Major modifications to the launch mount could allow it to launch another vehicle, but at a cost that may be more expensive than starting over on a new ML.
Na nasaspaceflight sugerują, że ML być może trafi na złom:
Hyhy.. artykuł sprzed paru dni z spacedaily (http://www.moondaily.com/reports/NASA_official_Moon_still_matters_999.html). Zastępca administratora NASA - Lori Garver, przekonuje, iż Księżyc wciąż się liczy w eksploracyjnych planach agencji, pomimo ostatecznego anulowania programu Constellation w głosowaniu w Kongresie pod koniec września.
"Lunar science and lunar exploration is alive and well in NASA,"
"And the moon is part of any long-term sustainable presence in space,"
Czcze gadanie? :P
A propos Oriona to w ramach nowego programu NASA ma być on kapsułą powrotną czy też będzie w pełni wersją lotną w tym poza LEO?
"Lunar science and lunar exploration is alive and well in NASA,"
"And the moon is part of any long-term sustainable presence in space,"
Czcze gadanie? :P
"Lunar science and lunar exploration is alive and well in NASA,"
"And the moon is part of any long-term sustainable presence in space,"
Czcze gadanie? :P
Chodzi tutaj pewnie bardziej o misje bezzałogowe. Bezzałogowa misja typu sample return z wnętrza wiecznie zacienionego krateru może być niezłym demonstratorem dla przykładowo marsjańskiej sample return. Albo Ceres sample return. Albo... ;)
Generalnie Księżyc jako cel misji bezzałogowych jest relatywnie tani - można tam się dostać bardziej egzotycznymi metodami ( http://en.wikipedia.org/wiki/Low_energy_transfer ) i wysłać małe pudełka, nawet za "ledwo" kilkanaście mln usd. A to oznacza możliwości "ryzykowania", których w przypadku np Marsa tak dużo by nie było...
Dla mnie przejście do kolejnej wizji jest kolejną stratą przynajmniej 6-8 lat samego projektowania. Popieram głosy, że na gruncie załogowym NASA się spaliła doszczętnie tymi wizjami, wydać kilka milarodów dolców i nie mieć z tego dosłownie nic oprócz renderów.
już od przyszłego roku może być najlepszym na to dowodem.
No to w zasadzie na oficjalnie wkraczamy na nową ścieżkę programową :P
Jakich ważnych pierwszych wydarzeń możemy się spodziewać odnośnie nowego programu do końca tego roku? Przyznam, że jestem teraz bardzo słabo w tym zorientowany. Mamy oficjalne informacje co do wyboru 'rodzaju' rozwijanej już od teraz nowej ciężkiej rakiety HLV?
z dyskusji na NSF myślałem, że już właściwie wiadomo jaka to będzie architektura: SD HLV w wersji inline (czyli Direct jak dobrze zrozumiałem), ale jak tak pytasz to już sam nie wiem:P
Jedno jest raczej pewne - będzie to pochodna/ewolucja DIRECT'a.
Hmmm, nie bardzo wiem, w jakim wątku to umieścić. Ze źródeł, które dotychczas mnie nie zawiodły, dowiedziałem się, że dni Boldena na stanowisku szefa NASA są już policzone. Ponoć nowy kandydat jest już poszukiwany, zaś Bolden miałby zostać odwołany krótko po zbliżających się wyborach do Senatu. Czy ktoś wie coś więcej na ten temat?
Hmmm, nie bardzo wiem, w jakim wątku to umieścić. Ze źródeł, które dotychczas mnie nie zawiodły, dowiedziałem się, że dni Boldena na stanowisku szefa NASA są już policzone. Ponoć nowy kandydat jest już poszukiwany, zaś Bolden miałby zostać odwołany krótko po zbliżających się wyborach do Senatu. Czy ktoś wie coś więcej na ten temat?
A czemu Bolden rezygnuje? Nie podoba mu się osiągnięty kompromis w załogowym programie kosmicznym?
To może być też kwestia polityki i wewnętrznych układów... nie wiadomo czy czasem zmiana na tym stanowisku nie jest ceną kompromisu z Kongresem. Zobaczymy pewnie w ciągu najbliższych miesięcy.
Gdzie mogę znaleźć oficjalny dokument opisujący nowe, po 1 października 2010 cele załogowej eksploracji kosmicznej NASA?
To może być też kwestia polityki i wewnętrznych układów... nie wiadomo czy czasem zmiana na tym stanowisku nie jest ceną kompromisu z Kongresem. Zobaczymy pewnie w ciągu najbliższych miesięcy.albo chłopina juz wyczuł jakie są perspektywy tej "nowej ery NASA" i stara się żeby jego z tym .... czymś nie skojażono.
- w przyszłym roku dodana będzie nowa misja STS 135
- Orion będzie pełnometrażowym statkiem do lotów na i poza LEO ( na jaki rok przewidywany jest obecnie jego pierwszy lot w kosmos?)Brak odpowiedzi na to pytanie. Przypuszczam, że około 2016-2018.
- od roku 2011 zaczynają się koncepcyjne prace nad HLV a od 2015 roku jego budowa;Taka była początkowa propozycja Obamy. W kompromisowej wersji prace zaczynają się w roku fiskalnym 2011.
- loty poza LEO po 2020 roku
- lot do NEO w latach 20tych XXI wieku;
- długoterminowy cel NASA - Mars
- fundusze dla komercyjnych firm na rezalizację lotów załogowych na LEO. Wiem co było w tej materii ustalane w lutym, czy wielkość finansów po 1 października tu się zmieniłą? Czy nadal zakłada się budowę: CTV przez Boeinga, Dream Chasera i innych pojazdów obiecanych w lutym i marcu bieżącego roku?
- czy coś się zmieniło w finansowaniu technik potrzebnych do eksploracji poza LEO, miały być stacje paliwowe na LEO, nowe konwencjonalne silniki napędowe, habitaty itp
- czy budżet na fiskalny 2011 rok podany na stronie NASA jest aktualny?
A propos budżetu NASA to mam ten:
http://www.nasa.gov/pdf/420990main_FY_201_%20Budget_Overview_1_Feb_2010.pdf
- Orion będzie pełnometrażowym statkiem do lotów na i poza LEO ( na jaki rok przewidywany jest obecnie jego pierwszy lot w kosmos?)
wybrali już w jakiej wersji HLV-a będą budować
Ot choćby w jednym z nowszych artykułów:
http://www.nasaspaceflight.com/2010/10/replica-engines-retired-orbtiers-flown-ssmes-hlv/
(na dole artykułu jest wzmianka o rakiecie nośnej, która prawdopodobnie będzie napędzana różnymi wersjami silników SSME).
Toż to to samo (konfiguracja i paliwo - wodór/tlen) co Ares-V !! agdzie teplany rakiety na naftę i ciekły tlen ?
czy chodziło tylko o to żeby HLV nie nazywał się Ares?
Nie chodziło mi do końca o konfigurację żeby tak z Ariane szukać analogii ale jaki był sens kasowania Aresa V skoro nowa rakieta też ma sie opierać na tych samych technologiach ?
Toż to to samo (konfiguracja i paliwo - wodór/tlen) co Ares-V !! agdzie teplany rakiety na naftę i ciekły tlen ?
czy chodziło tylko o to żeby HLV nie nazywał się Ares?
Nie no Byko nie pisz takich rzeczy - bo jeszcze wyjdzie, że Ariane V też powinna się nazywać Aresem.
Były gdzieś wyliczenia, że naftowa rakieta nośna będzie droższa od LOX/LH dla NASA. Publikacja miała miejsce niedawno. Velo się może wypowiedzieć na ten temat więcej.
HLV to nie jest Ares - ma zupełnie inną nośność. To raczej połowa osiągnięć Aresa V z payload na 200 km orbitę wynoszącym około 70 ton. Przypominam, że technologia rakietowa nie skaluje się w sposób liniowy - nawet jeśli projekt na zewnątrz będzie wyglądał jak Ares V, to w rzeczywistości będzie to zupełnie inna rakieta.
He he Szykuje sięnam kolejna (która już w tej dekadzie) prezentacja wizji eksploracji załogowej kosmosu.
A czy nie szkoda papieru na takie szpargały :P Lepiej niech NASA weźmie się sama albo z pomocą komercji za budowe HLV i promowanie prywatnych lotów na LEO................
He he Szykuje sięnam kolejna (która już w tej dekadzie) prezentacja wizji eksploracji załogowej kosmosu.
A czy nie szkoda papieru na takie szpargały :P Lepiej niech NASA weźmie się sama albo z pomocą komercji za budowe HLV i promowanie prywatnych lotów na LEO................
Raport zespołu HEFT można uznać za próbę połączenia przysłowiowej "wody z ogniem", czyli zrealizowania celów Flexible Path przy spodziewanych ograniczeniach budżetowych. Na podstawie takich raportów w ciągu kilku najbliższych lat prawdopodobnie powstanie szkielet architektury lotów załogowych poza niską orbitę wokółziemską - po tym, gdy zapadną decyzje na szczeblu politycznym.
HEFT docelowo ma przerodzić się we wstępną wizję eksploracji Układu Słonecznego wraz ze wskazaniem technologii, które trzeba będzie wypracować. W tej chwili nie jest znana data publikacji tej wizji, jednak można przypuszczać, że nastąpi to w ciągu kilku najbliższych miesięcy.
Dwa fragmenty dot. HEFT z kosmo. Ja to interpretuję tak - zostały sformułowane główne założenia przyszłej eksploracji (wyznaczniki) w ramach Flexible Path, natomiast raporty takich grup ludzi jak właśnie od HEFT mają za zadanie analizę celów. możliwości (m.in. przy zakładanym finansowaniu) i wymagań, aby ta eksploracja mogła mieć miejsce.
No i zabawa w projektowanie HLV zaczyna się od nowa:
WASHINGTON -- NASA has selected 13 companies for negotiations leading to potential contract awards to conduct systems analysis and trade studies for evaluating heavy-lift launch vehicle system concepts, propulsion technologies, and affordability.
http://www.spaceref.com/news/viewpr.html?pid=32026
Szkoda, że od razu nie biorą się za zbudowanie Jupitera Directa, przecież wcześniej były analizowane alternatywy dla Aresa V
niestety to typowa "Akcja Wisła" zadanie jest proste "pogłębiamy dno i trzymamy się koryta" HEFT to nie żaden wolontariat entuzjastów jak na tym forum tylko "poważna" robota bajki o podboju kosmosu i kasa się za zasiadanie należy się.
Takie HEFTY miała każda administracja NASA od czasów Webba.
A kto z was nie złapał wątku, to niestety moi mili musi zacząć od poczatku.
...po prostu weźmie się za robotę i zbuduje - jest naiwna.
może i naiwna ale właśnie tak powinno to wyglądać. Dlatego wszelkie prace powinny rozpocząć się od gruntownej modernizacji tej agencji. Dosłownie od podstaw. Tyle, że to marzenia bez szans na realizację;)
Panowie, a jak według was powinno to wyglądać? NASA, podobnie jak każdą instytucję państwową, obowiązują pewne procedury. Jest nowy projekt, więc stare kontrakty zostają anulowane, zostają zapłacone kary umowne. Następnie muszą zostać rozpisane przetargi na elementy nowego projektu, wybrani wykonawcy itd. Wiara w to, że NASA, skoro zamierza zbudować mniej ambitną niż w poprzednim projekcie rakietę, po prostu weźmie się za robotę i zbuduje - jest naiwna.
...po prostu weźmie się za robotę i zbuduje - jest naiwna.
może i naiwna ale właśnie tak powinno to wyglądać. Dlatego wszelkie prace powinny rozpocząć się od gruntownej modernizacji tej agencji. Dosłownie od podstaw. Tyle, że to marzenia bez szans na realizację;)
a ktoś tu pisał że wyższość "flexible path to nowhere" polegać ma na tym że od razy rozpoczynają budowę HLV a nie bawią się w projektowanie jak to było w wypadku Arsa V. Z niejakim zażenowaniem przyznaję że stałem się rasistą odkąd w Białym Domu (i NASA) zaczeła zasiadać nowa administracja.
Czy w Constellation w ogóle zaczęto prace wychodzące poza opracowanie koncepcji (wraz z wyznaczeniem kilku najważniejszych problemów) dot Aresa V?
Przykro mi, że rozwiewam złudzenia, nauczyłem się sceptycyzmu po potraktowaniu serio opowiastek Busha, z którymi wiązałem osobiście pewne nadzieje (na wzrost zainteresowania wśród mas tematyką astronomiczną i astronautyczną). Realistycznie, liczę na to, ze dożyję (oby) kilku fajnych misji automatycznych typu mobilna sonda w atmosferze Tytana, obserwator pierścieni Saturna czy orbitery Io lub Europy, może zobaczę człowieka na Księżycu. To chyba wszystko, bo na orbiter Neptuna liczyć przestałem z chwilą, gdy okazało się, że w miarę realistyczne okno na początku lat 20. wymagałoby lotu grubo ponad 15 lat, co przekreśla ewentualne misje. W szybkie loty załogowe poza LEO po prostu nie wierzę. Tam po prostu nie ma ani kasy, ani polityki.To już nie wierzysz w żadne nagłe odkrycia,inicjatywy lub finansowania organizowane, przez mniej lub bardziej niezależnych ludzi, które mogą zrewolucjonizować dotychczasowe technologie lub grafiki misji? :) Pytam z ciekawości. Może i to bajka ale poniekąd wierze w to, a może tylko chcę wierzyć.
Tylko państwa dysponują budżetami w wysokości miliardów dolarów czy euro. Tego się zwyczajnie nie przeskoczy.
Tylko państwa dysponują budżetami w wysokości miliardów dolarów czy euro. Tego się zwyczajnie nie przeskoczy.
To nie jest prawda. Duże firmy dysponują takim budżetami.
Tylko państwa dysponują budżetami w wysokości miliardów dolarów czy euro. Tego się zwyczajnie nie przeskoczy.
To nie jest prawda. Duże firmy dysponują takim budżetami.
To nie jest prawda. Duże firmy dysponują takim budżetami.
Zastanawiałem się czy ktoś mi to wytknie ;)
Ok, mogą mieć, z tym, że mało prawdopodobne jest skupienie takiego budżetu na jednym programie...
w dodatku czymś obecnie tak nieopłacalnym jak załogowy program kosmiczny o skali Flexible Path. Przypominam, że mówimy cały czas o odpowiedniku następny wahadłowca. De facto cały program załogowy tworzony do tej pory powstawał na bazie kontraktów rządowych...
O jak dużych pieniądzach mówimy?Miałem na myśli coś w wysokości około 40 miliardów, czyli powiedzmy cała infrastruktura od systemów naziemnych do hardware koniecznego do przeprowadzenia misji powrotu na Księżyc.
Owszem, rząd amerykański (czy NASA) chce mieć możliwość lotów na orbitę i dalej - czyli istnieje popyt. Wystarczyłoby ubrać te potrzeby w sensowną inicjatywę ustawodawczą. Co by się np. działo, gdyby ogłoszono, że za 5 lat od tej chwili i przez następne 10 lat NASA będzie kupować 100 biletów rocznie na lot do ISS, po zafiksowanej cenie 10M$, a za 10 lat od dzisiaj, dodatkowo 20 biletów na lot na Księżyc i z powrotem, po np. 50M$ - czyli w sumie (LEO i Księżyc) będzie wydawała 2G$ rocznie na bilety w kosmos (jest to ułamek kosztów dzisiejszego programu załogowego)? Powstałby rynek. Coś takiego prędzej czy później się wydarzy, ale wcześniej będziemy świadkami marnowania czasu i pieniędzy oraz kilku kolejnych porażek programów rządowych.
O jak dużych pieniądzach mówimy?Miałem na myśli coś w wysokości około 40 miliardów, czyli powiedzmy cała infrastruktura od systemów naziemnych do hardware koniecznego do przeprowadzenia misji powrotu na Księżyc.
O jak dużych pieniądzach mówimy?Miałem na myśli coś w wysokości około 40 miliardów, czyli powiedzmy cała infrastruktura od systemów naziemnych do hardware koniecznego do przeprowadzenia misji powrotu na Księżyc.
Nie ma powodu, by musiało to kosztować aż 40G$. Nawet NASA swojego czasu (za kadencji Dana Goldina) wygenerowała kilka projektów załogowego powrotu na Księżyc z budżetami rzędu paru G$ (np. HLR (http://www.astronautix.com/craft/humeturn.htm), ELA (http://www.astronautix.com/craft/earccess.htm)). Niektóre uwzględniały nawet postawienie stałej bazy na łysym.
Sorki, przyznaje że w tym temacie czasm ponosi mnie a moje wypowiedzi nie są do końca dopracowane i pełne skrótów myślowych które mogą czynić je mało zrozumiałymi.niestety to typowa "Akcja Wisła" zadanie jest proste "pogłębiamy dno i trzymamy się koryta" HEFT to nie żaden wolontariat entuzjastów jak na tym forum tylko "poważna" robota bajki o podboju kosmosu i kasa się za zasiadanie należy się.
Takie HEFTY miała każda administracja NASA od czasów Webba.
A kto z was nie złapał wątku, to niestety moi mili musi zacząć od poczatku.
Byko, mam dziwne wrażenie, że jesteś bardzo daleko od prawdy. Każda agencja i firma, podejmując jakiekolwiek większe wyzwanie, może zlecić grupie ekspertów ocenę działania wraz z jakimś planem działania. Nikt sobie tak na hurra nie ruszy. Zupełnie nie na miejscu jest tutaj zwrot 'trzymanie się koryta', bowiem można wywnioskować, że każdy z nas wcześniej czy później (jeśli dotrze do tego etapu swojej hyhy kariery zawodowej) będzie się trzymać koryta, dokonują analizy i tworząc raporty - szczególnie te, które zawierają elementy budżetowe. To nie jest takie proste i z pewnością nie jest 'pogłębianiem dna'.
To co niestety wyróżnia NASA od prywatnych firm to działanie z funduszy rządowych i zależność od polityki. Stąd też większe ryzyko drastycznej zmiany kursu i wymogu rozpoczęcia wszystkiego od nowa.
Suma sumarum, prosiłbym o ograniczenie takich wypowiedzi, a raczej skupienie się na konkretach. Jeśli masz negatywną opinię, to postaraj się nią oprzeć o konkretne dowody/przykłady a nie porównywanie do zupełnie niezwiązanych spraw.
Ekoplaneto, jest prawie pewne, że nowym HLV będzie rakieta oparta o Jupitera (i wcześniejsze proponowane systemy). Wydaje mi się oczywiste, że NASA woli się jednak upewnić (w szczegółach), czy ten system jest odpowiedni.
Stąd miejsce na 'trade-studies'. Daję głowę, że jednym z takich przykładów będą studia nad infrastrukturą naziemną - np określi się ile potrzeba modyfikacji w VAB oraz ile by to kosztowało i czasu zajęło. Tutaj dla przykładu ekipa DIRECTa chyba nie napisała wszystkich szczegółów, a jedynie eksponowała kilka zalet. To chyba oczywiste, że zanim by doszło do akceptacji projektu, NASA wolałaby mieć lepszy obraz całościowy. Od tego są te studia.
Nie ma powodu, by musiało to kosztować aż 40G$. Nawet NASA swojego czasu (za kadencji Dana Goldina) wygenerowała kilka projektów załogowego powrotu na Księżyc z budżetami rzędu paru G$ (np. HLR (http://www.astronautix.com/craft/humeturn.htm), ELA (http://www.astronautix.com/craft/earccess.htm)). Niektóre uwzględniały nawet postawienie stałej bazy na łysym.
No tak, ale to koncepcje powiedzmy dość radykalne w założeniach i/lub zwiększające ryzyko lotu, a przez to nie tak popularne. Nawet jeśli ich wykonanie byłoby możliwe, to jeszcze nie znaczy, że by do nich doszło.
Trzeba też brać pod uwagę, że strona rządowa może naciskać na system o określonych parametrach - coś w stylu zamówień wojskowych.
Nie wiem co tam z nowymi wizjami wróbelki ćwierkają ;-) Ale na spejs com znalazłem artykuł:
http://www.space.com/news/moon-far-side-astronaut-mission-101123.html
gdzie proponowany jest lot pomiędzy 2016 a 2018 Oriona do punktu Langrangea L2, skąd astronauci kierowaliby
szpejami na powierzchni zbierającymi próbki i wykonującymi badania na odwrotnej (ciemnej :P) stronie Księżyca. Misja trwałąby 2 tygodnie. Tylko jak Ci astronauci tyle wysiedzą w psiej budzie? ;D
I jak Wam się ta nowa propozycja podoba? Dla mnie szkoda kasy na takie zabawy. Zamiast Oriona można wysłać satelitę księżycowego przez którego można by operować wymienionymi misjami bezzałogowymi. A Orionem zaraz lecieć do konkretnego celu - NEO, albo na Ksieżyc (z lądownikiem na barku ;) )
Słyszałem plotki, że w tym ujęciu nie ma przeznaczonej kasy na STS-135, prawda to?
W dziale ‘‘Space Operations’’:
- $989,100,000 - Space Shuttle,
- $825,000,000 - additional Space Shuttle costs,
Czemu to zła wiadomość dla Space X? Czy choć część z tych 250 mln dolarów nie przypadnie Muskowi? Jeśli tak, to szkoda, bo na razie Space X (oprócz LM oczywiście) jest najbliższy zbudowania załogowca.
No i dziś ma się pojawić dokument HEFT, czekamy!
No i dziś ma się pojawić dokument HEFT, czekamy!
Wiadomo coś nt. HEFT? Coś jednak cisza w eterze...
No i dziś ma się pojawić dokument HEFT, czekamy!
Wiadomo coś nt. HEFT? Coś jednak cisza w eterze...
a to nie dopiero w kwietniu przyszłego roku?
a co zaproponują republikanie ?
a co zaproponują republikanie ?
Nową wojnę?
Dalsze polityczne gry z budżetem NASA.
http://www.spaceflightnow.com/news/n1012/21nasacr/
http://www.spacenews.com/policy/101221-senate-approves-stopgap.html
Dodatkowo republikanie się odgrażają, że chcą ciąć wydatki i obniżyć budżet NASA do poziomu z 2008 roku...
Taa A potem jak wygrają wybory będą odgrażać się, że to Obama zapędził NASA w kozi róg i z jego winy NASA ma tak niskie finansowanie..... >:(
A tymczasem NASA kończy prace nad wyborem nowej rakiety nośnej. Wygląda na to, że coś w stylu jupitera z rodziny DIRECT będzie nową rakietą nośną.
Pierwszy stopień ma mieć SSME i pięciosegmentowe SRB. Drugi stopień ma być napędzany J-2X.
W międzyczasie pojawił się nowy raporcik HEFT:
http://www.onorbit.com/node/2859
Wczoraj miało miejsce State of the Union wygłoszone przez prezydenta USA. W zasadzie nie było nic o NASA - jedynie przypomnienie o "dawnych czasach". Odnośnie nauki i techniki było więcej mowy o "zielonych" technologiach, monitorowaniu stanu Ziemi, alternatywnych źródłach energii i sprawach związanych z medycyną.
http://www.nationaljournal.com/whitehouse/exclusive-obama-to-declare-the-rules-have-changed--20110125
a nowy Prezio za kilka lat znowu zmieni plany NASA :-\
“They’re not getting $6 billion over six years for commercial crew,”choć oczywiście tak być nie musi....zobaczymy jak to wszystko się potoczy.
W połowie lat siedemdziesiątych po Apollo sytuacja była równie nie ciekawa, tylko, że wtedy w planie był Prom Kosmiczny, a teraz, niby coś jest, a tak naprawdę nic nie ma z bliżej nie określonym terminem ??!!
Ano domyślam się, że Obama chyba już nie wygra wyborów, bo taki bigos jaki powstał po Buszu i jaki teraz panuje spowoduje zapewne spadek poparcia dla obecnego prezydenta. Jeśli nowe wybory wygra republikanin, to nie będzie zapewne chciał kontynuować polityki swego poprzednika tylko stworzy swoją nową wizję, zwłaszcza jeśli sytuacja finansowa USA by się w tym czasie poprawiła....
Ale pożyjemy zobaczymy .....
Może i jest ISS, ale jak długo jeszcze będzie.
Nawet sektor prywatny, który zajmie się lotami na ISS bez ISS nie da rady, bo nie sądzę, żeby jakakolwiek prywatna firma była w stanie stworzyć stację kosmiczną z prawdziwego zdarzenia na przestrzeni następnych 5-10 lat
(nie mówię tutaj o dmuchanych zamkach, które też raczej nie będą gotowe wcześniej niż za 10 lat)
Nasa ma w tej chwili sytuacje całkowitego zawieszenia, niby jest jakaś koncepcja,
Jeśli chodzi o ostatnią rzecz, czyli najpierw zakończyć jeden program , potem dopiero zacząć drugi ... nigdy tak nie było np. w momencie lotów Gemini trwały już starty bezzałogowych Apollo, podobnych analogii mozna znaleźć więcej np w rosyjskim programie kosmicznym ... równoczesne utrzymywanie dwóch stacji na orbicie, nawet z przesiadka astronautów z jednej do drugiej (chyba salut 7 i mir, ale nie chce mi się sprawdzać :P ), tak więc wdrożenie nowego programu przy jeszcze trwającej końcówce starego, to nic nowego i uważam, że to napędza program kosmiczny.
Jeśli chodzi o dmuchane zamki, to nazwa mówi sama za siebie, może jestem zbyt sceptyczny, ale patrząc na dotychczasowe osiągnięcia, to abstrahując od ich wartości zajęły firmie chyba 11 lat, a nie wysłał ona na orbitę jeszcze nic konkretnego !!!
a ty jej dajesz czas do 2026 ... duża wiara w sprzęt zważywszy, że pierwszy moduł wystrzelono w 1998, czyli już 13 lat temu !!!
A pominąłem jeszcze jedną rzecz, czym dla mnie jest stacja kosmiczna z prawdziwego zdarzenia, w zasadzie do tej pory na orbicie jeśli chodzi o mnie były trzy stacje, które można było nazwać pełnoprawnymi stacjami kosmicznymi ... Skylab (pomimo tego, że skonstruowano go na szybko i to z podzespołów programu księżycowego i pomimo kilku jego awarii), Mir i teraz Skylab
Jak na orbicie pojawi się którykolwiek Genesis, wtedy uderzę się w pierś pierwszy i powiem myliłem się, ale czymś zupełnie innym jest nadmuchać balon na ziemi a czymś innym wynieść go na orbitę i nadmuchać tam. ..
Wy tu gadugadu nad moralnością różnych przedsięwzięć, a ja mam pytanie. Wie ktoś kiedy planowane jest wyniesienie VASIMRA do ISS? Od jakiegoś czasu nic o tym nie słychać, a jest to jedna z niewielu technologii, które naprawdę mają duże możliwości (subiektywnie).
pozdr
Tak naprawdę to jest nie ważne czy to było 80 mld. w przeliczeniu na dzisiejsze, czy 120 mld ... chodzi o to, że ISS jest zdecydowanie za droga i za tą kasę byłaby możliwa podróż na Marsa ...
Tzn. wydaje mi się, że pod względem doświadczenia potrzebnego do odbycia takiej podróży mamy chyba go aż za dużo ...
Staram się właśnie zebrać trochę materiałów i spróbować jakoś w najbliższym czasie stworzyć wątek marsjański, nawet tylko po to, żeby nie pałętać i naprzykrzać się ze swoim ciągłym marudzeniem po wątkach dotyczących NASA i projektów komercyjnych :)
Tak naprawdę to jest nie ważne czy to było 80 mld. w przeliczeniu na dzisiejsze, czy 120 mld ... chodzi o to, że ISS jest zdecydowanie za droga i za tą kasę byłaby możliwa podróż na Marsa ...
W NASA rozważają używanie shuttli do 2017 roku, z tym że miały by one być sprywatyzowane. United Space Alliance chce przejąc Endeavour i Atlantis i oferować loty na nich NASA:P pokręcone :D
http://www.msnbc.msn.com/id/41397955/ns/technology_and_science-space/
Inną informacją jest plotka o rozmowach NASA z Rosjanami o przedłużeniu korzystania z Sojuzów przez amerykanów do 2017 roku
W NASA rozważają używanie shuttli do 2017 roku, z tym że miały by one być sprywatyzowane. United Space Alliance chce przejąc Endeavour i Atlantis i oferować loty na nich NASA:P pokręcone :D
http://www.msnbc.msn.com/id/41397955/ns/technology_and_science-space/
Inną informacją jest plotka o rozmowach NASA z Rosjanami o przedłużeniu korzystania z Sojuzów przez amerykanów do 2017 roku
Niech ULA wykupuje wahadłowce i organizuje misje....
Nie ULA tylko USA (United Space Alliance) - drobna różnica;) Ja mam mieszane uczucia i w sumie nie wiem czy ciszyć się czy nie;P
Tak naprawdę to jest nie ważne czy to było 80 mld. w przeliczeniu na dzisiejsze, czy 120 mld ... chodzi o to, że ISS jest zdecydowanie za droga i za tą kasę byłaby możliwa podróż na Marsa ...
Możliwe, ale jest jedno ALE. Gdzie się nauczymy i przetestujemy technologie na wyprawę marsjańską jak nie na ISS? Gdzie na człowieku będzie można przetestować kilkumiesięczne pobyty w warunkach nieważkości, podwyższonego promieniowania (tutaj oczywiście ISS nie do końca symuluje "otwarty" Układ Słoneczny, ale zawsze to coś) i metody przeciwdziałania? :) Gdzie przetestujemy zamknięty układ obiegu wody oraz oczyszczania? (Nie chcielibyśmy przecież, żeby astronauci zaraz po wylądowali wylali kilkaset kilogramów szamba, jakie "wyprodukowali" w trakcie kilkumiesięcznej podróży na Czerwoną Planetę? :) ).
Poza tym, jakoś półtora roku temu przemknęła wartość 500 mld usd za wyprawę marsjańską (już nie pamiętam która reference mission). Było to porównywalne z pomocą, jaką jednorazowo wydał rząd USA podczas ostatniego kryzysu, m.in. dla upadających banków. :P
Niech ULA wykupuje wahadłowce i organizuje misje....
Nie ULA tylko USA (United Space Alliance) - drobna różnica;) Ja mam mieszane uczucia i w sumie nie wiem czy ciszyć się czy nie;P
Kurde, zamiast wywalać kasę na szatle, lepiej daliby pieniądze Muskowi na załogowego Dragona >:(
Jeśli ta opcja z szatlami do 2017 roku przejdzie to czy doczekamy w tej dekadzie prywatnych statków załogowych na LEO a rakietu do BEO? >:(
Inną informacją jest plotka o rozmowach NASA z Rosjanami o przedłużeniu korzystania z Sojuzów przez amerykanów do 2017 roku
Wahadłowiec: transport 56 ludzi oraz 160 ton cargo w przeciągu 4 lat (2013-2017) za sumę 6 mld $.
Kapsuła Dragon: wymagane około 1 mld $ do przekształcenia jej w statek załogowy (mieliśmy tę informację ostatnio w jakimś artykule) + transport 56 ludzi + 160 ton cargo (biorąc pod uwagę cennik COTS, wychodzi 3.65 mld $) = 5.85 mld $.
Czyli jak widać - koszt bardzo porównywalny! Pamiętajcie też, że lepszy wróbelek w garści niż smoczek na dachu ;)
sory ale ISS to lipa pod tym względem - warunki i reakcje organizmu ludzkiego na długotrwały lot kosmiczny przetestował juz Mir, zamknięte obiegi powitrza czy wody??? a kolejka (ostatnio niemal dosłownie) HTVów, Progressów ATVów i niedługo Cygnusów i Dragonów to potwierdza - obieg mamy pięknie domknięty ale na trasie Ziemia-ISS-Ziemia :)
Moje zdanie o tej stacji jest takie: niech lata nawet do 2028 - jedynym uzsasadnieniem jest koszt poniesiony na jej zbudowanie, no może jak dołączą jakiś moduł Bieglowa to jeszcze zmienię zdanie, zobaczymy.
Nie będę się może wdawał w polemikę, tylko zapodam szybkie wyliczenia, które wykonał jeden z użytkowników NSF:Małe pytanko. Czy wyliczenia dotyczące szatla uwzględniają przygotowania drugiego do misji LON? :P
Wahadłowiec: transport 56 ludzi oraz 160 ton cargo w przeciągu 4 lat (2013-2017) za sumę 6 mld $.
Kapsuła Dragon: wymagane około 1 mld $ do przekształcenia jej w statek załogowy (mieliśmy tę informację ostatnio w jakimś artykule) + transport 56 ludzi + 160 ton cargo (biorąc pod uwagę cennik COTS, wychodzi 3.65 mld $) = 5.85 mld $.
Nie będę się może wdawał w polemikę, tylko zapodam szybkie wyliczenia, które wykonał jeden z użytkowników NSF:Małe pytanko. Czy wyliczenia dotyczące szatla uwzględniają przygotowania drugiego do misji LON? :P
Wahadłowiec: transport 56 ludzi oraz 160 ton cargo w przeciągu 4 lat (2013-2017) za sumę 6 mld $.
