Polskie Forum Astronautyczne
Astronautyka => Sprawy Ogólne => Wątek zaczęty przez: jsc w Maja 26, 2014, 22:50
-
Od jakiegoś czasu widzę tu psioczenie na ISS i się pytam co dalej:
- Loty na Księżyc?
- Loty Marsa?
- Loty na asteroidę Księżyc II?
- Jakieś podczepienie się pod projekty komercyjne?
- Co ta jeszcze?
-
Może być jeszcze opcja umieszczenia nowej bazy w jednym z punktów libracyjnych 8)
-
Ja się pytam o kwestie strategii, a nie chcę się bawić, w ankietę, ale jak chcecie to mogę ją strzelić.
-
Nie ma opcji, zawwsze jakas stacja bedzie, mozliwe, ze niedlugo nawet beda juz dwie;-) Jak dobrze pojdzie pojawi sie trzecia w BEO (L1/L2 do wyboru) nie za bardzo istnieje jakas inna opcja. Wszystko inne kosztuje o jedno czy dwa ze ra za duzo;-) Stacja w BEO jezt osiagalna i kosztowalaby tylko o rzad wielkosci wiecej niz ISS. A co do komercji nie nazwalbym tak tego co si eterazz dzieje, do komercji trzeba miec mozliwosc na czyms zarobic, bez dotacji rzadowych;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
A co do komercji nie nazwalbym tak tego co si eterazz dzieje, do komercji trzeba miec mozliwosc na czyms zarobic, bez dotacji rzadowych;-)
Może jakieś górnictwo, turystyka albo produkcja kosmicznych materiałów (powstałe w warunkach próżni mają inne właściwości niż powstałe "normalnie").
A patrząc od strony państwa to strategię trzeba rozpatrywać z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego.
-
Od jakiegoś czasu widzę tu psioczenie na ISS i się pytam co dalej:
...
moje "psioczenie" dotyczy głównie tezy, że stacja ma nam umożliwić loty BEO, a praktycznie nic w tym kierunku nie jest robione na niej, a to co jest robione można by spokojnie zrobić dużo taniej pojedynczymi misjami. Za sumę jaka została na nią wydana spokojnie można było opracować i zbudować system do lotów BEO. Także na ankietę nie odpowiem bo nie chodzi o to co robić tylko jak to robić:)
-
moje "psioczenie" dotyczy głównie tezy, że stacja ma nam umożliwić loty BEO, a praktycznie nic w tym kierunku nie jest robione na niej, a to co jest robione można by spokojnie zrobić dużo taniej pojedynczymi misjami. Za sumę jaka została na nią wydana spokojnie można było opracować i zbudować system do lotów BEO. Także na ankietę nie odpowiem bo nie chodzi o to co robić tylko jak to robić:)
Wini jak nic się nie robi dla lotów BEO na ISS? Przecież testują długotrwałe działanie kibelka na LEO ;D
No i o filtrze do filtrowania moczu też nie zapominajmy ;)
Ale zgodzę się z Toba, że można by robić o wiele więcej.....
-
A co do komercji nie nazwalbym tak tego co si eterazz dzieje, do komercji trzeba miec mozliwosc na czyms zarobic, bez dotacji rzadowych;-)
Może jakieś górnictwo, turystyka albo produkcja kosmicznych materiałów (powstałe w warunkach próżni mają inne właściwości niż powstałe "normalnie").
A patrząc od strony państwa to strategię trzeba rozpatrywać z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego.
... tz ja tu nikogo nie winie, po prostu nie ma takiego biznesu jaki mozn ana tym robic samemu, wymysl model biznesowy jesli np kilogram czesos z Ksiezyca kosztuje 6 mln$ ;-) To chyab diamenty by sie tylko nadawaly do wozenia;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Od jakiegoś czasu widzę tu psioczenie na ISS i się pytam co dalej:
...
moje "psioczenie" dotyczy głównie tezy, że stacja ma nam umożliwić loty BEO, a praktycznie nic w tym kierunku nie jest robione na niej, a to co jest robione można by spokojnie zrobić dużo taniej pojedynczymi misjami. Za sumę jaka została na nią wydana spokojnie można było opracować i zbudować system do lotów BEO. Także na ankietę nie odpowiem bo nie chodzi o to co robić tylko jak to robić:)
... aktualni na stacji dzieje sie w tej kwestii bardzo duzo. Sama mozliwosc testow niektorych technologii poprzez start z ISS jezt juz duza zaleta. Patrz rozwoj technologii silnikow na wode;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
... aktualni na stacji dzieje sie w tej kwestii bardzo duzo. Sama mozliwosc testow niektorych technologii poprzez start z ISS jezt juz duza zaleta. Patrz rozwoj technologii silnikow na wode;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
dużo tzn konkretnie co? i proszę zwłaszcza o przykłady rzeczy do których stacja była niezbędna.
