Polskie Forum Astronautyczne
Astronautyka => Mars => Wątek zaczęty przez: byko w Sierpnia 03, 2010, 09:04
-
Zauważyłem że nie ma jeszcze tu wątku o tej rosyjskiej wyprawie a chciałbym zauważyć że teraz także polskiej - jak podaje Lotnictwo nr 6/2010 CBK PAN - podpisało porozumienie z ŁAwoczkinem - polacy zaprojektują (pewnie w oparci o doświadczenia z lądownika Philae) i zbudują penetrator i przyrząd do pobierania próbek gruntu Phobosa o nazwie CHOMIK a także - kapsułę powrotnika próbek gruntu ! która po zakończeniu misji ma trafić do Polski wraz z częścią próbek gruntu Phobosa - to była krótka notka w stałej rubryce Waldemara Zwierzchlejskiego ale ja jestem normwlnie w szoku !
http://www.russianspaceweb.com/phobos_grunt.html
http://www.russianspaceweb.com/phobos_grunt_preflight.html
http://www.russianspaceweb.com/phobos_grunt_2010.html
a powyżej trochę o pokręconej historii tej misji która pierowtnie miała startować w ...
.... 2005 r. !!!!
-
Tak, dobrze że założyłeś ten wątek :) O tych rewelacjach wiemy już od kilku miesięcy, są to bardzo pozytywne wiadomości. Za chwilę podrzucę tutaj więcej informacji.
-
Przede wszystkim CHOMIK oparty jest o konstrukcję próbnika MUPUS, z tym, że ten drugi w założeniach nie ma pobierać próbek. CHOMIK dla odmiany wykorzystuje system kotwiczenia dla MUPUS w nieco inny sposób (w zasadzie pozostaje system elektromechaniczny, ale zmienia się końcówka.
-
Jaka jest dokladna nazwa tej misji? Czy to 'Mars-Fobos-Grunt' czy tylko 'Phobos-Grunt'? Pytam, bo lepiej by na wszelki wypadek doprecyzowac temat.
-------
Dzieki Astropl ! :)
-
Jaka jest dokladna nazwa tej misji? Czy to 'Mars-Fobos-Grunt' czy tylko 'Phobos-Grunt'? Pytam, bo lepiej by na wszelki wypadek doprecyzowac temat.
Tak pomiędzy jednym a drugim :) Fobos-Grunt.
-
ja bym wolał Mars-Fobos-Grunt rosjanie nazywają swoje misje międzyplanetarne w zależności od celu Łuna - Księżyc, Wenera - Wenus, Mars - Mars, Wega - WEnera + GAliej, Fobos - Phobos
celem MFG ma być nie tylko pobranie gruntu i badania Phobosa ale równierz obserwacje Marsa z powierzchni jego księżyca, swoją drogą był juz orbiter wykorzystany w roli lądownika (NEAR- Shoemaker) przyszedł czas na lądownik w roli orbitera :))
-
ja bym wolał Mars-Fobos-Grunt rosjanie nazywają swoje misje międzyplanetarne w zależności od celu Łuna - Księżyc, Wenera - Wenus, Mars - Mars, Wega - WEnera + GAliej, Fobos - Phobos
celem MFG ma być nie tylko pobranie gruntu i badania Phobosa ale równierz obserwacje Marsa z powierzchni jego księżyca, swoją drogą był juz orbiter wykorzystany w roli lądownika (NEAR- Shoemaker) przyszedł czas na lądownik w roli orbitera :))
Ale istnieje rosyjski projekt misji przywiezienia gruntu z Marsa (oczywiście obecnie skrajnie mało prawdopodobny) i nosi właśnie nazwę Mars-Grunt. Więc lepiej nie mieszajmy tych dwóch nazw.
-
Troszkę zaszłej historii. :P
Animacja ukazująca przebieg misji (po rosyjsku):
http://www.youtube.com/watch?v=W0cUvK0Dgy8
Pierwotna data publikacji - 22/09/2007 - juram
Muszę przyznać, że ta animacja robi wrażenie, choć nie wiem dlaczego, dla przedstawienia Fobosa w pewnych fragmentach użyto zdeformowanego graficznie globusa ziemskiego Księżyca. Misja jest bardzo złożona nawigacyjnie i energochłonna (naliczyłem tam co najmniej kilkanaście manewrów silnikowych), co wymagać będzie wydajnej sieci łączności (sieć naziemnych anten). Historia badań Marsa pokazała, że na tym polu Rosjanom nie wiodło się totalnie, gdyż praktycznie żadna z ich misji marsjańskich nie zakończyła się sukcesem. Może wreszcie los się odmieni? :)
----------------
Pierwotna data publikacji - 22/09/2007 - astropl
Jest całkiem możliwe, ze misja zostanie opóźniona o jedno okno startowe (czyli dwa lata) z powodu problemów technicznych i finansowych. W tej chwili nie ma jeszcze decyzji na ten temat. Wiadomość pochodzi z CBK, który robi jakieś drobiazgi dla projektu Fobos-Grunt. Wart też dodać, że rozważane jest dołączenie do sondy chińskiego orbitera Yinghuo-1.
Z linków pozwolę sobie dorzucić producenta, czyli NPO Ławoczkina: http://www.laspace.ru/rus/phobos.php oraz swoją skromną stroniczkę: http://astro.zeto.czest.pl/sondy/fg.htm
----------------
Pierwotna data publikacji - 18/09/2009 - ekoplaneta
No i stało się:
http://www.marsdaily.com/reports/Russia_delays_Mars_probe_launch_until_2011_report_999.html
Okienko marsjańskie 2009 będzie jednak niewykorzystane :(
----------------
Pierwotna data publikacji - 23/03/2010 - Matias
Tutaj jest najnowsze (http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=9603) ogłoszenie aktualności z procesu przygotowań do misji. Niestety nie łapię rosyjskiego, także jakby ktoś kto zna ten język rzucił na to okiem i mnie naprostował, bo byłbym wdzięczny :)
Wg tej wiadomości dwa tuziny instrumentów pokładowych, które polecą na rosyjskiej sondzie, są już zainstalowane lub nastąpi to w najbliższym czasie.
Z kolei z tego źródła (http://www.russianspaceweb.com/phobos_grunt_preflight.html#gzu) dowiadujemy się dużo ciekawych, nowych rzeczy. Jak wiadomo w chwili obecnej zakłada się, że sondę wyniesie rakieta Zenit, jednak istnieją w związku z tym pewne problemy. Otóż potencjalny start w okienku startowym w 2011 roku (sprawa powiązana z mechaniką orbitalną) sprawia, że zdolności rakiety do wyniesienia ładunku spadną o 150 kg. Jak nietrudno się domyśleć, trzeba będzie szukać oszczędności masowych (co nigdy nie wychodzi na plus) lub - co mniej realistyczne z uwagi na finanse - wymienić rakietę na mocniejszego Protona.
Z najświeższych informacji - jeszcze z tego miesiąca, których źródło można skojarzyć z zastępcą szefa Roskosmosu - Anatoly Shilova, dowiadujemy się także o zmianie całego mechanizmu pobierania próbek. Doszło do tego najpewniej z uwagi na słabo poznaną strukturę geologiczną powierzchni Fobosa.
Według oryginalnego planu, sonda miała być wyposażona w robotyczny manipulator, który pobrał by próbki Fobosowego gruntu. Jednak teraz mowa jest o zmianie na mechanizm oparty na wiertle, tudzież penetratorze. Wg źródła, była to także główna przyczyna dwuletniego opóźnienia.
Zmiana tej istotnej części sondy wymagać będzie najprawdopodobniej użycie czegoś w rodzaju harpuna, którym sonda 'podczepi' się do powierzchni księżyca Marsa. Wepchnięcie i praca wiertła w początkowej fazie mogłyby odepchnąć całą sondę od powierzchni. W grę wchodzi także odpalenie silniczkami, które kontrowałyby siłę odpychającą wiertła.
Ciekawe co to za zagraniczne instrumenty będą zainstalowane.. ::)
----------------
Pierwotna data publikacji - 23/03/2010 - nevt
Witam.
Zgodnie z życzeniem, autorskie tłumaczenie (z góry wybaczcie "ошибки"):
------------------------------------------------------------------------
Lot rosyjskiej sondy "Phobos-Grunt" na księżyc Marsa - Phobos'a z powodu zmiany założeń dla manipulatora został przełożony na rok 2011, .
"Jedną z przyczyn opóźnienia do 2011 roku są wątpliwości co do skuteczności przyjętej metody pobierania próbek gleby. Przedstawiciel Rosyjskiej Akademii Naukowej otwarcie stwierdził, że pierwotnie przyjęte rozwiązanie nie będzie działać. W związku z tym powstanie nowe urządzenie - nowy manipulator - który będzie korzystać z zupełnie innego sposobu pobierania próbek gleby. Dotychczasowe ramię z chwytakiem do pobierania próbek gruntu zostanie zastąpione urządzeniem penetrującym" - powiedział Anatolij Sziłow, zastępca szefa Federalnej Agencji Kosmicznej, w wywiadzie dla agencji Interfax-AWN .
Według jego opisu, nowe ramię będzie zakończone czymś w rodzaju udarowego (wibracyjnego) młotka (dłuta), który pozwoli oddzielić próbkę gruntu od powierzchni oraz przenieść ją do pojemnika. "Myślę, że nowe urządzenie do pobierania próbek gruntu zwiększy prawdopodobieństwo pozytywnego wyniku misji " - powiedział A. Sziłow.
Podkreślił, że pobranie próbki gruntu Phobosa i wysłanie jej na Ziemię jest głównym celem misji. Pozostałe dwa tuziny instrumentów naukowych, które są już zainstalowane lub planowane do zainstalowania na sondzie, będą wykonywać zadania dodatkowe.
"Zatem pobranie próbki gruntu - to główne zadanie, bez którego realizacji lot będzie nieuzasadniony" - podkreślił.
W kwestii finansowaniu projektu, Sziłow powiedział, że jest ono zabezpieczone na cały okres do uruchomienia aparatury. "Oczywiście dla tych dodatkowych dwóch lat finansowanie będzie pod szczególną kontrolą " - oznajmił.
Według niego, przeniesienie startu z 2009 na 2011 rok przyniesie projektowi tylko plusy. Oprócz nowego manipulatora, który zwiększy szanse na korzystny wynik misji Phobos-Grunt, zainstalowane zostaną trzy zagraniczne instrumenty naukowe, które nie były gotowe w ubiegłym roku.
------------------------------------------------------------------------
Pozdrawiam,
Leszek.
-
Pierwotna data publikacji - 23/03/2010 - kanarkusmaximus
Ciekawe co to za zagraniczne instrumenty będą zainstalowane.. ::)
Również mnie to bardzo ciekawi, szczególnie że są pewne plotki z "bardzo wiarygodnego źródła", że "coś istotnego" może pochodzić z Polski. ;)
----------------
Pierwotna data publikacji - 23/03/2010 - mardo
W dwóch słowach robimy urządzenie do rozkruszania oraz do pobierania próbki, która wróci na Ziemie.
----------------
Pierwotna data publikacji - 08/04/2010 - mardo
Umowa została podpisana więc przyszedł czas na oficjalne informacje:
http://press.cbk.waw.pl/10/cbk10040801/index.html (http://press.cbk.waw.pl/10/cbk10040801/index.html)
http://mechatronics.cbk.waw.pl/aktualnosci/chomik-wgryzie-się-w-grunt-zagadkowego-księżyca (http://mechatronics.cbk.waw.pl/aktualnosci/chomik-wgryzie-się-w-grunt-zagadkowego-księżyca)
http://press.cbk.waw.pl/10/cbk10040801/cbk10040801a_Fobos-Grunt_inf.pras.pdf (http://press.cbk.waw.pl/10/cbk10040801/cbk10040801a_Fobos-Grunt_inf.pras.pdf)
i pierwsza wizja części urządzenia:
(http://press.cbk.waw.pl/10/cbk10040801/cbk10040801b_fot06s.jpg)
----------------
Pierwotna data publikacji - 08/04/2010 - Matias
Hmm.. z jakich materiałów zostanie to wiertło wykonane? W jaki sposób chcecie uzyskać pewność, że penetrator podoła zadaniu? Od jak dawna (oczekuję tylko ogólnikowej odpowiedzi w tym wypadku ;)) trwały rozmowy na ten temat z Rosjanami? Wnioskuję, że od kilku miesięcy, kiedy pod koniec zeszłego roku okazało się, że nie podołają z samodzielnym wykonaniem tego najważniejszego elementu lądownika.. co de facto też było chyba najważniejszą przyczyna opóźnienia całej misji.
Dalszy ciąg pytań - jak będzie zasilany CHOMIK (w sensie ile V), macie już coś więcej opracowane niż tylko ogólną specyfikację? Kiedy będzie zbudowany model inżynieryjny i jaką rolę w budowaniu penetratora będą mieli Rosjanie, chodzi mi o to czy będzie jakiś nadzór, obowiązek wysyłania co jakiś czas raportów, czy może interesuje ich tylko to abyście za rok dostarczyli im urządzenie? :)
To chyba jedno z większych zleceń dla CBK w ostatnim czasie (jak nie w ogóle?), czy w związku z tym szefostwo będzie wyjątkowo bacznie pilnowało procesu budowania, testów CHOMIKA?
Sorry, że aż tyle, ale sprawa jest po prostu piękna!! :)
Congratulejszyn! :)
Przy okazji kolejne pytanie, tym razem od czytelnika kosmonauty, wklejam tutaj, bo zapewne Mardo będzie znał odpowiedź :)
"Czy CBK robi to jako "Polska", czy jako "Rosja"? Innymi słowy - jesteśmy głównym wykonawca, czy podwykonawca i w świat pójdzie info ze instrument robił ktoś inny, a nie CBK?"
Artykuł z kosmonauty informujący o Chomiku :)
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/Polska/2010-04-08-polska-phobos-grunt.html
-
Mnie interesuje czy CBK PAN ma szanse powtórzyć udział w planowanych misjach kopii Fobos-Grunt na Merkurego i Łysego. Ale pewnie na to jeszcze dużo za wcześnie...
-
CHOMIK ma być wykorzystany bo jest w stanie pobierać próbki w środowisku o ograniczonym ciążeniu, a w przypadku Łysego problem nie jest tej wielkości.
-
W przypadku Księżyca to chyba nawet i jakaś łopatka mogłaby zadziałać. :)
-
Jak najbardziej - Surveyor 7 kopał rowki łopatką w ramach eksperymentu badań właściwości mechanicznych gruntu.
-
W załącznikach dwie grafiki ukazujące lądownik Fobos-Grunt, pierwsza to model w skali 1:1 (spory! :)). Na drugiej widzimy schemat, z jeszcze chyba starym instrumentem pobierania próbek.
Zapodaję jeszcze stronkę związaną z projektem (CNES :P) - http://smsc.cnes.fr/PHOBOS/index.htm
-
W załącznikach dwie grafiki ukazujące lądownik Fobos-Grunt, pierwsza to model w skali 1:1 (spory! :)).
Ale i tak znacznie mniejszy od np Mars 96. Swoją drogą ciekawe, że w Rosji pracują przy sprzęcie w zwykłych fartuchach, bez masek na twarzy, a tutaj nawet bez czepków na głowach.
Chętnie napisałbym opracowanie misji, ale niestety nie znalazłem żadnych publikacji po angielsku charakteryzujących instrumenty rosyjskie (z międzynarodowymi nie będzie problemu). Może ktoś miałby ochotę poszukać publikacji po rosyjsku?
-
Chętnie napisałbym opracowanie misji, ale niestety nie znalazłem żadnych publikacji po angielsku charakteryzujących instrumenty rosyjskie (z międzynarodowymi nie będzie problemu). Może ktoś miałby ochotę poszukać publikacji po rosyjsku?
Mamy parę osób na forum co łapią pewnie tak samo rosyjski jak Ty i ja angielski, także to chyba tylko kwestia odszukania publikacji po rosyjsku i można działać :)
-
Zastanawiam się, czy w najbliższym czasie gdzieś w Polsce zostanie zaprezentowany (jeszcze raz?) CHOMIK.
Czy ktoś z Was coś wie na ten temat?
-
W najbliższym czasie mają odbywać się testy lądownika Phobos Grunt:
http://www.space-travel.com/reports/Russia_To_Test_Unmanned_Lander_For_Mars_Moon_Mission_999.html
Ciekawe czy doczekamy się jakiś fotek z tego typu imprezy?
-
Jeśli będzie się czym pochwalić to zapewne coś tam rzucą ;)
-
A propos Phobos Grunt mam jeszcze pytanko. Czy wraz z rosyjskim statkiem leci obok Yinghuo 1 minilądownik Mars Net? Pytam bo były kiedyś takie plany.
-
A propos Phobos Grunt mam jeszcze pytanko. Czy wraz z rosyjskim statkiem leci obok Yinghuo 1 minilądownik Mars Net? Pytam bo były kiedyś takie plany.
Owszem, były, ale już ich nie ma.
-
Szkoda. A czy Mars Net ma jeszcze szansę polecieć? Słyszałem coś o 2016 roku?
-
Szkoda. A czy Mars Net ma jeszcze szansę polecieć? Słyszałem coś o 2016 roku?
Tutaj (http://metnet.fmi.fi/index.php?id=95) jest strona projektu, który obecnie nazywa się MetNet. Wspomina się tam, że jakiś demonstrator misji ma lecieć w roku 2011. Ale nie wgłębiałem się w to. Jak coś wyczytasz, to poinformuj tutejszą publiczność :)
-
Ano coś znalazłem (z pomocą kolegi) :-)
Mars Net 2016
The mission will carry 10 15-kilogram landers and three 55-kilogram penetrators to be deployed around the surface of Mars for a long-duration studies of the Red Planet.
http://spacespin.org/staticpages/index.php/future
Czy tym informacjom można ufać?
-
Ano coś znalazłem (z pomocą kolegi) :-)
Mars Net 2016
The mission will carry 10 15-kilogram landers and three 55-kilogram penetrators to be deployed around the surface of Mars for a long-duration studies of the Red Planet.
http://spacespin.org/staticpages/index.php/future
Czy tym informacjom można ufać?
Przekonamy się za sześć lat :) Ja tam nigdzie nie widzę informacji, przy jakiej okazji MarsNet ma dotrzeć na Marsa.
-
Coś tam pisaliśmy o MetNet tutaj (http://www.astronautyka.org/index.php/topic,230.msg3021.html#msg3021).
-
Nasz dobry znajomy, również zarejestrowany na tym forum i na dodatek maczający palce w tej misji napisał dziś na facebooku taki oto status:
bilet do Moskwy- 3 tys. PLN, przywalić głową w najnowszy rosyjski lądownik planetarny w wojskowych zakładach kosmicznych... bezcenne...
...z którego można wywnioskować, że praca idzie w dobrym kierunku! :)
-
Według naświeższych danych, start sondy planowany jest obecnie na 8 listopada 2011.
-
Według naświeższych danych, start sondy planowany jest obecnie na 8 listopada 2011.
A zatem trochę ponad rok do startu, całkiem blisko :) Na DTS w Warszawie mieliśmy okazję usłyszeć co nieco na temat Chomika od samych konstruktorów :) Ja sam dowiedziałem się że nasz 'zwierzaczek' będzie zamontowany na jednym z kilku 'manipulatorów' lądownika. Sama akcja poboru próbek ma się odbyć w czasie pierwszych dwóch dób od wylądowania - zdaje się dlatego Fobos-Grunt będzie leciał tak długo na Marsa (jakoś 12 miesięcy z tego co kojarzę), próbnik z kolei będzie leciał kolejny rok, co da okres 2 lat od rozpoczęcia misji. Zatem wszystko rozchodzi się o paliwo i trajektorię lotu, w końcu najbliżej siebie Ziemia i Mars są właśnie co 24 miesiące.
W czasie operacji działania Chomika w Moskwie ma przebywać jedna osoba od nas (z CBK zapewne), która z kolei będzie cały czas w kontakcie z grupą inżynierów z Polski.
Będzie się działo :)
-
W czasie operacji działania Chomika w Moskwie ma przebywać jedna osoba od nas (z CBK zapewne), która z kolei będzie cały czas w kontakcie z grupą inżynierów z Polski.
Zastanawiam się, czy ta osoba nie jest zarejestrowana na tym forum. ;)
-
W czasie operacji działania Chomika w Moskwie ma przebywać jedna osoba od nas (z CBK zapewne), która z kolei będzie cały czas w kontakcie z grupą inżynierów z Polski.
Zastanawiam się, czy ta osoba nie jest zarejestrowana na tym forum. ;)
Możliwe, ale nie zapeszajmy ;D
-
Duuuużo materiałów (http://ms2010.cosmos.ru/pres.htm) z moskiewskiego sympozjum odnośnie badania Marsa i okolic.
-
Dzięki za linka :) Wkrótce sobie je ściągne na dysk :-)
-
Dobra rzecz z tego sympozjum:
http://ms2010.cosmos.ru/pres/4/zelenyi.ppt
Przynajmniej wiadomo jak nazywają się poszczególne instrumenty.
Ciekawy papier:
http://www.springerlink.com/content/l888k2l864v1t611/
-
Co nieco o "CHOMIKU" na rosyjskim forum:
http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?t=10631&start=435 (http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?t=10631&start=435)
-
Duuuużo materiałów (http://ms2010.cosmos.ru/pres.htm) z moskiewskiego sympozjum odnośnie badania Marsa i okolic.
Świetny link, kawał dobrego materiału. Analizy powierzchni Phobosa są imponujące.
-
Mógłby ktoś przetłumaczyć opisy na schemacie kapsuły powrotnej? Powoli zaczynam szykować opis misji.
-
Mógłby ktoś przetłumaczyć opisy na schemacie kapsuły powrotnej? Powoli zaczynam szykować opis misji.
Cześć!
Nie mogłes znaleźć łatwiejszego schematu? :)
Jednego słowa (sterosił) nie ma w żadnym słowniku, albo to jakaś nazwa własna, albo błąd, bo i takie na rysunku są.
No, ale spróbuję przetłumaczyć to, co wiem. Po kolei, od "godziny 2":
TZP (tiepłozaszczitnoje pokrytie)/(sterosił, 3 mm) - pokrycie termoodporne/???, 3 mm;
osłona zewnętrzna (szkło plastikowe (organiczne?), 1 mm);
pokrywa (AMG, 6,1 mm);
antena;
pokrywa luku (azbotekstolit, czyli coś w rodzaju koca azbestowego);
TZP (tiepłozaszczitnoje pokrytie, pokrycie termoodporne) części cylindrycznej/???, 4 mm;
kontener;
amortyzacja (pianoplastik);
ekran czołowy z częścią cylindryczną (AMG, 6,1 mm);
TZP (tiepłozaszczitnoje pokrytie, pokrycie termoodporne) ekranu czołowego/???, 9 mm;
strefa dla kapsuły!;
korpus (przedziału) przyrządowego z mechanizmem przemieszczania gruntu;
wyłącznik końcowy;
sfera R195.
Moze ktoś będzie lepiej znał rosyjski, to bardzo proszę o poprawki/uzupełnienia.
-
Będzie mniam opracowanie coś czuję :)
-
Dziękuję pięknie. Jeszcze zupełnie niejasna jest dla mnie kapsuła i system do pobierania próbek, bo praktycznie nie ma o nich konkretnych informacji. Są schematy kapsuły gdzie konstrukcja "kopulasta" znajduje się w strukturze stożkowatej, a nie widać jej na diagramach samej sondy. Jest też rysunek na którym w atmosferę wchodzi tylko "kopułka".
Na temat fragmentu:
On April 8, 2010, Polish Academy of Sciences announced that six days earlier its Center for Space Research reached an agreement with NPO Lavochkin and IKI on the development of a CHOMIK ("hamster") "soil-sampling device" for the Phobos-Grunt project. According to the official press-release, a special drill developed by Polish scientists would be based on a device originally developed for the European Philae lander and designed to work on the icy surface of a comet. The two-kilogram drill had a simple design and required only 1.5 Watts of electricity to operate. In addition, CHOMIK's no recoil mechanism would be gentle enough not to overturn the Russian lander in the weak gravity of Phobos, as it was feared could happen with the use of previous drilling systems.
Although the Polish press-release stated that the device would be used only if the primary method of soil sampling would fail, the document posed more questions than it answered. At least in some translations from original Polish reports, CHOMIK was identified as a soil-sampling mechanism and misinterpreted it as a replacement to a Russian-built remote manipulators. In the meantime, references in the document to a Polish soil container implied the need to redesign the system for storing and transporting the regolith into the return capsule on Phobos-Grunt.
Russian sources later explained that the Polish mechanism would only be used as an auxiliary to the robotic arm and only in case, the manipulator would fail to penetrate the moon's unexpectedly hard surface. Under such a relatively unlikely scenario, CHOMIK would be used as a jackhammer to produce debris, and collect them into a special container, which would be then picked by one of two manipulators on the spacecraft. Manipulators would then place samples into a special receptacle for the following delivery of the soil into the return capsule via a "pneumatic mail system." (Pressurized gas stored in a special tank would power the system). No major re-design of any existing devices onboard Phobos-Grunt would be required, beyond a relatively simple integration of the Polish mechanism into the probe's flight control system. CHOMIK would be physically attached to a front section of the Lavochkin-built manipulator, which would bring the mechanism to the particular area on the surface. A prototype of the Polish drill was expected in Moscow in the middle of 2010 and the actual flight version of the device would be delivered for installation on the spacecraft by the end of the year.
(http://www.russianspaceweb.com/phobos_grunt_2010.html)
Wg. russianspaceweb Chomik ma być tylko urządzeniem zapasowym do użycia na wypadek gdyby w zasięgu ramienia była tylko lita skała, co jest uważane za mało prawdopodobne. Do pobrania próbki miałoby służyć główne urządzenie zbierające materiał sypki. Nie wiem jednak, czy nie pokręcili tutaj z urządzeniem na próbki dla instrumentów analitycznych, na osobnym ramieniu opracowanym przez IKI.
Jest schemat ramienia do poboru próbek przebaczonych do dostarczenia na Ziemię na którym jest tylko Chomik. Ale schemat ten nie jest pełny, bo nie ma na nim np kamery PanCam.
Dalej, Chomik ma uzyskań kruszywo i umieścić je w pojemniku. ten natomiast ma je dostarczyć do kapsuły, gdzie zostanie umieszczone w odpowiedniej komorze przez system hydrauliczny. Tak więc, czy pojemnikiem na kruszywo jest "cylinderek" na końcu Chomika? MUPUS/PEN jest zakończony ostrym szpicem. Czy pojemnik ten ma być złapany przez koniec ramienia, gdzie znajduje się coś w rodzaju "szczypczyków" jak w końcówkach wiertarek używanych w protetyce?
-
Jeszcze zupełnie niejasna jest dla mnie kapsuła i system do pobierania próbek, bo praktycznie nie ma o nich konkretnych informacji. Są schematy kapsuły gdzie konstrukcja "kopulasta" znajduje się w strukturze stożkowatej, a nie widać jej na diagramach samej sondy. Jest też rysunek na którym w atmosferę wchodzi tylko "kopułka".
Nie wiem jednak, czy nie pokręcili tutaj z urządzeniem na próbki dla instrumentów analitycznych, na osobnym ramieniu opracowanym przez IKI.
Jest schemat ramienia do poboru próbek przebaczonych do dostarczenia na Ziemię na którym jest tylko Chomik. Ale schemat ten nie jest pełny, bo nie ma na nim np kamery PanCam.
Dalej, Chomik ma uzyskań kruszywo i umieścić je w pojemniku. ten natomiast ma je dostarczyć do kapsuły, gdzie zostanie umieszczone w odpowiedniej komorze przez system hydrauliczny. Tak więc, czy pojemnikiem na kruszywo jest "cylinderek" na końcu Chomika? MUPUS/PEN jest zakończony ostrym szpicem. Czy pojemnik ten ma być złapany przez koniec ramienia, gdzie znajduje się coś w rodzaju "szczypczyków" jak w końcówkach wiertarek używanych w protetyce?
Krótko mówiąc, takie jest z Fobos-Gruntem zamieszanie (ja też słabo się orientuję w systemach i wyposażeniu sondy, tu jest moja esencja wiedzy na jej temat (http://astro.zeto.czest.pl/sondy/fg.htm)), ze najlepiej by było, gdyby wcale nie poleciała, albo zakończyła żywot, jak to zwykle u rosyjskich sond marsjańskich bywało, gdzieś w rejonie Marsa :P :P :P
-
W sprawie ramion już wyjaśniłem kilka rzeczy. Opis ramienia dla instrumentów podaje artykuł Manipulator System of the Sampling Complex of the Phobos Grunt Spacecraft (Kozlov i in, 2010). Okazuje się, że oprócz obsługi instrumentów może ono dostarczyć też próbki do kapsuły. Natomiast na starej animacji z 2006r jest zupełnie inny mechanizm poboru próbek, wbijający się w grunt, a następnie zasysający materiał. I pewnie ten zastąpiono ramieniem z Chomikiem. Więc system został jednak przeprojektowany. Teraz próbka ma być wrzucona do zagiętej rurki i wtłoczona do kapsuły za pomocą gazu.
A więc jeśli Chomik nie będzie używany do poboru próbek, to czy zostanie wbity w powierzchnię? Wg strony CBK ma wykonywać pomiary właściwości cieplnych i mechanicznych regolitu, jak MUPUS/PEN. Ale nigdzie nie jest wymieniany wśród instrumentów. A nawet tak stosunkowo mało ważna rzecz jak sensor słońca do pomiarów libracji jest wymieniana.
-
Do wyjaśnienia została jeszcze stożkowata kapsuła powrotna. Można prosić o tłumaczenie tych kilku podpisów na schematach?
Gdyby ktoś dysponował artykułem: Sat-sat Radio Occultation Experiment between Yinghuo-1 and Phobos-Grunt at Mars
http://adsabs.harvard.edu/abs/2008cosp...37.3635Z
prosiłbym o przesłanie.
-
Do wyjaśnienia została jeszcze stożkowata kapsuła powrotna. Można prosić o tłumaczenie tych kilku podpisów na schematach?
Rys. 1.
Zatyczka;
Fobos - kapsuła Life;
Kontener FS-4150-0;
Fobos - kapsuła Life;
Zatyczka;
Fobos - kapsuły.
Rys. 2.
Linka ładowania kapsuły;
Fobos - kapsuły;
nie wiem, jak to po polsku, ale chodzi o konstrukcję typu "plaster miodu" z włókna szklanego;
co to za materiał "Izołan" - nie wiem ani ja, ani żaden mój słownik :(
-
Krótko mówiąc, takie jest z Fobos-Gruntem zamieszanie (ja też słabo się orientuję w systemach i wyposażeniu sondy, tu jest moja esencja wiedzy na jej temat (http://astro.zeto.czest.pl/sondy/fg.htm))
Dlaczego, jest już sporo materiałów o wyposażeniu. Jeszcze ta kapsuła sprawia problemy. Oba schematy, stożkowata i kopulasta były pokazane na tym samym sympozjum, ale nijak nie koreluje się na nich położenie eksperymentu LIFE. Chyba, że na załączonym niżej rysunku LIFE jest pomylony z eksperymentem Anabiosis. Mniemam, że podpis Fobos-kapsuły to elementy Anabiosis. Może to inna wersja kapsuły :-\ :-\. Na początku projektu analizowane były dwie wersje sondy, a statku powrotnego nawet trzy.
Co do Chomika, próbkę rzeczywiście ma pozyskiwać cylinderek. Ale chyba nie jest odłączany, przecież nie przeleciałby przez "kolanko" w rurce. Moja prywatna insynuacja jest więc taka, że materiał może być wytrząsany.
I jeszcze na temat interpretacji fragmentu z russianspaceweb. Wygląda na to, że wersja samplera z 2006r to jeszcze inna bajka. Potem zamiast niego wprowadzili inny sampler na ramieniu IKI, obsługujący zarówno chromatograf jak i pozyskujący próbkę do kapsuły. A po dodaniu Chomika jako zapasu nie modyfikowany był układ rurki z gazem zaplanowany pod kątem samplera na manipulatorze IKI.
Tak czy siak już można powoli skrobać, tylko kapsuła zostanie na później.
-
Krótko mówiąc, takie jest z Fobos-Gruntem zamieszanie (ja też słabo się orientuję w systemach i wyposażeniu sondy, tu jest moja esencja wiedzy na jej temat (http://astro.zeto.czest.pl/sondy/fg.htm)), ze najlepiej by było, gdyby wcale nie poleciała, albo zakończyła żywot, jak to zwykle u rosyjskich sond marsjańskich bywało, gdzieś w rejonie Marsa :P :P :P
Wysłałem prośbę do naszego kolegi forumowego Mardo by coś więcej na ten temat napisał. Mam nadzieje, że tak zrobi. :)
-
Widzę, że rzeczywiście są dwie wersje kapsuły.
-
Ha, stożkowata kapsuła pojawia się na rysunkach bez Net-Met, a kopulasta z Net-Met. Nie byłoby bałaganu, gdyby na prezentacji Planetary Society był aktualny schemat.
Widzę, że pojemnik z próbkami Chomika ma być dostarczony na Ziemię, więc przez rurkę przelatuje:
http://www.warsawvoice.pl/WVpage/pages/article.php/22069/article
Natomiast można zebrać odłamki skalne o wielkości do 1 cm. Ciekawe jakie są dokładne wymiary pojemnika.
-
witam serdecznie, tak wogóle na jakim etapie są teraz przygotowania do tej misji i mniej więcej na kiedy planuje się start? gdzieś w 2012?
-
witam serdecznie, tak wogóle na jakim etapie są teraz przygotowania do tej misji i mniej więcej na kiedy planuje się start? gdzieś w 2012?
Muszę wystartować w okienku, które wypada pod koniec tego roku. W tym samym oknie startuje amerykański MSL. To jest bodajże listopad 2011. Mardo mam nadzieję w paru słowach streści jak progres przygotowań..
-
Muszę wystartować w okienku, które wypada pod koniec tego roku. W tym samym oknie startuje amerykański MSL. To jest bodajże listopad 2011. Mardo mam nadzieję w paru słowach streści jak progres przygotowań..
Dokładnie jest to 11-22 listopada, dla MSL-a jest to 25 listopada-18 grudnia. Różnica stąd, że pierwsza sonda ma wejść na orbitę, a druga lądować.
-
Muszę wystartować w okienku, które wypada pod koniec tego roku. W tym samym oknie startuje amerykański MSL. To jest bodajże listopad 2011. Mardo mam nadzieję w paru słowach streści jak progres przygotowań..
Dokładnie jest to 11-22 listopada, dla MSL-a jest to 25 listopada-18 grudnia. Różnica stąd, że pierwsza sonda ma wejść na orbitę, a druga lądować.
Ciekawe, dzięki! Oczywiście nie miałem na myśli tego, że ja tam lecę ("muszę") :P Chociaż Scorus mi mówił, że na którymś manipulatorze sondy wciąż jest miejsce dla pasażera 8)
-
W tej chwili jest już kompletowany ładunek. Zaległy TIMM np ma być dostarczony do Rosji w pierwszym kwartale tego roku.
Ciekawe tylko, czy znajdą się środki na Protona :(
-
W tej chwili jest już kompletowany ładunek. Zaległy TIMM np ma być dostarczony do Rosji w pierwszym kwartale tego roku.
Ciekawe tylko, czy znajdą się środki na Protona :(
Lepiej niech się znajdą na Zenita :)
-
Witam, swego czasu czytałem trochę o tej misji, ale nie mam już aktualnych informacji. Z tego co tu wyczytałem to się sporo pozmieniało. Ja niedawno pisałem o tej misji tutaj: http://www.astronomia.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=7216
Nie wiedziałem, że sonda chińska już nie leci, a Chomik będzie odgrywał rolę drugoplanową..... :(
Bardziej interesuje mnie jednak co z tym "Life experiment" ?
http://www.planetary.org/programs/projects/life/20090921.html
(http://www.planetary.org/image/LIFE_biomodule_test_model_DSC05071.JPG_med.jpg)
Coś po polskiemu: http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/189137,Niesporczaki-w-kosmosie
Ktoś wie?
-
Nie wiedziałem, że sonda chińska już nie leci, a Chomik będzie odgrywał rolę drugoplanową..... :(
Skąd pochodzą NIEPRAWDZIWE informacje, że Yinghuo-1 nie poleci? Poleci!
Oczywiście witam w imieniu wszystkich użytkowników!
-
dementuję, :) za szybko przeleciałem temat i tak źle zrozumiałem
-
a Chomik będzie odgrywał rolę drugoplanową..... :(
Co masz na myśli?
Przy okazji - witamy na forum!
-
to, że chomik będzie użyty wtedy gdy podstawowy instrument nie da rady, racja?
BTW:
http://en.wikipedia.org/wiki/Living_Interplanetary_Flight_Experiment
http://en.wikipedia.org/wiki/Fobos-Grunt
Barry E. DiGregorio, the director of the International Committee Against Mars Sample Return, criticised the LIFE experiment on the Fobos-Grunt mission as a violation of the Outer Space Treaty of 1967 due to its risk of contaminating Phobos or Mars with the microbial spores and live bacteria it contains. While the mission lands and returns from Phobos, a moon of Mars, the risk to Mars itself is from the possibility of Fobos-Grunt losing control and crash landing on the planet. It is speculated that the heat-resistant extremophile bacteria would be particularly able to survive such a crash, on the basis that heat resistant bacteria Microbispora survived the Space Shuttle Columbia disaster.
Według mnie to jakaś paranoja żeby poważni ludzie nauki okazywali się paranoicznymi ekologami...
-
Co na to powiecie? Wspaniałe logo! :)
-
Fajne ;)
Do tego jest jeszcze pewna wariacja narysowana przez moją znajomą z krainy kangurów ;)
-
Odlotowe! :D
-
Ważny artykuł informujący o polskich postępach przygotowań do startu - CHOMIK zrobił pierwszy krok ku marsjańskiemu księżycowi (http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-bezzalogowe/Uklad-Sloneczny/2011-04-27-chomik.html)
W skrócie:
-CHOMIK, a właściwie czwarty i już ten prawdziwy model, poleciał do Moskwy gdzie przejdzie teraz integrację z ramieniem, które następnie zostanie podłączone do rosyjskiego lądownika,
-w artykule w pigułce mamy streszczoną zasadę działania urządzenia, rys harmonogramu całej misji,
-coś niecoś odnośnie udziału CBK PAN w całym projekcie + inne bliźniacze projekty, jak MUPUS, czy Kret.
Osobiście zaciekawił mnie ten fragment:
Budowa instrumentu CHOMIK została sfinansowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach projektu międzynarodowego niewspółfinansowanego „Instrument 'CHOMIK' misji Phobos Sample Return – badania naukowe i eksploatacyjne”, obejmującego także budowę kolejnego instrumentu geologicznego większej mocy.
Co to za "kolejny instrument większej mocy"? ;)
-
a takie pytanko? Kiedy start? Bo - przynajmniej - na spaceflightnow.com w grafiku lotów na ten rok, nie wiedzę - przynajmniej w listopadzie czy grudniu informacji o przygotowywanym starcie tej misji. Pytanie czy to w ogóle miało polecieć pod koniec tego roku...
-
a takie pytanko? Kiedy start? Bo - przynajmniej - na spaceflightnow.com w grafiku lotów na ten rok, nie wiedzę - przynajmniej w listopadzie czy grudniu informacji o przygotowywanym starcie tej misji. Pytanie czy to wogóle miało polecieć pod koniec tego roku...
Okno startowe to 11-22.11.2011.
-
Wygląda na to, że CHOMIK "awansował", bo znajdzie się nie na manipulatorze Ławoczkina, tylko IKI.
Źródło 1 (http://robotics.estec.esa.int/ASTRA/Astra2011/Presentations/session%207b/02_grygorczuk.pdf).
Źródło 2 (http://robotics.estec.esa.int/ASTRA/Astra2011/Papers/07B/FCXNL-11A06-2145531-1-2145531grygorczuk.pdf).
-
Niebawem uaktualnię kompendium. Pytanie, czy MIMOS nadal jest na ramieniu IKI, czy nie przeszedł na ramię NPO. Na schematach widać, że przeprojektowana została wieżyczka na końcu ramienia IKI. Po jednej stronie jest SD a po drugiej Chomik. Nie widać jednak jednej strony, gdzie mógłby być MIMOS.
News (podobno) o testach termicznych i elektrycznych. Są w nim 2 dobre zdjęcia sondy w izolacji termicznej. Widoczna jest stożkowata wersja kapsuły powrotnej.
http://www.laspace.ru/rus/news.php#403
-
Hmm.. a w skrócie co to oznacza? Bez bicia się przyznam, że nie przeczytałem jeszcze całego kompendium, stąd zastanawiam się czy nasz manipulator rzeczywiście trafi na "lepsze" ramię lądownika?
-
Powiem od serca, że tzw. pomieszczenia montażowe RKA wywołują u mnie uśmiech pod wąsem, szczególnie gdy w tym samym niemalże momencie do głowy tłoczy się obraz - przynajmniej wyglądających czyściuteńko - amerykańskich odpowiedników :)
Tu w tle mamy np. jakieś popękane gdzieniegdzie kafle pamiętające zapewne z powodzeniem lata 80-te, jeśli nie wcześniej, no i zauważalny jest też zdecydowanie mniejszy rygor poruszania się w strojach a'la kitel + maseczki. Czyli w typowo radzieckim i poradzieckim stylu czyli włóżmy cokolwiek byle tylko sprawiać w miarę dobre wrażenie ;)
-
A te wredne mikroby tylko czekają aby przez pokład sondy dostać się na Phobosa i go skolonizować ;) :'(
-
Ale w czasach Marsa-96 nie było nawet ogrzewania, a ludzie pracowali za darmo.
-
miejmy nadzieję że się uda, to będzie też wielki sukces polskiej techniki
-
Nowe zdjęcia :D Widać blok napędowy.
-
Zakończyły się już testy systemów elektrycznych w symulowanych warunkach lotu, w komorze próżniowej.
21.06.2011
Электрические испытания КА «Фобос-Грунт» прошли успешно
В ФКП "НИЦ РКП" (г. Пересвет) сотрудниками ФГУП «НПО им. С.А. Лавочкина» успешно завершены комплексные электрические испытания межпланетной космической станции «Фобос-Грунт» в условиях, приближенных к реальным условиям полета. Изделие выгружено из термо-вакуумной камеры. В настоящее время ведётся подготовка к транспортировке космического аппарата в НПО имени С.А. Лавочкина. После возвращения в стены НПО испытания аппарата «Фобос-Грунт» продолжатся. Пуск КА запланирован на конец этого года.
Напомним, что уникальная миссия космического аппарата «Фобос-Грунт», разработанного и созданного в НПО им. С.А. Лавочкина, рассчитана на доставку грунта с поверхности спутника Марса - Фобоса. Помимо главной цели проекта, на «Фобос-Грунт» возлагают надежды по выполнению таких исследований, как изучение Фобоса и окружающего пространства с орбитального аппарата, мониторинг сезонных, климатических вариаций атмосферы и поверхности Марса, а также исследование крупномасштабных динамических процессов на планете. Кроме того, во время перелета будут производиться попутные эксперименты. Например, вместе с КА «Фобос-Грунт» в путешествие по Вселенной отправят бактерии и другие микроорганизмы, и по успешному возвращению миссии ученые увидят, как подобные перелеты могут влиять на живых существ. Тем самым будет сделан шаг в изучении теории панспермии — распространении жизни во Вселенной при помощи метеоритов.
Фотография предоставлена ФКП «НИЦ РКП»
-
Wygląda na to, że system informatyczny nadal sprawia problemy, a część oprogramowania może zostać ukończona już w czasie lotu. Ponadto skrytykowany został sposób przeprowadzania testów.
http://www.russianspaceweb.com/phobos_grunt_2011.html
-
21.06.2011
Электрические испытания КА «Фобос-Грунт» прошли успешно
В ФКП "НИЦ РКП" (г. Пересвет) сотрудниками ФГУП «НПО им. С.А. Лавочкина» успешно завершены комплексные электрические испытания межпланетной космической станции «Фобос-Грунт» в условиях, приближенных к реальным условиям полета. Изделие выгружено из термо-вакуумной камеры. В настоящее время ведётся подготовка к транспортировке космического аппарата в НПО имени С.А. Лавочкина. После возвращения в стены НПО испытания аппарата «Фобос-Грунт» продолжатся. Пуск КА запланирован на конец этого года.
Напомним, что уникальная миссия космического аппарата «Фобос-Грунт», разработанного и созданного в НПО им. С.А. Лавочкина, рассчитана на доставку грунта с поверхности спутника Марса - Фобоса. Помимо главной цели проекта, на «Фобос-Грунт» возлагают надежды по выполнению таких исследований, как изучение Фобоса и окружающего пространства с орбитального аппарата, мониторинг сезонных, климатических вариаций атмосферы и поверхности Марса, а также исследование крупномасштабных динамических процессов на планете. Кроме того, во время перелета будут производиться попутные эксперименты. Например, вместе с КА «Фобос-Грунт» в путешествие по Вселенной отправят бактерии и другие микроорганизмы, и по успешному возвращению миссии ученые увидят, как подобные перелеты могут влиять на живых существ. Тем самым будет сделан шаг в изучении теории панспермии — распространении жизни во Вселенной при помощи метеоритов.
Фотография предоставлена ФКП «НИЦ РКП»
Tak. Wszystko zrozumiałem.
-
Esencja jest przedstawiona po polsku, większość tekstu to podstawowe informacje. Do newsa nie da się zrobić permalinka, a warto mieć źródło. Poza tym Google Translate tłumaczy tekst prawie idealnie.
-
Powstał dokładny i (prawie) aktualny schemat całej sondy. Chomik jest jednak nadal na manipulatorze NPO.
-
Электрические испытания КА «Фобос-Грунт» прошли успешно (...)
Tak. Wszystko zrozumiałem.
Ja też, ale się nie chwalę. ;)
A mówiąc poważne: na forum są osoby znające język angielski i jak są cytowane teksty angielskie, to nikt nie ma pretensji, że nic nie rozumie. Najwyżej wspomoże się - proponowanym już wyżej przez Scorusa - google translatorem.
Są też osoby znające русский язык (język rosyjski) i... nie widzę powodu, aby tu postępować inaczej.
:)
-
Sonda wróciła już do NPO Lavochkin.
27.06.2011
КА «Фобос-Грунт» вернулся в НПО им. С. А. Лавочкина
После успешного проведения термо-вакуумных испытаний в г. Пересвете во ФГУП «НПО им. С.А. Лавочкина» вернулся космический аппарат «Фобос-Грунт». В ближайшее время специалисты НПО приступят к проведению завершающих операций над КА, в том числе: электрических испытаний, технологической вибрации и пр. Пуск межпланетной космической станции «Фобос-Грунт» запланирован в конце этого года.
Напомним, что уникальная миссия космического аппарата «Фобос-Грунт», рассчитана на доставку грунта с поверхности спутника Марса — Фобоса. Стартовая масса автоматической станции, созданной в НПО им. С.А. Лавочкина, 13 200 кг, срок активного существования в космическом пространстве 3 года. В состав научной аппаратуры включены хроматографические, геофизические, плазменно-пылевые и служебные приборы. Также в проекте задействован наземный сегмент управления – это комплекс оперативного управления, приема, обработки и распределения данных миссии «Фобос-Грунт». Для вывода КА на орбиту будет использована ракета-носитель «Зенит-2». Планируется, что по возвращении на Землю аппарат доставит 200 грамм вещества с Фобоса.
-
Zgadza się, dodatkowo mamy kilka niespodzianek typu możliwość nieukończenia oprogramowania misji przed startem (na szczęście będzie można je wgrać jeszcze w trakcie lotu). Uhh ;D
Fobos-Grunt: postęp prac (http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-bezzalogowe/Uklad-Sloneczny/2011-07-03-fobos-grunt.html)
"W ostatnich miesiącach trwały końcowe prace nad sondą Fobos-Grunt. W marcu zostało złożone zamówienie na rakietę Zenit-2SB. Zakończono też prace nad urządzeniem do pobierania próbek (Sampling Device - SD). Nadal istnieją jednak problemy z systemem komputerowym sondy. Do tej pory nie przeprowadzono testów wszystkich sekwencji zaplanowanych w czasie lotu. Prawdopodobnie oprogramowanie sondy nie zostanie ukończone przed jej startem. Zostanie uzupełnione dopiero w trakcie lotu.
Zakończyło się natomiast planowanie procedury lądowania na Fobosie i testy opracowanych algorytmów. Zajmował się tym Instytut Mechaniki Stosowanej Rosyjskiej Akademii Nauk (IPM RAN)."
