Polskie Forum Astronautyczne

Człowiek i Astronautyka => Kącik popularno-naukowy => Wątek zaczęty przez: Orionid w Maj 18, 2016, 11:56

Tytuł: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 18, 2016, 11:56
Osady w Amazonii powstawały nie tylko nad rzekami
06.05.2016

Osady w Amazonii w okresie poprzedzającym przybycie Europejczyków nie powstawały tylko w sąsiedztwie rzek i jezior, jak dotychczas zakładano. Naukowcy odkryli 110 wsi, w większości w obrębie wyżyny Belterra w Brazylii, z dala od naturalnych zbiorników wodnych.

"Rezultaty naszych badań stoją w sprzeczności z tradycyjnym rozumieniem prekolumbijskiej Amazonii. Według powszechnie przyjętego poglądu wsie istniały tylko wzdłuż rzek. Tymczasem nasze badania wskazują, że ludzie zasiedlali również obszary od nich oddalone" - wyjaśnia Per Stenborg, archeolog z Uniwersytetu w Göteborgu i dyrektor szwedzkiej części szwedzko-brazylijskiego projektu badawczego. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409505,osady-w-amazonii-powstawaly-nie-tylko-nad-rzekami.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 18, 2016, 11:57
Przed 20 laty sklonowano owcę Dolly
06.05.2016

Przed 20 laty po raz pierwszy sklonowano ssaka z komórek somatycznych. „Nie byłem przy narodzinach owieczki Dolly, pracowałem wtedy w ogrodzie” – powiedział w wywiadzie dla „News Scientist” Ian Wilmut, który dokonał tego wraz z Keithem Campbellem.

Owca Dolly przyszła na świat 5 lipca 1996 r. w Instytucie Roslin we wsi Roslin pod Edynburgiem. Wcześniej jednak obaj brytyjscy uczeni wraz ze swym zespołem sklonowali zarodek owieczki.
 
Z gruczołu mlekowego dorosłej owcy rasy Finn-Dorset pobrali komórki. Wyjęli z nich jądro komórkowe zwierające materiał genetyczny, a następnie przenieśli je do komórek jajowych owcy rasy Scottish Blackface, które wcześniej opróżnili z jej własnego jądra.(...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409523,przed-20-laty-sklonowano-owce-dolly.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 18, 2016, 12:29
Sir David Attenborough skończył 90 lat
10.05.2016

Brytyjski biolog, popularyzator wiedzy przyrodniczej, pisarz, narrator i podróżnik sir David Frederick Attenborough skończył 90 lat – informuje serwis BBC News.

Twórca niezrównanych seriali przyrodniczych - m.in. „Życie na Ziemi”, „Żyjąca planeta”, „Na ścieżkach życia”, „Prywatne życie roślin” czy „Zadziwiające życie bezkręgowców” urodził się 8 maja 1926 w Londynie. Jest młodszym bratem zmarłego w roku 2014 aktora i reżysera Richarda Attenborougha. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409593,sir-david-attenborough-skonczyl-90-lat.html
http://www.bbc.com/news/entertainment-arts-36242216
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 19, 2016, 14:48
W piątek 20 maja o godz. 19:30  w poznańskim oddziale PTMA spotkanie poświęcone m. in. tranzytowi Merkurego.
http://www.pulskosmosu.pl/2016/05/19/ptma-poznan-spotkanie-po-tranzycie-zapraszamy/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 19, 2016, 14:52
Kamery na wykłady! Apelują studenci UW
19.05.2016

Uniwersytety powinny nagrywać i udostępniać studentom wykłady akademickie, uważają studenci Uniwersytetu Warszawskiego i zaczynają akcję "Kamery na wykłady". Możliwość odtworzenia wykładu korzystnie wpływa na wyniki studentów i nie wpływa zauważalnie na zmniejszenie frekwencji w salach wykładowych - argumentują.

Dziś trudno wyobrazić sobie świat, w którym filmy są wyświetlane tylko raz, a lokalny dziennik odczytywany codziennie w centrum miasta. Tymczasem od czasów pierwszych średniowiecznych uniwersytetów formuła wykładu wygląda w zasadzie tak samo: uznani naukowcy wygłaszają w określonym miejscu w umówionym czasie przemówienie do zebranych razem studentów. (...)

PAP - Nauka w Polsce
 http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409730,kamery-na-wyklady-apeluja-studenci-uw.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 19, 2016, 15:02
Co nam powie DNA z muzealnych kolekcji
18.05.2016

DNA organizmów przechowywanych w muzeach i zielnikach może powiedzieć wiele np. o ewolucji gatunków. Z czasem ulega ono degradacji i wykorzystanie tej informacji staje się coraz trudniejsze. Naukowcy znaleźli metodę na szybkie i tanie wyłowienie fragmentów zniszczonego DNA i namnożenie ich. Dzięki niej odczytają np., jak klimat kształtował rozmieszczenie gatunków na Ziemi.

W zielnikach i zbiorach muzealnych na całym świecie znajdują się miliony okazów zwierząt, grzybów i roślin. Zbierane przez stulecia często pochodzą z bardzo odległych i trudno dostępnych rejonów świata. Zawierają też np. okazy przedstawicieli gatunków wymarłych w naturze. "W naszym Instytucie mamy około miliona opisanych, zabezpieczonych obiektów biologicznych, które są przechowywane w zielnikach. Potencjalnie mogą być one dostępne do badań" - mówi PAP dr hab. Michał Ronikier z Instytutu Botaniki im. W. Szafera Polskiej Akademii Nauk. (...)

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409545,co-nam-powie-dna-z-muzealnych-kolekcji.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Maj 19, 2016, 18:14
Co nam powie DNA z muzealnych kolekcji
18.05.2016

DNA organizmów przechowywanych w muzeach i zielnikach może powiedzieć wiele np. o ewolucji gatunków. Z czasem ulega ono degradacji i wykorzystanie tej informacji staje się coraz trudniejsze. Naukowcy znaleźli metodę na szybkie i tanie wyłowienie fragmentów zniszczonego DNA i namnożenie ich. Dzięki niej odczytają np., jak klimat kształtował rozmieszczenie gatunków na Ziemi.

W zielnikach i zbiorach muzealnych na całym świecie znajdują się miliony okazów zwierząt, grzybów i roślin. Zbierane przez stulecia często pochodzą z bardzo odległych i trudno dostępnych rejonów świata. Zawierają też np. okazy przedstawicieli gatunków wymarłych w naturze. "W naszym Instytucie mamy około miliona opisanych, zabezpieczonych obiektów biologicznych, które są przechowywane w zielnikach. Potencjalnie mogą być one dostępne do badań" - mówi PAP dr hab. Michał Ronikier z Instytutu Botaniki im. W. Szafera Polskiej Akademii Nauk. (...)

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409545,co-nam-powie-dna-z-muzealnych-kolekcji.html

Pytanie, jak w zachowanym materiale np. liściach zasuszonych roślin, wypchanym zwierzaku, odróżnić DNA tego organizmu od potencjalnych grzybów, bakterii i innych stworzeń zasiedlających eksponaty muzealne, tworzących aeroplankton itp?
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 20, 2016, 20:47
Materiałem porównawczym ma być DNA współcześnie żyjących gatunków, więc nie będzie tu raczej możliwości wnioskowania opartego na miękkich przesłankach.
Sekwencjonowanie nowej generacji  pozwala na analizę fragmentów DNA w materiałach niezdegradowanych, jak i zdegradowanych.

Wydaje mi się , że zanieczyszczenia przez grzyby nie będą  stanowiły domieszek DNA na tak głębokim poziomie , by niemożliwa była ekstrakcja poszukiwanych fragmentów DNA  z zasuszonych okazów. Metoda  sekwencjonowania DNA jest na poziomie szczegółów dość skomplikowana. Pomysłodawcy badania są  optymistami, gdy chodzi o oczekiwane rezultaty.

 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 20, 2016, 21:26
Nowe badania prowadzone   na University of Eastern Finland wskazują na możliwość zmniejszenia, a nawet chwilowego  zatrzymanie postępu globalnego ocieplenia poprzez zwiększenie stężenia aerozolu atmosferycznego,

W badaniu wykorzystano globalne modele klimatyczne do analizy zdolności aerozoli atmosferycznych do ochłodzenia  klimatu, jak też konsekwencji ich stosowania.

Badania wykazały, że cząstki aerozoli w stratosferze okazały się niezwykle skuteczna w ochładzanie klimatu. Sposób ten naśladuje masowe wybuchy wulkanów, które uwalniają cząsteczki aerozoli do stratosfery, które odbijają promieniowanie słoneczne z powrotem w kosmos, co skutkuje  ochłodzeniu klimatu nawet na  lata.

Badanie wykazało również, że obecne emisje aerozolu przez transport  i przemysł indukują  ochłodzenie klimatu. Jednak ich efekt chłodzenia  globalnej temperatury jest znacznie mniejszy niż wpływ ocieplenia bieżących emisji gazów cieplarnianych. Niemniej jednak, byłoby możliwe, aby wykorzystać, na przykład, globalny ruch transportowy  w celu regulacji temperatury powietrza przez zwiększenie stężenia siarkowego paliw.

To pozwoliłoby na znaczne zwiększenie stężenia w stratosferze aerozolu i  odbicia od chmur na otwartym morzu. Jednak siarkowe stężenia paliw musiałaby być zwiększona poza poziomy określone w umowach międzynarodowych. Ponadto, efekt chłodzenia będzie przede wszystkim  ukierunkowany na półkulę północą, która jest odpowiedzialna za znacznie większą część globalnego ruchu niż na półkuli południowej.


Moreover, climate engineering can't fully reverse all consequences of increased atmospheric carbon dioxide concentrations, such as changes in rainfall. Climate change should be mitigated by reducing greenhouse gases, while climate engineering - even at its best - could provide only temporary relief in situations calling for extreme measures.

https://www.uef.fi/-/atmospheric-aerosols-can-significantly-cool-down-climate
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 21, 2016, 08:38
Piękno motywem przewodnim tegorocznego Copernicus Festivalu w Krakowie
12.05.2016

Piękno będzie motywem przewodnim tegorocznego Copernicus Festivalu w Krakowie. W spotkaniach, które potrwają od 17 do 22 maja, udział wezmą wybitni naukowcy z kraju i zagranicy.

„Jak co roku chcemy opowiadać o miejscu i roli nauki w kulturze, podkreślając, że nauka to nie jest coś obok kultury, ale to jest coś, co tę kulturę współkształtuje. Chcemy pokazywać związki między nauką a sztuką, literaturą, muzyką, sferą duchową” – powiedział na konferencji prasowej w środę Bartosz Brożek z rady programowej festiwalu.
 
Tegorocznym motywem przewodnim krakowskiej imprezy będzie piękno. „Chcemy pokazać, że jest to takie pojęcie, taka kategoria, która może być zwornikiem różnych spojrzeń na szeroko rozumianą kulturę. To jest coś, co może budować mosty, np. między nauką a literaturą, muzyką. I będziemy przekonywać, że nie ma piękna bez brzydoty” – mówił przedstawiciel rady programowej. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409641,piekno-motywem-przewodnim-tegorocznego-copernicus-festivalu-w-krakowie.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 23, 2016, 16:30
Szczecinek planuje otwarcie obserwatorium astronomicznego
23.05.2016

Szczecinek ma w planach adaptację zabytkowej wieży ciśnień na obserwatorium astronomiczne. Placówka będzie służyć edukacji i popularyzacji astronomii. Aktualnie trwa przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej.

W centrum Szczecinka znajduje się stara wieża ciśnień o wysokości 36 metrów, która na dodatek stoi na wzgórzu, co sprawa, że jest jednym z najwyższych punktów w mieście. Wieżę zbudowano w 1912 roku. Teraz władze Szczecinka chciałyby odrestaurować obiekt i zaadaptować go na obserwatorium astronomiczne.

Obserwatorium ma umożliwiać obserwacje i fotografowanie obiektów Układu Słonecznego (planet, Księżyca, planetoid, komet), a także mgławic czy galaktyk. Na wyposażeniu będzie stacja pogodowa, a także stacja bolidowa do rejestrowania przelotów jasnych meteorów. W obserwatorium będą odbywać się lekcje astronomii dla uczniów, kółko astronomiczne, prelekcje popularnonaukowe oraz pokazy nieba. Być może będą również prowadzone projekty badawcze dostosowane do możliwości placówki, na przykład obserwacje gwiazd zmiennych. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409798,szczecinek-planuje-otwarcie-obserwatorium-astronomicznego.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 23, 2016, 16:43
Śledzie, imigranci i broń chemiczna - popularnonaukowe wykłady PAN-owców w Sopocie
23.05.2016

Jak wyśledzić śledzia? Kim jest "ciapaty"? Jak broń chemiczna wpływa na bałtycki ekosystem? - młodzi naukowcy z Polskiej Akademii Nauki (PAN) zapraszają na wykłady popularnonaukowe w Sopocie. Spotkanie odbędzie się w poniedziałek o godz. 17.00 w restauracji Mesa.

Wykłady, które odbywają się w ramach „PANel-u Wiedzy”, organizuje Rada Doktorantów Polskiej Akademii Nauk. Spotkania odbywają się w miastach, w których znajdują się oddziały Akademii. W przeciwieństwie do tradycyjnie kojarzonych wykładów, te odbywają się w niezobowiązującej atmosferze w kawiarniach i klubach. Na wszystkie spotkania obowiązuje wstęp wolny. Wystąpienia trwają ok. 15-20 minut. Po prezentacjach prelegenci pozostają do dyspozycji gości imprezy, dzięki można z nimi swobodnie porozmawiać.
 
Tym razem będzie można wsłuchać trzech wystąpień. Szymon Smoliński opowie w czasie prelekcji "Jak wyśledzić śledzia?" o swoich badaniach związanych z ekologią ryb i wykorzystaniem otolitów do badań biomonitoringowych oraz o modelowaniu oddziaływań zachodzących pomiędzy ichtiofauną a środowiskiem jej występowania. Smoliński jest pracownikiem Morskiego Instytutu Rybackiego – Państwowego Instytutu Badawczego oraz doktorantem Instytutu Oceanologii PAN.
 
Kolejne wystąpienie wygłosi Michał Czub z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie. Naukowiec od kilku lat jest zaangażowany w projekty naukowe dotyczące oszacowania wpływu broni chemicznej, zatapianej w Morzu Bałtyckim w XX w., na ekosystem. Przygotował wykład zatytułowany "Broń chemiczna w Bałtyku, z czym to się je?".
 
"Kto to jest ciapaty? Imigranci na językach" to wystąpienie Elżbiety Manuiło z Instytut Slawistyki PAN. Badaczka jest językoznawcą i absolwentką slawistyki na Uniwersytecie Gdańskim. Obszarem jej badań naukowych są języki południowosłowiańskie na tle porównawczym – w szczególności chorwacki, region Bałkanów Zachodnich, etnolingwistyka oraz socjolingwistyka.
 
Spotkanie odbędzie się w poniedziałek o godz. 17.00 w restauracji Mesa (ul. Hestii 3, Sopot).
 
PAP - Nauka w Polsce

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409801,sledzie-imigranci-i-bron-chemiczna---popularnonaukowe-wyklady-pan-owcow-w-sopocie.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 23, 2016, 16:48
Zielone dachy kontra zanieczyszczenia powietrza
23.05.2016

Zielone dachy to umowne określenie systemu biologiczno-inżynierskiego, w którym rośliny uprawiane są na dachach, stropach i tarasach. Mają tam odtworzone warunki gruntowe i są na trwałe związane z konstrukcją budowli. Zalety zielonych dachów przedstawiła dr hab. Małgorzata Frazik-Adamczyk z Katedry Dendrologii i Architektury Krajobrazu, podczas konferencji poświęconej zanieczyszczeniu powietrza, która odbyła się na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie.

Jak przypomniała w swoim opracowaniu dr hab. Frazik-Adamczyk, z początku zielone dachy miały zabezpieczać obiekty przed wpływem czynników atmosferycznych. Obecnie usprawniają one ekologiczne funkcjonowanie miast. Z ich pomocą można walczyć z zanieczyszczeniami powietrza.

"W wielu metropoliach w Stanach Zjednoczonych wprowadzono przepisy zobowiązujące do zakładania zielonych dachów w obiektach użyteczności publicznej (w Chicago rozpoczęto realizację od urzędu władz miejskich), a w największych miastach Szwajcarii od 2002 roku istnieje obowiązek zazieleniania wszystkich nowych budynków pokrytych dachem płaskim. Także w Niemczech zielone dachy są ważnym instrumentem polityki podatkowej w kontekście optymalizacji zarządzania wodą opadową" - wylicza badaczka. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409793,zielone-dachy-kontra-zanieczyszczenia-powietrza.html


 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 23, 2016, 16:53
Filmy o nauce w czasie 56. Krakowskiego Festiwalu Filmowego
22.05.2016

Nieznana historia polskiego programu rakietowego, trudne losy współczesnych pszczół, geniusz matematyki – to tylko niektóre tematy filmów naukowych, które będzie można obejrzeć w ramach bloku Docs+Science 56. Krakowskiego Festiwalu Filmowego (29 maja-3 czerwca).

To trzecia edycja sekcji filmów dokumentalnych i naukowych, w formie otwartych, bezpłatnych pokazów, zatytułowanych Docs+Science (D+S). Tej części festiwalu nie przyświeca żadna koncepcja tematyczna. Jak poinformowali PAP organizatorzy, filmy mają zaprezentować jak najszerzej różne dziedziny nauki. Wybrano filmy skierowane zarówno do widzów młodszych, jak i dorosłych.
 
Koordynator sekcji D+S Piotr Seweryn zapytany przez PAP o filmy warte szczególnej uwagi, wskazał na produkcję "Licząc od nieskończoności". Obraz opowiada historię matematyka Yitang Zhanga (chińskiego imigranta mieszkającego w USA ), który z zupełnie nieznanego w środowiskach akademickich matematyka, wyrósł na gwiazdę po tym, jak zaproponował rozwiązanie teorii liczb bliźniaczych. Film będzie miał swoją premierę w czasie festiwalu. Z polskich produkcji Seweryn polecił dokumenty "Łowcy miodu" (na temat miejskiego pszczelarstwa) oraz "Dosięgnąć nieba" o polskim programie rakietowym AGH z lat 60.
 
Na sekcję D+S składa się dziesięć produkcji, ale jak zaznaczył w rozmowie z PAP Seweryn, w ramach bloku odbyły się pokazy śródroczne w formie objazdowej wersji sekcji "D+S on Tour” - pokazy odbyły się już w Kielcach i Katowicach. Planowane są projekcje w kolejnych miastach. "Zacieśniamy także naszą współpracę z festiwalami z innych krajów" - dodał.
 
Blok Docs+Science powstał z inicjatywy Fundacji dla AGH i entuzjastów popularyzacji nauki, we współpracy z Krakowskim Festiwalem Filmowym. Pokazy będą realizowane w salach Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
 
PAP – Nauka w Polsce

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409773,filmy-o-nauce-w-czasie-56-krakowskiego-festiwalu-filmowego.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 24, 2016, 15:04
W Kielcach w ramach budżetu obywatelskiego może powstać obserwatorium i planetarium
24.05.2016

Budowa obserwatorium astronomicznego i planetarium jest jednym z pomysłów, na które mogą głosować mieszkańcy Kielc. Projekty, które zdobędą najwięcej głosów, zostaną zrealizowane przez miasto w ramach budżetu obywatelskiego.
Budżety obywatelskie, zwane też budżetami partycypacyjnymi, są coraz popularniejsze wśród polskich miast.

Mieszkańcy danej miejscowości mogą zgłaszać swoje pomysły do realizacji, a później w drodze głosowania lokalnej społeczności wybierane są takie, na które miasto wyłoży fundusze i zrealizuje inwestycje.
 
W ten sposób wybudowano obserwatorium astronomiczne w Radomiu, a podobne inicjatywy zdobyły w ostatnich latach poparcie mieszkańców Koszalina i Słupska. Dzięki tym obiektom, jak też obserwatoriom wybudowanym z innych środków (jak np. kilkunastu kujawsko-pomorskim astrobazom czy planom adaptacji zabytkowej wieży ciśnień na obserwatorium astronomiczne przez miasto Szczecinek) - coraz większa liczba mieszkańców Polski może korzystać z edukacyjnych lub szkolnych obserwatoriów astronomicznych w swojej okolicy.

Kielecka propozycja dotyczy postawienia budynku o wymiarach 10 na 18 metrów, wyposażonego w zautomatyzowaną kopułę astronomiczną, minimum 8-metrową kopułę planetarium oraz taras obserwacyjny. Wewnątrz budynku mają znaleźć się pomieszczenia dydaktyczne i sala planetarium, a pod kopułą astronomiczną będzie teleskop wyposażony w kamerę CCD. Placówka ma dysponować także mniejszym, przenośnym sprzętem do pokazów nieba, zarówno w porze nocnej (tradycyjne teleskopy i lornetki), jak i w dzień (teleskop słoneczny).
 
Obserwatorium i planetarium ma urozmaicić lekcje dla dzieci i młodzieży na różnych poziomach nauczania, ale ma być także dostępne dla wszystkich mieszkańców Kielc i okolic, niezależnie od wieku.
 
Kształt kieleckiego obserwatorium ma nawiązywać do radomskiej astrobazy. W Radomiu koszt inwestycji wyniósł 700 tys. złotych, natomiast w Kielcach oszacowano go na 1,5 mln złotych, ponieważ dodatkowo dochodzi planetarium.
 
Głosowanie w ramach budżetu obywatelskiego trwa do 5 czerwca b.r. Mieszkańcy Kielc mogą oddawać swoje głosy na dowolny ze 127 projektów. Głosowanie odbywa się za pomocą formularzy papierowych lub na stronie internetowej https://budzetobywatelski.kielce.eu/glosowanie-budzet-2016.html
 
PAP - Nauka w Polsce

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409814,w-kielcach-w-ramach-budzetu-obywatelskiego-moze-powstac-obserwatorium-i-planetarium.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 25, 2016, 10:37
Kolejny konkurs wiedzy kosmicznej ogłaszany przez Muzeum Okręgowe w Sieradzu.
Wyniki będą zapewne  ogłoszone podczas kolejnej Konferencji Kosmicznej w Sieradzu:

Wystartował Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Kosmicznej dla młodzieży
25.05.2016

Ogólnopolski konkurs dla młodzieży szkolnej pt. „Polska w Europejskiej Agencji Kosmicznej”, którego celem jest rozbudzenie zainteresowania wśród młodzieży szeroko rozumianą dziedziną badań kosmicznych i astronomicznych, ogłosiło Muzeum Okręgowe w Sieradzu.

Konkurs "Polska w Europejskiej Agencji Kosmicznej" potrwa do 15 września 2016 r. Mogą w nim brać udział uczniowie klasy 6 szkoły podstawowej, gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych. (...)

Dokładne informacje o konkursie oraz jego regulamin można znaleźć na stronie http://muzeum-sieradz.com.pl/konkurs-2016/
 
PAP -  Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409821,wystartowal-ogolnopolski-konkurs-wiedzy-kosmicznej-dla-mlodziezy.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 25, 2016, 10:56
Najstarszą wodę na świecie znaleziono w Kanadzie
22.05.2016

Najstarszą wodę na świecie znaleziono w kopalni w Timmins w Kanadzie. Woda liczy sobie od 1,5 do 2,64 mld lat.

W piśmie "Nature" ukazała się właśnie publikacja kanadyjskich i brytyjskich naukowców, którzy badali wodę pochodzącą z odwiertów o głębokości 2,4 km, dokonanych w kopalni miedzi i cynku w Timmins, w północno-wschodnim Ontario. Woda pochodzi z ery prekambryjskiej (4,6 mld do 542 mln lat temu), a więc z czasów, gdy na ziemi pojawiały się pierwsze organizmy wielokomórkowe.
 
Dotychczas woda, datowana jako najstarsza na ziemi, została odnaleziona w 2006 r. w Afryce Południowej w kopalni złota. Jej wiek datuje się jednak na setki milionów lat mniej, niż liczy kanadyjskie znalezisko. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409786,najstarsza-wode-na-swiecie-znaleziono-w-kanadzie.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 25, 2016, 10:58
Raport: do 2050 r. przez oporność na antybiotyki może umrzeć 10 mln osób
20.05.2016

10 mln ludzi rocznie, czyli jedna osoba na trzy sekundy, może umrzeć do 2050 r. z powodu oporności na antybiotyki - wynika z ogłoszonego w czwartek raportu brytyjskiego ekonomisty Jima O'Neilla, który apeluje o zmianę podejścia do antybiotykoterapii.

O'Neill, który sporządził raport na zlecenie brytyjskiego rządu, uważa, że trzeba przeciwdziałać nadmiernemu wykorzystywaniu antybiotyków w leczeniu. W tym celu proponuje utworzenie funduszu badawczego w wysokości 2 mld dolarów, znaczne ograniczenie stosowania antybiotyków w hodowli i finansowanie laboratoriów opracowujących nowe antybiotyki.
 
Jak stwierdza w raporcie, od początku pracy nad tym dokumentem, czyli od połowy 2014 roku, ponad milion osób na całym świecie zmarło z powodu infekcji związanych z opornością na antybiotyki. Szacuje, że bilans ten mógłby wzrosnąć do dodatkowych 10 mln rocznie do 2050 roku, co oznaczałoby więcej zgonów niż z powodu raka i kosztować światową gospodarkę do 100 bilionów dolarów. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409783,raport-do-2050-r-przez-opornosc-na-antybiotyki-moze-umrzec-10-mln-osob.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 25, 2016, 11:07
Indie/ Owady pokrywają mauzoleum Tadź Mahal zielono-czarnymi plamami
24.05.2016

Roje owadów podobnych do komarów z zanieczyszczonej Jamuny zagrażają śnieżnobiałym ścianom Tadź Mahal, najpiękniejszego zabytku sztuki muzułmańskiej w Indiach. Pokrywają jego marmury zielono-czarną wydzieliną - zaalarmowali w poniedziałek indyjscy eksperci.

Tadź Mahal (Tadż Mahal) czyszczone jest codziennie, ale ciągłe szorowane może uszkodzić mozaiki i lśniące marmurowe powierzchnie" - powiedział Bhuvan Vikram z Służby Archeologicznej Indii. - Grupa marmurowych płyt z motywami roślinnymi i glazurowanych płytek z tej części zabytku ulega zniekształceniom".
 
Problemem stały się obecnie chmary owadów z gatunku Goeldichironomus, dla których stojące wody zanieczyszczonej rzeki stanowią lęgowiska i żerowiska, a które zlatują się odprawiać gody na ścianach mauzoleum ukochanej żony Szahdżahana z dynastii Wielkich Mogołów. Zostawiają na nim plamy zielonych i czarnych wydzielin.

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409822,indie-owady-pokrywaja-mauzoleum-tadz-mahal-zielono-czarnymi-plamami.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 25, 2016, 11:09
Mezozoiczne drapieżniki szybko opanowały oceany
24.05.2016

W erze mezozoicznej ichtiozaury i plezjozaury były czołowymi morskimi drapieżcami. Okazuje się, że ich ekspansja przebiegała dość gwałtownie – donoszą naukowcy na łamach pisma „Paleobiology”.

W erze mezozoicznej, kiedy na lądach panowały dinozaury, w morzach roiło się od innych drapieżnych gadów – ichtiozaurów i plezjozaurów. Ich pojawienie się na ewolucyjnej scenie i początki ewolucji były dość słabo znane.
 
Paleobiolodzy z University of Bristol (W. Brytania) dowodzą, że ekspansja tych morskich drapieżców nie następowała powoli i stopniowo, ale dość gwałtownie.
 
„Dowiedliśmy, że kiedy gady morskie weszły do oceanów, co nastąpiło w triasie, szybko stały się bardzo zróżnicowane, dostosowując się pod względem budowy do rodzaju pożywienia, na jaki polowały” - wyjaśnia główny autor badań, Tom Stubbs.
 
Jak dodaje, we względnie krótkim czasie morskie gady zaczęły żerować na bezkręgowcach o twardych skorupach, szybkich rybach i innych dużych gadach. Najważniejsze adaptacje pojawiły się na początku, w triasie.
 
W ramach najnowszych badań wzięto pod uwagę dużą liczbę skamieniałości gadów. Na tej podstawie przeprowadzono badania statystyczne wariacji w budowie zębów i szczęk.
 
Co ciekawe, ok. 30 mln lat po początkowej „eksplozji” ewolucyjnej, w późnym triasie oceaniczne gady doświadczyły serii wymierań, które doprowadziły do zagłady większość spośród ich grup. (PAP)
 
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409813,mezozoiczne-drapiezniki-szybko-opanowaly-oceany.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 25, 2016, 21:09
Piękno Ziemi  widziane z orbity i oglądane w technologii IMAX pozwala docenić urok zjawisk , a także ich kruchość spowodowaną niekorzystnymi zmianami globalnymi.

The beauty of Earth from space is a matchless experience seen in IMAX, from the natural beauty of land and sea to the electric power of our world's storms and natural occurrences. But the view from space is also a startling one as it depicts the impact humans have had on the Earth over time.

In "A Beautiful Planet," Myers and her team capture the gradual depletion of the Colorado River Basin, which supplies water to 40 million Americans in seven states, according to the film. In fact, so much of that area has changed that parts of the valley have sunk 30 feet over the past 75 years.

Other parts of the world are changing due to the effects of greenhouse gases in the atmosphere. In Greenland, ice sheets are melting, which have the potential to increase sea levels and threaten cities in low-lying coastal areas. However, measures are being taken to help prevent this from happening with 186 countries pledging to limit their contribution to greenhouse gases.

http://www.spacedaily.com/reports/A_Cautionary_Tale_From_Planet_Earth_999.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 26, 2016, 07:47
Astronomowie uściślili termin powstania poematu Safony
19.05.2016

Naukowcy z Uniwersytetu Teksańskiego (USA) wykorzystali zaawansowane oprogramowanie astronomiczne do uściślenia terminu powstania poematu napisanego 2500 lat temu przez starożytną grecką poetkę Safonę. Ich zdaniem powstał on w środku zimy lub na początku wiosny.

"To przykład sytuacji, w której społeczność naukowa może wnieść swój wkład w wiedzę dotyczącą starożytnych tekstów. W przeszłości próbowano już określić datę powstawania tego wiersza, ale teraz udało się w sposób naukowy potwierdzić, że ten specyficzny opis nocnego nieba dotyczy roku 570 p.n.e.” - wyjaśnił Manfred Cuntz, profesor fizyki na Uniwersytecie Teksańskim w Arlington, główny autor badań. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409739,astronomowie-uscislili-termin-powstania-poematu-safony.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 26, 2016, 07:48
Znamy więcej szczegółów nt. obecności ludzi w jaskini Chauveta
13.04.2016

W znanej z naskalnych malowideł jaskini Chauveta ludzie byli obecni dwukrotnie. Historię ich obecności w tej jaskini, z wyjątkowo dużym stopniem szczegółowości, przedstawiają w "PNAS" autorzy najnowszych analiz.

W porównaniu z innymi europejskimi jaskiniami ze sztuką naskalną (jak np. Altamira czy Lascaux, które badane są od dekad) - położona w dolinie rzeki Ardeche we Francji jaskinia Chauveta znana jest od niedawna. Została odkryta dopiero w 1994 r. W jej gliniastym podłożu zachowały się odciski stóp ludzi i niedźwiedzi jaskiniowych, a także ślady ognisk. Ściany zdobią odciski dłoni ludzkich, znaki punktowe i wizerunki ponad trzystu zwierząt, m.in. mamutów, niedźwiedzi i lwów jaskiniowych oraz nosorożców włochatych.
 
Już wstępne badania radiowęglowe pozwoliły ustalić wiek tamtejszych rysunków naskalnych na ponad 30 tys. lat. Wiek ten jest o ok. 10 tys. lat starszy niż wskazuje na to analiza stylu, w jakim wykonano rysunki - przypominają autorzy nowego badania. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409210,znamy-wiecej-szczegolow-nt-obecnosci-ludzi-w-jaskini-chauveta.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 26, 2016, 07:49
Moda na dobrobyt
09.05.2016

Moda może służyć wyróżnianiu się lub upodobnianiu do innych. To, do czego ją wykorzystamy, zależy od tego, w jakim środowisku aktualnie się obracamy – wynika z badania opublikowanego w magazynie „PLOS ONE”.

Naukowcy z Uniwersytetu Karoliny Północnej (USA) zaobserwowali, że kobiety upodabniają się pod względem wyglądu do innych osób, jeśli mieszkają w zamożnej okolicy, ale zachowują swój odrębny styl, jeśli przebywają w rejonie ubogim.
 
Badacze przeanalizowali zakupy obuwnicze dokonane w ciągu pięciu lat przez 2007 kobiet, które postanowiły przeprowadzić się do innego miasta. Chcieli sprawdzić, czy w nowym miejscu panie pozostaną wierne swoim upodobaniom, czy raczej spróbują się dostosować się do powszechnie obowiązujących trendów. Zmierzyli to wysokością obcasów. (...)
Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409578,moda-na-dobrobyt.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 29, 2016, 22:37
Pierwsze empiryczne badanie ewolucji zdolności muzycznych
10.03.2016

Genetycy z Finlandii i Singapuru jako pierwsi na świecie przeprowadzili empiryczne badanie poświęcone ewolucji muzyki i umiejętności muzycznych.

Wyniki ich badania opublikowano na łamach czasopisma „Nature Scientific Reports”.
 
Genetycy z Uniwersytetu w Helsinkach oraz Narodowego Uniwersytetu Singapuru wykorzystali metody stosowane w genomice do identyfikacji regionów (u 146 uczestników), które potencjalnie mogą być powiązane z występowaniem zdolności muzycznych człowieka. Geny podejrzewane o związek z jakąś cechą nazywa się genami kandydującymi.
 
Naukowcom udało się odnaleźć kilkanaście takich genów (rozmieszczonych w kilku różnych regionach), w tym geny znane ze swojego udziału w procesach związanych z czynnością ucha, rozwojem języka, pamięcią, śpiewem ptaków i układem nagrody w mózgu. (...)

Źrodło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408713,pierwsze-empiryczne-badanie-ewolucji-zdolnosci-muzycznych.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 30, 2016, 20:53
Ruszył festiwal filmów popularnonaukowych Docs+Science
30.05.2016

Podróże naukowe od dzikiej Afryki po lody Antarktydy, podboje Kosmosu, tajemnice życia pszczół, musical stworzony przez informatyków – te i wiele innych tematów przybliżą filmy pokazywane podczas rozpoczynającego się w Krakowie festiwalu filmów popularnonaukowych Docs+Science.

Bezpłatne pokazy i dyskusje z naukowcami potrwają do 3 czerwca. (...)

Podczas krakowskiego przeglądu będzie można zobaczyć też m.in. "Między niebem a lodem" Luca Jacqueta, twórcy oscarowego "Marszu Pingwinów" - historię 82-letniego Claude’a Loriusa, który całe swoje życie poświęcił badaniom Antarktydy, "Podróż w głąb Kosmosu" Marka Krenziena – o życiu astronautów z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej oraz "Komputery robią show" Catherine Gale – dokument o musicalach skomponowanych przez maszyny. (...)

Drugi z polskich dokumentów w przeglądzie to "Dosięgnąć nieba" w reż. Piotra Augustynka – nieznana historia polskiego programu rakietowego przygotowywanego od lat 50. XX wieku. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409896,ruszyl-festiwal-filmow-popularnonaukowych-docsscience.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 30, 2016, 21:02
NCBJ planuje budowę badawczego reaktora jądrowego nowej generacji
30.05.2016

Naukowcy z Narodowego Centrum Badań Jądrowych rozważają budowę w Świerku nowego badawczego reaktora jądrowego - reaktora wysokotemperaturowego (HTGR). Instytut podpisał w tej sprawie list intencyjny z brytyjskim konsorcjum - poinformowali w piątek przedstawiciele NCBJ.

Jak poinformował rzecznik prasowy Narodowego Centrum Badań Jądrowych Marek Sieczkowski, podpisany we wtorek list intencyjny jest jednym z owoców dwudniowej wizyty przedstawicieli Ministerstwa Energii w Wielkiej Brytanii. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409859,ncbj-planuje-budowe-badawczego-reaktora-jadrowego-nowej-generacji.html

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409859,ncbj-planuje-budowe-badawczego-reaktora-jadrowego-nowej-generacji.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 30, 2016, 21:11
Kielce/ Atrakcje geologiczne miasta zmienią oblicze
30.05.2016

Rozbudowa ścieżek dydaktycznych w rezerwatach Kadzielnia i Wietrznia, budowa interaktywnej wystawy w Centrum Geoedukacji oraz Geologicznego Ogrodu Doświadczeń – to pomysły na uatrakcyjnienie obiektów „Geoparku” w Kielcach. Projekt o wartości ponad 13 mln zł ma być sfinalizowany w 2019 r.  (...)

„Modernizacja obejmie centralną część ekspozycji – opowieść o dewońskim morzu oraz część znajdującą się na antresoli, ukazującą procesy geologiczne. Chcemy zmienić rozwiązania scenograficzne, by uatrakcyjnić tę przestrzeń i wprowadzić elementy interaktywne, które wzbogacą przekaz, zachowując jego treść merytoryczną” – podkreślił Poros. (...)

„Chcielibyśmy, aby wystawa była trakcyjna wizualnie, bo naszym odbiorcą są przede wszystkim dzieci i młodzież. To bardzo wymagająca grupa zwłaszcza teraz - ma na co dzień do czynienia z najnowszymi technologiami i bardzo trudno te osoby czymś zaskoczyć” – zauważył Poros.

W części geologicznej, zmodernizowana zostanie kapsuła symulatora lotów do wnętrza Ziemi. Jest to małe kino 5D, w którym widzowie, podróżując w czasie i w głąb Ziemi, czują ruch, krople wody, powiew wiatru, zmiany temperatury. W tej części ekspozycji ma być stworzona przestrzeń do samodzielnego eksperymentowania. Ma powstać też jaskinia z szatą naciekową. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409858,kielce-atrakcje-geologiczne-miasta-zmienia-oblicze.html

 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 30, 2016, 21:15
CERN: w epoce przedindustrialnej było więcej chmur niż sądzono
30.05.2016

W epoce przedindustrialnej było bardziej pochmurno niż dotychczas sądzono. Badania prowadzone w CERN wykazały, że substancje organiczne emitowane do atmosfery przez drzewa wystarczą do obfitej produkcji aerozoli w atmosferze.

Wyniki eksperymentu CLOUD prowadzonego w CERN ukazały się w maju w prestiżowym tygodniku "Nature" (doi 10.1038/nature17953 oraz doi 10.1038/nature18271) - poinformowali przedstawiciele Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN w przesłanym PAP komunikacie. Badania wskazują, że w epoce przedindustrialnej mogło być bardziej pochmurno niż dotychczas sądzono. (...)

Źródło:  http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409890,cern-w-epoce-przedindustrialnej-bylo-wiecej-chmur-niz-sadzono.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 01, 2016, 13:19
Physicists discover a new form of light
May 17, 2016 by Thomas Deane

One of the measurable characteristics of a beam of light is known as angular momentum. Until now, it was thought that in all forms of light the angular momentum would be a multiple of Planck's constant (the physical constant that sets the scale of quantum effects).

Now, recent PhD graduate Kyle Ballantine and Professor Paul Eastham, both from Trinity College Dublin's School of Physics, along with Professor John Donegan from CRANN, have demonstrated a new form of light where the angular momentum of each photon (a particle of visible light) takes only half of this value. This difference, though small, is profound. These results were recently published in the online journal Science Advances. (…)

http://phys.org/news/2016-05-physicists.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 01, 2016, 13:20
Prawie 10,5 mln zł na badania żelazostopu, który podniesie jakość stali
30.05.2016

Hutnicza spółka z Łazisk Górnych wraz z naukowcami z krakowskiej AGH chce stworzyć pierwszy na świecie stop żelaza o bardzo niskiej zawartości węgla oraz obniżonej zawartości gazów, w tym azotu i wodoru.

Projekt uzyskał prawie 10,5 mln zł dofinansowania z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Jeżeli się powiedzie, w przyszłości powstanie stal o niespotykanej dotąd wytrzymałości.
 
Żelazostopy są niezbędne do produkcji stali, która dzięki nim osiąga pożądane właściwości. Im mniej jest w żelazostopach niepożądanych pierwiastków – np. węgla i gazów - tym lepsza jest jakość stali, która staje się bardziej wytrzymała i odporna na zużycie. (…)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409894,prawie-105-mln-zl-na-badania-zelazostopu-ktory-podniesie-jakosc-stali.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 01, 2016, 13:21
Cegła z niedopałkiem - budowlane rozwiązanie problemu środowiska?
30.05.2016

Dodanie niedopałków papierosów do cegieł pozwala za jednym zamachem rozwiązać problem zanieczyszczenia środowiska i obniżyć koszty związane z wypalaniem cegieł. Rozwiązanie to zaproponowali inżynierowie z Royal Melbourne Institute of Technology w Australii.

Na świecie co roku produkowane są biliony papierosów. Przy okazji ich palenia do środowiska trafiają miliony ton toksycznych odpadów w postaci niedopałków.
 
Niedopałki nie należą do najlepiej biodegradowalnych odpadów: ich rozkład wymaga lat. Ich obecność w środowisku oznacza też, że do gleb i wód trafiają toksyczne metale ciężkie (arszenik, chrom, nikiel i kadm), kumulujące się w filtrach. (…)

Źródło:  http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409848,cegla-z-niedopalkiem---budowlane-rozwiazanie-problemu-srodowiska.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 01, 2016, 13:24
Masowe wymieranie dotknęło również strefę polarną
31.05.2016

Analiza ponad 6 tys. morskich skamieniałości z Antarktyki wskazuje, że masowe wymieranie, które spowodowało śmierć dinozaurów, było równie gwałtowane i zebrało takie same śmiertelne żniwo w strefie podbiegunowej - poinformowali naukowcy w "Nature Communications".

Dotychczas naukowcy uważali, że zwierzęta zamieszkujące najbardziej na południe wysunięte rejony Ziemi w okresie wielkiego wymierania były bezpieczniejsze od gatunków zasiedlających inne obszary.
 
W czasie sześcioletnich badań naukowcy przeanalizowali ponad 6 tys. skamieniałości morskich, mających od 69 do 65 mln lat. Fosylia pozyskali w czasie wykopalisk naukowcy z Uniwersytetu w Leeds i British Antarctic Survey na wyspie Seymour Island na Półwyspie Antarktycznym. Jak poinformowali badacze, jest to obecnie jeden z największych zbiorów morskich skamieniałości z tego okresu na świecie. Wśród nich są przedstawiciele różnorodnych gatunków - od małych ślimaków, zamieszkujących dno morskie, po wielkie zwierzęta pływające po wodach powierzchniowych. (…)

 Źródło:  http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409893,masowe-wymieranie-dotknelo-rowniez-strefe-polarna.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 01, 2016, 13:26
Neandertalczycy i ludzie różnili się pod względem diety
06.05.2016

Neandertalczycy i ludzie paleolitu żywili się odmiennie, obierając różne strategie przetrwania w obliczu zmian klimatu – informują naukowcy w piśmie „PLOS ONE”.

Badania śladów na zębach pomagają w ustaleniu paleolitycznej diety ludzi i neandertalczyków. Obie populacje musiały sprostać zmianie klimatu, która dokonywała się w trakcie ostatniego zlodowacenia.
 
Około 40 tys. lat temu neandertalczycy wyginęli z nieznanych naukowcom powodów.
 
Zespół pod kierunkiem Sireen El Zaatari z Uniwersytetu w Tybindze (Niemcy) wziął pod uwagę dietę neandertalczyków, jako możliwy czynnik tego wyginięcia. (…)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409493,neandertalczycy-i-ludzie-roznili-sie-pod-wzgledem-diety.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 01, 2016, 13:27
Jedna z najstarszych konstrukcji – dziełem neandertalczyków
31.05.2016

Licząca ponad 170 tys. lat jedna z najstarszych konstrukcji na świecie została wykonana przez neandertalczyków – informują naukowcy na łamach „Nature”.

W głębi jaskini Bruniquel leżącej w południowo-zachodniej Francji natknięto się na pozostałości najstarszej konstrukcji na świecie. Są to półokrągłe ściany zbudowane ze stalagmitów.
 
„Pytanie, dlaczego w ogóle to zbudowano” - zastanawia się paleoantropolog, Jean-Jacques Hublin z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maksa Plancka w Lipsku (Niemcy). Jak dodaje, zapewne możliwe są interpretacje w kontekście rytualnym. Jednak jak tego dowieść? - pyta. (…)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409882,jedna-z-najstarszych-konstrukcji--dzielem-neandertalczykow.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 01, 2016, 13:28
W Hiszpanii odkryto malowidła naskalne sprzed ponad 12 tysięcy lat
01.06.2016

Malowidła naskalne przedstawiające sceny polowań na dzikie zwierzęta sprzed około 12 tys. lat odkryto w hiszpańskiej jaskini – informuje serwis internetowy The Local.

Archeolog Diego Garate odkrył prehistoryczne malowidła w jaskini Atxurra, położonej w Kraju Basków w północnej Hiszpanii w odległości ok. 50 kilometrów od miasta Bilbao, w niezbadanej dotychczas części jaskini na głębokości 300 metrów poniżej poziomu wejścia.
 
Jaskinia Atxurra została odkryta w 1929 roku, ale jej najgłębsze rejony z malowidłami na ścianach nie były dotąd szczegółowo badane.
 
Odkryte rysunki i malowidła przedstawiają rozmaite zwierzęta, jak bizony, konie i kozły, a także sceny polowań.
 
Jeden z kilkudziesięciu rysunków przedstawia bizona, w ciało którego myśliwi wbili ponad 20 włóczni.
 
Według ekspertów, doskonale zachowane malowidła pochodzą z okresu 14-12 tysięcy lat temu, a w jaskini odkryto też dodatkowy materiał archeologiczny z tego okresu – pozostałości węgla drzewnego oraz narzędzia z krzemienia.
 
Jak poinformował Diego Garate, badający jaskinie w Kraju Basków od 10 lat, odkrycie malowideł na ścianach jaskini Atxurra ma dla niego wielkie znaczenie – jest najważniejszym okryciem w jego dotychczasowej zawodowej karierze. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409914,w-hiszpanii-odkryto-malowidla-naskalne-sprzed-ponad-12-tysiecy-lat.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 01, 2016, 13:29
Mieszkańcy Chin już 5000 lat temu obserwowali gwiazdy
01.06.2016

Archeolodzy zbadali gwiezdne zdobienia na domowych sprzętach sprzed 5000 lat – informuje serwis internetowy Xinhuanet.

Naukowcy z Muzeum Reliktów Osady Dahe, znajdującego się na przedmieściach Zhengzhou - stolicy prowincji Henan w środkowo-wschodnich Chinach - ustalili, że mieszkańcy Dahe obserwowali gwiazdy i rysunkami przedstawiającymi m.in. gwiazdozbiory ozdabiali przedmioty domowego użytku 5000 lat temu.
 
Jak poinformował Hu Jizhong, kurator muzeum, na badanych naczyniach i artefaktach znajdują się rysunki przedstawiające słońce, księżyc, gwiazdozbiory, a także zjawiska optyczne obserwowane wokół tarczy słonecznej – tzw. halo. (…)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409915,mieszkancy-chin-juz-5000-lat-temu-obserwowali-gwiazdy.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 02, 2016, 14:26
Projekt licealistów z Płocka prześwietlania piramid mionami wygrał globalny konkurs CERN
01.06.2016

Projekt użycia mionów, czyli cząstek elementarnych, do prześwietlenia egipskich piramid opracowany przez uczniów L.O. im. Marszałka Stanisława Małachowskiego w Płocku (Mazowieckie), najstarszej szkoły w Polsce, wygrał globalny konkurs Beam Line For Schools 2016 CERN.

Zgodnie ze stworzonym przez płockich licealistów modelem matematycznym, weryfikującym wcześniejsze naukowe ustalenia, w piramidzie Chefrena w Gizie, pochodzącej z ok. 2532 r. p.n.e., może znajdować się nieodkryte dotąd pomieszczenie. Swoją hipotezę uczniowie zweryfikują we wrześniu podczas serii doświadczeń, jakie przeprowadzą w CERN - Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych.
 
CERN to działający od 1954 r. pod Genewą (Szwajcaria) największy i najważniejszy na świecie ośrodek badawczy fizyki cząstek elementarnych. Dzięki prowadzonym eksperymentom z użyciem akceleratora Large Hadron Collider – Wielkiego Zderzacza Hadronów odkryto tam w 2012 r. bozon Higgsa. ...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409906,projekt-licealistow-z-plocka-przeswietlania-piramid-mionami-wygral-globalny-konkurs-cern.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 02, 2016, 14:28
Raport: rekordowe inwestycje w odnawialne źródła energii
02.06.2016

Wydatki na nowe inwestycje w odnawialne źródła energii (OZE) przekroczyły w 2015 r. co najmniej dwukrotnie te spożytkowane na elektrownie gazowe i węglowe - wynika z raportu organizacji Renewable Energy Policy Network for the 21st Century (REN21).

Autorzy opublikowanego w środę raportu podkreślają, że wydatki na OZE z roku na rok rosły, ale 2015 r. przyniósł po raz pierwszy rekordowy poziom w wielu kategoriach wydatków. Podkreślono, że rekordowe inwestycje w OZE odnotowano, mimo że ceny węgla kamiennego, jednego z głównych źródeł energii nieodnawialnej, w ostatnich latach gwałtowanie spadły.
 
W 2014 w branżę OZE zainwestowano 273 mld USD, a w 2015 - 285,9 mld USD. To rekordowa kwota, która przewyższa poprzedni rekord z 2011 roku o blisko 7,5 mld USD - wynika z raportu. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409921,raport-rekordowe-inwestycje-w-odnawialne-zrodla-energii.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 03, 2016, 12:11
Populacje pszczół rozprzestrzeniły się po ostatnim zlodowaceniu
03.06.2016

Po ustąpieniu ostatniego zlodowacenia, w trakcie globalnego ocieplenia klimatu, populacje pszczół znacznie rozprzestrzeniły się – dowodzą naukowcy na łamach pisma „Journal of Hymenoptera Research”.

Badania prowadzono na australijskiej populacji pszczół samotnic o nazwie zadrzechnie (Xylocopa). Zadrzechnie występują również w Polsce.
 
Ok. 18 tys. lat temu nastąpił okres cieplejszego klimatu, wtedy to australijska populacja zadrzechni zwiększyła się – dowodzą Rebecca Dew i Michael Schwarz z Flinders University of South Australia, we współpracy z Sandrą Rehan z University of New Hampshire (USA). Zgadza się to z badaniami z Ameryki Północnej i Fidżi, z których wynika, że populacje pszczół są ściśle zależne od zmian klimatycznych. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409916,populacje-pszczol-rozprzestrzenily-sie-po-ostatnim-zlodowaceniu.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 04, 2016, 08:21
Życie w nowoczesnych miastach często odbywa się w warunkach bardzo ograniczonego dostępu do świata natury.
Peter Kahn  z University of Washington,  współautor pracy na temat negatywnych aspektów  życia w miastach zwraca uwagę , że  dorastające  dzieci mogą nigdy  nie zobaczyć  gwiazdy na niebie.

Odizolowanie ludzi od natury  skutkuje w dużych miastach  bardziej powszechnie chorobami psychicznymi i zaburzeniami nastroju.

Jeśli dziecko nie doświadczy kontaktu z przyrodą,  to ciężko będzie mu zrozumieć potem problemy środowiska jak np. problem wymierania gatunków.

Są podejmowane działania zwiększające  dostęp do natury w dużych miastach ,  jak np konstrukcja budynków  mających  otwierane okna, aby wpuścić świeże powietrze i światło dzienne, umieszczanie  więcej ogrodów na dachach (takim znaczącym w naszym kraju miejscem jest ogród na dachu BUW nieopodal CNK). Rolnictwo miejskie ma tutaj dużą rolę do spełnienia.

Wnioski płynące z badań naukowych w dużych miastach powinny być też rekomendacją dla przyszłych konstruktorów baz na innych globach. Problematyka ogrodów pozaziemskich powinna zyskać dodatkowy impuls do badań. Scott Kelly, którego , z uwagi na zajmowanie się hodowlą roślin na orbicie nazywano kosmicznym ogrodnikiem  zapewne byłby gorącym orędownikiem kosmicznych ogrodów. Obecność kwiatków na orbicie bardzo mu poprawiała humor.  Dopiero jesteśmy na początku pozaziemskich upraw. Na razie głównie wykorzystuje się analogi gruntów marsjańskich i księżycowych, ale  nie wszystko da się  symulować w ziemskich warunkach.

http://phys.org/news/2016-06-nature-cities-key-healthy-urban.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 04, 2016, 08:50
Synchrotron SOLARIS zapełnia się liniami badawczymi
04.06.2016

Krakowskie Centrum SOLARIS będzie budować kolejną linię badawczą, przeznaczoną do spektroskopii miękkiego promieniowania rentgenowskiego. Docelowo polscy i zagraniczni naukowcy będą mieli do dyspozycji w krakowskim ośrodku kilkanaście linii eksperymentalnych.

W Narodowym Centrum Promieniowania Synchrotronowego SOLARIS przy Uniwersytecie Jagiellońskim znajduje się synchrotron - źródło promieniowania elektromagnetycznego (synchrotronowego). Wyjątkowość synchrotronu polega m.in. na tym, że umożliwia prowadzenie badań przez wiele grup naukowców w tym samym czasie. Korzystają oni z kilkunastu linii badawczych, które mogą działać bez przerwy: cały dzień, przez siedem dni w tygodniu.
 
Jedną z takich linii będzie PHELIX, przeznaczona do spektroskopii miękkiego promieniowania rentgenowskiego. Umożliwi ona badania struktury elektronowej nowych materiałów, w tym nanomateriałów, do których należy grafen, a także tzw. izolatory topologiczne. Materiały te budzą obecnie żywe zainteresowanie, ponieważ stwarzają wyjątkowe perspektywy dla elektroniki przyszłości – spintroniki. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409952,synchrotron-solaris-zapelnia-sie-liniami-badawczymi.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 04, 2016, 08:55
Jasne światła sprzyjają zdrowym wyborom
04.06.2016

Ludzie częściej zamawiają zdrowe potrawy, gdy znajdują się w dobrze oświetlonych pomieszczeniach. Jest to wywołane wysokim poziomem czujności – czytamy na łamach „Journal of Marketing Research”.

Badacze z Uniwersytetu Południowej Florydy (USA) przeanalizowali zamówienia składane przez klientów kilku restauracji i zaobserwowali, że osoby, które przebywały w jasno oświetlonych salach o około 20 proc. częściej wybierały zdrowe posiłki (pieczoną rybę, warzywa, czy białe mięso) niż osoby umieszczone w pomieszczeniach z przyciemnionymi światłami.
 
Dzięki kolejnemu badaniu przeprowadzonemu na studentach naukowcy ustalili, że zwiększona gotowość do wybierania zdrowych potraw w dobrze oświetlonych pomieszczeniach jest następstwem wzmożonej czujności.
 
Okazało się, że studenci, którzy siedzieli w przyciemnionych pomieszczeniach, ale byli pod wpływem kofeiny, bądź zostali wcześniej poproszeni o zachowanie czujności, zamawiali zdrowe przekąski tak samo często jak pozostali rówieśnicy.
 
„Słabe oświetlenie nie jest wcale takie złe. Co prawda może skłonić cię do zamówienia mniej zdrowego jedzenia, ale może też sprawić, że będziesz jeść wolniej, zjesz mniej i będzie bardziej cieszyć się jedzeniem” – komentuje jeden z badaczy Brian Wansink.
 
Więcej na ten temat można przeczytać pod adresem: doi: 10.1509/jmr.14.0115 (PAP)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409943,jasne-swiatla-sprzyjaja-zdrowym-wyborom.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 04, 2016, 09:02
System ochrony przed dronami
02.06.2016

Brytyjski system ochronny wykrywa pojawiające się na przykład w pobliżu lotnisk bezzałogowe obiekty latające i zakłóca sterujące nimi sygnały radiowe - informuje serwis BBC News.

Wraz z rozpowszechnianiem się zdalnie sterowanych statków powietrznych (UAV) rośnie ryzyko wykorzystania ich do misji szpiegowskich czy ataków terrorystycznych. Nawet niewielki dron, który znajdzie się w nieodpowiednim miejscu i czasie może spowodować zagrożenie dla ludzi oraz infrastruktury.
 
Anti-UAV Defense System (AUDS) został opracowany przez trzy brytyjskie firmy: Enterprise Control Systems, Blighter Surveillance Systems oraz Chess Dynamics. Za pomocą radaru o zasięgu do 10 kilometrów i rejestrujących podczerwień kamer AUDS wykrywa latające obiekty, które mogą stanowić niebezpieczeństwo na przykład dla startujących i lądujących samolotów, śledzi je, a następnie za pomocą anteny kierunkowej wysyła silny sygnał radiowy, który przerywa łączność ze sterującym maszyną operatorem.
 
Nowa technologia ma zostać przetestowana w kilku portach lotniczych, wybranych przez Federalną Administrację Lotnictwa (FAA) - organ nadzoru lotniczego w USA.
 
"Czasami ludzie latają dronami w niebezpieczny sposób" - powiedział BBC Marke "Hoot" Gibson, doradca FAA. - "Rząd i przemysł ponoszą odpowiedzialność za utrzymanie bezpiecznego nieba i jesteśmy zadowoleni, że te trzy firmy podjęły ważne wyzwanie".(PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409928,system-ochrony-przed-dronami.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 04, 2016, 19:57
Sztylet faraona Tutanchamona wykuto z meteorytu
03.06.2016

Zespół naukowców z Włoch i Egiptu ustalił, że do wyrobu sztyletu z grobowca Tutanchamona wykorzystano meteoryt – informuje serwis internetowy Discovery News.

Włoscy naukowcy z Politechniki w Mediolanie i Uniwersytetu w Pizie oraz archeolodzy z Muzeum Egipskiego w Kairze przeprowadzili nowe badanie sztyletu, który znajdował się w sarkofagu faraona Tutanchamona w jego grobowcu w Dolinie Królów, obok prawego uda mumii władcy.
 
Tutanchamon był władcą Egiptu z XVIII Dynastii (1550-1292 r. p.n.e.), panującym w latach ok. 1333-1323 p.n.e., a jego nienaruszony grobowiec został odkryty w 1922 roku przez angielskiego archeologa Howarda Cartera. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409929,sztylet-faraona-tutanchamona-wykuto-z-meteorytu.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 05, 2016, 16:48
Łódź/ Otwarcie najnowocześniejszego w kraju planetarium - w piątek
05.01.2016

Najnowocześniejsze w kraju, wyposażone w sprzęt wartości ok. 13 mln zł, planetarium w Łodzi zostanie otwarte w najbliższy piątek. Na pierwsze projekcje, odbywające się na 14-metrowym ekranie w kształcie kopuły, zarezerwowano już prawie 3 tys. biletów.

"Mamy już blisko 2,9 tys. rezerwacji z czego ponad 2,3 tys. zostało dokonane przez system internetowy, który uruchomiliśmy w nocy z 1 na 2 stycznia. Pozostałe przeprowadzono telefonicznie i dotyczą grup szkolnych" - zaznaczył dyrektor Centrum Nauki i Techniki w EC1 Paweł Żuromski.
 
Najnowocześniejsze w kraju i w Europie - w opinii łódzkich władz - planetarium rozpocznie działalność w piątek w zrewitalizowanym budynku dawnej elektrowni EC1 Wschód. Projekcje odbywać się będą na 14-metrowym ekranie w kształcie kopuły. W sali projekcyjnej znajduje się 110 miejsc. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,407912,lodz-otwarcie-najnowoczesniejszego-w-kraju-planetarium---w-piatek.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 06, 2016, 08:47
Cztery lasery wytworzą sztuczne gwiazdy nad Obserwatorium Paranal
28.04.2016

Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) wzbogaciło się o nowe, zaawansowane lasery do wytwarzania na niebie sztucznych gwiazd.

Urządzenia te są potrzebne astronomom do niwelowania zaburzeń w obrazach rejestrowanych przez kamery pracujące na teleskopach, a wynikających z przechodzenia światła gwiazd przez ziemską atmosferę.
 
Uroczystość tzw. pierwszego światła czterech potężnych laserów odbyła się we wtorek, 26 kwietnia, w Obserwatorium Paranal w Chile. Uczestniczyli w niej pracownicy Europejskiego Obserwatorium Południowego oraz przedstawiciele europejskich firm, które były zaangażowane w budowę urządzeń. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409441,cztery-lasery-wytworza-sztuczne-gwiazdy-nad-obserwatorium-paranal.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 06, 2016, 09:11
Nie żyje Ray Tomlinson, wynalazca e-mailowego adresu
08.03.2016

Nie żyje człowiek, który wysłał pierwszego na świecie e-maila i stworzył typowy adres mailowy, wykorzystujący znak @. O śmierci 74-letniego Raya Tomlinsona poinformował jego pracodawca, amerykański koncern zbrojeniowy Raytheon.

Jak podała w poniedziałek agencja AP, Tomlinson zmarł w sobotę. Raytheon, przekazując w niedzielę wiadomość o jego śmierci, nie podał żadnych szczegółów.
 
W 1971 roku Tomlinson, pracujący nad siecią ARPANET, która była prekursorem internetu, zmodyfikował istniejące wtedy protokoły tak, aby można było przesyłać elektroniczne wiadomości między dwoma komputerami. Przedtem tylko użytkownicy tego samego komputera mogli przekazywać sobie takie wiadomości. Komputery były wtedy, całe lata przed erą PC-ów, wielkimi maszynami, wykorzystywanymi przez wielu ludzi.
 
Tomlinson wpadł też na pomysł wykorzystania znaku @ w adresach poczty elektronicznej. Znak ten był pierwotnie wykorzystywany przez kupców do wskazania jednostkowej ceny towaru - np. "dziesięć artykułów @ 1,95 dolara".
 
Wykorzystanie tego znaku w poczcie elektronicznej wydało się Tomlinsonowi logiczne, tym bardziej, iż był to jedyny znak, którego żadna z osób korzystających z sieci ARPANET nie użyła w swej nazwie użytkownika.
 
Magazyn "Forbes" napisał w 1998 roku, że Tomlinson zademonstrował swego pierwszego maila kolegom, prosząc ich, żeby tego nie rozgłaszali, ponieważ to nie czymś takim miał się w pracy zajmować. Kiedy e-mail zaczął być wszechobecny, Tomlinson doczekał się ogólnoświatowego uznania za swój wynalazek.
 
