Autor Wątek: Program Gemini (kompendium)  (Przeczytany 10338 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kosmos

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 125
  • Hevelius II - Polish Eagle
Odp: Program Gemini (kompendium)
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 31, 2010, 09:04 »
Czytałem program Mercury na astro4u, jednak nigdy się nie rejestrowałem. Potem dopiero znalazłem to forum i postanowiłem się zarejestrować.

P.S Wiecie, że dział Astronautyka astro4u nadal działa ?

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 15596
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Program Gemini (kompendium)
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 31, 2010, 10:07 »
P.S Wiecie, że dział Astronautyka astro4u nadal działa ?

Na kilku forach w Polsce istnieją działy astronautyczne, w których nikt się nie wypowiada, a jeśli już to pisze rzeczy dalekie od rzeczywistości. Dział na poprzednim forum właśnie dołączył do tych forów. Z czasem wszystko pada i przestaje mieć znaczenie. Zatem - czy tamten dział rzeczywiście działa - to dość dyskusyjne. Moim zdaniem nie działa.

Tak czy inaczej - ten temat nie jest związany z programem Gemini. W tym wątku skupmy się na programie Gemini i nie mieszajmy w to innych spraw. :)

Offline Maquis

  • Bóg-Imperator ;)
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 1978
  • Muhahahahaha
    • Kosmonauta.net
Odp: Program Gemini (kompendium)
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 21, 2011, 13:53 »
Hej, Mikkael, masz może w planach kontynuację tego wątku?

Offline Mikkael

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1518
  • "Per aspera ad astra"
Odp: Program Gemini (kompendium)
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 22, 2011, 10:17 »
Hej, Mikkael, masz może w planach kontynuację tego wątku?

Tak.
GG 8698011

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3740
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: Program Gemini (kompendium)
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 10, 2012, 19:30 »
Włąśnie w sieci ukazała się galeria zdjęć z programu Gemini.
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Online mss

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3486
  • Space is not only about science, it is a vision,
    • Astronauci i ich loty...
Odp: Program Gemini (kompendium)
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 10, 2012, 20:09 »
March to the Moon Image Gallery => Gemini
 
Intel Core i5-2320 3GHz/8GB RAM/AMD Radeon HD 7700 Series/HD 1 TB/Sony DVD ROM...

Offline Mikkael

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1518
  • "Per aspera ad astra"
Odp: Program Gemini (kompendium)
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 22, 2012, 15:25 »
Część 9

Priorytetowym planem dla NASA był Project Apollo. Podróż na Księżyc, jaką Amerykanie planowali przeprowadzić przed końcem lat 60-tych XX wieku, miała trwać przynajmniej osiem dni w obie strony (zakładając krótki pobyt na powierzchni tego ciała niebieskiego). Należało więc postawić sobie następujące pytania: jak organizm ludzki znosiłby wielodniowy, trwający ponad tydzień pobyt w tak nieprzyjaznym, niewygodnym środowisku jak kapsuła poruszająca się w przestrzeni kosmicznej? Byli wszelako naukowcy i lekarze, którzy wątpili w możliwości zaadoptowania się człowieka do egzystencji w tych warunkach. A jak sam pojazd załogowy zniósłby taki czasookres w pozaziemskiej próżni? Misja Gemini IV z czerwca 1965 roku trwała prawie dokładnie tyle co połowa podróży na Srebrny Glob i z powrotem. Kolejna wyprawa pomostowego programu NASA została przygotowana jako dwukrotnie dłuższa od poprzedniej. W ramach Gemini V zaplanowano także inne, innowacyjne eksperymenty. Pojazd przygotowywany do tej misji był pierwszym w historii pilotowanym statkiem kosmicznym, w którym zastosowano nowe źródło zasilania w postaci ogniw paliwowych. Dostarczały one niezbędną do funkcjonowania urządzeń pokładowych energię elektryczną na drodze chemicznej syntezy wodoru i tlenu. Ponadto wskutek ich pracy wytwarzano ciepło oraz wodę pitną. W członie przyrządowym umieszczono natomiast niewielkiego subsatelitę noszącego nazwę REP (Radar Evaluation Pod). Urządzenie to wyposażone w akumulatory, anteny i przekaźnik radiowy a także lampy błyskowe miało zostać odseparowane od statku kosmicznego i symulować obiekt-cel. Był to wstęp do operacji typu randes-vous, orbitalnych spotkań Gemini z bezzałogowymi Agenami, jakie zaplanowano na kolejne loty. Tydzień w przestrzeni kosmicznej to, jak na ówczesne czasy, bardzo długi okres trwania misji. Dotychczasowy rekord należał do Walerija Fiodorowicza Bykowskiego, który na pokładzie Wostoka 5 spędził 4 dni i 22 godziny w czerwcu 1963 roku (i nadal nim jest, w kategorii długości trwania jednoosobowej misji).


