Autor Wątek: Kosmiczne artykuły  (Przeczytany 7431 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2897
  • Realista do bólu;-)
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #210 dnia: Maj 14, 2017, 19:14 »
https://misjamars.wordpress.com/2017/05/14/podroz-kosmiczna-w-stanie-hibernacji-sci-fi-czy-realna-perspektywa/

Popełniłem dzisiaj taki wpis na otwartym blogu. Wydaje mi się, że ro dobre miejsce, żeby go podlinkować. ;-) Na końcu artykułu jest link pod którym można znaleźć dużo więcej informacji na temat hibernacji i projektu podróży kosmicznej wykorzystującej ten fenomen. Widać, że NASA na serio bierze pod uwagę takie rozwiązanie.
          ... tak moze w nawiazaniu, chinczycy proboja znalezc alternatywne rozwiazanie. Zamkniety ekosystem, wlasnie
zaczela praca kolejna zaloga - misja potrwa 200 dni. Zakladaja, ze uda sie oszzcedzic w ten sposob 50% zywnosci,
http://www.scmp.com/news/china/article/2093947/china-tests-lunar-base-simulator-ahead-missions-moon

Z powazaniem
                         Adam Przybyla
« Ostatnia zmiana: Maj 14, 2017, 19:19 wysłana przez Adam.Przybyla »

Offline adam.nielek

  • Junior
  • **
  • Wiadomości: 92
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #211 dnia: Maj 16, 2017, 17:13 »
Takich eksperymentów było już kilka, JAXA próbowała sprawdzić zamknięty ekosystem w latach 90', w USA w tym samym czasie też robił to ktoś za prywatne pieniądze. Czytałem niedawno artykuł zbiorczo opisujący wszystkie agro-pozaziemskie eksperymenty, podlinkuję jak znajdę kopię

Offline adam.nielek

  • Junior
  • **
  • Wiadomości: 92
  • LOXem i ropą! ;)
Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #212 dnia: Maj 19, 2017, 10:40 »
Obiecany link

https://www.degruyter.com/view/j/opag.2017.2.issue-1/opag-2017-0002/opag-2017-0002.xml

Autor artykułu postarał się podsumować badania na polu kosmicznego rolnictwa.

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #213 dnia: Maj 19, 2017, 22:07 »
Rekordowe zainteresowanie astronomów obserwacjami siecią radioteleskopów ALMA
18.05.2017


Fragment sieci radioteleskopów ALMA. Nad antenami widać Wielki Obłok Magellana i Mały Obłok Magellana – niewielkie galaktyki sąsiadujące z Drogą Mleczną. Źródło: ESO/C. Malin.

Pracująca w Chile sieć radioteleskopów ALMA odnotowała rekordowe zainteresowanie naukowców prowadzeniem obserwacji przy pomocy tego instrumentu. Otrzymano ponad 1700 wniosków obserwacyjnych – poinformowało Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).

Astronomowie z różnych krajów złożyli 1712 wniosków o przyznanie czasu obserwacyjnego na Atacama Large Milimeter/Sumbilimeter Array (ALMA) w trakcie przyszłego cyklu obserwacyjnego numer 5, który potrwa od października 2017 r. do września 2018 r.
 
W trakcie tego cyklu w każdej chwili dostępnych będzie 56 anten ALMA, ze wszystkimi pasmami obserwacyjnymi (od pasma nr 3 do pasma nr 10). Maksymalne oddalenie skrajnych anten wyniesie 16 km – to największy możliwy rozstaw, dający najlepszą zdolność rozdzielczą interferometru.
 
Wnioski obserwacyjne zostaną ocenione przez komitet naukowy podczas spotkania w Antwerpii (Belgia) między 18 a 23 czerwca b.r. Wtedy dowiemy się ile wniosków ostatecznie uzyskało czas obserwacyjny i czy są wśród nich polskie propozycje badawcze.
 
Cała sieć ALMA składa się z 66 anten radiowych o rozmiarach 12 i 7 metrów, pracujących na falach milimetrowych i submilimetrowych. Obserwacje zainaugurowano w 2011 roku, wtedy jeszcze niepełną siecią anten, a budowę ukończono w 2013 roku. ALMA pracuje na płaskowyżu Chajnantor w Chile na wysokości 5000 metrów n.p.m.
 
ALMA jest globalnym projektem realizowanych we współpracy pomiędzy Europą, Ameryką Północną i Azją Wschodnią. Europa jest reprezentowana przez Europejskiego Obserwatorium Południowe (ESO), do którego od 2015 roku należy Polska. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414219,rekordowe-zainteresowanie-astronomow-obserwacjami-siecia-radioteleskopow-alma.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #214 dnia: Czerwiec 21, 2017, 13:21 »
W środę rano początek astronomicznego lata
19.06.2017

W środę o godz. 6.24 Słońce wstąpi w znak Raka i rozpocznie się astronomiczne lato. Na letnim niebie będzie można zobaczyć częściowe zaćmienie Księżyca, w niektórych rejonach świata także całkowite zaćmienie Słońca. To też dobry czas na obserwacje meteorów, czyli tzw. spadających gwiazd.

