Autor Wątek: "Orphans of the Sky" - Robert Heinlein  (Przeczytany 1527 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 21935
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
"Orphans of the Sky" - Robert Heinlein
« dnia: Listopad 25, 2017, 23:57 »
Na fali zachwytów nad międzygwiezdnym przybyszem 1I/2017 U1* oraz "Opowiadaniem Pirxa"** pozwolę sobie napisać kilka słów o krótkiej opowieści pt "Orphans of the Sky" (hmm - "Sieroty Kosmosu" w języku polskim?), napisanej przez amerykańskiego pisarza s-f - Roberta Heinlein'a. Polecam!

Opowieść dotyczy wyprawy dużym wielopokoleniowym statkiem kosmicznym z Ziemi do... no właśnie. Wskutek buntu na pokładzie doszło do zatracenia wiedzy o tym co się dzieje i dokąd zmierza (nie zmierza! ;) ) pojazd. Na pokładzie, po wielu pokoleniach, pozostali "pasażerowie" statku zatracili prawie całą wiedzę, a jej "szczątki" są w formie obrządków i mitów.

Opowieść daje sporo do myślenia w kwestii wielopokoleniowych lotów międzygwiezdnych - raczej z tym sceptycznym nastawieniem co do szans powodzenia.

Naprawdę świetnie się czyta, choć niektóre elementy trącą już nieco wiekowością - jest to wszak opowieść opublikowana już ponad pół wieku temu. Niemniej jednak polecam wszystkim na chwilkę relaksu.

* Link: http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=3033.0
**Warto o tym opowiadaniu dać oddzielny wątek! :)

Offline velo

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1979
    • OrientSpace - Sektor kosmiczny okiem orientalisty
Odp: "Orphans of the Sky" - Robert Heinlein
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 26, 2017, 13:08 »
Dodam tylko, że w podobnym temacie pojawiła się ostatnio książka Kima Stanleya Robinsona (tego od trylogii Red, Gren, Blue Mars) o tytule Aurora. Historia statku wielopokoleniowego, który dociera w końcu do celu - wiadomo, z wszystkimi problemami, utraty wiedzy, postępującym głupieniem załogantów, etc.

Na miejscu okazuje się zaś, że warunki na odkrytych planetach / księżycach nie pozwalają na przetrwanie. I załoga decyduje się... na zawrócenie statku i lot w kierunku Ziemi ;)

Offline mars76

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2521
  • MARS - Zmień swoje miejsce zamieszkania!
Odp: "Orphans of the Sky" - Robert Heinlein
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 26, 2017, 13:26 »
Dodam tylko, że w podobnym temacie pojawiła się ostatnio książka Kima Stanleya Robinsona (tego od trylogii Red, Gren, Blue Mars) o tytule Aurora. Historia statku wielopokoleniowego, który dociera w końcu do celu - wiadomo, z wszystkimi problemami, utraty wiedzy, postępującym głupieniem załogantów, etc.

Na miejscu okazuje się zaś, że warunki na odkrytych planetach / księżycach nie pozwalają na przetrwanie. I załoga decyduje się... na zawrócenie statku i lot w kierunku Ziemi ;)
Czy coś wiadomo o polskim wydaniu Aurory?

Offline velo

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1979
    • OrientSpace - Sektor kosmiczny okiem orientalisty
Odp: "Orphans of the Sky" - Robert Heinlein
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 26, 2017, 18:10 »
Nie wiem - ja akurat na Kindle przeczytałem w oryginale :)

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: "Orphans of the Sky" - Robert Heinlein
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 26, 2017, 18:10 »

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 21935
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: "Orphans of the Sky" - Robert Heinlein
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 26, 2017, 20:34 »
W ogóle temat statków wielopokoleniowych w s-f może być dość... trudny. No bo jak opisać "nudny" lot przez wiele pokoleń? W zasadzie tylko od strony takich "anomalii" jak właśnie bunt na pokładzie czy złe warunki u celu podróży.

Choć kto wie, czy zaraz się nie pojawi opowieść o 1I/2017 U1. :)

Offline deathrider

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1136
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: "Orphans of the Sky" - Robert Heinlein
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 26, 2017, 22:15 »
Cytuj
W ogóle temat statków wielopokoleniowych w s-f może być dość... trudny. No bo jak opisać "nudny" lot przez wiele pokoleń? W zasadzie tylko od strony takich "anomalii" jak właśnie bunt na pokładzie czy złe warunki u celu podróży.
Można też inaczej: np. pasażerwonie nie mają do kąd wracać - dowolny, odpowiednio niszczycielski scenariusz apokaliptyczny.
Dochodzi do podziałów wśród załogantów - różnice mogą pojawić się zarówno w trakcie lotu jak i wcześniej: np. grupa uchodźców z zupełnie innych grup etnicznych/kulturowych.
Zamiast jednego statku mamy armadę kilkunastu jednostek (coś jak w "SevenEves"). Dzielą się na np. dedykowane "WorldShipy" (transport kolonistów), jednostki specjalistyczne (detekcja/usuwanie co groźniejszych przeszkód - czy mgławice pyłu, czy większe skałki), armia sond/robotów do naprawy i utrzymania wszystkiego w kupie, mobile fabryki służące do restauracji/produkcji wspomnianych sond i naprawy/recyklingu/wytwarzania psujących się komponentów innych statków.
Bo co tu mówić - wszystko psuje się na potęgę. Cała wyprawa (wspomniany scenariusz katastroficzny) nie jest cudowną przygodą, tylko rozpaczliwą, zorganizowaną na szybko i byle jak, próbą ratowania ludzkiego gatunku. Wspomniane   awarie, mała i nierównomierna dostępność surowców + mieszanka technologi i kultur wymusza zarówno handel/współprace między wspomnianymi grupami, jak i prowadzi do kolejnych konfliktów.
Przy określonych powodach katastrofy (np. "AI-outbreak", kosmici przejmujący cały Układ Słoneczny), załoganci muszą się zmierzyć nie tylko z wewnętrznymi problemami, ale też ktoś(coś) może im nieustannie deptać po piętach. Można tu fajnie odwrócić np. "Proximę" K.Borunia, A.Trepka -> komunizm (albo inna dystopia) w końcu wygrały. Stało się to kiedy ludzkość wychyliła już nos poza Marsa i  trzeba naprawdę daleko uciekać.
Taka książka, zamiast skupiać się na motywie "raju porzuconego" i idealizowaniu Ziemi, byłaby opisem desperackiej walki o przetrwanie (taki "Marsjanin" na większą skalę i z większą stawką).
Podobny motyw rzadko się pojawia, ja kojarzę tylko "The Songs of Distant Eart" Clarke'a i częściowo "The Killing Star" Pellegrino/Zebrowskiego.
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2017, 22:20 wysłana przez deathrider »

Online Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5796
  • Realista do bólu;-)
Odp: "Orphans of the Sky" - Robert Heinlein
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 26, 2017, 22:50 »
Zapomnij o Ziemi, imho najlepszy motyw z Ziemia, ktora zostala zniszczona i do ktorej juz nie mozna wrocic.
Z powazaniem
                        Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: "Orphans of the Sky" - Robert Heinlein
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 26, 2017, 22:50 »