Polskie Forum Astronautyczne

Astronautyka => Sprawy Ogólne => Wątek zaczęty przez: kanarkusmaximus w Lipca 31, 2016, 13:33

Tytuł: Skok bez spadochronu z 7,6 km
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Lipca 31, 2016, 13:33
No to mamy fajny rekord. Wczoraj z 7,6 km skoczył bez spadochronu Luke Aikins. Lądowanie miał w siatce o rozmiarach 30x30 m.

http://www.youtube.com/watch?v=g8j0YFzmqWc

Ciekawe, czy to to miałoby jakieś znaczenie w procedurach awaryjnych dla ewakuacji ze statków kosmicznych. Lądowanie wyglądało, jak gdyby nie było problemu skoczyć i z 10 km.
Tytuł: Odp: Skok bez spadochronu z 7,6 km
Wiadomość wysłana przez: Air Q w Lipca 31, 2016, 15:02
Byleby tylko trafić w siatkę  8)

Jest też kilka przypadków przeżycia upadku z tak dużej wysokości np: z czasów II wojny światowej
https://en.wikipedia.org/wiki/Alan_Magee
https://en.wikipedia.org/wiki/Ivan_Chisov
https://en.wikipedia.org/wiki/Nicholas_Alkemade
Tytuł: Odp: Skok bez spadochronu z 7,6 km
Wiadomość wysłana przez: deathrider w Lipca 31, 2016, 17:27
Cytuj
Ciekawe, czy to to miałoby jakieś znaczenie w procedurach awaryjnych dla ewakuacji ze statków kosmicznych. Lądowanie wyglądało, jak gdyby nie było problemu skoczyć i z 10 km.
Byłoby mnóstwo problemów:
- to doświadczony skoczek - 18tys skoków na koncie. Początkujący nie dałby rady tego wykonać
- stres w sytuacji awarii - zauważ, że on musiał lądować na plecach (wzmocniony kombinezon)
Chyba, że mówimy o lądowaniu kapsuły, wtedy kwestią blokującą mogłaby być masa statku i wytrzymałość siatki.
Tytuł: Odp: Skok bez spadochronu z 7,6 km
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Lipca 31, 2016, 17:32
Tu raczej oczami wyobraźni widziałem jakiś sensowny sposób wyrzucania ludzi z kapsuły + "inteligentny kombinezon", który by odpowiednio sterował takim bezskrzydłowym astronautą.

To tak nieco patrzę z perspektywy raportu katastrofy promu Columbia, gdzie jedną z rekomendacji było właśnie większe zwrócenie uwagi na kwestie ratunkowe podczas startu i lądowania, w tym lepsze zintegrowanie kombinezonów, pasów i foteli. Tak, aby zwiększyć szanse na ratunek. Ale z drugiej strony - pewnie zbyt wiele z tego raczej się nie stało na przestrzeni ostatnich lat.
Tytuł: Odp: Skok bez spadochronu z 7,6 km
Wiadomość wysłana przez: deathrider w Lipca 31, 2016, 18:05
Tzn. to chyba jeszcze wiele lat minie, zanim będzie coś takiego do zrealizowania w sposób automatyczny/autonomiczny. Oglądając taki filmik, widz nie zdaje sobie sprawy ile pracy on w to włożył - parę 100 skoków, chociażby po to, żeby zorientować się w topografii i nie "chybić".
Jeśli chodzi o ratowanie, to poczciwych spadochronów nic na razie nie zastąpi.
Chyba że kombinacja Dragon + silinki + taka właśnie siatka przy powrocie z LEO ;)
Tytuł: Odp: Skok bez spadochronu z 7,6 km
Wiadomość wysłana przez: pogrzex w Lipca 31, 2016, 18:37
Swoją drogą jaka jest minimalna wysokość po przekroczeniu której spadający z niej człowiek już nie będzie przyśpieszał? Oczywiście zakładając tradycyjny profil ułożenia ciała przy locie, bo będą różne prędkości dla różnej przyjętej pozycji ciała, rąk, nóg.
Tytuł: Odp: Skok bez spadochronu z 7,6 km
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Lipca 31, 2016, 19:26
Jeśli chodzi o ratowanie, to poczciwych spadochronów nic na razie nie zastąpi.
Chyba że kombinacja Dragon + silinki + taka właśnie siatka przy powrocie z LEO ;)

Tak, to zdecydowanie, możliwe, że taki spadochron + siatka + inteligentne sterowanie by tu coś dało, w przypadku jak kapsuła się rozpadnie podczas startu czy lądowania. Ale to tylko taka zgadywanka.
Tytuł: Odp: Skok bez spadochronu z 7,6 km
Wiadomość wysłana przez: deathrider w Lipca 31, 2016, 19:46
Swoją drogą jaka jest minimalna wysokość po przekroczeniu której spadający z niej człowiek już nie będzie przyśpieszał? Oczywiście zakładając tradycyjny profil ułożenia ciała przy locie, bo będą różne prędkości dla różnej przyjętej pozycji ciała, rąk, nóg.
- około 4-5 km, przy tradycyjnej "łódce"

kanarkusmaximus -> mi chodziło o lądowania towarowych Dragnów -> jeśli silniki okażą się zbyt słabe na przyziemienie, pomocna może być właśnie taka siatka.
Tytuł: Odp: Skok bez spadochronu z 7,6 km
Wiadomość wysłana przez: Air Q w Lipca 31, 2016, 21:19
To tak nieco patrzę z perspektywy raportu katastrofy promu Columbia, gdzie jedną z rekomendacji było właśnie większe zwrócenie uwagi na kwestie ratunkowe podczas startu i lądowania, w tym lepsze zintegrowanie kombinezonów, pasów i foteli. Tak, aby zwiększyć szanse na ratunek. Ale z drugiej strony - pewnie zbyt wiele z tego raczej się nie stało na przestrzeni ostatnich lat.
Pamiętam, że w tym raporcie podawano przykład wypadku SR-71. Samolot dosłownie rozpadł się przy prędkości Mach 3 i na wysokości ponad 20km dookoła pilota, który stracił przytomność. Mimo to skafander ciśnieniowy jak również spadochron stabilizujący i główny zadziałały w pełni automatycznie.
https://theaviationist.com/2015/03/17/sr-71-mid-air-disintegration/
http://www.youtube.com/watch?v=mnEgS3buPb8
Tytuł: Odp: Skok bez spadochronu z 7,6 km
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Sierpnia 01, 2016, 09:27
Heh, czyli wynika z tego że tak naprawdę potrzeba nam skoku z 25 km z prędkością kilku Mach i bez spadochronu, by miało to duże znaczenie dla lotów załogowych? ;)