Środa będzie dniem przesilenia letniego, kiedy Słońce za dnia wędruje na niebie najwyżej i najdłużej. Nasza dzienna gwiazda góruje w tym dniu w zenicie na zwrotniku Raka, a cała strefa podbiegunowa na półkuli północnej jest oświetlona i panuje tam dzień polarny. W trakcie przesilenia letniego oś Ziemi jest maksymalnie wychylona w kierunku Słońce w konfiguracji takiej, iż biegun północny jest bliżej naszej dziennej gwiazdy niż południowy.
 
Jakie ciekawe zjawiska na niebie będzie można obserwować podczas najcieplejszej pory roku? Jednym z najbardziej spektakularnych będzie całkowite zaćmienia Słońca przez Księżyc - 21 sierpnia. Niestety w Polsce będzie niewidoczne. Pas całkowitego zaćmienia zacznie wędrować po Ziemi o godzinie 16.49 czasu uniwersalnego i przebiegnie w szczególności przez Stany Zjednoczone. Wielu miłośników astronomii planuje wyjazd do USA w tym okresie.
 
Dwa tygodnie wcześniej, 7 sierpnia, będzie można w Polsce oglądać częściowe zaćmienie Księżyca, widoczne przy wschodzie naturalnego satelity Ziemi. Maksymalna faza zaćmienia nastąpi o godz. 19.22 polskiego czasu.
 
Na letnim niebie z łatwością dostrzeżemy tzw. Trójkąt Letni. Są o trzy bardzo jasne gwiazdy, rozmieszczone na wierzchołkach dość dużego trójkąta. Najjaśniejsza jest Wega z konstelacji Lutni; poza tym trójkąt tworzą: Deneb z gwiazdozbioru Łabędzia i Altair z konstelacji Orła.
 
Lato jest dobrym okresem do obserwowania meteorów, zwanych potocznie „spadającymi gwiazdami”. To drobne okruchy materii z kosmosu (meteoroidy), które wpadając w ziemską atmosferę wywołują zjawisko meteoru. Jeżeli obiekt jest na tyle duży, że przetrwa lot przez atmosferę, spada na powierzchnię Ziemi jako meteoryt.
 
Spadających gwiazd warto wypatrywać szczególnie w nocy z 12 na 13 sierpnia, kiedy to maksimum ma rój Perseidów. Cały okres aktywności Perseidów przypada od 17 lipca do 24 sierpnia. Są to szybkie, białe meteory ze śladami. W maksimum może być ich nawet 150 w ciągu godziny. Rój ten znany jest od starożytności, a jego inna, ludowa nazwa, to łzy św. Wawrzyńca (Laurentego). Źródłem Perseidów jest kometa okresowa 109P/Swift-Tuttle.
 
Podczas letnich miesięcy aktywne są też inne roje meteorów, np. od 13 lipca do 23 sierpnia można dostrzec Południowe Delta Akwarydy, także znane od starożytności. Swoje maksimum mają 30 lipca, kiedy to można oczekiwać do 20 względnie szybkich meteorów na godzinę. Naukowcy przypuszczają, że źródłem dla tego roju jest grupa komet przelatujących bardzo blisko Słońca.
 
Latem na nocnym niebie można również podziwiać planety. Wenus będzie bardzo jasno świecić przed wschodem Słońca - będzie to najlepszy od dawna okres jej widoczności jako Gwiazdy Porannej. Na wieczornym można spróbować dostrzec Merkurego.
 
Król planet – Jowisz, który wiosną był widoczny praktycznie przez całą noc, latem będzie zachodził coraz wcześniej: w połowie lipca około północy, a na koniec sierpnia już około godziny 21.
 
Saturn widoczny jest na przełomie czerwca i lipca przez większą część nocy, a po koniec sierpnia zaczyna zachodzić około północy.
 
Dwie kolejne planety – Uran i Neptun – wymagają do obserwacji teleskopu, gdyż są zbyt słabe, by je wypatrzeć nieuzbrojonym okiem. Im bliżej jesieni, tym warunki do ich obserwacji będą się poprawiały.
 
Szczegółowe efemerydy różnych zjawisk astronomicznych na miesiące letnie i na cały rok można znaleźć w darmowym „Almanachu Astronomicznym na rok 2017”, wydanym przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA), który jest dostępny na stronie www.urania.edu.pl/almanach oraz na platformie Google Play.
 
Krzysztof Czart (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414613,w-srode-rano-poczatek-astronomicznego-lata.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #215 dnia: Sierpień 05, 2017, 00:52 »
Uruchomiono nowe urządzenie systemu optyki adaptacyjnej na teleskopie VLT
04.08.2017


Porównanie zdjęć mgławicy planetarnej NGC 6369. Po lewej bez systemu optyki adaptacyjnej AOF, a po prawej z jego wykorzystaniem. Źródło: ESO/P. Weilbacher (AIP).