-
... aktualni na stacji dzieje sie w tej kwestii bardzo duzo. Sama mozliwosc testow niektorych technologii poprzez start z ISS jezt juz duza zaleta. Patrz rozwoj technologii silnikow na wode;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
dużo tzn konkretnie co? i proszę zwłaszcza o przykłady rzeczy do których stacja była niezbędna.
... niezbedna jest badania warunkow wplywu specja na organizm ludzki. Tego sie nie da zrobic taniej. Z powazaniem
Adam Przybyla
-
... aktualni na stacji dzieje sie w tej kwestii bardzo duzo. Sama mozliwosc testow niektorych technologii poprzez start z ISS jezt juz duza zaleta. Patrz rozwoj technologii silnikow na wode;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
dużo tzn konkretnie co? i proszę zwłaszcza o przykłady rzeczy do których stacja była niezbędna.
... niezbedna jest badania warunkow wplywu specja na organizm ludzki. Tego sie nie da zrobic taniej. Z powazaniem
Adam Przybyla
po pierwsze: na LEO możesz badać tylko wpływ nieważkości bo cała reszta jest różna od warunków BEO (zwłaszcza radiacja) więc argument jest słaby. A byłby jeszcze słabszy gdyby wreszcie zaczęto na poważnie podchodzić do pomysłu wytworzenia sztucznego przyciągania i testowano te rozwiązanie. To jest podstawa jaka powinna być teraz badana bo mając ciążenie pozbywasz się 90% problemów związanych z nieważkością (tak zdrowiem ludzi jak i konstrukcją sprzętu czy uprawą roślin- wszystko staje się prostsze:)
po drugie: a właśnie że się da taniej i efektywniej takie badania zrobić jeżeli się już przy nich upieramy. Można było opracować od razu kapsułę BEO + moduł mieszkalny i przeprowadzać co jakiś czas misje wydłużając długość ich trwania i odległość od Ziemi - za jednym zamachem badasz i uczysz się życia coraz dalej od Ziemi oraz masz gotowy sprzęt jak chcesz zrobić coś więcej. Zresztą nawet pojedynczy moduł wystarczyłby do takich badań.
Więcej argumentów nie ma? bo chyba nie wydano kilkaset miliardów tylko po to?:)
Chce jeszcze raz powtórzyć, że nie neguje istnienia samej stacji i tego, że przyczyniła się do rozwinięcia pewnych rzeczy (zwłaszcza współpraca międzynarodowa i rozwój firm prywatnych), neguje twierdzenie że była i jest niezbędna do lotów BEO.
-
Szyderczo powiem
Tiangong-2 :P
-
... aktualni na stacji dzieje sie w tej kwestii bardzo duzo. Sama mozliwosc testow niektorych technologii poprzez start z ISS jezt juz duza zaleta. Patrz rozwoj technologii silnikow na wode;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
dużo tzn konkretnie co? i proszę zwłaszcza o przykłady rzeczy do których stacja była niezbędna.
... niezbedna jest badania warunkow wplywu specja na organizm ludzki. Tego sie nie da zrobic taniej. Z powazaniem
Adam Przybyla
po pierwsze: na LEO możesz badać tylko wpływ nieważkości bo cała reszta jest różna od warunków BEO (zwłaszcza radiacja) więc argument jest słaby. A byłby jeszcze słabszy gdyby wreszcie zaczęto na poważnie podchodzić do pomysłu wytworzenia sztucznego przyciągania i testowano te rozwiązanie. To jest podstawa jaka powinna być teraz badana bo mając ciążenie pozbywasz się 90% problemów związanych z nieważkością (tak zdrowiem ludzi jak i konstrukcją sprzętu czy uprawą roślin- wszystko staje się prostsze:)
... jasne, radiacja jest a raz jej nie ma;-) A wszystko co mozna zrobic na LEO to testowac karuzele, az nam Corilis wybije zeby;-)))
Kwestie np. oslabienia systemu imunologicznego przeciez nie istnieje ...
po drugie: a właśnie że się da taniej i efektywniej takie badania zrobić jeżeli się już przy nich upieramy. Można było opracować od razu kapsułę BEO + moduł mieszkalny i przeprowadzać co jakiś czas misje wydłużając długość ich trwania i odległość od Ziemi - za jednym zamachem badasz i uczysz się życia coraz dalej od Ziemi oraz masz gotowy sprzęt jak chcesz zrobić coś więcej. Zresztą nawet pojedynczy moduł wystarczyłby do takich badań.