-
Wydaje mi się, że takie prace przy misji obniżają szanse na powodzenie wyprawy. Szczególnie, że to dość skomplikowana misja.
-
Zgadza się, dodatkowo mamy kilka niespodzianek typu możliwość nieukończenia oprogramowania misji przed startem (na szczęście będzie można je wgrać jeszcze w trakcie lotu). Uhh ;D
Lepiej niech oni uważają z tym oprogramowaniem, szczególnie na połykane literki.
-
Sonda wróciła już do NPO Lavochkin.
Ławoczkin brzmi lepiej ;)
-
Start sondy nastąpi 3 listopada, terminem rezerwowym jest 5 listopada.
-
Na Spaceflightnow od 6 dni jest podana data 8 listopada...
-
Na Spaceflightnow od 6 dni jest podana data 8 listopada...
Te dwie daty podał wczoraj Chartow, szef Ławoczkina.
-
Start sondy nastąpi 3 listopada, terminem rezerwowym jest 5 listopada.
Ciekawe czy będą wtedy transmitować? Mam nadzieję, że wtedy będę miał internet w chacie, bo umowę w tej sprawie już podpisano. Ale obawiam się, że u mnie na prowincji będzie się transmisja rwała..... Kurczę, przepadł mi ostatni lot STSa, orbitacja Dawn, ogłoszenie lądowiska MSLa :P >:(
-
Wygląda na to, że CHOMIK "awansował", bo znajdzie się nie na manipulatorze Ławoczkina, tylko IKI.
Źródło 1 (http://robotics.estec.esa.int/ASTRA/Astra2011/Presentations/session%207b/02_grygorczuk.pdf).
Źródło 2 (http://robotics.estec.esa.int/ASTRA/Astra2011/Papers/07B/FCXNL-11A06-2145531-1-2145531grygorczuk.pdf).
Ten manipulator z rysunków (Chomik+SD+PanCam) zastąpił "przegubowiec ze szczypcami" Ławoczkina, a pierwszy manipulator IKI (SD+MOMOS+PanCam+łopatka) pozostał bez zmian. Wygląda na to, że sonda ma teraz 2 manipulatory o podobnej konstrukcji ale różnym wyposażeniu i zainstalowane w trochę innym miejscu. Teraz nazywają się manipulator 1 i manipulator 2. Chyba oba są IKI. Znowu kompendium trza przerabiać :P
В состав МК2 входят: манипулятор, грунтозабор-ное устройство (ГЗУ) и грунтозаборное устройство пенетрационного типа CHOMIK (рисунок 8 ) [1]. На МК2 устанавливается микроскоп МикрОмега2. Конструктивно манипулятор и ГЗУ МК2 аналогичны МК. Отличие МК2 от МК заключается в установке на перелетный модуль и другом составе устанавливаемых приборов.
-
Czyli - jeśli dobrze zrozumiałem - jak jeden z manipulatorów nawali - to jeszcze jest drugi o nieco innej konstrukcji?
-
Czyli - jeśli dobrze zrozumiałem - jak jeden z manipulatorów nawali - to jeszcze jest drugi o nieco innej konstrukcji?
Obecnie sonda ma 2 podobne manipulatory z różnym wyposażeniem. Wcześniej miała dwa zupełnie różne manipulatory. Ilustracje porównujące w załączeniu.
Skorygowany opis manipulatorów z odpowiednimi rysunkami i ilustracjami:
http://www.astronautyka.org/index.php/topic,585.msg18383.html#msg18383
-
Jedno z lepszych zdjęć lądownika ze statkiem powrotnym, bez izolacji termicznej. Upiorne straszydło.
-
Wszystkim małym Fobosianom ta sonda będzie się śnić po nocach! :)
-
Widać od razu rosyjską myśl artystyczną w tym obiekcie :D
-
Hehe, rzeczywiście paskudztwo :).
-
Oj tam, wygląda nieco jak lądownik księżycowy po wywaleniu izolacji ;)
-
Umknął nad dozymetr Liulin-Phobos. Został on opracowany jeszcze dla startu w 2009r (publikacja na temat jego kalibracji pochodzi z 2009), ale do tej pory nie był wymieniany wśród instrumentów naukowych, podobnie jak Chomik. Po raz pierwszy wymienili go w ostatnim biuletynie Ławoczkina.
http://www.astronautyka.org/index.php/topic,585.msg18407.html#msg18407
-
Ale i tak znacznie mniejszy od np Mars 96. Swoją drogą ciekawe, że w Rosji pracują przy sprzęcie w zwykłych fartuchach, bez masek na twarzy, a tutaj nawet bez czepków na głowach.
Ot typowe rosyjskie podejście do tematu :) Amerykanie najlepiej montowali by sondy w całkowitej próżni, w skafandrach itp cudach ;) Zresztą ich tzw. "clean room'y" wygladają co najmniej jak sale operacyjne w dobrym szpitalu.
-
Ot typowe rosyjskie podejście do tematu :) Amerykanie najlepiej montowali by sondy w całkowitej próżni, w skafandrach itp cudach ;) Zresztą ich tzw. "clean room'y" wygladają co najmniej jak sale operacyjne w dobrym szpitalu.
Ale czy w tym przypadku potrzebny jest wysoki poziom czystości? Zakładam, że część podzespołów - tych które są już złożone i być może zapuszkowane - były produkowane w czystszych warunkach. Teraz wystarczy składanko.
Rozumiem, że ktoś chce tutaj porównać to to do znanych nam obrazków z MSL, ale ten łazik leci na Marsa i po prostu chce się ograniczyć ilość bakterii na pokładzie. Fobos Grunt leci na Fobosa - tam życia z pewnością nie ma!
-
Fobos Grunt leci na Fobosa - tam życia z pewnością nie ma!
Lecz gdy doleci nie będzie to już takie oczywiste. :)
-
będzie oczywiste, że będzie :) Life Experiment
-
Dwa filmiki o CHOMIKu.
http://www.youtube.com/watch?v=Xmt8qDyk-io
http://www.youtube.com/watch?v=gG3qDE9-IPc
-
Nasz kolega Mardo jest na tym filmiku! :)
-
Pomijając nieaktualną wersję manipulatora na animacji co najmniej dziwne jest, że w czasie lądowania panele słoneczne są złożone.
-
17 sierpnia sondę odwiedziła chińska delegacja. Nie mieliśmy jeszcze zdjęcia sondy po testach próżniowych.
-
Zatwierdzono nowe nazwy utworów powierzchniowych na Phobosie, wyraźnie w związku z misją. Obszar strefy lądowania II nazywa się teraz Laputa Regio, a strefy III (bardziej prawdopodobnej) - Lagado Planitia. Nazwy zaczerpnięto z 'Podróży Guliwera". Niedaleko Lagado Planitia znajduje się krater Shklovsky nazwany od nazwiska radzieckiego astronoma.
http://astrogeology.usgs.gov/HotTopics/index.php?/archives/428-Four-New-Names-Approved-for-Phobos.html
-
Wrzucam do tego wątku posta napisanego przez Scorusa, związany z tematem, a nie chciałem wywalać z wątku o JWST.
Napisane przez Scorus.
A czemu piszesz, że Phobos Grunt ma małe szanse powodzenia? Fakt Rosjanie do Marsa mają pecha, ale czy o tym myślisz?
Składa się na to szereg czynników.
1. Brak doświadczenia. Ostatnimi udanymi misjami planetarnymi był program Vega oparty na innych technologiach. Od tamtego czasu nic się nie udało zrealizować, więc można powiedzieć, że w Rosji badania planetarne starowałyby od czystej karty. A jak widać na przykładzie Japonii w pierwszych misjach planetarnych występują co najmniej bardzo poważne problemy.
2. Problemy z awioniką. Phobos-Grunt miałby być pierwszym rosyjskim statkiem bezzałogowym wyposażonym w nowoczesny system informatyczny. Sprawiał on problemy od samego początku prac nad sondą. Ostatecznie został opracowany przez projektanta amej sondy, NPO Lavochkin, który jeszcze tego nie robił, nawet w odniesieniu do wcześniejszych podobnych konstrukcji, np. Marsa 96. Mimo oficjalnych wypowiedzi, że Phobos-Grunt ma posiadać awionikę bardzo nowoczesną system ten nadal jest najsłabszym elementem misji. Oprogramowanie najprawdopodobniej nie będzie w pełni ukończone przed startem.
3. Testy. Phobos-Grunt jest pod wieloma względami konstrukcją nową. Jednak w trakcie prac nad misją nie wykonano kompletnych testów na modelach inżynieryjnych, co przy tworzeniu nowego busa rodzi poważne wątpliwości. Zwłaszcza, że ta sama konstrukcja ma być wykorzystywana w następnych misjach, np. Luna-Glob.
4. Infrastruktura. Rosyjskie stacje naziemne będą miały problemy z zapewnieniem długotrwałego pokrycia łącznościowego w trakcie misji. Ponadto bardzo długo nie były wykorzystywane w lotach planetarnych. W zeszłym roku miały być modernizowane pod kątem obsługi tej misji, ale nie wiem jak z tym jest obecnie. Ponadto kapsuła podczas lądowania ma być śledzona proradzieckimi systemami obrony przeciwrakietowej. Jakiś czas temu były wykonywane próbne zrzuty modeli kapsuły, ale z tego co wiem plan jej odzyskania nadal nie jest w pełni opracowany.
-
Napisane przez Scorus.
Składa się na to szereg czynników. (...)
I czarna mgła spowiła rosyjskie straszydło...
Oby jednak wszystko poszło zgodnie z planem.
-
Mgła się nigdy nie rozwiała...
-
29 września sonda ma zostać dostarczona na Bajkonur.
http://ria.ru/science/20110922/441831975.html
Dwa nowe zdjęcia w załączeniu.
-
Widzę, że dane z sondy będą mirorowane w PDS, więc jeśli to doleci do Marsa będziemy mieli zdjęcia bez żadnych ceregieli.
http://pdssbn.astro.umd.edu/data_sb/missions/phobos_sample/index.shtml
(lista instrumentów jest tu postawiona na głowie)
-
Już wiem, ile w dolarach kosztuje misja Phobos Grunt:
Russia had spent about 5 billion rubles (161 million U.S. dollars) preparaing for the three-year mission, which would include drilling Phobos' surface and returning 200 grams of soil back to Earth in 2014, he said.
http://www.marsdaily.com/reports/Russia_to_resume_deep_space_explorations_with_Phobos_expedition_999.html
Jeśliby misja choć w połowie się udała (wejście na orbitę Marsa i Phobosa oraz wykonanie stamtąd zdalnych badań) to myślę, że w ramach oszczędności w USA - JPL i NASA powinni puścić z torbami ;) Kurcze za tą kasę to NASA może zbudowałaby może obudowę sondy? Pamiętam, iż Pathfinder kosztował około 100 i coś tam milionów dolarów, ale to było 14 lat temu. Czyżby Phobos Grunt był tak tani? Jak to możliwe?
-
Bo to nowy Beagle odwalony ze stopnia Fregat :P
-
Bo to nowy Beagle odwalony ze stopnia Fregat :P
Niech będzie Beagle z Fregata. Oby tylko dobrze działał ::) A przynajmniej, żeby udała się orbitacja wokół Marsa i Fobosa i wykonanie stamtąd konkretnych badań.
-
Przy czym jest niedporacowany i nie przetestowany. Zestaw instrumentów został utworzony na zasadzie "jak ktoś może coś zrobić to chętnie weźmiemy", bez dokładniejszych wytycznych dotyczących programu naukowego. A wartość naukowa stosowania tylu instrumentów przy bardzo ograniczonym zasilaniu i zdolności wymiany danych jest mocno wątpliwa. Takie coś było zawsze stosowane na radzieckich sondach, dlatego też nie zrewolucjonizowały one badań planetarnych.
-
Przerażają mnie te ostatnie stwierdzeia.
-
Przerażają mnie te ostatnie stwierdzeia.
Poza tym konstrukcja sondy jest niepokojąco prosta. Sama konstrukcja mechaniczna może być nieodpowiednia. W 2009r podczas testu lądowania na modelu załamały się podpory. Odwalenie elektroniki jest już faktem powszechnie znanym a instrumenty zostały bezładnie pozbierane po instytutach w Rosji i Europie. Oszacowanie kosztu misji (5 mld rubli) należy przyjmować bardzo ostrożnie. Cały projekt od samego początku służył przede wszystkim wyciąganiu pieniędzy budżetowych (za poprzedniego zarządu wręcz nachalnie) i właściwie nie wiadomo co tam wycudowali.
-
Hmm Czyli jednak z tego bałaganu wynika, że może nas czekać powtórka z 1988 i 1989 roku :P
Kurczę. Czy od 1999 roku nie było czasu, żeby sondę dopracować jak należy? Jeśli Phobos Ground przepadnie to Rosja nic nie wyśle międzyplanetarnego przez kolejne 20 lat >:(
-
Czy od 1999 roku nie było czasu, żeby sondę dopracować jak należy?
Po prostu nie było takiej woli.
-
Start sondy przełożony na 7 lub 8 listopada, informacje są sprzeczne.
-
FKA uruchomiła porządną (jak na FKA, oczywiście...) stronę (http://www.roscosmos.ru/main.php?id=375), poświęconą sondzie. Miło popatrzeć na obrazki, na których jest i o naszym wkładzie.
-
FKA uruchomiła porządną (jak na FKA, oczywiście...) stronę (http://www.roscosmos.ru/main.php?id=375), poświęconą sondzie. Miło popatrzeć na obrazki, na których jest i o naszym wkładzie.
Opracowałem rozmieszczenie instrumentów.
-
Mógłby ktoś opracować te schematy?
-
naprawdę bardzo dobra ta witryna, jestem mile zaskoczony, oby tylko przebieg misji wyglądał tak ładnie :)
-
To nie witryna tylko pojedyncza strona na witrynie dotyczącej rosyjskich programów naukowych, wszystkie takie mają. Jest na niej tylko kilka ilustracji i nieaktualna animacja. Dobrze by było gdyby IKI otworzyła stronę taką jak dla Marsa 96, z dosyć szczegółowym omówieniem programu naukowego. Co prawda większość potrzebnych informacji jest już w literaturze, ale nadal brakuje dokładniejszych opisów czterech sensorów pakietu PhPMS oraz spektrometru masowego pakietu GAP.
-
Kilka zdjęć.
-
Aviation Week w wydaniu online zamieściła artykuł (http://www.aviationweek.com/aw/generic/story_channel.jsp?channel=space&id=news/awx/2011/10/03/awx_10_03_2011_p0-377356.xml&headline=NASA,%20ESA:%20No%20Agreement%20on%20Mars%20Mission&next=0), którego fragment z najwyższą niechęcią, graniczącą z odrazą, zamieszczam:
Popovkin also may meet with Chinese representatives on the status of the Phobos-Grunt mission to the Martian moon Phobos, with a Chinese probe riding piggyback. The mission has missed one planetary launch window already, and there are suggestions that continuing problems with the main Russian spacecraft may force another 26-month delay from the planned launch this fall.
A przecież na 17 października zaplanowano dostarczenie sondy na Bajkonur...
-
"Ach ci Rosjanie" - jak kiedyś śpiewali Boney M. I oni myślą o powrocie do bezzałogowej eksploracji Układu Słonecznego?
-
O nie :|. To jedna z ostatnich większych atrakcji tego roku. Szkoda jakby nie wyszło..
-
O nie :|. To jedna z ostatnich większych atrakcji tego roku. Szkoda jakby nie wyszło..
Ja wolę taką atrakcję niż tą w stylu Fobosów z lat 1988-1989 :P Lepszy późniejszy start i udana misja, tym bardziej, jak pisał Scorus integracja sondy pozwala wiele do życzenia!!! :(
-
Lepszy późniejszy start i udana misja, tym bardziej, jak pisał Scorus integracja sondy pozwala wiele do życzenia!!! :(
Wiem, wiem to fakt ::). Już po prostu powoli odliczałem dni do startu :P.
-
A przecież na 17 października zaplanowano dostarczenie sondy na Bajkonur...
Jeśli tego dnia sonda miałaby być dostarczona na Bajkonur, to w zasadzie w tej chwili powinna by być ładnie pakowania i we wstążki przyodziewana, a nie wciąż budowana!
-
A przecież na 17 października zaplanowano dostarczenie sondy na Bajkonur...
Jeśli tego dnia sonda miałaby być dostarczona na Bajkonur, to w zasadzie w tej chwili powinna by być ładnie pakowania i we wstążki przyodziewana, a nie wciąż budowana!
Z tymże tutaj może chodzić bardziej o oprogramowanie sondy, które miało być kończone jeszcze w czasie lotu statku w kierunku Marsa.
-
Tutaj coś nowego, tzn. "z dzisiaj":
http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=18018
No ciekawe czy poleci. A do startu został miesiąc...
-
Tutaj coś nowego, tzn. "z dzisiaj":
http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=18018
No ciekawe czy poleci. A do startu został miesiąc...
To akurat dobre wieści - testują szczelność instalacji paliwowej silnika marszowego i rozpoczęli przygotowania do tankowania do zbiorników sprężonych gazów. Może jednak poleci w tym roku...
-
Jeśli nie poleci to na następne okno już powinni zdążyć hehehehe
-
Zapewne teraz po prostu program umrze śmiercią naturalną, jak radziecka wersja Spectrum X-Gamma. Jest to naturalna konsekwencja działań w ostatnich latach. Sonda spełniła swoje zadanie (wyprowadzenie funduszy) i teraz mało kogo interesuje. Obecnie prawie dokładnie powtarza się sytuacja z 2009r, gdy dyrektor Roskosmosu wypowiadał się, że poleci na pewno mimo, że model lotny był rozłożony na części. I było to powtarzane nawet po końcu okna startowego. Wtedy wykonano pokazowy test lądowania na modelu. Teraz natomiast sondę złożono i wsadzono do komory próżniowej. Przez ostatnie 2 lata system elektroniczny miał zostać zmodyfikowany i wszechstronnie przetestowany. A jak widać nadal nie ma oprogramowania dla kluczowych faz misji. I przy następnym oknie startowym pewnie niewiele się zmieni.
-
Zapewne teraz po prostu program umrze śmiercią naturalną [...]
Jesteś pewien? Mnie się wydaje, że go jednak wyślą w tym roku niezależnie od tego, w jakim jest stanie. W razie czego przecież zawsze może "zostać trafionym meteoroidem"... A jakaś szansa powodzenia zawsze istnieje.
-
Jesteś pewien? Mnie się wydaje, że go jednak wyślą w tym roku niezależnie od tego, w jakim jest stanie. W razie czego przecież zawsze może "zostać trafionym meteoroidem"... A jakaś szansa powodzenia zawsze istnieje.
Waldku często masz rację a propos Twych wypowiedzi i chciałbym, żebyś i teraz miał rację. Ale jeśli Scorus ma rację odnośnie stanu prac nad Fobosem Grunt to się boję o powodzenie misji... Szansę na sukces miały też Fobosy, a jak się skończyło wiemy :( Nie to, żebym wierzył w przesądy. Ale skoro coś się wysyła w spejs to chyba powinno być dobrze przygotowane. Czyż nie? ::)
-
Ale skoro coś się wysyła w spejs to chyba powinno być dobrze przygotowane. Czyż nie? ::)
W "space" - zazwyczaj tak. W "космос" - niekoniecznie.
-
W "space" - zazwyczaj tak. W "космос" - niekoniecznie.
No widzisz..... :( I jak tu Rosjanie mają trafić w Marsa? Szkoda też Chińczyków, którzy lecą razem z Rosjanami ::)
-
Czy są jakieś nowe wieści na temat stanu przygotowań do startu?
-
Czy są jakieś nowe wieści na temat stanu przygotowań do startu?
Tak, rozpoczęły się przygotowania do startu rakiety Zenit (http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=18054).
-
Hm, więc poleci jednak?
-
Hm, więc poleci jednak?
Jeśli coś nie stanie na przeszkodzie, to pewnie poleci. Pytanie - z jakim efektem?
-
Ale skoro coś się wysyła w spejs to chyba powinno być dobrze przygotowane. Czyż nie? ::)
W "space" - zazwyczaj tak. W "космос" - niekoniecznie.
Dobre i dobrze napisane! ;D ;D I niestety prawdziwe.
Choć ostatnio mają duże osiągnięcia. ;) To chyba w Moskwie na dniach ląduje załogowy statek z marsa?
Może i tę misję mogliby zrealizować podobnie... taniej, a efekty też żadne. ;)
-
Choć ostatnio mają duże osiągnięcia. ;) To chyba w Moskwie na dniach ląduje załogowy statek z marsa?
Może i tę misję mogliby zrealizować podobnie... taniej, a efekty też żadne. ;)
Też świetnie napisane! :P
-
17 października 2011, dzień w którym sonda ma zostać przywieziona na Bajkonur - już jutro.
...chyba, że coś uległo zmianie.
-
Czyli wszystko się wyjaśni w ciągu najbliższych godzin.
-
Sonda jest już na Bajkonurze.
Źródło (http://www.federalspace.ru/main.php?id=2&nid=18075).
-
Sonda jest już na Bajkonurze.
Źródło (http://www.federalspace.ru/main.php?id=2&nid=18075).
Zatem fobosjański wóz albo przewóz będzie dla tej misji!
-
Ja tam wolę, żeby Fobos-Grunt poleciał wątpliwie, niż miałby spocząć w hangarze albo w muzeum, bez wątpliwości:)
Być może dla Rosjan sukcesem będzie dotarcie do Marsa czy wejście na orbitę Fobosa, wszystko to trzeba przejść, żeby w przyszłości przywozić próbki gruntu, czy to z Marsa, czy to z jego księżyca.
-
Bedę trzymał kciuki za tę misję - kluczową jeżeli ruscy chcą wrócić do eksploracji międzyplanetarnej.
Ale swoją drogą za takie podejście (z tym ładowaniem kluczowego oprogramowania w czasie lotu np.)
to się normalnie nóż w kieszeni otwiera.
-
Start sondy wyznaczono na 8 listopada o 20:16:03,145 UT=21:16:03,145 CET.
Źródło (http://phobos.cosmos.ru/index.php?id=312).
-
Czy ktoś wie, ile trwa tegoroczne okienko startowe w kierunku Czerwonej Planety?
-
Czy ktoś wie, ile trwa tegoroczne okienko startowe w kierunku Czerwonej Planety?
Od 5 do 22 listopada (dla FG).
-
Trochę najnowszych fotek kompleksu Fobos-Grunt - Yinghuo-1 :
http://www.universetoday.com/90012/phobos-grunt-and-yinghou-1-arrive-at-baikonur-launch-site-to-tight-mars-deadline/
-
Kurcze. Pakują te sondy jak samochód na ciężarówkę :P Żadnych masek ochronnych wśród personelu, nie wspominając już o sterylizacji sond. Te sondy to istne bomby biologiczne rozsiewające diaspory ziemskich mikroorganizmów >:( Oby tylko na Marsa nie spadły, ale jak się domyślam z chińskim statkiem tak w końcu chyba musi się stać, bo w przypadku powodzenia misji przez wieczność nie będzie krążył na orbicie Czerwonego. Teraz już mam wątpliwości czy trzymać kciuki za tą misję, czy nie? :P
-
Kurcze. Pakują te sondy jak samochód na ciężarówkę :P Żadnych masek ochronnych wśród personelu, nie wspominając już o sterylizacji sond. Te sondy to istne bomby biologiczne rozsiewające diaspory ziemskich mikroorganizmów >:( Oby tylko na Marsa nie spadły, ale jak się domyślam z chińskim statkiem tak w końcu chyba musi się stać, bo w przypadku powodzenia misji przez wieczność nie będzie krążył na orbicie Czerwonego. Teraz już mam wątpliwości czy trzymać kciuki za tą misję, czy nie? :P
Posty na ten temat zostały przeniesione tu:
http://www.astronautyka.org/index.php/topic,807.0.html
-
Dwa tygodnie do startu. Oficjalny zegar odliczania (http://phobos.cosmos.ru/) już działa.
-
Dwa tygodnie do startu. Oficjalny zegar odliczania (http://phobos.cosmos.ru/) już działa.
No to odliczamy. Oby tylko nie skończyło się tak jak z Mars 96 ::)
-
Dwa tygodnie do startu. Oficjalny zegar odliczania (http://phobos.cosmos.ru/) już działa.
No to odliczamy. Oby tylko nie skończyło się tak jak z Mars 96 ::)
Ekoplaneto! Nie kracz! :) Pomimo negatywnych informacji odnośnie prac nad tą sondą, bądźmy optymistami! :)
-
Kibicować trzeba :).
-
Kibicować trzeba :).
Ja zawsze kibicuję wszystkim sondom lecącym na Marsa. W przypadku Fobos Grunt jakoś mniej mam entuzjazmu bo wiem, że na jego pokładzie siedzą wstrętni mikroZiemianie ;D Ale kciuki tak czy inaczej trzymam, bo szkoda Chińczyków i ich entuzjazmu podboju kosmosu, pracy oraz małego orbitera ;)
-
Do startu pozostało już tylko 6 dni! Czekamy na transport rakiety z sondami na wyrzutnię :) Kiedy może on nastąpić?
-
Mam pytanie, dlaczego odpalanie silników zmieniających orbitę będzie wówczas gdy sonda będzie nad Ameryką Południową ?
http://phobos.cosmos.ru/index.php?id=312&L=2
-
Bo tam znajduje się lokacja perygeum obu orbit.
-
Sonda została już zamontowana w owiewce. Pytanie co jest tam radioaktywne, że na taśmie ogradzającej niechlujnie przyczepili odpowiedni znaczek :P
-
Na blokadzie paneli słonecznych widać magnetometr SCM (na starszym zdjęciu w czerwonej osłonce, a na zdjęciu ostatnim już bez). Zastanawiałem się ostatnio jak został on zainstalowany w celu zapewnienia czystości magnetycznej.
-
Do startu pozostało już tylko 6 dni! Czekamy na transport rakiety z sondami na wyrzutnię :) Kiedy może on nastąpić?
Komisja państwowa wydała zgodę na transport rakiety z sondą z hali MIK (kompleks 42) na wyrzutnię (kompleks 45, wyrzutnia nr 1). Operacja rozpocznie się w niedzielę 6 listopada o 08:00 czasu moskiewskiego letniego, czyli o 04:00 UTC, czyli o 05:00 CET.
-
Sonda została już zamontowana w owiewce. Pytanie co jest tam radioaktywne, że na taśmie ogradzającej niechlujnie przyczepili odpowiedni znaczek :P
Hmm.. żerowanie na emocjach zwykłych ludzi? :P
-
Jest może jakaś transmisja w necie z tego wydarzenia?
Pozdro
-
Jest może jakaś transmisja w necie z tego wydarzenia?
Pozdro
Chetnie bym ją obejrzał, o ile nie będzie mi rwało streamu ..... ::)
-
Jest może jakaś transmisja w necie z tego wydarzenia?
Pozdro
Chetnie bym ją obejrzał, o ile nie będzie mi rwało streamu ..... ::)
Start będzie transmitowany na pewno. Robinson - miałeś na myśli wytaczanie rakiety? Tego nie nadają live, zwykle po jakimś czasie wypływają jednak filmiki na yt.
-
Ale dziadostwo. Nie ma nawet co komentować.
The Phobos Grunt interplanetary station is made up of new elements at over 90%, Federal Space Agency head Vladimir Popovkin told the State Duma in early October.
Deputies asked whether it was too risky to send a hitherto untested rover on such a responsible mission and whether it would be more reasonable to delay the mission until the end of the tests.
“We realize that we are taking a risk, but this is a founded risk,” Popovkin said. The world has advanced a lot since the previous Martian expedition, and Russia should meet the modern requirements, he said.
If the mission does not start now, it will have to be delayed until 2013, and that would be too late, Popovkin said. If Russia tests the new systems first, the mission will begin only in 2016 and will be totally useless, he said.
New instruments are being tested and they will continue during the flight to the Martian moon of Phobos, he said.
(http://www.itar-tass.com/en/c32/256319.html)
-
To będzie BARDZO ryzykowna misja. Ciekawe czy uda się chociaż satelizacja na orbicie Marsa...
A tak w ogóle - czy rakieta z sondą już stoi na wyrzutni? Start jutro wieczorem (naszego czasu).
-
To będzie BARDZO ryzykowna misja. Ciekawe czy uda się chociaż satelizacja na orbicie Marsa...
A tak w ogóle - czy rakieta z sondą już stoi na wyrzutni? Start jutro wieczorem (naszego czasu).
Tak, rakieta została wczoraj (http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=18210) skierowana na wyrzutnię.
-
Pozostały mniej niż 24 godziny do startu Zenita z rosyjską sondą Fobos-Grunt.
-
Myślę, że start rakiety Zenit (http://www.astronautyka.org/index.php/topic,769.msg31966/topicseen.html#msg31966) z rosyjską sondą komentować będziemy w wątku rakietowym. Na okres około doby zamknę ten topic, jeżeli ktoś ma uwagi to proszę na pw :)
-
Pozostały mniej niż 24 godziny do startu Zenita z rosyjską sondą Fobos-Grunt.
Tak, to już dzisiaj. Tymczasem film z transportu Zenita na miejsce startu.
http://www.youtube.com/watch?v=nq2gWd73IsY
-
Jak dla mnie, rakieta jest piękna, nawet z, albo szczególnie z platformą, na której jedzie. Niestety lomokotywa nie zalicza się ;)
-
Mam podobne odczucia, widząc stare, drewniane podkłady na torowisku w pobliżu stanowiska startowego. Jednak należy dostrzec, znakomity stan urządzeń płyty startowej, która nie dawno przeszła gruntowną odnowę. Rakieta Zenit zawsze robi wrażenie. Ma w pierwszym stopniu najpotężniejszy obecnie silnik na paliwo ciekłe - RD-171 i jest elegancka w swej prostej geometrii. Czekam na pomyślny i dynamiczny start Zenita, z nadzieją, że misja Fobos-Grunt się powiedzie.
-
Witam, start Phobos-Grunt dzisia o 22:15 naszego czasu tak?
-
Witam, start Phobos-Grunt dzisia o 22:15 naszego czasu tak?
Nie, Maćku, nie o tej porze. Sprawdź sam, może wtedy zapamiętasz (http://www.astronautyka.org/index.php/topic,94.0.html) :)
-
magiczne tabelki niewiele pomogły, prędzej ustale dni płodne mojej żonci. Możesz Waldku rzucić konkretem? Z góry stokrotne dzięki.
-
magiczne tabelki niewiele pomogły, prędzej ustale dni płodne mojej żonci. Możesz Waldku rzucić konkretem? Z góry stokrotne dzięki.
Czas letni to tak zwany CEST, czyli GMT+2, ale obecnie mamy w Polsce czas zimowy, tj. CET, czyli GMT+1. "20:16:03" jest w GMT czyli ze zrozumiałego na nasze dziś o 21:16.
Z żoną już nie pomogę.
-
dziekuję, z żoną sobie radzę perfect. Ważne, ze już wiem, o której naszego czasu startuje Zenit.
-
oby wszystko poszło ok trzeba trzymać kciuki za rusków ;D
-
Wszyscy tacy szczęśliwi, bo pewnie wiedzą gdzie można oglądać start, ale czy powiedzą...?
-
Wszyscy tacy szczęśliwi, bo pewnie wiedzą gdzie można oglądać start, ale czy powiedzą...?
http://www.tsenki.com/broadcast/broadcast/live1.php (http://www.tsenki.com/broadcast/broadcast/live1.php)
http://www.spaceflightnow.com/live/ (http://www.spaceflightnow.com/live/)
-
A mnie rozwalily czepki na glowach pań w sali przenoszenia sondy. Panie mialy dluugie wlosy a czepki tylko nałożone na czubek głowy. I jaki w tym sens? ;)
-
Dziękuję bardzo! :)
-
Do startu zostało już nieco ponad 50 minut. Rakieta jest w trakcie tankowania.
-
Tak jest, ładują utleniacz i kerozynę.
A ja bym chciał skorzystać z okazji obecności szanownego Waldka i spytać czy Zenit-2SB = Zenit-FG? :) Bo jak się okazuje nie jest to takie proste w dzisiejszym przypadku ;) Pod sondą znajduje się przerobiony stopień Fregata i może zapodam tutaj cytat ze słów jednego inżyniera, który nad nim pracował (tak dla podniesienia poziomu emocji hee :P) : "powerplant is built on the basis of the proven Fregat, but it is upgraded a bit, so we worry of couse... "
Po starcie będziemy mieli dwa odpalenia. Polować na nie będą chyba członkowie Stacji ISS, bo sonda zostanie wyniesiona na podobną inklinację.
-
Z ciekawostek z nsf: instrumenty znajdują się także na panelach słonecznych sondy, na pokładzie lecą jakieś sadzonki oraz larwy :)
-
A ja bym chciał skorzystać z okazji obecności szanownego Waldka i spytać czy Zenit-2SB = Zenit-FG? :) Bo jak się okazuje nie jest to takie proste w dzisiejszym przypadku ;) Pod sondą znajduje się przerobiony stopień Fregata i może zapodam tutaj cytat ze słów jednego inżyniera, który nad nim pracował (tak dla podniesienia poziomu emocji hee :P) : "powerplant is built on the basis of the proven Fregat, but it is upgraded a bit, so we worry of couse... "
Ach, te nazwy Zenitów, można by się na tym habilitować :) W zasadzie Zenit-FG=Zenit-2SB, choć ściślej mówiąc, jest to modyfikacja 2SB41.1 (nie pytaj, czym sie różni od zwykłego Zenita, na pewno osłoną aerodynamiczną, a czy jeszcze czymś, na razie nie wiem). Natomiast zmodyfikowany Fregat jest cżęścią samej sondy i nazywa się Fłagman. Głóna zmiana daotyczy chyba dłuższego (znacznie!) okresu funkcjonowania, bo przecież on będzie wykonywał MOI.
-
Ci mini-ziemianie to zdaje się m.in. niesporczaki: ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Niesporczaki
Na streamie dają tymczasem animacje misji - trochę nieaktualne (chodzi o aparat powrotny sondy).
-
Z ciekawostek z nsf: instrumenty znajdują się także na panelach słonecznych sondy, na pokładzie lecą jakieś sadzonki oraz larwy :)
No nie znowu te ziemskie stworzenia na Marsa. A może Rosjanie i Towarzystwo Planetarne robią sabotaż i nielegalnie chcą terraformować Marsa ziemskimi stworzeniami :P
-
do czego te sadzonki i larwy może ktoś rozwinąć? przecież leci na Fobosa nie Marsa?
-
Ja jakos w tej prezentacji nie dopatrzylem sie chomika :(
-
A ja bym chciał skorzystać z okazji obecności szanownego Waldka i spytać czy Zenit-2SB = Zenit-FG? :) Bo jak się okazuje nie jest to takie proste w dzisiejszym przypadku ;) Pod sondą znajduje się przerobiony stopień Fregata i może zapodam tutaj cytat ze słów jednego inżyniera, który nad nim pracował (tak dla podniesienia poziomu emocji hee :P) : "powerplant is built on the basis of the proven Fregat, but it is upgraded a bit, so we worry of couse... "
Ach, te nazwy Zenitów, można by się na tym habilitować :) W zasadzie Zenit-FG=Zenit-2SB, choć ściślej mówiąc, jest to modyfikacja 2SB41.1 (nie pytaj, czym sie różni od zwykłego Zenita, na pewno osłoną aerodynamiczną, a czy jeszcze czymś, na razie nie wiem). Natomiast zmodyfikowany Fregat jest cżęścią samej sondy i nazywa się Fłagman. Głóna zmiana daotyczy chyba dłuższego (znacznie!) okresu funkcjonowania, bo przecież on będzie wykonywał MOI.
Spasiba (czy tam jak po ichniemu dziękować jest)! :D
-
Ja jakos w tej prezentacji nie dopatrzylem sie chomika :(
Te wszystkie animacje to chyba sprzed 2009 jeszcze. Chomik znalazł się w programie chyba jakoś w 2010?
-
A czy ktoś nagrywa start Fobos Grunta? Jak na razie u mnie stream okej i transmisja leci całkiem całkiem :) Ładnie się prezentuje Zenit :)
-
No to sie nie postarali z tymi animacjami.
Tak czytalem o tych niesporczakach i chyba przezyja caly ten lot. Odporne bestie ;)
-
Tak. Te animacje widziałem jeszcze w 2008... no szkoda, że nie stworzyli bardziej aktualnych.
A do zapłonu mniej niż 0,5h.
-
do czego te sadzonki i larwy może ktoś rozwinąć? przecież leci na Fobosa nie Marsa?
Eksperyment LIFE ma zapewne na celu zbadanie wpływu kilkuletniego przebywania tych roślinek i robaczków w kosmosie - w przestrzeni międzyplanetarnej.
-
A czy ktoś nagrywa start Fobos Grunta? Jak na razie u mnie stream okej i transmisja leci całkiem całkiem :) Ładnie się prezentuje Zenit :)
Ja nie, ale podejrzewam, że niedługo trzeba będzie czekać, aby film taki znalazł się na Youtube.
-
Tak. Te animacje widziałem jeszcze w 2008... no szkoda, że nie stworzyli bardziej aktualnych.
A do zapłonu mniej niż 0,5h.
Pewnie krucho z kasą. Dziwnie tam mają, przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac produkują tony renderów, a po już zero :P
Ciekawostka, która daje mi dużo do myślenia - kapsuła powrotna ma lądować za 3 lata na Ziemi bez spadochronów. Emm.. tego jeszcze nie grali?
-
T-14 minut i się dosiadam :)
Jak słyszę od jakiejś ruskiej pani, jakieś dymki przedstartjowe sie ulatjajniają...
-
Przy okazji - taki obrazek z TV Tsenki
-
Fajny ten język rosyjski 8) Dawno już go nie słuchałem ;)
-
T-14 minut i się dosiadam :)
Jak słyszę od jakieś ruskiej pani, jakiejś dymki przedstartjowe sie ulatjajniają...
Tja.. raketjka odgazjowujie śje! ;D
-
O kurczę. A po co tam ciuchcia stoi tak blisko rakiety? Czy podczas startu jej nie przypalą ::)
-
Wieża (strieła) odłączona od rakiety.
-
10 minut do начало.
Za kilka chwil budżjet start z kosmodroma... Wieża odsuwana jest od rakietyjy...
-
Co do tej kapsuły i braku spadochronów, w którymś z pdf-ów pamiętam widziałem zdjęcia z testu kapsuły o takiej koncepcji (chyba było to amerykańskie), czyli zrzucenia odpowiedniego modelu inżynieryjnego z balonu wysokościowego. Tu problemów niema, dla paruset gramów ładunku to nawet chyba lepszy sposób. Od oddzielenia od członu transferowego wszystko po stronie sprzętu kosmicznego jest już pasywne, bardziej martwił bym się o śledzenie pojemnika przez stare systemy radarowe :P
-
Pani mówi, że mamy ustawione kamery tak, aby zobaczyć interesujące ujęcia.
A jej pozostaje tylko już życzyć nam emocjonującego startu.
Do widzenia.
-
Wieża (jak już pisano) odłączona od rakiety:
-
Spasiba, dobrejuj nocy, doswidania... wreszcie słychać sapanie tych dymków przedstartowych...
-
5 minut.
3majmy mocno kciuki!
-
Spasiba, dobrejuj nocy, doswidania...
Panowie, nie bądźcie dziećmi. Nie znacie rosyjskiego - OK, nie musicie, ale nie twórzcie łamańców, bo wielkiego sensu to nie ma...
-
He, he, ciuchcia odjeżdża z wieżą.
-
3 minuty!
-
Kolej, którą dostarczono rakietę odjeżdża od Zenita.
-
Pociąg w porę odjeżdża, na nikogo nie czeka ;)
-
Ciuchcia odjeżdża.
Zastanawia mnie jedno. Podczas calej tej dzisiejszej transmisji po lewej stronie jest czornaja kropka. Czy to animacje, czy live. Oni to rzucaja na ekran w kinie?
-
No to lecim! Co jak co, ale satrty się Rosjanom udają!
-
Zapłon i wznoszenie!
-
No i POSZŁA
-
I w górę!
-
Leci!!
-
W 60 sekundzie były największe opory aerodynamiczne. Wszystko w normie.
-
Włączył się jakiś alarm chyba (na stanowisku).
-
No i mamy pracujący drugi stopień.
-
Stabilizacja w normie.
-
Jak dotąd wszystko idzie dobrze. Tylko tych animacji obrazujących fazę lotu brakuje.
Osłona już odrzucona?
-
Co to za hałas?! Jakiś pociąg jedzie czy co? ;)
A 300 sekund i lot normalny.
-
Zbliżamy się do 300 sekund lotu.
-
Życzmy robaczkom bezpiecznej podróży na Fobosa! :)
-
Stanowisko startowe:
-
Miało być tyle kamer... (tak obiecywała pani z roskosmosu)
O słyszę MECO
-
Pociąg przestał dudnić i teraz komuś na bije serce?
EDIT:
A teraz już jest cisza... E, taki przekaz ( ;) )
-
Pociąg przestał dudnić i teraz komuś na bije serce?
Biło od początku :P. Myślałem, że to tamtej Pani... jednak nawet jak poszła to nie przestało.
-
Dopiero Zenit stał a teraz go już nie widać! Coś pięknego.... Starty (te udane) bywają romantyczne.... Fobos Grunt już na orbicie :)
-
Oddzielony Fobos-grunt od rakiety.
-
Fobos-Grunt jest na orbicie :)
-
Bije dalej, a co ;)
O ile dobrze zrozumiałem - sondy odłączyły się od rakiety i są na orbicie parkingowej.
No to Zenit się spisał! :)
-
Ciekawe jak biły serduszka Chińczykom? :) Niestety już koniec transmisji. Kiedy Fobos Grunt ma opuścić orbitę ziemską?
-
Bije dalej, a co ;)
O ile dobrze zrozumiałem - sondy odłączyły się od rakiety i są na orbicie parkingowej.
No to Zenit się spisał! :)
Obie jeszcze są połączone razem, chiński pierwiastek oddzieli się już na orbicie marsjańskiej :)
I koniec przekazu wideo. Także to co najłatwiejsze to już za nami :) Ciekawe czy w CBKu oglądali? ;)
-
Teraz trzeba trochę poczekać, bo o 23:55:48 CET nastąpi pierwszy zapłon silnika MDU (9 minut 30 sekund, nowa orbita 250-4150 km), a nastepny jutro o 02:02:49 (17 minut 21 sekund, trajektoria heliocentryczna).
-
Złośliwy powiedziałby: "No to czekamy na pierwsze usterki..."
-
Złośliwy powiedziałby: "No to czekamy na pierwsze usterki..."
W porównaniu do poprzedniej rosyjskiej misji międzyplanetarnej już mamy wielki postęp :)
-
Czyli rano bedzie wiadomo czy sondzie udało się bezpiecznie opuścić Ziemię. Ciekawe czy pstrykną jeszcze pożegnalne fotki Ziemi i Księżycowi. Myślę, że powinni, bo nie wiadomo jak misja się skończy. W najgorszym wypadku przynajmniej te fotki by nam pozostały. A czy widać sondę na naszym polskim niebie?
-
Kilka ujęć (takich sobie ;) )
-
Czyli rano bedzie wiadomo czy sondzie udało się bezpiecznie opuścić Ziemię. Ciekawe czy pstrykną jeszcze pożegnalne fotki Ziemi i Księżycowi. Myślę, że powinni, bo nie wiadomo jak misja się skończy. W najgorszym wypadku przynajmniej te fotki by nam pozostały. A czy widać sondę na naszym polskim niebie?
Nie ma takiej możliwości chyba (kamery w sensie).
Co do widoczności to pewnie sonda jest widoczna, bo inklinacja w porządku, teraz tylko kwestia oświetlenia (obstawiam, że właśnie przez to nie jest widoczna).
-
Nie ma takiej możliwości chyba (kamery w sensie).
Co do widoczności to pewnie sonda jest widoczna, bo inklinacja w porządku, teraz tylko kwestia oświetlenia (obstawiam, że właśnie przez to nie jest widoczna).
Wielka szkoda :'( Chętnie bym na nią popatrzył ::)
-
Ale przecież podobno oprogramowanioe sondy nie jest gotowe, wiec czy robienie jakichkolwiek zdjęć jest możliwe?
-
Sonda będzie widoczna z Polski od 23:15 UT do 23:40 UT i to wysoko nad horyzontem, okolice Plejad, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew
Ciekawe tylko jaką jasność osiągnie ...
Najbliżej to 1608 km będąc dokładnie w Plejadach.
Użyłem plików *.bsp (SPICE)
http://spice.ikiweb.ru/PHSRM/kernels/spk/
i Celestii
-
Limax7 - ciekawe, próbowałeś może ją wyłuskać? :) Na Pomorzu niestety mleko na niebie..
Jesteśmy już jakieś 45 minut po pierwszym odpaleniu. Nie ma jednak wciąż informacji czy jednostka ADU działała wymagane 570 sekund.
7 minut po północy naszego czasu miało też miejsce odrzucenie zewnętrznego zbiornika jednostki napędowej, która jest doskonale widoczna na samym dole grafiki w załączniku (sferyczny, cylindryczny obiekt).
W źródłach potwierdziło się także, że członkowie załogi Stacji ISS obserwują manewry odpaleń :
The ISS crew will be able to view PhSRM tonight, starting at ~7:58pm, at a range of 3248 nmi., with the spacecraft and its exhaust plume in sunlight for the entire duration of the viewing opportunity and the ISS in eclipse (darkness).
Drugi manewr jednostki ADU już za 75 minut.
-
Ale przecież podobno oprogramowanioe sondy nie jest gotowe, wiec czy robienie jakichkolwiek zdjęć jest możliwe?
Otóż to, chociaż nie wiem czy może być to mocno powiązane. Wiele niejasności kryje ta misja :P
-
No to klapa! Nie uruchomił się silnik, sonda pozostała na LEO. Ech...
-
PAŹDZIERNIK 2011
02 20:15:14 Plesieck 43/4 Sojuz-2-1b/Fregat Kosmos 2474
05 21:00:02 Bajkonur 45/1 Zenit-3SLB Intelsat-18
07 08:21:04 Xichang 3 CZ-3B/E Eutelsat-W3C
12 05:31 Sriharikota F PSLV-CA Megha-Tropiques, SRMSAT, Jugnu, ORBCOMM AIS-Sat-1
19 18:48:58 Bajkonur 200/39 Proton-M/Briz-M ViaSat-1
21 10:30:26 Kourou S Sojuz-STB/Fregat GALILEO-IOV-1, GALILEO-IOV-2
28 09:48:02 Vandenberg 2W Delta-2 7920-10C NPP, RAX-2, DICE-1, -2, AubieSat-1, M-Cubed, E1P F2
30 10:11:12 Bajkonur 1/5 Sojuz-U Progress M-13M, Czibis-M
31 21:58:10 Jiuquan CZ-2F Shenzhou-8
LISTOPAD 2011
04 12:51:41 Bajkonur 81/24 Proton-M/Briz-M Kosmos x 3 (Uragan-M)
08 20:16:03 Bajkonur 45/1 Zenit-2SB Fobos-Grunt, Yinghuo-1
09 03:21 Taiyuan CZ-4B Yaogan-12, Tian Xun-1
_________________________________________________________________________________________________
14 04:14:05 Bajkonur 1/5 Sojuz-FG Sojuz TMA-22
22 08:50 Plesieck 43/4 Sojuz-2-1b/Fregat Kosmos (Uragan-M)
25 15:25-17:08 Canaveral 41 Atlas-5/541 Curiosity
25 19:10:34 Bajkonur 200/39 Proton-M/Briz-M Asiasat-7
?? ??:?? Xichang CZ-3A Beidou-2 (Compass I5)
?? ??:?? Jiuquan CZ-2D Shijan-4, Chuangxin-1C
GRUDZIEŃ 2011
05 ??:?? Bajkonur 31/6 Sojuz-2.1a/Fregat Globalstar-2 (x6)
11 01:00-03:00 Tanegashima Y1 H-2A 202 IGS-R3
11 ??:?? Bajkonur 81/24 Proton-M/Briz-M Łucz-5A, Amos-5
17 02:03:48 Kourou S Sojuz-STA/Fregat Pléiades HR-1, ELISA 1-4, SSOT
19 ??:?? Xichang CZ-3B/E NigComSat-1R
21 13:16 Bajkonur 31/6 Sojuz-FG Sojuz TMA-03M
25 ??:?? Plesieck 43/4 Sojuz-2.1a/Fregat Meridian-4
28 ??:?? Bajkonur Proton-M/Briz-M SES-4
?? ??:?? Xichang CZ-3C Beidou-2 (Compass G5)
?? ??:?? Sriharikota PSLV-XL RISAT-1, Venta-1
?? ??:?? Canaveral 37B Delta-4H NRO L-15
?? ??:?? Plesieck 133/3 Rokot/Briz-KM Goniec-M, Goniec-M, Kosmos (Cykada), MiR
-
No aż takiego obrotu spraw się nie spodziewałem :o Oczekiwałem, że kłopoty nastąpią dopiero w rejonie Marsa... Szkoda słów.
