Autor Wątek: Kosmiczne artykuły  (Przeczytany 7425 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #195 dnia: Styczeń 15, 2017, 02:07 »
W Szczecinie może powstać obserwatorium astronomiczne i planetarium
14.01.2017


Wizualizacja budynku planowanego szczecińskiego obserwatorium i planetarium Astrolab. Rys.: Natalia E. Paszkowska / Astrolab

Do 18 stycznia mieszkańcy Szczecina mogą głosować, na co miasto wyda środki z budżetu obywatelskiego na rok 2017. Wśród zgłoszonych projektów jest m.in. budowa Szczecińskiego Centrum Edukacji Astronomicznej Astrolab Szczecin.

Projekt Astrolab, oznaczony na liście budżetu obywatelskiego numerem 102, został zaproponowany przez szczeciński oddział Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii. Na terenie Lasku Arkońskiego miałoby powstać obserwatorium i planetarium dostępne dla mieszkańców. Teren ten jest nieużytkowany, znajduje się w mało zaświetlonej części miasta i jest dobrze skomunikowany z pozostałymi częściami miasta.
 
„Idea Astrolab zakłada budowę obserwatorium wraz z planetarium, salą konferencyjną, dydaktyczną oraz przestrzenią dla wystaw tematycznych. Planujemy także wyposażyć placówkę w dostęp do teleskopów na całym świecie, by możliwe było prowadzenie prawdziwych badań naukowych!” - czytamy w materiałach informacyjnych nt. projektu Astrolab.
 
Według planów w budynku mają się znajdować: sala konferencyjno-dydaktyczna na 30-40 osób, planetarium z widownią na 30-40 osób, obserwatorium astronomiczne z kopułą i teleskopem, przenośny teleskop do nocnych obserwacji, teleskop słoneczny, pracownia komputerowa do prac badawczych i zajęć kółek zainteresowań, przestrzeń wystawiennicza, być może także astro-kafejka przy planetarium. Astrolab ma także korzystać ze zdalnie sterowanego teleskopu pracującego w Chile lub w Hiszpanii.
 
Działalność placówki ma obejmować lekcje astronomii dla dzieci i młodzieży w sali dydaktycznej i w planetarium, biletowane seanse w planetarium w godzinach popołudniowych i wieczornych, kółka zainteresowań, nocne i dzienne obserwacje nieba, badania naukowe, wystawy, konferencje i seminaria związane z astronomią.
 
Witryna projektu Astrolab dostępna jest pod adresem http://www.astrolab.szczecin.pl/, natomiast głosować na ten lub inne projekty można na stronie Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego 2017.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412713,w-szczecinie-moze-powstac-obserwatorium-astronomiczne-i-planetarium.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #196 dnia: Styczeń 15, 2017, 23:52 »
Renowacja teleskopu, którym odkryto Plutona
15.01.2017


Teleskop, którym w 1930 roku odkryto Plutona. Źródło: Obserwatorium Lowella.

Obserwatorium Lowella w USA poinformowało o rozpoczęciu renowacji teleskopu, którym w 1930 roku odkryto Plutona. Prace potrwają rok.

Teleskop pochodzi z końca lat dwudziestych ubiegłego wieku, kiedy to Obserwatorium Lowella prowadziło poszukiwania Planety X. Teleskop ten jest astrografem, co oznacza konstrukcję zaprojektowaną w celu fotografowania obiektów na niebie.
 
W 1930 roku przy jego pomocy Clyde Tombaugh odkrył Plutona, przez długi okres uznawanego za pełnoprawną dziewiątą planetę w Układzie Słonecznym, a od niedawna sklasyfikowanego jako tzw. planeta karłowata. Przez kilkadziesiąt lat astronomowie używali instrumentu także do badań komet, planetoid, pomiarów ruchów własnych gwiazd.
 
Fakt, iż jest to teleskop, którym odkryto Plutona, przyciąga obecnie wielu turystów. W samym roku 2016 obiekt obejrzało 100 tysięcy osób.
 
Prace, które rozpoczęły się 12 stycznia, będą obejmować zarówno odnowienie historycznego teleskopu, jak i kopuły, w której się znajduje. Na czas prac teleskop zostanie wymontowany z kopuły. Renowacja jest konieczna, bowiem część drewnianej kopuły zgniła, a niektóre elementy teleskopu uległy zużyciu lub wymagają wyczyszczenia. Przy okazji w kopule zamontowane zostaną nowe tablice edukacyjne.
 
Koszt renowacji wyniesie 155 tysięcy dolarów. Fundusze zebrano dzięki darowiznom oraz grantowi od Crystal Trust. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412715,renowacja-teleskopu-ktorym-odkryto-plutona.html


https://lowell.edu/pluto-telescope-renovation/
« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2017, 10:50 wysłana przez Orionid »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #197 dnia: Luty 14, 2017, 20:22 »
18 maja 2017  zostaną uroczyście otwarte dwa bliźniacze radioteleskopy w Onsala Space Observatory w Szwecji.