Tomlinson nie potrafił sobie przypomnieć, jaka była treść jego pierwszego maila. Była to wiadomość testowa i - jak pisał potem na swej stronie internetowej - najprawdopodobniej zawierała po prostu ciąg znaków z górnego rzędu klawiatury - QWERTYUIOP lub coś w tym rodzaju.
 
"Dziękujemy ci, Rayu Tomlinsonie, za wynalezienie e-maila i rozsławienie znaku @" - napisano na oficjalnym profilu poczty e-mailowej Google'a - Gmail - na Twitterze.(PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408711,nie-zyje-ray-tomlinson-wynalazca-e-mailowego-adresu.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 09:33
Co zrobi NASA, jeśli astronauta umrze w kosmosie?
Moonshield · 27 października 2015

Mimo braku oficjalnego protokołu postępowania, astronauci wykonują pewne ćwiczenia na wypadek tego najgorszego z możliwych scenariuszy. Astronauta Chris Hadfield (o nim więcej dowiecie się tutaj: Chris Hadfield odpowiada na pytania internautów) opisuje w swojej książce "An Astronaut's Guide to Life on Earth" ćwiczenie nazwane "symulacją śmierci", które ma przygotować astronautów na to, co mają robić w razie śmierci jednego ze swoich kolegów.

"Właśnie otrzymaliśmy wiadomość ze Stacji: Chris nie żyje". Natychmiast zaczęto omawiać ten problem. Dobra, co robimy z ciałem? Na Stacji nie ma żadnych worków na ciała, więc czy mamy je włożyć do skafandra i zamknąć w szafie? A co z zapachem? Może powinniśmy wysłać je w statku zaopatrzeniowym na Ziemię i pozwolić mu się spalić w atmosferze razem ze śmieciami? Wyrzucić je podczas spaceru kosmicznego i pozwolić, żeby podryfowało daleko w przestrzeń kosmiczną? (...)

Najprostszym rozwiązanie wydaje się wyrzucenie ciała w przestrzeń kosmiczną, niczym ciało dr. Poole'a w filmie "2001: Odyseja Kosmiczna". Tutaj napotykamy jednak problem natury prawnej. Otóż według wytycznych Biura ONZ do spraw Przestrzeni Kosmicznej takie działanie jest niczym innym jak zaśmiecaniem przestrzeni kosmicznej, co jest zakazane. Nawet jeśli ostatnią wolą zmarłego było wyrzucenie jego ciała w przestrzeń kosmiczną. Choć tutaj pewną furtką byłoby zrzucenie ciała w kierunku Ziemi, aby spaliło się podczas wejścia w atmosferę. (...)


http://joemonster.org/art/33953

http://www.businessinsider.com/what-if-someone-dies-in-space-2015-4
http://www.slate.com/articles/technology/future_tense/2015/04/death_in_space_the_ethics_of_dealing_with_astronauts_bodies.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 09:46
Większy kieliszek zachęca do picia
08.06.2016

Ludzie wypijają więcej wina, gdy spożywają je w większych kieliszkach – czytamy w czasopiśmie „BMC Public Health”.

Naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge i Uniwersytetu w Bristolu (W. Brytania) zaobserwowali, że klienci kupują i wypijają o około 10 proc. więcej wina, jeśli jest ono podawane w większych lampkach niż zazwyczaj, choć w takiej samej ilości.
 
Badacze przez kilkanaście tygodni monitorowali sprzedaż wina w pewnym lokalu składającym się z części restauracyjnej i baru. Sprzedawano tam wino o objętości 125 lub 175 ml w standardowych kieliszkach wielkości 300 ml, ale co dwa tygodnie podmieniano lampki na takie o wielkości 370 lub 250 ml. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410010,wiekszy-kieliszek-zacheca-do-picia.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 09:55
Gdański e-nos w minutę pozna źródło brzydkich zapachów
24.08.2015

Elektroniczny nos, który powstał na Politechnice Gdańskiej, potrzebuje zaledwie minuty, aby rozpoznać źródło brzydkiego zapachu. W porównaniu do innych urządzeń tego typu zyskał czujniki, dzięki którym wytrzyma nawet najsilniejsze wonie.

Rosnące standardy działania zakładów przemysłowych, nowe regulacje prawne wymuszające dbałość o jakość powietrza i środowiska naturalnego powodują, że zakłady produkcyjne, oczyszczalnie ścieków czy wysypiska potrzebują narzędzi umożliwiających szybkie wykrywanie przyczyn brzydkich zapachów.
 
Rozwiązaniem może być e-nos opracowany przez naukowców Politechniki Gdańskiej. "Możliwości zastosowania naszego urządzenia są bardzo duże. Sprawdzi się w przemyśle rafineryjno-petrochemicznym, chemicznym, biotechnologicznym, jak również spożywczym, np. przy ocenie stopnia świeżości i jakości żywności. Jest doskonałym rozwiązaniem dla komunalnych oczyszczalni ścieków oraz wysypisk śmieci" – mówi kierownik Katedry Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Gdańskiej prof. Marian Kamiński.

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406172,gdanski-e-nos-w-minute-pozna-zrodlo-brzydkich-zapachow.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:00
Dinozaur z nochalem
23.09.2014

Roślinożerny gatunek dinozaura obdarzony dużym nosem zamieszkiwał Amerykę Północną ok. 75 mln lat temu – informują naukowcy na łamach „Journal of Systematic Palaeontology”.

Dinozaur żył w górnej kredzie ok. 75 mln lat temu. Mierzył około 10 m długości i zamieszkiwał bagniste ujścia rzek. Nazwano go Rhinorex ze względu na pokaźny nos. „Rhinos” oznacza po grecku „nos”, a „rex” to po łacinie „król”. Ten roślinożerca należał do hadrozaurów typowych w tym rejonie i był blisko spokrewniony z takimi gatunkami jak Parasaurolophus czy Edmontosaurus.
 
Hadrozaury zazwyczaj odznaczały się kościanym czubem na głowie. Rhinorex takowego nie posiadał, wyróżniał się za to wielkim nosem. Gatunek odkryli naukowcy z North Carolina State University i Brigham Young University, badając zbiory muzealne BYU.
 
Rhinoreksa odkopano jeszcze w latach 90. XX w., jednak nikt nie zdawał sobie sprawy, że jest to nowy gatunek. Wtedy zwrócono uwagę na znakomicie zachowane odciski skóry dinozaura.
 
Dopiero teraz, kiedy dokonano rekonstrukcji czaszki, naukowcy zdali sobie sprawę, że mają do czynienia z nieznanym wcześniej gatunkiem o niezwykłym wyglądzie. Jak podkreślają badacze, samo wydobycie kości z piaskowca i wypreparowanie ich zajęło dwa lata.(PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,401952,dinozaur-z-nochalem.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:05
Jeden z najstarszych gatunków żółwi... znaleziony przy śląskim wysypisku
08.06.2016

Skamieniałości nieznanego gatunku pierwotnych żółwi sprzed ok. 215 mln lat opisali polscy paleontolodzy. Badacze natknęli się na nie przez przypadek... koło wysypiska śmieci w Porębie. Gatunek otrzymał nazwę na cześć tego śląskiego miasta.

W okresie triasu, jeszcze zanim Ziemię na dobre opanowały dinozaury, chodziły już po świecie inne gady - żółwie. I to całkiem podobne do tych, które znamy ze współczesności. A w dodatku zamieszkiwały one tereny dzisiejszej Polski. Wiemy to dzięki badaniom naukowców z Instytutu Paleobiologii PAN.
 
Nieznany dotąd nauce gatunek żółwia sprzed 215-220 mln lat opisali Tomasz Szczygielski i dr hab. Tomasz Sulej z IP PAN. Badacze znaleźli i skatalogowali skamieniałe szczątki 200 okazów żółwi - w tym cztery kompletne pancerze. "Na cześć Poręby nadajemy mu nazwę Proterochersis porebensis, co przetłumaczyć można jako >>pierwotny żółw z Poręby<<" - wyjaśnia PAP Tomasz Szczygielski, doktorant z IP PAN. Badania ukazały się pod koniec maja w "Zoological Journal of the Linnean Society". (...)

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409963,jeden-z-najstarszych-gatunkow-zolwi-znaleziony-przy-slaskim-wysypisku.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:08
Archeolog: wiele tysięcy lat temu życie kwitło na pustyni Gobi
07.06.2016

Wiele tysięcy lat temu na mongolskiej pustyni Gobi kwitło życie. Ślady bogatego osadnictwa z okresu epoki kamienia odkryli tam wrocławscy archeolodzy. O wynikach wykopalisk poinformował PAP prof. Józef Szykulski.

Obecnie Gobi jest drugim co do wielkości na świecie obszarem pustynnym. Teren jest całkowicie pozbawiony infrastruktury drogowej i zamieszkany jedynie przez pojedyncze rodziny koczownicze. Z badania wynika jednak, że wiele tysięcy lat temu panowały tam warunki bardziej korzystne do życia, niż obecnie.
 
Archeolodzy znaleźli tam liczne ślady dawnych obozowisk - poinformował w rozmowie z PAP prof. Józef Szykulski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego, który prowadzi projekt wspólnie z prof. Mirosławem Masojciem. (...)

Szymon Zdziebłowski (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409957,archeolog-wiele-tysiecy-lat-temu-zycie-kwitlo-na-pustyni-gobi.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:11
Tworzywa sztuczne w wodzie zmieniają zachowanie ryb
05.06.2016

Ryby w postaci larw mające kontakt z bardzo drobnymi fragmentami tworzyw sztucznych wykazują zmiany w zachowaniu i słabiej rosną. Może to oznaczać ich większą śmiertelność - twierdzą naukowcy w "Science".

Drobiny tworzyw sztucznych o średnicy nie większej niż 5 mm (w brytyjskiej nomenklaturze nazywane mikroplastikiem) powstają przez rozdrobnienie większych produktów z tworzyw sztucznych (np. opakowań, nakrętek, włókien czy torebek foliowych). Wyjątkowo małe drobiny bywają też wytwarzane m.in. jako składnik niektórych kosmetyków, choćby peelingów. Bardzo duża ilość tworzyw sztucznych trafia do rzek, ścieków i wysypisk śmieci, skąd później dostają się i do oceanów. Z czasem większe kawałki tworzyw sztucznych dzielą się na maleńkie fragmenty, które mogą przetrwać w wodzie setki, jeśli nie tysiące lat.
 
Wyjątkowo ogromne skupisko takich sztucznych tworzyw - przede wszystkim mikroskopijnych kawałków plastiku (zwane Wielką Pacyficzną Plamą Śmieci) dryfuje na północy Pacyfiku. O kształcie plamy śmieci decydują oceaniczne prądy, utrzymujące plastikową drobnicę na powierzchni oceanu ponad dwa razy większej, niż powierzchnia Wysp Brytyjskich. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409945,tworzywa-sztuczne-w-wodzie-zmieniaja-zachowanie-ryb.html

 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:13
Fundacja MARE: w 2050 r. w morzach będzie więcej plastiku niż ryb
08.06.2016

Jeśli nie zmienimy naszych przyzwyczajeń w 2050 r. w morzach i oceanach będzie więcej plastiku niż ryb – alarmuje Fundacja MARE. Z okazji w Światowego Dnia Oceanów zachęca też do działań na rzecz ograniczenia ilości odpadów trafiających do mórz i oceanów.

Wszyscy, bez względu na to, gdzie mieszkamy, jesteśmy zależni od mórz i oceanów, które stanowią 71 proc. powierzchni Ziemi. To one kształtują klimat na Ziemi, organizmy w nich żyjące produkują większość tlenu, a ryby i owoce morza stanowią podstawowe źródło białka dla ponad 3 miliardów ludzi na całym świecie - przypomina fundacja w materiale przesłanym PAP z okazji Światowego Dnia Oceanów. (...)
 
Obchodzony 8 czerwca na całym świecie dzień oceanów został ustanowiony przez rząd Kanady w 1992 r., a w 2009 r. - oficjalnie uznany przez ONZ. Ma przypominać, że wszyscy jesteśmy zależni od oceanów i powinniśmy czuć się odpowiedzialni za ich stan.

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410016,fundacja-mare-w-2050-r-w-morzach-bedzie-wiecej-plastiku-niz-ryb.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:18
Polski wynalazek pozwoli zmniejszyć koszty ochrony roślin i zadbać o ekologię
07.06.2016

Dzięki urządzeniu, nad którym pracują naukowcy z Lublina, będzie można bezpośrednio na polu uprawnym przeprowadzać testy wykrywające i analizujące szkodliwe dla roślin mikroorganizmy. "Laboratorium w pudełku" opracowywane przez startup Nexbio ma m.in. zmniejszyć koszty ochrony roślin.

Problemem, z który mierzy się Nexbio, jest stosowanie pestycydów w rolnictwie. Obecnie – tłumaczy Kuzdraliński - środki ochrony roślin stosowane są „na oślep”, kiedy rośliny są w początkowej fazie wzrostu i niewiele jest na nich szkodliwych mikroorganizmów. Stosowanie pestycydów ma charakter prewencyjny, bez analizy rzeczywistej sytuacji panującej na polu. Użyte w ten sposób pestycydy zabijają nie tylko to, co powinny, one zabijają wszystko to, co może być na nie wrażliwe. Ginie bardzo dużo mikroorganizmów, również tych pożytecznych.
 
Jak mówi Kuzdraliński, jego firma zagląda do DNA mikroorganizmów. "Potrafimy określić, jakie mikroorganizmy, jakie patogeny, są w tym momencie, w danym miejscu. Można dzięki temu dobrać odpowiednie dawki środków ochrony roślin, dopasować je w zależności od wykrytych mikroorganizmów” – podkreśla. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409999,polski-wynalazek-pozwoli-zmniejszyc-koszty-ochrony-roslin-i-zadbac-o-ekologie.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:25
Rząd przyjął projekt ustawy o dostępie do zasobów genetycznych
08.06.2016

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy o dostępie do zasobów genetycznych, wdrażający unijne przepisy mówiące o równym i sprawiedliwym podziale korzyści wynikających z wykorzystywania zasobów genetycznych - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410024,rzad-przyjal-projekt-ustawy-o-dostepie-do-zasobow-genetycznych.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:31
AIDS ma już 35 lat
06.06.2016

Pierwsze przypadki choroby znanej dziś jako AIDS zostały opisane 5 czerwca 1981 roku u młodych mieszkańców Los Angeles.

W cotygodniowym raporcie MMWR wydawanym przez U.S. Centers for Disease Control and Prevention (CDC) opisano wówczas przypadki pięciu młodych, uprzednio zdrowych homoseksualistów z rzadko spotykanym zapaleniem płuc typu PCP, wywoływanym przez drobnoustrój Pneumocystis carinii (z biegiem lat zarazek ten zdążył zmienić nazwę na Pneumocystis ijroveci i jest obecni klasyfikowany jako grzyb, a nie pierwotniak).
 
Oprócz zapalenia płuc u wszystkich pięciu pacjentów występowały także inne nietypowe infekcje, co wskazywało, że ich układy odpornościowe nie pracują prawidłowo. W momencie opublikowania raportu dwaj z nich już nie żyli. Pojawieniem się tajemniczej choroby, która wydawała się dotyczyć wyłącznie homoseksualistów szybko zainteresowały się media. Do końca roku odnotowano w sumie 270 przypadków ciężkiego niedoboru odporności u gejów. 121 z nich zmarło. U wielu chorych pojawiał się rzadko spotykany nowotwór - mięsak Kaposiego. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410001,aids-ma-juz-35-lat.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:35
Amerykański fizyk prof. Larry McLerran doktorem honoris causa UJ
07.06.2016

Amerykański fizyk prof. Larry McLerran otrzymał w poniedziałek w Krakowie tytuł doktora honoris causa UJ. Naukowca doceniono m.in. za pionierskie badania nad nowym stanem materii, tzw. plazmą kwarkowo-gluonową, i za wkład w rozwój fizyki w Polsce.

Jak czytamy w uzasadnieniu przyznania tytułu, McLerran otrzymał go m.in. za pionierskie badania nad nowym stanem materii, tzw. plazmą kwarkowo-gluonową, który tworzy się w warunkach laboratoryjnych w wysokoenergetycznych zderzeniach ciężkich jonów i który dominował we wszechświecie na wczesnych etapach jego ewolucji. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410007,amerykanski-fizyk-prof-larry-mclerran-doktorem-honoris-causa-uj.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:53
Polski bolid podbił Francję
30.05.2016

Superoszczędny bolid zbudowany przez zespół studentów Politechniki Łódzkiej pokonał pojazdy kilkunastu zachodnioeuropejskich zespołów i zajął I miejsce w Challenge EducEco w Valenciennes oraz II miejsce w Shell Eco-marathon w Le Mans w kategorii prototypów napędzanych silnikiem spalinowym.

Organizatorzy wyróżnili też design projektu i zastosowane w nim innowacyjne rozwiązania techniczne, m.in. napęd i sterowanie. Zespół Iron Warriors z Politechniki Łódzkiej oraz ich ekologiczny pojazd wrócili z Francji z międzynarodowych zawodów, w których odnieśli sukces stając na podium - poinformowała rzecznik uczelni dr Ewa Chojnacka.
 
Superoszczędny bolid zbudowany przez zespół studentów w ramach SKN Miłośników Motoryzacji to najbardziej ekonomiczny pojazd spalinowy w Polsce. Koordynatorem projektu jest Szymon Madziara. Do Iron Warriors należy rekord Polski, który od zeszłego lata wynosi 830 kilometrów na jednym litrze paliwa. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409878,polski-bolid-podbil-francje.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:55
Znawca gleb prof. Andrzej Mocek doktorem h.c. UP w Lublinie
03.06.2016

Wybitny znawca gleb, ekspert w zakresie ochrony gruntów i ich rekultywacji, prof. Andrzej Mocek, otrzymał w czwartek tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Prof. Mocek zajmuje wyjątkową pozycję w polskiej i światowej nauce o środowisku glebowym. Jest autorytetem w zakresie badań nad procesami fizycznymi, fizykochemicznymi i chemicznymi zachodzącymi w ekosystemach rolniczych oraz przyrodniczych, uznanym ekspertem w zagadnieniach związanych z gospodarką glebą – podkreślił promotor doktoratu honorowego, prof. Stanisław Baran z lubelskiego Uniwersytetu Przyrodniczego.
 
Prace prof. Mocka przyczyniły się do oceny skali degradacji chemicznej gleb w strefach wpływu wielu zakładów przemysłowych i dały podstawy do opracowania innowacyjnych sposobów ich rekultywacji i zagospodarowania, w tym z wykorzystaniem roślin energetycznych.

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409938,znawca-gleb-prof-andrzej-mocek-doktorem-hc-up-w-lublinie.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 10:58
Zdobywcy Diamentowych Grantów popularyzują badania
04.06.2016

Badają mechanizmy powstawania chorób, szukają wpływu zmian klimatycznych na rozmieszczenie zwierząt, tworzą nowe rozwiązania informatyczne, analizują problemy historyczne i społeczne - laureaci programu „Diamentowy Grant” Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego prowadzą obiecujące projekty naukowe i popularyzują je na corocznych konferencjach.

Celem „Diamentowego Grantu” jest wspieranie początkujących naukowców, czyli studentów I roku studiów II stopnia lub IV roku studiów jednolitych lub V na studiach medycznych. Nabór wniosków zazwyczaj prowadzony jest w grudniu. Granty badawcze mogą trwać do 4 lat i opiewać maksymalnie na 200 tys. złotych. W tę kwotę wliczone jest wynagrodzenie dla laureata. (...)

PAP - Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409965,zdobywcy-diamentowych-grantow-popularyzuja-badania.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 11:01
Ranking: Uniwersytet Warszawski najlepszą polską uczelnią
08.06.2016

Uniwersytet Warszawski zajął pierwsze miejsce w XVII Rankingu Szkół Wyższych Perspektywy 2016. Na drugim miejscu uplasował się Uniwersytet Jagielloński, a na trzecim Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W rankingu oceniono 315 uczelni i 47 kierunków studiów.

Ranking po raz 17. przygotowała Fundacja Edukacyjna „Perspektywy”, pod nadzorem Kapituły kierowanej przez prof. Michała Kleibera.
 
Na pierwszym miejscu Rankingu Uczelni Akademickich, obejmującym 90 szkół wyższych w kraju, znalazł się Uniwersytet Warszawski, uzyskując 100 proc. we wskaźniku rankingowym. Na drugim miejscu uplasował się w tym roku Uniwersytet Jagielloński ze wskaźnikiem 98,2 proc. Trzecie miejsce należy - podobnie jak w ubiegłym roku - do Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (82,3 proc). (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410017,ranking-uniwersytet-warszawski-najlepsza-polska-uczelnia.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 08, 2016, 11:04
Młodzieżowa Stacja Kosmiczna czeka na scenariusze warsztatów
08.06.2016

Miłośnicy astronomii, elektroniki, botaniki, fizyki mogą wziąć udział w konkursie na scenariusze misji kosmicznych, które można zrealizować na pokładzie Młodzieżowej Stacji Kosmicznej YSS w Sopotni Wielkiej. Zwycięzcy otrzymają zaproszenie na warsztaty na pokładzie YSS.

W 2016 roku mija 10 lat od powstania pomysłu Młodzieżowej Stacji Kosmicznej YSS (Youth Space Station) i nawiązania współpracy z amerykańską agencją NASA. Z tej okazji Stowarzyszenie POLARIS - OPP organizuje konkurs dla wszystkich pasjonatów astronautyki, astronomii, elektroniki, botaniki, fizyki czy innych dziedzin pokrewnych. (...)

Szczegółowe informacje na temat konkursu są dostępne na stronie internetowej. 
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410009,mlodziezowa-stacja-kosmiczna-czeka-na-scenariusze-warsztatow.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Czerwiec 08, 2016, 11:12
Polecam bardzo ciekawy artykuł o powstaniu i ewolucji naszego układu planetarnego w czerwcowym numerze Świata Nauki:
http://www.swiatnauki.pl/8,1604.html
Mało brakowało a obecnych planet w wewnętrznym Układzie Słonecznym w ogóle by nie było...
Cała historia powstawania naszego systemu planetarnego przypomina początek mitologii Greków: ,,Na początku był Chaos".....
Gorąco polecam ten artykuł!
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 10, 2016, 07:31
Badania szczątków bizonów rzuciły światło na migracje ludzi w epoce lodowcowej
08.06.2016

Dzięki analizie szczątków bizonów naukowcy ustalili trasę migracji ludzi w Ameryce Północnej kilkanaście tysięcy lat temu. Swoje ustalenia opublikowali w "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Naukowcy ustalili trasę pierwszych migracji bizonów, odbywających się po ustąpieniu maksimum zlodowacenia (pod koniec plejstocenu). Trasa biegła wzdłuż Gór Skalistych.
 
Drogę tę uważa się również za potencjalną trasę migracji ludzi i zwierząt pomiędzy północnymi krańcami kontynentu - Alaską i Jukonem, a resztą Ameryki Północnej. Naukowcy nie mieli jednak do tej pory mocnych dowodów na poparcie tej tezy. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410013,badania-szczatkow-bizonow-rzucily-swiatlo-na-migracje-ludzi-w-epoce-lodowcowej.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 10, 2016, 07:33
Gowin: musimy się włączyć w 4. rewolucję przemysłową
08.06.2016

Musimy mieć aspiracje, by włączyć się w czwartą rewolucję przemysłową - mówił wicepremier, minister nauki Jarosław Gowin podczas środowej inauguracji VII Kongresu Innowacyjnej Gospodarki w Warszawie. Kongres potrwa do czwartku.

"Nie powinna już nas satysfakcjonować rola montowni Europy. Nie powinniśmy zatrzymywać się na tej fazie gospodarki imitacyjnej, chociaż wiemy doskonale, że trzon działalności gospodarczej to jest imitacja. W sensownej i mądrej imitacji nie ma nic złego, ale musimy mieć większe ambicje" - przekonywał Gowin.
 
Zdaniem wicepremiera, Polska musi włączyć się w "czwartą rewolucję przemysłową", rozumianą jako "personalizacja produkcji". Ma ją umożliwić rozwój techniki i oprogramowania, które na bieżąco wprowadza poprawki do produkcji. W opinii Gowina rewolucja przemysłowa będzie możliwa tylko przy intensywnym zaangażowaniu państwa, rozumianym jako tworzenie zamówień na innowacyjne produkty. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410032,gowin-musimy-sie-wlaczyc-w-4-rewolucje-przemyslowa.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Czerwiec 10, 2016, 07:52
Gowin: musimy się włączyć w 4. rewolucję przemysłową
08.06.2016

Musimy mieć aspiracje, by włączyć się w czwartą rewolucję przemysłową - mówił wicepremier, minister nauki Jarosław Gowin podczas środowej inauguracji VII Kongresu Innowacyjnej Gospodarki w Warszawie. Kongres potrwa do czwartku.

"Nie powinna już nas satysfakcjonować rola montowni Europy. Nie powinniśmy zatrzymywać się na tej fazie gospodarki imitacyjnej, chociaż wiemy doskonale, że trzon działalności gospodarczej to jest imitacja. W sensownej i mądrej imitacji nie ma nic złego, ale musimy mieć większe ambicje" - przekonywał Gowin.
 
Zdaniem wicepremiera, Polska musi włączyć się w "czwartą rewolucję przemysłową", rozumianą jako "personalizacja produkcji". Ma ją umożliwić rozwój techniki i oprogramowania, które na bieżąco wprowadza poprawki do produkcji. W opinii Gowina rewolucja przemysłowa będzie możliwa tylko przy intensywnym zaangażowaniu państwa, rozumianym jako tworzenie zamówień na innowacyjne produkty. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410032,gowin-musimy-sie-wlaczyc-w-4-rewolucje-przemyslowa.html

Eh Dopiero teraz poszli po rozum do głowy. A tu majątek państwa prawie wysprzedany  :P
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: CoB w Czerwiec 10, 2016, 10:43
Tylko tak mówią, a w innych miejscach pojawiają się zupełnie inne głosy. Kiedyś outsourcing był bardzo złym zjawiskiem, a dzisiaj się tym politycy chwalą. Dla Polski nie ma już ratunku od pułapki średniego dochodu (bo w niej tkwimy) i od przyjmowania zleceń zza zachodniej granicy. To nie pesymizm, raczej fakt, z którym trzeba się pogodzić. Tylko spółki państwa mogłyby doprowadzić do wytworzenia własnych produktów (jak to się działo po wojnie na zachodzie Europy) ale u nas próbowano i próbuje się od razu zaadaptować model całkowicie wolnorynkowy - jak widać, z mizernym skutkiem.

Oczywiście spółki państwa to nie wszystko, bo trzeba działać systemowo i zmienić cały system nauczania wyższego oraz współpracy między małymi firmami oraz uczelniami a dużymi podmiotami, które są w stanie wdrożyć równie duże produkty na rynek.
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Czerwiec 10, 2016, 12:36
Na dobry początek trzeba obniżyć podatki dla krajowych podmiotów  :P
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 05:24
Ssaki rozpoczęły ekspansję za czasów dinozaurów
10.06.2016

Wbrew dotychczasowej opinii, że to wyginięcie dinozaurów było bodźcem do ekspansji ssaków, okazuje się, że ssaki rozpoczęły swój zwycięski pochód dużo wcześniej, już za czasów dinozaurów – dowodzą naukowcy na łamach „Proceedings of the Royal Society B”.

Wskutek uderzenia asteroidy w Ziemię ok. 66 mln lat temu oraz towarzyszącej temu globalnej katastrofy ekologicznej doszło do wyginięcia dinozaurów. Wówczas pojawiła się wolna „przestrzeń”, którą wykorzystały ssaki. Dotąd sądzono, że ekspansja ssaków rozpoczęła się dopiero po wymarciu dinozaurów, które zdominowały środowisko przyrodnicze. Okazuje się jednak, że mogła się ona rozpocząć dużo wcześniej.
 
Z najnowszych badań wynika, że wbrew dotychczasowej opinii, ssaki rozpoczęły intensywne różnicowanie się na gatunki mniej więcej na 10-20 mln lat przed wyginięciem dinozaurów. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410037,ssaki-rozpoczely-ekspansje-za-czasow-dinozaurow.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 05:28
Naukowcy zbadają głazy, by lepiej poznać ostatnie zlodowacenie
10.06.2016

Około 60 głazów narzutowych z północno-zachodniej Polski przebadają naukowcy, by lepiej poznać przebieg ostatniego zlodowacenia na terenie naszego kraju. Ze wszystkich głazów pobiorą próbki, by – po raz pierwszy w historii, zbadać je metodą izotopów kosmogenicznych.

Projekt realizuje zespół pod kierownictwem dr. Karola Tylmanna z Zakładu Geologii Morza Wydziału Oceanografii i Geografii Uniwersytetu Gdańskiego.
 
Badania mają pozwolić m.in. ustalić ramy czasowe ostatniego zlodowacenia na terenie Polski. „Chcemy dowiedzieć się, kiedy lądolód zaczął się wytapiać i opuszczać teren naszego kraju. Chcemy też ustalić, kiedy zupełnie opuścił obszar Polski” – powiedział PAP dr Tylmann. (...)

W ocenie naukowców w przypadku takich głazów można z bardzo dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że - po wytopieniu przed tysiącami lat z lądolodu - nadal leżą w niezmienionym od tysiącleci położeniu. Dobór właśnie takich – nieruchomych od przejścia lądolodu, głazów był konieczny, bo badania, jakim zostaną poddane pobrane z nich próbki, oparte są o jeden z tzw. izotopów kosmogenicznych, czyli związanych z oddziaływaniem promieniowania kosmicznego. (...)
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410039,naukowcy-zbadaja-glazy-by-lepiej-poznac-ostatnie-zlodowacenie.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 05:30
150 mln zł od NCBR - na innowacje na rzecz środowiska
10.06.2016

150 mln zł przeznaczy Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) w konkursie BioStrateg na realizację projektów badawczo-rozwojowych, których celem jest transfer innowacyjnych rozwiązań na rzecz środowiska naturalnego, rolnictwa i leśnictwa, ochrony bioróżnorodności.

Trzeci konkurs w ramach strategicznego programu badań naukowych i prac rozwojowych "Środowisko naturalne, rolnictwo i leśnictwo" - BioStrateg, NCBR ogłosiło w piątek.
 
O dofinansowanie mogą się ubiegać złożone z co najmniej trzech podmiotów konsorcja, realizujące projekty o wartości minimum 5 mln zł. Maksymalny czas realizacji zgłoszonych projektów wynosi 36 miesięcy.
 
Konkurs obejmuje cztery obszary badawcze: racjonalne gospodarowanie zasobami naturalnymi (ze szczególnym uwzględnieniem gospodarki wodnej), przeciwdziałanie i adaptacja do zmian klimatu (ze szczególnym uwzględnieniem rolnictwa), ochrona bioróżnorodności oraz zrównoważony rozwój rolniczej przestrzeni produkcyjnej, a także leśnictwo i przemysł drzewny.
 
"Wdrażanie innowacyjnych technologii oraz racjonalne gospodarowanie zasobami naturalnymi jest niezbędne do rozwoju potencjału kolejnych sektorów polskiej gospodarki. Realizacja programu BioStrateg pozwoli zintensyfikować produkcję żywności i biosurowców oraz wpłynie na poprawę jakości życia Polaków" – podkreślił wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, Jarosław Gowin.
 
"Naszym priorytetem jest skuteczna komercjalizacja, dlatego w konkursie stawiamy bardzo wysokie wymagania, a przedsiębiorcy uczestniczący w projekcie są zobowiązani do wniesienia większego o 15 proc. wkładu własnego, niż wynika to z przepisów prawa. Dodatkowo w proces oceny zaangażowani są zagraniczni eksperci. Wszystko po to, by strumień finansowania pokierować w te prace badawczo-rozwojowe, których wyniki mają szanse na realne zastosowanie w gospodarce" – tłumaczył dyrektor NCBR prof. Maciej Chorowski.
 
Finansowanie projektów ma również służyć zdobyciu przewagi konkurencyjnej przez polskie przedsiębiorstwa na rynkach międzynarodowych - podkreśla NCBR w informacji przekazanej PAP.
 
Budżet przeznaczony na dofinansowanie realizacji projektów w tym konkursie wynosi 150 mln zł. Środki te będą przeznaczone na dofinansowanie projektów obejmujących badania naukowe, prace rozwojowe oraz działania związane z przygotowaniem do wdrożenia wyników projektów.
 
Nabór wniosków potrwa od 16 sierpnia do 30 września 2016 r.
 
Program BioStrateg realizowany będzie do 2019 r. Jego całkowity budżet wyniesie 500 mln zł. W ramach dwóch poprzednich konkursów dofinansowanie w wysokości około 300 mln zł otrzymało 21 projektów. Dzięki wsparciu NCBR naukowcy pracują już m.in. nad metodami innowacyjnego żywienia w zrównoważonej produkcji drobiarskiej, innowacyjnym sposobem przetwarzania biomasy odpadowej czy zwiększeniem bezpieczeństwa i jakości żywności pochodzenia morskiego.
 
Więcej informacji na temat programu można znaleźć na stronie: http://ncbr.gov.pl
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410057,150-mln-zl-od-ncbr---na-innowacje-na-rzecz-srodowiska.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 05:33
Aplikacja rozwijająca procesy poznawcze najlepsza w ABB IT Challenge 2016
10.06.2016

Projekt aplikacji rozwijającej procesy poznawcze, przygotowany przez studentów Uniwersytetu Gdańskiego i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, zwyciężył w ogólnopolskim konkursie ABB IT Challenge 2016.

Organizatorem konkursu jest Centrum Systemów Informatycznych ABB. W tegorocznej, dziewiątej edycji ABB IT Challenge zadaniem studentów było stworzenie projektu informatycznego wspomagającego procesy uczenia się i odpowiadającego na hasło konkursu „Learning – LevelUP”. Rozwiązanie mogło być skierowane do dowolnej grupy – dzieci, dorosłych i seniorów; studentów, aktywnych zawodowo lub poszukujących pracy; dokształcających się w ramach wykonywanej profesji lub w ramach hobby.
 
Pierwsze miejsce zajął zespół EllEd, w skład którego weszli: Agnieszka Kolasińska - studentka neuropsychologii na Uniwersytecie Gdańskim oraz Kamil Pociot - student informatyki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zwycięzcy otrzymali główną nagrodą w konkursie - 25 tys. złotych.
 
"Zgodnie z prognozami do 2035 r. jedną czwartą populacji stanowić będą emeryci. Te prognozy wskazują na konieczność szczególnego zadbania o ludzi starszych, którzy stanowić będą coraz większą część naszego społeczeństwa. Chcąc aktywizować osoby w wieku emerytalnym, należy nauczyć je dbania o swój umysł w równym stopniu, w jakim czyni się to w odniesieniu do ciała" - wyjaśnia współautorka projektu Agnieszka Kolasińska.
 
Jak mówi, program przygotowany przez jej zespół jest skierowany właśnie do ludzi w wieku podeszłym, u których wraz z upływem czasu dostrzec można stopniowe obniżanie się sprawności poznawczej. "Szereg prostych, intuicyjnych zadań inspirowanych testami neuropsychologicznymi, ma na celu przede wszystkim uzyskanie poprawy w zakresie funkcji uwagowych, których osłabienie odpowiada za większość problemów natury poznawczej u osób starszych. Chcielibyśmy, aby nasz program przyczynił się do zwiększenia poczucia kompetencji i efektywności u jego użytkowników" – mówi Kolasińska.
 
Drugie miejsce w konkursie zajął zespół Nonsmokers z Politechniki Łódzkiej w składzie: Justyna Tyran i Damian Guziak. Trzecie miejsce wywalczył zespół Akedu z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie w składzie: Natalia Rompska i Kacper Żuk. Czwarte należało do zespołu Progress Bear z Uniwersytetu Jagiellońskiego, w którym znaleźli się: Olga Wojnarowska i Artem Shubovych.
 
Szczegółowe informacje na temat konkursu są dostępne na stronie: www.itchallenge.pl
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410070,aplikacja-rozwijajaca-procesy-poznawcze-najlepsza-w-abb-it-challenge-2016.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 05:36
Od 1 lipca stare samochody i motocykle nie będą mogły jeździć po Paryżu
10.06.2016

Zgodnie z nowymi przepisami już od 1 lipca pojazdom mającym 20 lat lub więcej nie będzie wolno poruszać się po stolicy Francji - poinformował dziennik "Le Figaro". W intencji władz paryskich zakaz ma ograniczyć zanieczyszczenie powietrza.

Według decyzji paryskiego ratusza, samochody zarejestrowane przed 1997 rokiem nie będą miały wstępu do miasta w ciągu roboczego tygodnia w godzinach 8-20; w pozostałych godzinach, jak również w weekendy i dni świąteczne ich ruch w granicach miasta pozostanie bez zmian.
 
Jak podał we wtorek dziennik "Le Figaro", nowe przepisy nie obejmą obwodnic, tak więc, jak dotychczas, starsze samochody będą mogły jeździć całodobowo peryferiami miast. Podobne regulacje dotkną również właścicieli wiekowych motocykli, z tym, że w ich wypadku datą graniczną rejestracji jest 1 czerwca 1999 roku. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410042,od-1-lipca-stare-samochody-i-motocykle-nie-beda-mogly-jezdzic-po-paryzu.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 05:39
"Dzień odkrywców" – 7. Interaktywny Piknik Wiedzy w Rzeszowie
10.06.2016

Pokazy naukowe z astronomii, robotyki, interaktywne eksperymenty z fizyki, chemii, matematyki, a także prezentacje historyczne znajdą się na Interaktywnym Pikniku Wiedzy „Dzień odkrywców”, którego siódma edycja odbędzie się w sobotę w Rzeszowie.

Swoje stoiska i ekspozycje zaprezentuje około 200 uczestników z 50 różnych instytucji zajmujących się popularyzacją nauki, a także uczelni wyższych, firm oraz indywidualnych pasjonatów nauki. Miasteczko piknikowe, zlokalizowane tradycyjnie w centrum Rzeszowa, zostanie podzielone na trzy strefy: Nauki, Techniki i Cywilizacji.
 
Jedną z atrakcji Pikniku, szczególnie dla odważnych, będzie możliwość wypróbowania swoich umiejętności w symulatorze dachowania i zderzeń, oraz ćwiczenia na kole żyroskopowym, które na co dzień służy do indywidualnych treningów pilotów. (...)

Zaprezentowane zostaną również modele kopalnych zwierząt (trylobitów, głowonogów, tetrapodów, dewońskich ryb) oraz ich skamieniałości. Będzie można zobaczyć te skamieniałości pod mikroskopem, a prezentujący podzielą się jeszcze ciekawostkami na temat trybu życia tych organizmów.
 
Dla miłośników pojazdów atrakcją będzie bolid zaprojektowany i zbudowany przez studentów Politechniki Rzeszowskiej, z którym wystartowali w zawodach Formuła Student w Wielkiej Brytanii. Chętni będą mogli usiąść za kierownicą tego pojazdu, który do 100 km na godzinę rozpędza się w niecałe pięć sekund. Będzie też pokaz robotów, maszyn i ich możliwości, a szczególną gratką dla pasjonatów, zarówno tych najmłodszych jak i dorosłych, będzie możliwość samodzielnego skonstruowania małego robota. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410053,dzien-odkrywcow--7-interaktywny-piknik-wiedzy-w-rzeszowie.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 05:41
W sobotę w Bydgoszczy odbędzie się 5. Astro Festiwal
10.06.2016

W ramach Święta Województwa Kujawsko-Pomorskiego w sobotę w centrum Bydgoszczy odbędzie się 5. Astro Festiwal. Jest to popularnonaukowa i edukacyjna impreza skierowana do szerokiego grona odbiorców, m.in. do rodziców z dziećmi. Głównym tematem festiwalu jest astronomia i kosmos.

Jak informuje Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego, tegoroczna edycja Astro Festiwalu przebiegnie pod hasłem „Dotknij planet!”. Jest to nawiązanie do imprezy „Dotknij Księżyc!”, która w ubiegłym roku przyciągnęła do Bydgoszczy liczne grono osób zainteresowanych kosmosem i zjawiskami na niebie. Podobnie jak wspomniana impreza, Astro Festiwal odbędzie się na Wyspie Młyńskiej, czyli w centralnej części miasta.
 
Podczas 5. Astro Festiwalu będzie okazja do obserwacji trzech planet widocznych aktualnie na niebie: Marsa, Jowisza i Saturna. Będzie też można spojrzeć przez teleskop na Księżyc. Teleskopy i inny sprzęt optyczny zapewnią ekipy z kujawsko-pomorskich astrobaz – przyszkolnych obserwatoriów astronomicznych działających w kilkunastu miejscach w województwie. Wsparcia udzielą im miłośnicy astronomii skupieni w Polskim Towarzystwie Miłośników Astronomii (PTMA). Będzie m.in. największy mobilny teleskop w Polsce, służący do obserwacji Słońca.
 
W programie festiwalu są także różnorodne pokazy, doświadczenia, eksperymenty oraz liczne konkursy, gry i zabawy dla dzieci, np. kosmiczne potyczki familijne pt. "Bezpiecznie ku Drodze Mlecznej", czy zabawa dla dzieci pt. "Kosmiczne studio nagrań". Będzie też okazja do spotkania postaci z Gwiezdnych Wojen, w które wcielą się uczestnicy Akademii Jedi.
 
Wśród atrakcji festiwalu znajdziemy też prelekcje popularnonaukowe o meteorytach, o robieniu timelapsów w astrofotografii, o wyprawie na zaćmienie Słońca do Indonezji. Będą też seanse telewizyjnego serialu naukowego „Astronarium”.
 
Impreza rozpocznie się o godz. 17.00 na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy i potrwa do wieczora. Na zakończenie, o godz. 22.00 zaplanowano koncert zespołu Kombi, ilustrowany największym w Polsce pokazem laserów scenicznych.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410069,w-sobote-w-bydgoszczy-odbedzie-sie-5-astro-festiwal.html
https://www.pulskosmosu.pl/2016/06/08/5-astro-festiwal-bydgoszczy-juz-3-dni/
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 16:12
W poniedziałek w Warszawie rusza międzynarodowe forum nt. grafenu
11.06.2016

Graphene Week - najważniejsza na świecie naukowa konferencja poświęcona grafenowi - rusza w poniedziałek w Warszawie. Weźmie w niej udział ok. 600 czołowych badaczy pracujących nad wytwarzaniem i wykorzystaniem grafenu, w tym - laureaci Nagrody Nobla.

Konferencja Graphene Week jest organizowana przez Komisję Europejską w ramach Graphene Flagship – 10-letniego projektu Unii Europejskiej. Jego celem jest rozwój badań naukowych nad wykorzystaniem grafenu i innych materiałów dwuwymiarowych w różnych dziedzinach życia i gospodarki. Graphene Flagship to jedno z dwóch flagowych przedsięwzięć, które wygrały konkurs w europejskim programie Nowe Technologie i Technologie Przyszłości. Na realizację obu tych projektów Komisja Europejska przeznaczyła blisko miliard euro. Koordynatorem Graphene Flagship jest Chalmers University of Technology w Goeteborgu w Szwecji. (...)

Więcej informacji o wydarzeniu: www.graphene-flagship.eu , program dostępny jest na stronie internetowej.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410077,w-poniedzialek-w-warszawie-rusza-miedzynarodowe-forum-nt-grafenu.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 16:15
W LHC powabne bliźniaki wkrótce zdominują jedynaków
11.06.2016

Energie zderzeń w Wielkim Zderzaczu Hadronów pod Genewą są obecnie tak duże, że zaczyna tam dominować nowy mechanizm kreacji cząstek - stwierdzili naukowcy z Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie. Ich odkrycie ma znaczenie przy projektowaniu nowych akceleratorów oraz eksperymentów na neutrinach.

Konfrontacja przewidywań teoretycznych z danymi z pomiarów nie pozostawia wątpliwości: w LHC jedne z cząstek elementarnych, mezony zawierające kwarki powabne, zaczynają powstawać w parach równie często jak pojedynczo – a nawet częściej. O badaniach poinformował IFJ PAN w przesłanym PAP komunikacie.
 
Analizy i przewidywania fizyków z IFJ PAN mają istotne znaczenie nie tylko dla projektantów przyszłych wielkich akceleratorów cząstek, ale także dla współczesnych eksperymentów dotyczących rejestracji neutrin napływających z kosmosu, takich jak słynny detektor IceCube na Antarktydzie. (...)

KOSMICZNE ZNACZENIE
 
Warto, aby wynikami badań z IFJ PAN zainteresowali się badacze projektujący eksperymenty dotyczące neutrin z kosmosu. Zdaniem krakowskich fizyków istnieje ryzyko, że część neutrin rejestrowanych przez urządzenia na lub pod powierzchnią Ziemi powstaje w wyniku oddziaływania promieniowania kosmicznego o dużej energii z atmosferą naszej planety. Badania nad wielokrotnym rozpraszaniem partonów mogą więc pomóc w ustaleniu, ile neutrin zaobserwowanych w detektorach rzeczywiście dotarło do nas z głębi kosmosu, a ile jest tylko szumem wynikającym z obecności atmosfery.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410065,w-lhc-powabne-blizniaki-wkrotce-zdominuja-jedynakow.html
 
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 16:28
Zielone światło dla snu
10.06.2016

Ekspozycja na zielone światło ułatwia zasypianie, a ekspozycja na niebieskie i fioletowe światło utrudnia podróż w krainę snu – wynika z badania przeprowadzonego na myszach przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego (W. Brytania).

Brytyjscy badacze chcieli dowiedzieć się, jak światło w różnych kolorach wpływa na procesy snu i czuwania u myszy. Wyniki ich badania opublikowano w czasopiśmie „PLOS Biology” (doi: 10.1371/journal.pbio.1002482).
 
„Ekspozycja na światło w ciągu nocy sprawia, że myszy zasypiają. Jednocześnie wywołuje u nich wzrost poziomu kortykosteronu – hormonu stresu wydzielanego przez korę nadnerczy, który powoduje pobudzenie organizmu. Chcieliśmy zrozumieć, jak te dwa efekty są ze sobą powiązane i w jaki sposób łączą się z aktywnością receptora wrażliwego na światło niebieskie i odgrywającego dużą rolę w regulacji rytmu okołodobowego – melanopsyny” – komentuje koordynator badania dr Stuart Peirson.

Eksperymentatorzy wystawiali myszy na działanie światła fioletowego, niebieskiego i zielonego. Spodziewali się, że światło niebieskie będzie wywoływało u nich senność, bo jego długość fali (470 nm) jest zbliżona do progu wrażliwości melanopsyny (480 nm).
 
Okazało się jednak, że to światło zielone popychało gryzonie w objęcia Morfeusza. Pozostałe kolory światła opóźniały zapadanie w sen. Po ekspozycji na zielone światło myszy zasypiały w ciągu 1 do 3 minut, po ekspozycji na fioletowe światło – w ciągu 5-10 minut – a po ekspozycji na niebieskie światło – w ciągu 16-19 minut. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410041,zielone-swiatlo-dla-snu.html
 

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 16:37
Naukowcy zbadali możliwość ujmowania metanu przed eksploatacją węgla
15.01.2016

Ujęcie metanu z pokładów węgla na kilka lat przed ich planowaną eksploatacją jest możliwe, ale wymaga dalszych szczegółowych badań, analiz ekonomicznych oraz uwzględnienia takich działań w programie dla górnictwa – wskazują naukowcy, którzy zbadali możliwość stosowania tych rozwiązań w praktyce. (...)

W ubiegłym roku, w ramach projektu badawczego, powstał sięgający kilometr w głąb ziemi odwiert, dzięki któremu naukowcy ujmowali metan z nieeksploatowanego jeszcze złoża kopalni Wesoła w Mysłowicach. Wykonano także drugi odwiert, przecinający ten pierwszy. Jak mówił Jureczka, ilości uzyskanego metanu były niewielkie, ale po pewnym czasie uzyskano stały, stabilny dopływ gazu, o stałym składzie chemicznym. (...)

Eksperci wskazują, że jeżeli – na co wskazują obowiązujące rządowe dokumenty – węgiel w najbliższych kilkudziesięciu latach pozostanie podstawowym surowcem energetycznym w Polsce, konieczne są dalsze badania i upowszechnienie przedeksploatacyjnego odmetanowania, tym bardziej, że choć maleje wydobycie węgla, ilość wydzielanego metanu zwiększa się – im głębiej prowadzone jest wydobycie, tym tego gazu jest więcej.
 
Dr Jureczka wskazał, że z pewnością nie jest możliwe całkowite ujęcie metanu z danego pokładu, ale – jak mówił - możliwość takiego drenażu jest znaczna i sięga 50-70 proc. uwalniającego się gazu. „Już zdjęcie 30-50 proc. metanu może zasadniczo zmienić warunki eksploatacji oraz mieć wpływ na koszty wydobycia i bezpieczeństwo pracy, poprzez obniżenie kategorii zagrożenia metanowego” – wskazał dyrektor. Inny efekt to ochrona klimatu dzięki zmniejszeniu emisji gazu do atmosfery. (PAP)
 
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408030,naukowcy-zbadali-mozliwosc-ujmowania-metanu-przed-eksploatacja-wegla.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 16:41
Badania nad wykorzystaniem nanoporowatego złota w stomatologii i paliwach XXI wieku
01.12.2015

Badania nad wykorzystaniem nanoporowatego złota w stomatologii i paliwach XXI wieku prowadzą naukowcy z Instytutu Nauki o Materiałach Uniwersytetu Śląskiego. Jednym ze sprawdzanych rozwiązań jest uzyskiwanie w nanoporach wodoru, jako alternatywnego źródła energii.

Opracowanie sposobu elektrochemicznego otrzymywania nanoporowatego złota, które ze względu na unikatowe właściwości m.in. bakteriobójcze i bakteriostatyczne jak również odporność na korozję, stanowi obecnie przedmiot intensywnych badań w różnych ośrodkach naukowo-badawczych na świecie, jest wynalazkiem dr Bożeny Łosiewicz i jej współpracowników z Instytutu Nauki o Materiałach Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. (...)

Zastosowanie nanoporotowatego złota, jak podkreśla ekspert, może być bardzo szerokie i już wiele uczelni na świecie szuka jego możliwych zastosowań nie tylko w medycynie, ale i energetyce wodorowej.
 
Obecnie poszukiwane są nowe alternatywne źródła energii odnawialnej a wodór może stanowić paliwo XXI wieku. Perspektywy praktycznego wykorzystania wodoru jako najbardziej pro-ekologicznego nośnika energii przedstawione mogą być, jak dodała Łosiewicz, na przykładzie modelu samochodu zaprojektowanego i wykonanego w USA, w którym tradycyjne paliwa (benzyna, olej napędowy, ropa naftowa) zostały zastąpione wodorem.
 
Śląscy naukowcy również postanowili pójść tropem odnawialnych źródeł energii. "Żyjemy w czasach, kiedy emisja spalin do środowiska prowadzi do poważnych zanieczyszczeń, m.in. tlenkami węgla, tlenkami siarki. Trudno jest doprowadzić do ich eliminacji, kiedy liczba samochodów ciągle wzrasta. Dlatego chcemy stosować paliwa alternatywne. Na Górnym Śląsku prowadzone są obecnie badania nad zastosowaniem gazowego wodoru jako paliwa" - dodała. (...)

Koncepcja napędzanego wodorem samochodu zaprojektowanego i wykonanego w USA oparta jest, jak dodała ekspert, o zastosowanie ogniwa paliwowego z polimerową membraną do wymiany protonów, które posiada możliwość pracy jako elektrolizer wykorzystujący energię słoneczną do rozszczepienia wody na gazowy wodór i tlen lub jako ogniwo paliwowe używające zmagazynowany wodór do zasilania silnika elektrycznego i przemieszczania się samochodu. W warunkach rzeczywistych samochody z wbudowanym ogniwem paliwowym na wodór mogą przejechać 200-400 km zużywając 4 litry wodoru jako paliwa.
 
Samochód zamiast tradycyjnych zbiorników posiada zbiorniki na wodór i wbudowane ogniwo paliwowe, które zamienia energię chemiczną wodoru na energię elektryczną zasilającą silnik elektryczny.
 
Katarzyna Piotrowiak (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,407514,badania-nad-wykorzystaniem-nanoporowatego-zlota-w-stomatologii-i-paliwach-xxi-wieku.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 16:48
Raport Greenpeace: w 2050 r. świat zasilany wyłącznie energią z OZE
23.09.2015

Bilion dolarów rocznie ma kosztować energetyczna rewolucja, która doprowadzi do tego, że w połowie wieku świat może być zasilany wyłącznie energią z odnawialnych źródeł - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu organizacji Greenpeace.

Według autorów raportu jest to jednak możliwe, bo - jak wynika z ich wyliczeń - oszczędność na paliwach kopalnych miałaby wynieść 1,07 biliona dolarów rocznie.
 
Jak przekonują, zaledwie w ciągu 15 lat udział OZE w produkcji energii elektrycznej wzrośnie z dzisiejszych 21 proc. do 64 proc. Ma do tego dojść mimo wzrostu zapotrzebowania, związanego zarówno ze wzrostem populacji, wzrostem standardu życia i przechodzeniem transportu osobowego na napęd elektryczny. Sam przemysł fotowoltaiczny w skali globalnej może zatrudnić 9,7 miliona osób do 2030 r., tj. 10 razy więcej niż zatrudnia obecnie i tyle, ile wynosi dziś zatrudnienie w sektorze energetyki węglowej.
 
Według Greenpeace w 2030 r. globalna emisja CO2 spadnie z 30 miliardów ton do 20 miliardów, a następnie do 4 miliardów w 2050 r. i to - jak przekonują autorzy raportu - przy uwzględnieniu intensywnego rozwoju takich państw jak Chiny, Indie czy Brazylia.
 
W 2030 roku 37 proc. energii ma pochodzić ze źródeł odnawialnych, 62 proc. kopalnych, a 1 proc. z energii nuklearnej. Piętnaście lat później - 81 proc. to energia odnawialna, 19 proc. energia z kopalin. W 2050 r. energia odnawialna ma stanowić 100 proc. światowego miksu energetycznego. Jak wynika z opracowania organizacji, najwięcej energii będziemy czerpać ze słońca - 32 proc., 25 proc. z geotermii, 19 proc. to energetyka wiatrowa, 18 proc. biomasa, 4 proc. hydroelektrownie, 2 proc. energii będzie pochodziło z oceanów.
 
Jak podkreśla Greenpeace z swym raporcie, taka struktura źródeł energii zapewni blisko zerowe emisje CO2 już w połowie wieku. Sektor energetyczny nie będzie emitował CO2 w ogóle, a pozostałe niewielkie emisje będą pochodzić z przemysłu.
 
Greenpeace to międzynarodowa organizacja pozarządowa, działająca na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Jak podkreśla - aby zachować swoją niezależność, organizacja nie przyjmuje dotacji od rządów, partii politycznych i korporacji. Działania finansowane są dzięki wsparciu indywidualnych darczyńców. W Polsce Greenpeace działa od 2004 roku.(PAP)
 
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406581,raport-greenpeace-w-2050-r-swiat-zasilany-wylacznie-energia-z-oze.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 16:53
Otwarto nowoczesny kompleks biurowo-laboratoryjny „Innopolis Wrocław”
19.09.2015

Otwarciem budynku Sigma w piątek Wrocławski Park Technologiczny zakończył projekt budowy najnowocześniejszego w Polsce kompleksu biurowo-laboratoryjnego "Innopolis Wrocław". Inwestycja, w której jest 12 specjalistycznych laboratoriów, kosztowała 183 mln zł.

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz podkreślił, że zakończenie tak dużej inwestycji, która służy rozwojowi opartemu na innowacyjności, nie byłaby możliwa bez wsparcia funduszy unijnych.
 
„Przekonaliśmy się, że nasza akcesja europejska ma wymierne efekty. Zyskaliśmy nie tylko pod względem finansowym, ale również mentalnym. Gdy ten projekt się rozpoczynał popełniłem grzech niewiary, byłem pełen obawy, czy znajdą się firmy, które będą tutaj pracować” - mówił Dutkiewicz.
 
Wrocławski Park Technologiczny w ramach "Innopolis" wybudował pięć budynków biurowo-laboratoryjnych oraz 12 wyspecjalizowanych laboratoriów i prototypowni. To kompleks nowoczesnych budynków, których nazwy wywodzą się z greckiego alfabetu: Alfa, Delta, Omega, Lambda i Sigma. Na wyposażenie laboratoriów wydano 63 mln zł, a cała inwestycja kosztowała 183 mln zł.
 
Z 66 tys. m kw. całkowitej powierzchni "Innopolis" ponad 30 proc. zajmują laboratoria z następujących dziedzin: chemia i biotechnologia, IT i cyfryzacja, elektronika i mechatronika, energetyka.
 
Wynajem powierzchni biurowych i sprzętu laboratoryjnego odbywa się po preferencyjnych cenach, dzięki czemu działające WPT firmy są konkurencyjne wobec innych podmiotów. W WPT działa 200 firm zatrudniających łącznie około 1600 osób.
 
Wśród nich jest m.in. firma General Robotics, firma która stworzyła EuGeniusa – robota – przewodnika, czy firma Techtra, która na zlecenie Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN wytwarza w WPT płytki GEM do Wielkiego Zderzacza Hadronów.
 
W WPT działa też firma Lediko, która zbudowała system świateł ledowych do wrocławskiej fontanny multimedialnej. W laboratoriach WPT naukowcy z Vet Stem Cell opracowali pierwszy na świecie hydrożel dla zwierząt przyspieszający regeneracje ran, a firma Pure Biologics pracuje nad testami diagnostycznymi do wczesnego wykrywania nowotworów.
 
Rzecznik WPT Barbara Bednarek zaznaczyła, że raport NIK z 2013 r. wskazał, iż 84 proc. innowacji, jakie powstały w parkach technologicznych w badanym okresie, powstało właśnie w WPT.
 
Inwestycja „Inoopolis Wrocław” była sfinansowana z funduszy unijnych w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007-2013. Wcześniej WPT był tworzony od 1998 r., ale do 2007 r. mieściło się tam w dwóch budynkach 80 firm.
 
WPT jest jednym z największych parków technologicznych w Polsce. Jego głównym udziałowcem jest gmina Wrocław, a mniejszościowymi wrocławskie uczelnie.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406531,otwarto-nowoczesny-kompleks-biurowo-laboratoryjny-innopolis-wroclaw.html
 
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2016, 16:58
Lubelskie/ Biogospodarka – główną inteligentną specjalizacją regionu
09.02.2015

Biogospodarka będzie główną inteligentną specjalizacją województwa lubelskiego, obszarem wspieranym przez inwestycje finansowane z funduszy europejskich.

Jako uzupełniające specjalizacje regionu preferowana będzie medycyna i usługi prozdrowotne, informatyka i automatyka oraz energetyka niskoemisyjna – powiedział PAP marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski. (...)

„Biogospodarka, jako główna specjalizacja regionu, została dobrze wybrana, u nas nie ma wielkiego przemysłu, podstawą jest rolnictwo. Powstaje dużo innowacyjnych rozwiązań, choćby na lubelskim Uniwersytecie Przyrodniczym i jest na nie zapotrzebowanie. Przykładem mogą być biogazownie. Po dopracowaniu technologii, które są jeszcze drogie, mogłyby powstawać przy każdym gospodarstwie” – dodał przedsiębiorca.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,403747,lubelskie-biogospodarka--glowna-inteligentna-specjalizacja-regionu.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 12, 2016, 09:19
Ewolucja w jelitach: od myśliwych i zbieraczy do ludzi Zachodu
29.02.2016

Ludzie Zachodu mają mniej zróżnicowaną florę jelitową, niż członkowie plemion zbieraczy i myśliwych - informują naukowcy w "Cell Reports".

Naukowcy porównali skład mikroflory jelitowej u członków trzech grup ludzi, reprezentujących różne sposoby życia i odżywiania. Jedną grupę stanowili ludzie Zachodu, drugą - pigmejscy myśliwi i zbieracze z plemienia Baka, którzy żywią się głównie zwierzyną łowną, rybami, a także owocami i warzywami.
 
Grupę pośrednią stanowili członkowie plemienia Bantu z Afryki Środkowej - populacji tradycyjnej, która powoli przejmuje elementy stylu życia typowego dla Zachodu. Bantu są coraz bardziej zależni od gospodarki rynkowej. Uprawiają oni co prawda rośliny bulwiaste, owoce i inne, wykorzystują też produkty przypominające mąkę, a dla mięsa hodują kozy. Kiedy jednak mają możliwość, wykorzystują antybiotyki i inne leki.

"To jedno z pierwszych badań pokazujących, że mikrobiomy u członków tradycyjnych plemion rolniczych reprezentują stan pośredni pomiędzy mikrobiomami myśliwych i zbieraczy - a mikrobiomami członków uprzemysłowionych społeczeństw zachodnich" - zauważa pierwszy autor badania, ekolog mikroorganizmów, Andres Gomez z J. Craig Venter Institute w Kalifornii.
 
Na pomysł porównania mikrobiomów populacji Gomez wpadł, gdy z pomocą tropicieli z plemienia Baka szukał dzikich goryli. "Spotkałem tych ludzi i ich tryb życia uznałem za fascynujący" - wspomina. - "Nie ma wśród nich niemal żadnych wpływów z Zachodu".
 
Gomez i inni naukowcy pobrali do analiz próbki kału od członków obu plemion - Baka i Bantu (odpowiednio 28 i 29 próbek). Analizy materiału pozwoliły stwierdzić, że mikroflora jelitowa u członków obu grup była złożona z podobnych gatunków bakterii, jednak u Bantu ich bogactwo było nieco mniejsze. Po porównaniu z mikrobiomem typowym dla ludzi Zachodu okazało się, że mikrobiom ludu Bantu pod względem składu wpasowuje się pośrodku mikrobiomów Baka - i populacji zachodnich.
 
"Mikrobiom ludzi z plemienia Baka jest bardziej podobny do mikrobiomu u dziko żyjących gatunków naczelnych, niż społeczności Zachodu" - mówi Gomez.
 
Naukowcy próbowali też określić funkcje różnych grup bakterii. Podejrzewają, że różnica pomiędzy mikroorganizmami u członków plemienia Baka i mikroflorą ludzi Zachodu może dotyczyć ich zdolności do przetwarzania węglowodanów i substancji obcych (np. trucizn i leków).
 
