Autor Wątek: Zamiast łazików...  (Przeczytany 2492 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6691
Zamiast łazików...
« dnia: Październik 11, 2014, 12:04 »
Zespół złożony z pracowników kilku amerykańskich uczelni opracował prototyp robota poruszającego się w sposób, w jaki robią to węże:



Jego twórcy nie mówią o zastosowaniach astronautycznych, ale np. o poszukiwaniu ludzi w zawalonych budynkach, w archeologii, badaniu terenów skażonych, itp.

Ale można wyobrazić sobie również zastosowania w badaniach innych planet. Na pewno trudno będzie wyposażyć to w zaawansowaną aparaturę pomiarową, ale mogłoby służyć np. do "zwiadu" przed czy wokół tradycyjnego łazika. Taki robot mógłby mieć większą autonomię, gdyż mógłby łatwo wspinać się, staczać, pokonywać piaszczyste tereny. W związku z tym byłby znacznie szybszy niż łazik, a mógłby wyszukiwać dla niego interesujących obiektów do zbadania, czy łatwiejszej drogi do przejścia.

Źródło: http://www.csmonitor.com/Science/2014/1010/Robot-snake-slithers-like-a-sidewinder-the-ultimate-all-terrain-vehicle-video


Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 241
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Zamiast łazików...
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 12, 2014, 10:55 »
W wersji nieco uproszczonej, czyli coś w rodzaju mini-sondy na kablu, takie pełzające "cóś" mogłoby faktycznie znaleźć się na wyposażeniu przyszłych łazików i lądowników, głownie do grzebania pod skałami, penetracji szczelin i małych jaskiń. Postaci w pełni autonomicznej to na razie nie widzę, przynajmniej na planetach. Ale już na asteroidach czy jądrach komet, gdzie klasyczny łazik się raczej średnio nadaje (urozmaicony teren, mikrograwitacja i to niejednorodna) to mógłby być najlepszy sposób mobilnej eksploracji.
 Z resztą "ale to już było". No, prawie: ś.p. Beagle-2 miał zamiast klasycznej koparki, wiertła albo łapki na końcu manipulatora właśnie pełzającego "kreta" (mole) na kablu, co to miał grzebać w gruncie i pod kamienie włazić. Szkoda, że wszystko poszło z impetem w piach przy lądowaniu, bo Beagle miał sporo pomysłowych i nowatorskich rozwiązań, będących z resztą odpowiedzią na wyzwania wymuszone koniecznością miniaturyzacji (bardzo restrykcyjny budżet masowy lądownika) przy zachowaniu rozbudowanych możliwości badawczych sondy.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 22667
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Zamiast łazików...
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 12, 2014, 12:19 »
A czy jest szansa na zrobienie jeszcze mniejszej wersji takiego łazika - np. coś bazujące na medycznych endoskopach?

Zastanawiam się, czy najbardziej interesujące dla Marsa nie będą jakieś drobne i głębokie szczeliny, potencjalnie niedaleko sławnych marsjańskich żlebów.

Offline magiczny

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 552
Odp: Zamiast łazików...
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 12, 2014, 22:02 »
Dużo ruchomych miejsc, które mogłoby się zatrzeć od piasku, ziemi.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Zamiast łazików...
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 12, 2014, 22:02 »

Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 241
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Zamiast łazików...
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 01, 2014, 21:00 »
A czy jest szansa na zrobienie jeszcze mniejszej wersji takiego łazika - np. coś bazujące na medycznych endoskopach?
Ten Beagle'owy kret to było właśnie coś takiego, o centymetrowych rozmiarach:
http://www.beagle2.com/technology/technology7.htm
Nie miał co prawda żadnej kamerki (o ile wiem, nie dam głowy) a służył tylko do pobierania próbek gruntu z osłoniętych miejsc (spod piasku lub kamieni).
Zdjęcie z linku nie pokazuje wprawdzie żadnej skali, ale warto sobie uświadomić, że ta miniaturowa sonda miała być wypuszczana z końcówki ramienia manipulatora lądownika, a ten ostatni jako całość (bez osłony termicznej, spadochronów i poduszek powietrznych)  miał rozmiary walizki czy raczej sporej miednicy o średnicy poniżej 70cm (!).
Nie jestem całkiem pewien, bo sporo szczegółowych materiałów o tym projekcie wyparowało z netu (nawet z linkowanej tu oficjalnej jego strony), ale chyba tego kreta robiła firma czy instytut zajmujący się końcówkami roboczymi od jakiś urządzeń medycznych, ściślej chirurgicznych. Piszę to z pamięci na bazie informacji zawartych na oficjalnej stronie Beagle-2, w czasach realizacji projektu.
Pozdrawiam
-J.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Zamiast łazików...
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 01, 2014, 21:00 »