Bliźniacze urządzenia są częścią międzynarodowej sieci radioteleskopów, które są wykorzystywane do badania czarnych dziur.Każda z anten ma średnicę 13,2 metrów.


The Onsala Twin Telescopes will measure the Earth’s movements using distant galaxies. This photo shows the two antennas at with Onsala Space Observatory’s 25-metre telescope, built in 1963, behind them.
Onsala Space Observatory/R. Hammargren

http://selfhelpeducationarena.com/onsala-twin-telescopes-ready-for-the-world/
dublet: https://phys.org/news/2017-02-onsala-twin-telescopes-ready-world.html
« Ostatnia zmiana: Luty 15, 2017, 03:45 wysłana przez Orionid »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #198 dnia: Luty 15, 2017, 03:46 »
Międzynarodowa Unia Astronomiczna i Elon Musk przeciwko antyimigracyjnemu dekretowi Trumpa
Paweł Ziemnicki ŚRODA, 01 LUTEGO 2017, 12:23


Zdjęcie z walnego zgromadzenia IAU w Honolulu. Fot. IAU/F. Char

Międzynarodowa Unia Astronomiczna opublikowała krytyczne i pełne niepokoju stanowisko wobec dekretu prezydenta USA zabraniającego wjazdu do kraju obywatelom siedmiu państw. Zdaniem władz organizacji prawo to odbije się negatywnie na rozwoju nauki oraz uderzy w gospodarkę tak państw przeciw którym dekret jest wymierzony, jak i amerykańską. Swoje zastrzeżenia wyraził głośno także szef SpaceX.

Międzynarodowa Unia Astronomiczna (International Astronomical Union - IAU) zrzesza 79 państw oraz naukowców z kolejnych 19, niebędących krajami członkowskimi. W organizacji dominują astronomowie amerykańscy, których jest aż 2841. Ostatnie walne zgromadzenie IAU odbyło się w 2015 r. w Honolulu na Hawajach. W zebraniu uczestniczyło ponad trzy tysiące astronomów z 74 krajów. Szacuje się, że efekty tego naukowego spotkania przyniosły z czasem korzyści ekonomiczne na poziomie 10-20 mln USD.

Władze IAU wyraziły w oficjalnym piśmie głębokie zaniepokojenie niedawnym dekretem Donalda Trumpa zakazującym wjazdu do Stanów Zjednoczonych obywatelom siedmiu państw: Iranu, Iraku, Syrii, Sudanu, Libii, Jemenu i Somalii. Biorąc pod uwagę populacje tych krajów, zakaz uderzył w ok. 130 mln ludzi. Bezpośrednio ugodził w 47 należących do IAU astronomów, pochodzących z niektórych ww. państw.

Międzynarodowa Unia Astronomiczna obawia się, że wprowadzone przez Trumpa regulacje mogą negatywnie wpłynąć na naukową współpracę w dziedzinie astronomii oraz zmniejszyć możliwość podróżowania zaangażowanych w tę dziedzinę badaczy. Zdaniem oficjeli IAU nowe prawo stoi w sprzeczności z podstawową misją tej organizacji, jaką jest promowanie i strzeżenie nauki astronomii na wszystkich płaszczyznach poprzez współpracę międzynarodową.

IAU ma nadzieję, że jakiekolwiek przyszłe bądź istniejące ograniczenia wolnego przepływu światowych obywateli, uznawane za ważne ze względów bezpieczeństwa, biorą pod uwagę niezbędną mobilność astronomów jak również, przede wszystkim, prawa człowieka. Chcemy kontynuować organizowanie spotkań naukowych w USA oraz w innych częściach świata. Postęp naukowy jest z korzyścią dla całej ludzkości i spotkania celem dzielenia się [wiedzą] powinny być dla naukowców ze wszystkich krajów.
Piero Benvenuti, Sekretarz Generalny IAU

Z opublikowanego oświadczenia wynika, że władze IAU są przeciwne dyskryminacji kogokolwiek ze względu na pochodzenie etniczne, religię, język czy przekonania polityczne, i takiej samej postawy oczekują od amerykańskiej administracji. Unia wzywa władze USA do opracowania nowych procedur związanych z bezpieczeństwem, która uwzględniałyby konieczność podróżowania naukowców, z korzyścią dla Stanów Zjednoczonych i reszty świata. Organizacja wyraża wreszcie nadzieję, że prezydencki dekret nie wywoła reakcji łańcuchowej innych państw. IAU apeluje, by cenić współpracę, tolerancję i pokój.

Do głosów krytyki dołączył także wchodzący w skład rady gospodarczej prezydenta Trumpa Elon Musk. Napisał na Tweeterze, że zamykanie granic USA dla obywateli kilku w przeważającej części muzułmańskich państw nie wydaje się najlepszym sposobem na rozwiązanie problemów kraju. Dodał też, że wielu ludzi objętych zakazem wspiera USA, nie zrobiło nic złego, i nie powinno się ich w taki sposób traktować. Od wykluczającej polityki swojego następcy mocno odciął się także Barack Obama.

