Autor Wątek: Lotnictwo Aviation International  (Przeczytany 29377 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #105 dnia: Listopad 28, 2020, 00:20 »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #106 dnia: Grudzień 13, 2020, 20:08 »
12/2020

Aktualności z kosmosu – Waldemar Zwierzchlejski
http://zbiam.pl/nasze-wydawnictwa/lotnictwo-aviation-international/

Rosyjski zwiad satelitarny
Waldemar Zwierzchlejski


Rakieta Sojuz 2.1b najcięższa odmiana Sojuza do wynoszenia satelitów w kosmos.

Federacja Rosyjska ma na orbicie jedynie dwa operacyjne satelity rozpoznania optycznego, których okres gwarantowanej eksploatacji jest prawdopodobnie przekroczony. Mają one zostać zastąpione bardziej wydajnymi satelitami ze zwierciadłem głównym mniej więcej tej samej wielkości, które są używane w amerykańskich satelitach rozpoznawczych, jednak nie wiadomo, kiedy będą one gotowe do wystrzelenia. Wystrzelony w 2018 r. eksperymentalny satelita jest prawdopodobnie prototypem konstelacji znacznie mniejszych satelitów szpiegowskich, które będą uzupełniać obrazy dostarczane przez satelity większe.

Satelity rozpoznania obrazowego w czasach ZSRR

Większość satelitów rozpoznawczych, które eksploatowano w czasach radzieckich, przywoziła naświetlony film na Ziemię w lądownikach. Satelity tego typu były nadal używane po upadku Związku Radzieckiego, ostatni z nich został wystrzelony w 2015 r. Nosiły one nazwę Zenit (łącznie dziewięć typów, ponad 600 startów w latach 1961-1994), Jantar (pięć typów, prawie 180 startów w latach 1974-2015) i Orlec (dwa typy, 10 startów w latach 1989-2006). Wszystkie te satelity zostały zaprojektowane i zbudowane przez Centralne Biuro Projektów Specjalnych (CSKB) i jego spółkę zależną Progress w Kujbyszewie (od 1991 r. – Samara). Zostało ono założone w 1958 r. jako filia biura doświadczalno-konstrukcyjnego OKB-1 Siergieja Korolowa, a w 1974 r. uzyskało niezależność.



amerykański satelita zwiadowczy KH-11 KENNEN.

Wadami satelitów z systemem powrotu filmu była po pierwsze jego ograniczona ilość, którą mogły przenosić (a tym samym ich ograniczona żywotność) i, co ważniejsze, ich niezdolność do przesyłania obrazów w czasie rzeczywistym. Tymczasem Stany Zjednoczone już w 1976 r. wysłały na orbitę pierwszego cyfrowego satelitę rozpoznawczego Keyhole-11 (KH-11/KENNEN), wykorzystującego technologię optoelektroniczną do przesyłania obrazów na Ziemię w czasie rzeczywistym. Wystrzelono dotąd 16 satelitów tego typu, cztery z nich nadal znajdują się na orbicie i funkcjonują. Wyposażone są w teleskop z głównym zwierciadłem o średnicy 2,4 m, praktycznie identycznym z tym, który jest umieszczony na pokładzie HST, Kosmicznego Teleskopu Hubble'a. Różnica polega na tym, że patrzą one na Ziemię, a nie na Wszechświat. Ich teoretyczna rozdzielczość wynosi 0,15 m. Obraz na Ziemię jest przesyłany za pośrednictwem satelitów przekazu danych, umieszczonych na orbitach geostacjonarnych i wysokoeliptycznych.

Związek Radziecki wystrzelił pierwszego optoelektronicznego satelitę rozpoznawczego dopiero w grudniu 1982 r. Wykorzystywał on platformę satelitów Jantar i tradycyjną kamerę optyczną, która nie mogła dorównać rozdzielczości teleskopu KENNEN-a. Wyposażony on był jednak w kamerę na podczerwień do obserwacji nocnych. Satelity pierwszej generacji (Jantar-4KS1 lub Terilen) o rozdzielczości projektowej 1 m z wysokości 200 km, zostały wystrzelone dziewięć razy w latach 1982-1989. Ulepszony satelita drugiej generacji (Jantar-4KS1M lub Neman) miał rozdzielczość mniejszą niż metr, w okresie 1986-2000 przeprowadzono 15 startów. Czas trwania lotu stopniowo wydłużał się, z sześciu miesięcy do ponad roku, ale nawet to było znacznie krótsze niż w przypadku wieloletnich misji realizowanych przez amerykańskie cyfrowe satelity rozpoznawcze.

Dopiero w 1983 r. rząd radziecki uznał, że jest możliwe opracowanie w ZSRR satelity o charakterystyce zbliżonej do KENNEN-a. W tym celu Leningradzkie Zakłady Optyczno-Mechaniczne (ŁOMO) otrzymały polecenie zbudowania układu optycznego 17B317 z teleskopem o średnicy lustra 1,5 m. Miał on być używany na dwóch różnych typach satelitów. Jeden, zwany Safir, miał zostać zbudowany przez CSKB Progress i operować na niskich orbitach w celu wykonania dokładnego rozpoznania obiektu zainteresowania, a drugi, zwany Araks (Arkon), miał być produkowany przez NPO im. Ławoczkina i latać na znacznie wyższych orbitach, służąc do rozpoznania dużych obszarów. Wersja Safir nigdy nie został wystrzelona, a dwa satelity Araks, które zostały wysłane w kosmos w latach 1997 i 2002, uległy awariom długo przed wygaśnięciem gwarantowanego okresu użytkowania.

