Autor Wątek: Życie na orbicie  (Przeczytany 3172 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline comporecordeyros

  • Zarejestrowany
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Kącik niszowy
Życie na orbicie
« dnia: Maj 12, 2012, 23:45 »
 Przedstawiam moją nowatorską koncepcję zagospodarowania
   kosmosu


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=yo3FI8imlNA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=yo3FI8imlNA</a>

MODEL MIKROEKOSFERY ORBITALNEJ

Idea życia w kosmosie, jest na razie słabo rozwinięta.
 Wszelkie programy kosmiczne głowią się nad problemem zamieszkania na innych
planetach, w zwykle trudnych warunkach, bez atmosfery, lub z atmosferą bardzo trudną
 do zamieszkania. Już samo lądowanie na innych planetach i ewentualnie start
w drogę powrotną to gigantyczny problem techniczny i logistyczny i prawdopodobnie
najdroższa i najtrudniejsza część ekspedycji i eksploracji.
Pomysł który tu przedstawiam zmienia ogólnie znaną strategię eksploracji kosmosu.
 
Okazuje się, że ludzie nie muszą lądować na innych planetach, zwłaszcza tych
niewygodnych dla życia i mieszkania. Ludzie w tym projekcie mają mieszkać na orbitach
planet, a na same planety opuszczać jedynie w pełni zautomatyzowane systemy
eksploracyjne. Kopalnie, huty, przetwórnie, a nawet wstępna produkcja...
to wszystko już w naszych czasach może być w pełni zautomatyzowane i sterowane
z dużej odległości, za pomocą systemów cyfrowych. Takie właśnie rozwinięte
automatyczne infrastruktury będą lądowały na planetach, a sterowane będą komputerowo
z orbity, gdzie będą mieszkać i pracować ludzie.
 
Do zamieszkania na orbicie, czyli w warunkach próżni kosmicznej ustawicznego
promieniowania, narażenia na wiatry słoneczne, uderzenia przelatujących okruchów
 kosmicznych, meteorów... itp, potrzebna jest bezpieczna mikroekosfera.

Kluczem do budowy takiej mikroekosfery jest balon.
 
Już ciśnienie 1 atmosfery, czyli ciśnienie w którym człowiek czuje się bardzo dobrze,
 wystarcza do uzyskania w miarę sztywnej konstrukcji w próżni. Zakładam, że balony będą
wielokomorowe i część osłonowa będzie składała się ze zjonizowanych gazów
zatrzymujących promieniowanie kosmiczne. Te gazy mocno sprężone, jednocześnie będą
pełniły funkcję osłony oraz utwardzenia - stabilizacji całej konstrukcji. Takich
zewnętrznych komór może być wiele warstw... Wewnątrz znajdzie się obszerna
mikroekosfera dla kilku, kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu rodzin. Mikroekosfera
 będzie posiadała zamknięty obieg wody, glebę na której będzie wyrastało jaknajwięcej
roślinności, stanowiącej żródło pożywienia i tlenu. Zakładam, że mikroekosfery
będą budowane z błon nanorurkowych (fulerenowych ?, a może jeszcze innych super
wytrzymałych, trwałych, lekkich... odmian krystalicznego węgla, czyli diamentu). To
pozwoli uzyskiwać wielkość balonu o średnicy rzędu kilkudziesięci do być może kilkuset metrów...
 Ważnym czynnikiem ograniczającym wielkość mikroekosfery będzie sposób uzyskania
sztucznej grawitacji. Sztuczna grawitacja powstanie z siły odśrodkowej, którą uzyskamy
łącząc dwa (lub więcej) balony i nadając układowi połączonych balonów ruch
obrotowy wokół środka masy układu.
 
Taka właśnie karuzela umieszczona na orbicie będzie elementarnym i zasadniczym
modułem infrastruktury życia na orbitach wszystkich planet Układu Słonecznego.
 