Jasme, i od razu te same badania robic placac 3 razy tyle za paliwo (optymistycznie) i glupia zaloge dowozic od razu Ariane 5 za 200 MLN$ a nie sojuzem (lub pewmym protonem), oczywiscie amerykani enie mogliby nic tam dowiezc, bo shuttle latal o wiele za nisko (skladano ISS nizej aby mogl podleciec, pozniej dopiero orbite podniesiono) Oczywiscie zalogi latalyby kapsula, ktorej amerykani enie zrobili do tej pory ... Oczywiscie kazdy modul bylby 3 razy ciezszy ...
Więcej argumentów nie ma? bo chyba nie wydano kilkaset miliardów tylko po to?:)
Chce jeszcze raz powtórzyć, że nie neguje istnienia samej stacji i tego, że przyczyniła się do rozwinięcia pewnych rzeczy (zwłaszcza współpraca międzynarodowa i rozwój firm prywatnych), neguje twierdzenie że była i jest niezbędna do lotów BEO.
A myslisz, ze ktos zaryzykowalby cokolwiek w BEO bez wczesniejszego testowania wspolpracy na LEO?;-) Czasami wspolpraca miedzynarodowa przynosi dosc mierne rezultaty patrz ... X-38. Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Od jakiegoś czasu widzę tu psioczenie na ISS i się pytam co dalej:
- Loty na Księżyc?
- Loty Marsa?
- Loty na asteroidę Księżyc II?
- Jakieś podczepienie się pod projekty komercyjne?
- Co ta jeszcze?
Najpierw należałoby zdefiniować i uzasadnić odległy i ambitny cel, a później można się bawić w definiowanie strategii i celów krótkoterminowych.
-
Możliwe cele strategiczne (dla pojedynczego państwa i/lub społeczności międzynarodowej) to:
- usuwanie planetoid z kursu kolizyjnego (przez zmianę właściwości powierzchni przez opryskanie czymś, zmiana punktu ciężkości przez procesy wydobywcze, dodanie mobilnego orbitera grawitacyjnie spychającego z kursu)
- dywersyfikacja źródeł cennych minerałów (jak z powodu embarga będzie brakowało to suma 10 mln. za kg. wydaje się do zaakceptowania, chociaż sądzę, że znajdzie się na znaczne jej okrojenie)
- posprzątanie orbity ze śmieci (+ ew. szabrownictwo)
- orbitalna stocznia
- inżynieria klimatyczna (różne kontrowersyjne przysłanianie słońca itp.)
- wytwarzanie materiałów pozaziemskich
- konstelacje satelit różnego przeznaczenia dla wojska
- konstelacja satelit śledzenia sytuacji kryzysowych (np. ostatniej powodzi na Bałkanach + przydałyby się dobre symulacje tego gdzie spłynęły miny)
- kolonizacja pozaziemska
- własny GPS
- konstelacja satelit komunikacyjnych (jeśli dany kraj ma dużo diasporę to interes może być lukratywny sposobem budowania narodowego softpower)
PS. Dorzucę do tego dodatkowe areały rolne(mało prawpodobne, ale kto wie?)
-
O ile cos dobrze pamietam, wyslalismy na orbite juz okolo 10Kt - jest co zbierac i bawic sie w reuse;-) Nie wspominales o serwisowniau satelitow , co jest juz powoli faktem, jak i nic nie bylo o testach teleprezencji no i najwazniejszym, elektrowniach orbitalnych.
Wszystko to jest juz rozwiane i czasami jest w bardzo zaawansowanym stanie. Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Według mnie największą przyszłość i największe szanse na zyskowność na chwile obecną ma produkcja paliwa, wody, powietrza bezpośrednio na orbicie, najpewniej przez wydobycie z małych planetoid sprowadzanych w pobliże Ziemi. Są to rzeczy w miarę proste w produkcji, potrzebne w dużych ilościach, a jednocześnie niezbędne dla ludzkiej obecności w kosmosie.
-
Według mnie największą przyszłość i największe szanse na zyskowność na chwile obecną ma produkcja paliwa, wody, powietrza bezpośrednio na orbicie, najpewniej przez wydobycie z małych planetoid sprowadzanych w pobliże Ziemi. Są to rzeczy w miarę proste w produkcji, potrzebne w dużych ilościach, a jednocześnie niezbędne dla ludzkiej obecności w kosmosie.