Persona

Po awarii drugiego satelity Araks w 2003 r., Federacja Rosyjska została pozbawiona cyfrowych satelitów rozpoznawczych na orbicie i była zmuszona do polegania jedynie na okresowych startach satelitów z lądownikami, które jednak znajdowały się na orbicie nie dłużej niż trzy miesiące. Na przełomie wieków rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło przetarg na nowego cyfrowego satelitę rozpoznawczego. NPO im. Ławoczkina zaoferowało zmniejszoną wersję Araksa lecz nie zyskała ona uznania i 15 marca 2001 r. podpisano kontrakt z CSKB Progress (od 2014 r. – Centrum Rakietowo-Kosmiczne Progress). Kontrakt przewidywał budowę trzech satelitów nazwanych Persona, znanych także pod kodem GRAU 14F137.

Po kilku latach opóźnień, 26 lipca 2008 r., pierwszy satelita Persona został wystrzelony pod nazwą Kosmos 2441, ale rosyjskie doniesienia prasowe podały, że przestał działać zaledwie dwa miesiące później, rzekomo z powodu uszkodzenia bloków elektroniki komputera pokładowego przez wysokoenergetyczne cząstki promieniowania kosmicznego. Nawiasem mówiąc, to ulubione tłumaczenie producentów rosyjskiej aparatury kosmicznej w wypadku jej awarii. Następny satelita, Kosmos 2486, jakoby wyposażony w bezpieczne już elementy elektroniczne, został wyniesiony na orbitę 7 czerwca 2013 r. Rosyjska prasa spekulowała, że wkrótce po starcie pojawiły się problemy i z tym satelitą, Roskosmos nie potwierdzał ani nie zaprzeczał im i dopiero dokumenty sądowe, opublikowane w 2017 r. potwierdziły, że testy orbitalne satelity były przerywane od sierpnia 2013 do lutego 2014 r. z powodu nieokreślonych problemów na pokładzie i nie zostały zakończone do października 2014 r.

Trzeci satelita Persona, znany pod szyldem Kosmos 2506, został wystrzelony 23 czerwca 2015 r. Umieszczony został na orbicie zsynchronizowanej z orbitą drugiego satelity, w celu zapewnienia maksymalnego pokrycia obszarów zainteresowania na Ziemi. Według tych samych dokumentów sądowych, podczas wstępnych testów na orbicie napotkał on również problemy techniczne i został uznany za operacyjny dopiero w listopadzie 2016 r. Pomimo niezbyt zachęcających początków misji Kosmosów 2486 i 2506, oba satelity najprawdopodobniej od tego czasu działają normalnie.
Wydaje się, że platforma satelitarna Persona jest oparta na platformie Jantar-4KS1M, przy czym zawiera ulepszenia, które znacznie zwiększyły jej żywotność. W artykule opublikowanym przez RCC Progress w 2016 r. i rzekomo opisującym Personę, projektowany okres życia określono na pięć lat. Chociaż nazwa Persona w artykule nie pada, jawnie odnosi się do satelity krążącego wokół Ziemi na orbicie o wysokości 730 km, nachylonej do płaszczyzny równika pod kątem 98,3°, co dokładnie odpowiada parametrom orbity Persona. Rozdzielczość naziemna układu optycznego wynosi 0,5 m. System optyczny został opracowany przez ŁOMO i został zidentyfikowany w kilku źródłach jako 17B321, chociaż dokumenty sądowe opublikowane w 2012 r. określają go jako 14M339M.

Rosjanie nigdy nie opublikowali rysunków czy zdjęć Persony, ale rozmyte zdjęcie naziemne pierwszego satelity Persona, wykonane przez brytyjskiego obserwatora-amatora w 2008 r., daje wyobrażenie o jego kształcie. Wygląda ona jak pomniejszona wersja HST, z panelami słonecznymi zamontowanymi równolegle do kadłuba satelity. Taka konfiguracja paneli słonecznych jest również widoczna w patencie, opisującym mechanizm rozmieszczania paneli słonecznych satelity Persona.

Cywilnym odpowiednikiem Persony będzie zapewne Resurs-PM, który ma zacząć zastępować obecnie działające satelity teledetekcyjne Resurs-P w 2023 r. Zapowiedziana orbita tych satelitów jest praktycznie identyczna z orbitą Persony. Platforma satelity jest prawdopodobnie bardzo podobna, chociaż panele słoneczne są instalowane inaczej. Podobnie jak Persona, Resurs-PM wykorzysta teleskop ŁOMO z 1,5-metrowym zwierciadłem głównym, ale montaż optyczny będzie inny, wykorzystując teleskop z dwoma zwierciadłami typu Ritcheya–Chrétiena.

