Autor Wątek: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach  (Przeczytany 186293 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2415
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #120 dnia: Listopad 14, 2016, 01:15 »
Ręce opadają:
http://info.wiara.pl/doc/3548568.Trump-zlikwiduje-walke-z-ociepleniem-klimatu

Jaką walkę? USA zanotowały nieznaczny spadek emisji CO2 w ciągu ostatniej dekady, ale przyczynił się do tego kryzys i przenoszenie produkcji przemysłowej z USA do krajów ościennych. Globalna emisja cały czas rośnie.

Cytuj
Pan Trump i jego poplecznicy powinni być zmuszeni do obejrzenia tego filmu:
http://www.national-geographic.pl/aktualnosci/leonardo-di-caprio-i-martin-scorsese-ostrzegaja-nas-przed-zaglada-ich-film-bedzie-dostepny-dla-kazdego-juz-w-weekend
Zresztą wszystkim polecam jego obejrzenie!!!

DiCaprio? Teraz najwyraźniej każdy jest specem od klimatu.
« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2016, 01:44 wysłana przez Borys »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24967
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #121 dnia: Listopad 16, 2016, 00:38 »
W Europie powstanie pierwsza platforma danych klimatycznych EO ClimLab
PRZEZ REDAKCJA W DNIU 7 LISTOPADA 2016

Europejska Agencja Kosmiczna planuje rozwinąć nowe środowisko wspierające tworzenie innowacyjnych produktów i usług będących odpowiedzią na zmiany klimatyczne.

EO ClimLab jest międzynarodowym projektem realizowanym na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Uczestniczą w nim firmy z Polski, Rumunii i Czech. Platforma EO ClimLab w Polsce będzie rozwijana w Warszawie i Gdańsku.

EO Clim Lab można traktować jako swego rodzaju “FabLab” – otwartej dla zainteresowanych pracowni umożliwiającej realizację własnych pomysłów. Projekt dostarczy developerom dane, narzędzia oraz wiedzę niezbędną do tworzenia nowych rozwiązań wychodzącym naprzeciw problemom wynikającym z postępujących zmian klimatycznych.

W skład projektu będą wchodzić takie elementy, jak miejsca do pracy co-workingowej, które zostaną stworzone na terenie instytucji badawczo-rozwojowych oraz wirtualne środowisko w chmurze zawierające:

• dane z satelitów obserwacyjnych, ze szczególnym uwzględnieniem satelitów ESA,
• otwarte dane od lokalnych dostawców oraz IoT (Internet of Things),
• możliwości przetwarzania oraz przechowywania danych,
• narzędzia do wizualizacji, programowania oraz przetwarzania,
• zestawy narzędzi developerskich (np. iOS, Android),
• działania edukacyjne zawierającą szkolenia stacjonarne i online (np. akademia EO ClimLab) oraz wsparcie techniczne,
• dedykowane wydarzenia pod marką EOvation (np. hackatony,) łączące deweloperów (podaż) i użytkowników (popyt) z danych sektorów,
• wsparcie finansowe dla pomysłów i zespołów we wczesnej fazie rozwoju.

Platforma EO ClimLab będzie dostępna dla różnych organizacji, takich jak inkubatory, parki technologiczne, lokalne władze i uczelnie, które będą miały dostęp do wszystkich danych oferowanych przez projekt, wraz z fizyczną i wirtualną infrastrukturą oraz wsparciem technicznym na miejscu.

Liderem projektu EO ClimLab jest polska firma Omnilogy, a liderem animacji międzynarodowej Kapitech. W Polsce za część technologiczną i integracyjną platformy odpowiadają Integrated Solutions i Orange Polska ze wsparciem technicznym Blue Dot Solutions, która również będzie prowadzić lokalne działania animacyjne w Gdańsku. Kapitech będzie również odpowiedzialny za lokalne działania na terenie Warszawy. W Pradze implementacją platformy EO ClimLab zajmą się ESA BIC Prague oraz Space Systems Czech, zaś w rumuńskim Cluj-Napoca lokalnymi działaniami zajmą się Indeco Soft, Aries Transilvania oraz Arobs Transilvania.

Źródło: http://kosmonauta.net/2016/11/w-europie-powstanie-pierwsza-analityczna-platforma-danych-klimatycznych-eo-climlab/


EO ClimLab, czyli klimat dla każdego
15.11.2016

Ilość deszczu spadająca w danym miesiącu, przeciętna siła wiatru, nasłonecznienie, wilgotność powietrza, tego typu dane o klimacie w Europie będzie zbierała platforma EO ClimLab, przygotowywana na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej. Informacje z platformy będą dostępne na całym świecie.