Na jednym z teleskopów VLT uruchomiono nową wersję systemu optyki adaptacyjnej, który służy do uzyskiwania lepszej ostrości na astronomicznych zdjęciach kosmosu. Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) pokazało pierwsze zdjęcia przy użyciu tego systemu.
Adaptive Optics Facility (AOF) to długoterminowy projekt prowadzony przez Europejskie Obserwatorium Południowe na Bardzo Dużym Teleskopie (VLT), znajdującym się w Obserwatorium Paranal w Chile. AOF ma zapewniać optykę adaptacyjną dla instrumentów pracujących na jednym z teleskopów wchodzących w skład VLT (teleskop nr 4, oznaczony jako UT4, albo nazwą Yepun).
 
Optyka adaptacyjna, zwana także adaptatywną, a czasem adaptywną, została opracowana w celu niwelowania niekorzystnych efektów, jakie na obrazy obiektów astronomicznych wywiera ziemska atmosfera. W szczególności turbulencje atmosferyczne powodują, że obrazy nie są tak ostre, jak w przypadku obserwacji z przestrzeni kosmicznej ponad atmosferą. Stosowana jest praktycznie we wszystkich największych teleskopach naziemnych na świecie, a opracowywane są coraz lepsze jej wersje.
 
Podstawowym elementem systemu korekcyjnego jest odkształcalne zwierciadło wtórne, które sterowane komputerowo może korygować kształt nawet tysiąc razy na sekundę. Drugim niezbędnym elementem jest gwiazda porównania na niebie. System obserwuje względnie jasną gwiazdę w pobliżu naszego obiektu obserwacji, dokonuje analiz zaburzeń obrazu i wprowadza korekty, na bieżąco zmieniając kształt zwierciadła.
 
Niestety, nie w każdym przypadku tuż obok obiektu, który w danej chwili astronomowie chcą obserwować, są jasne gwiazdy. Dlatego naukowcy wytwarzają „sztuczne gwiazdy” na niebie. Potężne laser świeci w górę i pobudza do świecenia atomy sodu w warstwie atmosfery na wysokości około 90 km. W przypadku VLT i systemu AOF jest to laser o nazwie Four Laser Guide Star Facility (4LGSF) o mocy 22 watów, który kieruje w niebo aż cztery laserowe wiązki.
 
Potem czujniki modułu o nazwie GALACSI używają tej sztucznej gwiazdy do określenia warunków atmosferycznych. GALACSI potrafi w szerokim polu widzenia korygować wpływ od turbulencji w warstwie atmosfery do jednego kilometra nad teleskopem. W przygotowaniu jest jeszcze drugi tryb pracy (dla wąskiego pola), w którym korygowane będą turbulencje zachodzące na prawie dowolnej wysokości. Jego start jest zaplanowany na 2018 r.
 
Nowy system AOF na teleskopie VLT uzyskał pierwsze światło przy obserwacjach razem z instrumentem MUSE. Uzyskano dwukrotnie lepszy kontrast niż do tej pory. Dzięki temu można będzie badać jeszcze słabsze i jeszcze dalsze obiekty we Wszechświecie.
 
„System AOF właściwie odpowiada wyniesieniu teleskopu VLT o 900 metrów wyżej, nad większą część turbulentnej warstwy atmosfery. Dawniej, jeśli chcieliśmy uzyskać ostrzejsze obrazy, musieliśmy znaleźć lepsze miejsce od obserwacji albo użyć teleskopu kosmicznego, ale teraz, dzięki AOF, możemy wytwarzać dużo lepsze warunki obserwacyjne dokładnie tutaj, za ułamek kosztów!” - tłumaczy Robin Arsenault, kierownik projektu AOF.
 
Oprócz bezpośrednich korzyści dla bieżących obserwacji naukowych, praca z systemem optyki adaptacyjnej nowej generacji na VLT da naukowcom i inżynierom doświadczenie niezbędne przy konstrukcji jeszcze lepszych systemów dla budowanego obecnie Ekstremalnie Wielkiego Teleskopu (ELT), który ma rozpocząć działanie w 2024 roku. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,415228,uruchomiono-nowe-urzadzenie-systemu-optyki-adaptacyjnej-na-teleskopie-vlt.html
https://www.eso.org/public/news/eso1724/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #216 dnia: Sierpień 06, 2017, 11:22 »
Utracono kontrolę nad satelitą Echostar 3
BY MICHAŁ MOROZ ON 5 SIERPNIA 2017

(...) Echostar-3 został zbudowany w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych przez Lockheed Martin. Satelita ważący 3674 kg został wyniesiony na orbitę geostacjonarną w 1997 roku na pokładzie rakiety Atlas 2AS. Echostar-3 pracował pięć lat dłużej od okresu gwarancyjnego. Świadczył usługi telekomunikacyjne w paśmie Ku za pomocą 32 transponderów dla odbiorców telewizji satelitarnej w Ameryce Północnej.

