaktykach istniały cywilizacje typu trzeciego to i one nie ukryłyby się przed radioastronomią. Wydaję mi się jednak że, to nie taki proste. Widmo jest ogromne, a fale napływają bezustannie zewsząd i 'znikąd'. A może po prostu Zieloni są równie destrukcyjni jak i my :P.

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 8007
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 28, 2011, 00:34 »
Obejrzyjcie do końca bo tam właśnie jest najciekawsze stwierdzenie: http://www.wimp.com/futurecivilization/

W końcu obejrzałem. Głównie jest to przybliżenie nienowych koncepcji - skali Kardaszewa i sondy von Neumanna. Jest też nawiązanie do paradoksu Fermiego. I to jest w sumie najciekawsze. Gdyby chociaż jedna cywilizacja w całej historii Galaktyki dokonała przejścia powyżej typu pierwszego (według Raymonda Kurzweila drugi poziom powinniśmy osiągnąć koło 2100 roku), to astronomowie dawno by ją (albo jej pozostałości) wypatrzyli.

Temat typów cywilizacji nie jest mi obcy, ale jednak to mnie zastanowiło - jakich pozostałości? Oczywiście kojarzy mi się to z naszymi próbami nawiązania kontaktu radiowego, które to wg mnie nie przyniosą efektu. Jakby na to nie patrzeć już w obecnych czasach coraz rzadziej korzystamy z urządzeń emitujących fale elektromagnetyczne o dużej mocy. Z czasem będziemy mniej i mniej wykrywalni (poprzez nadawanie) dlatego tego typu 'ślady cywilizacji' są chyba bardzo krótko wykrywalne - i to z bliskich odległości, zakładam do 20 lat świetlnych. Potem tego typu sygnały są już chyba na tyle słabe, że będą się zlewać z tłem.

Zatem cała zabawa SETI polega na poszukiwaniu cywilizacji w określonym "okienku", które wyznaczone jest przez okres umyślnego bądź nieumyślnego nadawanie fal EM przez daną cywilizację.
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2011, 00:36 wysłana przez Matias »

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2413
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 28, 2011, 00:58 »
Temat typów cywilizacji nie jest mi obcy, ale jednak to mnie zastanowiło - jakich pozostałości?

Sfer Dysona na przykład. Od drugiego stopnia wzwyż przejawy cywilizacji mają astronomiczną skalę.

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 8007
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 28, 2011, 01:53 »
Temat typów cywilizacji nie jest mi obcy, ale jednak to mnie zastanowiło - jakich pozostałości?

Sfer Dysona na przykład. Od drugiego stopnia wzwyż przejawy cywilizacji mają astronomiczną skalę.

Hmm.. no tak, ale to przy luźnym założeniu, że będą naprawdę wymagane pokłady ogromnych ilości energii z takiej gwiazdy. A co jeśli się okaże, że takie zaawansowane cywilizacje nie potrzebują tyle energii? Myśląc tak jak Axion - czy nie błędem jest zakładanie, iż będziemy konsumować w przyszłości takich ogromnych ilości energii? Może efekt będzie odwrotny (lub bardziej subtelny - korzystanie z zimnej fuzji bądź jakichś reaktorów antymaterii).

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2413
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 28, 2011, 11:47 »
Hmm.. no tak, ale to przy luźnym założeniu, że będą naprawdę wymagane pokłady ogromnych ilości energii z takiej gwiazdy. A co jeśli się okaże, że takie zaawansowane cywilizacje nie potrzebują tyle energii? Myśląc tak jak Axion - czy nie błędem jest zakładanie, iż będziemy konsumować w przyszłości takich ogromnych ilości energii? Może efekt będzie odwrotny (lub bardziej subtelny - korzystanie z zimnej fuzji bądź jakichś reaktorów antymaterii).

Trudno oczekiwać, by wszystkie cywilizacje (zakładając, że istnieją), w całej swej różnorodności, podążały tą samą ścieżką rozwoju. Więc owszem, pewnie byłyby i takie, które by się samoograniczyły, zwalczyłyby potrzebę dalszej ekspansji. Problem w tym, że wystarczy jedna taka, która by tego nie zrobiła, a w relatywnie krótkim czasie, wszędzie byłoby jej pełno.