Earth Observation ClimLab jest międzynarodowym projektem Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Partnerami projektu są firmy z Polski, Rumunii i Czech. Ma on przygotować gospodarki różnych państw do zachodzących zmian klimatu.
 
"Pierwsza i najważniejsza część projektu to platforma IT, na której będą zebrane dane klimatyczne z różnych źródeł np. dane z satelitów np. Sentinel, poszczególnych europejskich miast: lokalnych stacji pogodowych, IoT, urzędów miast etc. Platforma nie tylko będzie gromadziła dane, ale także umożliwiała ściąganie ich przez użytkowników. Na razie z danych będzie mógł korzystać każdy. Zarówno firmy, jednostki naukowe, jak i studenci, którzy potrzebują ich do swoich badań" - mówi PAP Iuliia Strotska reprezentująca firmę Kapitech - jedną z firm realizujących projekt.
 
Założenia są takie, że z platformy będzie można korzystać na całym świecie. W jej podstawowej wersji udostępniane dane będą dotyczyły Europy, ale planowane są też lokalne wersje dla Czech, Rumunii i Polski. Z danych będą mogły skorzystać np. firmy, które tworzą aplikacje np. dla rolnictwa czy energetyki. Dane dostępne na platformie mają ułatwić tym sektorom przystosowanie się do zmian zachodzących w klimacie. Podstawowa wersja platformy ma powstać w pierwszym kwartale 2017 roku.
 
Platforma ma być "elastyczna", aby programiści mogli dodawać do niej nowe moduły. W ten sposób będzie "rosła" nawet wtedy, gdy projekt się skończy.
 
Jednak EO ClimLab to nie tylko internetowa platforma, ale też portal Lab Academy, który powstanie, aby uczyć korzystania z platformy. Elementem projektu będą też szkolenia dla dzieci i studentów na temat zmian klimatu czy możliwości wykorzystania danych satelitarnych.
 
Trzecia część projektu to tzw. hackatony, szkolenia i konferencje. "W Warszawie przez 18 miesięcy planujemy przeprowadzić osiem hackatonów związanych z tworzeniem serwisów, wykorzystujących dane klimatyczne, skierowanych do różnych branż. Planujemy, aby pierwszy hackaton związany właśnie z rolnictwem, odbył się w marcu 2017 roku w Warszawie" - zapowiada Strotska. (...)
 
PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411969,eo-climlab-czyli-klimat-dla-kazdego.html
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2016, 00:52 wysłana przez Orionid »

velo

  • Gość
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #122 dnia: Listopad 16, 2016, 11:38 »
W pierwszym kwartale następnego roku zarówno w Gdańsku jak i Warszawie odbędzie się cykl spotkań animacyjnych (w formie startupweekendow) związanych z projektem EOClimLab. Jak tylko więcej szczegółów będzie znanych to damy je tu na forum :)

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24967
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #123 dnia: Listopad 17, 2016, 05:56 »
Czarny scenariusz bliskiego zasięgu.
Zapewne można spotkać kontrprognozy bardziej optymistyczne, ale mimo tego negatywne zmiany są już nie do uniknięcia. Można się zastanawiać czy w warunkach gospodarek nakierowanych na coraz wyższy poziom konsumpcji materialnej jest możliwe szybkie odwrócenie niekorzystnych trendów klimatycznych.

Jeśli się czyta takie prognozy to wydaje się priorytetem jak najszybsze przejście na proekologiczne metody funkcjonowania cywilizacji. Ale wymaga to globalnego podejmowania decyzji. Ale zmiana status quo napotyka na opory ze strony grup interesów. Lokalne proekologiczne działania UE są niewystarczające.

Radykalne działania mogą mieć różny wymiar.
Pamiętam opowiadanie chyba z antologii o tytule "1984". Bohaterowie po długiej podróży kosmicznej wracają na Ziemię. Wylądowali w miejscu do tego nieprzeznaczonym, niszcząc jakąś roślinkę. Za zniszczenie dobra rzadkiego wymierzono karę winowajcom w postaci obcięcia ręki. Dopiero potem mogła nastąpić ceremonia powitania kosmonautów.



Do 2100 roku zginie około 80 proc. ludzkości. Jak będzie wyglądał koniec świata?
16 listopada 2016
Przemek Berg

Scenariusz dla Ziemi i ludzkości nie należy do wesołych. Potwierdzają to ostatnie dane Światowej Organizacji Meteorologicznej.

Będzie straszny dla wszystkich zwierząt, a więc także dla ludzi. Jednak inne pytanie jest  jeszcze ważniejsze, a mianowicie: kiedy koniec świata nastąpi?