Wizja artystyczna spotkania z obiektem REP
http://www.astronautix.com/flights/gemini5.htm

Załogą, jaka 8 lutego 1965 roku została wybrana do trzeciego pilotowanego lotu programu był duet Cooper-Conrad. Tak więc dowódcą mianowano Leroya Gordona „Gordo” Coopera, lat 38, oficera U.S. Air Force, który miał na swoim koncie ostatnią i zarazem najdłuższą, trwającą 34 godziny misję w ramach Project Mercury, MA – 9 z maja 1963 roku. Na drugiego pilota wyznaczono 35-letniego kapitana Charlesa Conrada Jr. z lotnictwa U.S. Navy, zwanego przez swoich kolegów „Pete”. Był on nowicjuszem z drugiego naboru na astronautów NASA, choć warto zaznaczyć, że aplikował już w trakcie pierwszego zaciągu z którego wyłoniono legendarną „Siódemkę”. Obaj załoganci mieli opinię ludzi z wysokim poczuciem humoru. Wraz z nimi trenowało dwóch dublerów, nowicjuszy – Neil Alden Armstrong oraz Eliott McKay See Jr.
I tym razem (a także w pozostałych misjach programu Gemini i w pierwszych dwóch lotach załogowych Apollo) NASA odeszła od indywidualnego nazewnictwa odnośnie swoich pojazdów. Powstał natomiast oficjalny patch, na którym widnieje kryty wóz zaprzęgowy, podobny do tych jakimi poruszali się osadnicy w czasach kolonizacji tzw. „Dzikiego Zachodu”. Wizerunek symbolicznie nawiązywał do pionierskich czasów. Poza nim na łatce widniała nazwa misji, nazwiska astronautów i napis: „8 Days Or Bust”. 


"Pete" Conrad i "Gordo" Cooper - załoga Gemini V
http://lk.astronautilus.pl/loty/g5.htm


Emblemat misji
http://lk.astronautilus.pl/loty/g5.htm

Poza testowaniem nowego rozwiązania w technologii kosmicznej, jakim były wspomniane już ogniwa paliwowe oraz lotu w formacji z odczepionym uprzednio od pojazdu Gemini subsatelitą REP, załoga miała przeprowadzić szereg doświadczeń naukowych. Były wśród nich eksperymenty z dziedziny medycyny: sprawdzenie zdolności organizmu człowieka do fizycznego wysiłku w warunkach braku ciążenia, fonokardiogramy za pomocą których badano pracę ludzkiego serca w stanie nieważkości, a także badanie funkcjonowania całego krwioobiegu i ucha wewnętrznego. Ponadto przed i po locie zaplanowano wykonanie zdjęć rentgenowskich szkieletów astronautów, w celu ustalenia stopni demineralizacji kośćców.
NASA zleciła załodze Gemini V takie zadania jak: badanie ostrości wzroku w trakcie lotu kosmicznego, pomiary ładunku elektrycznego koncentrującego się na korpusie kapsuły, obserwacje zachmurzenia przy użyciu specjalnego spektrometru oraz wykonywanie fotografii powierzchni Ziemi, a także światła zodiakalnego i innych zjawisk, jakie zachodzą
w atmosferze. To jednak nie wszystko – zaplanowano również militarną część misji, na życzenie Departamentu Obrony: zdjęcia interesujących Pentagon obszarów ziemskiego globu, obserwacje wystrzeliwanych rakiet i obiektów w kosmosie.
Przygotowania do misji trwały. W symulatorach jednocześnie ćwiczyły załogi do kilku misji Gemini: III, IV i V. Biorąc pod uwagę również rezerwowych, trenowało dwunastu ludzi. Końcem czerwca trening do piątej misji programu wydawał się być zagrożony. Na szczęście usprawniono i doposażono podstawowy symulator, znajdujący się w Houston, którego celem było zapoznanie astronautów z pojazdem. Cooper z Conradem mogli więc w spokoju przygotowywać się do swojego lotu, zaplanowanego na 9 sierpnia. Najwięcej uwagi poświęcono operacjom randez-vous „na sucho” przy użyciu satelity REP. Była to o tyle istotna część misji, gdyż w ramach Gemini VI planowano odbyć już rzeczywiste spotkanie z Ageną i cumowanie do obiektu-celu. Ćwiczono przy okazji również symulację odliczania do podwójnego startu rakiet Titan II (wyrzutnia LC – 19) i Atlas-Agena (LC – 14) w celu zebrania niezbędnego do przyszłych lotów doświadczenia. W trakcie jednego z takich długotrwałych treningów, w dniu 22 lipca ramię wchodzące w skład wyrzutni nr 19 nie mogło zostać ponowie podniesione i załogę ewakuowano przy pomocy specjalnego „żurawia wysięgnikowego” (cherry picker), dzięki któremu astronauci zjechali ze szczytu rakiety na ziemię. Na dzień przed tą przygodą przełożono datę startu na 19 sierpnia 1965 roku.
Rakieta, za pomocą której trzy i półtonowy Gemini V miał znaleźć się na niskiej orbicie okołoziemskiej nosiła oznaczenia 62-12560. Cooper i Conrad zajęli znajdujące się obok siebie miejsca w kokpicie i oczekiwali spokojnie na start. Przygotowania trwały nawet pomimo ryzyka wystąpienia burz z piorunami w rejonie miejsca startu. I tak, jak przewidywali synoptycy, pogoda uległa znacznemu pogorszeniu i ulewy przeszły nad Przylądkiem. Do startu nie doszło – uderzenie pioruna w pobliżu kompleksu budynków zawierających urządzenia zasilające spowodowało kłopoty w funkcjonowaniu komputera pokładowego statku. Rozpoczęcie misji przełożono o 48 godzin…