Firma ComSpOC monitoruje pozycje Echostara-3 / AGI
Nieznana jest przyczyna awarii satelity. Z obserwacji naziemnych wynika, że dryfuje o około 0.1 stopnia dziennie obracając się wokół własnej osi. (...)

http://kosmonauta.net/2017/08/utracono-kontrole-nad-satelita-echostar-3/
http://spacenews.com/echostar-loses-contact-with-echostar-3-while-changing-orbit/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #217 dnia: Sierpień 08, 2017, 10:01 »
Chińska Akademia Nauk: cudzoziemiec nie pokieruje "superteleskopem"
07.08.2017

Chińska Akademia Nauk (ChAN) w weekend oficjalnie zdementowała niedawne doniesienia mediów, według których cudzoziemiec miałby stanąć na czele chińskiej placówki naukowej obsługującej nowy wielki radioteleskop.

Na swoim oficjalnym profilu w serwisie Weibo, czyli chińskim odpowiedniku Twittera, ChAN napisała, że nie jest prowadzona rekrutacja na stanowisko kierownika placówki obsługującej tzw. FAST (Five-hundred-metre Aperture Spherical Telescope) - największy na świecie radioteleskop o pojedynczej czaszy, wybudowany w naturalnym zagłębieniu górskiego terenu prowincji Guizhou (Kuejczou) na południu Chin.
 
Akademia oświadczyła, że osoba mająca nadzorować cały projekt została wyznaczona w lipcu 2016 roku, w chwili uruchomienia ośrodka. Nie podano jednak nazwiska tego naukowca.
 
W czwartek amerykańska edycja "Newsweeka" oraz hongkoński dziennik "South China Morning Post" informowały o problemach, jakie najważniejszy ośrodek badań kosmicznych Chin ma ze znalezieniem odpowiednio kompetentnego dyrektora.
 
Według ich doniesień stanowisko miało być dostępne jedynie dla cudzoziemca, ponieważ chińscy specjaliści nie dysponują odpowiednim doświadczeniem. Praca wiązała się z wieloma udogodnieniami, dodatkami do pensji oraz budżetem w wysokości 1,9 mln dolarów na badania naukowe.
 
Doniesienia te opierały się na chińskim serwisie internetowym "Cankao Xiaoxi", stanowiącym codzienny przegląd najważniejszych wiadomości z kraju i ze świata przygotowywany przez państwową agencję prasową Xinhua. W niedzielę tym informacjom za ChAN zaprzeczył dziennik "Global Times" określany jako rządowy tabloid.
 
Z Pekinu Rafał Tomański (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,415282,chinska-akademia-nauk-cudzoziemiec-nie-pokieruje-superteleskopem.html

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #218 dnia: Sierpień 15, 2017, 15:46 »
The implications of cosmic silence
August 11, 2017 by Bob Whitby

The universe is incomprehensibly vast, with billions of other planets circling billions of other stars. The potential for intelligent life to exist somewhere out there should be enormous.

So, where is everybody?

That's the Fermi paradox in a nutshell. Daniel Whitmire, a retired astrophysicist who teaches mathematics at the University of Arkansas, once thought the cosmic silence indicated we as a species lagged far behind.

"I taught astronomy for 37 years," said Whitmire. "I used to tell my students that by statistics, we have to be the dumbest guys in the galaxy. After all we have only been technological for about 100 years while other civilizations could be more technologically advanced than us by millions or billions of years."

Recently, however, he's changed his mind. By applying a statistical concept called the principle of mediocrity – the idea that in the absence of any evidence to the contrary we should consider ourselves typical, rather than atypical – Whitmire has concluded that instead of lagging behind, our species may be average. That's not good news.

In a paper published Aug. 3 in the International Journal of Astrobiology, Whitmire argues that if we are typical, it follows that species such as ours go extinct soon after attaining technological knowledge. (The paper is also available on Whitmire's website.)

The argument is based on two observations: We are the first technological species to evolve on Earth, and we are early in our technological development. (He defines "technological" as a biological species that has developed electronic devices and can significantly alter the planet.)

The first observation seems obvious, but as Whitmire notes in his paper, researchers believe the Earth should be habitable for animal life at least a billion years into the future. Based on how long it took proto-primates to evolve into a technological species, that leaves enough time for it to happen again up to 23 times. On that time scale, there could have been others before us, but there's nothing in the geologic record to indicate we weren't the first. "We'd leave a heck of a fingerprint if we disappeared overnight," Whitmire noted.

By Whitmire's definition we became "technological" after the industrial revolution and the invention of radio, or roughly 100 years ago. According to the principle of mediocrity, a bell curve of the ages of all extant technological civilizations in the universe would put us in the middle 95 percent. In other words, technological civilizations that last millions of years, or longer, would be highly atypical. Since we are first, other typical technological civilizations should also be first. The principle of mediocrity allows no second acts. The implication is that once species become technological, they flame out and take the biosphere with them.