Kapsuła Dragon: wymagane około 1 mld $ do przekształcenia jej w statek załogowy (mieliśmy tę informację ostatnio w jakimś artykule) + transport 56 ludzi + 160 ton cargo (biorąc pod uwagę cennik COTS, wychodzi 3.65 mld $) = 5.85 mld $.
habitaty-wydmuszki ;)
W nocy z 14 na 15 lutego będzie miała także miejsce konferencja na której Czarek Bolden przedstawi budżet agencji na rok 2012. Konferencja nadawana będzie oczywiście na NasaTv. Godzina rozpoczęcia - 2:00 CET 15 lutego (u nas wtorek w nocy).
W nocy z 14 na 15 lutego będzie miała także miejsce konferencja na której Czarek Bolden przedstawi budżet agencji na rok 2012. Konferencja nadawana będzie oczywiście na NasaTv. Godzina rozpoczęcia - 2:00 CET 15 lutego (u nas wtorek w nocy).
A nie o 20:00 CET?
Strasznie jednak toto małe, astronautyka wsteczna sie nam rozwija , jak dla mnie to żal patrzeć.
na jakiej wartości kubatury kapsuły w końcu stanęło podczas procesu odchudzania tego "Apollo na sterydach"?
na jakiej wartości kubatury kapsuły w końcu stanęło podczas procesu odchudzania tego "Apollo na sterydach"?
Wszystkie źródła podają objętość hermetyzowaną na 690 stóp sześciennych, czyli po naszemu ok. 19,5 m3. Z tym, że sama kabina załogi ma mieć od 9 do 10,2 m3 zależnie od źródła. Dla porównania: Apollo miał kabinę o pojemności 5,9 m3.
Ciekawe co z modułem serwisowym. Poza ładnymi grafikami nie przypominam sobie aby gdzieś była wzmianka o budowie jakiejś wersji testowej.
- nacisk na komercyjna dzialalnosc
Dobrze przynajmniej, że część finansów, które normalnie wydane byłyby na program STS zostanie przeniesiony na inne cele.
To samo bym proponował naszym posłom i senatorom.
Ci akurat chyba mieli ostatnio podwyżkę.. :P
Ciekawe czy obetną też fundusze na pensje dla kongresmenów, senatorów, gubernatorów. Przykład powinien iść od góry , no nie....? To samo bym proponował naszym posłom i senatorom.
dlatego będe głosował ale na nowe partie
Tutaj na zdjęciu wykonanym przed startem STS-133 w oddali widać stanowisko startowe LC-39B:
http://spaceflight.nasa.gov/gallery/images/shuttle/sts-133/hires/sts133-s-012.jpg
wygląda, że spora ilość elementów z ruchomej platformy RSS została już zdemontowana.
właśnie na media channel naszej tv zaczął się congressional hearing z Boldenem, na razie typowe gadu gadu
właśnie na media channel naszej tv zaczął się congressional hearing z Boldenem, na razie typowe gadu gadu
Dziś zmusiłem siebie do przesłuchania całości. Oto podsumowanie:
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/NASA/2011-03-03-nasa.html
W skrócie - Kongres i Senat jest nie przekonany, Bolden lepiej przygotowany. Przez kilka następnych miesięcy będzie trwać debata. Czyli - zabawa się zaczyna od nowa.
A mamy teraz okres działania 'zamkniętego rządu'?
Bolden: NASA Can't Build a Heavy Lift Launcher and it Won't (http://news.yahoo.com/s/ac/20110312/pl_ac/8047340_bolden_nasa_cant_build_a_heavy_lift_launcher_and_it_wont) - chwilowo nie mogę zagłębić się w tekst, podrzucam więc tylko linka.
Hmm nikt nie pisze o tej sprawie?:
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/NASA/2011-03-24-nasa.html
Dla mnie opcja z Jupiterem C albo wersją rozwojową Falcona to najlepsze wyjścia.
Direct można różnie sobie składać co do potrzeby. Zaś Falcon Heavy może za to wyszedł by taniej niż w NASA ciężka rakieta ;)
A o czym tu pisać - wołali że Orion na Aresie I jest za drogi - ciekawe o ile droższy będzie wynoszony HLV-em ot i cała Flexible Path (to destruction) dla mnie decyzja o likwidacji Constellation jest jedynie polityczną zemstą demokratów na Bushu co by nie przeszedł do historii jak Kennedy kiedy w 1961 zainicjował program Apollo.
A o czym tu pisać - wołali że Orion na Aresie I jest za drogi - ciekawe o ile droższy będzie wynoszony HLV-em ot i cała Flexible Path (to destruction) dla mnie decyzja o likwidacji Constellation jest jedynie polityczną zemstą demokratów na Bushu co by nie przeszedł do historii jak Kennedy kiedy w 1961 zainicjował program Apollo.
Co by nie powiedzieć o Constellation to raczej wątpię, żeby historia zapamiętała Busha jako prezydenta porównywalnego z Kennedym.
A o czym tu pisać - wołali że Orion na Aresie I jest za drogi - ciekawe o ile droższy będzie wynoszony HLV-em ot i cała Flexible Path (to destruction) dla mnie decyzja o likwidacji Constellation jest jedynie polityczną zemstą demokratów na Bushu co by nie przeszedł do historii jak Kennedy kiedy w 1961 zainicjował program Apollo.
A o czym tu pisać - wołali że Orion na Aresie I jest za drogi - ciekawe o ile droższy będzie wynoszony HLV-em ot i cała Flexible Path (to destruction) dla mnie decyzja o likwidacji Constellation jest jedynie polityczną zemstą demokratów na Bushu co by nie przeszedł do historii jak Kennedy kiedy w 1961 zainicjował program Apollo.
Co by nie powiedzieć o Constellation to raczej wątpię, żeby historia zapamiętała Busha jako prezydenta porównywalnego z Kennedym.
Pewnie - teraz juz nie, skończyło się jak z SEI (SPace Exploration Initiative) Busha seniora - pamięta ja ktoś ?
A co do argumentu Kanarkusa o tym że NASA to margines: skoro tak całkiem się nie interesują to kto toczył i z kim te wojny o Constellation i Oriona przez ostatnie dwa lata?
A ja myśle ze z tej wielkiej rakiety ktora chce kongres, to nic nie będzie. A Bolden dostanie kopa już w maju.
A ja myśle ze z tej wielkiej rakiety ktora chce kongres, to nic nie będzie. A Bolden dostanie kopa już w maju.
A za co ma dostać kopa? Za to że nie jest kompromisowy czy wręcz odwrotnie? Czy rzeczywiście on odpowiada za cały ten bałagan?
A ja myśle ze z tej wielkiej rakiety ktora chce kongres, to nic nie będzie. A Bolden dostanie kopa już w maju.
A za co ma dostać kopa? Za to że nie jest kompromisowy czy wręcz odwrotnie? Czy rzeczywiście on odpowiada za cały ten bałagan?
zalogowy Program kosmiczny NASA jest moim zdaniem skazany na wielka porażkę. Bo mamy trzech graczy (kongres, prezydenta i administratora NASA) którzy maja zupełnie inna wizje przyszłości. Jedyna nadzieja w wyborach prezydenckich 2012.
Przykład z Liberty pokazuje, że rzeczywiście osiągi są za niskie do wyniesienia Oriona.
a co to za kompromis, to raczej kompromitacja tłumaczyć że Orion nie może być wynoszony Aresem I bo "za drogo" a Jupiterem C już może chociaż z daleka czuć że to będzie jeszcze droższe - dlatego mi się nie podoba wynoszenie Oriona Jupiterem C bo jak sam napisałeś on jest dobry do wyniesienia EDSa a na Oriona potrzeba czegoś mniejszego - jeżeli nie Aresa I czy Liberty (podoba mi się jej pomysł bo J2X nie trzeba projektować) to przynajmniej Falcona 9 w wersji Heavy - tyle że z Falconem to kicha skoro przygotowania do jednegop startu trwają u nich pół roku.
Tyle że Liberty nie była planowana do wynoszenia Oriona, ale lżejszej/tańszej kapsuły-taksówki. Zresztą Orion też podlega zmianom - przede wszystkim z uwagi na zmiany widzimisię Obamy - z statku który miał stanowić podstawę lotów w daleki kosmos do kapsuły-taksówki. Ta ostatnia jest oczywiscie znacznie lżejsza.A na czym niby polegają te zmiany, które mają uczynić z Oriona "Taxi na LEO"? Bo szczerze to nie słyszałem aby dokonano jakiś zmian konstrukcyjnych. Za to w ramach Constellation miały być dwie konfiguracje (inna ilość paliwa i załogi) do lotów na ISS i Księżyc. Przypomnę ten pdf:
Tyle że Liberty nie była planowana do wynoszenia Oriona, ale lżejszej/tańszej kapsuły-taksówki. Zresztą Orion też podlega zmianom - przede wszystkim z uwagi na zmiany widzimisię Obamy - z statku który miał stanowić podstawę lotów w daleki kosmos do kapsuły-taksówki. Ta ostatnia jest oczywiscie znacznie lżejsza. W sobotę popełniłem taki tekst o bałaganie w USA:
http://florydziak.blogspot.com/2011/03/lecimy-do-nikad.html
Nie wiem szczerze mówiąc co tam mówił Bolden.A to błąd, bo własnie słuchając Boldena można się wiele dowiedzieć.
Ale robienie Aresa 1 tylko po to by wynosić statki klasy Orion to dla mnie przesada, skoro można go wynieść taniej innymi istniejącymi już rakietami.Z powodu tej samej "przesady" mamy jednoczesnie latające Atlas V i Delta IV. Backup... Poza tym Ares 1 miałbyć niezwykle bezpieczny - bezpieczniejszy niż wszelkie obecnie projektowane rakiety.
Ale Jupiter C nie ma odpowiednika w swej klasie wśród istniejących rakiet. Gdy powstanie wówczas pomoże nam w organizowaniu
lotów BEO, wynosząc choćby Earth Departure Stage z paliwem dla dolotu na Księżyc lub NEO. Można też sobie wyobrazić też wynoszenie w przyszłości lądownika ksieżycowego w 1 rakiecie, zaś Oriona + EADS w drugim starcie. To wszystko połączone na LEO leci na Ksieżyc.
Dla mnie Jupiter C ma szansę bytu, bo nie ma zamienników, zaś Ares 1 ma!!!! Dlatego wg mnie jest on za drogi.
Mowa była o Orion-lite - to jest komercyjna wersja Oriona o zmniejszonych możliwościach i masie nie związana bezpośrednio z Constellation.
Nazwa Orion wczesniej czy później zniknie, bo wydającym pieniądze kojarzy się z projektem Constellation, a to złe skojarzenie (Bush, wyprawa na Marsa itp.)
Skończy się tak jak z promem - mamy swietny pojazd, ale nie mamy żadnych programów w których moglibysmy go użyć.
Skończy się tak jak z promem - mamy swietny pojazd, ale nie mamy żadnych programów w których moglibysmy go użyć.
Program ISS?
No to zniknie, ale to nadal będą dwie różne kapsuły - jedna niejako rządowa (o ile program będzie szedł naprzód), druga prywatna ;)
ISS był wymyslony na zasadzie "mamy rakietę, użyjmy ją do czegos". NASA potrzebny jest cel - jasny i niezmienny. I pieniądze na jego realizację. A nie metoda "zbudujmy rakietę i zobaczymy czy nie przyda się do czegos"...
Obecnie przyjęto jako cel stopniowe zapuszczanie się w coraz dalszą przestrzeń kosmiczną.
Marku zaufaj mi żal czasu i nerwów na tłumaczenie im, że Obamowa FP to jedna wielka pomyłka ( a raczej mydlenie oczu) a nie żaden wielki plan zbawienia NASA ... odpowiedzią będzie :[...]
Wiesz, ja też mam mieszane zdanie na temat NASA. Z jednej strony wpływ NASA na nasze życie jest większy niż wydaje się praktycznie wszystkim ludziom na swiecie. Z drugiej strony ten wpływ kosztuje nas (podatników USA) miliardy i miliardy. Ale chyba nie ma innej drogi. Problem w tym że USA jest bankrutem w tym momencie. I nie ma pieniędzy na fundowanie wycieczek na księżyc. Więc myslę że amerykański program kosmiczny czeka taki sam los, jak program radziecki - wiele lat zapasci i może jakies drobne odrodzenie jak USA w końcu stanie na nogi.Niedawno widziałem na nasaspaceflight jak jeden z użytkowników w profilu miał link do pdf'a z podsumowaniem wydatków USA na operacje militarne (niestety nie potrafię teraz tego znaleźć). Tam to dopiero były kwoty ;)
Niedawno widziałem na nasaspaceflight jak jeden z użytkowników w profilu miał link do pdf'a z podsumowaniem wydatków USA na operacje militarne (niestety nie potrafię teraz tego znaleźć). Tam to dopiero były kwoty ;)
Największym zagrożeniem dla NASA są jej najbardziej zagorzali obrońcy wygadujący niesamowite głupoty. Zainteresowanym związkami między GPS'em, kartami kredytowymi i nową rakietą NASA polecam zajrzenie do mojego (przed chwilą zaktualizowanego) postu na blogu: http://florydziak.blogspot.com/2011/03/lecimy-do-nikad.html
Ha! Florydziaku - tekst ciekawy, ale nie jestem pewien, czy do końca dokładny.
Kongres chce od razu rakiety o nośności 130 ton, a NASA chce rozpocząć od 70 ton i skalować do góry. Kongres nie chce się na to zgodzić i to jest kością (rakietą?) niezgody.
Czy jest gdzieś w sieci nagranie dzisiejszych debat w Kongresie? Z chęcią bym odsłuchał...
Ha rzeczywiście - w tych dokumentach jest inaczej niż ja gdzieś indziej czytałem. Hmm... Jestem gotów przysiąc, że widziałem tekst, w którym Kongres chciał 'od razu' 130 ton na LEO. Bardzo możliwe, że się myliłem. Dzięki Marku! :)
Powiedziałbym, że w przypadku ochoty dołożenia nowych modułów do ISS czy innych takich takich to już wcale nie. Oczywiście, nie oznaczałoby to używania tej rakiety raz na miesiąc - raczej max raz na rok...
Powiedziałbym, że w przypadku ochoty dołożenia nowych modułów do ISS czy innych takich takich to już wcale nie. Oczywiście, nie oznaczałoby to używania tej rakiety raz na miesiąc - raczej max raz na rok...
Inną opcją jest wysyłanie nie 7 ale 20-30 astronautów za każdym strzałem, wtedy 70 ton udźwigu by się przydało.
Inną opcją jest wysyłanie nie 7 ale 20-30 astronautów za każdym strzałem, wtedy 70 ton udźwigu by się przydało.
Tylko czym ich wozić (rakieta to za mało, potrzebny jest jeszcze pojazd na te 20-30 osób), dokąd i po co?
Jeśli dziś/jutro Kongres i Senat USA nie przegłosują budżetu to się zacznie urlopik. Poprzednim razem tak na większą skalę było za Billa Clintona w 1995 roku:
http://en.wikipedia.org/wiki/Government_shutdown
Zdarzenie to miało miejsce podczas misji STS-74 (połączenie z Mirem) i o ile pamiętam, specjalnie nie odbiło się na jej wyniku, nie licząc tego, że nie ukazywały się raporty z przebiegu misji i fotografie. Sądzę, że i teraz może być podobnie.
Budżet NASA:
http://florydziak.blogspot.com/2011/04/skromny-budzet-nasa-na-reszte-2011.html
Budżet NASA:
http://florydziak.blogspot.com/2011/04/skromny-budzet-nasa-na-reszte-2011.html
Czyli politycy dopięli swego. Chcą znów rakiety, na którą nie ma funduszy i która ma "zaraz" być gotowa. Co więcej, to oni, a nie inżynierowie, zaprojektowali tę rakietę!
The language in this CR specifies the vehicle must be 130 tons, but it does not say that must be its "initial" capability, leaving room for interpretation.
A propos Oriona to w ramach nowego programu NASA ma być on kapsułą powrotną czy też będzie w pełni wersją lotną w tym poza LEO?
A propos Oriona to w ramach nowego programu NASA ma być on kapsułą powrotną czy też będzie w pełni wersją lotną w tym poza LEO?
To zależy kogo pytasz. Obama - tylko powrotna. Kongres - pełna wersja. Bolden - powrotna z możliwoscią rozbudowy do pełnej.
To chyba tylko propozycja, która musi być wpierw przegłosowana?
Ja na ich miejscu wpakowałbym więcej $ w SpaceX na budowę heavy liftera niż reaktywował rakietę a'la Ares V.
Nie wiem jaką konkurencję dla rakiet Spacex miałaby stanowić rakieta NASA
IMO gdyby NASA uczyła się na własnych błędach, już dawno program STS byłby zamknięty. Może się mylę, ale to niewypał. Ale temat nie o tym... Co do ograniczeń - faktycznie, są. Ale gdyby NASA nie trwoniła tak ogromnej kasy, jak to robi teraz (szczerze mówiąc - nie wiem jak oni to robią, wystarczy przyrównać do budżetu innych agencji. Może ktoś w temacie mógłby mi to wytłumaczyć?)
Mam gorącą prośbę. Nie wszyscy czytają po angielsku i przydało by się przytaczając angielskie teksty choć w jednym zdaniu napisać po polsku o co chodzi. A tak moja rozbudzona, początkiem postu, ciekawość co też ogłosiła NASA pozostaje niestety niezaspokojona :(Na razie nic nie ogłosili,mają to zrobić dziś o 19.30 naszego czasu.A mowa ma być o nowych załogowych pojazdach kosmicznych przeznaczonych do lotów w głęboki kosmos.Przynajmniej tak to zrozumiałem.
Mam gorącą prośbę. Nie wszyscy czytają po angielsku i przydało by się przytaczając angielskie teksty choć w jednym zdaniu napisać po polsku o co chodzi. A tak moja rozbudzona, początkiem postu, ciekawość co też ogłosiła NASA pozostaje niestety niezaspokojona :(
Bardzo dziękuję :) Bardzo jestem ciekaw co też NASA zdecyduje.
Na stronie NASA kolejne ładne obrazki...
(http://www.nasa.gov/images/content/545953main_mpcv_mars_lores.jpg)
Na stronie NASA kolejne ładne obrazki... Ta telekonferencja chyba za 10 min. tak? O MPCV zapewne będzie...
Czyli głównym celem konferencji było przedstawienie światu nowej nazwy dla pierwotnego Oriona z programu Constellation jakim jest Multi-Purpose Crew Vehicle (MCPV) 8)
Trochę polityki:
http://florydziak.blogspot.com/2011/05/inwazja-astronautow.html
Trochę polityki:
http://florydziak.blogspot.com/2011/05/inwazja-astronautow.html
Hehe, polemizowałbym z większością punktów. ;) Troszkę bardziej złożone to to jest moim zdaniem.
Tak czy inaczej wydaje mi sie, że ważniejsze jest na ile Kongres i Senat pozwolą w najbliższych latach, a ile funduszy (po raz kolejny być może) obetną.
Wiesz, gdyby tak chcieć bezstronnie i dogłębnie opisać obecny stan, to nie byłby to wpis na blogu, ale praca doktorska :)
Lepszy chyba byłby do lądowania na Czerwonym Dragon z pomysłu Zubrina ;D Kurde gdzieś widziałem taki obrazek - Dragon przemianowany na lądownik załogowy... Tylko gdzie to było? ::)Filmik PR'owy "Commercial Crew Development (CCDEV)" okolice 1:00
Hmm wedle nowych obietnic Orion ma działać w trybie aktywnym do 21 dni... Hmm A kiedyś pisali o lataniu nim wokół Księżyca i czekaniu aż załoga nie powróci w lądowniku z Łysego... Czy teraz te 21 dni na wyprawę w scenariusz wg dawnego Constellation coś zmieniają? Czemu to nie zbudują kapsuły zdolnej dolotów w trybie bezzałogowym nawet do pół roku, co by się przydało przy lotach do NEO a kiedyś tam do obsługi bazy załogowej na Łysym lub Kartoflu ;) ....
Czytałem nowy artykuł o MPCV na Kosmonaucie. Hmm, czy to prawda, że proponowany dla Flexible HLV ma mieć nośność do 130 ton? Ja myślałem, że to jeszcze nie jest tak do końca jeszcze uzgodnione.
Przy kilku startach rocznie znacznie taniej jest jednak budować jednorazówki.He, przypomina mi to wniosek z programu STS. A przy okazji tematu członów wielokrotnego użytku. Kiedyś istniała/y koncepcje aby uczynić pierwszy człon Saturna-V odzyskiwalnym:
Jednorazówki są tańsze w każdym przypadku.
Jednorazówki są tańsze w każdym przypadku.
Posty, które lekko zboczyły z tematu zostały przeniesione na jeszcze nieokreślony czas do działu z off-topem.
Zawsze jak pojawiaja się wypowiedzi niezgodne z ogólnym trendem reprezentowanym przez administratora.
Pojawia się cenzura nie żaden off-top. Piszmy po imieniu. Po co owijać w bawełnę
Posty, które lekko zboczyły z tematu zostały przeniesione na jeszcze nieokreślony czas do działu z off-topem.
Zawsze jak pojawiaja się wypowiedzi niezgodne z ogólnym trendem reprezentowanym przez administratora.
Pojawia się cenzura nie żaden off-top. Piszmy po imieniu. Po co owijać w bawełnę
jedną z ciekawostek jest idea nowej "czapki" zbiornika zbudowanej z jednego kawałka aluminium (zamiast wielu spawanych jak dotychczas)
Cóż, brzmi to wszystko coraz bardziej sensownie. Choć mam poważne podejrzenia że wcześniej czy później zabraknie pieniędzy na tą rakietę i nic z tego nie wyjdzie.
Cóż, brzmi to wszystko coraz bardziej sensownie. Choć mam poważne podejrzenia że wcześniej czy później zabraknie pieniędzy na tą rakietę i nic z tego nie wyjdzie.
To cały czas ten sam kotlet, odgrzewany po raz kolejny. NASA nie jest w stanie ograniczyć w ten sposób wydatków, ale też nie o to chodzi (samo opracowanie nowego silnika pochłonie miliardy, po to tylko, by zdublować sprawdzony RS-68). Najwyraźniej administracja liczy na zmianę rozkładu sił w następnych wyborach, co umożliwiłoby powrót do pierwotnego planu.
To cały czas ten sam kotlet, odgrzewany po raz kolejny. NASA nie jest w stanie ograniczyć w ten sposób wydatków, ale też nie o to chodzi (samo opracowanie nowego silnika pochłonie miliardy, po to tylko, by zdublować sprawdzony RS-68). Najwyraźniej administracja liczy na zmianę rozkładu sił w następnych wyborach, co umożliwiłoby powrót do pierwotnego planu.
Posty, które lekko zboczyły z tematu zostały przeniesione na jeszcze nieokreślony czas do działu z off-topem.
Zawsze jak pojawiaja się wypowiedzi niezgodne z ogólnym trendem reprezentowanym przez administratora.
Pojawia się cenzura nie żaden off-top. Piszmy po imieniu. Po co owijać w bawełnę
NASA nie jest w stanie ograniczyć w ten sposób wydatków, ale też nie o to chodzi (samo opracowanie nowego silnika pochłonie miliardy, po to tylko, by zdublować sprawdzony RS-68). Najwyraźniej administracja liczy na zmianę rozkładu sił w następnych wyborach, co umożliwiłoby powrót do pierwotnego planu.
Przecież nie chodzi wcale o ograniczenie kosztów, ale o zaspokojenie wymagań różnych senatorów i kongresmenów na miejsca pracy i inwestycje w ich okręgach.
To cały czas ten sam kotlet, odgrzewany po raz kolejny. NASA nie jest w stanie ograniczyć w ten sposób wydatków, ale też nie o to chodzi (samo opracowanie nowego silnika pochłonie miliardy, po to tylko, by zdublować sprawdzony RS-68). Najwyraźniej administracja liczy na zmianę rozkładu sił w następnych wyborach, co umożliwiłoby powrót do pierwotnego planu.
Macie rację Borysie i Marku z Florydy. Ta nowa rakieta to stary HLV Ares ;)
Btw. czy zamiana RS-68 na silniki SSME nie rozwiązują przypadkiem problemów z wzajemnym nagrzewaniem się silników podczas startu. Pamiętam, że w przypadku Aresa-V były takie problemy, lecz nie wiem czy udało się to jakoś rozwiązać.
Ares też był już którąś z rzędu inkarnacją (http://www.spacelaunchreport.com/sdv.html)
Ares też był już którąś z rzędu inkarnacją (http://www.spacelaunchreport.com/sdv.html)
Zresztą uważam że z wycieczką ludzi na Marsa należy spokojnie poczekać ze 30-40 lat a na razie kontynuować doświadczenia i zdobywać wiedzę o długotrwałym życiu w kosmosie korzystając z ISS.
Ares też był już którąś z rzędu inkarnacją (http://www.spacelaunchreport.com/sdv.html)
Moim zdaniem to jeszcze jeden przykład na to że twierdzenie z NSF które podałem wcześniej ma sens - jak planujemy tylko kilka lotów rocznie, to rachunek ekonomiczny wskazuje na optymalność tradycyjnej rakiety a nie wyszukanych pojazdów wielokrotnego użytku.
Hm Marku a nie chciałbyś doczekać za swego życia, kolejnego ,,małego kroku człowieka" tym razem na Marsie?
Chciałbym, ale dużo bardziej bym chciał doczekać się spłacenia długów USA. Szczególnie wobec Chin, bo jakoś nieswojo się czuję.
A tak poważniej, ciekawe gdzie jest większy dług w przeliczeniu na obywatela w USA czy w Polsce?
Czyli tak czy inaczej (chodzi o pieniądze lub ich brak od NASA) Space X za wszelką cenę dąży do zbudowania Falcona Heavy i jego start w 2013 roku? Ja dotychczas myślałem, że oni puszczają tylko renderki, że coś takiego zbudują, gdy tylko dostaną na to rządowe dofinansowanie?
Biorąc pod uwagę że USA ma 99% GDP a Polska 55% i że GDP na obywatela jest nieporównanie większy w USA niż w PL
A propos: znasz zadłużenie USA?
Artykuł sprzed miesiąca o stacji na LEO ale nie widziałem aby ktoś pisał o tym, więc wrzucam linka do strony http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,Stacja-paliw-na-orbicie,wid,13401668,wiadomosc.html jak by ktoś miał więcej informacji to chętnie poczytam.
Drugim popularnym ostatnio tematem jest kwestia uzupełniania paliwa satelitom, które wyczerpały już swoje zapasy. W tym celu odbędą się chyba jakieś testy na Stacji ISS, gdzie robot Dextre (na zewnątrz) będzie testował aparaturę służącą do podłączenia się w przewody paliwowe symulatora układu paliwowego satelity. Kwestia dosyć złożona, bowiem trzeba będzie przewiercić się przez powłokę statku, znalezienie przewodów paliwowych i umiejętne podłączenie.
Drugim popularnym ostatnio tematem jest kwestia uzupełniania paliwa satelitom, które wyczerpały już swoje zapasy. W tym celu odbędą się chyba jakieś testy na Stacji ISS, gdzie robot Dextre (na zewnątrz) będzie testował aparaturę służącą do podłączenia się w przewody paliwowe symulatora układu paliwowego satelity. Kwestia dosyć złożona, bowiem trzeba będzie przewiercić się przez powłokę statku, znalezienie przewodów paliwowych i umiejętne podłączenie.
A w czasie, gdy Dextre będzie wykonywał te "pionierskie operacje", na drugim końcu stacji Progressy będą przetankowywać paliwo do zbiorników Zarii. Ale to przecież nieznana technologia, dopiero od 1978 roku z powodzeniem stosowana na orbicie. Ot, takie wyważanie otwartych drzwi...
Drugim popularnym ostatnio tematem jest kwestia uzupełniania paliwa satelitom, które wyczerpały już swoje zapasy. W tym celu odbędą się chyba jakieś testy na Stacji ISS, gdzie robot Dextre (na zewnątrz) będzie testował aparaturę służącą do podłączenia się w przewody paliwowe symulatora układu paliwowego satelity. Kwestia dosyć złożona, bowiem trzeba będzie przewiercić się przez powłokę statku, znalezienie przewodów paliwowych i umiejętne podłączenie.
A w czasie, gdy Dextre będzie wykonywał te "pionierskie operacje", na drugim końcu stacji Progressy będą przetankowywać paliwo do zbiorników Zarii. Ale to przecież nieznana technologia, dopiero od 1978 roku z powodzeniem stosowana na orbicie. Ot, takie wyważanie otwartych drzwi...
Nie, ujmując to obrazowo "robimy stację dla nowego rodzaju samochodów", które nie posiadają dedykowanego wyposażenia pozwalającego tylko zadokować i od razu pompować. Tak jak jmvh pisze rzeczywiście powinni instalować systemy, które pozwoliłyby w przyszłości na takie operacje. Pewnie jednak szkoda na to kasy, bo wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami..
Przy okazji mogę się założyć, że operacja przetaczania paliwa z Progressa do zbiorników rosyjskiej części Stacji ISS wymaga sporej ingerencji człowieka (to swoją drogą ciekawe zagadnienie - czy kosmonauci muszą operować jakimiś zaworami. Ostatnio widziałem przy okazji startu ostatniego Sojuza, że kilka minut po dotarciu na orbitę, dwójka osób z załogi wyrównywała chyba ciśnienie - przynajmniej tak to wyglądało).
W wypadku Dextre mówimy o pełnej autonomii bądź kontroli operacji z Ziemi przed zespół kontrolerów. Nawet wiem już jak to się nazywa - RRM (Robotic Refueling Mission). Cały opis testów tutaj (ang) (http://www.nasa.gov/mission_pages/station/research/experiments/RRM.html).
Przy okazji mogę się założyć, że operacja przetaczania paliwa z Progressa do zbiorników rosyjskiej części Stacji ISS wymaga sporej ingerencji człowieka (to swoją drogą ciekawe zagadnienie - czy kosmonauci muszą operować jakimiś zaworami. Ostatnio widziałem przy okazji startu ostatniego Sojuza, że kilka minut po dotarciu na orbitę, dwójka osób z załogi wyrównywała chyba ciśnienie - przynajmniej tak to wyglądało).
W wypadku Dextre mówimy o pełnej autonomii bądź kontroli operacji z Ziemi przed zespół kontrolerów. Nawet wiem już jak to się nazywa - RRM (Robotic Refueling Mission). Cały opis testów tutaj (ang) (http://www.nasa.gov/mission_pages/station/research/experiments/RRM.html).
No to o co się założymy? Bo od czasu Saluta-6 te operacje przebiegają automatycznie pod nadzorem kontroli lotu...
A czym jest tutaj SPACE EXPLORATION ?
Pojawiła się ostatnio w tym wątku grafika przedstawiająca finansowanie projektów NASA, warto więc zamieścić również i inną grafikę pokazującą, co NASA z otrzymanymi pieniędzmi robi:
Porażka trochę.. Większość projektów anulowano. Mogli by się nie porywać z motyką na słońce (czy tam marsa) i zamiast trwonić kasę na niedokończone projekty zrobić ich kilka ale do końca.
Interesujące. Tylko pytanie: czy dlatego ten diagram tak właśnie wygląda, że to NASA?
Porażka trochę.. Większość projektów anulowano. Mogli by się nie porywać z motyką na słońce (czy tam marsa) i zamiast trwonić kasę na niedokończone projekty zrobić ich kilka ale do końca.
Eee tam, ten diagram jest tendencyjny. To tak jakbyś miał w planie w tym roku wyprawę dookoła świata i cztery wycieczki do Biedronki i udałoby Ci się zrobić tą wyprawę dookoła świata, ale do Biedronki byś nigdy nie dotarł. Na diagramie też by wyglądało że na 5 misji, miałeś cztery anulowane. Popatrz na to co NASA osiągnęła, a co na tym diagramie jest cichutko pominięte.
Nie jest pominięte
Nie jest pominięte
Tak, to dlaczego Orion jest uznany za "cancelled"?
Nie jest pominięte
Tak, to dlaczego Orion jest uznany za "cancelled"?
Z lewej masz komentarz uściślający ("proposed for cancellation").
Interesujące. Tylko pytanie: czy dlatego ten diagram tak właśnie wygląda, że to NASA?
Być może inne agencje są równie nieudaczne (może nawet bardziej), ale czy to naprawdę ma znaczenie?
Z lewej masz komentarz uściślający ("proposed for cancellation").
Ale to nie jest prawda. Orion został przemianowany na MPCV i nie jest jak na razie "proposed for cancellation".
Zresztą takich przykładów jest więcej w tym obrazku. X-37 - zaznaczony na czerwono a po pierwsze właśnie teraz lata nad nami a po drugie nie był w założeniach "załogowy". I tak dalej, i tak dalej.
Być może inne agencje są równie nieudaczne (może nawet bardziej), ale czy to naprawdę ma znaczenie?Chyba ma. Żeby cokolwiek ocenić, musimy mieć jakiś punkt odniesienia. Inaczej się nie da, ocena będzie bezwartościowa.
To nie były ślepe uliczki czy problemy technologiczne, ale brak przejrzystej wizji i konsekwencji w działaniu.Hmm tak jak np: X-33: http://www.nasaspaceflight.com/2006/01/x-33venturestar-what-really-happened/
Official reasons for the cancellation was a disagreement over extra funding from both industry partners, NASA and Lockheed Martin. However, the recommendation of the composite tank to keep costs down to prospective commercial interest was the main reason given to workers.Oraz mocne zdanie!
Not only was the program cancelled, but all the successful new technology was laid to rest along with the death of the X-33.