Znawcy Ziemi i jej klimatu sądzą (dla jasności, nie wszyscy, ale większość z nich), że gwałtowne zmiany klimatyczne i pustynnienie stref, spowodują problemy z wyżywieniem i pitną wodą na skalę światową i to już w końcu tego wieku. Nastąpią masowe migracje i konflikty, w tym najprawdziwsze wojny, o dostęp do tych dóbr. Czyli już niedługo.

Być może tak będzie, a może jakoś kataklizmy nas ominą, tymczasem jednak Światowa Organizacja Meteorologiczna podała wyniki badań temperatury ziemskiej od stycznia do września 2016 r. Są dość zatrważające, okazuje się bowiem, że z 90 proc. prawdopodobieństwem rok 2016 będzie najcieplejszym rokiem od czasów preindustrialnych, a więc od 1880 r. ze wzrostem temperatury ziemskiej o 1,2 stopnie Celsjusza. Do końca roku zostało jeszcze trochę, ale już wiadomo, że do września średnia temperatura ziemska była wyższa o 0,88 stopnia od okresu między 1961 a 1990 rokiem, który dla badaczy klimatu stanowi podstawą porównawczą. Reszta listopada i grudzień już tego raczej nie zmienią.

Czyli zostanie pobity rekord roku 2015, który dotąd był najcieplejszym rokiem i pobił zresztą rekord wzrostu temperatury notowanej w 2014 r. Co rok to rekord i już powoli zaczynamy się przyzwyczajać do tego, że jest i pewnie będzie coraz cieplej. Czy 2017 rok będzie cieplejszy od 2016? Tego jeszcze nie da się obliczyć, ale znawcy uważają, że być może nie. Najgorzej jest na półkuli północnej, przede wszystkim w rejonie arktycznym: w niektórych rejonach rosyjskiej części Arktyki temperatura była w tym roku od 6 do 7 stopni wyższa niż w długoletniej średniej temperatur. W wielu regionach arktycznych i subarktycznych w Rosji, na Alasce i w Kanadzie temperatura ta była o trzy stopnie wyższa. Niedługo Arktyka zniknie.


Pewną „winę” za ten stan rzeczy ponosi prąd El Ninio, ale jego udział we wzroście światowej temperatury to zaledwie 0, 2 stopnia.  Reszta to nasz udział, czyli inaczej mówiąc: bezpośrednim powodem wzrostu temperatury światowej jest działalność człowieka, a dokładniej akumulacja gazów cieplarnianych, wśród których prym wiedzie CO2. Jeśli temperatura będzie wciąż rosnąć, to co z nami będzie? To zależy, o ile wzrośnie; jeżeli podniesie się znacznie, koniec będzie szybki i burzliwy, jeśli mniej, część z nas przetrwa, jednak świat będzie już zupełnie inny niż dzisiaj.

Co na to ojciec ekologii James Lovelock?

Tak –  w skrócie – uważa James Lovelock, wielki brytyjski przyrodnik, autor słynnej hipotezy „Gaia”, wynalazca, futurolog i obrońca środowiska, który wielokroć na łamach różnych pism, w tym bardzo poważnych, naukowych, wypowiadał się na ten temat. Lovelock jest uznawany za założyciela ekologii, choć sam tak nie uważa i wielu tezom oraz akcjom dzisiejszych ekologów się przeciwstawia.

Wszyscy mu jednak wierzą, ponieważ jego poglądy i wynalazki już niejednemu uratowały życie. Początkowo, zasłynął jako wynalazca detektorów rozmaitych cząstek, z których wielokroć korzystały misje NASA. Jednak przydały się one bardzo także do np. wykrywania śladów niebezpiecznych dla zdrowia pestycydów (np. DDT) i można było dzięki nim dowieść tezę, że pestycydy mogą się swobodnie przedostawać się w najdalsze miejsca Ziemi. Zastosowane w jednym miejscu, mogą po latach bardzo szkodzić gdzieś na końcu świata.

To także Lovelock, jako pierwszy wysunął przypuszczenie, że za ubytek warstwy ozonowej w atmosferze odpowiedzialne są masowo stosowane (głównie w urządzeniach chłodzących) freony. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że tym swoim spostrzeżeniem Lovelock uratował nas wszystkich – freony wkrótce zostały zakazane i po latach dziura ozonowa przestała się powiększać, a obecnie okresowo nawet wyraźnie się zmniejsza.

Ponura prognoza dla Ziemi

Nie sądzę – mówił Lovelock w wywiadzie udzielonym czasopismu New Scientist kilka lat temu – byśmy zdołali przetrwać bez kłopotów wzrost temperatury o dwa stopnie – głównie z tej racji, że jest nas na Ziemi zbyt dużo. Jeśli natomiast wzrost ten będzie większy, ok. 4 stopni, wówczas do końca wieku pozostanie nas tylko jedna dziesiąta.