A co można robić z energią całego Słońca (albo znaczącą jej częścią)? Na przykład ogrzewać odległe planety i księżyce, przesuwać je nawet, rozpędzać (i hamować) do prędkości relatywistycznych olbrzymie masy (całe kolonie wielkości planetoid), zbudować matrioszkę, w końcu kontrolować samą gwiazdę centralną (np. tempo syntezy poprzez star lifting). Pewnie znalazłoby się jeszcze parę zastosowań.

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 8007
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 28, 2011, 14:57 »
Ciekawe to tematy. Przed chwilą znalazłem taki schemat ukazujący rozwój naszej cywilizacji (pod względem wytwarzanej energii, która jest wskaźnikiem dla skali Kardasheva). Jak widać jeszcze jesteśmy Typem 0 (73%) :

axion

  • Gość
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 28, 2011, 17:58 »
a właściwie nie tyle co dziwne a raczej ciekawe, to że są to osoby głęboko wierzące (choć często w jakiś dziwaczny sposób). Nie wiem czy to może mieć jakiś związek, czy to tylko wynika z przewagi liczebnej ludzi wierzących.

Twoje przemyślenia są interesujące. Ale zastanawia mnie określenie "wierzący". To bardzo ogólne pojęcie zostało "zaburzone" w naszej kulturze i jest automatycznie w domyśle wiązane z religiami, a już zwłaszcza z wiarą w jakiegoś boga. Nigdy nie jestem pewien o co w takich sytuacjach chodzi, jeśli ktoś mnie np. pyta czy jestem wierzący. To tak jakby spytać się np. "czy jesteś palący?" i uzyskanie odpowiedzi na to pytanie byłoby jednoznaczne z paleniem papierosów tylko jednej marki. Zauważmy, że palić można nie tylko papierosy, nie wspominając o setkach ich marek, ale można palić np. cygara lub fajkę. Takimi dziwnymi chwytami jesteśmy uwodzeni, że nawet przestajemy zwracać uwagę na znaczenie pojęć. Istnieje również dziwne przekonanie, że trzeba w coś wierzyć, albo trzeba być zwolennikiem jakiejś teorii. Ludzie wolą zaakceptować byle jaką teorię, niż brak jakiejkolwiek. To tak gwoli ścisłości. Cóż, ja jestem raczej filozoficznym zwolennikiem wszechogarniającego agnostycyzmu ale przyznam, że nie bardzo widzę sens w czymś innym poza odwoływaniem się do rozumu. Rozum to jest jak na razie nasze najlepsze narzędzie / instrument badania dostępnego nam świata. Pozostaje nam chyba tylko nadzieja, że w przyszłości większość ludzi będzie zdolna do głębszej refleksji niż ślepe przyjmowanie ideologii. Nie śmiem wymagać aby przeciętny Kowalski był swoistego rodzaju mistycznym psychonautą dążącym do zwiększenia własnej inteligencji, na początek przydałaby się chociaż odrobina zrozumienia podstaw nauki. Przede wszystkim podstaw, bo to nie ważne czy ktoś jest urzeczony czy zdegustowany nauką jeśli nie rozumie na czym została zbudowana.

Co do fraktali to na sam początek mogę polecić Ci film - Ukryty wymiar - Fraktale, dodam, że z mojego ulubionego i chyba najlepszego kanału w telewizji. Można zawsze poszperać coś w Wikipedii. Aby zrozumieć nieco matematycznych podstaw możesz zajrzeć na MiNIWykłady - [Świat fraktali], [Wymiar Minkowskiego]. Jeśli już nieco zapoznasz się materiałem, możesz zacząć generować i eksplorować fraktale samodzielnie w programach komputerowych takich jak Xaos, lub Gnofract 4D, Mandelbulber. Dzisiejsze komputery dają wielkie pole do popisu w tej dziedzinie a nie doceniamy tego. Rzuć okiem na ten fragment nagrania z 1988: [link]. Arthur C. Clark mówi, że wygenerowanie tego fraktala zajęło 22h obliczeń.