Whitmire argues that the principle holds for two standard deviations, or in this case about 200 years. But because the distribution of ages on a bell curve skews older (there is no absolute upper limit, but the age can't be less than zero), he doubles that figure and comes up with 500 years, give or take. The assumption of a bell-shaped curve is not absolutely necessary. Other assumptions give roughly similar results.

There's always the possibility that we are atypical and our species' lifespan will fall somewhere in the outlying 5 percent of the bell curve. If that's the case, we're back to the nugget of wisdom Whitmire taught his astronomy students for more than three decades.

"If we're not typical then my initial observation would be correct," he said. "We would be the dumbest guys in the galaxy by the numbers."

https://phys.org/news/2017-08-implications-cosmic-silence.html
http://realdanielwhitmire.wixsite.com/home/copy-of-astrobiology-1

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 15584
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #219 dnia: Sierpień 15, 2017, 15:51 »
W ogóle moim zdaniem brakuje wątku o SETI/obcych cywilizacjach i naszym zdaniu zarówno o możliwości występowania cywilizacji oraz naszych szansach na detekcję. Jak uważacie? Warto to założyć?

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #220 dnia: Sierpień 18, 2017, 19:30 »
Skoro nie ma jeszcze takiego wątku to pora najwyższa założyć, żeby być na wszelki wypadek  przygotowanym na komentowanie wybryków obcych w odpowiednim wątku  :)

Nadzieje na kontakt z obcym rozumem są inspiracją do umieszczania przesłań na kosmicznych próbnikach. Rozważaniom podlega kwestia jak i jakie dane wysyłać w Kosmos.

Since we still have not detected any alien life, we cannot know to what degree the records would be properly interpreted. Researchers still debate what forms such messages should take. For instance, should they include a star map identifying Earth? Should we focus on ourselves, or all life on Earth? Should we present ourselves as we are, or as comics artist Jack Kirby would have had it, as “the exuberant, self-confident super visions with which we’ve clothed ourselves since time immemorial”?

http://theconversation.com/voyager-golden-records-40-years-later-real-audience-was-always-here-on-earth-79886

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #221 dnia: Wrzesień 01, 2017, 18:46 »
Astronomy from 40,000 Feet and 43.5 Degrees South
Aug. 31, 2017


SOFIA operated from Christchurch International Airport during the 2017 deployment. Every science observing flight path flown is shown here.
Credits: NASA/SOFIA/S. Jensen, K. Bell


The Stratospheric Observatory for Infrared Astronomy, SOFIA, completed its fourth set of observations from Christchurch, New Zealand. The team spent seven weeks operating from the U.S. Antarctic Program facility at Christchurch International Airport, enabling researchers onboard to observe celestial objects that are best studied from the Southern Hemisphere.

Observing highlights from this year included studying Supernova 1987A, the closest and one of the brightest exploding stars in more than 400 years.  Researchers used SOFIA’s airborne location, above 99 percent of the infrared blocking water vapor in Earth’s atmosphere, and its powerful instruments, to study the material expanding from the supernova. Other telescopes, including the Hubble Space Telescope, the Chandra X-ray Observatory and SOFIA’s predecessor the Kuiper Airborne Observatory, have previously studied this supernova, but the instruments on SOFIA are the only tools currently able to study the debris around it at infrared wavelengths. These observations will help scientists better understand the characteristics of the star's debris which can only be seen with infrared light and may become the building blocks of future planets and stars. 

SOFIA's researchers also continued to study star formation in two nearby galaxies called the Large and Small Magellanic Clouds, which are best viewed from the Southern Hemisphere. Comparing star formation in these nearby galaxies to star formation in our own Milky Way Galaxy enhances the understanding of how the earliest generations of stars in our universe formed.

During a specially timed flight, scientists from the New Horizons mission used SOFIA to search for debris around the spacecraft’s next flyby target, a Kuiper Belt Object called MU69. Using data from the Hubble Space Telescope and the European Space Agency’s Gaia satellite, the team flew into the predicted path of MU69’s shadow as it crossed Earth’s surface. Searching for debris is an important step in planning the spacecraft’s flyby on January 1, 2019.  These observations continued a history of collaboration between the two missions as researchers used SOFIA to make similar observations of Pluto two weeks before the spacecraft’s flyby in 2015.

“The MU69 occultation was the most challenging occultation we’ve studied, but we optimized our observing strategy,” said Kimberly Ennico Smith, SOFIA project scientist. “We also continued airborne astronomy’s legacy of making infrared observations of Supernova 1987A at wavelengths inaccessible to other observatories. We are eagerly awaiting the results from all of these observations.”

After its seven weeks of successful Southern observations, the team and observatory returned to its base at NASA’s Armstrong Flight Research Center’s Hangar 703 in Palmdale, California.