... co do wody, to rqczej obstawiam obieg zamkniety patrz co sie dzieje w chinach, na ISS tez zamontowano conieco do recyclingu wody. Z powazaniem
Adam Przybyla
-
O ile cos dobrze pamietam, wyslalismy na orbite juz okolo 10Kt - jest co zbierac i bawic sie w reuse;-) Nie wspominales o serwisowniau satelitow , co jest juz powoli faktem, jak i nic nie bylo o testach teleprezencji no i najwazniejszym, elektrowniach orbitalnych.
Wszystko to jest juz rozwiane i czasami jest w bardzo zaawansowanym stanie. Z powazaniem
Adam Przybyla
A propos elektrowni orbitalnych, to teraz coś się dzieje? Chętnie się dowiem, bo nic o tym nie słyszę...
-
O ile cos dobrze pamietam, wyslalismy na orbite juz okolo 10Kt - jest co zbierac i bawic sie w reuse;-) Nie wspominales o serwisowniau satelitow , co jest juz powoli faktem, jak i nic nie bylo o testach teleprezencji no i najwazniejszym, elektrowniach orbitalnych.
Wszystko to jest juz rozwiane i czasami jest w bardzo zaawansowanym stanie. Z powazaniem
Adam Przybyla
A propos elektrowni orbitalnych, to teraz coś się dzieje? Chętnie się dowiem, bo nic o tym nie słyszę...
... japonce testuja na ISS przesyl energi na Ziemie i roboty, ktore moga skaldac wielkie konstrukcje w kosmisie.
Przeciez to bylo chyab omawiane przez wszystkich znawcow astro na tym forum;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Co do strategicznych celów przypomniałem sobie, że może powstać jakaś serwerownia księżycowa...
-
Co do strategicznych celów przypomniałem sobie, że może powstać jakaś serwerownia księżycowa...
Tylko po co?
-
Np. powiedzmy, że jest dość daleko od kataklizmów wszelakich.
-
serwerownia bez sensu
- problem ze stałym zasilaniem (a przesył na dużej odległości na Księżycu... w razie awarii przesyłu mamy bardzo długi przestój)
- brak ochrony pola magnetycznego Ziemi (w efekcie mizerna moc obliczeniowa gigantycznym kosztem)
- znacznie większym problemem dla serwerowni jest problem z maintenance w razie awarii/konieczności upgrade sprzętu, niż kataklizmy - te najpoważniejsze w zasadzie nie zdarzają się w niektórych regionach i po prostu można w takim regionie na Ziemi serwerownie umieścić...
jak już to na orbicie LEO
Czytałem o takim pomyśle by na Księżycu umieścić obserwatorium kosmiczne (teleskop) po stronie niewidocznej z Ziemi, to by wymagało przynajmniej częściowego przetwarzania danych od razu na miejscu - i chyba to jedyne sensowne zastosowanie dla "serwerowni" na Księżycu
Chyba że jako "serwerownia" rozumieć też samą retransmisję danych (oczywiście jakieś komputery i zapisywanie danych przy większej skali działalności musi być) - takie coś z czysto technicznego punktu widzenia jak najbardziej ma sens, nie wiem czy byłoby zapotrzebowanie na to ale na co będzie w przyszłości zapotrzebowanie to tak naprawdę nie da się przewidzieć.
-
Łojejku, nasze dywagacje na tym wątku idą moim zdaniem donikąd :-(
Po ISS powinniśmy jako ludzkość realizować kolejny duży projekt, załogowe loty na Marsa a przynajmniej na Księżyc w celu rozszerzenia naszej bytności w US.
Ileż można kręcić w kółko się na orbicie?
Oczywiście wyprawy BEO powinny wspierać kapitał komercyjny, wzorem transportu ładunków i załóg na ISS :)
-
Łojejku, nasze dywagacje na tym wątku idą moim zdaniem donikąd :-(
Po ISS powinniśmy jako ludzkość realizować kolejny duży projekt, załogowe loty na Marsa a przynajmniej na Księżyc w celu rozszerzenia naszej bytności w US.
Ileż można kręcić w kółko się na orbicie? [...]
Owszem tak. Ale kolejne loty załogowe Amerykanów na Księżyc bez założenia na nim stałej (najlepiej załogowej) bazy moim zdaniem nie mają większego sensu. Oczywiście nie dotyczy to Rosjan, Chińczyków i przedstawicieli Unii Europejskiej bo oni tam jeszcze nie byli więc przynajmniej raz będą chcieli tam własnym transportem dotrzeć - wcześniej czy później. Same dalsze badania Księżyca znacznie taniej i niemal równie dobrze można prowadzić za pomocą robotów, ale co innego wykorzystanie Księżyca w celu utworzenia na nim placówki badawczej lub celach przemysłowych czy turystycznych - do tego konieczna by już była stała baza.
-
Romku, nie chodzi mi o latanie na Księżyc czy Marsa tylko w celach naukowych, które same w sobie też są bardzo ważne. Chodzi mi o rozpoczęcie poszerzania naszej bytności poza LEO. Oczywiście nie od razu musi powstać baza na Księżycu. Dla mnie ważne jest, przy założeniu wariantu księżycowego, aby loty odbywały się w miarę regularnie. Na początku mogą to być misje krótkotrwałe celem zdobycia doświadczenia, przetestowania sprzętu itp....
Tak na prawdę chodzi mi o to, abyśmy zaczęli w ogóle latać BEO do konkretnych celów (Księżyc, planetoidy, Mars) i nie wycofywali się już z takich misji jak to było z Apollo...
Myślę, ze najlepszym celem po ISS byłby Mars, bo w dłuższej perspektywie daje on największe możliwości, choć przy początkowo największych kosztach (koszty pierwszych misji załogowych). Ale nie będę protestował, ale i będę się cieszył gdy wyruszymy na Księżyc ;D
-
Romku, nie chodzi mi o latanie na Księżyc czy Marsa tylko w celach naukowych, które same w sobie też są bardzo ważne. Chodzi mi o rozpoczęcie poszerzania naszej bytności poza LEO. Oczywiście nie od razu musi powstać baza na Księżycu. Dla mnie ważne jest, przy założeniu wariantu księżycowego, aby loty odbywały się w miarę regularnie. Na początku mogą to być misje krótkotrwałe celem zdobycia doświadczenia, przetestowania sprzętu itp....[...]
Moim zdaniem jeśli już kontynuować loty załogowe na Księżyc to najlepiej od razu zacząć budowę tam jakiejś stałej bazy. Zacząć od razu od dostarczania tam sprzętu i częściowo materiałów do budowy takiej bazy - taki powinien być cel już pierwszych lotów. Byłyby to właśnie na początku loty krótkotrwale. Wtedy byłby sens latać tam regularnie. Oczywiście jestem także za tym by organizować załogowe loty do planetoid i Marsa ale jak wiadomo na przeszkodzie stoją głównie pieniądze :( więc trzeba szukać sposobów obniżenia kosztów.
-
Wydaje mi się, że potrzeba jednak wpierw kilku misji w stylu Apollo do różnych miejsc na powierzchni Księżyca (np. oba bieguny, coś po drugiej stronie, itp.), a dopiero potem budować bazę/placówkę.
-
Wydaje mi się, że potrzeba jednak wpierw kilku misji w stylu Apollo do różnych miejsc na powierzchni Księżyca (np. oba bieguny, coś po drugiej stronie, itp.), a dopiero potem budować bazę/placówkę.
Czyli program, z którego będzie można się od tak wycofać, bo tak na prawdę niczego nie zaczęto.
-
Co do strategicznych celów przypomniałem sobie, że może powstać jakaś serwerownia księżycowa...
... bardzo sensowny pomysl. Tz jest wiele zastosowan dla takiej serwerowni, Na Ziemi trudno o miejsca gdzie inny czlowiek ni emoze nam czegos wylaczyc/zepsuc/podlsuchac/przeklamac;-) Byly wiec projkety umieszczenia serwerow do szyfrowania czy z niezbyt popranym kontentem (np. piratebay czy hazard) poza Ziemia;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Zgaduję, że w tych projektach chodzi głównie o bycie po za zasięgiem jakiś jurysdykcji i/lub broni...
-
Pomysł serwerowni został nieco wcześniej skrytykowany. Proponuję czytać wcześniejsze posty by dyskusja miała jakikolwiek sens.
Jeśli idzie o nielegalne biznesy, to Księżyc chyba nie jest dobrym miejscem, gdyż bardzo łatwo kontrolować kto i co tam leci, przynajmniej jeszcze długo tak będzie.
Inne możliwe wykorzystanie Księżyca to archiwizacja. Podobno już się płaci ogromne pieniądze za umieszczanie archiwów, w tym dokumentacji prywatnych firm, w chronionych bunkrach tak, by były odporne na wszelkie kataklizmy, niekorzystne warunki, ciekawskich. Księżyc byłby idealny - wystarczy wkopać się dostatecznie głęboko by zabezpieczyć się przed nawet dużymi meteorytami.
-
Inne możliwe wykorzystanie Księżyca to archiwizacja. Podobno już się płaci ogromne pieniądze za umieszczanie archiwów, w tym dokumentacji prywatnych firm, w chronionych bunkrach tak, by były odporne na wszelkie kataklizmy, niekorzystne warunki, ciekawskich. Księżyc byłby idealny - wystarczy wkopać się dostatecznie głęboko by zabezpieczyć się przed nawet dużymi meteorytami.
Jak pisałem o serwerowniach archiwizację właśnie miałem na myśli (co nie wyklucza różnych piratebayów, wikileeksów itp.).
-
Wydaje mi się, że potrzeba jednak wpierw kilku misji w stylu Apollo do różnych miejsc na powierzchni Księżyca (np. oba bieguny, coś po drugiej stronie, itp.), a dopiero potem budować bazę/placówkę.
... zapomnij, malo efektywne i obrzydliwie kosztowne. Misje ksiezycowe na 100% beda powtorzeniem pomyslow rosja/chinczykow, o ile chinczycy nie zdecyduja si ena ladowanie na Ksiezycu zalogowe, nikt nie bedzie na to kasy lozyl. Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Pomysł serwerowni został nieco wcześniej skrytykowany. Proponuję czytać wcześniejsze posty by dyskusja miała jakikolwiek sens.
Jeśli idzie o nielegalne biznesy, to Księżyc chyba nie jest dobrym miejscem, gdyż bardzo łatwo kontrolować kto i co tam leci, przynajmniej jeszcze długo tak będzie.
Inne możliwe wykorzystanie Księżyca to archiwizacja. Podobno już się płaci ogromne pieniądze za umieszczanie archiwów, w tym dokumentacji prywatnych firm, w chronionych bunkrach tak, by były odporne na wszelkie kataklizmy, niekorzystne warunki, ciekawskich. Księżyc byłby idealny - wystarczy wkopać się dostatecznie głęboko by zabezpieczyć się przed nawet dużymi meteorytami.
... umozliwienie bezpiecznej komunikacji np. w internecie jest najzupelniej legalne i to duzy biznes. Z powazaniem
Adam Przybyla
-
... umozliwienie bezpiecznej komunikacji np. w internecie jest najzupelniej legalne i to duzy biznes. Z powazaniem
Adam Przybyla
Pytanie tylko czy da się można zamontować na orbicie lub/i Księżycu infrastrukturę zdolną obsłużyć duże transfery w rozsądnym czasie (tzn. zanim zbankrutuje ew. firma to montująca).
-
... umozliwienie bezpiecznej komunikacji np. w internecie jest najzupelniej legalne i to duzy biznes. Z powazaniem
Adam Przybyla
Pytanie tylko czy da się można zamontować na orbicie lub/i Księżycu infrastrukturę zdolną obsłużyć duże transfery w rozsądnym czasie (tzn. zanim zbankrutuje ew. firma to montująca).
... to nie chodzi o transfery;-) Raczej serwer serwujacy klucze szyfrujace i weryfikujacy takie klucze na potrzeby komunikacji a to nie wymaga duzych transferow;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
My tu gadu gadu http://www.space-travel.com/reports/NASA_faces_identity_crisis_funding_battle_999.html
-
Oczywiście jestem także za tym by organizować załogowe loty do planetoid i Marsa ale jak wiadomo na przeszkodzie stoją głównie pieniądze :( więc trzeba szukać sposobów obniżenia kosztów.
Na szczęście jest taki ktoś jak Musk, który myśli właśnie o obniżeniu kosztów startów, przynajmniej na LEO 8)
-
Tak sobie czytam ten wątek, meandrujący po różnych zagadnieniach. Wini (parę stron temu) poruszył tutaj dość istotną sprawę, niepełnego wykorzystania ISS do badań związanych z długotrwałymi lotami BEO, przede wszystkim kwestii substytucji grawitacji.
Celowo używam tu takiego potworka pojęciowego. Chodzi nie o zapewnienie ciągłej sztucznej grawitacji w czasie lotu (narzuca dość paskudne rozmiarowo rozwiązania konstrukcyjne dla statku/habitatu), a cykliczne "kondycyjne" wirowanie astronautów (do realizacji w modułach załogowych o średnicy kilku metrów). Jest to prawdopodobnie sensowna alternatywa, tyle, że wciąż nie przetestowana na ludziach. Można to było zrobić właśnie na ISS i nawet był stosowny projekt, ale poległ z powodów finansowych. Póki to nie zostanie zrobione, czy na ISS, czy jakiejkolwiek jej następczyni, nie ma co marzyć o lotach BEO dłuższych niż kilka miesięcy. Czyli "zapomnijcie o Marsie, chłopcy".
Moim zdaniem, jest to kwestia o wiele bardziej kluczowa niż np. sprawy związane z ochroną przed promieniowaniem, bo tam odpowiednie rozwiązania czy zagadnienia wstępne można testować cząstkowo w różnych warunkach, no i bez udziału ludzi. Vide np. długookresowe pomiary radiacyjne na Marsie wykonywane przez łaziki. Natomiast nasza wiedza na temat zapobiegania skutkom nieważkości u ludzi przy pomocy okresowej centryfugacji jest dokładnie zerowa a jedynym miejscem pozwalającym na takie testy jest taka czy inna stacja kosmiczna. Jak chcemy polecieć gdziekolwiek dalej (BEO), to od tego by należało zacząć.
Pozdrawiam
-J.
-
Nie do konca nic sie w tej dziedzinei nie dzieje, sa prowadzone badanai i od strony farmakologicznej jak i chyab maja jakas mala wirowke do testow. W przypadku ludzi byly kiedys propozycje wirowak jak i sewowania astronautom odpowiednich ... drgan. Podejrzewam, ze to sie dopiero zaczyna, z chwila pierwszych lotow rocznych pojawia sie tez pierwsze proby lagodzenia sktutkow braku grawitacji.
Wirowka, nawet w wersji na jednego czlowiek nie za bardzo zmiescilaby sie teraz na ISS i niekoniecznei zalatwilaby te problemy, bo np. ciazenie byloby rozne w roznych czesciach ciala obracanego delikwenta;-) Tz jeszcez raz, to nie jest tak. ze nic sie w tej kwesti nie dzieje, i to nie jest tak, ze od razu wszyscy znamy odpowiedz na to jak ma wygladac rozwiazanie tego problemu - ze MUSI to byc odpowiednia "karuzela" umieszczona w kosmosie;-) Twierdzenie, ze skoro takiej "karuzeli" nie ma w kosmosie, to znaczy, ze nic sie w kwesti badan nad poprawa warunkow zycia astrosow w mikrograwitacji nie dzieje, jest bledne. Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Jarku, chyba jeszcze w 1996 roku w jednym z numerów Świata Nauki czytałem o obawach, że wirówka, może zakłócić eksperymenty na ISS, gdyż mogłaby powodować drgania i wibracje lub tym podobne....
Czy rzeczywiście taki moduł wirowy, który nie poleciał w końcu na ISS z przyczyn finansowych zakłóciłby eksperymenty na stacji?
Myślę, ze taki moduł z sztucznym ciążeniem można by zbudować na bazie technik opracowywanych przez Bigelowa - nadmuchiwanych modułów. Wówczas jego wymiary (średnica tworzonego przez moduł obręczy) mogłaby wzrosnąć :-)
-
Właśnie o ten stary niezrealizowany projekt wirówki na ISS mi chodziło. Akurat przeczytałem o nim nie tak bardzo dawno, w jakimś artykule poświęconym zagadnienu sztucznej grawitacji/zapobieganiu skutkom długotrwałej nieważkości. Ogromna szkoda, że go skreślono. Problem w tym, że nieco wbrew temu, co pisze Adam, sensowne badania w tym zakresie można przeprowadzić tylko na ISS lub jej następczyni (to w kontekście tematu wątku...). Powód -w trakcie eksperymentu musimy mieć długotrwały (tygodnie i miesiące) dostęp do nieważkości oraz ciśnieniowy moduł o odpowiednich gabarytach przestrzennych.
Generalnie wydaje się, że kondycyjne wirowanie astronautów w małych wirówkach, o ile tylko (czego wciąż nie sprawdzono właśnie) ma wystarczające skutki medyczne, daje sporą przewagę praktyczną nad próbami zapewnienia sztucznej grawitacji na pokładzie całego modułu załogowego. To ostatnie narzuca kolosalne ograniczenia na minimalne gabaryty całej rotującej konstrukcji -mówimy tu o promieniu rotacji kilkudziesięciu do ponad 100m! Zapomnijmy w tym kontekście o modułach Bigelowa. Wynika to z ograniczenia maksymalnej prędkości obrotowej oraz wymogu minimalizacji gradientu radialnego sztucznego ciążenia, jeśli ludzie mają stale przebywać, poruszać się i pracować w takim środowisku. Te ostre warunki nie dotyczą w takim stopniu małych wirówek "okresowych", gdyż "pacjent" nie przemieszcza się w generowanym polu, jest częściowo unieruchomiony na fotelu w dodatku nie w pionowej, wyprostowanej pozycji, w dodatku przez ograniczony czas. Zatem urządzenia o promieniu kilku metrów są realne. To da się efektywnie testować przez długi czas na ISS czy przyszłej stacji (choćby made by Bigelow), jak i łatwo wkomponować w strukturę przyszłego statku marsjańskiego. Który bez rozwiązania tego problemu nigdy nigdzie nie poleci.
Swego czasu stacje kosmiczne, od Salutów i Skylaba poprzez Mir do ISS, pozwoliły zebrać dossier nt. długotrwałych skutków nieważkości. Teraz, przynajmniej w kontekście przygotowań do lotów międzyplanetarnych, powinny służyć badaniom pozwalającym na efektywne rozwiązanie odkrytych w tym zakresie problemów.
Pozdrawiam
-J.
P.S. http://www.artificial-gravity.com/ag/sw/SpinCalc/
Pod tym linkiem możecie sobie policzyć, jak to zagadnienie wygląda od strony praktycznej. Daje do myślenia. Niżej link do przeglądowego artykułu (jeden z kilku, które czytałem), szerzej nakreślającego całe zagadnienie:
http://iaaweb.org/iaa/Scientific%20Activity/Study%20Groups/SG%20Commission%202/sg22/sg22finalreportr.pdf
-
Twój post Jarku zaczyna mnie przekonywać. Rzeczywiście szkoda, że tej wirówki nie wysłano na ISS :(
-
Artykuł http://www.kosmonauta.net/2014/06/nasa-i-virgin-galactic-wybraly-pierwsze-ladunki-naukowo-badawcze/ (http://www.kosmonauta.net/2014/06/nasa-i-virgin-galactic-wybraly-pierwsze-ladunki-naukowo-badawcze/) opisuje jak to programy kosmiczne mogą się ciekawie podczepić się pod komercję.
-
Artykuł http://www.kosmonauta.net/2014/06/nasa-i-virgin-galactic-wybraly-pierwsze-ladunki-naukowo-badawcze/ (http://www.kosmonauta.net/2014/06/nasa-i-virgin-galactic-wybraly-pierwsze-ladunki-naukowo-badawcze/) opisuje jak to programy kosmiczne mogą się ciekawie podczepić się pod komercję.
Ale to tylko suborbitalne. W ogóle nie powinno się tego rozpatrywać w płaszczyźnie ISS...
-
No dobra, ale http://www.kosmonauta.net/2014/06/zmodyfikowany-sojuz-poleci-na-lot-wokol-ksiezyca/ (http://www.kosmonauta.net/2014/06/zmodyfikowany-sojuz-poleci-na-lot-wokol-ksiezyca/), trochę do myślenia (kilka moich wniosków ogólnych):
- w USA za loty załogowe biorą się siły komercyjne
- rosyjska astronautyka państwowa w ucieczce do przodu (w segmencie dowozu do ISS Sojuz straci conajmniej część klientów. Jak dużą zobaczymy powiedzmy w ciągu 2 lat) przymierza się z amerykańską firmą, by przerobić Sojuza na wersję okołoksiężycową i wozić turystów
- sądzę, że takie loty i kolejne chińskie lądowania na Księżycu rozkręci rywalizację związaną z rywalizacją lotów księżycowych i ogólnie pojętym NEO.
-
No dobra, ale http://www.kosmonauta.net/2014/06/zmodyfikowany-sojuz-poleci-na-lot-wokol-ksiezyca/ (http://www.kosmonauta.net/2014/06/zmodyfikowany-sojuz-poleci-na-lot-wokol-ksiezyca/), trochę do myślenia (kilka moich wniosków ogólnych):
- w USA za loty załogowe biorą się siły komercyjne
- rosyjska astronautyka państwowa w ucieczce do przodu (w segmencie dowozu do ISS Sojuz straci conajmniej część klientów. Jak dużą zobaczymy powiedzmy w ciągu 2 lat) przymierza się z amerykańską firmą, by przerobić Sojuza na wersję okołoksiężycową i wozić turystów
- sądzę, że takie loty i kolejne chińskie lądowania na Księżycu rozkręci rywalizację związaną z rywalizacją lotów księżycowych i ogólnie pojętym NEO.
... zalogowce amerykasnie sa na razi ena papierze i wbrew pozorom az tak szybko nie wystartuja, POczekajmy na ocene zmian na chwile kiedy cokolwiek poleci ... Przyszlosc moze byc dosc ... zaskakujaca;-) Z powazaniem
Adam Przybyla