NASA zrezygnowała z X-37 w 2004 roku. To, że teraz ten pojazd lata, nie jest jej zasługą, ale wynikiem zaangażowania się DoD w projekt. Po drugie, rysunek przedstawia projekty dotyczące lotów załogowych oraz transportu kosmicznego. X-37 mieści się w drugiej kategorii.
Tak czy inaczej plotkuje się, że pierwszy lot nowej rakiety nastąpiłby w grudniu 2017, czyli rok później niż to Kongres chciał. Marku - czy to prawda?
NASA zrezygnowała z X-37 w 2004 roku. To, że teraz ten pojazd lata, nie jest jej zasługą, ale wynikiem zaangażowania się DoD w projekt. Po drugie, rysunek przedstawia projekty dotyczące lotów załogowych oraz transportu kosmicznego. X-37 mieści się w drugiej kategorii.
Tyle że z punktu widzenia podatnika, te pieniądze wcale nie zostały zmarnowane.
8 lipca poznamy nowa rakietę NASA?
http://www.nasaspaceflight.com/2011/06/managers-sls-announcement-after-sd-hlv-victory/
Oni głupieją w oczach. Jest takie powiedzenie - jak Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu najpierw rozum odbiera.Ale panikujecie wszyscy.Poczekajmy najpierw co ogłoszą i co dalej z tego wyniknie a nie zakładajmy od razu że znowu nic z tego nie będzie.
Przy ich technologicznych możliwościach mogliby kilka znakomitych systemów opracować, ale skoro tam jest głównie krzątanina koło łatwej kasy, to mamy taki efekt.
Mam pytanie, jeśłi NASA zdecyduje się na budowę HLV, to czy Space X będzie budować swego ciężkiego Falcona?
Mam pytanie, jeśłi NASA zdecyduje się na budowę HLV, to czy Space X będzie budować swego ciężkiego Falcona?
Tak. SpaceX buduje FH, by rywalizować z EELV o kontrakty wojskowe. Poza tym HLV jest po to, by go budować (choćby przez następne 30 lat), a nie by nim latać...
Oni głupieją w oczach. Jest takie powiedzenie - jak Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu najpierw rozum odbiera.
Przy ich technologicznych możliwościach mogliby kilka znakomitych systemów opracować, ale skoro tam jest głównie krzątanina koło łatwej kasy, to mamy taki efekt.
Oni głupieją w oczach. Jest takie powiedzenie - jak Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu najpierw rozum odbiera.
Przy ich technologicznych możliwościach mogliby kilka znakomitych systemów opracować, ale skoro tam jest głównie krzątanina koło łatwej kasy, to mamy taki efekt.
A co nie jest znakomitego w planowanym HLV?
SRB - nie jestem do końca w temacie (jak cała reszta ludzkości poza L2 ;) ), ale SRB mają być zastąpione w przyszłości rakietami pomocniczymi na paliwo ciekłe, w celu potencjalnego obniżenia kosztów oraz poprawienia nośności?
SRB - nie jestem do końca w temacie (jak cała reszta ludzkości poza L2 ;) ), ale SRB mają być zastąpione w przyszłości rakietami pomocniczymi na paliwo ciekłe, w celu potencjalnego obniżenia kosztów oraz poprawienia nośności?
SRB są tymczasowym rozwiązaniem już od jakichś 40 lat. Nie ma nic bardziej trwałego niż prowizorka, więc jeżeli HLV powstanie, będziemy pewnie oglądać SRB przez następne kilkadziesiąt lat.
Ciekaw jestem, czy nowy/stary HLV projektowany ostatnio przez NASA ma w koncepcji wozić ludzi na LEO, czy też planowany jest dowóz ludzi na LEO innymi rakietami, tak jak projektowano w Constellation? A może na ten temat nic jeszcze nie mówiono w NASA?
Myślę, ze najlepszym wyjściem byłoby późniejsze dowożenie załogi komercyjnymi statkami i rakietami do ,,potwora" czekającego z statkiem wyprawowym np. do NEO na orbicie.
Jeśli tacy Kongresmeni wybredni i wredni ;) to niech sami wynajdą co wsadzić na taką rakietę ;D
Pewnie tak ļedzie - następną ustawą Kongresu będzie np. wysłanie załogowej misji na księżyc lub Marsa lub gdzieś indziej.
Czyli jak piszesz powtórka z Wizji Busza ;D Tylko skąd teraz na to wezmą kasę? ;)
Nie wiem czy to właściwe miejsce dla tej informacji, ale jeśli nie tu, to gdzie? Otóż na znanym blogu ParabolicArc ukazała się informacja, że NASA i ESA rozmawiają o zbudowaniu wspólnego statku załogowego, który powstałby z połączenia ATV i MPCV! Podczas Paris air show dyrektor generalny ESA, Jean-Jacques Dordain, powiedział, że pomysł polega na połączeniu modułu serwisowego ATV z kapsułą MPCV. Pojazd taki mógłby zawieźć astronautów na ISS, a następnie wywieźć ich poza LEO.
Źródło: http://www.parabolicarc.com/2011/06/24/atv-mpcv-beo-hsf/.
Nie wiem czy to właściwe miejsce dla tej informacji, ale jeśli nie tu, to gdzie? Otóż na znanym blogu ParabolicArc ukazała się informacja, że NASA i ESA rozmawiają o zbudowaniu wspólnego statku załogowego, który powstałby z połączenia ATV i MPCV! Podczas Paris air show dyrektor generalny ESA, Jean-Jacques Dordain, powiedział, że pomysł polega na połączeniu modułu serwisowego ATV z kapsułą MPCV. Pojazd taki mógłby zawieźć astronautów na ISS, a następnie wywieźć ich poza LEO.O nie! I tutaj NASA szuka oszczędności :P Dla ESA lepiej żeby wzięła się za robienie własnego statku, rozwijanie własnego przemysłu a nie opierać się w nieskończoność jak nie na Rosjanach to na Amerykanach. Mam nadzieję, że ten pomysł długo nie pożyje....... Poza tym jaka jest szansa, że ESA chciałaby w przyszłości robić moduły napędowe do wypraw BEO? Ameryka tym samym uzależniłaby się od Europy. Czy to dobrze wróżyłoby misjom poza LEO?
Źródło: http://www.parabolicarc.com/2011/06/24/atv-mpcv-beo-hsf/.
Czy to dobrze wróżyłoby misjom poza LEO?
Czy to dobrze wróżyłoby misjom poza LEO?
Moim zdaniem bardzo dobrze. Europejski przemysł kosmiczny wydaje się być "mniej polityczny" i potrafi być jednak bardziej oszczędny... :) A to oznacza większe szanse na przeprowadzenie całości przy założonych budżetach.
Czy mógłbyś uzasadnić swoją opinie? A w szczególności ustosunkować sie do Ariane 5 i jej kosztów?
Czy to przypadkiem nie dzisiaj, 8 lipca miała być ogłoszona jakaś informacja odnośnie SLS?
Nie śledzę codziennie newsów na temat "MC Oriona", ale z tego co wiem dotychczas pracowali głównie nad kapsułą. Z nią samą było już sporo opóźnień i problemów i z pewnym prawdopodobieństwem mogło by się to pewnie powtórzyć dla modułu serwisowego. Więc chyba lepiej aby się zdecydowali na takie coś, tylko co uzyska z tego ESA?
Czy ktoś coś słyszał nowego w temacie SLS? Bo słyszałem jakiś rumor na ten temat...Ja czytałem jedynie, że oficjalną decyzję odłożono a dziś trwa jakaś rozmowa w którejś komisji na ten temat.
Czy ktoś coś słyszał nowego w temacie SLS? Bo słyszałem jakiś rumor na ten temat...Ja czytałem jedynie, że oficjalną decyzję odłożono a dziś trwa jakaś rozmowa w którejś komisji na ten temat.
A ty co słyszałeś na ten temat? ;)
Ktoś coś mimochodem wspomniał w negatywnym sensie i się zastanawiałem o co chodziło :P Hee..
Ktoś coś mimochodem wspomniał w negatywnym sensie i się zastanawiałem o co chodziło :P Hee..
Nie ma to jak jasność i precyzja wypowiedzi! ;D
Tutaj znalazłęm jakieś marudzonka:
http://www.spaceref.com/news/viewpr.html?pid=34089
Jeszcze arta nie czytałem. Zrobię to w domu na spokojnie, kiedy to będę odłączony od neta ;)
Ciekawe kiedy w końcu pokażą nam nowe rendery z projektowanym SLS? Nie mogę się ich doczekać ;)
Biorąc pod uwagę dzisiejszą administrację USA z Obamą na czele to trzeba być raczej dwunastolatkiem aby uwierzyć w brednie o komercyjnych lotach załogowych.
Kilka startów później rakiety SRB miałyby być zastąpione komercyjnymi boosterami (na paliwo ciekłe?).
Kurczę. Co to jest to dla mnie tajemnicze L2?
Hmm Lot okołoksiężycowy dopiero w 2021?
Tytuł tego wątku zaczyna coraz bardziej wyglądać na żart - "nowa era NASA".
No i jest...łapy opadają :(
http://www.nasaspaceflight.com/2011/07/preliminary-nasa-evolved-sls-vehicle-21-years-away/
Takie coś można wyczytać...
SLS-1: grudzień 2017 - MPCV bezzałogowy lot dookoła Księżyca
SLS-2: sierpień 2021 - MPCV ponownie dookoła Księżyca...dla odmiany z ludźmi
potem...aż do SLS-7 w 2026 i w kolejnych misjach stopniowe modyfikacje rakiety...aż do SLS-13 HLV 130T w 2032.
Tytuł tego wątku zaczyna coraz bardziej wyglądać na żart - "nowa era NASA".
Czyżby rzeczywiscie miała rozpocząc się wieloletnia "era Sojuzów", jak chcą Rosjanie? Niektóre tytuły znowu sugerują, że nadchodzi "era SpaceX".
Jedyne co zobaczymy to coraz to ładniejsze rendery.
Hmm, a czy ktokolwiek jest w stanie wytłumaczyć mi prostymi słowami powód dla którego chcą te parędziesiąt-130 ton? Tzn. czy jest jakikolwiek ładunek dla takiej rakiety, czy to po prostu mądrzy panowie strzelili okrągłą liczbę. Chodzi mi tu o jakiś realny ładunek, czyli nie wirtualna wyprawa do NEO w puszce sardynek, ani też nie posłanie tej puszki koło księżyca. Patrzę i nie widzę. Coś dla prostego człowieka? HELP?
Wiesz, to jest tak - jak zbudujesz rakietę będącą w stanie wynieść 130 ton na orbitę, to wycieczka na Marsa, kolonizacja księżyca, zwiedzanie asteroidy itp. będą realne i pewnie znajdą się na nie pieniądze.
Jakby Rosjanie mieli tyle kasy co NASA, to HLV na pewno by powstał w tej dekadzie.....
I tu właśnie tkwi problem. Ładunek wcale nie jest tani, i to doskonale widać na przykładzie prób obniżenia $$$/kg . Jaka to jest w sumie różnica, czy rakieta kosztuje 80 czy 100 M$, gdy cała misja 700 M$?
Jak na razie to z obliczeń NASA wychodzi że zaprojektowanie SLS/HLV będzie kosztowało ponad 20 miliardów dolarów. W związku z czym misja na Marsa kosztująca miliard to drobiazg w porównaniu z kosztami samej rakiety.
Ale to inny problem, nie związany z tematem.I odnosiło się również do tych "prób obniżenia".
No właśnie i wszystko sprowadza się do tematu budżetu NASA. Jeżeli stawia się ambitne cele, powinni go zwiększyć.
No i jest...łapy opadają :(
http://www.nasaspaceflight.com/2011/07/preliminary-nasa-evolved-sls-vehicle-21-years-away/
Takie coś można wyczytać...
SLS-1: grudzień 2017 - MPCV bezzałogowy lot dookoła Księżyca
SLS-2: sierpień 2021 - MPCV ponownie dookoła Księżyca...dla odmiany z ludźmi
potem...aż do SLS-7 w 2026 i w kolejnych misjach stopniowe modyfikacje rakiety...aż do SLS-13 HLV 130T w 2032.
Nie tędy droga.
To którędy? Omijając wszystkie niuanse związane z obecnymi celami NASA, budżetem, itd. - trzeba jasno powiedzieć, że przy poziomie finansowania obecnym dzisiaj (i przez następne 10 lat) nie da się niczego sensownego zbudować, żadnego nowego systemu startowego..
For the Falcon 9 analysis, NASA used NAFCOM to predict the development cost for the Falcon 9 launch vehicle using two methodologies:
1) Cost to develop Falcon 9 using traditional NASA approach, and
2) Cost using a more commercial development approach.
Under methodology #1, the cost model predicted that the Falcon 9 would cost $4.0 billion based on a traditional approach. Under methodology #2, NAFCOM predicted $1.7 billion when the inputs were adjusted to a more commercial development approach. Thus, the predicted the cost to develop the Falcon 9 if done by NASA would have been between $1.7 billion and $4.0 billion.
SpaceX has publicly indicated that the development cost for Falcon 9 launch vehicle was approximately $300 million. Additionally, approximately $90 million was spent developing the Falcon 1 launch vehicle which did contribute to some extent to the Falcon 9, for a total of $390 million. NASA has verified these costs.
Na otarcie łez, dla tych co tęsknią za SLS i eksploracją BEO polecam renderek:
http://www.nasa.gov/images/content/567384main_neamission_full.jpg
I tak długo jak to się nie zmieni tak długo żadna podwyżka budżetu nic nie zmieni (chyba że nagle całe fundusze wojskowe zostaną przeznaczone dla NASA:P) bo koszty dla tej organizacji są nawet 10x większe niż być powinny. Jak błądzę w tych przemyśleniach to niech mnie ktoś poprawi:)
Naprawdę ktoś w nasa wyobraża sobie taką misję? Jeszcze niedawno nie było funduszy na Altaira, to skąd na habitaty? Czy wyprawa do NEO rzeczywiście pochłonie mniej środków niż wysłanie SLS z lądownikiem i mpcv na Księżyc? A jeśli nie- to czemu rezygnować z Księzyca, gdzie jest nadal sporo ciekawych, niezealizowanych za Apollo celów, jak lądowanie w Tycho, na biegunach, albo na niewidocznej stronie? Ostatecznie stworzenie lądownika jeśli będzie już istniał SLS i mpcv nie powinno być aż tak drogie, a tego typu misje mogłyby jednak chyba bardzej wpłynąć na wyobraźnię i poparcie opinii publicznej?
O ile - z drugiej strony - w ogóle powstanie SLS, w co zaczynam wątpić... Wywodzi się z DIRECTA, ale hasła "safer, simpler, sooner" gdzieś się chyba zagubiły; jakoś nie wierzę, żeby 30 lat inwestycji w SLS miało pochłonąć mniej czasu i pieniędzy niż Ares V, a to oznacza, że równie dobrze SLS może być anulowany przez następną administrację. Z tym, że prawdopodobnie nie zastąpi go już nic bardziej konkretnego niż hasło "Research and Development" Obamy, choćby ze względu na fakt, iż od zakończenia programu STS upłynie już nieco czasu i Ameryka odzwyczai się od lotów załogowych.
Najbardziej zaś mnie dołuje, że w rezultacie największą szansę na lądowanie na Księżycu w ciągu najbliższych 30- 40 lat będą miały Chiny- państwo komunistyczne jednak pokona w końcu USA w rywalizacji kosmicznej...
Nie tędy droga.To którędy?
Omijając wszystkie niuanse związane z obecnymi celami NASA, budżetem, itd. - trzeba jasno powiedzieć, że przy poziomie finansowania obecnym dzisiaj (i przez następne 10 lat) nie da się niczego sensownego zbudować, żadnego nowego systemu startowego..
Szkoda tylko, ze to rządowi USA przychodzi do głowy taaaak wolno, ale jednak, o czym świadczą programy COTS i CCDEV w kolejnych rundach.
Nie tędy droga.To którędy?
Zrezygnować z budowy HLV. Zredukować wydatki poprzez wywalenie na twarz ludzi związanych z zamkniętym już STS.
Jak myślę (choć nie jestem ekspertem w tej sprawie) budżet NASA jest mały i duży zarazem ;D
Mały jak na standardy prac NASA. Dobrze powyżej zapisano iż Space Ship One kosztowałby w NASA zapewne z 700 mln dolarów.... Z drugiej strony te miliardy dolarów to kupa kasy, jaką nie dysponuje żadna agencja kosmiczna świata i żadna tyloma nie dysponowała.... Jak się domyślam, problem tkwi w zarządzaniu firmą, w tym kontraktach typu Koszt plus, o czym to dawno już pisał, nielubiany przez wielu Zubrin.
Jeżeli Space X udowodni, iż potrafi zbudować Falcona Heavy to kasa zamiast isć na NASowski SLS/HLV powinna być jak wiele razy pisałem w ramach konkursu przeznaczona dla komercji, taki kolejny HLV Prize ;) Nagrodą mogłoby być np. 5-10 mld dolarów za zbudoiwanie takiej rakiety i kontakty na starty w przyszłości ze strony NASA i rządu USA. Tak właśnie proponował Zubrin, i pomimo jego kontrowersyjnych projektów, zwłaszcza ostatnio, myslę iż w tym konkretnym punkcie ma on wiele racji. Szkoda tylko, ze to rządowi USA przychodzi do głowy taaaak wolno, ale jednak, o czym świadczą programy COTS i CCDEV w kolejnych rundach.
Nie tędy droga.To którędy?
Zrezygnować z budowy HLV. Zredukować wydatki poprzez wywalenie na twarz ludzi związanych z zamkniętym już STS.
A czy znakomita mniejszość ludzi nie ma dostać wypowiedzeń w przeciągu najbliższych kilkunastu miesięcy? Bo z tych co pracowali, większość jest zwalniania właśnie jakoś teraz.. Generalnie tutaj widzę duży udział polityki, bo jednak osoba, która zagwarantuje miejsca pracy w zakładach, które będą kontynuowały produkcję niektórych elementów architektury zamkniętego programu STS, może liczyć na spore poparcie w czasie wyborów. A te są już całkiem blisko (chociaż może ich bliskość nie być tutaj mocno istotna).
Zrezygnować z budowy HLV. Zredukować wydatki poprzez wywalenie na twarz ludzi związanych z zamkniętym już STS.
A czy znakomita mniejszość ludzi nie ma dostać wypowiedzeń w przeciągu najbliższych kilkunastu miesięcy?
New NASA moon rocket could cost $38 billion (http://www.orlandosentinel.com/news/space/os-nasa-next-moonshot-20110805,0,4257663.story)
New NASA moon rocket could cost $38 billion (http://www.orlandosentinel.com/news/space/os-nasa-next-moonshot-20110805,0,4257663.story)
WASHINGTON — The rocket and capsule that NASA is proposing to return astronauts to the moon would fly just twice in the next 10 years and cost as much as $38 billion, according to internal NASA documents obtained by the Orlando Sentinel.
According to preliminary NASA estimates, it would cost between $17 billion and $22 billion to ready the new rocket and Orion capsule for a test flight in December 2017 that would put an unmanned capsule into a lunar orbit. An additional $12 billion to $16 billion would be needed to launch the first crew on a lunar flyby in August 2021.
Wieża zbudowana dla Ares 1 sobie stoi obok VAB jako polmiliardowy pomnik rozrzutnosci NASA. Stoi i gnije.
Wieża zbudowana dla Ares 1 sobie stoi obok VAB jako polmiliardowy pomnik rozrzutnosci NASA. Stoi i gnije.
Z materii organicznej ją zbudowali? Niesamowite ;)
Artykuł na Nasaspaceflight odnośnie przygotowań do pierwszego lotu MPCV Orion.
http://www.nasaspaceflight.com/2011/08/oft-1-nasa-orions-2013-debut-via-delta-iv-heavy/
Test OTF-1, mający polegać na kilkakrotnym okrążeniu Ziemi przez bezzałogowy pojazd (pozbawiony paneli baterii słonecznych) jest zaplanowany wstępnie na lipiec 2013 roku. Nosicielem będzie rakieta Delta IV Heavy. W ciągu kilku najbliższych miesięcy ma powstać grafik kolejnych lotów testowych pojazdu, natomiast w sierpniu ma rozpocząć się montaż MPCVa, który weźmie udział w pierwszej misji. OTF-1 będzie również testem dla m.in. MCC.
Kurde jak to oni szacowali że wyszło aż ponad 30 miliardów dolarów? W głowie mi się to nie mieści?
Kurde jak to oni szacowali że wyszło aż ponad 30 miliardów dolarów? W głowie mi się to nie mieści?
Wreszcie jakieś konkrety. Może jednak Orion MPCV poleci w 2013, to zawsze byłoby coś... Już słyszę, jak w naszych mediach trąbią, o tym iż księżycowy statek przechodzi testy na orbicie ;D
Ale... Po co? To przecież będzie praktycznie na poziomie obecnych EELV.
Ale... Po co? To przecież będzie praktycznie na poziomie obecnych EELV.
ATK musi mieć co robić, to lobbuje. Ares I/Liberty wiecznie żywy.
Ale... Po co? To przecież będzie praktycznie na poziomie obecnych EELV.
ATK musi mieć co robić, to lobbuje. Ares I/Liberty wiecznie żywy.
A mnie się podoba pomysł, żeby LC-39 oddać pod Falcona9H. Niech NASA zleca loty, a nie produkuje kolejne rakiety.
Hmm.. nie otwiera mi się ten link..Trzeba dopisać małe "L" do "htm" :)
Zgadza się, relacja jeszcze tutaj - http://www.spaceflightnow.com/delta/d356/status.html
Nie jestem na czasie ostatnio - to jest oficjalne przedstawienie projektu na HLV, tak?
Zgadza się, relacja jeszcze tutaj - http://www.spaceflightnow.com/delta/d356/status.html
Nie jestem na czasie ostatnio - to jest oficjalne przedstawienie projektu na HLV, tak?
Tak, pokazano już oczywiście ładny render ;)
Prawda, ale pewna część to już czysty hardware - budowana MPCV wraz z LAS (w końcu robi go Orbital dla NASA?), silniki SSME napędzające całą rakietę oraz rozwijany silnik drugiego stopnia J-2X. Z tego co słyszałem to ma być jeszcze określony w najbliższej przyszłości (+wyłonienie dostawcy?) charakter rakiet pomocniczych - czy paliwo będzie stałe czy ciekłe.
Hmm Rzeczywiście podobna ta SLS do Saturna :o A tak na poważne to skąd będzie pochodził jej dolny stopień? Z przebudowanego ET czy stopnia Saturna? Hmm Tyle się naoglądałem różnych projektów rakiet budowanych z infrastruktury STS, iż w oczy mnie kłuje brak brązowej pianki ;D
Nie cieszmy się zawczasu. Bo jak będzie nowa administracja to różnie to może z tymi potworami - rakietami wyjść. Choć fajnie oglądać wreszcie nowe rendery ;)
Hmm Rzeczywiście podobna ta SLS do Saturna :o A tak na poważne to skąd będzie pochodził jej dolny stopień? Z przebudowanego ET czy stopnia Saturna? Hmm Tyle się naoglądałem różnych projektów rakiet budowanych z infrastruktury STS, iż w oczy mnie kłuje brak brązowej pianki ;D
Nie cieszmy się zawczasu. Bo jak będzie nowa administracja to różnie to może z tymi potworami - rakietami wyjść. Choć fajnie oglądać wreszcie nowe rendery ;)
Pierwszy stopień to dość poważnie zmodyfikowany zbiornik ET z promu + 3 do 5 silników RS-25 z promu.
P.S. Ja nie widzę żadnego podobieństwa pomiędzy tą rakietą a Saturn V.
Generalnie podoba mi się ta koncepcja, szkoda że prace się tak wloką - taki projekt powinniśmy widzieć jeszcze przed odesłaniem wahadłowców na emeryturę (i nie chodzi mi o Aresa V :P), co byśmy teraz mogli weryfikować postępy prac na półmetku.
Wg zapowiedzi zobaczymy to to w akcji za 6 lat, w 2017 roku, co moim zdaniem jest realnym terminem, biorąc pod uwagę ilość wykorzystanych komponentów z STS (silniki czy core w jakimś stopniu), zaawansowania prac na Orionem i jakimiś postępami w projektowaniu J-2X.
Może wieje ode mnie optymizmem, ale ten kierunek mi się podoba. Go NASA (w kierunku deep space) i Go prywaciarze (dbać o ISS)! ;)
Może wieje ode mnie optymizmem, ale ten kierunek mi się podoba. Go NASA (w kierunku deep space) i Go prywaciarze (dbać o ISS)! ;)Jestem za!
Właściwie to co ta konferencja zmieniła?Przecież nic nowego nie ogłoszono.Rozumiem że grafik lotów pozostał niezmieniony ,czyli pierwszy załogowy lot 2021 i następnie jeden start rocznie?
Mam pytanie. Czym obecna SLS jest lepsza od projektu Jupiter C?
Mam pytanie. Czym obecna SLS jest lepsza od projektu Jupiter C?
W sumie to największą różnicą są zastosowane silniki - RS-25 zamiast RS-68.
A podobieństwo do Saturna rzeczywiście tylko barwne :D Szkoda, że wywalili ten orange, wtedy ta rakieta byłaby podobna do Jupitera C ;D
Mam pytanie. Czym obecna SLS jest lepsza od projektu Jupiter C?
W sumie to największą różnicą są zastosowane silniki - RS-25 zamiast RS-68.
He he Czyli można przyjąć że obecny wariant SLS to zmodyfikowany Jupiter C. Czy tak? Chyba bardziej te rakiety są podobne do siebie niż poszczególne wersje Aresa V ;)
Z tego co pamiętam w takim też celu Ares 1X miał na pierwszym stopniu wymalowany czarny pas, ale mogę się mylić.Tak właśnie było tj. wizualna obserwacja obrotu. Swoją drogą jeden SRB wahadłowca miał u góry czarny pas natomiast drugi SRB nie. Dzięki temu łatwiej mogli identyfikować obie rakiety. Widzę, że w przypadku SLS ma być podobnie.
czyli wiemy już, jaka rakieta wyniesie największy dmuchany moduł bigelow :D
Ucieszyło mnie, że termin budowy tej rakiety jest całkiem przystępny, że nie jest to 21 lat, jak jeszcze niedawno się mówiło :D
W 2017 roku poleci wersja 70-tonowa.
The fear the second SLS mission – which would be the first crewed launch – would have to wait until 2021, a four year gap between flights, is now heavily associated with only a total worst case scenario, “the disaster schedule” as one source claimed.
A lot will depend on what the Congress is able to provide through the annual appropriations process, with the only “official” targeted flight being SLS-1, in 2017. This date is set, with no allowance for it to slip to the right, even in the event of unexpected funding issues. Work on later goals – such as the Upper Stage for the 130mt version of SLS, or mission content for SLS flights – would instead be slipped or re-worked to protect the 2017 date, which is likely where the “worst case” 2021 date for SLS-2 – and the low flight rate through to 2032 – was formed, based on a scenario where initially achieving the 2017 IOC date suffered from major issues.
SLS will not be decked out in the Saturn V “White and Black” paint, as seen in graphics of the vehicle, which sources note was only for publicity purposes. The vehicle will sport the orange “spray applicated” Thermal Protection System (TPS) foam, as seen on the Shuttle External Tanks.
Dziwne, że rakieta jest biała na tych renderach :)Na NSF sugerują że nowy zbiornik może być wzmocniony w podobny sposób jak kadłub 787 - przez pokrycie materiałem ceramicznym. Niestety taki materiał wymaga pomalowania bo naturalnie jest czarny.
A ja się zastanawiam czy w ogóle zobaczę lądowanie człowieka na Marsie, mimo, że nie jestem stary :P
czyli wiemy już, jaka rakieta wyniesie największy dmuchany moduł bigelow :D
Ucieszyło mnie, że termin budowy tej rakiety jest całkiem przystępny, że nie jest to 21 lat, jak jeszcze niedawno się mówiło :D
Ależ nadal jest. ;) Wersja 130 tonowa ma / może mniej więcej dopiero wtedy być gotowa. W 2017 roku poleci wersja 70-tonowa.
Wszystko zależne jest od funduszy...
Szkoda mi tych prywaciarzy. A tak ciekawie się zapowiadało... Ciekawe jak ostatecznie ukształtuje się budżet NASA?
A nie został już ustalony? :P
A nie został już ustalony? :P
Hmm Czy uchwała Senatu nie potrzebuje następnie zgody Kongresu i Prezydenta? Sorry nie znam się na legislacji w USA ::)
Taki oto materiał (http://www.nasa.gov/pdf/591066main_GER_2011_for_release.pdf) się ukazał, chyba ciekawy, przynajmniej tak napisali na czeskim forum, a ja nie miałem czasu przeczytać.Ładne, ciekawe, optymistyczne i kolorowe :P.
Hmm Lepsze piwo można wypić/zobaczyć tutaj:
http://www.space.com/13052-apollo-astronauts-congress-hearing-nasa-shuttle.html
Niektórzy chcą zawrócić szatle z emerytury i dać im latać pod zarządem prywaciarzy :P Nie dadzą im świętego spokoju. Myślałem, że Cernan i Armstrong będą się cieszyć
z zakończenia lotów tych statków. Rozumiem, że ubolewają nad upadkiem Constellation, ale żeby od nowa szatle latały? Przecież wiadomo, że to ślepa uliczka. Skąd wówczas wziąźć kase na SLS o CCDEV już nie wspominam.
Hmm Lepsze piwo można wypić/zobaczyć tutaj:
http://www.space.com/13052-apollo-astronauts-congress-hearing-nasa-shuttle.html
Niektórzy chcą zawrócić szatle z emerytury i dać im latać pod zarządem prywaciarzy :P Nie dadzą im świętego spokoju. Myślałem, że Cernan i Armstrong będą się cieszyć
z zakończenia lotów tych statków. Rozumiem, że ubolewają nad upadkiem Constellation, ale żeby od nowa szatle latały? Przecież wiadomo, że to ślepa uliczka. Skąd wówczas wziąźć kase na SLS o CCDEV już nie wspominam.
No jak pod zarządem prywaciarzy, to co ma do tego SLS? :)
Bo rozumiem, że NASA miałaby dawać kontrakty na loty. Czyli dobrych kilkaset mln USD na lot.
Bo rozumiem, że NASA miałaby dawać kontrakty na loty. Czyli dobrych kilkaset mln USD na lot.
Nikt za darmo nie będzie obsługiwał lotó szatli. Jak pisał JSZ kolejne kilkaset milionów $ na utrzymanie infrastruktury i lobsługę lotów. Kurde, dziś nie ma pieniędzy na CCDEV i stworzenie rynku komercyjnych lotów na LEO to po jakiego celu budziś stare smoki (czytaj wahadłowce) do lotów? Samo wznowienie produkcji ET pochłonie miliony dolarów, to bez sensu. Bardziej niż kontunuowanie Constellation.....
W wikipedii dotyczącej harmonogramu misji z udziałem SLS:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Space_Launch_System
są wpisane loty dostawcze.
Taki oto materiał (http://www.nasa.gov/pdf/591066main_GER_2011_for_release.pdf) się ukazał, chyba ciekawy, przynajmniej tak napisali na czeskim forum, a ja nie miałem czasu przeczytać.Ładne, ciekawe, optymistyczne i kolorowe :P.
W zał. fajne zestawienie.
Dobre pytanie - co dokładnie NASA chciała by tam wsadzić? Zakładam, że jakieś projekty i demonstracje w postaci tankowania na orbicie/punkcie L. Raczej nie sądzę, by był to jakiś kolejny moduł na ISS - choć kto wie? :)
Hmm W 2013 lot bezzałogowy, ale wokółziemski czy koło Ksieżyca?
Z drugiej strony, jak przeprowadzić załogowy lot koło Księżyca w 2016 roku jak jeszcze SLS nie będzie gotowa? Jaka rakieta wyśle ewentualny EDS na LEO? Atlas V? Wówczas jak wyobrażam sobie misja zawierałaby dwa starty i dokowanie na orbicie Oriona do EDS. :)
A second test of the Orion/MPCV’s Launch Abort System would follow a year later. Also lofted from Kennedy, the spacecraft would rise atop a Peacekeeper missile first-stage solid-fuel rocket motor to 50,000 ft. for release of the unpiloted capsule in a test of the abort system guidance and navigation controls at maximum aerodynamic pressure.
A second test of the Orion/MPCV’s Launch Abort System would follow a year later. Also lofted from Kennedy, the spacecraft would rise atop a Peacekeeper missile first-stage solid-fuel rocket motor to 50,000 ft. for release of the unpiloted capsule in a test of the abort system guidance and navigation controls at maximum aerodynamic pressure.
OFT - 1, test załogowy Oriona zostaje przesunięty na grudzień 2013, z niewykluczonym przesunięciem na 2014
Tylko czy to realne terminy?...a raczej, czy ta ciągłość finansowa?
NASA pewnie dlatego stara się zwrócić uwagę na to, że bez stałości wydatków nie będzie oczekiwanych rezultatów. Zobaczymy, czy ten przekaz zrozumieją politycy.
Hmm.. temat nie był jeszcze poruszany na forum?
Pojawiła się szansa na to, że amerykański statek Orion będzie składał się także z europejskiego modułu serwisowego (zapożyczonego z ATV) - artykuł (http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/NASA/2011-10-13-orion-atv.html).
Niestety ten link nie działa
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/NASA/2011-11-05-nasa.htm
What a vindication for Mike Griffin and his team at NASA !
