Autor Wątek: Lądowniki bez hamowania  (Przeczytany 2548 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline gelo

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 188
Lądowniki bez hamowania
« dnia: Maj 22, 2015, 19:00 »
Witajcie, przypomniało mi się, że gdzieś kiedyś czytałem o impaktorach, które miałyby zastępować lądowniki. Dzisiaj impaktory stosuje się, żeby uderzyć w jakiś obiekt i badać to, co wzbiło się w kosmos. Jednak z tego co pamiętam badano możliwość zrobienia takiego cudeńka, które nie dość że przetrwało by uderzenie przy "kosmicznych" prędkościach np. z Księżycem, to jeszcze by pozbierało różne dane i przesłało je ludziom. Wszystko oczywiście po to, aby nie było trzeba zabierać paliwa do hamowania.

Czy ktoś z Was natknął się na tę koncepcję? Czy uważacie, że jej realizacja miałaby jakikolwiek sens, zwłaszcza w dobie rozwoju silników jonowych? I oczywiście na ile jest ona realna (materiały, przeciążenia aparatury)?

Słyszałem, że pamiątkowe medale w radzieckich sondach (m.in. Łuna 2) prawdopodobnie wyparowały przy uderzeniu...  ::)
« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2015, 19:03 wysłana przez gelo »

Scorus

  • Gość
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 22, 2015, 19:36 »
Na Marsie 96 to było.

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 22669
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 22, 2015, 21:38 »
Były jeszcze impaktory w nieudanej misji marsjańskiej Mars Polar Lander. Impaktory nosiły nazwę Deep Space 2:
http://en.wikipedia.org/wiki/Deep_Space_2

Ale niestety się nie odezwały.

Wydaje mi się, że jak by dobrze pokombinować, to impaktory fajnie mogłyby funkcjonować w misjach do planetoid. Gdyby odpowiednio dobrać moment uwolnienia i trajektorię podejścia, to może sprzęt by dal radę wytrzymać uderzenie. ;)

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6000
  • Realista do bólu;-)
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 22, 2015, 21:39 »
No troche tego juz bylo:
NASA http://en.wikipedia.org/wiki/Deep_Space_2 a JAXA tez cos planowala
http://global.jaxa.jp/projects/sat/lunar_a/index.html. I wlasciwie to np. taki Philae to tez byl po czesci impaktor ;-)
Z powazaniem
                                                                                                                                                             Adam Przybyla
« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2015, 21:41 wysłana przez Adam.Przybyla »
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 22, 2015, 21:39 »

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 22669
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 22, 2015, 21:58 »
Nie impaktor, ale kuleczka kauczukowa - jak się potem okazało. Zupełnie nowa klasa lądowników! ;)

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6000
  • Realista do bólu;-)
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 22, 2015, 22:16 »
Nie impaktor, ale kuleczka kauczukowa - jak się potem okazało. Zupełnie nowa klasa lądowników! ;)
               ... oj tam, oj tam. Po prostu ladownik zostal zrobiony ... z duzym polotem;-) Z powazaniem
                                                                                                                                                            Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Offline jsc

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1905
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 22, 2015, 23:36 »
A to dobre:) Ciekawe czy dałoby się zrobić taką sondę z premedytacją...

Offline gelo

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 188
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 23, 2015, 10:32 »
Dzięki, nie byłem świadomy, że już takie cosie wysyłano. No ale cóż, jedne zawiodły, drugie nie miały okazji być przetestowane (chyba że testowali przetrwanie przejścia przez ziemską atmosferę :D). A Philae "kosmicznych" prędkości względem komety raczej nie miał ;)

Ciekawe czy w niedalekiej przyszłości ktoś do tego wróci... Zwłaszcza ciekawe w przypadku lądowań na obiektach bez atmosfery, bo to inna bajka jeśli chodzi o prędkości.

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6000
  • Realista do bólu;-)
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 23, 2015, 10:43 »
Dla tej komety "kosmiczne predkosci" sa dosc male;-) BTW, mozna pod ta kategorie podciagnac takze rozne, inne impakty jak chocby atak na komete w wykonaniu deep impact czy proponowany podobny projekt don quichote w wydaniu ESA. JAXA takze ma cos w zanadzu do wykorzystnia podczas misji Hayabusa-2. Nie bralbym powaznie innych projektow, np. dosc zblizonego w idei "Rods of God" - wojskowych impaktorow dzialjacych na Ziemi, to chyba nie istnieje. Z powazaniem
                                                                                                                              Adam Przybyla
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2015, 10:48 wysłana przez Adam.Przybyla »
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Scorus

  • Gość
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 23, 2015, 11:10 »
MINERVA, MASCOT, MINERVA-2-1, MINERVA-2-2, to wszystko spada bez żadnej kontroli, tak jak Philae. Ponoć MASCOT może się odbić nawet o 500 metrów przy najgorszych właściwościach mechanicznych gruntu. Czyli może odskoczyć na drugą stronę planetoidy. Będzie zabawnie.

Podobnie spadające lądowniki były na sondach Phobos 1 (1 sztuka niemobilna) i Phobos 2 (2 sztuki, mobilna i niemobilna).

Na Rangerach 3, 4 i 5 były też kapsuły z sejsmometrem, które miały odłączyć się w czasie uderzenia w Księżyc i działać na powierzchni przez jakiś czas do wyczerpania baterii.
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2015, 11:22 wysłana przez Scorus »

Offline jsc

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1905
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 23, 2015, 11:47 »
MINERVA, MASCOT, MINERVA-2-1, MINERVA-2-2, to wszystko spada bez żadnej kontroli, tak jak Philae. Ponoć MASCOT może się odbić nawet o 500 metrów przy najgorszych właściwościach mechanicznych gruntu. Czyli może odskoczyć na drugą stronę planetoidy. Będzie zabawnie.

Jak dojdzie do chaotycznej powtórki z Philae to misja może się skończyć już w pierwszych godzinach po lądowaniach. Jak źle się odbiją to MINERVA może się rozwalić o MASCOTA itp.

Scorus

  • Gość
Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 23, 2015, 12:07 »
Misja i tak się skończy po 12 godzinach. Na raz wszystkiego nie uwolnią bo system odbiorczy na sondzie jest jeden dla wszystkich lądowników. A na małym obiekcie sondy nie można popsuć bo nie można mocno uderzyć. Były już trzy takie przypadki - NEAR, Hayabusa i Philae. Po prostu jak sonda nie ma szybkości ucieczki to musi osiąść na powierzchni, a z powodu małego ciążenia nie może się poobijać.

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Lądowniki bez hamowania
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 23, 2015, 12:07 »