"Badanie to potwierdza teorię, że dieta jest najważniejszym czynnikiem decydującym o składzie mikrobiomu u ludzi" - mówi Gomez. - Jesteśmy tym, co jemy, a nasz mikrobiom jest bardzo ważnym elementem odzwierciedlającym styl życia".
 
Zdaniem Gomeza stopniowa zmiana trybu życia i odżywiania - z tradycyjnie rolniczego na bardziej zachodni - mogła spowodować u współczesnych społeczeństw ewolucję mikroflory. Wielu ekspertów uważa, że wśród ludzi Zachodu mikroflora jelitowa i jej zaburzenia ma związek z różnymi chorobami, np. metabolicznymi. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408583,ewolucja-w-jelitach-od-mysliwych-i-zbieraczy-do-ludzi-zachodu.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 12, 2016, 09:22
Życie w mieście ogranicza kontakt z "dobrymi" bakteriami
13.02.2016

Z powodu urbanizacji i zmiany sposobu, w jaki mieszkamy, zmniejsza się nasz kontakt ze środowiskiem i jego bakteriami, wraz z którymi ewoluowaliśmy od milionów lat. Może to wpływać na rozwój układu odpornościowego i różnorodność ludzkiego mikrobiomu.

Intensywna urbanizacja, a zarazem ewolucja architektury sprawiają, że nasze domy są coraz bardziej hermetyczne i sterylne. Tym bardziej, gdy panujące w nich warunki porównać z warunkami wiejskich chałup sprzed pół wieku czy chat z wiosek koczowników i myśliwych.
 
Konsekwencją tego trendu jest nasz coraz mniejszy kontakt ze środowiskiem zewnętrznym i jego mikroorganizmami - zwracają uwagę w najnowszym "Science Advances" naukowcy z zespołu Marii G. Dominguez-Bello z University of Puerto Rico i New York University Langone Medical Center.
 
Jak dodają, ludzie współcześni spędzają we wnętrzach większość życia.
 
Aby sprawdzić, jaki ludzie mają kontakt z mikroorganizmami, naukowcy przebadali cztery różne otoczenia mieszkalne: chatę w wiosce myśliwych i zbieraczy żyjących w dżungli na granicy Peru i Ekwadoru; chatę w innej wiosce, Puerto Almendras; dom w peruwiańskim mieście Iquitos (najliczniejszym mieście na świecie, do którego nie ma bezpośredniego dojazdu), i mieszkanie w bloku w brazylijskim Manaus, liczącym 1,8 mln mieszkańców.
 
W każdym domu zebrali próbki mikroorganzmów, biorąc wymazy z podłóg i ścian salonów, kuchni, sypialni i łazienek (albo z tej części chaty, która stanowi funkcjonalny odpowiednik wspomnianych pomieszczeń).
 
Już sama analiza próbek mikroorganizmów pozwala przewidzieć, z jakiej części domu pochodzą badane próbki - zauważają autorzy badania. Diagnoza jest tym dokładniejsza, im silniej zurbanizowana okolica.
 
Choć liczba gatunków mikroorganizmów w chatach i nowoczesnych domach jest podobna, to ich skład jest bardzo różny - dodają.
 
Wydaje się, że liczba unikalnych mikroorganizmów, związanych z człowiekiem, jest większa w okolicach silniej zurbanizowanych - sugerują autorzy badania. To oznacza, że w pewnych okolicach transmisja potencjalnych patogenów w miejsca zajmowane przez człowieka może być większa, niż gdzie indziej. Jednocześnie będzie tam mniejszy kontakt z mikroorganizmami typowymi dla środowiska naturalnego, z którymi ludzie ewoluowali przez miliony lat.
 
Odmienność mikroorganizmów w miejskim otoczeniu człowieka może oznaczać konsekwencje dla zdrowia - sugerują autorzy badania, wspominając o "hipotezie higieny" albo innej, dotyczącej zaniku mikrobiomu. Według tych hipotez coraz słabszy kontakt ludzi Zachodu z mikroorganizmami obecnymi w ich naturalnym środowisku sprzyja pojawianiu się chorób układu odpornościowego oraz problemów metabolicznym. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408402,zycie-w-miescie-ogranicza-kontakt-z-dobrymi-bakteriami.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 12, 2016, 09:26
Jak Księgę Rodzaju połączyć z teorią ewolucji
24.12.2015 KSIĄŻKA

Wielu ludzi na świecie – tak wierzących chrześcijan, jak i ateistów – jest przekonanych, że biblijnego obrazu stworzenia świata nie można pogodzić z teorią ewolucji. Poglądy te odpiera amerykański filozof nauki Ernan McMullin w zwięzłym i żywo napisanym eseju „Ewolucja i stworzenie”, odwołując się do myśli najstarszych chrześcijańskich filozofów.

Jak pisze we wstępie do dziełka filozof i kosmolog, ks. prof. Michał Heller „rzekomy konflikt pomiędzy teorią ewolucji a chrześcijańską teorią stworzenia co jakiś czas przybiera na sile i powraca do dzienników telewizyjnych i na pierwsze strony gazet”. To jeden z powodów, dla którego wydawnictwo Copernicus Center Press postanowiło wznowić po polsku niewielką rozmiarami książkę (ok. 130 stron) „Ewolucja i stworzenie” (pierwsze wydanie – 1985 rok) nieżyjącego już filozofa nauki, profesora katolickiego University of Notre Dame.
 
W istocie, ponad 150 lat od sformułowania teorii doboru naturalnego przez Karola Darwina mocno trzyma się kreacjonizm – czyli pogląd, że świat wraz ze wszystkimi zwierzętami i „homo sapiens” narodził się w jednej chwili mocą tzw. Inteligentnego Projektu.
 
Według sondaży, ponad 40 proc. Amerykanów (a w niektórych ankietach – prawie połowa badanych) przyjmuje dosłownie obraz stworzenia świata opisany w Biblii. Inaczej mówiąc, odrzucają oni teorię Darwina, uważając, że Bóg powołał do życia cały świat i człowieka w ciągu sześciu dni.
 
Także i w naszym kraju wiedza o teorii ewolucji jest nikła, jeśli wierzyć badaniom sondażowym. Według międzynarodowego testu wiedzy przeprowadzonego cztery lata temu przez instytut hiszpański BBVA (w wielu krajach Europy i w USA), niemal połowa Polaków nie potrafi odpowiedzieć poprawnie na pytanie: „Czy najstarsi ludzie żyli już w epoce dinozaurów?”.
 
Rozważając rozwój myśli filozoficznej i naukowej – od greckich filozofów przez ś. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu po Kartezjusza i Newtona – McMullin stara się pokazać, że teoria ewolucji i idea stworzenia świata przez Boga nie tylko nie wykluczają się, ale są komplementarne.
 
Zachętę do takiego podejścia znajduje autor już u św. Augustyna. W V w. autor „Wyznań” zalecał swoim braciom w wierze, aby „w razie konfliktu między dosłowną interpretacją jakiegoś tekstu biblijnego a udowodnioną prawdą dotyczącą przyrody poddawali tekst biblijny reinterpretacji metaforycznej”. Idąc tą drogą – potwierdza McMullin – wierzący nie powinni traktować Pisma św. dosłownie tam, gdy wiedza naukowa dostarcza im argumentów na rzecz innego widzenia świata. Odnosi się to także do teorii ewolucji.
 
Autor zauważa, że tak Augustyn, jak i później św. Tomasz z Akwinu starali się pogodzić wizję bożego aktu stwórczego z ideą stopniowego rodzenia się coraz bardziej rozwiniętych form życia. Już u Augustyna pojawia się pojęcie „przyczyn zalążkowych” – czyli pewnych potencjalnych dopiero form życia, które pojawiały się na Ziemi stopniowo. Można w tym widzieć zarodek naukowej wizji pojawienia się gatunków, której najbardziej znany kształt nadał Karol Darwin.
 
We wstępie do książki Michał Heller podkreśla, że „teoria ewolucji nie jest hipotezą ani faktem, jest teorią”. Teorią, która - choć jak każda teoria ma i słabsze strony - oparta jest na mocnych przesłankach empirycznych, i dlatego stanowi dziś element naukowego obrazu świata.
 
Przeciwnicy teorii ewolucji twierdzą, że Wszechświat nie mógł się narodzić w drodze przypadku, a zatem musi być efektem planu Inteligentnej Istoty. Według Hellera, takie rozumowanie zawiera w sobie poważny błąd teologiczny. „Przypadki – tak samo jak prawa przyrody – są istotnymi składnikami kompozycji, którą nazywamy Dziełem (Stworzenia). Bóg jest także Panem przypadków” – podkreśla polski kosmolog.
 
Lektura książki McMullina może być ciekawa nie tylko dla osób wierzących, ale dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, na czym polegają kontrowersje między kreacjonistami a darwinistami i jak je można przełamywać.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,407826,jak-ksiege-rodzaju-polaczyc-z-teoria-ewolucji.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 12, 2016, 09:32
Neandertalczykom zawdzięczamy odporność i skłonność do alergii
13.01.2016

Tysiące lat temu ludzie współcześni napotkali żyjących w Europie neandertalczyków, a później się z nimi krzyżowali. Dzięki tak zapożyczonym genom u naszych przodków zwiększyła się zdolność do zwalczania infekcji, ale również skłonność do alergii.

Odkrycia z tym związane przedstawili na łamach "American Journal of Human Genetics" autorzy dwóch niezależnie prowadzonych badań. Ich wyniki stanowią kolejny dowód na znaczenie relacji międzygatunkowych w naszej ewolucyjnej historii. Chodziło im zwłaszcza o ewolucję układu odpornościowego, który w razie infekcji służy naszym organizmom jako pierwsza linia obrony.
 
Każdy człowiek, żyjący dziś na Ziemi, jest odległym potomkiem niewielkiej populacji ludzi współczesnych (Homo sapiens), która ok. 60 tys. lat temu wywędrowała z Afryki. W wędrówce po świecie pierwsi ludzie napotykali na inne (z czasem wymarłe) populacje ludzkie, w Europie i Azji Zachodniej - neandertalczyków i denisowian. Szacuje się, że od 1 do 6 proc. DNA dzisiejszych mieszkańców Europy i Azji może być spadkiem po krzyżowaniu się naszych przodków i przedstawicieli tych dwóch grup.
 
Geny ludzi współczesnych i gatunków wymarłych analizowali ostatnio naukowcy z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej om. Maxa Plancka w Lipsku (Niemcy). Naukowców tych interesowały zwłaszcza źródła zmian w genach związanych z układem odpornościowym.
 
U współcześnie żyjących ludzi znaleźli m.in. fragmenty DNA neandertalskiego, kluczowe dla działania układu odpornościowego. Działanie tych genów zapewnia pierwszą linię obrony przed patogenami: bakteriami, grzybami i pasożytami.
 
Naukowcy spekulują, że neandertalskie dziedzictwo może obejmować takie zmiany w naszym materiale genetycznym, które sprawiają, że część osób jest bardziej podatna na alergie. Zastrzegają jednocześnie, że teoria ta wymaga potwierdzenia.
 
Niezależne badania neandertalskiego dziedzictwa prowadziła druga grupa naukowców z Francji i USA. Analizowali oni dane genetyczne dotyczące ludzi współczesnych (zebrane wcześniej w ramach projektu 1000 Genomes project) i dane nt. DNA ludzi z gatunków wymarłych. Również oni doszli do wniosku, że określona grupa ważnych genów związanych z odpornością pochodzi od neandertalczyków i denisowian.
 
"Z naszego badania, jak i z innych prac dotyczących introgresji (długofalowego procesu włączania puli genów jednego gatunku do puli innego gatunku poprzez krzyżowanie - PAP) - wynika informacja, że krzyżowanie się z wymarłymi gatunkami oznaczało dla ludzi współczesnych konkretne implikacje funkcjonalne" - mówi jedna z autorek badania, Janet Kelso instytutu w Lipsku.
 
Najbardziej oczywistą konsekwencją tego procesu było coraz doskonalsze przystosowanie naszych przodków do środowiska. Doszło do tego m.in. dzięki ulepszaniu naszej obrony przed patogenami czy metabolizmu nowych rodzajów pokarmu - tłumaczy.
 
Choć brzmi to zaskakująco, ma spory sens - zauważa badaczka. "Neandertalczycy żyli w Europie i Azji Zachodniej ok. 200 tys. lat wcześniej, niż pojawili się tam ludzie współcześni. Byli oni prawdopodobnie świetnie przystosowani do lokalnego klimatu, pokarmów i patogenów. Krzyżując się z tymi archaicznymi ludźmi my, ludzie współcześni, przejęliśmy te korzystne przystosowania" - tłumaczy. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,407975,neandertalczykom-zawdzieczamy-odpornosc-i-sklonnosc-do-alergii.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 12, 2016, 09:36
Polscy naukowcy pracują nad komercjalizacją grafenu
12.06.2016

Projekty wykorzystujące grafen realizowane w Instytucie Technologii Materiałów Elektronicznych w Warszawie wchodzą właśnie w fazę komercyjnej aplikacji. Naukowcy pracują m.in. nad niewidocznymi warstwami grzejnymi i wytrzymałymi tworzywami sztucznymi.

Według firmy badawczej BCC Research do 2025 r. rynek grafenu osiągnie wartość 2 mld dolarów. W wyścigu o komercjalizację tego materiału uczestniczą m.in. naukowcy z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME), którzy od 10 lat prowadzą nad nim badania. (...)

Z grafenem, jednoatomową warstwą węgla, związane są nadzieje w zakresie produkcji m.in. elastycznej elektroniki i mikroukładów elektronicznych, nieprzepuszczalnych powłok barierowych, baterii o zwiększonej wydajności czy przewodzących tworzyw sztucznych. Polacy z sukcesami pracują nad wieloma z tych zastosowań.
 
ITME i Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów stworzyły wspólnie grafenowy czujnik pola magnetycznego do mierzenia prądów o wysokim natężeniu. "To pierwsze urządzenie tego typu na świecie gotowe do komercyjnego zastosowania" – mówi mgr inż. Tymoteusz Ciuk z ITME, koordynator prac badawczych w tym projekcie. Wynalazek działa w temperaturze do 300 stopni Celsjusza. Jak zauważa naukowiec, "inne czujniki wytrzymują o połowę mniej". Urządzenie może znaleźć zastosowanie w kolejnictwie, fotowoltaice czy budowie pojazdów elektrycznych. Pierwszą partię 26 czujników już testuje firma Lumel S.A. z Zielonej Góry, zajmująca się produkcją sprzętu pomiarowego.
 
Naukowcy z ITME opracowali też niewidoczne warstwy grzejne z grafenu, które mogą rozgrzać szybę kwarcową nawet do 500 stopni Celsjusza. "Ta technologia pozwala produkować takie warstwy na zwykłych szybach oraz elastycznych podłożach" – mówi Strupiński. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410079,polscy-naukowcy-pracuja-nad-komercjalizacja-grafenu.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 12, 2016, 09:44
Z grantem na lodowce
12.06.2016

Wyprawę badawczą do archipelagu Svalbard w ramach Diamentowego Grantu MNiSW zorganizował Krzysztof Zawierucha z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Okazało się, że w Arktyce istnieją wyspy, gdzie wcześniej nie prowadzono żadnych badań - nie wiadomo, jaka jest tam roślinność i jakie żyją tam mikro zwierzęta. Granty pozwalają prowadzić badania, rozwijać skrzydła i poznawać świat - przekonuje specjalista od mikroskopijnych drapieżnych zwierzątek - niesporczaków.

Archipelag Svalbard położony jest w europejskiej części Arktyki i administracyjnie należy do Norwegii. To malownicze i tajemnicze, w dużej części niezbadane miejsca. W rozmowie z PAP Krzysztof Zawierucha zaznacza jednak, że takie wyjazdy nie mają nic wspólnego z turystyką. "Podróże kojarzą się z wycieczkami, a to właściwie ciężka robota, moczenie dłoni w zimnej wodzie w stawkach na lodowcach daje naprawdę popalić. To jest raczej rodzaj poznawania tego co nas otacza w skali mikro" - opowiada naukowiec.
 
Dla biologa jest to ciekawy obszar badań - w ponad 60 proc. pokryty lodowcami, z którymi sąsiadują niezmierzone przestrzenie lądowe. Wielkie kolonie ptaków arktycznych użyźniają je guanem, przez co różnorodność fauny glebowej, czyli małych organizmów w sąsiedztwie tych wielkich kolonii ptaków jest większa. Lodowce się cofają, a wtedy pojawiają się nowe miejsca do zasiedlania przez mikroskopijne zwierzęta - m.in. niesporczaki. (...)

Biolog zwrócił także uwagę na dynamikę ekosystemów lodowych. Pokazał, że - wbrew powszechnemu przekonaniu - powierzchnia stawków na lodowcach oraz wysokość terenu nad poziomem morza nie wpływa na zagęszczenia mikroorganizmów ze względu na zaburzenia spowodowane szybkim topnieniem powierzchni lodowców. Dodatkowo opisał nowy gatunek dla wiedzy z obszaru archipelagu Svalbard oraz odkrył kilka gatunków nowych dla tego terenu. Pokazał także, że niektóre gatunki mają określone preferencje względem siedliska, a występowanie innych związane jest z zróżnicowanym klimatem archipelagu. (...)

PAP - Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409992,z-grantem-na-lodowce.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 12, 2016, 18:23
Droga Mleczna niewidoczna dla 1/3 świata z powodu rozświetlenia nieba
12.06.2016

Droga Mleczna, rozgwieżdżony jasny pas ciągnący się po niebie, stanowi już tylko mgliste wspomnienie dla jednej trzeciej mieszkańców Ziemi i dla aż 80 proc. Amerykanów. Takie dane wynikają z najnowszego atlasu zanieczyszczenia świetlnego opublikowanego przez naukowców, informuje University of Colorado w Boulder (USA).

Zanieczyszczenie nocnego nieba sztucznym światłem jest z każdym rokiem coraz większe. Wielkie obszary w najbardziej rozwiniętych krajach są w nocy tak rozświetlone sztucznymi światłami, że z trudem można dostrzec nawet jasne gwiazdy na nocnym niebie. A o widoku Drogi Mlecznej, który towarzyszył ludzkości od jej początków, można w takich miejscach tylko pomarzyć.
 
„Całe pokolenia ludzi w Stanach Zjednoczonych nigdy nie widziały Drogi Mlecznej na własne oczy. Widok ten jest istotnym elementem naszego związku z kosmosem – tracimy to jako ludzkość” mówi Chris Elvidge, naukowiec z jednego z instytutów National Oceanic and Atmospheric Administration w Boulder w Kolorado (USA).
 
Chris Elvidge wchodzi w skład zespołu, który opracował najnowszą wersję globalnego atlasu zanieczyszczenia świetlnego na Ziemi. Atlas został opublikowany w piątek w czasopiśmie „Science Advances”. Opracowano go na podstawie danych satelitarnych oraz precyzyjnych pomiarów jasności nieba. Naukowcy wykorzystali m.in. satelitę pracującego w ramach NOAA/NASA Suomi National Polar-orbiting Partnership. Wykonane przez niego zdjęcia zostały następnie skalibrowane na podstawie tysięcy pomiarów naziemnych.
 
Z atlasu wynika, że zanieczyszczenie świetlne jest największe w Singapurze, we Włoszech i w Korei Południowej. Z kolei Kanada i Australia pozostają obszarami o najciemniejszym nocnym niebie. W przypadku Europy jedynie niewielkie obszary pozostają względnie ciemne, np. w Szkocji, Szwecji i Norwegii. Patrząc na rozmiary Stanów Zjednoczonych, wydawałoby się, że sytuacja w tym kraju nie powinna być najgorsza, ale prawie połowa powierzchni USA ma nadmierne zanieczyszczenie nocnego nieba sztucznym światłem.
 
Zanieczyszczenie świetlne to nie tylko problem z „przyrodniczym dziedzictwem ludzkości” czy obserwacjami astronomicznymi. To także kwestie zdrowotne – zbytnie rozświetlenie nocnego nieba jest np. jedną z przyczyn problemów ze snem u części ludzi, ma też negatywny wpływ na przyrodę (np. na dzikie zwierzęta). Zbędne świecenie w kosmos to również straty finansowe, szczególnie gdy spojrzy się z perspektywy, gminy, powiatu, czy całego kraju – rachunki za energię elektryczną mogłyby być niższe, gdyby stosować efektywniej zaprojektowane systemy oświetlenia.
 
Na świecie w ostatnich latach powstają kolejne parki ciemnego nieba. Jednak aby zahamować negatywną tendencję utraty z naszego otoczenia prawdziwej nocy, potrzebne są szerokie działania edukacyjne uświadamiające społeczeństwom wagę tego problemu oraz wprowadzenie do systemów prawnych w poszczególnych krajach rozwiązań nakazujących spełnianie odpowiednich norm przy budowie nowego oświetlenia dróg i budynków. Czyli na przykład lampy oświetlające dany obszar (np. ulicę), a nie świecące wszędzie dookoła, w tym w górę w niebo.
 
W Polsce również są podejmowane działania mające na celu ograniczenie problemu. Zajmuje się tym m.in. inicjatywa o nazwie Ciemne Niebo (www.ciemneniebo.pl). Ciągle jednak brak w naszym kraju odpowiednich rozwiązań prawnych w ustawach o energetyce, budownictwie, ochronie środowiska. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410073,droga-mleczna-niewidoczna-dla-13-swiata-z-powodu-rozswietlenia-nieba.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 13, 2016, 13:57
Badacz o produkcji grafenu: Polska jest w elicie, nie zmarnujmy tego
13.06.2016

Dołączyliśmy do elitarnego klubu państw, które posiadają najbardziej zaawansowane technologie produkcji grafenu. Szkoda by było to zmarnować - mówi w rozmowie z PAP badacz grafenu dr Włodzimierz Strupiński.

Od odkrycia grafenu - struktury złożonej z pojedynczej warstwy węgla, o grubości zaledwie jednego atomu - minęła dopiero dekada. Właściwości tego materiału okazały się tak unikalne, że w ciągu zaledwie kilku lat Nagrodą Nobla wyróżniono jego odkrywców, Andrieja Gejma i Konstantina Nowosiołowa. A w badaniach tego materiału rozkochali się naukowcy z całego świata, także z naszego kraju.
 
Wysiłki Polaków są już na świecie zauważone - Polsce powierzono organizację prestiżowej konferencji Graphene Week, pod auspicjami Komisji Europejskiej. Odbędzie się ona między 13 a 17 czerwca w Warszawie. "To coś jak olimpiada. Nie organizuje się jej w przypadkowym miejscu. W Europie jesteśmy naprawdę doceniani, jeśli chodzi o badania nad grafenem. Nie zmarnujmy tego" - opowiada PAP dr Włodzimierz Strupiński z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych w Warszawie - twórca jednej z metod produkcji grafenu wysokiej jakości. (...)

"My dzięki grafenowi dołączyliśmy do elitarnego klubu państw, które posiadają najbardziej zaawansowane technologie. Można to wykorzystać lub nie. Grafen to nie jest jedyna propozycja, jaka wynika z naszych badań. Dzięki naszym pracom budujemy bazę: opracowujemy nowe technologie, kształcimy młodych ludzi. Dziś grafen - za trzy lata coś innego, co z badań nad grafenem wyniknie. Grafen to przykład trampoliny, z której możemy się wybić. Nie możemy budować ciągle od początku i liczyć na to, że dogonimy świat. Musimy być o pół kroku przed innymi" - podsumowuje naukowiec. (...)

Ludwika Tomala (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410078,badacz-o-produkcji-grafenu-polska-jest-w-elicie-nie-zmarnujmy-tego.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 13, 2016, 13:59
700 naukowców debatuje w Warszawie nad przyszłością grafenu
13.06.2016

Ok. 700 badaczy z ponad 40 krajów debatuje w Warszawie nad przyszłością badań nad grafenem i nad zastosowaniami tego nowoczesnego materiału. W Warszawie między 13 a 17 czerwca odbywa się prestiżowa naukowa konferencja poświęcona grafenowi.

W Graphene Week bierze udział ok. 700 uczestników - przede wszystkim badaczy pracujących nad wytwarzaniem i wykorzystaniem grafenu, w tym - laureat Nagrody Nobla Konstantin Nowosiołow.
 
Podczas poniedziałkowego otwarcia konferencji wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz pytała: "Może zastanawiacie się państwo, co na konferencji robią politycy. Nie jesteśmy tu po to, by robić sobie zdjęcia wśród młodych obiecujących naukowców. Jesteśmy tu, by śledzić dyskusje, by słuchać tego, co mówicie, aby szukać nowych trendów - w nauce i w gospodarce".

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410090,700-naukowcow-debatuje-w-warszawie-nad-przyszloscia-grafenu.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 13, 2016, 14:01
Warszawa/ PKiN wypowiedział Muzeum Techniki umowę najmu
13.06.2016

Zarząd Pałacu Kultury i Nauki wypowiedział umowę najmu Muzeum Techniki i Przemysłu NOT. Powodem były zaległości w opłatach za czynsz na 730 tys. zł - poinformował w piątek PAP członek zarządu PKiN Sebastian Wierzbicki. W Pałacu muzeum będzie mogło zostać do 30 września br.

Wierzbicki powiedział, że umowa została wypowiedziana 6 czerwca; podkreślił, że co roku przez parę pierwszych miesięcy Muzeum nie płaciło za czynsz, ale zarząd PKiN "przymykał na to oko", ponieważ wiedział, że Muzeum dostanie ministerialną dotację. Jak dodał zazwyczaj w maju wpływały pieniądze za zaległości.
 
"Teraz mamy informację, że oni z żadnego ministerstwa dotacji na ten rok nie dostaną, czyli po prostu nie będą mieli pieniędzy, żeby nam zapłacić" - powiedział Wierzbicki.
 
Zaznaczył, że Pałac wynajmuje powierzchnie Muzeum na bardzo preferencyjnych stawkach.
 
W piśmie, które Wierzbicki przekazał PAP, napisano, że ani Muzeum, ani Naczelna Organizacja Techniczna, która je prowadzi nie przedstawiły jak dotąd żadnej realnej perspektywy uregulowania swoich zaległości.
 
"Zarząd PKiN jest spółką zarządzającą majątkiem miasta Warszawy, tj. budynkiem Pałacu Kultury i Nauki i dalsze tolerowanie narastającego zadłużenia Muzeum wobec Pałacu narażałoby na straty finansowe miasto Warszawę i wpływało negatywnie na sytuację finansowa spółki" - napisano.
 
Zgodnie z wypowiedzeniem umowy najmu z 1998 r., w obecnej siedzibie w PKiN Muzeum Techniki i Przemysłu NOT będzie mogło mieścić się do 30 września br. - poinformowano. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410088,warszawa-pkin-wypowiedzial-muzeum-techniki-umowe-najmu.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 13, 2016, 14:04
Laboratorium druku 3D w NCBJ
13.06.2016

Drukarka 3D wytwarzająca elementy z np. srebra czy tytanu oraz precyzyjny skaner optyczny - to elementy wyposażenia laboratorium druku 3D, które od niedawna działa w Narodowym Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) w Świerku.

W działającym przy NCBJ Parku Naukowo-Technologicznym (PNT) w Świerku pracują już m.in. drukarki umożliwiająca wydruk w 3D, przestrzenny skaner optyczny, komora klimatyczna i tomograf przemysłowy.
 
"Nasza oferta dla małych i średnich przedsiębiorstw to nie tylko dostęp do urządzeń i know-how, ale również cały szereg usług dodatkowych takich jak: konsulting biznesowy, obsługa prawna, analizy technologiczne czy opracowywanie zgłoszeń patentowych projektów wynalazczych i zaplanowanie ich przemysłowego wykorzystania" - mówi dyrektor NCBJ prof. Krzysztof Kurek.

Drukarka 3D, jaką zakupili naukowcy ze Świerku, jest sprzętem w Polsce unikalnym. Pozwala na tworzenie elementów w takich materiałach, jak stale, brązy, złoto, srebro, aluminium czy stopy tytanu. Można w niej tworzyć z bardzo wysoką dokładnością (nawet ok. 50 mikronów) elementy o rozmiarach 9cm x 9cm x 9cm. To dzięki tej maszynie, na podstawie dokumentacji projektowej, można wydrukować dowolną liczbę jednakowych elementów czy wiele różniących się między sobą pojedynczych sztuk bez konieczności czasochłonnego przestrojenia maszyn. Straty materiału, typowe dla każdego procesu produkcyjnego, sięgają tu zaledwie 2 proc.
 
Druk trójwymiarowy znajduje zastosowanie w opracowywaniu urządzeń prototypowych (co ma znaczenie np. w tworzeniu unikatowej infrastruktury badawczej), ale i w różnych gałęziach gospodarki, np. w branżach: maszynowej, lotniczej, motoryzacji, medycynie i ochronie zdrowia. Urządzenie NCBJ dostępne jest dla małych i średnich przedsiębiorstw na zasadach pomocy programu DeMinimis.
 
Znajdujący się w laboratorium NCBJ skaner optyczny 3D pozwala z kolei na uzyskanie pełnej dokumentacji projektowej i technicznej dla dowolnego elementu. Wystarczy badaną część podstawić pod specjalną kamerę, by zaraz potem otrzymać gotowy wirtualny model skanowanego obiektu, a potem - dzięki odpowiedniemu oprogramowaniu informatycznemu – uzyskać pełną dokumentację.
 
Urządzenie umożliwia zeskanowanie nawet dużych elementów (40 cm) w bardzo dużej dokładności skanu (do 10 mikronów). Dzięki temu można np. dany element powielić na drukarce 3D. Ma to szczególne znaczenie przy elementach, dla których nie ma dostępnej dokumentacji (np. bardzo stare części do prototypowych rozwiązań) czy znalezisk archeologicznych (próba odtworzenia danego elementu).
 
Z kolei przemysłowy tomograf pozwala zajrzeć do wnętrza obiektu i poznać jego strukturę. Dzięki temu uzyskuje się informacje dotyczące nie tylko tego, z jakich materiałów został wybudowany dany element, ale i to, czy nastąpiły w nim jakiekolwiek zmiany, np. mikropęknięcia lub wady materiałowe. Dzięki tomografowi przemysłowemu w Świerku można prześwietlić nie tylko duże elementy, ale również te w skali mikro, np. układy scalone. Co więcej, tomograf pozwala na błyskawiczną kontrolę jakości otrzymywanych wydruków.
 
Komora klimatyczna umożliwia z kolei przetestowanie urządzeń w skrajnych temperaturach (od minus 75 do plus 180 st. C), nawet przy bardzo szybkich jej zmianach (5 stopni na minutę), a także w różnym stopniu wilgotności.
 
Urządzenie bada również odporność elementów na wibracje. Z usług tej maszyny skorzystać będą mogli np. producenci urządzeń codziennego użytku, badający produkty przed wprowadzeniem na rynek lub poszukujący wad w zaprojektowanych rozwiązaniach. Przykładem zastosowania może być badanie telefonu komórkowego. Taki aparat musi pracować stabilnie w każdych warunkach – zarówno w mroźnej zimie, jak i w gorącym lecie, w deszczu jak i podczas suszy (wymaga się nawet, aby pracował stabilnie podczas jazdy po bardzo nierównej drodze).
 
W Parku Naukowo–Technologicznym Świerk w NCBJ, powstałym w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego, oprócz laboratorium druku 3D funkcjonują również pracownie testów nanomechanicznych, radiacyjnej modyfikacji materiałów czy clean room. Przedsięwzięcie stanowić ma więc zaplecze dla szybkiego wdrażania wyników badań do gospodarki.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410094,laboratorium-druku-3d-w-ncbj.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 13, 2016, 14:39
"Hobbici" nie cierpieli na zespół Downa
13.06.2016

Nowe badania zaprzeczają dotychczasowym doniesieniom, wedle których szczątki człowiekowatych odkrytych na indonezyjskiej wyspie Flores, miałyby nosić cechy syndromu Downa - donoszą naukowcy w periodyku "PLOS ONE".

"Dowód w postaci szczątków kostnych zdecydowanie zaprzecza diagnozie w postaci zespołu Downa. Nasze badania to dodatkowy dowód na to, że Homo floresiensis był osobnym gatunkiem z pasjonującą, nieco mglistą, historią ewolucyjną" - wyjaśniła dr Karen Baab z Midwestern University w Glendale, która kierowała międzynarodowym zespołem naukowców.
 
Kości należące do niskiej kobiety, mającej zaledwie metr wzrostu, odkryto na indonezyjskiej wyspie Flores w 2003 r. Wiek znaleziska oszacowano na 18 tys. lat. Było to spore zaskoczenie dla świata naukowego, gdyż dotychczas uważano, że w tym czasie na Ziemi pozostał tylko Homo sapiens. Dziennikarze szybko określili odkryte szczątki mianem "hobbitów".
 
Od tego momentu trwał spór o to, czy odkryto nowy gatunek człowieka. Jednym z argumentów przeciwko było uznanie kolejnych wydobytych na Flores szczątków za należących do ludzi, ale cierpiących na schorzenie powodujące zahamowanie wzrostu. Wyliczano takie dolegliwości jak endemiczna niedoczynność tarczycy, mikrocefalia czy właśnie zespół Downa.
 
Hobbici zamieszkiwali wyspę od 700 do ok. 12 tys. lat temu. Mierzyli nieco około 1 metra wysokości i mieli mózgi zbliżone objętością do mózgów szympansa i australopiteków.
 
Naukowcy przeanalizowali dokładnie jeden ze szkielet hobbitów sprzed 80 tys. lat, który - w ich ocenie - mógł nosić cechy syndromu Downa. Badania polegały na pomiarach metrycznych kości. Wykonano też tomografię komputerową czaszki. Dowiodły one, że nie była to osoba cierpiąca na zespół Downa. Takie stwierdzenie dodatkowo wspiera teorię, że odkryte na wyspie szczątki należą do nieznanego gatunku człowieka archaicznego określonego mianem Homo floresiensis, a nie do Homo sapiens.
 
Okazało się, że cechy szkieletu z Flores wyraźnie różnią się od ludzi, w tym osób cierpiących na zespół Downa. Według szacunków badaczy mózg badanego hobbita był mniejszy od ludzi, u których stwierdzono zespół Downa. Również jego wzrost - nieco ponad 1 m był niższy od osób z zespołem Downa.
 
Równolegle w "Nature" ukazało się badanie o odkryciu pochodzących sprzed 700 tys. lat kości należących do przodków słynnych indonezyjskich hobbitów. Również to znalezisko dowodzi, że mamy do czynienia z odrębnym gatunkiem. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410048,hobbici-nie-cierpieli-na-zespol-downa.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 13, 2016, 14:42
Orka ewoluuje dzięki kulturze
13.06.2016

Wielki drapieżny waleń - orka może być pierwszym (poza człowiekiem) znanym gatunkiem, na którego ewolucję wpływają czynniki kulturowe - informuje „Nature Communications”.

Wielu badaczy uważa, że kulturowe doświadczenia pomogły w kształtowaniu ewolucji człowieka Przykładem może być tolerancja laktozy, która rozwinęła się u ludów hodujących bydło. Andrew Foote z uniwersytetu w Bernie (Szwajcaria) podejrzewa, że podobnie może być w przypadku orki (Orcinus orca), dorastającego 10 metrów największego przedstawiciela delfinowatych.
 
Podobnie jak ludzi, orki można spotkać zarówno w tropikach, jak i w okolicy biegunów. Jednak wiele ich populacji wydaje się pozostawać w jednym miejscu, zajmując wyspecjalizowaną niszę. Polują tylko na określony rodzaj zdobyczy, korzystając z wyrafinowanej strategii.
 
Niektóre żywią się rybami, zmuszając je do zbijania się w ciasne ławice, inne polują na ssaki takie jak foki, celowo wpływając na płytką wodę. Orki przez całe dziesięciolecia żyją w stabilnych grupach, dlatego młode mają wiele okazji, by nauczyć się określonych zachowań od starszych i bardziej doświadczonych osobników – co biolodzy określają używając terminu „kultura”.
 
By sprawdzić, czy owa kultura wpływa na genetyczne cechy orek, Foote i jego współpracownicy zbadali genomy 50 orek z pięciu różnych miejsc – dwóch na Oceanie Spokojnym i trzech w okolicach Antarktydy. Badanie ujawniło istnienie pięciu odrębnych grup, dokładnie odpowiadających pięciu różnym kulturowym niszom. Orki z miejsc o różnej kulturze różniły się na przykład genami mającymi związek z dietą. Wskazuje to, że geny ewoluują wraz z kulturowymi różnicami wśród orek.
 
Specjaliści nie przypuszczają jednak, aby podobne zjawisko dotyczyło wielu gatunków. Orki mają wiele wspólnego z ludźmi – są inteligentne, długowieczne i żyją w grupach. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410062,orka-ewoluuje-dzieki-kulturze.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 13, 2016, 21:11
30 tys. euro czeka na studentów w konkursie Airbusa
06.06.2016

30 tys. euro czeka na studencki zespół, który zwycięży w międzynarodowym konkursie "Pomysły z polotem”, którego piątą edycję zainaugurował Airbus. Zadaniem uczestników jest przedstawienie rozwiązania, które może zmienić przyszłość lotnictwa.

"Pomysły z polotem” (Fly Your Ideas) to organizowany co dwa lata międzynarodowy konkurs dla studentów, w którym przedstawiają oni nowe pomysły i koncepcje na innowacyjne rozwiązania w branży lotniczej. (...)

Nowością w obecnej edycji jest to, że studenci mogą nadsyłać rozwiązania rzeczywistych problemów, które są albo innowacjami na „teraz”, albo na „przyszłość”. Studenckie pomysły powinny dotyczyć kluczowych wyzwań i pytań takich jak: co jeszcze można robić z samolotami oprócz transportu? Jak wykorzystać duże zbiory danych (Big Data) do zwiększenia efektywności operacji lotniczych? Jak nowe procesy lub układy kabin mogą ułatwić wsiadanie i wysiadanie pasażerów z samolotu, jednocześnie zwiększając pojemność bagażową? Jak sztuczna inteligencja może pomóc w projektowaniu i (lub) produkcji samolotów? Jak zoptymalizować produkcję, aby ograniczyć ilość odpadów i zapewnić zrównoważone zużycie zasobów? (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409998,30-tys-euro-czeka-na-studentow-w-konkursie-airbusa.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 14, 2016, 21:15
Warszawa/ Muzeum Techniki nie otrzyma wsparcia z resortu nauki
14.06.2016

Muzeum Techniki i Przemysłu NOT nie otrzyma w tym roku wsparcia z resortu nauki na działalność upowszechniającą naukę - poinformował zespół prasowy MNiSW. Muzeum ma ponad 730 tys. zł długu, grozi mu eksmisja z Pałacu Kultury i Nauki, w którym mieści się jego siedziba.

Największa placówka muzealnictwa technicznego w Polsce Muzeum Techniki i Przemysłu NOT od lat boryka się z problemami finansowymi. Jak informował PAP członek zarządu PKiN Sebastian Wierzbicki od lat przez kilka miesięcy w roku muzeum nie płaciło czynszu, ale zarząd PKiN "przymykał na to oko", ponieważ wiedział, że placówka ureguluje zaległości, gdy dostanie środki z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. (...)

Muzeum Techniki i Przemysłu NOT rozpoczęło działalność w 1955 r., kontynuując prace przedwojennego Muzeum Przemysłu i Techniki.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410107,warszawa-muzeum-techniki-nie-otrzyma-wsparcia-z-resortu-nauki.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 14, 2016, 21:21
STEM4youth: ściśle rzecz biorąc - ścisłe są fajne
14.06.2016

Przedmioty ścisłe nie są straszne, są strasznie fajne - naukowcy chcą to pokazać licealistom w ramach programu STEM4youth. Badacze z kilku krajów UE, koordynowani przez Polaków, opracowują platformę e-learningową i materiały dydaktyczne, które pokażą, że przedmioty ścisłe opłaca się studiować.

Matematyka, fizyka, chemia, medycyna - może nie są to kierunki, które studiować łatwo, ale z pewnością się to opłaca. Program, który pokaże uczniom, jaką pracę mogą zdobyć absolwenci kierunków ścisłych i jak na rozwoju tych nauk zyskuje gospodarka i społeczeństwo.
 
Program, który pokaże uczniom, jaką pracę mogą zdobyć absolwenci kierunków ścisłych (i jak na rozwoju tych nauk zyskuje gospodarka i społeczeństwo) - opracowują wspólnie ośrodki z siedmiu państw, w tym z Polski. (...)

"Żeby zachęcić młodych ludzi do studiowania nauk ścisłych chcemy zbudować platformę e-learningową. Będą na niej umieszczane materiały do nauki siedmiu dyscyplin: matematyki, fizyki, astronomii, chemii, medycyny, inżynierii i medycyny - zapowiada dr Duda. - Każdy z partnerów stworzy materiały w języku narodowym i po angielsku".
 
Jak dodaje, platforma będzie również miejscem prowadzenia wspólnych prac przez uczniów z różnych krajów.
 
Zespół z Politechniki Warszawskiej skupi się na fizyce. "Chcemy pokazać, że fizyka to nic strasznego. I że ktoś, kto kończy takie studia, nie jest zdany na zawód nauczyciela. Jest bardzo dużo atrakcyjnych ścieżek kariery - to m.in. firmy, które korzystają z nowoczesnych technologii" - zaznacza rozmówca PAP. (...)

Projekt jest kontynuacją projektu e-fizyka realizowanego na PW. Naukowcy w ramach tej inicjatywy przygotowali bezpłatny multimedialny podręcznik do nauki fizyki w liceach, w którym zawarte są dziesiątki filmów, animacji i lekcji wirtualnych. Zarejestrowane szkoły mogą też korzystać ze zdalnego laboratorium do nauki fizyki. Przez Internet sterować można urządzeniami w laboratorium na PW i obserwować przez kamerę internetową wynik eksperymentów. Zespół z PW przygotował też wirtualne laboratorium, w którym dostępne są symulacje eksperymentów.
 
Projekt STEM4youth realizowany będzie do 2019 r. Będą mogły się do niego włączyć szkoły ponadgimnazjalne.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
 http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410102,stem4youth-scisle-rzecz-biorac---scisle-sa-fajne.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 14, 2016, 21:50
Fotografowanie sprawia, że czerpiemy większą przyjemność z doświadczeń
14.06.2016

Uwiecznianie momentów na fotografiach pozwala w większym stopniu cieszyć się doświadczeniami - wynika z analizy opublikowanej przez "Journal of Personality and Social Psychology".

W celu zbadania wpływu fotografowania na poziom zadowolenia z danej aktywności, naukowcy z Uniwersytetu Południowej Kalifornii (USA) przeprowadzili dziewięć eksperymentów w terenie i w laboratoriach z udziałem ponad 2 tys. osób.
 
Uczestnicy brali udział w różnego rodzaju aktywnościach, takich jak zwiedzanie miasta w autobusie wycieczkowym czy obiad w ciekawej restauracji. Wcześniej otrzymywali instrukcje, by robić zdjęcia lub ich nie robić. Następnie badani wypełniali ankiety dotyczące stopnia przyjemności odczuwanej podczas przeżywanych wcześniej doświadczeń oraz ich poziomu zaangażowania w nie. W niemal wszystkich przypadkach osoby, które robiły zdjęcia określały swój poziom zadowolenia jako wyższy niż osoby, które zdjęć nie robiły. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410099,fotografowanie-sprawia-ze-czerpiemy-wieksza-przyjemnosc-z-doswiadczen.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 15, 2016, 08:52
Karpaty zarastają - lasów jest już tam 2 razy więcej niż przed 150 laty
15.06.2016

Od połowy XIX wieku powierzchnia lasów w polskiej części Karpat zwiększyła się prawie dwukrotnie - wynika z badań geografów. Lasami zarastają m.in. porzucone pola uprawne i pastwiska, których nie opłaca się już utrzymywać.

Naukowcy z Polski i Szwajcarii w ramach wspólnego projektu FORECOM badali zmiany powierzchni lasów w górach na przykładzie Alp i Karpat. W badaniach porównywano pochodzące z różnych okresów mapy, zdjęcia lotnicze i satelitarne, a także dane ze skaningu laserowego.
 
"W Europie od połowy XIX w. lasów zaczęło przybywać. W polskiej części Karpat przez ostatnie półtora wieku powierzchnia lasów zwiększyła się prawie dwukrotnie" - informuje w rozmowie z PAP kierownik badań prof. Jacek Kozak z Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego. (...)

Paradoksalnie powrót lasów wiązać się też może z utratą bioróżnorodności. "Dzięki istnieniu pól czy pastwisk pojawiło się przecież wiele nowych gatunków roślin czy zwierząt, które w lasach nie czują się tak dobrze. Jeśli pola znikną - osłabi się różnorodność biologiczna na danym terenie" - zwraca uwagę geograf. (...)

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410027,karpaty-zarastaja---lasow-jest-juz-tam-2-razy-wiecej-niz-przed-150-laty.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 15, 2016, 08:54
Nowy model przenoszenia chorób odzwierzęcych
15.06.2016

Dzięki modelowi opracowanemu dla przenoszonego przez gryzonie wirusa Lassa można będzie skuteczniej przewidywać także szerzenie się wirusów takich jak Zika i ebola – informuje pismo „Methods in Eecology and Evolution”.
Podobnie jak filowirus ebola, arenawirus Lassa powoduje groźną dla życia gorączkę krwotoczną. Na ludzi przenoszą go najczęściej podobne do myszy gryzonie z rodzaju Mastomys, bardzo pospolite w Afryce. Tubylcom zdarza się chwytać i zjadać te zwierzęta, ponadto żywność i sprzęty domowe bywają zanieczyszczone ich odchodami i moczem. Zakażenie może także spowodować kontakt z płynami ustrojowymi chorej osoby.
 
Około 80 proc. zakażonych nie ma objawów choroby lub objawy przypominają inne choroby - np. malarię (gorączka, zmęczenie, wymioty, biegunka, bóle głowy, gardła i brzucha, obrzęk twarzy).
 
Zespół prof. Kate Jones z University College London przeanalizował przebieg około 400 znanych epidemii gorączki Lassa w latach 1967-2012. Opracowany na tej podstawie model, uwzględniający przewidywany wzrost ludzkich populacji, zmiany środowiska i prawdopodobieństwo kontaktu z zakażonymi zwierzętami przewiduje, że do roku 2070 liczba zachorowań zwiększy się dwukrotnie. Obszar Afryki Zachodniej zagrożony chorobą okazał się większy, niż wcześniej przypuszczano.

Najważniejszy gatunek przenoszącego wirusa gryzonia – Mastomys natalensis - lubi wilgoć i wysokie temperatury, toteż zmiany klimatyczne będą mu sprzyjać. Z kolei wzrost ludzkich populacji zwiększy liczbę zagrożonych kontaktem z gryzoniami.
 
Prof. Jones ma nadzieję, że nowy model pomoże zarówno krajowym, jak i lokalnym wspólnotom w reagowaniu na zagrożenia. Ponad 60 proc. nowo pojawiających się chorób zakaźnych to choroby odzwierzęce, a zmiany klimatyczne mogą sprzyjać ich rozpowszechnianiu. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410110,nowy-model-przenoszenia-chorob-odzwierzecych.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 15, 2016, 11:03
Picie słodkich napojów w czasie upałów … skutecznie odwadnia
15.06.2016

Picie w czasie upałów słodkich, bezalkoholowych napojów gazowanych pogłębia odwodnienie organizmu, co może prowadzić do uszkodzenia nerek - ostrzegają naukowcy z Meksyku.

Wyniki swoich obserwacji opisali na łamach najnowszego wydania pisma „American Journal of Physiology - Regulatory, Integrative and Comparative Physiology” (źródło: http://ajpregu.physiology.org/content/early/2016/04/01/ajpregu.00354.2015).
 
Długa ekspozycja na wysokie temperatury i promieniowanie słoneczne powoduje przegrzewanie organizmu. Aby temu zapobiegać, ciało zaczyna wytwarzać duże ilości potu. Niestety wraz z nim dochodzi do znacznych ubytków wody oraz elektrolitów. Stan ten nazywa się odwodnieniem. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410112,picie-slodkich-napojow-w-czasie-upalow--skutecznie-odwadnia.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Czerwiec 15, 2016, 11:56
To co pić w upały? Sama woda nie wystarczy bo szybko jest wydalana z organizmu. Cejrowski opowiadał, że na pragnienie dobre jest picie wody czymś osłodzonej np. kompotów, soków itp.
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: gelo w Czerwiec 15, 2016, 14:53
Często słyszę, że w upał najlepsze na pragnienie jest picie gorących napojów, typu herbata :)
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 15, 2016, 16:56
A poza tym wiadomo , ze cukier jest odpowiedzialny  za sporą część zgonów Ziemian. Tak więc niezależnie od tego czy jest gorąco czy też nie,  należy ostrożnie podchodzić do jego spożywania.

Cukru jemy dwa razy za dużo
21.07.2015

Brytyjscy naukowcy chcą zmniejszenia zalecanego dziennego spożycia cukru o połowę – informuje serwis “BBC News/Health”.

Zdaniem ekspertów od żywienia nie więcej niż 5 proc. przyjmowanych dziennie kalorii powinno pochodzić z dodawanego do żywności cukru. To równowartość mniej więcej siedmiu łyżeczek od herbaty. Tymczasem większość ludzi spożywa co najmniej dwa razy więcej cukru. Na przykład puszka napoju gazowanego zawiera około dziewięciu łyżeczek cukru (36 gramów). Dużo jest go także w słodyczach, wyrobach cukierniczych, słodzonych płatkach śniadaniowych czy sokach owocowych. Najwięcej cukru spożywają nastolatki.
 
Scientific Advisory Committe on Nutrition (SACN) który doradza brytyjskim agencjom rządowym, chce obniżenia o połowę zalecanego spożycia cukru, aby zmniejszyć zagrożenie otyłością i poprawić stan uzębienia. Brytyjski rząd zamierza zaakceptować te zalecenia i wykorzystać je do opracowania narodowej strategii zapobiegania otyłości wśród dzieci.
 
“Dowody są alarmujące - zbyt dużo cukru szkodzi zdrowiu i wszyscy powinniśmy ograniczyć jego spożycie – powiedział BBC prof. Ian Macdonald, przewodniczący grupy roboczej komitetu. ”Dzięki ograniczeniu spożycia cukrów i większemu spożyciu błonnika wszyscy będziemy mieli szansę na zdrowsze i dłuższe życie” - dodał.(PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,405864,cukru-jemy-dwa-razy-za-duzo.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 15, 2016, 16:59
Dieta bogata w cukier zwiększa ryzyko demencji
29.06.2015

Dieta bogata w cukier powoduje jeszcze większe niż tłusta dieta zmiany w mikroflorze bakteryjnej, które mogą przyspieszać rozwój demencji - wynika z badania opublikowanego na łamach pisma „Neuroscience”.

Jak przypominają autorzy pracy, naukowcy z Oregon State University, w ostatnich latach pojawia się coraz więcej dowodów na to, że nasza mikroflora jelitowa (określana tez jako mikrobiota) wywiera wpływ na czynność mózgu i nasze zachowanie. Wiadomo jednocześnie, że tzw. zachodnia dieta, bogata w tłuszcze i cukry proste, może zmieniać skład i czynność bakterii jelitowych. Dietę tę powiązano dotychczas z szeregiem przewlekłych schorzeń i problemów zdrowotnych, takich jak otyłość, cukrzyca typu 2 czy wyższe ryzyko demencji.
 
Najnowsze badanie wskazuje, że może ona przyczyniać się do pogorszenia sprawności umysłowej właśnie przez niekorzystny wpływ na mikroflorę naszych jelit. (...)

„Wyobraźcie sobie, że jedziecie do domu drogą, którą bardzo dobrze znacie, jesteście przyzwyczajeni do tej czynności. Nagle, pewnego dnia zostaje ona zamknięta i musicie znaleźć nową drogę do domu" – tłumaczy współautorka pracy prof. Kathy Magnusson. Badaczka wyjaśnia, że jeśli ktoś ma elastyczny umysł, natychmiast zaadaptuje się do tej zmiany, określi, jaka jest inna najlepsza droga do domu i będzie pamiętał, by następnego ranka też z niej skorzystać, a wszystko to nie będzie stanowiło dla niego dużego problemu. „Przy spadku elastyczności umysłowej to może być jednak długa, mozolna i stresująca droga do domu” – dodaje.
 
Równolegle ze zmianami sprawności poznawczej u myszy na diecie tłustej i bogatej w cukier dochodziło do podobnych zmian w mikroflorze jelitowej - np. do wzrostu liczebności bakterii należących do rzędu Clostridiales, w porównaniu do gryzoni na standardowej diecie. Jednak, tylko na diecie bogatej w cukier odnotowano większy spadek liczby bakterii należących do rzędu Bacteroidales i znaczny wzrost bakterii z rzędu Lactobacillales. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,405600,dieta-bogata-w-cukier-zwieksza-ryzyko-demencji.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 15, 2016, 17:03
Cukier jest groźniejszym zabójcą niż sól
16.12.2014

Duże spożycie cukrów, szczególnie tych przetworzonych, w większym stopniu nasila ryzyko wystąpienia nadciśnienia i chorób układu krwionośnego niż duże spożycie soli – czytamy w czasopiśmie „Open Heart”.

Naukowcy z Saint Luke's Mid America Heart Institute i Albert Einstein College of Medicine (USA) przekonują, że spośród dwóch białych zabójców – soli i cukru - to cukier stanowi większe zagrożenie dla zdrowia człowieka, wywołując podwyższone ciśnienie krwi i związane z tym choroby układu krążenia, które uznaje się za wiodącą przyczynę przedwczesnej śmierci w wysoko rozwiniętych społeczeństwach.
 
Zwykło się uważać, iż nadmierna konsumpcja soli prowadzi do powstawania nadciśnienia. Jednak wyniki badań pokazują, że ograniczenie spożycia tego związku wcale nie powoduje tak wyraźnego spadku ciśnienia krwi, jak można by się było spodziewać.
 
Analizy przeprowadzone na grupie 100 tys. osób spożywających 3 do 6 gramów chlorku sodu dziennie sugerują, że występuje u nich mniejsze ryzyko chorób układu krwionośnego i przedwczesnej śmierci niż u osób konsumujących większe ilości soli, ale także niż u badanych przyjmujących tej substancji mniej.
 
„Czyli zalecenie ograniczenia spożycia soli do ilości mniejszej niż 3 gramy dziennie także może wywołać szkodę” – komentują autorzy publikacji.
 
Tymczasem wysokie spożycie cukrów (węglowodanów) w ciągu 8 tygodni może wywołać wzrost ciśnienia skurczowego o 6,9 mm Hg i rozkurczowego o 5,6 mm Hg. Po wyłączeniu badań finansowanych przez koncerny związane z przemysłem spożywczym wartości te osiągają odpowiednio nawet 7,6 i 6,1 mm Hg.
 
Już samo wypicie napoju słodzonego o pojemności 0,7 litra powoduje przeciętny chwilowy skok ciśnienia o 15/9 mm Hg i przyspieszenie bicia serca o 9 uderzeń na minutę.
 
„Porównanie doniesień nauki, wyników badań na populacjach i prób klinicznych prowadzi do wniosku, że cukry, a zwłaszcza fruktoza, odgrywają główną rolę w rozwoju nadciśnienia. W dodatku dowody sugerują, że generalnie cukry, w szczególności fruktoza, prowadzą do zwiększenia ryzyka chorób układu krwionośnego różnymi drogami” – mówią naukowcy.
 
Jednak to nie spożycie fruktozy w jej naturalnej postaci (np. podczas jedzenia owoców) jest tak niebezpieczne – ta forma przyjmowania cukru jest nawet korzystna dla zdrowia. Najgorsze są cukry znajdujące się w wysoko przetworzonej żywności, bo – jak zauważają badacze – większość spożywanego przez nas cukru wcale nie pochodzi z cukierniczki.
 
Co prawda sacharoza – zwykły cukier spożywczy – jest często obecna w wysoko przetworzonych produktach, ale jeszcze częściej wykorzystuje się w nich niezdrowy, wysokofruktozowy syrop kukurydziany. Podczas gdy sacharoza składa się w równej części z fruktozy i glukozy, wysokofruktozowy syrop kukurydziany zawiera więcej fruktozy (55 proc.) – wspomnianego już wroga numer jeden naszego układu krwionośnego.
 
„Dobrym punktem wyjścia byłoby zredukowanie konsumpcji cukrów dodanych poprzez ograniczenie spożycia zawierającej je żywności przetworzonej” – radzą eksperci. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,403078,cukier-jest-grozniejszym-zabojca-niz-sol.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 15, 2016, 17:06
Ograniczenie spożycia cukru może zapobiec próchnicy
22.09.2014

Całą winę za powstawanie próchnicy u dzieci i dorosłych ponosi cukier. Drastyczne ograniczenie jego spożycia mogłoby zapobiec problemom z zębami – czytamy w czasopiśmie „BMC Public Health”.

Naukowcy z Uniwersytetu Londyńskiego oraz Londyńskiej Szkoły Higieny i Medycyny Tropikalnej (W. Brytania) uważają, że cukry są odpowiedzialne za epidemię próchnicy wśród dzieci i dorosłych. Badacze apelują, by Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zmieniła oficjalne wytyczne dotyczące konsumpcji wolnych cukrów w celu ograniczenia kosztów leczenia i poprawy zdrowia społeczeństwa.
 
Wolne cukry obejmują substancje takie, jak monosacharydy, disacharydy oraz naturalne cukry występujące w miodzie, syropach, sokach i koncentratach owocowych. Obecnie zaleca się, aby dzienne spożycie tych związków nie przekraczało 10 proc. (ok. 50 g), a najlepiej 5 proc. (ok. 25 g) energii przyswajanej wraz z pożywieniem. Autorzy badania przekonują, że limity te powinny być bardziej rygorystyczne i wynosić odpowiednio 5 proc. dla maksymalnego, a 3 proc. dla optymalnego spożycia.
 
Według naukowców ryzyko występowania próchnicy u dorosłych znacznie wzrasta wraz z każdym gramem skonsumowanego cukru. Nawet u dzieci, u których ubytki pojawiają się rzadziej niż u dorosłych, obserwuje się podwojenie liczby przypadków zachorowania na próchnicę, gdy spożycie cukrów wzrasta do 5 proc. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,401928,ograniczenie-spozycia-cukru-moze-zapobiec-prochnicy.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 15, 2016, 17:14
Polscy naukowcy szykują cukrową pułapkę na nowotwory
19.05.2014

Komórki nowotworowe lubią cukier, dlatego polscy naukowcy opracowali maleńkie kapsułki otoczone cukrową powłoczką, które nowotwór chętnie "pożera". Wypełnione kilkoma lekami, po wniknięciu do guza, mogą stanowić skuteczną broń w walce z nowotworami.

"Komórki nowotworowe lubią cukier i mają bardzo duże zapotrzebowanie na glukozę. Potrzebują jej około 200 razy więcej niż zwykłe komórki. My ten fakt postanowiliśmy wykorzystać" - powiedział PAP dr hab. Tomasz Ciach z Laboratorium Inżynierii Biomedycznej Politechniki Warszawskiej.
 
Jego zespół opracowuje nanocząsteczki, czyli maleńkie kapsułki w rozmiarach sięgających jednej miliardowej metra, które mają transportować lek wprost do komórek nowotworowych. Naukowcy pokrywają je otoczką z polisacharydów, czyli cukrów występujących w organizmie ludzkim. Wykorzystują przede wszystkim dekstran - polisacharyd stosowany w medycynie już od lat, jako środek krwiozastępczy czy w kroplach do oczu. Jest on całkowicie nieszkodliwy dla organizmu, usuwany zarówno przez nerki, jak i metabolizowany przez wątrobę do cukrów prostych.
 
Właśnie ze względu na bardzo duże zapotrzebowanie nowotworu na glukozę jego komórki wyjątkowo chętnie wciągają takie cukrowe nanocząstki do wnętrza. Będąc już wewnątrz komórki nanocząsteczka zaczyna się rozpadać i wydziela lek bezpośrednio do guza. "Badania przeprowadzone na zwierzętach pozwoliły nam stwierdzić, że podając dawkę leku w nanocząstkach uzyskujemy pięciokrotnie większe jego stężenie w guzie, niż gdybyśmy podali go w inny sposób" - powiedział dr Ciach. (...)

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,400399,polscy-naukowcy-szykuja-cukrowa-pulapke-na-nowotwory.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 15, 2016, 17:16
Nowy sposób na "cudowny" cukier
07.03.2015

Wydłuża czas przechowywania narządów do przeszczepu, chroni wyroby cukiernicze przed wilgocią, może być składnikiem dezodorantów. Na razie produkcja cukru zwanego trehalozą jest droga i skomplikowana. Polscy naukowcy mają jednak sposób na jej uproszczenie.

Trehaloza to cukier, który w przyrodzie występuje m.in. w komórkach grzybów i drożdży, bakterii, nicieni, owadów, jaj, poczwarek oraz niektórych roślin. W trudnych warunkach środowiska jest dla tych organizmów substancją zapasową i ochronną. Przykładem może być róża jerychońska, która dzięki skumulowanej trehalozie, potrafi przetrwać wiele lat w stanie prawie całkowitego odwodnienia, posiadając zaledwie 1 proc. wody.
 
Dr inż. Paweł Filipkowski z zespołu prof. dr. hab. Józefa Synowieckiego z Katedry Chemii, Technologii i Biotechnologii Żywności Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej wyjaśnia, że w porównaniu do używanego do słodzenia cukru trehaloza jest mniej podatna na wchłanianie wilgoci, jest też od niego średnio o połowę mniej słodka. Dzięki swojej specyficznej budowie dodana do produktu spożywczego umożliwia konserwację zapachu i np. zabezpiecza wyroby cukiernicze przed zawilgoceniem. Pozwala też zachować teksturę delikatnych produktów mrożonych, zapobiegając rozrostowi kryształków lodu. (...)

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,404040,nowy-sposob-na-cudowny-cukier.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 15, 2016, 17:19
Ekspert: wody butelkowane zdrowsze; wodociągi: woda z kranu dobra i tańsza
03.08.2015

Wody butelkowane są zdrowsze niż wody wodociągowe - uważa Tadeusz Wojtaszek, ekspert ds. wód mineralnych. Według spółek wodociągowych woda kranowa jest równie dobra, a w dodatku kilkaset razy tańsza.