Źródło: http://www.space24.pl/538680,miedzynarodowa-unia-astronomiczna-i-elon-musk-przeciwko-antyimigracyjnemu-dekretowi-trumpa


SpaceX CEO Elon Musk, left, attending a Jan. 23 meeting with President Donald Trump, says he is seeking input on ways to amend, but not overturn, an executive order restricting travel by people from several nations. Credit: White House video still
http://spacenews.com/mixed-reactions-in-space-community-to-immigration-executive-order/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #199 dnia: Marzec 06, 2017, 19:42 »
NASA udostępniła kody źródłowe części swojego oprogramowania
06.03.2017

Amerykańska agencja kosmiczna NASA wydała nowy katalog oprogramowania dotyczącego różnych technologicznych aplikacji. Daje on bezpłatny dostęp do kodów źródłowych wielu programów komputerowych używanych przez agencję.

Pierwszą edycję katalogu oprogramowania NASA wydała w 2014 roku. Obecnie ukazała się wersja na lata 2017-2018. Katalog jest dostępny w wersji drukowanej i online. Został udostępniony publicznie i można z niego korzystać za darmo i bez opłat licencyjnych.
 
Katalog zawiera wiele narzędzi, których NASA używa w eksploracji kosmosu, przetwarzaniu danych, aeronautyce i innych dziedzinach. Udostępniony został ich kod źródłowy.
 
„Jest to sposób na wspieranie innowacyjności. Dostęp do narzędzi używanych obecnie przez czołową zawodową kadrę w dziedzinie aeronautyki dajemy przedsiębiorcom, małym firmom, uczelniom i przemysłowi. Dostęp do kodów źródłowych może potencjalnie dawać wymierne korzyści podmiotom, które tworzą miejsca pracy i ratują życie” - tłumaczy Steve Jurczyk z NASA Space Technology Mission Directorate (STMD) w Waszyngtonie.
 
Oprogramowanie stanowi istotną część każdej z misji i każdego odkrycia naukowego dokonanego przez amerykańską agencję. Ponad 30 proc. wszystkich innowacji w NASA dotyczy właśnie oprogramowania.
 
Katalog podzielono na 15 kategorii, takich jak systemy biznesowe i zarządzenie projektami, obsługa serwerów danych, materiały i ich obróbka, systemy do testowania, silniki, elektronika i energia elektryczna, telemetria i telekomunikacja, struktury i mechanizmy, nauka o środowisku (na Ziemi, w powietrzu, w kosmosie, na planetach pozasłonecznych), narzędzia do projektowania, załoga i jej życie (sensory biologiczne, żywność, medycyna), systemy autonomiczne (robotyka i automatyka), zarządzanie pojazdami, przetwarzanie danych i obrazów, aeronautyka.
 
Wśród udostępnionego oprogramowania znajdziemy m.in. kody źródłowe do zaawansowanych dronów, cichszych samolotów, modeli klimatycznych dla Ziemi (Earth-GRAM 2016), Wenus, Marsa, Neptuna i Tytana, czy analitycznego oprogramowania CEOS Data Cube Platform version 2 do analizy olbrzymich ilości danych z satelitów.
 
Dla części oprogramowania istnieją restrykcje w dostępie (tylko dla uprawnionych podmiotów lub tylko dla instytucji rządowych USA), ale wiele kodów źródłowych jest dostępnych publicznie i można je pobrać od razu ze strony internetowej. Katalog dostępny jest na stronie https://software.nasa.gov/. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413347,nasa-udostepnila-kody-zrodlowe-czesci-swojego-oprogramowania.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #200 dnia: Marzec 21, 2017, 09:07 »
W poniedziałek zaczyna się astronomiczna wiosna
19.03.2017

W poniedziałek, 20 marca, o godzinie 11.29 Słońce przejdzie przez punkt Barana, a tym samym rozpocznie się astronomiczna wiosna. Miłośnicy astronomii będą mogli wiosną podziwiać m.in. dobrze widoczne planety, dwie komety i roje meteorów, np. Lirydy.

Pory roku zawdzięczamy odpowiedniemu nachyleniu osi obrotu naszej planety do płaszczyzny jej ruchu okołosłonecznego (ekliptyki). Oś obrotu tworzy z ekliptyką kąt 66,5 stopnia, dzięki czemu przez pół roku na działanie promieni słonecznych bardziej wystawiona jest półkula północna, a przez drugie pół roku - półkula południowa.
 
Dwa razy w roku Słońce znajduje się w punktach, w których ekliptyka przecina się z równikiem niebieskim (czyli rzutem równika ziemskiego na sferę niebieską). W momentach tych mamy do czynienia ze zrównaniem dnia z nocą i początkiem astronomicznej wiosny lub jesieni.
 
Punkt przecięcia ekliptyki z równikiem, w którym Słońce przechodzi z półkuli południowej na północną, nazywa się punktem Barana. Gdy nasza dzienna gwiazda znajdzie się w tym punkcie, rozpoczyna się astronomiczna wiosna.

