Autor Wątek: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach  (Przeczytany 186056 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 617
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #150 dnia: Grudzień 28, 2016, 16:40 »
Biegun północny z temperaturą bliską topnienia
24.12.2016

W rejonie bieguna północnego temperatury prawie osiągnęły poziom topnienia - poinformował Norweski Instytut Meteorologoczny, na który powołuje się agencja Reutera. Zazwyczaj o tej porze roku temperaturara była zbliżona do minus 30 st. C.

Szacowana temperatura powietrza na biegunie północnym, według danych Norweskiego Instytutu Meteorologicznego, podanych przez agencję Reutera, wyniosła dziś w południe minus 4 st. C. Towarzyszyły jej niewielkie opady śniegu. Tymczasem zwykle o tej porze roku temperatura w tym regionie wynosiła niemal minus 30 st. C!
 
Na biegunie północnym nie ma stacji pogodowych. Jednak z danych pozyskanych z boi meteorologicznej, znajdującej się na północ od Spitsbergenu na Oceanie Arktycznym wynika, że temperatura w jej okolicy wynosiła w czwartek 0 st. C. 

Więc aktualnie jest tak, że temperatura na biegunie północnym jest mniejsza od temperatury w Polsce o mniej więcej 5 stopni.
A jeżeli normalnym stanem bez globalnego ocieplenia, jest to że na biegunie północnym ma być minus 30 stopni, to znaczy że w Polsce bez globalnego ocieplenia, by było teraz minus 25 stopni?

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24960
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #151 dnia: Grudzień 31, 2016, 11:59 »
Fizyk: zmiany klimatu nie oznaczają, że śniegu pada mniej
30.12.2016

Największe opady śniegu mają miejsce w temperaturze bliskiej zera stopni, dlatego obserwowane na świecie zmiany klimatu niekonieczne powodują, że pada mniej białego puchu - mówi PAP prof. Szymon P. Malinowski z Zakładu Fizyki Atmosfery UW.

"Zmiany klimatu niekoniecznie powodują, że śniegu pada mniej. Największe opady śniegu mają miejsce w temperaturze bliskiej zera stopni Celsjusza. Wtedy pary wodnej w atmosferze, która może się skrystalizować w postaci śniegu, jest najwięcej" - wyjaśnia w rozmowie z PAP prof. Malinowski.
 
Dlatego - jak opowiada - gdy nastąpi ocieplenie, np. z minus 30 st. do minus 20 st. C., nie musi to wcale oznaczać, że w danym rejonie spadnie mniej śniegu.
 
"Tam może wręcz padać więcej. Natomiast w miejscu, gdzie ociepliło się z minus 2 do plus 2 st. C - to, co dotychczas padało z nieba jako śnieg, spadnie jako deszcz" - mówi.

Naukowiec zauważył, że w kontekście zmieniającego się klimatu można natomiast śledzić inną zależność dotyczącą śniegu. "Możemy zaobserwować zmiany dotyczące pokrywy śnieżnej - czyli tego śniegu, który spadł na ziemię i na niej dłużej zalega. Ten obszar z biegiem czasu zmniejsza się" - mówi prof. Malinowski.
 
Taka tendencja jest szczególnie widoczna na półkuli północnej, gdzie śnieg może zalegać na powierzchni, bo jest tam więcej stałego lądu - zauważa fizyk. "Na tym obszarze bardzo wyraźnie widzimy postępujący zanik pokrywy śnieżnej w miarę zmian klimatu" - dodaje.
 
Zdaniem naukowców proces zaniku pokrywy śnieżnej oraz lodowej ma olbrzymi wpływ na środowisko naturalne, zwłaszcza na terenie Oceanu Arktycznego. Pokrywa śnieżna i pływający lód odbijają bowiem promieniowanie słoneczne, a tym samym - spowalniają dopływ energii do powierzchni ziemi, a co za tym idzie - proces topnienia lodu czy ogrzewania gruntu. Jak podkreśla naukowiec, jest to szczególnie ważne na wiosnę, po zimie polarnej - śnieg jest naturalną barierą ochronną osłaniającą lód i wieczną zmarzlinę przed topnieniem.
 