Pomimo niezbyt zachęcającego rozpoczęcia misji obu Person, wydaje się, że od tego czasu oba satelity działają normalnie. Jeśli jednak ich żywotność projektowa rzeczywiście wynosi pięć lat, obie już ją przekroczyły. Chociaż mogą one być eksploatowane jeszcze kilka lat, Federacja Rosyjska nie może pozwolić sobie na ryzyko utraty możliwości obrazowania w wysokiej rozdzielczości oferowanych przez te satelity i aktywnie pracuje nad modernizacją swojej floty satelitów szpiegowskich.

https://zbiam.pl/artykuly/rosyjski-zwiad-satelitarny/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #107 dnia: Luty 26, 2021, 00:35 »
2/2021

Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski

Z Ziemi na Księżyc i z powrotem
Waldemar Zwierzchlejski


Rakieta CZ-5 z sondą Chang'e-5.

W grudniu ubiegłego roku, realizując misję bezzałogowej sondy pod nazwą Chang’e-5, Chińska Republika Ludowa dołączyła do niezwykle elitarnego grona państw, które sprowadziły z Księżyca próbki jego gruntu. Dotychczas dokonały tego jedynie Stany Zjednoczone (6-krotnie w latach 1969-1972) oraz Związek Radziecki (3-krotnie w latach 1970-1976). Tym samym ChRL rozpoczęła trzeci etap badań naszego naturalnego satelity, który rozpoczęła przed kilkunastoma laty. Jego zwieńczeniem będzie nie tylko lądowanie przedstawicieli ChRL na Księżycu, ale też założenie tam stałej bazy naukowej oraz eksploatacja surowców naturalnych.

W 2003 r. ogłoszono chiński projekt bezzałogowych badań Księżyca, znany pod angielską nazwą CLEP (Chinese Lunar Exploration Program). Przewidywano wówczas jego realizację w latach 2007-2020. Etap pierwszy miał obejmować umieszczenie na orbicie Księżyca orbiterów Chang’e-1 i Chang’e-2. Miały one za zadanie sporządzenie trójwymiarowej mapy powierzchni Srebrnego Globu, zbadanie rozkładu i ilości pierwiastków w gruncie księżycowym, zmierzenie gęstości powierzchni Księżyca oraz monitorowanie środowiska w jego otoczeniu. W drugim etapie miano umieścić na powierzchni za pomocą sond Chang’e-3 i Chang’e-4 łaziki przeznaczone do badań powierzchni skał i gruntu księżycowego. Etap trzeci zakładał umieszczenie na powierzchni Księżyca za pomocą sond Chang’e-5 i Chang’e-6 lądowników z powrotnikami, które miały dostarczyć na Ziemię próbki gleby.

W miarę realizacji projektu, gdy okazało się, że osiągane rezultaty są lepsze, niż zakładano, wprowadzony został etap czwarty, obejmujący testowanie w warunkach księżycowych technologii ISRU (in situ resource utilization), czyli pozyskiwania miejscowych surowców i przetwarzania ich w celu uzyskiwania najważniejszych dla życia i stworzenia bazy załogowej materiałów – tlenu, wody, paliw oraz materiałów konstrukcyjnych i budowlanych. Cały program, jak również poszczególne sondy, zostały nazwane od imienia chińskiej bogini Księżyca, Chang’e.

CLEP – Etap 1

Pierwsza sonda projektu – Chang’e-1 (CE-1) – została wysłana z kosmodromu Xichang za pomocą rakiety nośnej Chang Zheng-3A (CZ-3A) 24 października 2007 r. Satelita Księżyca został zbudowany na bazie sprawdzonej platformy satelitów telekomunikacyjnych Dong Fang Hong-3 (DFH-3) i miał masę startową 2350 kg, z czego 130 kg przypadało na aparaturę naukową częściowo zaadaptowaną z satelitów teledetekcyjnych Zi Yuan. Ze względu na użycie rakiety o nie największej wówczas nośności odlot ku Księżycowi musiał być rozłożony na trzy raty, niemniej został wykonany bez problemów Po dwunastu dniach CE-1 weszła na eliptyczną orbitę okołoksiężycową, którą po dwóch dniach ukołowiono na pułapie 200 km.

Po roku, gdy zakładana żywotność sondy dobiegła końca, lecz w jej zbiornikach było jeszcze ponad 200 kg zaoszczędzonych materiałów pędnych, orbitę obniżono najpierw do 100 km, a później jej periselenium do 17 km. Manewr taki jest charakterystyczny dla doprowadzenia do punktu, w którym rozpoczyna się hamowanie do lądowania. Lądowanie oczywiście nie leżało jeszcze w możliwościach sondy, zatem po 30 godzinach pobytu na takiej orbicie (warto dodać, że jest ona nietrwała i w tym czasie perturbacje obniżyły minimalną wysokość do 15 km) powróciła ona na pułap 100 km. Misja CE-1 dobiegła końca 1 marca 2009 r., gdy został on zdeorbitowany i spadł na powierzchnię Księżyca.