Góra urodziła mysz. Rosjanie lepiej niech się nie biorą za wysyłanie sond międzyplanetarnych.
-
Już po misji? Ależ numer... :(
-
Już po misji? Ależ numer... :(
Coś tam przebąkiwują, że jeszcze jest szansa, że w ciągu trzech dni teoretycznie mogą nawiązać łączność i spróbować uruchomić silnik, ale coś mi się w to nie chce wierzyć.
-
Już po misji? Ależ numer... :(
Hmm... Z drugiej strony czytałem właśnie jakoby Popowkin miał powiedzieć, że mają trzy dni na przeprowadzenie manewru odpalenia sondy na trajektorię ku Marsowi. Cały czas mają kontakt z urządzeniem. Czyli będą próbować dalej?
Przeczytałem to na pewnym portalu, którego nazwy nie wymienię ;) ale tonący...
-
Hmm... Z drugiej strony czytałem właśnie jakoby Popowkin miał powiedzieć, że mają trzy dni na przeprowadzenie manewru odpalenia sondy na trajektorię ku Marsowi. Cały czas mają kontakt z urządzeniem. Czyli będą próbować dalej?
Przeczytałem to na pewnym portalu, którego nazwy nie wymienię ;) ale tonący...
Zwracam uwagę, że sonda ciągnie na akumulatorach, bo panele z bateriami miały się rozłożyć po wykonaniu obu manewrów. Poza tym, z powodu precesji węzłów orbity, za trzy dni to i tak zabraknie paliwa, by osiągnąć właściwą orbitę heliocentryczną. Nie oszukujmy się - misja jest poza nami, obecnie najciekawsza jej część, to pytanie gdzie spadnie i w jakim stanie "wieczny akumulator" :)
-
Czas na wątek "Zestaw marsjański - deorbitacja"?
-
NASA i MSL wstydu nie przyniesie :)
-
No to klapa! Nie uruchomił się silnik, sonda pozostała na LEO. Ech...
Ponoć urządzenie nawigacyjne zawiodło. Sonda nie może ustalić swojego położenia w przestrzeni (względem Słońca) i to uniemozliwia odpalenie silnika. Ręce opadają...
-
Przykre, znowu polecą głowy u Rosjan.
Biedacy szczęścia nie mają w ogóle do misji marsjańskiej.
No i ciekawy jestem reakcji Chińczyków
-
Przynajmniej informatycy nie muszą pisać softu do lądownika.
Czegoś takiego się nie spodziewałem. Prędzej rozwalenia sondy o powierzchnię Phobosa lub Marsa.
ech...
-
Czyli można już typować następce Popowkina?
-
Ojejku. W Polsacie czytałem, że Fobos Grunt ma awarię. Myślałem, że coś z oprogramowaniem samej sondy nawala, bo tak na to narzekaliśmy na Forum już dawno....... A tu chodzi o człon międzyplanetarny :P Przynajmniej robaczki i bakterie nie będą rozrabiać na Marsie (sonda mogłaby tam spaść w przypadku awarii na orbicie Marsa) czy też na Fobosie. Szkoda mi bardzo pracy Chińczyków i naszych, którzy skonstruowali i zbudowali Chomika :'(
-
Wielka szkoda :(
Także nie wierzę na poprawne naprowadzenie sondy na właściwą orbitę.
Ciekawi mnie gdzie ona teraz jest i jaką ma orbitę...
ehhhhhhhhh
-
Taka mała złośliwość, może wprowadzić sondę w ruch obrotowy i poczekać co z niej wyleci. Może na kamerze do lokalizacji sondy ktoś powiesił przeszkadzającą mu bejzbolówkę albo czepek? ;)
-
A czy jeszcze można się spodziewać ujrzenia Phobos Grunta z Polski. Przynajmniej pooglądałbym sobie tą kropeczkę na niebie :(
-
Może poczekajmy z wątkiem deorbitacyjnym, przynajmniej jeden dzień.. :'(
-
Czyli historia się powtarza, Mars 96 też zaliczył grunt ale pacyficzny, najwyraźniej Rosjanie nie mają kompletnie szczęścia do misji międzyplanetarnych, pomijając może serie Wenera, natomiast Mars - mimo,ze czerwony ;) - faktycznie chyba nie dla Rosjan.
Wielka szkoda, bo misja zapowiadała się rewelacyjnie, ale skoro już na starcie ponownie zawodzi część sprzętu to chyba nie warto się brać za tego typu misje, przynajmniej po stronie wschodniej.
Teraz tym bardziej pozostaje trzymać kciuki za przebieg misji MSL, jedna już idzie do kosza.
-
Tak serio, to nie wiem jakie jest wyposażenie sondy w nawigację i ile rzeczywiście jej zostało czasu aby osiągnąć właściwe orbity ale myślę, że jeśli nie działa tylko jeden element nawigacji (zakładam że mają jakąś kamerę, żyroskopy, akcelerometry), to jest jeszcze szansa po modyfikacji softu na mniej lub bardziej dokładne manewrowanie satelita. Przykładem może być niedawno ponownie witany na Ziemi ROSAT.
-
Może poczekajmy z wątkiem deorbitacyjnym, przynajmniej jeden dzień.. :'(
A ja proponuję z przygodami sondy wrócić na macierzysty wątek. Czy poleci w górę czy w dół :P to przecież Fobos Grunt i tam trzeba te sprawy komentować.
-
Znalazłem filmik nagrany kamerką z odpalenia silnika
http://www.youtube.com/watch?v=INOwSWTHe20
http://www.youtube.com/watch?v=INOwSWTHe20 (http://www.youtube.com/watch?v=INOwSWTHe20)
Phobos Engine Burne - PHSRM_1EB - Destino Marte - Trajetória com início da queima dos propulsores - Visualizado da Cidade de Mogi das Cruzes - Região Metropolitana de São Paulo - SP - Brasil / Gravado com uma Sony Handycam DCR-SX43 em HQ 9M / Operado por Alexandre (Coelholoko) / Local Posição - Mogi das Cruzes
Lat: -23.552XX Lon: -46.184XX Alt: 742m - Timezone: UTC-2
-
Jeszcze bardziej szkoda, że nie napływają nowe,wiarygodne wiadomości.
Ps.
Jak to, Fobos Engine Burn? Chyba raczej rakjeta Zjenit burn..?
-
TLE dla Fobos-Grunt
Phobos-Grunt
1 55500U 11000A 11312.95486111 -.00010748 00000-0 -11606-4 0 14
2 55500 51.4279 0.6058 0106375 25.7555 298.8256 15.98414689 33
żródło: http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0069.html
Ted Molczan
i mapka w real-time
http://digilander.libero.it/SATrack/Phobos.html?q=phobos#MAP
-
Co to się dzieję?!!! Phobos Grunt zniknął z spisu sond kosmicznych na stronie ,,Loty kosmiczne". Waldku czy nie za szybko usunęliście misję? Myślę, że jak na razie to ona jeszcze trwa.... A jak spadnie to wówczas będzie definitywnie zakończona :P
A na poważne jak z tym marsjańskim pechem Rosjan jest. Czy w przeszłości sobie na to zapracowywali np. słabym oprogramowaniem statków i rakiet. Czy rzeczywiście to nieszczęśliwy zbieg okoliczności? ::) Np. dlaczego radzieckie orbitery z serii Mars nie dały dobrych wyników naukowych, przecież już były na orbicie ,,Czerwonej Planety"?
-
Phobos Grunt zniknął z spisu sond kosmicznych na stronie ,,Loty kosmiczne".
Niezupełnie - jest w "definitywnie zakończonych"... Ale może lepiej jak by trafił do "dogasających"? :) Niedawno z tego działu Akatsuki wróciła do tych "w drodze".
Popieram propozycję Ekoplanety, by dyskusję (od pewnego jej etapu) przenieść do wątku poświęconego misji.
-
Z przelotami nie za ciekawie z mojej miejscowości (Białystok). Niżej Polski będzie lepiej.
Znak ? pod kolumną Mag oznacza że sonda jest oświetlona lecz jasność nie znana.
Poniżej wszystkie przeloty - czyli te w cieniu i te z oświewtloną sondą.
Przeloty satelitów / Orbitron 3.71 / www.stoff.pl
Lokalizacja : Bialystok (23.1609° E, 53.1391° N)
Strefa czasowa : UTC +1:00
Warunki : Maksymalna wysokość Słońca = -10 st
Minimalna wysokość satelity = 1 st
Oświetlenie NIE wymagane
Czas Satelita Azm Elw Mag Odleg AzmS ElwS
--------------------------------------------------------------------------
2011-11-09 22:47:33 PHOBOS-GRUNT 189.7 1.0 zać 1608 350.5 -53.5
2011-11-09 22:50:11 PHOBOS-GRUNT 142.4 6.6 zać 1137 351.5 -53.6
2011-11-09 22:52:55 PHOBOS-GRUNT 95.7 1.0 zać 1681 352.6 -53.6
2011-11-10 00:19:43 PHOBOS-GRUNT 237.1 1.0 zać 1634 26.9 -51.4
2011-11-10 00:23:16 PHOBOS-GRUNT 161.6 28.3 zać 470 28.2 -51.2
2011-11-10 00:27:03 PHOBOS-GRUNT 86.0 1.1 zać 1738 29.5 -50.9
2011-11-10 01:53:01 PHOBOS-GRUNT 264.4 1.0 zać 1675 56.7 -42.1
2011-11-10 01:56:46 PHOBOS-GRUNT 180.5 53.9 zać 306 57.8 -41.6
2011-11-10 02:00:48 PHOBOS-GRUNT 97.5 1.0 zać 1801 58.9 -41.1
2011-11-10 03:26:30 PHOBOS-GRUNT 274.1 1.0 zać 1733 79.3 -29.1
2011-11-10 03:30:16 PHOBOS-GRUNT 199.7 27.5 zać 537 80.1 -28.6
2011-11-10 03:34:18 PHOBOS-GRUNT 125.4 1.0 ? 1853 81.0 -28.0
2011-11-10 05:00:27 PHOBOS-GRUNT 264.6 1.0 zać 1793 98.3 -15.1
2011-11-10 05:03:27 PHOBOS-GRUNT 216.6 7.4 zać 1262 98.9 -14.7
2011-11-10 05:06:35 PHOBOS-GRUNT 169.2 1.0 ? 1887 99.5 -14.2
2011-11-10 22:48:24 PHOBOS-GRUNT 205.7 1.0 zać 1607 350.7 -53.8
2011-11-10 22:51:27 PHOBOS-GRUNT 147.6 10.7 zać 900 352.0 -53.9
2011-11-10 22:54:37 PHOBOS-GRUNT 90.3 1.0 zać 1683 353.2 -53.9
2011-11-11 00:21:04 PHOBOS-GRUNT 246.6 1.0 zać 1637 27.5 -51.6
2011-11-11 00:24:41 PHOBOS-GRUNT 166.8 37.9 zać 373 28.8 -51.4
2011-11-11 00:28:32 PHOBOS-GRUNT 87.5 1.0 zać 1743 30.2 -51.1
2011-11-11 01:54:28 PHOBOS-GRUNT 268.9 1.0 zać 1680 57.3 -42.2
2011-11-11 01:58:13 PHOBOS-GRUNT 186.3 49.5 zać 324 58.3 -41.7
2011-11-11 02:02:14 PHOBOS-GRUNT 103.9 1.0 zać 1797 59.4 -41.2
2011-11-11 03:28:01 PHOBOS-GRUNT 273.4 1.0 zać 1729 79.8 -29.2
2011-11-11 03:31:40 PHOBOS-GRUNT 204.0 19.7 zać 691 80.6 -28.6
2011-11-11 03:35:32 PHOBOS-GRUNT 136.1 1.0 zać 1846 81.4 -28.0
2011-11-11 05:02:27 PHOBOS-GRUNT 255.0 1.0 zać 1799 98.9 -15.1
2011-11-11 05:04:42 PHOBOS-GRUNT 221.2 3.8 zać 1541 99.3 -14.7
2011-11-11 05:07:01 PHOBOS-GRUNT 187.8 1.0 ? 1870 99.8 -14.4
2011-11-11 21:19:02 PHOBOS-GRUNT 149.8 1.0 zać 1604 317.7 -48.2
2011-11-11 21:19:56 PHOBOS-GRUNT 135.2 1.4 zać 1563 318.0 -48.3
2011-11-11 21:20:50 PHOBOS-GRUNT 120.7 1.0 zać 1621 318.3 -48.4
2011-11-11 22:49:30 PHOBOS-GRUNT 219.2 1.1 zać 1603 351.1 -54.1
2011-11-11 22:52:47 PHOBOS-GRUNT 152.9 15.9 zać 698 352.4 -54.2
2011-11-11 22:56:13 PHOBOS-GRUNT 87.4 1.0 zać 1685 353.8 -54.2
2011-11-12 00:22:30 PHOBOS-GRUNT 254.6 1.0 zać 1635 28.1 -51.8
2011-11-12 00:26:08 PHOBOS-GRUNT 172.9 46.9 zać 318 29.4 -51.5
2011-11-12 00:30:01 PHOBOS-GRUNT 90.4 1.0 zać 1742 30.8 -51.2
2011-11-12 01:55:57 PHOBOS-GRUNT 271.9 1.0 zać 1681 57.9 -42.2
2011-11-12 01:59:41 PHOBOS-GRUNT 191.3 40.7 zać 373 58.9 -41.7
2011-11-12 02:03:40 PHOBOS-GRUNT 111.5 1.0 zać 1795 60.0 -41.2
2011-11-12 03:29:36 PHOBOS-GRUNT 271.0 1.0 zać 1729 80.3 -29.2
2011-11-12 03:33:02 PHOBOS-GRUNT 209.2 13.6 zać 885 81.1 -28.7
2011-11-12 03:36:40 PHOBOS-GRUNT 148.2 1.0 zać 1841 81.8 -28.1
-
I jeszcze przeloty gdy sonda jest oświetlona.
Przeloty satelitów / Orbitron 3.71 / www.stoff.pl
Lokalizacja : Bialystok (23.1609° E, 53.1391° N)
Strefa czasowa : UTC +1:00
Warunki : Maksymalna wysokość Słońca = -10 st
Minimalna wysokość satelity = 1 st
Oświetlenie wymagane
Czas Satelita Azm Elw Mag Odleg AzmS ElwS
--------------------------------------------------------------------------
2011-11-10 03:34:06 PHOBOS-GRUNT 126.1 1.7 ? 1770 80.9 -28.0
2011-11-10 03:34:06 PHOBOS-GRUNT 126.1 1.7 ? 1770 80.9 -28.0
2011-11-10 03:34:18 PHOBOS-GRUNT 125.4 1.0 ? 1853 81.0 -28.0
2011-11-10 05:04:13 PHOBOS-GRUNT 201.5 6.8 ? 1315 99.1 -14.6
2011-11-10 05:04:13 PHOBOS-GRUNT 201.5 6.8 ? 1315 99.1 -14.6
2011-11-10 05:06:35 PHOBOS-GRUNT 169.2 1.0 ? 1887 99.5 -14.2
2011-11-11 05:06:01 PHOBOS-GRUNT 200.5 2.7 ? 1663 99.6 -14.6
2011-11-11 05:06:01 PHOBOS-GRUNT 200.5 2.7 ? 1663 99.6 -14.6
2011-11-11 05:07:01 PHOBOS-GRUNT 187.8 1.0 ? 1870 99.8 -14.4
-
Limax 7 dzięki za info odnośnie przelotów Fobosa :)
-
http://www.marsdaily.com/reports/Russian_craft_embarks_on_voyage_to_Mars_moon_999.html
-
Drobiazg :)
A Emily Lakdawalla jak zwykle rzetelnie podeszła do sprawy
http://www.planetary.org/blog/article/00003251/
-
Ktoś zwraca uwagę, że złożone panele słoneczne moga "zasysać" energię słoneczną, w zależności od tego, jak sonda jest zorientowana. Na porzucenie nadziei, z konieczności trzeba jeszcze poczekać.
Ps.
A tak w ogóle, to teraz powinna wpaść do kontroli lotu, Japońska ekipa speców od ratowania straconych misji :)
-
Oficjalny komunikat Roskosmosu. Łączność ze statkiem będzie można nawiązać dopiero o godzinie 23 czasu moskiewskigo (19 UTC, 20 CET), gdy Fobos-Grunt znajdzie się nad terytorium Rosji. Nowa analiza stanu akumulatorów i parametrów orbity wskazuje, że kontrolerzy będą mieli około 2 tygodni na znalezienie przyczyny problemów sondy, rozwiązanie ich i podjęcie drugiej próby wejścia na orbitę heliocentryczną.
http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-bezzalogowe/Uklad-Sloneczny/fg-fiasko.html
Trochę to żenujące, że muszą czekać aż będzie nad Rosją. Nie rozumiem czemu nie mogą skorzystać z jakichś sieci DSN czy coś takiego? Nie mają dostępu czy co?
-
Dokłądnie skąd w Rosji namierzać będą Fobos-Grunt
-
Trochę to żenujące, że muszą czekać aż będzie nad Rosją. Nie rozumiem czemu nie mogą skorzystać z jakichś sieci DSN czy coś takiego? Nie mają dostępu czy co?
Hmm Rzeczywiście żenujące. W czasach ZSRR były oceaniczne statki służące do łączności ze spejsem. Pamiętam z dawnych książek np. statek ,,Akademik Siergiej Korolow" :) Myślałem, że tego typu jednostki jeszcze pływają po morzach. To wstyd że takie mocarstwo jak Rosja nie ma globalnej stacji łączności. :P Jakby wybuchła wojna światowa to krucho byłoby z Rosją ::)
-
Nie no dziś już raczej nie ma co używać słowa mocarstwo :D
-
I po starcie rakiety Zenit-2SB z sondą Fobos-Grunt ponownie otwieramy wątek tej misji. Niestety nie będzie on raczej obfitował w pozytywne emocje. Stopień napędowy sondy (ADU), który został skonstruowany specjalnie pod misję Fobos-Grunt, nie spełnił swojego zadania. Sonda utknęła na niskiej orbicie wokółziemskiej.
Moim zdaniem cała sytuacja ma związek z finansami i niedostatecznym przyłożeniem się do wykonania misji (nie wliczając tutaj naukowców, którzy dzisiaj na pewno nie mają dobrych humorów, jak np. ci z Bułgarii, którzy mieli dzisiaj protestować przed zamknięciem ichniejszej akademii nauk. Bułgarski eksperyment do odczytu poziomu promieniowania w przestrzeni kosmicznej był wizytówką tego kraju na sondzie).
-
Wzglednie dobre wieści, bo świadczące o niezaniechaniu działań mówią, że zbliżamy się do testu silnika marszowego, ale dopiero kiedy sonda znajdzie się w dogodnym położeniu, którego składową jest napewno mozliwość łączności z sondą ;)
-
Przeniosłem wszystkie posty o tej misji z wątku ogólnego (o startach) do tego, dedykowanego tej misji. Tak jest chyba najlepiej, gdyż po to mamy ten wątek :) (tak jak w misjach wahadłowców nie komentowaliśmy startów osobno). Tym bardziej, że nie o samym starcie tam pisaliśmy, ale też o samej, już mającej spore problemy misji.
A co do tematu, to - jak podaje strona kosmonauta.net:
Nowa analiza stanu akumulatorów i parametrów orbity wskazuje, że kontrolerzy będą mieli około 2 tygodni na znalezienie przyczyny problemów sondy, rozwiązanie ich i podjęcie drugiej próby wejścia na orbitę heliocentryczną.
-
No to klapa! Nie uruchomił się silnik, sonda pozostała na LEO. Ech...
Wracam z pracy, a tu taka męcząca informacja... No cóż, wiele osób się spodziewało, że jakieś przeszkody wystąpią. Ja głupi wierzyłem ::).
-
Przeniosłem wszystkie posty o tej misji z wątku ogólnego (o startach) do tego, dedykowanego tej misji. Tak jest chyba najlepiej, gdyż po to mamy ten wątek :) (tak jak w misjach wahadłowców nie komentowaliśmy startów osobno). Tym bardziej, że nie o samym starcie tam pisaliśmy, ale też o samej, już mającej spore problemy misji.
A co do tematu, to - jak podaje strona kosmonauta.net:
Nowa analiza stanu akumulatorów i parametrów orbity wskazuje, że kontrolerzy będą mieli około 2 tygodni na znalezienie przyczyny problemów sondy, rozwiązanie ich i podjęcie drugiej próby wejścia na orbitę heliocentryczną.
Astro wspominał coś o precesji orbity sondy, na pewno za te dwa tygodnie bedzie miała wystarczajaco dużo paliwa żeby wejść na włąściwy kurs (no bo okno startowe będzie pewnie jeszcze otwrte) może orbita za dwa tygodnie nie byc już tak korzystna energetycznie.
Kurde gdyby się w diabły rozwalił to przynajmniej nie byłoby tego nerwowego oczekiwania i nadzieji w sercu, kurde dla mnie to była jedna z najważnieszych misji dekady ;(
Podobno panele baterii są otwarte (Kosmo za Nowosti Kosmonawtiki) jest łaczność może nie jest tak źle jeżeli to jakaś usterka w stylu tej układu orientacji to szanse są ale jak to coś mechanicznego - jakiś zamknięty zawór czy cóś to klapa;(
Może bedzię Fobos-Grunt 2 ??? co ? (wiem kopi zapasowej nie ma ;(
-
No właśnie - odrobina nadziei została. Dzisiejszej nocy test Fłagmana...
Może bedzię Fobos-Grunt 2 ??? co ?
Wątpliwe. Ale Amerykanie mieli kiedyś koncepcję misji typu sample-return i to do obu trabantów Marsa naraz. Dla przypomnienia:
http://www.marsinstitute.info/rd/docs/plee/1633.pdf
-
Tak sobie myślę że Rosjanie powinni budować sondy miedzyplanetarne ale wysyłać je rakietami innych państw lub agencji :P Może wtedy oszukają potwora galaktycznego.
Według dzisiejszych wieści te dwa tygodnie sondy dają nadzieję, ale jak ktoś słusznie pisał powinni jak najszybciej sprowadzić Japończyków :)
-
Tak sobie myślę że Rosjanie powinni budować sondy miedzyplanetarne ale wysyłać je rakietami innych państw lub agencji :P Może wtedy oszukają potwora galaktycznego.
Według dzisiejszych wieści te dwa tygodnie sondy dają nadzieję, ale jak ktoś słusznie pisał powinni jak najszybciej sprowadzić Japończyków :)
Co ty chcesz od rosyjskich rakiet, wynoszących sondy? Nie licząc Protona z Marsem-96 (choć winien był Blok-D, a nie sama rakieta), to przecież ostatnio zawodzą same sondy, bądź ich systemy napędowe, a nie rakiety.
A co do drugiej kwestii - skąd ten pomysł o dwóch tygodniach czasu na rozwiązanie problemów z F-G?
-
Jak nie uzyskaja kontroli nad F-G to zapowiada sie na jedno z najwiekszych niekontrolowanych wejsc w atmosfere gdyz masa calego obiektu wielokrotnie przekracza mase ostatniego UARS. Do tego okolo 7 ton trujacej hydrazyny. Oblicza sie ze caly zespol wszedlby w atmosfere gdzies w polowie grudnia.
-
Na twitterze spaceflightnow.com piszą, że mimo zaistniałego problemu istnieje nadal szansa, że misja zostanie ocalona, ale być może to tylko amerykański bełkot odwiecznych optymistów.
-
Na twitterze spaceflightnow.com piszą, że mimo zaistniałego problemu istnieje nadal szansa, że misja zostanie ocalona, ale być może to tylko amerykański bełkot odwiecznych optymistów.
Wszystko będzie wiadomo za jakieś 6 godzin.
-
Na twitterze spaceflightnow.com piszą, że mimo zaistniałego problemu istnieje nadal szansa, że misja zostanie ocalona, ale być może to tylko amerykański bełkot odwiecznych optymistów.
Wszystko będzie wiadomo za jakieś 6 godzin.
A co ma się wtedy wydarzyć?
-
Na twitterze spaceflightnow.com piszą, że mimo zaistniałego problemu istnieje nadal szansa, że misja zostanie ocalona, ale być może to tylko amerykański bełkot odwiecznych optymistów.
Wszystko będzie wiadomo za jakieś 6 godzin.
A co ma się wtedy wydarzyć?
Odpalenie silników.
-
Na twitterze spaceflightnow.com piszą, że mimo zaistniałego problemu istnieje nadal szansa, że misja zostanie ocalona, ale być może to tylko amerykański bełkot odwiecznych optymistów.
Wszystko będzie wiadomo za jakieś 6 godzin.
A co ma się wtedy wydarzyć?
Odpalenie silników.
Kto tak powiedział?
-
Kto tak powiedział?
Rosjanie :) Ponowna próba zmiany orbity odbędzie się między północą a 2 AM czasu warszawskiego dziś w nocy.
-
Kto tak powiedział?
Rosjanie :) Ponowna próba zmiany orbity odbędzie się między północą a 2 AM czasu warszawskiego dziś w nocy.
Źródło poproszę :)
-
Kto tak powiedział?
Rosjanie :) Ponowna próba zmiany orbity odbędzie się między północą a 2 AM czasu warszawskiego dziś w nocy.
Źródło poproszę :)
http://www.astronomy.ru/forum/index.php/topic,43035.0.html
-
Ehh, jakie tam odpalenie silników Marku ::)
Po 23:00 czasu moskiewskiego (po 20:00 CET) próbowano uzyskać telemetrię sondy.
Ciekawe czy się udało...
Przeloty sondy nad Bajkonurem to ok. 19:48 CET i 21:21 CET (za parę minut) a potem 22:55 CET, 00:30 CET, 02:03 CET
-
http://www.astronomy.ru/forum/index.php/topic,43035.0.html
Tam nie ma takiej informacji. A nawet gdyby była, to byłaby nieprawdziwa.
-
Po prostu różne rzeczy wypisują na forum NSF...
-
Po prostu różne rzeczy wypisują na forum SFN...
NSF jest w tym temacie nawet wyjątkowo wstrzemięźliwe :) Śledzę głównie forum NK, tam jest kilku insajderów, ale nadal brak informacji o wynikach "bajkonurskiego" senasu łączności.
-
Po prostu różne rzeczy wypisują na forum SFN...
SFN jest w tym temacie nawet wyjątkowo wstrzemięźliwe :) Śledzę głównie forum NK, tam jest kilku insajderów, ale nadal brak informacji o wynikach "bajkonurskiego" senasu łączności.
Człowiekowi się "N" z początku na koniec przestawi i już inny serwis wychodzi. I SFN nie ma forum.
-
Człowiekowi się "N" z początku na koniec przestawi i już inny serwis wychodzi. I SFN nie ma forum.
Toteż szybciutko się poprawiłem :)
-
A skoro jesteśmy w temacie odpaleń:
"At 16:35 Moscow Time (7:35 EST), a poster on Astronomy.ru web forum reported that new attempts to escape Earth orbit would be conducted between 03:00 and 05:00 Moscow Time on Thursday, November 10 (6 p.m. - 8 p.m. EST on Wednesday). According to the Interfax news agency, Phobos-Grunt was expected to enter the range of Russian ground control stations at around 21:30 Moscow Time (12:30 p.m. EST), however only a ground station in Baikonur was equipped to downlink all necessary telemetry data and transmit new commands for the upcoming maneuver."
-
Sorry, ale w takiej sytuacji to ja bym grzecznie poprosil USA albo Australię o czas na ich radioteleskopach i choćby pieszo i na plecach zaniósł bym tam odpowiednią aparaturę. No chyba że nawet tego nie mają w 2 egzemplarzach.
Normalnie ręce opadają jak się patrzy na ich bezradność. Wcale bym się nie zdziwił jakby teraz się zastanawiali co oni właściwie mają na pokładzie i jak to właściwie działa.
-
Tak sobie myślę że Rosjanie powinni budować sondy miedzyplanetarne ale wysyłać je rakietami innych państw lub agencji :P Może wtedy oszukają potwora galaktycznego.
Według dzisiejszych wieści te dwa tygodnie sondy dają nadzieję, ale jak ktoś słusznie pisał powinni jak najszybciej sprowadzić Japończyków :)
Co ty chcesz od rosyjskich rakiet, wynoszących sondy? Nie licząc Protona z Marsem-96 (choć winien był Blok-D, a nie sama rakieta), to przecież ostatnio zawodzą same sondy, bądź ich systemy napędowe, a nie rakiety.
A co do drugiej kwestii - skąd ten pomysł o dwóch tygodniach czasu na rozwiązanie problemów z F-G?
To chyba pochodna tego, że około 25 listopada zamyka się okno transferowe (dla Rosjan?) do podróży na Marsa. Prawda li to?
Nie wiem czy cytowałem tutaj w tym wątku (było jakieś pół godziny przed startem, a więc 25 godzin temu) inżyniera, który pracował nad sondą i było że się martwili o ten zmodyfikowany stopień ucieczkowy. Też bym się martwił gdybym miał coś takiego przeprowadzić na sucho. Brak kasy na testy wyszedł.
Misja kosztowała jakieś 160 mln $, ale z takimi celami naukowymi, cóż - nie ma nic za darmo :P
-
W sumie jedyną istotną zmianą we Fregacie-SB (onże Fłagman) było zastąpienie jego sterowania sterowaniem z samej sondy. Zresztą nie wiemy, czy to akurat to zawiodło, przecież i Fregatowi (przypomnę, że skutecznie wyniósł on na orbity heliocentryczne sondy Mars i Venus Express) mogło się coś przytrafić.
-
Tutaj jakies nowe wiadomosci z Interfaxu. Podobno (polegam na znajomosci rosyjskiego innych) moga dostac telemetrie z sondy ale nie moga wyslac komend. Wyterzajac szczatkowa wlasna znajomosc rosyjskiego udalo mi sie zrozumiec zdanie w ktorym jest mowa ze szanse na ozywienie sondy i wyslanie jej w kierunku Marsa sa znikome. Jak ktos zna dobrze rosyjski moze wydobedzie z tego tekstu wiecej.
http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=216123 (http://www.interfax.ru/politics/txt.asp?id=216123)
-
Tutaj jakies nowe wiadomosci z Interfaxu. Podobno (polegam na znajomosci rosyjskiego innych) moga dostac telemetrie z sondy ale nie moga wyslac komend. Wyterzajac szczatkowa wlasna znajomosc rosyjskiego udalo mi sie zrozumiec zdanie w ktorym jest mowa ze szanse na ozywienie sondy i wyslanie jej w kierunku Marsa sa znikome. Jak ktos zna dobrze rosyjski moze wydobedzie z tego tekstu wiecej.
Nie ma czego korygować, (smutny) sens informacji został przetłumaczony prawidłowo. Ja natomiast mam informację pochodzącą z Ławoczkina, w której się twierdzi, że z sondy nie tylko nie udało się zgrać telemetrii, lecz nie ma już z nią łączności w ogóle. Jak od początku pisałem - nie ma się co oszukiwać, ta misja w sensie marsjańskim jest już zakończona, choć oczywiście jeszcze nam nad głowami przelatuje.
EDIT: Potwierdzenie informacji z Ławoczkina (http://ria.ru/science/20111110/485398847.html).
-
W sumie jedyną istotną zmianą we Fregacie-SB (onże Fłagman) było zastąpienie jego sterowania sterowaniem z samej sondy. Zresztą nie wiemy, czy to akurat to zawiodło, przecież i Fregatowi (przypomnę, że skutecznie wyniósł on na orbity heliocentryczne sondy Mars i Venus Express) mogło się coś przytrafić.
Myślę, że zawiodła* atrapa awioniki lądownika, która miała też sterować modułem napędowym.
Flangman to chyba nazwa busa sondy, który miały być tez używany w innych atrapach misji naukowych, np Luna Glob. Moduł napędowy nazywa się MDU. Poza elektroniką zmieniono tutaj system kontroli temperatury oraz dodano dodatkowe sekcje w zbiornikach paliwa.
-----
Właściwie nie miała prawa działać.
Ps, chyba coś usunąłem z cytowanego postu, siedzę na kijowym komputerze w czytelni. Jak by coś to proszę poprawić.
-
Tak czy siak, w kompendium uzupełnię jeszcze opis GAP. Nasz opis to praktycznie jedyne komplementarne spojrzenie na misję w skali świata.
-
Przeglądając szybko różne źródła widzę, że poważni ludzie piszą o tej misji różne rzeczy, ale generalnie robią to tak, jakby była to normalna misja i normalna sonda a nie kilka przypadkowo połączonych urządzeń. Dlatego też wszystko trzeba traktować z wielką rezerwą.
-
To chyba pochodna tego, że około 25 listopada zamyka się okno transferowe (dla Rosjan?) do podróży na Marsa. Prawda li to?
To MSL nie startuje w oknie czy z jakiegoś powodu ma inne?
-
To chyba pochodna tego, że około 25 listopada zamyka się okno transferowe (dla Rosjan?) do podróży na Marsa. Prawda li to?
To MSL nie startuje w oknie czy z jakiegoś powodu ma inne?
Okno to pojęcie umowne, w sumie można lecieć kiedy się chce - o ile dysponuje się odpowiednio wielkim dV :) W praktyce dąży się oczywiście do okolicy minimum. Natomiast sama minimalna energia startowa nie musi się przekładać na minimalną prędkość przylotu, która jest mało istotna podczas bezpośredniego wtargnięcia w atmosferę (i tak zostanie wyhamowana), a jest istotna podczas wejścia na orbitę (bo trzeba ją zredukować motorycznie).
-
Hmm więc jaka łączna masa nam wejdzie w atmosferę?
-
Hmm więc jaka łączna masa nam wejdzie w atmosferę?
13,5 tony.
-
Kolejna próba nawiązania łączności, tym razem poprzez stację ESA w Kourou, również zakończyła się fiaskiem - obiekt milczy. Chyba nawet najwięksi optymiści nie mają już złudzeń?
-
Kolejna próba nawiązania łączności, tym razem poprzez stację ESA w Kourou, również zakończyła się fiaskiem - obiekt milczy. Chyba nawet najwięksi optymiści nie mają już złudzeń?
Ja bym jeszcze poczekał - z moich doświadczeń z rosyjską techniką wynika że potrafi sama zacząć działać bez powodu :)
-
Kolejna próba nawiązania łączności, tym razem poprzez stację ESA w Kourou, również zakończyła się fiaskiem - obiekt milczy. Chyba nawet najwięksi optymiści nie mają już złudzeń?
Ja bym jeszcze poczekał - z moich doświadczeń z rosyjską techniką wynika że potrafi sama zacząć działać bez powodu :)
Ależ ona już zaczęła działać - zaraz po satelizacji, tylko że zaraz potem zakończyła (jakis powód zapewne był...) :)
-
Hmm więc jaka łączna masa nam wejdzie w atmosferę?
13,5 tony.
Może jestem monotematyczny, ale w kontekście deorbitacji SatEvo przybredza coś o początku 2012 r. Tyle trującej hydrazyny na Nowy Rok...
-
Ależ ona już zaczęła działać - zaraz po satelizacji, tylko że zaraz potem zakończyła (jakis powód zapewne był...) :)
Miałem kiedyś radziecki zegarek elektroniczny. Też czasem działał a czasem nie działał - może z tą sondą będzie podobnie?
-
Miałem kiedyś radziecki zegarek elektroniczny. Też czasem działał a czasem nie działał - może z tą sondą będzie podobnie?
Statystyczna szansa na to jest większa (choć baaaardzo mało) od zera. Tylko co z tego, że "zaskoczy" za kilka dni? Przecież jej po prostu braknie paliwa na dotarcie do celu. Mechanika niebieska jest nieubłągana - płaszczyzna orbity odchyla się od zakładanej o cztery stopnie na dobę. Czym to skompensować?
-
Kolejna próba nawiązania łączności, tym razem poprzez stację ESA w Kourou, również zakończyła się fiaskiem - obiekt milczy. Chyba nawet najwięksi optymiści nie mają już złudzeń?
Nie nie mają, mówili że mają telemetrię, że panele są rozłożone a tak naprawdę wyszło ze za przeproszeniem g....no mają na razie nad głowami a za jakieś dwa tygodnie na głowach.
Hmmm... Hayabusa to to nie jest ;)))))
Pozdrawiam i 3-mam kciuki za MSL dla mnie to lądowanie też wydaje się szalenie ryzykowne.
-
Miałem kiedyś radziecki zegarek elektroniczny. Też czasem działał a czasem nie działał - może z tą sondą będzie podobnie?
Statystyczna szansa na to jest większa (choć baaaardzo mało) od zera. Tylko co z tego, że "zaskoczy" za kilka dni? Przecież jej po prostu braknie paliwa na dotarcie do celu. Mechanika niebieska jest nieubłągana - płaszczyzna orbity odchyla się od zakładanej o cztery stopnie na dobę. Czym to skompensować?
W sumie to nie wiadomo jak dużo czasu mają Rosjanie na naprawienie awarii - w zależności od źródeł pojawiają się informacje o:
- 24h (tarcie atmosferyczne powoduje zmniejszanie orbity i nawet jak się da naprawić to zabraknie paliwa)
- kilka dni (to o czym mówisz - za kilka dni zabraknie paliwa na wycieczkę na Marsa)
-
Kolejna próba nawiązania łączności, tym razem poprzez stację ESA w Kourou, również zakończyła się fiaskiem - obiekt milczy. Chyba nawet najwięksi optymiści nie mają już złudzeń?
Nie nie mają, mówili że mają telemetrię, że panele są rozłożone a tak naprawdę wyszło ze za przeproszeniem g....no mają na razie nad głowami a za jakieś dwa tygodnie na głowach.
Hmmm... Hayabusa to to nie jest ;)))))
Pozdrawiam i 3-mam kciuki za MSL dla mnie to lądowanie też wydaje się szalenie ryzykowne.
Podobno w czasie drugiej orbity sonda wysłała telemetrię że panele się rozłożyły i sonda była dobrze ustawiona.
-
Podobno w czasie drugiej orbity sonda wysłała telemetrię że panele się rozłożyły i sonda była dobrze ustawiona.
Tak, telemetria wówczas była i przekazała te informacje. Coś się wydarzyło pomiędzy tą chwilą a pierwszym zapłonem.
-
Jeśli faktycznie sonda się zresetowała, pochowała "zabawki" i weszła w tryb startowy to bardzo wątpię że nagle sama się znów rozłoży. To wręcz byłby błąd programistów. Wyobraźcie sobie że sonda na wieży startowej nagle rozkłada anteny i baterie bo coś się jej pomylilo.
Niemniej złożenie anten po tym jak już jest na orbicie też jest błędem programistów. Sonda powinna robić wszystko aby uzyskać stabilne połączenie z Ziemią i utrzymać zasilanie.
Tak się zastanawiam czy sonda jednak nie odebrała części nowego softu tyle że go błędnie zinterpretowała.
Czyli kiedy tak na oko mamy spadającą gwiazdę? Może jednak doczekamy się w tym roku fajnych fajerwerków ;)
-
Jeśli faktycznie sonda się zresetowała, pochowała "zabawki" i weszła w tryb startowy to bardzo wątpię że nagle sama się znów rozłoży. To wręcz byłby błąd programistów. Wyobraźcie sobie że sonda na wieży startowej nagle rozkłada anteny i baterie bo coś się jej pomylilo.
Niemniej złożenie anten po tym jak już jest na orbicie też jest błędem programistów. Sonda powinna robić wszystko aby uzyskać stabilne połączenie z Ziemią i utrzymać zasilanie.
Tak się zastanawiam czy sonda jednak nie odebrała części nowego softu tyle że go błędnie zinterpretowała.
Nie ma możliwości ponownego złożenia anten lub paneli baterii słonecznych. Natomiast żadnego nowego softu dostać nie mogła, bo nikt go nie wysyłał. Z tego prostego powodu, że najpierw trzeba sondę (1) jako-tako ożywić, (2) zrzucić telemetrię, (3) zdeszyfrować ją, (4) ustalić przyczynę awarii, a na końcu napisać (5) poprawki. Potem można próbować je (6) wysłać i (7) załadować. Póki co, jesteśmy przed punktem (1)...
-
hmm a na kosmonaucie:
"Inżynierowie kilkukrotnie próbowali załadować nowe programowanie statku, próby jednak zakończyły się nie powodzeniem."
i
"generał Uwarow, że Fobos-Grunt mógł zresetować się do pozycji startowej, ze złożonymi ogniwami słonecznymi i antenami."
Zrozumiałem że złożył anteny i baterie, widać nie doczytałem że chodzi o to że wogóle się nie rozłożyły? Coś pokrętne te komunikaty.
Też mnie dziwiło że baterie mogły się złożyć. Chyba jest tak, że po odrzuceniu osłony rozwijają się mechanicznie? Czy się mylę?
-
Może jestem monotematyczny, ale w kontekście deorbitacji SatEvo przybredza coś o początku 2012 r. Tyle trującej hydrazyny na Nowy Rok...
No właśnie ile? Płyną z tego jakieś zagrożenia w ogóle?
-
Może jestem monotematyczny, ale w kontekście deorbitacji SatEvo przybredza coś o początku 2012 r. Tyle trującej hydrazyny na Nowy Rok...
No właśnie ile? Płyną z tego jakieś zagrożenia w ogóle?
SpaceFlight101 ma fajne podsumowanie:
http://www.spaceflight101.com/phobos-grunt-mission-updates.html
Conajmniej 11 ton 1,1-dimetylohydrazyny. Jak zamarznie (a w ciągu miesiąca ma spore szanse zamarznąć) to są szanse że dotrze do powierzchni ziemi. A to bardzo toksyczne świństwo. LD50:
ORL-RAT LD50 60 mg kg-1
IHL-RAT LC50 570 ppm/4h
IPR-RAT LD50 76 mg kg-1
SKN-RBT LD50 91 mg kg-1
-
hmm a na kosmonaucie:
"Inżynierowie kilkukrotnie próbowali załadować nowe programowanie statku, próby jednak zakończyły się nie powodzeniem."
i
"generał Uwarow, że Fobos-Grunt mógł zresetować się do pozycji startowej, ze złożonymi ogniwami słonecznymi i antenami."
Zrozumiałem że złożył anteny i baterie, widać nie doczytałem że chodzi o to że wogóle się nie rozłożyły? Coś pokrętne te komunikaty.
Też mnie dziwiło że baterie mogły się złożyć. Chyba jest tak, że po odrzuceniu osłony rozwijają się mechanicznie? Czy się mylę?
Nie odpowiadam za to, co napisane na kosmonaucie, czy za to, co mówi gen. Uwarow :) Przy czym ten drugi opowiada wyjątkowe brednie, niczym mój ulubieniec z RAN, Lew Zielionyj. Co do anten i baterii, to rozkładają się dopiero po odłączeniu od drugiego stopnia rakiety.
-
Pozdrawiam i 3-mam kciuki za MSL dla mnie to lądowanie też wydaje się szalenie ryzykowne.
Lądowanie... niech nie skończy jak na razie jak Fobos-Grunt, wejdzie na prawidłową ścieżkę "transmarsjańską" to będziemy mogli dopiero wtedy zacząć rozmyślania o lądowaniu.
-
Nie odpowiadam za to, co napisane na kosmonaucie, czy za to, co mówi gen. Uwarow :) Przy czym ten drugi opowiada wyjątkowe brednie, niczym mój ulubieniec z RAN, Lew Zielionyj. Co do anten i baterii, to rozkładają się dopiero po odłączeniu od drugiego stopnia rakiety.
No to w końcu wiem czego się trzymać. Jednym słowem to tak naprawde nikt nic nie wie pewnego a ruskie nie chcą nic mówić. Czyli jak za starych czasów. W końcu się dowiemy że tak miało być ;)
-
Conajmniej 11 ton 1,1-dimetylohydrazyny. Jak zamarznie (a w ciągu miesiąca ma spore szanse zamarznąć) to są szanse że dotrze do powierzchni ziemi.
Przesada i to znaczna. Cały stopień Fregat-SB ma masę startową 11 ton, z tego sucha to 1,4 t. Pozostałe to zbiorniki z hydrazyną (dwa podstawowe kuliste i dwie sekcje w torusie) i z tyle samo z utleniaczem N2O4. Czyli hydrazyny jest około 4,5 tony w czterech różnych zbiornikach.
-
Conajmniej 11 ton 1,1-dimetylohydrazyny. Jak zamarznie (a w ciągu miesiąca ma spore szanse zamarznąć) to są szanse że dotrze do powierzchni ziemi.
Przesada i to znaczna. Cały stopień Fregat-SB ma masę startową 11 ton, z tego sucha to 1,4 t. Pozostałe to zbiorniki z hydrazyną (dwa podstawowe kuliste i dwie sekcje w torusie) i z tyle samo z utleniaczem N2O4. Czyli hydrazyny jest około 4,5 tony w czterech różnych zbiornikach.
Tyle że utleniacz też chyba jest bardzo toksyczny.
Dinitrogen tetroxide (nitrogen tetroxide or nitrogen peroxide) is the chemical compound N2O4. It forms an equilibrium mixture with nitrogen dioxide; some call this mixture dinitrogen tetroxide, while some call it nitrogen dioxide. Dinitrogen tetroxide is a powerful oxidizer, highly toxic and corrosive.
http://en.wikipedia.org/wiki/Dinitrogen_tetroxide
-
Nie nie mają, mówili że mają telemetrię, że panele są rozłożone a tak naprawdę wyszło ze za przeproszeniem g....no mają na razie nad głowami a za jakieś dwa tygodnie na głowach.
Hmmm... Hayabusa to to nie jest ;)))))
Doskonałe podsumowanie :)
Pozdrawiam i 3-mam kciuki za MSL dla mnie to lądowanie też wydaje się szalenie ryzykowne.
Różnica jest taka, że stopień lądowania oparty jest na elementach sprawdzonych (np silnikach z Vikingów) albo dokładnie przetestowanych (np system pomiaru odległości i awionika). Tutaj natomiast połączono kilka systemów wybranych ad hoc i nawet ich nie przetestowano.
-
Różnica jest taka, że stopień lądowania oparty jest na elementach sprawdzonych (np silnikach z Vikingów) albo dokładnie przetestowanych (np system pomiaru odległości i awionika). Tutaj natomiast połączono kilka systemów wybranych ad hoc i nawet ich nie przetestowano.
A dlaczego nie przetestowano? Nie było kasy? Bo czasu było aż nadto..... :P >:(
-
Tak jak kiedyś pisałem nie było na to woli. Ten projekt nie służył niczemu poza wyprowadzeniem funduszy, ani inżynierii ani nauce. Nawet Popovkin powiedział ostatnio, że nad misją trzeba by pracować do 2016r. Chociaż jego stwierdzenie New instruments are being tested and they will continue during the flight to the Martian moon of Phobos i tak było nader optymistyczne, że będzie jakiś flight :P Ponoć nie przetestowano 90% sprzętu. Te przetestowane 10% to pewnie instrumenty naukowe pochodzące z innych projektów, dostarczone przez zagraniczne instytucje :P :P
Dla kontrastu najbardziej ryzykowną misją planetarną NASA jest New Horizons. Ale tam na samym wstępnie trzeba było wykazać, że szanse powodzenia są większe od 90%.
-
Nowe info:
The main issue is that medium-gain antennas are shadowed by the jettisonable tank and the commanding signal can't reach them. Nobody foreseen this situation. High-gain antenna can not be enabled at this phase. Everything is the most reliable of what could be possibly installed on the spacecraft, most simple and flawless. Telemetry is unavailable not because the ground can't receive it, but because the spacecraft doesn't transmit it for some unknown reason, and it won't appear by itself. Late in the evening (Moscow time) there will be more attempts to transmit the commanding signal. That's all until tomorrow working hours.
-
A więc mowa jest o tym, że nawet jakby teoretycznie możliwe było nawiązanie łączności to i tak nie dojdzie to do skutku, bo anteny są zasłonięte przez toroidalny zbiornik u dołu MDU. Ponoć jeśli panele słoneczne są odwrócone od Słońca i baterie się nie ładują szanse na nawiązanie łącznością są (były) przez 3 dni (przy optymistycznym założeniu, że co kolwiek tam funkcjonuje) bo na tyle starczyłaby zgromadzona tam energia. Amatorzy wyliczyli, że wejście w atmosferę powinno nastąpić około 18 grudnia.