Dalej w temacie tego wątku - możemy sobie wyobrażać, dywagować i wszystkie koncepcje są możliwe w rozważaniach teoretycznych. Bardzo prawdopodobne, że istnieje coś na wzór sfer Dysona i tak dalej. Bardzo wiele możliwości uwzględnia sam paradoks Fermiego. Mnie natomiast zastanawia czy przypadkiem przeszkodą nie są same prawa fizyki? Że np. prawa fizyki nie pozwolą na rozprzestrzenienie się cywilizacji tak aby "w relatywnie krótkim czasie, wszędzie byłoby jej pełno". Być może - nie cywilizacje będą się same ograniczać a prawa rządzące naszym wszechświatem nigdy nie pozwolą na taką wielkoskalową ekspansję. To jest taka bardziej pesymistyczna wizja.

EDIT: Dorzucam jeszcze wideo, wiążące się w pewnym sensie z fraktalami: []
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2012, 23:57 wysłana przez Radek68 »

Offline Szaniu

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1699
  • Szepty Ziemi.
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 01, 2011, 14:37 »
Ciekawe to tematy. Przed chwilą znalazłem taki schemat ukazujący rozwój naszej cywilizacji (pod względem wytwarzanej energii, która jest wskaźnikiem dla skali Kardasheva). Jak widać jeszcze jesteśmy Typem 0 (73%) :
Właśnie przeczytałem, że to nie są procenty. Byłoby to zbyt optymistyczne ^^.
Cytuj
Według wzoru zaproponowanego przez amerykańskiego astronoma Carla Sagana, ludzka cywilizacja jest na etapie 0,72 (jest to wartość w skali logarytmicznej), gdyż wykorzystujemy 0,16% całkowitej energii, jaka jest dostępna na Ziemi. Zatem cywilizacja ludzka nie osiągnęła nawet kategorii pierwszej.
Wygląda więc na to, że nie tak prędko staniemy się Typem 1 :).


Dzięki Axion za garść linków. Dziś na pewno trochę obejrzę i poczytam :).
Nie śmiem wymagać aby przeciętny Kowalski był swoistego rodzaju mistycznym psychonautą dążącym do zwiększenia własnej inteligencji, na początek przydałaby się chociaż odrobina zrozumienia podstaw nauki.
Mogłoby się wydawać, że ku temu zmierzamy. Choć i ja często widzę dokładnie odwrotny trend. Warto więc działać i chociażby wspierać jakkolwiek takie portale jak np. kosmonauta.net :).

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2413
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 01, 2011, 16:57 »
Właśnie przeczytałem, że to nie są procenty. Byłoby to zbyt optymistyczne ^^.

Procenty, i owszem. Byle pamiętać czego procenty.

Cytuj
Wygląda więc na to, że nie tak prędko staniemy się Typem 1 :).

Według różnych ocen - od 100 do 200 lat.

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2413
Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 01, 2011, 17:13 »
Dalej w temacie tego wątku - możemy sobie wyobrażać, dywagować i wszystkie koncepcje są możliwe w rozważaniach teoretycznych. Bardzo prawdopodobne, że istnieje coś na wzór sfer Dysona i tak dalej. Bardzo wiele możliwości uwzględnia sam paradoks Fermiego. Mnie natomiast zastanawia czy przypadkiem przeszkodą nie są same prawa fizyki? Że np. prawa fizyki nie pozwolą na rozprzestrzenienie się cywilizacji tak aby "w relatywnie krótkim czasie, wszędzie byłoby jej pełno". Być może - nie cywilizacje będą się same ograniczać a prawa rządzące naszym wszechświatem nigdy nie pozwolą na taką wielkoskalową ekspansję. To jest taka bardziej pesymistyczna wizja.

Nie ma fundamentalnych przeszkód, które by uniemożliwiały podróże po Galaktyce (nawet w tej chwili to robimy). Znane są przykłady ciał niebieskich (np. gwiazda S2), poruszających się po Galaktyce z całkiem przyzwoitymi prędkościami (kilku tysięcy km/s). Warunki poza US mogą być zabójcze dla człowieka, ale cywilizacja nie musi rozprzestrzeniać się poprzez życie biologiczne.

Co do paradoksu Fermiego, to owszem, wyjaśnień jest wiele, ale tylko 2-3 zadowalające.
« Ostatnia zmiana: Marzec 01, 2011, 17:17 wysłana przez Borys »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Michio Kaku chce Wam coś powiedzieć ;-)
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 01, 2011, 17:13 »