"Obecnie w Polsce niekoniecznie pada mniej śniegu, ale raczej topnieje on szybciej, niż w przeszłości. Pokrywa śnieżna zalega znacznie krócej i na coraz mniejszym obszarze" - podsumowuje naukowiec.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412523,fizyk-zmiany-klimatu-nie-oznaczaja-ze-sniegu-pada-mniej.html

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 617
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #152 dnia: Grudzień 31, 2016, 13:21 »
"Obecnie w Polsce niekoniecznie pada mniej śniegu, ale raczej topnieje on szybciej, niż w przeszłości. Pokrywa śnieżna zalega znacznie krócej i na coraz mniejszym obszarze" - podsumowuje naukowiec.

Ja nie wiem o której części Polski jest tu mowa,  ale jeśli chodzi o mnie, to patrząc przez ostatnie 20 lat, to widze że jest coraz cieplej, i śniegu pada coraz mniej.


Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8613
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #153 dnia: Grudzień 31, 2016, 13:28 »
Ja nie wiem o której części Polski jest tu mowa,  ale jeśli chodzi o mnie, to patrząc przez ostatnie 20 lat, to widze że jest coraz cieplej, i śniegu pada coraz mniej.

Robku pierwszy raz na tym wątku zgodzę się z tym co napisałeś  :D Ja mam identyczne wrażenie  :)

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #153 dnia: Grudzień 31, 2016, 13:28 »

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 23357
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #154 dnia: Grudzień 31, 2016, 14:48 »
Jedna z moich ulubionych stron:
http://zoz.cbk.waw.pl/snieg/
co prawda tylko do 2004 roku, ale warto to zobaczyć, jaka jest zmienność ze śniegiem.

Najwięcej śniegu można się spodziewać w późnym styczniu - ciekawe jak to teraz będzie.

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24960
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #155 dnia: Styczeń 01, 2017, 19:11 »
Ocieplenie przyspiesza migrację ptaków
01.01.2017

Im bardziej ociepla się klimat, tym wcześniej migrujące ptaki docierają na swoje tereny lęgowe - informują naukowcy w “Journal of Animal Ecology”.

Jak wykazał Takuji Usui z Edinburgh University, każdy stopień globalnego ocieplenia przyspiesza średnio o jeden dzień przylot ptaków na ich letnie tereny lęgowe.
 
Analiza zapisów dokonywanych zarówno przez specjalistów, jak i amatorów w ciągu ostatnich 300 lat dotyczyła setek gatunków na pięciu kontynentach.
 
Naukowcy mają nadzieję, że wyniki badań pomogą przewidzieć reakcje poszczególnych gatunków na zmiany środowiskowe w przyszłości.
 
Przybycie na tereny lęgowe w niewłaściwym czasie może mieć poważne konsekwencje. Nawet kilka dni różnicy sprawia, że ptaki nie mogą skorzystać z maksymalnej dostępności kluczowych zasobów, takich jak pożywienie i miejsca lęgowe. Zbyt późne przybycie na opóźnia wyklucie się piskląt i zmniejsza ich szanse na przeżycie.
 
Najbardziej narażone są gatunki migrujące na duże odległości, a przy tym mniej wrażliwe na wzrost temperatury. Inne ptaki zyskują nad nimi przewagę, wcześniej zajmując lęgowiska. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412558,ocieplenie-przyspiesza-migracje-ptakow.html

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 617
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #156 dnia: Styczeń 01, 2017, 19:29 »
Jedna z moich ulubionych stron:
http://zoz.cbk.waw.pl/snieg/
co prawda tylko do 2004 roku, ale warto to zobaczyć, jaka jest zmienność ze śniegiem.

To jest moja ulubiona animacja odnośnie Arktyki.
https://www.youtube.com/watch?v=FDRnH48LvhQ&feature=youtu.be&t=1
Szkoda że nie ma takich samych filmików odnośnie śniegu na terenie Polski.

Najwięcej śniegu można się spodziewać w późnym styczniu - ciekawe jak to teraz będzie.

Ostatnie dwa lata, to u mnie jest susza, i w zimie i w lato nie pada za specjalnie dużo, więc bym się za wiele nie spodziewał.
Jeszcze z 10 lat temu, to praktycznie w każdą zime potrafiłem się na drodze samochodem w śniegu zakopać  ;D teraz to już tego nie ma.


Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24960
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #157 dnia: Styczeń 02, 2017, 16:00 »
Zdroworozsądkowe obserwacje ilości opadów śniegu mogą być zawodne. Ciekawe jak wyglądają długoletnie statystyki ?  Zdarzają się przecież ekstremalne opady śniegu. Pamiętam jak bodaj w marcu 2005 pokonywałem pieszo dłuższy kawałek drogi brodząc dosłownie po kolana w śniegu. Tylko dzięki drzewom rosnącym na poboczach drogi można było zlokalizować trakt.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 02, 2017, 16:02 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24960
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #158 dnia: Styczeń 02, 2017, 16:00 »
Polityka klimatyczna jednym z priorytetów resortu środowiska w 2017 r.
02.01.2017

Przygotowania do szczytu klimatycznego w 2018 r. oraz próba przełożenia globalnej polityki klimatycznej na rozwiązania unijne - będą priorytetami ministerstwa środowiska w nowym roku, poinformował PAP rzecznik resortu Paweł Mucha.

Mucha przypomniał, że podczas listopadowego szczytu klimatycznego ONZ w Marrakeszu zapadła decyzja, że Polska będzie organizatorem 24. szczytu w 2018 r.
 
"Będzie to bardzo ważna konferencja, ponieważ na niej zapadać będą decyzje co do szczegółowego wdrożenia porozumienia paryskiego, które zacznie obowiązywać od 2020 r." - podkreślił rzecznik. (...)

Według zapowiedzi ministra Jana Szyszko w nowym roku mamy też poznać miejsce, w którym odbędzie się szczyt klimatyczny w Polsce. Prawdopodobnie wiosną przyjadą do naszego kraju przedstawiciele sekretariatu Konwencji klimatycznej ONZ i przy wsparciu resortu środowiska zdecydują o wyborze tej lokalizacji. Do tej pory nasz kraj dwukrotnie organizował szczyt: w Poznaniu 2008 r. i w Warszawie w 2013 r. (...)

Minister Szyszko dodawał, że Polska nie zgadza się ze stanowiskiem prezentowanym przez niektóre państwa UE, w tym Francję, które twierdzą, że "redukcja emisji będzie tym bardziej wydajna, im bardziej droższa będzie jedna jednostka emisji". "My się z tym nie zgadzamy i uważamy, że trzeba być bardziej efektywnym i bardziej myśleć o rzeczach związanych ze zrównoważonym rozwojem (...) zahamowaniem degradacji gleb, lasów. Tego nie da się zrobić bez pochłaniania CO2. (CO2) Jest tym gazem, który ma służyć regeneracji układów przyrodniczych" - mówił minister. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412571,polityka-klimatyczna-jednym-z-priorytetow-resortu-srodowiska-w-2017-r.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24960
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #159 dnia: Styczeń 07, 2017, 16:09 »
Scientists consider the effects of coastal erosion in the Arctic
"We can until now only guess the implications for the food chain," said geoscientist Michael Fritz.
By Brooks Hays   |     Jan. 4, 2017


An eroding cliff line along the coast of Canada's Herschel Island. Photo by Alfred Wegener Institute

POTSDAM, Germany, Jan. 4 (UPI) -- As temperatures warm in the Arctic, costal tundra is thawing, crumbling and falling into the ocean. It's a phenomenon researchers in Germany suggest deserves greater scientific attention.

In a new report published in the journal Nature Climate Change , scientists with the Alfred Wegener Institute call on the polar research community to undertake a systematic investigation of the effects of coastal erosion on biological systems in the shallows of the Arctic.

"A holistic and transdisciplinary approach is urgently required to investigate the physical and socio-economic impacts of collapsing coastlines in the Arctic nearshore zone," they wrote in the new paper.

The erosion is most obvious in the summer, as permafrost thaws. Trails of muddied water can be seen stretching a mile or more into the ocean. During the winter, the ice keeps the sediment intact, but as it melts in the spring and summer, the earth crumbles and slides down the seaside cliffs. The mudslides are carried into the sea by the waves, releasing nutrients and pollutants into the shallows.