-
http://www.sfora.pl/To-bedzie-najwieksze-skazenie-z-kosmosu-Przez-Rosjan-a37614
"NASA cały czas śledzi ruch satelity na orbicie. Zdaniem jej ekspertów, jeśli nie uda się uruchomić silników manewrowych sondy, wejdzie ona w atmosferę ziemską mniej więcej za siedem dni. "
????
-
Witam,
(...) Ponoć nie przetestowano 90% sprzętu. Te przetestowane 10% to pewnie instrumenty naukowe pochodzące z innych projektów, dostarczone przez zagraniczne instytucje (...)
przypomina mi się pewna misja, której zakończeniem miało być miękkie lądowanie na Ziemi (a właściwie przechwyt w powietrzu), a skończyło się "buuum" ...
Jak się potem okazało, powodem nie otwarcia spadochoronów było... odwrotne ("do góry nogami") zainstalowanie czujnika przeciążeń. Był zainstalowany odwrotnie - podczas hamowania w atmosferze nie wykazał przeciążeń, to i spadochrony się nie otworzyły (bo wg komputera sonda ciągle była w kosmosie...) :o
Podczas misji "Huygens" po lądowaniu na Tytanie otrzymywano tylko połowę danych (nie otrzymano m. in. z polskich instrumentów). Dopiero po pewnym czasie okazało się, że programiści... zapomnieli o tym, że na sondzie są dwa kanały łączności i program uwzględniał tylko kanał "A", a linii programu w rodzaju "otwórz kanał łączności "B" - w ogóle nie było... :o
A tu, teraz, pewnie okaże się, że programiści opuścili tę część programu, w której była komenda "uruchom silniki sondy (na orbicie Ziemi) w kierunku Marsa"... :P
A może polski penetrator, po lądowaniu na... Ziemi wykona swoje zadanie, a komputer odpali silniki sondy, aby udała się w drogę powrotną ? (na Marsa ?)
-
Witam,
przypomina mi się pewna misja, której zakończeniem miało być miękkie lądowanie na Ziemi (a właściwie przechwyt w powietrzu), a skończyło się "buuum" ... Jak się potem okazało, powodem nie otwarcia spadochoronów było... odwrotne ("do góry nogami") zainstalowanie czujnika przeciążeń. Był zainstalowany odwrotnie - podczas hamowania w atmosferze nie wykazał przeciążeń, to i spadochrony się nie otworzyły (bo wg komputera sonda ciągle była w kosmosie...) :o
Na Genesis też tak było, ale na Stardust tego błędu nie zrobiono. Na Polar Landerze przyspieszeniomierz nie był wyzerowany a na MCO wartość manewru była policzona w złych jednostkach. Szkolne błędy czasami się zdarzają.
Podczas misji "Huygens" po lądowaniu na Tytanie otrzymywano tylko połowę danych (nie otrzymano m. in. z polskich instrumentów). Dopiero po pewnym czasie okazało się, że programiści... zapomnieli o tym, że na sondzie są dwa kanały łączności i program uwzględniał tylko kanał "A", a linii programu w rodzaju "otwórz kanał łączności "B" - w ogóle nie było... :o
Na Huygensie było trochę inaczej. Nie odebrano połowy danych z instrumentu DISR oraz sygnału z USO dla eksperymentu DWE. Dane z pozostałych, dużo ważniejszych instrumentów były transmitowane w obu kanałach łączności w postaci idetycznych kopii, z nieznacznym przesunięciem czasowym aby skompensować możliwe ruchy wiązki anteny lądownika pod spadochronem na skutek działania wiatru. A DISR był dzielony właśnie po to alby zabezpieczyć zdolność transmisji danych dla istotniejszego wyposażenia.
-
No to mamy kolejną niekontrolowaną deorbitację. Czy orbita przechodzi nad Polską?
-
Czy orbita przechodzi nad Polską?
Przechodzi nad wszystkimi miejscami ktore sa na szerokosci geograficznej 46 st. lub mniej.
-
U.S. Space Command oznaczyła sondę jako śmieć nr 37872. Obecnie orbita charakteryzuje się perygeum 206 km i apogeum 340 km. Pojawiają się głosy, że może to być najbardziej toksyczny satelita w historii.
http://planetary.org/blog/article/00003254/
-
wejdzie ona w atmosferę ziemską mniej więcej za siedem dni. "
W angielsko-jezycznych zrodlach nigdzie nie widzialem 7 dni, najkrotsze co widzialem to 2 tygodnie a najdluzej to 5 tygodni.
-
Zanim śmieć nr 37872 wejdzie w atmosferę i (miejmy nadzieję) spali się, to można go będzie oglądać na niebie od 25 listopada. Oczywiście mam na myśli tereny Polski, a link do tabeli (http://heavens-above.com/PassSummary.aspx?satid=37872&lat=54.41927&lng=18.57754&loc=Gdansk&alt=13&tz=CET&Date=55884.9583333333) wskazuje dokładne godziny z rejonu Gdańska.
Przy okazji można sobie o jej orbicie coś niecoś poczytać (http://heavens-above.com/orbit.aspx?satid=37872&lat=54.41927&lng=18.57754&alt=13&loc=Gdansk&TZ=CET).
-
Swoją drogą ta misja jest niewiarygodnie schrzaniona od najpierwotniejszych założeń do końcowego wykonania. Zastanawiając się nad paliwem właśnie zauważyłem, że ustawienie silników korekcyjnych spowodowałoby niechybne zanieczyszczenie powierzchni wokół lądownika paliwem. Są umieszczone na rozporach wystających na boki. Przy lądowaniu miały wykonać końcowe korekty i docisnąć sondę do powierzchni. Na pewno materiał z silników opadłby na powierzchnię. I szukaj potem w próbkach materii organicznej jak wszystko jest zawalone UDMH. Na Philae służy do tego jeden silnik wyrzucający zimny gazowy azot, umieszczony na górze lądownika. A MSL ma w czasie pierwszych jazd jak najszybciej wyjechać z obszaru zanieczyszczonego przez stopień lądowania.
Inna sprawa, że kamery nawigacyjne i TIMM-2 umieszczono tuż koło głównego silnika. Przecież zanieczyściłyby się prawie na pewno.
-
Żeby tylko nie spadła 15'stego :)
(http://heavens-above.com/PassGTrackLargeGraphic.aspx?satid=37872&date=55880.415727&lat=28.25865&lng=-80.70258&loc=Home&alt=0&tz=CET)
-
Przy okazji można sobie o jej orbicie coś niecoś poczytać (http://heavens-above.com/orbit.aspx?satid=37872&lat=54.41927&lng=18.57754&alt=13&loc=Gdansk&TZ=CET).
Wycofuje swoj poprzedni post o tych 46 st. Jak widac nachylenie orbity wynosi 51.
Dzieki za korekte.
-
Nowe info:
The main issue is that medium-gain antennas are shadowed by the jettisonable tank and the commanding signal can't reach them. Nobody foreseen this situation. High-gain antenna can not be enabled at this phase. Everything is the most reliable of what could be possibly installed on the spacecraft, most simple and flawless. Telemetry is unavailable not because the ground can't receive it, but because the spacecraft doesn't transmit it for some unknown reason, and it won't appear by itself. Late in the evening (Moscow time) there will be more attempts to transmit the commanding signal. That's all until tomorrow working hours.
Hmmm.. ciekawe. To w jaki sposób statek miał odbierać telemetrię przez zakończeniem pierwszego odpalenia i zrzucenia tych zbiorników. Wynikałoby z tego, że nie miał jej wtedy odbierać?
Założę się, że gdyby to była misja japońska, to w kilkanaście godzin przystosowaliby do działania te anteny wysokiego zysku ;D Z góry przepraszam za ignorancję jeśli plotę bzdury, nie bardzo rozumiem czemu nie można by wykorzystać tej anteny, hm? :) Jedyne co mi przychodzi do głowy po 30 sekundach zastanowienia to większa ilość energii elektrycznej jaka jest potrzeba do operowania nią + brak miejsca na poruszanie z uwagi na zwinięte baterie słoneczne.
Oprócz anteny wysokiego zysku, mamy antenę średniego zysku (jest zasłonięta przez ten nieodrzucony zbiornik) oraz jakieś anteny omnikierunkowe.
Scorus, mógłbyś powiedzieć czemu nie da się wykorzystać tych ostatnich? Służą one tylko nadawaniu?
Zatem podsumowując mamy dwa problemy:
1) statek nie nadaje telemetrii.
2) statek także nie chce przyjąć telemetrii.
W związku z powyższym nie wiemy co tak naprawdę się dzieje z tą sondą :P
-
W związku z powyższym nie wiemy co tak naprawdę się dzieje z tą sondą :P
Najnowsza teoria spiskowa mówi że X-37B ją zestrzelił. ;)
-
W związku z powyższym nie wiemy co tak naprawdę się dzieje z tą sondą :P
Najnowsza teoria spiskowa mówi że X-37B ją zestrzelił. ;)
Dobre, naprawdę dobre! :)
-
W związku z powyższym nie wiemy co tak naprawdę się dzieje z tą sondą :P
Najnowsza teoria spiskowa mówi że X-37B ją zestrzelił. ;)
Dobre, naprawdę dobre! :)
Ta teoria spiskowa aż zbyt dobrze się klei ;D
-
Najnowsze wiadomości:
Around 23:00 Moscow Time, Phobos-Grunt reappeared over Baikonur and, according to some unofficial reports, ground controllers send a signal to activate probe's onboard transmitter, which was designed for radio-measurements of its trajectory. The command was apparently sent directly to the device, bypassing other systems. However, yet again, no carrier signal from the transmitter was heard back. Further attempts were promised over the night.
-
Ta teoria spiskowa aż zbyt dobrze się klei ;D
No tak, ale zestrzelili by przy okazji chińską sondę, a na to by sobie nie pozwolili...
A skoro już OT, to zastanawiam się jak to wpłynie na sytuację kierowania Roskosmosem. Popowkin został skierowany na ten odcinek chyba przede wszystkim po to, by uporządkować finanse agencji. Tzn. pozamykać zbyt kosztowne programy. Jasne, że był bałagan, np. równoległe projekty Angara i Ruś. Ale jako twardy wojskowy, Popowkin nie zastanawia się nad niuansami i tnie równo. Ogranicza też najbardziej kosztowny program załogowy. W Rosji wiadomo - o obliczu firmy decyduje dyrektor. Czy z punktu widzenia rozwoju astronautyki Popowkin jest lepszy od poprzednika, Perminowa? Czy usunięcie go po kilku już spektakularnych porażkach (wiadomo, że nie przez niego zawinionych), będzie korzystne z tego punktu widzenia?
-
No tak, ale zestrzelili by przy okazji chińską sondę, a na to by sobie nie pozwolili...
No właśnie wręcz odwrotnie,chinczyki hackują amerykanom satelity to amerykanie popsuli im orbitera marsa :)
A tak w ogóle to czy hipotetycznie możliwe byłoby załadowanie fobos-grunta do ładowni promu(gdyby oczywiście latały) i sprowadzenie go na ziemie,ewentualnie naprawa na orbicie?Pomińmy czas potrzebny na przygotowanie do startu takiej misji.
-
Oprócz anteny wysokiego zysku, mamy antenę średniego zysku (jest zasłonięta przez ten nieodrzucony zbiornik) oraz jakieś anteny omnikierunkowe.
Scorus, mógłbyś powiedzieć czemu nie da się wykorzystać tych ostatnich? Służą one tylko nadawaniu?
Zatem podsumowując mamy dwa problemy:
1) statek nie nadaje telemetrii.
2) statek także nie chce przyjąć telemetrii.
W związku z powyższym nie wiemy co tak naprawdę się dzieje z tą sondą :P
HGA jest złożona na boku sondy. Nigdy nie jest tak, że pojazd nawiązuje normalną łączność w czasie startu,w tym okresie znajduje się w stanie podobnym do safe mode. Omnikierunkowe są na boku bloku napędowego. Czy nie są zasłonięte przez odrzucany zespół zbiorników zależny od orientacji sondy. Anteny te zapewne służyły do obsługi startu i pewnie miały wysyłać tylko sygnały potwierdzające kolejne procedury w czasie wprowadzania pojazdu na orbitę heliocentryczną. W czasie startu otrzymano tylko dwa potwierdzenia - oddzielenia od drogiego stopnia oraz rozłożenia paneli słonecznych. Dalsze sygnały miały być odbierane po odpaleniu silników i odrzuceniu zbiornika. Ale jak wiadomo nic nie zadziałało i pewnie nic nie działa.
-
W czasie startu otrzymano tylko dwa potwierdzenia - oddzielenia od drogiego stopnia oraz rozłożenia paneli słonecznych.
Ale przeciez panele sloneczne sie nie rozlozyly, mialy dopiero sie rozlozyc po zakonczeniu boost-phase w kierunku Marsa.
-
Ktoś tam gadał, że się rozłożyły, ale to może być tylko gadanie.
-
A na poważne jak z tym marsjańskim pechem Rosjan jest. Czy w przeszłości sobie na to zapracowywali np. słabym oprogramowaniem statków i rakiet. Czy rzeczywiście to nieszczęśliwy zbieg okoliczności? ::) Np. dlaczego radzieckie orbitery z serii Mars nie dały dobrych wyników naukowych, przecież już były na orbicie ,,Czerwonej Planety"?
To był bardzo duży prymitywizm. Wtedy nie było oprogramowania. Na Marsach 2 i 3 zawodziła radiostacja, mimo stosunkowo długiego czasu działania (Mars 2 362 orbity, Mars 3 60 orbit) łącznie przesłały tylko ok. 60 zdjęć. Mars 5 wszedł na odległą, nieprawidłową orbitę i po 22 obiegach się popsuł przekazując również tylko około 60 zdjęć. A tym czasem dane z Marinera 9 cieszą w PDSsie po wsze czasy.
Ciekawe czy pstrykną jeszcze pożegnalne fotki Ziemi i Księżycowi. Myślę, że powinni, bo nie wiadomo jak misja się skończy. W najgorszym wypadku przynajmniej te fotki by nam pozostały.
Kamery nawigacyjne były pod kratownicą a te na ramionach - pod pokryciami ochronnymi.
Z ciekawostek z nsf: instrumenty znajdują się także na panelach słonecznych sondy, na pokładzie lecą jakieś sadzonki oraz larwy :)
Wszystko jest opisane w kompendium.
-
Zanim śmieć nr 37872 wejdzie w atmosferę i (miejmy nadzieję) spali się, to można go będzie oglądać na niebie od 25 listopada. Oczywiście mam na myśli tereny Polski, a link do tabeli (http://heavens-above.com/PassSummary.aspx?satid=37872&lat=54.41927&lng=18.57754&loc=Gdansk&alt=13&tz=CET&Date=55884.9583333333) wskazuje dokładne godziny z rejonu Gdańska.
Przy okazji można sobie o jej orbicie coś niecoś poczytać (http://heavens-above.com/orbit.aspx?satid=37872&lat=54.41927&lng=18.57754&alt=13&loc=Gdansk&TZ=CET).
Oprócz sondy spłonie też: 37873 ( SL-16 R/B ) 2011-065B i to wcześniej..
- SatEvo wylicza..
Elset Obj # Epoch Decay (Date)
1 11065A 37872 11314.771849 12001.306894 (2012 January 1)
2 11065B 37873 11314.830163 11327.374636 (2011 November 23)
-
A na poważne jak z tym marsjańskim pechem Rosjan jest. Czy w przeszłości sobie na to zapracowywali np. słabym oprogramowaniem statków i rakiet. .....Np. dlaczego radzieckie orbitery z serii Mars nie dały dobrych wyników naukowych, przecież już były na orbicie ,,Czerwonej Planety"?
Pechu nie widze, raczej jest to wypracowany rezultat kiepskiej elektroniki, niedopracowanego sprzetu i pospiechu w ktorym cele naukowe schodza na dalszy plan. No bo jak mowimy o epoce Mars 2/3/5 to tak naprawde na zdjeciach wtedy im nie zalezalo, jedno zdjecie by wystarczylo, chodzilo aby byc "pierwszym", dostac dobre naglowki w gazetach, itp. Naglowki w polskich gazetach byly olbrzymie podczas gdy taki Mariner 9 ktory naprawde wykonal solidna robote fotografujac powierzchnie Marsa dostal jakas wzmianke na dole 1-ej strony. Twoje pytania (a bylo juz ich wiecej) raczej tryskaja naiwnoscia i nieznajomoscia tamtych czasow.
Jest to dodatek do tego co napisal kolega Scorus powyzej na ten sam temat ...
[W czasach ZSRR były oceaniczne statki służące do łączności ze spejsem. Pamiętam z dawnych książek np. statek ,,Akademik Siergiej Korolow" :) Myślałem, że tego typu jednostki jeszcze pływają po morzach. To wstyd że takie mocarstwo jak Rosja nie ma globalnej stacji łączności.
Mogliby by miec statki ale to juz rozwiazanie lekko myszka tracace, to dobre na XX a nie na XXI wiek. Powinni miec odpowiednik amerykanskiej sieci TDRSS. A dzieki czemu jak nie TDRSS taka ISS ma praktycznie stale polaczenie z ziemia?
-
Ktoś tam gadał, że się rozłożyły, ale to może być tylko gadanie.
Możliwe, że to plotka, bo widziałem też logiczne stwierdzenie, iż bezpieczeństwo paneli słonecznych jest lepiej zachowane w czasie wykonywania tych dużych manewrów (w przypadku tej sondy miały to być dwa takie manewry)) w momencie gdy są one złożone. Oczywiście wpływa to wtedy pozytywnie na zachowanie strukturalnej całości paneli w obliczu dużych przeciążeń.
Wg ostatnich informacji wszystko rozegra się ostatecznie w przeciągu najbliższych godzin. Kończy się czas pracy na akumulatorach. Jeśli panele jednak są rozłożone, to jakaś energia jest produkowana i będą trwały dalsze zabawy z sondą.
-
No tak, ale zestrzelili by przy okazji chińską sondę, a na to by sobie nie pozwolili...
No właśnie wręcz odwrotnie,chinczyki hackują amerykanom satelity to amerykanie popsuli im orbitera marsa :)
A tak w ogóle to czy hipotetycznie możliwe byłoby załadowanie fobos-grunta do ładowni promu(gdyby oczywiście latały) i sprowadzenie go na ziemie,ewentualnie naprawa na orbicie?Pomińmy czas potrzebny na przygotowanie do startu takiej misji.
Nie, ponieważ sonda nie jest od początku pomyślana aby być transportowana w ładowni STS. Co do naprawy to raczej byłoby to zbyt niebezpieczne. Nie wiemy co się dzieje teraz z sondą. Na dobrą sprawą może się okazać, że porusza się teraz w sposób chaotyczny niekontrolowany (obracając się), co mogłoby być prawdopodobne (niemożność odbioru poleceń przez sondę).
Powinni optycznie ustalić jak z nią jest. Tylko kto będzie chciał swój czas na dużych teleskopach optycznych oddawać? ;)
-
Amatorskie powinny wystarczyć - można by ocenić jasność i zrobić krzywą blasku. Sfotografował już go ktoś?
-
Amatorskie powinny wystarczyć - można by ocenić jasność i zrobić krzywą blasku. Sfotografował już go ktoś?
Brad Young obserwował sondę i stopień rakiety
http://satobs.org/seesat/Nov-2011/0101.html
-
Czy orbita przechodzi nad Polską?
Przechodzi nad wszystkimi miejscami ktore sa na szerokosci geograficznej 46 st. lub mniej.
Może mały cytat jeśli chodzi o widoczność jako-taką:
"Due to its low altitude, the object is only visible during narrow ranges of latitude.
Northern hemisphere observers between roughly 20 N and 40 N have morning twilight visibility.
Southern hemisphere observers between roughly 7 S and 25 S have evening twilight visibility.
The best observing conditions occur near the middle of the above ranges."
Pochodzący z postu Teda Molczana (http://satobs.org/seesat/Nov-2011/0104.html).
-
Pojawiają się głosy, że może to być najbardziej toksyczny satelita w historii.
Hmm, a Kosmos 954? To był raczej większy kłopocik. Fobosa jakoś trudno mi jest sobie wyobrazić jako zagrożenie dla powierzchni ziemi, nawet zamarznięta hydrazyna to nie jest stal, nie mówiąc o tym, że zaraz po dezintegracji zbiorników hipergole mogłyby zacząć robić to co umieją najlepiej.
-
Wyobraźcie sobie że sonda na wieży startowej nagle rozkłada anteny i baterie bo coś się jej pomylilo.
Ładunku nie przewozi się "na żywo" (zazwyczaj - do wyjątków należą załogowce). Sonda, satelita itp aktywizowana jest po wejściu na orbitę - instaluje się w tym celu (zwykle mechaniczne) przełączniki w górnym stopniu rakiety.
-
Conajmniej 11 ton 1,1-dimetylohydrazyny.
Tyle to może jest paliwa we Fregacie i stopniu sondy, samej UDMH będzie jakieś 3 tony (dla porównania, w startującym Protonie jest ok. 200 ton). Reszta to utleniacz (czterotlenek azotu), który też najzdrowszy nie jest, ale na pewno nie tak szkodliwy jak UDMH.
-
W związku z powyższym nie wiemy co tak naprawdę się dzieje z tą sondą :P
Najnowsza teoria spiskowa mówi że X-37B ją zestrzelił. ;)
Winny się zawsze musi znaleźć!
Niemniej jednak - Heavens-above i pewnie inne strony pokazują, że przelotów sondy Fobos-Grunt jest bardzo dużo nad Europą w najbliższych dniach. W zasadzie warto się szykować na deorbitację...
PS. Czy może dobra duszyczka przygotować banner "Fobos-Grunt" (np 600 na 150 pix) dla forum? Sądzę, że temat tego wątku będzie gorący przez kolejne kilkanaście dni...
-
Proponuję aby ktoś zrobił temat dotyczący deorbitacji.
-
Proponuję aby ktoś zrobił temat dotyczący deorbitacji.
Po co? Mamy już temat.
-
U.S. Strategic Command przewiduje wejście sondy w atmosferę na 26 listopada. Sonda nosi oznaczenie 37 872.
-
Proponuję aby ktoś zrobił temat dotyczący deorbitacji.
Po co? Mamy już temat.
Znajdowałyby się w nim wszystkie ważne informację dotyczące wspomnianej deorbitacji.
Ten temat dotyczy misji.
-
Z dodatkowych świństewek na pokładzie sondy znajduje się materiał promieniotwórczy (gamma) dla jakiegoś spektrometru - kobalt 57.
-
Ten temat dotyczy misji.
Jakiej misji ::)? Teraz to można by nawet zmienić nazwę na "Śmieć 37872". Moim zdaniem warto komentować deorbitacje w tym samym wątku. Widać tutaj przejrzyście bieg zdarzeń itd. Oczywiście kierownictwo forum zdecyduje jak będzie.
-
Też myślę że nie ma co się rozdwajać. Ten wątek pokazuje jak krótkie jest życie czegoś co się robi byle jak.
-
Pechu nie widze, raczej jest to wypracowany rezultat kiepskiej elektroniki, niedopracowanego sprzetu i pospiechu w ktorym cele naukowe schodza na dalszy plan. No bo jak mowimy o epoce Mars 2/3/5 to tak naprawde na zdjeciach wtedy im nie zalezalo, jedno zdjecie by wystarczylo, chodzilo aby byc "pierwszym", dostac dobre naglowki w gazetach, itp. Naglowki w polskich gazetach byly olbrzymie podczas gdy taki Mariner 9 ktory naprawde wykonal solidna robote fotografujac powierzchnie Marsa dostal jakas wzmianke na dole 1-ej strony. Twoje pytania (a bylo juz ich wiecej) raczej tryskaja naiwnoscia i nieznajomoscia tamtych czasow.
Może dlatego jestem taki naiwny odnośnie sond ZSRR. Ale jak startona Marsawały Mariner 9 i Mars 2,3 i kolejne to jeszcze byłem na desce kreślarskiej u niebiańskiego konstruktora ;D Poza tym, myślę, że dużo jest prawdy jest w tym co pisze Scorus i Olasek. Tyle, że jakoś selektywnie ta elektronika wypadała. Na sondach Księżycowych i wenusjańskich było całkiem całkiem (piszę tu o latach 60 i 70tych) ale na Marsie ani jedna misja nie wypadła na choćby 4. Przecież Łuna 9 zbudowana w pośpiechu miała swoje nieudane poprzedniczki ale jednak Rosjanom w końcu się udało. Do dziś, pomimo postępu elektroniki nikt jeszcze nie pobił Rosjan w lądowaniu w piekle, co uczynili Rosjanie już bodajże w latach 60tych!!! Nie wspominam już o Łunochodach, Łunach powrotnikach i lądownikach Wenera które pstryknęły fotki powierzchni Wenus, nawet w kolorze :o 8) . Amerykanie dopiero teraz pobili Rosjan jeśli chodzi o automatyczne lądowanie kosmicznego skrzydlaka - Buram w 1988 ala X 37 w 2010.
Zastanawia mnie to wszystko. Gdyby było tak prosto jak piszą Olasek i Scorus to udanych radzieckich misji na Wenus nie powinno być wcale, tym bardziej, że jest to bardziej wymagające środowisko niż pustynny i mroźny Mars ::)
Teraz z innej beczki.
Swego czasu Astropl pytał się czemu się czepiam rosyjskich rakiet. A w mojej tezie jak myślę wspiera mnie któryś z autorów artykułu na Kosmonaucie:
Rosyjska misja Fobos-Grunt pod wielkim znakiem zapytania. Sonda utknęła na niskiej orbicie okołoziemskiej z powodu awarii ucieczkowego stopnia rakiety nośnej
http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-bezzalogowe/Uklad-Sloneczny/fg-fiasko.html
Pisząc jak pisałem o silniku miałem na myśli członu który wynosi sondę na trajektorię Ziemia - Mars. Czy ta część to jeszcze rakieta czy już sonda? Wedle mojego gustu to jeszcze rakieta ;) Ale astropl jak uważam jest to o niebo lepszym ekspertem niż ja :)
A te dwa tygodnie czasu, które jakoby miała mieć sonda na naprawę to sam nie wiem skąd wziąłem. Może w natłoku informacji coś mi się pokręciło ::)
-
U.S. Strategic Command przewiduje wejście sondy w atmosferę na 26 listopada. Sonda nosi oznaczenie 37 872.
Dla górnego stopnia Zenita jest to 14 listopada.
-
Z dodatkowych świństewek na pokładzie sondy znajduje się materiał promieniotwórczy (gamma) dla jakiegoś spektrometru - kobalt 57.
W marginalnej ilości, nie ma się co nim przejmować.
-
Rosyjska misja Fobos-Grunt pod wielkim znakiem zapytania. Sonda utknęła na niskiej orbicie okołoziemskiej z powodu awarii ucieczkowego stopnia rakiety nośnej
http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-bezzalogowe/Uklad-Sloneczny/fg-fiasko.html
Pisząc jak pisałem o silniku miałem na myśli członu który wynosi sondę na trajektorię Ziemia - Mars. Czy ta część to jeszcze rakieta czy już sonda? Wedle mojego gustu to jeszcze rakieta ;)
Generalnie klasyfikują to już jako część ładunku - a więc nie rakiety.
-
No dobrze, możemy już przestać czekać na cud. Nie ma prawa się zdarzyć.
Na forum NK wyłożono fragment dokumentacji, z której wynika, że dokóki sonda jest na LEO, Ziemia nie może się do niej w żaden sposób wmieszać.
Niestety zaraz wyjeżdżam na kilka dni i będę raczej niedostępny, więc podaję tylko podsumowanie i linki do źródeł rosyjskojęzycznych.
1. На низкой орбите аппарат только передает телеметрию передатчиком РПТ111 в C-диапазоне. Плюс к этому идут измерения параметров орбиты в комбинации наземные средства + бортовой прибор 38Г6.
2. Только на первой переходной орбите, после первого импульса, вследствие снижения угловой скорости полета КА появляется возможность отслеживать его наземными средствами X-диапазона и вести двунаправленную связь с радиокомплексом перелетного модуля.
3. Единственный сеанс на переходной орбите имел целью откорректировать параметры второго импульса по результатам первого, однако в реальности был предусмотрен только отбой второго импульса в нештатной ситуации.
4. Второй импульс имел целью переход на ВЭО с дальнейшей подготовкой третьего, отлетного импульса.
5. Командование аппаратом на низкой орбите не предусмотрено вообще. Средства не могут его отслеживать с такой угловой скоростью. Все, что сейчас делается -- импровизация.
http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?t=12378 (http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?t=12378)
http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?t=10631&postdays=0&postorder=asc&start=4632 (http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?t=10631&postdays=0&postorder=asc&start=4632)
-
Ostatnia wiadomość Teda Molczana, trochę długa więc nie cytuję: http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0110.html (http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0110.html)
Gość znający się na satelitach lepiej od nas sugeruje na podstawie analizy TLE możliwość wycieku/utraty ciśnienia w instalacjach paliwowych.
-
Ostatnia wiadomość Teda Molczana, trochę długa więc nie cytuję: http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0110.html (http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0110.html)
Gość znający się na satelitach lepiej od nas sugeruje na podstawie analizy TLE możliwość wycieku/utraty ciśnienia w instalacjach paliwowych.
Czyli co? W sondę coś grzmotnęło czy już się powoli rozwala?
-
Czyli co? W sondę coś grzmotnęło czy już się powoli rozwala?
Raczej coś z niej wycieka.
-
Czyli co? W sondę coś grzmotnęło czy już się powoli rozwala?
Raczej coś z niej wycieka.
Molczan rzeczywiście się zna w temacie, więc myślę że można śmiało przypuszczać, iż mamy do czynienia z awarią w hardwarze sondy, związaną z instalacjami paliwowymi Fłagmana (czyli członu ucieczkowego, będącego zmodyfikowanym trzecim stopniem rakiety Zenit - Fregat, ale stanowiącego w tej misji integralną część sondy Fobos-Grunt).
Chyba nic nie poprzekręcałem :)
Na tę chwila diagnoza całej "choroby" sondy jest więc prosta - niedostateczne przetestowanie Fłagmana.
-
Kurde Jakby przetestowali Fobos Grunta na Ziemi to może już sonda by sobie leciała ku Marsowi, ewentualnie czekając na innego rodzaju awarię :P
Powinny za to lecieć głowy z Roskosmosu, za niedopilnowanie takich podstawowych spraw :P >:( ::)
-
Ja w kwestii rakietowej, bo robi się zamieszanie.
Fobos-Grunt został wyniesiony _dwustopniową_ rakietą Zenit (pomijam oznaczenia serii, bo to nieistotne a skomplikowane). Rakieta miała wynieść sondę na LEO, co najwyraźniej uczyniła. Następnie sama sonda miała odpalić silniki i odlecieć ku Fobosowi. To, że "cruise stage" vel. stopień marszowy sondy jest zbudowany na bazie stopnia Fregat używanego jako 3 stopień dla wielu rakiet nie ma znaczenia.
Jest to podejście inne od spotykanych choćby w amerykańskich misjach międzyplanetarnych, gdzie rakieta wynosi sondę na orbitę "ucieczkową" (po ewentualnym odpoczynku na orbicie przejściowej). Wyłamuje się tu nieco Nowy Horyzont, ale to inna historia.
Pomijając mój wywód a nawiązując do ostatnich rewelacji (wyciek z sondy) należy zadać pytanie, czy sonda rozsypała się sama z siebie (co nie dziwne), czy Zenit jej w tym pomógł podczas wzlotu na LEO.
-
Kurde Jakby przetestowali Fobos Grunta na Ziemi to może już sonda by sobie leciała ku Marsowi, ewentualnie czekając na innego rodzaju awarię :P
Powinny za to lecieć głowy z Roskosmosu, za niedopilnowanie takich podstawowych spraw :P >:( ::)
To już przewałkowane - finanse. Skąd wziąć fundusze na testy skoro zwykły inżynier u Lavochkina dostaje 15 tyś rubli na miesiąc (około 500$).
Podobno niedawno padły słowa, że przemysł załogowej astronautyki jest finansowany kosztem rozwoju astronautyki bezzałogowej.
-
Pomijając mój wywód a nawiązując do ostatnich rewelacji należy zadać pytanie, czy sonda rozsypała się sama z siebie (co nie dziwne), czy Zenit jej w tym pomógł podczas wzlotu na LEO.
Przecież sonda odezwała się po oddzieleniu od drugiego stopnia rakiety, wykonała rozłożenie szpejów i orientację na Słońce, więc wina raczej nie leży po stronie Zenita.
-
To już przewałkowane - finanse. Skąd wziąć fundusze na testy skoro zwykły inżynier u Lavochkina dostaje 15 tyś rubli na miesiąc (około 500$).
No, ale to są normalne płace w Rosji, tam życie kosztuje znacznie taniej, niż u nas. Obrazek STALE palącego się gazu na kuchence nie jest niczym dziwnym, w końcu wodę na herbatę gotuje się tam częściej, niż u nas, a za gaz płaci się zryczałtowaną, śmiesznie niską kwotę, rzędu kilkuset rubli miesięcznie.
Podobno niedawno padły słowa, że przemysł załogowej astronautyki jest finansowany kosztem rozwoju astronautyki bezzałogowej.
Sam Popowkin to powiedział!
-
Pomijając mój wywód a nawiązując do ostatnich rewelacji należy zadać pytanie, czy sonda rozsypała się sama z siebie (co nie dziwne), czy Zenit jej w tym pomógł podczas wzlotu na LEO.
"Rozsypała" to raczej złe słowo, gdyby miało dojść do kolizji czy ogólnie dużego uszkodzenia obiekt wpadłby w rotację, a tego dotychczas nie zaobserwowano. W załączniku jedno z ostatnich zdjęć (http://twitpic.com/7d10xb).
-
Powinny za to lecieć głowy z Roskosmosu, za niedopilnowanie takich podstawowych spraw :P >:( ::)
Będzie jak zawsze w Rosji-znajdzie się paru kozłów ofiarnych,publicznie ich opieprzy i wywali z roboty a bajzel jak był tak będzie nadal.Ryba psuje się od głowy(czytaj:Kremla i to co Matias napisał chroniczne niedofinansowanie).
-
Dzięki Perian za wyjaśnienie Fobos Grunt i jego stopni napędowych. Ja myślałem, że jest tak jak w amerykańskich sondach :)
-
Powinny za to lecieć głowy z Roskosmosu, za niedopilnowanie takich podstawowych spraw :P >:( ::)
Będzie jak zawsze w Rosji-znajdzie się paru kozłów ofiarnych,publicznie ich opieprzy i wywali z roboty a bajzel jak był tak będzie nadal.Ryba psuje się od głowy(czytaj:Kremla i to co Matias napisał chroniczne niedofinansowanie).
Najlepsza to jest teraz sytuacja z całym zaakcentowanie awarii i jawnym informowaniem co się stało. Rosjanie wciąż grają podobnie, jak zawsze to robili.
Na nsf i NK ludzie komentują ten dokument (przytoczony przez astropl na wcześniejszej stronie chyba). Dla mnie wartym przytoczenia jest fragment (ponoć z wielu interesujących), że misja utknęła w takiej fazie, w której miała działać automatycznie. Na tym etapie nie miało mieć miejsca 2-stronnej komunikacji. Toteż zapewne pomimo wylewaniu ostatnich potów przez operatorów misji naprawdę ciężko nawiązać kontakt z sondą, kiedy nawet na etapie projektowanie tego nie przewidywano.
2-stronna komunikacja miała być łatwiej osiągalna w późniejszej fazie misji, kiedy prędkość kątowa sondy na niebie by się zmniejszyła. W tej chwili na tak niskiej orbicie można się domyślać, że to bardzo bardzo trudne.
-
To już przewałkowane - finanse. Skąd wziąć fundusze na testy skoro zwykły inżynier u Lavochkina dostaje 15 tyś rubli na miesiąc (około 500$).
No, ale to są normalne płace w Rosji, tam życie kosztuje znacznie taniej, niż u nas. Obrazek STALE palącego się gazu na kuchence nie jest niczym dziwnym, w końcu wodę na herbatę gotuje się tam częściej, niż u nas, a za gaz płaci się zryczałtowaną, śmiesznie niską kwotę, rzędu kilkuset rubli miesięcznie.
Podobno niedawno padły słowa, że przemysł załogowej astronautyki jest finansowany kosztem rozwoju astronautyki bezzałogowej.
Sam Popowkin to powiedział!
Dzięki za przypomnienie! :)
Co do zarobków to masz rację, ale ciężko mi zaakceptować fakt, że tak w końcu dobrzy inżynierowie rosyjscy ze swoimi zarobkami wciąż kwalifikują się do niskiej klasy społeczności w Rosji.
-
Amatorscy obserwatorzy informują (http://interfax.ru/politics/txt.asp?id=216325), że sonda zachowuje się stabilnie, co może oznaczać, że "żyje" (ma rozłożone panele, skierowane ku Słońcu, postępuje produkcja energii elektrycznej), jednak nie można z nią nawiązać kontaktu.
Prawie jak przebudzenie z narkozy w czasie trwania operacji :P
-
Bardzo dobry komentarz z NSF:
Since the basic Fregat stage does not have uplink capability, the designers seem to have implemented an uplink channel via the payload (where commands are relayed to the Fregat/MDU via hard wires from the payload). Unfortunately, the payload was not designed for functionality in LEO, so that commands radioed from the ground may be blocked by the Fregat stage; alternatively, the payload may be a "safe" mode, unable to communicate.
Jeżeli to prawda, to nie pozostaje nic innego jak czekać na to aż komuś na łeb spadnie.
-
No, ale to są normalne płace w Rosji, tam życie kosztuje znacznie taniej, niż u nas. Obrazek STALE palącego się gazu na kuchence nie jest niczym dziwnym, w końcu wodę na herbatę gotuje się tam częściej, niż u nas, a za gaz płaci się zryczałtowaną, śmiesznie niską kwotę, rzędu kilkuset rubli miesięcznie.
Zależy gdzie. Życie w samej Moskwie jest bardzo drogie.
-
Bardzo dobry komentarz z NSF:
Since the basic Fregat stage does not have uplink capability, the designers seem to have implemented an uplink channel via the payload (where commands are relayed to the Fregat/MDU via hard wires from the payload). Unfortunately, the payload was not designed for functionality in LEO, so that commands radioed from the ground may be blocked by the Fregat stage; alternatively, the payload may be a "safe" mode, unable to communicate.
Jeżeli to prawda, to nie pozostaje nic innego jak czekać na to aż komuś na łeb spadnie.
W zasadzie tak.. ::)
Marek, co do Twojego pytania na nsf, to z tego co kojarzę, to ten sferyczny zbiornik, który miał być odrzucony po pierwszym odpaleniu, nie jest ogrzewany (pewnie tylko dobrze zaizolowany). Ogrzewane mogą być te zbiorniki, które miały mieć paliwo do operacji wejścia na orbitę Marsa.
W każdym razie paliwo w tym odrzuconym zbiorniku chyba nie tak łatwo może zamarznąć w tak krótkim czasie (do czasu wejścia w atmosferę?)
-
W każdym razie paliwo w tym odrzuconym zbiorniku chyba nie tak łatwo może zamarznąć w tak krótkim czasie (do czasu wejścia w atmosferę?)
O ile pamiętam z dyskusji o promie kosmicznym to wystarczy 2-3 dni i zamarza na kość.
Swoją droga to jeżeli te zbiorniki nie są ogrzewane, to paliwo jest już pewnie w konsystencji żelu i odpalenie silników nawet jakby dało się skomunikować z sondą jest raczej niemożliwe.
-
Marek, co do Twojego pytania na nsf, to z tego co kojarzę, to ten sferyczny zbiornik, który miał być odrzucony po pierwszym odpaleniu, nie jest ogrzewany (pewnie tylko dobrze zaizolowany).
Raczej toroidalny.
O ile pamiętam z dyskusji o promie kosmicznym to wystarczy 2-3 dni i zamarza na kość.
Masz gdzieś sznurka do tego?
-
Masz gdzieś sznurka do tego?
Nie, ale poszukaj na L2 NSF - tam są wszelkie instrukcje i contingency planning dla promu - w jednej z nich chyba było co robić jak wysiądzie ogrzewanie zbiorników paliwa dla silników manewrowych.
-
Masz gdzieś sznurka do tego?
Nie, ale poszukaj na L2 NSF - tam są wszelkie instrukcje i contingency planning dla promu - w jednej z nich chyba było co robić jak wysiądzie ogrzewanie zbiorników paliwa dla silników manewrowych.
Litości, to że jesteśmy największym astronautycznym forum w Polsce nie oznacza, że każdy z tutejszych użytkowników ma tam dostęp ;D
Podobno na NK jest omawiana ciekawa teoria (spiskowa? jak najbardziej! :D ). Chodzi o to, że w tym roku Rosja po raz pierwszy nie zmieniła czasu. Moskwa znajduje się teraz na UTC+4 przez cały rok. A moment wykonania manewrów, takich jak odpalenia, jest zarządzany przez zegar pokładowy, który działa wg czasu Moskwy. Jeśli dokładnie nie sprawdzono odpowiednich elementów elektronicznych, to do manewru mogło dojść później i w ogóle wszystko się rozregulowało. Oczywiście trzeba podchodzić z dystansem do sprawy.
-
Podobno na NK jest omawiana ciekawa teoria (spiskowa? jak najbardziej! :D ). Chodzi o to, że w tym roku Rosja po raz pierwszy nie zmieniła czasu. Moskwa znajduje się teraz na UTC+4 przez cały rok. A moment wykonania manewrów, takich jak odpalenia, jest zarządzany przez zegar pokładowy, który działa wg czasu Moskwy. Jeśli dokładnie nie sprawdzono odpowiednich elementów elektronicznych, to do manewru mogło dojść później i w ogóle wszystko się rozregulowało. Oczywiście trzeba podchodzić z dystansem do sprawy.
Ja czytam całość forum NK "w tym temacie" (to obecnie zaledwie 324 strony...). Owszem, ktoś rzucił taki pomysł (zresztą jest ich tam mnóstwo, co jeden, to głupszy), ale na szczęście jest tam kilka osób znających się na rzeczy i uzasadniających, dlaczego nie może być on prawdziwy. Po prostu zegar sondy idzie wg KP (kontakta padjoma), tj. startuje w chwili uzyskania informacji o oderwaniu się rakiety od wyrzutni. Czyli żaden letni, zimowy, dynamiczny, czy jakikolwiek inny.
-
Może dlatego jestem taki naiwny odnośnie sond ZSRR. Ale jak startona Marsawały Mariner 9 i Mars 2,3 i kolejne to jeszcze byłem na desce kreślarskiej u niebiańskiego konstruktora ;D Poza tym, myślę, że dużo jest prawdy jest w tym co pisze Scorus i Olasek. Tyle, że jakoś selektywnie ta elektronika wypadała. Na sondach Księżycowych i wenusjańskich było całkiem całkiem (piszę tu o latach 60 i 70tych) ale na Marsie ani jedna misja nie wypadła na choćby 4. Przecież Łuna 9 zbudowana w pośpiechu miała swoje nieudane poprzedniczki ale jednak Rosjanom w końcu się udało.
Na radzieckich sondach elektroniki praktycznie nie było i nic nie działało autonomicznie. Sekwencją pracy poszczególnych urządzeń zarządzały układy elektromechaniczne. Na Księżyc i Wenus dosyć szybko się leci więc jest mało szans na awarie. I komunikacja może być znacznie częstsza i bardziej szerokpasmowa niż na Marsie, co ma ogromne znaczenie gdy sonda nie pracuje samodzielnie. A jak na lądowniku wenusjańskim nie ma procesorów to nie ma co się szybko przegrzać. Tu akurat skrajny prymitywizm przyniósł pewne rezultaty, ale dostarczonych danych było niewiele, a wartość naukowa bardzo wątpliwa.
Do dziś, pomimo postępu elektroniki nikt jeszcze nie pobił Rosjan w lądowaniu w piekle, co uczynili Rosjanie już bodajże w latach 60tych!!! Nie wspominam już o Łunochodach, Łunach powrotnikach i lądownikach Wenera które pstryknęły fotki powierzchni Wenus, nawet w kolorze :o 8) . Amerykanie dopiero teraz pobili Rosjan jeśli chodzi o automatyczne lądowanie kosmicznego skrzydlaka - Buram w 1988 ala X 37 w 2010. Zastanawia mnie to wszystko. Gdyby było tak prosto jak piszą Olasek i Scorus to udanych radzieckich misji na Wenus nie powinno być wcale, tym bardziej, że jest to bardziej wymagające środowisko niż pustynny i mroźny Mars ::)
Jeden z próbników atmosferycznych amerykańskiej misji Pioneer Venus pracował na powierzchni mimo, że nie był do tego zaprojektowany.
A te dwa tygodnie czasu, które jakoby miała mieć sonda na naprawę to sam nie wiem skąd wziąłem. Może w natłoku informacji coś mi się pokręciło ::)
Na samym początku Popovkin tak powiedział. Ale to tylko klepanie.
-
Podobno na NK jest omawiana ciekawa teoria (spiskowa? jak najbardziej! :D ). Chodzi o to, że w tym roku Rosja po raz pierwszy nie zmieniła czasu. Moskwa znajduje się teraz na UTC+4 przez cały rok. A moment wykonania manewrów, takich jak odpalenia, jest zarządzany przez zegar pokładowy, który działa wg czasu Moskwy. Jeśli dokładnie nie sprawdzono odpowiednich elementów elektronicznych, to do manewru mogło dojść później i w ogóle wszystko się rozregulowało. Oczywiście trzeba podchodzić z dystansem do sprawy.
Ja czytam całość forum NK "w tym temacie" (to obecnie zaledwie 324 strony...). Owszem, ktoś rzucił taki pomysł (zresztą jest ich tam mnóstwo, co jeden, to głupszy), ale na szczęście jest tam kilka osób znających się na rzeczy i uzasadniających, dlaczego nie może być on prawdziwy. Po prostu zegar sondy idzie wg KP (kontakta padjoma), tj. startuje w chwili uzyskania informacji o oderwaniu się rakiety od wyrzutni. Czyli żaden letni, zimowy, dynamiczny, czy jakikolwiek inny.
I dzięki za wytłumaczenie, z każdym postem jesteśmy mądrzejsi :)
Za to nieciekawa jest ta informacja (http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?p=833427#833427), jakoby Bajkonur w ogóle nie dysponował odpowiednim sprzętem do nadawania sygnałów do sondy (stacja została splądrowana 4 lata temu). Posiada jedynie urządzenia do odbioru danych z Fobos-Grunt..
-
Jeden z próbników atmosferycznych amerykańskiej misji Pioneer Venus pracował na powierzchni mimo, że nie był do tego zaprojektowany.
Owszem, ale zaledwie półtorej sekundy, o ile dobrze pamiętam. Zdaje się, że lądował na zboczu jakiejś pochyłości, co zmniejszyło uderzenie. Niemniej - fakt jest faktem.
-
Za to nieciekawa jest ta informacja (http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?p=833427#833427), jakoby Bajkonur w ogóle nie dysponował odpowiednim sprzętem do nadawania sygnałów do sondy (stacja została splądrowana 4 lata temu). Posiada jedynie urządzenia do odbioru danych z Fobos-Grunt..
A po co Bajkonurowi taki sprzęt? Stamtąd się wysyła rakiety, a nie kieruje sondami kosmicznymi...
-
Jeden z próbników atmosferycznych amerykańskiej misji Pioneer Venus pracował na powierzchni mimo, że nie był do tego zaprojektowany.
Owszem, ale zaledwie półtorej sekundy, o ile dobrze pamiętam.
Jeden z nich działał prawie godzine
-
Pioneer Venus Night Probe (że też te próbniki nie miały ani imion ani akronimów :P) pracował rzeczywiście bardzo krótko. Ale Pioneer Venus Day Probe wylądował o 19:47:59 UTC 09.12.1978r a sygnał został utracony dopiero o 20:55:34 UTC.
Dane te podaje tabelka zamieszczona na Wikipedii. Była ona kiedyś w formie pliku tekstowego w katalogu NSSDC, w czasach gdy strona była dziergana w notatniku. Po reorganizacji strony i upodobnieniu jej do innych stron NASA zniknęło część takich rzeczy :P
http://en.wikipedia.org/wiki/Pioneer_Venus#Pioneer_Venus_Multiprobe
-
W takim razie źle pamiętałem - przepraszam.