Imagine if they hadn't been treated so shabbily by short-sighted politicians and the silly people who think we can "privatize," "study," and "grant" our way to the Moon and Mars. The simple but magnificent Ares I would now have its second stage and be nearly ready to fly American astronauts safely and affordably back into space. What a shame...
W sumie to Russell ma sporo racji - gdyby nie idiotyczne akcje Obamy, to pewnie w przyszłym roku mielibyśmy pierwsze załogowe loty na ISS na Ares-1.
W sumie to Russell ma sporo racji - gdyby nie idiotyczne akcje Obamy, to pewnie w przyszłym roku mielibyśmy pierwsze załogowe loty na ISS na Ares-1.
Mała ciekawostka:
1. Florida Today opublikowała niedawno taki artykulik:
http://www.floridatoday.com/comments/article/20111110/NEWS02/311100061/J-2X-test-firing-milestone
2. Mój znajomy Russell Stein (którego śledzący to forum pewnie znają że zdjęć z naszej nie-do-końca-udanej wycieczki w celu fotografowania promu na platformie i związanych z tym później spotkań z panami w czerni) napisał komentarz:CytujWhat a vindication for Mike Griffin and his team at NASA !
Imagine if they hadn't been treated so shabbily by short-sighted politicians and the silly people who think we can "privatize," "study," and "grant" our way to the Moon and Mars. The simple but magnificent Ares I would now have its second stage and be nearly ready to fly American astronauts safely and affordably back into space. What a shame...
3. Tenże sam znajomy wysłał link do artykułu do Mike Griffin (wiadomo o kogo chodzi) :)
4. Mike odpisał od razu :)
W sumie to Russell ma sporo racji - gdyby nie idiotyczne akcje Obamy, to pewnie w przyszłym roku mielibyśmy pierwsze załogowe loty na ISS na Ares-1.
Głównym błędem Constellation wg mnie było kontynuowanie prac nad Aresem I mimo narastania problemów i coraz bardziej oczywistych wad; Ares 1X niepotrzebnie był budowany- najpóźniej w 2009 roku należało ogłosić zmianę LV i poszukać lepszego rozwiązania. No, a potem było już za późno i zjawił się Obama, który wylał dziecko z kąpielą anulując co tylko się dało...
Mobile launch platform w drodze na wyrzutnię 39B.
Pojawił się nowy artykuł na NSF:Dla osób lubiących renderingi ;) dodam pdf'a powiązanego z tym artykułem:
Z tego pdf-a: Znajdź element który nie pasuje:
Moze cos sie "omsklo" w trajektorii i nie tam wyladowalo? ;)
Moze cos sie "omsklo" w trajektorii i nie tam wyladowalo? ;)
Lepszy taki scenariusz, niż śmierć na LEO a potem wodowanie w oceanie ;)
Szczerze mówiąc w ogóle mi się to nie podoba. Poza oczywistą oczywistością :D (MSL) - która wcale nie jest nierealna, bo można sobie choćby hipotetycznie wyobrazić sytuację, w której budują drugi identyczny łazik i nazywają go LSL - jest jeszcze parę innych rzeczy.
To w ogóle wygląda jak "wizja artysty, niemająca nic wspólnego z rzeczywistością". Takie mam odczucie.
Szczerze mówiąc w ogóle mi się to nie podoba. Poza oczywistą oczywistością :D (MSL) - która wcale nie jest nierealna, bo można sobie choćby hipotetycznie wyobrazić sytuację, w której budują drugi identyczny łazik i nazywają go LSL - jest jeszcze parę innych rzeczy.
To w ogóle wygląda jak "wizja artysty, niemająca nic wspólnego z rzeczywistością". Takie mam odczucie.
Pewnie, że to wizja artysty. Chciał on po prostu pokazać, że za pomocą robotów będziemy mogli być teleobecni na Łysym. A że mu się nawinął pod ręką render MSL to go wkleił ;D
Zresztą nie miałbym nic przeciw, żeby takiego LSL NASA sobie wysłała ;) Tylko skąd wziąć kasy?
W przyszłym roku wybory w USA. Być może rywalem Obamy będzie niejaki Newt Gingrich, który uważa się za "wielkiego fana" lotów kosmicznych.
http://www.foxnews.com/scitech/2011/06/14/newt-gingrich-on-space-exploration-nasa-is-standing-in-way/
Jak jakiś Republikanin wygra wybory, to pewnie wizyta na Księżycu/Marsie wejdzie na pierwszy plan :P Będzie ciekawie to śledzić.
W przyszłym roku wybory w USA. Być może rywalem Obamy będzie niejaki Newt Gingrich, który uważa się za "wielkiego fana" lotów kosmicznych.No to macie tutaj tego gościa:
http://www.foxnews.com/scitech/2011/06/14/newt-gingrich-on-space-exploration-nasa-is-standing-in-way/
Pomiędzy 14 a 16 listopada odbył się workshop NASA odnośnie strategii eksploracji. Czy Asteroid First czy Lunar First?
Prezentacje można zobaczyć o tutaj:
http://www.nasa.gov/exploration/about/isecg/ger-workshop.html
Jeszcze nie zdążyłem tego zobaczyć, ale wygląda bardzo ciekawie!
Polecam interesujący artykuł o pomyśle na Flexible Path w najnowszym numerze Świata Nauki. Tutak jest spis treści ostatniego numeru:
http://www.swiatnauki.pl/swiat_nauki.php?id=15
W wolnej chwili krótko opiszę pomysł autorów artykułu ;)
Wiesz nie chciałem się rozwodzić za bardzo żeby praw autorskich nie naruszyć , no bo te ACTA i takie tam :)))
Nie ukrywam że mój optymizm wynika z pesymistycznej oceny przyszłości - mam po prostu nadzieję że NASA angażując się w misje Lunar/Asteroid First "utknie" w nich na dłuuugie dekady badając to co ja chciałbym aby ludzie badali a nie jakieś tam Marsy, zresztą Tobie Ekoplaneto też nie podobał się pomysł wysłania ziemskiej plagi na Phobosa to myślę że i lądowanie takich bomb biologicznych jak ludzie na samym Marsie nie powinno się cieszyć Twoim poparciem ;)))
pozdrawiam
Tylko, że Policja ma ważniejsze rzeczy na głowie, czyż nie?[offtop]
A tu się zdziwisz. Bo ja jestem entuzjastą lotu załogowego na Marsa, którego chciałbym doczekać.Ludzie to takie istoty, co do świata wymyślają sobie różne "interfejsy" - w rozumieniu przenośnym. Używamy ich codziennie, np. szklanek, lodówek, komputerów, krzeseł, samochodów, tramwajów, schodów i całej tej reszty, pozwalającej zrobić nam coś, czego normalnie nie możemy lub wykonać to lepiej. Pytanie powinno brzmieć co chcemy zrobić, a potem jak interfejsem. Może to być np. załogowy statek kosmiczny. Ale, Jezu, aby to ręce i nogi miało, bo ta cała biurokracja związana z NASA nie dość, że nie wie co chce zrobić, po co, to jeszcze nawet nie ma na kasy na swoje nieskończone wizje...
Taki oto niebrzydki plakacik w PDF-ie (http://www.nasa.gov/externalflash/human_space/human_space_flight.pdf)...
Jak dla mnie tragedia (misje planetarne to moje oczko w głowie) nie dośc że wszystko idzie w loty załogowe to na dodatek podwają kasę na renderki "komercyjne" (czyt. rządowe - no bo "innych" zamówień dla takiego czegoś nie ma i nawet być nie może chba że Bill Gates się zechce przelecieć - 1 lot to zresztą jeszcze nie działalność komercyjna by byłą), aż się prosi żeby Dragon powtórzył wyczyn Progresa M-34 i nie zastopował na czas - mniej pieniędzy zmarnują ukręcając łby takim Cyganusom (to nie błąd pisowni) Orbitala i innym rysunkowym bajkom do wyciagania pieniędzy - Jowisza czy Marsa tym złomem nie zbadamy;(((((((((((((((
Dobrze że chociaż JWST nie uwalili ale do startu jeszcze tyle lat że diabli wiedzą jak to sie skończy.
Uważam że powinno być dokładnie odwrotnie - nie dajemy rady sfinansować wszystkiego to tniemy załogowe bo z nich i tak wiele pożytku nie ma
Albo rybki, albo akwarium. JWST zjadł budżet na badania bezzałogowe, co było do przewidzenia i zostało tutaj wydyskutowane na długo przed tym, zanim do tego doszło.Jak już to na misje astrofizyczne poza SMEX. Budżet planetarny został przesunięty właśnie na loty komercyjne. Przecież firmy muszą się nachapać przed zakończeniem programu ISS, bo potem będą produkować tylko rakiety dla satelitów użytkowych. Interesy przemysłu realizowane w polityce za pomocą lobbingu to tutaj podstawa. Nauka nigdy się nie liczyła i liczyć nie będzie.
JWST realizuje główne założenie ostatnich przeglądów dekadowych dla astrofizyki, a "zjadanie budżetu" jak dotąd spowodowało odłożenie dwóch dalszych, od początku mglistych zaleceń - obserwatorium WFIRST i podwojenia ilości SMEXów i MIDEXów.
Uważam że powinno być dokładnie odwrotnie - nie dajemy rady sfinansować wszystkiego to tniemy załogowe bo z nich i tak wiele pożytku nie ma (oczywiście zainteresowane firmy sie z tym nie zgodzą - one mają w tym swój niezbyt "lotny" interes - idziemy o zakład czy Dragon poleci w I połowie roku? bo że Cyganus NIE poleci nawet w drugiej to o to jestem spokojny (do diabła z takim spokojem).
JWST realizuje główne założenie ostatnich przeglądów dekadowych dla astrofizyki, a "zjadanie budżetu" jak dotąd spowodowało odłożenie dwóch dalszych, od początku mglistych zaleceń - obserwatorium WFIRST i podwojenia ilości SMEXów i MIDEXów.
Scorusie, dostaję od współpracowników trochę inne sygnały, a ostatnio strategia badawcza (oparta na współudziale w jankeskich projektach) posypała im się całkowicie.
Czy dalej w nieskończoność NASA ma wspierać loty na LEO, zamiast skupić się na dalszych celach? Jakbym miał do wyboru czy więcej sond czy statków załogowych na LEO to wybrałbym to drugie, gdyż wraz z spadkiem kosztów lotów zwiększy się szansa na konkurencję między firmami w dostępie do orbity a to dalej może obniżyć loty.Tak ale problem polega chyba na tym że musi być do czego latać na tym LEO - na razie jest ISS. LEO musi się sprywatyzować tak aby uwolnić budżety agencji kosmicznych na inne cele - tak jak sprywatyzowała się orbita geostacjonarna dla różnych GPSów w samochodach, komórkach czy zmywarkach, telewizji satelitarnych, zdjęć posesji sąsiadów czy też pogodynek w TV prezentujących prognozy. Szczerze mówiąć jedyną szansą "prywatyzacji" którą widzie jest jakaś forma "turystyki kosmicznej".
Tak ale problem polega chyba na tym że musi być do czego latać na tym LEO - na razie jest ISS. LEO musi się sprywatyzować tak aby uwolnić budżety agencji kosmicznych na inne cele - tak jak sprywatyzowała się orbita geostacjonarna dla różnych GPSów w samochodach, komórkach czy zmywarkach, telewizji satelitarnych, zdjęć posesji sąsiadów czy też pogodynek w TV prezentujących prognozy. Szczerze mówiąć jedyną szansą "prywatyzacji" którą widzie jest jakaś forma "turystyki kosmicznej".Masz rację. Musimy mieć jakiś cel na LEO, żeby do niego latać. ISS według deklaracji może sobie polatać może i do 2030 roku? Jak wspominałem Bigelow czeka z realizacją swej nadmuchiwanej stacji orbitalnej. Masz rację, LEO trzeba sprywatyzować (w rozsądnych granicach, ino żeby tylko potem nie świeciły w nocy reklamy Coca Coli z orbity :-P ). Ale, żeby ją sprywatyzować i móc z niej korzystać musimy mieć tani dostęp na LEO. Od lat 90tych kto ma pieniądze i środki może sobie latać na LEO. Tylko co z tego, bo nie ma za bardzo czym bo STSy były bardzo drogie a Sojuzy na tyle, że wiele ewentualnych eksperymentów staje się nieopłacalne. Jeżeli ceny spadną wówczas pomysł z rozwijaniem nowych technologii, eksperymentach technologicznych i medycznych na stacjach orbitalnych staje się bardziej realny. A do tego nam potrzeba tanich pojazdów w pejs. I sprawa wraca do punktu wyjścia ;-) A propos celów do latania. Gdy ceny by spadły wówczas i nowe stacje kosmiczne mogłyby jak się domyślam powstać na orbicie, i to nie tylko dla turystów. Wojsko zapewne byłoby też zainteresowane takim XXI wiecznym odpowiednikiem MOL ;-)
"Dzisiaj, 29 lutego 2012 roku, w Yuma w stanie Arizona ma dojść do testu spadochronów dla pojazdu Orion MPCV. Ponadto trwa budowa pierwszego lotnego egzemplarza nowego statku kosmicznego NASA, który najprawdopodobniej za dwa lata zostanie wysłany na krótką, bezzałogową misję…
Scorusie, dostaję od współpracowników trochę inne sygnały, a ostatnio strategia badawcza (oparta na współudziale w jankeskich projektach) posypała im się całkowicie.Na coś trzeba zrzucać ogólne cięcia, a JWST jest po prostu najbardziej konkretny, reszta to mgliste worki bez dna. Z planetarnego obcięli 300 mln, z aeronautyki 20 mln, z edukacji 36 mln. Na załogowe z przyległościami ("eksploracyjne") dali 220 mln, na JWST 110 mln (zgodnie z nowym planem finansowania z zeszłego roku) a na rozwój technologii 126 mln. Tak więc przekierowania są najmniejsze na JWST a największe na loty załogowe. Przy czym w dalszych negocjacjach nastąpią zapewne przekierowania z rozwoju technologii.
Tak więc przekierowania są najmniejsze na JWST a największe na loty załogowe. Przy czym w dalszych negocjacjach nastąpią zapewne przekierowania z rozwoju technologii.
O takie rzeczy będą się kłócić w komisjach senackich.
NO pełny sukces i to juz za drugim razem, jak zwykle odkryli ameryke :-). Nie kumam tego robienia od nowa Apollo , poprostu nie kumam, ale niech im tam bedzie to ich kasa. Przecież ta technologia istnieje od kilkudziesięciu lat, a oni nad tym pracowali kilka lat pewnie :-), smieszy mnie ta amerykncka astronautyka coraz bardziej, poprostu to jest śmieszne i tyle.Orion ma tyle wspólnego z Apollo co Boeing 787 z Boeingiem 707 z lat 50-tych.Znajdz mi kogokolwiek innego na świecie kto buduje kapsułe do lotów na BEO to pośmieje sie razem z tobą.
Pozdro
NO Apollo też latał dalej niż na LEO i wchodził w atmosferę z II kosmiczną, lądował na oceanie za pomoca 3 spadochronów, coś Ci to przypomina? O SKYLAB-ie nie wspomnę, to było obiekt na LEO, ale za to jaki wielki :-) i nowatorski. To żekapsuła ORION jest nowocześniejsza, to wiadomo, w końcu trudno budować na elektronice z lat 60 tych kapsułę w 21 wieku, ale cala reszta to kopia koncepcji i o to mi chodziło. Mało tego robią nowoczesną kopię , podniecając się że robią rzecz nową i niebywale nowoczesną pracują nad tym kilkanaście lat i jeszcze nie wiadomo czy poleci. Dla mnie to śmiech jest a nie astronautyka i może lepiej byłoby dac te kasę z SLS i Oriona na cele badań za pomoca sond, tam przynajmniej ktoś buduje, i projektuje coś nowego, choć, Vikingi na ogniu juz lądowały w latach 70 tych, ale np. rozwój łazików marsjańskich jest tutaj super przykładem na +. Generalnie wkurza mnie to , że zamiast budować jakiś konkretny statek kosmiczny do konkretnych celów, to znowu buduja to samo aby polecieć w to samo miejsce (na początku) czyli na księżyc, gdzie tu jest jakis rozwój i progres??? Dla mnie to bez sensu i marnowanie kasu , takie jest moje zdanie. Argument z kasą , że jej nie ma jest też bez sensu, wystarczy popatrzeć ile wydają na Obronę a ile na NASA, ot polityka , też bez sensu i śmiech. Ale to już tak ten świat skonstruowany. Za 50 - 60 lat bedzie nas na tej ziemi tyle , że w końcu te fundusze na obronę się przydadzą, może amerykanie mają aż tak dalekosiężne planowanie, może.....Apollo budowano z myślą o Księżycu,Oriona budują z myślą o kilkaset razy bardziej odległym Marsie-taka "drobna" różnica.Nie zapominaj też co to były za czasy-dziś nie ma takiego ciśnienia wynikającego z wyścigu w kosmos między mocarstwami.Poza tym akurat budowa Oriona przebiega dość gładko biorąc pod uwage zawirowania polityczne po zmianie administracji rządowej w USA.Tu większe problemy są z rakietą na którą Orion musi poczekać kilka lat stąd tez w propozycji budzetu na 2013r zmniejszono nakłady na MPCV aby nie wyprzedzał tak harmonogramu rozwoju rakiety SLS.
Pozdro
NO Apollo też latał dalej niż na LEO i wchodził w atmosferę z II kosmiczną, lądował na oceanie za pomoca 3 spadochronów, coś Ci to przypomina? O SKYLAB-ie nie wspomnę, to było obiekt na LEO, ale za to jaki wielki :-) i nowatorski. To żekapsuła ORION jest nowocześniejsza, to wiadomo, w końcu trudno budować na elektronice z lat 60 tych kapsułę w 21 wieku, ale cala reszta to kopia koncepcji i o to mi chodziło. Mało tego robią nowoczesną kopię , podniecając się że robią rzecz nową i niebywale nowoczesną pracują nad tym kilkanaście lat i jeszcze nie wiadomo czy poleci. Dla mnie to śmiech jest a nie astronautyka i może lepiej byłoby dac te kasę z SLS i Oriona na cele badań za pomoca sond, tam przynajmniej ktoś buduje, i projektuje coś nowego, choć, Vikingi na ogniu juz lądowały w latach 70 tych, ale np. rozwój łazików marsjańskich jest tutaj super przykładem na +. Generalnie wkurza mnie to , że zamiast budować jakiś konkretny statek kosmiczny do konkretnych celów, to znowu buduja to samo aby polecieć w to samo miejsce (na początku) czyli na księżyc, gdzie tu jest jakis rozwój i progres??? Dla mnie to bez sensu i marnowanie kasu , takie jest moje zdanie. Argument z kasą , że jej nie ma jest też bez sensu, wystarczy popatrzeć ile wydają na Obronę a ile na NASA, ot polityka , też bez sensu i śmiech. Ale to już tak ten świat skonstruowany. Za 50 - 60 lat bedzie nas na tej ziemi tyle , że w końcu te fundusze na obronę się przydadzą, może amerykanie mają aż tak dalekosiężne planowanie, może.....Apollo budowano z myślą o Księżycu,Oriona budują z myślą o kilkaset razy bardziej odległym Marsie-taka "drobna" różnica.Nie zapominaj też co to były za czasy-dziś nie ma takiego ciśnienia wynikającego z wyścigu w kosmos między mocarstwami.Poza tym akurat budowa Oriona przebiega dość gładko biorąc pod uwage zawirowania polityczne po zmianie administracji rządowej w USA.Tu większe problemy są z rakietą na którą Orion musi poczekać kilka lat stąd tez w propozycji budzetu na 2013r zmniejszono nakłady na MPCV aby nie wyprzedzał tak harmonogramu rozwoju rakiety SLS.
Pozdro
ale cala reszta to kopia koncepcji i o to mi chodziło. Mało tego robią nowoczesną kopię , podniecając się że robią rzecz nową i niebywale nowoczesną pracują nad tym kilkanaście lat i jeszcze nie wiadomo czy poleci.
Dla mnie to śmiech jest a nie astronautyka i może lepiej byłoby dac te kasę z SLS i Oriona na cele badań za pomoca sond, tam przynajmniej ktoś buduje, i projektuje coś nowego, choć, Vikingi na ogniu juz lądowały w latach 70 tych, ale np. rozwój łazików marsjańskich jest tutaj super przykładem na +.
Generalnie wkurza mnie to , że zamiast budować jakiś konkretny statek kosmiczny do konkretnych celów, to znowu buduja to samo aby polecieć w to samo miejsce (na początku) czyli na księżyc, gdzie tu jest jakis rozwój i progres???
NO Apollo też latał dalej niż na LEO i wchodził w atmosferę z II kosmiczną, lądował na oceanie za pomoca 3 spadochronów, coś Ci to przypomina? O SKYLAB-ie nie wspomnę, to było obiekt na LEO, ale za to jaki wielki :-) i nowatorski. To żekapsuła ORION jest nowocześniejsza, to wiadomo, w końcu trudno budować na elektronice z lat 60 tych kapsułę w 21 wieku, ale cala reszta to kopia koncepcji i o to mi chodziło. Mało tego robią nowoczesną kopię , podniecając się że robią rzecz nową i niebywale nowoczesną pracują nad tym kilkanaście lat i jeszcze nie wiadomo czy poleci. Dla mnie to śmiech jest a nie astronautyka i może lepiej byłoby dac te kasę z SLS i Oriona na cele badań za pomoca sond, tam przynajmniej ktoś buduje, i projektuje coś nowego, choć, Vikingi na ogniu juz lądowały w latach 70 tych, ale np. rozwój łazików marsjańskich jest tutaj super przykładem na +. Generalnie wkurza mnie to , że zamiast budować jakiś konkretny statek kosmiczny do konkretnych celów, to znowu buduja to samo aby polecieć w to samo miejsce (na początku) czyli na księżyc, gdzie tu jest jakis rozwój i progres??? Dla mnie to bez sensu i marnowanie kasu , takie jest moje zdanie. Argument z kasą , że jej nie ma jest też bez sensu, wystarczy popatrzeć ile wydają na Obronę a ile na NASA, ot polityka , też bez sensu i śmiech. Ale to już tak ten świat skonstruowany. Za 50 - 60 lat bedzie nas na tej ziemi tyle , że w końcu te fundusze na obronę się przydadzą, może amerykanie mają aż tak dalekosiężne planowanie, może.....
No to zabieram głos ponownie i probuje uzasadnic swoje tezy :
....
Żeby nie było fascynuje mnie astronautyka i laty w kosmos. Ale zwróćcie uwagę z jaka fascynacją komentowaliśmy każdy start wahadłowca z nowym modułem, cos się rozwijało, budowało, a teraz budują cos co juz zbudowali prawie pół wieku temu, chca na to więcej kasy , czasu i maja więcej problemów. A nic nowego nie wymyślają.
Pozdrawiam
Wstępna szacowana cena budowy Nautiliusa wynosiła niecałe 4 mld dolarów;)
Wstępna szacowana cena budowy Nautiliusa wynosiła niecałe 4 mld dolarów;)
4 mld dolców ale pewnie po denominacji o 3 zera ;).
Znaczenie ma to że jest budowany z myślą o takich lotach,technicznie ma być do tego zdolny(oczywiście nie w locie autonomicznym,nikt nigdy tak nie twierdził)w przeciwieństwie do pojazdu Apollo który choćby z powodu zastosowania tam ogniw paliwowych zamiast paneli słonecznych nie mówiąc o urządzeniach nawigacyjnych nie był do tego zdolny.
Powtarzam gdzie ktoś twierdzi że Orion jest zdolny do autonomicznego lotu na Marsa?To ma być w pewnym sensie mózg systemu zdolnego do lotu w kierunku Czerwonej Planety wyposażony w urządzenia nawigacyjne i odpowiednią osłone termiczną.A czy reszta tego systemu powstanie czyli ta z napędem,przestrzenią życiową dla załogi itp to inna bajka i zależy jak sypną kasą na takie pomysły przyszłe administracje w Białym Domu.Obama wiecznie nie bedzie prezydentem.USA tez wiecznie nie bedzie w kryzysie.Od czegos trzeba zaczac i dlatego ciesze sie ze Orion powstaje bo wieczne malkontenctwo też do niczego nie prowadzi.Niech najpierw zaczna od lotów wokółksiezycowych i na NEO,nabiorą doswiadczenia,rozwiną technologieZnaczenie ma to że jest budowany z myślą o takich lotach,technicznie ma być do tego zdolny(oczywiście nie w locie autonomicznym,nikt nigdy tak nie twierdził)w przeciwieństwie do pojazdu Apollo który choćby z powodu zastosowania tam ogniw paliwowych zamiast paneli słonecznych nie mówiąc o urządzeniach nawigacyjnych nie był do tego zdolny.
Ok, budowa budową, ale co ma piernik do wiatraka w kontekście kompleksu jaki w kierunku Marsa trzeba by posłać? Orion autonomiczny nigdy nie będzie, a jak trzeba go podczepić pod coś innego z przyrządami komunikacyjnymi, nawigacyjnymi, zasilaniem i zdolnościami manewrowymi to np. czemu nie wykorzystać tamtych układów i zrobić kapsułę-pijawkę, taką co doleci do reszty, zadokuje, a odczepi się przed wejściem w atmosferę. Zarówno Orion jak i Apollo nigdy nie były i nie będą zdolne do lotu w kierunku czerwonej planety, muszą wchodzić w skład adekwatnego zestawu statków.
NO właśnie, tylko co w tym SLS kosztuje taka kasę, jak lepią to z już opracowanych w większości i przetestowanych także w wiekszości części. Tego chyba najbardziej nie rozumiem , ale ja to taki jakis mało kumaty jestem :-). Pomyślcie co by było jakby mieli dla SLS opracować silnik główny pierwszego stopnia (taki F1 na dzisiejsze czasy) od zera , śmiech włazi mi na buźkę, bo pewnie przyszłego dziesięciolecia by im brakło i ekstra 10 mld zielonych by potrzebowali. Oni maja zaprojektowac i zbudowac właściwie tylko zbiorniki z obudowa i to ma trwac kilka lat?????? Silniki już mają, co oni chca w tym czasie robić, bąki zbijać czy co??? Zawsze jak o tym myśle to się wkurzam, przepraszam koledzy!
Podyskutować można a nawet i trzeba, a będzie co będzie, czyli w praktyce nic, z założenia nie jestem pesymista , ale w tym przypadku realizm = pesymizm.
Chodziło mi także , że ta kapsuła ani rakieta niczego nie rozwija , nie popycha do przodu jak STS czy ISS, to były nowe rzeczy, nowe wyzwania, nowe koncepcje. Teraz jak zakałapućkaja się w Oriona to po zdeorbitowaniu ISS stracimy miejsce gdzie można testować i poznawać duże moduły i reakcje ludzi na stan nieważkości, to dlatego trzeba iśc dalej a nie cofać się. Np projektując i budując takiego Nautilusa.
Pozdro
Orion jak najbardziej jest zdolny do lotow poza LEO autonomicznie ale do max bodaj 3 tygodni
Acha nie mieszajmy Apollo do lotów do NEO i marsa, bo nigdy nie byl do tego projektowany. To do czego go zbudowali zrobił perfekcyjnie.Co nie znaczy, że nie tworzono koncepcji wykorzystania statku Apollo do lotów w kierunku Marsa, Wenus...np:
Powtarzam gdzie ktoś twierdzi że Orion jest zdolny do autonomicznego lotu na Marsa?
Ja twierdzę, że Orion - jako Orion nie jest w stanie tego zrobić. I żadne zastąpienie ogniw panelami mu w tym nie pomoże, potrzebuje dodatkowych członów kosztujących kupę kasy i lata projektowania, kompleksu, który sam w sobie będzie bardzo zaawansowany i z tego powodu można wyobrazić sobie architekturę w której kapsuła będzie jedynie "pijawką" wchodzącą do gry pod sam koniec powrotu załogi na Ziemię. Niektóre możliwości Oriona przy takiej konkurencji ze strony innych członów okażą się niewystarczające lub nawet zbędne. Czy idąc za Twoją logiką ograniczona "pijawka" nie mogłaby dokonać lotu międzyplanetarnego? Bo funkcjonalnie mogłaby wnosić do kompleksu tyle samo co Orion.
Myślę, że Orion jako Orion mógłby spokojnie polecieć na Marsa a nawet na nim wylądować (przy modyfikacji systemów), zresztą sondy jeszcze mniejsze tam latały i lądowały.
No właśnie - mniejsze. Taka kapsuła zaprezentowałaby "lithobraking". ;) A w sytuacji gdy należałoby ją traktować jako payload jakiegoś lądownika to raczej o nim powinna być mowa.
Myślę, że Orion jako Orion mógłby spokojnie polecieć na Marsa a nawet na nim wylądować
Przecież można sobie wyobrazić Oriona z odpowiednimi zbiorniki paliwa i silnikami wstecznymi.
Myślę, że Orion jako Orion mógłby spokojnie polecieć na Marsa a nawet na nim wylądować
Nie mógłby (http://www.universetoday.com/7024/the-mars-landing-approach-getting-large-payloads-to-the-surface-of-the-red-planet/).
A wydawało mi się to zadanie prostsze niż jest w rzeczywistości. Jest tu pewne wyjście - lądowanie ludzi w małym lądowniku typu Red Dragon, co proponuje Space X.Tyle, że czytając różne przemyślenia na ten temat w necie można dojść do nieciekawego wniosku, mianowicie kwestionowana jest zdolność zabrania przez niego znaczącego ładunku. Może mniej więcej tyle co waży MSL, może i kilkukrotnie mniej... A to wszystko poniżej -3km MOLA.
Może wyjściem jest zrobić lądownik z dużą powierzchnią nośną - taki samolot jedynie do lądowania ;) Leciałoby się nim dopóty prędkość by nie spadła co zapewne zajęłoby sporo czasu i miejsca na Marsie, a dodać jeszcze ryzyko z wiatrami o którym pisze Manning :PJest o tym w przytoczonym artykule pod Atmospheric Anxiety and Parachute Problems ;)
i wiele innych które tutaj pewnie uznane byłyby za s/f, ale które według mnie są wykonalne (jak na przykład przygotowanie podziemnych komór jako miejsca zamieszkania).
Tylko żeby o takich rzeczach myśleć musiałyby latać misje testujące takie technologie i demonstrujące różne rozwiązania i dopóki takich misji nie będziemy widzieć dopóty nie mamy co liczyć na załogowy lot na Marsa (gdziekolwiek poza LEO pewnie też).
Szkoda ze NASA nie zrobila czego podobnego po Apollo i zamiast budowac STS zrobili cos na bazie Apollo CSM i Saturna V. Mieli juz wtedy stworzony caly system, ktorego koszty zaczely wlasnie spadac. Mozna by na tym jeszcze latac i doskonalic przez dlugi czas.
Co do Oriona to zgadzam sie z Twoim podejściem, dla NASA to krok w tył , ale bezpieczny. Nie moge sie tylko zgodzić z argumentem, że nie można ciągle zaczynać od nowa jako pozytyw, oni właśnie po raz czwarty w historii budują kapsułę (oczywiście za każdym razem wieksza i lepszą, ale tylko kapsułę),Jak sie nad tym zastanowic to maja do wyboru albo kapsule, albo cos na ksztalt wahadlowca. Wybrali kapsule, bo bezpieczniej, prosciej i taniej, znaczy sie do czasu az Boeing zbuduje X-37C :) moze wtedy na to sie przerzuca do lotow na LEO ;)
mało tego kapsułe o praktycznych możliwościach Apollo,troszke wiekszych mi sie zdaje. Apollo mial na prawde krotki okres 'dzialania'. Nie mogl polatac na LEO czy tez BEO az tyle jak bedzie mogl latac Orion.
Nie rozwija to technologii lotów poza LEO w stopniu pozwalającym na myślenie ostałej eksploracji.Yep, i to chyba celowo troche, 'stala eksploracja' to czerwone swiatelko dla panow w kongresie podpisujacych transfery pieniazkow do NASA. Czytaja 'stala eksploracja' a w glowie pojawia im sie KOSZTY. Orion to niby takie statek co moze polatac na BEO ale politycy maja nadzieje ze skonczy sie na tanim (w stosunku do LEO) BEO, a wyborcy beda zadowoleni z 'super wypasionej' kapsuly. NASA z kolei pewnie ma nadzieje ze jak juz Orion poleci to uda im sie z nim potem cos na BEO tez zrobic.
Bo jak już go będa mieli to aby wogóle gdzieś poleciec to poleca do BEO i to jest piekne, po raz wtóry nie zazdroszczę tylko warunków załodze ;-).Podobno wcale nie jest az tak zle, w warunkach mikrograwitacji nawet Apollo wydawal sie byc przestronny astronautom.
Ruskie chociaz mieli dwa pokoje , ciasne bo ciasne, ale zawsze kupę można było na osobności zrobic jak sie uparli.Yep, zawsze mnie dziwilo dlaczego amerykanie nie wybrali podobnego rozwiazania dla Apollo. Wydaje sie byc bardziej praktyczne (mniej masy idzie z powrotem w dol, wiec latwiej tym operowac, lzejsza oslona termiczna itd). W Orionie to jeszcze rozumiem bo ma byc wielokrotnego uzytku chyba (do 10 razy?), wiec nie ma co zostawiac uzytecznych rzeczy na orbicie, skoro mozna je jeszcze raz wykorzystac. Moze planowali cos podobnego dla Apollo? I czasu im zabraklo zeby to tak zrobic? Wiem ze byly plany odzysku zurzytych kapsol Apollo i ponowne wyslanie ich na orbite, jako np autonomiczne moduly do badan naukowych.