SOFIA is a Boeing 747SP jetliner modified to carry a 100-inch diameter telescope. It is a joint project of NASA and the German Aerospace Center, DLR. NASA’s Ames Research Center in California’s Silicon Valley manages the SOFIA program, science and mission operations in cooperation with the Universities Space Research Association headquartered in Columbia, Maryland, and the German SOFIA Institute (DSI) at the University of Stuttgart. The aircraft is based at NASA’s Armstrong Flight Research Center's Hangar 703, in Palmdale, California.

https://www.nasa.gov/feature/astronomy-from-40000-feet-and-435-degrees-south

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #222 dnia: Wrzesień 19, 2017, 17:53 »
15 września 2017  wieku 72 lat zmarł w Bostonie na raka płuc główny naukowiec największego obecnie na świecie
500-metrowego radioteleskopu FAST (Five-hundred-meter Aperture Spherical radio Telescope) Nan Rendong.



Man behind world's largest radio telescope dies
Source: Xinhua| 2017-09-17 18:54:51

BEIJING, Sept. 17 (Xinhua) -- Nan Rendong, chief scientist with the world's largest radio telescope project, died on Friday night at the age of 72, according to the National Astronomical Observatories of the Chinese Academy of Sciences.

As the founding father of the Five-hundred-meter Aperture Spherical Telescope (FAST), Nan had been in charge of the project since 1994, and most of the project's core members were Nan's students.

Nan was diagnosed with lung cancer before FAST was put into use in September 2016, and he continued his duties despite his illness. His colleagues said that Nan's spirit reflected his pet phrase: "Refuse to be average."
FAST is located in southwest China's Guizhou Province. It was independently developed by China and will be conducive to investigating the universe.
http://news.xinhuanet.com/english/2017-09/17/c_136616354.htm

“中国天眼”首席科学家南仁东病逝 享年72岁
http://www.chinanews.com/m/gn/2017/09-16/8332735.shtml

http://www.china.org.cn/china/2015-07/24/content_36136455.htm

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #223 dnia: Wrzesień 20, 2017, 19:11 »
Scientists Propose New Concept of Terrestrial Planet Formation
Sept. 18, 2017 
RELEASE J17-011 William P. Jeff , Johnson Space Center, Houston



Scientists have long been intrigued by the surfaces of terrestrial bodies other than Earth that reveal deep similarities beneath their superficially differing volcanic and tectonic histories.

A team of scientists from NASA, Hampton University and Louisiana State University propose a new way of understanding the cooling and transfer of heat from terrestrial planetary interiors and how that affects the generation of the volcanic terrains that dominate the rocky planets. Based on the present dynamics of Jupiter’s tidally heated moon, Io, the scientists hypothesize that the geological histories of the solar system’s terrestrial bodies, specifically Mercury, Venus, Moon and Mars, are consistent with a mode of early planetary evolution involving heat-pipes. They further propose that heat-pipe cooling is a universal process that may explain the common features seen on the surfaces of terrestrial planets.

The team’s findings are discussed in a paper recently published in Earth and Planetary Science Letters.

“We believe that the concept of a heat-pipe mode of planet formation is important and will help explain the evolution of all rocky planets,” said Dr. Justin Simon, NASA planetary scientist, Center for Isotope Cosmochemistry and Geochronology in the Astromaterials Research and Exploration Science Division at NASA’s Johnson Space Center in Houston and a coauthor of the paper. “If shown to be correct, it will be discussed along with the theories of plate tectonics, planetary ‘magma oceans’ and the ‘giant impact theory for the origin of the Moon.’”

The scientists hypothesize that heat-pipe cooling was involved in the evolution of all terrestrial planets including early Earth and represents the transition from the magma ocean to the rigid-lid or plate tectonic modes of planetary evolution. Heat-pipes transport heat from the interior to the surface via mantle melting and magma ascent. The resulting eruptions lead to global volcanic resurfacing by which older volcanic layers are progressively buried and pushed downward to form thick, cold and strong mechanical lithospheres.

The authors review the observations relevant to the formation of the surfaces of each of the terrestrial planets and current models that have been proposed to explain them. They then discuss the major outstanding problems and show how the heat-pipe hypothesis can resolve these in a consistent way across all planets.

"The terrestrial bodies in our solar system look different enough that the classical view is that they all formed differently, at least in terms of making their outer shells. If our analysis holds merit, it points in the direction of a universal model for the early development of terrestrial planets, across our solar system and beyond," said Dr. Alexander Webb, associate professor, Louisiana State University, Baton Rouge.

The authors note that Mercury was globally resurfaced early in its evolution by volcanic eruptions emplacing smooth plains with few identifiable eruption centers. The authors conclude that the geological observations of the planet point to an episode of heat-pipes operating for somewhat less than the first billion years of Mercury’s evolution. The surface of Venus is also dominated by lavas with broad plains made up of numerous flows spanning hundreds of miles or kilometers at low slope with few identifiable source structures. Venus does not display sufficient volcanic flux to currently experience active heat-pipe cooling, but the authors conclude that the thick, stagnant lithospheric lid is a relict of heat-pipe operation that ceased rapidly several hundred million years ago.