"We can until now only guess the implications for the food chain," geoscientist Michael Fritz said in a news release.
http://www.awi.de/nc/en/about-us/service/press/press-release/when-the-arctic-coast-retreats-life-in-the-shallow-water-areas-drastically-changes.html "To date, almost no research has been carried out on the link between the biogeochemistry of the coastal zone and increasing erosion and what consequences this has on ecosystems, on traditional fishing grounds, and thus also on the people of the Arctic."

In the new paper, researchers outlined the ways collapsed permafrost can affect coastal ecosystems. As the plant and animal matter is broken down, significant amounts of greenhouse gases are released. The released nutrients can also fuel algal blooms, creating low-oxygen zones. The addition of carbon can boost ocean acidity. Deposited sediment can also augment the topography of the seabed.

The research team responsible for the new report suggest all of these effects will be amplified as temperatures warm and as sea levels rise, pulling more sediment from the coastal cliffs.

"We believe that the erosion of the Arctic coasts will increase drastically as a result of rising temperatures, the shrinking of the protective sea ice cover, and the rising sea level," researchers concluded.

Źródło: http://www.upi.com/Science_News/2017/01/04/Scientists-consider-the-effects-of-coastal-erosion-in-the-Arctic/9701483554251/

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24960
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #160 dnia: Styczeń 09, 2017, 19:20 »
Badania nad nornikami pomocne w prognozie ich zachowań w obliczu zmian klimatu
09.01.2017

Istnieją dwie, a nie jak dotychczas sądzono jedna linia filogenetyczna nornika zwyczajnego - wykazały badania doktorantki Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży. Wiedza ta pozwoli w przyszłości np. prognozować jak mogą się zachowywać te i inne małe ssaki w obliczu zmian klimatu.

"Moje badania są wprawdzie badaniami podstawowymi, ale na pewno będzie można je wykorzystać w innych dziedzinach. Badania terenowe pokazały na przykład, że nornik był kiedyś powszechnie występującym gatunkiem w Polsce, obecnie coraz trudniej jest go spotkać" - powiedziała PAP Joanna Stojak, która pisze doktorat pod kierunkiem prof. Jana M. Wójcika.
 
Badania dotyczą wpływu tzw. refugium karpackiego na współczesne wzorce rozmieszczenia linii filogenetycznych oraz strukturę genetyczną różnych gatunków małych ssaków. "Zebranie prób z obszarów refugium karpackiego i z terenów je otaczających - czyli z obszaru Polski, europejskiej części Rosji, Białorusi, Rumunii, Mołdawii, Ukrainy, Czech, Węgier, Słowenii i Serbii - pozwala na odtworzenie prawdopodobnych scenariuszy poglacjalnych dróg kolonizacji Europy środkowej i wschodniej" - wyjaśnia Joanna Stojak.
 
Refugia glacjalne to obszary, gdzie mogły się udać gatunki w momencie, gdy rozpoczęło się zlodowacenie i klimat znacznie się ochłodził. W tym konkretnym przypadku chodzi o ostatnie zlodowacenie. Powolne wycofywanie się lodowca z terenu Pojezierza Wielkopolskiego, Kujaw, Pojezierza Pomorskiego, Mazurskiego i Suwalszczyzny na północ rozpoczęło się dopiero około 19 tys. lat temu. Procesy takie jak te, znacznie zmieniają klimat w skali globalnej. Dopiero po zniknięciu lodowca rozpoczął się powolny proces ponownego zasiedlania tych terenów przez różne gatunki - tłumaczy Joanna Stojak. Jedno z takich refugiów nazywane karpackim znajdowało się na terenie kotliny Panońskiej.
 
Doktorantka prowadziła badania genetyczne nad nornikami. Były to - jak powiedziała - pierwsze takie badania prowadzone na terenie Polski i na obszarach Europy środkowej i wschodniej z wykorzystaniem tego gatunku. "Z tego obszaru było przebadanych do tej pory może pięć prób i stwierdzono, że mamy tylko jedną linię filogenetyczną nornika zwyczajnego, a ja udowodniłam, że są dwie: wschodnia i centralna" - powiedziała Joanna Stojak.
 