Charles "Pete" Conrad Jr. w trakcie treningu do misji Gemini V
http://en.wikipedia.org/wiki/Pete_Conrad

CDN... (niedługo!)
GG 8698011

Offline Mikkael

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1518
  • "Per aspera ad astra"
Odp: Program Gemini (kompendium)
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 16, 2012, 15:37 »
Część 10

Zaplanowana na osiem dni podróż Gemini V miała rozpocząć się w sobotę, 21 sierpnia 1965 roku na wyrzutni LC-19 kosmodromu na Cape Canaveral. Załoga została obudzona bardzo wczesnym rankiem, na około pięć godzin przed zaplanowanym startem. Po porannej toalecie Cooper i Conrad zjedli śniadanie, na które składały się m.in. jajecznica, grzanki i galaretka z winogron, popijając je sokiem pomarańczowym i czarną kawą. Przy posiłku towarzyszyli im lekarze – Howard Minners oraz Eugene Tubbs, a także astronauci – „Wally” Schirra, Thomas Stafford i chief astronaut, „Deke” Slayton. Następnie wszystko poszło zgodnie z przedstartowymi procedurami. Załoga przy pomocy techników założyła skafandry i udała się na wyrzutnię, by z pomocą Guentera F. Wendta, z firmy McDonnell– producenta kapsuły, zająć swoje miejsca w kokpicie Gemini V. Odliczanie przebiegało rutynowo i o godzinie 13:59:59 UTC z obu dyszy Titana II wydobyły się jęzory ognia i dymu, inicjując przeszło tygodniową misję kosmiczną.


Start do misji Gemini V
http://www.kscvisit.com/gemini-v.html

Start i wzlot przebiegły bardzo gładko, jeśli nie liczyć chwilowych drgań rakiety. Te zresztą ustąpiły na kilka sekund przed separacją pierwszego stopnia nosiciela. Ten następnie opadł ku wodom Atlantyku, ale tym razem nie zatonął. Co więcej, został wypatrzony w odległości przeszło 720 km na północny wschód od miejsca startu przez załogę dyżurnego samolotu ratowniczego C-54 Skymaster. Dzięki temu udało się odzyskać wyłowioną przez niszczyciel USS Du Pont część rakiety. Pojazd Gemini odłączył się natomiast od jej drugiego stopnia na pułapie 163 kilometrów, znajdując się na eliptycznej orbicie o apogeum wynoszącym 349 kilometrów. Inklinacja wynosiła 32,6° a okres obiegu 95 minut. Na samym początku misji pojawiły się jednak problemy związane z dużym, ponad dziesięciokrotnym obniżeniem się ciśnienia w zbiorniku tlenu ogniw paliwowych. Dowódca statku kosmicznego zamierzał w tej sytuacji posługiwać się tymi nowatorskimi urządzeniami na najniższym możliwym poziomie, ale drugi pilot zauważył, że strzałka poziomu ciśnienia wskazywała zbyt niskie wartości. Kontynuacja lotu w takiej sytuacji stanęła pod znakiem zapytania, będąc nazbyt ryzykownym. Kierownik lotu, Chris Kraft rozważał nawet przerwanie podróży po wykonaniu raptem sześciu obiegów ziemskiego globu, z awaryjnym wodowaniem w rejonie Hawajów na środkowym Pacyfiku, gdzie na wszelki wypadek skierowano kilka samolotów i jednostek morskich. Kontrola misji zaleciła tymczasem Cooperowi i Conradowi uruchomienie grzejnika tlenu, co jednak nie zapobiegło dalszemu spadkowi ciśnienia. Niecałą godzinę po starcie uruchomiono silniki Gemini, wskutek czego podwyższono parametry orbity w perigeum o 8 kilometrów.