Co się stanie z resztą? Reszta niestety wymrze z braku pożywienia i wody. Już dzisiaj pustynnienie stref staje się problemem i to w obszarach podzwrotnikowych, zresztą w wielu miejscach na Ziemi. Pustynnienie będzie postępować, a w związku z tym zmniejszą się zasoby wodne oraz areały zdolne do prowadzenia upraw mogących wyżywić miliardy.

Zdaniem Lovelock'a zmiany poszły niestety tak daleko, że obecnie ludzkość nie jest w stanie, żadnymi metodami odwrócić niekorzystnych tendencji. Ostatni moment, w którym mogliśmy jeszcze zrobić coś, co miałoby jakieś znaczenie, minął i to 30 lub nawet 40 lat temu. Niewiele nam pomoże, ani tzw. zrównoważony rozwój, ani eksploatowanie odnawialnych źródeł pozyskiwania energii, ani globalnie stosowany recykling itd. To wszystko na nic i może jedynie poprawiać nam samopoczucie.

Szacunki demograficzne przewidują, że ok. roku 2040 ludzkość będzie liczyć ok. 9 miliardów istnień, z tego – zdaniem Lovelocka – około 80 proc. do 2100 roku zginie. Lovelock jednak nie załamuje rąk – uważa, że jeden miliard wcale nie jest gorszy niż dziewięć  miliardów. Sama Ziemia, czyli Gaia przetrwa, ponieważ posiada mechanizmy pozwalające jej skutecznie przystosowywać się do zmian, także tych, które są dziełem człowieka. Jeśli człowiek wymrze, da miejsce innym organizmom, jeśli  jakaś część ludzkości przetrwa, zdaniem Lovelocka też będzie dobrze.

– Odkąd ludzie pojawili się na Ziemi – mówił dla czasopisma The Guardian dwa lata temu – nastąpiło bardzo wiele katastrof podobnych do tej, która wkrótce nas czeka. Jestem przekonany, że te wydarzenia oddzielą ziarno od plew. I w końcu na Ziemi pozostaną ludzie, którzy naprawdę będą ją rozumieć i będą żyć z nią w zgodzie. Jestem optymistą. Będzie tak, jak mówię.

Źródlo:   http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1683578,1,do-2100-roku-zginie-okolo-80-proc-ludzkosci-jak-bedzie-wygladal-koniec-swiata.read                                                           
« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2016, 05:58 wysłana przez Orionid »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #123 dnia: Listopad 17, 2016, 05:56 »

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2415
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #124 dnia: Listopad 17, 2016, 11:19 »
Co się stanie z resztą? Reszta niestety wymrze z braku pożywienia i wody. Już dzisiaj pustynnienie stref staje się problemem i to w obszarach podzwrotnikowych, zresztą w wielu miejscach na Ziemi. Pustynnienie będzie postępować, a w związku z tym zmniejszą się zasoby wodne oraz areały zdolne do prowadzenia upraw mogących wyżywić miliardy.

Jasne, na planecie, której 3/4 powierzchni pokrywa ocean, miałoby nam zabraknąć wody... W tym kontekście dwa artykuły do przemyślenia:
Megascale Desalination. The world’s largest and cheapest reverse-osmosis desalination plant is up and running in Israel.
Aquaculture – protein provider for the world.

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 617
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #125 dnia: Listopad 19, 2016, 23:41 »
Ok, czyli podsumowując, Robku swoją wiedzę opierasz na różnych zasłuchankach i czytankach z internetu. A że najbardziej w oko wpadają te wizje katastroficzne, to generalnie je czytałeś?

Czytam wszystko co mi wpadnie w ręce  8)

Do 2100 roku zginie około 80 proc. ludzkości. Jak będzie wyglądał koniec świata?
16 listopada 2016
Przemek Berg 

To od którego roku zaczną ginąć ci ludzie? bo przecież puki co to liczba ludności sie coraz bardziej zwiększa.

Czyli zostanie pobity rekord roku 2015, który dotąd był najcieplejszym rokiem i pobił zresztą rekord wzrostu temperatury notowanej w 2014 r. Co rok to rekord i już powoli zaczynamy się przyzwyczajać do tego, że jest i pewnie będzie coraz cieplej. Czy 2017 rok będzie cieplejszy od 2016? Tego jeszcze nie da się obliczyć, ale znawcy uważają, że być może nie.

Skąd sie biorą takie zmiany?
Bo przecież skoro klimat sie ociepla, i ostatnich kilka lat było ciepłych, to następny rok też powinien taki być.