-
Dzięki Scorus za informację o elektronice lub jej braku na sondach radzieckich. To dla mnie nowość. Myślałem, że budowa sond kosmicznych jako tako wręcz zmusza do stosowania elektroniki oraz układów autonomicznych. Z tego co piszesz Scorusie, Rosjanie chcieli ten problem obejść za pomocą układów elektromechanicznych. Jeśli to prawda to tym bardziej ich podziwiam, że metodą tak ,,chałupniczą" ;) zrobili tak dużo, zarówno na LEO jak i na Księżycu czy Wenus. Przynajmniej teraz sobie umiem wytłumaczyć czemu było tyle awarii radzieckich sond marsjańskich. Najbardziej mi szkoda lądowników Mars 2 i 3. Żeby przesłały choć kilka fotek, tak jak Łuna 9 z Księżyca ::) A tu nic. Nawet jedyne zdjęcie przesłane z lądownika Mars 3 zawiera nie wiadomo co, może tylko szum....
Ciekaw jestem, czy stracona Mars 96 była dobrze przetestowana? Czy zawierała w miarę rozsądną elektronikę?
Poza tym dzięki Scorusie za twe krytyczne wypowiedzi na temat stanu Fobos Grunt. Jak dowiedziałem się o awarii sondy to przynajmniej nie byłem zaskoczony i wcześniej byłem już przygotowany na takie wydarzenie ::)
-
Ale tak czy siak prawie całość wiedzy o geologii powierzchni Wenus pochodzi z misji Magellan. A o atmosferze i otoczeniu plazmowym przed Venus Express - z programu Pioneer Venus. Dlatego też los Akatsuki jest taki smutny.
Ciekaw jestem, czy stracona Mars 96 była dobrze przetestowana? Czy zawierała w miarę rozsądną elektronikę?
Ponoć składali ją w nieogrzewanej hali. Awionika cyfrowa tutaj podobno była, na radzieckich sondach po raz pierwszy pojawiła się na Phobosach.
-
Ale tak czy siak prawie całość wiedzy o geologii powierzchni Wenus pochodzi z misji Magellan. A o atmosferze i otoczeniu plazmowym przed Venus Express - z programu Pioneer Venus. Dlatego też los Akatsuki jest taki smutny.
W Atlasie Układu Słonecznego NASA są zamieszczone radarowe zdjęcia Wenus którejś z Wener :) Czyli nie było tak źle ;)
-
Czytając rozdział o Wenus dowiesz się, że tych danych długo prawie nikt nie wykorzystywał.
-
Czytając rozdział o Wenus dowiesz się, że tych danych długo prawie nikt nie wykorzystywał.
Pytanie - dlaczego?
-
To jest bardzo dobre pytanie.
-
Kolejna wiadomość Molczana: http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0116.html
Ostatnie dwa TLE wskazują na czasową korelację zmiany orbity z przelotem w rejonie Baikonuru (dziesiątego, w granicach 20:16 - 20:23 UTC), trzeba to jednak brać z bardzo dużą rezerwą ("Subsequent TLEs could make this all go poof!"). Warta zacytowania jest jak myślę inna informacja, bardziej konkretna:
If there was a single impulse at the point of intersection, then delta-V was 1.3 to 1.6 m/s (4 to 5 fps).
Oczywiście, powolny wyciek zwiększył by te wartości.
-
Ten watek jest tam gdzie był, ale Fobos-Grunt właściwie przeniósł się z "Mars" do "Ziemia - bezzałogowe", hmm... Lepiej będzie to jednak tak zostawić.
-
Kurde Jakby przetestowali Fobos Grunta na Ziemi to może już sonda by sobie leciała ku Marsowi, ewentualnie czekając na innego rodzaju awarię :P
Powinny za to lecieć głowy z Roskosmosu, za niedopilnowanie takich podstawowych spraw :P >:( ::)
Tutaj artykul ktory sie ukazal w Novosti (po angielsku) podsumuwujacy wszystkie bolaczki miedzy innymi jest tam o braku stacji sledzacych i mowi o kiepskiej elektronice i ukladach scalonych nieodpornych na promieniowanie kosmiczne. Bardzo na czasie tego co bylo tu dysktuowane.
http://en.ria.ru/analysis/20111112/168621275.html (http://en.ria.ru/analysis/20111112/168621275.html)
-
Przegląd ostatnich newsów:
http://planetary.org/blog/article/00003257/
I know that there are men and women in Russia who have put their hearts and souls into this spacecraft and even now must be trying increasingly desperate things to save it. I won't give up until they do, and I still hope that they will succeed. At the same time, I also hope very much that there are people giving a serious look to how to mitigate the hazard represented by a fully-fueled, very large interplanetary spacecraft falling out of the sky, at least one small piece of which was designed to survive a ballistic reentry into Earth's atmosphere.
Z tych rzeczy nie liczyłbym na żadną, a zwłaszcza na ostatnią.
A na poważnie, czy wiadomo czy sonda w ogóle się włączyła? Czy sygnał o oddzieleniu od drogiego stopnia nie pochodził z jakiejś radiolatarni na tymże stopniu?
-
W kontekście tego (http://www.astronautyka.org/index.php/topic,229.msg32283.html#msg32283) i tego (http://www.astronautyka.org/index.php/topic,229.msg32341.html#msg32341) zrobiłem tabelkę z wysokościami apogeum/perygeum wyciągniętymi z TLE:
Data: Perygeum: Apogeum:
8,8362 245,1 569,3
8,8984 157,8 377,9
9,1479 207,1 342,3
9,3982 207,2 341,4
9,5855 207,1 341,0
9,8977 208,2 339,7
9,8977 206,9 340,8
10,1475 207,0 340,4
10,3348 207,0 340,0
10,7718 206,9 339,3
10,9591 207,1 339,2
11,2089 207,1 339,3
11,8332 208,2 337,9
12,0829 208,6 337,1
Dla wartości rzędu setek metrów nie są one wiarygodnym źródłem informacji.
-
Rosyjskie oficjalne źródła (http://www.interfax.ru/society/news.asp?id=216504) informacyjne mówią o niepowodzeniu ostatnich prób nawiązaniu kontaktu z sondą (przeprowadzonych dzisiejszej nocy). W dniu dzisiejszym próby kontaktu zostaną podjęte przez europejskie bazy (kwestią otwartą pozostaje to czy będą nasłuchiwać czy nadawać).
Nieoficjalne źródła mówią, że Amerykanie potwierdzają poprawne zorientowanie sondy (na Słońce). Pozostaje przesłać komunikaty do anteny ukrytej za warstwą metalu i hydrazyny :P
-
U.S. Strategic Command przewiduje wejście sondy w atmosferę na 26 listopada. Sonda nosi oznaczenie 37 872.
Dla górnego stopnia Zenita jest to 14 listopada.
Nie, nie, nie !!
Te daty w 60 Day Decay Forecast for 2011-11-09 na Space-Track.org nie są odpowiednie!
Było wiele szumu z UARSem bo zasugerowałem się właśnie tymi datami a nie z
Current Decay Predictions (From TIP Messages) tej samej strony bądź wyliczeniami SatEvo
Decay jest w okolicy
SL-16 R/B - 23 listopada
Phobos-Grunt - 1 stycznia
tak jak napisałem parę postów wcześniej
-
Nie, nie, nie !!
Te daty w 60 Day Decay Forecast for 2011-11-09 na Space-Track.org nie są odpowiednie!
Było wiele szumu z UARSem bo zasugerowałem się właśnie tymi datami a nie z
Current Decay Predictions (From TIP Messages) tej samej strony bądź wyliczeniami SatEvo
Decay jest w okolicy
SL-16 R/B - 23 listopada
Phobos-Grunt - 1 stycznia
tak jak napisałem parę postów wcześniej
Spokojnie Limaxie, spokojnie! Przecież wiemy, że teraz to możemy sobie gdybać i gdybać póki co. Sam pisałem o początku roku według SatEvo (które notabene głupieje przy ostatnich minusowych Mean Motion Dot).
-
Jeszcze nie planujemy urlopu na łapanie części z Fobos-Grunt :D Ale dobrze, że napisałeś o tym tak dosłownie, bo warto mieć niejakie pojęcie kiedy możemy się spodziewać wejścia w atmosferę tych obiektów.
-
Natomiast po 20 listopada pewnie urlopy już będzie można sobie powoli planować. :)
-
Rosjanie odwalili kawał dobrej roboty, dla mnie oni już nie istnieją...
-
Spokojnie Limaxie, spokojnie! Przecież wiemy, że teraz to możemy sobie gdybać i gdybać póki co. Sam pisałem o początku roku według SatEvo (które notabene głupieje przy ostatnich minusowych Mean Motion Dot).
Jeszcze nie planujemy urlopu na łapanie części z Fobos-Grunt :D Ale dobrze, że napisałeś o tym tak dosłownie, bo warto mieć niejakie pojęcie kiedy możemy się spodziewać wejścia w atmosferę tych obiektów.
Poprostu wiem ile szumu wtedy narobiłem :-[
-
Jeszcze jako suplement do tabelki z poprzedniej strony wykres wysokości apo/pery, także dla ostatniego stopnia rakiety nośnej - od razu widać różnicę we współczynnikach balistycznych.
-
Jeszcze jako suplement do tabelki z poprzedniej strony wykres wysokości apo/pery, także dla ostatniego stopnia rakiety nośnej - od razu widać różnicę we współczynnikach balistycznych.
Nie jestem ekspertem, ale z tego wykresy wydaje sie wynikać ze oba powoli tracą energię - ostatni stopień prędzej, ale trend jest jednoznaczny dla obu.
-
Astropl przekazał mi link do skanów części dokumentacji sondy. Potwierdziło się, że na LEO nie można nic zrobić. Anteny obsługujące start mogą tylko nadawać sygnał. Z powodu dużej szybkością kątowej na wstępnej orbicie w ogóle nie można przesyłać komend, a sonda i tak nie była zaprojektowana do łączności na tym etapie misji.
http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?t=12378
http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?t=10631&postdays=0&postorder=asc&start=4632
1. На низкой орбите аппарат только передает телеметрию передатчиком
РПТ111 в C-диапазоне. Плюс к этому идут измерения параметров орбиты в
комбинации наземные средства + бортовой прибор 38Г6.
2. Только на первой переходной орбите, после первого импульса,
вследствие снижения угловой скорости полета КА появляется возможность
отслеживать его наземными средствами X-диапазона и вести двунаправленную
связь с радиокомплексом перелетного модуля.
3. Единственный сеанс на переходной орбите имел целью откорректировать
параметры второго импульса по результатам первого, однако в реальности
был предусмотрен только отбой второго импульса в нештатной ситуации.
4. Второй импульс имел целью переход на ВЭО с дальнейшей подготовкой
третьего, отлетного импульса.
5. Командование аппаратом на низкой орбите не предусмотрено вообще.
Средства не могут его отслеживать с такой угловой скоростью. Все, что
сейчас делается -- импровизация.
-
Astropl przekazał mi link do skanów części dokumentacji sondy. Potwierdziło się, że na LEO nie można nic zrobić. Anteny obsługujące start mogą tylko nadawać sygnał. Z powodu dużej szybkością kątowej na wstępnej orbicie w ogóle nie można przesyłać komend, a sonda i tak nie była zaprojektowana do łączności na tym etapie misji.
http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?t=12378
Hmm To czemu tak Rosjanie beznadziejnie zaprojektowali sondę? :P
-
Bo tak jak my Polacy lubią być mądrzy po szkodzie.
-
Astropl przekazał mi link do skanów części dokumentacji sondy. Potwierdziło się, że na LEO nie można nic zrobić. Anteny obsługujące start mogą tylko nadawać sygnał. Z powodu dużej szybkością kątowej na wstępnej orbicie w ogóle nie można przesyłać komend, a sonda i tak nie była zaprojektowana do łączności na tym etapie misji.
http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/phpBB2/viewtopic.php?t=12378
Hmm To czemu tak Rosjanie beznadziejnie zaprojektowali sondę? :P
Zdarza się - to pochodna niedostatecznego zabezpieczenia się przed niektórymi możliwymi przeszkodami, które mogłyby wystąpić. Jeśli mieliby komunikować się z sondą na tym etapie misji to musieliby mieć jeszcze sprawną stację nadawcą (najlepiej kilka, bądź współpracować na tym polu np. z ESA), zdolną do śledzenia obiektu poruszającego się z dużą prędkością kątową po niebie. To jednak ciągnęłoby za sobą kwestie finansowe. Tak mi się wydaje przynajmniej.
Czyli można powiedzieć, że komendy wysłane do sondy można by przechwycić tylko przez anteny LGA, które zakryte są za toroidalnym zbiornikiem (przy założeniu, że nie mamy rozwiniętej/ych HGA)? Bo najwidoczniej komend nie da się przesłać do tych dookólnych anten LGA, które znajdują się na bokach sondy.
-
czyli rosjanie walą głową w mur próbujac nawiazac łacznosc wiedzac jednoczesnie ze to niemozliwe?
-
czyli rosjanie walą głową w mur próbujac nawiazac łacznosc wiedzac jednoczesnie ze to niemozliwe?
Albo udają, że próbują ::)
Żeby tak popsować sobie awaryjne ścieżki kontaktu z sondą to jeszcze nie słyszałem. :(
Jedyna dobra wiadomość z tej historii to taka, że to całe ,,ZOO" z niesporczakami i bakteriami na pokładzie nie spadnie na Marsa (przynajmniej na razie). Bo jakby to się popsowało na orbicie Marsa albo przed orbitacją? .......
Nie ma tego złego, choć smutno mi tak patrzeć/czytać na smętną historię sondy która miała na nowo otworzyć po latach Układ Słoneczny Rosji ::)
-
Hmm, Astropl zapostował te newsy już cztery strony temu (http://www.astronautyka.org/index.php/topic,229.msg32282.html#msg32282).
-
czyli rosjanie walą głową w mur próbujac nawiazac łacznosc wiedzac jednoczesnie ze to niemozliwe?
Być może.. przynajmniej próbują coś robić (nie mogliby nie próbować). Wydawało mi się, że kwestia dobrego śledzenia sondy przez stację nadawczą + nadawanie na większej mocy umożliwi przebicie się przez ten zbiornik, no ale wątpię aby to było nawet teoretycznie możliwe.
-
Kolejne analizy Teda Molczana - sugerujące, iż coś się tam jeszcze może dziać: http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0131.html
-
czyli rosjanie walą głową w mur próbujac nawiazac łacznosc wiedzac jednoczesnie ze to niemozliwe?
nadawanie na większej mocy umożliwi przebicie się przez ten zbiornik, no ale wątpię aby to było nawet teoretycznie możliwe.
krzycząc do głuchego raczej nie sprawimy że usłyszy.Chociaż...
-
czyli rosjanie walą głową w mur próbujac nawiazac łacznosc wiedzac jednoczesnie ze to niemozliwe?
nadawanie na większej mocy umożliwi przebicie się przez ten zbiornik, no ale wątpię aby to było nawet teoretycznie możliwe.
krzycząc do głuchego raczej nie sprawimy że usłyszy.Chociaż...
Bardziej bym to ujął jako oświetlanie statku na tyle silną wiązką iż antenie dostanie się jakimś refleksem od metalowej powierzchni, lecz i tak nic by to nie dało zgodnie z tym co zostało napisane wyżej.
-
Hmm To czemu tak Rosjanie beznadziejnie zaprojektowali sondę? :P
Bo inaczej nie potrafili....
Nawet gdyby to przewidzieli to cos innego by omineli, nawet jakby dostali sie w okolice Marsa to cos innego najprawdopodobniej by nawalilo, i tak mozna wkolko pytac dlaczego, to tak jakby pytac dlaczego w Afryce jest glod, a wogole czemu ja nie jestem milionerem, tez chcialbym wiedziec... :-\
-
Pomijając fakt, że ten projekt niczemu nie służył trzeba jeszcze powiedzieć, że udana misja jest efektem stałych doświadczeń setek osób i producentów sprzętu które nabywane są na przestrzeni wielu lat. W Rosji nie powstał jeszcze żaden bezzałogowy statek kosmiczny na poziomie sprzętu innych krajów a misje planetarne próbują opuścić Ziemię raz na kilkanaście lat. Więc o czym tu mówić.
-
w ciągu kilku dni mają ponoć oficjalnie ogłosić utrate misji.
-
Kolejne analizy Teda Molczana - sugerujące, iż coś się tam jeszcze może dziać: http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0131.html
Tak, i dość prawdopodobnym się wydaje, że działa system kontroli położenia sondy (lub to wydalanie jakichś płynów/gazów). Szkoda, że mimo wszystko nie da się nic w temacie więcej zdziałać.
Pewna osoba z NK, pracująca podobno u Lavochkina, przekazała, że najmniejsza antena nadająca w paśmie X (odbieranym przez sondę) ma średnicę czasy 64 metry. To bardzo dużo - takim kolosem nie ma co ścigać szybko poruszającego się po niebie obiektu.
edit: Dla porównania w Goldstone znajduje się antena 34-metrowa (HSB), która odznacza się najlepszymi warunkami do śledzenia "szybkich obiektów" i prawdopodobnie podążanie za Fobos-Grunt obecnie znajdowałoby się w granicach możliwości tej anteny.
-
Tak, i dość prawdopodobnym się wydaje, że działa system kontroli położenia sondy.
Na tym etapie taki scenariusz oznaczałby też rozłożone panele baterii słonecznych i generalne funkcjonowanie statku (w jakimś safe-mode, ale zawsze), lecz to dalej domysł, a jak jest możemy się nigdy nie dowiedzieć. ::)
-
Tak, i dość prawdopodobnym się wydaje, że działa system kontroli położenia sondy.
Na tym etapie taki scenariusz oznaczałby też rozłożone panele baterii słonecznych i generalne funkcjonowanie statku (w jakimś safe-mode, ale zawsze), lecz to dalej domysł, a jak jest możemy się nigdy nie dowiedzieć. ::)
Widziałbym tutaj dwie opcje:
1) Jeżeli za kompensację utraty wysokości sondy odpowiedzialny jest jakiś wyciek, to po pewnym czasie "spokojny" sposób poruszania się po orbicie powinien by się zmienić.
2) Jaka jest rozpiętość sondy przy rozłożonych panelach słonecznych? Będzie chyba niecałe 10 metrów? Myślę, że najznamienitsi mistrzowie wykonywania zdjęć obiektów orbitalnych powinni dać radę zweryfikować ten fakt.
Poza tym.. czy rozłożenie paneli słonecznych nie było potwierdzone sygnałem z sondy po starcie? To chyba mieliśmy potwierdzone..
-
A jak wygląda dynamika bylejakich niskich orbit? Czy orbita taka nie może się nieznacznie podnosić na skutek naturalnych perturbacji? Gdyby tak było, to sonda mogłaby zachowywać stałą orientację nawet gdyby była nieaktywna, jeśli została należycie odłączona od rakiety i nie działały na nią boczne siły. To spory kawał bezwładnej masy.
-
Poza tym.. czy rozłożenie paneli słonecznych nie było potwierdzone sygnałem z sondy po starcie? To chyba mieliśmy potwierdzone..
Ostatnio wychodzi na to, że to plotka.
-
Poza tym.. czy rozłożenie paneli słonecznych nie było potwierdzone sygnałem z sondy po starcie? To chyba mieliśmy potwierdzone..
Ostatnio wychodzi na to, że to plotka.
Generalnie to tego właśnie też nie rozumiałem (hehe nic nowego w tym temacie :P ) - czemu panele miałyby zostać rozłożone przed wykonaniem tych dwóch dużych odpaleń? Np. właśnie anteny HGA miały zostać rozłożone po ich wykonaniu (z uwagi na delikatność, acz nie tylko, to po prostu "nie po kolei"). W końcu też po coś zainstalowane zostały baterie.
-
A jak wygląda dynamika bylejakich niskich orbit? Czy orbita taka nie może się nieznacznie podnosić na skutek naturalnych perturbacji? Gdyby tak było, to sonda mogłaby zachowywać stałą orientację nawet gdyby była nieaktywna, jeśli została należycie odłączona od rakiety i nie działały na nią boczne siły. To spory kawał bezwładnej masy.
W najbliższym czasie się okaże jak to będzie z Fobos-Gruntem. Na tę chwila nie zachodzi podwyższanie orbity, ale także nie ma opadania -> wykonywane są zatem prawdopodobnie automatyczne odpalenia korekcyjne.
-
Orbity się automatycznie nie koryguje. Jak już to tylko orientację przestrzenną ustawia się na Słońce. To nie Hayabusa która leżała bez łączności pół godziny na planetoidzie a potem odnalazła się w safe mode 200 km od niej.
Wszelkie odpalenia do kontroli orientacji, np do rozładowywania kół rekacyjnych są tak niewielkie, że powodowane przez nie zmiany orbity są pomijanie małe. W przypadku MESSENGERa nie trzeba ich nawet brać pod uwagę przy planowaniu korekt orbity co około 80 dni. A w tym czasie takie efekty się nawet kumulują.
Jeśli informacje o automatycznych korektach orbity się gdzieś pojawiają, to pewnie wynikają z nieporozumienia. System kontroli orientacji nazywany jest często Altitude Control System, chociaż z wysokością nad powierzchnią planety nie ma nic wspólnego.
-
Poza tym.. czy rozłożenie paneli słonecznych nie było potwierdzone sygnałem z sondy po starcie? To chyba mieliśmy potwierdzone..
Ostatnio wychodzi na to, że to plotka.
Zapewne tak, tyle że systemy kontroli orientacji muszą skądś brać energię, więc zakładając ich działanie potrzebne by były właśnie rozłożone panele słoneczne, na baterie nie ma już co liczyć. Czyli prawdopodobieństwo jakiejś aktywności sondy jeszcze bardziej maleje.
1) Jeżeli za kompensację utraty wysokości sondy odpowiedzialny jest jakiś wyciek, to po pewnym czasie "spokojny" sposób poruszania się po orbicie powinien by się zmienić.
Niekoniecznie - mógł być to jakiś jednorazowy efekt, lub błąd w determinacji orbity sondy. Jak tak patrzę na te dane to nie wydaje mi się aby TLE były diabelnie dokładne w zakresie sub-kilometrowym...
A jak wygląda dynamika bylejakich niskich orbit? Czy orbita taka nie może się nieznacznie podnosić na skutek naturalnych perturbacji?
Jest to na bank możliwe przy orbitach o wysokim apogeum, ale w tym wypadku, hmm, w sumie nie wiem, ale wydaje mi się, że nie w mierzalnych wartościach.
Na tę chwila nie zachodzi podwyższanie orbity, ale także nie ma opadania -> wykonywane są zatem prawdopodobnie automatyczne odpalenia korekcyjne.
Jak dla mnie sonda sukcesywnie opada jeśli spojrzeć na apogeum (a ono powinno się teraz głównie obniżać):
Data: Perygeum: Apogeum:
8,8362 245,1 569,3
8,8984 157,8 377,9
9,1479 207,1 342,3
9,3982 207,2 341,4
9,5855 207,1 341,0
9,8977 208,2 339,7
9,8977 206,9 340,8
10,1475 207,0 340,4
10,3348 207,0 340,0
10,7718 206,9 339,3
10,9591 207,1 339,2
11,2089 207,1 339,3
11,8332 208,2 337,9
12,0829 208,6 337,1
-
Tekst na naszymspejsflajcie o Fobos-Gruncie:
http://www.nasaspaceflight.com/2011/11/russian-engineers-stricken-fobos-grunt-spacecraft/
...w zasadzie nic nowego...
-
Wyłuskałem komentarz z pliku SPICE (earthstns_phsrm_itrf93_110118.bsp)
Jest to plik 2 miejsc sieci (RDSN) Russian Deep Space Network które miały kontaktować się z sondą.
Plik jest na stronie NAIF JPL i SPICE Russian Team
http://naif.jpl.nasa.gov/pub/naif/PHSRM/kernels/spk/
http://spice.ikiweb.ru/PHSRM/kernels/spk/
Ale do rzeczy, te dwie stacje to:
Position data
-------------
Station locations in the ITRF93 frame at the specified epoch are:
Antenna Diameter x (m) y (m) z (m)
399600 70m 3757865.059373 2457894.032181 4520032.776132
399601 70m -3051412.535231 3417979.615289 4427164.562618
399600 - the YEVPATORIA RT-70 radio telescope at the Center for Deep
Space Communications, YEVPATORIA, Crimea, Ukraine
399601 - the Galenki RT-70 radio telescope at the USSURIYSK Astrophysical
Observatory, Galenki (USSURIYSK), Russia
Dwa radioteleskopy 70 metrowe, jeden na Ukrainie
http://en.wikipedia.org/wiki/Yevpatoria_RT-70_radio_telescope
(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/28/70-%D0%BC_%D0%B0%D0%BD%D1%82%D0%B5%D0%BD%D0%BD%D0%B0_%D0%9F-2500_%28%D0%A0%D0%A2-70%29.jpg/290px-70-%D0%BC_%D0%B0%D0%BD%D1%82%D0%B5%D0%BD%D0%BD%D0%B0_%D0%9F-2500_%28%D0%A0%D0%A2-70%29.jpg)
Google Maps: http://maps.google.com/maps?ll=45.189069,33.187358&spn=0.01,0.01&t=h&q=45.189069,33.187358 (http://maps.google.com/maps?ll=45.189069,33.187358&spn=0.01,0.01&t=h&q=45.189069,33.187358)
45°11′20.65″N 33°11′14.49″E
drugi w Rosji
http://en.wikipedia.org/wiki/Galenki_RT-70_radio_telescope
Google Maps: http://maps.google.com/maps?ll=44.024444,131.757222&spn=0.01,0.01&t=h&q=44.024444,131.757222 (http://maps.google.com/maps?ll=44.024444,131.757222&spn=0.01,0.01&t=h&q=44.024444,131.757222)
44°01′28″N 131°45′26″E
-
Orbity się automatycznie nie koryguje. Jak już to tylko orientację przestrzenną ustawia się na Słońce. To nie Hayabusa która leżała bez łączności pół godziny na planetoidzie a potem odnalazła się w safe mode 200 km od niej.
Wszelkie odpalenia do kontroli orientacji, np do rozładowywania kół rekacyjnych są tak niewielkie, że powodowane przez nie zmiany orbity są pomijanie małe. W przypadku MESSENGERa nie trzeba ich nawet brać pod uwagę przy planowaniu korekt orbity co około 80 dni. A w tym czasie takie efekty się nawet kumulują.
Jeśli informacje o automatycznych korektach orbity się gdzieś pojawiają, to pewnie wynikają z nieporozumienia. System kontroli orientacji nazywany jest często Altitude Control System, chociaż z wysokością nad powierzchnią planety nie ma nic wspólnego.
Tak też myślałem, ale jednak przewijają się wzmianki o korygowaniu orbity sondy (źródło to NK (http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/content/news.shtml)). Wysokość apogeum w ostatnim czasie sukcesywnie spadała, a tymczasem perygeum minimalnie się podnosi, nie wiadomo czemu, ale mogą być za to odpowiedzialne jakieś "działania sondy".
-
W kontekście utrzymywania orientacji:
""Low-thrust attitude-control thrusters onboard MDU had a combined thrust of
20-25 kilograms."
(...)
Rough calculations based on a delta V of 1 m/s (from Ted's calculations)
would be about 60 seconds of attitude thrusting within a day. Not
unreasonable."
(http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0135.html)
To prędzej będzie jednak ponad minuta (nawet kilka).
-
W kontekście utrzymywania orientacji:
""Low-thrust attitude-control thrusters onboard MDU had a combined thrust of
20-25 kilograms."
(...)
Rough calculations based on a delta V of 1 m/s (from Ted's calculations)
would be about 60 seconds of attitude thrusting within a day. Not
unreasonable."
(http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0135.html)
To prędzej będzie jednak ponad minuta (nawet kilka).
Na jak długo wystarczy sondzie paliwa na takie manewry?
-
Na jak długo wystarczy sondzie paliwa na takie manewry?
Te silniczki mają osobny 85-kilogramowy zbiornik (chyba, nie wiem czy to wiarygodne), Isp to 225 s, więc sumaryczna długość odpalenia to 920 sekund przy ciągu 20 kg, 736 sekund przy ciągu 25 kg, ale to silnie pi razy oko liczone na kolanie.
-
Na jak długo wystarczy sondzie paliwa na takie manewry?
Te silniczki mają osobny 85-kilogramowy zbiornik (chyba, nie wiem czy to wiarygodne), Isp to 225 s, więc sumaryczna długość odpalenia to 920 sekund przy ciągu 20 kg, 736 sekund przy ciągu 25 kg, ale to silnie pi razy oko liczone na kolanie.
Dzięki.Czyli gdyby jednak sonda wyrwała się jakimś cudem w strone Marsa to może jej później braknąć wahy na niezbędne manewry?
-
Na jak długo wystarczy sondzie paliwa na takie manewry?
Te silniczki mają osobny 85-kilogramowy zbiornik (chyba, nie wiem czy to wiarygodne), Isp to 225 s, więc sumaryczna długość odpalenia to 920 sekund przy ciągu 20 kg, 736 sekund przy ciągu 25 kg, ale to silnie pi razy oko liczone na kolanie.
Dzięki.Czyli gdyby jednak sonda wyrwała się jakimś cudem w strone Marsa to może jej później braknąć wahy na niezbędne manewry?
Nie wspominając o samym manewrze wejście na orbitę heliocentryczną (prowadzącą na Marsa), który z dnia na dzień kosztuje co raz więcej paliwa. Fobos-Grunt jest już na orbicie z płaszczyzną przesuniętą o 24 stopnie (zbliżamy się do 30 teraz chyba).
-
Tak też myślałem, ale jednak przewijają się wzmianki o korygowaniu orbity sondy (źródło to NK (http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/content/news.shtml)). Wysokość apogeum w ostatnim czasie sukcesywnie spadała, a tymczasem perygeum minimalnie się podnosi, nie wiadomo czemu, ale mogą być za to odpowiedzialne jakieś "działania sondy".
Ale korekty trzeba zaprojektować, automatycznie się nie dzieją. Nawet gdyby sonda miała oprogramowane do ich obliczania to nie miałaby danych o parametrach orbity. Przecież nie nawiguje sensorami laserowymi jak Hayabusa. Na niskiej orbicie oprócz tarcia atmosferycznego działają nieregularności pola grawitacyjnego i efekty mogą być mało intuicyjne. Jak nieregularności pola działają na Księżycu można przeczytać w opisie GRAIL. Osobiście wątpię że sonda po starcie wogóle się włączyła.
-
Na jak długo wystarczy sondzie paliwa na takie manewry?
Zacznijmy od tego ze nikt do tej pory nie ma dowodu ze to sa jakiekolwiek celowe manewry sondy. Ktos pokazal wykres na innym forum sredniej wysokosci orbity tej sondy i ona nieustannie maleje jakkolwiek jednego dnia byla anomalia ze jakby troche sie podwyzszyla - wydaje sie ze byl to efekt bardzo tymczasowy. Swoja droga dla mnie najzabawniejsze w tym wszystkim jest kompletna cisza ze strony ludzi ktorzy zbudowali lub ktorzy maja kierowac ta sonda.
-
Jeden "odskakujący" punkt danych to jak nic błąd pomiaru.
-
Swoja droga dla mnie najzabawniejsze w tym wszystkim jest kompletna cisza ze strony ludzi ktorzy zbudowali lub ktorzy maja kierowac ta sonda.
Tym bardziej jej jakaś aktywność wydaje mi się nieprawdopodobna. Zrobiłem z ciekawości dwa wykresy (średniej wysokości i liczy obiegów na dzień) by porównać zachowanie orbity Fobosa z orbitą stopnia który go wyniósł. SL-16 R/B jest wprawdzie niżej i ma większy stosunek powierzchni do masy, ale widać wyraźną różnicę we sposobie ułożenia punktów - rosyjski statek to przy nim niezdecydowany maruder. Tak sobie myślę - może mamy do czynienia z bardzo powolną rotacją, zmieniającą współczynnik balistyczny w odpowiednio dużych okresach? Dla rotującego szybciej drugiego stopnia efektywnie działała by zaś swego rodzaju średnia, co przekładało by się na takie a nie inne zachowanie.
-
Swoja droga dla mnie najzabawniejsze w tym wszystkim jest kompletna cisza ze strony ludzi ktorzy zbudowali lub ktorzy maja kierowac ta sonda.
Zachowanie Roscosmosu jest żenujące,nie wspomnieli jak dotąd na swojej stronie ani słowem o problemach z sondą(najważniejsza misja od kilkunastu lat ::) ).Ja rozumiem że nie ma się czym chwalić ale żeby chociaż krótka notka o awarii.Jakże inaczej to wygląda po drugiej stronie globu,weźmy chociaż utrate Glory przez NASA w marcu.Nikt z tego tajemnicy nie robił mimo kompromitującej wpadki i na bieżąco odbywały się briefingi w tej sprawie gdzie przekazywano to co było wiadomo w danej chwili.A tu ktoś od czasu do czasu półgębkiem puści jakąś informacje jakby bał się rozstrzelania.
-
Ale korekty trzeba zaprojektować, automatycznie się nie dzieją. Nawet gdyby sonda miała oprogramowane do ich obliczania to nie miałaby danych o parametrach orbity. Przecież nie nawiguje sensorami laserowymi jak Hayabusa. Na niskiej orbicie oprócz tarcia atmosferycznego działają nieregularności pola grawitacyjnego i efekty mogą być mało intuicyjne. Jak nieregularności pola działają na Księżycu można przeczytać w opisie GRAIL. Osobiście wątpię że sonda po starcie wogóle się włączyła.
Dokładnie tak. To jest chyba w tej chwili trend w rozwoju hardware i software, by satelita był zdolny do samodzielnych korekt orientacji/orbity bez komunikacji ze stacją naziemną i na podstawie własnych obserwacji + dostępnych danych, ALE jak orbita jest (precyzyjnie) znana (tzn dane są dość "świeże") i następują regularne sesje komunikacyjne z Ziemią.
Niczego takiego nie ma w przypadku Fobos-Gruntu...
-
Ciekawostka, wprawdzie raczej nic nie wnosząca, no ale zawsze to warto wiedzieć ;)
Raport z 13.11 dla ISS mówił o możliwość podjęcia obserwacji/wykonania zdjęć sondy Fobos-Grunt z pokładu Stacji dzisiaj 5:06 i 5:42 CET (dzisiaj rano, także może w kolejnym raporcie coś więcej powiedzą o efektach). Widok miał być dostępny z okien rosyjskich modułów DC-1 i MRM-2.
-
Swoją drogą jeśli sonda walnie w ląd fajnie byłoby znaleźć kapsułę powrotną (w końcu miała walnąć w Ziemię z trajektorii heliocentrycznej i wytrzymać). Ciekawe jak zwierzęta przetrwają tą zabawę. Ktoś mógłby zrobić z tego magisterkę.
-
Swoją drogą jeśli sonda walnie w ląd fajnie byłoby znaleźć kapsułę powrotną (w końcu miała walnąć w Ziemię z trajektorii heliocentrycznej i wytrzymać). Ciekawe jak zwierzęta przetrwają tą zabawę. Ktoś mógłby zrobić z tego magisterkę.
Myślę, że czekają nas ciekawe chwile związane z tą misją ::)
Czekam z niecierpliwością.
-
To jest chyba w tej chwili trend w rozwoju hardware i software, by satelita był zdolny do samodzielnych korekt orientacji/orbity bez komunikacji ze stacją naziemną i na podstawie własnych obserwacji + dostępnych danych,
Tyle że taki trend można sobie wprowadzać jak się ma jakieś doświadczenie w tej sprawie. A bądźmy szczerzy, Roskosmos nie ma żadnego. To że kiedyś dolecieli do Wenus? Kiedy to było? To już nawet nie to pokolenie ludzi. I na taki soft trzeba czasu albo japońskiego podejścia do świata, gdzie się dziobie dniami i nocami ale według jakiegoś planu.
Przecież ciągle wspominana Hayabusa to cud techniki w porównaniu z P-G. W życiu bym nie pomyślał że ktoś tak zaprojektuje satelitę że będzie możliwe takie przełączanie różnych modułów. Tam pomyśleli o wszystkim, tu o niczym. Niestety. Szkoda tylko naszego Chomika.
-
To jest chyba w tej chwili trend w rozwoju hardware i software, by satelita był zdolny do samodzielnych korekt orientacji/orbity bez komunikacji ze stacją naziemną i na podstawie własnych obserwacji + dostępnych danych,
Z tego co skumałem po wypowiedzi ekszperta z nsf to parametry orbity sondy można tłumaczyć jej aktywną kontrolą położenia, która kieruje panele na Słońce celem maksymalizacji produkcji energii.
-
Nowe wieści (http://www.federalspace.ru/main.php?id=2&nid=18258) - oficjalne, w skrócie:
- czas na działania ze statkiem jest do końca grudnia/początku stycznia,
- okno podróży na Marsa zamyka się na początku grudnia
- oficjel informuje, że "wciąż jest szansa", jednak problemem jest skontaktowanie się z sondą -> rosyjskie (i nie tylko) stacje namierzania poruszają się za wolno aby nadążyć za sondą poruszającą się po tej nieplanowanej orbicie,
- okna komunikacji - z uwagi na niską orbitę Fobos-Grunt - mają wg dwóch źródeł od 2 do 7 minut długości. To bardzo mało!
- cytując to źródło: "All systems of the spacecraft work nominally, it has got sun orientation, so we do have chances" - pytanie skąd wiedzą, że systemy sondy działają w porządku - to może być mrzonka,
- w tym momencie inżynierowie pracują nad wgraniem nowego oprogramowania,
- o utracie sondy będzie można mówić dopiero na początku grudnia, kiedy zamknie się okno na Marsa (a sam statek zejdzie na wysokość poniżej 180 km),
Dodatkowo (http://ria.ru/science/20111114/488192899.html):
- jeśli dobrze tłumaczę to obecnie trwają prace nad możliwym przyspieszeniem poruszania się stacji nadawczych,
- statek został zaprojektowany do odbierania komend w odległości dziesiątek tysięcy km od Ziemi, dlatego należało w pierwszej kolejności zmniejszyć moc nadawania aby nie uszkodzić transmiterów na sondzie, jeśli dobrze kumam to ten proces jeszcze musi być dopracowany,
- poprawa parametrów nadawania została także dostosowana w 2 stacjach ESA (czyli z tego by wynikało, że nie nadają już tylko z Bajkonuru? dotychczas wydawało mi się, że ESA pomagała tylko nasłuchiwać sygnałów z sondy).
Coś się zatem dzieje. Może niepotrzebnie przeklinamy ich brak transparentności (pomijając fakt, że to Rosjanie, a my za dużo się naoglądaliśmy praktyk NASA ;) ) - wszystkie możliwe środki mogą być skierowane na wymagane prace, a widać że jest tego sporo.
Ciekawe jak wygląda sprawa na linii CBK - Roskosmos. Czy poszły od nas jakieś propozycje pomocy, nawet jeśli nie jesteśmy w stanie nic sensownego zaoferować (w sensie pomocy). Maquis by się musiał wypowiedzieć czy to co mamy w Piwnicach okazałoby się zdatne (nie jestem pewien, bo mówimy tutaj o stacjach, które muszą nadawać na X).
-
Swoją drogą jeśli sonda walnie w ląd fajnie byłoby znaleźć kapsułę powrotną (w końcu miała walnąć w Ziemię z trajektorii heliocentrycznej i wytrzymać).
Pytanie jak z jej oddzieleniem (które zajdzie już z powodów termiczno-mechanicznych) i orientacją po nim. Wytrzyma jeśli oddzieli się odpowiednio wcześnie, tak aby reszta sprzętu nie zmieniała jej położenia/utrzymywała w rotacji, po czym ustawi w odpowiednia stronę (a takie kształty mają do tego tendencję), jednocześnie nie kładąc przy wszystkim zbyt dużego obciążenia na tył. Co innego jeśli będzie ono za duże. W fazie terminalnej za to, to, że miała "walnąć w Ziemię z trajektorii heliocentrycznej" może być akurat in minus - warunki przejścia mogą spowodować mniejsza obciążenie termiczne przodu, co przełoży się na mniejszą ilość materiału podlegającego ablacji, większą masę i większą prędkość końcową. ;) Efekt jak mniemam marginalny.
-
W związku z powyższymi informacjami, trzeba trzymać kciuki, mimo , że i tak pewnie nic z tego nie wyjdzie. A może drugi Feniks nam się urodzi :-).
Ja tam trzymam kciuki, choć bez przekonania :-)
Pozdro
-
Raczej inna sprawa kiedy walnie ze statkiem zostając przez niego przygniecioną, niż sama.
-
Raczej inna sprawa kiedy walnie ze statkiem zostając przez niego przygniecioną, niż sama.
O to bym się nie martwił - nie spadnie na nią 13.5 tony, ani żadna inna duża masa. Połączenie kapsuła-stopień powrotny zostało zaprojektowane z myślą o rozdzieleniu, które zapewne nastąpi w skutek czynników mechaniczno-termicznych gdzieś podczas przejścia przez atmosferę. Jak się wtedy będą kształtowały warunki termiczne wokół niej - tu jest pewna niewiadoma. Ja obstawiałbym, że wytrzyma. Robimy zakłady jakby co? :)
-
Bardziej mi chodzi o to, że jeśli nie wytrzyma, to nie ma co obwiniać nikogo, bo nie w takich warunkach miała spadać.
-
Ja obstawiałbym, że wytrzyma. Robimy zakłady jakby co? :)
Ja myśle że może nie przetrwać właśnie z powodu niekontrolowanego wejścia w atmosfere pod nieodpowiednim kątem.Pamiętamy co było ze skrzynkami REBR-jedna przeżyła,druga nie więc to nie takie proste nawet gdy mamy kontrole nad deorbitowanym pojazdem.
-
Pamiętamy co było ze skrzynkami REBR-jedna przeżyła,druga nie więc to nie takie proste nawet gdy mamy kontrole nad deorbitowanym pojazdem.
Przydatnym elementem kontroli jest możliwość separacji kapsuły w wybranym momencie, lecz po pewnym czasie zachowanie ATV/HTV jest takie samo jak Fobosa - niekontrolowane. REBR nie był pasywny, musiał się odczepić i zadzwonić do domu, kapsuła Fobosa nie. Różnie można więc kontrolę rozpatrywać.
-
Robimy zakłady jakby co? :)
Szanse na wygranie zakładu są raczej małe, bo nawet jak wytrzyma to najprawdopodobniej walnie w jakiś ocean i nie będziemy wiedzieli czy wytrzymała i wpadła do wody czy też nie wytrzymała.
-
Robimy zakłady jakby co? :)
Szanse na wygranie zakładu są raczej małe
Z przegraniem tak samo 8)
-
Co do wczorajszej okazji astronautów na Stacji ISS do zobaczenia F-G to się to nie udało. Sondę od Stacji dzielił zbyt duży dystans (120-150 km).
Molczan zaczął wątpić (http://www.satobs.org/seesat/Nov-2011/0156.html) w zmiany parametrów orbity z powodu odpaleń silniczków czy wyrzucania jakichś gazów. Może być to bardziej wina algorytmu programu (za krótki okres czasu zbierane dane?).
Anatolij Zak rozpisał się (http://www.russianspaceweb.com/phobos_grunt_kik.html) trochę o naziemnym sprzęcie Rosjan, nie ma tam ciepłych rzeczy ;) Padła sugestia, że może to z uwagi na słaby sprzęt dotychczas nie osiągnięto komunikacji. Warto też wiedzieć, że w przeszłości Rosjanie częściej gubili kontakt ze swoimi statkami (od kilku orbit na przykładzie Zarji, do kilku tygodni, jak mieli z jakimś wojskowym satelitą).
I warty przeczytania artykuł z prawnego punktu widzenia - link (http://www.thespacereview.com/article/1968/1).
-
Jeden z próbników atmosferycznych amerykańskiej misji Pioneer Venus pracował na powierzchni mimo, że nie był do tego zaprojektowany.
Owszem, ale zaledwie półtorej sekundy, o ile dobrze pamiętam. Zdaje się, że lądował na zboczu jakiejś pochyłości, co zmniejszyło uderzenie. Niemniej - fakt jest faktem.
Brzostkiewicz omawiał tę misję w książce "Wenus siostra Ziemi" (rozdział "Zbiorowa penetracja Wenus") według niego próbnik "Day" działał na powierzchni aż 67,5 min. - podał nawet informacje że pył wzbity przy lądowaniu opadł na powierzchnię dopiero po 30 min. od lądowania ze wzgledu na bardzo gesta atmosferę.
-
Co z tym F-G?perygeum ciągle rośnie,już 3.5km od startu,apogeum systematycznie opada(12km od startu).
http://digilander.libero.it/SATrack/Phobos.html?q=phobos#MAP
Chyba jednak sonda nam manewruje,jeśli tak to ciekawe ile jej jeszcze zostało na to paliwa.
-
I warty przeczytania artykuł z prawnego punktu widzenia - link (http://www.thespacereview.com/article/1968/1).
Jakbyś mógł go streścić :), bądź przynajmniej napisać w dwóch zdaniach o co chodzi?
-
Co z tym F-G?perygeum ciągle rośnie,już 3.5km od startu,apogeum systematycznie opada(12km od startu).
http://digilander.libero.it/SATrack/Phobos.html?q=phobos#MAP
Chyba jednak sonda nam manewruje,jeśli tak to ciekawe ile jej jeszcze zostało na to paliwa.
Ja się pewnie nie znam, ale wydaje mi się że to co się dzieje to typowe zmiany orbity związane z oporem atmosferycznym. Podobną technikę zastosowano przy sondzie Odyssey - jej początkowa orbita silnie eliptyczna, ale dzięki hamowaniu atmosferycznemu w wykonaniu atmosfery Marsa sonda zmieniła orbitę na kołową.
-
Ja się pewnie nie znam, ale wydaje mi się że to co się dzieje to typowe zmiany orbity związane z oporem atmosferycznym. Podobną technikę zastosowano przy sondzie Odyssey - jej początkowa orbita silnie eliptyczna, ale dzięki hamowaniu atmosferycznemu w wykonaniu atmosfery Marsa sonda zmieniła orbitę na kołową.
Właśnie nie zupełnie. Zmiana prędkości zaaplikowana po jednej stronie orbity skutkuje jakby po drugiej, np. zwolnisz w perygeum - obniżysz tym samym apogeum, a perygeum powinno pozostać bez zmian. Obiekt na orbicie około 209 x 330 km zwalnia cały czas, zarówno pery- jak i apogeum powinno maleć, to drugie szybciej, lecz o ile rzeczywiście drugie spada to pierwsze się podnosi, co dla tak niskiej orbity typowe nie jest (przy wyższych załatwić to mogą oddziaływania ze słońcem/księżycem). Przy bardzo eliptycznych orbitach jak dla Odyssey hamowanie w apocentrum i reszcie trasy jest pomijalne, działa praktycznie tylko koło perycentrum - a więc zmniejsza tym samym wysokość apocentrum, w końcu umożliwiając ukołowienie orbity. Ktokolwiek z lepszym zrozumieniem mechaniki orbitalnej?
-
[wydaje mi się że to co się dzieje to typowe zmiany orbity związane z oporem atmosferycznym.
Opory atmosferyczne nigdy nie beda w stanie podniesc orbity w jakimkolwiek miejscu...
A wiec cos innego tu sie dzieje ale nikt nie wie co.
Z drugiej strony energia sondy i tak maleje kazdego dnia bo srednie tracenie 2km w apogeum na dzien nie bedzie skompensowane srednim dziennym zyskiem 0.5 km w perigeum.
-
Opory atmosferyczne nigdy nie beda w stanie podniesc orbity w jakimkolwiek miejscu...
Oczywiście że będą :)
-
Oczywiście że będą :)
Napisales wyzej "ja sie pewnie nie znam"... tak, nie znasz. jmvh mial wiecej czasu na tlumaczenie ale widac nie dotarlo ... :o
-
Co z tym F-G?perygeum ciągle rośnie,już 3.5km od startu,apogeum systematycznie opada(12km od startu).
http://digilander.libero.it/SATrack/Phobos.html?q=phobos#MAP
Chyba jednak sonda nam manewruje,jeśli tak to ciekawe ile jej jeszcze zostało na to paliwa.
Ja się pewnie nie znam, ale wydaje mi się że to co się dzieje to typowe zmiany orbity związane z oporem atmosferycznym. Podobną technikę zastosowano przy sondzie Odyssey - jej początkowa orbita silnie eliptyczna, ale dzięki hamowaniu atmosferycznemu w wykonaniu atmosfery Marsa sonda zmieniła orbitę na kołową.
Chłopaki postanowiłem się temu przyjrzeć obliczeniowo wykorzystując WinOrsa.
Użyłem danych TLE z epoki 11313.39819696 (czwarta w kolejności bazując na wykresie z powyższej strony)
PHOBOS-GRUNT
1 37872U 11065A 11313.39819696 .00230607 11378-4 23724-3 0 40
2 37872 051.4312 358.3754 0100868 025.8106 334.9119 16.00232171 97
Początek : data epoki - koniec : teraz
skok 30 sekund
wyniki poniżej...
Ekscentryczność orbity względem Ziemi
q - perycentrum
Q - apocentrum
-
- okna komunikacji - z uwagi na niską orbitę Fobos-Grunt - mają wg dwóch źródeł od 2 do 7 minut długości. To bardzo mało!
Sonda nie może odbierać danych na obecnym etapie misji nawet jakby działała.
- cytując to źródło: "All systems of the spacecraft work nominally, it has got sun orientation, so we do have chances" - pytanie skąd wiedzą, że systemy sondy działają w porządku - to może być mrzonka,
Jeśli nominalny jest brak łączności od czasu startu.
- w tym momencie inżynierowie pracują nad wgraniem nowego oprogramowania,
Nie ma jak go przesłać, nawet przy założeniu że sonda się włączyła. Na pisanie oprogramowania mieli 2 lata i nic nie zrobili.
- o utracie sondy będzie można mówić dopiero na początku grudnia, kiedy zamknie się okno na Marsa (a sam statek zejdzie na wysokość poniżej 180 km),
Widocznie do tego czasu można wyciągać fundusze.
- statek został zaprojektowany do odbierania komend w odległości dziesiątek tysięcy km od Ziemi, dlatego należało w pierwszej kolejności zmniejszyć moc nadawania aby nie uszkodzić transmiterów na sondzie, jeśli dobrze kumam to ten proces jeszcze musi być dopracowany,
Anteną HGA która jest złożona.
- poprawa parametrów nadawania została także dostosowana w 2 stacjach ESA (czyli z tego by wynikało, że nie nadają już tylko z Bajkonuru? dotychczas wydawało mi się, że ESA pomagała tylko nasłuchiwać sygnałów z sondy).
Pewnie to pomyłka.
To wszystko to kabaret a nie działania agencji kosmicznej.
-
Czytając te dwa artykuły z wypowiedziami Popvkina widać, że jest to standardowe gadanie rosyjskich oficieli. Sonda znajduje się 200 km od Ziemi bez łączności a nie na trajektorii heliocentrycznej, ale co tam, mały problem dający się skorygować. 11 ton paliwa wejdzie w atmosferę, ale nie ma żadnego zagrożenia, bo się spali. Przy optymistycznym założeniu, że nie jest zamarznięte.
W 2009r gadali, że start nastąpi na pewno, nawet po zamknięciu okna startowego, gdy sonda była nadal nie złożona z części.
A więc tych wszystkich głupot nawet nie ma co komentować.
-
wyniki poniżej...
Dzięki! Jak widać hamowanie atmosferyczne może powodować wzrost perycentrum.
P.S Gdyby hamowanie było jednostajne na całej długości orbity (orbita była kołowa) to takie coś by nie miało miejsca. Ale jako że hamowanie jest zależne od położenia satelity na orbicie, to apocentrum maleje, a perycentrum rośnie. Ale każda nowa orbita ma coraz mniejszą energię.
-
Dzięki! Jak widać hamowanie atmosferyczne może powodować wzrost perycentrum.
Hola hola, przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź i Olaska. Jeśli twierdzisz co innego - wyjaśnij to nam krok po kroku, ze szczegółami.
Chłopaki postanowiłem się temu przyjrzeć obliczeniowo wykorzystując WinOrsa.
Użyłem danych TLE z epoki 11313.39819696 (czwarta w kolejności bazując na wykresie z powyższej strony)
W jakich jednostkach są te wykresy? Oraz z jakimi parametrami przeprowadzono integrację? Sam bym odpalił Orsę, ale przy procu maszyny na której jestem to po prostu nie chce się ze mną się po chwili porozumieć ;) Jak duże są te zmiany wyrażone w km?
I jeszcze jedna kwestia - bazujemy to na TLE od USSTRATCOM, a one przecież nie muszą być poprawne (co zdarzało się już w przeszłości). Wyniki które dają brane jako podstawa w obliczeniach też wtedy będą błędne, jak zachowują się inne TLE? Co przy zwiększeniu dokładności obliczeń? Cała seria błędnych jest mało prawdopodobna (ale różne rzeczy już w dzisiejszym dniu widziałem...).
-
Limaxie, a jak wygląda różnica w zachowaniu orbity bazując na TLE o epokach: 11319.70248387, 11320.13914578 i 11320.26397368? Sory jeśli pytam nie w porę. Ten drugi znowu wyłamuje się z szeregu, podobnie do TLE które zapoczątkowały spekulacje na temat hipotetycznej aktywności sondy. Za chwilę wrzucę update z tymi punktami na stronkę (http://amarok.w.of.pl/fobos/).
-
Tutaj dobry artykul dyskutujacy przyczyn dlaczego sonda podwyzsza swoja orbite w perigeum - mowiacy o "safe mode" i mozliwosci ze sonda ma zdolnosci odpalania silniczkow ale jak autor podkresla zartobliwie dopoki Roscosmoms nie powie jakie sa faktyczne reperkusje takiego "safe mode" jest to czysta spekulacja i obserwowany efekt podwyzszania orbity w jednym miejscu pozostaje zagadka.
http://www.universetoday.com/91037/phobos-grunts-mysterious-thruster-activation-a-function-of-safe-mode-or-just-good-luck/ (http://www.universetoday.com/91037/phobos-grunts-mysterious-thruster-activation-a-function-of-safe-mode-or-just-good-luck/)
-
Tutaj dobry artykul dyskutujacy przyczyn dlaczego sonda podwyzsza swoja orbite w perigeum - mowiacy o "safe mode" i mozliwosci ze sonda ma zdolnosci odpalania silniczkow ale jak autor podkresla zartobliwie dopoki Roscosmoms nie powie jakie sa faktyczne reperkusje takiego "safe mode" jest to czysta spekulacja i obserwowany efekt podwyzszania orbity w jednym miejscu pozostaje zagadka.
http://www.universetoday.com/91037/phobos-grunts-mysterious-thruster-activation-a-function-of-safe-mode-or-just-good-luck/ (http://www.universetoday.com/91037/phobos-grunts-mysterious-thruster-activation-a-function-of-safe-mode-or-just-good-luck/)
Ciekawa sugestia pojawiła się na forum NSF, przed każdym odpaleniem silnika głównego wykonywany miał być mały manewr zapewniający, iż paliwo opadło we właściwe mu miejsce (czyli na dół). Może gdy główne odpalenie się nie udało, sonda próbowała je powtórzyć wykonując kolejne takie małe odpalenie, i kolejne, i kolejne... Ale jak chyba już w tym wątku pisałem manewry zmiany orbity miały być przeprowadzane w perygeum, co skutkowałoby zmianą apogeum.
Wykresy, które wrzuciłem zawierają też dane dotyczące drugiego stopnia Zenita. Zachowanie orbity statku mi się nie podoba, tu chyba widać to najdobitniej (http://amarok.w.of.pl/fobos/decay.rate.jpg). Punkty opisują szybkość zmiany ilości obiegów na dobę, Zenit zachowuje się tak jak powinien (jego okres zmniejsza się ze zwiększającą się intensywnością), a Fobo-Grunt nie bardzo...
To w załączniku - no, może i jestem złośliwy. :D
A tak w ogóle (http://amarok.w.of.pl/fobos/zenit.decay.jpg) to do deorbitacji górnego stopnia został mniej-więcej tydzień!
-
Limaxie, a jak wygląda różnica w zachowaniu orbity bazując na TLE o epokach: 11319.70248387, 11320.13914578 i 11320.26397368? Sory jeśli pytam nie w porę. Ten drugi znowu wyłamuje się z szeregu, podobnie do TLE które zapoczątkowały spekulacje na temat hipotetycznej aktywności sondy. Za chwilę wrzucę update z tymi punktami na stronkę (http://amarok.w.of.pl/fobos/).
Zrobiłem ponownie obliczenia dla tych trzech epok. Skok co 5 sekund, odległość w km od środka Ziemi.
W pliku ZIP dodatkowo pliki tekstowe wyliczeń, bo grafika podaje do dwóch miejsc po przecinku.
http://www.komety.astrowww.pl/orbita_phobos-grunt.zip
z01 to dla Epoki 11319.70248387
z02 dla 11320.13914578
z03 dla 11320.26397368
-
cd.
-
cd. 2
-
Porównując trzy wykresy perycentrum widać 2 km różnicę w środkowej epoce (z02-q) zupełnie jak na Twojej grafice
http://amarok.w.of.pl/fobos/hpery.jpg
Nie znam przyczyny tak dziwnie "skaczącej" orbity, może błąd pomiaru jak już ktoś tu sugerował.
Ciekawe czemu Zenit nie ma tego błędu a Phobos-Grunt ma ?
W dodatku sama zmiana perycentrum dla wyliczeń z jednej epoki jest bardzo mała (rzędu cm).
-
Jeszcze raz spojrzenie na elementy czwartej znanej orbity, konkretnie na perycentrum.
Najpierw rośnie, potem maleje.
Ale to są centymetrowe zmiany więc pomijalne!
PHOBOS-GRUNT
1 37872U 11065A 11313.39819696 .00230607 11378-4 23724-3 0 40
2 37872 051.4312 358.3754 0100868 025.8106 334.9119 16.00232171 97
ta sama co w moich pierwszych obliczeniach tylko parametry wyliczeń inne:
skok zmieniłem z 30 sek na 5 sek i odległość na km
-
Co jest na osi y po lewej stronie? Wysokość?
Jeśli zmiany są centymetrowe, to ich źródło jest 'zewnętrzne' - np niejednorodność Ziemi, Łysy, Słońce itp itp.
-
Co jest na osi y po lewej stronie? Wysokość?
Jeśli zmiany są centymetrowe, to ich źródło jest 'zewnętrzne' - np niejednorodność Ziemi, Łysy, Słońce itp itp.
Tak, wysokość w km od centrum Ziemi.
Mnie zastanawia jeszcze jedno.
Wgrałem te 32 orbity do Heavensat 2.4.1 i w animowałem wybraną epokę.
Zdziwiło mnie że w innym miejscu wypada Altitude a w innym Perigee height i że wogóle sięto tak zmienia?
Dlaczego tak się dzieje ?
-
Zrobiłem ponownie obliczenia dla tych trzech epok. Skok co 5 sekund, odległość w km od środka Ziemi.
Dzięki wielkie!
Zdziwiło mnie że w innym miejscu wypada Altitude a w innym Perigee height i że wogóle sięto tak zmienia?
Hmm, chodzi Ci o to, że w Perygeum nie pokazuje wysokości perygeum? "Altitude" to aktualna wysokość nad powierzchnią Ziemi, a Perygeum i Apogeum obliczane są z użyciem sfery o promieniu równika Ziemi, może tu jest ta rozbieżność? Czy też jest to problem niewystępujący w wypadku innych satelitów i charakterystyczny dla nieszczęsnego Fobosa?
-
Ciekawe czemu Zenit nie ma tego błędu a Phobos-Grunt ma ?
Tymczasem dzisiejsze TLE Zenita nie pasują już tak ładnie do poprzednich, co chłopaki z USSTRATCOM starają się chyba naprawić - przynajmniej tak można by wytłumaczyć wypuszczanie dwóch zestawów danych o różnicy w epochu około 3,5 sekund.
-
Tutaj dobry artykul dyskutujacy przyczyn dlaczego sonda podwyzsza swoja orbite w perigeum - mowiacy o "safe mode" i mozliwosci ze sonda ma zdolnosci odpalania silniczkow ale jak autor podkresla zartobliwie dopoki Roscosmoms nie powie jakie sa faktyczne reperkusje takiego "safe mode" jest to czysta spekulacja i obserwowany efekt podwyzszania orbity w jednym miejscu pozostaje zagadka.
http://www.universetoday.com/91037/phobos-grunts-mysterious-thruster-activation-a-function-of-safe-mode-or-just-good-luck/ (http://www.universetoday.com/91037/phobos-grunts-mysterious-thruster-activation-a-function-of-safe-mode-or-just-good-luck/)
Przy założeniu, że funkcja Safe Mode istnieje, żadna rosyjska sonda tego nie miała. Poza tym takie odpalenia silników nie spowodowałyby mierzalnych zmian orbity. A do orientacji na Słońce trzeba mieć sprawny sensor Słońca. Od samego początku jego awaria (albo awaria w elektronice obróbki danych z niego) była przyczyną nieudanego startu.
A stwierdzenie:
If Grunt’s safe mode includes a program that fires thrusters every so often to keep the craft from entering the atmosphere in the event of a malfunction just after reaching low Earth orbit, no statements from Roscosmos have mentioned it, thus far.
Jest dziecinną naiwnością, przecież nagle program do orientacji na Słońce w Safe Mode (jeśli istnieje) będzie kontrolował orbitę.
-
Swoją drogą ostatnie jawne kłamstwo na oficjalniej stronie Roskosmosu, że sonda działa "nominalnie" wynika tylko z tego, że podobno jest zorientowana na Słońce. A wynika to z tego, że nie zmienia jasności na niebie. Ale równie dobrze może być w przypadkowej orientacji i nie zmieniać jej ponieważ aktualnie nie działają na nią większe zaburzenia. Granat działał jeszcze 4 lata po wyczerpaniu gazu do kontroli orientacji (pojazdy radzieckie nie miały kół reakcyjnych, zresztą Rosjanie do tej pory mają duże problemy z kontrolą orientacji).
http://en.wikipedia.org/wiki/Granat
-
A do orientacji na Słońce trzeba mieć sprawny sensor Słońca. Od samego początku jego awaria (albo awaria w elektronice obróbki danych z niego) była przyczyną nieudanego startu.
Jak mowimy o potencjalnie nawalonym sensorze to chodzi tu o sensor na gwiazdy. Ten sensor byl potrzebny do tych dwoch odpalen do ktorych nigdy nie doszlo.
-
Racja, chodziło o sensor gwiazd.
Ponadto pojawiły się kolejne kabaretowe wypowiedzi, że z sondą na LEO jednak można się połączyć a informacje że nie można są nieprawdziwe. Jeśli jednak sonda byłaby w safe mode (jeśli ta funkcja istnieje), to wysyłałaby sygnał radiolatarni i dałoby się go namierzyć. Nigdy nie jest tak, że wszystko siada a łączność aktywuje się z Ziemi. Na razie wygląda na to, że sonda jest wyłączona.
http://www.ria.ru/science/20111114/488244715.html
-
Na razie wygląda na to, że sonda jest wyłączona.
http://www.ria.ru/science/20111114/488244715.html
Z moim szczatkowym Rosyjskim ja tam raczej czytam ze problem jest taki ze sa dwie anteny i jedna jakoby jest skierowana odwrotnie od Ziemi a druga jest zaslonieta przez zbiornik.
-
Przy czym jak dotąd wydaje się, że te anteny miały tylko transmitować sygnały w czasie startu a nie odbierać komendy.
Ostatnie wypowiedzi Popovkina pochodzą z konferencji prasowej po ostatnim starcie Sojuza. Dziennikarze zapytali go o F-G, a on rzucił parę haseł pod publikę.
-
Od jakiś trzech dni średnia wysokość Fobos-Grunt zaznacza się na obszarze o rozpiętości 1km, podobnie z ilością obiegów na dobę (wszystko w przedziale 0.005 rev/d), w obu przypadkach ułożenie punktów jest wyraźnie bardziej płaskie. Adekwatnie zachowuje się też Mean Motion Dot, malejąc o rząd wielkości (a nawet kilka), natomiast niezachwiany jest spadek ekscentryczności, czyli wzrost perygeum i obniżanie się apogeum. Można powiedzieć, iż chwilowo coś nie tylko spowalnia opadanie statku, ale nawet pozwala na zachowanie jego energii (!).
-
Od jakiś trzech dni średnia wysokość Fobos-Grunt zaznacza się na obszarze o rozpiętości 1km, podobnie z ilością obiegów na dobę (wszystko w przedziale 0.005 rev/d), w obu przypadkach ułożenie punktów jest wyraźnie bardziej płaskie. Adekwatnie zachowuje się też Mean Motion Dot, malejąc o rząd wielkości (a nawet kilka), natomiast niezachwiany jest spadek ekscentryczności, czyli wzrost perygeum i obniżanie się apogeum. Można powiedzieć, iż chwilowo coś nie tylko spowalnia opadanie statku, ale nawet pozwala na zachowanie jego energii (!).
He he obwaiam się że tym "czymś" może być stosunkowo niska aktywność Słóńca ;)
nie oszukujmy się to trup, niestety... ale może to ich czegoś nauczy tyle że na razie po wypowiedziach nie widać żeby czegokolwiek;(
-
He he obwaiam się że tym "czymś" może być stosunkowo niska aktywność Słóńca ;)
Tyle, że w ciągu poprzedniego dnia i paru godzin dzisiejszego średnia wysokość spadła o jakiś kilometr, natomiast aktywność słońca pozostaje na takim samym poziomie.
nie oszukujmy się to trup, niestety... ale może to ich czegoś nauczy tyle że na razie po wypowiedziach nie widać żeby czegokolwiek;(
Wiesz, wydaje mi się, że sonda jest martwa, ale też wydaje mi się, że coś z jej orbitą jest nie tak. Co gorsza, nie spotkałem się z sensownym wyjaśnieniem dlaczego orbita zachowuje się w ten sposób, nieopartym na kogoś "wydaje mi się".
-
Tymczasem drugi stopień ma orbitę około 155 x 200 km i zaczął się już ostry zjazd w dół. Według USSTRATCOM wejście w atmosferę w okolicach 2011-11-22 18:45:00 GMT ± 14 H.
-
To jest ciekawa informacja! 22 listopada już jutro! Warto monitorować sytuację. :)
Tymczasem drugi stopień ma orbitę około 155 x 200 km i zaczął się już ostry zjazd w dół. Według USSTRATCOM wejście w atmosferę w okolicach 2011-11-22 18:45:00 GMT ± 14 H.
-
Jednak czy można uznać to za nienormalne? Drugi stopień tak czy siak by wpadł w atmosferę, teraz dzieje się to tylko w innej sytuacji niż planowano ;) Niemniej ciekawie będzie śledzić jutrzejsze poczynania drugiego stopnia Zenita na orbicie.
-
USSTRATCOM: 2011-11-22 18:33:00 GMT ± 8 H
W załączniku dla porównania majaki wieszczki SatEvo, a na stronce uaktualniłem wykresy, ładnie pokazują ostatnie przyśpieszone zmiany orbity.
-
Czy ktoś może przedstawić mapki orbit tego stopnia na najbliższe kilkanaście godzin?
-
Okno startowe na lot w strone Marsa dla tej sondy wczoraj się zamknęło.
-
Czyli definitywny kaput! :'(
-
Czyli definitywny kaput! :'(
A czy sonda ta może teoretycznie po opuszczeniu LEO udać się np. do jakiejś NEO? Lepsze to niż nic.....
-
Czy ktoś może przedstawić mapki orbit tego stopnia na najbliższe kilkanaście godzin?
Gpredict za Chiny nie chce mi się uruchomić, ale z http://www.n2yo.com/?s=37873 z przed chwili:
-
Okazuje sie ze ludzie ktorzy zbudowali ta sonde rownie nie maja zielonego pojecia co sie dzieje z jej orbita i nawet wysuneli przypuszczenie ze rozlozone panele sloneczne moga dzialac jak skrzydla, tutaj wiecej tego humoru:
http://en.rian.ru/science/20111122/168929059.html (http://en.rian.ru/science/20111122/168929059.html)
-
Ostatnia znana orbita wg. TLE z godziny 15 UTC to 131.7 x 153.3 km, według amerykańców deorbitacja 18:40:00 GMT ± 2 H (więc właściwie teraz!), wg. SatEvo - załącznik. Dalej dołączam wykres wysokości i mapkę z http://fr.twitter.com/PhG_Reentry
-
Wg. USSTRATCOM:
Predicted Decay Time: 2011-11-22 18:44:00 GMT ± 1 M
Predicted Decay Location: 14° S, 133° E (http://maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=14%C2%B0+S,+133%C2%B0+E&aq=&sll=38.203655,-95.712891&sspn=56.571776,134.736328&vpsrc=6&ie=UTF8&ll=-13.795406,135.527344&spn=36.413265,67.368164&t=m&z=5)
Czyli nad Australią o poranku.
-
Są zatem szanse na raporty z obserwacji?
-
Okno startowe na lot w strone Marsa dla tej sondy wczoraj się zamknęło.
Ale co raz wychodzi co innego. Tutaj pisza ze faktycznie okno sie nie zamknie az dopiero w czwartek, i ze Europa pomaga z jakas antena satelitarna w Perth, Australii gdzie specjalnie zmodyfikowali wiazke aby byla dostatecznie szeroka.
http://www.csmonitor.com/Science/2011/1122/International-community-makes-last-ditch-attempt-to-save-Russian-space-probe (http://www.csmonitor.com/Science/2011/1122/International-community-makes-last-ditch-attempt-to-save-Russian-space-probe)
-
Hmm Jakoś żywo te rozpaczliwe próby kontaktu w Fobos Gruntem mi przypominają niegdysiejsze budzenie Spirita.
Tyle, że Spirit po latach miał święte prawo zamilknąć a Fobos Grunt nie. Ja na ich miejscu dałbym sobie spokój, chyba, że jest szansa polecieć gdzieś indziej zamiast Marsa. Przynajmniej, tyle dobrego w złem, że ta cała ,,biologiczna menażeria" na pokładzie sondy nie będzie się kręcić w okolicach Marsa
-
Ja na ich miejscu dałbym sobie spokój, chyba, że jest szansa polecieć gdzieś indziej zamiast Marsa.
Nawet jeśli nie da się już nigdzie posłać Fobosa oprócz jakiejś samotnej orbity wokołoziemskiej/heliocentrycznej lub do atmosfery próby komunikacji mają nadal sens - ustalić co się stało. W astronautyce jest już tak, gdy coś się dzieje nie tak jak sobie pomyślano, nieraz wiemy, że dzieje się źle z naszym statkiem, gdzieś tam setki/tysiące/miliony km dalej, i na tym się nasza pewna wiedza dosłownie kończy. A LEO w tym wypadku sprawy nie ułatwia.
Przypomniał mi się Taurus z jego nieszczęsną osłoną, dobrze pokazuje tego rodzaju problem (lecz to zupełnie inna klasa inżynierii i zarządzania, wiem) ::)
-
Hmm, http://www.esa.int/esaCP/index.html:
ESA tracking station establishes contact with Russia's Phobos Mars mission
23 November 2011 On Tuesday, 22 November at 20:25 UT, ESA's tracking station at Perth, Australia, established contact with Russia's Phobos-Grunt spacecraft. This was the first signal received on Earth since the Mars mission was launched on 8 November. ESA teams are working closely with engineers in Russia to determine how best to maintain communication with the spacecraft. More news will follow later.
-
Nawet jeśli nie da się już nigdzie posłać Fobosa oprócz jakiejś samotnej orbity wokołoziemskiej/heliocentrycznej lub do atmosfery próby komunikacji mają nadal sens - ustalić co się stało.
Zgadzam się - nie ma sensu jedynie siedzieć z założonymi "rencami" i nic nie robić. Jestem pewien, że powstało kilka hipotez (co zresztą widzieliśmy) odnośnie zaistniałej awarii oraz plany jak wyjść z danej sytuacji. Dlatego też przez kilkanaście dni trwały różne próby.
-
Hmm, http://www.esa.int/esaCP/index.html:
ESA tracking station establishes contact with Russia's Phobos Mars mission
23 November 2011 On Tuesday, 22 November at 20:25 UT, ESA's tracking station at Perth, Australia, established contact with Russia's Phobos-Grunt spacecraft. This was the first signal received on Earth since the Mars mission was launched on 8 November. ESA teams are working closely with engineers in Russia to determine how best to maintain communication with the spacecraft. More news will follow later.
Ciekawa informacja :-)
Pozdro
-
Naprawdę ciekawa informacja! Teraz czas na regularne sesje łączności z tą sondą.
-
Tak i wysłanie jej w podróż do nieba :-). Z drugiej strony to chyba potwierdzenie nawiązania kontaktu z sondą, przynajmniej w minimalnym stopniu.
Pozdro
-
Naprawdę ciekawa informacja! Teraz czas na regularne sesje łączności z tą sondą.
Na to chyba poczekamy jeszcze. Jeżeli wnikliwie prowadzili wszystkie operacje nasłuchu, to teraz pewnie prowadzą analizę jak to się stało, że otrzymali telemetrię ze sondy.
Wiemy w ogóle jakie typu sygnały nadawały stacje naziemne. W sensie czy sonda miała jedynie odpowiedzieć "tak, jestem tutaj i działam".
Zauważcie, że źródło to ESA! :) To oznacza, że wiemy już na pewno, że sama sonda działa. Gdyby nigdy nie odpowiedziała, to to nie byłoby pewne (a dziwne zachowanie orbity pewnie tłumaczono by nietypowym wpływem paneli słonecznych :P ).
-
No prawie ze stołka zleciałem - rewelacja :). Wreszcie jakaś dobra wiadomość i to przy ostatniej próbie łączności. Teraz pytanie na ile da się z sondą komunikować i czy jest jeszcze iluzoryczna szansa lotu do marsa (niektóre doniesienia mówią, że jeszcze okienko startowe się nie zamknęło) ...
-
Pierwsza sprawa, na razie nie ma żadnych danych z sondy, odebrano tylko sygnał radiolatarni.
-
czyli jest w trybie safe mode.
-
Hmm Jakoś żywo te rozpaczliwe próby kontaktu w Fobos Gruntem mi przypominają niegdysiejsze budzenie Spirita.
Tyle, że Spirit po latach miał święte prawo zamilknąć a Fobos Grunt nie. J.......
A jednak się myliłem!!! Rzeczywiście cuda - te małe i te duże jednak się zdarzają!!!! :o :D 8) Mam nadzieję, że uda się sondę wysłać na jakąś NEO. Wówczas nasz ,,Chomik" może miałby jeszcze okazję dokazać na co go stać - ugryźć planetoidę ;) Ino trzeba by jeszcze zmienić program sondzie ;D
-
Zaskoczenie :o
No skoro ESA udało się nawiązać łączność z sondą, to może... niech poproszą JAXA o pomoc w ocaleniu marsjańskiej misji ;) Ci ostatni uratowali swoją Hayabusę a i teraz kombinują z wenusjańską Akatsuki.
Na poważnie: są jeszcze jakieś szanse (nawet minimalne) na skierowanie połączonych sond w stronę Czerwonej Planety?
-
Na razie łączność nie została nawiązana, próby będą robione dziś w nocy. Wszelkie (bardzo) teoretyczne szanse na lot do Marsa kończą się po jutrze.
-
Na razie łączność nie została nawiązana, próby będą robione dziś w nocy. Wszelkie (bardzo) teoretyczne szanse na lot do Marsa kończą się po jutrze.
Najważniejsze, żeby jednak dogadali się z sondą. Jak pisałem powyżej, jeśli nie Mars to można lecieć do NEO! Mam nadzieję, ze takowa planetoida mogłaby się Rosjanom nawinąć ;) Oby tylko nawiązać dobry kontakt... Dalej zobaczymy co da się zrobić ::)
P.S. Mikkael, zgadzam się z Tobą. Warto byłoby zaprosić do pomocy Japończyków.... Tylko, przedtem musieli by Japończycy zapoznać się z działaniem i programem sondy, a to niestety może potrwać :-\
-
O ile ta sona ma jakieś komputery i jakieś programy :-)
Pozdro
-
Komputer ma, a co do programów to nie wiadomo.
-
Kolejne próby komunikacji odbędą się dziś około 20:25, 21:57, 23:32 UTC i jutro około 04:16, 05:49 UTC.
-
Na razie łączność nie została nawiązana, próby będą robione dziś w nocy. Wszelkie (bardzo) teoretyczne szanse na lot do Marsa kończą się po jutrze.
A inne źródła twierdzą, ze dopiero na początku grudnia... Hmm... Pewnie to przedmiot wielu analiz i wyliczeń.
-
O proszę :). A byłem przekonany, że czekamy już tylko i wyłącznie na bezwładną deorbitację.
-
O proszę :). A byłem przekonany, że czekamy już tylko i wyłącznie na bezwładną deorbitację.
Tak jak ja ::)
-
Tylko pytanie czy cokolwiek nam to nawiązanie kontaktu daje, jeśli paliwo w stopniu ucieczkowym jest już nieużyteczne. Ktoś wie jakie deltaV byłoby potrzebne do późniejszego wejścia na orbitę marsa? Może jeśli stopień ucieczkowy już się do niczego nie nadaje odrzucić go, a silniki i paliwo przeznaczone na orbit insertion wykorzystać na lot wokół Księżyca, lub chociaż flyby, jeśli orbita sondy nie pozwala na wykorzystanie trajektorii swobodnego powrotu. Na lot na Księżyc w końcu potrzeba mniejszego deltaV niż na ten w kierunku Marsa.
Przy okazji pierwszego postu witam wszystkich :D
-
W kazdym razie widac ze panele sloneczne sa rozlozone, byla uprzednio tutaj dyskusja na ten temat.
-
Tylko pytanie czy cokolwiek nam to nawiązanie kontaktu daje, jeśli paliwo w stopniu ucieczkowym jest już nieużyteczne.
Tego nie wiadomo na pewno.
-
Może jakby odpowiednio zorientować sondę to promienie kosmiczne były by w stanie jakoś rozgrzać paliwo?
-
Kontakt z sondą to jeszcze na pewno nie pełna kontrola nad nią. Czy sondę można będzie gdziekolwiek jeszcze wysłać, to śpiew chyba nie na te godziny. Zadaniem jest utrzymanie jej na orbicie i pełne przetestowanie wszystkich systemów i instrumentów i wtedy można będzie mówić co dalej. A to wymaga czasu, jeżeli w ogóle testowanie będzie możliwe. Gdzieś wyczytałem, że gdyby z Fobosa nic nie wyszło to możliwy byłby np. oblot Księżyca czy coś podobnego.
p.s. Polska do ESA NOW !!!!.
-
Może jakby odpowiednio zorientować sondę to promienie kosmiczne były by w stanie jakoś rozgrzać paliwo?
Chyba słoneczne ;D ;)
Ale poważnie, to na razie tak naprawdę nic nie mamy. Z sondą nie ma komunikacji, nie można wydawać jej poleceń, jedyne co, to odebrano tylko sygnał radiolatarni
a to oznacza, że nawet nie wiemy co jej jest.
Wszelkie pomysły na wysłanie jej gdzie indziej są zdecydowanie przedwczesne.
-
Sondy nikt nie ruszy dopóki nie będzie odebrana telemetria. Bez niej próba wysyłania komend do sondy jest czystym aktem desperacji, bo nie wiadomo co się stanie, ani jak zareaguje.
-
Tylko pytanie czy cokolwiek nam to nawiązanie kontaktu daje, jeśli paliwo w stopniu ucieczkowym jest już nieużyteczne. Ktoś wie jakie deltaV byłoby potrzebne do późniejszego wejścia na orbitę marsa? Może jeśli stopień ucieczkowy już się do niczego nie nadaje odrzucić go, a silniki i paliwo przeznaczone na orbit insertion wykorzystać na lot wokół Księżyca, lub chociaż flyby, jeśli orbita sondy nie pozwala na wykorzystanie trajektorii swobodnego powrotu. Na lot na Księżyc w końcu potrzeba mniejszego deltaV niż na ten w kierunku Marsa.
Przy okazji pierwszego postu witam wszystkich :D
Jakie jest dV przy marsjanizacji tego nie wiem, ale wydaje mi, że samego paliwa (po odrzuceniu tego zbiornika zewnętrznego) byłoby za mało na wydostanie się z niskiej orbity wokółziemskiej. Tak samo jak z wysłaniem sondy w kierunku jakiegoś NEO, jeśli dobrze kojarzę to okna do lotów na takie obiekty, są jeszcze węższe i rzadsze.
-
No i witamy na forum jara i stana! :)
-
I najnowsze newsy z rana - w czasie dzisiejszej nocy kontakt z sondą udało się nawiązać w dwóch sesjach. Ostatnia była nieudana (ta o 5:49 GMT).
Nie wiem czy odbiór sygnału z radiolatarni wciąż czy może jednak doszło do przesyłu czegoś więcej. Zebrane wyniki przesłane zostały przez ESA do Lawoczkina.
Zatem - coś się dzieje i ta pojedyncza sesja łączności z przedwczoraj nie była przypadkiem! :)
-
Nie wiem czy odbiór sygnału z radiolatarni wciąż czy może jednak doszło do przesyłu czegoś więcej. Zebrane wyniki przesłane zostały przez ESA do Lawoczkina.
Ha, wg tego co czytam to była już telemetria.
-
Jest telemetria, więc za pewne dowiemy się co poszło nie tak.
-
Muszę przyznać że w szoku jestem :) Nie wiadomo czy cokolwiek da się jeszcze sensownego z tą sondą zrobić (na kosmo pisali że szef Roskosmosu mówił coś o locie księżycowym) ale tak myślę okno na Marsa (już nie na Fobosa) jest otwarte to może by chociaż zrealizować biologiczne eksperymenty ANABIOS I LIFE - szybki przelot obok Marsa (w dużej odległości co by Ekoplaneta zawału nie dostał:)))) i lot powrotnika na Ziemię - oczywiście o ile paliwo w Fłagmanie nie zamarzło czy inne cóś. Jak ESA i jak ktoś tu pisał spece od zepsutych sond z JAXA poprowadzą te sierotki za rączkę to może coś z tego jeszcze się uratuje :)
-
Jak nie na Fobosa to może na Deimosa bo gabaryty mają podobne :) no i nazwę sondy trzeba by zmienić ;) A tak na poważnie, to rzutem na taśmę ściągnęli te dane. Fajnie by było jeszcze sprawdzić Chomika :)
-
Czy na podstawie tych informacji, które do tej pory znamy, można przypuszczać, że ROSKOSMOS nie ma możliwości kontrolowania swoje "spacecraft" z poza terytorium Rosji ? Trudno w to uwierzyć. Gdzieś przeczytałem,że stacja kontroli ( chyba na Bajkonurze ) mogła śledzić Fobos-Grunt tylko przez 2 minuty. Czyżby to świadczyło że inne stacje nie w ogóle nie mogły, albo ich nie ma .
-
W załączniku wykres wysokości perygeum. Nawiązując do toczącej się tu przedtem dyskusji o orbicie i manewrach: koniec hydrazyny?
-
Ten portal: http://lenta.ru/news/2011/11/24/decypher/ podaje, że stacja na Bajkonurze odebrała telemetrię i ją odczytała. Co w niej jest tego jeszcze nie piszą.
-
Ria Novosti pisze, że telemetria odebrana w Australii (przez ESA) jest nieczytelna i że rosyjscy specjaliści zrobili to lepiej, mimo, że mieli kontakt z sondą tylko w godzinach popołudniowych.
Ria Novosti powołuje się też na "eksperta", który mówi, że wokół sondy jest dużo medialnego szumu. Pisze, że jeśli sprawą zajmują się specjaliści, to ostateczna wersja jest w 99 przypadkach na 100 różna od tej medialnej.
"Сейчас вокруг "Фобоса" очень много информационного шума. У меня большой опыт всяких аварийных комиссий и могу сказать, что этот весь информационный шум никакого отношения к реальности, как правило, не имеет. Когда разбираются специалисты, первоначальная версия от конечной отличается в 99 случаях из 100 очень существенно"
Pisze także, że zajmowanie się minimalizowaniem szkód wywołanych upadkiem sondy na Ziemię jest naciągane, gdyż nie ma żadnych szczególnych zagrożeń.
-
Tyle czasu nie umieli nic odebrac a nagle odebrali pelna telemetrie i to lepiej od esa? Smiechu warte.
-
Na razie łączność nie została nawiązana, próby będą robione dziś w nocy. Wszelkie (bardzo) teoretyczne szanse na lot do Marsa kończą się po jutrze.
A inne źródła twierdzą, ze dopiero na początku grudnia... Hmm... Pewnie to przedmiot wielu analiz i wyliczeń.
Chyba to przyczyna tego ze wszystko zalezy co sie uwaza za misje, naprzyklad moze byc lot w poblize Marsa, to samo ale z wejsciem na orbite, ladowanie na Phobosie i na samym koncu powrot pojemnika na Ziemie. Podobno okno na taka kompletna misje sie juz zamknelo.
-
od kilku ostatnich dni perygeum zaczęło systematycznie się obniżać(w sumie 2km) zmieniając dotychczasowy trend rosnący.ciekawe czy to się utrzyma.
-
A inne źródła twierdzą, ze dopiero na początku grudnia... Hmm... Pewnie to przedmiot wielu analiz i wyliczeń.
Źródło w osobie Popovkina zaskoczonego pytaniem na kionferencji o Sojuzie.
-
Ogólnie 3 ostatie sesje łączności były nie udane.
Przy wszelakich rozważaniach na temat możliwości wykorzystania sondy, jesli jest do czegokolwiek przydatna (co jest bardzo wątpliwe) trzeba pamiętać, że misja do planetoidy jest niewykonalna z jednego podstawowego powodu. W misjach takich całkowicie kluczowa jest mawigacja optyczna, a kamery nawigacyjne są pod kratownicą między lądownikiem a MDU. Najperw trzeba by było więc usunąć blok napędowy a sondzie zostałby tylko napęd lądownika. To, że są umieszczone zaraz koło dwóch głównych silników lądownika pozostawiam bez komentarza.
-
Odebrane transmisje mogą być ze statku powrotnego, który nie ma rozkładanych paneli słonecznych i posiada osobny komputer, który przypadkowo mógł zadziałać w przeciwieństwie do tego na lądowniku.
-
Mi podpada to, że straszna tajemnica jest wokół odebranych danych. Jakby było w nich coś ciekawego, to na pewno Roskosmos by już się chwalił. Tak myślę, że nadal można się spodziewać wkrótce deorbitacji.
-
To, że transmisja pochodzi ze statku powrotnego a nie z lądownika jest bardzo logiczne. Ma on anteny LGA, a więc o szerokim polu widzenia. Znajdują się daleko od MDU, a więc pole widzenia nie jest w całości zasłonięte. Sygnał odebrano gdy na czaszy w Australii umieszczono dodatkowy odbiornik o szerokim pokryciu. Anteny do łączności w czasie startu są natomiast prawie przytulone do MDU, co widać bardzo dobrze na zdjęciach w wątku o Yinghuo oraz na ilustracji w bannerze. W przypadku HGA lądownika, nawet gdyby działała sygnału raczej nie dałoby się odebrać "tak po prostu" bez znajomości dokładnej orbity sondy, bo jej pole widzenia jest wąskie.
Tutaj muszę się poprawić, anteny LGA nie są na samym bloku napędowym (jak w zwykłym Fregacie) tylko na kratownicy w jej dolnej części.
Poza tym statek powroty jest oparty na projekcie JPL z lat 90-tych.
-
Kolejne 4 sesje bez rezultatu. Co znaczny, że orbita jest bardziej stabilna, że opada już całkiem naturalnie??? :P :P :P Albo, że Manfred Warhaut nie zapoznał się z danymi i ma to gdzieś.
http://www.esa.int/SPECIALS/Operations/SEMQTNZW5VG_0.html
-
W Australii podejmą jeszcze jedną próbę dzisiaj w nocy a potem we wtorek. Stacja jest potrzebna innym programom.
http://www.ria.ru/science/20111125/497969656.html
Perygeum opada już o 0.5 km na dzień, więc niedługo ten złom będzie można zbierać na Ziemi.
-
Kolejna próba nie udana. Dodali jednak jeszcze jedną na poniedziałek.
http://www.ria.ru/science/20111126/498487647.html
-
Co znaczny, że orbita jest bardziej stabilna, że opada już całkiem naturalnie???
No cóż, dodałem parę ostatnich punktów do wykresów i na to wychodzi, od dłuższego czasu brak jest dziwnych zachowań. Wygląda na to, że czymkolwiek były czynniki perturbujące orbitę - ustały, chyba najbardziej radykalnie zmienia się wykres decay rate, nigdy jeszcze nie było tak równo:
-
Tak pięknie (i skomplikowanie) miało być:
http://www.youtube.com/watch?v=FVVUEk-mueg
Nie mam 100% pewności czy to już gdzieś na forum nie było, sprawdziłem kilka miejsc i nie znalazłem. Jeśli to powtórka, to przepraszam.
-
Żal Rusków niedbalstwo wyszło im bokiem >:(
-
Tymczasem prezydent Rosyjski Medwiediew grozi grzywnami i nawet kryminalem tym ktorzy sa wedlug niego odpowiedzialni za cala niedawna serie niepowodzen w kosmosie.
http://www.foxnews.com/scitech/2011/11/27/russian-president-threatens-to-punish-officials-for-space-failures/?test=latestnews (http://www.foxnews.com/scitech/2011/11/27/russian-president-threatens-to-punish-officials-for-space-failures/?test=latestnews)
-
bardzo dobrze, ale też jako tak wielkie państwo powinni zwiększyć nakład na tą branżę bo w ostatnich latach bardzo zwolnili
-
bardzo dobrze, ale też jako tak wielkie państwo powinni zwiększyć nakład na tą branżę bo w ostatnich latach bardzo zwolnili
Jeżeli chodzi o misje międzyplanetarne to to nie jest zwolnienie - w tej dziedzinie reprezentują poziom niewiele wyższy od Ghany czy Zimbabwe - nie ma ich sond miedzyplanetarnych i nie ma rosyjskich (przesadziłem wiem ale to przez te ostatnie niusy co niosły niby nadzieję a jak jest - widać)
P.S. makieta wagowo-gabarytowa misji sample-return Phobosa wyszła im świetnie tylko po co było tam instalować prawdziwe instrumenty naukowe?
Teraz czekamy na realizację takiej misji, zdążą do 2050 ?
-
NO i co tam z tym Fobosem? Rozkodowali coś ruski , czy jak zwykle informatycy pracują nad programem do odbioru danych z sondy ? :-), są jakieś wieści co im się udało odebrać?
Pozdro
-
niech wyślą misje załogową Sojuzem i go naprawią na orbicie;p dadzą mu kopa i poleci w strone Marsa ;D
-
niech wyślą misje załogową Sojuzem i go naprawią na orbicie;p dadzą mu kopa i poleci w strone Marsa ;D
Tylko że z obecnej wersji Sojuza nie mogą wykonywac spacerów kosmicznych(przynajmniej tak mi sie obiło o uszy,może ktos bardziej zorientowany to potwierdzi np.Astropl)
-
niech wyślą misje załogową Sojuzem i go naprawią na orbicie;p dadzą mu kopa i poleci w strone Marsa ;D
Tylko że z obecnej wersji Sojuza nie mogą wykonywac spacerów kosmicznych(przynajmniej tak mi sie obiło o uszy,może ktos bardziej zorientowany to potwierdzi np.Astropl)
Wyjść się da, taka opcja jest zawsze możliwa na wypadek kłopotów z powrotem z EVA z ISS, tylko po co i za jaką cenę? Po pierwsze to skrajnie niebezpieczne (materiały pędne mogą eksplodować, silnik może się uruchomić i mamy uroczysty pogrzeb) i trudne (jak się połączyć z FG?), po drugie bezsensowne - paliwa i tak już nie wystarczy na lot w kierunku Marsa i wejście na jego orbitę. A po trzecie (i najważniejsze) - nie o to w tej misji chodziło, jak to wielokrotnie podkreślał Scorus.
-
Wyjść się da, taka opcja jest zawsze możliwa na wypadek kłopotów z powrotem z EVA z ISS, tylko po co i za jaką cenę? Po pierwsze to skrajnie niebezpieczne (materiały pędne mogą eksplodować, silnik może się uruchomić i mamy uroczysty pogrzeb) i trudne (jak się połączyć z FG?), po drugie bezsensowne - paliwa i tak już nie wystarczy na lot w kierunku Marsa i wejście na jego orbitę. A po trzecie (i najważniejsze) - nie o to w tej misji chodziło, jak to wielokrotnie podkreślał Scorus.
A po co wydawać miliony dolarów (czy rubli) na misję serwisową do Fobos Grunta, skoro za tą kasę to można porządną bezzałogową misję na Fobosa przygotować, o wiele lepiej niż to było ostatnio .....
-
czyli krótko i dosadnie "sprowadziliście mnie na Ziemie" :P cóż jeśli chodzi o misje między planetarne to niech oni lepiej zaczną podchodzić bardziej rzetelnie do tego. a jeśli to dla nich za duże wyzwanie to niech bardziej zainteresują się Łysym tu mają już jakieś doświadczenie chociaż :)
-
czyli krótko i dosadnie "sprowadziliście mnie na Ziemie" :P cóż jeśli chodzi o misje między planetarne to niech oni lepiej zaczną podchodzić bardziej rzetelnie do tego. a jeśli to dla nich za duże wyzwanie to niech bardziej zainteresują się Łysym tu mają już jakieś doświadczenie chociaż :)
Jake Zobacz sobie np. na stronie astropl, kiedy to ostatnio Rosjanie samodzielnie latali bezzałogowo na Marsa. To jeszcze dawniej niż na Marsa :P Zresztą technika w lotach księżycowych i marsjańskich chyba się tak miedzy sobą nie różni ::)
Obawiam się, że i tu będzie Rosjanom brakowało doświadczenia, które w ciągu lat utracili. Mam nadzieję, że przynajmniej po wpadce z Fobos Gruntem Łuna Glob będzie już rzetelniej przygotowywana do misji.
-
czyli krótko i dosadnie "sprowadziliście mnie na Ziemie" :P cóż jeśli chodzi o misje między planetarne to niech oni lepiej zaczną podchodzić bardziej rzetelnie do tego. a jeśli to dla nich za duże wyzwanie to niech bardziej zainteresują się Łysym tu mają już jakieś doświadczenie chociaż :)
Doświadczenie to mieli nie tylko z Łysym ale i Wenus (brawa!) i Marsem (hmm... za daleko?) i kometą Halleya (znowu brawa1) a i z Phobosem (+ na zachętę:)
Problem w tym że ci którzy te doświadczenia mieli juz dawno nie pracują zawodowo to raz
Nie ma juz ruskiego DSN-u czyli statków "Kasmanawt Jurij Gagarin" i bodajże "Kasmanawt Władimir Komarow" astacja w Symferopolu na Krymie (to z niej zdaje się wysłali "błędną komendę" do Fobosa 1 wyłączajac go na amen?) to już Ukraina to drugi raz
To że projekt Fobos-Grunt miał zapewnić etaty i być taką ssawką funduszy (na etaty jak mi się wydaje) to po trzecie
a po czwarte ich strategia nie jest zła jakby wysyłali nie jedną sondę ale co najmniej 3 - 4 w każdej następnej poprawiając to co zawiodło w poprzedzającej - tak robili z Księżycem gdzie mieli okienko startowe (i fundusze!) co miesiąc, tak robili z Wenus gdzie okna też są częste a z Marsem już szło to gorzej ale jak się okazało że Zond 2 na Marsa nie dociągnie to z Zonda 3 zrobili piękna (i udają) misję Księżycowa.
ot moja opinia.
-
cóż dziekuje za objaśnienia, wygląda na to że przstało im aż tak zależeć na dalszej eksploracji kosmosu nie wspominając już o podboju, jedyne czego można im jeszcze pogratulować to stacji Mir.
-
My tu gadu gadu, a kiedy lądowanie?;) Może będzie tak jak pisał Hermes, sonda wyląduje automaticznie na Ziemi, pobierze próbki i ruszy w drogę powrotną na Fobosa :))
-
Około połowy stycznia.
-
Aktualnie poprawiły się warunki do obserwacji Phobos-Grunt.
U mnie wygląda to tak:
-
Oczywiście próby łączności w ostatnich dniach nie przyniosły żadnych rezultatów. Cokolwiek tam działało już pewnie zdechło do reszty. Danych nie odebrała ani stacja w Perch ani na Bajkonurze. Co ciekawe ostatnio użynano też stacji ESA na Wyspach Kanaryjskich. Co jeszcze ciekawsze wysyłane były komendy do podniesienia orbity. Całkiem na ślepo, jedyne co do tej pory odebrano z sondy to 400 klatek telemetrii z 24 listopada. :P
-
Zdjęcia teleskopowe jednoznacznie pokazują, że panele słoneczne jednak się otworzyły.
http://www.startje.be/vieuw.php?qid=357824
-
Zdjęcia teleskopowe jednoznacznie pokazują, że panele słoneczne jednak się otworzyły.
http://www.startje.be/vieuw.php?qid=357824
Noo.. :P Tutaj bezpośredni link (http://freeimagehosting.nl/pics/126411b3c133f6135d3af0e0f78abb32.jpg) do ostatniego zdjęcia.
-
Zatem szykujemy kaski na deorbitację, choć pewnie jeszcze nie raz Rosjanie będą próbować skontaktować się z tą niesforną sondą.
-
Zatem szykujemy kaski na deorbitację, choć pewnie jeszcze nie raz Rosjanie będą próbować skontaktować się z tą niesforną sondą.
A co może być powodem rotacji Fobos Grunta? Wyciek paliwa ze stopnia napędowego?
-
Może być wiele przyczyn. Awaria systemu RCS, wyciek, błąd software... a to tylko tak na szybko.
-
Rezultatów oczywiście nie ma żadnych. W nadchodzących dniach w czasie okien "komunikacyjnych" "sonda" będzie nie oświetlona albo w niekorzystnym ustawieniu.
-
ESA zaprzestaje prób nawiązania łącznosci z FG przez swoje stacje naziemne.Szkoda pieniędzy na reanimacje trupa.
-
ESA zaprzestaje prób nawiązania łącznosci z FG przez swoje stacje naziemne.Szkoda pieniędzy na reanimacje trupa.
Nawet nie pieniędzy o ile czasu. Zawsze w kolejce jest cały zestaw innych misji, które wymagają kontaktu.
-
ESA zaprzestaje prób nawiązania łącznosci z FG przez swoje stacje naziemne.Szkoda pieniędzy na reanimacje trupa.
Nawet nie pieniędzy o ile czasu. Zawsze w kolejce jest cały zestaw innych misji, które wymagają kontaktu.
No a czas to...? :)
-
Oficjalne info:
http://www.esa.int/SPECIALS/Operations/SEMNEO2XFVG_0.html
-
Podobno ciekawy artykul o rosyjskim przemysle kosmicznym (po rosyjsku) ale niestey troche ponad moje mozliwosci przeczytania i zrozumienia tego:
http://www.online812.ru/2011/12/01/001/ (http://www.online812.ru/2011/12/01/001/)
-
Wygląda na to, że "sonda" zaczęła się rozwalać. Cudowna machina nowej generacji.
According to US radar data, two objects apparently separated from Phobos-Grunt on November 29 (around mid-day) and on November 30. Both objects apparently slowly drifted away from the main spacecraft, then quickly lost the altitude and at least one of them reentered the Earth atmosphere on December 1. Available radar data enabled a prominent satellite observer, Ted Molzcan, to make a conclusion about relatively high density of one piece and estimate its size at 0.1 meters and mass at around 0.5 kilograms.
http://www.russianspaceweb.com/phobos_grunt_launch.html#12_02
Nie zdziwiłbym się, gdyby nawet nie przetestowali czy może wytrzymać lot kosmiczny.
-
Wygląda na to, że "sonda" zaczęła się rozwalać. Cudowna machina nowej generacji.
E tam, po prostu nie zauważyliście że Rosjanie opanowali podróże z prędkością światła i to kapsuła powrotna z próbkami właśnie wróciła na Ziemię ;) hehe
-
Ciekawe co to mógł być za fragment?
-
A nie wygląda to tak jakby lądownik i kapsuła powrotna rzeczywiście się oddzieliły? Było by to bardzo dziwne, no ale czy ta sonda jest normalna? Oderwanie jednego czy dwóch kolistych zbiorników z paliwem powinno chyba spowodować jakiś wyciek paliwa a tym samym choćby minimalną zmianę trajektorii lotu, a nie wiem czy taki ktoś zaobserwował.
-
Wygląda na to, że "sonda" zaczęła się rozwalać. Cudowna machina nowej generacji.
E tam, po prostu nie zauważyliście że Rosjanie opanowali podróże z prędkością światła i to kapsuła powrotna z próbkami właśnie wróciła na Ziemię ;) hehe
A jak! to był autonomiczny całkowicie niezależny od kontroli naziemnej test separacji stopnia Fłagman ew. uwolnienia powrotnika, jak makieta sondy miedzyplanetarnej uzbiera parę watów to wyśle telemetrię z przebiegu testu ;)))
a tak na marginesie ostatni Miedwiediew coś tam marszczył brwi - wiadomo już kto może się już pakować bo CZeKa go zmiana adresu zameldowania i wykonywanyego zawodu? (tego akurat za śmieszne nie uważam)
-
"Jak szacuje Ted Molczan, wspomniany fragment oddzielił się od sondy 29 listopada około godziny 16 GMT. Fragment ma około 10 centymetrów długości i może mieć masę około 0,5 kilograma."
Może to Chomik wraca do nas? ;D
-
"Jak szacuje Ted Molczan, wspomniany fragment oddzielił się od sondy 29 listopada około godziny 16 GMT. Fragment ma około 10 centymetrów długości i może mieć masę około 0,5 kilograma."
Może to Chomik wraca do nas?
Hehe; a może olał Ruskich i sam chce dokończyć misję... ;D
-
"Jak szacuje Ted Molczan, wspomniany fragment oddzielił się od sondy 29 listopada około godziny 16 GMT. Fragment ma około 10 centymetrów długości i może mieć masę około 0,5 kilograma."
Może to Chomik wraca do nas?
Hehe; a może olał Ruskich i sam chce dokończyć misję... ;D
Znając zdolności inżynieryjne kolegi Mardo, to wcale bym się nie zdziwił, jak by to była prawda. I jeszcze próbki z Fobosa by wylądowały przed CBK w ładnie opakowanym pudełku ze wstążeczką! :)
-
Znając zdolności inżynieryjne kolegi Mardo, to wcale bym się nie zdziwił, jak by to była prawda. I jeszcze próbki z Fobosa by wylądowały przed CBK w ładnie opakowanym pudełku ze wstążeczką! :)
Taak Tyle, że lądowanie koło CBK będzie miało miejsce 1 kwietnia :P
-
Po parudniowej przerwie dołożyłem nowy zestaw danych, wszystko ułożone tak jak można by się tego spodziewać (przykład w załączeniu). Orbita około 205,7 x 296,8 km, SatEvo przybredza coś o deorbitacji w okolicach drugiego tygodnia stycznia przyszłego roku.
-
Z Russianspaceweb:
December 6
As last hopes for recovering Phobos-Grunt faded and the Internet gossip focused on the reentry of the spacecraft, industry sources reported that Russian space agency, Roskosmos, had made another request to the European Space Agency, ESA, for assistance in tracking the mission. According to ESA, a 15-meter antenna in Maspalomas, Canary Islands, would be used to send commands to the spacecraft.
In the meantime, within last two days, witnesses on the ground reported seeing Phobos-Grunt changing its brightness, suggesting tumbling in orbit as fast as one revolution in 20 seconds. At the time, the reentry of Phobos-Grunt into the Earth atmosphere was expected around January 12, 2012.
A więc deorbitacja jest spodziewana obecnie w okolicach 12 stycznia. "Sonda" rotuje obecnie dosyć szybko, więc może przez to zaczęly od niej odpadać nieprawidlowo zainstalowane elementy :P
-
Stacje ESA wysyłały dzisiaj komendy do podniesienia orbity. Kolejne próby będą też jutro. W Rosji podejmowano próby za pomocą stacji na Bajkonurze i w Ussuryjsku. Podobno niepewności w dacie deorbitacji sięgają okolo 2 tygodni w obie strony. Wszystko będzie przebiegalo już szybko do wysokości perygeum 150 - 180 km. A więc jeszcze jakieś 55 - 25 km i pozamiatane.
http://www.ria.ru/science/20111207/509492824.html
-
Oczywiście nie ma żadnych rezultatów. ESA chyba dzisiaj zakończy próby. Ostatnio w Lavochkinie zaczęli gadać, że nie ma dowodów iż "sonda" rotuje. Skrytykowali zdjęcia, ale przecież tu chodzi o krzywą jasności a nie zdjęcia. Jak to jest, gdzie właściwie została oszacowana szybkość rotacji? Czy boją się tam zwolnień i zaczęli się usilnie usprawiedliwiać że sonda utrzymuje orientację i komputer działa? :P
ESA announced that following a request from Russian space officials, ESA had continued its efforts to communicate with Phobos Grunt via the agency's Maspalomas tracking station. However all communication attempts from December 5 through December 7, which made use of a redundant transmitter on board the spacecraft, did not succeed, ESA said. The agency has agreed to continue the effort until Friday, December 9, 2011.
In the meantime, a rare Russian reaction to the Phobos-Grunt fiasco came from Viktor Khartov, the head of NPO Lavochkin design bureau, which developed an ill-fated probe. In an interview with the Izvestiya newspaper, Khartov had confirmed known circumstances of the Phobos-Grunt's short-lived mission and its failure in orbit, but refuted "unnamed experts" widely quoted by popular press claiming that the spacecraft was unable to maintain its attitude toward the Sun and was tumbling in space. (In reality, ground-based images of the spacecraft, which were quoted by "experts", did not provide any definitive information on the status of the mission.) "Those images of the spacecraft in orbit that we were able to obtain show that noticeable tumbling of the spacecraft had not been taking place," Khartov said, "...we have no information when and why the nominal flight sequence had been interrupted... but we've got one sure fact: the spacecraft had been oriented toward the Sun and onboard computer had performed its functions. Possibly, it is still in this mode and we will continue attempts to revive it."
Still, Khartov did essentially admit that the Phobos-Grunt project had been too ambitious for the current state of the nation's planetary program. He called for the resumption of the Russian deep-space exploration with lunar missions, such as Luna-Resurs and Luna-Glob, which had been previously approved by the Federal space program. However critics already said that without a major re-design of the flight control system, which Luna-Resurs and Luna-Glob would inherit from Phobos-Grunt, lunar missions would share a similar fate.
-
Hmm, a to nie był Ralf (ten co zrobił zdjęcia sondzie), co napisał o rotacji sondy? Pamiętam, że czas tego rotowania miał wynosić niby około 20 sekund (zmiany jasności zawierały się w takim czasie).
Chociaż we fragmencie jest mowa o ekszpertach, którzy do tego doszli.
-
Pewnie zaraz się dowiemy, że rotacja to wynik prawidłowo przesłanej komendy, przez co dzięki Fobos-Gruntowi poznamy nieco charakterystyk ciał na niskiej orbicie wokółziemskiej. I tak misja nie skończy się całkowitą klapą. :P
-
Już ktoś zrobił malowniczą grafikę. Zastanawiałem się kiedy coś takiego się pojawi. Tylko zdaje się, że oderwana pokrywka sekcji awioniki bloku napędowego została tutaj namalowana nadgorliwie.
-
Zdjęcia teleskopowe jednoznacznie pokazują, że panele słoneczne jednak się otworzyły.
http://www.startje.be/vieuw.php?qid=357824
Opierając się na tych zdjęciach sondy wykonanych w dniu 29 listopada przez astronoma amatora Ralfa Vandebergha na poniższej grafice próbuje się identyfikować poszczególne części Fobos-Grunt.
-
Już ktoś zrobił malowniczą grafikę.
Nie "ktoś", ale sam Michael Carrol ;D Jeżeli oglądasz dobrej jakości kosmiczny obrazek z ostatnich ~20 lat, to z wielkim prawdopodobieństwem jest to jego dzieło.
-
to z wielkim prawdopodobieństwem jest to jego dzieło.
Jego imie jest tam widoczne a wiec chyba zgadywac nie trzeba...
-
to z wielkim prawdopodobieństwem jest to jego dzieło.
Jego imie jest tam widoczne a wiec chyba zgadywac nie trzeba...
Cytowane zdanie nie odnosiło się do powyższego obrazka, ale było uwagą ogólną.
-
Zdjęcia teleskopowe jednoznacznie pokazują, że panele słoneczne jednak się otworzyły.
http://www.startje.be/vieuw.php?qid=357824
Opierając się na tych zdjęciach sondy wykonanych w dniu 29 listopada przez astronoma amatora Ralfa Vandebergha na poniższej grafice próbuje się identyfikować poszczególne części Fobos-Grunt.
Tymczasem pojawiają się plotki, że rosyjskie zespoły naukowe będą chciały przeprowadzić misję Fobos-Grunt ponownie - za parę lat. Więcej w artykule: Umarł Fobos-Grunt, niech żyje Fobos-Grunt? (http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-bezzalogowe/Uklad-Sloneczny/fobos-grunt-12-12.html)
-
Taa Tylko co na to Popovkin? I Skąd wziąć kasę na nowa sondę i kolejne już urządzenia? Czy CBK zechce jeszcze raz zrobić drugiego CHOMIKa? Za czyje pieniądze?
-
Myślę, że skoro Chomik jest już wymyślony, to CBK z chęcią zrobi drugą sztukę. Zresztą przynajmniej jesteśmy na orbicie dzieki F-G :P
Nie jestem zbyt głąboko w temacie, ale jeśli nie mamy jako kraj, zbyt wielu okazji do udziału w lotach kosmicznych, to dobrze by było w dalszym ciągu wspierać myślą inżynieryjną naszych bardziej zaawansowanych kosmicznie sąsiadów.
-
Myślę, że skoro Chomik jest już wymyślony, to CBK z chęcią zrobi drugą sztukę. Zresztą przynajmniej jesteśmy na orbicie dzieki F-G :P
Nie jestem zbyt głąboko w temacie, ale jeśli nie mamy jako kraj, zbyt wielu okazji do udziału w lotach kosmicznych, to dobrze by było w dalszym ciągu wspierać myślą inżynieryjną naszych bardziej zaawansowanych kosmicznie sąsiadów.
Myślę, że jeśli już to warto pomyśleć o udziale w programie Exo Mars 8) Ale to już nie temat tego wątku ;)
Swoją drogą to wątpię, czy Popovkin pozwoli budować drugiego Fobos Grunta. Ale chciałbym się pomylić.....
-
Myślę, że Roskosmos musi w ciągu najbliższych 2-3 lat przeprowadzić jakąś spektakularną misję międzyplanetarną, aby zatrzeć fiasko F-G. Konkurenci nie czekają, ale krok po kroku idą do przodu, a Rosja stoi w miejscu. Coś takiego jak Fobos-Grunt v2.0 może być brane pod uwagę i Popowkin nie będzie miał nic do gadania. Czas biegnie.....
-
Myślę, że Roskosmos musi w ciągu najbliższych 2-3 lat przeprowadzić jakąś spektakularną misję międzyplanetarną (...)
2 - 3 lata? Nierealne. Z wielu powodów.
-
Myślę, że Roskosmos musi w ciągu najbliższych 2-3 lat przeprowadzić jakąś spektakularną misję międzyplanetarną,
Spektakularna? Zapomnij. Im bardziej spektakularne beda miec zamiary tym jeszcze nizej upadna, ich jedyna szansa to dostosowanie misji do technologii ktora maja innymi slowy co potrzebuja to wlasnie calkowitej rewizji swoich mozliwosci. Oczywiscie jesli wogole chca cos robic poza Ziemia i Ksiezycem.
-
Tymczasem pojawiają się plotki, że rosyjskie zespoły naukowe będą chciały przeprowadzić misję Fobos-Grunt ponownie - za parę lat. Więcej w artykule: Umarł Fobos-Grunt, niech żyje Fobos-Grunt? (http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-bezzalogowe/Uklad-Sloneczny/fobos-grunt-12-12.html)
Dokładnie to samo gadali po fiasku Phobosów. Ale wtedy mieli podobno modele inżynieryjne które można było wykorzystać. Teraz nie mają nic. Poza tym ten sam człowiek całkiem poważnie wygłasza referaty o Fobosowo-Gruntowych lądownikach na Europę.
Taa Tylko co na to Popovkin? I Skąd wziąć kasę na nowa sondę i kolejne już urządzenia? Czy CBK zechce jeszcze raz zrobić drugiego CHOMIKa? Za czyje pieniądze?
To nie była sonda tylko pospawane śmieci. Koszt wyniósł 160 mln dolarów, z czego "sprzęt" kosztował podobno 1/5, reszta to "przygotowania" do misji. Resztę można sobie dopowiedzieć. Syf wyszedł z chwilą oddzielenia od rakiety. A instrumenty w 90% zostały opracowane przez zagraniczne instytuty na bazie wcześniejszych projektów. Np Chomik to po prostu przeróbka MUPUS/PEN z Philae.
-
zostały opracowane przez zagraniczne instytuty na bazie wcześniejszych projektów. Np Chomik to po prostu przeróbka MUPUS/PEN z Philae.
Hmm, będę się czepiał, ale chyba lepiej zmodyfikować istniejące narzędzie niż tworzyć nowe od zera - o ile tylko ta modyfikacja ma sens i realizuje założenia w 100%.
-
Chomik akurat był dobrym pomysłem, próbka skały jest dużo lepsza od próbki rumoszu. Ale ogólnie zbieranie instrumentów ma sens wtedy gdy wybiera się kilka urządzeń do określonych zadań a nie bierze wszystkiego co tylko jest, zwłaszcza gdy nie ma czym tego zasilać i transmitować danych.
-
Aktualnie deorbitacja jest przewidywana w dniach 6 - 19 stycznia. Szacuje się, że do powierzchni Ziemi dotrze około 200 kg w 20 - 30 kawałkach. Oficjalnie pisze się, że paliwo ulegnie spaleniu, ale gdzieś czytałem, że jeśli jest zamarznięte do powierzchni może dotrzeć jego znaczna ilość. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego ostatnio często przypominana jest odrobina kobaltu w Mossbauerze MIMOS.
December 16
On Dec. 16, 2011, Roskosmos reported parameters of Phobos-Grunt's orbit as 275.7 by 201.3-kilometers and predicted its reentry between the 6th and 19th of January 2012. According to the agency, more accurate prediction of the reentry time and its location could be made no earlier than few days in advance. Around 20-30 fragments with a total mass of no more than 200 kilograms were to reach the Earth surface, the agency said.
Roskosmos confirmed that 10 micrograms of the radioactive Cobalt-57 isotope were a part of one of the scientific instruments onboard the spacecraft, however a tiny amount of material and its slow decay rate would render it harmless to the environment. All propellant onboard the spacecraft would burn up at an altitude of around 100 kilometers, Roskosmos said.
-
Aktualnie deorbitacja jest przewidywana w dniach 6 - 19 stycznia. Szacuje się, że do powierzchni Ziemi dotrze około 200 kg w 20 - 30 kawałkach. Oficjalnie pisze się, że paliwo ulegnie spaleniu, ale gdzieś czytałem, że jeśli jest zamarznięte do powierzchni może dotrzeć jego znaczna ilość. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego ostatnio często przypominana jest odrobina kobaltu w Mossbauerze MIMOS.
Hmm.. jeżeli Roskosmos nic by nie mówił o tej drobince materiału radioaktywnego, to pewnie szybko padło by takie pytanie ze strony mediów na jakiejś konferencji. A lepiej powiedzieć o czymś co zupełnie nie stanowi zagrożenia wcześniej, niż kryć się z tym do jakiejś późniejszej chwili.
-
Znaczy Kobalt 60?
Pewnie ktoś usłyszał o emisji gamma i tak już poszło.
-
Akurat kobalt 57, też wykorzystywany w medycynie.
-
W grudniowym numerze małoimpaktowego syfu Solar System Research pojawił się mały tekst o śmiesznym tytule Space Modules of Phobos-Grunt Complex for Prospective Interplanetary Stations. We wstępie czytamy:
It is known that the scientific basis of space activities is created by fundamental space research, which
aims at solving the priority problems of the origin, evolution, and further development of the universe, solar system, Earth, living conditions on Earth, as well as the search for life beyond Earth. The level of space research is largely determined by the scientific and technical potential of the country, the eagerness of the nation for leadership, and the use of the achievements of cosmonautics in the socioeconomic development, all of which also indicates the position of the country
in the world ranking.
Przynajmniej tego fragmentu mogli nie publikować, żeby rozkładu sektora kosmicznego nie eksponować.
Space data and the results of their treatment provide breakthroughs in the latest technologies, which
address pressing scientific and socioeconomic problems in Russia. These studies promote the develop
ment of new technologies, components, and instrument base of the world level. Currently, fundamentally
new knowledge can only be obtained using unique instruments of the highest level and complex space
systems.
Tylko 3 instrumenty były tutaj unikalne.
One of the few such highly ambitious space projects is the Phobos-Grunt project, which, according to its objectives and performance, exceeds the world level.
Zaiste światowy poziom został ogromnie rozciągnięty.
A na końcu:
Implementing this research program (even partially) will give Russia the lead in the basic planetary research, and the use of new technologies developed under the Phobos - Grunt project in the national economy will contribute to an innovative socioeconomic development.
Nie wiadomo co myśleć czytając takie głupoty.
Poza tym do lądownika na Europę doszedł jeszcze lądownik na Merkurego :P. Ale Kometa-Grunt gdzieś zniknął ;D
-
Hmm, Scorus to jest prawdziwy żurnal? Jeśli tak, to można by zawsze wysłać odpowiedź na ten papier i domagać się uzasadnienia autora. No chyba, że to taki "mniej znany" kuzyn Journal of Cosmology... :P
-
Tak prawdziwy, dostępny u Springera:
http://www.springer.com/astronomy/journal/11208
Redatkor naczelny jest z Vernadsky Institute of Geochemistry and Analytical Chemistry.
http://www.maik.ru/cgi-perl/journal.pl?name=solsys&page=main
-
Zatem jakim cudem to to przeszło przez sito weryfikacyjne?
-
W grudniowym numerze (...)
No proszę, nie wiedziałem, że to tak ważny dla gospodarki narodowej Rosji projekt, taki innowacyjny, tak ją rozwijający... itp. itd.
Kto pisze takie głupoty???
-
Zatem jakim cudem to to przeszło przez sito weryfikacyjne?
Redaktor naczelny - Rosjanin.
Sam journal ma raczej zasciankowy charakter z przeznaczeniem na rosyjski rynek wiec czemu sie dziwic. Journal journalowi nie rowny.
-
Zatem jakim cudem to to przeszło przez sito weryfikacyjne?
Redaktor naczelny - Rosjanin.
Sam journal ma raczej zasciankowy charakter z przeznaczeniem na rosyjski rynek wiec czemu sie dziwic. Journal journalowi nie rowny.
Zgadzam się, aczkolwiek polemika z publikacjami jest właśnie częścią żurnalowości. Nie zgadzasz się z jakimś zaakceptowanymi wynikami - jest na to możliwość. A autor dzieła musi wtedy na nie odpowiedzieć w sposób przekonywujący.
-
W grudniowym numerze małoimpaktowego syfu Solar System Research
Scorus - z preview wynika ze artykul zostal napisany w 2009 co by mialo duzo wiecej sensu zwazywszy na zawarty w nim patos, pustoslowosc i optymizm. Jesli dopiero teraz sie ukazal to cos tu nie ma sensu.
polemika z publikacjami jest właśnie częścią żurnalowości. Nie zgadzasz się z jakimś zaakceptowanymi wynikami - jest na to możliwość.
Niekoniecznie, to wylacznie zalezy od Journalu. Znam caly szereg powaznych naukowych journalow ktore sa wylacznie zbiorem papers z abstraktami, na polemiki miejsca nie ma. Editorial board albo peer-review gwarantuje minimalny poziom naukowy albo czegos po prostu nie wydrukuja. Jesli masz powazne zastrzezenia do jakis wynikow, obliczen - piszesz wlasna rozprawke i dajesz do akceptacji. Wyobrazam sobie ze ten konketny artykul ma mase technicznych informacji o F-G i w tym jest jego cala wartosc a nie w upolitycznionym wstepie napisanym w iscie bizantyjskim stylu, nikt z czyms takim nie bedzie polemizowac, machnie sie reka i tyle.
-
Jeszcze co do zdjęć z 29 listopada (chyba nie było, z http://www.spacesafetymagazine.com/2011/12/23/improved-view-phobos-grunt/ (http://www.spacesafetymagazine.com/2011/12/23/improved-view-phobos-grunt/)):
(http://www.spacesafetymagazine.com/wp-content/uploads/2011/12/Phobos_Grunt_20111129_reprocessing_set1a1.jpg)
(http://www.spacesafetymagazine.com/wp-content/uploads/2011/12/Phobos_Grunt_20111129_05-30-48sec22.gif)
-
Scorus - z preview wynika ze artykul zostal napisany w 2009 co by mialo duzo wiecej sensu zwazywszy na zawarty w nim patos, pustoslowosc i optymizm. Jesli dopiero teraz sie ukazal to cos tu nie ma sensu.
Przy czym pod kątem Phobos-Grunt ja czytam ten syf od pewnego czasu i od jakiś 2 lat wypisują tam nieprawdopodobne bzdury o autonomicznym oprogramowaniu, automatycznej nawigacji i w ogóle jakie to jest zaawansowane, super nowoczesne i ukierunkowane na konkretne cele naukowe. Szkoda, że to wszystko jest najzwyklejszym kłamstwem. Zainteresowani zapewne wiedzieli o tym od zawsze.
Inna sprawa, że koleś piszący do tego pisma np. opis instrumentu MicrOMEGA praktycznie sam nie wiedział o czym pisze.
-
Jeszcze co do zdjęć z 29 listopada (chyba nie było, z http://www.spacesafetymagazine.com/2011/12/23/improved-view-phobos-grunt/ (http://www.spacesafetymagazine.com/2011/12/23/improved-view-phobos-grunt/)):
http://www.spacesafetymagazine.com/wp-content/uploads/2011/12/Phobos_Grunt_20111129_reprocessing_set1a1.jpg
http://www.spacesafetymagazine.com/wp-content/uploads/2011/12/Phobos_Grunt_20111129_05-30-48sec22.gif
Dobre, ale - moim zdaniem - z tych wszystkich (czyli tych i poprzednich!) zdjęć - nic nie wynika. Ja na tych zdjęciach w ogóle nie widzę tej sondy tak, jak by ją chcieli widzieć ci wszyscy wklejający ją obok foto z teleskopu (nie mam tu na myśli nikogo z naszego forum).
W ogóle nie widać (sorry, to moje zdanie, ale mam dobrze wyrobioną wyobraźnię przestrzenną) rozłożonych paneli i sondy w tym ustawieniu.
Na 99% te panele nie są rozłożone, a raczej - są co najwyżej w połowie rozłożone. Tak to widzę. Widać też jakieś nieregularności w kształcie sondy, czego raczej oświetleniu nie można przypisać.
Oczywiście mogę się mylić, ale w tym przypadku mam przeczucie, że się nie mylę. Za ok. miesiąc to już nie będzie miało znaczenia. ;)
-
Dobre, ale - moim zdaniem - z tych wszystkich (czyli tych i poprzednich!) zdjęć - nic nie wynika. Ja na tych zdjęciach w ogóle nie widzę tej sondy tak, jak by ją chcieli widzieć ci wszyscy wklejający ją obok foto z teleskopu (nie mam tu na myśli nikogo z naszego forum).
W ogóle nie widać (sorry, to moje zdanie, ale mam dobrze wyrobioną wyobraźnię przestrzenną) rozłożonych paneli i sondy w tym ustawieniu.
Na 99% te panele nie są rozłożone, a raczej - są co najwyżej w połowie rozłożone. Tak to widzę. Widać też jakieś nieregularności w kształcie sondy, czego raczej oświetleniu nie można przypisać.
Oczywiście mogę się mylić, ale w tym przypadku mam przeczucie, że się nie mylę. Za ok. miesiąc to już nie będzie miało znaczenia. ;)
Widzę to tak samo! Tymczasem orbita wynosi około 191,6 x 253,7 km (w załączniku wykres z rana), deorbitacja przewidywana jest na 2012-01-13 22:28:00 GMT ± 264 H (264 H = 4,4 dni).
-
Najaktualniejsze dane odnośnie Fobos-Grunta (aktualizowane na bieżąco, z heavens-above):
(http://heavens-above.com/OrbitHeightPlot.aspx?Width=600&Height=400&satid=37872&startMJD=55866.0&endMJD=55896.0&showPerigee=1)
(http://heavens-above.com/OrbitHeightPlot.aspx?Width=600&Height=400&satid=37872&startMJD=55866.0&endMJD=55896.0&showApogee=1)
(http://heavens-above.com/OrbitHeightPlot.aspx?Width=600&Height=400&satid=37872&startMJD=55866.0&endMJD=55896.0)
-
Najaktualniejsze dane odnośnie Fobos-Grunta (aktualizowane na bieżąco):
Na tyle na ile wydawane są TLE od jedynego właściwego źródła i dzięki temu nie różnią się znacznie od moich wykresów (drugi link poniżej), które z aktualizuje ostatnio chyba efektywnie co parę dni (nie pali się przecież póki co!). Warto tu właśnie zauważyć możliwość podobnego "odcięcia" od danych jak przy satelicie ROSAT, wtedy wszystkie prognozy/wykresy/etc. będą tak świeże jak śnieg który mam za oknem!
-
I co racja to racja. Dałem to tylko dlatego, że samo aktualizuje się w wątku. :)
-
Dobre, ale - moim zdaniem - z tych wszystkich (czyli tych i poprzednich!) zdjęć - nic nie wynika. Ja na tych zdjęciach w ogóle nie widzę tej sondy tak, jak by ją chcieli widzieć ci wszyscy wklejający ją obok foto z teleskopu (nie mam tu na myśli nikogo z naszego forum).
W ogóle nie widać (sorry, to moje zdanie, ale mam dobrze wyrobioną wyobraźnię przestrzenną) rozłożonych paneli i sondy w tym ustawieniu.
Na 99% te panele nie są rozłożone, a raczej - są co najwyżej w połowie rozłożone. Tak to widzę. Widać też jakieś nieregularności w kształcie sondy, czego raczej oświetleniu nie można przypisać.
Oczywiście mogę się mylić, ale w tym przypadku mam przeczucie, że się nie mylę. Za ok. miesiąc to już nie będzie miało znaczenia. ;)
Jak dla mnie to na pierwszym zdjęciu dosyć wyraźnie widać krawędzie paneli. Same niebieskie panele są czarne, ale ich krawędzie są bardziej odblaskowe i są już białe. Nieregularności wynikają z tego, że "sonda" jest pokryta złotą folią która odbija światło nierówno, jak folia do smażenia. Wystarczy jakiś większy odblask i na interpolowanym zdjęciu złożonym z niewielkiej ilości pikseli powstaje jasna plama. A że wystające nieco zbiorniki paliwa rzucają cienie, na brzegach MDU widać jakby czarne luki.
-
Jak dla mnie to na pierwszym zdjęciu dosyć wyraźnie widać krawędzie paneli. Same niebieskie panele są czarne, ale ich krawędzie są bardziej odblaskowe i są już białe.
A wiec jaka jest twoja opinia (jesli masz) - sa rozlozone lub nie?
-
Myślę, że są rozłożone. W załączeniu 3 najbardziej sugestywne zdjęcia. Widać na nich raczej wyraźnie, że panele wystają na boki.
-
Również wydaje mi się, że są rozłożone.
-
Mnie też się tak wydaje, ale sądząc po zachowaniu orbity i późnym odebraniu jakiś transmisji (mniejsza jakich - i tak potrzeba do tego energii). :)
-
Ładna ta kolorowa fotka Fobos Grunta na LEO 8)
-
Świerze zdjęcia, z 28 grudnia.
To straszydło będzie można oglądać jeszcze tylko kilkanaście nocy. Czy oprócz zdjęć autorstwa Vandebergha są jeszcze jakieś inne?
-
Dodajmy że od połowy grudnia sonda systematycznie zwiększa średnią prędkość opadania,obecnie jest to 1.85km/dobe.Przewidywana data deorbitacji to 16 stycznia +/- 3 dni.
-
Jak tak popatrzyłem na te zdjęcia to nie mogę oprzeć się wrażeniu że panele słoneczne nie są otwarte do końca a jedynie "uchylone" jakoś tak do połowy.
-
Jak tak popatrzyłem na te zdjęcia to nie mogę oprzeć się wrażeniu że panele słoneczne nie są otwarte do końca a jedynie "uchylone" jakoś tak do połowy.
Popatrz na ten filmik zrobiony przez jednego Francuza kilka dni temu ktory zlozyl do kupy kilkadziesiat zdjec w formie video. Chyba po obejrzeniu tego nie ma watliwosci ze sa rozlozone calkowicie. To najlepsze co do tej pory widzialem na ten temat, wszystkie inne zdjecia moga sie schowac.
http://legault.perso.sfr.fr/phobos-grunt.html (http://legault.perso.sfr.fr/phobos-grunt.html)
-
To najlepsze co do tej pory widzialem na ten temat, wszystkie inne zdjecia moga sie schowac.
http://legault.perso.sfr.fr/phobos-grunt.html (http://legault.perso.sfr.fr/phobos-grunt.html)
Dzięki za ten link. Faktycznie wszystkie pozostałe (razem wzięte) zdjęcia mogą iść się utopić. To najlepsze ujęcia tej sondy.
I - po ich obejrzeniu - muszę przyznać rację - panele wyglądaj na rozłożone. Czego po innych zdjęciach nie widziałem. :)
-
Zatem można śmiało powiedzieć, że rozłożone w pełni panele ulegną jako pierwsze odseparowaniu od reszty sondy w czasie deorbitacji, która zbliża się wielkimi krokami.
-
Zatem można śmiało powiedzieć, że rozłożone w pełni panele ulegną jako pierwsze odseparowaniu od reszty sondy w czasie deorbitacji, która zbliża się wielkimi krokami.
Widzę, że już zaczynamy odliczać "momenty" do deorbitacji sondy Fobos-Grunt...
-
He, na tym filmiku ładnie widać że panele nie są oświetlone. Nieźle....
-
He, na tym filmiku ładnie widać że panele nie są oświetlone. Nieźle....
Ciekawe od jak dawna jest w takiej/takich pozycjach, w których panele są z dala od Słońca.
-
Obecnie orbita wynosi około 178 x 225 km, przy średniej wysokości około 200 km, i co w kontekście tych obserwacji warto wspomnieć za graniczną wysokość perygeum przy której wpływy atmosfery zaczną stawać się znaczne uważano okolice 180 km. Jak widać sonda ustawia się adekwatnie do oporu - paliwem do przodu i panelami do tyłu. SatEvo przewiduje deorbitację w okolicach 16-17 stycznia.
-
Faktycznie wszystkie pozostałe (razem wzięte) zdjęcia mogą iść się utopić. To najlepsze ujęcia tej sondy.
Jak inni spali lub leczyli kaca w noc Sylwestrowa facet byl na posterunku i zrobil ta sekwencje, szacunek!
-
Bardzo dobre zdjęcia, przestawiają prawie to co przewidywały symulacje zdjęć teleskopowych.
-
I jeszcze jedno zdjęcie Vandebergha z 28 grudnia.
-
Ja się zastanawiam... Skoro amatorzy astronomii wykonują takie dobre zdjęcia Phobos Grunta, to ciekawe jakie zdjęcia udaje się strzelić wojskowym? Chyba wojska rosyjskie czy amerykańskie mają teleskopy naziemne w swym posiadaniu? Wówczas połączywszy większe średnice zwierciadeł plus optyka adaptatywna (korygująca wpływ turbulencji atmosfery) może zdziałać cuda! Wówczas nie mielibyśmy wątpliwości czy baterie słoneczne Fobos Grunta się rozłożyły ;) Myślę, że wojskowi z USA czy Rosji napykali już zdjęć tej sondy, jeno się nimi nam nie chwalą ;)
-
Jak tak popatrzyłem na te zdjęcia to nie mogę oprzeć się wrażeniu że panele słoneczne nie są otwarte do końca a jedynie "uchylone" jakoś tak do połowy.
Popatrz na ten filmik zrobiony przez jednego Francuza kilka dni temu ktory zlozyl do kupy kilkadziesiat zdjec w formie video. Chyba po obejrzeniu tego nie ma watliwosci ze sa rozlozone calkowicie. To najlepsze co do tej pory widzialem na ten temat, wszystkie inne zdjecia moga sie schowac.
Faktycznie - wcześniej już przekonało mnie zdjęcie Vandenbergha (prezentowane tu poniżej) z 28.12.2011 widać tak się cienie ułożyły na tym zdjęciu wcześniejszym że połowy panela nie było widać.
http://legault.perso.sfr.fr/phobos-grunt.html (http://legault.perso.sfr.fr/phobos-grunt.html)
-
Nie wiem czy o tym juz bylo ale jakis general Rosyjski wypowiadal sie tygodnie temu ze ta sonda zostala zmylona/zaklocona przez jakies szemrane dzialania Amerykanow. To byl jakis tam general wiec nikt tego powaznie nie traktowal ale teraz podobna wersje sugeruje nawet sam Popovkin. No coz, jakie to bardzo rosyjskie ... nasz technika wspaniala a niepowodzenia to przez sabotaz innych.
http://www.izvestia.ru/news/511258 (http://www.izvestia.ru/news/511258)
-
Nie wiem czy o tym juz bylo ale jakis general Rosyjski wypowiadal sie tygodnie temu ze ta sonda zostala zmylona/zaklocona przez jakies szemrane dzialania Amerykanow. To byl jakis tam general wiec nikt tego powaznie nie traktowal ale teraz podobna wersje sugeruje nawet sam Popovkin. No coz, jakie to bardzo rosyjskie ... nasz technika wspaniala a niepowodzenia to przez sabotaz innych.
http://www.izvestia.ru/news/511258 (http://www.izvestia.ru/news/511258)
Phi,kiedyś im Kurska zatopili to z sondą sobie nie poradzą? :D
-
Deorbitacja Fobos-Grunt jest już chyba przesądzona i tylko dni dzielą od tego momentu. Będąc stosunkowo nowym ( od niecałych 2 miesięcy ) na tym forum przeczytałem z wielką ciekawością cały wątek dot. F-G. i zostałem zaskoczony tym jak wielu kolegów pisało tu ( i pisze ) z dużą znajomością tematu i wyrażało obawy o powodzenie tej misji czy wręcz przewidywało jej fiasko. A jednocześnie niezależnie od obaw życzyli jej powodzenia, bo od strony naukowej projekt był ciekawy, choćby przez skromny udział w nim naszego CHOMIKa. Astronautyka.org to teraz strona startowa na moim pc-cie, i niemal codziennie czytam jakieś wątki ( od pierwszej do ostatniej strony ) i śledzę newsy. Oby w 2012 było dużo b. ciekawych wydarzeń w kosmosie.
-
ale nie w taki sposób jak fobos-grunt :p
-
Nie wiem czy o tym juz bylo ale jakis general Rosyjski wypowiadal sie tygodnie temu ze ta sonda zostala zmylona/zaklocona przez jakies szemrane dzialania Amerykanow. To byl jakis tam general wiec nikt tego powaznie nie traktowal ale teraz podobna wersje sugeruje nawet sam Popovkin. No coz, jakie to bardzo rosyjskie ... nasz technika wspaniala a niepowodzenia to przez sabotaz innych.
http://www.izvestia.ru/news/511258 (http://www.izvestia.ru/news/511258)
Непонятны также частые сбои с нашими аппаратами в тот период, когда они летят над теневой для России стороной Земли — там, где мы не видим аппарат и не принимаем с него телеметрию.
Не хочется никого обвинять, но сегодня есть очень мощные средства воздействия на космические аппараты, возможности применения которых нельзя исключать.
No faktycznie, zwłaszcza ten akapit o psuciu się ich "aparatów" akurat na zacienionej dla Rosji strony Ziemi, gdzie nie mają telemetrii. I ten tekst, że "nie chcą nikogo oskarżać, ale"...
-
"akurat na zacienionej dla Rosji strony Ziemi, gdzie nie mają telemetrii. I ten tekst, że "nie chcą nikogo oskarżać, ale"...
Ciekawe kogo trzeba tutaj oskarzyc dlaczego tej telemetrii nie maja po tej "drugiej" stronie. :o
-
Deorbitacja Fobos-Grunt jest już chyba przesądzona i tylko dni dzielą od tego momentu. Będąc stosunkowo nowym ( od niecałych 2 miesięcy ) na tym forum przeczytałem z wielką ciekawością cały wątek dot. F-G. i zostałem zaskoczony tym jak wielu kolegów pisało tu ( i pisze ) z dużą znajomością tematu i wyrażało obawy o powodzenie tej misji czy wręcz przewidywało jej fiasko. A jednocześnie niezależnie od obaw życzyli jej powodzenia, bo od strony naukowej projekt był ciekawy, choćby przez skromny udział w nim naszego CHOMIKa. Astronautyka.org to teraz strona startowa na moim pc-cie, i niemal codziennie czytam jakieś wątki ( od pierwszej do ostatniej strony ) i śledzę newsy. Oby w 2012 było dużo b. ciekawych wydarzeń w kosmosie.
Rola Chomika nie była taka maciupcia, generalnie od pracy tego urządzenia zależało czy w ogóle misja miałaby z czym wracać na Ziemię (oczywiście niektórzy w przeszłości - w tym ja - zakładali optymistycznie, że misja dotrze do Marsa :) ). W tym temacie nie pozostaje nam nic innego, niż czekać 2 lata na misję Rosetty, na której (lądowniku Philae) znajduje się także polskie wiertełko - Mupus.
W 2012 roku z pewnością będzie co komentować :) Na nudę tutaj nie idzie narzekać ;)
-
"akurat na zacienionej dla Rosji strony Ziemi, gdzie nie mają telemetrii. I ten tekst, że "nie chcą nikogo oskarżać, ale"...
Ciekawe kogo trzeba tutaj oskarzyc dlaczego tej telemetrii nie maja po tej "drugiej" stronie. :o
Pomijajac fakt ze sonda wtedy miała działać automatycznie i jak dziś widać nie ma szans na dogadanie się z nią nawet przez ruskich, to nawet gdyby rzeczywiście ktoś miał ingerować w tę sondę zza oceanu, tym bardziej by to świadczyło o ruskich że są z nich barany, bo nawet nie potrafią się porządnie zabezpieczyć przed "włamem" ;)
Głupota nie zna granic...
-
Pomijajac fakt ze sonda wtedy miała działać automatycznie i jak dziś widać nie ma szans na dogadanie się z nią nawet przez ruskich, to nawet gdyby rzeczywiście ktoś miał ingerować w tę sondę zza oceanu, tym bardziej by to świadczyło o ruskich że są z nich barany, bo nawet nie potrafią się porządnie zabezpieczyć przed "włamem" ;)
Głupota nie zna granic...
Jak sądzę, nie chodzi tu o włamanie, tylko raczej jakiś np. impuls elektromagnetyczny, który by "ogłupił", czy wręcz "usmażył" komputer pokładowy, czy inną elektronikę.
-
Jak sądzę, nie chodzi tu o włamanie, tylko raczej jakiś np. impuls elektromagnetyczny, który by "ogłupił", czy wręcz "usmażył" komputer pokładowy, czy inną elektronikę.
Jak dotad jedyna teorie ktora wysunal jakis general Rosyjski to ze sygnal radarowy z Alaski "usmarzyl" ta sonde. Ciekawe bo cos mi sie wydaje ze w pierwszych paru okrazeniach FG przeszedl tysiace km od Alaski (oba odpaly mialy byc nad Pld.Ameryka) bez zadnej szansy aby sygnal z Alaski go dosiegnal. Cos mi sie wydaje ze wraz z niekompetencja w budowie sond kosmicznych mamy niekompetencje w wymyslaniu wiarygodnych teorii spiskowych. Oni powinni sie martwic czy Medwiediew uwierzy w te bajki...
-
Jedna rzecz mnie od początku dziwi. Powiedzmy że powiązana. Mianowicie obawy o uszkodzenie odbiornika zbyt silnym sygnałem z anten.
Ja rozumiem że kierując magnetron z mikroweli promieniujący jakieś 2kW i stojący w odległości 20m można usmażyć router WiFi, ale jeśli robi się elektronikę dla sondy kosmicznej, która narażona jest na dużo szersze spektrum promieniowania i to o znacznie większej mocy niż dolatuje tu na ziemię, to taka elektronika powinna być dużo bardziej zabezpieczona. Zresztą to nie jest jakiś hiper trudny temat, z którym nie można sobie poradzić tym bardziej jak się ma na to kasę i laboratoria.
A wracając do radaru uwalającego Phobosa. Jakoś dziwne, że to pierwszy przypadek o którym słyszałem. Próbuję sobie wyobrazić ile MW by trzeba wpakować do takiego radaru i jak wąska by musiała być wiązka (im węższa tym większa czasza radaru, a tym samym trudniejsze staje sie podążanie za sondą, o czym juz czytalismy tu nie raz). No chyba, że na pokladzie jest router wifi...
-
Skrzypie dajmy pokój z takimi spiskowymi teoriami. Po co ktokolwiek miałby ,,smażyć" mikrofalami czy czymkolwiek sondę, która lecieć ma na Marsa? To bez sensu i politycznie oraz militarnie absurdalne. Inna sprawa jakby ktoś chciałby uszkodzić satelity wojskowe czy komunikacyjne, ale sondy międzyplanetarne? No, chyba, że UFOle ;D :P
-
To nie teorie spiskowe, ja się po prostu nabijam z ich tłumaczeń, które trącą myszką, a popieram je tym co wiem o elektronice.
-
Jedna rzecz mnie od początku dziwi. Powiedzmy że powiązana. Mianowicie obawy o uszkodzenie odbiornika zbyt silnym sygnałem z anten.
Ja rozumiem że kierując magnetron z mikroweli promieniujący jakieś 2kW i stojący w odległości 20m można usmażyć router WiFi, ale jeśli robi się elektronikę dla sondy kosmicznej, która narażona jest na dużo szersze spektrum promieniowania i to o znacznie większej mocy niż dolatuje tu na ziemię, to taka elektronika powinna być dużo bardziej zabezpieczona. Zresztą to nie jest jakiś hiper trudny temat, z którym nie można sobie poradzić tym bardziej jak się ma na to kasę i laboratoria.
A wracając do radaru uwalającego Phobosa. Jakoś dziwne, że to pierwszy przypadek o którym słyszałem. Próbuję sobie wyobrazić ile MW by trzeba wpakować do takiego radaru i jak wąska by musiała być wiązka (im węższa tym większa czasza radaru, a tym samym trudniejsze staje sie podążanie za sondą, o czym juz czytalismy tu nie raz). No chyba, że na pokladzie jest router wifi...
Zapomniałeś o HAARP (http://www.mk.ru/science/interview/2012/01/10/659155-amerikantsyi-sbili-fobos-ne-so-zla.html) :)
-
Czarnobyl II i jeszcze pewnie kilku innych, tyle że te "antenki" nie są specjalnie ruchome ;)
-
"Czarnobyl II" jeszcze zaspany przeczytałem "Czarnobrody" i to mi jakoś bardziej pasuje..;)
-
Rola Chomika nie była taka maciupcia, generalnie od pracy tego urządzenia zależało czy w ogóle misja miałaby z czym wracać na Ziemię (oczywiście niektórzy w przeszłości - w tym ja - zakładali optymistycznie, że misja dotrze do Marsa :) ).
Były jeszcze 2 inne urządzenia do poboru próbek. Zakładając, że byłaby to normalna misja bez Chomika pozyskany materiał byłby tylko mniej różnorodny.
W tym temacie nie pozostaje nam nic innego, niż czekać 2 lata na misję Rosetty, na której (lądowniku Philae) znajduje się także polskie wiertełko - Mupus.
To raczej młotek.
-
Panie i Panowie - wykresiki dla koneserów:
-
Jeśli tu piszą prawdę:
http://wiadomosci.wp.pl/title,Chomik-moze-spasc-na-poludniowa-Polske,wid,14157280,wiadomosc.html
istnieje niezerowe prawdopodobieństwo iż fobosjański Chomik może wrócić do kraju w którym powstał i popsuć glebę na polu uprawnym niejednego polskiego rolnika ;)
-
ja przeczytałem natomiast to co poniżej:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10944339,Rosyjskie_wladze_sugeruja__ze_probnik_marsjanski_padl.html
...i nadal się zastanawiam czy to żart.
-
Dobre to na 1 kwietnia ;D Może tym sposobem władze Roskosmosu chcą odwrócić uwagę Popowkina i rządu Rosyjskiego od faktycznych przyczyn awarii i tym beznadziejnym sposobem umyć sobie ręce od odpowiedzialności za los sondy.....
Chętnie bym tam zapytał, po co Amerykanie mieliby psuć sobie dyplomatyczne kontakty z Rosją poprzez psucie niewinnego (politycznie) próbnika międzyplanetarnego ::) Noo chyba, żeNASA w spółce z ESA chcą ukryć przed światem tajną bazę UFOków, którą mogłaby Rosja odkryć na Marsie ;D Oj biada wam Chińczycy jak się będziecie tam wybierać ;D
-
ja przeczytałem natomiast to co poniżej:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10944339,Rosyjskie_wladze_sugeruja__ze_probnik_marsjanski_padl.html
...i nadal się zastanawiam czy to żart.
To tylko jeden z kolejnych artykułów. Kilka dni temu o tym pisaliśmy, a zaczęło się od postu Olaska.
http://www.astronautyka.org/index.php/topic,229.msg34505.html#msg34505
i artykułu
http://www.izvestia.ru/news/511258
-
Gdzie mogę sprawdzić aktualną orbitę Fobosa i +/- dzień deorbitacji?
-
Gdzie mogę sprawdzić aktualną orbitę Fobosa i +/- dzień deorbitacji?
Właściwie wszystko w tej materii wyznaczane jest przez aktualność (lub nieaktualność) TLE wydawanych przez USSTRATCOM, także aktualna orbita będzie wszędzie równie świerza ;) Kilka stron temu był chyba link do heavens-above (hmm, u mnie jest też tabelka, nie trzeba zgadywać z wykresu), warto śledzić listę SeeSat-L, forum nasaspaceflight.com (link stamtąd: http://celestrak.com/events/reentry/phobos-grunt.asp - polecam), ew. zarejestrować się na space-track.org i prowadzić w oparciu o te dane własne obliczenia.
-
Ok dzięki. :)
Tutaj też są zamieszczane komunikaty.
https://twitter.com/#!/PhG_Reentry (https://twitter.com/#!/PhG_Reentry)
-
Orbita obecnie to około 153 x 182 km a prognozy mówią o ostatecznym lądowaniu 15 stycznia (ale się ten prognozowy biznes namnożył... :) )
-
Ta szara część po przerwie to przykładowe dane z SatEvo, warto sobie uświadomić obecny błąd - to jest akurat pi razy drzwi 2x więcej niż rozmiar kropki, co po przyrównaniu do podziałki reprezentuje znaczną ilość czasu.
-
Pierwszy załącznik to właściwie to co poprzednio, ale bardziej imho czytelne. Ta czarna kokardka to właśnie niedokładność. Na drugim widać jak ostatnio rośnie opór powietrza, od jakiś dziesięciu dni mamy ostry zjazd!
-
czekamy na nurkowanie w atmosferze
-
Ta czarna kokardka to właśnie niedokładność.
Ha, myślałem że dzisiaj jest 14... Rzut oka na doskonałe porównanie rozwiał mi to przekonanie (niepewność ~2x większa):
Source: Method Link to Report Date of Estimate Age Estimated Decay Uncertainty
UTC h UTC h d
Molczan: Satana+Satevo 2012 Jan 13 15:04 2.2 2012 Jan 15 16:01 10 0.41
Harro Zimmer http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0129.html 2012 Jan 13 09:13 8.0 2012 Jan 15 17:05 3 0.13
The Aerospace Corporation http://reentrynews.aero.org/2011065a.html 2012 Jan 13 10:40 6.6 2012 Jan 15 17:52 14 0.58
Molczan: Satevo 2012 Jan 13 15:04 2.2 2012 Jan 15 19:56 11 0.44
Roscosmos http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=18551 2012 Jan 13 06:44 10.5 2012 Jan 15 20:22 12 0.50
Abdolreza Lavari http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0126.html 2012 Jan 13 00:26 16.8 2012 Jan 16 03:00 NA NA
Celestrak: AGI Lifetime http://celestrak.com/events/reentry/phobos-grunt.asp 2012 Jan 13 15:04 2.2 2012 Jan 16 16:24 18 0.74
Paul Salanitri http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0062.html 2012 Jan 06 13:07 172.2 2012 Jan 17 01:00 48 2.00
Pochodzi z najświeższego pdf-a od Molczana - http://satobs.org/seesat_ref/phsrm/Fobos-Grunt_decay_estimates_v3.pdf (http://satobs.org/seesat_ref/phsrm/Fobos-Grunt_decay_estimates_v3.pdf)
-
Większość analiz mówi o 15 stycznia, w godzinach popołudniowych? To chyba tuż przed rozpoczęciem przelotów nad Europą. :)
-
Akurat mam pod ręką, to wrzucam screeny. Przy okazji widać różnicę w położeniu satelity między kolejnymi TLE.
-
Przeloty nad Polską 15-16 Stycznia.
15 Stycznia: 19:26-19:28 - http://www.heavens-above.com/PassGTrackLargeGraphic.aspx?satid=37872&date=55941.768997&Session=kebgfdaplppaggjadnbjegam
15 Stycznia: 20:56-20:59 - http://www.heavens-above.com/PassGTrackLargeGraphic.aspx?satid=37872&date=55941.832039&Session=kebgfdaplppaggjadnbjegam
15 Stycznia: 22:27-22:30 - http://www.heavens-above.com/PassGTrackLargeGraphic.aspx?satid=37872&date=55941.895127&Session=kebgfdaplppaggjadnbjegam
16 Stycznia: 20:14-20:17 - http://www.heavens-above.com/PassGTrackLargeGraphic.aspx?satid=37872&date=55942.802431&Session=kebgfdaplppaggjadnbjegam
16 Stycznia: 21:45-21:48 - http://www.heavens-above.com/PassGTrackLargeGraphic.aspx?satid=37872&date=55942.865429&Session=kebgfdaplppaggjadnbjegam
-
Czy sondę da się jeszcze obserwować wizualnie czy jest już zawsze "w cieniu" ?
-
Już tylko w cieniu.
-
Być może znowu mamy obsuwę w kluczowych wydarzeniach misji (heh ;) ), celestrak podaje późniejszą datę - 2012 Jan 17 11:50:47 UTC, również SatEvo przy najnowszych TLE odkłada deorbitację na później (ten wskazuje na początek 16-go). Wygląda na to, że siedemnasty jest poza widełkami czasowymi sporej części prognoz...
No nic, aktualne hp/ha to około 146,4 x 170,6 km, a jak widać niżej atmosfera oddziałuje na statek coraz mocniej. Ciekawe ile dokładnie energii traci na jednym okrążeniu? Później nad tym pokombinuje.
-
Ciekawe ile dokładnie energii traci na jednym okrążeniu? Później nad tym pokombinuje.
Ja to juz liczylem ale mnie ostatecznie interesowalo co innego - jaka sila oporu dziala na FG. Wyszlo cos rzedu 0.1 kG. Pomnoz sobie teraz ta sile przez obwod Ziemi i uporaj sie z jednostkami i masz tracona energie. Wedlug mnie tak na oko wchodzi z tego energia rownowazna podniesieniu/opuszczeniu tej sondy o 300 m wyzej na Ziemi. Jak to wszystko liczylem to zalozylem spadek sredniej orbity o 2 km na dobe. Obliczenia przyblizone bo chyba nawet uzylem troche zlej masy tej sondy.
-
(http://www.federalspace.ru/img/news/2012_01_13_fobos_b_1.jpg)
Według Roscosmosu deorbitacja będzie miała miejsce w tym zaznaczonym miejscu 15 stycznia o 21:51 GMT.
15 Stycznia: 22:27-22:30 Przelot nad Polską.
-
Według Roscosmosu deorbitacja będzie miała w tym zaznaczonym miejscu 15 stycznia o 21:51 GMT.
Co już wiemy na przykładzie ROSAT i UARS - prawdopodobnie do deorbitacji w "tak wcześnie" wskazanym miejscu nie dojdzie. Niemniej jednak za około 24-25 godzin powinna zakończyć się misja Fobos-Grunt. Czy nad Europą? ;)
-
Według Roscosmosu deorbitacja będzie miała w tym zaznaczonym miejscu 15 stycznia o 21:51 GMT.
Co już wiemy na przykładzie ROSAT i UARS - prawdopodobnie do deorbitacji w "tak wcześnie" wskazanym miejscu nie dojdzie. Niemniej jednak za około 24-25 godzin powinna zakończyć się misja Fobos-Grunt. Czy nad Europą? ;)
Harro Zimmer podał przed chwilą, że nie:
Report time:19:40 UTC
2011-065A Phobos Grunt (#37872)
Based on the ELSETs 12013.262.. - 12014.662.. (SFX 133, AP 005) the SP theory shows the Decay on 15 January, 17;22 UT ± 90 minutes descending over 02.4°S, 157,1°E (Pacific NE of Indonesia).
-
I jeszcze dwie nowe obróbki zdjęć z 28 grudnia.
-
Kolejna kompilacja wróżb:
Source: Method Link to Report Date of Estimate Age Estimated Decay Uncertainty
UTC h UTC h d
Harro Zimmer http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0129.html 2012 Jan 14 15:53 4.1 2012 Jan 15 17:22 2 0.06
Roscosmos http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=18559 2012 Jan 14 07:08 12.9 2012 Jan 15 17:51 12 0.50
Russian Aerospace Defence Forces 2012 Jan 13 05:00 39.0 2012 Jan 15 17:51 NA NA
Molczan: Satana+Satevo 2012 Jan 14 15:53 4.1 2012 Jan 15 19:29 6 0.23
The Aerospace Corporation http://reentrynews.aero.org/2011065a.html 2012 Jan 14 08:35 11.4 2012 Jan 15 22:16 9 0.38
Molczan: Satevo 2012 Jan 14 15:53 4.1 2012 Jan 15 22:41 6 0.26
Abdolreza Lavari http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0126.html 2012 Jan 13 00:26 43.6 2012 Jan 16 03:00 NA NA
Paul Salanitri http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0062.html 2012 Jan 06 13:07 198.9 2012 Jan 17 01:00 48 2.00
Z kolejnego pdf-u, Fobos-Grunt_decay_estimates_v7.pdf (http://satobs.org/seesat_ref/phsrm/Fobos-Grunt_decay_estimates_v7.pdf).
-
he SP theory shows the Decay on 15 January, 17;22 UT ± 90 minutes descending
Plus minus 90 minut to wiecej niz cala orbita, wiec chyba Europa nie jest wykluczona, natomiast moja Kalifornia wydaje sie bezpieczna .... :)
-
Czy nad Europą? ;)
Harro Zimmer podał przed chwilą, że nie:
15 January, 17;22 UT ± 90 minutes descending over 02.4°S, 157,1°E (Pacific NE of Indonesia).
Z tego wnioskuję, że niekoniecznie "nie", bo 180 minut (+-90) to dużo więcej niż cała obita. A w zasadzie prawie dwie...
Chyba dobrze kombinuję?
---
Edit:
Widzę, że dobrze, bo w czasie pisania tego posta prawie identyczny napisał olasek.
Zatem - kto wie.
-
Chyba doszło w ostatnich godzinach do przyśpieszenia procesu deorbitacji sondy Fobos-Grunt, co widać pod tym linkiem:
http://twitpic.com/87c8h1
-
A mnie się wydaje, że wszytko idzie dosyć zgodnie z planem. ;) Aktualna orbita to mniej niż 138,3 x 160,4 km!
-
Z tego wnioskuję, że niekoniecznie "nie", bo 180 minut (+-90) to dużo więcej niż cała obita. A w zasadzie prawie dwie...
Chyba dobrze kombinuję?
Oczywiście, że dobrze! To ja policzyłem "nie w tę stronę". Najnowsze przybliżenie Harro Zimmera:
15 January, 17:49 UT ± 45 minutes descending over 44.8°S, 276.3°E (South pacific, near southern tip of South America).
-
(http://d3j5vwomefv46c.cloudfront.net/photos/full/496375443.jpg?Expires=1326621293&Key-Pair-Id=APKAIYVGSUJFNRFZBBTA&Signature=sDPQkqRhwKbAXaaeH7N6gX-0az-u9-e6zGeTn4gu3NWjabNbqkpE8dKyjpJ~U2PWZxbhLi85pXDME6czX13q9n9dldSE8DGQn~WGEZ2FxPVgao1-v1~ya9uKKsm9uGksdeuVZvkUD2-ZB6BQu~RYolGbGH~Y6pLCepzuC-LjWCo_)
-
Dziesiąta kompilacja Molczana (http://satobs.org/seesat_ref/phsrm/Fobos-Grunt_decay_estimates_v10.pdf):
Source: Method Link to Report Date of Estimate Age Estimated Decay Uncertainty
UTC h UTC h d
Molczan: Satana+Satevo 2012 Jan 15 04:59 1.0 2012 Jan 15 16:44 2.4 0.10
Harro Zimmer http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0157.html 2012 Jan 14 15:53 14.1 2012 Jan 15 17:22 1.5 0.06
Abdolreza Lavari http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0161.html 2012 Jan 14 20:15 9.7 2012 Jan 15 17:30 1.5 0.06
Russian Aerospace Defence Forces 2012 Jan 13 05:00 49.0 2012 Jan 15 17:51 NA NA
Roscosmos http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=18562 2012 Jan 14 16:30 13.5 2012 Jan 15 18:30 3.9 0.16
Paul Salanitri http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0159.html 2012 Jan 14 21:00 9.0 2012 Jan 15 20:05 6.0 0.25
Molczan: Satevo 2012 Jan 15 04:59 1.0 2012 Jan 15 20:39 3.1 0.13
The Aerospace Corporation http://reentrynews.aero.org/2011065a.html 2012 Jan 14 08:35 21.4 2012 Jan 15 22:16 9.0 0.38
A na Celestraku mamy: "Using the latest TLE data for PHOBOS-GRUNT, together with the Lifetime tool in STK, the current estimated reentry date/time is now 2012 Jan 17 14:55:19 UTC." ::) Hmm?
Wklejam też tabelkę z wysokościami orbity od początku dzisiejszego dnia:
Data Obiegi/d Hp Ha Hśr
15,08686079 16,47987298 134,7 154,8 144,8
15,14748162 16,48534171 133,4 153,3 143,3
15,20807264 16,49084129 132,4 151,3 141,9
15,20808148 16,49073300 132,0 151,9 141,9
15,26865886 16,49714727 131,3 149,1 140,2
15,32920738 16,50429013 129,5 147,2 138,3
15,32921610 16,50391811 129,6 147,3 138,4
Nisko niczym spadające śmieci lub... co poniektóre satelity zwiadowcze :) Opór rośnie, i orbita zmienia się coraz prędzej:
-
Moja skromna analiza poniżej.
Wziąłem orbitę z Epoki 12015.38974209 (tj. 09:21:13 UTC)
Dla Solar Flux F10.7 dla programu SatEvo ustawiłem na 135 wg. tej strony
http://www.nwra.com/spawx/env_latest.html
SatEvo wyliczył decay na 20:09:24 UTC 15stycznia2012 lecz.. weźmy, że sonda zacznie się spalać na wysokości 100 km
Wysokość 109 km osiągnie o 19:33 UTC w tym położeniu
-
Najnowsze przybliżenie (z 12:00 GMT) Harro Zimmera:
15 January,18:02 UT ± 24 minutes ascending daylight pass over 07.2°S, 319.2°E (NE Brazil).
-
Wziąłem orbitę z Epoki 12015.38974209 (tj. 09:21:13 UTC)
Właśnie się zastanawiam ::) Dziś dzień deorbitacji, najnowsze TLE jest z rana, w dodatku nie zostały wydane TIPy, a nawet moment przewidywanego wejścia w atmosferę został zapisany inaczej niż zwykle (wg. nich to 1611 - 1835 Zulu). Czyżby zafundowali nam odwyk od najświeższych danych? Już wcześniej tutaj o takiej możliwości wspominałem. Obecne prognozy:
Source: Method Link to Report Date of Estimate Age Estimated Decay Uncertainty
UTC h UTC h d
Molczan: Satana+Satevo 2012 Jan 15 09:21 3.5 2012 Jan 15 16:37 1.45 0.06
V. Yurasov: GOST 2012 Jan 15 06:26 6.4 2012 Jan 15 17:27 1.48 0.06
Russian Aerospace Defence Forces 2012 Jan 13 05:00 55.9 2012 Jan 15 17:51 NA NA
Abdolreza Lavari http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0168.html 2012 Jan 14 20:15 16.6 2012 Jan 15 18:00 NA NA
Harro Zimmer http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0178.html 2012 Jan 15 09:21 3.5 2012 Jan 15 18:02 0.40 0.02
V. Yurasov: NRLMSIS 2012 Jan 15 06:26 6.4 2012 Jan 15 18:11 1.02 0.04
Roscosmos http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=18563 2012 Jan 15 08:00 4.9 2012 Jan 15 18:53 2.20 0.09
The Aerospace Corporation http://reentrynews.aero.org/2011065a.html 2012 Jan 15 06:25 6.4 2012 Jan 15 19:21 3.00 0.13
Paul Salanitri http://satobs.org/seesat/Jan-2012/0159.html 2012 Jan 14 21:00 15.9 2012 Jan 15 20:05 6.00 0.25
Molczan: Satevo 2012 Jan 15 09:21 3.5 2012 Jan 15 20:07 2.15 0.09
Czyli w sumie od jakiejś niecałej 16 naszego czasu do coś koło północy.
-
Macie jakieś nowe ciekawe doniesienia ? : )
-
W zasadzie tylko to co w załącznikach:
-
http://www.federalspace.ru/main.php?id=2&nid=18564
Są nowe dane. Może ktoś przetłumaczyć? Z google tłumacz dużo nie wynika.
-
http://www.federalspace.ru/main.php?id=2&nid=18564
Są nowe dane. Może ktoś przetłumaczyć? Z google tłumacz dużo nie wynika.
18:30 czasu moskiewskiego, 15 stycznia
Parametry orbity:
apogeum – 142,9 km;
perygeum – 124,7 km;
nachylenie – 51,42 stopni.;
czas jednej orbity – 87,00 minut.
Prognozowane okno wejścia w atmosferę i spłonięcia sondy to 21.30 do 23.12 czasu moskiewskiego.
-
http://www.federalspace.ru/main.php?id=2&nid=18564
Są nowe dane. Może ktoś przetłumaczyć? Z google tłumacz dużo nie wynika.
A co tu tłumaczyć? Orbita 124,7x142,9 km, upadek pomiędzy 21:30 a 23:12 moskiewskiego, czyli 18:30 a 20:12 CET, jego rejon pokazuje na mapce ciemna niebieska linia.
-
Czyli to ostatnia orbita?
-
Czyli to ostatnia orbita?
Wg Roskosmosu to nie tyle ostatnia orbita, tylko rejon, w którym F-G wejdzie w atmosferę. Moze być na samym początku tej linii.
-
Okienko wg. USSTRATCOM to 1659 - 1747 GMT.
-
Okienko wg. USSTRATCOM to 1659 - 1747 GMT.
Czyli dosłownie zaraz! Akurat za kilka minut powinno dojść do przelotu nad Grecją, gdzie jest ładna pogoda i gdzie pewnie są obserwatorzy.
-
Oby, oby, oby! To wejście może być bardzo spektakularne. Liczę na zestaw ciekawych nagrań :).
-
Okienko wg. USSTRATCOM to 1659 - 1747 GMT.
Czyli dosłownie zaraz! Akurat za kilka minut powinno dojść do przelotu nad Grecją, gdzie jest ładna pogoda i gdzie pewnie są obserwatorzy.
-
Wydano TLE, Epoka 12015.63163414 (15:09), orbita około 115,6 x 129,4 km, wrzucone do SatEvo wywala godzinę 19 UTC.
-
I tu warto zerknąć:
-
Kolejne TLE, Epoka 12015.69171186 (16:36), 112,4 x 124,9 km, SatEvo daje 19:54 UTC>
-
jmvh będzie jeszcze przelot nad Polską?
-
Aktualnie powinien być niemalże nad Koreą/Japonią.
-
Nowa mapka od Roscosmosu.
-
jmvh będzie jeszcze przelot nad Polską?
Zależy czy dotrwa tam w górze, chyba nie...
-
Patrząc na ten wykres, typuję 20h +- 30m UT
-
http://t.co/6RNGWWqh (http://t.co/6RNGWWqh) Nie zdziwię się jak następne duże wejście w atmosferę będą relacjonować w jakiejś normalnej tv...
-
Nie zdziwię się jak następne duże wejście w atmosferę będą relacjonować w jakiejś normalnej tv...
Kamerkę zamontować na X-37B... :)
-
Nie zdziwię się jak następne duże wejście w atmosferę będą relacjonować w jakiejś normalnej tv...
Kamerkę zamontować na X-37B... :)
US Air Force TV?
-
http://reentrynews.aero.org/2011065a.html (http://reentrynews.aero.org/2011065a.html): 15 JAN 2012 @ 17:52 UTC ± 19 minutes
-
S STRATCOM claiming #PhobosGrunt already reentered and crashed in Pacific in last few minutes. Unconfirmed by Roscosmos.
-
Według USSTRATCOM Fobos-Grunt przed chwilą weszła w atmosferę!
-
no to albo już albo za kilkanaście minut..
teraz jest nad AMeryką Południową
-
Chyba nie tyle weszła w atmosferę co po prostu wyszliśmy poza dane przez USSTRATCOM okienko, kończące się o 18:47 naszego czasu.
teraz jest nad AMeryką Południową
-
Jakby co to o 19:19 naszego czasu głowy do góry bo wówczas będzie nad Polską południową (jeśli wcześniej się nie spaliła)
-
I o ile niebo nie będzie zachmurzone :) Na Pomorzu nie da rady...
-
na południu też śnieg sypie
-
Są jakieś informacje wychodzące od rosyjskich źródeł mówiące o spadku nad Pacyfikiem.
-
Jeżeli przetrwa może uda mi się ją zaobserwować.
-
Są jakieś informacje wychodzące od rosyjskich źródeł mówiące o spadku nad Pacyfikiem.
Tak jest - prawdopodobnie Fobos-Grunt już spłonął. Poczekajmy jednak na obserwatorów z Europy. ;)
-
Chociaż im bardziej przyglądam się mapce to widzę, że chyba wogóle nad Polską wówczas nie będzie..
-
Russia Today reporting all fragments in the Pacific.
-
http://ria.ru/science/20120115/540123318.html (http://ria.ru/science/20120115/540123318.html) ??
-
http://ria.ru/science/20120115/540123318.html (http://ria.ru/science/20120115/540123318.html) ??
Обломки станции "Фобос-Грунт" упали в Тихом океане, сообщил РИА Новости в воскресенье официальный представитель Минобороны РФ по войскам ВКО полковник Алексей Золотухин.
"По данным главного центра разведки космической обстановки космического командования войск ВКО, точка падения фрагментов аппарата "Фобос-Грунт" состоялась в акватории Тихого океана" - сказал Золотухин.
По данным средств контроля, обломки упали в 1250 километрах западнее острова Веллингтон.
-
Report time 17:55 UT
2011-065A Phobos Grunt (#37872)
Based on the ELSETs 12015.631..
and 12015.691... My SP-Program
delivers the decay on
15 January,18:02 UT +/- 12 minutes
ascending over 06.40°S,319.8°E
over NE Brazil.
In comparison with SPACETRACK'S
last estimate it looks too late.
But also the fresh prediction
from ROSKOSMOS shows a decay
forecast a few minutes after
18:00 UT.
Harro
Harro Zimmer - Berlin (Germany)
-
Spadająca sonda wzbudziła na forum niezłe zainteresowanie:
-
Zdaje się, że ESA też potwierdza deorbitację?
-
Ciekawostka:
Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony sonda spłonęła o 17:45:20 GMT nad południowym Pacyfikiem, ok. 1250 km na zachód od wyspy Wellington (Patagonia, Chile).
Według Rosyjskiej Agencji Kosmicznej sonda spłonęła o 17:59 GMT nad zachodnim Atlantykiem, u wybrzeży Brazylii (18,2°.S, 49,3° W ). Żeby było śmieszniej, to podana pozycja odpowiada rejonowi... Lago das Brisas w Brazylii :)
Można wybierać :)
-
Czy to oznacza, że są szanse na jakieś szczątki w Południowej Ameryce?
-
Oficjalne potwierdzenie Roscosmosu.
--------------------------------------
Jednak nie oficjalne.
http://www.russianspaceweb.com/phobos_grunt_reentry.html
-
Czy to oznacza, że są szanse na jakieś szczątki w Południowej Ameryce?
To nic nie oznacza. Poza tym chciałbym wiedzieć, z jakich to źródeł korzystało Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej. Bo FKA informuje, że ich dane są na podstawie danych balistycznych, a więc wyliczonych. A z czego korzystają mundurowi?
-
Phobos-Grunt: Forgot to mention that a radar image confirmed the re-entry into the atmosphere
To powyższe może być błędne. W załączniku mapka z naznaczonymi dwoma potencjalnymi miejscami deorbitacji.
-
http://www.tvnmeteo.pl/informacje/ciekawostki,49/fobos-grunt-spadl-bez-fajerwerkow-do-oceanu-spokojnego,18363,1,0.html
-
Jest nowe TLE, ale z Epoką... z wczoraj. Mapka z wspomnianymi wyżej lokacjami:
-
http://www.tvnmeteo.pl/informacje/ciekawostki,49/fobos-grunt-spadl-bez-fajerwerkow-do-oceanu-spokojnego,18363,1,0.html
To mapka z symulacji a nie z deorbitacji.
-
Czyli już koniec z Phobos Gruntem.... :-\ Ciekawe czy kiedykolwiek ktoś znajdzie kapsułę powrotną, która podobno miała szansę przetrwania przejścia przez atmosferę Ziemi ::)
-
Ciekawe czy kiedykolwiek ktoś znajdzie kapsułę powrotną, która podobno miała szansę przetrwania przejścia przez atmosferę Ziemi ::)
Wystarczą płetwy, latarka i duuuużo tlenu :P.
-
Może satelity pogodowe zaobserwowały moment deorbitacji?
-
Może satelity pogodowe zaobserwowały moment deorbitacji?
Prędzej wczesnego uprzedzania, ale kto tam gapi się na południowy Pacyfik...
-
Zastanawiam się, czy nie należy zmienić nazwę wątku z "Fobos-Grunt" na "Ziemia-Woda"...
-
Kiedyś już wkleiłem tu stosowny obrazek, pozwolę sobie go przypomnieć ;)
-
No, to koniec pewnej historii. Trzeba przyznać, że ciekawy akcent na początek 2012 w astronautyce :P
-
A więc właśnie zakończył się najdziwniejszy projekt w historii badań Układu Słonecznego. Była to zapewne pierwsza od czasu Wenery 1 i Marsnika 1 i 2 "misja" planetarna która nie miała najmniejszych szans na powodzenie.
-
Wystarczą płetwy, latarka i duuuużo tlenu :P.
Albo raczej batyskaf ;)
-
powiem szczerze śledziłem wątek przez komórkę 8) szkoda ze ta sonda nie miała szansy dolecieć do celu
-
powiem szczerze śledziłem wątek przez komórkę 8) szkoda ze ta sonda nie miała szansy dolecieć do celu
Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony chciałęm doczekać się przywiezienie próbek Fobosa i pierwszej w pełni udanej rosyjskiej misji marsjańskiej. Z drugiej strony czuję ulgę, ze ta sonda z bakteriami w bagażu spadła jednak na Ziemię (i nikogo przy okazji nie zabiła) a nie na Marsa ::) Co by było jakby to ustrojstwo zerwało kontakt z Ziemią w okolicach Marsa? :P
-
Co by było jakby to ustrojstwo zerwało kontakt z Ziemią w okolicach Marsa? :P
Popkowin oskarżyłby Marsjan...
-
Popkowin oskarżyłby Marsjan...
A nie potwora galaktycznego? ;)
-
Tak więc trochę rubli zrobiło pierdut. Czy jest szansa, że to ich czegoś nauczy? Czy może, jak już ktoś bodajże kiedyś pisał, te pieniążki i tak były na zmarnowanie?
-
Czy jest szansa, że to ich czegoś nauczy?
Jeśli zaczynają dochodzenie w sprawie przyczyn niepowodzenia od sugestii o sabotażu z zewnątrz to wątpie.
-
Tak więc trochę rubli zrobiło pierdut. Czy jest szansa, że to ich czegoś nauczy? Czy może, jak już ktoś bodajże kiedyś pisał, te pieniążki i tak były na zmarnowanie?
Myślę, że nie za bardzo. Popowkin został skerowany na "odcinek kosmosu" by zrobić w nim porządek. Jego poprzednikowi Perminowowi zarzucano przecież w mediach korupcję, nepotyzm, niegospodarność, itd. Popowkin jako dynamiczny wojskowy - tak przynajmniej chciał się pokazać - być może nawet coś tu zdziałał. Ale rzecz wymaga o wiele głębszych, systemowych przeobrażeń, i to nie tylko w branży kosmicznej, ale w całym przemyśle i nauce. Na to nie pomoże ani Popowkin, ani jego następca, jakkolwiek by się nie starał. To wymaga woli politycznej, ale tej chyba brakuje, gdyż rządzący zaczynają mieć kłopoty o wiele dla nich poważniejsze, zatem na długoplanowe działania chyba nie ma co prędko liczyć. Zatem można przypuszczać, że niepowodzenia będą się powtarzać częściej niż w innych krajach kosmicznych, a doraźne podejmowanie działania na polu kontroli jakości nie na wiele w sumie się zdadzą. Kolejni szefowie Roskosmosu będą tylko kolejnymi kozłami ofiarnymi.
Na tym forum także często krytykuje się NASA za biurokrację, nieruchawość itd. I słusznie. Ale wielu rzeczy nie przeskoczy się, gdyż natura ludzka jest znana i bez ścisłej kontroli np. wydatków publicznych, czy wielopoziomowych kontroli jakości, nie obejdzie się. A to niestety wymaga opłacania gromady nieproduktywnych ludzi. Ale niczego lepszego nie wymyślono - jak dotąd. Nie wierzę, by np. SpaceX mógł podążać inną drogą. Na pierwszym etapie rozwoju tak jeszcze można - podobnie jak NASA kilkadziesiąt lat temu. Ale po jakimś czasie, gdy do głosu dojdzie rutyna, trzeba jednak sięgać po wypróbowane metody. Ale do tego potrzebny jest odpowiedni system gospodarczy i prawny.
-
Roskosmosowi potrzebny taki rosyjski odpowiednik Obamy, żeby im małą rewolucję (w znaczeniu pozytywnym ) zrobił ;) Ale kurczę, żeby zbudować dobrą i działającą sondę kosmiczną nie wystarczy Rosjanom tego co już mają? Chyba do tego nie trzeba rewolucji? ;)
-
Roskosmosowi potrzebny taki rosyjski odpowiednik Obamy, żeby im małą rewolucję (w znaczeniu pozytywnym ) zrobił ;)
Za administracji Obamy program naukowy w NASA dąży do rozkładu.
Ale kurczę, żeby zbudować dobrą i działającą sondę kosmiczną nie wystarczy Rosjanom tego co już mają? Chyba do tego nie trzeba rewolucji? ;)
W Rosji nigdy nie powstał bus satelitarny nadający się do poważnego naukowego zastosowania. Nie ma tam technologii do takich rzeczy. Generalnie to powinni zacząć od cubesatów.
-
Popowkin został skerowany na "odcinek kosmosu" by zrobić w nim porządek.
Wlasnie czytalem pare dni temu pierwsza jego reakcje na ostatnie niepowodzenia - ukrucil wszystkim ze znajomoscia 'tajemnic kosmicznych' wyjazdy zagraniczne. Myslalem ze parskne smiechem.
-
Na kilka dni przed deorbitacją "sonda" była obserwowana radarowo przez radar TIRA (Tracking and Imaging Radar) w Niemczech. Jest obraz, ale wygląda na bardzo rozciągnięty w jednym kierunku. Po zmianie proporcji, którą pozwoliłem sobie zrobić można sobie wyobrazić zarys paneli słonecznych i zbiornik pod MDU. Zdjęcia optyczne są jednak nieporównywalnie lepsze.
http://www.fraunhofer.de/en/research-topics/safety-security/protecting-infrastructures/phobos-grunt.html
-
Oficjalne podsumowanie ESA odnośnie deorbitacji dopiero jutro. Sporo się ponoć w obliczeniach namieszało. :)
-
Czy jest szansa, że to ich czegoś nauczy?
Przez 15 lat od czasu Marsa 96 nie nauczyli się niczego. Wtedy z wyposażeniem naukowym i oprogramowaniem było praktycznie tak samo jak z Phobos-Grunem. A nawet cięli sondę bo nie mieściła się w owiewce :-*
In the last minute, the Argus platform and landers were delivered directly to Baikonur for the final integration with the spacecraft, skipping electric tests of a fully integrated vehicle, which had to be conducted at the manufacturer. By the time of the launch, software and flight program for the control of both platforms with scientific instruments and for guiding a medium-gain antenna for communications with the landers was not ready. Mission engineers still held hope to write the necessary code for science payloads during next year, while the spacecraft was en route to Mars.
During the final assembly in Baikonur, personnel discovered that the spacecraft does not fit into the payload fairing of the launch vehicle. As it transpired, small landers were actually larger than their official specifications and prevented a complete folding of a boom holding the high-gain antenna. To resolve the problem, specialists cut a 30-centimeter segment of the structure.
(http://www.russianspaceweb.com/mars96.html)
-
A nawet cięli sondę bo nie mieściła się w owiewce
To komedia :)
Z tego co piszecie to naprawdę nie ma szans na poprawę. Liczę więc na podobną misję od innej agencji. A tymczasem żadnych nagrań z deorbitacji? Nic a nic :(?
-
During the final assembly in Baikonur, personnel discovered that the spacecraft does not fit into the payload fairing of the launch vehicle. As it transpired, small landers were actually larger than their official specifications and prevented a complete folding of a boom holding the high-gain antenna. To resolve the problem, specialists cut a 30-centimeter segment of the structure.
(http://www.russianspaceweb.com/mars96.html)
[/quote]
:o
Tak, na Rosjan nie ma co liczyć dopóki nie zmienią podejścia, a że sami chyba tego nie zauważają, to to może potrwać kilkadziesiąt lat..
-
W tej chwili to wszystko jest po prostu dziadostwem unikalnym w skali świata.
-
A tymczasem żadnych nagrań z deorbitacji? Nic a nic :(?
To raczej strasznie odlegly koniec kuli Ziemskiej, znajdziesz tam ludzi w siodlach, farmerow, ktorzy pewnie o zadnym FG nigdy nie slyszeli.
-
I nikt tam nie czyta Planetary Society ;)
http://www3.clustrmaps.com/counter/maps.php?url=http://planetary.org/blog
-
I nikt tam nie czyta Planetary Society ;)
http://www3.clustrmaps.com/counter/maps.php?url=http://planetary.org/blog
Tam jest znacznie wiecej owiec niz ludzi... moze ktoras z nich czyta .. ;D
-
Ted Molczan rozprawił się z koncepcją "radaru z Kwajalein":
There has been much speculation recently about the possibility that Phobos-Grunt was damaged by a powerful U.S. radar on Kwajalein, that supposedly was tracking an asteroid. The large asteroid 2005 YU55 did pass close to Earth (~lunar distance) on the night P-G was launched, and it was tracked by certain radars (Arecibo, Goldstone). I have yet to find evidence that any of the Kwajalein radars participated, but even if they did, the following chronology reveals that the asteroid was below Kwajalein's horizon during both of P-G's passes:
Date UTC Object Event
----------- -------- --------- --------------------------------------
2011-Nov-08 07:40:00 2005 YU55 Kwajalein set (elev 0 deg)
2011 Nov 08 20:16:03 P-G launch
2011 Nov 08 20:40:08 P-G Kwajalein rise (elev 0 deg)
2011 Nov 08 20:44:32 P-G Kwajalein culm (elev 24 deg, az 53 deg)
2011 Nov 08 20:49:07 P-G Kwajalein set (elev 0 deg)
2011 Nov 08 22:14:35 P-G Kwajalein rise (elev 0 deg)
2011 Nov 08 22:18:01 P-G Kwajalein culm (elev 7 deg, az 234 deg)
2011 Nov 08 22:21:30 P-G Kwajalein set (elev 0 deg)
2011 Nov 08 22:55:48 P-G burn #1 ignition failure
2011-Nov-09 00:40:00 2005 YU55 Kwajalein rise (elev 0 deg)
P-G events computed using USSTRATCOM TLE of epoch. 2005 YU55 events computed using JPL-Horizons.
-
Niezła teoria spiskowa;) W każdym razie fajnie, że Molczan to sprawdził.
-
Ted Molczan rozprawił się z koncepcją "radaru z Kwajalein":
Coraz więcej takich teorii spiskowych. Czyżby Rosjanie nie chcieli zaakceptować faktu, że to oni, a nikt inny, są odpowiedzialni za stan przygotowań sondy F-G do startu?
-
Tak jak można było przypuszczać nie włączenie silników MDU było spowodowane przez atrapę awioniki. Mieli 2 lata na modyfikację systemu komputerowego wybranego bez ładu i składu, a nie zrobili nic, z oprogramowaniem włącznie. Tak samo jak z Marsem 96.
January 17
A plausible scenario for quick demise of Phobos-Grunt leaked from industry sources to the online forum of the Novosti Kosmonavtiki magazine on January 17.
The most likely culprit in the failure of the probe's propulsion unit to ignite soon after it had entered orbit on November 9 was a programming error in the flight control system. Post-failure tests (apparently simulating in-flight conditions) revealed that the processor usage level in the main flight control computer onboard the spacecraft exceeded 90 percent of its capacity. It could easily lead to crashes and rebooting as more systems were being activated after the spacecraft had left the range of Russian ground control stations after reaching orbit. Among those systems were star trackers (used for attitude control in the shadow of the Earth) and a Chinese satellite. In the meantime, the power supply system onboard the spacecraft worked flawlessly.
Following the initial failure, as ground controllers apparently succeeded in activating the X-band transmitter onboard the spacecraft, new problems arose. The device would transmit a signal with a power of around 40 watts, however its own operation would consume around 200 watts. The deactivation of the transmitter was not taking place when the spacecraft was flying in the shadow of the Earth for prolonged periods of time. As a result, the probe slowly drained its recharable power batteries and then its emergency power source, known as KhIT, leading to a complete failure of all onboard systems on November 28, 2011.
http://www.russianspaceweb.com/phobos_grunt_reentry.html#1_17
-
Ale dziadostwo :P Tyle państw uczestniczyło w tym projekcie a Rosjanie dali tu taką klapę >:(
-
Tak naprawdę to nikt nie wierzył że coś z tego będzie. Różne instytucje dały po prostu sprzet z innych projketów i tyle. Pod względem politycznym ESA chodziło głównie o przekonanie do ufundowania rakiety dla TGO. Dlatego też stacje odbiorcze na Kanarach i w Australii były udzielane bezpłatnie pomimo, że były potrzebne do obsługi normalnych sond.
-
Dzięki Scorus ze mnie i innych forumowiczów wcześniej ostrzegł o marnej jakości wykonania sondy Phobos Grunt. Przynajmniej psychicznie już byłem na to przygotowany.... Ale nawet i tu spodziewałem się, że sonda padnie tak jak Fobosy w czasie lotu międzyplanetarnego lub w okolicach Marsa.... Z drugiej strony szkoda, że całe doświadczenie jakie miała Rosja po ZSRR w bezzałogowych lotach międzyplanetarnych tak się zmarnowało :( Teraz jak Popovkin zacznie dokładnie sobie poczynać, żeby podobnie się nie stało z lotami załogowymi na LEO.... ::) Bo dla niego i dwa loty Sojuzem rocznie na ISS to za dużo >:(
-
Lew Zielonyj, dyrektor Instytutu Badań Kosmicznych Rosyjskiej Akademii Nauk (IKI RAN), skierował do Rosyjskiej Agencji Kosmicznej pismo z sugestią powtórzenia misji Fobos-Grunt w roku 2018.
-
Lew Zielonyj, dyrektor Instytutu Badań Kosmicznych Rosyjskiej Akademii Nauk (IKI RAN), skierował do Rosyjskiej Agencji Kosmicznej pismo z sugestią powtórzenia misji Fobos-Grunt w roku 2018.
Ten IKI RAN to odpowiednik amerykańskiego JPL? Jak się domyślam to jest jednostka podlegająca Roskosmosowi, czy tak? Ciekawe co co tam w górze powiedzą? No i kto zapłaci za ewentualne kopie urządzeń, w tym naszego Chomika?
-
Nie, podlega pod rosyjską a wcześniej radziecką akademię nauk. Zatrudnia 290 osób. Odpowiada raczej naszemu CBK PAN. Zrobili tam kilka dobrych instrumentów, np HEND na Odyssey czy DAN na MSL. W przypadku atrap sond planetarnych instytucja ta miałaby koordynować program tzw naukowy. Natomiast za atrapę segmentu inżynieryjnego odpowiedzialne byłoby NPO Lavochkin.
-
Lew Zielonyj, dyrektor Instytutu Badań Kosmicznych Rosyjskiej Akademii Nauk (IKI RAN), skierował do Rosyjskiej Agencji Kosmicznej pismo z sugestią powtórzenia misji Fobos-Grunt w roku 2018.
Ale zaraz zaraz! To wtedy już chyba będą budować bazę na Księżycu, przy współpracy z NASA i ESA oraz wykorzystując doświadczenia z misji Fobos-Grunt... ;)
-
Ale zaraz zaraz! To wtedy już chyba będą budować bazę na Księżycu, przy współpracy z NASA i ESA oraz wykorzystując doświadczenia z misji Fobos-Grunt... ;)
A pomyśleć, że jeszcze 10 lat temu na lata 2018-20 proponowano lot załogowy na Marsa :'( Ciekawe czy my, dzisiejsi użytkownicy Forum doczekamy tej historycznej chwili? Bo ja coraz bardziej w to zaczynam wątpić.... ::)
Ale mam nadzieję, że po śmierci jeśli tylko dostanę się do nieba (jeśli wszystko pójdzie dobrze) to Pan Bóg pozwoli mi w swoim czasie looknąć w czasie wyprawy marsjańskiej na nią ;) Oby tylko dostać tam gdzie trzeba ;) Przynajmniej jako chrześcijanin mogę mieć przynajmniej taką nadzieję ::)
-
No to winny niepowodzenia został znaleziony! Kto? A raczej co? Słońce! Wywaliło kawał materii 4 listopada i trafiło akurat w biednego F-G. Cóż za tragiczny zbieg okoliczności, taka porządna sonda była, a tu paskudne Słońce wszystko posuło... Jeżeli komisja rzeczywiście wyda taki werdykt, to śmiechom nie będzie końca... Lepiej by orzekli, że nie udało się ustalić jednoznacznej przyczyny i tyle, a tak winni nadal zachowają ciepłe posadki... Chyba że zmajstrują sondę do wychłostania za karę Słońca...
Tekst źródłowy (z nowości NK (http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/content/news.shtml), 26.01.2012 / 10:24 ):
Комиссия, расследующая обстоятельства провала миссии "Фобос-грунт", определилась с основной версией произошедшего: российский аппарат стал жертвой не радара NASA на Маршалловых островах, а аномальной солнечной активности. Таким образом, произошедшее можно считать "трагической случайностью". Об этом сообщает "Интерфакс" со ссылкой на свой источник.
"Комиссия, рассмотрев основные причины нештатной ситуации с "Фобос-грунтом", признала в качестве основной версию возможного воздействия на космический аппарат плазменного образования в магнитосфере Земли", – сообщил "Интерфаксу-АВН" в четверг источник в космической отрасли.
По словам собеседника агентства, комиссия сопоставила дату запуска "Фобос-грунта" (9 ноября) и произошедшую на Солнце 4 ноября мощную вспышку, которая сопровождалась мощным выбросом корональной массы. Она весила несколько миллиардов тонн и вызвала серию магнитных бурь, которые не утихали в течение нескольких недель.
-
No to winny niepowodzenia został znaleziony! Kto? A raczej co? Słońce! Wywaliło kawał materii 4 listopada i trafiło akurat w biednego F-G.
Buahahaha! ;D ;D ;D
No ale to Rosja. Prawdy z tej strony spodziewać się nie należy...
-
Myślę, że winnych to znajdą. Z tym, że raczej się o tym nie dowiemy i niekoniecznie oni zostaną ukarani. Chyba że poleci sam Popowkin, ale wówczas i tak pretekst będzie inny, np. emerytura - jako wojskowy chyba mógły już pójść.
-
Tekst źródłowy (z nowości NK (http://www.novosti-kosmonavtiki.ru/content/news.shtml), 26.01.2012 / 10:24 ):
Ale, o ile sie nie myle, zaraz obok ktos inny tam wysuwa teorie ze Roskosmos dostal kiepska elektronike z poludniowo-wschodnich Azjatyckich zrodel. I ze tylko US ma dostep do specjalnie "utwardzanej" elektroniki (uzywanej przez wojsko, NASA) odpornej na promieniowania, itp.
-
No to winny niepowodzenia został znaleziony! Kto? A raczej co? Słońce! Wywaliło kawał materii 4 listopada i trafiło akurat w biednego F-G. Cóż za tragiczny zbieg okoliczności, taka porządna sonda była, a tu paskudne Słońce wszystko posuło...
Przecież jeszcze do niewdana gadali, że sonda działała prawidłowo, tylko tej łączności nie było ;)
Ale, o ile sie nie myle, zaraz obok ktos inny tam wysuwa teorie ze Roskosmos dostal kiepska elektronike z poludniowo-wschodnich Azjatyckich zrodel. I ze tylko US ma dostep do specjalnie "utwardzanej" elektroniki (uzywanej przez wojsko, NASA) odpornej na promieniowania, itp.
Producenta tego szajsu (Tekhkom) nie można znaleźć w internecie.
-
Warto tu nadmienić, iż istnieje starodawna opowieść mówiąca, że Phobosa 2 rozwaliło ufo w kształcie cygara. A pochodzi ona stąd, że na ostatnim zdjęciu widoczna jest biała smuga. Ale zadając sobie minimum trudu można odkryć, że ten sam artefakt jest na wszystkich zdjęciach z kanału podczerwieni, ze wszystkich sesji, na jednakowym miejscu. I nawet w PDS nie trzeba w tym celu grzebać. Aktualna gadka ze Słońcem jest tylko minimalnie prawdopodobniejsza.
-
Komisja Koptiewa orzekła, że najprawdopodobniejszą przyczyną fiska misji był «программный сбой, вызвавший одновременный перезапуск двух работающих каналов бортового вычислительного комплекса», czyli błąd oprogramowania, który spowodował równoczesne przeładowanie obu pracujących kanałów komputera. Wśród innych, wspomina się też o niewystarczającym przetestowaniu interfejsu z Yinghuo-1, wyklucza natomiast "obce siły" (znaczy się wraże radary) oraz niewystarczającą odporność elektromagnetyczną elektroniki (przeprowadzono odpowiednie testy).
-
He he czyli jednak Słoneczko i ,,obce siły" są niewinne ;D
-
Oficjalny komunikat komisj Koptiewa (http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=18647).
-
Oficjalny komunikat komisj Koptiewa (http://www.roscosmos.ru/main.php?id=2&nid=18647).
czyli, jesli dobrze rozumiem, potencjalny wplyw naladowanych czasteczek z przestrzeni kosmicznej ktory zaklocil prace modulow pamieciowych, a wiec elektronika nie odporna na te warunki?
-
Kończąc definitywnie ten żałosny temat uzupełniłem przebieg misji:
http://www.astronautyka.org/index.php/topic,585.msg44076.html#msg44076
A do historii dodałem przygotowania na Bajkonurze, w tym takie kwiatki jak lutowanie kabli po zatankowaniu paliwa. Odważny ktoś był.
http://www.astronautyka.org/index.php/topic,585.msg18418.html#msg18418
-
Ciężko to wszystko nazwać nieporadnością, bo pod tym względem Rosjanie raczej nie podpadają, natomiast zdecydowanie podpadają - od dawna zresztą - zwyczajną niechlujnością. Nawet okiem amatora - porównując warunki rosyjskie i amerykańskie, w jakich są montowane aparaty kosmiczne - to tak jakby oglądać pieczołowicie czyste i sterylne laboratorium (JPL naturalnie) i chutę szkła albo gorzej w odpowiedniku rosyjskim z inżynierami ubranymi tak jakby pracowali w "rzeźniku", a nie przy delikatnej elektronice w zamkniętych pomieszczeniach. A kwestia software'u to już kolejna sprawa, a właściwie choroba, która regularnie pochłania w niebycie i tak bardzo rzadkie misje międzyplanetarne dawnego Kraju Rad...
-
I na koniec uwaga optymisty (czy czarny humor - jak kto woli;) : z misji na misję jest lepiej (mówię o sondach juz rosyjskich) następna powinna opuścić orbitę parkingową i ulec awarii w locie transferowym jak Fobos 1 np.:)
-
Raczej chłopaki się uwsteczniają, albo balansują w niebycie pomiędzy orbitą Marsa a orbitą Ziemi. De facto taka potęga kosmiczna jaką był Kraj Rad i obecnie - mimo wszystko - Rosja - nie potrafiła sprawnie dostarczyć aparatu kosmicznego w pobliże Marsa, poza nielicznymi krótkotrwałymi wyjątkami.