Karuzela mikroekosferyczna będzie musiała posiadać urządzenia do wytwarzania silnego
pola elektromagnetycznego zdolnego osłonić ją przed wiatrem słonecznym.
 Prawdopodobnie uruchamianym tylko podczas wybuchów na słońcu, a nie na stałe.
 Ale przy założeniu, że całość układu będzie miała swoją siłownię (najprawdopodobniej
 atomową, ale może też skuteczne wykorzystanie energii słonecznej wystarczy..),
 taka osłona może działać stale. Warto zauważyć, że w środku ciężkości wszelkie rzeczy
 nie będą nic ważyć, więc tam będą znajdować się wszelkie magazyny, doki, zapas
wody, gleby.... i wszelkie ciężkie urządzenia, jak np. siłownia. Dlatego wirujące
wokół środka masy karuzeli balony, będą mogły być przestronne i wygodne.
I tylko w nich będzie panowała siła sztucznej grawitacji, niezbędna dla zdrowia
i życia ludzi.
 Karuzela orbitalna będzie posiadała umiejscowiony w środku ciężkości własny napęd,
 zdolny łatwo i szybko przenieść ją z miejsca na miejsce, a może nawet umożliwiający
 dalsze podróże.
Napęd będzie umożliwiał usunięcie się z toru lotu okrucha skalnego wypatrzonego przez
systemy radarowe. Ochronę przed uderzeniami meteorytów będzie można organizować
także przez wykorzystanie dostępnych środków niszczenia... Wirujące karuzele będą
 zwykle w większej liczbie rozmieszczone w pobliżu siebie, dając swobodę komunikacji
 i kontaktów wystarczającej liczbie ludzi. Którzy będą poruszali się między karuzelami
za pomocą małych balonów transportowych.
Przypuszczalnie promień karuzeli będzie miał długość kilkaset do kilku tysięcy metrów.
Po linach łączących balony ze środkiem ciężkości będą poruszały się windy.
 W środku ciężkości będą też umiejscowione przestrzenie wypoczynkowo rozrywkowe...
tam nie będzie grawitacji... To będzie nowa jakość życia. Wszelka praca będzie
odbywała się przez komputer sterowana i nadzorowana przez ludzi, a człowiek będzie
miał dużo więcej czasu i prawdopodobnie ochoty do rozwoju wyższych zainteresowań,
 sport, edukacja, sztuka...
 Będzie chciało się mieszkać na orbicie, a wyprawy ludzi na samą planetę będą drogim
sportem ekstremalnym.
 Łatwo zauważyć, że ten model zagospodarowania kosmosu nie ogranicza pola eksploracji
wyłącznie do Układu Słonecznego. Za pomocą wielkiej chmary karuzel orbitalnych,
ludzie będą mogli organizować wielopokoleniowe wyprawy do innych gwiazd kosmosu
 i ich układów planetarnych.
 Jestem silnie jestem przekonany, że ten właśnie kierunek powinna obrać ludzka
inżynieria w kwestii swego kosmicznego losu.
 

Przykłady błędnego (moim zdaniem) podejścia do tematu życia w kosmosie:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=qD3GMwg4qZo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=qD3GMwg4qZo</a><a href="http://www.youtube.com/watch?v=50IoG2qi6E0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=50IoG2qi6E0</a><a href="http://www.youtube.com/watch?v=smZfAg5YrjI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=smZfAg5YrjI</a>
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=QuMYV6e18VQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=QuMYV6e18VQ</a>
 

Koncepcje zbyt ciężkich konstrukcji w kosmosie mają poważne wady,
 wręcz dyskwalifikujące je jako realne rozwiązania.
 1) potężna masa ciężkiego materiału rozrywająca się pod własnym ciężarem
 2) brak możliwości szybkiego przesuniecia takiego kolosa, w razie potrzeby
uniknięcia kosmicznego śmiecia
 3) wydaje mi się to nieergonomiczne kosmicznie.
 4) Wyobraźmy sobie ruch obrotowy takiego ciężkiego torusa i te "drobne" ewentualne
rozchwiania... to trzeszczenie stalowych, lub tytanowych belek konstrukcyjnych...
 A bez ruchu obrotowego nie będzie łatwo uzyskać sztucznej grawitacji.
 Ruch obrotowy właśnie w takiej formie jak na moim filmie wydaje mi się
najłatwiejszy do skontrolowania... łatwiejszy nawet niż gdyby balonów było
więcej niż dwa, jak krzesełek na karuzeli.
 
Istotą tej mojej koncepcji jest lekkość konstrukcji kosmicznych.
Chodzi o kosmiczne namioty, a nie kombinowanie nad czymś zbyt ciężkim...
 
Proszę o opinie, uwagi...
Zapraszam również na moją stronę WWW
http://www.comporecordeyros.cba.pl
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2012, 23:58 wysłana przez comporecordeyros »

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1956
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 13, 2012, 11:43 »
To jest tzw. bolo albo dumbbell (hantle). Pomysł nienowy, pochodzi z lat 70-tych. Analizę porównawczą znajdziesz tutaj.