Dodała, że ponadto do tej pory przypuszczano, że linia wschodnia norników przybyła z Bałkanów, a gdy okazało się, że jest inaczej, kwestia pozostawała nierozstrzygnięta. "Moje badania sugerują, że jedna z nich przybyła z tzw. refugium karpackiego, druga najprawdopodobniej z Alp. Strefa kontaktów między liniami znajduje się w Polsce północno-zachodniej i jest to dlatego ciekawe, że w Polsce mamy wiele różnych linii kontaktu różnych gatunków, zatem nie tylko tego nornika" - podkreśla badaczka. Dodaje przy tym, że z badań wynika, że linia wschodnia dotarła z Karpat nie tylko do Polski, ale także na obszary Rumunii, Serbii, Węgier, Czech czy Rosji. Badania pokazały także, że norniki z linii wschodniej rozpoczęły tę ekspansję ok. 10 tys. lat temu.
 
Stojak tłumaczy, że zdobyta wiedza pozwala odkrywać potencjalne odpowiedzi na pytania jak gatunki reagują na zmiany w środowisku. "Pozwala nam nie tylko poznać przeszłość, ale także stworzyć prognozy na przyszłość. Wiemy, że żyjemy obecnie w czasach, gdzie klimat zmienia się. Dzięki temu, że wiemy jak gatunki reagują na ocieplenie albo ochłodzenie klimatu, możemy przewidzieć jak zareagują w przyszłości" - powiedziała Stojak. Wyjaśniła, że chodzi o to, że w grę może wchodzić potencjalne wymieranie gatunków, przesuwanie się zasięgu populacji na inne tereny, opuszczanie pewnych terenów przez gatunek.

 
Dodała, że co prawda jej badania dotyczą jedynie nornika, ale zaznacza, że wyniki można przełożyć również na prognozowanie zmian w populacjach innych małych ssaków. Wskazała, że badanie tych prognoz to osobne zagadnienie nazywane genetyką krajobrazową lub prognozowaniem nisz ekologicznych.
 
Nornik zwyczajny preferuje nieużytki i pola uprawne, bywał nawet uważany za szkodnika - podkreśla badaczka. Zauważyła jednak, że nornika obecnie w wielu miejscach trudno jest spotkać, bo - jak to określiła - "najwyraźniej" może być wypierany przez inne gatunki, np. często obserwowaną podczas badań terenowych mysz zaroślową. "Pytanie więc, czy przypadkiem nie obserwujemy już teraz przesuwania się lub zawężania zasięgu występowania tego gatunku" - dodała Joanna Stojak.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412633,badania-nad-nornikami-pomocne-w-prognozie-ich-zachowan-w-obliczu-zmian-klimatu.html
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2017, 22:11 wysłana przez Radek68 »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24960
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #161 dnia: Styczeń 11, 2017, 11:40 »
Góra lodowa wielka jak wyspa Bali wkrótce oderwie się od Antarktydy
11.01.2017

 Góra lodowa o powierzchni 5000 km kw w najbliższym czasie oderwie się od Lodowca Szelfowego Larsena – ostrzegają naukowcy. O ich prognozach informuje BBC.

Naukowcy z British Antarctic Survey od dawna prowadzą badania nad lodowcami szelfowymi – zarówno od góry, jak i od dołu (metodami sejsmicznymi). Chodzi o zrozumienie przyczyn oraz następstw raptownych zmian obserwowanych w tym regionie świata.
 
Lodowiec szelfowy to część lądolodu, „wystająca” poza jego główną, opartą na twardym podłożu masę. Taki lodowiec unosi się swobodnie na powierzchni wody, a jego znacznie większa podstawa jest zanurzona.
 
Powierzchnia lodowca szelfowego jest prawie całkiem płaska. Gruby lód kończy się stromym klifem lodowym (czoło lodowca), od którego odrywają się góry lodowe. Ciepła woda dopływająca od strony lodowca powoduje odrywanie się od czoła lodowca gór lodowych – czyli tak zwane cielenie (calving). W tym samym czasie na zwolnione miejsce z prędkością setek metrów na rok napływa nowy lód (strumienie lodowe). Lód spływa pod wpływem grawitacji, a także dzięki „smarującemu” działaniu wody od spodniej strony lodowca.
 
Zimniejsze powietrze spływające od strony lodowca to tak zwane wiatry katabatyczne. Odsuwają one lód morski od czoła lodowca, a nawet potrafią tworzyć naturalne „przeręble” (połynie).
 
Lodowiec Szelfowy Larsena, o szerokości 350 kilometrów, to najbardziej wysunięty na (cieplejszą) północ szelf lodowy Antarktydy. Oderwanie się fragmentu o powierzchni 5000 kilometrów kwadratowych może przyspieszać dalszy rozpad szelfu. Topnienie lodu unoszącego się na powierzchni oceanu praktycznie nie wpływa na poziom wody, jednak ewentualny rozpad lodowca szelfowego zwolni miejsca dla szybszego napływu lodu z lądu, co znacząco podniesie poziom wody w oceanie.
 
Wcześniej istniejące, położone nieco bardziej na północ niż Larsen C lodowce Larsen A oraz Larsen B rozpadły się odpowiednio w roku 1995 i 2002, co przyspieszyło napływ lodu. Dlatego właśnie naukowcy z niepokojem obserwowali Larsena C. Ze względu na możliwość pęknięcia lodu, nie zakładali na nim stałej bazy, tylko latali samolotem. Dzięki satelitom European Sentinel pęknięcia mogą być także śledzone z orbity w dzień i w nocy, niezależnie od zachmurzenia. W grudniu znana od dziesięcioleci szczelina powiększała się najszybciej w historii, przesuwając o 18 kilometrów w kilka tygodni. Wystarczy mniej niż 20 kilometrów, aby góra lodowa – jedna z dziesięciu największych w historii – oderwała się od szelfu. Nie ma bezpośrednich dowodów, że to skutek ocieplenia klimatu, jednak naukowcy uważają, że przyspieszyło ono cielenie lodowców.(PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412657,gora-lodowa-wielka-jak-wyspa-bali-wkrotce-oderwie-sie-od-antarktydy.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24960
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #162 dnia: Styczeń 15, 2017, 23:52 »
Напекло: 2016 год грозит стать самым жарким за всю историю
11.01.2017 (обновлено: 17:30 11.01.2017)

МОСКВА, 10 янв— РИА Новости. В понедельник вечером Национальная администрация по вопросам океана и атмосферы США (NOAA) – организация, которая, в том числе, наблюдает за климатом на планете, сообщила, что, согласно их данным, 2016-й год для Америки стал вторым самым теплым годом за всю историю наблюдений. Скорее всего, глобально на Земле прошедшие 365 дней окажутся самыми теплыми за 120 лет наблюдений – по крайней мере, предварительные данные говорят именно об этом.



https://ria.ru/science/20170111/1485416366.html

In 2016, the contiguous United States (CONUS) average temperature was 54.9°F, 2.9°F above the 20th century average. This was the second warmest year for the CONUS, behind 2012 when the annual average temperature was 55.3°F. This marks the 20th consecutive year that the annual average temperature for the CONUS was above the 20th century average. The last year with a below-average temperature was 1996. Since 1895, the CONUS has observed an average temperature increase of 0.15°F per decade.



Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24960
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #163 dnia: Styczeń 18, 2017, 12:06 »
Szczecińscy geolodzy rozszerzają zakres badań w Azji
18.01.2017

Dwa projekty, które mają na celu wyjaśnienie globalnych zmian klimatycznych, rozpoczynają geolodzy z Uniwersytetu Szczecińskiego. Naukowcy planują badania próbek osadów z Morza Południowochińskiego oraz Oceanu Indyjskiego.

Międzynarodowy zespół badawczy pod kierunkiem prof. Jana Eduarda Harffa w lutym br. planuje kolejny wyjazd na wyspę Hainan na Morzu Południowochińskim, gdzie prowadzone są badania nad dawną deltą rzeczną, zasłoniętą osadami gromadzącymi się na dnie morskim od kilkudziesięciu tysięcy lat.
 
„Od 2012 r. naukowcy z Uniwersytetu Szczecińskiego współpracują z pracownikami z Morskiego Oddziału Służby Geologicznej w Guangzhou, w prowincji Kanton. Przeprowadzone wspólnie analizy geologiczne oraz geofizyczne doprowadziły nas do stwierdzenia, że znalezione w kopalnej delcie osady rejestrują zmiany klimatyczne zachodzące w ciągu ostatnich kilkudziesięciu tysięcy lat. To unikatowe odkrycie w skali świata” - powiedział prof. Jan Eduard Harff.
 
Szczecińscy geolodzy w czerwcu 2016 r. podczas pobytu w Guangzhou dokonali opisu 100-metrowego rdzenia osadów, przywożąc do Polski 570 próbek osadów. Zdaniem naukowców zbadanie ich, połączone z analizą danych sejsmicznych oraz paleogeomorfologicznych wyspy, pozwoli na oszacowanie zależności między zmianami poziomu morza a procesem powstawania delty. Według prof. Harffa badania te pozwolą wyjaśnić dynamikę globalnych zmian klimatycznych w okresie od 60 do 30 tysięcy lat temu.
 
W projekcie finansowanym przez Narodowe Centrum Nauki obok badaczy z Polski i Chin wezmą udział także naukowcy z Niemiec i Stanów Zjednoczonych.
 
Badacze z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Szczecińskiego rozpoczynają drugi projekt naukowy, który również dotyczy zmian klimatycznych. Zespół pod kierunkiem dr Jakuba Witkowskiego będzie badał zależność między zmianami klimatu a występowaniem okrzemek na przełomie dwóch okresów eocenu i oligocenu, czyli 34 miliony lat temu.
 
„Okres, który badamy to ważna cezura w czasie geologicznym, gdyż wówczas rozpoczyna się epoka lodowcowa, w której teraz żyjemy. Wtedy zaczęło się wielkie zlodowacenie Antarktydy obejmujące cały kontynent. My spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: dlaczego tak się stało?” - wyjaśnił dr Witkowski.
 
Naukowcy zamierzają zbadać jedną z teorii, która mówi, że zmianę klimatu wywołują mikroskopijne organizmy unoszące się biernie w toni wodnej, czyli glony. Spośród nich wybrali do badań okrzemki, które pospolicie występują w wodach morskich a także osadach oceanicznych.
 
„W naukach o Ziemi jest wiele dylematów, co było pierwsze jajko czy kura, nie inaczej jest w tym przypadku. Niektórzy by chcieli, aby zmiana klimatu wywołała wzrost występowania okrzemek, inni mówią, że to okrzemki zmieniły klimat. Chciałbym stanąć z boku i wraz ze swoimi kolegami z wydziału przyjrzeć się temu obiektywnie, dzięki analizie bardzo gęsto pobranych prób geologicznych z Oceanu Indyjskiego” - powiedział dr Witkowski.
 
Jak zaznaczają badacze, organizmy planktonowe potrafią wywierać znaczący wpływ na zmiany klimatyczne na Ziemi. W sprzyjających warunkach fitoplankton może prowadzić proces fotosyntezy przewyższający intensywnością procesy zachodzące we wszystkich lasach deszczowych na całym świecie. Ze względu na to, że fotosynteza wymaga udziału dwutlenku węgla, naukowcy wnioskują, że drobne organizmy roślinne mogą zmieniać zawartość gazów cieplarnianych w atmosferze.
 
Projekt badawczy pod kierunkiem dr Jakuba Witkowskiego został sfinansowany przez Narodowe Centrum Nauki. Pieniądze z grantu będą przeznaczone na zakup potrzebnego sprzętu do badań oraz na ufundowanie stypendium dla jednego magistranta, który napisze pracę w ramach tego projektu” - zaznaczył Witkowski.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412755,szczecinscy-geolodzy-rozszerzaja-zakres-badan-w-azji.html

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 617
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #164 dnia: Styczeń 19, 2017, 17:09 »
„Okres, który badamy to ważna cezura w czasie geologicznym, gdyż wówczas rozpoczyna się epoka lodowcowa, w której teraz żyjemy. Wtedy zaczęło się wielkie zlodowacenie Antarktydy obejmujące cały kontynent.

Puki co cały czas żyjemy w czwartorzędzie który trwa do dziś, a jego efektem jest dość chłodny klimat, przez który cała Antarktyda jest pokryta grubą warstwą lodu.
I kiedy to by miało się zmienić? to gdyby tego globalnego ocieplenia wywołanego przez człowieka nie było, to jeszcze ile milionów lat, by ten czwartorzęd trwał?

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #164 dnia: Styczeń 19, 2017, 17:09 »