Tadeusz Wojtaszek, prezes Krajowej Izby Gospodarczej "Przemysł Rozlewniczy" i od 30 lat członek Polskiego Towarzystwa Magnezologicznego im. prof. Juliana Aleksandrowicza, prelegent Festiwalu Wód Mineralnych, który odbył się w weekend w Muszynie (Małopolskie) podkreśla w rozmowie z PAP, że w Polsce mamy bardzo dużo dobrych wód mineralnych i źródlanych, które pod względem chemicznym są czyste, a różni je tylko stopień mineralizacji.
 
Według niego, woda wodociągowa "absolutnie nie dorównuje wodzie butelkowanej". Jak ocenił, prowadzona obecnie przez fundację Czyściutko akcja „Piję wodę z kranu” jest szkodliwa dla zdrowia publicznego.
 
„Nigdy nie wiadomo, kiedy z kranu wypływa woda zdatna do picia. Zanim dopłynie do odbiorcy pobierana jest przeważnie z różnych otwartych zbiorników, narażonych na zanieczyszczenie, a jeżeli nawet pochodzi z pokładów podziemnych, to jest +uzdatniana+ - przeważnie chlorem – aby mogła płynąć wiele kilometrów rurami, często starymi, do odbiorców” – wyjaśnił ekspert.
 
Zauważył jednocześnie, że wody butelkowane i wodociągowe podlegają odrębnym przepisom prawnym. „Wody butelkowane jako środki spożywcze podlegają przepisom ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Natomiast woda wodociągowa podlega przepisom ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków” – mówił Wojtaszek. (...)

„Kupowanie wód źródlanych w plastikowych butelkach to nic innego jak zbędne gromadzenie trudnych do przetworzenia plastikowych odpadów" - powiedział PAP rzecznik łódzkiego ZWiK Miłosz Wika.
 
Według niego, nie ma potrzeby kumulowania szkodliwych dla środowiska odpadów. Jak zauważył, łodzianie co roku wyrzucają do pojemników na śmieci ok. 45 tys. ton plastikowych opakowań.
 
"Nie ma lepszego sposobu na ochronę środowiska jak ograniczanie produkcji odpadów i należy zastanowić się czy pić wodę źródlaną w butelce plastikowej, czy pić wodę z kranu o podobnej zawartości minerałów" – podkreślił.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,406002,ekspert-wody-butelkowane-zdrowsze-wodociagi-woda-z-kranu-dobra-i-tansza.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: gelo w Czerwiec 15, 2016, 17:21
Orionid chłonie artykuły jak cukier :P
Nie chcę się czepiać, ale mam prośbę - i pewnie nie tylko ja. Jeśli już wrzucać artykuły - to jakieś wyjątkowo ciekawe, raz na jakiś czas...
Dwa - wątek "Wykłady popularnonaukowe" na początku tyczył się wykładów, a wyewoluował takie cuś dziwne :O
Trzy - dział "Człowiek i Astronautyka" też sugeruje tematykę poddziału i wątku :P
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Czerwiec 15, 2016, 20:34
Orionid chłonie artykuły jak cukier :P
Nie chcę się czepiać, ale mam prośbę - i pewnie nie tylko ja. Jeśli już wrzucać artykuły - to jakieś wyjątkowo ciekawe, raz na jakiś czas...
Dwa - wątek "Wykłady popularnonaukowe" na początku tyczył się wykładów, a wyewoluował takie cuś dziwne :O
Trzy - dział "Człowiek i Astronautyka" też sugeruje tematykę poddziału i wątku :P

Proponuję salomonowe wyjście. Otóż wątek ten należy pozostawić zgodnie z tytułem - na sprawy poświęcone wykładom. Natomiast należałoby zrobić oddzielny wątek np. Artykuły popularnonaukowe. Jeśli arty będą o spejsie to niech będzie w dziale poświęconym mediom, jeśli nie o spejsie to wątek założyć trzeba w dziale: ,,off topic"  :) Przyznam się, że niektóre przytaczane przez Orionida arty lub ciekawostki mnie interesowały, jeśli dotyczyły ważnych dla mnie dziedzin nauki i życia  :)
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 16, 2016, 09:11
Gelo, Ekoplaneta : faktycznie wątek w procesie ewolucji rozwinął się  w kierunku multidyscyplinarnym, tak jak astronautyka ma taki charakter. Staram się przedstawiać tematy o potencjalnym zastosowaniu kosmicznym oraz związane z tematyką Kosmosu. Ale też czasem znajdują się wiadomości wykraczające poza tak sformułowane cele.

Rozwój nowych technologii na Ziemi może mieć przecież zastosowanie kosmiczne. Nie zawsze jest to zaznaczone w prezentowanych artykułach, ale potencjalnie może tak być.

Postaram się uwzględnić wasze cenne uwagi.
W nowym  wątku , w którym będę starał się załączać artykuły wykraczające poza obecny wątek .
Rozdzielenie tematów odbędzie się w sposób płynny.

A jak to z tym cukrem jest w diecie astronautów? 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 16, 2016, 09:17
Polski grafen połączył siły
16.06.2016

Osiem polskich instytucji połączyło siły i wspólnie działają na rzecz komercjalizacji polskich rozwiązań dotyczących grafenu. Inicjatywę Graphen in Poland tworzą innowatorzy z polskich placówek naukowych i z prywatnych firm. (...)

Graphene in Poland rozpoczął działalność podczas trwającej od poniedziału w Warszawie międzynarodowej konferencji Graphene Week. Instytucje wspólnie prezentują na niej prototypy urządzeń wykorzystujących grafen.
 
Grafen, czyli jednoatomowa warstwa węgla, wykazuje szereg właściwości nie występujących razem w jakimkolwiek innym materiale. Jest niezwykle wytrzymały, elastyczny, przezroczysty, przewodzi ciepło i prąd, może być też izolatorem. Jego zastosowanie bada się w wielu dziedzinach. Może posłużyć m.in. do skonstruowania elastycznych smartfonów, wydajniejszych ogniw słonecznych, superczułych detektorów gazów i opracowania nowatorskich terapii antynowotworowych. "Grafen zapoczątkował nową epokę technologii materiałów dwuwymiarowych, a Polska jako jeden z liderów w tej dziedzinie wyznacza kierunki innowacyjnego rozwoju" – mówi dr Strupiński. (...)

"W grafen inwestują już największe firmy na świecie, ale ten rynek jest jeszcze bardzo młody. Polska ma wciąż szansę znaleźć na nim niszę we współpracy z biznesem" – mówi prof. Mariusz Zdrojek z Politechniki Warszawskiej.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410120,polski-grafen-polaczyl-sily.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Czerwiec 16, 2016, 11:47
Pytanie zatem czy nie wydzielić ostatnich postów do nowego wątku pt "Kosmiczne artykuły" (czy coś podobnego) i już? :)
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Czerwiec 16, 2016, 11:58
Pytanie zatem czy nie wydzielić ostatnich postów do nowego wątku pt "Kosmiczne artykuły" (czy coś podobnego) i już? :)

Ja popieram pomysł Kanarka  :)
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Czerwiec 16, 2016, 13:31
Wydzieliłem posty. :)
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 16, 2016, 21:11
Kropelka wreszcie podzielona na równiutkie nanokrople
16.06.2016

Mikrokroplę wreszcie będzie można podzielić na zbiór równych nanokropel. Wszystko dzięki urządzeniu skonstruowanemu w Instytucie Chemii Fizycznej PAN. Dzięki niemu zawarte w mikrokropli substancje chemiczne czy materiał genetyczny mogą dać początek setkom eksperymentów.

Kropelki wytwarzane do tej pory za pomocą elektronicznych pipet czy w wyrafinowanych urządzeniach mikroprzepływowych różniły się objętością o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt i więcej procent. W Instytucie Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk (IChF PAN) w Warszawie powstało jednak urządzenie kładące kres niedokładnościom i wytwarzające krople o praktycznie identycznej objętości, na dodatek liczonej w nanolitrach (miliardowych częściach litra).
 
Przyrząd jest tak prosty, że może być używany np. jako nakładka na pipety. Jego opracowanie to ważny krok w rozwoju układów mikroprzepływowych - o których mówi się, że zrewolucjonizują chemię podobnie jak zrobiły to z elektroniką układy scalone. (...)

"Nasze urządzenie tworzy nanokrople z szybkością kilkudziesięciu na sekundę, czyli nieco wolniej niż w tradycyjnych, kontrolowanych technikach. Liczba kropel jest mniejsza, ale wzrosła ich jakość. Testy wykazały, że wielkość nanokropel praktycznie nie zależy od szybkości przepływu czy lepkości cieczy roboczej, a dany egzemplarz urządzenia zawsze generuje krople tego samego rozmiaru. To naprawdę niesamowite, że w zakresie nawet dziesięciokrotnych różnic w prędkości przepływu, objętości kropel różnią się od siebie o ledwie kilka procent. Dzięki temu użytkownik ma pełną swobodę w realizacji eksperymentu, a wynik jest zawsze dokładnie zgodny z zaprojektowanym protokołem" - mówi biotechnolog, doktorant IChF PAN Adam Opalski.
 
Urządzenie opracowane w IChF PAN nie ma części ruchomych, nie zużywa się i nie wymaga zasilania. Prawdopodobnie już za kilka lat przyrząd, zgłoszony do opatentowania, będzie także szeroko dostępny w formie nakładek na pipety.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410133,kropelka-wreszcie-podzielona-na-rowniutkie-nanokrople.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 16, 2016, 21:26
O celach NCBR oraz przedsiębiorczości na kongresie Impact’16
16.06.2016

Cele Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), a także bariery w rozwoju innowacyjności i przedsiębiorczości znalazły się wśród tematów poruszonych podczas kongresu Impact ’16, który w środę rozpoczął się w Krakowie.

Dyrektor NCBR prof. Maciej Chorowski odniósł się do omawianego wcześniej na kongresie planu Morawieckiego. Według niego Centrum powinno być zwornikiem, kluczem zamykającym plan Morawieckiego. „Po raz pierwszy od kilku lat jest plan” – zaznaczył i dodał, że NCBR będzie dążyło do wzmocnienia bytów, na których ten plan zostanie oparty.
 
Centrum chce, by wydawane przez niego środki były przeznaczane na wypełnianie luk kompetencyjnych w obszarze prac badawczych. „Uważam, że akumulacja wiedzy jest duża, zespoły badawcze są bardzo dobre, dobre, świetne, infrastruktura jest – może nie zawsze trafiona. Natomiast w każdym działaniu mamy luki kompetencyjne, my chcemy je precyzyjnie wypełniać, a nie tworzyć równoległą rzeczywistość naukową, która będzie absolutnie niespójna z potrzebami gospodarki” – powiedział dyrektor NCBR. (...)

Zdaniem Chorowskiego, aby możliwy był rozwój biznesu w Polsce, należy odblokować energię młodych, wykształconych osób, zakładających firmy. Należy wspomóc małe przedsiębiorstwa, które są elastyczne, mają zespoły, ale brakuje im rynku i finansów. „Potrzebne są środki, by mała firma zyskała rynek, który może jej gwarantować duża firma lub zamówienie publiczne” – mówił. Również Michał Sołowow, akcjonariusz m.in. Synthosa, zaznaczył, że nie należy przeszkadzać w rozwoju małym firmom. Według niego mamy obecnie do czynienia z rewolucją przedsiębiorczości w Polsce, podobną do tej z przełomu 1989 i 1990 r., kiedy to powstawało 2 mln nowych firm. Dziś tę rewolucję tworzą młode osoby, które mają cele.
 
Z kolei przewodniczący rady nadzorczej Seleny Krzysztof Domarecki ocenił, że kluczowych barier nie tworzy rząd, a mają one charakter globalny i wynikają z miejsca Polski i Europy Środkowo-Wschodniej pomiędzy dwoma dużymi obszarami innowacyjności – pomiędzy wysoko i słabo uprzemysłowionymi rynkami.
 
„Nie leżymy ani w obszarze wysoko zaawansowanego przemysłu, ani w obszarze Trzeciego Świata. W tym sensie wyzwanie strategiczne polega na tym, że mamy mniej impulsów naturalnych, rynkowych - one są najważniejsze do tworzenia innowacyjności” – powiedział Domarecki i dodał, że rozwiązaniem takiej sytuacji jest kreowanie, razem z wynalazcami, innowacji dedykowanych dla określonych segmentów rynku i określonej kategorii odbiorców.
 
Reprezentujący Google Artur Waliszewski powiedział, że firmy powstające w Europie Środkowo-Wschodniej często pozostają w rodzimym kraju, mogą rozwijać się w Europie, ale ich rozwój nie nabiera tempa – przyczyną takiego stanu rzeczy jest m.in. historia.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410137,o-celach-ncbr-oraz-przedsiebiorczosci-na-kongresie-impact16.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 16, 2016, 22:03
Sztuka naskalna na Bornholmie jest starsza niż sądzono
16.06.2016

Sztuka naskalna na wyspie Bornholm jest starsza niż dotąd sądzono - wynika z odkryć dokonanych w czasie czerwcowych prac wykopaliskowych przez warszawskich archeologów w świątyni słońca w Vasagard.

Entuzjazm u archeologów wywołało odkrycie niewielkiego kamienia z szeregiem wykutych płaskich dołków.
 
"Zmienia to zupełnie dotychczasowe teorie dotyczące rytów naskalnych na wyspie Bornholm" - mówi PAP Anna Bucholc, uczestniczka badań z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego (IA UW). Do tej pory uważano, że tego typu przejawy sztuki miały pojawić się dopiero tysiąc lat później. Tymczasem zabytek zdobiony w nietypowy sposób pochodzi z okresu neolitu, czyli sprzed ok. 5 tys. lat. (...)

Polacy badają stanowisko Vasagard od 2015 roku. Znajdowane zabytki świadczą, zdaniem duńskich archeologów, o tym, że odprawiano tam prawdopodobnie magiczne rytuały już ponad 5,5 tys. lat temu. Znajdowała się tam świątynia, która była otoczona palisadami. Eksperci uważają, że czczono w niej słońce. Mają o tym świadczyć wejścia na teren kompleksu, usytuowane w kierunku wschodu słońca w okresie przesilenia lub zrównania dnia z nocą. W zeszłym roku archeolodzy odkryli kilka rowów, do których, ich zdaniem, wkładano zwłoki zmarłych, by się rozłożyły. Następnie już same kości przekładano do właściwej komory grobowej.
 
W czasie tegorocznych prac odkryto również m.in. tzw. kamienie słoneczne. To małe kamienie, którym nadawano kształt dysku. Po jednej ze stron znajdują się wyryte wyobrażenia promieni słonecznych. Te odkryte przez polskich archeologów przeważnie były przepalone i często celowo łamane, zapewne w związku z odprawianymi rytuałami - przypuszczają badacze. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410104,sztuka-naskalna-na-bornholmie-jest-starsza-niz-sadzono.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 17, 2016, 22:14
Polacy twórcami superszybkiej kamery rentgenowskiej
02.05.2016

Superszybką i precyzyjną kamerę cyfrową, która rejestruje promieniowanie rentgenowskie, opracowali badacze z AGH. Rozwiązanie może przydać się przy prześwietlaniu bagażów, w diagnostyce medycznej, badaniu dzieł sztuki, a także w badaniu struktury różnych materiałów.

Detektor promieniowania X, który jest w stanie zliczać pojedyncze fotony i rejestrować 20 tys. klatek na sekundę opracowali naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Ich rozwiązanie zdobyło w połowie kwietnia złoty medal z wyróżnieniem na wystawie wynalazków w Genewie.
 
Dzięki promieniowaniu rentgenowskiemu - fotonom o odpowiednio dużej energii - można bezinwazyjnie sprawdzić, co jest we wnętrzu jakiegoś obiektu lub badać strukturę materiałów. Przydaje się to nie tylko celnikom do prześwietlania bagażu na lotniskach czy lekarzom do wykonywania prześwietleń, np. przy złamaniach kości lub przy badaniach z wykorzystaniem tomografu komputerowego dla uzyskania przekrojów dowolnej części ciała pacjenta. Dzięki promieniowaniu sprawdzać można też skład chemiczny niektórych materiałów - m.in. badać dzieła sztuki - czy sprawdzać strukturę materiałów - np. wykrywać wady w metalowych konstrukcjach czy elementach maszyn. Teraz, dzięki rozwiązaniu Polaków będzie można pomiary wykonywać z jeszcze większą precyzją.
 
Do funkcjonowania kamery promieniowania X potrzebne są dwa główne elementy - generator promieniowania X oraz detektor. Polscy twórcy zajęli się drugą z tych części.

Kamera Polaków jest bardzo szybka - rejestruje nawet 20 tys. klatek na sekundę. "Dzięki temu można obserwować zmieniające się w badanych materiałach stany lub wykonywać zdjęcia szybko poruszającego się obiektu" - mówi w rozmowie z PAP jeden z twórców rozwiązania, prof. Paweł Gryboś z Katedry Metrologii i Elektroniki Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
 
Tego typu rozwiązań potrzebuje przemysł elektroniczny, samochodowy, farmaceutyczny i różne inne gałęzie gospodarki, gdzie kontrolowana jest jakość produkcji z wykorzystaniem promieniowania rentgenowskiego. Z polskiej kamery korzystają już naukowcy w Stanach Zjednoczonych, badając nowe materiały z wykorzystaniem synchrotronów - potężnych źródeł promieniowania X. (...)

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409408,polacy-tworcami-superszybkiej-kamery-rentgenowskiej.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 17, 2016, 22:21
Antymateria pomaga w odkrywaniu tajemnic ciekłych kryształów
22.04.2016

Dzięki użyciu antymaterii, w Instytucie Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie wykazano, że struktury tworzone przez cząsteczki niektórych ciekłych kryształów w rzeczywistości muszą wyglądać inaczej, niż dotychczas sądzono.

Chaos typowy dla cząsteczek cieczy, ale i uporządkowanie charakterystyczne dla kryształów? Istnieją stany materii łączące tak przeciwstawne cechy: to ciekłe kryształy. Materiały te już są wykorzystywane w wielu dziedzinach techniki. Aby móc jeszcze lepiej wykorzystywać ich właściwości - np. jako półprzewodniki organiczne, trzeba lepiej poznać ich właściwości - m.in. ich strukturę i dynamikę. (...)

„W świecie zwykłej materii antymateria jest wytwarzana w procesach fizycznych jedynie w śladowych ilościach. My w trakcie naszych pomiarów korzystaliśmy z pozytonów powstających w wyniku rozpadów promieniotwórczych izotopu sodu 22” - mówi dr Ewa Juszyńska-Gałązka (IFJ PAN).
 
Pozytony ze źródła radioaktywnego wnikały do badanego materiału, w którym napotykały elektrony. Przed anihilacją para pozyton i elektron może utworzyć egzotyczny atom czy też układ zwany pozytem. W materii miękkiej, czyli np. w ciekłych kryształach lub polimerach, pozyt może się tworzyć w nanoporach, czyli niewielkich, pustych przestrzeniach między cząsteczkami. Pomiar jego czasu życia, czyli czasu między emisją pozytonu ze źródła radioaktywnego a anihilacją, pozwala wyznaczyć wielkość tych nanoporów. Im mniejsze nanopory, tym anihilacja zachodzi szybciej. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409355,antymateria-pomaga-w-odkrywaniu-tajemnic-cieklych-krysztalow.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 18, 2016, 22:30
Rektorzy uczelni technicznych apelują do rządu o wsparcie nauk technicznych
18.06.2016

O zmianę sposobu finansowania przez państwo badań technicznych i określenie priorytetów w reindustralizacji gospodarki zaapelowali do rządu rektorzy polskich uczelni technicznych. Uczelnie chcą m.in. zwiększenia finansowego mecenatu państwa nad badaniami.

Konferencja Rektorów Polskich Uczelni Technicznych w piątek we Wrocławiu wystosowała do polskiego rządu dokument pt. "Tak dla nauk technicznych". Zawiera on diagnozę obecnego stanu finansowania badań oraz propozycje zmian.
 
W swoim piśmie rektorzy podkreślają znaczenie reindustrializacji polskiego przemysłu, która powinna się stać "podstawowym celem w procesie modernizacji polskiej gospodarki i budowaniu gospodarki opartej na wiedzy". Jej głównymi filarami powinny być: zasoby polskiej nauki, skupione przede wszystkim w uczelniach, a zwłaszcza uczelniach technicznych - oraz potencjał gospodarczy polskich firm, które rynkową przewagę uzyskują dzięki inwestycjom w innowacje, rozwój i wdrażanie nowych, zawansowanych technologii - piszą. (...)

"Polska nie będzie międzynarodową potęgą gospodarczą we wszystkich dziedzinach. Trzeba jasno określić, co będzie konkurencyjne z naszej strony – także na świecie, i na to postawić. (...) Chcemy tym dokumentem zwrócić uwagę, że stajemy przed wielkim wyzwaniem na następne lata" - powiedział rektor Politechniki Wrocławskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych, prof. Tadeusz Więckowski.
 
Jak podkreślił, ma to znaczenie również dla powodzenia rządowego planu odpowiedzialnego rozwoju, jaki ogłosił dla polskiej gospodarki wicepremier Mateusz Morawiecki.
 
Chodzi o większe zaangażowanie finansowe państwa w badania - podkreślił rektor Politechniki Warszawskiej prof. Jan Szmidt.

"Mecenat państwa jest nieunikniony i niezwykle istotny. To nasz apel do polityków, by państwo bardziej się zaangażowało i więcej gwarantowało. Nawet udzielenie gwarancji na kredyty jest niezwykle ważne, bo wówczas biznes również ze swej strony się dołoży do takich badań i rozwoju" - powiedział.
 
Apel Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych pt. "Tak dla nauk technicznych" jest elementem odbywającego się we Wrocławiu XXV Kongresu Techników Polskich i III Światowego Zjazd Inżynierów Polskich. W imprezie uczestniczy kilkaset osób z kraju i zagranicy.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410167,rektorzy-uczelni-technicznych-apeluja-do-rzadu-o-wsparcie-nauk-technicznych.html



Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 18, 2016, 22:33
Nowe superkomputery na UW będą analizować dane m.in. dla energetyki
18.06.2016

Jeden z najnowocześniejszych ośrodków do analizy Big Data uruchomiono w piątek na Uniwersytecie Warszawskim (UW). Sercem nowego Centrum Technologii ICM UW są dwa nowe superkomputery o olbrzymiej mocy obliczeniowej. Mają one wykonywać obliczenia np. dla energetyki.

Maszyny na dobre ruszą z obliczeniami 1 lipca - zaznaczył dr Maciej Cytowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego (ICM) UW na uroczystym otwarciu centrum.
 
Obliczenia będą dotyczyły projektów naukowych, będących często na styku nauki z biznesem czy z technologią. "Dotyczą one takich dziedzin, jak np. projektowanie nowych leków, testowanie wytrzymałości nowych materiałów. Będziemy też prognozować pogodę w dużo lepszej skali. (...) Oprócz tego mamy inżynierów, którzy będą się zajmowali projektowaniem kształtu śmigieł turbin wiatrowych" - wymieniał Cytowski. (...)

Prof. Niezgódka tłumaczył, że głównymi obszarami zainteresowania naukowców pracujących w nowym centrum będzie medycyna oraz energetyka. Jeśli chodzi o medycynę - placówka przyjrzy się możliwości wykorzystywania danych zindywidualizowanych, a także danych klinicznych czy genetycznych.
 
Drugim z obszarów zainteresowań jest energetyka. "To obszar, w którym wymagane jest wykorzystanie olbrzymiej ilości danych, które muszą być przetwarzane w czasie prawie rzeczywistym" - powiedział Niezgódka. Zwrócił uwagę na konieczność zmiany modeli operacyjnych w energetyce w związku z pojawianiem się modeli odnawialnych czy prosumenckich. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410164,nowe-superkomputery-na-uw-beda-analizowac-dane-min-dla-energetyki.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 18, 2016, 22:48
Lemury z Madagaskaru mogą nas nauczyć hibernacji?
16.12.2015

Dzięki badaniom lemurów być może uda się wydłużyć ludzkie życie – informuje serwis BBC News. Lemury, które jako jedyne ssaki naczelne potrafią spowolnić swoje procesy życiowe mogą nauczyć tego samego ludzi – jeśli uda się znaleźć odpowiednie geny regulujące metabolizm.

Zdaniem specjalistów zdolność do hibernacji mogłaby przedłużyć ludzkie życie, a nawet umożliwić długotrwałe loty kosmiczne.
 
Hibernujące lemury żyją do 10 lat dłużej od stale aktywnych krewniaków - nawet 30 lat. Zdaniem naukowców z Duke Lemur Centre wynika to ze zdolności do hibernacji. Może ona chronić komórki przed normalnym zużyciem i starzeniem. Udowodniono, że hibernują trzy gatunki lemurów z Madagaskaru oraz lori małe (Nycticebus pygmaeus), który zamieszkuje lasy deszczowe Wietnamu, Laosu, Chin i Kambodży.
 
Hibernują zarówno owady (na przykład pszczoły) jak i ryby, płazy, ssaki (oposy, jeże, chomiki, susły, borsuki, niedźwiedzie, nietoperze), a nawet ptaki (lelek zimowy). Oprócz obniżenia temperatury ciała (u susła arktycznego nawet do minus 2,9 stopnia Celsjusza) spowalnia się tętno ( w przypadku lemurów z 220 do 8 uderzeń na minutę), zwężają się naczynia krwionośne, spada aktywność mózgu.
 
Hibernacja to fizjologiczny stan organizmu, polegający na wyłączeniu termoregulacji, znacznym spowolnieniu procesów życiowych i obniżeniu temperatury ciała. Hibernujące zwierzęta są bardziej odporne na niesprzyjające warunki środowiskowe i zużywają mniej energii, co jest ważne zwłaszcza w przypadku mniejszych gatunków.(PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,407723,lemury-z-madagaskaru-moga-nas-nauczyc-hibernacji.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 20, 2016, 07:23
Niesporczaki - arktyczne "śpiące królewny"
19.06.2016

Niesporczaki mierzą dwie dziesiąte milimetra. Kępa mchu jest dla nich jak dla nas cała Polska. Posiadły receptę na"nieśmiertelność" - w niesprzyjających warunkach środowiska hibernują i idą spać - bez wody i pożywienia mogą przetrwać nawet trzydzieści lat, mogą być zamarznięte albo podgrzane do 150 stopni Celsjusza. Te interesujące małe zwierzęta zamieszkujące m.in. lodowce, bada w Arktyce biolog Krzysztof Zawierucha z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

"Niesporczaki to kosmopolityczna grupa zwierząt szeroko rozmieszczona na całym świecie. Możemy je znaleźć zarówno w głębinach oceanów, jak i w wysokich partiach gór, zasiedlają mchy, porosty, glebę i powierzchnię lodowców. Choć występują wszędzie, to niesporczaki są grupą słabo poznaną. Opisaliśmy nieco ponad 1200 gatunków, a szacuje się, że może być ich nawet 10 tysięcy. Niektóre gatunki morfologicznie wyglądają tak samo, a tak naprawdę mogą to być gatunki kryptyczne, czyli różniące się pod względem genetycznym" - mówi Zawierucha.
 
Badacz prowadzi swoje naukowe poszukiwania na obszarze polarnym, w Achipelagu Svalbard. Badania dotyczą ekologii niesporczaków, czyli interakcji między nimi a światem nieożywionym oraz wielkimi koloniami ptasimi, które użyźniają obszar swoim guanem.
 
Archipelag składa się z kilkudziesięciu wysp, z których największą jest Spitsbergen. Można tu testować różne hipotezy badawcze, na przykład biogeograficzne, czyli związane z rozmieszczeniem gatunków na poszczególnych wyspach. Biolog zastanawia się, dlaczego pewne gatunki występują po jednej stronie archipelagu, a inne po drugiej. Bada, jak funkcjonują ekosystemy, jakie zmiany zachodzą w świecie mikro i czy zmieniający się klimat oddziałuje na tak małe organizmy. (...)

"Lodowce to też ekosystemy. W tych ekosystemach właśnie niesporczaki pełnią ważną funkcję jako konsumenci najwyższego rzędu, czyli drapieżniki, które kontrolują inne organizmy. I jak w całej Arktyce mamy do czynienia z niedźwiedziem polarnym, który jest największym drapieżnikiem, tak na lodowcach mamy do czynienia z największym drapieżnikiem - niesporczakiem, który ma 0,2 milimetra" - mówi Zawierucha.
 
PAP - Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk
 http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409993,niesporczaki---arktyczne-spiace-krolewny.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 20, 2016, 07:26
Jaskinia 3D i tzw. motion capture - czyli najnowsze technologie informatyczne na PŁ
19.06.2016

Jaskinia 3D, w której możliwe jest zanurzenie się w wirtualnym świecie; system motion capture do nagrywania ruchu i budowania modeli 3D czy urządzenia biometryczne znajdują się na wyposażeniu nowoczesnego Centrum Technologii Informatycznych (CTI) Politechniki Łódzkiej.

Samo wyposażenie Centrum kosztowało ponad 20 mln zł. Jak powiedział PAP dyrektor CTI dr Przemysław Sękalski, Centrum to 4,5 tys. m.kw. laboratoriów przeznaczonych dla studentów wszystkich wydziałów Politechniki Łódzkiej, w których uczą się jak korzystać z najnowszych technologii w obszarze elektroniki przemysłowej i informatyki użytkowej. PAP odwiedziła Centrum z kamerą.
 
W CTI są m.in. laboratoria integracji technik multimedialnych, sztucznej inteligencji w obrazowaniu i rozpoznawaniu, gier komputerowych i wizualizacji czy systemów mobilnych. Są także laboratoria sieci bezprzewodowych, projektowania sieci komputerowych czy wizualizacji danych pomiarowych. W budynku do dyspozycji studentów jest także sala kinowa z obrazowaniem trójwymiarowym czy pracownie wideokonferencyjne. (...)

Jednym z ciekawszych urządzeń jest tzw. jaskinia 3D, w której dzięki okularom stereoskopowym oraz manipulatorom możliwe jest poruszanie się w wirtualnej przestrzeni. Jest ona wykorzystywana do różnych celów - tworzone są gry, ale dzięki niej można też np. zajrzeć do wnętrza silnika samochodu.
 
„Z jednej strony gry, z drugiej wizualizacja obiektów, z trzeciej strony możemy też uczyć jak coś wygląda. Oczywiście takie urządzenie kosztuje dzisiaj bardzo dużo – to koszt ok. 1 mln zł. Natomiast możemy sobie wyobrazić, że za 3-5 lat takie urządzenia będą zdecydowanie tańsze. Będą jednak tańsze o ile ludzie będą chcieli z nich korzystać, żeby z nich korzystać muszą mieć również kontent, czyli zawartość merytoryczną, którą można zobaczyć. To, co my robimy tutaj to pokazujemy studentom jak korzystać z takich urządzeń i jak budować aplikacje na takie urządzenia" - podkreślił dr Sękalski.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410142,jaskinia-3d-i-tzw-motion-capture---czyli-najnowsze-technologie-informatyczne-na-pl.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Borys w Czerwiec 20, 2016, 12:07
Niesporczaki mierzą dwie dziesiąte milimetra. Kępa mchu jest dla nich jak dla nas cała Polska.

Spora ta kępa (60m średnicy?).
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 21, 2016, 19:42
Radary szumowe - trudne do wykrycia i do zakłócenia
21.06.2016

Radary szumowe nie zakłócają się nawzajem z innymi urządzeniami w okolicy, trudno je też wykryć, dlatego mogą być przydatne dla wojska lub do analizy ruchu statków. Sygnały dla takich radarów przygotowuje Janusz Kulpa z Politechniki Warszawskiej.

Janusz Kulpa w ramach doktoratu poprawia właściwości sygnałów szumowych. Sygnały takie pozwalają wykryć obiekt i go zobrazować, dokładnie wyznaczyć jego kształt. Ich wykorzystanie pozwala wykrywać nawet tak małe obiekty, jak ludzka głowa wystająca z morza na tle dużego okrętu. Klasyczne radary zwykle tego nie potrafią.(...)

Swoje prace Janusz Kulpa realizuje w ramach Diamentowego Grantu MNiSW. Badacz tworzy sygnały do radarów i przygotowuje algorytmy sprawdzające, jak radar działa w praktyce. "Każdy radar posiada unikalny sygnał. My chcemy mieć sygnał przygotowany pod kątem konkretnego zastosowania, np. pozwalający identyfikować obiekty znajdujące się w odległości do 5 km i poruszające się z prędkością do 300 m/sek. Do wygenerowania takich sygnałów potrzebna jest duża moc obliczeniowa" - podkreśla laureat grantu.
 
Janusz Kulpa zdobył II nagrodę za najlepsze wystąpienie studenckie na konferencji 2016 IEEE Radar Conference, która odbyła się w dniach 2-6 maja 2016 w Filadelfii w USA. Był on głównym autorem artykułu, w którym zaprezentował opracowane techniki. "Samo przygotowanie sygnałów i metod ich przetwarzania to nie wszystko. Wielkiego zaangażowania wymaga też napisanie oprogramowania do pomiarów, jak i same pomiary" - zaznacza w rozmowie z PAP naukowiec, podkreślając zasługi swoich współpracowników: całego zespołu badawczego i promotora, dr. hab. Mateusza Malanowskiego.
 
Zespół z PW złożył dwa patenty na filtry przygotowujące sygnał.
 
PAP - Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410105,radary-szumowe---trudne-do-wykrycia-i-do-zaklocenia.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 21, 2016, 19:47
Uznawanie dyplomów i eksploracja kosmosu w nowych umowach Polski i Chin
21.06.2016

Współpracę pomiędzy Polską a Chinami w zakresie eksploracji kosmosu i pokojowego wykorzystania przestrzeni kosmicznej, a także współpracę uczelni zakładają porozumienia podpisane w poniedziałek w Warszawie przez rządy obu krajów.

Dokumenty o współpracy w zakresie szkolnictwa wyższego oraz współpracy w eksploracji przestrzeni kosmicznej pomiędzy rządami Polski i Chin sygnowano w poniedziałek w Warszawie. Międzyrządowe porozumienia podpisano podczas wizyty przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga w Polsce.
 
Umowa o wzajemnym uznawaniu dyplomów ukończenia studiów i tytułów zawodowych w szkolnictwie wyższym ma służyć współpracy i wymianie w zakresie szkolnictwa wyższego. Ma też ułatwić mobilność studentów oraz rozwój kształcenia w ramach międzynarodowego partnerstwa.
 
"Umowa o uznawalności dyplomów z Chinami podpisana. Przed polskimi uczelniami otwiera się duża szansa na pozyskanie studentów z Chin" – w ten sposób podpisanie umowy skomentował we wpisie na Twitterze wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. (...)

Na poniedziałkowym spotkaniu podpisano również memorandum o porozumieniu między Polską Agencją Kosmiczną „POLSA" a Chińską Narodową Agencją Kosmiczną „CNSA”. Dokument dotyczy współpracy w zakresie eksploracji kosmosu i wykorzystania przestrzeni kosmicznej w celach pokojowych. Porozumienie zapewnia organizacyjne ramy i narzędzia, pozwalające agencjom na współpracę w zakresie eksploracji i pokojowego wykorzystania przestrzeni kosmicznej.
 
Zakładana współpraca ma obejmować badania kosmiczne (m.in. astrofizyczne i dotyczące badań nad Układem Słonecznym), wymianę i wykorzystanie danych satelitarnych dla rozwoju nauki o Ziemi, prowadzenia obserwacji, monitorowania zmian klimatu i środowiska; rozwój technologii kosmicznej opracowanej w obszarach telekomunikacji, narzędzi naukowych oraz infrastruktury kosmicznej.
 
Umowa umożliwi m.in. planowanie i realizację wspólnych projektów kosmicznych, programów wymiany naukowej i szkoleń personelu, wymianę wyposażenia, dokumentacji, danych, wyników eksperymentów i informacji naukowych, a także organizację naukowych sympozjów i warsztatów. Oba państwa mogą promować i rozwijać współpracę pomiędzy swoimi organizacjami, instytucjami i firmami, a także wspierać tworzenie wspólnych ośrodków naukowych i laboratoriów w celu stworzenia otoczenia sprzyjającego realizacji wspólnych projektów przez te organizacje – zapisano w umowie.
 
Do dotychczasowych, wspólnych przedsięwzięć polsko-chińskich w tym zakresie należy zakończone sukcesem wyniesienie polskiego satelity BRITE PL-Heweliusz przez chińską rakietę Long March 4B. Było to 19 sierpnia 2014 r.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410196,uznawanie-dyplomow-i-eksploracja-kosmosu-w-nowych-umowach-polski-i-chin.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 21, 2016, 19:54
Chińczycy mają najmocniejsze superkomputery
21.06.2016

Mogący wykonać 93 biliardy operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę (93 PFLOPS) Sunway TaihuLight znalazł się na pierwszym miejscu listy najpotężniejszych superkomputerów świata – informuje serwis BBC News.

Biliard – inaczej mówiąc milion miliardów - zapisywany jest jako jedynka z 15 zerami.
 
Rekordowy komputer zainstalowano w Narodowym Centrum Superkomputerowym w Wuxi. Jest dwukrotnie szybszy i trzykrotnie bardziej wydajny od poprzedniego rekordzisty Tianhe-2 (także chińskiego).
 
Sunway TaihuLight, wykorzystujący system operacyjny Linux, składa się z ponad 10,5 miliona wyprodukowanych w Chinach procesorów. Choć przy pełnym obciążeniu pobiera 2,37 megawata - jak na superkomputer jest bardzo energooszczędny. Używany jest głównie do zadań związanych z przemysłem, przewidywania pogody oraz analizy danych. Wykorzystanie pełnej mocy superkomputera wymaga użycia bardzo wyspecjalizowanego oprogramowania.
 
Chiny nie tylko mają najpotężniejszy superkomputer, ale także po raz pierwszy zdobyły przewagę nad USA na ogłoszonej w poniedziałek liście 500 najmocniejszych superkomputerów świata (TOP500). Chińskich komputerów jest na niej 167, amerykańskich – 165. Choć w pierwszej dziesiątce są cztery komputery amerykańskie i tylko dwa chińskie, to chińskie zajmują dwa pierwsze miejsca (Sunway TaihuLight oraz Tianhe-2). Trzeci, amerykański Titan, z Departamentu Energii (DOE) w Oak Ridge National Laboratory, osiąga 17,59 PFLOPS. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410192,chinczycy-maja-najmocniejsze-superkomputery.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 21, 2016, 20:02
Wiadomo, jak tanio przyłapać wodór w krysztale
20.06.2016

Z atomami wodoru krystalografowie mieli od zawsze istne utrapienie. Położenie akurat tych atomów w kryształach dało się precyzyjnie zlokalizować tylko bardzo drogimi technikami. Badania, m.in. Polaków pokazują jednak, jak lokalizować wodór i tanio, i wystarczająco dokładnie.

Wyobraźmy sobie zdjęcie klasowe, które nie do końca wyszło. Wprawdzie większość dzieci wygląda świetnie, ale dziwnym trafem kilku najmniejszych uczniów poruszyło się i wyszło niewyraźnie. A co to za zdjęcie klasowe, jak nie wszystkich dobrze widać? Fotograf powtarza więc ujęcie i... znowu to samo. Te same osoby znów wychodzą zamazane. To nie przypadek. Powtarza się to na każdym kolejnym zdjęciu. Okazuje się, że można tej klasie zrobić dobre i wyraźne zdjęcie, ale potrzebny do tego jest wybitny fotograf z nowoczesnym aparatem fotograficznym. A to kosztuje majątek. (...)
Na razie metodę można zastosować do analizy tylko niektórych kryształów - tych, dla których można zebrać dobrej jakości dane rentgenowskie. Badacze mają jednak nadzieję, że z czasem krystalografowie będą mogli tanio analizować w ten sposób kryształy znacznie szerszej gamy substancji.
 
Krystalografia jest zaś jedną z najpewniejszych metod wyznaczania struktury związków. Aby przeprowadzić analizę z użyciem metod krystalograficznych, potrzebny jest związek w postaci kryształu. A kryształy wyhodować można na szczęście np. z wielu związków - zarówno organicznych, jak i nieorganicznych. Krystalografia jest więc bardzo pomocna w analizie różnego rodzaju substancji, również w badaniu struktury i funkcji białek w organizmach żywych.
 
Podczas eksperymentu krystalograficznego wiązkę promieniowania - np. rentgenowskiego, neutronowego czy elektronowego - kieruje się na kryształ. Promieniowanie to oddziałuje z atomami w krysztale, ulegając rozproszeniu (inaczej rozprasza się promieniowanie neutronowe, a inaczej - rentgenowskie. Stąd różnice w położeniu atomów wodoru) tworząc, dzięki periodycznej budowie kryształów, wzór charakterystyczny dla konkretnej struktury krystalicznej. Wzór ten można poddać analizie, w wyniku której możliwe jest rozszyfrowanie struktury kryształu.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410028,wiadomo-jak-tanio-przylapac-wodor-w-krysztale.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 22, 2016, 22:19
Archeolodzy wzbiją się w niebo w południowej Polsce
22.06.2016

Nad Niecką Nidziańską pod koniec czerwca archeolodzy będą wykonywać zdjęcia z pokładu samolotu. W ten sposób chcą odkryć nieznane do tej pory ślady po dawnej działalności człowieka i zadokumentować już te rozpoznane. Naukowcy zachęcają jednocześnie archeologów do kontaktu w celu sfotografowania konkretnego miejsca. (...)

Zdjęcia będą wykonywane od 26 do 28 czerwca z pokładu awionetki. Od 2015 r. naloty odbywają się w ramach projektu naukowego "Ukryte krajobrazy kulturowe zachodniomałopolskich wyżyn lessowych. Metody niedestrukcyjne w archeologicznym studium osadniczym". Przedsięwzięcie wspiera finansowo Narodowe Centrum Nauki. Jego celem jest nieinwazyjne badanie dawnych śladów działalności człowieka przy zastosowaniu metod teledetekcyjnych i geofizycznych.
 
"Podczas siedmiu lat prospekcji lotniczej i zaangażowaniu wielu osób udało wykonać się kilka tysięcy zdjęć, które ujawniły ponad 300 miejsc z podziemnymi strukturami archeologicznymi. Niektóre z odkryć ukazują nieznane wcześniej rozległe stanowiska pradziejowe czy z epoki żelaza, opuszczone późnośredniowieczne osady, grodziska średniowieczne oraz rozbudowane obronne osiedla z epoki brązu i neolitu" - wyjaśniają archeolodzy w przesłanym komunikacie
 
Ślady działalności człowieka - m.in. w postaci zarysów domostw, murów - są widoczne z lotu ptaka dzięki wyróżnikom wegetacyjnym, czyli odróżniającym się kolorystycznie zbożom lub trawom.
 
Piotr Wroniecki zachęca do kontaktu w sprawie wykonania zdjęcia konkretnego obszaru, znajdującego się w zasięgu tegorocznych nalotów; kontakt e-mail: piotr.wroniecki@gmail.com
 
W tym roku naukowcy skoncentrują swoje wysiłki na Niecce Nidziańskiej. To obszar między Krakowem a Pińczowem.
 
W czasie pierwszej edycji akcji "Prospekcja Małopolski" w 2010r. powstał film dokumentalny na temat archeologii lotniczej pt. "Czy leci z nami archeolog", który wyjaśnia, czym jest archeologia lotnicza i jaka jest historia tej metody.

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410223,archeolodzy-wzbija-sie-w-niebo-w-poludniowej-polsce.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 22, 2016, 22:26
Polacy mają pomysły na grafen - materiał przyszłości
22.06.2016

W kwestii badań nad grafenem polscy naukowcy mają powody do dumy - potrafią wytwarzać grafen na płachtach o rekordowych w Europie i USA rozmiarach, a pokazują też jego możliwe zastosowania. Jednak - wskazują - by Polska liczyła się w grafenowym wyścigu, potrzebna jest ogromna praca i nakłady finansowe.

Jak mówi Tymoteusz Ciuk z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych w Warszawie, grafen to węgiel, tylko w najcieńszej możliwej postaci - to struktura o grubości jednego atomu, która przypomina plaster miodu w niej jednak "zamiast miodu są atomy węgla".
 
Dr Włodzimierz Strupiński z ITME wyjaśnia, że Polacy opracowali różne technologie wytwarzania grafenu. "Zarówno pod względem wielkości, jak i ilości, jesteśmy w bardzo wąskiej czołówce światowej" - komentuje badacz.

Polskim badaczom udaje się np. hodować grafen na folii miedzianej o rozmiarach pół metra na pół metra. "To jest największy format dostępny w Europie i Stanach Zjednoczonych" - zwraca uwagę Ciuk.
 
Dr Strupiński podkreśla, że grafen to materiał nowy - odkryty zaledwie dekadę temu. "Wzbudza ogromne emocje, dlatego że potencjalnie może być zastosowany w wielu rozmaitych produktach w dziedzinie elektroniki, medycyny, inżynierii materiałowej" - wymienia badacz. Dodaje, że przez to grafen uważany jest za materiał strategiczny.
 
Naukowiec przyznaje, że choć Polska ma duże osiągnięcia w pracach nad grafenem, to światowy wyścig w pracach nad tym materiałem jest niezwykle dynamiczny. To, aby Polska utrzymała wysoką pozycję w tym wyścigu, wymaga ogromnej pracy i nakładów finansowych.
 
Wśród polskich pomysłów na wykorzystanie grafenu jest m.in. przezroczysta szybka, która rozgrzewa się nawet do temperatury 60-70 stopni. Naukowcy mają już prototyp takiego urządzenia, który, jak wyjaśnia Ciuk, "jednocześnie pokazuje, że grafen jest przezroczysty i potrafi przewodzić elektryczność i wydzielać ciepło".
 
Polscy badacze pracują też nad czujnikiem pola magnetycznego, w którym wykorzystane będą unikalne właściwości grafenu. "Jest to czujnik, który może służyć m.in. do pomiaru przepływu prądów w bardzo trudnych warunkach - w bardzo wysokich temperaturach niedostępnych dla zwykłych czujników" - wyjaśnia Tymoteusz Ciuk.
 
W ubiegłym tygodniu osiem polskich instytucji połączyło siły by wspólnie działać na rzecz komercjalizacji polskich rozwiązań dotyczących grafenu. Inicjatywę Graphene in Poland tworzą innowatorzy z polskich placówek naukowych i z prywatnych firm, w tym z Instytut Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME), Politechnika Łódzka, Politechnika Warszawska, Wydziały Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i Łódzkiego, firmy Nano Carbon, Advanced Graphene Products (AGP) i SECO/WARWICK.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410203,polacy-maja-pomysly-na-grafen---material-przyszlosci.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 22, 2016, 22:32
Poznań/Powstał pierwszy na świecie, zasilany elektrycznie laser polimerowy
22.06.2016

Pierwszy na świecie laser polimerowy zasilany elektrycznie stworzyli naukowcy Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Według jego twórców, laser może w przyszłości zrewolucjonizować medycynę czy elektronikę.

Prace nad stworzeniem lasera polimerowego prowadzone były w Poznaniu od ponad 10 lat. Nad podobnym urządzeniem pracowały ośrodki naukowe na całym świecie.
 
Według prof. Jerzego Langera, kierownika Pracowni Fizykochemii Materiałów i Nanotechnologii Wydziału Chemii UAM, zasilany elektrycznie laser polimerowy jest rozwiązaniem tańszym od dotychczas stosowanych laserów, szybszy w produkcji, może też mieć bardziej wszechstronne zastosowanie w przemyśle czy medycynie.
 
Naukowcom udało się uzyskać akcję laserową z zastosowaniem polimeru przewodzącego – polianiliny. Jest ona pierwszym polskim polimerem przewodzącym otrzymanym w tym samym laboratorium UAM już w połowie lat 70-tych ubiegłego wieku.
 
„Od wielu lat czołowe laboratoria na świecie starały się stworzyć laser polimerowy, który będzie zasilany prądem elektrycznym. Dla ludzi, którzy zajmują się tą dziedziną jest to taki Święty Graal. Polianilina, którą zastosowaliśmy od dawna wykazywała odbiegające od normalnej emisji efekty świecenia. Efektem naszych badań nad tym polimerem jest laser” – powiedział we wtorek PAP prof. Langer.
 
Stworzone przez poznańskich naukowców rozwiązanie jest na razie na etapie urządzenia laboratoryjnego. „Materiał czynny stanowi tabletka o średnicy 3 mm, grubości 0,5 mm, można ją jeszcze bardziej zminiaturyzować. Potrzebne są dalsze prace, by uczynić laser bardziej poręcznym i stabilnym w działaniu” – powiedział.
 
„Nowy laser w przyszłości może znaleźć zastosowanie w optoelektronice; wszędzie tam, gdzie zaistnieje potrzeba generowania modulowanego promieniowania laserowego. Nasze rozwiązanie będzie mogło zastąpić obecnie stosowane lasery. Przewaga nad obecnymi rozwiązaniami to przede wszystkim użycie zupełnie nowego rodzaju materiału aktywnego, jego niższy koszt i zastosowana, zdecydowanie szybsza technologia produkcji” – dodał prof. Langer.
 
Naukowiec podkreślił, że nowy laser jest w stanie generować światło o różnej długości fal.
 
„Można uzyskać świecenie monochromatyczne, lub polichromatyczne, od nadfioletu do podczerwieni. To wyjątkowo cenna właściwość w przypadku laserów” - dodał.
 
Biuro Prasowe UAM podało, że doniesienie o wynikach badań poznańskich naukowców zostało w ostatnich dniach opublikowane w Journal of Materials Chemistry C, wydawanym przez brytyjskie Królewskie Towarzystwo Chemiczne.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410213,poznanpowstal-pierwszy-na-swiecie-zasilany-elektrycznie-laser-polimerowy.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 23, 2016, 21:48
Prometheus znów wśród najpotężniejszych superkomputerów na świecie
23.06.2016

Prometheus, polski superkomputer z Akademickiego Centrum Komputerowego Cyfronet AGH, uplasował się na 48. miejscu najnowszego rankingu TOP500 - najpotężniejszych superkomputerów na świecie. Na liście znajduje się jeszcze pięć innych superkomputerów z Polski.

Ranking TOP500 największych maszyn obliczeniowych na świecie ukazuje się dwa razy do roku. Ostatnie wyniki ogłoszono 20 czerwca na konferencji we Frankfurcie. Na liście wyraźnie dominują superkomputery z Chin (167 jednostek, ponad 33 proc.) i USA (165 jednostek, 33 proc.).
 
Spośród polskich superkomputerów najwyżej - na 48. miejscu - znalazł się Prometheus, zbudowany przez firmę Hewlett-Packard według założeń opracowanych przez Cyfronet AGH. Jest on jedną z największych instalacji tego typu na świecie i jednocześnie pierwszą w Europie, opartą o najnowszą technologię bezpośredniego chłodzenia cieczą.
 
Dyrektor ACK Cyfronet AGH - prof. Kazimierz Wiatr podkreśla, że Prometheus jest jednocześnie jednym z najbardziej energooszczędnych komputerów tej klasy na świecie. Jego efektywność energetyczna dorównuje systemom największych centrów danych na świecie, takich jak Google czy Facebook. Co więcej, chłodzenie cieczą umożliwia ekstremalnie wysoką gęstość instalacji, dzięki czemu ważąca ponad 30 ton część obliczeniowa zajmuje powierzchnię tylko 18 m kw. i mieści się zaledwie w 20 szafach.
 
"Dla zobrazowania szybkości pracy Prometheusa można powiedzieć, że w celu dorównania jego możliwościom, należałoby wykorzystać moc ponad 50 000 najwyższej klasy komputerów PC w najmocniejszej konfiguracji, dodatkowo połączonych superszybką siecią i zarządzanych specjalnym oprogramowaniem" – dodaje.
 
Prometheus wykorzystywany jest do pracy m.in. przy analizie wyników badań, symulacjach numerycznych, zaawansowanych wizualizacjach czy analizie ogromnych zbiorów danych (big data). Z technologicznego zaplecza ACK Cyfronet AGH korzystają również międzynarodowe projekty badawcze, w realizację których zaangażowani są polscy naukowcy.
 
Oprócz Prometheusa w zestawieniu znalazło się pięć innych polskich superkomputerów. Na 90. miejscu znalazł się Hetman z Poznańskiego Centrum Superkomputerowo Sieciowego; na 92. Tryton - Centrum Informatycznego Trójmiejskiej Akademickiej Sieci Komputerowej. 108. miejsce zajął Okeanos z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego UW, na 148. pozycji znalazł się Bem - Wrocławskiego Centrum Sieciowo Superkomputerowego PWr, a na 292. miejscu uplasował się superkomputer Narodowego Centrum Badań Jądrowych.
 
Pierwsze miejsce na liście najpotężniejszych superkomputerów świata zajął Sunway TaihuLight, zainstalowany w Narodowym Centrum Superkomputerowym w Wuxi. Jest dwukrotnie szybszy i trzykrotnie bardziej wydajny od poprzedniego rekordzisty Tianhe-2 (także chińskiego).
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410241,prometheus-znow-wsrod-najpotezniejszych-superkomputerow-na-swiecie.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 23, 2016, 21:51
Sztuczna inteligencja wkrótce zrozumie poranne wiadomości
23.06.2016

Sztuczna inteligencja analizuje artykuły zamieszczone w prasie na tyle dobrze, że wkrótce da się z nią o nich porozmawiać – obiecuje „New Scientist”.

Stworzenie sztucznej inteligencji, która korzystałaby z istniejących, przeznaczonych dla ludzi źródeł informacji to jedno z największych wyzwań stojących przed informatyką.
 
W ubiegłym roku pracujący dla Google zespół DeepMind wykorzystał artykuły ze stron internetowych Daily Mail i CNN do wytrenowania algorytmu zdolnego przeczytać i zrozumieć krótki tekst. Wykorzystano wypunktowane streszczenia poprzedzające artykuły, do stworzenia prostych pytań pozwalających na wyszukiwanie głównych zagadnień.
 
Teraz grupa Chrisa Manninga ze Stanford University zaprojektowała prostszy, pozbawiony niesprawdzających się elementów algorytm, o 10 proc. lepszy od DeepMind w rozumieniu artykułów CNN, a o 8 proc.– w przypadku Daily Mail. W sumie rozumie on teksty w 70 proc.
 
Jak wyjaśniają badacze, złożone algorytmy mają większe możliwości, jednak do ich przeszkolenia potrzeba więcej danych. Proste algorytmy uczą się szybciej i wystarcza im mniej danych.
 
Zanim jednak naukowcy pozwolą sztucznej inteligencji gromadzić wiedzę na podstawie tekstów powszechnie dostępnych w internecie, trzeba będzie sprostać kilku wyzwaniom – zaznaczają eksperci. Trzeba na przykład znaleźć sposób na odróżnianie informacji prawdziwych od nieprawdziwych – w rodzaju teorii spiskowych. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410227,sztuczna-inteligencja-wkrotce-zrozumie-poranne-wiadomosci.html
 
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 24, 2016, 20:38
Naukowcy z rzeszowskiej uczelni badają możliwości kolonizacji Marsa
24.06.2016

Zespół pracowników naukowych Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie bada możliwości kolonizacji Marsa. Chodzi o kwestie m.in. psychologiczne, etyczne, a także dostosowania się człowieka do nowych warunków, współżycia w grupie, rywalizacji.

"Rozwój ludzkości to nie tylko mierzenie się z aktualnymi problemami i wyzwaniami, ale także przewidywanie możliwości dalszego rozwoju. Przewidywanie takie musi uwzględniać możliwe ryzyka i zagrożenia" – zauważył kierownik badań, dr Konrad Szocik.
 
Jak podkreślił, próby kolonizacji Marsa nie są bardzo odległe; przewidywania wskazują na przełom lat 20 i 30 XXI w. jako wiarygodny termin wysłania pierwszego lotu załogowego na Marsa.

"Ze względu na to, że aktualnie nie ma technologicznej możliwości powrotu z Marsa na Ziemię, nieuniknione staje się założenie ludzkiej kolonii na Marsie. Temat ten nie jest jednak szeroko dyskutowany ze względu na skoncentrowanie się na kwestiach technologicznych i medycznych" – mówił Szocik.
 
Zauważył, że możliwości zaludnienia Marsa są przedmiotem badań naukowych, ale przede wszystkim przez nauki techniczne i inżynieryjne oraz biologiczne i medyczne. Prowadzone są badania nad bezpiecznymi i odpowiednio szybkimi środkami transportu, możliwościami przetrwania ludzkiego życia nie tylko w trakcie podróży trwającej około siedmiu miesięcy w jedną stronę, ale także w marsjańskich warunkach mikrograwitacji, która jest prawie trzykrotnie mniejsza od grawitacji ziemskiej.
 
Jednak – jak zauważył - nie bada się szeroko aspektów dotyczących szeroko pojętej natury ludzkiej, takich jak np. trudności psychologiczne związane z podróżą na Marsa i pobytem w tak specyficznym środowisku, albo nieprzewidywalność dalszego rozwoju ewolucji biologicznej przez selekcję naturalną na Marsie. Pomijane są też zagadnienia dotyczące etyki, systemu prawnego, a także społeczne, polityczne, czy kulturowe.
 
Dlatego właśnie zespół pracowników naukowych Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie zajął się badaniem możliwości, wyzwań dotyczących założenia i funkcjonowania ludzkiej kolonii na Marsie właśnie w kontekście tych dziedzin życia człowieka.
 
Naukowcy, analizując elementy rozwoju ludzkości na Ziemi (na podstawie znanych mechanizmów i reguł, jakie funkcjonują w różnych środowiskach, grupach etnicznych, czy na podstawie praw międzyludzkich w różnych szerokościach geograficznych) tworzą modele czy też scenariusze sytuacji, jakie mogą powstawać na Marsie w momencie jego zaludniania.
 
"Jak wynika z rozwoju ludzkości na Ziemi, w małych grupach na liderów wyrastają egoiści, to oni przejmują władzę w małych społecznościach. Na Marsie nie byłoby dla nich przeciwwagi, jaką na Ziemi są altruiści. A zatem stawiamy pytanie, jak wyglądałoby współżycie ludzi w warunkach znacznie trudniejszych niż na Ziemi, gdzie byłoby ciągłe zagrożenie życia, walka o przetrwanie, gdzie mocniejsi wykorzystują słabszych. Za egoizmem i walką o przetrwanie idzie z kolei agresja, konflikty, w których zwyciężają silniejsi" – wyjaśniał Szocik.
 
Podkreślił, że z oczywistych względów, są to badania czysto teoretyczne.
 
"Chociaż nie mamy możliwości zbadania żadnego Marsjanina, to jednak natura człowieka po zamieszkaniu na Marsie, w tych nowych warunkach, nie zmieniłaby się wcale, albo zmieniłaby się niewiele, i zadziałałoby prawo dżungli, w myśl którego wygrywa silniejszy. A zatem zaludnienie Marsa w takich okolicznościach wydaje się przedsięwzięciem ryzykowanym" – ocenił naukowiec.
 
Dodał jednocześnie, że nie są wykluczone bardziej optymistyczne scenariusze, choć są one mniej prawdopodobne.
 
W skład grupy badającej wchodzą: filozof zajmujący się m.in. genezą i ewolucją religii, wyjaśnianiem mechanizmów funkcjonujących w świecie ludzi, etyką ewolucyjną i moralnością, logistyk oraz prawniczki, zajmujące się różnymi aspektami prawa.
 
Szymon Taranda z biura prasowego uczelni poinformował, że badaniami rzeszowskich naukowców nad kolonizacją "czerwonej planety" zainteresowały się międzynarodowe czasopisma naukowe; artykuły na ten temat ukazały się w prestiżowym brytyjskim czasopiśmie poświęconemu przestrzeni kosmicznej "Space Policy" czy czasopiśmie wydawanym przez polski Komitet Prognoz "Polska 2000 Plus" Polskiej Akademii Nauk.
 
Ponadto materiał nt. badań rzeszowskich naukowców ma się wkrótce ukazać w Elsevier Research Selection – biuletynie elektronicznym wydawnictwa Elsevier adresowanym do dziennikarzy naukowych. Zespół został również zaproszony do kanadyjskiego radia w Montrealu.
 
PAP - Nauka w Polsce, Agnieszka Pipała
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410255,naukowcy-z-rzeszowskiej-uczelni-badaja-mozliwosci-kolonizacji-marsa.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 24, 2016, 21:15
Naukowcy pracują nad technologią pozyskiwania paliwa wodorowego z biomasy
24.06.2016

Olsztyńscy naukowcy pracują nad technologią pozyskania paliwa wodorowego z biomasy, pochodzącej z odpadów komunalnych. Uzyskany wodór dzięki ogniwom paliwowym przetwarzany będzie na energię elektryczną - dowodzą naukowcy, którzy zaczną wkrótce testy laboratoryjne.

Autorem koncepcji biosyntezy wodoru z wykorzystaniem biomasy po jej mechaniczno-cieplnej obróbce jest dr inż. Sławomir Kasiński z Katedry Biotechnologii w Ochronie Środowiska na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. W konkursie „Energia Innowacji”, zorganizowanym przez PGE, projekt wykorzystujący biomasę odpadową do pozyskiwania wodoru zajął trzecie miejsce.
 
Jak powiedział PAP dr inż. Sławomir Kasiński, na świecie istnieją dwa poglądy na temat pozyskiwania energii. Są specjaliści i branżowcy, którzy uważają, że energię należy pozyskiwać ze źródeł odnawialnych oraz ci, którzy oceniają, iż energię należy czerpać z paliw konwencjonalnych, bo są one tańsze, a przez to bardziej opłacalne.
 
"Można w zasadzie odwrócić ten pogląd, wskazując, że to nie energia odnawialna jest droga, ale paliwa konwencjonalne są za tanie. Kiedy zasoby ropy zaczną się wyczerpywać, źródła energii odnawialnej staną się bezcenne" - wyjaśnił dr inż. Kasiński. Dlatego - w jego opinii - istnieje konieczność poszukiwania alternatywnych źródeł energii.

Wodór jest świetnym kandydatem do tego, by stać się nowym ekologicznym i odnawialnym źródłem energii, ale w tradycyjnych technologiach przeszkodą są jednak koszty jego uzyskania. "Dlatego tak obiecującym procesem biotechnologicznego wytwarzania wodoru wydaje się być fermentacja odpadów organicznych. Proces przebiega wydajniej, gdy zastosowana jest biomasa o stabilnych parametrach, po mechaniczno-cieplnym przetworzeniu" - wyjaśnił naukowiec i dodał, że biomasa uzyskana w ten sposób jest jednorodna pod względem składu i ma wysoki udział materii organicznej.
 