Among the most important surface features on Mars are its large volcanos, ancient cratered terrains and the crustal dichotomy between the elevated southern hemisphere and the depressed northern hemisphere. It remains unclear which processes were responsible for the formation of the dichotomy, but the authors conclude that a strong ancient lithosphere created by heat-pipe volcanism would have aided in the preservation of this ancient feature. Similarly, the Moon stands out as having a shape that is dramatically out of hydrostatic equilibrium, but preserving a disequilibrium shape requires a strong, early-formed lithosphere. The authors argue that a strong lithosphere is precisely the expected behavior of a body experiencing heat-pipe cooling.

The team brought together geological, geochemical and geochronological evidence from the terrestrial bodies in our solar system to show that heat-pipes may have provided the primary mechanism of crustal formation and resurfacing. The heat-pipe hypothesis provides a uniform explanation for common features of the known terrestrial planets that have not undergone plate tectonics and should be considered an important aspect of their evolution.

“The development of this theory is a great example of how exploration of our planetary neighbors, in this case [Jupiter’s moon] Io, has led to a deeper understanding of Earth as well as rocky planets across the galaxy,” said Dr. William Moore, professor of Atmospheric and Planetary Sciences, Hampton University, Virginia.

Heat-pipes should also occur on rocky exoplanets orbiting other stars. A planet twice the mass of Earth should take more than twice as long to cool because the surface area does not grow as fast as the mass. For large exoplanets, the lifetime of the heat-pipe mode may exceed the lifetime of Sun-like parent stars and thus any subsequent plate-tectonic phase may never be observed. This study forces us to rethink our expectations of what types of surfaces and atmospheres to expect as we expand our exploration of other solar systems.

To view the paper, go to: http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0012821X17303242

To learn more about ARES, go to: http://ares.jsc.nasa.gov

https://www.nasa.gov/press-release/scientists-propose-new-concept-of-terrestrial-planet-formation

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 4856
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Kosmiczne artykuły
« Odpowiedź #224 dnia: Wrzesień 21, 2017, 10:34 »
W piątek rozpoczyna się astronomiczna jesień
21.09.2017

W piątek wieczorem Słońce przejdzie przez punkt równonocy jesiennej i tym samym zacznie się astronomiczna jesień. O tej porze roku na niebie można podziwiać m.in. kilka malowniczych koniunkcji planet z Księżycem i roje meteorów, np. Geminidy.

W tym roku jesień rozpocznie się 22 września o godz. 22.02, czyli około 6 godzin później niż w ubiegłym roku. Za moment początku astronomicznej jesieni przyjmuje się przejście Słońca przez punkt równonocy jesiennej, czyli punkt Wagi. Jest on odpowiednikiem nieco bardziej powszechnie znanego punktu Barana (punktu równonocy wiosennej).
 
Rzeczywiste zrównanie długości dnia i nocy nastąpi jednak 2,5 doby później. Poniedziałek, 25 września, będzie trwać 12 godzin; noc z 24 na 25 września będzie krótsza o 2 minuty niż dzień, a kolejna noc - z 25 na 26 września - o minutę dłuższa niż dzień.
 
Jesienią robi się chłodniej, niebo zaś często bywa zachmurzone, co niezbyt sprzyja miłośnikom obserwacji astronomicznych w plenerze. Z drugiej strony sprzyjają im jednak coraz dłuższe noce.
 
Wieczorami dominującym układem gwiazd na niebie będzie Trójkąt Letni. Jego wierzchołki tworzą najjaśniejsze gwiazdy trzech konstelacji: Łabędzia, Orła i Lutni. Jesienią dobrze widoczny jest tzw. Kwadrat Jesienny. Trzy gwiazdy w jego wierzchołkach to najjaśniejsze gwiazdy z gwiazdozbioru Pegaza, a czwarta należy do gwiazdozbioru Andromedy (chociaż kiedyś na mapach nieba była przydzielona do Pegaza). Przy czym ten układ gwiazd bardziej przypomina prostokąt niż kwadrat.
 
Wraz z upływem nocy można na jesiennym niebie dostrzec jeszcze inny kształt: Sześciokąt Zimowy. Ten asteryzm, czyli charakterystyczny układ gwiazd nie zaliczany do gwiazdozbiorów, składa się z sześciu (a właściwie z siedmiu) bardzo jasnych gwiazd. Są to Kapella z konstelacji Woźnicy, Aldebaran z gwiazdozbioru Byka, Rigel z Oriona, Syriusz z Wielkiego Psa, Procjon z małego Psa oraz Kastor i Polluks z Bliźniąt. Z kolei gwiazdy Betelgeza, Procjon i Syriusz są czasem określane mianem Trójkąta Zimowego.
 