Najgorzej jest na półkuli północnej, przede wszystkim w rejonie arktycznym: w niektórych rejonach rosyjskiej części Arktyki temperatura była w tym roku od 6 do 7 stopni wyższa niż w długoletniej średniej temperatur. W wielu regionach arktycznych i subarktycznych w Rosji, na Alasce i w Kanadzie temperatura ta była o trzy stopnie wyższa. Niedługo Arktyka zniknie.

W 2012 mówiono że Arktyka zniknie już w 2015 roku, więc ja bym aż tak w te przepowiednie nie wierzył, bo mamy 2016 rok, i Arktyka cały czas istnieje  8)

Pewną „winę” za ten stan rzeczy ponosi prąd El Ninio, ale jego udział we wzroście światowej temperatury to zaledwie 0, 2 stopnia.  Reszta to nasz udział, czyli inaczej mówiąc: bezpośrednim powodem wzrostu temperatury światowej jest działalność człowieka, a dokładniej akumulacja gazów cieplarnianych, wśród których prym wiedzie CO2. Jeśli temperatura będzie wciąż rosnąć, to co z nami będzie? To zależy, o ile wzrośnie; jeżeli podniesie się znacznie, koniec będzie szybki i burzliwy, jeśli mniej, część z nas przetrwa, jednak świat będzie już zupełnie inny niż dzisiaj.

Osobiście mieszkam daleko od morza, więc woda mnie nie sięgnie, żyje w klimacie chłodnym umiarkowanym, więc jak sie zrobi cieplej, to będe żyć w klimacie umiarkowanym ciepłym.
Więc jak widzisz nic mi nie powinno sie stać, natomiast jak będzie z innymi to trudno ocenić.
Myśle że do 2050 roku dziesiątki może nawet setki milinów ludzi, odczuje negatywne skutki ocieplania sie klimatu.


Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24967
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #126 dnia: Listopad 21, 2016, 23:26 »
MŚ: Polska będzie organizatorem szczytu klimatycznego w 2018 r.
21.11.2016

(...) Propozycję organizacji COP24 w Polsce, czyli 24. sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP24) wraz z 14. sesją Spotkania Stron Protokołu z Kioto (CMP 14), w imieniu polskiego rządu, zgłosił minister Jan Szyszko podczas swojego wystąpienia na sesji plenarnej konferencji odbywającego się szczytu w Marrakeszu (Maroko).
 
"Polityka klimatyczna jest dla Polski bardzo ważna. Dobrym przykładem naszego zaangażowania w tym obszarze jest m.in. realizacja naszych zobowiązań wynikających z Protokołu z Kioto. Polska zredukowała swoją emisję CO2 o 32 proc. względem wymaganych 6 proc. przy jednoczesnym wzroście gospodarczym. Dowodem naszego zaangażowania w działania na rzecz ochrony klimatu są także starania polskiego rządu o organizację kolejnego szczytu klimatycznego. To, że powierzono nam ten zaszczyt, jest dla Polski wielkim sukcesem" – podkreślił szef resortu środowiska. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412074,ms-polska-bedzie-organizatorem-szczytu-klimatycznego-w-2018-r.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24967
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #127 dnia: Listopad 24, 2016, 23:11 »
Overheated Arctic sign of climate change 'vicious circle'
November 24, 2016

(...) About 80 percent of solar radiation from the Sun bounces back into space when it falls on white snow and ice, what Delmotte called a "mirror effect".

But when those same sunrays hit deep blue sea—far more of which is now exposed—80 percent of that warmth is absorbed into the water instead, and stored there.

"If you look at the extent of sea ice, then you can see the vicious circle right away, because there's a clear downward trend," said Stendel.

And in the short term, that exposed sea water is slowing the reformation of ice.
At just under zero degrees Celsius, the sea water is vastly warmer "compared to the ice that should be there", Stendel added.

Air temperatures above the thick layer if uce replaced by open sea "are generally minus 30 to minus 40 Celsius".
The loss of ice cover could have far reaching consequences.

"It amplifies global warming in general, and increases warming especially in nearby continents," Delmotte told AFP.
One of those neighbouring land masses Greenland, whose huge ice sheet—melting rapidly—contains enough water to lift global sea levels by several metres.

http://phys.org/news/2016-11-overheated-arctic-climate-vicious-circle.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24967
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #128 dnia: Listopad 24, 2016, 23:19 »
Szczyt klimatyczny w Marakeszu. "Donald Trump nas nie powstrzyma"
akt. 20.11.2016, 09:16

To miało być pierwotnie spokojne spotkanie robocze. Ale niespodziewanie prezydentem USA został Donald Trump. To zjednoczyło obrońców klimatu na całym świecie - pisze Jens Thurau w komentarzu dla "Deutsche Welle" o rozmowach klimatycznych w Marakeszu.