Offline comporecordeyros

  • Zarejestrowany
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Kącik niszowy
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 13, 2012, 14:08 »
Dziękuję Borysowi...
Zdaję sobie sprawę, że są to rzeczy rozważane od lat 60' - widziałem rewelacyjną książkę popularnonaukową (..nie pamiętam tytułu, w j. polskim) radzieckich uczonych na temat ówczesnych wizji futurystycznych z bardzo podobnymi koncepcjami - torusy, wielkie wirujące rury...
Wszystko to moim zdaniem niepotrzebnie gigantyczne... i technologicznie niedostępne...
Mój pomysł zakłada:
1. Lekkość konstrukcji
2. Optymalizację infrastruktury kosmicznej.
3. Oddzielenie człowieka od maszyn (przemysłu) - Tak, że on tym przemysłem steruje cyfrowo, ale sam żyje w czymś jakby kosmiczne namioty
4. Takich karuzel balonowych z założenia miałoby być tysiące, z wygodną wzajemną łącznością, wymianą towarową i osobową... Czyli chodzi tu o wizję przyszłości kosmicznej, a raczej kierunku w którym (moim zdaniem) powinno iść myślenie inżynieryjne na ten temat.

Interesuje mnie opinia fachowców w następujących kwestiach:
1. Czy zewnętrzne komory osłonowe wypełnione zjonizowanymi gazami (nie wiem jakimi)
"upchanymi" w nich pod dużym ciśnieniem, mogły by być realną osłoną mikroekosfery przed promieniowaniem kosmicznym.
2. Czy jesteśmy w stanie (choćby tylko teoretycznie) wytworzyć na takiej stacji, zakładam że za pomocą siłowni atomowej pole elektromagnetyczne zdolne osłonić całość przed burzą słoneczną
3. Czy były wogóle jakieś pomysły wykorzystania faktu różnicy ciśnień między próżnią, a wnętrzem projektowanego statku, jako siły konstrukcyjnej... Czyli wykorzystania balonu wypełnionego powietrzem jako statku kosmicznego - środowiska do życia człowieka w kosmosie.
(Bąbla życia w kosmosie... komórki życiowej... )

Zaznaczam, że nie jestem fachowcem, tylko fantastą
Bardzo proszę o przyjrzenie się temu mojemu pomysłowi, bo ja już od kilku lat nie mogę go obalić teoretycznie...


Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1956
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 13, 2012, 16:11 »
Dziękuję Borysowi...
Zdaję sobie sprawę, że są to rzeczy rozważane od lat 60' - widziałem rewelacyjną książkę popularnonaukową (..nie pamiętam tytułu, w j. polskim) radzieckich uczonych na temat ówczesnych wizji futurystycznych z bardzo podobnymi koncepcjami - torusy, wielkie wirujące rury...
Wszystko to moim zdaniem niepotrzebnie gigantyczne... i technologicznie niedostępne...

Nie pisałem o torusach czy cylindrach, ale o "hantlach", dokładnie takich samych, jakie narysowałeś. Pomysł jest analizowany w zapodanym raporcie (z 77 roku). Analizowane są w nim również osłony aktywne (magnetyczne i elektrostatyczne). Na papierze wszystko już było.

Offline JSz

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5263
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 13, 2012, 16:23 »
3. Czy były wogóle jakieś pomysły wykorzystania faktu różnicy ciśnień między próżnią, a wnętrzem projektowanego statku, jako siły konstrukcyjnej... Czyli wykorzystania balonu wypełnionego powietrzem jako statku kosmicznego - środowiska do życia człowieka w kosmosie.

Takie pomysły są realizowane przez firmę Bigelow Aerospace, która dwa testowe "nadmuchiwane" moduły umieściła już na orbicie (Genesis I i II), a przymierza się do całej załogowej stacji orbitalnej działającej na tej zasadzie (ok. 2016). Jeśli o to Ci chodziło, to zobacz wątek: http://83.238.216.20/index.php/topic,134.0.html.

Offline CoB

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 118
    • Ardis
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 13, 2012, 22:58 »
@comporecordeyros

A zastanawiałeś się może, jakie są wady przedstawianej przez ciebie konstrukcji? Myślę, że warto porównać wady takich rozwiązań z brakami potencjalnych orbitalnych habitatów, które przedstawiłeś w krytycznym świetle.

Poza tym nie rozumiem, dlaczego siedzieć na orbicie Marsa w nadmuchiwanym balonie, skoro można w podobnej nadmuchiwanej konstrukcji przebywać na powierzchni planety. Wtedy energię z jakichkolwiek generatorów można przeznaczyć na inne zadania niż wytwarzanie pól elektromagnetycznych i napęd. (Choć to pierwsze prawdopodobnie byłoby potrzebne na Marsie).

Wydobywanie kopalin nie jest tak prostą sprawą, do odnalezienia złóż potrzebni są ludzie i przynajmniej w trakcie rozbudowywania infrastruktury także...