Chang’e-2, który był egzemplarzem zapasowym na wypadek awarii poprzednika, wysłano z Xichang za pomocą rakiety nośnej CZ-3C 1 października 2010 r. Pomimo że aparat był o około 200 kg cięższy od poprzednika, zastosowanie mocniejszej rakiety umożliwiło wysłanie go bezpośrednio w kierunku Księżyca, do którego dotarł po 112 godzinach. Początkowa orbita eliptyczna została dwoma manewrami ukołowiona na pułapie 100 km. 26 października wykonano manewr, który obniżył periselenium do 15 km. Następnie sonda rozpoczęła fotografowanie obszaru Sinus Iridum, będącego podstawowym miejscem lądowania sondy Chang'e-3. 1 kwietnia 2011 r. orbiter wykonał wszystkie zaplanowane dla niego czynności, po czym wykonał zdjęcia obu obszarów biegunowych Księżyca, oraz, po ponownym obniżeniu periselenium do 15 km, Sinus Iridum.

8 czerwca 2011 r. sondę wprowadzono na trajektorię wiodącą do punktu równowagi grawitacyjnej L2 układu Ziemia-Słońce, dokąd dotarła 25 sierpnia. Po zakończeniu badań w tym punkcie, rozważano trzy rozszerzenia misji: lot do punktu L1 układu Ziemia-Słońce, przelot w pobliżu planetki o orbicie bliskiej do orbity Ziemi (Near-Earth Object, NEO) bądź komety lub powrót na orbitę Księżyca. Po oszacowaniu możliwości energetycznych sondy, zdecydowano, że odwiedzi ona planetkę (4179) Toutatis. Odlot w jej kierunku nastąpił 15 kwietnia 2021 r. Trzynastego grudnia 2012 r. sonda przeleciała w odległości zaledwie 3,2 km od Toutatis, przekazując pomiary i zdjęcia. Błąd nawigacyjny o mało nie spowodował zderzenia z planetką, przed spotkaniem zakładano, że sonda minie ją w odległości 100 km. Sonda została wyłączona prawdopodobnie w końcu 2014 r.

CLEP – Etap 2

Drugi etap badań Księżyca rozpoczął się startem sondy Chang’-3 z kosmodromu Xichang 1 grudnia 2013 r. Sonda miała masę startową 3780 kg, z czego 2440 kg przypadało na materiały pędne, 1200 kg na sam lądownik, a 130 kg na łazik Yutu. Łazik został tak nazwany na cześć mitycznego Nefrytowego Królika, który był współtowarzyszem bogini Chang’e. Do wyniesienia tak ciężkiego aparatu musiano użyć najcięższej wówczas chińskiej rakiety CZ-3B.

Lądownik zasilany był energią elektryczną pochodzącą z radioizotopowych generatorów termoelektrycznych (radioisotope thermoelectric generator, RTG), jego funkcjonowanie przewidziane było na rok. Sześciokołowy łazik zasilany był energią elektryczną pochodzącą z ogniw fotowoltaicznych. Miał funkcjonować na powierzchni trzy miesiące. Lot po 112-godzinnej orbicie zakończył się pomyślnym wejściem na orbitę selenocentryczną. Po kilku korektach 14 grudnia nastąpiło lądowanie na obszarze Mare Imbrum, a zatem w obszarze zapasowym. W późniejszym czasie rejon ten nazwano Guang Hangong (Księżycowy Pałac). Tego samego dnia łazik zjechał na powierzchnię. Łazik przetrwał dwa dni księżycowe i noc pomiędzy nimi (każdy z tych okresów trwa 14 ziemskich dni), przebywając w tym czasie dystans ponad 100 m. Na czas nocy był wprowadzany w stan hibernacji elektronicznej.

Pod koniec tego okresu stwierdzono mechaniczny problem z jednym z jego silników elektrycznych, odpowiedzialnych za przekazywanie napędu na koła i inne elementy ruchome. Nie doszło do wciągnięcia masztu, zamknięcia i termicznego uszczelnienia wnętrza przez jeden z paneli baterii słonecznych. Choć nie był już w stanie jeździć, funkcjonował w ograniczonym zakresie do połowy 2016 r. Niektóre przyrządy lądownika funkcjonują do dziś.

Podobnie jak w pierwszym etapie, również w drugim sporządzono duplikat sondy i także postanowiono go później wysłać na Księżyc pod nazwą Chang’e-4. Tym razem jednak postanowiono dokonać lądowania na stronie Księżyca, trwale odwróconej od Ziemi. By umożliwić komunikację z sondą, zdecydowano wcześniej wysłać satelitę przekazu danych i łączności i umieścić go w okolicy punktu libracyjnego L2 układu Ziemia-Księżyc. Satelita o masie 448 kg nazwany Chang’e-4R i nazwie własnej Queqiao (Sroczy Most, kolejny artefakt z mitologii chińskiej, związany z Chang’e) wystrzelony został z Xichang za pomocą rakiety CZ-4C 20 maja 2018 r. Na miejsce dotarł trzy tygodnie później.