Tę globalną solidarność widać na zdjęciu, do którego na końcu konferencji oenzetowskiej ws. zmian klimatu ustawili się przedstawiciele państw, naukowcy, eksperci ds. finansowych, biznesowi liderzy oraz ci, którzy na co dzień zajmują się zmianami klimatu. Ich przesłanie: "Nie osłabisz naszej determinacji, gdyż już dawno obraliśmy drogę ku przyszłości bez paliw kopalnych, bez ciebie!". Adresowane jest ono oczywiście do Donalda Trumpa, który w czasie kampanii wyborczej nazwał zmiany klimatyczne wymysłem Chińczyków i ekologicznej mafii.

Chiny już dawno rozpoznały problem

Chiny, niechlubny numer jeden przed Stanami Zjednoczonymi w rankingu najbardziej emisyjnej 20-ki wśród państw na całym świecie jest oczywiście dobrym przykładem. Przez wiele lat Państwo Środka uchodziło na konferencjach klimatycznych za hamulcowego i wykonywały jakiekolwiek ruchy tylko wtedy, gdy robił je też wróg klasowy w Waszyngtonie. W kontekście ochrony klimatu uprawiano więc geopolitykę. Pekin (podobnie jak Indie, Brazylia i Afryka Południowa oraz większość państw europejskich) zrozumiał wreszcie, że ochrona klimatu leży w jego własnym interesie. Spadek cen energii odnawialnych, też przemawia przeciwko inwestycjom w węgiel. Wszystko to na pewno odegrało rolę. Jednak ważne było również, że uświadomiono sobie, że we własnym kraju nie da się już zaprzeczyć zmianom klimatycznym. Nie da się też zaprzeczyć, że mniej kosztują działania zapobiegające emisji gazów cieplarnianych niż zwalczanie ich skutków. Tylko Donald Trump tego jeszcze nie pojął.

Kolej więc na następną odsłonę ochrony klimatu. Najwidoczniej bez Waszyngtonu. Czy Trump wypowie nowy traktat ws. klimatu czy wręcz Ramową Konwencję ONZ ws. zmian klimatu z 1992 roku, na której opierają się uchwały szczytów klimatycznych - czas pokaże. Lecz jak na razie USA przestały być motorem w kwestiach klimatycznych.

Na odbywającej się w cieniu wyborów w Stanach Zjednoczonych konferencji w Marakeszu, zajęto się po euforii w ubiegłym roku w Paryżu, porządkowaniem wszystkiego i przyglądaniem się szczegółom: Nowy traktat klimatyczny będzie realizowany dopiero w 2020 roku. Jego konstrukcja jest zawiła. W ochronie klimatu uczestniczyć będą wtedy wszyscy. W niektórych biednych krajach świata jest bardzo niewiele osób, które mogłyby się tym zająć. Wsparcie dla tych państw polega na załatwieniu im pieniędzy na wydatki i na budowaniu wzajemnego zaufania: To wszystko należy do zadań krajów uprzemysłowionych, a po wyborach w USA coraz bardziej do zadań Europejczyków. Niemcy zrozumiały to i wpłaciły dodatkowo 50 mln na działania łagodzące skutki zmian klimatu. Trochę to było kłopotliwe dla niemieckiego rządu, ale zadziałało. 45 ubogich państw świata obiecało rezygnację z węgla. Tak namiętnie dyskutowany plan klimatyczny Niemców i tak jest tylko deklaracją intencji znacznego obniżenia emisji CO2 do połowy tego stulecia.

Szczyt klimatyczny w Marakeszu nie odbywał się w takim tempie jak poprzednie. A to dlatego, że można było w czasie jego trwania obejrzeć, jak poskutkowało spotkanie ws. ochrony klimatu w Rio w 1992 roku, z którego wtedy tak straszliwie drwiono.

Teraz wszystkie delegacje udawały się w czasie 14 dni trwania kongresu w okolice miasta Ouarzazate położonego 200 km na południeod Marakeszu, gdzie powstaje największy kompleks słoneczny na świecie. Nie powstaje on w Niemczech, ani w USA, ale właśnie w Maroku! W środowiskach zajmujących się ochroną klimatu długo traktowano coś takiego jak utopię: A tu Afryka w swoim rozwoju wkracza w przyszłość technologii solarnych z pominięciem epoki przemysłowej i jej kopalnych nośników energii. Nie jest to jeszcze łatwe, ale możliwe. I to tego przyczyniło się ciągłe wyciskanie z siebie siódmych potów na szczytach klimatycznych.