Wbrew nazwie obecnie punkt Barana nie znajduje się w gwiazdozbiorze Barana, a w konstelacji Ryb. W gwiazdozbiorze Barana był ponad 2 tysiące lat temu, ale przesuwa się po niebie na skutek precesji osi obrotu Ziemi (pełen obrót trwa niecałe 26 tysięcy lat). Za niecałe 600 lat punkt Barana będzie w gwiazdozbiorze Wodnika, o ile oczywiście wtedy nadal podział nieba na konstelacje będzie taki jak przyjmowany obecnie – aktualnie obowiązujące granice gwiazdozbiorów Międzynarodowa Unia Astronomiczna ustaliła w 1930 r.
 
Faktyczne zrównanie dnia z nocą, czyli równonoc w bardziej potocznym znaczeniu, według obecnie stosowanej metody wyznaczania wschodów i zachodów Słońca względem brzegu tarczy, a nie środka tarczy słonecznej, nastąpi nieco wcześniej, bowiem noc z 17 na 18 marca będzie trwała dokładnie 12 godzin. Poprzedzający ją dzień miał 2 minuty mniej, a kolejny dzień będzie miał 2 minuty więcej od nocy.
 
Wiosną nie zabraknie okazji do oglądania planet. Wenus, królująca w ostatnich tygodniach na wieczornym niebie jako tzw. Gwiazda Wieczorna, niedługo zmieni się w Gwiazdę Poranną i będzie widoczna nad ranem (a przez pewien czas będzie widoczna nawet w obu rolach). Coraz korzystniejsze będą warunki obserwacji Jowisza. Planeta będzie widoczna właściwe przez całą noc, moment jej górowania na niebie w połowie kwietnia przypada koło północy, a w kolejnych tygodniach będzie coraz wcześniejszy. Poprawia się również widoczność Saturna, który od końca kwietnia i maja będzie wschodzić już przed północą. Na przełomie marca i kwietnia warto spróbować krótko po zachodzie Słońca dostrzec Merkurego nad zachodnim horyzontem. Wieczorem po tej samej stronie nieba można będzie oglądać również Marsa. Słabsze planety, widoczne tylko przez lornetkę – Uran i Neptun – będą wschodzić w drugiej połowie nocy.

Na początku kwietnia będzie okazja zobaczyć kometę 41P/Tuttle-Giacobini-Kresák, która powraca w okolice Słońca co 5,42 roku. Najbliżej Słońca znajdzie się 14 kwietnia, a tydzień wcześniej minie Ziemię w odległości 0,15 jednostki astronomicznej. W tym okresie będzie ją można zobaczyć w gwiazdozbiorach Smoka i Małej Niedźwiedzicy, czyli będzie widoczna przez całą noc. Niestety, w tym okresie Księżyc będzie w pełni (11 kwietnia), co utrudnia obserwacje takich obiektów, jak komety. Przewidywana jasność maksymalna komety to 6,7 mag, a zatem do jej obserwacji trzeba użyć lornetki.
 
Z kolei w maju warto śledzić doniesienia o komecie C/2015 ER61 (PanSTARRS). Odkryto ją w 2015 roku i wszystko wskazuje na to, że jej okres obiegu wynosi aż 40 tysięcy lat. Czyli za naszego życia jest to jedyna okazja, aby dostrzec na niebie tę kometę amatorskim sprzętem astronomicznym. 19 kwietnia kometa przeleci najbliżej Ziemi, w odległości 1,178 jednostki astronomicznej, natomiast peryhelium swojej orbity (punkt najbliższy Słońcu) osiągnie w nocy z 9 na 10 maja. Astronomowie szacują, że kometa będzie mieć jasność 7,5 mag, ale optymiści mają nadzieję na zdecydowanie korzystniejsze dla obserwacji 5 mag. W maju i czerwcu kometa będzie przesuwać się po niebie w gwiazdozbiorach od Wodnika, przez Ryby, do Barana. Na początku maja będzie można ją obserwować od godz. 3 do rana, a miesiąc później od około godz. 2 do rana. Do dostrzeżenia komety potrzebna będzie lornetka.
 
Z rojów meteorów warto zwrócić uwagę na Lirydy, które będą aktywne od 16 do 25 kwietnia. Rój ten znany jest od starożytności, a w latach 1803 i 1922 odnotowano w jego przypadku deszcze meteorów: około 1800 na godzinę. Zwykła aktywność roju jest mniejsza i można spodziewać się do 18 meteorów w ciągu godziny. Maksimum przypadnie 22 kwietnia o godz. 14.00, czyli najlepiej wypatrywać Lirydów w nocy: 21/22 kwietnia i 22/23 kwietnia. Rój ten jest związany z długookresową kometą C/1861 G1 (Thatcher) powracającą w okolice Słońca co 415 lat.
 