Sama sonda Chang’e-4 wraz z łazikiem Yutu-2 wystrzelona została 7 grudnia 2018 r. za pomocą rakiety CZ-3B z kosmodromu Xichang. Po 112-godzinnym locie weszła na orbitę Księżyca, a 3 stycznia 2019 r. wylądowała na terenie Basenu Apollo, w rejonie krateru von Kármána. Było to pierwsze w historii lądowanie ziemskiego aparatu na odwrotnej stronie Srebrnego Globu. Zarówno sam lądownik, jak i łazik funkcjonują do dzisiaj. Yutu-2 przebył dotąd ponad 600 m i wykonał wiele analiz gruntu.

https://zbiam.pl/nasze-wydawnictwa/lotnictwo-aviation-international/
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2021, 23:52 wysłana przez Orionid »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #108 dnia: Luty 28, 2021, 00:00 »
Koniec miesiąca, a w największej gazeciarni na terytorium RP jest tylko nr styczniowy dostępny.
Wcześniej na stronie była informacja od kiedy dany numer jest w sprzedaży.
Dziś dopiero strona internetowa zawiera fragmenty niektórych tekstów  :)

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #108 dnia: Luty 28, 2021, 00:00 »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #109 dnia: Marzec 27, 2021, 15:22 »
2/2021
Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski

https://zbiam.pl/czasopisma/lotnictwo-aviation-international-32021/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #110 dnia: Maj 01, 2021, 19:27 »
4/2021
Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski

Katastrofy kosmiczne drugiej dekady XXI wieku
Waldemar Zwierzchlejski


Pierwszy start rakiety Electron zakończył się niepowodzeniem, ale wina leżała po stronie infrastruktury naziemnej.

Rok 1984 to nadal jedyny rok ery kosmicznej, w którym rakiety kosmiczne nie odniosły ani jednej porażki, choć przeprowadzono w nim aż 129 startów. W pierwszej dekadzie XXI wieku doszło do 22 przypadków, w których rakiety nie osiągnęły orbity i wraz ze swym drogocennym ładunkiem eksplodowały, bądź z powrotem weszły w gęste warstwy atmosfery, w której w większości spłonęły, a ich szczątki spadły na Ziemię. Do tego trzeba dodać te, w których nie ma pewności, że były to w zamierzeniu starty kosmiczne, a nie tylko testy balistyczne rakiet międzykontynentalnych, a także te sytuacje, w których rakiety uległy zniszczeniu krótko przed startem.

Statystyka dla drugiej dekady XXI wieku wygląda znacznie gorzej, choć trzeba zauważyć, że w sporej mierze odpowiada za to wprowadzenie do eksploatacji wielu nowych typów rakiet, dla których awarie w fazie lotów testowych są rzeczą normalną. Do wykazu nie dodano przypadków, w których co prawda rakieta wyniosła ładunek na orbitę, ale zbyt niską i bezużyteczną.


Rakieta Taurus z satelitą Glory startuje z Vandenberg. Lot zakończy się fiaskiem.

2011

4 marca z Vandenberg AFB wystartowała rakieta Taurus-XL w wersji 3110. Miała ona wynieść na orbitę o pułapie 705 km satelitę Glory oraz trzy mikrosatelity: KySat-1, Hermes i Explorer-1. Jednak w T+3 min nie doszło do oddzielenia osłony aerodynamicznej i choć kontynuowała ona lot, to była zbyt ciężka, niedobór prędkości do orbitalnej wyniósł około 200 m/s. Ostatni stopień rakiety i satelity krótko po tym wpadły do Oceanu Spokojnego u wybrzeży Antarktydy, a być może także na jej obszar. Było to drugie z rzędu niepowodzenie tego typu rakiety, poprzednie, identyczne, miało miejsce w 2009 r. Przyczyny nieodrzucenia osłony w obu wypadkach nie udało się ustalić, wiadomo jedynie, że połówki nie rozdzieliły się całkowicie w okolicy szczytu owiewki. Ta wersja rakiety nie była już więcej używana.

16 sierpnia z Jiuquan Satellite Launch Center wystartowała rakieta Chang Zheng-2C, która miała wynieść na niską orbitę okołoziemską (LEO, Low Earth Orbit) tajnego satelitę Shijian 11-04, którego zadaniem miało być wczesne uprzedzanie o startach rakiet balistycznych bądź zwiad elektroniczny. W T+171 s, około 50 s po uruchomieniu silnika drugiego stopnia, doszło do awarii. Drugi stopień wraz z ładunkiem spadły w prowincji Qinghai. Badanie znalezionych szczątków pozwoliło ustalić przyczynę usterki: zablokował się w skrajnym położeniu siłownik silnika sterującego nr 3, co doprowadziło do utraty kontroli i gwałtownego przechylenia rakiety, a w konsekwencji do jej rozłamania.

24 sierpnia z Bajkonuru wystartowała rakieta Sojuz-U, która miała wynieść na orbitę LEO automatyczny statek transportowy Progress M-12M z zaopatrzeniem dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W T+325 s doszło do awarii i przerwania pracy silnika RD-0110 trzeciego stopnia rakiety. Jej pozostałości spadły w rejonie czojskim Republiki Ałtajskiej we wschodniej Syberii. 29 sierpnia komisja powypadkowa poinformowała, że przyczyną nieprawidłowej pracy silnika trzeciego stopnia była awaria generatora gazu, napędzającego pompę turbinową. Spowodowana ona została częściowym zatkaniem przewodu doprowadzającego paliwo do generatora. Komisji nie udało się ustalić, czym został zatkany przewód, dwie najbardziej prawdopodobne wersje to oderwany fragment szwu spawalniczego bądź fragment izolacji lub uszczelki. Zalecono dokładniejszy nadzór podczas montażu silników, w tym wideorejestrację całości jego przebiegu. Kolejny Sojuz-U – zresztą również ze statkiem Progress – poleciał już w październiku.