I co dalej? - po pierwsze, na razie wszystko będzie się odbywać bez USA, ale w długoterminowej perspektywie Waszyngton znów dołączy. Jak to było? Dobra polityka jest równoznaczna z akceptowaniem realiów. Jedni robią to od razu, inni potrzebują na to czasu.

Jens Thurau/ tłum. Barbara Cöllen
Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1339,title,Szczyt-klimatyczny-w-Marakeszu-Donald-Trump-nas-nie-powstrzyma,wid,18600320,wiadomosc.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24967
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #129 dnia: Listopad 24, 2016, 23:25 »
Świat rezygnuje z zabójczych dla klimatu gazów HFC

Po nocnym maratonie negocjacyjnym w stolicy Rwandy zawarto globalne porozumienie na temat wycofania z użycia gazów cieplarnianych HFC. Dla atmosfery są one po tysiąckroć bardziej szkodliwe niż dwutlenek węgla.

Przedstawiciele blisko 200 państw porozumiało się w stolicy Rwandy Kigali co do stopniowego wycofywania z użycia gazów cieplarnianych HFC (fluorowęglowodory). HFC stosowane m.in. w lodówkach i urządzeniach klimatyzacyjnych kumulują do 10 tys. razy więcej ciepła niż CO2, przez co są zabójcze dla globalnego klimatu.

– Uzupełnienia i decyzja zostały przyjęte – stwierdził w sobotę (15.10.2016) nad ranem w Kigali rwandyjski minister ds. zasobów naturalnych Vincent Biruta.

W negocjacjach chodziło o uzupełnienie Protokołu Montrealskiego. W międzynarodowym porozumieniu podpisanym we wrześniu 1987 roku uzgodniono rezygnację z freonów (FCKW) niszczących warstwę ozonową a tym samym przyczyniających się do globalnego ocieplenia. Freony zastąpiły HFC, które co prawda nie niszczą warstwy ozonowej, ale w istotnym stopniu przyczyniają się do podgrzewania klimatu naszej planety.

W konferencji w Kigali uczestniczył także sekretarz stanu USA John Kerry, który już we wrześniu mówił o szkodliwości HFC. Przed zabójczym działaniem tych gazów cieplarnianych ostrzegali też wcześniej liczni przedstawiciele innych krajów. W końcu lipca reprezentanci 25 państw podpisali w Wiedniu wspólne porozumienie dotyczące wprowadzenia odpowiednich poprawek do protokołu w Montrealu.

Elżbieta Stasik
Źródło: http://www.dw.com/pl/%C5%9Bwiat-rezygnuje-z-zab%C3%B3jczych-dla-klimatu-gaz%C3%B3w-hfc/a-36051174?maca=pol-pol-veu-voll-allg-WirtPolska-14001-html-copypaste

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 24967
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #130 dnia: Listopad 25, 2016, 21:45 »
Zwierzęta i rośliny nie nadążają za klimatem
25.11.2016

Klimat zmienia się zbyt szybko jak na adaptacyjne możliwości wielu gatunków – wskazują wyniki badań opublikowanych przez pismo „Proceedings of the Royal Society B: Biological Sciences”.

Amerykańskie badania objęły 266 populacji 56 różnych gatunków roślin i zwierząt (w tym owadów, płazów, gadów, ptaków i ssaków). Tereza Jezkova i John Wiens z University of Arizona sprawdzali, jak szybko gatunki zmieniały swoje klimatyczne nisze (warunki, w których są w stanie przeżyć) oraz jak miała się ta szybkość do procesu globalnego ocieplenia. Okazało się, że zmiany temperatury są średnio 200 000 razy szybsze niż zmiany nisz klimatycznych.
 
Wyniki sugerują, że badane organizmy nie są w stanie przystosować się odpowiednio szybko do przyszłych zmian opadów i temperatury. Nawet jednak gdyby zmiany te zachodziły powoli, ich zakres i tak w wielu przypadkach wykraczałby poza możliwości adaptacyjne wielu gatunków.
 
Zdaniem autorów badań szczególnie narażone będą płazy, gady i rośliny, zwłaszcza tropikalne. Łatwiej będzie ptakom i ssakom, które potrafią regulować temperaturę własnego ciała.
 
Niektóre zwierzęta mogą “wyemigrować” w inne rejony geograficzne, unikając wysokich temperatur. Jednak inne zamieszkują obszary izolowane, których nie będą w stanie opuścić - na przykład rezerwaty przyrody, góry czy wyspy. Oprócz zmian klimatu poważnym zagrożeniem jest także niszczenie siedlisk zwierząt.
 