Innym ciekawym rojem meteorów widocznym wiosną są Eta Akwarydy, aktywne od 18 kwietnia do 28 maja, z maksimum w nocy z 5 na 6 maja. Rój znany jest od półtora tysiąca lat i jest związany z kometą Halleya. Eta Akwarydy są bardzo szybkimi meteorami z długimi śladami. W okresie maksimum można dostrzec nawet 50 zjawisk na godzinę.
 
W trakcie wiosennych miesięcy będzie można podziwiać kilka widowiskowych koniunkcji planet z Księżycem. Warto zwrócić uwagę na koniunkcje z Wenus (27 kwietnia w odległości 1,7 stopnia, 22 maja w odległości nieco ponad 2 stopni) oraz Jowiszem (11 kwietnia w odległości 2,1 stopnia, 8 maja w odległości 2 stopni, 4 czerwca w odległości nieco ponad 2 stopni).
 
Na 28 kwietnia warto przygotować lornetki, bowiem o godz. 20.22 nastąpi zakrycie Aldebarana przez Księżyc. Zjawisko potrwa do godz. 21.04. Księżyc będzie wtedy po zachodniej stronie nieba, nisko nad horyzontem.
 
PAP - Nauka w Polsce, Krzysztof Czart
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413505,w-poniedzialek-zaczyna-sie-astronomiczna-wiosna.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #201 dnia: Marzec 25, 2017, 19:26 »
WHY DOESN’T EARTH HAVE RINGS?
22 Mar , 2017 Fraser Cain

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=qLEH_HbwkO8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=qLEH_HbwkO8</a>

Before we really get started on today’s episode, I’d like to share a bunch of really cool pictures created by my friend Kevin Gill. Kevin’s a computer programmer, 3-D animator and works on climate science data for NASA.

And in his spare time, he uses his skills to help him imagine what the Universe could look like. For example, he’s mapped out what a future terraformed Mars might look like based on elevation maps, or rendered moons disturbing Saturn’s rings with their gravity.


Earth’s Rings over San Bernadino. Credit: Kevin Gill (CC BY-SA 2.0)

But one of my favorite sets of images that Kevin did were these. What would it look like if Earth had rings? Kevin and his wife went to a few cool locations, took some landscape pictures, and then Kevin did the calculations for what it would look like if Earth had a set of rings like Saturn.

And let me tell you, Earth would be so much better. At least you’d think so, but actually, it might also suck.

Last time I checked, we don’t have rings like this. In fact, we don’t have any rings at all.

Why not? Considering the fact that Saturn, Jupiter, Uranus and Neptune all have rings, don’t we deserve at least something?

Did we ever have rings in the past, or will we in the future? What’s it going to take for us to join the ring club? Short answer, an apocalypse.

Before we get into the inevitable discussion of death and devastation, let’s talk a bit about rings.


A lovely view of Saturn and its rings as seen by the Cassini spacecraft on Aug. 12, 2009. Credit: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute.

Saturn is the big showboat, with its fancy rings. They’re made of water ice, with chunks as big as a mountain, or as small as a piece of sand. Astronomers have been arguing about where they came from and how old they are, but the current consensus – sort of – is that the rings are almost as ancient as Saturn itself: billions of years old. And yet, some process is weathering the rings, grinding the particles so they appear much younger.


Jupiter’s rings. Image Credit: University of Maryland

Jupiter’s rings are much fainter, and we didn’t even know about them until 1979, when the Voyager spacecraft made their flybys. The rings seem to be created by dust blown off into space by impacts on the planet’s moons.

Hey, we’ve got a moon, that’s a sign.


Uranus imaged by Voyager 2 in 1986. Credit: NASA

The rings around Uranus are bigger and more complex than Jupiter’s rings, but not as substantial as Saturn’s. They’re much younger, perhaps only 600 million years old, and appear to have been caused by two moons crashing into each other, long ago.

Again, another sign. We still have the potential for stuff to crash around us.


The labeled ring arcs of Neptune as seen in newly processed data. The image spans 26 exposures combined into a equivalent 95 minute exposure, and the ring trace and an image of the occulted planet Neptune is added for reference. Credit: M. Showalter/SETI Institute

The rings around Neptune are far dustier than any of the other ring systems, and much younger than the Solar System. And like the rings around Uranus, they were probably formed when two or more of its moons collided together.

Now what about our own prospects for rings?

The problem with icy rings is that the Earth orbits too closely to the Sun. There’s a specific point in the Solar System known as the “frost line” or “snow line”. This is the point in the Solar System where deposits of ice could have survived for long periods of time. Any closer and the radiation from the Sun sublimates the ice away.

This point is actually located about 5 astronomical units away from the Sun, in the asteroid belt. Mars is much closer, so it’s very dry, while Jupiter is beyond the frost line, and its moons have plenty of water ice.

The Earth is a mere 1 AU from the Sun. That’s the very definition of an astronomical unit, which means it’s well within the frost line. The Earth itself can maintain water because the planet’s magnetosphere acts like a shield against the solar wind. But the Moon is bone dry (except for the permanently shadowed craters at its poles).