23 grudnia z Plesiecka wystartowała rakieta Sojuz-2-1b z dodatkowym stopniem Fregat, która miała wynieść na wysokoeliptyczną orbitę typu Mołnia z apogeum na pułapie 40 tys. km wojskowego satelitę telekomunikacyjnego Meridian-5. W czasie pracy trzeciego stopnia rakiety, w T+421 s nastąpiła awaria silnika. Tym samym satelita nie osiągnął orbity i jego szczątki spadły w okolicach wioski Wagajcewo w rejonie nowosybirskim. Jeden z fragmentów, zbiornik gazu o średnicy 50 cm, przebił dach domu, na szczęście nie raniąc nikogo. Ironią losu dom stał przy ulicy Kosmonautów. Ta wersja rakiety ma w trzecim stopniu czterokomorowy silnik RD-0124. Analiza telemetrii pokazała, że ciśnienie w przewodzie paliwowym przed wejściem do układu wtryskowego silnika spowodowało wybrzuszenie ściany komory spalania nr 1, prowadzące do jej przepalenia i katastrofalnego wycieku paliwa, a w konsekwencji eksplozji. Pierwotnej przyczyny awarii nie udało się ustalić.

[...]
https://zbiam.pl/czasopisma/lotnictwo-aviation-international-42021/
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 05, 2021, 17:59 wysłana przez Orionid »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #111 dnia: Czerwiec 05, 2021, 18:01 »
5/2021
Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski

https://zbiam.pl/czasopisma/lotnictwo-aviation-international-52021/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #112 dnia: Lipiec 03, 2021, 07:04 »
6/2021
Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski

https://zbiam.pl/czasopisma/lotnictwo-aviation-international-62021/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #113 dnia: Lipiec 16, 2021, 23:50 »
7/2021
Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski

Chińska astronautyka: dzień dzisiejszy i perspektywy – Waldemar Zwierzchlejski


Jiuquan - kompleks startowy dla lotów załogowych statków kosmicznych Shenzhou.

Przez dziesięciolecia Chiny nieśpiesznie rozwijały swój potencjał astronautyczny. Ich początkowe rozwiązania pochodziły wprost z radzieckich rakiet balistycznych lat 50., a możliwości elektroniki dalece odstawały od rozwiązań, używanych nie tylko w USA, ale także w innych krajach. Także jedne z najważniejszych kryteriów – odporność na warunki kosmiczne i żywotność, były dalece niezadawalające. Ot, popularna „chińszczyzna”. Sytuacja zaczęła się wyraźnie zmieniać dopiero na przełomie wieków. Już nie tylko pod względem ilości startów kosmicznych, ale też i rezultatów Chiny prześcignęły dawnego mistrza – Rosję, a nawet zaczęły zbliżać się do gracza numer 1, czyli USA.

Kosmodromy

Chiny dysponują obecnie czterema kosmodromami lądowymi oraz jednym morskim, co pod względem ilości stawia ich w światowej czołówce. Są to: Jiuquan Satellite Launch Center (lokalizacja 40,6°N, 99,9°E), Xichang Space Center (28,3°N, 102,0°E), Taiyuan Satellite Launch Center (37,5°N, 112,6°E) oraz Wenchang Spacecraft Launch Site (19,3°N, 109,8°E). Jeżeli weźmiemy pod uwag ilość aktywnych kompleksów startowych, wydaje się, że ich liczba w zupełności zaspokaja bieżące potrzeby, a podołają one także w przypadku dalszego zwiększenia częstotliwości startów.
Kosmodrom Jiuquan ma dwa aktywne kompleksy, dodatkowo z jego terenu realizowane są starty szeregu niewielkich rakiet z wyrzutni mobilnych. Jest jedynym dotychczas obiektem, wyposażonym w infrastrukturę przeznaczoną do startów statków załogowych. Kosmodrom Xichang również posiada dwa aktywne kompleksy startowe, z których realizowane są głównie misje na orbity wysokoenergetyczne. Taiyuan, z którego rakiety udają się głównie na orbity około polarne, także posiada dwa kompleksy startowe, używany jest też do startów z wyrzutni mobilnych. Najnowszy chiński kosmodrom posiada po jednej wyrzutni dla rakiet o średnim i dużym udźwigu, planowana jest trzecia dla super rakiety CZ-9.



Statek DeBo-3 to pływający po Morzu Żółtym chiński kosmodrom.

Rakiety

Chiny używają obecnie zarówno rakiet starej generacji Chang Zheng-2, -3 i -4, które będą stopniowo wypierane przez nowsze rozwiązania (CZ-6, CZ-7), jak i budują rakiety oparte na zupełnie innych technologiach i o wiele większych możliwościach (CZ-5, CZ-8, CZ-9). Rakiety starej generacji cechują się zastosowaniem systemów napędowych opartych głównie na składnikach toksycznych – hydrazynie i czterotlenku azotu, w nowych rakietach jest to kerozyna i ciekły tlen oraz ciekły wodór i ciekły tlen. W przyszłości w niektórych modelach stosowany będzie w miejsce kerozyny ciekły metan. Ze starych rozwiązań w dalszym ciągu w użyciu są następujące modele:

 CZ-2C – dwustopniowa w wersji bazowej rakieta o udźwigu 2500 kg na niską orbitę okołoziemską (LEO) i 3850 kg w wersji trzystopniowej oraz 750 kg na orbitę heliosynchroniczną (SSO) w wersji dwustopniowej i 1400 kg w wersji trzystopniowej.

CZ-2D – rakieta dwustopniowa o udźwigu na LEO 3500 kg i na SSO 2000 kg.

CZ-2F – dwustopniowa rakieta z czterema rakietami pomocniczymi o udźwigu 8400 kg na LEO. Jest certyfikowana do lotów załogowych, wynosi statki kosmiczne Shenzhou.

CZ-3B – trójstopniowa rakieta z czterema rakietami startowymi, ostatni stopień na kriogeniczne materiały pędne. Udźwig 11 500 kg na LEO, 5500 kg na orbitę przejściową do geostacjonarnej (GTO), 3800 kg ku Księżycowi.

CZ-4B – trójstopniowa rakieta o udźwigu 4200 kg na LEO i 2800 kg na SSO.

CZ-4C – trójstopniowa rakieta o udźwigu 4200 kg na LEO i 2800 kg na SSO, różni się od poprzedniej wersji trzecim stopniem, który może być ponownie uruchomiony.

Nowe rakiety to:

CZ-5 – dwustopniowa kriogeniczna z czterema rakietami pomocniczymi (kerozyna, ciekły tlen) o udźwigu 13 000 kg na GTO, 8200 kg ku Księżycowi, 5000 kg ku Marsowi.

CZ-5/YZ-2 – dwustopniowa kriogeniczna z czterema rakietami pomocniczymi (kerozyna, ciekły tlen) i dodatkowym restartowalnym stopniem Yuangzheng-2, udźwig 4500 kg bezpośrednio na orbitę geostacjonarną (GEO).

CZ-5B - jednostopniowa kriogeniczna z czterema rakietami pomocniczymi (kerozyna, ciekły tlen) o udźwigu 25 000 kg na LEO.
CZ-6 – trójstopniowa (kerozyna, ciekły tlen) o udźwigu 1500 kg na LEO i 1080 kg na SSO.

CZ-7 – dwustopniowa z czterema rakietami wspomagającymi (całość kerozyna, ciekły tlen), udźwig 10 000 kg na LEO.

CZ-7A – dwustopniowa z czterema rakietami wspomagającymi (całość kerozyna, ciekły tlen), z dodatkowym stopniem kriogenicznym, udźwig 5000 kg na GTO.

CZ-8 – dwustopniowa z dwiema rakietami wspomagającymi (pierwszy stopień i rakiety boczne kerozyna i ciekły tlen, drugi stopień – kriogeniczny), udźwig 7600 kg na LEO, 4500 kg na SSO, 2500 kg na GTO. W przyszłości pierwszy stopień rakiety ma być odzyskiwalny, lądując na ogniu.

Projektowana jest superciężka rakieta księżycowa CZ-9 o udźwigu 140 t na LEO i 50 t ku Księżycowi.

Prócz rakiet na paliwo ciekłe istnieje też kilka rakiet na paliwo stałe, pochodzących z wycofanych z użytku wojskowych rakiet balistycznych. Są to:

Kuaizhou-1A – czterostopniowa rakieta o nośności 400 kg na LEO.

Kuiazhou-11 – trójstopniowa rakieta o nośności 1000 kg na LEO i 700 kg na SSO.

CZ-11 – czterostopniowa rakieta o nośności 700 kg na LEO i 350 kg na SSO. Jej odmiana startująca ze statku nosi nazwę CZ-11H.

W ostatnich latach kilka firm komercyjnych z różnym skutkiem próbowało wprowadzić do eksploatacji kilka innych rakiet na paliwo stałe, również w większości pochodzących z demobilu. Są to:

Gushenxing-1 (Ceres-1) – czterostopniowa rakieta firmy Galactic Energy o udźwigu na LEO/SSO 350/270 kg.

Shian Quxian-1 (SQX-1, Hyperbola-1) – czterostopniowa rakieta firmy Beijing Interstellar Glory Space Technology o udźwigu na LEO/SSO 300/260 kg.

ZhuQue-1 (LandSpace-1) – trzystopniowa rakieta firmy LandSpace o udźwigu na LEO/SSO 300/200 kg.

Jielong-1 (Smart Dragon-1) – czterostopniowa rakieta zaproponowana przez China Aerospace Science and Technology Corporation o udźwigu 150 kg na SSO.