Acha zdaje sie , że poza LEO nie miało byc modułu orbitalnego, to osobność póki co tylko na LEO :-). Ale leciec mial tylko jeden na księżyc ???I do tego mial przejsc z Soyuza do ladownika nie sluza ale na piechote.
Najbardziej martwi , że technologie z ISS są nie rozwijane, to olbrzymi habitat i aż prosi sie aby wykorzystać te doświadczenia w lotach do BEO i zapewnić ludziom odrobine (prawda, że kosztownego) komfortu.Taki habitat, tak jak Nautilus bylby wykorzystywany w zasadzie tylko do BEO. A na to tak na prawde nikt nie ma ochoty wsrod politykow bo to kosztuje (nie wazne ze w stosunku do innych wydatkow to grosze), i nie przynosi nikomu wymiernych korzysci w 4-5 letnim okresie (czyli do kolejnych wyborow), wiec nikomu nie chce sie przylozyc do tego palca, bo po co?
Najsmutniejsze jest to ze nie trzeba bylo w zasadzie niczego opracowywac. Mieli Saturna V, ktory owszem, drogi byl, ale to byla pierwsza partia zamowionych rakiet i koszt tej rakiety zawieral w sobie koszty opracowywania nowych technologii, kolejne partie bylyby tansze bo te koszty juz by sie zwrocily. Gdzies wyczytalem ze silnik J-2 w wersji J-2S (2 i 3 stopien) mial byc o 80% tanszy niz w przypadku pierwszych silnikow. Moze to troche optymistycznie brzmi, ale nawet wybierajac troche bardziej pesymistyczny wariant, tj np 50% procent to i tak niezle to brzmi.Szkoda ze NASA nie zrobila czego podobnego po Apollo i zamiast budowac STS zrobili cos na bazie Apollo CSM i Saturna V. Mieli juz wtedy stworzony caly system, ktorego koszty zaczely wlasnie spadac. Mozna by na tym jeszcze latac i doskonalic przez dlugi czas.
To fakt - jeżeli już zaś chcieli wprowadzać nowy system, żal że przybrał on właśnie taki kształt, gdyby bowiem środki wydatkowane na STS i ISS (finansowe ale i sprzętowe - SSME, SRB, ET) przeznaczyć na budowę nie wahadłowców ale rakiety nośnej w stylu proponowanego przez Direct Jupitera, co już wówczas IMO było możliwe, mielibyśmy tańszy, bezpieczniejszy i wydajniejszy system transportu, a tym samym koszty budowy ISS byłyby niższe.
Niestety jest to logiczne tylko z dzisiejszego punktu widzenia, a w ówczesnym klimacie, jaki panował w społeczeństwie i wśród polityków, byłoby to nie do pomyślenia. Przez klimat rozumiem zniechęcenie do drogich, ciężkich jednorazowych rakiet nośnych i wiarę w możliwość zbudowania taniego systemu wielokrotnego użytku.Hmmm... nie wiem do konca czy tak bylo. Wydaje mi sie ze wtedy to NASA wylansowala STS jako super rozwiazanie dziki ktoremu wszystko co amerykanskie i kosmiczne bedzie tam latac. Udalo im sie przekonac politykow, ktorzy niejako wymusili przyjecie tego rozwiazania armii. Z tego co kojarze to armia nie byla ym szczegolnie zachwycona i przy pierwszej sposobnosci (Challenger) szybko sie z pomyslu wycofala. W samej NASA tez chyba nie wszyscy sie z tym zgadzali (tak mi sie wydaje).
Co do kosztów i czasu, jaki ma pochłonąć budowa SLS pragnę zwrócić uwagę, iż rakieta ma powstać w czasie znacząco krótszym niż STS i podobnym jak Saturn V, który był budowany w niewiarygodnym (i nie do pomyślenia na dzisiejsze czasy) pośpiechu. 5 lat na budowę rakiety o udźwigu 70 ton (2012-2017) to naprawdę niewiele; gdy pierwszy raz pojawiły się wzmianki o ew. poprawce do niesławnego budżetu NASA przez przydzielenie środków na budowę HLV w ciągu zaledwie 5 lat, pomyślałem że ktoś zwariował. Zaledwie 5 lat na HLV, to było możliwe w latach 60- tych, ale dzisiaj? I to mając w pamięci los Aresa I którego budowa składała się wyłącznie z opóźnień, tak, że w końcu można się było obawiać, iż przekroczy 10 lat? Tymczasem póki co nie mamy sygnałów, by 5 letni termin dla SLS był zagrożony, ba spotykam opinie, iż kalendarz prac nad SLS jest niezwykle pesymistyczny i pomyślalny został tak, by - niezależnie od ew. problemów z SLS nie przekładać daty pierwszego startu i uniknąć gromów jakie posypałyby się na NASA, gdyby się okazało, że kolejna rakieta nośna nie będzie gotowa na czas. Mam nadzieję (choć obawiam się, że to już jest zbytni optymizm z mojej strony), iż w podobny sposób skontruowano przewidywalny kosztorys i budżet na budowę SLS.Ok, ale czemu tak drogo? To sa kolosalne pieniadze. Po prostu chcialbym wiedziec czemu to tyle ma kosztowac, skoro wiekszosc komponentow, i to tych wydawaloby sie najdrozszych (silniki?) juz jest opracowanych, co wiecej, silniki sa juz zbudowane i gotowe do uzytku. Czy ktos ma moze jakies zestwienie gdzie te pieniadze ida?
Oczywiście nie jest powiedziane, że się to uda - znowóż bowiem trzeba pamiętać, iż w przypadku SLS mamy (wbrew pozorom) także bardzo dużą liczbę systemów, które nie są sprawdzone lub są sprawdzone w nikłym stopniu. W końcu Ares I miał być znacznie prostszą konstrukcją, a ile problemów potrafił sprawić...Niby tak, ale prostota nie gwarantuje powodzenia. Teoretycznie SRB w STS byl 'najprostszym' elementem a taki numer wycial...
W dokumentach NASA (źródło: płatna część pewnego amerykanskiego forum) coraz więcej mówi się o tzw Gateway, czyli małej przesiadkowej stacji kosmicznej (wraz z lądownikiem księżycowym wielokrotnego użytku), umieszczonej w punkcie Libracyjnym L2 Ziemia-Księżyc.
Ba, nawet ekipa wyliczyla że Falcon Heavy z Dragonem spokojnie bedzie mogl na to miejsce doleciec :)
Kiedyś o takiej stacji czytałem na space.com, a którą umieszczono by w punkcie libracyjnym, od odwrotnej strony Księżyca. Mam tu mieszane uczucia, bo trzeba taką stację zaprojektować, zbudować i wysłać a to kosztuje i latanie poza LEO może opóźnić o ładnych parę lat :-(
Kiedyś o takiej stacji czytałem na space.com, a którą umieszczono by w punkcie libracyjnym, od odwrotnej strony Księżyca. Mam tu mieszane uczucia, bo trzeba taką stację zaprojektować, zbudować i wysłać a to kosztuje i latanie poza LEO może opóźnić o ładnych parę lat :-(
Stacja miałaby być przecież właśnie poza LEO, a tam jakiegokolwiek celu nie wybierzemy to zawsze coś trzeba zaprojektować, zbudować i wysłać ;)
Mamy kolejną ploteczkę :D
W 2014 coś poleci z KSC korzystając z Mobile Launch Platform i nie będzie to Falcon Heavy ;)
Czujecie pismo nosem? :D
Chyba chodzi o kapsułę Orion, która po starcie na pokładzie Delta IV Heavy ma testować powrót na Ziemie z drugą prędkością kosmiczną. Taki test jest planowany na 2014 rok właśnie :)
Na SLS za wcześnie... hmm Liberty?
Chyba chodzi o kapsułę Orion, która po starcie na pokładzie Delta IV Heavy ma testować powrót na Ziemie z drugą prędkością kosmiczną. Taki test jest planowany na 2014 rok właśnie :)
Jasne, że tak. Ale MLP na wyrzutni SLC-37?
W dokumentach NASA (źródło: płatna część pewnego amerykanskiego forum) coraz więcej mówi się o tzw Gateway, czyli małej przesiadkowej stacji kosmicznej (wraz z lądownikiem księżycowym wielokrotnego użytku), umieszczonej w punkcie Libracyjnym L2 Ziemia-Księżyc.
Ba, nawet ekipa wyliczyla że Falcon Heavy z Dragonem spokojnie bedzie mogl na to miejsce doleciec :)
L2 chyba nie jest aż tak "daleko" od Księżyca - to chyba około 444 tysięcy km od Ziemi i jakieś 60 tysięcy od Księżyca. W przypadku L2 zakładam, że chodzi tutaj o przesłonięcie Ziemi przez Księżyc oraz możliwość dłuższych obserwacji niewidocznej z Ziemi części naszego trabanta.
W dokumentach NASA (źródło: płatna część pewnego amerykanskiego forum) coraz więcej mówi się o tzw Gateway, czyli małej przesiadkowej stacji kosmicznej (wraz z lądownikiem księżycowym wielokrotnego użytku), umieszczonej w punkcie Libracyjnym L2 Ziemia-Księżyc.
No fakt, nie wiem ile w sumie jest z L1 do Księżyca, liczyć mi się nie bardzo chce a szybkie guglowanie nie pomogło, ale wydaje mi się że L1 jest ociapinkę bliżej łysego niż L2.
L2 - coś bardziej 'deep space'owego'? Ile trwałby powrót na Ziemię z L2 układu Ziemia-Trabant?
L2 - coś bardziej 'deep space'owego'? Ile trwałby powrót na Ziemię z L2 układu Ziemia-Trabant?
Jakieś 3.5 dnia. Z grubsza dobę dłużej niż z L1.
Generalnie wciąż relatywnie blisko, by szybko móc wrócić na Ziemię w przypadku niektórych problemów (np astronautę zaczął boleć ząb :) ).
Jakieś 3.5 dnia. Z grubsza dobę dłużej niż z L1.Generalnie wciąż relatywnie blisko, by szybko móc wrócić na Ziemię w przypadku niektórych problemów (np astronautę zaczął boleć ząb :) ).
Czy warto wystawiać tam astronautów na promieniowanie pochodzące od Słońca i z Galaktyki po to tylko, żeby utrzymać infrastrukturę i od czasu do czasu odwiedzić Księżyc? Dla mnie to bez sensu.
Z punktu widzenia bezpieczeństwa lepiej już być na Księżycu, bo tam już sam Księżyc izoluje nas od promieniowania lecącego od strony antypodów, a poza tym można się zabezpieczać pyłem ksieżycowym.
Ma to sporo sensu. Z punktów Lagrange'a łatwo dostępne są zarówno orbity ziemskie, powierzchnia Księżyca, jak i trajektorie międzyplanetarne.
Pytanie: jakie są scenariusze opuszczania L1 w przypadku trajektorii niskoenergetycznych?
Co do kosztów i czasu, jaki ma pochłonąć budowa SLS pragnę zwrócić uwagę, iż rakieta ma powstać w czasie znacząco krótszym niż STS i podobnym jak Saturn V, który był budowany w niewiarygodnym (i nie do pomyślenia na dzisiejsze czasy) pośpiechu. 5 lat na budowę rakiety o udźwigu 70 ton (2012-2017) to naprawdę niewiele; gdy pierwszy raz pojawiły się wzmianki o ew. poprawce do niesławnego budżetu NASA przez przydzielenie środków na budowę HLV w ciągu zaledwie 5 lat, pomyślałem że ktoś zwariował. Zaledwie 5 lat na HLV, to było możliwe w latach 60- tych, ale dzisiaj? I to mając w pamięci los Aresa I którego budowa składała się wyłącznie z opóźnień, tak, że w końcu można się było obawiać, iż przekroczy 10 lat? Tymczasem póki co nie mamy sygnałów, by 5 letni termin dla SLS był zagrożony, ba spotykam opinie, iż kalendarz prac nad SLS jest niezwykle pesymistyczny i pomyślalny został tak, by - niezależnie od ew. problemów z SLS nie przekładać daty pierwszego startu i uniknąć gromów jakie posypałyby się na NASA, gdyby się okazało, że kolejna rakieta nośna nie będzie gotowa na czas. Mam nadzieję (choć obawiam się, że to już jest zbytni optymizm z mojej strony), iż w podobny sposób skontruowano przewidywalny kosztorys i budżet na budowę SLS.Ok, ale czemu tak drogo? To sa kolosalne pieniadze. Po prostu chcialbym wiedziec czemu to tyle ma kosztowac, skoro wiekszosc komponentow, i to tych wydawaloby sie najdrozszych (silniki?) juz jest opracowanych, co wiecej, silniki sa juz zbudowane i gotowe do uzytku. Czy ktos ma moze jakies zestwienie gdzie te pieniadze ida?
Co do kosztów i czasu, jaki ma pochłonąć budowa SLS pragnę zwrócić uwagę, iż rakieta ma powstać w czasie znacząco krótszym niż STS i podobnym jak Saturn V, który był budowany w niewiarygodnym (i nie do pomyślenia na dzisiejsze czasy) pośpiechu. 5 lat na budowę rakiety o udźwigu 70 ton (2012-2017) to naprawdę niewiele; gdy pierwszy raz pojawiły się wzmianki o ew. poprawce do niesławnego budżetu NASA przez przydzielenie środków na budowę HLV w ciągu zaledwie 5 lat, pomyślałem że ktoś zwariował. Zaledwie 5 lat na HLV, to było możliwe w latach 60- tych, ale dzisiaj? I to mając w pamięci los Aresa I którego budowa składała się wyłącznie z opóźnień, tak, że w końcu można się było obawiać, iż przekroczy 10 lat? Tymczasem póki co nie mamy sygnałów, by 5 letni termin dla SLS był zagrożony, ba spotykam opinie, iż kalendarz prac nad SLS jest niezwykle pesymistyczny i pomyślalny został tak, by - niezależnie od ew. problemów z SLS nie przekładać daty pierwszego startu i uniknąć gromów jakie posypałyby się na NASA, gdyby się okazało, że kolejna rakieta nośna nie będzie gotowa na czas. Mam nadzieję (choć obawiam się, że to już jest zbytni optymizm z mojej strony), iż w podobny sposób skontruowano przewidywalny kosztorys i budżet na budowę SLS.Ok, ale czemu tak drogo? To sa kolosalne pieniadze. Po prostu chcialbym wiedziec czemu to tyle ma kosztowac, skoro wiekszosc komponentow, i to tych wydawaloby sie najdrozszych (silniki?) juz jest opracowanych, co wiecej, silniki sa juz zbudowane i gotowe do uzytku. Czy ktos ma moze jakies zestwienie gdzie te pieniadze ida?
Po pierwsze (to już wielokrotnie padało w tym wątku - nie jestem mocno obeznany z tematem, ale myślę, że ma to sens) - SLS, czy jakikolwiek duży program NASA (w przeszłość STS), to praca dla co najmniej kilkuset tysięcy pracowników przemysłu kosmicznego. Innymi słowy takie program SLS to praca dla ludzi. Dlatego prywaciarze (SpaceX) mogą zrobić dużo rzeczy taniej.
Po drugie - prostuję, że z komponentów SLS wcale nie ma większej części gotowej. Przykładowo ostatnio pojawiła się informacja, że NASA szuka dostarczyciela silników na drugi stopień rakiety. J-2X będzie gotowy najwcześniej za 10 lat (a robią go od rozpoczęcia Constellation albo i dłużej!). Silniki SSME (RS-25D) z wahadłowców tylko na początku (o ile w ogóle) będą wykorzystywane do zasilania pierwszego stopnia SLS, docelowo mają to być zmodernizowane silniki RS-25E (też po 2020). Sama struktura w oparciu o zbiornik ET też wymaga przeróbek i nie jest to tak, że Fred i George w jakimś garażu NASA zespawają ze sobą wyprodukowane na szybko komponenty ET przez Michoud. To analizy wytrzymałości zmodernizowanej konstrukcji, wiele badań, itd. Owszem jest to prostsze, bo sam hardware już jest, ale pracy (i kasy) trzeba w to jeszcze też sporo włożyć.
To tak skrótowo, a zapewne nie wymieniłem i tak wielu argumentów..
W skrócie, są to ostatnie wyniki analiz w związku z Flexible Path
Program idzie do przodu, zaś na początku kwietnia powinien zostać opublikowany kolejny "180 day study" odnośnie kształtu postępowania
Jednocześnie naciska się na NASA "by w końcu wybrali konkretny cel"
Program się klaruje, będą to teraz ciekawe tygodnie
Na L2 pojawiło się już parę przecieków z wnioskow raportu 180-dniowego
Spodoba Wam się :)
Niedługo pewnie będzie poważniejszy art na ten temat na NSF a potem na Kosmonaucie.
przełom kwietnia i maja
:o
http://spaceflightnow.com/news/n1204/18dynetics/
Trzeba było od razu odbudować parę Apollo/Saturn V, a nie bawić się przez te wszystkie lata w "ewolucję" ::)
Trzeba było od razu odbudować parę Apollo/Saturn V, a nie bawić się przez te wszystkie lata w "ewolucję" ::)
Czyżby jednak szansa na ATV-Oriona? W ESA trwają walki na temat meetingu ministerialnego na koniec roku
http://www.spacenews.com/civil/042712-esa-favors-upgrading-orion-over-building-in-orbit-service-tug.html
Witam!
Poczytałem i wyszło , że się wygłupiłem, ale to chyba jeszcze gorzej dla projektu, bo silniki wahadłowca to już chyba jednak na tlen i wodór chodzą , więc trzeba dwa rodzaje paliwa, infrastrukturę do tego itd itp.
W końcu niedługo będzie zapowiedziany art na NSF. Chris Bergin na Twitterze napisał dziś:
EFT-1 article next with quotes from @HoustonGC - Aiming for a big exploration week with SLS, Roadmap, etc. (big news brewing out of DAC-2)
Witam!
Poczytałem i wyszło , że się wygłupiłem, ale to chyba jeszcze gorzej dla projektu, bo silniki wahadłowca to już chyba jednak na tlen i wodór chodzą , więc trzeba dwa rodzaje paliwa, infrastrukturę do tego itd itp.
Ha! Bardzo trafna uwaga. Nie pomyślałem o tym wcześniej. Rzeczywiście można powiedzieć, że będzie to większa zabawa, bo dla dolnych stopni będą dwa różne paliwa + utleniacz. Oczywiście kerozyna jest podobno dość łatwa do przechowywania, niemniej ciekawe. Wiemy coś więcej na ten temat?
Zapowiadanego artykułu nadal nie ma...
Tymczasem NASA rozważa użycie w dwóch pierwszych misjach eksploracyjnych górnych stopni Delty 4!
http://www.spaceflightnow.com/news/n1205/15slsinterim/
Nie ma. Chris B stwierdził że są jeszcze jakieś wewnętrzne rozgrywki i nie chcę na razie publikować aż więcej będzie wiadomo
Tak apropo może ktoś wie od kiedy oni juz nad tym usprawnieniem silnika pracują?
http://www.kosmonauta.net/index.php/Technologie/Misje/2012-06-12-nasa-zapozycza-gorny-stopien-delty.htmlNie wiem jakie to będzie miało skutki dla osiągów rakiety SLS ale pewnie są tu osoby które znają odpowiedź na to pytanie...
NASA skłania się do zapożyczenia górnego stopnia z rakiety Delta IV
Wybór drugiego stopnia rakiety Delta IV (DCSS) na tymczasowy górny stopień dla SLS nie jest jeszcze pewny, jednak NASA daje do zrozumienia, iż to koncern Boeing posiada jedyny system napędowy spotykający się ze wszystkimi wymaganiami stawianymi przez agencję. Chodzi przede wszystkim o czas dostarczenia jednostki i możliwość jej zmodyfikowania.
Nie wiem czy ktoś tej informacji już gdzieś nie umieścił ale nie znalazłem więc umieszczam:Cytujhttp://www.kosmonauta.net/index.php/Technologie/Misje/2012-06-12-nasa-zapozycza-gorny-stopien-delty.htmlNie wiem jakie to będzie miało skutki dla osiągów rakiety SLS ale pewnie są tu osoby które znają odpowiedź na to pytanie...
NASA skłania się do zapożyczenia górnego stopnia z rakiety Delta IV
Wybór drugiego stopnia rakiety Delta IV (DCSS) na tymczasowy górny stopień dla SLS nie jest jeszcze pewny, jednak NASA daje do zrozumienia, iż to koncern Boeing posiada jedyny system napędowy spotykający się ze wszystkimi wymaganiami stawianymi przez agencję. Chodzi przede wszystkim o czas dostarczenia jednostki i możliwość jej zmodyfikowania.
W 2017 i 2021 lecimy na Księżyc.
W 2017 i 2021 lecimy na Księżyc.
NASA tak zbuduje te rakietę na 2017, jak my autostrady na Euro :)
NASA tak zbuduje te rakietę na 2017, jak my autostrady na Euro :)
Czyli bez warstwy ścieralnej? No, jak dla mnie rakieta nie musi być pomalowana :D
Zakończenie prac nad J-2X jest tak jakby odstawiony już na trzecią dekadę. Pytanie gdzie nie zdążą (na co)? :)
To chyba tylko jakiś sam szkielet bez wielu podzespołów bo nawet kształtem mało przypomina tę wersję z prezentowanych obrazków Oriona gotowego do lotu.
(http://img443.imageshack.us/img443/8489/slsarchitecturereferenc.jpg)
NASA wybrała projekty przyszłego napędu SLS
http://www.kosmonauta.net/index.php/Technologie/Hardware/noweprojektyprzyszlegonapedusls.html
NASA postanowiła przeznaczyć 200 mln dolarów na sfinansowanie projektów firm z sektora prywatnego na rozwój nowego systemu napędowego dla SLS. 13 lipca br. ogłosiła, że wybrała 6 projektów, należących do 4 firm, które podzielą się pulą 200 mln dolarów. Wybrane firmy to:
- Northrop Grumman Corporation Aerospace Systems z projektem "Subscale Composite Tank Set"
- Aerojet General Corp. z projektem "Full-Scale Combustion STability Demonstration"
- Dynestics Inc, którego aż 3 projekty zostały zakwalifikowane: (i) "F-1 Engine Risk Reduction Task", (ii) "Main Propulsion
System Risk Reduction Task", (iii) "Structures Risk Reduction Task"
- ATK Launch Systems z projektem "Integrated Booster Static Test"
[...]Firma Dynestics razem z firmą Pratt & Whitney Rocketdyne (PWR) już 18 kwietnia ogłosiła, że będą pracować nad rozwojem silnika F-1, który był używany w rakiecie Saturn V. Z kolei firma ATK ma być dostawcą 5-segmentowych silników SRB oraz RS-25D, pochodzących z programu wahadłowców, do pierwszych dwóch misji testowych SLS.
Po ogloszeniu 6 nowych projektów, które dostaną dofinansowanie od NASA, rozpoczął się etap negocjacji, które mają ustalić konkretny podział dofinansowania oraz warunki współpracy z NASA. Po zakończeniu negocjacji firmy będą miały 30 miesięcy na zrealizowanie projektu i testów.
Obecnie plan nad rozwojem SLS zakłada pierwszy, bezzałogowy lot w 2017 r. (będzie to lot w konfiguracji do ładunku 70 ton), kolejny w 2021 r. już załogowy, oba stosujące silniki do pierwszego stopnia z programu wahadłowców. Z kolei 3. lot ma już testować nowy system napędowy. [...]
co oni chcą usprawniać przez 7 lat jeszcze w juz w sumie jako tako działającym silniku?Masz jakiekolwiek kwalifikacje aby proklamowac ze prace nad silnikiem J2X juz mogloby sie zakonczyc? Akurat J2X jest kompletnie nowym silnikiem a ze starym J2 ma tylko historyczna wiez plus nazwe. Calkowity kontrakt nad opracowaniem tego silnika to $1.2 mld a wiec zupelnie w normie jak na silnik tej klasy. Kiedys jak byl wyscig z ruskimi to rzucili mnostwo ludzi aby miec szybki rezultat, teraz sie nikomu nie spieszy. Koszta sa podobne a calosc bardziej rozciagnieta w czasie.
Wg mnie jednak pracować kilkanaście lat nad silnikiem rakietowym to porażka.
W parę tygodni czy miesięcy nikt takich rzeczy nie buduje.
Prace nad oryginalnym J-2 rozpoczęto w 1960, prototyp testowano w 1962, a seryjną produkcję rozpoczęto w 1963 roku.A w 1969 poleciano na księżyc. Innymi słowy:
Odniesienie do wyścigu kosmicznego daje złudne pojęcie na temat tempa z jakim takie prace przebiegają.
Ja nie kumam, ale uprawiając spiskowa teorie dziejów to dbaja o swoje miejsca pracy lepiej niz polscy drogowcy :-)Może to i taki powód, a może po prostu dostają za mało środków na to by przyśpieszyć tempo prac konstrukcyjnych...?
Prace nad oryginalnym J-2 rozpoczęto w 1960, prototyp testowano w 1962, a seryjną produkcję rozpoczęto w 1963 roku.A w 1969 poleciano na księżyc. Innymi słowy:Odniesienie do wyścigu kosmicznego daje złudne pojęcie na temat tempa z jakim takie prace przebiegają.
Wytłumacz mi fakt, że teraz potrzebuja na to 5 razy więcej czasu.Wytlumacze ci prosto - 100 m autostrady mozesz zbudowac w 1 dzien i w 1 tydzien - zalezy ile masz ludzi i sprzetu.
Wytlumacze ci prosto - 100 m autostrady mozesz zbudowac w 1 dzien i w 1 tydzien - zalezy ile masz ludzi i sprzetu.
Tempo prac w tamtych czasach nie stanowi punktu odniesienia dla prac prowadzonych dzisiaj, trzeba by tu brać - na oko - przedziały czasowe jakieś 2-3 razy dłuższe. I tak, w takim odniesieniu 15 lat to dalej sporo, lecz przywoływanie dat 196X jest niezbyt na miejscu. Wątpię aby szanujący się inżynierowie w naszych czasach notorycznie spali w pracy na materacach, "jedli" kawę i zarywali kontakt z rodziną by wykonywać swją robotę gdy tylko są przytomni - a podobno w tej mitycznej erze astronautyki zdarzały się i takie przypadki, co IMO trochę mówi o ustosunkowaniu reszty kadry do tematu ;)Prace nad oryginalnym J-2 rozpoczęto w 1960, prototyp testowano w 1962, a seryjną produkcję rozpoczęto w 1963 roku.A w 1969 poleciano na księżyc. Innymi słowy:Odniesienie do wyścigu kosmicznego daje złudne pojęcie na temat tempa z jakim takie prace przebiegają.
Podkręć jasność wypowiedzi.
Podkręć jasność wypowiedzi.Tempo prac w tamtych czasach nie stanowi punktu odniesienia dla prac prowadzonych dzisiaj, trzeba by tu brać - na oko - przedziały czasowe jakieś 2-3 razy dłuższe. I tak, w takim odniesieniu 15 lat to dalej sporo, lecz przywoływanie dat 196X jest niezbyt na miejscu.
Za długi czas projektu odpowiada panujący bajzel i brak jasnych wytycznych. Marnuje się środki (pieniądze, pracę, ludzkie doświadczenie) na bieganie w kółko. Powoływanie się w tym kontekście na lata 60te jest jak najbardziej na miejscu, bo tego bajzlu wtedy nie było lub było go zdecydowanie mniej.To oczywiscie twoja interpretacja.
To oczywiscie twoja interpretacja.Obserwacja, w której nie ma niczego subiektywnego. Jaki jest koń, każdy widzi.
Bajzelu jak piszesz w 60-tych nie bylo bo cel byl bardzo jasny i wszyscy byli skupieni na jednym - wyladowac na Ksiezycu przed 1970.To samo napisałem wyżej (brak jasnych wytycznych powoduje bajzel).
Od tego czy jest obecnie bajzel w NASA (lub przy silniku J2X) czy nie jest Kongres ktory regularnie monitoruje pieniadze wydawane przez NASA i jakos nikt nie podnosi larum a polityczne ciala sa szybkie w US do narzekania na trwonienie podatkowych funduszy.Kongres jest częścią problemu. W tym kontekście pisałem o tym co się dzieje na styku agencja-polityka, a nie o porządkach w samej NASA (to temat na osobną dyskusję). Nawet zbiurokratyzowana i niewydajna instytucja z jasno sprecyzowaną wizją będzie powoli parła do przodu. Jeżeli jednak w wyniku zmian politycznych, nacisku lobbystów (mających na względzie przede wszystkim własny interes) cel ulega ciągłej zmianie, traci się środki, a postępu brak.
Obecny budzet NASA to zaledwie 1/10 budzetu z lat 60-tych (porownujac procentowo do GDP) wiec mowimy o sumach zupelnie szczatkowo malych. Jak pisalem wyzej, licza sie tak naprawde absolutne sumy a w tym wzgledzie koszta zwiazane z J2X sa zupelnie w historycznej normie jesli chodzi o prace rozwojowe przy tworzeniu nowego silnika.Skoro twierdzisz, że liczą się kwoty bezwzględne (z czym się zgadzam), to po co piszesz o procentach?
Skoro twierdzisz, że liczą się kwoty bezwzględne (z czym się zgadzam), to po co piszesz o procentach?Licza sie koszta bewzgledne a nie sam czas (jesli pospiechu nie ma) - to o czym pisalem juz wyzej.
NASA chce wybudować stację kosmiczną za orbitą Księżyca
http://nauka.gadzetomania.pl/2012/09/26/nasa-chce-wybudowac-stacje-kosmiczna-za-orbita-ksiezyca
Baza ma leżeć nieopodal Księżyca i spoglądać na jego ciemną stronę. Dokładna lokalizacja to punkt libracyjny Ziemia-Księżyc L-2. [...]
Nowa baza zostanie skonstruowana z pozostałości po ISS oraz z nowych komponentów dostarczonych przez Włochy i Rosję. W miejsce przeznaczenia dotrze za pomocą rakiety Orion-SLS, która odbędzie pierwszy lot w 2017 r. Budowa bazy rozpocznie się w 2019 r.
A z jakich konkretnie elementów ISS ma byc budowana ISS2 - czytaj ,,Gateway"? Z segmentu rosyjskiego, który w 2020 roku będzie miał ponad 20 lat? :P
Gateway to nie ISS-2.
To nie będzie stacja do prowadzenia badań w 0g.
NASA rozpatruje budowę stacji na L2 układu Ziemia-Księżyc
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przyszlosc/NASA/2012-09-27-l2.html
"Jest potwierdzenie tej informacji ( oraz domysłów kanarkusmaximusa ) na portalu kosmonauta.net:"
;) Romek, kanarkusmaximus i Krzysztof Kanawka, autor tego wpisu na k.net to jedna i ta sama osoba ;)
Inna sprawa jakby był to odpowiednik Nautilusa X że mógłby latać po wewnętrznym US, wówczas mój opór byłby mniejszy.Ten projektowany Nautilus-X miałby mieć sztuczną grawitację i też chciałbym się szybko takiego statku doczekać. Jednak może zanim zamontujemy taki rotor w kształcie torusa na statku kosmicznym to chyba lepiej by było go przetestować właśnie w konstrukcji takiej bazy umieszczonej w punkcie L2 układu Ziemia-Księżyc :P Tylko pewnie na to znowu NASA nie starczy pieniędzy.
Z tym gateway to pomysł ciekawy, ale poza kosztami też są inne problemy - stacja byłaby bardziej narażona na promieniowanie kosmiczne. Do tego (w porównaniu z ISS) znajdowała by się dość daleko, czyli utrudnione dostawy czy ewentualne misje ratunkowe. Nie wiadomo też, czy byłaby obsadzona załogą na stałe czy tylko okresowo.
Zapewne nie będzie na to funduszy, a ja jakoś mam wrażenie, że lądowanie na asteroidzie i lądownik do tego przystosowany będzie dużo droższy (czy w przypadku Asteroid First nie mówimy o lądowaniu tylko o locie?) od księżycowego. Wreszcie w przypadku lądowników księżycowych jest jakieś tam doświadczenie w tej kwestii...
Zawsze mnie zastanawialo, czy w przypadku misji zalogowej do asteroidy nie ma niebezpieczenstwa, ze astronauta za pomoca sily wlasnych miesni, ewentualnie na skutek jakiegos potkniecia wejdzie przynajmniej na jakis krotki czas na orbite takiej asteroidy? ;D
Jak duze i jak ciezkie obiekty rozwaza sie do takich misji?
W takim razie, mimo SAFERa troche straszno...
...a zakladasz, ze pojazd bedzie czekal na "orbicie"/w poblizu, czy jednak osiadzie na powierzchni?
Astronautka: Jestem rozczarowana kierunkiem, w którym zmierza NASA
http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/grzegorz-jasinski/wywiady/news-astronautka-jestem-rozczarowana-kierunkiem-w-ktorym-zmierza-,nId,639680
(http://i.iplsc.com/-/0001S7KB3MWME4FU-C102.jpg)
"Zakończenie misji wahadłowców miało być tylko jednym z kroków w tworzeniu nowego programu lotów załogowych NASA. Odesłanie promów kosmicznych na emeryturę przy równoczesnym wstrzymaniu prac nad konkretnymi planami budowy kolejnego pojazdu zdolnego wynosić ludzi na orbitę - uważam za poważny błąd" - mówi w ekskluzywnej rozmowie z RMF FM astronautka, weteranka pięciu misji kosmicznych, Marsha S. Ivins.