Jak podkreślił dr inż. Kasiński, kiedy kilkadziesiąt lat temu specjaliści wskazywali, że źródeł energii odnawialnej można szukać w fermentacji metanowej, sceptycy słuchali tego z niedowierzaniem. "Technologia jednak ulegała szybkiemu rozwojowi i wydaje mi się, że szerokie zastosowanie fermentacji metanowej może być dowodem na to, że fermentacja wodorowa ma duże szanse wdrożenia na skalę przemysłową" - ocenił. (...)

Technologia RotoSTERIL pomaga chronić środowisko: znacząco ogranicza ślad węglowy i redukuje emisję gazów cieplarnianych (CO2 oraz metanu). Pozwala odzyskać najbardziej wartościowe surowce z odpadów i przetworzyć je znów na produkty. Przynosi jednocześnie oszczędność energii i materiałów oraz minimalizuje potrzebę składowania śmieci. Odpady komunalne stają się dzięki zastosowaniu technologii źródłem cennych surowców wtórnych oraz czystej, suchej frakcji organicznej biodegradowalnej.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410247,naukowcy-pracuja-nad-technologia-pozyskiwania-paliwa-wodorowego-z-biomasy.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 25, 2016, 19:31
Studenci z PW wydrukują robota na zawody w USA
29.03.2016

Studenci z Politechniki Warszawskiej (PW) wydrukują robota mobilnego na zawody organizowane przez Marine Advanced Technology Education (MATE) Center we współpracy z NASA. Ich udział w zawodach w USA dofinansował resort nauki.

Zadaniem Sekcji Robotics Studenckiego Koła Astronautycznego PW jest skonstruowanie ROV (ang. Remotely Operated Vehicle) - zdalnie sterowanego robota podwodnego, który następnie wykona szereg misji w specjalnym basenie - poinformowała PAP rzecznik prasowy PW, Aneta Pyrzanowska.
 
Robot o nazwie Tryton jest konstrukcją unikatową w skali zawodów - podkreśla rzeczniczka.
 
Jak tłumaczy, studenci zdecydowali się odejść od tradycyjnego projektu, opierającego się na stabilnej ramie i prostopadłościennym kadłubie na rzecz niewielkich rozmiarów i dynamiczności, które zapewnia owalny kształt robota. Prace nad projektem odbywają się przy wykorzystaniu profesjonalnego oprogramowania SolidWorks dostarczonego przez firmę DPS Software. Kadłub zostanie w całości wykonany innowacyjną metodą druku 3D, która pozwala na swobodę projektowania detali i zmniejsza ryzyko powstania przecieków na łączeniach elementów. Natomiast najwyższą jakość wykonania zapewnia firma Zortrax, działająca na polu technologii druku 3D. (...)

Jak podkreśla Pyrzanowska, w tegorocznych zawodach roboty ROV muszą się wykazać wyjątkową wszechstronnością. Będą musiały wykonać nie tylko symulowane misje podwodne (takie jak odzyskiwanie sprzętu z dna Zatoki Meksykańskiej czy analizowanie próbek koralowców), ale też misję kosmiczną, jak chociażby badanie oceanu pod powierzchnią Europy, czyli księżyca Jowisza.
 
Zadania te roboty wykonają w największym na świecie basenie o pojemności ponad 23 mln litrów i głębokości 12 m, znajdującym się w laboratorium NBL w NASA Johnson Space Center w Houston (USA). Takie parametry umożliwiają symulowanie zarówno warunków panujących na dnie oceanu, jak i zerowej grawitacji, co wykorzystywane jest przez NASA m.in. do ćwiczenia spacerów kosmicznych. (...)

To już kolejny zespół studentów z Politechniki Warszawskiej, który przygotowuje się do tych prestiżowych zawodów. Konkurs odbędzie się w czerwcu w Neutral Buoyancy Lab w Houston. Innym zespołem z Politechniki Warszawskiej ubiegającym się o prawo startu w zawodach MATE 2016 jest Studenckie Koło Naukowe Robotyki Podwodnej.
 
Więcej informacji na temat zawodów MATE: www.marinetech.org/rov-competiton
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408969,studenci-z-pw-wydrukuja-robota-na-zawody-w-usa.html

Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 25, 2016, 19:46
Badanie: polskie firmy coraz chętniej sięgają po kosmiczne technologie
15.12.2015

Wartość polskiej branży firm wykorzystujących technologie kosmiczne sięga od 7,3 do 12,5 mld zł – wynika z raportu pt. „Gwiezdny biznes” przygotowanego przez firmę audytorsko-doradczą Grant Thornton.

Jak wskazali autorzy raportu biznes na świecie w coraz większym stopniu korzysta z dorobku naukowców zajmujących się kosmosem i jego eksploracją. Coraz więcej firm wdraża bowiem do własnej produkcji technologie, które powstały na potrzeby astronautyki. Eksperci z Grant Thornton, powołując się na wyliczenia organizacji Space Foundation, wskazali w raporcie, że globalna branża technologii kosmicznych osiągnęła w 2014 r. przychody na poziomie 330 mld dolarów.
 
Menedżer w departamencie audytu w Grant Thornton Paweł Zaczyński zwrócił uwagę, że również polskie firmy coraz odważniej sięgają po technologie, które swój rodowód mają w astronautyce i badaniu przestrzeni kosmicznej. „Technologie te stały się bazą dla całych nowych branż w polskiej gospodarce, których rynek sięga już miliardów złotych, a zatrudnienie liczone jest w tysiącach” - podkreślił.
 
Według szacunków Grant Thornton, wartość polskiej branży firm wykorzystujących technologie kosmiczne w ujęciu wąskim wyniosła w minionym roku 7,3 mld zł, a w ujęciu szerokim – 12,5 mld zł. Dla porównania w 2012 r. było to odpowiednio 5,6 mld zł oraz 10,4 mld zł. Eksperci Grant Thornton prognozują, że w tym roku wartość branży w ujęciu wąskim sięgnie 8,4 mld zł, a w ujęciu szerokim aż 13,7 mld zł.
 
„W podejściu wąskim pod uwagę braliśmy firmy, które w dużym stopniu opierają swój model biznesowy na wykorzystaniu technologii wywodzących się z astronautyki i bez tych rozwiązań właściwie nie były w stanie kontynuować działalności w obecnej formie” – wyjaśnił Zaczyński. Wskazał tu m.in. producentów nawigacji samochodowych oraz innych urządzeń opartych na technologii GPS.
 
„W ujęciu szerszym uwzględniliśmy natomiast też firmy, które w pewnym stopniu wykorzystują technologie kosmiczne, ale byłyby w stanie bez nich funkcjonować, np. linie lotnicze” – dodał.
 
W ocenie eksperta Grant Thornton, biorąc pod uwagę dynamikę z jaką rosną te branże można zakładać, że technologie kosmiczne będą z roku na rok coraz silniej podbijać polski PKB.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,407684,badanie-polskie-firmy-coraz-chetniej-siegaja-po-kosmiczne-technologie.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Czerwiec 26, 2016, 08:53
Ten raport Grant Thorton jest moim zdaniem jednym z najgłupszych jakie się pojawiły na rynku.

W zasadzie mógłbym powiedzieć,że niemiecki sektor samochodowy to kosmiczny, bo współpracują z DLR... :P
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 27, 2016, 09:14
Te dane wynikają z metodologii liczenia wartości przemysłu o komponencie astronautycznym.
Jest problem rozgraniczenia co uznać za przemysł kosmiczny , a co nie.
Rozumiem, że masz inne podejście do tej kwestii. Zapewne kwestionujesz też dane liczbowe odnoszące się do polskiego sektora kosmicznego zaprezentowanych w powyższym raporcie.
Możesz doprecyzować swoje oczekiwania?

Dzisiaj raczej nikt by np. nie zaliczył produkcji rzepów  do technologii kosmicznej, mimo że opracowano je z myślą o programie księżycowym Apollo.

Fragment wypowiedzi eksperta Grant Thornton:

„W podejściu wąskim pod uwagę braliśmy firmy, które w dużym stopniu opierają swój model biznesowy na wykorzystaniu technologii wywodzących się z astronautyki i bez tych rozwiązań właściwie nie były w stanie kontynuować działalności w obecnej formie” – wyjaśnił Zaczyński.

W tym podejściu pod uwagę wzięte zostały firmy specjalizujące się w ofertowaniu typowych produktów i usług związanych bezpośrednio z wykorzystaniem technologii kosmicznych.

Do tej grupy zaliczono twórców aplikacji mobilnych wykorzystujących GPS, producentów urządzeń korzystających z GPS (nawigacje) oraz map GPS, producentów systemów wspierających firmy transportowo-logistyczne, firmy oferujące przewozy Taxi z wykorzystaniem GPS, telewizje kablowe i telewizje cyfrowe.

Zaczyński wyjaśnił, że w ujęciu szerszym uwzględniono też firmy, które w pewnym stopniu wykorzystują technologie kosmiczne, ale byłyby w stanie bez nich funkcjonować. Zaliczają się do nich linie lotnicze, branża produkująca odżywki sportowe, firmy wytwarzające elektronarzędzia/ bezprzewodowy sprzęt AGD, czy producentów czujników gazu i dymu.

Źródło: https://www.msp.gov.pl/pl/przeksztalcenia/serwis-gospodarczy/wiadomosci-gospodarcze/30845,Polskie-firmy-coraz-chetniej-siegaja-po-kosmiczne
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 28, 2016, 08:59
Co nam umyka między drzwiami a framugą?
28.06.2016

ak zanieczyszczenia cięższe od powietrza przepływają między pomieszczeniami przy otwieraniu drzwi? Dotąd nie było to jeszcze dobrze zbadane. Tematem zajęli się naukowcy z Politechniki Warszawskiej. Zagadnienie nie jest tak błahe, jak się może początkowo wydawać. Badania pomagają zrozumieć, jak skuteczniej chronić sale operacyjne, izolatki czy tzw. clean roomy.

Są pomieszczenia, w których powietrze trzeba szczególnie chronić. To np. clean roomy w laboratoriach biochemicznych, sale operacyjne, izolatki czy czyste pomieszczenia szpitalne. Aby zapobiec temu, by powietrze w takich salach mieszało się z powietrzem z zewnątrz, można zróżnicować w nich ciśnienie. Nie zawsze wygląda to tak samo.
 
Sale operacyjne albo clean roomy trzeba chronić przed zanieczyszczeniami z zewnątrz. Dlatego zapewnia się tam ciśnienie wyższe niż poza nimi. Dzięki temu przy otwieraniu drzwi powietrze w naturalny sposób - dążąc do wyrównania ciśnienia - wydostaje się na zewnątrz, ograniczając przenikanie do środka np. kurzu czy bakterii. Odwrotnie wygląda to za to np. w nowoczesnych szpitalnych izolatkach, w których leczeni są pacjenci z chorobami zakaźnymi. Aby groźne drobnoustroje nie wydostały się z powietrzem z sali, w izolatce zapewnia się ciśnienie niższe niż na zewnątrz. Dzięki temu przy otwieraniu drzwi powietrze kieruje się do środka, co zapobiegać ma rozprzestrzenianiu się patogenów. Różnice ciśnienia nie są duże - to maksymalnie pół hektopaskala, ale to zwykle wystarcza. (...)

Autorzy badań wyjaśniają w rozmowie z PAP, że w badaniach wykorzystano wytwornice ciężkiego dymu, które umieszczano w pomieszczeniu z niższym ciśnieniem - a więc w tym, z którego nie powinno się przedostać. Sprawdzano, ile dymu przedostaje się do pomieszczenia w trakcie otwierania drzwi.
 
"Chcieliśmy sprawdzić, jak przemieszczałyby się zanieczyszczenia cięższe niż powietrze podczas ruchu drzwi. Tego wcześniej jeszcze nie weryfikowano" – mówią badacze. Według nich ruch powietrza, do jakiego wtedy dochodzi, nie jest bez znaczenia.
 
W pomieszczeniach z drzwiami uchylnymi - a przecież z takimi mamy do czynienia częściej - mieszanie się powietrza przy wejściu jest o wiele intensywniejsze niż w przypadku drzwi przesuwnych. Nie bez znaczenia jest też dynamika wchodzenia do pomieszczeń. "Najwięcej zanieczyszczeń przedostaje się pomiędzy pomieszczeniami oddzielonymi drzwiami uchylnymi - podczas poruszania drzwiami, a więc szybkiego otwierania ich i zamykania" - zaznaczają.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410302,co-nam-umyka-miedzy-drzwiami-a-framuga.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 28, 2016, 21:45
Zawód: inżynier - honor i odpowiedzialność
28.06.2016

Zasługi polskich inżynierów odnaleźć można w najbardziej przełomowych wynalazkach - przypomina Jerzy Baranowski, prezes Fundacji Politechniki Warszawskiej, podsumowując III Światowy Zjazd Inżynierów Polskich, który miał miejsce w czerwcu we Wrocławiu. Odbywające się co trzy lata zjazdy są sposobem na budowanie więzi ponadkontynentalnych między polskimi inżynierami.

Jak ocenia Baranowski w rozmowie z PAP, spotkania polonijne integrują bardzo zróżnicowane środowisko inżynierskie i ułatwiają międzynarodową współpracę. Specjaliści różnych dziedzin mogą ze sobą współpracować na kilka sposobów. Ci, którzy pracują na światowych uczelniach, obok wymiany myśli naukowej organizują sieć wymiany praktykantów, doktorantów i stażystów uczestniczących w projektach badawczych. Wielu inżynierów pracuje w dużych międzynarodowych lub mniejszych profesjonalnych firmach o światowym zasięgu. Ich wzajemne relacje pozwalają przyciągać do Polski ciekawe inicjatywy - czy to dotyczące produkcji czy projektów rozwojowych. Według Baranowskiego, jest to bardzo ważne dla rozwoju polskiej gospodarki. (...)

"Pierwszy pojazd, który wylądował na księżycu, jest konstrukcją Polaka prof. Mieczysława Bekkera. Jak wiele osób o tym wie? Nieliczni! A przecież tak wybitni inżynierowie powinni mieć swój panteon i być we własnym kraju osobami publicznymi, znanymi powszechnie, zwłaszcza wśród młodzieży, która mogłaby czerpać z nich wzorce" - w rozmowie z PAP Baranowski przypomina ideę "Panteonu Wynalazców i Odkrywców Polskich".
 
Jego zdaniem panteon powinien mieć swoje odzwierciedlenie zarówno w formie postumentu w eksponowanym miejscu w stolicy, jak i w niezwykle istotnej dla młodych osób rzeczywistości wirtualnej. (...)

Do Wrocławia przyjechali inżynierowie z Polski i kilkunastu krajów świata, w tym m.in. Australii, RPA, USA, Kanady i Europy Zachodniej, którzy osiągnęli sukces naukowy lub biznesowy. Razem z III Światowym Zjazdem Inżynierów Polskich w dniach 16 i 17 czerwca odbył się XXV Kongres Techników Polskich. Wydarzeniom towarzyszyły hasła: „Technika – Człowiekowi” oraz „Inżynierowie Polsce i Światu”. Patronat honorowy objął m.in. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda.
 
PAP - Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410307,zawod-inzynier---honor-i-odpowiedzialnosc.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 28, 2016, 21:52
FNP: 40 mln zł na nową instytucję naukową
28.06.2016

Fundacja na rzecz Nauki Polskiej rozstrzygnęła pierwszy otwarty konkurs w programie Międzynarodowe Agendy Badawcze. Prawie 40 mln zł na realizację innowacyjnych badań w nowej jednostce naukowej Polsce otrzymał projekt złożony przez naukowców z Instytutu Fizyki PAN.

Jak poinformowała PAP w przesłanym w poniedziałek komunikacie Dominika Wojtysiak-Łańska z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (FNP), nowy ośrodek badawczy powstanie w Warszawie i będzie nosił nazwę Międzynarodowe Centrum Sprzężenia Magnetyzmu i Nadprzewodnictwa z Materią Topologiczną (MagTop). Kierownikiem projektu i zarazem kierownikiem nowej instytucji jest prof. Tomasz Dietl z Instytutu Fizyki PAN. Prof. Dietl złożył projekt do konkursu wraz z prof. Tomaszem Wojtowiczem.
 
W ośrodku będą prowadzone interdyscyplinarne badania z zakresu materiałoznawstwa, nanotechnologii, fizyki półprzewodników oraz badań nad magnetyzmem i nadprzewodnictwem, które przyczynią się do opracowania nowych materiałów topologicznych. Dzięki swym unikalnym właściwościom materiały te mogą odegrać kluczową rolę w urządzeniach następnej generacji (np. komputerach kwantowych), które mogą zrewolucjonizować nasze życie. Badania nad materiałami topologicznymi będą prowadzone przez wyłonionych w międzynarodowych konkursach czołowych badaczy z Polski i z zagranicy. (...)
 
Jak czytamy w komunikacie, pierwsze prace badawcze mają ruszyć na początku 2017 r. Do tego czasu prof. Dietl i prof. Wojtowicz będą organizowali działalność nowej instytucji oraz zatrudniali pierwszych liderów grup badawczych. Na razie nowa jednostka będzie funkcjonowała w oparciu o środki w wysokości 40 mln zł otrzymane od FNP z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Docelowo, aby się utrzymać, będzie musiała zainteresować swoimi wynikami przedsiębiorców oraz pozyskiwać dodatkowe granty, również europejskie. Fundacja planuje dofinansowanie powstania w Polsce łącznie 10 instytucji realizujących międzynarodowe agendy badawcze. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410301,fnp-40-mln-zl-na-nowa-instytucje-naukowa.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 02, 2016, 05:58
Polski projekt najlepszy w zawodach programistycznych ESA
01.07.2016

Polski projekt, który dzięki technologii kosmicznej pozwala zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 30 proc. w skali roku, zajął pierwsze miejsce w konkursie #ActInSpace - Międzynarodowym Hackatonie Technologii Kosmicznych Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Hackathon to trwający całą dobę maraton ciągłego projektowania i prototypowania produktów oraz rozwiązań dla biznesu kosmicznego.
 
Pod koniec czerwca podczas Toulouse Space Show wybrano zwycięzcę międzynarodowego finału Kosmicznego Hackatonu Europejskiej Agencji Kosmicznej #ActInSpace. Laury zdobyła drużyna Blue Divine I, która podczas międzynarodowego finału rywalizowała z zespołami z 13 krajów, a wcześniej zwyciężyła warszawskiej edycji #ActInSpaceWarsaw.
 
Zespół zaprezentował rozwiązanie "ECODRIVING Techniques" - skierowane do firm logistycznych, pozwalające im zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 30 proc. rocznie przy użyciu technologii kosmicznej opatentowanej przez Francuską Agencję Kosmiczną - CNES.
 
"Nagrodzone rozwiązanie składa się z dotykowego sprzężenia zwrotnego sprzętu umieszczonego na pedale gazu, oprogramowania komputerowego optymizującego trasy jazdy, a także optymalnego profilu przyspieszania. Kierowca nie wymaga specjalnego przeszkolenia przed użyciem, ponieważ system jest bardzo łatwy do zrozumienia i przejrzysty dla użytkownika" - informują organizatorzy zawodów #ActInSpaceWarsaw.
 
Zwycięzców już w sierpniu czeka lot na pokładzie samolotu Airbus A310 Zero-G w Tuluzie. Maszyna przystosowana jest do wykonywania lotów parabolicznych, podczas których możliwa jest symulacja stanu nieważkości.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410355,polski-projekt-najlepszy-w-zawodach-programistycznych-esa.html
http://www.pulskosmosu.pl/2016/07/01/polski-projekt-wygral-miedzynarodowy-konkurs-actinspace/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 07, 2016, 11:39
Chiny ukończyły budowę największego radioteleskopu na świecie
06.07.2016

Chińska Akademia Nauk informuje o zakończeniu budowy wartego 180 mln dol. radioteleskopu. Urządzenie o rozmiarach 30 boisk piłkarskich i średnicy 500 m rozpocznie pracę we wrześniu. Będzie ono badać przestrzeń kosmiczną oraz poszukiwać śladów życia w kosmosie.

W niedzielę zakończono montaż ostatniego z 4,5 tys. paneli czaszy, co oficjalnie zakończyło 5-letni proces budowy radioteleskopu w prowincji Guizhou. Urządzenie będzie wykorzystywane do badania wodoru w odległych galaktykach, wykrywania pulsarów (gwiazd), detekcji fal grawitacyjnych o niskiej częstotliwości, a także do poszukiwania śladów życia we wszechświecie.
 
"Radioteleskop FAST niesie ze sobą potencjał badawczy, który umożliwi poszukiwanie nowych obiektów w przestrzeni kosmicznej, lepsze zrozumienie genezy wszechświata. Urządzenie przyśpieszy także globalny wyścig o odnalezienie śladów życia poza naszą planetą" - powiedział agencji Xinhua Zheng Xiaonian, zastępca departamentu obserwacji astronomicznej w Chińskiej Akademii Nauk.
 
Urządzenie ma rozpocząć pracę we wrześniu, jednak przez pierwsze lata zostanie ono poddane dokładnej kalibracji oraz testom. Peng Bo, kierujący laboratorium radioteleskopii w departamencie obserwacji astronomicznej Chińskiej Akademii Nauk, zapewnia, że po tym okresie radioteleskop zostanie udostępniony naukowcom z całego świata.
 
"Największy na świecie radioteleskop został umiejscowiony w rejonie, który gwarantuje minimalną ilość zakłóceń radiowych, co przełoży się na jego skuteczność. Jestem przekonany, że jego wpływ na astronomię oraz inne nauki przyrodnicze będzie ogromny" - zapewnia Nan Rendond, kierujący naukową stroną projektu FAST.
 
Starania nad budową chińskiego radioteleskopu podejmowane były przez dwie ostatnie dekady.
 
Dopiero stanowisko obecnego Przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga, który zamierza uczynić ze swojego kraju istotnego gracza branży kosmicznej, przyśpieszyło proces budowy urządzenia.
 
Powstanie FAST wpisuje się w dynamiczny rozwój chińskiego programu kosmicznego. Pekin planuje m.in zorganizowanie załogowej misji na Księżyc do 2036 r. oraz budowę własnej orbitalnej stacji kosmicznej - pierwszy jej moduł ma zostać wystrzelony w 2018 r.
 
Największy radioteleskop posiadało do tej pory Obserwatorium Arecibo w Portoryko (305 m średnicy), który wykorzystywany jest przez Cornell University we współpracy z amerykańską National Science Foundation. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410388,chiny-ukonczyly-budowe-najwiekszego-radioteleskopu-na-swiecie.html
http://www.space24.pl/401209,ukonczenie-budowy-rekordowych-rozmiarow-radioteleskopu
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 07, 2016, 23:56
99% mieszkańców Europy pod niebem zanieczyszczonym światłem
WTOREK, 05 LIPCA 2016, 9:16

Naukowcy przygotowali najnowszą wersję atlasu sztucznej jasności nocnego nieba czyli zanieczyszczenia go światłem. Wynika z niego, że najbardziej narażonymi na to zjawisko obszarami na Ziemi są Stany Zjednoczone i Europa. Dla przykładu, aż 60% mieszkańców Starego Kontynentu nie jest w stanie dojrzeć z tego powodu nawet Drogi Mlecznej, a aż 99% mieszka pod niebem zanieczyszczonym światłem.

Międzynarodowy zespół naukowców pod kierownictwem uczonych z Uniwersytetu w Padwie we Włoszech przygotował najnowszą wersję atlasu sztucznej jasności nocnego nieba. Pokazuje on stopień w jakim nasza cywilizacja emituje światło zakłócające naturalny wygląd nocnego nieba. Z badań wynika, że 80% ludzkości w tym 99% mieszkańców Europy i USA żyje pod niebiem zanieczyszczonym światłem. Skala zjawiska jest tak duża, że 2/3 mieszkańców Ziemi, w tym 60% Europejczyków nie jest w stanie dostrzec dysku Drogi Mlecznej, który pojawia się jedynie z dala od dużych źródeł światła. Jak wynika z danych pochodzących z atlasu w miastach krajów wysoko uprzemysłowionych można przy tym zobaczyć okiem nieuzbrojonym zaledwie ok. 200 gwiazd podczas gdy w miejscach wolnych od sztucznych źródeł światła nawet ponad 2000. Metropolia wielkości Warszawy może przy tym zaburzyć obraz nocnego nieba w promieniu nawet 100 km.

Najbardziej zanieczyszczonym światłem krajem na Ziemi jest azjatycki Singapur. Cała populacja tego państwa-miasta żyje w warunkach, w których oko ludzkie nie ma możliwości w pełni zaadaptować się do widzenia w nocy. Innymi państwami przodującymi w tym rankingu są m.in. Kuwejt, Katar, ZEA, Arabia Saudyjska, Korea Południowa i Izrael, a w Europie Malta i Belgia. Z drugiej strony problem ten w najmniejszym stopniu dotyka biednych krajów afrykańskich takich jak Czad, Republika Środkowoafrykańska i Madagaskar, a także słabo zaludnionych obszarów np. na Grenlandii.

Do monitorowania sztucznej jasności nocnego nieba wykorzystywane są dane satelitarne pochodzące z instrumentu orbitalnego Suomi National Polar-orbiting Partnership (NPP), który trafił na orbitę heliosynchroniczną w 2011 roku w ramach wspólnego projektu NASA (Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej), NOAA (Narodowa Administracja ds. Oceanów i Atmosfery) i Departamentu Obrony USA. Satelita zbudowany przez Ball Aerospace, dzięki zastosowaniu zaawansowanego radiometru VIIRS firmy Raytheon dającego możliwość  rejestracji promieniowania elektromagnetycznego zarówno dla światła widzialnego jak i podczerwonego, zapewnia znacznie wyższą dokładność pomiarów w stosunku do dotychczas stosowanego systemu DMSP-OLS. Dzięki temu obecna wersja atlasu sztucznej jasności nocnego nieba jest najdokładniejsza w historii pomiarów.

Źródło: http://www.space24.pl/400135,99-mieszkancow-europy-pod-niebiem-zanieczyszczonym-swiatlem
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 09, 2016, 22:34
17 września 2017  Cassini spłonie w atmosferze Saturna.
20 lutego 2018 Juno spłonie w atmosferze Jowisza.
I uczyni się pustka   w badaniu planet zewnętrznych, aż do czasu startu JUICE w 2022.
Od startu Pioneera-10 w dniu  3 marca 1972 stale mieliśmy sondy kosmiczne, które albo dolatywały do poszczególnych planet zewnętrznych , albo je badały.

W oczekiwaniu na kolejne misje w kierunku planet zewnętrznych będziemy mogli  z utęsknieniem  śpiewać :  "Nie ma Cassiniego , nie ma Juno...".

Pojawia się pomysł, by w obliczu rzadkich załogowych lotów z wykorzystaniem potężnej SLS , zaprząc ją do misji do planet zewnętrznych.

Cięcia w budżecie planetarnym NASA zaczęte w 2013 roku spowodowały, że zaczęta bardziej finansować projekty już zaczęte. Zaniedbano planowanie nowych misji.

Teraz NASA w ramach składania wniosków w sprawie misji średniej wielkości  dodała Tytana i Enceladusa, jako możliwych celów da takich misji.

NASA też ma zalecenie  zainteresowanie się Europą. Start w jej kierunku ma nastąpić najpóźniej w 2022.

"It'll be the first time since the 1970s that there will be no NASA presence in the outer planets," says Casey Dreier, director of space policy at The Planetary Society. "For the first time in 40 years, the lights will go out in the outer solar system."

http://www.npr.org/sections/thetwo-way/2016/07/05/484263172/what-comes-next-for-nasa-after-juno-not-much
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 12, 2016, 06:42
Gowin: druk 3D i meblarstwo wśród branż o największym potencjale rozwojowym
11.07.2016

Branża druku 3D i przemysł meblarski znajdą się wśród priorytetowych obszarów gospodarki, na których powinny koncentrować się nakłady na badania i innowacje - powiedział w sobotę w Olsztynie wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Wicepremier podczas konferencji w Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Olsztynie przypomniał, że nadanie polskiej gospodarce charakteru innowacyjnego jest jednym z kluczowych warunków realizacji Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, czyli tzw. Planu Morawieckiego. (...)

Według ministra, właściciel Zortraxu powiedział mu, że było kilka innych firm rozwijających się równie dynamicznie, ale on "jest ostatnim, który pozostał w Polsce", bo pozostali "znajdują się już w Dolinie Krzemowej albo innych krajach". Zdaniem Gowina stało się tak dlatego, że młodzi przedsiębiorcy, naukowcy i wynalazcy napotykali na bariery, które "rzucało im pod nogi ich własne państwo".
 
"Z jednej strony natrafiali na wiele barier biurokratycznych, własne państwo traktowało ich, kierując się zasadą podejrzliwości. Ale z drugiej strony polscy przedsiębiorcy musieli konkurować z zagranicznymi inwestorami, którzy cieszyli się całym szeregiem przywilejów. Teraz chcemy wprowadzić równe, sprawiedliwe, uczciwe zasady konkurencji" - mówił.
 
Gowin ocenił, że obecny rząd został powołany do tego, żeby otworzyć możliwości, które były blokowane do tej pory. Jak zaznaczył, nie chodzi o tworzenie przywilejów dla polskich przedsiębiorców, ale zagwarantowanie im tego, że mogą konkurować z zagranicznym kapitałem na sprawiedliwych zasadach. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410447,gowin-druk-3d-i-meblarstwo-wsrod-branz-o-najwiekszym-potencjale-rozwojowym.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 12, 2016, 06:44
Odkryto obserwatorium astronomiczne sprzed 6 tys. lat
11.07.2016

Obserwatorium służące praczłowiekowi do śledzenia ruchu planet odkryto w Portugalii. Międzynarodowy zespół uczonych ocenia, że powstało ono przed 6 tys. lat.

Jak poinformował Fabio Silva, badacz wchodzący w skład portugalsko-brytyjskiego zespołu naukowców, odkrycia dokonano w ramach prac w pobliżu miasta Carregal do Sal, w środkowej Portugalii.
 
"Głównym przedmiotem naszych studiów był grób praczłowieka wykonany z głazów. Ułożenie kamieni jest nietypowe, i właśnie to pozwoliło nam ustalić, że grobowiec był niejako +teleskopem+ służącym praczłowiekowi do śledzenia zjawisk zachodzących na niebie" - mówi.
 
Portugalski uczony ujawnił, że odkrycia jednego z najstarszych obserwatoriów astronomicznych na świecie dokonano w następstwie prowadzonych badań pod auspicjami Brytyjskiego Towarzystwa Astronomicznego. Ich celem były studia nad ludzkimi grobami wykonanymi w epoce kamienia.
 
Według Fabio Sousy kamienny grób z Carregal do Sal mógł służyć nie tylko do zaspokojenia astronomicznej ciekawości praczłowieka, ale też do celów religijnych. "Mógł być ważnym miejscem przy wprowadzaniu nowicjuszy w jakieś szamańskie praktyki" - sugeruje portugalski badacz.
 
Sousa, który zaprezentował pierwsze wyniki swoich badań na angielskim uniwersytecie w Nottingham uważa, że konstrukcja kamiennego grobowca pozwalała obserwatorowi na ograniczenie otaczającego go światła i zapewniała lepszy widok gwiazd.
 
W trakcie badań ustalono, że forma kamiennego grobowca koresponduje z Aldebaranem, najjaśniejszą z gwiazd w konstelacji Byka - poinformował uczony.
 
"Nauka zna inne przykłady prastarych grobowców o podobnym ułożeniu względem planet. Całkiem niedawno odkryte zostało obserwatorium Majów, służące im do śledzenia trasy Marsa i Wenus" - przypomniał Fabio Sousa.
 
Portugalski archeolog odnotował, że oba odkrycia są do siebie podobne. Zaznaczył jednak, że kamienny grobowiec z Carregal do Sal wydaje się starszy.
 
"Prawdopodobnie mamy do czynienia z jednym z najstarszych narzędzi do poznawania tajemnic kosmosu wykonanych przez człowieka w epoce kamienia" - dodał Sousa.
Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410454,odkryto-obserwatorium-astronomiczne-sprzed-6-tys-lat.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 21, 2016, 08:47
Hologram fotonu pozwala dojrzeć ukryte dotąd cechy cząstki światła
21.07.2016

Fizycy z UW w elegancki sposób pokazali, jak można zobaczyć funkcję falową pojedynczego fotonu i dotrzeć do ukrytych właściwości cząstki światła. Posłużyli się przy tym metodą podobną do tworzenia hologramu.

Funkcja falowa to absolutny fundament mechaniki kwantowej, rdzeń jej najważniejszego równania (równania Schroedingera). W rękach sprawnego fizyka funkcja ta pełni podobną rolę, jak glina w rękach rzeźbiarza: umiejętnie ukształtowana, pozwala „ulepić” model układu cząstek kwantowych. Poznanie jej jest o tyle praktyczna, że pomaga fizykom ustalić prawdopodobieństwo znalezienia cząstki w określonym stanie.
 
"O funkcji falowej nie wiemy nawet, czy to obiekt rzeczywisty czy tylko matematyczny. A my w zgrabny i nieskomplikowany sposób pokazaliśmy, że funkcję falową - a dokładniej jej amplitudę i fazę - da się zobaczyć w stosunkowo prostym doświadczeniu" - opowiada w rozmowie z PAP współautor badań, doktorant Michał Jachura z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Nowa technika pomiarowa umożliwiła przy okazji rejestrację pierwszego hologramu pojedynczej cząstki światła. Praca polskich badaczy - wszyscy autorzy związani byli z Uniwersytetem Warszawskim - ukazała się w prestiżowym czasopiśmie "Nature Photonics" .

"Nie jesteśmy pierwszą grupą na świecie, która pokazała, że fazę funkcji falowej fotonu można bezpośrednio zmierzyć. Wcześniejsza metoda - sprzed 5 lat - nie była jednak aż tak elegancka i namacalna. Pokazywała jedynie, że jeśli bardzo się postaramy, dobierzemy się do fazy fotonu. Nasza praca pokazuje zaś, że żeby faza fotonu się ujawniła, wystarczy wykonać prosty eksperyment, do którego układ doświadczalny zmieści się w każdym laboratorium - na ćwiartce stołu optycznego" - mówi Jachura. (...)

Eksperyment opisany na łamach "Nature Photonics” przeprowadzili dr Radosław Chrapkiewicz i mgr Michał Jachura pod kierownictwem dr. hab. Wojciecha Wasilewskiego i prof. Konrada Banaszka. Zarejestrowanie hologramu fotonu oznacza początek nowego rodzaju holografii: holografii kwantowej, która jest nowym spojrzeniem na świat zjawisk kwantowych.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410561,hologram-fotonu-pozwala-dojrzec-ukryte-dotad-cechy-czastki-swiatla.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 22, 2016, 23:07
Prof. Kinaret: liczę, że w przyszłości grafen będzie powszechnością
22.07.2016

Jeszcze kilkanaście lat temu włókno węglowe było materiałem ekskluzywnym i unikalnym. Dziś jest powszechne. Mam nadzieję, że za kilkanaście lat podobnie będzie z grafenem - mówi w rozmowie z PAP Fin, prof. Jari Kinaret, szef wielkiego europejskiego projektu grafenowego.

PAP: Jest pan szefem gigantycznego europejskiego programu Graphene Flagship, którego budżet na lata 2013-2022 wynosi 1 miliard euro. W projekcie uczestniczą zespoły z 23 krajów europejskich - w tym z Polski. Dzięki temu projektowi możliwe ma być m.in. opracowanie komercyjnych produktów wykorzystujących grafen. Jak - pana zdaniem - świat może wyglądać po zakończeniu tego projektu?
 
Prof. Jari Kinaret z Chalmers University of Technology w Szwecji: Na pewno sukcesem byłoby to, gdyby za 10 lat na spostrzeżenie: "patrz, ten samochód zawiera kompozyty z grafenem" standardową odpowiedzią byłoby: "no i co z tego - to powszechność". Bo tak było z włóknem węglowym. Jeszcze 10-15 lat temu ten materiał był czymś unikalnym i ekskluzywnym. A dzisiaj włókno węglowe jest używane w tak wielu zastosowaniach, że nie zwraca się na nie szczególnej uwagi. Jeśli z grafenem będzie podobnie i doprowadzimy do tego, by stał się powszechny w pewnych zastosowaniach, będę miał poczucie, że odnieśliśmy sukces. (...)

J.K.: Na dłuższą metę najciekawszymi zastosowaniami będą te, w których grafenu nie da się niczym zastąpić. Jest np. wiele możliwych zastosowań, które wykorzystują fakt, że grafen ma grubość zaledwie jednej warstwy atomowej, a jednocześnie jest nieprzepuszczalny - nic przez niego nie przechodzi. Może być więc bardzo cienką membraną, która przewodzi elektryczność i ciepło. Możliwości wykorzystania tego można wymieniać w nieskończoność. Jednym z przykładów są np. wymienniki ciepła, dzięki którym ciepło z jednej substancji może być przenoszone do drugiej - bez mieszania się tych substancji. Poza tym w membranie można zrobić otwory. Dobierając rozmiary takiego otworu, można mieć wpływ na to, co przez ten otwór przejdzie. Przykładem aplikacji może być odsalanie wody morskiej. Są też możliwe zastosowania biologiczne - np. związane z pracą nerek. (...)

J.K.: Polska radzi sobie dobrze. Jest tu wiele dobrych zespołów zajmujących się grafenem - najlepszą jest chyba grupa z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicnych (ITME) z Warszawy. Może trudno Polskę porównywać z krajami takimi jak Niemcy, Wielka Brytania czy nawet Szwecja. Ale spośród tzw. nowych krajów Unii Europejskiej Polska z pewnością jest krajem wiodącym, jeśli chodzi o grafen.
 
Rozmawiała Ludwika Tomala, PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410532,prof-kinaret-licze-ze-w-przyszlosci-grafen-bedzie-powszechnoscia.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 23, 2016, 07:45
Po zaprzestaniu działalności sondy Cassini w przyszłości obserwacje układu Saturna będą prowadzone przez Webba.

Obecnie ExoMars 2016, Hubayasa-2   oraz New Horizons podążają do celów zlokalizowanych w Układzie Słonecznym.
08.09.2016 Planowany jest start OSIRIS-REx.
W sumie wraz z Juno w tym roku 5 sond kosmicznych na jakimś odcinku swego lotu ma za zadanie   docieranie  do obiektów w Układzie Słonecznym.

Artykuł zawiera krótki przegląd badań bieżących i niedalekich  Układu Słonecznego.

NASA’s Cassini spacecraft continues exploring Saturn, its rings and moons, as it has since 2004. In 2017, during the final phase of its long mission, Cassini will complete 22 dives through the narrow gap between Saturn's outer atmosphere and its rings. This exciting set of orbits, called the Grand Finale, will be like a whole new mission, with new views and profound new scientific insights.

Titan is one of the major satellites of Saturn, with a rich atmosphere and surface chemistry that has been observed extensively by Cassini and ESA's Huygens Probe. After Cassini's mission ends, Webb will begin operations, providing an excellent platform for continuing studies of Titan with its unique new capabilities.

https://www.nasa.gov/feature/nasa-sails-full-speed-ahead-in-solar-system-exploration
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 27, 2016, 12:19
Polska zrealizowała niemal całość zobowiązań dot. budowy lasera XFEL
27.07.2016

Polska zrealizowała już 96 proc. wartości zobowiązań związanych z budową lasera European XFEL, jednej z największych instalacji badawczych na świecie. We wtorek niemiecki ośrodek DESY pod Hamburgiem i polskie NCBJ podpisały kolejną umowę dotyczącą tego projektu.

European XFEL (X-ray free-electron laser) to międzynarodowe przedsięwzięcie, którego celem jest uruchomienie i użytkowanie potężnego lasera rentgenowskiego pod Hamburgiem. Jest to jedna z największych inwestycji naukowo-badawczych na świecie, w które zaangażowanych jest 11 krajów europejskich, w tym Polska. Wkład naszego kraju do budżetu XFEL wynosi blisko 29 mln Euro. Głównym udziałowcem European XFEL jest ośrodek DESY (Deutsches Eletronen Synchroton) - reprezentant Niemiec.

Oficjalne uruchomienie urządzenia planowane jest w 2017 r. (...)

Polscy naukowcy współpracują z tym niemieckim ośrodkiem od lat 70. XX w. "Początkowo były to prace dotyczące fizyki wysokich energii" – powiedziała PAP zastępca dyrektora ds. naukowych NCBJ, prof. Ewa Rondio. W prace zaangażowani byli m.in. badacze z Uniwersytetu Warszawskiego czy Instytutu Badań Jądrowych. W latach 80. przybyło tam z Polski wielu stażystów i studentów w ramach wymiany studenckiej.
 
"To bardzo przyjacielska i oparta na zaufaniu współpraca" – podkreślił w rozmowie z PAP prezes zarządu DESY, Helmut Dosch. Dodał, że polski wkład w XFEL jest bardzo istotny, choć finansowo stanowi zaledwie 2 proc. wartości całego przedsięwzięcia. "Nigdy nie liczyłem procentów – liczy się rzetelność i jakość wykonywanej pracy. Polska wykonała doskonałą pracę niezależnie od nich" – dodał Dosch. (...)

Pierwsze prace realizowane przez Politechnikę Wrocławską, Wrocławski Park Technologiczny i firmę Kriosystem S.A. zakończono już w 2012 r. Oddano wówczas do użytku linię kriogeniczną do transportu ciekłego helu w stanie nadkrytycznym wraz z dwoma kriostatami niezbędnymi do testowania kluczowych komponentów akceleratora.
 
Kolejne prace - wykonywane przez Instytut Fizyki Jądrowej PAN z Krakowa - obejmowały wykonanie testów nadprzewodzących rezonatorów oraz kriomodułów dla akceleratora elektronów XFEL oraz przeprowadzenie testów nadprzewodzących magnesów ogniskujących i sterujących wiązką wraz z zestawami przewodów prądowych. (...)

W prowadzących z DESY tunelach o łącznej długości 5,8 km instalowana jest specjalistyczna aparatura. Pierwsza to część akceleratorowa, umożliwiająca przyspieszanie elektronów; druga, optyczna – która umożliwia uformowanie wiązek spójnego promieniowania rentgenowskiego oraz stanowiska do eksperymentów naukowych. Urządzenie będzie generowało ultrakrótkie impulsy światła laserowego 27 tysięcy razy na sekundę o natężeniu miliardy razy przewyższającym intensywność wiązek emitowanych przez najlepsze konwencjonalne źródła promieniowania rentgenowskiego.
 
Dzięki laserowi European XFEL naukowcy będą mogli np. obrazować szczegółową strukturę wirusów, co ma pomóc w opracowaniu nowych lekarstw, będą też mogli badać molekularne mechanizmy funkcjonowania komórek czy rejestrować trójwymiarowe obrazy obiektów nanoświata. Unikalną możliwością będzie też filmowanie przebiegu reakcji chemicznych, np. procesu formowania się lub zrywania wiązania chemicznego. Dzięki European XFEL badacze zgłębią procesy zachodzące we wnętrzu planet i gwiazd. Urządzenie umożliwi także modyfikacje istniejących materiałów, jak i opracowanie zupełnie nowych.
 
Z Hamburga Szymon Zdziebłowski
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410631,polska-zrealizowala-niemal-calosc-zobowiazan-dot-budowy-lasera-xfel.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 28, 2016, 00:13
Światowe Dni Młodzieży na zdjęciach satelitarnych
ŚRODA, 27 LIPCA 2016, 9:23

Firma Astri Polska przygotowała zdjęcia satelitarne pokazujące stan przygotowań do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Obrazy stolicy Małopolski o bardzo wysokiej rozdzielczości zostały wykonane przez satelitę wchodzącego w skład francuskiej konstelacji Pleiades.

Zdjęcie z którego pochodzą prezentowane fragmenty wykonał w dniu 23 lipca 2016 jeden z satelitów francuskiej konstelacji Pleiades. Obejmuje ono cały Kraków, a na dołączonych dla porównania obrazach Brzegów i krakowskich Błoń z 2015 roku widać zakres poczynionych na potrzeby ŚDM inwestycji. Zdjęcie udało się zrobić, pomimo bardzo niekorzystnych tego lata warunków meteorologicznych w Polsce – regularnego i intensywnego zachmurzenia. Uzyskanie obrazu przy takiej pogodzie jest możliwe jedynie, jeśli wykorzystywane satelity mogą rejestrować obrazy codziennie, co jest możliwe z wykorzystanie konstelacji Pleiades. (...)

http://www.space24.pl/419101,swiatowe-dni-mlodziezy-na-zdjeciach-satelitarnych#
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 29, 2016, 09:18
Polscy naukowcy zwiększają potencjał badawczy LHC
29.07.2016

Za błyskawiczne wskazanie najciekawszych zdarzeń w detektorze CMS, jednym z głównych eksperymentów przy LHC, odpowiada specjalny system selekcji. Układ, pełniący kluczową rolę w poszukiwaniu nowych zjawisk fizycznych, gruntownie zmodernizowali naukowcy z Polski, zwiększając potencjał badawczy całego LHC.

W wysokoenergetycznych zderzeniach protonów czy jąder ołowiu tworzy się ogromna liczba cząstek. Zwykle fizycy uwielbiają dane, ponieważ im ich więcej, tym wiarygodniejsze stają się analizy i wyciągane wnioski. Jednak w Wielkim Zderzaczu Hadronów (LHC) Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN) zderzeń jest po prostu zbyt dużo i zapisanie każdego do późniejszej analizy wykracza poza obecne możliwości techniczne. Z lawiny danych trzeba więc wyławiać najciekawsze przypadki, podejmując decyzję w kilka mikrosekund – i miliony razy na sekundę.
 
Od pierwszych dni pracy detektora CMS (Compact Muon Solenoid) - jednego z czterech głównych detektorów przy LHC - za wstępną selekcję danych współodpowiada tryger mionowy w istotnej części zbudowany przez fizyków z Polski. Układ ten przeszedł ostatnio gruntowną modernizację i właśnie rozpoczyna pracę w nowym cyklu naświetleń akceleratora. Wykrywanie mionów, cząstek będących m.in. produktami rozpadu innych cząstek pojawiających się w zderzeniach, odbywa się teraz znacznie dokładniej.
 
"Miony, czyli cząstki elementarne o podobnych cechach co elektrony, tyle że ok. 200 razy bardziej masywne, niosą cenne dla nas informacje, na podstawie których odtwarzamy przebieg zderzeń. To właśnie m.in. dzięki mionom wychwyconym przez nasz system selekcji odkryto słynny bozon Higgsa” - mówi dr hab. Marcin Konecki z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (FUW).
 
W detektorze CMS wiązki protonów rozpędzonych niemal do prędkości światła przecinają się co 25 nanosekund. W każdym zderzeniu wiązek dochodzi do kilkunastu-kilkudziesięciu oddziaływań, a każde może prowadzić do narodzin wielu cząstek pochodnych. Zadaniem trygera mionowego jest wstępne, bardzo szybkie zidentyfikowanie w lawinie cząstek - mionów o dużym pędzie poprzecznym, a więc takich, które z punktu zderzenia wyleciały z dużą energią, odchylone pod znacznym kątem w stosunku do kierunku wiązki.
 
"W kolejnych cyklach pracy LHC zwiększa energię cząstek, a im jest ona większa, tym więcej cząstek pochodnych powstaje w zderzeniach. Mało tego, wciąż rośnie świetlność akceleratora, czyli wielkość opisująca intensywność zderzeń, a zależąca od liczby krążących w akceleratorze cząstek oraz ich upakowania. W efekcie w jednostce czasu dochodzi teraz do znacznie większej liczby zderzeń. Wszystko to stawia przed układem selekcji mionów coraz to wyższe i wyższe wymagania” - uzasadnia potrzebę modernizacji dr Konecki.
 
Znaczna część obecnego, zmodernizowanego układu trygera mionowego dla eksperymentu CMS została opracowana i zbudowana przez Wydział Fizyki UW, we współpracy z Politechniką Warszawską i Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Świerku, w ramach grantu Narodowego Centrum Nauki. Warszawscy fizycy, elektronicy, inżynierowie, technicy i studenci przygotowali nowe algorytmy selekcji zdarzeń i stworzyli oprogramowanie dla starannie wybranych płyt elektronicznych, które poddano następnie szczegółowym testom. Użycie nowoczesnej elektroniki pozwoliło znacząco zredukować rozmiary urządzenia.
 
Jak informują specjaliści z FUW, miejsce zderzeń wiązek w detektorze CMS jest otoczone kilkoma cylindrycznymi warstwami komór detekcyjnych umieszczonych w polu gigantycznego magnesu nadprzewodzącego o średnicy 7 m i długości ok. 13 m, zapewniającego w okolicy przecięcia wiązek pole magnetyczne o ogromnej indukcji (blisko 4 tesle). Część centralna detektora, żargonowo nazywana beczką, jest zamknięta przez okrągłe, płaskie pokrywy z kolejnymi komorami detekcyjnymi. Łączna długość głównej części detektora wynosi ok. 21 m przy średnicy zewnętrznej ok. 15 m.
 
„Żeby zidentyfikować mion, trzeba wykryć sygnały z wielu komór detekcyjnych. Muszą one nadejść w określonym odstępie czasu od zderzenia i w odpowiedniej sekwencji. Trzeba też pamiętać, że mion jako cząstka naładowana zakrzywia swój tor ruchu w polu magnetycznym. A w detektorze CMS to pole się zmienia: przy osi wiązki jest zorientowane w jedną stronę, dalej od wiązki w drugą. W takim polu mion porusza się wzdłuż toru przypominającego niesymetrycznie rozciągniętą literę S. Aktywowane przez niego komory nie leżą na jednej prostej, a opis zdarzenia jest trudny. Dlatego identyfikacja mionów w trygerze polega na porównaniu ich śladów z wzorcami. Na to wszystko nakładają się jeszcze losowe straty energii, rozpraszanie wielokrotne, szumy. Analiza staje się naprawdę wymagająca” - tłumaczy dr Konecki.
 
W 2012 roku polscy fizycy zwrócili uwagę kierownictwa eksperymentu CMS na złączenia obszaru beczki z pokrywami. Geometria układu detektorów w obrębie samych pokryw (płaskie koła) oraz beczki (powierzchnia boczna walca) jest jednorodna i stosunkowo prosta, lecz nie w miejscu „zszycia”. Na dodatek w beczce i pokrywach zamontowano różne typy detektorów i w zszyciu trzeba brać pod uwagę je wszystkie – a znajduje się tu aż 18 warstw komór detekcyjnych. To właśnie w obszarze zszycia pole magnetyczne zmienia kierunek. Z tych powodów, pod wpływem sugestii polskich fizyków, kierownictwo eksperymentu CMS podjęło decyzję o wydzieleniu obszaru zszycia jako trzeciego, obok beczki i pokryw, odrębnego rejonu do analiz. Nadano mu nazwę Overlap Muon Track Finder (OMTF).
 
Obecna modernizacja trygera wymagała opracowania lepszych i dokładniejszych algorytmów porównywania sygnałów aktywacji komór detekcyjnych z zestawem odpowiednich wzorców. Same wzorce także należało opracować od podstaw, w sposób bardziej uniwersalny i zapewniający możliwość zakończenia analizy w założonym rygorze czasowym.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410657,polscy-naukowcy-zwiekszaja-potencjal-badawczy-lhc.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 10, 2016, 11:48
Chiny rozpoczęły budowę we współpracy  międzynarodowej   jednego z największych i najbardziej czułych detektorów promieniowania kosmicznego.
Obiekt jest zlokalizowany   około 4410 m nad poziomem morza, w  Haizi Mountain w prowincji Syczuan w południowo-zachodnich Chinach. wartość projektu ma wynieść  180 mln dol.
Celem Large High Altitude Air Shower Observatory (LHAASO), którego otwarcie ma nastąpić w 2020,  jest zrozumienie
genezy   promieniowania kosmicznego wysokich energii.

LHAASO aims to detect cosmic rays over a wide range of energies from 1011–1018 eV using a Cherenkov water detector, covering a total area of 80 000 m2, together with 12 wide-field Cherenkov telescopes. These two types of instrument, which are above ground, will spot the Cherenkov radiation emitted when a charged particle travels through a medium faster than light can travel through that medium. LHAASO will also consist of a 1.3 km2 array of 6000 scintillation detectors that will study electrons and photons in the air showers, while an overlapping 1.3 km2 underground array of 1200 underground Cherenkov water tanks will detect muons.

LHAASO is not the only facility in the world trying to study the origin of cosmic rays. The IceCube facility at the South Pole observes high-energy neutrinos, while the Pierre Auger Observatory in Argentina explores cosmic rays with energies above 1018 eV. "LHAASO will play a complementary role with existing detectors to offer a more comprehensive picture of the cosmic-ray sky," says Yifang Wang, head of the Institute of High Energy Physics (IHEP) of the Chinese Academy of Sciences.

http://physicsworld.com/cws/article/news/2016/aug/09/construction-starts-on-huge-chinese-cosmic-ray-observatory
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 11, 2016, 11:23
A jednak w LHC nie zaobserwowano supermasywnej cząstki
11.08.2016

Nie potwierdziły się wyniki z Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC) w CERN, które mogły świadczyć o zaobserwowaniu nowej supermasywnej cząstki o masie około 750 GeV. To, co zarejestrowano, okazało się fluktuacją statystyczną - ogłoszono na konferencji ICHEP 2016 w Chicago.

Pod koniec zeszłego roku wśród fizyków zrobiło się głośno o tym, że być może w eksperymentach przy LHC udało się wpaść na intrygujący trop nieznanej wcześniej cząstki o masie około 750 GeV - gdyby jej istnienie udałoby się potwierdzić, byłaby to najcięższa cząstka - 800 razy masywniejsza niż proton. W dodatku miałby to być bozon, a więc cząstka przenosząca oddziaływania (więcej na temat oczekiwań fizyków w rozmowie z dr. Maciejem Górskim z Narodowego Centrum Badań Jądrowych) (...)

W akceleratorze LHC zderzają się rozpędzone paczki protonów. Wyczulona aparatura rejestruje zdarzenia tych cząstek i sprawdza, co w ich wyniku powstaje. W LHC naukowcy szukali zdarzeń, w wyniku których mogła się pojawić cząstka o dużej masie, która następnie rozpadła się jedynie na dwa fotony o wysokich energiach. Wtedy można stosunkowo łatwo wydedukować, jaką masę miała rozpadająca się cząstka. Masę takich kolejnych "odtworzonych" cząstek nanoszone są na jeden wykres. Jeśli w eksperymencie nie dzieje się nic specjalnie ciekawego, wykres jest gładki (sprawiają to prawa statystyki). Jeśli jednak w zderzeniach powstawały jakieś niezwykłe cząstki, na wykresie pojawia się "garb".
 
I właśnie coś na kształt takiego garbu na wykresie zaczęło się pod koniec ub. roku pojawiać zarówno w eksperymentach ATLAS, jak i CMS przy masie 750 GeV. Naukowcom wydawało się więc, że istnieje nadwyżka w rozkładzie masy dwóch fotonów. Najnowsze wyniki jednak rozwiewają nadzieje naukowców. Okazało się, że "garb" na wykresie jednak zniknął, zagłuszony przez szum tła.
 
Wyniki te zaprezentowano podczas kończącej się środę w Chicago, największej w tym roku, konferencji fizyki cząstek elementarnych ICHEP 2016. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410783,a-jednak-w-lhc-nie-zaobserwowano-supermasywnej-czastki.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 17, 2016, 12:56
Budowany The Square Kilometre Array (SKA)  będzie siecią  radioteleskopów o całkowitej powierzchni jednego kilometra kwadratowego. Będzie działać w zakresie częstotliwości od 70 MHz do 10 GHz i będzie 50 razy bardziej czuła od obecnych radioteleskopów.

http://www.pulskosmosu.pl/2016/08/16/trailer-najwiekszego-radioteleskopu-na-swiecie-square-kilometer-array/
https://www.skatelescope.org/news/discovering-the-unknown-the-new-trailer-introducing-the-ska/
http://www.ska.ac.za/about/faqs/#toggle-id-1
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 19, 2016, 18:18
Polskie firmy zapewnią biohodowle dla przyszłych misji kosmicznych?
WTOREK, 26 LIPCA 2016, 12:03

Jak informuje Polska Agencja Rozwoju Przemysłu polska firma HiProMine zajęła pierwsze miejsce w Polsce i została zakwalifikowana do finału konkursu UberPITCH w Berlinie.  Przedsiębiorstwo specjalizuje się w produkcji żywności z wykorzystaniem owadów. Ta technologia być może znajdzie przyszłe zastosowanie w misjach kosmicznych w ramach bio-hodowli.
 
Polacy stawiają na wykorzystanie owadów do produkcji żywności w kosmosie

HiProMine jest start-upem, który aktualnie pracuje nad rozwojem technologii bioreaktorów do utylizacji odpadów i przekształcaniu ich w pełnowartościową żywność białkową. Główną rolę odgrywają w tym procesie owady, które dzięki polskiej firmie staną się doskonałym materiałem biologicznym do produkcji pełnowartościowej żywności dla przyszłych misji kosmicznych.

Owady są niewyczerpalnym źródłem substancji i wysoko złożonych związków chemicznych które mogą być stosowane również w medycynie, farmacji i przemyśle chemicznym. Firma pracuje nad technologią produkcji paszy z białka owadziego, która może zastąpić np. mączkę rybną oraz oleju owadziego do wykorzystania w sektorze paszowym.

Ponadto start-up prowadzi prace rozwojowe nad nawozem z odchodów owadzich. Ma on pełnić rolę ekologicznej alternatywy dla nawozów sztucznych w trakcie wielomiesięcznych misji eksploracji  głębokiej przestrzeni kosmicznej.

Aktualnie firma rozwija swoje unikatowe technologie w nowo powstałym ośrodku Badawczo-Rozwojowym w Robakowie pod Poznaniem. Hodowla jest prowadzona na 30 rożnych gatunkach owadów na których są prowadzone badania i testy. HiProMine będzie też testować technologię w powstającej pod Tarnowem bazie marsjańskiej M.A.R.S. (Modular Analog Research Station). (...)

Źródło: http://www.space24.pl/418239,polskie-firmy-zapewnia-biohodowle-dla-przyszlych-misji-kosmicznych
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 24, 2016, 16:24
Nie tylko Wielki Zderzacz Hadronów - rzecz o akceleratorach cząstek
24.08.2016

Wielki Zderzacz Hadronów nie jest jedyną wielokilometrową potężną instalacją naukową, która wkopana jest głęboko w ziemię. W Niemczech powstaje właśnie kolejna - European XFEL. W obu naukowcy rozpędzają cząsteczki do prędkości bliskich światła. Jednak ich funkcja znacząco się różni - wyjaśnia z rozmowie z PAP dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) dr hab. inż. Krzysztof Kurek.

Mowa o akceleratorach cząstek, czyli instalacjach eksperymentalno-badawczych wartych miliony euro. Jaka jest ich funkcja? Czy wielomilionowe nakłady rządowe są uzasadnione?
 
Najsłynniejszy stał się Wielki Zderzacz Hadronów (LHC), zbudowany na pograniczu szwajcarsko-francuskim. Akcelerator ten przyspiesza protony do bardzo wysokich energii i zderza je ze sobą.
 
"To tak, jakbyśmy rzucili w siebie z ogromną siłą dwa szwajcarskie zegarki; patrząc na śrubki staramy się wydedukować, w jaki sposób mechanizmy zostały skonstruowane. Tak wyjaśniał idee eksperymentów w akceleratorach wielki amerykański fizyk, laureat nagrody Nobla Richard Feynman. W taki sposób fizycy próbują poznać budowę nukleonów (składników jąder atomowych) i zrozumieć procesy towarzyszące zderzeniom cząstek elementarnych" - opowiada PAP dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ), dr hab. inż. Krzysztof Kurek. (...)

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410917,nie-tylko-wielki-zderzacz-hadronow---rzecz-o-akceleratorach-czastek.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 25, 2016, 11:29
Zaobserwowano cząstkę, która może być pomostem do ciemnej materii
25.08.2016

Nieznana wcześniej cząstka, którą zaobserwowali naukowcy węgierscy, może przenosić oddziaływania między materią widzialną i ciemną materią. Istnienie tej nowej cząstki wymaga jednak potwierdzenia w kolejnych eksperymentach - ocenia zespół fizyków teoretyków, wśród których znalazł się polski naukowiec.

O zaobserwowaniu nowej, całkiem nieznanej cząstki, 34 razy cięższej niż elektron, poinformował na początku roku węgierski zespół, którym kierował Attila Krasznahorkay. Dane z tego eksperymentu wzięli na warsztat badacze pod kierunkiem dr. Jonathana Fenga z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine (UCI) - w tym również Polak, dr Bartosz Fornal.
 
Z analiz przeprowadzonych przez zespół z Kalifornii wynika, że nowa cząstka - tzw. protofobiczny bozon X - być może pośredniczy w piątym, nieznanym wcześniej oddziaływaniu fundamentalnym. Dotychczas znane są cztery oddziaływania fundamentalne: grawitacyjne, elektromagnetyczne, silne oraz słabe. Piąty rodzaj oddziaływania mógłby być tym, co łączy materię widzialną z ciemną materią. A znalezienie takiego łącznika mogłoby być w fizyce przełomem. Na razie bowiem o ciemnej materii wiadomo niewiele, m.in. to że stanowi ona ponad 25 proc. masy wszechświata (podczas gdy materia, z której jesteśmy zbudowani, tylko ok. 5 proc.) i że tworzy ona niewidzialne halo wokół galaktyk. (...)

Dr Fornal przyznaje, że praca Węgrów - chociaż była udostępniona jeszcze przed publikacją - nie od początku była zauważona przez fizyków cząstek i mogłaby przejść bez echa. "Muszę przyznać, że przypadkowo natknąłem się na tę publikację w czasie wyjazdu do Krakowa na święta. Szukałem artykułów na zupełnie inny temat, ale w ręce wpadły mi te badania. To było coś zupełnie nowego. Kiedy więc wróciłem na Uniwersytet Kalifornijski, pokazałem artykuł kolegom z mojego zespołu. I szybko zajęliśmy się tym tematem. To jeden z tych przypadków we współczesnej fizyce cząstek, kiedy to eksperyment dał impuls do rozwoju teorii. Bardzo często bywa odwrotnie" - kończy dr Fornal.
 
Dr Bartosz Fornal studia skończył na Uniwersytecie Jagiellońskim, doktorat zrobił w CalTechu (California Institute of Technology). Na Uniwersytecie Kalifornijskim fizyk odbywa staż podoktorski.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410936,zaobserwowano-czastke-ktora-moze-byc-pomostem-do-ciemnej-materii.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 29, 2016, 11:17
Rekordowe zainteresowanie andyjską siecią radioteleskopów
29 SIERPNIA, 8:25

Naukowcy z całego świata złożyli wnioski na rekordową ilość czasu obserwacyjnego sieci radioteleskopów ALMA, która pracuje w Ameryce Południowej - podaje Europejskie Obserwatorium Południowe.

Astronomowie z ponad 30 krajów złożyli 1571 wniosków o czas obserwacyjny na Atacama Large Millimeter/submillimeter Array (ALMA), wielkiej sieci radioteleskopów pracujących na falach o długości milimetrowej i submilimetrowej. Aplikowano, aż o 18 630 godzin czasu obserwacyjnego. To o połowę więcej, niż w poprzedniej turze naboru projektów obserwacyjnych.

Proces oceny wniosków i wyboru tych, które otrzymają czas obserwacyjny, potrwał pięć miesięcy. Kryteria oceny i selekcji zostały ustalone przez 145 doradców naukowych z ALMA Proposal Review Committee, którzy przez tydzień obradowali w Wiedniu w Austrii. Następnie eksperci przygotowali recenzje każdego z wniosków i na ich podstawie wyłonili najlepsze, biorąc po uwagę m.in. wagę naukową, możliwości techniczne realizacji, szanse na powodzenie projektu.

Ostatecznie przyznano 4 800 godzin czasu obserwacyjnego w okresie od października 2016 r. do września 2017 r. W tym przedziale potrwa czwarty już cykl obserwacyjny ALMA. Anteny będą pracowały w maksymalnym rozstawieniu 12,6 km, umożliwiającym uzyskanie kątowej rozdzielczości 0,029 sekundy łuku. Obserwacje będą prowadzone przez ponad 400 astronomów w ramach 476 projektów badawczych.

ALMA jest największą siecią radioteleskopów na świecie. Jej budowę rozpoczęto w 2003 roku, a inauguracja nastąpiła w 2013 roku. Sieć obejmuje 66 anten o średnicach 12 i 7 metrów. Działa na płaskowyżu Chajnantor w Chile, na wysokości 5058 metrów n.p.m.

Sieć ALMA jest efektem współpracy pomiędzy Europą, Ameryką Północną i Azją Wschodnią. Europa jest reprezentowana przez Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO), do którego należy Polska.

PAP
Źródło: http://www.space24.pl/436624,rekordowe-zainteresowanie-andyjska-siecia-radioteleskopow
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 05, 2016, 22:11
Źródłem węgla potrzebnego do ewolucji biologicznej mógł być obiekt wielkości Merkurego, który 4,4 mld lat temu zderzył się z Ziemią.

In a new study this week in Nature Geoscience, Rice petrologist Rajdeep Dasgupta and colleagues offer a new answer to a long-debated geological question: How did carbon-based life develop on Earth, given that most of the planet's carbon should have either boiled away in the planet's earliest days or become locked in Earth's core?

"The challenge is to explain the origin of the volatile elements like carbon that remain outside the core in the mantle portion of our planet," said Dasgupta, who co-authored the study with lead author and Rice postdoctoral researcher Yuan Li, Rice research scientist Kyusei Tsuno and Woods Hole Oceanographic Institute colleagues Brian Monteleone and Nobumichi Shimizu. (…)

"One popular idea has been that volatile elements like carbon, sulfur, nitrogen and hydrogen were added after Earth's core finished forming," said Li, who is now a staff scientist at Guangzhou Institute of Geochemistry, Chinese Academy of Sciences. "Any of those elements that fell to Earth in meteorites and comets more than about 100 million years after the solar system formed could have avoided the intense heat of the magma ocean that covered Earth up to that point.

"The problem with that idea is that while it can account for the abundance of many of these elements, there are no known meteorites that would produce the ratio of volatile elements in the silicate portion of our planet," Li said. (…)

"One scenario that explains the carbon-to-sulfur ratio and carbon abundance is that an embryonic planet like Mercury, which had already formed a silicon-rich core, collided with and was absorbed by Earth," Dasgupta said. "Because it's a massive body, the dynamics could work in a way that the core of that planet would go directly to the core of our planet, and the carbon-rich mantle would mix with Earth's mantle.

http://phys.org/news/2016-09-earth-carbon-planetary-smashup.html
http://news.astronet.pl/index.php/2016/09/24/wczesna-kolizja-wyjasnieniem-pochodzenia-wegla-na-ziemi/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 14, 2016, 13:48
Naukowcy dzięki detektorom neutrin zamierzają określić w 2025 jakie są zasoby energii wewnątrz Ziemi.


Earth requires fuel to drive plate tectonics, volcanoes and its magnetic field. Like a hybrid car, Earth taps two sources of energy to run its engine: primordial energy from assembling the planet and nuclear energy from the heat produced during natural radioactive decay. Scientists have developed numerous models to predict how much fuel remains inside Earth to drive its engines—and estimates vary widely—but the true amount remains unknown.

In a new paper, a team of geologists and neutrino physicists boldly claims it will be able to determine by 2025 how much nuclear fuel and radioactive power remain in the Earth’s tank. The study, authored by scientists from the University of Maryland, Charles University in Prague and the Chinese Academy of Geological Sciences, was published on September 9, 2016, in the journal Nature Scientific Reports. (...)

“Knowing exactly how much radioactive power there is in the Earth will tell us about Earth’s consumption rate in the past and its future fuel budget,” said McDonough. “By showing how fast the planet has cooled down since its birth, we can estimate how long this fuel will last.”

https://cmns.umd.edu/news-events/features/3620
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 14, 2016, 21:29
New discovery shatters previous beliefs about Earth's origin
September 14, 2016

A new study led by Western University's all-star cosmochemist Audrey Bouvier proves that the Earth and other planetary objects formed in the early years of the Solar System share similar chemical origins – a finding at odds with accepted wisdom held by scientists for decades. (...)

With data uncovered through thermal ionization mass spectrometry, Bouvier and Boyet demonstrated that the Earth and other extraterrestrial objects share the same initial levels of Neodymium-142 (142Nd) – one of seven isotopes found in the chemical element neodymium – which is widely distributed in the Earth's crust and most commonly used for magnets in commercial products like microphones and in-ear headphones.

In 2005, a small variation in 142Nd was detected between chondrites, which are stony meteorites considered essential building blocks of the Earth, and terrestrial rocks. These results were widely interpreted as an early differentiation of the interior of the Earth (including the crust and mantle) and these chondrites within the first 30 million years of its history. (...)

http://phys.org/news/2016-09-discovery-shatters-previous-beliefs-earth.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 17, 2016, 01:29
Wywiad z Jeffem Wiliamsem z 2015

http://www.icr.org/article/above-all-earth/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 21, 2016, 23:31
Satelity NASA pomagają odkrywać starożytne piramidy
DZISIAJ, 21 WRZEŚNIA, 16:48

Krążące kilkaset kilometrów nad Ziemią amerykańskie satelity dokonują obserwacji powierzchni planety w paśmie podczerwieni. Instrumenty rejestrują światło odbijane od powierzchni globu w różnych zakresach widma promieniowania elektromagnetycznego. Otrzymane obrazy są sztucznie wybarwiane, by odpowiednio podkreślić różnice między obserwowanymi zakresami widma.

To wystarczy, by na obrazach dostrzec konkretne, pozornie niewidoczne kształty. Przykładowo, jeżeli pod ziemią znajduje się grobowiec wybudowany z glinianych cegieł, to będzie on w swoim otoczeniu utrzymywał nieco inny poziom wilgoci niż otaczający go piasek. Świadectwem tego będą subtelne różnice w promieniowaniu odbieranym z ziemskiej powierzchni, wykryte przez satelitę.

Wykorzystując powyższą technikę zespół Dr. Sarah Parcak - egiptolog i zdobywczyni nagrody 2016 TED Prize o wartości 1 mln USD w konkursie krótkich, inspirujących prezentacji branżowych - wykrył na terenie pradawnego miasta Tanis potencjalnych 17 nieznanych wcześniej piramid, ruin ponad 3000 siedzib ludzkich i 1000 grobowców, przysypanych ziemią od tysięcy lat. Struktury przypominające piramidy pod względem kształtu, rozmiaru i ustawienia wydają się bardzo podobne do znanych już obiektów w najbliższej okolicy. Wykopaliska, jakie prowadzono do tej pory przy dwóch z 17 budowli wskazują, że wstępne przypuszczenia są najprawdopodobniej prawdziwe. Ostateczne potwierdzenie mają zapewnić dalsze prace archeologiczne na miejscu.

"Mamy bardzo mało czasu, zanim kolejne stanowiska archeologiczne na świecie ulegną zniszczeniu. Musimy zatem naprawdę dobrze zastanawiać się, gdzie warto kopać. Nowe metody pozwalają archeologom oszczędzić wiele trudu. Należy zmapować wszystkie pozostałości naszej historii starożytnej zanim znikną.” - podkreśla Parcak. (...)

Źródło: http://www.space24.pl/453254,satelity-nasa-pomagaja-odkrywac-starozytne-piramidy
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 21, 2016, 23:38
W czwartek początek astronomicznej jesieni
21.09.2016

W czwartek o godzinie 16. 21 Słońce przejdzie przez tzw. punkt Wagi (punkt równonocy jesiennej) i tym samym rozpocznie się astronomiczna jesień. W jesienne noce można będzie podziwiać m.in. roje meteorów i gwiazdozbiory, np. Pegaza, Oriona czy Trójkąt Letni.

Okres od momentu równonocy jesiennej do przesilenia zimowego uznawany jest za astronomiczną jesień. W tym okresie dzień jest krótszy od nocy i z każdym dniem różnica ta zwiększa się na korzyść nocy (Słońce zachodzi coraz wcześniej i wschodzi coraz później).
 
W tym roku Słońce wejdzie w punkt równonocy jesiennej 22 września o godz. 16.21. Formalnie jest to dzień równonocy jesiennej, ale rzeczywiste zrównanie długości dnia i nocy nastąpi dopiero 2,5 dnia później: noc z 24 na 25 września i następujący po niej dzień będą trwały jednakowo długo. (...)

Saturn jest widoczny krótko po zachodzie Słońca, pod koniec października będzie znikał za horyzontem już godzinę po zachodzie naszej dziennej gwiazdy. Znajdujący się obecnie blisko niego Mars będzie z kolei zachodził coraz później, we wspomnianym okresie będą to już 3,5 godziny po zachodzie Słońca. (...)

Spośród rojów meteorów na uwagę zasługują Drakonidy aktywne od 6 do 10 października. Ich radiant znajduje się w gwiazdozbiorze Smoka, stąd nazwa roju (od łacińskiej nazwy konstelacji). Maksimum Drakonidów można spodziewać się w nocy z 8 na 9 października. Aktywny będzie także rój Orionidów, od 2 października do 7 listopada, a jego maksimum nastąpi 21 października – można wtedy oczekiwać 15 meteorów na godzinę. Z kolei w listopadzie (od 10 do 23 listopada) aktywny będzie rój Leonidów, związany z kometą 55P/Tempel-Tuttle. Leonidy są najszybszymi meteorami. Kiedyś zdarzały się bardzo obfite deszcze meteorów z tego roju, np. 1966 roku obfitość roju szacowano na 140 000 zjawisk na godzinę. Dużą aktywność Leonidy miały też w latach 1998-2002 (do 3000 meteorów na godzinę).
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411246,w-czwartek-poczatek-astronomicznej-jesieni.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 25, 2016, 01:23
Żyć i przeżyć na orbicie
Piotr Kościelniak
publikacja: 23.10.2015

Jak wygląda zwykły dzień astronauty, czyli wszystko, co chcieliście wiedzieć o podróżach w kosmos, ale baliście się zapytać. I słusznie się baliście.

A więc chcieliście zostać kosmonautami? Podróżować przez bezkresną pustkę międzygwiezdną, stawiać stopę na odległych globach, pokonywać niebezpieczeństwa, budząc zachwyt i podziw, wreszcie mierzyć się z Nieznanym?
Świetnie. Ale najpierw musicie się zmierzyć z toaletą.

Fizjologia i potrzeby organizmu nie są tematami, które astronauci chętnie podejmują, gdy są proszeni o opisanie życia na orbicie. W końcu znacznie lepiej wypadają historie o spacerach w otwartej przestrzeni niż przyznanie, że na stacji trzeba się obywać bez prysznica, a użycie sedesu wymaga specjalnego przeszkolenia i przypięcia się szelkami do armatury. Albo że do zgolenia zarostu potrzebna jest maszynka i odkurzacz (w tej dziedzinie astronautki mają przewagę nad astronautami).

W mokrych majtkach

O kłopotach tego rodzaju nikt nie myślał – ani nikt nic nie planował – do chwili, gdy pierwsi ludzie rzeczywiście zaczęli latać w kosmos. To, że bohaterowi narodowemu, wybrańcowi ludzkości zamkniętemu w kapsule gotowej do startu, może po prostu zachcieć się siusiu, nie mieściło się w głowie.

Konkretnie nie mieściło się w głowie do czasu, kiedy pierwszy Amerykanin w kosmosie – Alan Shepard – tuż przed startem wypalił przez radio, że musi iść do toalety. 5 maja 1961 roku siedział w kapsule Freedom 7 (misja Mercury-Redstone 3), czekając na zapłon. Miał być drugim człowiekiem w komosie, po Gagarinie, a jego lot zaplanowano na zaledwie 15 minut. Organizm herosa chyba wytrzyma kwadrans, prawda?

Ale odliczanie wstrzymano. Najpierw pojawiły się chmury, przez które nie można było dobrze filmować startu. Później wykryto niewielką usterkę, którą trzeba było usunąć. Alan Shepard musiał czekać na start całe pięć godzin. Jego problem zrobił się palący.

NASA nie była na to przygotowana. O wypuszczeniu Sheparda do toalety oczywiście nie było mowy, a jego piękny srebrny skafander był wypełniony czujnikami medycznymi. Zmoczone przestałyby działać. Ale Shepard robił się niespokojny. Wreszcie kontrolerzy lotu ulegli i przez radio wydali komendę „Rób do skafandra!".

I Shepard zrobił. Doszło do zwarcia. Czujniki monitorujące pracę serca i akcję oddechową przestały działać. Pierwszy Amerykanin poleciał w kosmos szczęśliwy, ale w mokrych majtkach.

Wtedy NASA na poważnie zajęła się „problemami astronautów", jak dyplomatycznie nazwano podobne sytuacje. Po przygodzie Sheparda wprowadziono woreczki na mocz. Działało, dopóki podczas jednej z misji w 1963 roku taki woreczek nie zaczął przeciekać. Kropelki dostały się do pokładowej elektroniki, o mało nie doprowadzając do tragedii – astronauta Gordon Cooper musiał przejść na sterowanie ręczne podczas manewru wejścia w atmosferę. W misjach Gemini astronauci również używali torebek na „małe" i „duże". Nie było to ani łatwe, ani higieniczne, zważywszy że jeden z lotów trwał dwa tygodnie.

W misjach Apollo Neil Armstrong i Buzz Aldrin byli wyposażeni w torebki z klejem pozwalającym przymocować je do skóry. I znów problemem był brak grawitacji – torebki musiały mieć rurkę na palec, żeby dokonać „separacji". Torebki w środku miały płyn biobójczy – żeby kwitnące w cieple bakterie nie wytwarzały gazu, który mógłby doprowadzić do eksplozji... Ponoć te proste czynności zajmowały codziennie ponad 45 minut.

Z „problemem Sheparda" było łatwiej. Astronauci (mężczyźni) podłączali się do węża przez specjalną końcówkę. Na początku mocz wyrzucano bezpośrednio na zewnątrz. Ale astronautów podobno niepokoiła myśl, że gumową rurkę nakładaną na delikatne ciało dzieli od lodowatej próżni tylko jeden zawór.

Obecnie na stacji kosmicznej funkcjonuje toaleta przypominająca z zewnątrz te kempingowe. Małą potrzebę załatwia się przez rurę z końcówką dobieraną indywidualnie dla każdego członka załogi. Kształt umożliwia załatwianie się na stojąco i mężczyznom, i kobietom. (Końcówki są w trzech rozmiarach, wszyscy astronauci zawsze wybierają największy).

Z dużą potrzebą jest więcej zachodu. Astronauci przechodzą na ziemi trening używania toalety – muszą nauczyć się siedzenia w odpowiedniej pozycji, zablokowania stóp i uszczelnienia pośladkami deski. Muszą też umieć „wycelować" w otwór, przez który odchody są zasysane. Trafienie w wentylator kończy się zapchaniem i uszkodzeniem toalety. Nowa, rosyjska (tak, to się zdarzyło) kosztuje 19 mln dolarów. NASA musiała ją kupić i zainstalować w swojej części stacji.

Problemy zaczynają się, gdy dochodzi do awarii. Na rosyjskiej stacji Mir toaleta stanęła, kiedy wysiadł prąd. Załoga musiała przejść na wypróbowane plastikowe torebki z taśmą samoprzylepną, co o mało nie doprowadziło do buntu. Obecnie częściej używa się w takich przypadkach pieluch dla dorosłych. Wszyscy muszą je sobie założyć na czas startu i powrotu, a także podczas spacerów kosmicznych.

Na stacji odchody są pakowane w torebki i wysyłane w pojeździe, który spala się w atmosferze. Kiedyś, za czasów stacji Mir i Skylab, w podobny sposób pozbywano się moczu. Ale Rosjanie zauważyli, że wyrzucane za burtę kropelki uszkodziły panele słoneczne, zmniejszając ich wydajność o 40 proc. Dlatego obecnie na orbitalnej stacji system podtrzymywania życia dokonuje recyklingu wody. Woda z moczu i wilgotnego powietrza jest wychwytywana, oczyszczana i kierowana do ponownego użytku.

Problemy nie ograniczały się zresztą tylko do „numeru jeden i dwa". Właściwie wszystko w warunkach nieważkości odbywa się inaczej – od spania przez ubieranie się i jedzenie po mycie. Wyzwanie jest tym większe, że ludzie pozostają w kosmosie znacznie dłużej niż w czasach pionierskich. To nie kwadrans czy dwa dni, lecz długie tygodnie na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, podczas których trzeba zadbać o higienę i stan zdrowia.

Odkurzacz do golenia

Jesteśmy przyzwyczajeni do 24-godzinnego cyklu dobowego. Taki sam obowiązuje na orbicie. Ale stacja ISS pędzi dookoła Ziemi tak szybko, że podczas jednej doby astronauci mogą podziwiać 15 wschodów Słońca. Nie ułatwia to zasypiania. Podobnie jak ciągły szum pracujących wentylatorów i innych urządzeń na stacji. Jest tak głośny, że niektórzy używają zatyczek do uszu.

Nawet wybór miejsca do spania w warunkach zmniejszonej grawitacji jest istotny. Astronauci przywiązują siebie lub śpiwór do ściany – aby nie unosić się we śnie i nie uderzać w wyposażenie. Załoga zwykle próbuje znaleźć miejsce przy wentylatorze. Dlaczego? Przy ograniczonym ruchu powietrza (i praktycznym braku grawitacji) ciepłe powietrze z nosa i ust nie unosi się. Człowiek spałby otoczony bąblem powietrza z dużą zawartością dwutlenku węgla, a niską tlenu. W rezultacie dochodziłoby do podtrucia – informuje Europejska Agencja Kosmiczna. Wentylator jest niezbędny.

Przymocowanie się do ściany również – ci, którzy spali „luzem", budzili się przyssani do filtrów powietrza.

Śpiących na stacji budzi nie słońce, lecz zaprogramowany budzik. Muszą się umyć i ubrać. W tym też nie ma nic romantycznego. Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej nie ma prysznica. Załoga używa wilgotnych ręczników do obmycia ciała. Amerykanie próbowali w Skylabie 2 stosować tubę z prysznicem – najpierw spryskiwali się wodą, a później odsysali ją odkurzaczem.

Włosy (jeżeli ktoś je ma) można umyć szamponem bez spłukiwania wyciskanym z tuby. Próbowano je myć w torebkach z wodą, ale słabo sprawdzało się to w warunkach nieważkości – krople wody miały irytującą tendencję do rozlatywania się po całym pomieszczeniu. Nie chodzi wcale o higienę – krople wody (i innych płynów) mogą uszkodzić urządzenia elektryczne.

Na tym nie koniec – włosy trzeba spiąć (to dotyczy głównie kobiet w kosmosie). Jeżeli się tego nie zrobi, umyta głowa wygląda jak głowa Meduzy – z kosmykami sterczącymi na wszystkie strony.

Mężczyźni muszą się ogolić – choć podobno robią to tylko wtedy, gdy naprawdę muszą. To jedna z najbardziej pracochłonnych czynności. Stara metoda – na krem i brzytwę – jest najskuteczniejsza. Ostrze można wytrzeć z kremu w ręcznik (jednorazowy), a ręcznik starannie zwinąć, żeby kupki zdartego owłosienia nie latały po stacji. Można też użyć maszynki elektrycznej – ale konieczne jest użycie odkurzacza, który wciągnie wszystkie ścięte włoski.

Ubieranie się także nie jest łatwe – wszystko unosi się bezwładnie. Ubrania są jednorazowe. Na ISS wymienia się je co trzy dni. A ponieważ nie ma pralki, zużyte są po prostu wyrzucane. Podobnie było na promach – bieliznę i skarpetki wymieniano co dwa dni.

Z przemieszczaniem się płynów w ciele astronauci mogą walczyć ćwiczeniami fizycznymi. Codziennie powinni trenować przez co najmniej dwie godziny. To zapobiega zanikowi mięśni i utracie masy kostnej związanej z nieważkością. Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jest stacjonarna bieżnia i rower treningowy. Przed rozpoczęciem ćwiczeń trzeba się do nich przypiąć uprzężą. Same urządzenia do ćwiczeń muszą być wyposażone w system tłumienia wibracji. Podczas treningu wytwarzane są wibracje o częstotliwości 11 Hz, które mogłyby się przenieść na strukturę stacji. Zapobiega temu specjalny postument, na którym stoi „siłownia".

Skrzydełko czy nóżka

Jedzenie to jedna z tych kwestii, o które w ostatnich latach szczególnie zadbano. Sztab naukowców i dietetyków przygotowuje odpowiednie, zrównoważone menu (z niską zawartością soli). W foliowych woreczkach na orbitę lecą zapiekanki z mięsa kraba z szalotkami, ryba w curry, ciasto z morelami, barszcz, jagnięcina i wieprzowina z warzywami, pudding czekoladowy.

Większość tych potraw jest liofilizowana – muszą być pozbawione wody, żeby mniej ważyły. Wysłanie kilogramowego kawałka mięsa kosztowałoby kilka–kilkanaście tysięcy dolarów. Dlatego są specjalnie przygotowane – na orbicie wystarczy dodać do torebek wodę (tę odzyskaną z moczu i z wilgotnego powietrza) i podgrzać przez 20 minut. Zwykle potrawy pozostają w zamknięciu – aby nie zaśmiecić wnętrza. Niektóre dania (np. pizzę) można jednak jeść normalnie. Są też sztućce i talerze – ale namagnesowane, aby przylegały do stołu.

Ponieważ w warunkach nieważkości człowiek zużywa więcej energii, astronauci otrzymują dietę „3 tysiące kalorii" (plus ulubione przekąski). Jadają trzy razy dziennie, a kolejne dania są ułożone w szafkach według kolejności dni – wystarczy wyciągnąć torebkę.

Większość dań jest przyprawiona mocniej niż na Ziemi. Tu też rządzi fizjologia. Ponieważ w warunkach zmniejszonej grawitacji płyny w ciele rozkładają się równomiernie, wędrują „do góry". To jedna z przyczyn, dla których kosmonauci narzekali na „puchnącą głowę". Ten sam mechanizm sprawia, że ludzie na orbicie mają zatkane nosy. W nieważkości słabiej czuć zapachy, co w połączeniu z utratą powonienia sprawia, że lepiej smakuje ostre jedzenie. Sól, pieprz, ketchup i majonez mają na orbicie wzięcie.

Źródło: http://www.rp.pl/Plus-Minus/310239979-Zyc-i-przezyc-na-orbicie.html#ap-6
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 27, 2016, 08:40
Największy radioteleskop uruchomiony

Mierzący 500 metrów średnicy radioteleskop umieszczono w naturalnej niecce otoczonej niesamowitym krajobrazem pełnej zieleni południowej prowincji Guizhou. Budowa radioteleskopu zajęła 5 lat i pochłonęła 180 milionów dolarów, dzięki czemu nowy radioteleskop przewyższa możliwościami dotychczas największy 300-metrowy teleskop znajdujący się w Obserwatorium Arecibo w Portoryko.

Źródło: http://www.pulskosmosu.pl/2016/09/26/chiny-uruchomily-najwiekszy-radioteleskop-na-swiecie/
http://phys.org/news/2016-09-china-world-largest-radio-telescope.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 03, 2016, 11:45
Północne obserwatorium CTA powstanie na Wyspach Kanaryjskich
28.09.2016

Północne obserwatorium Cherenkov Telescope Array (CTA) powstanie na Wyspach Kanaryjskich i będzie służyć astronomom do badania Wszechświata w promieniowaniu gamma. Podpisano już umowę w tej sprawie. Polska jest zaangażowana w projekt CTA.

Umowę z hiszpańskim Instituto de Astrofisica de Canarias o lokalizacji obserwatorium na półkuli północnej podpisało międzynarodowe konsorcjum budujące sieć teleskopów CTA. (...)

Na terenach należących do ESO ma powstać 99 teleskopów Czerenkowa, w tym być może 20 „małych” teleskopów skonstruowanych przez polskich naukowców i inżynierów. Prototyp „polskiego” teleskopu znajduje się w Instytucie Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie. Polskie konsorcjum CTA jest kierowane przez Uniwersytet Jagielloński.
 
Budowa teleskopów CTA ma rozpocząć się w 2017 roku, a pierwsze instrumenty zostaną postawione w obserwatoriach rok później. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411314,polnocne-obserwatorium-cta-powstanie-na-wyspach-kanaryjskich.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 03, 2016, 12:09
200 lat astronomii na Uniwersytecie Warszawskim
30.09.2016

200 lat temu, jeszcze przed oficjalną inauguracją Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego, powstała Katedra Astronomii. Po kilku latach wybudowano w Alejach Ujazdowskich budynek obserwatorium, istniejący do dzisiaj.

Katedra Astronomii powstała w Warszawie 28 września 1816 roku w ramach tworzenia Wydziału Filozoficznego. Było to prawie dwa miesiące przed oficjalną inauguracją Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Kierowanie katedrą powierzono Franciszkowi Armińskiemu (1789-1848), który przez wiele lat był dyrektorem Obserwatorium Astronomicznego.
 
Projekt budynku obserwatorium był zmieniany kilkakrotnie i jest skutkiem prac trzech architektów (Christiana Piotra Aignera, Michała Kado i Hilarego Szpilowskiego) oraz wskazówek Franciszka Armińskiego. Budowa rozpoczęła się w połowie 1820 roku i po pięciu latach została ukończona (w 1825 roku). Budynek istniał w niezmienionym kształcie do 1870 roku, kiedy to rozebrano zachodni pawilon obserwacyjny i w to miejsce zbudowano większą kopułę. Później prawdopodobnie nie dokonywano zmian. W roku 1939 budynek szczęśliwie przetrwał. W roku 1940 Niemcy wywieźli najcenniejsze instrumenty obserwacyjne. W trakcie Powstania Warszawskiego w roku 1944 budynek ostrzelały niemieckie czołgi, a później został podpalony przez oddziały SS. Spłonęło wtedy całe wyposażenie wraz z biblioteką i zbiorami muzealnymi. Gmach odbudowano po wojnie, przywracając mu pierwotny kształt oraz dostosowując wnętrza do współczesnych wymagań.
 
Zabytkowy budynek Obserwatorium Astronomicznego w Ogrodzie Zoobotanicznym przy Alejach Ujazdowskich służy astronomom na Uniwersytecie Warszawskim także obecnie (dodatkowo użytkują go także botanicy z Uniwersytetu Warszawskiego). Aktualnie Obserwatorium Astronomiczne jest instytutem w ramach Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411356,200-lat-astronomii-na-uniwersytecie-warszawskim.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 30, 2016, 18:03
Materiał, który kurczy się od gorąca
30.10.2016

Wytworzony za pomocą drukarki 3D materiał o złożonej strukturze kurczy się wraz ze wzrostem temperatury – informuje pismo „Physical Review Letters”.

Większość materiałów zwiększa swoje wymiary podczas ogrzewania, co w przypadku konstrukcji narażonych na zmiany temperatur powoduje wiele problemów.
 
Jeśli dwa połączone ze sobą materiały rozszerzają się w różnym stopniu, ich ogrzewanie może prowadzić do zniekształceń i pękania. Dzieje się tak w przypadku budynków, mostów, elektroniki i wszelkich obiektów narażonych na znaczne zmiany temperatury. Dlatego uzyskanie materiału kurczącego się przy ogrzewaniu było bardzo pożądane.
 
Quiming Wang z University of Southern California w Los Angeles wraz ze współpracownikami uzyskał taki materiał za pomocą drukarki 3D, tworząc przestrzenną strukturę z dwóch materiałów, które rozszerzają się przy ogrzewaniu. Dzięki temu powstała struktura, która kurczy się pod wpływem ciepła.
 
Trik polega na umieszczeniu wewnątrz luźnej kratownicy materiału, który rozszerza się szybciej, zaś na zewnątrz - materiału rozszerzającego się wolniej. Wzrost temperatury takiego kompozytu sprawia, że wewnętrzny materiał rozszerza się do wewnątrz struktury, pociągają za sobą zewnętrzny. W rezultacie całość się kurczy.
 
Odpowiednio dobierając składowe można uzyskać w ten sposób kompozyty o z góry założonych właściwościach – na przykład plomby dentystyczne o takiej samej rozszerzalności, jak ząb, niepowodujące problemów w zetknięciu z gorącym płynem.
 
Można by również uzyskać odporne na zmiany temperatury układy elektroniczne czy satelity, które nie wibrują pod wpływem słonecznego gorącą.
 
Kolejnym potencjalnym zastosowaniem mogą być podstawki pod panele słoneczne. Pod wpływem promieniowania Słońca nagrzewana przez nie strona kurczyłaby się, odchylając panel ku Słońcu – jak w przypadku słonecznika. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411829,material-ktory-kurczy-sie-od-goraca.html
https://www.newscientist.com/article/2110340-material-that-shrinks-in-heat-can-weather-extreme-temperatures/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 09, 2016, 10:33
Australijski radioteleskop rozpoczyna poszukiwania pozaziemskich cywilizacji
09.11.2016

We wtorek w Australii rozpoczął się nasłuch kosmosu w poszukiwaniu pozaziemskich cywilizacji. Do tego celu zostanie wykorzystany radioteleskop w Obserwatorium Parkes – poinformowała australijska agencja naukowa CSIRO.

64-metrowy australijski radioteleskop w Parkes dołączył do dwóch amerykańskich instrumentów (Green Bank Telescope oraz Automated Planet Finder) w ich zadaniu poszukiwania sygnałów od pozaziemskich cywilizacji.
 
„Te wielkie teleskopy są uszami planety Ziemia i teraz będą nasłuchiwać sygnałów od innych cywilizacji” - powiedział rosyjski miliarder Jurij Milner, fundator projektu Breakthrough Initiatives.
 
Rozpoczęta w 2015 roku inicjatywa Breakthrough Initiatives ma na celu poszukiwania pozaziemskich cywilizacji i jest podzielona na podprojekty: Breakthrough Listen – obserwacje nawet miliarda gwiazd w poszukiwaniu sygnałów radiowych lub laserowych, Breakthrough Message – wysłanie komunikatu z Ziemi do wybranych obiektów, Breakthrough Starshot – wysłanie do najbliższego układu planetarnego sondy kosmicznej, która będzie podróżować z prędkością 20 proc. prędkości światła (wymaga to opracowania w przyszłości odpowiedniej technologii). Pierwszy i trzeci z podprojektów uzyskały finansowanie po 100 milionów dolarów, a w drugim ufundowano nagrody za opracowanie odpowiedniego komunikatu do wysłania w kosmos.
 
Po 14 dniach testów, ogłoszono tzw. pierwsze światło w ramach Breakthrough Listen na radioteleskopie Parkes. Oznacza to, że wszystko działa poprawnie i można prowadzić obserwacje naukowe. Pierwszym obserwowanym obiektem była gwiazda Proxima Centauri, wokół której niedawno odkryto planetę o rozmiarach zbliżonych do Ziemi, krążącą w tzw. strefie życia, czyli obszarze wokół gwiazdy, w którym panują warunki umożliwiające występowanie na powierzchni planety wody w stanie ciekłym. Od Proximy Centauri dzieli nas dystans 4,2 lat świetlnych.
 
Mimo iż szanse, że na tej plancie wykształciło się inteligentne życie są minimalne, trzeba to jednak sprawdzić, skoro mamy tak blisko w kosmicznej skali – uważa dr Andrew Siemion, dyrektor Berkeley SETI Research Center i kierownik projektu naukowego Breakthrough Listen.
 
Naukowcy wskazują, że radioteleskop w Parkes jest świetnie usytuowany do obserwacji fragmentów nieba niedostępnych z północnej półkuli, szczególnie centrum Drogi Mlecznej.
 
Podczas prowadzenia obserwacji kosmosu będą poszukiwane nie tylko potencjalne sygnały od pozaziemskich cywilizacji, ale także sygnały od naturalnych procesów zachodzących we Wszechświecie. Projekt Breakthrough Listen otrzymał 25 proc. czasu obserwacyjnego radioteleskopu na najbliższe pięć lat. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411932,australijski-radioteleskop-rozpoczyna-poszukiwania-pozaziemskich-cywilizacji.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 09, 2016, 13:53
Biblioteka Watykańska przedłużyła współpracę z ESA ws. digitalizacji archiwów
09.11.2016

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) oraz Biblioteka Watykańska podpisały umowę przedłużającą współpracę w zakresie digitalizacji archiwów.

Biblioteka Watykańska od pięciu lat digitalizuje swoje archiwa książek korzystając z plików w formacie FITS. Format ten został opracowany przez NASA i ESA w latach 70. i jest używany w astronomii, np. do zapisu obrazów z kamer CCD. Skrót FITS to w rozwinięcie „flexible image transport system”. Obecnie format ten jest także oficjalnie zaaprobowany przez Międzynarodową Unię Astronomiczną.
 
Biblioteka Watykańska została założona w 1475 roku i jest jedną z najstarszych działających do tej pory bibliotek na świecie. Posiada dziesiątki tysięcy manuskryptów i kodeksów z czasów przed wynalezieniem druku. Niektóre z eksponatów mają nawet 1800 lat. Digitalizacja zasobów ma zwiększyć szanse na przetrwanie ich treści dla przyszłych pokoleń. Ma też ułatwić dostęp do nich naukowcom i innym zainteresowanym osobom.
 
Zarówno ESA, jak i Biblioteka Watykańska, napotykają podobne problemy związane z archiwizacją danych i ich udostępnianiem i mogą skorzystać na wzajemnej wymianie doświadczeń w tej dziedzinie. Zastosowanie formatu FITS ma pozwolić na lepsze zachowanie zgodności cyfrowych kopii z oryginałami. W formacie FITS instrukcja na temat czytania i przetwarzania zapisanych danych znajduje się na początku, przed zapisanymi danymi. W przyszłości komputery zapewne będą inne niż obecnie, ale odpowiednie odtworzenie danych będzie możliwe na podstawie informacji zapisanych w nagłówkach plików w sposób czytelny dla człowieka.
 
Europejska Agencja Kosmiczna planuje używanie formatu FITS do dawnych oraz przyszłych danych satelitarnych. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411930,biblioteka-watykanska-przedluzyla-wspolprace-z-esa-ws-digitalizacji-archiwow.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 10, 2016, 08:29
Amerykański satelita przebudził się po 46 latach
PONIEDZIAŁEK, 07 LISTOPADA 2016, 12:01

Niedawno portal Vintage News poinformował, że amerykański eksperymentalny satelita LES1, z którym utracono kontakt w 1967 roku, ponowie nadaje sygnał radiowy. Amerykańscy eksperci wciąż nie wiedzą jak to jest to możliwe.
 
LES1 (Lincoln Experimental Satellite) to niewielki amerykański wojskowy satelita eksperymentalny – wielkości małego samochodu – opracowany i zbudowany przez Laboratorium im. Abrahama Lincolna przy Massachusetts Institute of Technology (MIT). Służył on do testowania urządzeń i technologii łączności satelitarnej. Był pierwszym z serii ośmiu statków LES wystrzeliwanych w latach 1965-1976.

LES 1 poleciał w kosmos 11 lutego 1965. Pracował w paśmie X (ok. 8 GHz). Pomimo, że nie osiągnął zaplanowanej orbity, pomyślnie przetestował wiele urządzeń i technologii telekomunikacyjnych, w tym m.in. pierwsze satelitarne nadajniki nie wykorzystujące lamp próżniowych.

Z satelitą stracono kontakt w roku 1967. Od tamtej pory uznawany był za zagubionego. I było tak, aż do początku 2013 roku, kiedy zaczął ponownie nadawać sygnał radiowy. Wtedy to radioamator Phil Williams z North Cornwall w Wielkiej Brytanii odebrał na częstotliwości 237 MHz sygnały telemetryczne z satelity LES 1. Informacja o „przebudzeniu się” satelity odbiła się szerokim echem w mediach na całym świecie. Dziennikarze nadali satelicie przydomki „zombi” lub „duch”.

Esksperci nie wiedzą, co spowodowało, że satelita wznowił wysyłanie sygnałów radiowych. Według nich panele słoneczne, które dostarczały energię satelicie, już dawno powinny ulec dezintegracji. Zatem coś innego musiało spowodować ponowną transmisję na paśmie 237 MHz. Ale na pytanie, co to miałoby by być, eksperci nie potrafią odpowiedzieć. Przypuszczają, że być może zniszczenie akumulatorów i uszkodzenie innych podzespołów spowodowało ponowne uruchomienie nadajnika.

Wiadomo, że satelita się obraca, a sygnał z jego nadajnika zanika co 4 sekundy. W tym czasie jego panele słoneczne są zasłonięte są przez silnik. Z tego powodu Phil Williams upiera się, że to właśnie napięcie z baterii słonecznych spowodowało „przebudzenie” satelity.

Niezależnie od tego, jaka w końcu zostanie znaleziona odpowiedź na pytanie „co doprowadziło do przebudzenia satelity LES1”, cała ta historia dowodzi, że urządzenia zbudowane przez człowieka na 12 lat przed startem misji Voyager i na długo przed erą mikroprocesorów, są nadal zdolne do pracy w nieprzyjaznym kosmicznym środowisku.

(PG)
Źródło : http://www.space24.pl/486065,amerykanski-satelita-przebudzil-sie-po-46-latach
https://www.thevintagenews.com/2016/10/31/abandoned-in-space-in-1967-a-us-satellite-has-started-transmitting-again/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Listopad 10, 2016, 11:03
Ciekawa historia, zasługująca na oddzielny wątek  :)
Albo wcześniej sygnału nikt nie odbierał, pomimo, że satelita wciąż nadawał.
Albo ktoś go zreperował. X 37 albo Chińczycy albo ..... zielone ludziki....
 :D
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 16, 2016, 00:23
W Szczecinie zaproponowano budowę obserwatorium astronomicznego
15.11.2016

Pomysł na budowę w Szczecinie obserwatorium astronomicznego i planetarium, mających służyć celom edukacyjnym, zaprezentowano podczas konferencji dla nauczycieli, która odbyła się w Zachodniopomorskim Centrum Doskonalenia Nauczycieli.

Szczeciński Astrolab będzie jednych z projektów, na które mieszkańcy miasta będą mogli głosować za kilka tygodni w ramach Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego 2017.
 
Podczas konferencji „Edukacja astronomiczna dla dzieci i młodzieży”, która odbyła się w Szczecinie w ubiegłym tygodniu, nauczyciele przedstawili prowadzoną przez siebie działalność edukacyjną związaną z astronomią. Wśród prelegentów byli także przedstawiciele Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) oraz Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO), którzy omówili możliwości, jakie oferują te instytucje w kontekście zajęć z młodzieżą szkolną. W szczególności POLSA rozważa ufundowanie teleskopów astronomicznych od 100 do 200 placówkom szkolnym. Z kolei ESO udostępnia nieodpłatnie m.in. różnorodne materiały multimedialne przydatne podczas prowadzenia zajęć szkolnych i kółek zainteresowań.
 
Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii (PTMA) przedstawiło pomysł na budowę edukacyjnego centrum dla mieszkańców miasta. Ośrodek o nazwie Astrolab – Szczecińskie Centrum Edukacji Astronomicznej ma obejmować obserwatorium astronomiczne i planetarium. Ma być wyposażony w kopułę z teleskopem, astrokamerą, zestawem filtrów astrofotograficznych i fotometrycznych oraz w przenośny teleskop oraz teleskop słoneczny. W budynku ma znajdować się także sala komputerowa do prowadzenia zajęć kółek zainteresowań oraz planetarium z widownią na 30-40 osób. Astrolab uzyskałby także dostęp do zdalnie sterowanego teleskopu w Chile lub w Hiszpanii. Działalność placówki skierowana byłaby do dzieci i młodzieży szkolnej, ale korzystać z niej mogliby też wszyscy mieszkańcy, w ramach otwartych obserwacji nieba oraz popołudniowych i wieczornych seansów w planetarium. Ośrodek organizowałby także prelekcje i konferencje związane z tematyką astronomiczną. Szczegóły na temat projektu można znaleźć na stronie internetowej http://astrolab.szczecin.pl.
 
Projekt Astrolab zostanie zrealizowany, jeśli uzyska odpowiednie poparcie w głosowaniu mieszkańców za kilka tygodni. Na wszystkie projekty, które zdobędą największe uznanie szczecinian, miasto przeznaczy łącznie 7 milionów złotych.
 
Warto wspomnieć, iż w październiku ogłoszono wyniki głosowania w budżecie obywatelskim na rok 2017 w innej miejscowości – Giżycku. Tam pomysł budowy obserwatorium astronomicznego uzyskał najwięcej głosów spośród wszystkich propozycji. Szacunkowa wartość giżyckiego projektu budowy miejskiego, szkolnego obserwatorium astronomicznego wynosi 50 tysięcy złotych. Projekt poparło prawie 20 tysięcy osób.
 
W ostatnich latach w kilku miastach w Polsce powstały lub są w trakcie budowy obserwatoria astronomiczne finansowane w ramach budżetów obywatelskich lub z innych środków samorządowych. Przykładami są Radom czy Koszalin.
 
PAP - Nauka w Polsce

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412008,w-szczecinie-zaproponowano-budowe-obserwatorium-astronomicznego.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 04, 2016, 09:33
Uruchomiono nowe obserwatorium astronomiczne w Wielkopolsce
PIĄTEK, 02 GRUDNIA 2016, 9:41

Na terenie Ośrodka Edukacji Przyrodniczej w Chalinie (woj. wielkopolskie) powstało nowoczesne obserwatorium astronomiczne, które będzie sporą atrakcją turystyczną oraz centrum edukacji astronomicznej. Inwestycja kosztowała ok. 280 tys. zł.

Pojezierze Międzychodzko-Sierakowskie i Puszcza Notecka to najlepsze miejsce do oglądania gwiazd w Wielkopolsce. Od roku 2014 istnieje tutaj Ostoja Ciemnego Nieba, której inicjatorem był Pan Tomasz Zaraś z Izdebna.

Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego, do którego należy Ośrodek Edukacji Przyrodniczej w Chalinie, zakończył niedawno inwestycję wartą 280 tys. zł. W ramach realizowanego w OEP w Chalinie projektu na terenie gminy Sieraków zostało wybudowane nowoczesne obserwatorium astronomiczne,które będzie ciekawą atrakcję turystyczną oraz lokalnym centrum edukacji astronomicznej, przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Projekt ten ma w założeniu inwestorów poszerzyć ofertę edukacyjną Ośrodka Edukacji Przyrodniczej w Chalinie oraz przyczynić się do promocji Ostoi Ciemnego Nieba Chalin-Izdebno.

Kluczowym elementem całego obserwatorium jest 14-calowy teleskop w układzie Ritchey-Chretiena, któryzapewni możliwość tworzenia niezwykłych zdjęć astrofotograficznych oraz posłuży do prowadzenia zajęć z astrofografii. W skład wyposażenia obserwatorium weszły także m.in.: teleskop GSO RC 14'' na montażu EQ8; kamera SBIG ST8300; filtry UBVRI, Ha, OIII; focuser; stacja pogodowa; kamera All Sky; CCTV oraz kamera internetowa z rybim okiem oraz zestaw teleskopów, lornetek i okularów do pokazów nieba.

Przetarg na wybudowanie Obserwatorium wygrała firma Krusz-system sp. z o.o. z siedzibą w Sierakowie, która zaproponowała kwotę 280 tys. zł za realizację zamówienia. Wyniki przetargu ogłoszono 6 września br., a termin ukończenia budowy ustalono na 10 grudnia br. Budowę Obserwatorium udało się zakończyć dwa tygodnie przed planowanym terminem.

Wyposażenie Obserwatorium jest kupowane w sklepach ze sprzętem astronomicznym w całej Europie. Nad zakupami od około miesiąca opiekę sprawuje pan Jacek Pala.

Nad projektem od strony naukowej czuwają pracownicy Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza (dalej OA UAM) w Poznaniu: dr Anna Marciniak, dr Wojciech Borczyk oraz dr Krzysztof Kamiński, który m.in. pomaga przy wyborze sprzętu, który zostanie zakupiony oraz przeprowadzi jego kalibrację i testy w najbliższym czasie.

Projekt jest już na finiszu i do końca roku nowe obserwatorium powinno być w pełni sprawne. OA UAM zamierza dalej współpracować z Chalinem. W ramach tej współpracy od czasu do czasu mają się odbywać w OEP w Chalinie zajęcia ze studentami, a być może również praktyki letnie. OA UAM planuje również wykorzystywać Obserwatorium do badań naukowych. Prawdopodobnie będą to zdalne obserwacje przez Internet. Szczegóły współpracy pomiędzy OA UAM i OEP w Chalinie zostaną dopiero ustalone. 

W codziennej działalności Obserwatorium w większym stopniu mają być zaangażowane osoby lokalne, głównie miłośnicy astronomii z pobliskich miejscowości.

(PG)
Źródło: http://www.space24.pl/501999,uruchomiono-nowe-obserwatorium-astronomiczne-w-wielkopolsce
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 05, 2016, 20:56
Polak z NASA: po misji Rosetta przyszedł czas na badania Tytana
05.12.2016

Po zakończeniu misji Rosetta przyszedł czas na badania Tytana. Ten księżyc Saturna to bardzo ciekawe miejsce, na którym mogło rozwinąć się życie - mówi PAP Artur Chmielewski, pracujący w NASA polski inżynier - manager zakończonej już misji Rosetta.

Artur Chmielewski to polski inżynier, pracujący w kalifornijskim ośrodku NASA - Jet Propulsion Laboratory (JPL). W rozmowie z PAP manager zakończonej niedawno misji Rosetta, której zadaniem było wejście na orbitę wokół jądra komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko i osadzenie na jego powierzchni lądownika, opowiada o planowanej przez NASA misji na Tytana, hollywoodzkim "Armagedonie" oraz komiksach swojego taty - słynnego rysownika Papcia Chmiela, czyli Henryka Jerzego Chmielewskiego.
 
PAP: Pana droga do NASA była chyba dość nietypowa, bo wiodła m.in. przez ... fabrykę samochodów Forda.
 
Artur Chmielewski: Gdy miałem 18 lat, ukończyłem Liceum Królowej Jadwigi w Warszawie. W ramach mojego projektu maturalnego zbudowałem laser, którym zainteresował się profesor z Uniwersytetu w Michigan. Dzięki temu udało mi się złożyć wniosek o wizę i paszport. Udało mi się zdobyć obydwa, co w tamtych czasach zdarzało się bardzo rzadko, i wyjechać do USA na studia. O pracy w NASA marzyłem zawsze, więc jak tylko skończyłem studia, to jeździłem na rozmowy o pracę do kalifornijskiego JPL. To laboratorium NASA odpowiada za budowę robotów, które wysyłamy do badania Układu Słonecznego. W JPL bardzo trudno jest jednak dostać pracę, gdy jest się absolwentem tylko czteroletnich studiów.
 
Michigan jest kolebką przemysłu motoryzacyjnego, więc jeszcze podczas studiów pracowałem w wielu miejscach, związanych z tą branżą m.in. u Forda. To okazało się bardzo przydatne, bo gdy przyjechałem do JPL, to akurat nie było ofert dotyczących pracy w przestrzeni kosmicznej. NASA dostała jednak polecenie od rządu, aby zbudować samochód, który miał wykorzystywać technologie kosmiczne. Bardzo im się spodobałem, bo byłem akurat jedyną osobą, która wiedziała co nieco o samochodach.
 
PAP: Już jako doświadczony inżynier JPL był pan managerem słynnej misji Rosetta. Kierował pan zespołem NASA, ale współpracował też z europejskimi naukowcami pracującymi przy Rosetcie dla ESA. Czy praca amerykańskiego i europejskiego zespołu się czymś różniła?
 
A.Ch.: Jako manager zarządzałem całą częścią sponsorowaną przez NASA. W sumie w misji uczestniczyło jednak 12 krajów. Rzeczywiście bardzo dużo nauczyłem się z tego doświadczenia, bo kultura pracy czy zebrań w Europejskiej Agencji Kosmicznej jest zupełnie inna niż w USA. W NASA jesteśmy dla siebie w pracy bardzo brutalni. Zadajemy bardzo ostre pytania, dochodzimy do sedna sprawy, szukamy przyczyn problemów. Dla ESA pracuje wiele krajów, dlatego pracuje się tam bardzo ostrożnie. Patrzy się raczej na najlepszą sytuację, jaka może się zdarzać w misji. W NASA szukamy tej najgorszej i zastanawiamy się, jak z niej wyjść, by być przygotowanym na najbardziej pesymistyczny scenariusz. To trochę inne podejście do pracy. Z tego punktu widzenia bardzo dużo się dzięki tej misji nauczyłem.
 
PAP: Misja Rosetta zakończyła się we wrześniu 2016 roku. Jakie będzie pana następne zadanie w NASA?
 
A.Ch.: Przerzucam się już na następną misję. Jednym z ciekawych miejsc, na które chcemy polecieć, jest księżyc Saturna - Tytan. Jest to bardzo duży księżyc, ma dość dobrą grawitację, gęstą atmosferę i dwa oceany. W oceanie pod powierzchnią znajduje się woda, a w tym na powierzchni - ciekły metan i sporo związków chemicznych, które są potrzebne do powstania życia. Przypuszczamy, że gdyby jakaś asteroida uderzyła w Tytana, woda z tego podziemnego oceanu zaczęłaby się mieszać ze związkami chemicznymi, to mogłoby powstać życie. To życie mogłoby się rozwinąć w tym podpowierzchniowym oceanie, bo jest przykryty pokrywą, która ochroni go przed promieniowaniem kosmicznym. Także jest to prawdopodobne miejsce, w którym mogłoby rozwinąć się życie. Jednym z ważniejszych zadań NASA jest właśnie szukanie życia w kosmosie. Teraz szukamy rozwiązania i projektujemy misję, zastanawiamy się, czy mamy tam spuścić łódź, łódź podwodną, czy coś powinno chodzić po dnie i szukać życia. Jeszcze nie wiemy, w którym kierunku pójdziemy.
 
PAP: NASA jest legendarną instytucją. Co trzeba zrobić, aby zdobyć tam pracę i jakie cechy - poza wiedzą i umiejętnościami - posiadać?
 
A.Ch.: Nasze misje są coraz trudniejsze. Nie wystarczy już polecieć na Merkurego czy wylądować na Księżycu. Chcemy pokonywać coraz większe odległości; robić zdjęcia planet oddalonych od nas lata świetlne. Potrzeba nam więc świeżych pomysłów, nowych rozwiązań. W związku z tym teraz nie tylko zatrudniamy ekspertów z jednej dziedziny, ale lubimy, gdy ktoś studiuje informatykę, a jednocześnie historię; neurobiologię i inżynierię materiałową. Chcąc pracować dla NASA warto mieć różnorodne doświadczenia i zainteresowania.
 
Warto mieć też stalowe nerwy. Lądowanie na Marsie np. sondy z łazikiem Curiosity trwa siedem minut - tyle czasu upływa między momentem wejścia w atmosferę, a lądowaniem. Nazywamy to siedmioma minutami terroru. Jeśli w tych siedmiu minutach spali się jeden opornik, to traci się miliard dolarów i siedem lat życia. Stres jest więc niesamowity. W dodatku sygnał z Marsa dociera do nas po 8-18 minutach, tyle trzeba na niego czekać. Jednak gdy on już przyjdzie i okazuje się, że sonda jest cała, to nawet strzelenie zwycięskiej bramki z karnego w ostatniej minucie Mistrzostw Świata jest nieporównywalne do szczęścia i ulgi, których doznajemy!
 
Niestety ciągle największym ryzykiem lotów kosmicznych jest błąd operatora. Bardzo więc uważamy na to, aby ludzie, którzy dla nas pracują byli zadowoleni, zrelaksowani, nie byli przepracowani i zestresowani. Są nawet takie przepisy, że przed wystrzeleniem rakiety nie można pracować dłużej niż 12 godzin. W USA w ogóle ważna jest atmosfera pracy, dużą wagę przykłada się do dobrej komunikacji między ludźmi. Ludzie, którzy pracują nad jednym projektem, powinni mieć swoje biurka w odległości nie większej niż 15 metrów. Psychologowie stwierdzili, że jeśli ta odległość jest większa, to pracownikom nie chce się wstać z miejsca i porozmawiać. A jeśli nie ma tych osobistych związków między ludźmi, to projekt nigdy nie jest tak dobry, jak mógłby być.
 
PAP: Pracując dla NASA miał pan też do czynienia z Hollywood, np. jako konsultant w filmie "Armagedon". NASA ratuje w nim naszą planetę przed wielką asteroidą, która zmierza ku Ziemi. Jak wspomina pan pracę z filmowcami i rezultat swojej pracy jako konsultanta?
 
A.Ch.: Niestety, nie jestem z tego dumny. Mówiłem filmowcom, że rozwiązanie, które oni zaprojektowali: wstawienie bomby atomowej w asteroidę, to najgorsza rzecz, jaką mogą zrobić. Wtedy mają tysiąc pocisków, które będą spadały na Ziemię jak deszcz. Nie ma wtedy możliwości ucieczki. Proponowałem inne rozwiązania, ale one nie były tak spektakularne i nie wyglądały tak dobrze w filmie. Dlatego niezbyt chętnie oglądam takie produkcje. Nie lubię, gdy Hollywood nagina prawa fizyki, żeby pasowały do scenariusza. W naszym centrum JPL do swoich filmów przygotowywali się też zresztą Jodie Foster do filmu "Kontakt" czy Matt Damon przed "Marsjaninem". Aktorzy często przychodzą na nasze zebrania, żeby nauczyć się "jak wyglądać na naukowca”.
 
PAP: Kiedy pana tata "Papcio Chmiel" narysował trzecią księgę Tytusa, Romka i A'Tomka, której Tytus zostaje kosmonautą, miał pan 11 lat. Czy to jest pana ulubiona księga i czy może zainspirował pan swojego tatę do narysowania kosmicznej przygody Tytusa?
 
A.Ch.: Bardziej prawdopodobne, że w ten sposób ja zainteresowałem się kosmosem. Ale tak prawdę mówiąc moja ulubiona księga Tytusa to każda, która teraz się ukazuje. Tata za każdym razem powtarza, że ta księga będzie jego ostatnią. A jednak, choć ma już 93 lata, to ciągle planuje następne. Najnowsza dotyczy hymnu polskiego, a już jestem ciekaw, co tata wymyśli następnym razem. To znów będzie moja ulubiona książeczka, bo wymyślanie kolejnych przygód Tytusa wydłuża mu życie.
 
Artur Chmielewski był gościem piątej edycji konferencji Science: Polish Perspectives, która odbyła się w Oksfordzie. Serwis PAP - Nauka w Polsce był patronem medialnym spotkania.
 
Rozmawiała Ewelina Krajczyńska (PAP)
 PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412235,polak-z-nasa-po-misji-rosetta-przyszedl-czas-na-badania-tytana.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 07, 2016, 09:53
Naukowcy zbadali odręczne zapiski z księgozbioru Kopernika
07.12.2016

Ponad pół tysiąca odręcznych zapisków wykonanych na marginesach ksiąg przez Mikołaja Kopernika odnaleziono w zbiorach biblioteki seminarium duchownego "Hosianum" w Olsztynie. Zdigitalizowane druki z notatkami wielkiego astronoma będą wkrótce dostępne w sieci.

O tym, że księgi z zapiskami, które według badaczy pozostawił Kopernik, będzie można niedługo oglądać na internetowej stronie Warmińskiej Biblioteki Cyfrowej poinformowano podczas konferencji naukowej zorganizowanej przez Bibliotekę Wyższego Seminarium Duchownego Metropolii Warmińskiej "Hosianum". Podsumowała ona projekt współfinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, samorząd woj. warmińsko-mazurskiego i miasta Olsztyna. Polegał on na konserwacji ksiąg z notatkami Kopernika oraz odczytaniu, przetłumaczeniu i zbadaniu tych zapisków.
 
Jak powiedział dyrektor Warmińskiej Biblioteki Cyfrowej ks. Tomasz Garwoliński, dotychczas zidentyfikowano 523 odręczne zapiski w 10 drukowanych dziełach, które wchodziły w skład dawnego księgozbioru Kopernika.
 
Zapiski astronoma na marginesach ksiąg znajdujących się w zbiorach "Hosianum" odkryła prof. Teresa Borawska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pierwsze wyniki swoich prac opublikowała w 2009 r., ale o odkryciu stało się głośno dopiero cztery lata później. Teraz prowadzono dalsze, interdyscyplinarne prace nad identyfikacją tych zapisków.
 
"Badając sporządzone przez Kopernika notatki znacznie łatwiej możemy podważyć ich autentyczność, niż ją potwierdzić. Toteż nigdy nie będziemy mieli stuprocentowej pewności przez kogo zostały skreślone" - napisała prof. Borawska w wystąpieniu odczytanym podczas konferencji. (...)

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412291,naukowcy-zbadali-odreczne-zapiski-z-ksiegozbioru-kopernika.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 14, 2016, 10:57
Dni stają się dłuższe wolniej niż myślano
10.12.2016

Wbrew wcześniejszym szacunkom doba będzie o minutę dłuższa nie za 2,6 - ale dopiero za 3,3 miliona lat – informuje pismo "Proceedings of the Royal Society A”. W ciągu ostatnich 2700 lat dni wydłużały się średnio o 1,8 milisekundy (tysięcznej części sekundy) co stulecie.

Wcześniejsze badania oparte na obliczeniach dotyczących wpływu sił pływowych wywieranych przez Księżyc na Ziemię wskazywały, że doba wydłuża się szybciej – około 2,3 milisekundy na stulecie. Gdyby naprawdę tak było, dodatkowa minuta pojawiłaby się już za 2,6 miliona lat.
 
"To bardzo powolny proces" – powiedział AFP jeden z głównych autorów badań - Leslie Morrison, emerytowany astronom z Royal Greenwich Observatory w Wielkiej Brytanii. - "Szacunki są przybliżone, ponieważ siły geofizyczne działające podczas obrotu Ziemi nie muszą być stałe w tak długim okresie. Wpływ zdarzeń takich jak zlodowacenia może zakłócać proste ekstrapolacje".
 
Aby obliczyć dokładny czas zaćmień Słońca i Księżyca oglądanych z powierzchni naszej planety, Morrison i jego zespół wykorzystali teorie grawitacyjne dotyczące ruchu Ziemi dookoła Słońca oraz Księżyca dookoła Ziemi.
 
Następnie obliczyli, z jakich punktów na Ziemi zaćmienia byłyby widoczne i porównali wyniki z obserwacjami zaćmień, jakich dokonywali starożytni Babilończycy, Chińczycy, Grecy, Arabowie oraz średniowieczni Europejczycy. Na przykład dane babilońskie odczytane zostały przez ekspertów z tabliczek klinowych przechowywanych w British Museum.
 
Analiza wykazała niezgodności pomiędzy przewidywanym a rzeczywistym miejscem obserwacji zaćmień. Niezgodności te są miarą zmian tempa obrotu Ziemi od roku 720 przed naszą erą, gdy starożytne cywilizacje dokonały pierwszych zapisów danych dotyczących zaćmień.
 
Jak wyjaśniają autorzy, na obrót Ziemi wpływają takie zjawiska, jak spowalniający ją Księżyc, zmiany kształtu związane z topnieniem lodów, oddziaływania elektromagnetyczne pomiędzy płaszczem Ziemi a jej jądrem oraz zmiany średniego poziomu morza.
 
Coraz wolniejszy ruch Ziemi sprawia, że bardzo precyzyjne zegary muszą a być co kilka lat dostrajane, by zachować synchronizację z ruchem obrotowym naszej planety.(PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412340,dni-staja-sie-dluzsze-wolniej-niz-myslano.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 22, 2016, 08:12
Ukazał się „Almanach Astronomiczny na rok 2017”
21.12.2016

Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA) wydało bezpłatną publikację zawierającą dane na temat różnorodnych zjawisk astronomicznych w 2017 roku. Almanach jest dostępny w wersji elektronicznej w portalu Uranii, a także na urządzenia mobilne.

Almanach astronomiczny ma wieloletnią tradycję. Wywodzi się od „Kalendarza astronomicznego” wydawanego w latach 1992-2008 przez Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii (PTMA). Kontynuacją kalendarza był właśnie almanach, ukazujący się od 2008 roku. W roku 2015 wydawcą almanachu zostało Polskie Towarzystwo Astronomiczne, organizacja zrzeszająca zawodowych astronomów.
 
Edycja almanachu na rok 2017 liczy 274 strony zawierające różnego rodzaju tabele, zestawienia, wykresy, mapki i opisy do nich. Zakres zjawisk, dla których zawarto efemerydy jest bardzo szeroki. Publikacja jest przydatna zarówno osobom chcącym przykładowo sprawdzić, o której godzinie wejdzie dana planeta, jak i specjalistom w tej dziedzinie, obserwującym ciała niebieskie przy bardziej naukowym podejściu.
 
