Autor Wątek: Film "Gravity"  (Przeczytany 13777 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Air Q

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1895
Odp: Film "Gravity"
« Odpowiedź #45 dnia: Maj 12, 2014, 17:14 »
Dlaczego lekarz medycyny robi upgrade HST, a nie inżynier elektroniki? Wystarczyło dosłownie kilka rzeczy zmienić i można byłoby to pogodzić i na jedno by wyszło.
Nawiązanie do astronauty: http://en.wikipedia.org/wiki/Story_Musgrave ? Choć on też studiował przedmioty ścisłe.

I najgorzej wyglądający moment w filmie moim zdaniem, latanie z gaśnicą. Ok, być może można to robić teoretycznie, bo czemu nie? Ale wyglądało to trochę komicznie. Zbyt dynamicznie, za szybko jak dla mnie, za dużo tego kręcenia itd.
  8)
"One could write a history of science in reverse by assembling the solemn pronouncements of highest authority about what could not be done and could never happen."
http://qt.exploratorium.edu/mars/opportunity
Sprawdź SOL: http://www.greuti.ch/oppy/html/filenames_ltst.htm

Offline NilQ

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 841
Odp: Film "Gravity"
« Odpowiedź #46 dnia: Maj 12, 2014, 17:50 »
Obejrzałem sobie jeszcze raz ostatnio. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to... kupa błędów w polskich napisach. Praktycznie co zdanie to nie dość, że błędy merytoryczne to jeszcze kiepski kontekst. Pobrałem sobie normalne napisy angielskie, ale chciałbym znajomemu podrzucić film z polskimi ale poprawnymi. Może ktoś się doszukał takich?
Oglądałem film 3 razy. Dwa z napisami (każde "innej" produkcji) i z lektorem. I rzeczywiście za każdym razem odbiór filmu jest trochę inny. No ale w sumie tak jest z każdym filmem.

Scena śmierci Kowalskiego omówiona przez jakiegoś kolesia po lotnictwie na forum filmwebu. Moim zdaniem coś jest na rzeczy, Kowalski na mimośrodzie itd. ale scena po prostu trwa za długo. Może wystarczyło wszystko przyśpieszyć, deczko zmienić i wyglądałoby to dużo bardziej realistycznie.
Też to czytałem. Chodzi o to, dlaczego jakaś siła "ciągnęła" Kowalskiego w kosmos. Ciekawe, że jak Stone go puściła, to na nią mimośród już nie działał.

I najgorzej wyglądający moment w filmie moim zdaniem, latanie z gaśnicą. Ok, być może można to robić teoretycznie, bo czemu nie? Ale wyglądało to trochę komicznie. Zbyt dynamicznie, za szybko jak dla mnie, za dużo tego kręcenia itd.
Wydaje mi się, że taka mała gaśnica powinna wyczerpać się znacznie szybciej, niż to jest pokazane w filmie. Ale z drugiej strony to tylko film, a karkołomne sceny są potrzebne, by przyciągnąć widzów.

Moim zdaniem film jest mimo wszystko bardzo dobry, tym bardziej, jak na kasową produkcję Hollywood, gdzie wiadomo, co najbardziej się liczy. Jest trochę błędów i niejasności, no i oczywiście musieli wstawić ckliwą historyjkę. Jeszcze co mi trochę przeszkadza, to zbyt rozpoznawalni aktorzy - szczególnie Clooney. Ciężko mi go strawić jako astronautę, gdyż pierwsze co, kojarzy mi się z innymi filmami. A najbardziej dobijają mnie porównania z Armageddonem (i naprawdę jest wielu, którzy uważają ten drugi za lepszy ???).

Offline maackn

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 171
  • OLX'em i metanem!
Odp: Film "Gravity"
« Odpowiedź #47 dnia: Styczeń 21, 2015, 00:04 »
Witam
Pozwolę sobie odkurzyć wątek pierwszym moim wpisem na forum.
Trafiłem właśnie przypadkiem na wywiad z Chrisem Hadfieldem. Pod koniec wywiadu wyraził on swoją opinię o filmie „Gravity”, niezbyt pochlebną zresztą.
Załączam link mając nadzieję że nie łamię zasad forum.
http://foch.pl/foch/1,132039,17276932,Chris_Hadfield__Astronauci_nie_licza_na_szczescie.html#NiePrzeg

Maciek

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Film "Gravity"
« Odpowiedź #47 dnia: Styczeń 21, 2015, 00:04 »