Opóźnienie lotu SLS-1 już w tej chwili do 2018 roku oznacza, że tak naprawdę ten lot może się odbyć i w 2022 roku...
Eksluzywna rozmowa z RMF FM. :) Dobre określenie! :P
Mogę powiedzieć, że w grudniu będzie... ważne ogłoszenie :-)
Więcej na NSF w ciągu najbliższych dni :)
http://www.polskieradio.pl/23/267/Artykul/721900,NASA-ma-nowy-plan-lotu-na-Ksiezyc"W 2010 r Barack Obama zgodził się na to,aby budżet Agencji na 2013r wyniósł 60mld dolarów"
mnie już te zapowiedzi "wielkich rzeczy" jakoś nie ruszają;)
Parę miesięcy temu też jakieś zapowiedzi miały być, napaliłem się na śliczne i optymistyczne renderki, a tu lipa :(
Mam nadzieję że teraz się nie zawiodę ;)
Hmm... Exploration Gateway?Warto poczytać: http://www.thespacereview.com/article/2188/1
Hmm... Exploration Gateway?Warto poczytać: http://www.thespacereview.com/article/2188/1
Hmm... Exploration Gateway?Warto poczytać: http://www.thespacereview.com/article/2188/1
Jeśli tak, to na pierwsze kroki na Księżycu czy planetoidach sobie poczekamy >:(
Ila zajmie czasu sama budowa Gateway uwzględniając świetny stan astronautyki w Rosji? >:(
Hmm... Exploration Gateway?Warto poczytać: http://www.thespacereview.com/article/2188/1
Jeśli tak, to na pierwsze kroki na Księżycu czy planetoidach sobie poczekamy >:(
Ila zajmie czasu sama budowa Gateway uwzględniając świetny stan astronautyki w Rosji? >:(
dokładnie, budowa takiej stacji to zatrzymanie dalszej eksploracji na co najmniej 15-20 lat... nie widzę w ogóle sensu w jej budowaniu. Zresztą budowa jakiejkolwiek stacji czy bazy to zatrzymanie lotów dalej. A według mnie do tego własnie powinniśmy dążyć w najbliższych dekadach, do lotów w różne miejsca Układu Słonecznego ( ze szczególnym uwzględnieniem Marsa, gdzie powinna znaleźć się pierwsza stała baza). Zresztą i tak skończy się na renderkach:P
Nikt nie poleci na marsa bo nie ma technologii, baza blizej ksiezyca wymaga tylko tego co jestesmy w stanei zrobic na teraz. A nie tylko na renderach.
I już jest info na NSF
W skrócie - komercyjna supergrupa, która wyśle astronautów na Księżyc przed NASA!
Używane będą dzisiejsze pojazdy i technologie, potrzeba tylko lądownika.
Szczegoly moga byc podane oficjalnie od grudnia
W skrócie - komercyjna supergrupa, która wyśle astronautów na Księżyc przed NASA!
Używane będą dzisiejsze pojazdy i technologie, potrzeba tylko lądownika.
A ja obstawiam, że to SpaceX MCT.
According to the information, the effort is led by a group of high profile individuals from the aerospace industry and backed by some big money and foreign investors. The company intends to use “existing or soon to be existing launch vehicles, spacecraft, upper stages, and technologies” to start their commercial manned lunar campaign.
Myślę że Golden Spike potrzebuje chyba nowego wątku na forum :)
Za kilka dni ma się pojawić więcej więści - na razie na nieoficjalnej częsci NSF :)
SLS z Orionem mogłyby być wykorzystane w 2024 roku do realizacji marsjańskiej misji typu "sample return". Interesujące! System mógłby zostać przetestowany na tej "trasie" na kilkanaście lat przed wyprawą załogową.
http://www.nasaspaceflight.com/2012/11/nasa-interest-2024-mars-sample-return-sls-orion/
SLS z Orionem mogłyby być wykorzystane w 2024 roku do realizacji marsjańskiej misji typu "sample return". Interesujące! System mógłby zostać przetestowany na tej "trasie" na kilkanaście lat przed wyprawą załogową.
http://www.nasaspaceflight.com/2012/11/nasa-interest-2024-mars-sample-return-sls-orion/
Źle to wróży realizacji samej misji Mars Sample Return. To bedzie kosztować wielką górę dolarów :P I ta sprawa może znów spowodować przesunięcie o czas nieokreślony realizacje takiej misji. Lepiej ju realizować wizję red Dragona! Będzie taniej i weselej! A Musk ma mieć o wiele wcześniej Falcona Heavy. Więc po co czekać do 2024 roku? >:(
Slyszales okreslenie "niepoprwany optymista"?;-) Nie traktuj kazdej zapowiedzi jako faktu ktory na 100% sie stanie;-) Z powazaniemSLS z Orionem mogłyby być wykorzystane w 2024 roku do realizacji marsjańskiej misji typu "sample return". Interesujące! System mógłby zostać przetestowany na tej "trasie" na kilkanaście lat przed wyprawą załogową.
http://www.nasaspaceflight.com/2012/11/nasa-interest-2024-mars-sample-return-sls-orion/
Źle to wróży realizacji samej misji Mars Sample Return. To bedzie kosztować wielką górę dolarów :P I ta sprawa może znów spowodować przesunięcie o czas nieokreślony realizacje takiej misji. Lepiej ju realizować wizję red Dragona! Będzie taniej i weselej! A Musk ma mieć o wiele wcześniej Falcona Heavy. Więc po co czekać do 2024 roku? >:(
Dokładniejsza rozkładówka Flexible Path powinna pojawić się na początku 2013 roku, ale jest też szansa że może coś jeszcze w tym się ukaże.Wiesz, moze przez to ze ona jest "flexible" to dokladna rozpiska chyab nigdy sie nie pojawi;-) Jak sadzisz?;-)
Myślę, że ta informacja, to jeden z przecieków związanych z tym dokumentem.
Tym, którzy lubią ładne renderki polecam filmik, znajdujący się w dolnej części strony:... moze cie to zdziwi, ale wedlug niektoych ograniczen blizej nam na Fobosa niz na Ksiezyc;-) Z powazaniem
http://www.space.com/18750-nasa-moon-missions-obama-administration.html
Na końcu filmiku można zobaczyć wizję bazy załogowej na Fobosie 8) ;D
NASA i ESA osiągnęły porozumienie w sprawie modułu serwisowego dla Oriona. Niewykluczone, że w drugiej misji EM (Exploration Mission) na pokładzie MPCV obok trójki astronautów amerykańskich uda się w podróż ktoś z Europy :)
http://www.nasaspaceflight.com/2013/01/orions-atv-deal-esa-astro-em-2-mission/
NASA i ESA osiągnęły porozumienie w sprawie modułu serwisowego dla Oriona.
Moduł ten ma być zastosowany do misji EM-1 i EM-2. Nic natomiast nie wiadomo, co będzie w następnych misjach - czy rozwiązanie z modułem z ATV będzie rozwiązaniem stałym czy tylko tymczasowym.
Czyli powtorka z Apollo, tylko ze bedzie 4 czlonkow zalogi apollo mialo 6 m^3 tu bedzie 8^3 czyli tyle samo miejsca;-) Ale jak sie beda w przyszlosci mijali z lecacym w tamtej okolicy shezhou (4 osoby zalogi) to nikt nie powie, ze amerykanie maja mniejszego ... "pojazda";-) Z powazaniem
Adam Przybyla
Adamie Przybyła Shenzou bierze 3osobową zaloge i nie jest zdolny do lotów BEO dlatego porównanie bezsensowne(jak myslisz dlaczego Orion jest 3krotnie cięższy od Shenzou?).To że Orion oferuje mało przetrzeni nie ma znaczenia bo i tak długie i dalekie loty odbywać sie beda musialy razem z dodatkowymi habitatami mieszkalnymi(to tez moze dlatego ATV ma byc tylko w poczatkowych lotach wykorzystany).
Adamie Przybyła Shenzou bierze 3osobową zaloge i nie jest zdolny do lotów BEO dlatego porównanie bezsensowne(jak myslisz dlaczego Orion jest 3krotnie cięższy od Shenzou?).To że Orion oferuje mało przetrzeni nie ma znaczenia bo i tak długie i dalekie loty odbywać sie beda musialy razem z dodatkowymi habitatami mieszkalnymi(to tez moze dlatego ATV ma byc tylko w poczatkowych lotach wykorzystany).... na razie wrozymy z fusow;-) Czytalem kiedys artykuly ze ma mozliwosc, zalogi 4 osobowej, ae wszedzie istotnie pisze, ze 3 osobowa (wikipedia), ale istotnie zaloga 3 osobowa wydaje sie byc wlasciwa. Co do latania poza LEO, nie wiemy jakie oslony ma Shenzhou i jakie limity dawek promieniowania ustala chinczycy, wice nie bylbym tego taki pewien. Z powazaniem
Jakiś taki okrojony ten ATV
... na razie wrozymy z fusow;-) Czytalem kiedys artykuly ze ma mozliwosc, zalogi 4 osobowej, ae wszedzie istotnie pisze, ze 3 osobowa (wikipedia)
Co do latania poza LEO, nie wiemy jakie oslony ma Shenzhou i jakie limity dawek promieniowania ustala chinczycy, wice nie bylbym tego taki pewien.
Nie zmienia to faktu że jest okrojony do modułu serwisowego z oryginalnego ATV,szczerze mówiąc myślałem że również część ładunkowa ma lecieć dając załodze dodatkową przestrzeń życiową.
. NASA seeks to reduce funding for the SLS and Orion MPCV. Under this budget proposal, the SLS/MPCV system would not be operational until 2021.
FY 2014:
http://spaceref.com/news/viewsr.html?pid=43554
Jeszcze zbyt wiele nie wiadomo, ale...Cytuj. NASA seeks to reduce funding for the SLS and Orion MPCV. Under this budget proposal, the SLS/MPCV system would not be operational until 2021.
Czyli lot załogowy MPCV na orbitę Księżyca opóźnia sie do 2021 roku, wbrew wcześniejszym zapowiedziom.
... nikomu sie nie spieszy, mozna kase rzesunac na inne projekty. A moze ULA zaspiewala za duza kase za to rozwiazanie?;-) BTW, chinczykom tez opoznia sie duza rakieta, wiec nie ma co liczyc na to, ze bedzie trzeba z nimi konkurowac w okolicach Ksiezyca;-) A wlasciwie to po co ona? Moze warto zastanowic sie nad odpcja skladania wszystkiego na orbicie, calkiem niezle to wyszlo w przypadku ISS, no nie?;-) Nie sadze takze aby FPath miala jakis problem, bedzie kasa lub nowe "zabawki", program dostosuje sie do tego i podazy w dana strone (Ksiezyc, phobos czy HGWCJ). Z powazaniemFY 2014:
http://spaceref.com/news/viewsr.html?pid=43554
Jeszcze zbyt wiele nie wiadomo, ale...Cytuj. NASA seeks to reduce funding for the SLS and Orion MPCV. Under this budget proposal, the SLS/MPCV system would not be operational until 2021.
Czyli lot załogowy MPCV na orbitę Księżyca opóźnia sie do 2021 roku, wbrew wcześniejszym zapowiedziom.
flexible path upadnie tak samo jak constellation, muszą tylko jeszcze zmarnować trochę kasy;)
Zas sama ISS przechodzila juz w fazie konstrukcyjnej tyle Revisions (wiadomo-kasa, ale glownie niepowazny partner zza Buga), ze trzeba sie naprawde cieszyc, ze dotrwala w takim jak obecnie ksztalcie planistow.
Nie wiem czy ta wiadomość już byla i czy we właściwym wątku umieszczam. W razie potrzeby proszę o przeniesienie do właściwego wątku.
Ten projekt mi się całkiem podoba:
http://www.space.com/20431-nasa-asteroid-capture-mission-funding.html
Niech przyleci ona z bezzałogową sondą a astronauci przylecą po nią do L1 :)
Wtedy lotu załogowego do L1 nie traktowałbym jako lotu do nikąd ;)
Ciekawe kiedy taka misja bezzałogowa i załogowa po taką asteroidę mogłaby mieć miejsce? :)
Odpowiedzi na Twoje pytania masz powyżej w artykule. Dla misji bezzałogowej to kwestia startu w najbliższych latach. Misja załogowa z kolei miałaby się odbyć w połowie przyszłej dekady - na razie brak konkretów. Niemniej też uważam, iż warto by podjąć ten wysiłek sprowadzenia skałki w L1 (lub L2! bo też się o tym wspomina).
Odpowiedzi na Twoje pytania masz powyżej w artykule. Dla misji bezzałogowej to kwestia startu w najbliższych latach. Misja załogowa z kolei miałaby się odbyć w połowie przyszłej dekady - na razie brak konkretów. Niemniej też uważam, iż warto by podjąć ten wysiłek sprowadzenia skałki w L1 (lub L2! bo też się o tym wspomina).
Ale ja się zastanawiam w ramach jakiej klasy ta misja bezzałogowa miałaby przebiegać: Flagship, New Frontiers czy Discovery? Nie sztuka wymyślić misję, sztuka to znaleźć na nią kasę w chudych latach finansowania agencji NASA.... ;)
A propos lotu załogowego to chyba miałoby mieć miejsce w następnej dekadzie. Choć jakby doczepić silnik jonowy do sondy to spokojnie można by ta skałkę stopniowo przenieść na LEO. To i wówczas komercja mogłaby do niej polecieć, a może i na niej pokopać ;D
Nowe pomysły na stację kosmiczną poza LEO. Tym razem ma się ona nazywać Skaylab II... wiesz od czegos trzeba zaczac, lepiej aby zaczal od wozenia na LEO, przynajmniej wiecej zawiezie wiecej. BTW, patrz jak robiona ISS, zrobiona na niskiej orbicie, gdzie dolatywaly jeszcze staruszki shuttle a potem podniesiono go na wyzsza orbite, gdzie nie tarl juz o orbite. Constelation to byla tylko sciema, nic z niego nie wynikalo;-) A co do kadencji, hmmm, programy zmieniaja nazwy ale zawartosc zwykel pozostaje ta sama;-) Z powazaniem
http://www.space.com/20444-nasa-deep-space-station-skylab2.html
:P
Czy w takim razie SLS zamiast wynosić statki na Księżyc, planetoidy i Marsa, będzie zawozić pojazdy tylko do kolejnej już stacji, latającej ,,nieco" dalej niż ISS :P
Ciekawe jak się rozwinie ta cała sprawa z Flexible Path. Kilka lat minęło od rozpoczęcia nowego projektu a pomysłów konkretnych poza 2020 rok na latanie BEO brak.
Czyżby powtórka z Constellation? Przecież kiedyś kadencja Obamy się skończy....
Cała nadzieja, że Musk i jego SPACE X coraz inni poważni (czytaj zamożni) kosmoentuzjaści coś ambitnego wymyślą.....
Pomysł ze stacją w L2 nie jest głupi, bo to świetne miejsce "przesiadkowe" do dalszych lotów. Temat użyteczności stacji w L2 już wielokrotnie wałkowano - w szczególności w kontekście stacji paliwowych, wielorazowych pojazdów itp itp. Choć trzeba przyznać, że mówiono od dwóch punktach L2 - układu Ziemia-Księżyc i Ziemia-Słońce.... dokladnie, aby gdziekolwiek poleciec nie mozna tego zrobic w "psiej budzie", w L2 musi powstac cos co spokojnie zmiesie warunki lotu na Marsa czy i w dowolne miejsce w ukladzie slonecznym. W sumei taki statek kosmiczny tylko, ze bez napedu. Jesli kiedy uda sie zrobic porzadny naped, to wypady gdzies poza L2 to juz bedzie prosta sprawa. Osobiscie uwazalbym, za sukces zrobienie nastepnej stacji nawet w punkcie L1;-) Z powazaniem
Generalnie zatem można by się spodziewać jakiejś długoterminowej "symulacyjnej" misji w okolicach L2? Czy ktoś wie ile stamtąd trwa powrót na Ziemię w sytuacji awaryjnej?
Tu jest PDF z opisem, najbardziej spodobał mi się ostatni obrazek i "multiple docking dome" :D
http://spirit.as.utexas.edu/~fiso/telecon/Griffin_3-27-13/Griffin_3-27-13.pdf
Ale czy będą w stanie podołać temu finansowo sami ... może wespół z ESA, bo RKA zapewne pozostanie na orbicie chcąc eksploatować dalej przeterminowaną zdrowo rosyjską część ISS, albo poleci z nową stacją orbitalną w co jednak b.ciężko uwierzyć patrząc na ich żałosny budżecik.
Także Chińczycy kolonizują Łysego, Amerykanie rzucają się po złoto w asteroidach a Rosjanie eksploatują do bólu przeterminowany już wtedy, rosyjski fragment ISS ;)
... tak, amerykanie nagle sie obudzili, ze w sumei misja na jakie NEO to nie jest taka bezpieczna zabawa i nie jest tania. Moze by sobie taka zmajstrowac do latania, w bezpiecznym miejscu, hihi. Po dzialaniach ESA widac, ze rozwiazania beda dla wielu celow, nowe ATV da sie pewnie przerobic z funkcjonalnoscia dla Orina jak i wykorzystac komponenty do tego, co robil stary ATV - pchania ISS (o ile bedzie to jeszcze potrzebne patrz VASMIR lub inne). Rosjanie zrobia to za co im sie zaplaci;-) Wedlug mnie to jedyna nacja, ktora do "kosmosu" nie doplaca, bazujac w wiekszosci na kasie z innych panstw. Moga sobie pozwolic na maly budzet. Calej misji to moze sami nie zrobia, ale komponenta i owszem. No i tani dobry Proton nie jest zly;-)))Ale czy będą w stanie podołać temu finansowo sami ... może wespół z ESA, bo RKA zapewne pozostanie na orbicie chcąc eksploatować dalej przeterminowaną zdrowo rosyjską część ISS, albo poleci z nową stacją orbitalną w co jednak b.ciężko uwierzyć patrząc na ich żałosny budżecik.
Akurat polecam dzisiejszy artykuł z Kosmonauty (http://www.kosmonauta.net/przyszlosc/menu-artykuly-przyszlosc/roskosmos/5290-us-russia-to-capture-asteroid.html), w którym jest napisane, że NASA może realizować misje związane ze ściągnięciem i eksploatacją tej małej asteroidy NEA 2008HU4 wespół z Roskosmosem :) Co w przypadku drugiej części całego programu (związanego już z lotami Oriona/ów) oznaczać by mogło wspólne działanie NASA, Roskosmosu i ESA, która ma dostarczać jak dobrze wiemy moduł napędowy dla Oriona. Taki wspólny projekt międzynarodowy trzech agencji może być całkiem ciekawą próbą współpracy i jak by się wszystko ładnie poukładało to i dalej te trzy agencje wespół będą działać (lot ku Czerwonej Planecie?)
... tak, masz racje chinczycy maja dwa problemy, stacja cos sie nie klei, moze liczyli, ze jak zaczna robic swoja stacje to ich wpuszcza na ISS;-) No i drugi, duza rakieta, jaka potrzebowaliby do powaznego "malowania Ksiezyca na czerwono", aby dowozic duzo farby, jakos tak nie moze sie pojawic;-) Oczywiscie, jak zwykle w calej zabawie totalnie "olewacie" Japonczykow, a to moze byc duzy blad chocby w dziedzinie eksploracji asteroidow. IMHO, to oni aktualnie sa na prowadzeniu, a nie dobrzy w marketingu amerykanie;-) ISS nie tak szybko pojdzie do piachu;-) Jak to ktos ostatnio napisal, to projekt, ktory rozwija sie caly czas, jeszcze wiele nas dziwnych rzeczy tam spotka. Wlasciwie dla rosjan przez najblizsze 5 lat nic sie nie zmieni, moga oszczedzac na cos co zmieni ich sytuacje;-) Chinczycy zas sie nie spiesza, a pomoc ESA i wspolne misje moga im tutaj pomoc. Mozliwe sa takze wspolne misje zalogowe. Choc nie do konca wiadomo kiedy. Z powazaniemTakże Chińczycy kolonizują Łysego, Amerykanie rzucają się po złoto w asteroidach a Rosjanie eksploatują do bólu przeterminowany już wtedy, rosyjski fragment ISS ;)
Gwoli ścisłości - Chińczycy niech najpierw osadzą na orbicie "kompletną" stację kosmiczną wielkości radziecko-rosyjskiej Mir, na co wskazują w oficjalnych zapowiedziach. Na razie to się bawią ze swoim modułem eksperymentalnym na orbicie i do tego mają problemy z systemem cumowniczym (http://www.kosmonauta.net/przyszlosc/menu-artykuly-przyszlosc/cnsa/5191-2013-03-06-wspolpraca-chiny-esa.html), przez co możliwe, że w przyszłości do tych zabaw dołączy ESA ;)
Na złoto to się rzucają prywaciarze amerykańscy, ale to dobrze ;) A co do Rosjan to się zgadzam... chociaż cały czas liczę na to, że trochę uda im się wybić po dołączeniu do ISS pierwszego z kilku nowych modułów (http://www.kosmonauta.net/przyszlosc/menu-artykuly-przyszlosc/roskosmos/5260-2013-03-28-rosja-usa-przedluzaja-wspolprace.html) (w przyszłym roku może).
Ale czy będą w stanie podołać temu finansowo sami ... może wespół z ESA, bo RKA zapewne pozostanie na orbicie chcąc eksploatować dalej przeterminowaną zdrowo rosyjską część ISS, albo poleci z nową stacją orbitalną w co jednak b.ciężko uwierzyć patrząc na ich żałosny budżecik.
Akurat polecam dzisiejszy artykuł z Kosmonauty (http://www.kosmonauta.net/przyszlosc/menu-artykuly-przyszlosc/roskosmos/5290-us-russia-to-capture-asteroid.html), w którym jest napisane, że NASA może realizować misje związane ze ściągnięciem i eksploatacją tej małej asteroidy NEA 2008HU4 wespół z Roskosmosem :) Co w przypadku drugiej części całego programu (związanego już z lotami Oriona/ów) oznaczać by mogło wspólne działanie NASA, Roskosmosu i ESA, która ma dostarczać jak dobrze wiemy moduł napędowy dla Oriona. Taki wspólny projekt międzynarodowy trzech agencji może być całkiem ciekawą próbą współpracy i jak by się wszystko ładnie poukładało to i dalej te trzy agencje wespół będą działać (lot ku Czerwonej Planecie?)
... tak, amerykanie nagle sie obudzili, ze w sumei misja na jakie NEO to nie jest taka bezpieczna zabawa i nie jest tania. Moze by sobie taka zmajstrowac do latania, w bezpiecznym miejscu, hihi. Po dzialaniach ESA widac, ze rozwiazania beda dla wielu celow, nowe ATV da sie pewnie przerobic z funkcjonalnoscia dla Orina jak i wykorzystac komponenty do tego, co robil stary ATV - pchania ISS (o ile bedzie to jeszcze potrzebne patrz VASMIR lub inne). Rosjanie zrobia to za co im sie zaplaci;-) Wedlug mnie to jedyna nacja, ktora do "kosmosu" nie doplaca, bazujac w wiekszosci na kasie z innych panstw. Moga sobie pozwolic na maly budzet. Calej misji to moze sami nie zrobia, ale komponenta i owszem. No i tani dobry Proton nie jest zly;-)))
Oczywiscie, jak zwykle w calej zabawie totalnie "olewacie" Japonczykow, a to moze byc duzy blad chocby w dziedzinie eksploracji asteroidow. IMHO, to oni aktualnie sa na prowadzeniu, a nie dobrzy w marketingu amerykanie;-)
Pchanie ISS wyżej obecnie nie jest tak istotne w momencie przebywania na wyższej orbicie niż w trakcie jej budowania. O zaniku tej potrzeby świadczyć może po części także wycofanie się Europy z programu ATV :P Generalnie co do podwyższania orbity to ostatnio czytając artykuł na temat VASIMR dowiedziałem się, że rocznie operacje podwyższenia orbity ISS kosztują 220 mln dolarów. Ad Astra (producent VASIMRów) przekonuje, że mogliby utrzymywać stałą orbitę stacji przy wykorzystaniu swoich plazmowych silników za jedyne 11 mln dolarów rocznie (1/20). To tak w ramach ciekawostki :)... to moze dopchaja ja do L2?;-) Zartuje, niestety, ISS nie jest przystosowana do takiego otoczenia. Tak, tez o tym czytalem o VASMIR. Wreszcie pojawiaja normalne ceny i jakas konkurencja. Tak, jak jakis czas temu pisalem, czeka nas ciekawy okres w dziedzinie ISS, ta stacja caly czas sie rozwija. Z powazaniem
W środe o 21:00 CEST nastąpi dyskusja Boldena o budżecie na rok fiskalny 2014. Będzie na Ustreamie.
W środe o 21:00 CEST nastąpi dyskusja Boldena o budżecie na rok fiskalny 2014. Będzie na Ustreamie.
Przypominam, że dla budżetowych przygód NASA jest na Forum odpowiedni wątek ;D
Moim zdaniem calkiem pozytywnie, w świetle obecnych problemów NASA.
Jedyny minus jest taki, że pierwsza zalogowa misja Oriona będzie w 2021 roku... Ale za to jaka!
A propos forumowego wątku dotyczącym spraw finansowania NASA o którym wcześniej wspominałem to jest tutaj:
http://www.kosmonauta.net/forum/index.php?topic=852.0
Datę w nazwie postu zawsze można zmienić na bardziej aktualną ;)
... amen, czyli tlumaczac to slowo z laciny na nasze - "niech sie tak stanie";-) Z powazaniemA propos forumowego wątku dotyczącym spraw finansowania NASA o którym wcześniej wspominałem to jest tutaj:
http://www.kosmonauta.net/forum/index.php?topic=852.0
Datę w nazwie postu zawsze można zmienić na bardziej aktualną ;)
Moim zdaniem tamten wątek się już "przeterminował". To także nie oznacza, że ten jest odpowiedni - może czas na dedykowany wątek o roku 2014?
... amen, czyli tlumaczac to slowo z laciny na nasze - "niech sie tak stanie";-) Z powazaniemA propos forumowego wątku dotyczącym spraw finansowania NASA o którym wcześniej wspominałem to jest tutaj:
http://www.kosmonauta.net/forum/index.php?topic=852.0
Datę w nazwie postu zawsze można zmienić na bardziej aktualną ;)
Moim zdaniem tamten wątek się już "przeterminował". To także nie oznacza, że ten jest odpowiedni - może czas na dedykowany wątek o roku 2014?
Adam Przybyla
105 mln. na przechwyt planetoidy czyli na waciki dal załogi tej "misji"
800 mln. na CCiAP czyli budowę na siłę czegoś więcej niz rynek jest w stanie wchłonąć.
i znowu mniej kasy na misje planetarne czyli to co czyni NASA w moich oczach wielką.....i jak tu nie być rasistą ?
Edit admina: natomiast admin nie jest rasistą ani też rastamanem i bardzo prosi o ograniczenie takich wypowiedzi, które niczego pozytywnego nie wnoszą do tego wątku. Własne postrzeganie innych ludzi proszę zostawić poza tym forum.
... co sie goraczkujesz? Dzialaja elastycznie, wspieraja te projekty, ktore sie rozwijaja i zrealizuja te, ktore sa gotowe do realizacji. Gdyby ustalono jeden okreslony cel, koszty potrzebnych rozwiazan od razu poszlyby w gore a realizacja bylaby niepewna. A tak jest konkurencja;-) Bardzo dobrze, ze przepchenli w budzecie Goresata, wreszcie sie pewne rzeczy wyjasnia;-) No i grzecznie wspieraja konkurencja w dziedzinie lotow na ISS, IMHO to baaardzo dobrze;-)105 mln. na przechwyt planetoidy czyli na waciki dal załogi tej "misji"
800 mln. na CCiAP czyli budowę na siłę czegoś więcej niz rynek jest w stanie wchłonąć.
i znowu mniej kasy na misje planetarne czyli to co czyni NASA w moich oczach wielką.....i jak tu nie być rasistą ?
Edit admina: natomiast admin nie jest rasistą ani też rastamanem i bardzo prosi o ograniczenie takich wypowiedzi, które niczego pozytywnego nie wnoszą do tego wątku. Własne postrzeganie innych ludzi proszę zostawić poza tym forum.
Przepraszam to tak pod wpływem emocji to nie była elegancka i merytoryczna "wycieczka" - zresztą gdyby na miejscu Boldena i Obamy byli biali darzyłbym ich równą niechęcią ponieważ faktem jest że uważam polityke Obamy (nie tylko jeżeli idzie o badania kosmiczne) za destrukcyjną wobec ich własnego kraju (jak można podwoić dług publiczny odziedziczxony po Bushu - już wtedy rekordowy) razy dwa w ciągu pierwszej tylko kadencji nie prowadząc przy tym nowych wojen !!!?
I te ciągłe zmiany lecimy nie na Księzyc ale do planetoidy NEO, albo wokół Księżyca albo złapiemy planetoidę - albo i nie złapiemy - to ostatnie moim zdaniem to na 99%.
... co sie goraczkujesz? Dzialaja elastycznie, wspieraja te projekty, ktore sie rozwijaja i zrealizuja te, ktore sa gotowe do realizacji. Gdyby ustalono jeden okreslony cel, koszty potrzebnych rozwiazan od razu poszlyby w gore a realizacja bylaby niepewna. A tak jest konkurencja;-) Bardzo dobrze, ze przepchenli w budzecie Goresata, wreszcie sie pewne rzeczy wyjasnia;-) No i grzecznie wspieraja konkurencja w dziedzinie lotow na ISS, IMHO to baaardzo dobrze;-)105 mln. na przechwyt planetoidy czyli na waciki dal załogi tej "misji"
800 mln. na CCiAP czyli budowę na siłę czegoś więcej niz rynek jest w stanie wchłonąć.
i znowu mniej kasy na misje planetarne czyli to co czyni NASA w moich oczach wielką.....i jak tu nie być rasistą ?
Edit admina: natomiast admin nie jest rasistą ani też rastamanem i bardzo prosi o ograniczenie takich wypowiedzi, które niczego pozytywnego nie wnoszą do tego wątku. Własne postrzeganie innych ludzi proszę zostawić poza tym forum.
Przepraszam to tak pod wpływem emocji to nie była elegancka i merytoryczna "wycieczka" - zresztą gdyby na miejscu Boldena i Obamy byli biali darzyłbym ich równą niechęcią ponieważ faktem jest że uważam polityke Obamy (nie tylko jeżeli idzie o badania kosmiczne) za destrukcyjną wobec ich własnego kraju (jak można podwoić dług publiczny odziedziczxony po Bushu - już wtedy rekordowy) razy dwa w ciągu pierwszej tylko kadencji nie prowadząc przy tym nowych wojen !!!?
I te ciągłe zmiany lecimy nie na Księzyc ale do planetoidy NEO, albo wokół Księżyca albo złapiemy planetoidę - albo i nie złapiemy - to ostatnie moim zdaniem to na 99%.
Z powazaniem
Adam Przybyla
... hmm, z moich obserwacji wynika, ze nie mam sie czego czepiac;-) A masz jakies zastrzezenia? Albo lepiej, czy masz jakies zastrzezenia do COTS? Z powazaniem... co sie goraczkujesz? Dzialaja elastycznie, wspieraja te projekty, ktore sie rozwijaja i zrealizuja te, ktore sa gotowe do realizacji. Gdyby ustalono jeden okreslony cel, koszty potrzebnych rozwiazan od razu poszlyby w gore a realizacja bylaby niepewna. A tak jest konkurencja;-) Bardzo dobrze, ze przepchenli w budzecie Goresata, wreszcie sie pewne rzeczy wyjasnia;-) No i grzecznie wspieraja konkurencja w dziedzinie lotow na ISS, IMHO to baaardzo dobrze;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Taka sama konkurencja jak przy programie COTS?