"Almanach ma w zamierzeniu obejmować całokształt problematyki obserwacyjnej. Pełni także funkcje kalendarza. Jest przydatnym narzędziem dla wszystkich osób, które ciekawią zjawiska astronomiczne widoczne na niebie. Zarówno te, które można określić jako najbardziej powszechne w naszym codziennym życiu, jak wschody i zachody Słońca, aż po obserwowane przez osoby pasjonujące się poszczególnymi działami astronomii obserwacyjnej, jak np. zakrycia gwiazd przez planetoidy" -tłumaczy dr Tomasz Ściężor z Politechniki Krakowskiej, autor almanachu.
 
W almanachu zawarto m.in. wschody i zachody Słońca na każdy dzień, wschody i zachody oraz fazy Księżyca, wschody i zachody planet, dane dla planet karłowatych i jaśniejszych planetoid, informacje o najjaśniejszych kometach, spis wszystkich znanych rojów meteorów, informacje o zaćmieniach Słońca i Księżyca. Są też wykresy przydatne przy obserwacjach księżyców planet, a także dane dla obserwatorów gwiazd zmiennych, czy momenty zakryć gwiazd przez Księżyc i planetoidy dla 12 miast Polski. Jest też rozdział przydatny przy określaniu zanieczyszczenia świetlnego w naszej okolicy, a nawet atlas Księżyca.
 
„Almanach Astronomiczny na rok 2017” jest dostępny bezpłatnie do pobrania w portalu Uranii (www.urania.edu.pl/almanach) , w wersji jako jeden plik PDF lub podzielony na poszczególne sekcje. Publikacja znajduje się także w zasobach Google Play, co ułatwia korzystanie z niej przez użytkowników urządzeń mobilnych, szczególnie w przypadku smartfonów i tabletów z zainstalowanym systemem operacyjnym Android.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412450,ukazal-sie-almanach-astronomiczny-na-rok-2017.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 25, 2016, 14:32
Astronom: Wenus, Wega i Capella – pierwsze gwiazdki wigilijne
24.12.2016

W tym roku pierwszą gwiazdką wigilijną będzie planeta Wenus, a spośród gwiazd jako pierwsze niedługo po zachodzie słońca widoczne na niebie powinny być Wega oraz Capella - powiedział PAP astronom Tomasz Kisiel, szef Planetarium EC1 w Łodzi.

Zgodnie z polską tradycją kolację wigilijną powinno rozpoczynać się, gdy na niebie pojawi się pierwsza gwiazdka. Symbolizuje ona Gwiazdę Betlejemską, która według Biblii zwiastowała narodziny Jezusa Chrystusa.
 
Jak powiedział PAP astronom Tomasz Kisiel, w tym roku pierwszą gwiazdką nie będzie gwiazda a planeta Wenus, która na zachodnim horyzoncie może być widoczna jeszcze przed zachodem słońca. „Ona świeci w tym momencie tak jasno, że za dnia, wiedząc w które miejsce dokładnie patrzeć, da się ją dostrzec” - zaznaczył. Po zachodzie słońca będzie ona wyraźnie widoczna jako pierwszy obiekt bardzo jasno przebijający z ciemnoniebieskiego nieba.

„Jest to planeta, która co roku wypada w troszkę innym miejscu Układu Słonecznego w związku z czym co roku inaczej jest ustawiona względem Słońca i nie zawsze jest ona pierwszą gwiazdką” - dodał szef Planetarium EC1.
 
Według niego pierwszymi gwiazdami, które pojawią się na wigilijnymi niebie niedługo po zachodzie słońca będą Wega i Capella (Koza); obie mają przybliżoną jasność.
 
„Wega jest to gwiazda jeszcze gwiazdozbioru letniego Lutni, a Capella to najjaśniejsza gwiazda gwiazdozbioru Woźnicy. Jest to gwiazdozbiór nieba zimowego, dlatego te dwie gwiazdy widoczne są niemal po przeciwnych stronach nieba. Obie zauważymy nieco na południe od linii wschód-zachód. Wega będzie widoczna w połowie nieba po stronie zachodniej, natomiast Capella po wschodniej stronie nieba mniej więcej w 1/3 odległości od horyzontu do zenitu” - wyjaśnił astronom.
 
"Wega jest nieco jaśniejszą gwiazdą niż Capella natomiast będzie miała do pokonania jaśniejszą łunę zachodzącego słońca, dlatego na ciemniejszym niebie po wschodniej stronie może się zdarzyć, że Capella będzie widoczna nieco wcześniej, mimo że jest trochę słabszą gwiazdą” - dodał Kisiel.
 
W ocenie astronoma, z Gwiazdą Betlejemska opisaną w Nowym Testamencie jest taki problem, że nikt dobrze nie opisał, jak ona tak naprawdę wyglądała. „W związku z czym posługujemy się w bardzo dużym stopniu domysłami i spekulacjami. Badając te obiekty, które mogą się pojawić i przez jakiś czas być nietypowo widoczne na niebie, możemy zaproponować kilka teorii. Jedna z nich mówi, że mogła to być któraś z jasnych komet. Oprócz komety mogła być to ewentualnie gwiazda supernowa lub gwiazda nowa, która raz na kilkadziesiąt, kilkaset lat pojawia się na ziemskim niebie. Mogła to być też koniunkcja planet” - przyznał.
 
„Historycy przypuszczają, że Trzej Królowie to byli mędrcy z Babilonu, a wiemy, że Babilończycy zajmowali się badaniem nieba dosyć dokładnie i szczegółowo” - podkreślił. Zdaniem astronoma z teorią o komecie jest jeden problem, bowiem komety zazwyczaj przepowiadały nieszczęścia, wojny, katastrofy. „Narodziny Jezusa, syna Boga raczej nie są zdarzeniem tego typu, w związku z czym jest trochę wątpliwe, żeby akurat tak kometa została zinterpretowana” - dodał Kisiel.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412490,astronom-wenus-wega-i-capella--pierwsze-gwiazdki-wigilijne.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 28, 2016, 22:26
NASA’s next stop—Mars or the Moon?

John Grunsfeld and Paul Spudis argue for and against Mars and the Moon.
ERIC BERGER - 12/22/2016, 4:00 PM

HOUSTON—Possessed of slight build and modest height, John Grunsfeld is not an imposing man. But this appearance belies a brilliant mind and a considerable resume. A quarter-century ago, Grunsfeld worked as a physicist at the California Institute of Technology, studying X-ray and gamma ray astronomy, before becoming an astronaut. He flew in space five times and made three trips to the Hubble Space Telescope where he performed eight spacewalks to repair and upgrade the iconic instrument.

In 2012, Grunsfeld assumed responsibility for all of NASA’s science missions. He oversaw the dramatic landing of Curiosity on the surface of Mars, and he was in charge during the exploration of Pluto. He wrangled the James Webb Space Telescope toward the launch pad, and he plotted a pair of ambitious flights to Jupiter’s moon Europa.

On a gray day in early December, I met Grunsfeld—who left NASA earlier this year—at a Starbucks across the street from Johnson Space Center. In the shadow of the buildings where he spent nearly 20 years training to fly in space, we spoke for two hours about all areas of spaceflight, from the intriguing oceans of Europa to human destinations.

Still, the conversation kept circling back to Mars. The Red Planet captivates Grunsfeld, and, from inside NASA, he attempted to steer the massive US spaceflight enterprise toward landing humans there by the 2030s. Although he had some success, Grunsfeld realizes that NASA's fragile, tentative plan for a human mission to Mars may soon unravel.

“I think all anybody has right now is faith that we’ll reach Mars,” Grunsfeld acknowledged. “Right now, it is just a dream.”

A few days later, and a few miles down the perpetually congested NASA Parkway that skirts the southern flank of Johnson Space Center, I met another eminent scientist for lunch. An academic through and through, Paul Spudis lacks the adventurer-astronaut credentials of Grunsfeld, but he has a formidable scientific mind. And Spudis, inspired to specialize in lunar geology while watching the Apollo 15 astronauts explore the lunar surface, is also a formidable advocate for human exploration—of the Moon.

Over a hamburger and dark beer at Boondoggles Pub, Spudis spoke about why he believes humans must return to the Moon before going deeper into the Solar System. As Spudis has outlined in a new book, The Value of the Moon, the Moon is nearby, scientifically interesting, and useful. Moreover, he argues, it is precisely because NASA has chased after ephemeral Mars dreams for the better part of the last half century that humans have remained confined to low-Earth orbit since the end of Apollo.

Both men agree on one point: with NASA’s limited funds, even before possible cuts under a Trump administration, the space agency can’t do both. Sending astronauts to the Moon and establishing a colony would push human exploration of Mars into the second half of this century. Alternatively, making a direct push toward Mars would preclude any meaningful human exploration of the Moon.

A choice must be made. For the last six years, NASA has continued developing a deep space capsule, Orion, as well as begun construction on a large new rocket, the Space Launch System, as the foundation of an exploration program. NASA has promoted a “Journey to Mars,” but in reality the space agency has taken no definitive steps to preclude either a Moon or Mars pathway. That decision will have to be made soon. Within the next four years or so, the space agency must start designing and building specific hardware, for landing and living on either the Moon or Mars.

Which should it be?


The case for Mars


The aerospace community rarely agrees on anything, but pretty much everyone accepts that the next “mountain” for human explorers to climb involves astronauts to the fourth planet in the Solar System. Although it is a poor substitute for Earth—conditions on Mars are less hospitable than at Earth's South Pole during winter—Mars is the closest, best alternative humanity has to our world.

There are essentially three potential rationales for sending humans to Mars now. One is geopolitical. During the Cold War, the United States landed on the Moon to demonstrate technological superiority over the Soviet Union. A Mars landing would send such a statement with regard to Russia or China in the coming decades. However, unlike the 1960s and the race to the Moon, no other country today aspires to land on Mars. In fact, no other agency besides NASA has even successfully landed a rover on Mars.

A second rationale is colonization. Elon Musk and SpaceX espouse this idea, as do many in the “new space” community. Earth, they say, needs a backup plan, and Mars offers the most suitable location in the Solar System for humans to eke out a living. Over time, with its limited atmosphere and water resources, Mars could become marginally habitable. However, NASA has expressed no formal interest in colonization. Any plan NASA supports will bring astronauts home.

Science offers the final reason to go to Mars. This explains why NASA has increasingly talked about “finding life” elsewhere in the Solar System, or on exoplanets, in the next two decades. Robots can do interesting science on Mars, Grunsfeld said, but they cannot replace the field work done by astrobiologists or other specialists working in situ.

“My passionate interest is in where we came from, where we’re going, and are we alone,” Grunsfeld said. “Mars, 3.8 billion years ago, was a happening place. It was in an orbit where it was cold at the mountaintops, with snowy peaks, and river deltas running into large lakes. Mars was habitable at the same time life began on Earth. All the right ingredients were there. As life took hold here, did the same thing happen on Mars? And, if so, have any of those microbes survived today?”

Curiosity’s exploration of Gale Crater during the last four years has raised a number of questions begging for follow-up exploration, Grunsfeld said. For example, while driving over sediments and rocks last summer, the rover measured a huge rise in methane. That could be of geophysical origin or produced by microbes below ground.

Most importantly, advocates say, Mars represents the next big leap for human civilization. If our evolutionary goal over the next 1,000 years is to find another Earth-like world in the neighborhood of Earth’s Solar System and develop the technologies and skills to send humans there, Mars represents the first step toward such a grand journey.

“Technically, if we decided that we, as a nation, wanted to go to Mars, we could go in a decade,” Grunsfeld said. “I also think that we could do a Mars orbit mission well within our current budget. Mostly, it’s not a budget problem. It’s a will problem.”


The case against Mars


Indeed, Mars is a will problem. Because no compelling geopolitical reason exists for NASA to send humans to Mars, it merits limited discussion among the nation's strategic interests. For all of NASA’s talk about a “Journey to Mars” during the last six years, President Obama invested scant political capital into the idea. He was more concerned with Earth science and the development of the commercial space industry. These are laudable goals, but in the big picture of human exploration of deep space, Obama largely punted to Congress.

Members of Congress, in turn, were more interested in programs that provided jobs for the here-and-now. Congress wanted planning rooms and factory floors for the SLS rocket and Orion spacecraft. To pay for these programs, Congress slashed spending on space technology that would have provided the breakthroughs to land humans on Mars.

As for the president-elect? The first time Trump was asked about a journey to Mars, he responded that he was more interested in filling potholes.

In his book, Spudis offers an explanation for the political platitudes toward Mars from Obama and Congress during the last six years: “The dirty little secret is that most politicians love human Mars missions not because they have any desire or interest in doing them, but because it is an excellent and proven way to keep the space community pacified by selecting a goal that is so far into the future that no one will be held accountable for its continuing non-achievement.”

In recent years, some public momentum has built up for humans to Mars, both through NASA’s #JourneyToMars drumbeating and through popular movies like The Martian, National Geographic’s new series Mars, and Elon Musk’s plans to colonize the planet. But this popular sentiment has yet to translate into concrete actions in Washington DC.

Unless the Trump administration makes a strong commitment to Mars exploration, this iteration of sending humans to the Red Planet may well die just like previous attempts during the last 50 years. The #JourneyToMars will be the victim of budgets and a lack of sustained will. Mars is just too far away, too technically challenging, and too expensive for half measures.


The case for the Moon


If Mars is a dream, the Moon is more tangible. Even so, more than 44 years have passed since Eugene Cernan stepped off the surface of the Moon, and no one has returned since. Despite being a resounding success for America, the Apollo program failed to create a lasting, sustained presence in deep space for humanity.

Spudis laments that, because NASA went to the Moon in the 1960s, much of the United States no longer sees it as a “sexy” destination. Indeed, President Obama in 2010 said as much by remarking of the Moon, “We’ve been there before.” The reality is that the Apollo astronauts, with their six, short forays to the Moon, literally only scratched its surface and found a cold, dead world bereft of resources. Since then, however, robotic exploration of the Moon has revealed that Earth’s companion likely harbors large reservoirs of water ice in the permanently shaded craters at its poles.

As a practical destination, the Moon offers several advantages over Mars, Spudis said. It’s only about three days away and accessible via several different orbital approaches. Because of this, lunar missions can be staged and assembled in a variety of orbits, either close to Earth or the Moon, as well as the stable L1 and L2 points in the Earth-Moon system.

Clearly, no life exists on the Moon, and it is not as scientifically rich as another planet. But Spudis says the Moon nevertheless has considerable scientific value. The Moon’s regolith contains a record of Solar System activity during at least the last four billion years, and it has much to tell us about the variability of the Sun during its lifetime. The hard vacuum and extreme thermal environment of the Moon also offer a unique venue for material science experiments.

Finally, and perhaps most importantly, Spudis says, the Moon has utility both as a source of rocket fuel and for geopolitical reasons. The discovery of water ice at its poles offers the potential to create an outpost near one or more of these areas. Because of the Moon’s orbital geometry, the orientation of its spin is nearly perpendicular to the plane of the ecliptic. (By contrast, Earth has an obliquity of 23.4 degrees, resulting in our four seasons.) This means that, at the Moon’s poles, some areas within the craters remain permanently shadowed, whereas, just a few kilometers away, slight rises in the lunar surface receive sunlight 90 percent or more of the time.

For Spudis, this represents a goldmine. He envisions a lunar colony, built in a sunny area near a pole, to provide a near continual source of solar power. From these outposts, battery-operated rovers could wheel into nearby shadowed craters, harvest icy regolith, and return to processors to boil off water for use as rocket fuel, in the form of liquid hydrogen and oxygen.

Much of Spudis’ book and recent technical papers (such as this one) provide details for how such an enterprise might work. He begins with robotic landers to scout and set up a base of operations, followed by human activity. Using Orion, the Space Launch System, and commercially available vehicles, Spudis and Tony Lavoie, a systems engineer, produced a 16-year outline of lunar activities. Their outline includes the first human mission in 12 years, as well as eight subsequent human flights. The total cost? $87.7 billion. At the end of 16 years, their lunar outpost would have the capability to produce 300 metric tons of water per year. That water would be used as fuel for return missions to Earth and, eventually, for human missions to Mars and beyond.

The Moon also has value as a strategic asset. China, in particular, has signaled its intent to send a fleet of robots and, eventually, taikonauts to the lunar surface. Indeed, the Moon increasingly appears to represent the “high ground” in battle for geopolitical supremacy between the United States and China. A Chinese spacecraft returning from the Moon could approach US spy satellites at geostationary orbit without being seen (something similar happened in 2011, with China’s Chang’e 2 mission). Will Americans be content with sending a handful of astronauts to Mars, while China colonizes the Moon over our heads?


The case against the Moon


Is any of this lunar activity practical? In our interview, Grunsfeld expressed skepticism about both the availability of the lunar ice and the ability to harvest it from the permanently shadowed areas. Lunar shadows get down to about 40 Kelvin, or just 40 Celsius degrees above absolute zero.

“Even if there were blocks of ice underneath a thin layer of lunar regolith, how are you going to get at it?” Grunsfeld said. “I’ve heard people say we’re just going to send astronauts down in spacesuits with shovels. Well, it’s so cold there you can’t heat any conceivable spacesuit enough to operate there. Any mistake you make, any power interruption, [astronauts would] freeze solid.”

Spudis replied that he doesn’t anticipate sending humans into these “cold traps,” but rather robots only. The Voyager spacecraft, he noted, is currently operating at a temperature colder than 40 Kelvin. The “cold” problem can be solved by piping heat around the vehicle. Warmth can be moved from areas that need to dissipate heat to where it’s needed to keep the rover operational. “I think that’s a solved problem,” Spudis said. “The coldness is vastly overrated as a hazard.”

Another concern Grunsfeld expressed had to do with processing facilities. Present-day chemical engineering plants that produce liquid oxygen and hydrogen propellant cost millions and millions of dollars to build, and that’s within the Earth’s benign environment. Transporting those facilities to the Moon, operating them in relatively cold temperatures and a hard vacuum, and contending with persistent lunar dust represent a significant engineering challenge.

“I wouldn’t even say the engineering for that is in its infancy,” Grunsfeld said. “And the cost of trying to build that kind of chemical engineering plant in the next 10 or 20 years on the Moon far exceeds the cost of launching propellant off the surface of the Earth by a factor of perhaps 1,000. Now that doesn’t mean we shouldn’t aspire to that, but I think we’re closer to being 1,000 years away from colonies on the Moon than 100 years.”

Spudis disputes this, of course. Assuming the feedstock is icy regolith, he said the collected material could be heated in a relatively simple facility powered by solar energy to produce water vapor. From this, other volatiles such as carbon monoxide and ammonia could be fractionally distilled out. Pure ice might then be stored in large blocks on the surface of the Moon. Over the course of a decade or so, Spudis envisions the emplacement of eight processors. Each processor would weigh about half a ton and would be used to electrolyze the water ice, separate it, and then refrigerate it into rocket propellant. He’s convinced this can be done within his $87 billion budget in less than two decades.


Can we just go somewhere?


John Grunsfeld and Paul Spudis are two very smart people who have spent the majority of their adult lives working in science, spaceflight, and space policy. They’ve looked at the tools available to NASA and its international partners and considered the politics. Yet each came to dramatically different conclusions about the best way forward for NASA and the US human spaceflight enterprise. Each represents a distinct camp within the broader spaceflight community—Mars or the Moon.

This debate has riven the spaceflight enterprise for decades. As a nation, we are barreling toward the time when it should finally be settled. If not, government programs will continue to founder in low-Earth orbit for decades to come.

“The question of Moon or Mars, that is a national decision,” Grunsfeld said. “In a sense, I’m fine with either, but we’ve got to decide. We can’t be wishy-washy and say, well, we want to go to Mars, but then build a lunar architecture, and then we’ll kind of hope that it also works for Mars. That just won’t work.”

After Apollo, NASA eventually settled on the space shuttle, which naturally led into the International Space Station. Shuttle development began around 1970, and the station will fly through at least 2024. The last major spaceflight direction NASA stuck to, then, will have a lifetime of 55 years, and perhaps longer.

The space agency’s next major exploration program could last the better part of half a century, too. So we ought to choose wisely. The Moon is closer and offers potential utility as a refueling station in space. Mars harbors more intrigue in the search for life and represents the Solar System’s best bet for a second home. But we’re going nowhere without a final choice—followed by investment and commitment. Absent this from the Trump administration and Congress, NASA will continue to find itself adrift.

http://arstechnica.com/science/2016/12/time-to-choose-between-the-moon-and-mars-or-nasa-isnt-going-anywhere/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Grudzień 28, 2016, 23:47
Pewnie apogeum kłótni Mars vs Księżyc przypadnie na początku przyszłego roku. Ciekawe, że planetoidy bliskie Ziemi w ogóle nie są tutaj omawiane - chyba jednak to ARM nie ma zbyt wielu fanów. :P
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 31, 2016, 17:41
Trochę kosmicznych i niekosmicznych artykułów z 2016

12 Air & Space Stories From 2016 You Need To Read

Some of our favorite aviation and space stories of the year.


http://www.airspacemag.com/daily-planet/12-air-space-stories-from-2016-need-read-180961382/




Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 15, 2017, 02:07
W Szczecinie może powstać obserwatorium astronomiczne i planetarium
14.01.2017

(http://naukawpolsce.pap.pl/Data/Thumbs/_plugins/information/412713/MzAweDIyNQ,26157833_26157594.jpg)
Wizualizacja budynku planowanego szczecińskiego obserwatorium i planetarium Astrolab. Rys.: Natalia E. Paszkowska / Astrolab

Do 18 stycznia mieszkańcy Szczecina mogą głosować, na co miasto wyda środki z budżetu obywatelskiego na rok 2017. Wśród zgłoszonych projektów jest m.in. budowa Szczecińskiego Centrum Edukacji Astronomicznej Astrolab Szczecin.

Projekt Astrolab, oznaczony na liście budżetu obywatelskiego numerem 102, został zaproponowany przez szczeciński oddział Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii. Na terenie Lasku Arkońskiego miałoby powstać obserwatorium i planetarium dostępne dla mieszkańców. Teren ten jest nieużytkowany, znajduje się w mało zaświetlonej części miasta i jest dobrze skomunikowany z pozostałymi częściami miasta.
 
„Idea Astrolab zakłada budowę obserwatorium wraz z planetarium, salą konferencyjną, dydaktyczną oraz przestrzenią dla wystaw tematycznych. Planujemy także wyposażyć placówkę w dostęp do teleskopów na całym świecie, by możliwe było prowadzenie prawdziwych badań naukowych!” - czytamy w materiałach informacyjnych nt. projektu Astrolab.
 
Według planów w budynku mają się znajdować: sala konferencyjno-dydaktyczna na 30-40 osób, planetarium z widownią na 30-40 osób, obserwatorium astronomiczne z kopułą i teleskopem, przenośny teleskop do nocnych obserwacji, teleskop słoneczny, pracownia komputerowa do prac badawczych i zajęć kółek zainteresowań, przestrzeń wystawiennicza, być może także astro-kafejka przy planetarium. Astrolab ma także korzystać ze zdalnie sterowanego teleskopu pracującego w Chile lub w Hiszpanii.
 
Działalność placówki ma obejmować lekcje astronomii dla dzieci i młodzieży w sali dydaktycznej i w planetarium, biletowane seanse w planetarium w godzinach popołudniowych i wieczornych, kółka zainteresowań, nocne i dzienne obserwacje nieba, badania naukowe, wystawy, konferencje i seminaria związane z astronomią.
 
Witryna projektu Astrolab dostępna jest pod adresem http://www.astrolab.szczecin.pl/, natomiast głosować na ten lub inne projekty można na stronie Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego 2017.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412713,w-szczecinie-moze-powstac-obserwatorium-astronomiczne-i-planetarium.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 15, 2017, 23:52
Renowacja teleskopu, którym odkryto Plutona
15.01.2017

(http://www.urania.edu.pl/pliki/styles/miniatura_wiadomosci/public/field/image/plutotelescope.jpg?itok=IvWYdst7)
Teleskop, którym w 1930 roku odkryto Plutona. Źródło: Obserwatorium Lowella.

Obserwatorium Lowella w USA poinformowało o rozpoczęciu renowacji teleskopu, którym w 1930 roku odkryto Plutona. Prace potrwają rok.

Teleskop pochodzi z końca lat dwudziestych ubiegłego wieku, kiedy to Obserwatorium Lowella prowadziło poszukiwania Planety X. Teleskop ten jest astrografem, co oznacza konstrukcję zaprojektowaną w celu fotografowania obiektów na niebie.
 
W 1930 roku przy jego pomocy Clyde Tombaugh odkrył Plutona, przez długi okres uznawanego za pełnoprawną dziewiątą planetę w Układzie Słonecznym, a od niedawna sklasyfikowanego jako tzw. planeta karłowata. Przez kilkadziesiąt lat astronomowie używali instrumentu także do badań komet, planetoid, pomiarów ruchów własnych gwiazd.
 
Fakt, iż jest to teleskop, którym odkryto Plutona, przyciąga obecnie wielu turystów. W samym roku 2016 obiekt obejrzało 100 tysięcy osób.
 
Prace, które rozpoczęły się 12 stycznia, będą obejmować zarówno odnowienie historycznego teleskopu, jak i kopuły, w której się znajduje. Na czas prac teleskop zostanie wymontowany z kopuły. Renowacja jest konieczna, bowiem część drewnianej kopuły zgniła, a niektóre elementy teleskopu uległy zużyciu lub wymagają wyczyszczenia. Przy okazji w kopule zamontowane zostaną nowe tablice edukacyjne.
 
Koszt renowacji wyniesie 155 tysięcy dolarów. Fundusze zebrano dzięki darowiznom oraz grantowi od Crystal Trust. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412715,renowacja-teleskopu-ktorym-odkryto-plutona.html

(https://lowell.edu/wp-content/uploads/2017/01/PlutoTelescopeDome.jpg)
https://lowell.edu/pluto-telescope-renovation/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 14, 2017, 20:22
18 maja 2017  zostaną uroczyście otwarte dwa bliźniacze radioteleskopy w Onsala Space Observatory w Szwecji.

Bliźniacze urządzenia są częścią międzynarodowej sieci radioteleskopów, które są wykorzystywane do badania czarnych dziur.Każda z anten ma średnicę 13,2 metrów.

(http://www.chalmers.se/SiteCollectionImages/Centrum/Onsala%20rymdobservatorium/750x340/ott_hammargren_0062_72dpi_750x340.jpg)
The Onsala Twin Telescopes will measure the Earth’s movements using distant galaxies. This photo shows the two antennas at with Onsala Space Observatory’s 25-metre telescope, built in 1963, behind them.
Onsala Space Observatory/R. Hammargren

http://selfhelpeducationarena.com/onsala-twin-telescopes-ready-for-the-world/
dublet: https://phys.org/news/2017-02-onsala-twin-telescopes-ready-world.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 15, 2017, 03:46
Międzynarodowa Unia Astronomiczna i Elon Musk przeciwko antyimigracyjnemu dekretowi Trumpa
Paweł Ziemnicki ŚRODA, 01 LUTEGO 2017, 12:23

(http://www.space24.pl/media/cache/big_slide/uploads/images/b30bb0ff873b09d1cf3b991b4a9e209f.jpeg)
Zdjęcie z walnego zgromadzenia IAU w Honolulu. Fot. IAU/F. Char

Międzynarodowa Unia Astronomiczna opublikowała krytyczne i pełne niepokoju stanowisko wobec dekretu prezydenta USA zabraniającego wjazdu do kraju obywatelom siedmiu państw. Zdaniem władz organizacji prawo to odbije się negatywnie na rozwoju nauki oraz uderzy w gospodarkę tak państw przeciw którym dekret jest wymierzony, jak i amerykańską. Swoje zastrzeżenia wyraził głośno także szef SpaceX.

Międzynarodowa Unia Astronomiczna (International Astronomical Union - IAU) zrzesza 79 państw oraz naukowców z kolejnych 19, niebędących krajami członkowskimi. W organizacji dominują astronomowie amerykańscy, których jest aż 2841. Ostatnie walne zgromadzenie IAU odbyło się w 2015 r. w Honolulu na Hawajach. W zebraniu uczestniczyło ponad trzy tysiące astronomów z 74 krajów. Szacuje się, że efekty tego naukowego spotkania przyniosły z czasem korzyści ekonomiczne na poziomie 10-20 mln USD.

Władze IAU wyraziły w oficjalnym piśmie głębokie zaniepokojenie niedawnym dekretem Donalda Trumpa zakazującym wjazdu do Stanów Zjednoczonych obywatelom siedmiu państw: Iranu, Iraku, Syrii, Sudanu, Libii, Jemenu i Somalii. Biorąc pod uwagę populacje tych krajów, zakaz uderzył w ok. 130 mln ludzi. Bezpośrednio ugodził w 47 należących do IAU astronomów, pochodzących z niektórych ww. państw.

Międzynarodowa Unia Astronomiczna obawia się, że wprowadzone przez Trumpa regulacje mogą negatywnie wpłynąć na naukową współpracę w dziedzinie astronomii oraz zmniejszyć możliwość podróżowania zaangażowanych w tę dziedzinę badaczy. Zdaniem oficjeli IAU nowe prawo stoi w sprzeczności z podstawową misją tej organizacji, jaką jest promowanie i strzeżenie nauki astronomii na wszystkich płaszczyznach poprzez współpracę międzynarodową.

IAU ma nadzieję, że jakiekolwiek przyszłe bądź istniejące ograniczenia wolnego przepływu światowych obywateli, uznawane za ważne ze względów bezpieczeństwa, biorą pod uwagę niezbędną mobilność astronomów jak również, przede wszystkim, prawa człowieka. Chcemy kontynuować organizowanie spotkań naukowych w USA oraz w innych częściach świata. Postęp naukowy jest z korzyścią dla całej ludzkości i spotkania celem dzielenia się [wiedzą] powinny być dla naukowców ze wszystkich krajów.
Piero Benvenuti, Sekretarz Generalny IAU

Z opublikowanego oświadczenia wynika, że władze IAU są przeciwne dyskryminacji kogokolwiek ze względu na pochodzenie etniczne, religię, język czy przekonania polityczne, i takiej samej postawy oczekują od amerykańskiej administracji. Unia wzywa władze USA do opracowania nowych procedur związanych z bezpieczeństwem, która uwzględniałyby konieczność podróżowania naukowców, z korzyścią dla Stanów Zjednoczonych i reszty świata. Organizacja wyraża wreszcie nadzieję, że prezydencki dekret nie wywoła reakcji łańcuchowej innych państw. IAU apeluje, by cenić współpracę, tolerancję i pokój.

Do głosów krytyki dołączył także wchodzący w skład rady gospodarczej prezydenta Trumpa Elon Musk. Napisał na Tweeterze, że zamykanie granic USA dla obywateli kilku w przeważającej części muzułmańskich państw nie wydaje się najlepszym sposobem na rozwiązanie problemów kraju. Dodał też, że wielu ludzi objętych zakazem wspiera USA, nie zrobiło nic złego, i nie powinno się ich w taki sposób traktować. Od wykluczającej polityki swojego następcy mocno odciął się także Barack Obama.

Źródło: http://www.space24.pl/538680,miedzynarodowa-unia-astronomiczna-i-elon-musk-przeciwko-antyimigracyjnemu-dekretowi-trumpa

(http://spacenews.com/wp-content/uploads/2017/01/Trump-meets-with-Musk-and-other-business-leaders-2017-01-23-879x485.jpg)
SpaceX CEO Elon Musk, left, attending a Jan. 23 meeting with President Donald Trump, says he is seeking input on ways to amend, but not overturn, an executive order restricting travel by people from several nations. Credit: White House video still
http://spacenews.com/mixed-reactions-in-space-community-to-immigration-executive-order/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 06, 2017, 19:42
NASA udostępniła kody źródłowe części swojego oprogramowania
06.03.2017

Amerykańska agencja kosmiczna NASA wydała nowy katalog oprogramowania dotyczącego różnych technologicznych aplikacji. Daje on bezpłatny dostęp do kodów źródłowych wielu programów komputerowych używanych przez agencję.

Pierwszą edycję katalogu oprogramowania NASA wydała w 2014 roku. Obecnie ukazała się wersja na lata 2017-2018. Katalog jest dostępny w wersji drukowanej i online. Został udostępniony publicznie i można z niego korzystać za darmo i bez opłat licencyjnych.
 
Katalog zawiera wiele narzędzi, których NASA używa w eksploracji kosmosu, przetwarzaniu danych, aeronautyce i innych dziedzinach. Udostępniony został ich kod źródłowy.
 
„Jest to sposób na wspieranie innowacyjności. Dostęp do narzędzi używanych obecnie przez czołową zawodową kadrę w dziedzinie aeronautyki dajemy przedsiębiorcom, małym firmom, uczelniom i przemysłowi. Dostęp do kodów źródłowych może potencjalnie dawać wymierne korzyści podmiotom, które tworzą miejsca pracy i ratują życie” - tłumaczy Steve Jurczyk z NASA Space Technology Mission Directorate (STMD) w Waszyngtonie.
 
Oprogramowanie stanowi istotną część każdej z misji i każdego odkrycia naukowego dokonanego przez amerykańską agencję. Ponad 30 proc. wszystkich innowacji w NASA dotyczy właśnie oprogramowania.
 
Katalog podzielono na 15 kategorii, takich jak systemy biznesowe i zarządzenie projektami, obsługa serwerów danych, materiały i ich obróbka, systemy do testowania, silniki, elektronika i energia elektryczna, telemetria i telekomunikacja, struktury i mechanizmy, nauka o środowisku (na Ziemi, w powietrzu, w kosmosie, na planetach pozasłonecznych), narzędzia do projektowania, załoga i jej życie (sensory biologiczne, żywność, medycyna), systemy autonomiczne (robotyka i automatyka), zarządzanie pojazdami, przetwarzanie danych i obrazów, aeronautyka.
 
Wśród udostępnionego oprogramowania znajdziemy m.in. kody źródłowe do zaawansowanych dronów, cichszych samolotów, modeli klimatycznych dla Ziemi (Earth-GRAM 2016), Wenus, Marsa, Neptuna i Tytana, czy analitycznego oprogramowania CEOS Data Cube Platform version 2 do analizy olbrzymich ilości danych z satelitów.
 
Dla części oprogramowania istnieją restrykcje w dostępie (tylko dla uprawnionych podmiotów lub tylko dla instytucji rządowych USA), ale wiele kodów źródłowych jest dostępnych publicznie i można je pobrać od razu ze strony internetowej. Katalog dostępny jest na stronie https://software.nasa.gov/. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413347,nasa-udostepnila-kody-zrodlowe-czesci-swojego-oprogramowania.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 21, 2017, 09:07
W poniedziałek zaczyna się astronomiczna wiosna
19.03.2017

W poniedziałek, 20 marca, o godzinie 11.29 Słońce przejdzie przez punkt Barana, a tym samym rozpocznie się astronomiczna wiosna. Miłośnicy astronomii będą mogli wiosną podziwiać m.in. dobrze widoczne planety, dwie komety i roje meteorów, np. Lirydy.

Pory roku zawdzięczamy odpowiedniemu nachyleniu osi obrotu naszej planety do płaszczyzny jej ruchu okołosłonecznego (ekliptyki). Oś obrotu tworzy z ekliptyką kąt 66,5 stopnia, dzięki czemu przez pół roku na działanie promieni słonecznych bardziej wystawiona jest półkula północna, a przez drugie pół roku - półkula południowa.
 
Dwa razy w roku Słońce znajduje się w punktach, w których ekliptyka przecina się z równikiem niebieskim (czyli rzutem równika ziemskiego na sferę niebieską). W momentach tych mamy do czynienia ze zrównaniem dnia z nocą i początkiem astronomicznej wiosny lub jesieni.
 
Punkt przecięcia ekliptyki z równikiem, w którym Słońce przechodzi z półkuli południowej na północną, nazywa się punktem Barana. Gdy nasza dzienna gwiazda znajdzie się w tym punkcie, rozpoczyna się astronomiczna wiosna.

Wbrew nazwie obecnie punkt Barana nie znajduje się w gwiazdozbiorze Barana, a w konstelacji Ryb. W gwiazdozbiorze Barana był ponad 2 tysiące lat temu, ale przesuwa się po niebie na skutek precesji osi obrotu Ziemi (pełen obrót trwa niecałe 26 tysięcy lat). Za niecałe 600 lat punkt Barana będzie w gwiazdozbiorze Wodnika, o ile oczywiście wtedy nadal podział nieba na konstelacje będzie taki jak przyjmowany obecnie – aktualnie obowiązujące granice gwiazdozbiorów Międzynarodowa Unia Astronomiczna ustaliła w 1930 r.
 
Faktyczne zrównanie dnia z nocą, czyli równonoc w bardziej potocznym znaczeniu, według obecnie stosowanej metody wyznaczania wschodów i zachodów Słońca względem brzegu tarczy, a nie środka tarczy słonecznej, nastąpi nieco wcześniej, bowiem noc z 17 na 18 marca będzie trwała dokładnie 12 godzin. Poprzedzający ją dzień miał 2 minuty mniej, a kolejny dzień będzie miał 2 minuty więcej od nocy.
 
Wiosną nie zabraknie okazji do oglądania planet. Wenus, królująca w ostatnich tygodniach na wieczornym niebie jako tzw. Gwiazda Wieczorna, niedługo zmieni się w Gwiazdę Poranną i będzie widoczna nad ranem (a przez pewien czas będzie widoczna nawet w obu rolach). Coraz korzystniejsze będą warunki obserwacji Jowisza. Planeta będzie widoczna właściwe przez całą noc, moment jej górowania na niebie w połowie kwietnia przypada koło północy, a w kolejnych tygodniach będzie coraz wcześniejszy. Poprawia się również widoczność Saturna, który od końca kwietnia i maja będzie wschodzić już przed północą. Na przełomie marca i kwietnia warto spróbować krótko po zachodzie Słońca dostrzec Merkurego nad zachodnim horyzontem. Wieczorem po tej samej stronie nieba można będzie oglądać również Marsa. Słabsze planety, widoczne tylko przez lornetkę – Uran i Neptun – będą wschodzić w drugiej połowie nocy.

Na początku kwietnia będzie okazja zobaczyć kometę 41P/Tuttle-Giacobini-Kresák, która powraca w okolice Słońca co 5,42 roku. Najbliżej Słońca znajdzie się 14 kwietnia, a tydzień wcześniej minie Ziemię w odległości 0,15 jednostki astronomicznej. W tym okresie będzie ją można zobaczyć w gwiazdozbiorach Smoka i Małej Niedźwiedzicy, czyli będzie widoczna przez całą noc. Niestety, w tym okresie Księżyc będzie w pełni (11 kwietnia), co utrudnia obserwacje takich obiektów, jak komety. Przewidywana jasność maksymalna komety to 6,7 mag, a zatem do jej obserwacji trzeba użyć lornetki.
 
Z kolei w maju warto śledzić doniesienia o komecie C/2015 ER61 (PanSTARRS). Odkryto ją w 2015 roku i wszystko wskazuje na to, że jej okres obiegu wynosi aż 40 tysięcy lat. Czyli za naszego życia jest to jedyna okazja, aby dostrzec na niebie tę kometę amatorskim sprzętem astronomicznym. 19 kwietnia kometa przeleci najbliżej Ziemi, w odległości 1,178 jednostki astronomicznej, natomiast peryhelium swojej orbity (punkt najbliższy Słońcu) osiągnie w nocy z 9 na 10 maja. Astronomowie szacują, że kometa będzie mieć jasność 7,5 mag, ale optymiści mają nadzieję na zdecydowanie korzystniejsze dla obserwacji 5 mag. W maju i czerwcu kometa będzie przesuwać się po niebie w gwiazdozbiorach od Wodnika, przez Ryby, do Barana. Na początku maja będzie można ją obserwować od godz. 3 do rana, a miesiąc później od około godz. 2 do rana. Do dostrzeżenia komety potrzebna będzie lornetka.
 
Z rojów meteorów warto zwrócić uwagę na Lirydy, które będą aktywne od 16 do 25 kwietnia. Rój ten znany jest od starożytności, a w latach 1803 i 1922 odnotowano w jego przypadku deszcze meteorów: około 1800 na godzinę. Zwykła aktywność roju jest mniejsza i można spodziewać się do 18 meteorów w ciągu godziny. Maksimum przypadnie 22 kwietnia o godz. 14.00, czyli najlepiej wypatrywać Lirydów w nocy: 21/22 kwietnia i 22/23 kwietnia. Rój ten jest związany z długookresową kometą C/1861 G1 (Thatcher) powracającą w okolice Słońca co 415 lat.
 
Innym ciekawym rojem meteorów widocznym wiosną są Eta Akwarydy, aktywne od 18 kwietnia do 28 maja, z maksimum w nocy z 5 na 6 maja. Rój znany jest od półtora tysiąca lat i jest związany z kometą Halleya. Eta Akwarydy są bardzo szybkimi meteorami z długimi śladami. W okresie maksimum można dostrzec nawet 50 zjawisk na godzinę.
 
W trakcie wiosennych miesięcy będzie można podziwiać kilka widowiskowych koniunkcji planet z Księżycem. Warto zwrócić uwagę na koniunkcje z Wenus (27 kwietnia w odległości 1,7 stopnia, 22 maja w odległości nieco ponad 2 stopni) oraz Jowiszem (11 kwietnia w odległości 2,1 stopnia, 8 maja w odległości 2 stopni, 4 czerwca w odległości nieco ponad 2 stopni).
 
Na 28 kwietnia warto przygotować lornetki, bowiem o godz. 20.22 nastąpi zakrycie Aldebarana przez Księżyc. Zjawisko potrwa do godz. 21.04. Księżyc będzie wtedy po zachodniej stronie nieba, nisko nad horyzontem.
 
PAP - Nauka w Polsce, Krzysztof Czart
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413505,w-poniedzialek-zaczyna-sie-astronomiczna-wiosna.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 25, 2017, 19:26
WHY DOESN’T EARTH HAVE RINGS?
22 Mar , 2017 Fraser Cain

http://www.youtube.com/watch?v=qLEH_HbwkO8

Before we really get started on today’s episode, I’d like to share a bunch of really cool pictures created by my friend Kevin Gill. Kevin’s a computer programmer, 3-D animator and works on climate science data for NASA.

And in his spare time, he uses his skills to help him imagine what the Universe could look like. For example, he’s mapped out what a future terraformed Mars (https://www.flickr.com/photos/kevinmgill/sets/72157651708639278) might look like based on elevation maps, or rendered moons disturbing Saturn’s rings (https://www.flickr.com/photos/kevinmgill/sets/72157672828414016) with their gravity.

(http://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2017/03/23712572304_53b9a85934_o-768x321.jpg)
Earth’s Rings over San Bernadino. Credit: Kevin Gill (CC BY-SA 2.0)

But one of my favorite sets of images that Kevin did were these. What would it look like if Earth had rings? Kevin and his wife went to a few cool locations, took some landscape pictures, and then Kevin did the calculations for what it would look like if Earth had a set of rings like Saturn.

And let me tell you, Earth would be so much better. At least you’d think so, but actually, it might also suck.

Last time I checked, we don’t have rings like this. In fact, we don’t have any rings at all.

Why not? Considering the fact that Saturn, Jupiter, Uranus and Neptune all have rings, don’t we deserve at least something?

Did we ever have rings in the past, or will we in the future? What’s it going to take for us to join the ring club? Short answer, an apocalypse.

Before we get into the inevitable discussion of death and devastation, let’s talk a bit about rings.

(http://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2016/11/saturn_fring_bright-768x432.jpg)
A lovely view of Saturn and its rings as seen by the Cassini spacecraft on Aug. 12, 2009. Credit: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute.

Saturn is the big showboat, with its fancy rings. They’re made of water ice, with chunks as big as a mountain, or as small as a piece of sand. Astronomers have been arguing about where they came from and how old they are, but the current consensus – sort of – is that the rings are almost as ancient as Saturn itself: billions of years old. And yet, some process is weathering the rings, grinding the particles so they appear much younger.

(http://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2008/05/jupiter_rings.jpg)
Jupiter’s rings. Image Credit: University of Maryland

Jupiter’s rings are much fainter, and we didn’t even know about them until 1979, when the Voyager spacecraft made their flybys. The rings seem to be created by dust blown off into space by impacts on the planet’s moons.

Hey, we’ve got a moon, that’s a sign.

(http://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2012/04/Uranus_aurora.jpg)
Uranus imaged by Voyager 2 in 1986. Credit: NASA

The rings around Uranus are bigger and more complex than Jupiter’s rings, but not as substantial as Saturn’s. They’re much younger, perhaps only 600 million years old, and appear to have been caused by two moons crashing into each other, long ago.

Again, another sign. We still have the potential for stuff to crash around us.

(http://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2013/10/Neptune_Ring_Arcs_v3-580x362.jpg)
The labeled ring arcs of Neptune as seen in newly processed data. The image spans 26 exposures combined into a equivalent 95 minute exposure, and the ring trace and an image of the occulted planet Neptune is added for reference. Credit: M. Showalter/SETI Institute

The rings around Neptune are far dustier than any of the other ring systems, and much younger than the Solar System. And like the rings around Uranus, they were probably formed when two or more of its moons collided together.

Now what about our own prospects for rings?

The problem with icy rings is that the Earth orbits too closely to the Sun. There’s a specific point in the Solar System known as the “frost line” or “snow line”. This is the point in the Solar System where deposits of ice could have survived for long periods of time. Any closer and the radiation from the Sun sublimates the ice away.

This point is actually located about 5 astronomical units away from the Sun, in the asteroid belt. Mars is much closer, so it’s very dry, while Jupiter is beyond the frost line, and its moons have plenty of water ice.

The Earth is a mere 1 AU from the Sun. That’s the very definition of an astronomical unit, which means it’s well within the frost line. The Earth itself can maintain water because the planet’s magnetosphere acts like a shield against the solar wind. But the Moon is bone dry (except for the permanently shadowed craters at its poles).

And if there was an icy ring system around the Earth, the solar wind would have blasted it away long ago.

Instead, let’s look at another kind of ring we can have. One made of rock and dust, containing death and sorrow, from a pulverized asteroid or moon. In fact, billions of years ago, we definitely had a ring when a Mars-sized planet crashed into the Earth and spewed out a massive ring of debris. This debris collected together into the Moon we know today. That impact turned the Earth’s surface inside out. It was all volcanoes, everywhere, all the time.

(http://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2017/03/23667749481_25ebf87a65_o-768x432.jpg)
Credit: Kevin Gill (CC BY-SA 2.0)

It’s also possible we had a second moon in the ancient past, which collided with our current Moon. That would have generated an all new ring of material for millions of years until it was recaptured by the Moon, kicked out of orbit, or fell down onto the Earth.

It’s that “fell down onto Earth” part that’s apocalyptic. As mountains of ring material entered the Earth’s atmosphere, it would increase the temperature, baking and boiling away any life that couldn’t burrow deep underground.

It’s kind of like the book Seveneves, which you should totally read if you haven’t already. It talks about what we would see if the Moon broke apart into a ring, and the terrible terrible thing that happens next.

(http://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2017/03/24325035755_06bfa8122e_o-768x445.jpg)
Earth’s Rings from New Hampshire. Credit: Kevin Gill (CC BY-SA 2.0)

If Earth did get a set of rings, they’d be pretty, but they’d also be a huge pain for astronomers. As you saw in Kevin’s original pictures, the rings take up a huge chunk of the sky for most observers. The farther north or south you go, the more dramatically the rings will ruin your view. Only if you were right at the equator, you’d have a thin line, which would be borderline acceptable.

Furthermore, the rings themselves would be incredibly reflective, and completely ruin the whole concept of dark skies. You know how the Moon sucks for astronomy? Rings would be way way worse.

Finally, rings would interfere with our ability to launch spacecraft and maintain satellites. It depends on how far they extend, but we wouldn’t be able to have any satellites in that region or cross the ring plane. Oh, and that fiery death apocalypse I mentioned earlier.

We know that the Moon is drifting away from the Earth right now thanks to the conservation of angular momentum. But in the distant future, billions of years from now, there might be a scenario that turns everything around.

(http://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2017/03/Sun-Red-Giant-Habitable-Zone-1.jpg)
The Sun’s habitable zone in its red giant phase. Credit: NASA/Goddard Space Flight Center Conceptual Image Lab

As you know, when it runs out of fuel in its core, the Sun is going to bloat up as a red giant, consuming Mercury and Venus. Scientists are on the fence about Earth. Some think that Earth will be fine. The Sun will blast off its outer layers, but not actually envelop Earth. Others think that at the Sun’s largest point, we’ll be orbiting within the outer atmosphere of the Sun. Ouch, that’s hot.

The orbiting Moon will experience drag as it goes around the Earth, slowing down its orbital velocity, and causing it to spiral inward. Once it reaches the Roche Limit of the Earth, about 9,500 km, our planet’s gravity will tear the Moon apart into a ring. The chunks in the ring will also experience drag in the solar atmosphere and continue to spiral inward until they crash into the planet.

(http://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2017/03/Universe-Sandbox%C2%B2-Roche-and-explosion-fragmentation-Alpha-19-768x432.jpg)
The Moon tearing apart to become a ring around Earth. Credit: Universe Sandbox ²

That would be considered a very bad day, if it wasn’t for the fact that we were already living inside the atmosphere of the Sun. No amount of terraforming will fix that.

Sadly, the Earth doesn’t have rings like Saturn, and it probably never did. It might have had rings of rock and dust for periods, but they weren’t that majestic to look at. In fact, seeing rings around the planet would mean we’d lost a moon, and our planet was about go through a period of bombardment. I’ll pass.

http://www.universetoday.com/134604/doesnt-earth-rings/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 26, 2017, 16:30
Wydział Geologii UW wykona pomiary pod teleskopy w Chile
25.03.2017

Wydział Geologii Uniwersytetu Warszawskiego wygrał przetarg o wartości ok. 500 tys. euro na badania geologiczno-inżynierskie i geotechniczne pod projektowane teleskopy Czerenkowa w północnym Chile.

O sukcesie wydziału poinformował UW w przesłanym PAP komunikacie. Prace terenowe rozpoczynają się 22 marca br. i potrwają pięć tygodni. Po zakończeniu badań terenowych, następnym etapem będą badania laboratoryjne przeprowadzone w laboratoriach Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego, które potrwają kolejnych kilka tygodni.
 
Obserwatorium Paranal - gdzie mają być wykonywane badania - jest położone w rejonie Antofagasty, na wysokości ponad 2600 m n.p.m. Jest jednym z trzech obserwatoriów należących do ESO, a w jego skład wchodzi kilka teleskopów, m.in. Very Large Telescope oraz budowany właśnie ETL - Ekstremalnie Wielki Teleskop.
 
Celem badań jest określenie warunków umiejscowienia sieci teleskopów Czerenkowa stanowiących największą sieci teleskopów gamma na świecie (Cherenkov Telescope Array – CTA).
 
„Projektowany system teleskopów Czerenkowa ma być największym i najbardziej czułym obserwatorium w zakresie rejestrowania promieni gamma wysokich energii. W połączeniu z 20 takimi teleskopami na półkuli północnej system pozwoli na pokrycie i analizę całego nieba. W przedsięwzięciu uczestniczy ponad tysiąc naukowców i inżynierów ze 170 instytucji w 31 krajach” – mówi dziekan Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Ewa Krogulec.
 
Budowa sieci teleskopów Czerenkowa to projekt Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO). Z systemu będą korzystać m.in. naukowcy z państw należących do ESO, w tym badacze z Polski.
 
„Po przeanalizowaniu zakresu prac i badań geologiczno-inżynierskich i geotechnicznych opisanych w specyfikacji, które przewidziane były do wykonania w przypadku realizacji tej inwestycji, stwierdziliśmy, że jesteśmy w stanie przeprowadzić takie badania. Jesteśmy dumni, iż poziom zaawansowania technologicznego wydziału wraz z wiedzą uniwersyteckich naukowców pozwolił nam zdystansować konkurencję na rynku globalnym” – mówi Ewa Krogulec.
 
Geolodzy z UW będą musieli określić warunki posadowienia sieci teleskopów Czerenkowa. Mają wykonać kartowanie geologiczne, wiercenia rdzeniowane pod obiektami, prace geofizyczne (sejsmiczne, elektrooporowe, georadarowe), sondowania SPT/DPH, próbne obciążenia płytą PLT (określenie parametrów geologiczno-inżynierskich). Pobrane w trakcie wierceń próbki zostaną przesłane do Polski i przebadane w laboratoriach Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego.
 
Realizacja projektu potrwa do 17 sierpnia br. Informacje o projektach realizowanych w ramach procedury przetargu są także dostępne na stronie wydziału: www.geo.uw.edu.pl.

(PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413593,wydzial-geologii-uw-wykona-pomiary-pod-teleskopy-w-chile.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 01, 2017, 22:01
Zakrycie gwiazdy Aldebaran przez Księżyc
28.04.2017

Jeśli tylko warunki pogodowe dopiszą, to w piątek wieczorem będzie można na niebie zobaczyć ciekawe zjawisko astronomiczne: Księżyc zakryje Aldebarana – jedną z jaśniejszych gwiazd. Towarzyszyć będzie im w niedalekiej odległości planeta Mars.

Księżyc nieustannie przesuwa się po niebie, przemieszczając się wśród gwiazd mniej więcej o wielkość swojej tarczy w ciągu godziny. Na dodatek tarcza Księżyca jest spora, nic więc dziwnego, że nasz naturalny satelita często zasłania różne gwiazdy. Jednak zakrycia naprawdę jasnych gwiazd są względnie rzadkie, a bardzo widowiskowe.
 
W piątkowy wieczór, krótko po zachodzie Słońca, Księżyc będzie widoczny nisko nad zachodnim horyzontem. Tuż nad jego sierpem będziemy mogli dostrzec gwiazdę Aldebaran. O godzinie 20.22 Księżyc zakryje tę gwiazdę swoim nieoświetlonym brzegiem i zniknie ona z naszego widoku na około 40 minut, ponownie pojawiając się o godz. 21.04. Podane momenty czasu dotyczą Warszawy, w innych miejscach w Polsce mogą być różnice na poziomie kilku minut.
 
Zjawisko można dostrzec gołym okiem, ale ponieważ o tej porze niebo jest jeszcze dość jasne, dlatego najlepiej do obserwacji użyć lornetki albo ewentualnie teleskopu. Najciekawszy jest sam moment zakrycia, gdy gwiazda nagle znika. W tym dniu jasny będzie wąski sierp Księżyca, a zniknięcie nastąpi w pewnej odległości od niego, więc w przypadku gdy nie będziemy widzieć nikłej poświaty na ciemnej części Księżyca (tzw. światło popielate), to może nam się wydawać, że Aldebaran zniknął bez przyczyny.
 
Dodatkową atrakcją na niebie dla pary Księżyc-Aldebaran będzie Mars, widoczny 8 stopni na prawo od Księżyca (średnica tarczy Księżyca to mniej więcej pół stopnia). Taka konfiguracja może być dla osób nie obeznanych z obiektami astronomicznymi ułatwieniem w zidentyfikowaniu Marsa na niebie. Jasność Aldebarana wynosi 0,8 magnitudo, natomiast Mars świeci obecnie słabiej (1,6 magnitudo).
 
Wieczorem warto też spojrzeć na Jowisza. W jego przypadku nie powinniśmy mieć problemu ze zidentyfikowaniem obiektu, bowiem po Księżycu będzie to tego wieczoru najjaśniejszy obiekt na niebie, świecący blaskiem minus 2,4 magnitudo. Posiadacze nawet małych teleskopów oprócz samej planety dostrzegą także jej największe księżyce. Jowisz będzie widoczny po południowo-wschodniej stronie nieba.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413978,zakrycie-gwiazdy-aldebaran-przez-ksiezyc.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 02, 2017, 20:51
Rozstanie z satelitą GPS po ćwierć wieku czynnej służby
CZWARTEK, 27 KWIETNIA 2017, 15:21 Paweł Ziemnicki

Satelita SVN 27 został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną w 1992 r. Od tego czasu działał, bez większych problemów technicznych, jako składnik amerykańskiego systemu globalnego pozycjonowania GPS. W drugiej połowie kwietnia br. przeprowadzono jego pasywację i skierowano maszynę na bezpieczną orbitę, gdzie nie będzie zagrażał innym satelitom GNSS.

Operatorem konstelacji satelitów GPS na rzecz sił powietrznych USA jest 2nd Space Operations Squadron (2 SOPS) z siedzibą w bazie Schriever. Personel 2 SOPS zdecydował się zakończyć w kwietniu br. działanie satelity nawigacyjnego SVN 27.

SVN 27 trafił na orbitę w 1992 r. Przez 25 lat funkcjonował bez poważniejszych awarii, ponad trzykrotnie przekraczając szacowany pierwotnie na siedem i pół roku okres swojej misji. Ostatnią komendę wysłano do niego 18 kwietnia. Od tego momentu z urządzeniem nie ma łączności i ma ono status kosmicznego śmiecia.

M. in. ze względu na niewielki zapas paliwa na pokładzie, nie było możliwości sprowadzenia SVN 27 ze średniej orbity okołoziemskiej, by spłonął w atmosferze planety. W tej sytuacji „martwego” satelitę umieszczono na orbicie cmentarnej, ok. 1000 km wyżej niż krążą czynne satelity GPS, by zapobiec zniszczeniu aktywnego urządzenia przez wrak SVN 27. Przed ostatecznym pożegnaniem zbiorniki satelity opróżniono z resztek zbędnego paliwa oraz zabezpieczono akumulatory tak, by nie było w nich ładunku. Lot nieużywanego satelity stabilizowany jest przez nadanie mu zawczasu odpowiedniej rotacji.

SVN 27 nie spełniał części współczesnych wymagań dla satelitów systemu GPS. Trzeba było się go pozbyć, żeby zrobić miejsce w konstelacji dla nowocześniejszego urządzenia. Personel 2 SOPS szczególnie docenił fakt, że przed ostatecznym pozbyciem się przestarzałego satelity, kontrolerzy lotu mogli wykorzystać go do przećwiczenia niektórych czynności kluczowych w swojej pracy.

http://www.space24.pl/586894,rozstanie-z-satelita-gps-po-cwierc-wieku-czynnej-sluzby
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: adam.nielek w Maj 14, 2017, 14:13
https://misjamars.wordpress.com/2017/05/14/podroz-kosmiczna-w-stanie-hibernacji-sci-fi-czy-realna-perspektywa/

Popełniłem dzisiaj taki wpis na otwartym blogu. Wydaje mi się, że ro dobre miejsce, żeby go podlinkować. ;-) Na końcu artykułu jest link pod którym można znaleźć dużo więcej informacji na temat hibernacji i projektu podróży kosmicznej wykorzystującej ten fenomen. Widać, że NASA na serio bierze pod uwagę takie rozwiązanie.
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Maj 14, 2017, 15:57
Interesujące - ciekawe opracowanie! :)
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: JSz w Maj 14, 2017, 17:43
W ogóle blog jest bardzo interesujący. Szkoda tylko, że tak rzadko aktualizowany, choć ostatnio wyraźnie odżył. Wiąże się z tym zapewne znany nam problem udźwignięcia w pojedynkę takiego przedsięwzięcia przez dłuższy czas. W każdym razie masz do tego zacięcie, Adamie!
Tytuł: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: adam.nielek w Maj 14, 2017, 17:53
Interesujące - ciekawe opracowanie! :)
W ogóle blog jest bardzo interesujący. Szkoda tylko, że tak rzadko aktualizowany, choć ostatnio wyraźnie odżył. Wiąże się z tym zapewne znany nam problem udźwignięcia w pojedynkę takiego przedsięwzięcia przez dłuższy czas. W każdym razie masz do tego zacięcie, Adamie!

<kciuk> dzięki mistrzu !!
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: adam.nielek w Maj 14, 2017, 18:24
Dotrzymać kroku teamowi MSL to nie lada wyzwanie, dlatego przestałem pisać o każdym kamieniu pod który łazik zajrzał ^^,
Mam natomiast takie postanowienie którego się mocno trzymam, żeby pisać o wszystkim co uważam za interesujące.
Dzięki za ciepłe słowa, zawsze raźniej się robi jak ktoś docenia twoją pracę :-) Przekazałem, w redakcji też się ucieszyli i pozdrawiają mocno
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Maj 14, 2017, 19:14
https://misjamars.wordpress.com/2017/05/14/podroz-kosmiczna-w-stanie-hibernacji-sci-fi-czy-realna-perspektywa/

Popełniłem dzisiaj taki wpis na otwartym blogu. Wydaje mi się, że ro dobre miejsce, żeby go podlinkować. ;-) Na końcu artykułu jest link pod którym można znaleźć dużo więcej informacji na temat hibernacji i projektu podróży kosmicznej wykorzystującej ten fenomen. Widać, że NASA na serio bierze pod uwagę takie rozwiązanie.
          ... tak moze w nawiazaniu, chinczycy proboja znalezc alternatywne rozwiazanie. Zamkniety ekosystem, wlasnie
zaczela praca kolejna zaloga - misja potrwa 200 dni. Zakladaja, ze uda sie oszzcedzic w ten sposob 50% zywnosci,
http://www.scmp.com/news/china/article/2093947/china-tests-lunar-base-simulator-ahead-missions-moon (http://www.scmp.com/news/china/article/2093947/china-tests-lunar-base-simulator-ahead-missions-moon)
(https://pbs.twimg.com/media/C_ekYhGXYAAitk7.jpg:large)
Z powazaniem
                         Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: adam.nielek w Maj 16, 2017, 17:13
Takich eksperymentów było już kilka, JAXA próbowała sprawdzić zamknięty ekosystem w latach 90', w USA w tym samym czasie też robił to ktoś za prywatne pieniądze. Czytałem niedawno artykuł zbiorczo opisujący wszystkie agro-pozaziemskie eksperymenty, podlinkuję jak znajdę kopię
Tytuł: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: adam.nielek w Maj 19, 2017, 10:40
Obiecany link

https://www.degruyter.com/view/j/opag.2017.2.issue-1/opag-2017-0002/opag-2017-0002.xml

Autor artykułu postarał się podsumować badania na polu kosmicznego rolnictwa.
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 19, 2017, 22:07
Rekordowe zainteresowanie astronomów obserwacjami siecią radioteleskopów ALMA
18.05.2017

(http://naukawpolsce.pap.pl/Data/Thumbs/_plugins/information/414219/MzAweDIyNQ,27344698_27344381.jpg)
Fragment sieci radioteleskopów ALMA. Nad antenami widać Wielki Obłok Magellana i Mały Obłok Magellana – niewielkie galaktyki sąsiadujące z Drogą Mleczną. Źródło: ESO/C. Malin.

Pracująca w Chile sieć radioteleskopów ALMA odnotowała rekordowe zainteresowanie naukowców prowadzeniem obserwacji przy pomocy tego instrumentu. Otrzymano ponad 1700 wniosków obserwacyjnych – poinformowało Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).

Astronomowie z różnych krajów złożyli 1712 wniosków o przyznanie czasu obserwacyjnego na Atacama Large Milimeter/Sumbilimeter Array (ALMA) w trakcie przyszłego cyklu obserwacyjnego numer 5, który potrwa od października 2017 r. do września 2018 r.
 
W trakcie tego cyklu w każdej chwili dostępnych będzie 56 anten ALMA, ze wszystkimi pasmami obserwacyjnymi (od pasma nr 3 do pasma nr 10). Maksymalne oddalenie skrajnych anten wyniesie 16 km – to największy możliwy rozstaw, dający najlepszą zdolność rozdzielczą interferometru.
 
Wnioski obserwacyjne zostaną ocenione przez komitet naukowy podczas spotkania w Antwerpii (Belgia) między 18 a 23 czerwca b.r. Wtedy dowiemy się ile wniosków ostatecznie uzyskało czas obserwacyjny i czy są wśród nich polskie propozycje badawcze.
 
Cała sieć ALMA składa się z 66 anten radiowych o rozmiarach 12 i 7 metrów, pracujących na falach milimetrowych i submilimetrowych. Obserwacje zainaugurowano w 2011 roku, wtedy jeszcze niepełną siecią anten, a budowę ukończono w 2013 roku. ALMA pracuje na płaskowyżu Chajnantor w Chile na wysokości 5000 metrów n.p.m.
 
ALMA jest globalnym projektem realizowanych we współpracy pomiędzy Europą, Ameryką Północną i Azją Wschodnią. Europa jest reprezentowana przez Europejskiego Obserwatorium Południowe (ESO), do którego od 2015 roku należy Polska. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414219,rekordowe-zainteresowanie-astronomow-obserwacjami-siecia-radioteleskopow-alma.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 21, 2017, 13:21
W środę rano początek astronomicznego lata
19.06.2017

W środę o godz. 6.24 Słońce wstąpi w znak Raka i rozpocznie się astronomiczne lato. Na letnim niebie będzie można zobaczyć częściowe zaćmienie Księżyca, w niektórych rejonach świata także całkowite zaćmienie Słońca. To też dobry czas na obserwacje meteorów, czyli tzw. spadających gwiazd.

Środa będzie dniem przesilenia letniego, kiedy Słońce za dnia wędruje na niebie najwyżej i najdłużej. Nasza dzienna gwiazda góruje w tym dniu w zenicie na zwrotniku Raka, a cała strefa podbiegunowa na półkuli północnej jest oświetlona i panuje tam dzień polarny. W trakcie przesilenia letniego oś Ziemi jest maksymalnie wychylona w kierunku Słońce w konfiguracji takiej, iż biegun północny jest bliżej naszej dziennej gwiazdy niż południowy.
 
Jakie ciekawe zjawiska na niebie będzie można obserwować podczas najcieplejszej pory roku? Jednym z najbardziej spektakularnych będzie całkowite zaćmienia Słońca przez Księżyc - 21 sierpnia. Niestety w Polsce będzie niewidoczne. Pas całkowitego zaćmienia zacznie wędrować po Ziemi o godzinie 16.49 czasu uniwersalnego i przebiegnie w szczególności przez Stany Zjednoczone. Wielu miłośników astronomii planuje wyjazd do USA w tym okresie.
 
Dwa tygodnie wcześniej, 7 sierpnia, będzie można w Polsce oglądać częściowe zaćmienie Księżyca, widoczne przy wschodzie naturalnego satelity Ziemi. Maksymalna faza zaćmienia nastąpi o godz. 19.22 polskiego czasu.
 
Na letnim niebie z łatwością dostrzeżemy tzw. Trójkąt Letni. Są o trzy bardzo jasne gwiazdy, rozmieszczone na wierzchołkach dość dużego trójkąta. Najjaśniejsza jest Wega z konstelacji Lutni; poza tym trójkąt tworzą: Deneb z gwiazdozbioru Łabędzia i Altair z konstelacji Orła.
 
Lato jest dobrym okresem do obserwowania meteorów, zwanych potocznie „spadającymi gwiazdami”. To drobne okruchy materii z kosmosu (meteoroidy), które wpadając w ziemską atmosferę wywołują zjawisko meteoru. Jeżeli obiekt jest na tyle duży, że przetrwa lot przez atmosferę, spada na powierzchnię Ziemi jako meteoryt.
 
Spadających gwiazd warto wypatrywać szczególnie w nocy z 12 na 13 sierpnia, kiedy to maksimum ma rój Perseidów. Cały okres aktywności Perseidów przypada od 17 lipca do 24 sierpnia. Są to szybkie, białe meteory ze śladami. W maksimum może być ich nawet 150 w ciągu godziny. Rój ten znany jest od starożytności, a jego inna, ludowa nazwa, to łzy św. Wawrzyńca (Laurentego). Źródłem Perseidów jest kometa okresowa 109P/Swift-Tuttle.
 
Podczas letnich miesięcy aktywne są też inne roje meteorów, np. od 13 lipca do 23 sierpnia można dostrzec Południowe Delta Akwarydy, także znane od starożytności. Swoje maksimum mają 30 lipca, kiedy to można oczekiwać do 20 względnie szybkich meteorów na godzinę. Naukowcy przypuszczają, że źródłem dla tego roju jest grupa komet przelatujących bardzo blisko Słońca.
 
Latem na nocnym niebie można również podziwiać planety. Wenus będzie bardzo jasno świecić przed wschodem Słońca - będzie to najlepszy od dawna okres jej widoczności jako Gwiazdy Porannej. Na wieczornym można spróbować dostrzec Merkurego.
 
Król planet – Jowisz, który wiosną był widoczny praktycznie przez całą noc, latem będzie zachodził coraz wcześniej: w połowie lipca około północy, a na koniec sierpnia już około godziny 21.
 
Saturn widoczny jest na przełomie czerwca i lipca przez większą część nocy, a po koniec sierpnia zaczyna zachodzić około północy.
 
Dwie kolejne planety – Uran i Neptun – wymagają do obserwacji teleskopu, gdyż są zbyt słabe, by je wypatrzeć nieuzbrojonym okiem. Im bliżej jesieni, tym warunki do ich obserwacji będą się poprawiały.
 
Szczegółowe efemerydy różnych zjawisk astronomicznych na miesiące letnie i na cały rok można znaleźć w darmowym „Almanachu Astronomicznym na rok 2017”, wydanym przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA), który jest dostępny na stronie www.urania.edu.pl/almanach oraz na platformie Google Play.
 
Krzysztof Czart (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414613,w-srode-rano-poczatek-astronomicznego-lata.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 05, 2017, 00:52
Uruchomiono nowe urządzenie systemu optyki adaptacyjnej na teleskopie VLT
04.08.2017

(https://cdn.eso.org/images/screen/eso1724b.jpg)
Porównanie zdjęć mgławicy planetarnej NGC 6369. Po lewej bez systemu optyki adaptacyjnej AOF, a po prawej z jego wykorzystaniem. Źródło: ESO/P. Weilbacher (AIP).

Na jednym z teleskopów VLT uruchomiono nową wersję systemu optyki adaptacyjnej, który służy do uzyskiwania lepszej ostrości na astronomicznych zdjęciach kosmosu. Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) pokazało pierwsze zdjęcia przy użyciu tego systemu.
Adaptive Optics Facility (AOF) to długoterminowy projekt prowadzony przez Europejskie Obserwatorium Południowe na Bardzo Dużym Teleskopie (VLT), znajdującym się w Obserwatorium Paranal w Chile. AOF ma zapewniać optykę adaptacyjną dla instrumentów pracujących na jednym z teleskopów wchodzących w skład VLT (teleskop nr 4, oznaczony jako UT4, albo nazwą Yepun).
 
Optyka adaptacyjna, zwana także adaptatywną, a czasem adaptywną, została opracowana w celu niwelowania niekorzystnych efektów, jakie na obrazy obiektów astronomicznych wywiera ziemska atmosfera. W szczególności turbulencje atmosferyczne powodują, że obrazy nie są tak ostre, jak w przypadku obserwacji z przestrzeni kosmicznej ponad atmosferą. Stosowana jest praktycznie we wszystkich największych teleskopach naziemnych na świecie, a opracowywane są coraz lepsze jej wersje.
 
Podstawowym elementem systemu korekcyjnego jest odkształcalne zwierciadło wtórne, które sterowane komputerowo może korygować kształt nawet tysiąc razy na sekundę. Drugim niezbędnym elementem jest gwiazda porównania na niebie. System obserwuje względnie jasną gwiazdę w pobliżu naszego obiektu obserwacji, dokonuje analiz zaburzeń obrazu i wprowadza korekty, na bieżąco zmieniając kształt zwierciadła.
 
Niestety, nie w każdym przypadku tuż obok obiektu, który w danej chwili astronomowie chcą obserwować, są jasne gwiazdy. Dlatego naukowcy wytwarzają „sztuczne gwiazdy” na niebie. Potężne laser świeci w górę i pobudza do świecenia atomy sodu w warstwie atmosfery na wysokości około 90 km. W przypadku VLT i systemu AOF jest to laser o nazwie Four Laser Guide Star Facility (4LGSF) o mocy 22 watów, który kieruje w niebo aż cztery laserowe wiązki.
 
Potem czujniki modułu o nazwie GALACSI używają tej sztucznej gwiazdy do określenia warunków atmosferycznych. GALACSI potrafi w szerokim polu widzenia korygować wpływ od turbulencji w warstwie atmosfery do jednego kilometra nad teleskopem. W przygotowaniu jest jeszcze drugi tryb pracy (dla wąskiego pola), w którym korygowane będą turbulencje zachodzące na prawie dowolnej wysokości. Jego start jest zaplanowany na 2018 r.
 
Nowy system AOF na teleskopie VLT uzyskał pierwsze światło przy obserwacjach razem z instrumentem MUSE. Uzyskano dwukrotnie lepszy kontrast niż do tej pory. Dzięki temu można będzie badać jeszcze słabsze i jeszcze dalsze obiekty we Wszechświecie.
 
„System AOF właściwie odpowiada wyniesieniu teleskopu VLT o 900 metrów wyżej, nad większą część turbulentnej warstwy atmosfery. Dawniej, jeśli chcieliśmy uzyskać ostrzejsze obrazy, musieliśmy znaleźć lepsze miejsce od obserwacji albo użyć teleskopu kosmicznego, ale teraz, dzięki AOF, możemy wytwarzać dużo lepsze warunki obserwacyjne dokładnie tutaj, za ułamek kosztów!” - tłumaczy Robin Arsenault, kierownik projektu AOF.
 
Oprócz bezpośrednich korzyści dla bieżących obserwacji naukowych, praca z systemem optyki adaptacyjnej nowej generacji na VLT da naukowcom i inżynierom doświadczenie niezbędne przy konstrukcji jeszcze lepszych systemów dla budowanego obecnie Ekstremalnie Wielkiego Teleskopu (ELT), który ma rozpocząć działanie w 2024 roku. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,415228,uruchomiono-nowe-urzadzenie-systemu-optyki-adaptacyjnej-na-teleskopie-vlt.html
https://www.eso.org/public/news/eso1724/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 06, 2017, 11:22
Utracono kontrolę nad satelitą Echostar 3
BY MICHAŁ MOROZ ON 5 SIERPNIA 2017

(...) Echostar-3 został zbudowany w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych przez Lockheed Martin. Satelita ważący 3674 kg został wyniesiony na orbitę geostacjonarną w 1997 roku na pokładzie rakiety Atlas 2AS. Echostar-3 pracował pięć lat dłużej od okresu gwarancyjnego. Świadczył usługi telekomunikacyjne w paśmie Ku za pomocą 32 transponderów dla odbiorców telewizji satelitarnej w Ameryce Północnej.

Firma ComSpOC monitoruje pozycje Echostara-3 / AGI
Nieznana jest przyczyna awarii satelity. Z obserwacji naziemnych wynika, że dryfuje o około 0.1 stopnia dziennie obracając się wokół własnej osi. (...)

http://kosmonauta.net/2017/08/utracono-kontrole-nad-satelita-echostar-3/
http://spacenews.com/echostar-loses-contact-with-echostar-3-while-changing-orbit/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 08, 2017, 10:01
Chińska Akademia Nauk: cudzoziemiec nie pokieruje "superteleskopem"
07.08.2017

Chińska Akademia Nauk (ChAN) w weekend oficjalnie zdementowała niedawne doniesienia mediów, według których cudzoziemiec miałby stanąć na czele chińskiej placówki naukowej obsługującej nowy wielki radioteleskop.

Na swoim oficjalnym profilu w serwisie Weibo, czyli chińskim odpowiedniku Twittera, ChAN napisała, że nie jest prowadzona rekrutacja na stanowisko kierownika placówki obsługującej tzw. FAST (Five-hundred-metre Aperture Spherical Telescope) - największy na świecie radioteleskop o pojedynczej czaszy, wybudowany w naturalnym zagłębieniu górskiego terenu prowincji Guizhou (Kuejczou) na południu Chin.
 
Akademia oświadczyła, że osoba mająca nadzorować cały projekt została wyznaczona w lipcu 2016 roku, w chwili uruchomienia ośrodka. Nie podano jednak nazwiska tego naukowca.
 
W czwartek amerykańska edycja "Newsweeka" oraz hongkoński dziennik "South China Morning Post" informowały o problemach, jakie najważniejszy ośrodek badań kosmicznych Chin ma ze znalezieniem odpowiednio kompetentnego dyrektora.
 
Według ich doniesień stanowisko miało być dostępne jedynie dla cudzoziemca, ponieważ chińscy specjaliści nie dysponują odpowiednim doświadczeniem. Praca wiązała się z wieloma udogodnieniami, dodatkami do pensji oraz budżetem w wysokości 1,9 mln dolarów na badania naukowe.
 
Doniesienia te opierały się na chińskim serwisie internetowym "Cankao Xiaoxi", stanowiącym codzienny przegląd najważniejszych wiadomości z kraju i ze świata przygotowywany przez państwową agencję prasową Xinhua. W niedzielę tym informacjom za ChAN zaprzeczył dziennik "Global Times" określany jako rządowy tabloid.
 
Z Pekinu Rafał Tomański (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,415282,chinska-akademia-nauk-cudzoziemiec-nie-pokieruje-superteleskopem.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 15, 2017, 15:46
The implications of cosmic silence
August 11, 2017 by Bob Whitby

The universe is incomprehensibly vast, with billions of other planets circling billions of other stars. The potential for intelligent life to exist somewhere out there should be enormous.

So, where is everybody?

That's the Fermi paradox in a nutshell. Daniel Whitmire, a retired astrophysicist who teaches mathematics at the University of Arkansas, once thought the cosmic silence indicated we as a species lagged far behind.

"I taught astronomy for 37 years," said Whitmire. "I used to tell my students that by statistics, we have to be the dumbest guys in the galaxy. After all we have only been technological for about 100 years while other civilizations could be more technologically advanced than us by millions or billions of years."

Recently, however, he's changed his mind. By applying a statistical concept called the principle of mediocrity – the idea that in the absence of any evidence to the contrary we should consider ourselves typical, rather than atypical – Whitmire has concluded that instead of lagging behind, our species may be average. That's not good news.

In a paper published Aug. 3 in the International Journal of Astrobiology, Whitmire argues that if we are typical, it follows that species such as ours go extinct soon after attaining technological knowledge. (The paper is also available on Whitmire's website.)

The argument is based on two observations: We are the first technological species to evolve on Earth, and we are early in our technological development. (He defines "technological" as a biological species that has developed electronic devices and can significantly alter the planet.)

The first observation seems obvious, but as Whitmire notes in his paper, researchers believe the Earth should be habitable for animal life at least a billion years into the future. Based on how long it took proto-primates to evolve into a technological species, that leaves enough time for it to happen again up to 23 times. On that time scale, there could have been others before us, but there's nothing in the geologic record to indicate we weren't the first. "We'd leave a heck of a fingerprint if we disappeared overnight," Whitmire noted.

By Whitmire's definition we became "technological" after the industrial revolution and the invention of radio, or roughly 100 years ago. According to the principle of mediocrity, a bell curve of the ages of all extant technological civilizations in the universe would put us in the middle 95 percent. In other words, technological civilizations that last millions of years, or longer, would be highly atypical. Since we are first, other typical technological civilizations should also be first. The principle of mediocrity allows no second acts. The implication is that once species become technological, they flame out and take the biosphere with them.

Whitmire argues that the principle holds for two standard deviations, or in this case about 200 years. But because the distribution of ages on a bell curve skews older (there is no absolute upper limit, but the age can't be less than zero), he doubles that figure and comes up with 500 years, give or take. The assumption of a bell-shaped curve is not absolutely necessary. Other assumptions give roughly similar results.

There's always the possibility that we are atypical and our species' lifespan will fall somewhere in the outlying 5 percent of the bell curve. If that's the case, we're back to the nugget of wisdom Whitmire taught his astronomy students for more than three decades.

"If we're not typical then my initial observation would be correct," he said. "We would be the dumbest guys in the galaxy by the numbers."

https://phys.org/news/2017-08-implications-cosmic-silence.html
http://realdanielwhitmire.wixsite.com/home/copy-of-astrobiology-1
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Sierpień 15, 2017, 15:51
W ogóle moim zdaniem brakuje wątku o SETI/obcych cywilizacjach i naszym zdaniu zarówno o możliwości występowania cywilizacji oraz naszych szansach na detekcję. Jak uważacie? Warto to założyć?
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 18, 2017, 19:30
Skoro nie ma jeszcze takiego wątku to pora najwyższa założyć, żeby być na wszelki wypadek  przygotowanym na komentowanie wybryków obcych w odpowiednim wątku  :)

Nadzieje na kontakt z obcym rozumem są inspiracją do umieszczania przesłań na kosmicznych próbnikach. Rozważaniom podlega kwestia jak i jakie dane wysyłać w Kosmos.

Since we still have not detected any alien life, we cannot know to what degree the records would be properly interpreted. Researchers still debate what forms such messages should take. For instance, should they include a star map identifying Earth? Should we focus on ourselves, or all life on Earth? Should we present ourselves as we are, or as comics artist Jack Kirby would have had it, as “the exuberant, self-confident super visions with which we’ve clothed ourselves since time immemorial”?

http://theconversation.com/voyager-golden-records-40-years-later-real-audience-was-always-here-on-earth-79886
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 01, 2017, 18:46
Astronomy from 40,000 Feet and 43.5 Degrees South
Aug. 31, 2017

(https://www.nasa.gov/sites/default/files/styles/side_image/public/thumbnails/image/all_2017_nz_flightsbig.png?itok=2aOtFlU2)
SOFIA operated from Christchurch International Airport during the 2017 deployment. Every science observing flight path flown is shown here.
Credits: NASA/SOFIA/S. Jensen, K. Bell


The Stratospheric Observatory for Infrared Astronomy, SOFIA, completed its fourth set of observations from Christchurch, New Zealand. The team spent seven weeks operating from the U.S. Antarctic Program facility at Christchurch International Airport, enabling researchers onboard to observe celestial objects that are best studied from the Southern Hemisphere.

Observing highlights from this year included studying Supernova 1987A, the closest and one of the brightest exploding stars in more than 400 years.  Researchers used SOFIA’s airborne location, above 99 percent of the infrared blocking water vapor in Earth’s atmosphere, and its powerful instruments, to study the material expanding from the supernova. Other telescopes, including the Hubble Space Telescope, the Chandra X-ray Observatory and SOFIA’s predecessor the Kuiper Airborne Observatory, have previously studied this supernova, but the instruments on SOFIA are the only tools currently able to study the debris around it at infrared wavelengths. These observations will help scientists better understand the characteristics of the star's debris which can only be seen with infrared light and may become the building blocks of future planets and stars. 

SOFIA's researchers also continued to study star formation in two nearby galaxies called the Large and Small Magellanic Clouds, which are best viewed from the Southern Hemisphere. Comparing star formation in these nearby galaxies to star formation in our own Milky Way Galaxy enhances the understanding of how the earliest generations of stars in our universe formed.

During a specially timed flight, scientists from the New Horizons mission used SOFIA to search for debris around the spacecraft’s next flyby target, a Kuiper Belt Object called MU69. Using data from the Hubble Space Telescope and the European Space Agency’s Gaia satellite, the team flew into the predicted path of MU69’s shadow as it crossed Earth’s surface. Searching for debris is an important step in planning the spacecraft’s flyby on January 1, 2019.  These observations continued a history of collaboration between the two missions as researchers used SOFIA to make similar observations of Pluto two weeks before the spacecraft’s flyby in 2015.

“The MU69 occultation was the most challenging occultation we’ve studied, but we optimized our observing strategy,” said Kimberly Ennico Smith, SOFIA project scientist. “We also continued airborne astronomy’s legacy of making infrared observations of Supernova 1987A at wavelengths inaccessible to other observatories. We are eagerly awaiting the results from all of these observations.”

After its seven weeks of successful Southern observations, the team and observatory returned to its base at NASA’s Armstrong Flight Research Center’s Hangar 703 in Palmdale, California.

SOFIA is a Boeing 747SP jetliner modified to carry a 100-inch diameter telescope. It is a joint project of NASA and the German Aerospace Center, DLR. NASA’s Ames Research Center in California’s Silicon Valley manages the SOFIA program, science and mission operations in cooperation with the Universities Space Research Association headquartered in Columbia, Maryland, and the German SOFIA Institute (DSI) at the University of Stuttgart. The aircraft is based at NASA’s Armstrong Flight Research Center's Hangar 703, in Palmdale, California.

https://www.nasa.gov/feature/astronomy-from-40000-feet-and-435-degrees-south
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 19, 2017, 17:53
15 września 2017  wieku 72 lat zmarł w Bostonie na raka płuc główny naukowiec największego obecnie na świecie
500-metrowego radioteleskopu FAST (Five-hundred-meter Aperture Spherical radio Telescope) Nan Rendong.

(http://english.nao.cas.cn/ns/NAOC_News/201406/W020140627336485616767.jpg)

Man behind world's largest radio telescope dies
Source: Xinhua| 2017-09-17 18:54:51

BEIJING, Sept. 17 (Xinhua) -- Nan Rendong, chief scientist with the world's largest radio telescope project, died on Friday night at the age of 72, according to the National Astronomical Observatories of the Chinese Academy of Sciences.

As the founding father of the Five-hundred-meter Aperture Spherical Telescope (FAST), Nan had been in charge of the project since 1994, and most of the project's core members were Nan's students.

Nan was diagnosed with lung cancer before FAST was put into use in September 2016, and he continued his duties despite his illness. His colleagues said that Nan's spirit reflected his pet phrase: "Refuse to be average."
FAST is located in southwest China's Guizhou Province. It was independently developed by China and will be conducive to investigating the universe.
http://news.xinhuanet.com/english/2017-09/17/c_136616354.htm

“中国天眼”首席科学家南仁东病逝 享年72岁
http://www.chinanews.com/m/gn/2017/09-16/8332735.shtml

http://www.china.org.cn/china/2015-07/24/content_36136455.htm
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 20, 2017, 19:11
Scientists Propose New Concept of Terrestrial Planet Formation
Sept. 18, 2017 
RELEASE J17-011 William P. Jeff , Johnson Space Center, Houston

(https://www.nasa.gov/sites/default/files/thumbnails/image/io.png)

Scientists have long been intrigued by the surfaces of terrestrial bodies other than Earth that reveal deep similarities beneath their superficially differing volcanic and tectonic histories.

A team of scientists from NASA, Hampton University and Louisiana State University propose a new way of understanding the cooling and transfer of heat from terrestrial planetary interiors and how that affects the generation of the volcanic terrains that dominate the rocky planets. Based on the present dynamics of Jupiter’s tidally heated moon, Io, the scientists hypothesize that the geological histories of the solar system’s terrestrial bodies, specifically Mercury, Venus, Moon and Mars, are consistent with a mode of early planetary evolution involving heat-pipes. They further propose that heat-pipe cooling is a universal process that may explain the common features seen on the surfaces of terrestrial planets.

The team’s findings are discussed in a paper recently published in Earth and Planetary Science Letters.

“We believe that the concept of a heat-pipe mode of planet formation is important and will help explain the evolution of all rocky planets,” said Dr. Justin Simon, NASA planetary scientist, Center for Isotope Cosmochemistry and Geochronology in the Astromaterials Research and Exploration Science Division at NASA’s Johnson Space Center in Houston and a coauthor of the paper. “If shown to be correct, it will be discussed along with the theories of plate tectonics, planetary ‘magma oceans’ and the ‘giant impact theory for the origin of the Moon.’”

The scientists hypothesize that heat-pipe cooling was involved in the evolution of all terrestrial planets including early Earth and represents the transition from the magma ocean to the rigid-lid or plate tectonic modes of planetary evolution. Heat-pipes transport heat from the interior to the surface via mantle melting and magma ascent. The resulting eruptions lead to global volcanic resurfacing by which older volcanic layers are progressively buried and pushed downward to form thick, cold and strong mechanical lithospheres.

The authors review the observations relevant to the formation of the surfaces of each of the terrestrial planets and current models that have been proposed to explain them. They then discuss the major outstanding problems and show how the heat-pipe hypothesis can resolve these in a consistent way across all planets.

"The terrestrial bodies in our solar system look different enough that the classical view is that they all formed differently, at least in terms of making their outer shells. If our analysis holds merit, it points in the direction of a universal model for the early development of terrestrial planets, across our solar system and beyond," said Dr. Alexander Webb, associate professor, Louisiana State University, Baton Rouge.

The authors note that Mercury was globally resurfaced early in its evolution by volcanic eruptions emplacing smooth plains with few identifiable eruption centers. The authors conclude that the geological observations of the planet point to an episode of heat-pipes operating for somewhat less than the first billion years of Mercury’s evolution. The surface of Venus is also dominated by lavas with broad plains made up of numerous flows spanning hundreds of miles or kilometers at low slope with few identifiable source structures. Venus does not display sufficient volcanic flux to currently experience active heat-pipe cooling, but the authors conclude that the thick, stagnant lithospheric lid is a relict of heat-pipe operation that ceased rapidly several hundred million years ago.

Among the most important surface features on Mars are its large volcanos, ancient cratered terrains and the crustal dichotomy between the elevated southern hemisphere and the depressed northern hemisphere. It remains unclear which processes were responsible for the formation of the dichotomy, but the authors conclude that a strong ancient lithosphere created by heat-pipe volcanism would have aided in the preservation of this ancient feature. Similarly, the Moon stands out as having a shape that is dramatically out of hydrostatic equilibrium, but preserving a disequilibrium shape requires a strong, early-formed lithosphere. The authors argue that a strong lithosphere is precisely the expected behavior of a body experiencing heat-pipe cooling.

The team brought together geological, geochemical and geochronological evidence from the terrestrial bodies in our solar system to show that heat-pipes may have provided the primary mechanism of crustal formation and resurfacing. The heat-pipe hypothesis provides a uniform explanation for common features of the known terrestrial planets that have not undergone plate tectonics and should be considered an important aspect of their evolution.

“The development of this theory is a great example of how exploration of our planetary neighbors, in this case [Jupiter’s moon] Io, has led to a deeper understanding of Earth as well as rocky planets across the galaxy,” said Dr. William Moore, professor of Atmospheric and Planetary Sciences, Hampton University, Virginia.

Heat-pipes should also occur on rocky exoplanets orbiting other stars. A planet twice the mass of Earth should take more than twice as long to cool because the surface area does not grow as fast as the mass. For large exoplanets, the lifetime of the heat-pipe mode may exceed the lifetime of Sun-like parent stars and thus any subsequent plate-tectonic phase may never be observed. This study forces us to rethink our expectations of what types of surfaces and atmospheres to expect as we expand our exploration of other solar systems.

To view the paper, go to: http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0012821X17303242

To learn more about ARES, go to: http://ares.jsc.nasa.gov

https://www.nasa.gov/press-release/scientists-propose-new-concept-of-terrestrial-planet-formation
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 21, 2017, 10:34
W piątek rozpoczyna się astronomiczna jesień
21.09.2017

W piątek wieczorem Słońce przejdzie przez punkt równonocy jesiennej i tym samym zacznie się astronomiczna jesień. O tej porze roku na niebie można podziwiać m.in. kilka malowniczych koniunkcji planet z Księżycem i roje meteorów, np. Geminidy.

W tym roku jesień rozpocznie się 22 września o godz. 22.02, czyli około 6 godzin później niż w ubiegłym roku. Za moment początku astronomicznej jesieni przyjmuje się przejście Słońca przez punkt równonocy jesiennej, czyli punkt Wagi. Jest on odpowiednikiem nieco bardziej powszechnie znanego punktu Barana (punktu równonocy wiosennej).
 
Rzeczywiste zrównanie długości dnia i nocy nastąpi jednak 2,5 doby później. Poniedziałek, 25 września, będzie trwać 12 godzin; noc z 24 na 25 września będzie krótsza o 2 minuty niż dzień, a kolejna noc - z 25 na 26 września - o minutę dłuższa niż dzień.
 
Jesienią robi się chłodniej, niebo zaś często bywa zachmurzone, co niezbyt sprzyja miłośnikom obserwacji astronomicznych w plenerze. Z drugiej strony sprzyjają im jednak coraz dłuższe noce.
 
Wieczorami dominującym układem gwiazd na niebie będzie Trójkąt Letni. Jego wierzchołki tworzą najjaśniejsze gwiazdy trzech konstelacji: Łabędzia, Orła i Lutni. Jesienią dobrze widoczny jest tzw. Kwadrat Jesienny. Trzy gwiazdy w jego wierzchołkach to najjaśniejsze gwiazdy z gwiazdozbioru Pegaza, a czwarta należy do gwiazdozbioru Andromedy (chociaż kiedyś na mapach nieba była przydzielona do Pegaza). Przy czym ten układ gwiazd bardziej przypomina prostokąt niż kwadrat.
 
Wraz z upływem nocy można na jesiennym niebie dostrzec jeszcze inny kształt: Sześciokąt Zimowy. Ten asteryzm, czyli charakterystyczny układ gwiazd nie zaliczany do gwiazdozbiorów, składa się z sześciu (a właściwie z siedmiu) bardzo jasnych gwiazd. Są to Kapella z konstelacji Woźnicy, Aldebaran z gwiazdozbioru Byka, Rigel z Oriona, Syriusz z Wielkiego Psa, Procjon z małego Psa oraz Kastor i Polluks z Bliźniąt. Z kolei gwiazdy Betelgeza, Procjon i Syriusz są czasem określane mianem Trójkąta Zimowego.
 
Wraz z kolejnymi jesiennymi tygodniami - początkowo nad ranem lub w drugiej połowie nocy, a potem coraz wcześniej - można zobaczyć Oriona, gwiazdozbiór z bardzo jasnymi gwiazdami, które ułożone są na niebie w taki sposób, że przypominają schematyczną sylwetkę człowieka. Przy czym ten charakterystyczny gwiazdozbiór najlepiej widoczny będzie zimą.
 
Na jesiennym niebie widoczne będzie także kilka planet. Na przełomie września i października można próbować jeszcze dostrzec na porannym niebie Merkurego. Kolejna okazja do obserwacji tej planety będzie w listopadzie po zachodzie Słońca, a w drugiej połowie grudnia planeta ponownie zawita na porannym niebie.
 
Dużo jaśniejsza od Merkurego (i najjaśniejsza z planet) jest Wenus, którą będzie można we wrześniu, październiku i listopadzie podziwiać jako Gwiazdę Poranną przed wschodem Słońca.
 
Również na porannym niebie będzie widoczny Mars. Warunki jego obserwowania będą się poprawiać, gdyż w kolejnych tygodniach będzie wschodził coraz wcześniej, na przykład pod koniec października będą to już 2,5 godziny przed świtem.
 
Jowisz, największa planeta Układu Słonecznego, kończy okres swojej dobrej widoczności na nocnym niebie. Dopiero w listopadzie zacznie pojawiać się coraz wcześniej przed wschodem Słońca. Z kolei Saturna ciągle możemy dobrze dostrzec wieczorami, pod koniec października będzie zachodził 2 godziny po zachodzie Słońca. Można także próbować dostrzec dwie najdalsze i najsłabsze z planet, Urana i Neptuna, ale potrzebny będzie teleskop.
 
Jesienią będzie też okazja, by podziwiać kilka malowniczych koniunkcji planet lub planet z Księżycem. Na przykład 27 września blisko siebie na niebie znajdą się Księżyc i Saturn. Naturalny satelita Ziemi spotka się też 17 i 18 października z Marsem i Wenus. 5 października nastąpi bardzo bliska koniunkcja Wenus i Marsa (na porannym niebie); 15 listopada - koniunkcja Księżyca z Marsem, 17 listopada z Jowiszem i Wenus, a w kolejnych dniach także z Merkurym i Saturnem. Cykl tych kilku koniunkcji Księżyc powtórzy następnie w połowie grudnia.
 
W nocy z 5 na 6 listopada warto popatrzeć na zakrycie Aldebarana przez Księżyc. Jasna gwiazda Aldebaran na kilkadziesiąt minut zniknie za tarczą Księżyca, który będzie wtedy dwa dni po pełni. Jeśli przegapimy to zjawisko, mamy szanse w środku nocy z 8 na 9 grudnia obejrzeć zakrycie Regulusa przez Księżyc.
 
Posiadacze teleskopów mogą spróbować dojrzeć planetoidy. Na uwagę zasługują w tym okresie (2) Pallas, która będzie miała opozycję 31 października (okolice tzw. opozycji to najlepszy okres do obserwacji na niebie danej planety lub planetoidy). Osiągnie wtedy jasność 6,9 magnitudo. Drugą z planetoid jest (7) Iris, z maksymalną jasnością 8,2 magnitudo - 28 października.
 
W przypadku rojów meteorów do obserwacji nie jest potrzebny teleskop. Tutaj kluczowy jest brak zachmurzenia i najlepiej bezksiężycowe noce.
 
Od 2 października do 7 listopada aktywny powinien być rój Orionidów, związany ze słynną kometą Halleya. Jego maksimum nastąpi 21 października i możemy wtedy oczekiwać do 20 meteorów na godzinę. 12 listopada przypada maksimum Północnych Taurydów, kiedy to można spodziewać się 5 meteorów na godzinę. Leonidy znane są z obfitych deszczów meteorów co 33 lata (może być ich wtedy nawet kilkadziesiąt w ciągu sekundy), ale w tym roku będą mało obfite - w okolicy maksimum 17 listopada możemy nastawić się na około 10 meteorów na godzinę. Bardzo obfitym rojem nieba północnego są Geminidy, z maksimum 13/14 grudnia. Astronomowie przewidują, że będzie można dostrzec nawet 120 meteorów na godzinę.
 
Dokładne efemerydy dotyczące planet, planetoid, Księżyca, Słońca i różnych zjawisk astronomicznych na jesiennym niebie można znaleźć na przykład w bezpłatnym „Almanachu Astronomicznym na rok 2017”, wydanym przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA). Publikacja jest dostępna na stronie www.urania.edu.pl/almanach w formie pliku PDF, a także na platformie Google Play.
 
Krzysztof Czart (PAP)
Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459751,w-piatek-rozpoczyna-sie-astronomiczna-jesien.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Wrzesień 27, 2017, 10:23
Hardware-owy model Ptolemeusza:
http://www.youtube.com/watch?v=IT0gXa1ZrnA
Z powazaniem
                       Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 30, 2017, 23:35
It Takes the Right Amount of Carbon
Press Release No. 127/2017, 28 September 2017, Heidelberg University

Heidelberg researchers create model that sheds new light on the formation of terrestrial planets and Earth

(https://www.uni-heidelberg.de/md/zentral/images/allende.png)
The photo shows a slice of the Allende meteorite with silicate globules of the size of a millimetre. These so-called chondrules were formed during short-duration flash-heating events in the solar nebula. Chondrite meteorites are considered as primordial material of the planets in our solar system. Some chondrite classes have up to a few percent of carbon in the dark rock matrix, but not in the chrondules, in which it got lost because of flash-heating events. The formation of the Earth from chondritic rock material in the inner solar system can explain the relatively low carbon content. Source: Institute of Earth Science

The element carbon and its compounds form the basics for life on Earth. Short-duration flash-heating events in the solar nebula prior to the formation of planets in our solar system were responsible for supplying the Earth with a presumably ideal amount of carbon for life and evolution. This shows a carbon chemistry model developed by Heidelberg University researchers. The research findings of Prof. Dr Hans-Peter Gail of the Centre for Astronomy and Prof. Dr Mario Trieloff of the Klaus Tschira Laboratory for Cosmochemistry at the Institute of Earth Sciences were recently published in the journal “Astronomy & Astrophysics”.

“On Earth, carbon is a relatively rare element. It is enriched close to the Earth´s surface, but as a fraction of the total matter on Earth it is a mere one-half of 1/1000th. In primitive comets, however, the proportion of carbon can be ten percent or more,” states Prof. Trieloff. According to the geochemist, comets originate in the cool outer regions of the solar system where volatile water and carbon compounds condensed into ice. Researchers assume that asteroid and comet impacts contributed these volatile elements to the newly formed Earth. But it is a puzzle why the amount of carbon on Earth is so low. “A substantial portion of the carbon in asteroids and comets is in long-chain and branched molecules that evaporate only at very high temperatures. Based on the standard models that simulate carbon reactions in the solar nebula where the sun and planets originated, the Earth and the other terrestrial planets should have up to 100 times more carbon,” states Prof. Gail.

The Heidelberg researchers assume that the short-duration flash-heating events were responsible for the “loss” of carbon. They suspect that all the matter in the inner regions of our solar system was heated, in some cases repeatedly, to temperatures between 1.300 and 1.800 degrees Celsius before small planetesimals and ultimately the terrestrial planets and Earth formed. The researchers believe the evidence lies in chondrules, the round grains that formed as molten droplets during these heating events before their accretion to meteorites. “Only the spikes in temperature derived from the chondrule formation models can explain today's low amount of carbon on the inner planets. Previous models did not take this process into account, but we apparently have it to thank for the correct amount of carbon that allowed the evolution of the Earth's biosphere as we know it,” says Hans-Peter Gail.

The researchers speculate that a carbon “overdose” would have probably been detrimental to the evolution of life. In its oxidised state, carbon forms the greenhouse gas CO2, which is removed from the Earth's atmosphere especially by the silicate-carbonate cycle, which acts like a thermostat. “Whether 100 times more carbon would permit effective removal of the greenhouse gas is questionable at the very least. The carbon could no longer be stored in carbonates, where most of the Earth's CO2 is stored today. This much CO2 in the atmosphere would cause such a severe and irreversible greenhouse effect that the oceans would evaporate and disappear,” states Mario Trieloff.

The research project is founded by the Klaus Tschira Foundation. The foundation promotes the advancement of natural sciences, mathematics and computer science and wants to raise appreciation in these fields. The Foundation¹s commitments begin in the kindergartens and continue at primary and secondary schools, universities and research facilities. The Foundation champions new methods of scientific knowledge transfer.

Source: It Takes the Right Amount of Carbon (https://www.uni-heidelberg.de/presse/news2017/pm20170928_it-takes-the-right-amount-of-carbon.html)
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 04, 2017, 20:10
Struktura lodowych obiektów Układu Słonecznego
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 4 PAŹDZIERNIKA 2017

W naszym Układzie Słonecznym znajduje się wiele różnej wielkości księżyców. Poza naszym Księżycem wszystkie większe księżyce krążą wokół gazowych gigantów. Część z nich jest “lodowa”, to znaczy na ich powierzchni lub w ich wnętrzu znajduje się woda w pewnej postaci, zwykle stałej. We wnętrzu niektórych z księżyców znajduje się prawdopodobnie (lub z pewnością) także woda w stanie ciekłym. (...)

http://kosmonauta.net/2017/10/struktura-lodowych-obiektow-ukladu-slonecznego/
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 07, 2017, 07:22
Telescope attachment allows ground-based observations of new worlds to rival those from space
October 6, 2017

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/telescopeatt.jpg)
A team of astronomers led by researchers at Penn State have developed beam-shaping diffusers – small pieces of etched glass that can be mounted on telescopes – that increase the quality of ground-based photometric observations. The research team tested the diffusers on the ARC 3.5m Telescope at Apache Point Observatory in New Mexico (left), the 5m Hale telescope at Palomar Observatory (middle), and the 0.6m telescope at Davey Lab Observatory at Penn State (right). Credit: Gudmundur Stefansson; middle: Caltech/Palomar Observatory.

A new, low-cost attachment to telescopes allows previously unachievable precision in ground-based observations of exoplanets—planets beyond our solar system. With the new attachment, ground-based telescopes can produce measurements of light intensity that rival the highest quality photometric observations from space. Penn State astronomers, in close collaboration with the nanofabrication labs at RPC Photonics in Rochester, New York, created custom "beam-shaping" diffusers—carefully structured micro-optic devices that spread incoming light across an image—that are capable of minimizing distortions from the Earth's atmosphere that can reduce the precision of ground-based observations. A paper describing the effectiveness of the diffusers appears online on October 5, 2017, in the Astrophysical Journal.

"This inexpensive technology delivers high photometric precision in observations of exoplanets as they transit—cross in front of—the bright stars that they orbit," said Gudmundur Stefansson, graduate student at Penn State, NASA Earth and Space Science Fellow, and lead author of the paper. "This technology is especially relevant considering the impending launch of NASA's Transiting Exoplanet Survey Satellite (TESS) early in 2018. It is up to ground-based facilities to rapidly and reliably follow-up on candidate planets that are identified by TESS."

Diffusers are small pieces of glass that can be easily adapted to mount onto a variety of telescopes. Because of their low cost and adaptability, Stefansson believes that diffuser-assisted photometry will allow astronomers to make the most of the information from TESS, confirming new planet candidates from the ground.

"Beam-shaping diffusers are made using a precise nanofabrication process," said Suvrath Mahadevan, associate professor of astronomy and astrophysics at Penn State and an author of the paper, "where a carefully designed surface pattern is precisely written on a plastic polymer on a glass surface or directly etched on the glass itself. The pattern consists of precise micro-scale structures, engineered to mold the varying light input from stars into a predefined broad and stable output shape spread over many pixels on the telescope camera."

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/1-telescopeatt.jpg)
Left: Light from a laser pointer is shaped into a wide and stable output using a beam-shaping diffuser. A carefully designed pattern is precisely molded into plastic polymers or directly into a glass substrate, creating micro-structures on the surface of the diffuser (inset). Right: The diffuser installed at the ARC 3.5m Telescope at Apache Point Observatory. Credit: RPC Photonics; right: Gudmundur Stefansson

The research team tested the new diffuser technology "on-sky" on the Hale telescope at Palomar Observatory in California, the 0.6m telescope at Davey Lab Observatory at Penn State, and the ARC 3.5m Telescope at Apache Point Observatory in New Mexico. In all cases, images produced with a diffuser were consistently more stable than those using conventional methods—they maintained a relatively consistent size, shape, and intensity, which is integral in achieving highly precise measurements. Using a focused telescope without a diffuser produced images that fluctuate in size and intensity. A common method of "defocusing" the telescope—deliberately taking the image out of focus to spread out light—yielded higher photometric precision than focused observations, but still created images that fluctuated in size and intensity.

"Diffused observations are by far the most stable", said Ming Zhao, data scientist at The New York Times and former research associate at Penn State who led the diffuser effort at the 5m Hale telescope at Palomar.

By shaping the output of light, the diffuser allows astronomers to overcome noise created by the Earth's atmosphere. "The stable and smooth images delivered by diffusers are essential in minimizing the adverse effects of the turbulent atmosphere on our measurements, and in maximizing our precision," said Zhao.

http://www.youtube.com/watch?v=BaxRxqRSsAc
The stability of the stellar image on a telescope detector is integral in achieving high precision photometric measurements. This video compares diffuser-assisted observations (right) to the two other most commonly used observing modes to observe transiting exoplanets: (left) observations using a defocused telescope, creating broad, but often highly unstable stellar images, and (middle) in-focus observations, which often fluctuate and “dance” around on the detector, degrading their precision. The diffused observations consistently deliver a broad and stable image of the star throughout the observations. The video images were obtained with the wide-field Infrared camera (WIRC) on the 5m Hale Telescope at Palomar Observatory, with and without a diffuser. Credit: Ming Zhao

"This technology works over a wide range of wavelengths, from the optical—visible by humans—to the near infrared," said Jason Wright, associate professor of astronomy and astrophysics at Penn State and an author of the paper. "As such, diffusers can be used for a wide range of exoplanet science. We can use them to precisely measure the times exoplanetary worlds transit their stars, which will help us measure their masses and compositions, and even find new planets in their systems; and we can use them to study the temperature structures of giant planets' atmospheres."

The research team is already establishing collaborations to implement this technology on other telescopes around the world. "Our goal is to equip the broader exoplanet community with low-cost precision tools to deliver precise measurements to aid future observations in exoplanet science," said Stefansson.

https://phys.org/news/2017-10-telescope-ground-based-worlds-rival-space.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 12, 2017, 10:44
Instrument SST-1M otworzył krzemowe oko
BY REDAKCJA ON 11 PAŹDZIERNIKA 2017

(...)
Teleskop SST-1M

To znaczące osiągnięcie jest owocem pięcioletniej międzynarodowej pracy przy konstrukcji i budowie poszczególnych podzespołów instrumentu, w tym struktury mechanicznej teleskopu oraz jego nowatorskiej kamery. Pierwsze światło w kamerze teleskopu SST-1M to dla CTA ważny krok milowy. Potrzebne było tylko kilka dni, aby kilkunastoosobowy polsko-szwajcarski zespół inżynierów zamontował kamerę na szczycie teleskopu w IFJ PAN.

Teleskopy SST-1M (ang. Single-mirror Small-Size Telescope) są proponowane jako jeden ze składników dla sieci “małych” teleskopów dla południowego obserwatorium CTA . Będą rejestrować kosmiczne promieniowanie elektomagnetyczne (“fotony gamma”) o najwyższych energiach, daleko poza zakresem światła widzialnego,  miliardy razy większe niż stosowana w medycynie aparatura rentgenowska. Umożliwią one zarejestrowanie najbardziej energetycznych fotonów gamma od odległych i niezwykle aktywnych źródeł kosmicznych. (...)

http://kosmonauta.net/2017/10/instrument-sst-1m-otworzyl-krzemowe-oko/

Udane polskie testy prototypowego teleskopu
11.10.2017

(http://naukawpolsce.pap.pl/Data/Thumbs/_plugins/information/460068/MzAweDIyNQ,28681257_28681188.jpg)
Widok teleskopu SST-1M z zainstalowaną kamerą. Teleskop znajduje się na stanowisku testowym w IFJ PAN w Krakowie. Źródło: CTA Polska.

Prototypowy teleskop SST-1M otworzył swe krzemowe „oko” i zarejestrował pierwsze błyski promieniowania Czerenkowa podczas testów w Instytucie Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk (IFJ PAN) w Krakowie - poinformowało we wtorek Polskie Konsorcjum Projektu CTA.
Wcześniej przez kilkanaście dni polsko-szwajcarski zespół inżynierów montował kamerę na szczycie teleskopu w Instytucie Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie. W nocy z 31 sierpnia na 1 września b.r. odbyły się testy obserwacyjne.
 
Głównym problemem w trakcie uruchamiania kamery okazały się panujące w Krakowie warunki atmosferyczne. Wilgotność w ciągu doby zmieniała się od 30 proc. w trakcie dnia - do 95 proc. w nocy, co wymagało dokładnego monitorowania warunków w kamerze i wpompowania suchego powietrza, aby układy elektroniczne nie uległy uszkodzeniu. Warunki atmosferyczne, w których będą pracować teleskopy CTA, będą zupełnie odmienne. Południowe Obserwatorium CTA ma zostać wybudowane na pustyni Atakama w Chile - w jednym z najsuchszych obszarów na świecie.
 
Tuż po północy ostatecznie zdecydowano się na otwarcie pokrywy kamery i rozpoczęto testowe obserwacje. Polecenia do teleskopu były wydawane zdalnie z Genewy. Jako źródło promieniowania gamma wybrano kwazar 1ES 1959+650 widoczny w gwiazdozbiorze Smoka. Obserwacje zakończyły się sukcesem – zarejestrowano błyski promieniowania Czerenkowa wytwarzanego przez fotony gamma i promieniowanie kosmiczne. Obserwacje trwały półtorej godziny i w ich trakcie zarejestrowano ponad 2 miliony fotonów. Zebrane dane zajęły na dysku 342 gigabajty.
 
Teleskopy SST-1M (ang. Single-mirror Small-Size Telescope) mają według planów stanowić jeden z elementów "małych" teleskopów dla Obserwatorium CTA. Decyzja, czy zostaną użyte, zostanie podjęta w późniejszym okresie.
 
Projekt SST-1M jest prowadzony przez konsorcjum 17 instytucji z 5 krajów (Polska, Szwajcaria, Czechy, Irlandia i Ukraina), a koordynatorem jest Uniwersytet Genewski. W Instytucie Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie została zaprojektowana i zbudowana struktura mechaniczna teleskopu wraz z napędem. Kamera korzystająca z nowatorskich fotopowielaczy krzemowych powstała dzięki współpracy naukowców i inżynierów z trzech krakowskich instytucji: Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Górniczo-Hutniczej i Instytutu Fizyki Jądrowej PAN.
 
Polacy opracowali w pełni cyfrową elektronikę do zbierania sygnałów, natomiast Uniwersytet Genewski zbudował płaszczyznę fotoczułą kamery, jej mechanikę i system chłodzenia. W konstrukcji brały udział też dwie inne polskie instytucje - Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika PAN w Warszawie i w Toruniu, które zajmowały się komputerowym systemem rejestracji danych i układem pozycjonującym teleskopu. W przypadku układu pozycjonującego w pracach brało udział także Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie.
 
Obserwatorium CTA, czyli Cherenkov Telescope Array, to planowana sieć teleskopów do obserwacji w sposób pośredni promieniowania gamma pochodzącego z kosmosu. Obserwatorium ma posiadać część północną i południową. Jedna będzie zlokalizowana na Wyspach Kanaryjskich, a druga najprawdopodobniej w Europejskim Obserwatorium Południowym (ESO) na pustyni Atakama w Chile. W całym projekcie bierze udział około 1350 naukowców i inżynierów z 32 krajów. Polska ma istotny udział w pracach.
 
Obserwatorium będzie służyć badaniom promieniowania gamma od obiektów astronomicznych. Ziemska atmosfera chroni nas przed tym promieniowaniem, ale naukowcy mają sposób na jego pośrednią obserwację z powierzchni Ziemi. Gdy wysokoenergetyczne fotony promieniowania gamma wpadają w ziemską atmosferę, wywołuje to m.in. tzw. promieniowanie Czerenkowa, które można rejestrować w zakresie optycznym. (PAP)
 
Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,460068,udane-polskie-testy-prototypowego-teleskopu.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 12, 2017, 22:35
Milion wyświetleń programu „Astronarium” na YouTube
12.10.2017

Liczba wyświetleń odcinków „Astronarium” zamieszczonych na portalu YouTube przekroczyła milion - poinformowało Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA), koproducent programu.

Odcinki mają premierowe emisje na ogólnopolskich antenach Telewizji Polskiej, a później zamieszczane są w internecie. Jak czytamy w komunikacie, niedawno łączna liczba odsłon odcinków "Astronarium" dostępnych w internecie na platformie YouTube przekroczyła milion.
 
Produkcja ta jest cyklem programów popularnonaukowych. Aktualnie program można oglądać na antenach TVP 3 oraz TVP Polonia, powtórki pokazywane są także w różnych regionalnych kanałach TVP. Telewizyjna premiera cyklu miała miejsce na początku 2015 r. Od tamtej pory wyemitowano 44 odcinki, przy czym skumulowany zasięg emisji pojedynczego odcinka (liczony z powtórkami), również przekracza milion.
 
"Astronarium" opowiada o astronomii i badaniach kosmosu, prezentując najnowszy stan wiedzy w tej dziedzinie oraz osiągnięcia polskiej nauki i techniki. W programie o różnych zagadnieniach opowiadają naukowcy i inżynierowie, którzy na co dzień biorą udział w badaniach Wszechświata. Ekipa programu odwiedza z kamerami różne polskie ośrodki badawcze zajmujące się tą dziedziną, a także wielkie międzynarodowe przedsięwzięcia naukowe, w których bierze udział nasz kraj.
 
Producentami "Astronarium" są Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA) – organizacja zrzeszająca zawodowych astronomów, wspólnie z Telewizją Polską. Nagrania realizuje bydgoski oddział TVP. Finansowanie produkcji zapewnia z kolei Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
 
Kanał "Astronarium" na YouTube dostępny jest pod adresem https://www.youtube.com/AstronariumPL  (PAP)
 
Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,460104,milion-wyswietlen-programu-astronarium-na-youtube.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 22, 2017, 16:40
'Women of NASA' LEGO set to launch for sale Nov. 1

Oct. 18, 2017 – Four trailblazing figures from NASA's history are set to launch as new LEGO minifigures on Nov. 1.

NASA astronauts Sally Ride and Mae Jemison, astronomer Nancy Grace Roman and computer scientist Margaret Hamilton are celebrated for their contributions to space exploration and astronomy in the new LEGO Ideas set, "Women of NASA." Based on a fan-proposed and supported design, the set includes representations of the four female space pioneers, as well as three LEGO builds that recreate the spacecraft and settings where the women made their mark on space history.

"Great for role playing space exploration missions," LEGO said in a press release announcing the set on Wednesday (Oct. 18). "Explore the professions of some of the groundbreaking women in science, technology, engineering and mathematics (STEM) with the LEGO Ideas Women of NASA set,"

The 231-piece building toy is recommended for ages 10 and older. It will retail for $24.99.

The women featured in LEGO's "Women of NASA" set span the first five decades of the U.S. space agency's 60-year history. (...)

http://www.collectspace.com/news/news-101817a-lego-women-of-nasa.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 26, 2017, 12:55
Praca doktorska Stephena Hawkinga dostępna w interencie
25.10.2017

Uniwersytet Cambridge udostępnił w sieci pracę doktorską Stephena Hawkinga “Właściwości rozszerzających się wszechświatów". Od poniedziałku przeczytały ją już dziesiątki tysięcy osób. Duże zainteresowanie internautów spowodowało nawet trudności ze stroną internetową.

Pracę „Properties of expanding universe”, czyli "Właściwości rozszerzających się wszechświatów”, Hawking ukończył w październiku 1965 roku. Najbardziej interesującą częścią pracy jest ta mówiąca o możliwości istnienia czarnych dziur.
 
Praca doktorska Hawkinga była budzącym największe zainteresowanie dokumentem w zbiorach Cambridge (od roku 2016 pytano o nią 199 razy, o drugi pod względem popularności dokument – 13 razy). Dotychczas za jej skopiowanie chętni musieli płacić bibliotece uniwersyteckiej 65 funtów (mogli też przyjechać i przeczytać na miejscu). Od poniedziałku sieciową wersję (https://doi.org/10.17863/CAM.11283) przeczytały już dziesiątki tysięcy osób.
 
"Wspaniale jest usłyszeć, jak wiele osób jest zainteresowanych ściągnięciem mojej pracy - mam nadzieję, że się nie rozczarują teraz, kiedy w końcu uzyskali do niej dostęp” - zadeklarował Hawking.
 
Wyraził przy tym nadzieję, że otwierając dostęp do doktoratu, zainspiruje ludzi na całym świecie do tego, aby "patrzyli w gwiazdy, a nie pod nogi; zastanowili się nad naszym miejscem we Wszechświecie i próbowali zrozumieć kosmos". "Każdy na świecie powinien mieć wolny, nieskrępowany dostęp nie tylko do moich badań, ale także do badań każdego wielkiego i dociekliwego umysłu w całym zakresie ludzkiego zrozumienia" - powiedział naukowiec.
 
Przypomniał, że każde pokolenie czerpie z dorobku tych, którzy żyli wcześniej. "Tak samo ja, jako młody doktorant w Cambridge, inspirowałem się pracami Isaaca Newtona, Jamesa Clerka Maxwella i Alberta Einsteina" - dodał.
 
Stephen Hawking – astrofizyk, kosmolog i fizyk teoretyk - urodził się 8 stycznia 1942 w Oksfordzie. Studiował nauki przyrodnicze na Oksfordzie, jednak doktorat zrobił w Cambridge. W roku 1963 rozpoznano u niego powodującą postępujący paraliż chorobę – stwardnienie zanikowe boczne. Lekarze twierdzili, że ma przed sobą tylko dwa lata życia. 54 lata później wciąż żyje – nikt dotąd nie żył tak długo ze stwardnieniem zanikowym bocznym. To dzięki pracy naukowej i Jane Wilde, jego przyszłej żonie, nie uległ alkoholizmowi i depresji, grożącym mu po rozpoznaniu śmiertelnej choroby.
 
W roku 1974 opublikował teorię czarnych dziur, zajmował się także zagadnieniem grawitacji kwantowej.
 
Jest autorem książek popularnonaukowych - najbardziej znana to „Krótka historia czasu” opublikowana w 1988 (sprzedało się ponad 10 milionów egzemplarzy, na liście bestsellerów utrzymała się przez 237 tygodni). Poruszający się na wózku i mówiący dzięki syntezatorowi mowy Hawking stał się wręcz archetypem naukowca – pojawiał się w książkach, komiksach, grach komputerowych piosenkach raperów, a nawet reklamach telewizyjnych i serialu animowanym „Simsonowie”. Jest bohaterem niezliczonych memów. Zespół Pink Floyd użył próbek jego syntetycznego „głosu” na płycie „Division Bell”. W roku 2014 powstał też poświęcony mu film fabularny „Teoria wszystkiego”(w roli Hawkinga wystąpił Eddie Redmayne.)
 
Władze Uniwersytetu Camridge zamierzają nakłonić także innych byłych akademików do udostępnienia swoich prac w sieci.(PAP)
 
autor: Paweł Wernicki
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,460287,praca-doktorska-stephena-hawkinga-dostepna-w-interencie.html
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 08, 2017, 17:44
Zdrowie: kosmos w walce z rakiem
08 LISTOPADA 2017 Paweł Ziemnicki

(http://www.space24.pl/media/cache/big_slide/uploads/images/95d0b6add1c2e6659667acbfac6a55e4.jpeg)
Pokazowy mammobus. Fot. DEOS Consultancy

Brytyjski startup wykorzystał łączność satelitarną do znacznego przyspieszenia obiegu informacji medycznych, dotyczących profilaktyki raka piersi u kobiet. Firma rozwinęła się w inkubatorze przedsiębiorczości Europejskiej Agencji Kosmicznej. Tymczasem, w walce z nowotworami może pomóc pierwiastek przyniesiony na Ziemię przez planetoidę, która prawdopodobnie wyeliminowała z powierzchni Ziemi dinozaury.

DEOS Consultancy to startup założony w 2015 r. w Wielkiej Brytanii. Celem powołania firmy było wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań telekomunikacyjnych do działających w Zjednoczonym Królestwie mammobusów, mobilnych punktów, w których kobiety mogą wykonywać badania mammograficzne.

Innowacyjne przedsięwzięcie dostało się pod kuratelę działającego od 2011 r. w Harwell Centrum Inkubacji Biznesu Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA BIC). Placówka ta wchodzi w skład europejskiej sieci inkubatorów biznesu kierowanych przez Program Transferu Technologii ESA.

Założyciele DEOS Consultancy dostrzegli, że przewożenie twardych dysków z zapisanymi zdjęciami mammograficznymi zajmuje dużo czasu i wiąże się ze znacznymi kosztami, a związane z tym działania angażują niekiedy cenny czas pracowników medycznych. Postanowili więc wykorzystać nowoczesne sposoby łączności dla usprawnienia całego procesu.

Gdy zaczynaliśmy (…), stosowaliśmy komunikację satelitarną by rozwinąć nasz system. Pozwoliło to na stworzenie automatycznego systemu oraz modernizację sprzętu do badania piersi. Dzisiaj przede wszystkim przesyłamy zdjęcia przez sieci 3G oraz 4G. Procedura jest automatyczna i nie zajmuje czasu pracowników medycznych.

                    Viv Barrett z DEOS Consultancy

Choć dziś do przesyłania zobrazowań rentgenowskich pacjentów używa się głównie sieci telefonii komórkowej, to łączność satelitarna wciąż pozostaje w użytku, w sytuacji gdy transfer danych za pomocą infrastruktury naziemnej odbywa się zbyt wolno.

(http://www.space24.pl/media/cache/inside_article_image_big/uploads/images/f430c21792a9cb2479b8cff72b9156d3.jpeg)
Pomieszczenie z mammografem. Fot. DEOS Consultancy

Dzięki innowacyjnemu podejściu startupu do zagadnienia fotografie z badań RTG docierają z mammobusów do szpitali już nie w ciągu 24-48 godzin, lecz po kilku minutach. Pacjentka może otrzymać wyniki swojego badania jeszcze tego samego dnia.

DEOS to dobry przykład jak technologie satelitarne mogą usprawnić usługę, która zmienia życie wielu osób.

                                 Sue O’Hare, szefowa ESA BIC w Harwell

Tymczasem naukowcy z University of Warwick oraz Sun Yat-Sen University stwierdzili, że w onkologii może znaleźć zastosowanie iryd, pierwiastek, który na Ziemię przyniosły planetoidy bombardujące w przeszłości naszą planetę. Metal ten nadaje się zdaniem badaczy do precyzyjnego eliminowania komórek nowotworowych. Zaproponowana metoda sprawdziła się w przypadku wyhodowanych w celach badawczych komórek raka płuc.

Iryd występuje w skorupie ziemskiej w niewielkich ilościach. Pierwiastek mógł pojawić się w litosferze ziemskiego globu za sprawą uderzenia planetoidy, która, w myśl jednej z teorii, 66 mln lat temu trafiła w Ziemię doprowadzając w efekcie do wyginięcia dinozaurów.

http://www.space24.pl/694564,zdrowie-kosmos-w-walce-z-rakiem
Tytuł: Odp: Kosmiczne artykuły
Wiadomość wysłana przez: velo w Listopad 08, 2017, 17:58
Oryginalny tekst ESA dotyczący DEOS Consultancy wraz z polskim tłumaczeniem znajduje się tutaj:

http://www.esa.int/pol/ESA_in_your_country/Poland/Szybciej_wykrywac_raka