Chongqing (OS-M) – czterostopniowa rakieta firmy OneSpace o udźwigu na LEO/SSO 205/83 kg.

https://zbiam.pl/czasopisma/lotnictwo-aviation-international-72021/
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2021, 00:32 wysłana przez Orionid »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #114 dnia: Sierpień 31, 2021, 13:03 »
8/2021
Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski
https://zbiam.pl/czasopisma/lotnictwo-aviation-international-82021/

9/2021
Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski
https://zbiam.pl/czasopisma/lotnictwo-aviation-international-92021/

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #115 dnia: Październik 09, 2021, 00:07 »
10/2021

Aktualności kosmiczne – Waldemar Zwierzchlejski

Europejska Agencja Kosmiczna
Waldemar Zwierzchlejski


Columbus, europejskie laboratorium naukowe, element Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, katalizatorem wydarzeń, mających w przyszłości doprowadzić do powstania wspólnej agencji kosmicznej, był pierwszy start radzieckiego Sputnika w październiku 1957 r. Już na początku następnego roku miało miejsce pierwsze spotkanie naukowców z ośmiu krajów Europy Zachodniej, zorganizowane z inicjatywy dwóch sławnych fizyków atomowych – Francuza Pierre’a Augera i Włocha Edoarda Amaldiego, poświęcone możliwości stworzenia czysto naukowej organizacji kosmicznej. Naukowcy ci, którzy zaledwie cztery lata wcześniej stworzyli wspólny europejski instytut badań jądrowych – słynny genewski CERN – tym razem postulowali utworzenie analogicznej organizacji, której celem badań byłby jednak nie mikro, lecz makrokosmos.

Działając pod nazwą GEERS (Groupe d’etudes europeen pour la Collaboration dans le domaine des recherches spatiales), z brytyjskim fizykiem nuklearnym Harrie Masseyem jako przewodniczącym, doprowadzili do powstania 1 grudnia 1960 r. międzyrządowej komisji, która miała zdefiniować ramy prawne i finansowe przyszłej organizacji. Nosiła ona nazwę COPERS (Commission préparatoire européenne de recherches spatiales). W wyniku jej prac 14 czerwca 1962 r. podpisano konwencję o powstaniu ESRO (European Space Research Organisation). Państwami założycielskimi ESRO były: Belgia, Dania, Francja, Republika Federalna Niemiec, Włochy, Holandia, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Wielka Brytania, zaś Austria, Norwegia i Irlandia uzyskały status obserwatorów.


Spacer kosmiczny Thomasa Pesqueta w dniu 25 czerwca 2021 r.

Konwencja weszła w życie 20 marca 1964 r. Jednocześnie utworzono drugą organizację, pod nazwą ELDO (European Launcher Development Organisation), celem której było zapewnienie ESRO samowystarczalności w zakresie wynoszenia ładunków zarówno na orbity niskie, jak i na geostacjonarną. W skład ELDO weszły Belgia, Wielka Brytania, Francja, RFN, Holandia i Włochy, zaś członkiem stowarzyszonym została Australia, która dostarczyła w posagu rzecz w Europie niedostępną – teren pod kosmodrom w postaci poligonu Woomera. W 1972 r. było oczywistością, że o ile ESRO funkcjonuje doskonale, to ELDO poniosła klęskę, ponieważ program rozwoju rakiet Europa I i Europa II nie zakończył się sukcesem. Pojawiły się głosy o jej rozwiązaniu, bądź wchłonięciu w struktury ESRO.

Tymczasem rok później, w lipcu 1973 r. przystąpiono do realizacji wielkiego, jak na dotychczasowe możliwości, programu Spacelab. Zakładał on zbudowanie modularnego laboratorium załogowego wielokrotnego użytku, które mogłoby wykonać począwszy od lat 80. XX wieku kilkadziesiąt lotów na orbitę okołoziemską w ładowni amerykańskich wahadłowców programu Space Shuttle. W zamian za to, w jego misjach mogliby brać udział astronauci z Europy, a wyniki przeprowadzanych doświadczeń byłyby również wspólną własnością NASA i ESRO. Jednocześnie podjęto decyzję o rozpoczęciu budowy rakiety Ariane i utworzeniu w 1975 r. jednolitej, Europejskiej Agencji Kosmicznej. ESA (European Space Agency) została utworzona na mocy Konwencji podpisanej w Paryżu 30 maja 1975 r., a jej członkami założycielami była ta sama dziesiątka państw, która zakładała ESRO. Jest organizacją międzyrządową. Jej zadaniem jest realizacja wspólnego, europejskiego programu badania i wykorzystania przestrzeni kosmicznej. Agencja wspiera również rozwój nowoczesnego i konkurencyjnego przemysłu w państwach członkowskich.
Obecnie w skład ESA wchodzą 22 państwa członkowskie: Austria, Belgia, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Norwegia, Polska (od listopada 2012 r.), Portugalia, Rumunia, Szwajcaria, Szwecja, Wielka Brytania, Węgry i Włochy. Na podstawie osobnej umowy w pracach ESA uczestniczy również Kanada. Państwami stowarzyszonymi z ESA są Litwa, Łotwa i Słowenia, zaś współpracującymi Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Malta i Słowacja. Dyrektorem Generalnym jest obecnie Niemiec Josef Aschbacher.

[...]
https://zbiam.pl/czasopisma/lotnictwo-aviation-international-102021/
« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2021, 11:54 wysłana przez Orionid »

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 20692
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #116 dnia: Listopad 13, 2021, 11:56 »
« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2021, 23:57 wysłana przez Orionid »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Lotnictwo Aviation International
« Odpowiedź #116 dnia: Listopad 13, 2021, 11:56 »