Polskie Forum Astronautyczne

Plany i rozwój => Technologie => Wątek zaczęty przez: tisher w Stycznia 07, 2016, 20:22

Tytuł: System ratowania ładunku w razie katastrofy
Wiadomość wysłana przez: tisher w Stycznia 07, 2016, 20:22
Oglądam sobie na YT kompilacje wybuchających rakiet i wiecie co?
BUM -150mln$
BUM -275mln$
BUM -315mln$
BUM -220mln$
...
...

Dlaczego przez tyle lat wynoszenia rzeczy na orbitę nikt nie wynalazł jakiegokolwiek systemu ratowania ładunku np takiego jak w załogowych kapsułach?
Tzn rozumiem, że nie ma bo się może nie opłacać zamontować tych 4 rakiet, żeby ratować ładunek wart te np 250mln$ i np zmniejszyć koszta ubezpieczenia dodatkowo, ale serio to jest nie opłacalne?
Tytuł: Odp: System ratowania ładunku w razie katastrofy
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Stycznia 07, 2016, 21:27
I tak by srenio sie nadawal do uzytku;-) BTW, jak myslisz ile kosztowaloby wyniesienie ladunku z dodatkowym systemem aile bez?
BTW, w tym "BUM" zwykle jest tez dosc duze procentowo ubezpiecznie i wlasciwie to tylko kwestia czasu gdy mozna cos poslac znowu  za kase od ubezpieczyciela;-) Rozwiazano problem ... finansowo a nie technicznie;-) Gdyby byly klony pewnie tak samo zrobiono by z ludzka zaloga;-)
Z powazaniem
                         Adam Przybyla
Tytuł: Odp: System ratowania ładunku w razie katastrofy
Wiadomość wysłana przez: JSz w Stycznia 07, 2016, 21:55
Rozwiazano problem ... finansowo a nie technicznie;-)

Skrajnie naiwna ekonomia! Nie ma czegoś takiego jak darmowe obiady, zwłaszcza w ekonomii. Rakieta wybucha. Kto za to płaci? Firma ubezpieczeniowa. Skąd ona bierze pieniądze? Oczywiście z polis wpłacanych przez innych operatorów rakiet (droższe są tego, czyja rakieta częściej wybucha).

Czyli tak naprawdę koszt straty rakiety pokrywa nie ubezpieczyciel, ale jego klienci. Im więcej rakiet wybucha, tym wyższe ubezpieczenia i droższe starty.
Tytuł: Odp: System ratowania ładunku w razie katastrofy
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Stycznia 07, 2016, 22:04
Hihi, sa darmowe obiady. Poczytaj paragraf 22; i pomysly Milo-) A na serio to czesto jest jakas forma barteru gdy da sie cos dac bez kasy, patrz Open Source ;-) Tak jak mowilem, koszta ubezpieczenia sa dosc duze, to nawet kilkadziesiac procent ceny lotu i ubezpieczycielowi sie to oplaca, bo nie wszystkie rakiety przeciez wybuchaja, no nie?;-) Z powazaniem
                                                                                                               Adam Przybyla 
Tytuł: Odp: System ratowania ładunku w razie katastrofy
Wiadomość wysłana przez: Radek68 w Stycznia 07, 2016, 23:42
Moim zdaniem powinien istnieć jakiś system odzyskiwania ładunku przy nieudanym starcie, oczywiście w zależności od "ważności" startu. Np. taki JWST (wiele miliardów dolarów!), gdyby rakieta nośna nawaliła, to ogromna strata, nie tylko finansowa, ale również czasowa, to lata pracy wielu ludzi. Dlaczego więc nie ma takiego systemu? Ano powodów jest jak zwykle kilka.
Po pierwsze to kolejne podrożenie misji. I o tę część ratunkową i o większą moc rakiety pierwszego stopnia potrzebną do wyniesienia ładunku + tego systemu. Być może (nie znam wyliczeń) więcej by to kosztowało, niż ubezpieczenie.
Po drugie taki system ratunkowy działa przy znacznych przeciążeniach, zarówno podczas oddzielania się od rakiety, jak i przy lądowaniu. Znacznie większych, niż przy starcie rakiety. Ładunek mógłby tego nie wytrzymać i również ulec zniszczeniu, a nawet jak by nie na pierwszy rzut oka wyglądał dobrze, to i tak wymagałby bardzo dokładnego i pełnego przejrzenia, co też tanie nie jest.
Po trzecie wielu ludziom to pasuje. Nie chodzi o to aby coś zrobić raz, lecz o to, aby pieniądze były w obrocie, aby cały czas machina się kręciła, a firmy zarabiały.
A to, że badania odwlekają się w czasie, no cóż, to martwi naukowców, martwi nas, pasjonatów, ale niezbyt martwi przeciętnego podatnika, który bardzo często nie rozumie w ogóle idei badania kosmosu i pyta, co on z tego ma. I często podobnie myślą politycy oraz managerowie firm.
I wreszcie po czwarte awarii może ulec tak samo stopień pierwszy (widowiskowe BUM), jak i drugi czy trzeci. Tak stracono np. rosyjski Fobos-Grunt (z resztą od początku misja ta była tylko wyciąganiem funduszy), ale też na każdym innym etapie misji, przy wchodzeniu na orbitę, przy lądowaniu i wielu innych sytuacjach.

I to wszystko składa się na taką, a nie inną politykę.
Tytuł: Odp: System ratowania ładunku w razie katastrofy
Wiadomość wysłana przez: Borys w Stycznia 08, 2016, 00:35
Dlaczego przez tyle lat wynoszenia rzeczy na orbitę nikt nie wynalazł jakiegokolwiek systemu ratowania ładunku np takiego jak w załogowych kapsułach?

Bo ubezpieczenie jest tańsze.
Tytuł: Odp: System ratowania ładunku w razie katastrofy
Wiadomość wysłana przez: Rafał w Stycznia 08, 2016, 08:51
Ratowanie ładunku to więcej niż 4 rakietki. Prócz LAS trzeba zapewnić możliwość błyskawicznego oddzielenia (przypomnij sobie jak wygląda wypuszczanie ładunku na orbitę), sterowanie tym w locie (vide radosne fikołki w teście SpaceX sprzed pół roku), kapsułę która umożliwiłaby wodowanie (szczelna i wyporna!), a po ucieczce dochodzi jeszcze inspekcja przeciążeń. I pytanie czy ten ostatni punkt nie jest przeważający, bo JWST to istotnie ogrom pracy ale czy wytrzymałby przeciążenia jakiegokolwiek systemu ucieczkowego?