Według ogłoszonego w październiku przez międzynarodową organizację ekologiczną WWF raportu "Living Planet Report 2016" do roku 2020 populacja dzikich zwierząt może się zmniejszyć aż o 67 proc. To najszybsze wymieranie w dziejach Ziemi. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412138,zwierzeta-i-rosliny-nie-nadazaja-za-klimatem.html
http://rspb.royalsocietypublishing.org/content/283/1843/20162104

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8614
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #131 dnia: Listopad 25, 2016, 21:54 »
Z całym szacunkiem dla szóstego wymierania ale wątpię czy jest ono najszybsze. Myślę, iż uderzenie planetoidy przy końcu kredy zadziałało szybciej niż antropopresja ostatnich tysięcy, setek czy dziesiątków lat.
Nie wspominam już o możliwości uderzenia jeszcze większej planetoidy przy końcu permu....

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 617
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #132 dnia: Listopad 27, 2016, 19:58 »
Z całym szacunkiem dla szóstego wymierania ale wątpię czy jest ono najszybsze. Myślę, iż uderzenie planetoidy przy końcu kredy zadziałało szybciej niż antropopresja ostatnich tysięcy, setek czy dziesiątków lat.
Nie wspominam już o możliwości uderzenia jeszcze większej planetoidy przy końcu permu....

Mówisz to tak jakby już to szóste wymieranie miało miejsce  :)
A przecież użytkowni "Orionid" powiedział jedynie że jakaś nieokreślona bliżej liczba gatunków, może wyginąć w jakiejś tam bliżej nieokreślonej przyszłości.   

Tak mnie ciekawi, bo wygrzebałem z internetu taki oto wykres.

http://www.eduscience.pl/bundles/edusciencemain/images/articles/normal/Rys-2_change-temperatures-2000ly.jpg

I z niego wynika że gdzieś tak do osiemnastego wieku robiło się coraz zimniej, i dopiero rewolucja przemysłowa odwróciła ten trend, to przecież gdyby nie ocieplenie klimatu, które się wtedy zaczęło, to dzisiaj byśmy zmierzali w kierunku kolejnej epoki lodowcowej! by było coraz zimniej i zimniej!

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 23366
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #133 dnia: Listopad 28, 2016, 08:53 »
Robku, o czym Ty piszesz? Powolne ochładzanie na tym wykresie trwało od ok roku 1000 do około 1850 roku. Tymczasem jazda w drugą stronę trwa 150 lat z wynikiem wielokrotnie większym od tego, na które zwracasz uwagę.

Brzmi to tak:
"Panie policjancie, nie rozumiem dlaczego mnie pan zatrzymał za jazd ę z prędkością 170 km/h w terenie zabudowanym. Przede mną jechał facet z prędkością 52 km/h - to on jest sprawcą!"

Więc jeśli robiłoby się "coraz zimniej" to pewnie trwałoby to z kolejny tysiąc lat - coś, do czego potencjalnie da się przystosować. Jeśli zmiany następują znacznie szybciej - w kilka dekad - to pytanie, czy szanse na przystosowanie się zarówno człowieka jak i szeroko pojętej "natury" są możliwe jest bardzo ważne.

Offline Robek

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 617
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #134 dnia: Listopad 28, 2016, 20:54 »
Robku, o czym Ty piszesz? Powolne ochładzanie na tym wykresie trwało od ok roku 1000 do około 1850 roku. Tymczasem jazda w drugą stronę trwa 150 lat z wynikiem wielokrotnie większym od tego, na które zwracasz uwagę.

No ale to powolne ochłodzenie trwałoby nadal, więc bez tego globalnego ocieplenia to by teraz było jeszcze zimniej niż w średniowieczu, a wtedy momentami było bardzo zimno.
 
Więc jeśli robiłoby się "coraz zimniej" to pewnie trwałoby to z kolejny tysiąc lat - coś, do czego potencjalnie da się przystosować. Jeśli zmiany następują znacznie szybciej - w kilka dekad - to pytanie, czy szanse na przystosowanie się zarówno człowieka jak i szeroko pojętej "natury" są możliwe jest bardzo ważne.

1 czy 2 tysiące lat, to jest zbyt krótko by się do tego dostosować, bo chyba się ze mną zgodzisz, że normalną koleją rzeczy było pojawienie się w ciągu najbliższych 2 tys. lat kolejnej epoki lodowej, i jak do tego się przystosować?
Globalne ocieplenie wywołane przez człowieka, powinno zahamować ten proces, i powrót epoki lodowej odejdzie w daleką przyszłość.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Wzrost efektu cieplarnianego na Ziemi w ostatnich dekadach
« Odpowiedź #134 dnia: Listopad 28, 2016, 20:54 »