Tylko takie że miało być konkurencyjnie - a nie jest, jest tylko SpaceX (też mocno spuźniona w stosunku do planów) i długo długo nic, być może Orbital jutro odpali pomyślnie ale czy wykona w tym roku pierwszy fracht - nie chcę się za bardzo zakładać bo zwycięstwo uważam za niemal (80%) przesądzone zresztą sama ładowność i możliwości statków są nieporównywalne.... a kto jeszcze moglby byc? ULA sie na takie ochlapy nie decyduje;-) Ale moze zacznie, jak SpaceX/Orbital zaczna regularnie latac, i to moze cos sie zmieni;-)
Pierwszy start pod nową nazwą tej starej rakiety, niestety;-/... tz. ze niby silniki sa stare? O to Ci chodzi? Z powazaniem
Tak sobie czytam magazyn All About Space (nr 5) i jest tam mowa o następczyni ISS, tym razem w punkcie Lagrange'a 2 - to oczywiście nic nowego, natomiast co mnie zaskoczyło - informacja, że NASA chciałaby wykorzystać do jej budowy.... istniejącą strukturę ISS + jakieś nowe moduły wyniesione potem przez SLS. Nie sprecyzowano jakie konkretnie moduły z ISS miałyby być wykorzystane i w jaki sposób dostarczone w punkt "konstrukcyjny" L2 (pewnie za pomocą Orionów). Zastanawia mnie też ogrom prac potrzebnych do odłączenia części modułów od ISS i przeniesienia ich w rejon L2. Orion cumuje do takiego np. Harmony, astronauci wykonują szereg czynności (EVAs) celem odłączenia od zasilania oraz sieci informacyjnej tudzież chłodziw a następnie razem z odcumowanym modułem Orion leci za Księżyc i tam pozostawia (L2) bądź dołącza do istniejącej struktury moduł. Artykuł zwraca jednocześnie uwagę na postępującą - ujmując to księgowo ale i technologicznie - amortyzację konstrukcji jak i struktury wewnątrz, ale jakoś "nie przejmuje" się leciwym (już wtedy) wiekiem modułu. Także....well.... dziwne to nieco chyba. Albo raczej po prostu myślenie pod możliwości w dobie kryzysu.... wiesz, to w sumie moduly tylko zbiorniki, nie za bardzo sie chyab psuja;-) Sprawa wydaje sie prosta, dobry silnik, paliwo i juz mamy cos w L2. Ale zaden z modulow zalogowych sie nie nadaje, bo promieniowanie jest zdecydowanie wieksze. Jesli mowimy o wykorzystaniu wtornym, to moze chodzic o kratownice, canadarm2, panele ogniw slonecznych czy sluzy. Jakis czas temu mowilo sie, ze nawet te oslony jakie sa na ISS, nie spelniaja zalozen.i chronia gorzej, niz zakladano przy ich konstrukcji. W materialach, jakie przegladalem, moduly, ktore nadwalyby sie do stacji w L2, wazyly 2-3 razy wiecej. Z powazaniem
... wiesz, to w sumie moduly tylko zbiorniki, nie za bardzo sie chyab psuja;-) Sprawa wydaje sie prosta, dobry silnik, paliwo i juz mamy cos w L2. Ale zaden z modulow zalogowych sie nie nadaje, bo promieniowanie jest zdecydowanie wieksze. Jesli mowimy o wykorzystaniu wtornym, to moze chodzic o kratownice, canadarm2, panele ogniw slonecznych czy sluzy. Jakis czas temu mowilo sie, ze nawet te oslony jakie sa na ISS, nie spelniaja zalozen.i chronia gorzej, niz zakladano przy ich konstrukcji. W materialach, jakie przegladalem, moduly, ktore nadwalyby sie do stacji w L2, wazyly 2-3 razy wiecej. Z powazaniem
Adam Przybyla
Nie sprecyzowano jakie konkretnie moduły z ISS miałyby być wykorzystane i w jaki sposób dostarczone w punkt "konstrukcyjny" L2 (pewnie za pomocą Orionów). Zastanawia mnie też ogrom prac potrzebnych do odłączenia części modułów od ISS i przeniesienia ich w rejon L2. Orion cumuje do takiego np. Harmony, astronauci wykonują szereg czynności (EVAs) celem odłączenia od zasilania oraz sieci informacyjnej tudzież chłodziw a następnie razem z odcumowanym modułem Orion leci za Księżyc i tam pozostawia (L2) bądź dołącza do istniejącej struktury moduł. Artykuł zwraca jednocześnie uwagę na postępującą - ujmując to księgowo ale i technologicznie - amortyzację konstrukcji jak i struktury wewnątrz, ale jakoś "nie przejmuje" się leciwym (już wtedy) wiekiem modułu. Także....well.... dziwne to nieco chyba. Albo raczej po prostu myślenie pod możliwości w dobie kryzysu.
... poczekamy na to, co stanie sie za niedlugo, powinny sie pojawic pierwsze rozwiazania pozwalajace zrobic jakis pchacze. Wlasciwie dowolny efektywny silnik sie nadaje, modul czy jakis ladunek towarowy nie musi przeciez leciec szybko. Z powazaniemNie sprecyzowano jakie konkretnie moduły z ISS miałyby być wykorzystane i w jaki sposób dostarczone w punkt "konstrukcyjny" L2 (pewnie za pomocą Orionów). Zastanawia mnie też ogrom prac potrzebnych do odłączenia części modułów od ISS i przeniesienia ich w rejon L2. Orion cumuje do takiego np. Harmony, astronauci wykonują szereg czynności (EVAs) celem odłączenia od zasilania oraz sieci informacyjnej tudzież chłodziw a następnie razem z odcumowanym modułem Orion leci za Księżyc i tam pozostawia (L2) bądź dołącza do istniejącej struktury moduł. Artykuł zwraca jednocześnie uwagę na postępującą - ujmując to księgowo ale i technologicznie - amortyzację konstrukcji jak i struktury wewnątrz, ale jakoś "nie przejmuje" się leciwym (już wtedy) wiekiem modułu. Także....well.... dziwne to nieco chyba. Albo raczej po prostu myślenie pod możliwości w dobie kryzysu.
Kilka komentarzy:
- pewnie co do konkretów, które elementy ISS miałyby być wykorzystane, to trzeba poczekać na bardzie oficjalne informacji
- niektóre moduły mogą nie wymagać "ogromu" pracy przed fizycznym odłączeniem od całej konstrukcji (z ciśnieniowych przykładowo Tranquility jest chyba dość prosto podłączony)
- moduły miałyby być transportowane za pomocą Oriona? Jak dla mnie nieekonomiczne, powinni to wsadzić na jakiś stopień zasilany napędem jonowym, który wydajnie dopchnąłby puszki do L2
- z nazywaniem modułów starymi czy leciwymi to bym nie przesadzał, w końcu bierze się tam jakoś pod uwagę możliwość funkcjonowania ISS do 2028 roku. Poza tym tak jak tutaj zauważyliście sam shell może być długo dłużej przydatny (to sprzęty wewnątrz się psują). Taki Tranquility jest dołączony do ISS raptem od ok. 3 lat
- czy nie jest tak, że odnośnie tego promieniowania to wymagane będzie "chowanie" się astronautów (oraz nocleg) w module z mocną ochroną (np. otoczony zbiornikiem wodnym)? Na czas prowadzenia aktywności "dziennych" taka puszka może byłaby okej.
Kilka komentarzy:
- pewnie co do konkretów, które elementy ISS miałyby być wykorzystane, to trzeba poczekać na bardzie oficjalne informacji
- niektóre moduły mogą nie wymagać "ogromu" pracy przed fizycznym odłączeniem od całej konstrukcji (z ciśnieniowych przykładowo Tranquility jest chyba dość prosto podłączony)
- moduły miałyby być transportowane za pomocą Oriona? Jak dla mnie nieekonomiczne, powinni to wsadzić na jakiś stopień zasilany napędem jonowym, który wydajnie dopchnąłby puszki do L2
- z nazywaniem modułów starymi czy leciwymi to bym nie przesadzał, w końcu bierze się tam jakoś pod uwagę możliwość funkcjonowania ISS do 2028 roku. Poza tym tak jak tutaj zauważyliście sam shell może być długo dłużej przydatny (to sprzęty wewnątrz się psują). Taki Tranquility jest dołączony do ISS raptem od ok. 3 lat
- czy nie jest tak, że odnośnie tego promieniowania to wymagane będzie "chowanie" się astronautów (oraz nocleg) w module z mocną ochroną (np. otoczony zbiornikiem wodnym)? Na czas prowadzenia aktywności "dziennych" taka puszka może byłaby okej.
Moduły takie byłyby transportowane za pomocą Oriona głównie dlatego, że w punkcie montażu czyli L2 trzeba ów moduł podłączyć - przycumować nim, poza tym załogowo na nowo "okablować", tak jak zresztą robiono przy ISS. To nie są przecież autonomiczne moduły rosyjskie tylko kompletnie pasywne puszki. A tak, Orion cumuje do ISS, następuje odcumowanie (wcześniejsze rzecz jasna porozłączanie od sieci logicznej oraz prądu), potem lot za orbitę Księżyca, w przypadku każdego kolejnego modułu (poza pierwwszym - inicjującym budowę), konieczny byłby minimum jeden EVA w celu ręcznego (bo jakby inaczej) podłączenia kolejnej puszki do istniejącej struktury. Co do reszty argumentacji Matias - mogę się zgodzić.... spokojnie, telepraca calkiem dobrze dziala. Udawalo sie nawet za czasow ladowania rosjan na Ksiezycu. Operacje dokowania na ISS sa juz sterowane z Ziemi. Dextre sprawuje sie bardzo dobrze. A co do promineiowania, rosnie ono dosc znaczaco nawet juz w okolicach GEO. Jesli nie wynika to z mozliwosci przewidywania zachowan slonca, to nalezy sie liczyc ze specjalnymi modulami 2-3 razy ciezszymi (informacje z prezentacji nasa). Chyba, ze beda jeszcze jakies inne rozwiazania ochrone, ale nic nie slychac w tej materii ostatnio nowego. Z powazaniem
Wydaje się, że rzeczywiście Amerykanie zrobiliby dobry interes ładując więcej pieniędzy w CCP. Ale z drugiej strony, pieniądze na CCP trzeba by było wydać już teraz, a na Sojuzy dopiero za kilka lat...A z trzeciej strony :) zostałyby wpompowane we własny przemysł a tak pójdą bezproduktywnie za granice.Niech mi tylko ktoś powie że NASA nie ma pieniędzy.Ma i to mnóstwo skoro wspiera rosyjski przemysł kosmiczny kwotą 400 baniek.
Wydaje się, że rzeczywiście Amerykanie zrobiliby dobry interes ładując więcej pieniędzy w CCP. Ale z drugiej strony, pieniądze na CCP trzeba by było wydać już teraz, a na Sojuzy dopiero za kilka lat...A z trzeciej strony :) zostałyby wpompowane we własny przemysł a tak pójdą bezproduktywnie za granice.Niech mi tylko ktoś powie że NASA nie ma pieniędzy.Ma i to mnóstwo skoro wspiera rosyjski przemysł kosmiczny kwotą 400 baniek.
... a czym ty chcesz za kilka lat poleciec z powrotem na Ksiezyc jak nie SLS?;-) Nie ma altrnatywy. Falcon to nawet potrafi sie zawiesic na LEO a co tam mowic o wyprawie w miejsca gdzie promieniowanie jest o wiele silniejsze. Prywaciarze niewiele mowego zrobili, raczej poskladali kilka frankensteinow, a do duzej rakiety potrzeba powaznych zabawek;-) Jest jeszcze jedna rzecz, skasowanie shuttle spowodowalo, ze okreslone zaklady/dostawcy mogly zostac zlikwidowane, to duzy potencjal ktory mogl ulec zapomnieniu. Podejrzewam, ze programy "prywatyzacji" nie mialy by mozliwosci zaistniec, gdyby jednak nie probowano oddac kawalka "tortu" takze dawnym dostawcom.Wydaje się, że rzeczywiście Amerykanie zrobiliby dobry interes ładując więcej pieniędzy w CCP. Ale z drugiej strony, pieniądze na CCP trzeba by było wydać już teraz, a na Sojuzy dopiero za kilka lat...A z trzeciej strony :) zostałyby wpompowane we własny przemysł a tak pójdą bezproduktywnie za granice.Niech mi tylko ktoś powie że NASA nie ma pieniędzy.Ma i to mnóstwo skoro wspiera rosyjski przemysł kosmiczny kwotą 400 baniek.
Oczywiście, że ma. Tylko że nie może ich wydawać według własnego uznania, a według bardzo szczegółowej rozpiski sporządzonej przez polityków!
Nie bardzo rozumiem motywacje Kongresu, który z drugiej strony hojnie łoży na SLS - o ile dobrze pamiętam, to nawet dokładał do tego projektu ponad propozycje prezydenckie (czyli praktycznie NASA). Czyżby ideologia, że państwo nie ma dokładać do prywaciarzy? A może niewiara w ich możliwości?
Ponadto interesujący z polskiego punku widzenia jest zwyczaj, że szef potężnej agencji rządowej bloguje otwarcie krytykując podejście Kongresu (by było jasne: nie rządu, który akurat wspiera CCP).
Inna rzecz, że wczorajszy kontrakt dał Boldenowi dobry argument ekonomiczny, nie tylko patriotyczny.
Na liczbę 12 astronautów, którzy w ciągu każdego roku startują w Sojuzach, sześciu to nie Rosjanie. Zatem jedno miejsce na Sojuzie będzie kosztować NASA ponad 70 mln USD. Cena pnie się w górę...
Operacje dokowania na ISS sa juz sterowane z Ziemi.
Jest liniowy trend! :)
Jest liniowy trend! :)
Tak, ok. 7% rocznie. Czy to odpowiada inflacji w USA?
Zależy jak się rozliczają. Media podają ceny w USD - jeśli rzeczywiście w USD, to inflacja w Rosji nie powinna mieć na nie wpływu.
... ostatnie cumowanie dragona, dyskutowalismy o tym, ramie canadarm2 bylo sterowane przez kanadyjczykow z Ziemi.Operacje dokowania na ISS sa juz sterowane z Ziemi.
Które dokładnie, bo nie znam takich? Progressy i Sojuzy cumują automatycznie z wykorzystaniem KURS. Europejskie ATV korzystają ze zmodyfikowanego KURS, a japońskie HTV i Dragony korzystają z pakietu instrumentów typu dalmierze laserowe, gps'y, itd., a pod koniec pracę wykonują ludzie (chwytanie ramieniem CanadArm2).
I jeszcze mała rzecz - Amerykanie nie planują wrócić na Księżyc :)Nie bede sie spieral, ale wrocimy do tej dyskusji po ladowaniu pierwszego chinskiego lazika na Ksiezycu, to tylko kilka miesiecy, a na teraz moge Ci nawet
Nie chce mi się np. zastanawiać, co dawniej SpaceX dostarczał NASA i co to znaczy, że "Falcon to nawet potrafi sie zawiesic na LEO" ;DSpaceX stosuje komputery nie zabezpieczone przed promieniowanie, tyko je dubluje. Jedna z awarii polegala na tym, ze wlasnie ten system ulegl malej
... ostatnie cumowanie dragona, dyskutowalismy o tym, ramie canadarm2 bylo sterowane przez kanadyjczykow z Ziemi.Operacje dokowania na ISS sa juz sterowane z Ziemi.
Które dokładnie, bo nie znam takich? Progressy i Sojuzy cumują automatycznie z wykorzystaniem KURS. Europejskie ATV korzystają ze zmodyfikowanego KURS, a japońskie HTV i Dragony korzystają z pakietu instrumentów typu dalmierze laserowe, gps'y, itd., a pod koniec pracę wykonują ludzie (chwytanie ramieniem CanadArm2).
Artykuł w temacie płatności za siedzenia w Sojuzach oraz niedofinansowaniu programu CCP (http://www.kosmonauta.net/pl/przyszlosc/menu-artykuly-przyszlosc/nasa/5380-2013-05-02-umowa-nasa-roskomos.html) wrzucony został wczoraj na Kosmonautę. Jakby ktoś wyłapał jakieś błędy, to z góry dzięki za informację.\Kilka luznych uwag: Nic nie swiadczy o tym, ze jakiekolwiek zmiany w finsnowaniu przyspieszylyby lub opoznily kolejne etapy prac CCP, katastrofa podczas jakiejs szybkiej misji, cofnelaby postep dosc znaczaco. Dobrze podsumowal to kiedys Bolden mowiac, ze nawet gdyby mial sakiewke z nieskonczona iloscia zlota (to pewnie motyw z jakiej bajki) i tak nie bylby w stanie przspieszyc pewnych projektow i powstana potrzebnych rozwiazan. Oczywiscie przedstawieciele firm dzialajacych w CCP moga twierdzic inaczej;-)
Jakby ktoś wyłapał jakieś błędy, to z góry dzięki za informację.
Co do upadku przemyslu kosmicznego rosji, to nie bede po raz kolejny raz tego komentowal traktujac to jako bzdure, to jedyna nacja ktora aktualnie na kosmosie zarabia i to niebagatelne sumy, bilety na sojuza to nie jest ewenement ale prawidlowosc. BTW, np. bardzo chcialbym wiedziec na czym polega wspolpraca SpaceX z rosjanami.
Niekoniecznie jednak musi on startowac za pomoca SLS, informwano o pracach nad wykorzystaniem mniejszych rakiet ULA.
Wydaje sie, ze kongres nie moze zrezygnowac z budowy duzej rakiety, taki pojazd nie robi sie z roku na rok. Za klika lat chinczycy bede na poziomie rosju z okresu programu lunochodow (moze nawet w tym roku?) i amerykanei nie moga sobie pozwolic na opoznienia. Saturn V nie powstanie z dnia na dzien (sam sojuz ktory wiadomo jak budowac powstaje 3 lata) a tylko taka duza rakieta pozwala na operowanie w okolicach Ksiezyca. Taka rakiete trzeba tez przetestowac, loty z niepelnym ladunkiem mozna pod to podciagnac. Z powazaniem
NASA poleci na Księżyc tylko pod egidą innego krajuChyba prawdziwa ? :o Niestety nie podano źródła :-\
http://nt.interia.pl/technauka/news-nasa-poleci-na-ksiezyc-tylko-pod-egida-innego-kraju,nId,978122?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
[...]Głos w tej sprawie zabrał sam administrator NASA - Charles Bolden:
"Nigdy nie mówiłem, że Stany Zjednoczone nie wrócą na powierzchnię Księżyca. Powiedziałem tylko, że biorąc pod uwagę obecny budżet NASA i to gdzie jesteśmy i czego potrzebujemy aby udać się na Marsa, to Stany Zjednoczone nie poprowadzą ekspedycji na Księżyc".
Bolden wspomniał przy tym, że amerykański astronauta mógłby ostatecznie wrócić na Księżyc pod egidą innego państwa:
"Jeśli ktoś podejmie takie kroki, to dostarczymy mu naszą wiedzę inżynierską, ale pod warunkiem, że Amerykanin będzie częścią takiej załogi"[...].
Ciekawa informacja :CytujNASA poleci na Księżyc tylko pod egidą innego kraju
http://nt.interia.pl/technauka/news-nasa-poleci-na-ksiezyc-tylko-pod-egida-innego-kraju,nId,978122?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
... z tego co rozumialem, to NASA poleci na Ksiezyc, o ile ktos zrobi taka wyprawe, np ... komercja;-) IMHO, zadna inna opcja nie wchodzi w gre;-)Ciekawa informacja :CytujNASA poleci na Księżyc tylko pod egidą innego kraju
http://nt.interia.pl/technauka/news-nasa-poleci-na-ksiezyc-tylko-pod-egida-innego-kraju,nId,978122?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Zupełnie nie wiem jak podejść do tego tekstu, bo w połowie brzmi bublowo... :P
Czy jest jakiś film dostępny z tego testu? :)
Klopotow ciag dalszy, wyglada na to, ze modul napedowy tez trzeba zmienic, musi schudnac o pol tony:
http://www.aviationweek.com/Article.aspx?id=/article-xml/awx_06_17_2013_p0-588984.xml (http://www.aviationweek.com/Article.aspx?id=/article-xml/awx_06_17_2013_p0-588984.xml)
(http://www.aviationweek.com/media/images/fullsize/Space/NASA/Orion_with_ATV_arrays.jpg)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Z chęcią bym się dowiedział więcej szczegółów, w czym konkretnie się ta "nadwaga" teraz przejawia. Wcześniej było to wiadome - Ares I i jego "niemożliwości". Teraz Orion ma lecieć SLS, który ma znacznie większą nośność - zatem chodzi o "coś innego". Może o możliwości stopnia ucieczkowego SLS?... a jestes pewien, ze na 100% poleci SLS? Z powazaniem
Z chęcią bym się dowiedział więcej szczegółów, w czym konkretnie się ta "nadwaga" teraz przejawia. Wcześniej było to wiadome - Ares I i jego "niemożliwości". Teraz Orion ma lecieć SLS, który ma znacznie większą nośność - zatem chodzi o "coś innego". Może o możliwości stopnia ucieczkowego SLS?... a jestes pewien, ze na 100% poleci SLS? Z powazaniem
Adam Przybyla
Kongres USA prawdopodobnie wywinie niezły numer NASA - zażąda od niej lotów załogowych na Księżyc zamiast na planetoidę:
http://www.nasaspaceflight.com/2013/06/nasa-act-pushes-moon-mars-priority/
...jednocześnie zmniejszając budżet tej agencji o miliardzik dolarów.
Czyli doszło by do bardziej ekstremalnej powtórki z Constellation - macie wykonywać ambitny cel (SLS + MPCV + lądownik, który też coś będzie kosztować), ale dostaniecie na to mniej pieniędzy niż przewidywano na misje ku planetoidzie (w zasadzie SLS + MPCV)...
- pewnie tę sondę do jej łapania i holowania mają obcykaną w jednym palcu i złapią ją bez problemu bo rozwijanie w 0-g takich szmat w jakie chcieli ją zawinąć na rednderkach to dla nich normalnka a lądownik Księżyca to zadanie trudniejsze?
... tyllko, ze moze sie okaac, ze powrot na Ksiezyc z baza w L2 a powrot na Ksiezyc na powierzchnie moze sie okazac dwa razy drozszy (trzeba wpakowac sie w studnie grawitacyjna Ksiezyca ze wszystkimi towarami i ludzmi). I moze nawet trudniejszy (wszechobecny pyl) Subtelna roznica semantyczna ale dosc widoczna w kosztach. A i tak po calym Ksiecycu bede zaiwaniac roboty w obu przypadkach ... Z powazaniem- pewnie tę sondę do jej łapania i holowania mają obcykaną w jednym palcu i złapią ją bez problemu bo rozwijanie w 0-g takich szmat w jakie chcieli ją zawinąć na rednderkach to dla nich normalnka a lądownik Księżyca to zadanie trudniejsze?
Powrót na księżyc dużo bardziej działa na wyobraźnię u ludzi niż gmeranie przy czterometrowym kawałku bryły. Moja żona pewnie by się czymś takim nawet nie zainteresowała ;) Księżyc jest tematem dużo bardziej realnym niż mars, ponieważ jest pod nosem (już pomijam taki drobiazg, że kiedyś wydobycie na nim złóż mogło by być tam opłacalne). Wydawać by się też mogło, ze stała baza na księżycu jest naturalnym kolejnym krokiem w podboju kosmosu po stacji na LEO (ten rynek przejmą prywaciarze) - ale jak widać nie dla wszystkich, którzy wolą snuć nierealne plany na 40 lat w przód. Podsumowując nie będę płakał jeśli anulują w całości "wycieczkę w skałki" a za te pieniążki wybudują lądownik księżycowy - choćby miał być "taki maciapki 2 osobowy". Jesteśmy pierwszą planetą od słońca, która ma to szczęście, że posiada własny księżyc. Dlaczego by tego nie wykorzystać...
Burdel straszny... ale one poza LEO nie poleca, pamietaj o tym. Brak mozliwosci technicznych. Z powazaniem
Skończy się na locie EM-1 i... skasowaniu SLS, bo będą opóźnienia, brak budżetu na cokolwiek - a potem powiedza, ze sa na rynku rozwiazania prywaciarzy.
Na szczęście pozostaje nam Falcon Heavy i inne działania firm z New Space.
Burdel strasznyNie byłbym takim pesymistą. Jestem przekonany, że wszystko zależy najbardziej od tego jakie postępy w kosmosie będą robili Chińczycy i Rosjanie. Jeśli znaczne, to na pewno Kongres USA znajdzie szybko pieniądze albo na lot do planetoidy albo na powrót na Księżyc, a może nawet i na jedno i na drugie :) A jeśli ani Chińczycy ani Rosjanie nie będą się śpieszyć to przynajmniej znajdą się pieniądze na bazę w punkcie libracyjnym. Nie chce mi się wierzyć że po zakończeniu działania ISS nie będzie żadnego rozwoju w programie amerykańskich lotów załogowych.
Skończy się na locie EM-1 i... skasowaniu SLS, bo będą opóźnienia, brak budżetu na cokolwiek - a potem powiedza, ze sa na rynku rozwiazania prywaciarzy.
Burdel strasznyNie byłbym takim pesymistą. Jestem przekonany, że wszystko zależy najbardziej od tego jakie postępy w kosmosie będą robili Chińczycy i Rosjanie. Jeśli znaczne, to na pewno Kongres USA znajdzie szybko pieniądze albo na lot do planetoidy albo na powrót na Księżyc, a może nawet i na jedno i na drugie :) A jeśli ani Chińczycy ani Rosjanie nie będą się śpieszyć to przynajmniej znajdą się pieniądze na bazę w punkcie libracyjnym. Nie chce mi się wierzyć że po zakończeniu działania ISS nie będzie żadnego rozwoju w programie amerykańskich lotów załogowych.
Skończy się na locie EM-1 i... skasowaniu SLS, bo będą opóźnienia, brak budżetu na cokolwiek - a potem powiedza, ze sa na rynku rozwiazania prywaciarzy.
... na sam ladownik to stac, gorzej z wyslaniem go i wykorzystaniem;-) A co do ruskich http://www.spacenews.com/article/launch-report/35956orbital-sues-ula-seeks-rd-180-engines-515-million-in-damages#.UcmQVNfo3qg (http://www.spacenews.com/article/launch-report/35956orbital-sues-ula-seeks-rd-180-engines-515-million-in-damages#.UcmQVNfo3qg) - amerykanie bija sie o ich technologie, no bo jak inaczej nazwac to co opisuje ten artykul?;-))) Z powazaniemBurdel strasznyNie byłbym takim pesymistą. Jestem przekonany, że wszystko zależy najbardziej od tego jakie postępy w kosmosie będą robili Chińczycy i Rosjanie. Jeśli znaczne, to na pewno Kongres USA znajdzie szybko pieniądze albo na lot do planetoidy albo na powrót na Księżyc, a może nawet i na jedno i na drugie :) A jeśli ani Chińczycy ani Rosjanie nie będą się śpieszyć to przynajmniej znajdą się pieniądze na bazę w punkcie libracyjnym. Nie chce mi się wierzyć że po zakończeniu działania ISS nie będzie żadnego rozwoju w programie amerykańskich lotów załogowych.
Skończy się na locie EM-1 i... skasowaniu SLS, bo będą opóźnienia, brak budżetu na cokolwiek - a potem powiedza, ze sa na rynku rozwiazania prywaciarzy.
Rosjanie ? not to już po zawodach - wieczna tułaczka na LEO może się opamiętają przy ISS-23 ;)
A tak co do planetoid NEO to mimo tego że uważam Księżyc za podstawę ludzkiej eksploracji (tzn. że powinien nia być) to co do plantoid tez jak najbardziej jestem za ale chodzi mi o to że nie zgodze nię że siąganie jakiegoś kamienia ma być tańsze niż budowa lądownika księżycowego, jeżeli na niego NASA nie stać to tym bardziej nie stać ich na "kosmiczną chusteczkę".
... na sam ladownik to stac, gorzej z wyslaniem go i wykorzystaniem;-) A co do ruskich http://www.spacenews.com/article/launch-report/35956orbital-sues-ula-seeks-rd-180-engines-515-million-in-damages#.UcmQVNfo3qg (http://www.spacenews.com/article/launch-report/35956orbital-sues-ula-seeks-rd-180-engines-515-million-in-damages#.UcmQVNfo3qg) - amerykanie bija sie o ich technologie, no bo jak inaczej nazwac to co opisuje ten artykul?;-))) Z powazaniemBurdel strasznyNie byłbym takim pesymistą. Jestem przekonany, że wszystko zależy najbardziej od tego jakie postępy w kosmosie będą robili Chińczycy i Rosjanie. Jeśli znaczne, to na pewno Kongres USA znajdzie szybko pieniądze albo na lot do planetoidy albo na powrót na Księżyc, a może nawet i na jedno i na drugie :) A jeśli ani Chińczycy ani Rosjanie nie będą się śpieszyć to przynajmniej znajdą się pieniądze na bazę w punkcie libracyjnym. Nie chce mi się wierzyć że po zakończeniu działania ISS nie będzie żadnego rozwoju w programie amerykańskich lotów załogowych.
Skończy się na locie EM-1 i... skasowaniu SLS, bo będą opóźnienia, brak budżetu na cokolwiek - a potem powiedza, ze sa na rynku rozwiazania prywaciarzy.
Rosjanie ? not to już po zawodach - wieczna tułaczka na LEO może się opamiętają przy ISS-23 ;)
A tak co do planetoid NEO to mimo tego że uważam Księżyc za podstawę ludzkiej eksploracji (tzn. że powinien nia być) to co do plantoid tez jak najbardziej jestem za ale chodzi mi o to że nie zgodze nię że siąganie jakiegoś kamienia ma być tańsze niż budowa lądownika księżycowego, jeżeli na niego NASA nie stać to tym bardziej nie stać ich na "kosmiczną chusteczkę".
Adam Przybyla
A co to to i owszem ale jak juz poskładaja te technologie do kupy to im wychodzi Fobos-Grunt, czy Koronas-Forton (działał niecały rok) a ostatnio Zond PP. A szkoda i to wielka.... widac, nie sa dobrzy we wszystkim;-) Ale obserwujac co sie ostatnio dzieje, mysle, ze baaardo szybko poprawiaja swoje bledy;-) Z powazaniem
Ostatnie informacje z zakresu nie mających - wydaje się - końca, cięć budżetowych jankeskich marzeń to kolejny klaps dla tych, którzy uparcie wierzą, że NASA jako agencja rządowa jest w stanie cokolwiek sama zdziałać. Faktycznie wygląda na to, że ich kolejny program ledwo przekroczy przysłowiowe deski kreślarskie i zostanie skasowany. Czyli reasumując - dejavu. Chciałbym tylko doczekać momentu, kiedy Chińczycy zaczną załogowy program księżycowy, a gdy zaczną sklejać na naszym naturalnym satelicie moduły pierwszej stacji (pewnie najwcześniej koło 2030, ale za to zawsze), Amerykanie będą tradycyjnie głęboko w krzakach, opatuleni jak to mają w zwyczaju - ubzdurzonymi, wyrenderowanymi obietnicami i tonami gigabajtów w sieci z obślinionymi od teoretyzowania "inżynierami". Natomiast pozostaję w głębokiej nadzieji, że jeśli już faktycznie mają poraz kolejny urwać łeb inicjatywie załogowej, niech należycie rozplanują eksplorację bezzałogową i np.zarezerwują fundusze na MSL 2 (2020) czy jakiś konkretny tzw.flagowy produkt. Jeszcze do czasu skasowania buszowskiej ściemy czyli Constellation wszystko mnie to mocno bawiło, ale ostatnio zaczyna mocno wkurzać. Jednym słowem - nie mają pieniędzy - to niech nie bzdurzą o kolejnych, pochodnych wersjach swoich zrealizowanych - co najwyżej w 3D - wizji. Niech skoncentrują się na eksplorazji bezzałogowej (w czym akurat są najlepsi) i przynajmniej tam nie wyrzucają w śmietnik zainwestowanych już funduszy.... spokojnie, ciezko pracowali przez ostatnie pol wieku aby przegrac nastepny wyscig do Ksiezyca;-)))
Ostatnie informacje z zakresu nie mających - wydaje się - końca, cięć budżetowych jankeskich marzeń to kolejny klaps dla tych, którzy uparcie wierzą, że NASA jako agencja rządowa jest w stanie cokolwiek sama zdziałać. Faktycznie wygląda na to, że ich kolejny program ledwo przekroczy przysłowiowe deski kreślarskie i zostanie skasowany.A mi się wydaje że program Flexible Path jest z założenia tak niedookreślony, że można w nim wprowadzać niemalże dowolne zmiany ( tyle że z jednoczesnym zachowaniem w odległej perspektywie załogowej wyprawy na Marsa ) i praktycznie wszystko można w nim zmieścić nie zmieniając nazwy programu :D Tak więc jest to chyba pierwszy program NASA który praktycznie nie może zostać niezrealizowany ;D Czy po drodze do Marsa będzie Księżyc, planetoida, baza w punkcie libracyjnym czy jeszcze coś innego do wyboru - to praktycznie nie ma wpływu na ogólną koncepcję i nazwę tego programu :P Tyle tylko że czas pełnej jego realizacji może być jeszcze nawet kilkakrotnie przesunięty - co już jest niestety mniej optymistycznym faktem :-\
... no cos w tym jest, zawsze mozna powiedziec, ze nie zrealizowalo sie lotu na Ksiezyc, bo ... lecialo sie na planetoide;-))) Ale na powaznie, to poczekamy na konkrety, bo narazie to ich brak. Przypisanie sobie budowy stacji zrobionej przez ruskich, japonczykow i europejczykow to nie jest konkret;-))) Ale jak wymeczenie jakiegos pojazdu, ktory bedzie mogl poleciec poza LEO, to juz takim konkretem bedzie;-) Chocby byl nawet bez silnika;-))) Moze choc plagiat japonskiego Ikarosa im wyjdzie ... Z powazaniemOstatnie informacje z zakresu nie mających - wydaje się - końca, cięć budżetowych jankeskich marzeń to kolejny klaps dla tych, którzy uparcie wierzą, że NASA jako agencja rządowa jest w stanie cokolwiek sama zdziałać. Faktycznie wygląda na to, że ich kolejny program ledwo przekroczy przysłowiowe deski kreślarskie i zostanie skasowany.A mi się wydaje że program Flexible Path jest z założenia tak niedookreślony, że można w nim wprowadzać niemalże dowolne zmiany ( tyle że z jednoczesnym zachowaniem w odległej perspektywie załogowej wyprawy na Marsa ) i praktycznie wszystko można w nim zmieścić nie zmieniając nazwy programu :D Tak więc jest to chyba pierwszy program NASA który praktycznie nie może zostać niezrealizowany ;D Czy po drodze do Marsa będzie Księżyc, planetoida, baza w punkcie libracyjnym czy jeszcze coś innego do wyboru - to praktycznie nie ma wpływu na ogólną koncepcję i nazwę tego programu :P Tyle tylko że czas pełnej jego realizacji może być jeszcze nawet kilkakrotnie przesunięty - co już jest niestety mniej optymistycznym faktem :-\
Wróbelki ćwierkają że będzie mała zmiana w Exploration Mission 1 :-)
Czekamy na oficjalne szczegóły - pewnie będą lada dzień
Wróbelki ćwierkają że będzie mała zmiana w Exploration Mission 1 :-)
Czekamy na oficjalne szczegóły - pewnie będą lada dzień
Ciekawe :) Może zrezygnowali z oblotu Księżyca i zaplanowali jednak bezzałogową misję orbitalną wokół Łysego?
hm...bezzałogową misję orbitalną? No to chyba już mamy taką misję na orbicie Księżyca prawda? LRO? :)
Kitajce postawią tam za 50 lat Taipei-102 a Jankesi będą co najwyżej fotografować to z orbity ;) :)
hm...bezzałogową misję orbitalną? No to chyba już mamy taką misję na orbicie Księżyca prawda? LRO? :)
Kitajce postawią tam za 50 lat Taipei-102 a Jankesi będą co najwyżej fotografować to z orbity ;) :)
Nie o to mi chodziło :) EM-1 jest planowana jako oblot Księżyca Orionem, bez wchodzenia na orbitę. Sugerowałem, że zmiany mogą dotyczyć - choć to oczywiście tylko spekulacje - zmiany charakteru tej misji. Z "flajbaja" na orbitalną :)
Nie do końca zgadliście, ale już niedługo będzie na NSF :-)
Nie zgadłem! Otóż misja EM-1 będzie dłuższa i ma trwać 25 dni. Orion ma być wysłany dalej, mijając Księżyc w odległości 70 tys. km.