Wraz z kolejnymi jesiennymi tygodniami - początkowo nad ranem lub w drugiej połowie nocy, a potem coraz wcześniej - można zobaczyć Oriona, gwiazdozbiór z bardzo jasnymi gwiazdami, które ułożone są na niebie w taki sposób, że przypominają schematyczną sylwetkę człowieka. Przy czym ten charakterystyczny gwiazdozbiór najlepiej widoczny będzie zimą.
 
Na jesiennym niebie widoczne będzie także kilka planet. Na przełomie września i października można próbować jeszcze dostrzec na porannym niebie Merkurego. Kolejna okazja do obserwacji tej planety będzie w listopadzie po zachodzie Słońca, a w drugiej połowie grudnia planeta ponownie zawita na porannym niebie.
 
Dużo jaśniejsza od Merkurego (i najjaśniejsza z planet) jest Wenus, którą będzie można we wrześniu, październiku i listopadzie podziwiać jako Gwiazdę Poranną przed wschodem Słońca.
 
Również na porannym niebie będzie widoczny Mars. Warunki jego obserwowania będą się poprawiać, gdyż w kolejnych tygodniach będzie wschodził coraz wcześniej, na przykład pod koniec października będą to już 2,5 godziny przed świtem.
 
Jowisz, największa planeta Układu Słonecznego, kończy okres swojej dobrej widoczności na nocnym niebie. Dopiero w listopadzie zacznie pojawiać się coraz wcześniej przed wschodem Słońca. Z kolei Saturna ciągle możemy dobrze dostrzec wieczorami, pod koniec października będzie zachodził 2 godziny po zachodzie Słońca. Można także próbować dostrzec dwie najdalsze i najsłabsze z planet, Urana i Neptuna, ale potrzebny będzie teleskop.
 
Jesienią będzie też okazja, by podziwiać kilka malowniczych koniunkcji planet lub planet z Księżycem. Na przykład 27 września blisko siebie na niebie znajdą się Księżyc i Saturn. Naturalny satelita Ziemi spotka się też 17 i 18 października z Marsem i Wenus. 5 października nastąpi bardzo bliska koniunkcja Wenus i Marsa (na porannym niebie); 15 listopada - koniunkcja Księżyca z Marsem, 17 listopada z Jowiszem i Wenus, a w kolejnych dniach także z Merkurym i Saturnem. Cykl tych kilku koniunkcji Księżyc powtórzy następnie w połowie grudnia.
 
W nocy z 5 na 6 listopada warto popatrzeć na zakrycie Aldebarana przez Księżyc. Jasna gwiazda Aldebaran na kilkadziesiąt minut zniknie za tarczą Księżyca, który będzie wtedy dwa dni po pełni. Jeśli przegapimy to zjawisko, mamy szanse w środku nocy z 8 na 9 grudnia obejrzeć zakrycie Regulusa przez Księżyc.
 
Posiadacze teleskopów mogą spróbować dojrzeć planetoidy. Na uwagę zasługują w tym okresie (2) Pallas, która będzie miała opozycję 31 października (okolice tzw. opozycji to najlepszy okres do obserwacji na niebie danej planety lub planetoidy). Osiągnie wtedy jasność 6,9 magnitudo. Drugą z planetoid jest (7) Iris, z maksymalną jasnością 8,2 magnitudo - 28 października.
 
W przypadku rojów meteorów do obserwacji nie jest potrzebny teleskop. Tutaj kluczowy jest brak zachmurzenia i najlepiej bezksiężycowe noce.
 
Od 2 października do 7 listopada aktywny powinien być rój Orionidów, związany ze słynną kometą Halleya. Jego maksimum nastąpi 21 października i możemy wtedy oczekiwać do 20 meteorów na godzinę. 12 listopada przypada maksimum Północnych Taurydów, kiedy to można spodziewać się 5 meteorów na godzinę. Leonidy znane są z obfitych deszczów meteorów co 33 lata (może być ich wtedy nawet kilkadziesiąt w ciągu sekundy), ale w tym roku będą mało obfite - w okolicy maksimum 17 listopada możemy nastawić się na około 10 meteorów na godzinę. Bardzo obfitym rojem nieba północnego są Geminidy, z maksimum 13/14 grudnia. Astronomowie przewidują, że będzie można dostrzec nawet 120 meteorów na godzinę.
 
Dokładne efemerydy dotyczące planet, planetoid, Księżyca, Słońca i różnych zjawisk astronomicznych na jesiennym niebie można znaleźć na przykład w bezpłatnym „Almanachu Astronomicznym na rok 2017”, wydanym przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA). Publikacja jest dostępna na stronie www.urania.edu.pl/almanach w formie pliku PDF, a także na platformie Google Play.
 
Krzysztof Czart (PAP)
Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459751,w-piatek-rozpoczyna-sie-astronomiczna-jesien.html