"Pete" Conrad w kokpicie Gemini V
http://www.kscvisit.com/gemini-v.html

W 133 minucie lotu przystąpiono do przeprowadzenia doświadczenia z subsatelitą REP. Jak już zostało to wcześniej wspomniane, realizacja powyższego eksperymentu była wstępem do planowanych na przyszłe wyprawy operacji spotkań na orbicie. Manewrując pojazdem, Cooper obrócił pojazd o 90° i odłączył satelitę-cel, który był uprzednio zainstalowany w tylnej części modułu przyrządowego Gemini. Obiekt miał być (według założeń) następnie śledzony przez załogę przy użyciu radaru, który znajdował się na wyposażeniu statku kosmicznego. Następnie astronauci mieli dokonać odpowiednich odpaleń silników, dzięki którym dystans dzielący oba obiekty miał ulec zmniejszeniu. REP oddalał się po separacji z prędkością 2 m/s, a pokładowy radar odbierał nadawany przez urządzenie sygnał. Radar Evaluation Pod i Gemini V leciały w szyku. Tymczasem problemy z ciśnieniem w zbiorniku w dalszym ciągu pozostawały nierozwiązane. Astronauci, pozostając poza zasięgiem komunikacyjnym wyłączyli większość znajdujących się w pojeździe odbiorników energii. Odbiło się to na doświadczeniu z REPem – wyłączony radar uniemożliwiał dalsze namierzanie subsatelity. Cooper i Conrad mogli jedynie obserwować lecący w pobliżu nich obiekt przez iluminatory. Urządzenie wyposażone było w lampę błyskową, dzięki której widoczne było nawet z większego dystansu. Eksperyment zakończył się w dużej mierze niepowodzeniem. Dalszy los misji nadal nie był oczywisty. Załoga miała tego świadomość, zastanawiając się w zimnej, dryfującej bez zasilania kapsule nad tym, czy kontrola nie zdecyduje się jednak na wcześniejsze sprowadzenie ich z orbity. W Houston głowiono się nad rozwiązaniem problemu, a technicy McDonnella z St. Louis przeprowadzali niezbędne testy w swoich laboratoriach. Wypadły one pomyślnie, dowodząc że ogniwa paliwowe mogą pracować nawet przy tak niskim ciśnieniu w zbiorniku z tlenem, a w przypadku ich wyłączenia pojazd miałby i tak wystarczająco dużo zasilania by pozostać dobę w kosmosie i móc następnie bezpiecznie wrócić na Ziemię. Mając na uwadze te dane, zezwolono na kontynuowanie misji przynajmniej przez kolejne 24 godziny. Zasilanie ponownie włączono – z zalecanym stopniowym zwiększaniem mocy, a kontrola naziemna (zmiana kierowana przez Johna Hodge’a) zaleciła załodze przeprowadzenie testów systemów na pokładzie. Ponieważ system chłodzenia skafandrów zbytnio wyziębiał organizmy astronautów, załoga odłączyła węże.


Schemat subsatelity REP
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Gemini_5_Radar_Evaluation_Pod.jpg

Z powodu nieudanego eksperymentu z satelitą REP, postanowiono improwizować i… przeprowadzić randez-vous z „obiektem fantomowym”, a więc – nieistniejącym, czysto teoretycznym, znajdującym się na  orbicie o perigeum wynoszącym 227 km i apogeum 388 km.

CDN...
GG 8698011

Offline Torin

  • Zarejestrowany
  • *
  • Wiadomości: 1
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Program Gemini (kompendium)
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 21, 2017, 11:56 »
Odgrzebując trupa ...
Gemini to moja ulubiona seria amerykańskich statków kosmicznych.
I jakby jakimś cudem była możliwość kontynuacji opracowania to autor miałby jednego dozgonnego fana więcej ;)
(oczywiście pod warunkiem, że zgon nastąpiłby w czasie do sześciu miesięcy od daty publikacji ;) )

Offline Mikkael

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1518
  • "Per aspera ad astra"
Odp: Program Gemini (kompendium)
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 27, 2017, 09:14 »
Tak, od pięciu lat ten temat faktycznie jest trupem...

Oczywiście, chciałbym kiedyś to dokończyć, ale niczego nie mogę obiecać na dzień dzisiejszy. Obowiązki rodzinne - w tym i moje własne "Gemini" i ich starszy brat - skutecznie torpedują wszelkie planowanie ;)

Pozdrawiam!
GG 8698011