Offline comporecordeyros

  • Zarejestrowany
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Kącik niszowy
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 13, 2012, 23:36 »
@CoB

Wydaje mi się, że automatyczne kopalnie już pracują na ziemi...
Ale ja to wyobrażam sobie nie jako w pełni zautomatyzowane procesy, ale jako procesy sterowane przez człowieka, który będzie posługiwał się sprawnie laptopem, jojstickiem.. mając do dyspozycji multimedialne połączenie z "polem widzenia" maszyny pracującej pod jego kontrolą. Wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem niż stawianie na inteligencję cyfrową.
Stąd pasuje mi to do sytuacji w której człowiek przystosowuje się do mieszkania raczej na orbicie innych planet, niż miałby jakieś "poza sportowe" potrzeby lądowania na tych planetach, które w większości mają niekorzystne dla człowieka warunki przyrodnicze.

@JSz

Myślę, że inżynierowie Bigelowa dojdą do tego, że konstrukcje kosmiczne powinny być pneumatyczne w jak największym stopniu.
« Ostatnia zmiana: Maj 13, 2012, 23:46 wysłana przez comporecordeyros »

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 14, 2012, 09:46 »

Offline Trafiony

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 360
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 14, 2012, 12:18 »
Zły dział. Proponuję przenieść wątek.

Nie bądź taki złośliwy. Dla mnie to ciekawe jest. Za kilka lat może się okazać, że będziemy to przenosić do "nowe technologie".

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 14, 2012, 12:57 »
Nie jestem, nawet comporecordeyros sam określił siebie jako fantasta, i to co napisał idealnie kwalifikuje się do fantastyki. Ponadto, najpierw opisuje sielankowe życie w przestrzeni popełniając (m.in. pośrednio) różne założenia, a potem pyta się o podstawowe rzeczy:
Interesuje mnie opinia fachowców w następujących kwestiach:
1. Czy zewnętrzne komory osłonowe wypełnione zjonizowanymi gazami (nie wiem jakimi)
"upchanymi" w nich pod dużym ciśnieniem, mogły by być realną osłoną mikroekosfery przed promieniowaniem kosmicznym.
2. Czy jesteśmy w stanie (choćby tylko teoretycznie) wytworzyć na takiej stacji, zakładam że za pomocą siłowni atomowej pole elektromagnetyczne zdolne osłonić całość przed burzą słoneczną
3. Czy były wogóle jakieś pomysły wykorzystania faktu różnicy ciśnień między próżnią, a wnętrzem projektowanego statku, jako siły konstrukcyjnej... Czyli wykorzystania balonu wypełnionego powietrzem jako statku kosmicznego - środowiska do życia człowieka w kosmosie.

A chociażby co z tym napędem zdolnym "łatwo i szybko" przemieścić kompleks o masie tysięcy ton z miejsca na miejsce? Nie żebym miał coś przeciwko takim dyskusjom, i faktycznie jest to ciekawe, ale ich miejsce naprawdę nie leży w "inicjatywach amatorskich", ani też długo nie będzie leżeć w "nowych technologiach" (tak, tam teraz lądują habitaty Bigelowa, a to zupełnie inna para kaloszy).

Offline comporecordeyros

  • Zarejestrowany
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Kącik niszowy
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 14, 2012, 17:42 »
Szanowni weterani...
 Nie chodzi tu o inicjatywę stricte techniczną, ale o kierunek myśli konstrukcyjnej... ideę.
 To co Juliusz Verne pisał jako fantastykę, już po kilkudziesięciu latach okazało się rzeczywistością w której rodzą się dzieci...
Pomysł który tu przedstawiam długo mnie już dręczy i fascynuje prostotą idei nadmuchiwania w próżni kosmicznej miejsca do życia dla ludzi. Przeciwstawiam go wyobrażeniom ciężkich konstrukcji, które królują w fantastyce, ale chyba też i w nauce.
 I traktuję jak najbardziej jako inicjatywę koncepcyjną...
 Proszę więc o pozostawienie mnie w miejscu inicjatyw amatorskich.
 Tym bardziej, że zamierzam w tym dziale dodać jeszcze jeden wątek (tylko jeden).
 Mojego pomysłu windę kosmiczną

Offline Ateo

  • Zarejestrowany
  • *
  • Wiadomości: 6
  • framejobs.otwarte24.pl
    • Framejobs
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 18, 2012, 11:36 »
Przypomina mi to trochę koncepcję z gry Halo

Offline Borys

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1956
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 18, 2012, 18:26 »
Przypomina mi to trochę koncepcję z gry Halo

Ekipa Halo zerżnęła ten koncept z "Pierścienia" Larry'ego Nivena, względnie z młodszych o przynajmniej dekadę książek Iaina Banksa.

Offline nata100

  • Zarejestrowany
  • *
  • Wiadomości: 3
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Życie na orbicie
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 31, 2018, 08:42 »
Większość koncepcji i amatorskich pomysłów brane jest z książek fantastycznych nawet jeżeli twórcy nie zdają sobie sprawy trudno jest nie powielać niektórych pomysłów
Lubię siedzieć nisko (...) upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny.
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata