Polskie Forum Astronautyczne
Astronautyka => Sprawy Ogólne => Wątek zaczęty przez: pogrzex w Września 14, 2014, 16:40
-
Witam. Jakiś czas temu spotkałem czytałem jakieś trollerstwo internetowe o rzekomej wielkiej technice i wiedzy starożytnych, że kiedyś były na Ziemi cywilizacje bardziej rozwinięte od obecnej. Dałem komentarz, że powinny pozostać po nich ślady chociażby w kosmosie w postaci satelitów, a nic takiego nie ma. Abstrahując od tego właściwie zastanawiam się jak trwałe są orbity satelitów. Wiadomo, że im wyższa orbita tym dłużej sobie polata z powodu mniejszego tarcia o resztki atmosfery. Pytanie brzmi gdzie się zaczyna wysokość, na której efekt tarcia jest już faktycznie zerowy? I od razu nasuwa się drugie pytanie. Czy satelity na tym pułapie i wyżej faktycznie będą okrążać Ziemię przez tysiące i setki tysięcy lat? Nie mówię już o milionach :P
-
Tam gdzie najwiecej smiecia - czyli pewnie powyzej 1000 km nad Ziemia;-) A co do trwalosci orbit, to nie tylko kwestia tarcia, polegrawitacyjne nie jest jednorodne (ale to juz bardziej widac na orbitach wokol Ksiezyca) no i nalezy pamietac, ze w calej zabawie nie dziala tylko Ziemia, inne ciala niebieskie tez biora w tym udzial, np. wspomniany Ksiezyc;-) Sam wplyw atmosfery tez nie jest na stalej wysokosci jednakowy, to jest zalezne od aktywnosci slonca, patrz dziwne przypadki niejakiego Skylab'a;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
-
Znalazłem kiedyś informacje o satelicie/kapsule czasu KEO który ma wystartować w przyszłym roku i być umieszczonym na 1800km. Satelita ten ma wejść za 50 000 lat.
en.wikipedia.org/wiki/KEO (http://en.wikipedia.org/wiki/KEO)
Z resztą Vanguard, jeden z pierwszych amer. satelitów bedzie jeszcze krążył koło 200lat.
-
Znalazłem kiedyś informacje o satelicie/kapsule czasu KEO który ma wystartować w przyszłym roku i być umieszczonym na 1800km. Satelita ten ma wejść za 50 000 lat.
Skoro samo dotarcie tyle tam będzie trwało to pewnie się utrzyma przez parę milionów lat:)
-
Może inaczej - jakakolwiek cywilizacja, która by była bardziej zaawansowana od naszej, z pewnością by pozostawiła coś na GEO. A to dlatego, że zwyczajnie to przynosi duże korzyści telekomunikacyjne, potrzebne dla zaawansowanych cywilizacji.
A tymczasem GEO i 'graveyard orbit' ponad nią były puste do lat 60. XX wieku...
Z GEO nic nie wróci na Ziemię, są tam tylko wpływy grawitacyjne Łysego, Słońca i innych planet.
-
Może inaczej - jakakolwiek cywilizacja, która by była bardziej zaawansowana od naszej, z pewnością by pozostawiła coś na GEO.
Mi "satelity stratosferyczne" obiły mi się jako tańsza alternatywa dla tych orbitalnych. Ba kiedyś Google zapowiedziało projekt Loon, który miał objąć łącznością cały świat.
-
JSc, nie cały świat, ale obszary, gdzie dość stabilnie wieje w jednym kierunku.
Akurat trwałość obiektów w stratrosferze to chyba inna sprawa niż orbita. Nie mieszajmy siebie nawzajem.