And if there was an icy ring system around the Earth, the solar wind would have blasted it away long ago.

Instead, let’s look at another kind of ring we can have. One made of rock and dust, containing death and sorrow, from a pulverized asteroid or moon. In fact, billions of years ago, we definitely had a ring when a Mars-sized planet crashed into the Earth and spewed out a massive ring of debris. This debris collected together into the Moon we know today. That impact turned the Earth’s surface inside out. It was all volcanoes, everywhere, all the time.


Credit: Kevin Gill (CC BY-SA 2.0)

It’s also possible we had a second moon in the ancient past, which collided with our current Moon. That would have generated an all new ring of material for millions of years until it was recaptured by the Moon, kicked out of orbit, or fell down onto the Earth.

It’s that “fell down onto Earth” part that’s apocalyptic. As mountains of ring material entered the Earth’s atmosphere, it would increase the temperature, baking and boiling away any life that couldn’t burrow deep underground.

It’s kind of like the book Seveneves, which you should totally read if you haven’t already. It talks about what we would see if the Moon broke apart into a ring, and the terrible terrible thing that happens next.


Earth’s Rings from New Hampshire. Credit: Kevin Gill (CC BY-SA 2.0)

If Earth did get a set of rings, they’d be pretty, but they’d also be a huge pain for astronomers. As you saw in Kevin’s original pictures, the rings take up a huge chunk of the sky for most observers. The farther north or south you go, the more dramatically the rings will ruin your view. Only if you were right at the equator, you’d have a thin line, which would be borderline acceptable.

Furthermore, the rings themselves would be incredibly reflective, and completely ruin the whole concept of dark skies. You know how the Moon sucks for astronomy? Rings would be way way worse.

Finally, rings would interfere with our ability to launch spacecraft and maintain satellites. It depends on how far they extend, but we wouldn’t be able to have any satellites in that region or cross the ring plane. Oh, and that fiery death apocalypse I mentioned earlier.

We know that the Moon is drifting away from the Earth right now thanks to the conservation of angular momentum. But in the distant future, billions of years from now, there might be a scenario that turns everything around.


The Sun’s habitable zone in its red giant phase. Credit: NASA/Goddard Space Flight Center Conceptual Image Lab

As you know, when it runs out of fuel in its core, the Sun is going to bloat up as a red giant, consuming Mercury and Venus. Scientists are on the fence about Earth. Some think that Earth will be fine. The Sun will blast off its outer layers, but not actually envelop Earth. Others think that at the Sun’s largest point, we’ll be orbiting within the outer atmosphere of the Sun. Ouch, that’s hot.

The orbiting Moon will experience drag as it goes around the Earth, slowing down its orbital velocity, and causing it to spiral inward. Once it reaches the Roche Limit of the Earth, about 9,500 km, our planet’s gravity will tear the Moon apart into a ring. The chunks in the ring will also experience drag in the solar atmosphere and continue to spiral inward until they crash into the planet.


The Moon tearing apart to become a ring around Earth. Credit: Universe Sandbox ²

That would be considered a very bad day, if it wasn’t for the fact that we were already living inside the atmosphere of the Sun. No amount of terraforming will fix that.

Sadly, the Earth doesn’t have rings like Saturn, and it probably never did. It might have had rings of rock and dust for periods, but they weren’t that majestic to look at. In fact, seeing rings around the planet would mean we’d lost a moon, and our planet was about go through a period of bombardment. I’ll pass.

http://www.universetoday.com/134604/doesnt-earth-rings/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #202 dnia: Marzec 26, 2017, 16:30 »
Wydział Geologii UW wykona pomiary pod teleskopy w Chile
25.03.2017

Wydział Geologii Uniwersytetu Warszawskiego wygrał przetarg o wartości ok. 500 tys. euro na badania geologiczno-inżynierskie i geotechniczne pod projektowane teleskopy Czerenkowa w północnym Chile.

O sukcesie wydziału poinformował UW w przesłanym PAP komunikacie. Prace terenowe rozpoczynają się 22 marca br. i potrwają pięć tygodni. Po zakończeniu badań terenowych, następnym etapem będą badania laboratoryjne przeprowadzone w laboratoriach Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego, które potrwają kolejnych kilka tygodni.
 
Obserwatorium Paranal - gdzie mają być wykonywane badania - jest położone w rejonie Antofagasty, na wysokości ponad 2600 m n.p.m. Jest jednym z trzech obserwatoriów należących do ESO, a w jego skład wchodzi kilka teleskopów, m.in. Very Large Telescope oraz budowany właśnie ETL - Ekstremalnie Wielki Teleskop.
 
Celem badań jest określenie warunków umiejscowienia sieci teleskopów Czerenkowa stanowiących największą sieci teleskopów gamma na świecie (Cherenkov Telescope Array – CTA).
 
„Projektowany system teleskopów Czerenkowa ma być największym i najbardziej czułym obserwatorium w zakresie rejestrowania promieni gamma wysokich energii. W połączeniu z 20 takimi teleskopami na półkuli północnej system pozwoli na pokrycie i analizę całego nieba. W przedsięwzięciu uczestniczy ponad tysiąc naukowców i inżynierów ze 170 instytucji w 31 krajach” – mówi dziekan Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Ewa Krogulec.
 
Budowa sieci teleskopów Czerenkowa to projekt Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO). Z systemu będą korzystać m.in. naukowcy z państw należących do ESO, w tym badacze z Polski.
 
„Po przeanalizowaniu zakresu prac i badań geologiczno-inżynierskich i geotechnicznych opisanych w specyfikacji, które przewidziane były do wykonania w przypadku realizacji tej inwestycji, stwierdziliśmy, że jesteśmy w stanie przeprowadzić takie badania. Jesteśmy dumni, iż poziom zaawansowania technologicznego wydziału wraz z wiedzą uniwersyteckich naukowców pozwolił nam zdystansować konkurencję na rynku globalnym” – mówi Ewa Krogulec.
 
Geolodzy z UW będą musieli określić warunki posadowienia sieci teleskopów Czerenkowa. Mają wykonać kartowanie geologiczne, wiercenia rdzeniowane pod obiektami, prace geofizyczne (sejsmiczne, elektrooporowe, georadarowe), sondowania SPT/DPH, próbne obciążenia płytą PLT (określenie parametrów geologiczno-inżynierskich). Pobrane w trakcie wierceń próbki zostaną przesłane do Polski i przebadane w laboratoriach Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego.
 
Realizacja projektu potrwa do 17 sierpnia br. Informacje o projektach realizowanych w ramach procedury przetargu są także dostępne na stronie wydziału: www.geo.uw.edu.pl.

(PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413593,wydzial-geologii-uw-wykona-pomiary-pod-teleskopy-w-chile.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #203 dnia: Maj 01, 2017, 22:01 »
Zakrycie gwiazdy Aldebaran przez Księżyc
28.04.2017

Jeśli tylko warunki pogodowe dopiszą, to w piątek wieczorem będzie można na niebie zobaczyć ciekawe zjawisko astronomiczne: Księżyc zakryje Aldebarana – jedną z jaśniejszych gwiazd. Towarzyszyć będzie im w niedalekiej odległości planeta Mars.

Księżyc nieustannie przesuwa się po niebie, przemieszczając się wśród gwiazd mniej więcej o wielkość swojej tarczy w ciągu godziny. Na dodatek tarcza Księżyca jest spora, nic więc dziwnego, że nasz naturalny satelita często zasłania różne gwiazdy. Jednak zakrycia naprawdę jasnych gwiazd są względnie rzadkie, a bardzo widowiskowe.
 
W piątkowy wieczór, krótko po zachodzie Słońca, Księżyc będzie widoczny nisko nad zachodnim horyzontem. Tuż nad jego sierpem będziemy mogli dostrzec gwiazdę Aldebaran. O godzinie 20.22 Księżyc zakryje tę gwiazdę swoim nieoświetlonym brzegiem i zniknie ona z naszego widoku na około 40 minut, ponownie pojawiając się o godz. 21.04. Podane momenty czasu dotyczą Warszawy, w innych miejscach w Polsce mogą być różnice na poziomie kilku minut.
 
Zjawisko można dostrzec gołym okiem, ale ponieważ o tej porze niebo jest jeszcze dość jasne, dlatego najlepiej do obserwacji użyć lornetki albo ewentualnie teleskopu. Najciekawszy jest sam moment zakrycia, gdy gwiazda nagle znika. W tym dniu jasny będzie wąski sierp Księżyca, a zniknięcie nastąpi w pewnej odległości od niego, więc w przypadku gdy nie będziemy widzieć nikłej poświaty na ciemnej części Księżyca (tzw. światło popielate), to może nam się wydawać, że Aldebaran zniknął bez przyczyny.
 
Dodatkową atrakcją na niebie dla pary Księżyc-Aldebaran będzie Mars, widoczny 8 stopni na prawo od Księżyca (średnica tarczy Księżyca to mniej więcej pół stopnia). Taka konfiguracja może być dla osób nie obeznanych z obiektami astronomicznymi ułatwieniem w zidentyfikowaniu Marsa na niebie. Jasność Aldebarana wynosi 0,8 magnitudo, natomiast Mars świeci obecnie słabiej (1,6 magnitudo).
 
Wieczorem warto też spojrzeć na Jowisza. W jego przypadku nie powinniśmy mieć problemu ze zidentyfikowaniem obiektu, bowiem po Księżycu będzie to tego wieczoru najjaśniejszy obiekt na niebie, świecący blaskiem minus 2,4 magnitudo. Posiadacze nawet małych teleskopów oprócz samej planety dostrzegą także jej największe księżyce. Jowisz będzie widoczny po południowo-wschodniej stronie nieba.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413978,zakrycie-gwiazdy-aldebaran-przez-ksiezyc.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #204 dnia: Maj 02, 2017, 20:51 »
Rozstanie z satelitą GPS po ćwierć wieku czynnej służby
CZWARTEK, 27 KWIETNIA 2017, 15:21 Paweł Ziemnicki

Satelita SVN 27 został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną w 1992 r. Od tego czasu działał, bez większych problemów technicznych, jako składnik amerykańskiego systemu globalnego pozycjonowania GPS. W drugiej połowie kwietnia br. przeprowadzono jego pasywację i skierowano maszynę na bezpieczną orbitę, gdzie nie będzie zagrażał innym satelitom GNSS.

Operatorem konstelacji satelitów GPS na rzecz sił powietrznych USA jest 2nd Space Operations Squadron (2 SOPS) z siedzibą w bazie Schriever. Personel 2 SOPS zdecydował się zakończyć w kwietniu br. działanie satelity nawigacyjnego SVN 27.

SVN 27 trafił na orbitę w 1992 r. Przez 25 lat funkcjonował bez poważniejszych awarii, ponad trzykrotnie przekraczając szacowany pierwotnie na siedem i pół roku okres swojej misji. Ostatnią komendę wysłano do niego 18 kwietnia. Od tego momentu z urządzeniem nie ma łączności i ma ono status kosmicznego śmiecia.

M. in. ze względu na niewielki zapas paliwa na pokładzie, nie było możliwości sprowadzenia SVN 27 ze średniej orbity okołoziemskiej, by spłonął w atmosferze planety. W tej sytuacji „martwego” satelitę umieszczono na orbicie cmentarnej, ok. 1000 km wyżej niż krążą czynne satelity GPS, by zapobiec zniszczeniu aktywnego urządzenia przez wrak SVN 27. Przed ostatecznym pożegnaniem zbiorniki satelity opróżniono z resztek zbędnego paliwa oraz zabezpieczono akumulatory tak, by nie było w nich ładunku. Lot nieużywanego satelity stabilizowany jest przez nadanie mu zawczasu odpowiedniej rotacji.

SVN 27 nie spełniał części współczesnych wymagań dla satelitów systemu GPS. Trzeba było się go pozbyć, żeby zrobić miejsce w konstelacji dla nowocześniejszego urządzenia. Personel 2 SOPS szczególnie docenił fakt, że przed ostatecznym pozbyciem się przestarzałego satelity, kontrolerzy lotu mogli wykorzystać go do przećwiczenia niektórych czynności kluczowych w swojej pracy.

http://www.space24.pl/586894,rozstanie-z-satelita-gps-po-cwierc-wieku-czynnej-sluzby

Offline adam.nielek

  • Junior
  • **
  • Wiadomości: 92
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #205 dnia: Maj 14, 2017, 14:13 »
https://misjamars.wordpress.com/2017/05/14/podroz-kosmiczna-w-stanie-hibernacji-sci-fi-czy-realna-perspektywa/

Popełniłem dzisiaj taki wpis na otwartym blogu. Wydaje mi się, że ro dobre miejsce, żeby go podlinkować. ;-) Na końcu artykułu jest link pod którym można znaleźć dużo więcej informacji na temat hibernacji i projektu podróży kosmicznej wykorzystującej ten fenomen. Widać, że NASA na serio bierze pod uwagę takie rozwiązanie.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 15584
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #206 dnia: Maj 14, 2017, 15:57 »
Interesujące - ciekawe opracowanie! :)

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5142
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #207 dnia: Maj 14, 2017, 17:43 »
W ogóle blog jest bardzo interesujący. Szkoda tylko, że tak rzadko aktualizowany, choć ostatnio wyraźnie odżył. Wiąże się z tym zapewne znany nam problem udźwignięcia w pojedynkę takiego przedsięwzięcia przez dłuższy czas. W każdym razie masz do tego zacięcie, Adamie!

Offline adam.nielek

  • Junior
  • **
  • Wiadomości: 92
  • LOXem i ropą! ;)
Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #208 dnia: Maj 14, 2017, 17:53 »
Interesujące - ciekawe opracowanie! :)
W ogóle blog jest bardzo interesujący. Szkoda tylko, że tak rzadko aktualizowany, choć ostatnio wyraźnie odżył. Wiąże się z tym zapewne znany nam problem udźwignięcia w pojedynkę takiego przedsięwzięcia przez dłuższy czas. W każdym razie masz do tego zacięcie, Adamie!

<kciuk> dzięki mistrzu !!

Offline adam.nielek

  • Junior
  • **
  • Wiadomości: 92
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #209 dnia: Maj 14, 2017, 18:24 »
Dotrzymać kroku teamowi MSL to nie lada wyzwanie, dlatego przestałem pisać o każdym kamieniu pod który łazik zajrzał ^^,
Mam natomiast takie postanowienie którego się mocno trzymam, żeby pisać o wszystkim co uważam za interesujące.
Dzięki za ciepłe słowa, zawsze raźniej się robi jak ktoś docenia twoją pracę :-) Przekazałem, w redakcji też się ucieszyli i pozdrawiają mocno