Czyli wygląda na to, że pomysł na lot do asteroidy ciągle jest aktualny, a EM-1 ma być testem Oriona konkretnie do tej misji. Tak przynajmniej zrozumiałem treść tego artykułu.
http://www.nasaspaceflight.com/2013/07/em-1-nasa-request-changes-debut-slsorion-mission/
Nie zgadłem! Otóż misja EM-1 będzie dłuższa i ma trwać 25 dni. Orion ma być wysłany dalej, mijając Księżyc w odległości 70 tys. km.
Właśnie. EM-1 wg. obecnych planów to 2017 rok. Następnie dwóch astronautów ma udać się do umieszczonej na orbicie Księżyca, uprzednio przechwyconej asteroidy w ramach EM-2 (2019-21). Ale co dalej? Co z EM-3 i kolejnymi? W dalszym ciągu nie widać jakiejś konkretnej "mapy drogowej" dla Flexible Path.
Na LEO Orion niebawem poleci - EFT-1. Raczej w ciągu najbliższego roku Flexible Path nie padnie. :)
Na LEO Orion niebawem poleci - EFT-1. Raczej w ciągu najbliższego roku Flexible Path nie padnie. :)
Jaki tam Orion? To będzie kapsuła Oriona przyczepiona do członu bodajże Atlasa. Do pełnowymiarowego Oriona tu będzie brakować członu napędowego, który mają zrobić ESAńczycy ;)
Trzy i pół roku powinno raczej wystarczyć na budowę modułu napędowego przez Europejczyków - dlatego pewnie NASA zdecydowała się na takie rozwiązanie. :)
Trzy i pół roku powinno raczej wystarczyć na budowę modułu napędowego przez Europejczyków - dlatego pewnie NASA zdecydowała się na takie rozwiązanie. :)
Do samego rozwiązania nic nie mam. Dobrze, że NASA nie czeka na pełnowymiarowy statek, żeby przetestować samą kapsułę. Chodziło mi tylko o to, że kapsułę podczepioną do rakiety trudno nazwać Orionem ;) Bo przecież to tylko ,,kawałek" Oriona ta kapsuła ;D
Zawsze mogą przeprowadzić misję testową Oriona jako całości na LEO - powiedzmy jako EFT-2 (skoro jest EFT-1 zaplanowany na wrzesień 2014, to pewnie będzie jakiś EFT-2) - celem mogłaby być ISS.
Pewnie się pojawi zarzut "sensowności" takiej misji - EFT-2 pewnie musiałaby być załogowa. A skoro załogowa, to Delty IV raczej by nie można użyć (nie jest man-rated i nie ma odpowiedniej infrastruktury), a jedynie SLS. A skoro SLS, to czy jest sens używania tak drogiej i wielkiej rakiety do lotu załogowego na orbitę? No i skoro pierwszy lot SLS ma nastąpić w 2017 roku i raczej trudno, by od razu był załogowy, to musiałoby nastąpić poważne "przekręcenie" planów lotu EM-2.
Oczywiście Kongres się nie ugiął i będzie proponować 16,6 mld usd dla NASA, czyli o 928 milionów mniej niż proponował prezydent USA.
http://www.spacenews.com/article/civil-space/36191house-cjs-bill-includes-166-billion-for-nasa
I pewnie też będzie chciał, żeby NASA w tej kwocie zmieściła się z lądowaniem na Księżycu. :P
Tak, ta wieżyczka będzie ciągnąć Oriona w razie awaryjnej sytuacji. Chyba były/planowane są jeszcze testy z działania systemu LAS. Ktoś mógłby to potwierdzić?
Pewnie się pojawi zarzut "sensowności" takiej misji - EFT-2 pewnie musiałaby być załogowa. A skoro załogowa, to Delty IV raczej by nie można użyć (nie jest man-rated i nie ma odpowiedniej infrastruktury), a jedynie SLS. A skoro SLS, to czy jest sens używania tak drogiej i wielkiej rakiety do lotu załogowego na orbitę? No i skoro pierwszy lot SLS ma nastąpić w 2017 roku i raczej trudno, by od razu był załogowy, to musiałoby nastąpić poważne "przekręcenie" planów lotu EM-2.
A gdzie pisze, że EFT 2 musi być załogowa? Można bezzałogowo wysłać Oriona na LEO, jako misję dostawczą np. do ISS :) Tyle, że i to musiałoby być przetestowane, żeby nasz ,,Myśliwy" nie popsuł przypadkiem stacji podczas pierwszego cumowania ;)
- kongresowa (16,8 mld usd)
Gates: current thinking is that crewed mission to asteroid would be EM-3 or -4 (not EM-2, the 1st crewed SLS/Orion mission).
WG Nasawatch z agencji odchodzi Lori Garver
widać dużo musi się dziać za kulisami, ciekawe jak to wpłynie na Flexible path and co
WG Nasawatch z agencji odchodzi Lori Garver
widać dużo musi się dziać za kulisami, ciekawe jak to wpłynie na Flexible path and co
I co ciekawe przechodzi do sektora 'nie-kosmicznego'. Zmęczenie obecną sytuacją?
http://nasawatch.com/archives/2013/08/lori-garver-is-1.html
NORFOLK (Aug. 12, 2013) Sailors aboard the amphibious transport dock ship USS Arlington (LPD 24) prepare to load an Orion capsule in the well deck of Arlington as part of NASA's first key Orion stationary recovery test at Naval Station Norfolk. NASA is partnering with the U.S. Navy to develop procedures to recover the Orion capsule and crew after splashdown. (U.S. Navy photo by Mass Communication Specialist 3rd Class Jackie Hart/Released)http://www.navy.mil/view_image.asp?id=157078
Filmik ciekawy - przybliża koncepcję tej wyprawy załogowej "szerokiej gawiedzi". Ale czy będzie wystarczający by przekonać polityków? W to wątpię. :).. a co wy chcecie od politykow? Jest takie haslo, vox populi, vox dei;-) Malo ludzi widzi potrzebe wydaw3ania kasy na takie rzezczy;-)
Jest jeszcze kilka opcji:... a co to jest Planetary Resource poza renderami? Z taka kasa jaka teraz maja, top moga sobie co najwyzej zrobic kilka filmow reklamujacych ich samych;-) Aby powazanie myslec o tym co planuja musieliby miec kase o ... KILKA RZEDOW WIELKOSCI ... wieksza;-))) Z powazaniem
- odstąpić Planetary Resource
- umieścić tam aparaturę badawczą (np. teleskopy) i odesłać na ciekawą trajektorię
- wysadzić w powietrze
- zderzyć z inną planetoidą
- poczekać na jakąś wojnę i powtórka Czelabińska albo Tunguski:)
A po za tym Księżyc też zasługuje na księżyc.
Pierwotnie Orion miał lądować na lądzie, co wymagało obecności poduszek powietrznych - stosunkowo ciężkich jak na masę całej kapsuły. Zdecydowano się więc na "chlup do wody", by oszczędzić na masie i w ten sposób pomóc rakiecie Ares 1 (tej już anulowanej) w jej problemach.... pamietajmy, ze oni stracili wiele miliardow na program apollo to bylo wiele technologii i rozwiazan, ktore musialyby teraz byc zmienione? Po co ryzykowac, przeciez mozna zrobic apollo 18 ... tylko pod nowa nazwa. A woda ... jest bardziej bezpieczna niz jakiekolwiek poduszkl czy silniki. I takie roziazanie ma chyba wieksza tolerancje na dV jaka ma wyhamowac (gdybam). Z powazaniem
Wówczas Orion mógł być kilka razy ponownie wykorzystywany i jego odzyskanie nie byłoby drogą kwestią. Teraz jest odwrotnie.
Czemu nadal Orion jest w wersji "chlup do wody", pomimo lotu na SLS - nie wiem, ale podejrzewam problemy finansowe i czasowe w tym przypadku. Możliwe, że powstanie za kilkanaście lat wersja unowocześniona Oriona, zdolna do lądowania a nie wodowania. Pewnie stanie się to, gdy poszczególne komponenty kapsuły stracą nieco na masie, co pozwoli na "upchnięcie" poduszek powietrznych.
Też mi się wydaje że politycy wymoszą EM-2 na powrót w kierunku Księżyca, ale jakaś forma misji do asteroidy powinna się ostać na połowe lat 20tych... tylko ze tymi calymi asteroidami to maly problem jak z ekspresem na stacji;-) Stoimy na peronie ekspere przejezrza i jesli blisko ale ta roznica dV ...;-))) Dlatego tak dziwny pomysl jak lapanie asteroid i pakowanie ja np do L2. Czyli zatrzymujemy pedzacy pociag na sasiedniej stacji i ... dochodzimy do niego na piechote;-) Aktualnie stac nas tylko na taki srodek transporytu lub co najwyzej na jakis "rower";-) Mam nadzieje ze metafory sa zrozumiale? Choc pewnie niektorzy posadza ten projekt o byciem preludium do projektu "spadajaca gwiazda", ale chyba nie bedziemy wierzyc w teorie spiskowe?;-))) Z powazaniem
kurcze.... odnosnie poprzedniego filmiku... ale w jakim celu to wszystko?... bo na to nas stac. I kilka zer zostanie na koncie. Bo bedzie okazja przetstowania od razu kilku technologi osiagalnych na teraz a nie technologii ktore ladnie wygladaja na obrazku ale ... ale nie sa w stanie zadzialac, choc moze za 10-20 lat beda norma;-) Lot na Ksiezyc czy Marsa to nie tylko kwestia wiary, trzeba miec technologie a kiedys musza one powstac i niestety nie moga powstca na sucho li tylko n deskach kreslarskich.
Z "czlowiekowego" chodzenia po Ksiezycu to chociaz jakas frajda jest, w przyszlosci jakas baze mozna zalozyc, turystyka kosmiczna, itd... A tu?
- poslac "chwytak" do asteroidy
- zlapac asteroide i owinac w worek
- wyslac zalogowego Oriona do Ksiezyca, ktory z kolei kopnie go na dalsza orbite do czekajacego chwytaka
- polaczyc sie z chwytakiem, otworzyc drzwiczki, przeciac woreczek i recznie, mlotkiem odlupac kawalek kamyczka
- zapakowac to do walizki
- wrocic z kolega do Oriona i leciec spowrotem na Ziemie znowu zahaczając o Ksiezyc.
Gdzie sens gdzie logika? to wyglada jak scenariusz filmu klasy B. Nie prosciej:
- poslac chwytak z probnikiem
- pobrac probke/probki
- odeslac na Ziemie
Gdzie tu przewaga czlowieka (poza pokazaniem, ze da sie)? - na Ksiezycu to chociaz oprocz tej wspomnianej frajdy jest jakas mozliwosc eksploracji i okolicznosc do szerszego i inteligentnego wyboru probek.
Gdzie tu przewaga czlowieka (poza pokazaniem, ze da sie)? - na Ksiezycu to chociaz oprocz tej wspomnianej frajdy jest jakas mozliwosc eksploracji i okolicznosc do szerszego i inteligentnego wyboru probek.
NASA ma znów(jak zawsze) problemy finansowe, przez co lot oriona może się opóźnić.
http://www.kosmonauta.net/pl/przyszlosc/menu-artykuly-przyszlosc/nasa/5804-2013-09-08-sls-nasa.html
A wg. bardzo ambitne jest zrobienie na Księżycu stałej bazy załogowej i przygotowanie warunków do wydobycia He3 (dosłownie leży na ziemii).... a po co na Ksiezycu? ;-) Z powazaniem
1) Bo jest pod ręką... no lwasnie, ze nie, absoultnie nie jest pod reka, koszt umieszczenia tam takiej np. ISS musialbys liczyc razy 100;-)
2) Budowa stałej bazy załogowej to cholernie ambitne zadanieTylko kto da kase na te ambicje i po co?
3) Jest tam He3, czyli paliwo dla powstającej energetyki termojądrowej... a znasz elektrownie gdzie mozna "palic tym helem", bo ja nie?;-) Z powazaniem
... a po co na Ksiezycu? ;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
1) Bo jest pod ręką... no lwasnie, ze nie, absoultnie nie jest pod reka, koszt umieszczenia tam takiej np. ISS musialbys liczyc razy 100;-)
2) Budowa stałej bazy załogowej to cholernie ambitne zadanieJak nie ma na Księżyc to co się ładują na Marsa?Tylko kto da kase na te ambicje i po co?
3) Jest tam He3, czyli paliwo dla powstającej energetyki termojądrowejITER i następcy.... a znasz elektrownie gdzie mozna "palic tym helem", bo ja nie?;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
Wydaje mi się, że koniec 2010 roku to czas Continuoing Resolution w NASA (i innych agencjach federalnych), czyli "półśrodek", który też został wprowadzony z uwagi na brak porozumienia budżetowego. Wówczas NASA miała realizować co kiedyś, przy podobnym budżecie, w tym i projekty, które zostały zakończone. Totalny bezsens i marnotrawstwo...
Link:
http://www.kosmonauta.net/pl/przyszlosc/menu-artykuly-przyszlosc/nasa/2265-2010-12-27-aresi.html
Czy teraz będzie podobnie?
NASA will shut down almost entirely, but Mission Control will remain open to support the astronauts serving on the Space Station.
Jakos tak "rynki" niezbyt przejely sie tym przedstawieniem - $ prawie w miejscu stoi :)
Przy okazji jest ciekawy odprysk budżetowej awantury:
http://www.kosmonauta.net/pl/przyszlosc/menu-artykuly-przyszlosc/nasa/5870-zabraknie-plutonu-dla-misji-kosmicznych.html (http://www.kosmonauta.net/pl/przyszlosc/menu-artykuly-przyszlosc/nasa/5870-zabraknie-plutonu-dla-misji-kosmicznych.html)
Bliżej niż Saturn nie polecimy:(
Don't you think @NASA_Orion's heatshield takes up much of the width of this #SuperGuppy? instagram.com/p/hjDBliIaAZ/ pic.twitter.com/XNJFaKP4Xm
18:04 czw., 5 gru
Jakieś ruchy z Orionem ;)
...Senate Launch System ;)i masz racje i jej nie masz, gdyby chiny zdecydowaly sie na zalogowe starty na Ksiezyc a zlikwidowano by ten program zniknelaby cala baza specjalistow, ktorzy mogliby konkurowac w tej dziedzinie. Nie daloby sie te4go juz potem odtworzyc. A co do komercji, hmm, nie ma rynku na ich uslugi tak do konca, dlatego trudno tu mowic o komercji i o tym, ze ona sobie sama, bez rzadu poradzi. Z powazaniem
Nie musi działać. Ma dać ludziom pracę ;)
...Senate Launch System ;)
Nie musi działać. Ma dać ludziom pracę ;)
...Senate Launch System ;)i masz racje i jej nie masz, gdyby chiny zdecydowaly sie na zalogowe starty na Ksiezyc a zlikwidowano by ten program zniknelaby cala baza specjalistow, ktorzy mogliby konkurowac w tej dziedzinie. Nie daloby sie te4go juz potem odtworzyc. A co do komercji, hmm, nie ma rynku na ich uslugi tak do konca, dlatego trudno tu mowic o komercji i o tym, ze ona sobie sama, bez rzadu poradzi. Z powazaniem
Nie musi działać. Ma dać ludziom pracę ;)
Adam Przybyla
...Senate Launch System ;)
Nie musi działać. Ma dać ludziom pracę ;)
Masz rację ekoplaneta, Space X robi o wiele lepszą robotę od NASA. Aczkolwiek rozumiem rząd USA, że chcą pokazać siłę światu, jako narodowiec obrałbym ten sam kierunek, lecz przyjąłbym większą pomoc od prywaciarzy. :)
Zgadzam sie z JSz. NASA wydaje rocznie prawie 3 mld usd na same budynki, laboratoria, wyrzutnie, stanowiska, stacje pomiarowe i warsztaty - z których często także korzystają inne firmy.
Poza tym NASA jest zmuszona do realizacji projektów "politycznych" - ciekawi mnie, czy taki Boeing jakieś takie polityczne musi realizować...
Za sumę poświęconą samemu Orionowi prywaciarze w konkursie mogliby skonstruować kilka statków zdatnych do lotów BEO. A tak rząd USA finansuje staromodny i dolarożerny system podboju kosmosu :( O SLS już nie wspominam. Ciekawe jeśli Space X zbuduje Falcona Heavy ile będzie wynosił całkowity koszt jego skontrowania i budowy. Jeśli ,,Falcon na sterydach" udanie wystartuje to powinni SLS wysłać do piachu!!!!Widzę że wszyscy w tym temacie są niemal jednomyślni więc pewnie się tu narażę ale pozwolę sobie nie do końca się z tymi opiniami zgodzić. Zasadniczo to fakt, że konstrukcje NASA są znacznie droższe od tych podobnych z firm prywatnych ale mimo wszystko nie krytykowałbym NASA tak totalnie, gdyż jak na razie żadna firma prywatna jeszcze nie skonstruowała statku kosmicznego zdolnego do lotów BEO, a Falcon Heavy jednak będzie miał mniejszy udźwig niż SLS ( szczególnie w tych silniejszych wersjach ). Może więc jednak należy jeszcze poczekać kilka lat zanim firmy prywatne będą mogły oferować tego typu konstrukcje i będzie można im powierzyć takie zadania na zasadzie konkurencji. Poza tym w Oriona i SLS sporo już zainwestowano i szkoda teraz zmarnować te środki.
Za wymienioną kasę to Space X zrobiłby swoją ciężką rakietę na Marsa (około 2 miliardy dolców na SLS), za 1,2 miliarda zrobiłby Dragona zdolnego latać BEO. Cieszy mnie natomiast 5 miliardów na misje naukowe a smuci tylko poniżej 700 milionów dolców na prywatne loty LEO :-(... jestes pewien? SpaceX bazuje mocnoa n atym co oferuje mu NASA jaby sie ja zamknelo, nie za bardzo moznaby z tej wiedzy korzystac;-) Sama NASA ma na glowie takze inny problem, JWST zjada im inne fundusze:
Za sumę poświęconą samemu Orionowi prywaciarze w konkursie mogliby skonstruować kilka statków zdatnych do lotów BEO. A tak rząd USA finansuje staromodny i dolarożerny system podboju kosmosu :( O SLS już nie wspominam. Ciekawe jeśli Space X zbuduje Falcona Heavy ile będzie wynosił całkowity koszt jego skontrowania i budowy. Jeśli ,,Falcon na sterydach" udanie wystartuje to powinni SLS wysłać do piachu!!!!
Obama podpisał papiery:
http://www.spaceflightnow.com/news/n1401/17budget/#.UtqAY_utZpR
Dordain zapewnia, że moduł serwisowy zostanie dostarczony na Florydę na czas, umożliwiając przeprowadzenie misji EM-1 końcem 2017.
http://www.spaceflightnow.com/news/n1401/21mpcvesm/#.Ut-pku_xJkg
Osobiście sądzę, że EM-2 w tej formie padnie a NASA zaproponuje coś przejściowego. Przykładowo - orbita geostacjonarna albo księżycowa z pobraniem próbki Łysego od misji automatycznej.
Powinni skasować ten program z ery dinozaurów i dopłacić do komercji ale kto się przejmuje w Stanach ekonomią :)
... tak tak, panstwo powinno byc zakazane;-))) ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Myto (https://pl.wikipedia.org/wiki/Myto) ) Z powazaniemPowinni skasować ten program z ery dinozaurów i dopłacić do komercji ale kto się przejmuje w Stanach ekonomią :)
Pod jednym warunkiem. Że te pieniądze pójdą na eksplorację BEO za pomocą komercyjnych firm, wzorem COTS :)
Inaczej kasa ta pójdzie na cele nie związane z lotami kosmicznymi :P
... tak tak, panstwo powinno byc zakazane;-))) ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Myto (https://pl.wikipedia.org/wiki/Myto) ) Z powazaniem
Adam Przybyla
... hmm, a z czyich to bylo pieniazkow?;-) Z powazaniem... tak tak, panstwo powinno byc zakazane;-))) ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Myto (https://pl.wikipedia.org/wiki/Myto) ) Z powazaniem
Adam Przybyla
Pewnie, tym bardziej, ze w COTS nie było wcale udziału państwa amerykańskiego jako tako ;)
... hmm, a z czyich to bylo pieniazkow?;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
Cel pierwszej misji załogowej Oriona, EM-2... przelot obok Marsa w 2021 roku?
http://www.nasaspaceflight.com/2014/02/lawmakers-potential-mars-flyby-mission-2021/
Orion + jakiś habitat pewnie. Niemniej mało przestrzeni dla powiedzmy czwórki śmiałków na półtora roku. No i najważniejsze, o czym wspomniałeś Eko - promieniowanie... A jak wygląda zarys?Rzeczywiście w końcu NASA ujawniła ambitny pomysł. Jestem nawet zaskoczony i niecierpliwie czekam jak ten projekt będzie się rozwijał. Oby tylko kongres USA zapewnił fundusze.
- start: 22 listopada 2021
- przelot obok Wenus: 4 kwietnia 2022
- przelot obok Marsa: 12 października 2022
- wodowanie na Pacyfiku: 27 czerwca 2023
582 dni w kosmosie, jak utrzymać odpowiedni poziom motywacji, przez tak długi czas?
Hmmm, wydaje mi się, że bardziej realnym i bezpieczniejszym posunięciem byłby oblot samej Wenus i powrót na ziemię.
I tak byłby to najdalszy załogowy lot w historii.
- start: 22 listopada 2021
- przelot obok Wenus: 4 kwietnia 2022
- przelot obok Marsa: 12 października 2022
- wodowanie na Pacyfiku: 27 czerwca 2023
Mikkael, skąd wziąłeś tę rozpiskę? Na stronach, które cytujesz nie znalazłem jej.
Jest w treści pierwszego z wstawionych przeze mnie wczoraj linków (to artykuł Chrisa Bergina).
Inna sprawa, na ile propozycja misji oblotu jest poważną propozycją a nie luźną gadką, rzuconą ot tak sobie przez kogoś w NASA?..... No i czy znajdą się na to fundusze. Bo na opracowanie takiej poważnej wyprawy to czasu nie jest dużo........
Nie ma szans na realizacje takiej misji, jakkolwiek bysmy tego nie chcieli.
Tak sobie myślę, ponad 40 lat temu były głosy w USA, jaki sens ma lot na księżyc po trochę kamieni i piasku, a jaki sens ma lot na orbitę Wenus i Marsa po dwie słit focie na tle powierzchni tych planet?... odsylam do kilku watkow, to nie jest tak bardzo rozne w zlozonosci. A nawet trudno powiedziec co jest trudniejsze Ksiezyc czy Mars;-)
Zamiast myśleć trochę bardziej realistycznie w sensie bazy na księżycu np. A potem locie na marsa w oparciu o doświadczenia zdobyte na tym, to oni w obłokach bujają nadal niestety.
Zamiast myśleć trochę bardziej realistycznie w sensie bazy na księżycu np. A potem locie na marsa w oparciu o doświadczenia zdobyte na tym, to oni w obłokach bujają nadal niestety.
A ja tak sobie myślę czy nie było by sensowne wziąć ze sobą na taką wyprawę miały ladownik z powrotnikiem na orbitę marsa, który pobrał by próbki i dostarczył na statek? To było by coś! Chyba że to misja bez wchodzenia na orbitę marsa. Ale wtedy pozostał by jeszcze ladownik, np. taki impaktor jak był na Mars Polar Lander.... wiesz, ladowanie, pobranie probek i start to jedank troceh czasu zajmoje a jesli mialby to byc przelot to nie za bardzo bedfa chcieli hamowac i tkwic na orbicie. Musieliby troche dV na to poswiecic. Przelot jest o nieboi porostszy i ... beezpieczniejszy;-)
W pierwszej chwili chciałem napisać "niemożliwe", potem gdy się pojawiło słowo "lawmakers", to się wyjaśniło źródło tego zamieszania.
NASA w 2021 roku nie będzie gotowa na wysłanie astronautów tak daleko w Układ Słoneczny - a to dlatego, że wówczas dopiero co zakończą wstępne prace nad SLS. Bardziej bym się spodziewał orbit Księżyca, geostacjonarnej, punktu L - to wszystko jest technicznie wykonalne. Dalsze wypady są bardzo kaskaderskim wyczynem, który bardziej miałby służyć krótkoterminowym celom politycznym niż technologicznym.
Mam nadzieję, że NASA odpowiednio wykaże, że jest niewielki sens takiej misji.
O doświadczeniu praktycznym zebranym w czasie takiej misji już nie wspominam, bo to chyba oczywiste...
O doświadczeniu praktycznym zebranym w czasie takiej misji już nie wspominam, bo to chyba oczywiste...
Masz racje, stały rozwój wiedzy jest potrzebny.
Tak było w czasach apollo, zanim doszło do finalnego lądowania, wykonano kilka mniejszych misji w czasie których zdobywano wiedzę i doświadczenie.
Myślę, że misja oblotu marsa też mogłaby sporo dać.
Noo i co na to Denis Tito? Przecież NASA chce mu zabrać pomysł sprzed nosa. Tyle, że zamiast Dragona leciałby Orion ;D
Ekoplaneto, ja uważam, że oblot dookoła Marsa z powrotem w "wewnętrznym Układzie Słonecznym" koło Wenus, gdzie warunki są pisząc kolokwialnie hardkorowe (:P) ma niewielki sens.
Jeśli lot w kierunku Marsa, to jedynie z wejściem na orbitę i serią zbliżeń do księżyców. Tak, aby czas "naukowy" był zmaksymalizowany w stosunku do całej misji.
Powrót z przelotem koło Wenus wydaje się być samobójstwem. Space Weather ostatnio się mocno rozwinęło, ale wciaż są problemy z przewidywaniem i detekcją rozbłysków czy CME. W 2021-2023 roku wcale nie wiemy, czy sondy STEREO wciąż będą działać (pewnie nie), a zamienników nie ma...
NASA wstrzymała rozmowy z Rosją we wszystkim poza ISS.... obstawiam dostarczanie paliwa do generatorow RTG. Ogolnie pewnie Orion tez pewnie pojdzie we wstrzymanie. Z powazaniem
Czy jakieś wspólne projekty NASA realizowała poza ISS? Jakaś misja naukowa? Chyba coś poprzez ESA (ExoMars?)
NASA wstrzymała rozmowy z Rosją we wszystkim poza ISS.
Czy jakieś wspólne projekty NASA realizowała poza ISS? Jakaś misja naukowa? Chyba coś poprzez ESA (ExoMars?)
Ja bym bardzo chciał, żeby zbanowali - przyśpieszy to wejście SpaceX do transportu załogowego ;)
Tak więc - same plusy ;)
Ja bym bardzo chciał, żeby zbanowali - przyśpieszy to wejście SpaceX do transportu załogowego ;)
Tyle że przy okazji zabije wszelką konkurencję: ULA, Orbitala, a przy okazji Boeing i Sierra Nevada znajdą się na łasce SpaceX. O ile NASA jest kontrolowana przez państwo, to SpaceX jako firma prywatna wykorzysta pozycję monopolisty, a wtedy...
Ja bym bardzo chciał, żeby zbanowali - przyśpieszy to wejście SpaceX do transportu załogowego ;)A ja myślę, że Musk wolałby wozić rządowe satelity aniżeli pojazdy konkurentów.
Lepiej być na łasce SpaceX czy Putina?Zresztą są jeszcze Delty i już mamy konkurencję.Kiedyś w ogóle Amerykanie nie mieli wewnętrznej konkurencji i jakoś potrafili wynosić ludzi i ładunki w kosmos.Ja bym bardzo chciał, żeby zbanowali - przyśpieszy to wejście SpaceX do transportu załogowego ;)
Tyle że przy okazji zabije wszelką konkurencję: ULA, Orbitala, a przy okazji Boeing i Sierra Nevada znajdą się na łasce SpaceX. O ile NASA jest kontrolowana przez państwo, to SpaceX jako firma prywatna wykorzysta pozycję monopolisty, a wtedy...
Niech teraz Rosja w rewanżu zbanuje dostawy RD-180 dla Atlasów i chciałbym zobaczyć miny tych wszystkich matołów którzy latami forsowali tezę że Rosja to wiarygodny partner do interesów :)
Typowa gadka, bez żadnych większych konkretów. :)
Poniżej grafika przedstawiająca cele misji ze statkiem Orion (chyba już była pokazana na tym forum)
... eko, ty naiwniaku, on po prostu niczego nie obiecuje bez pokrycia;-) Po prostu ida do przodu. To sie liczy. Mamay wreszcie duze szanse na wyjscie poza LEO w calkiem niedalekiej przyszlosci. Kazdy, kto obiecuje teraz baze na Marsie lub Ksiezycu jest tylko populista, docenmy Boldena. Z powazaniem
Typowa gadka, bez żadnych większych konkretów. :)
Poniżej grafika przedstawiająca cele misji ze statkiem Orion (chyba już była pokazana na tym forum)
Od 2004 roku czekam na konkrety. A do dziś z dawnego Constellation czy obecnej Flexible Path nie powstało nic konkretnego, poza prototypem Aresa 1 (Ares 1X) oraz kapsuły Orion, mimo, że to 10 lat mija od przemowy Busha Juniora :P
Może zadam takie dość niezorientowane pytanie - czy misja ARM (po planetoidę) została wreszcie na oficjalnie zaakceptowana przez polityków USA? Nigdzie nie mogę tego znaleźć, a NASA "zachowuje się" tak, jak gdyby było to pewne...
Oczywiście nie, ale w projekcie budżetu na FY2015 są jej elementy. Chyba NASA próbuje przemycić misję "w kawałkach", bo w całości moze być nie do przełknięcia.
... jesli juz to beda to male "kroczki" dokonane;-) Ale mozna powiedziec ... wreszcie;-) Z powazaniemOczywiście nie, ale w projekcie budżetu na FY2015 są jej elementy. Chyba NASA próbuje przemycić misję "w kawałkach", bo w całości moze być nie do przełknięcia.
A może jak Putin, NASA chce zrealizować projekt polityką faktów dokonanych? ;D
Typowa gadka, bez żadnych większych konkretów. :)
Poniżej grafika przedstawiająca cele misji ze statkiem Orion (chyba już była pokazana na tym forum)
Od 2004 roku czekam na konkrety. A do dziś z dawnego Constellation czy obecnej Flexible Path nie powstało nic konkretnego, poza prototypem Aresa 1 (Ares 1X) oraz kapsuły Orion, mimo, że to 10 lat mija od przemowy Busha Juniora :P
Station: zdecydowanie szybkie loty Commercial Crew będą tu ważniejsze niż Orion.... niekoniecznie, samo pojawienie sie mozliwosci, ze takowe beda dostepne (a nie ze bbeda jako takie) w perspektywie kilku lat znaczaco wplynie na rosjan (ceny/dostepnosc) a Orion to statek wazny na dluzsza mete i jego pojawienie sie jest wazniejsze aby amerykanie zachowali wplyw na to jak zachowaja sie inne panstwa np. UE.. Z powazaniem
a tymczasem Rosjanie już zapowiedzieli wycofanie się z ISS po roku 2020. Oby to było jak zwykle tylko ich czcze gadanie, chociaż przy obecnej sytuacji politycznej nie wiadomo co będzie za miesiąc czy dwa i czy fatalne relacje amerykańsko-rosyjskie nie wpłyną już całkowicie na przyspieszenie zamknięcia programu ISS.
Wniosek - bez większego budżetu dalej nie polecimy.
Firmy prywatne muszą same zademonstrować jakiś lot BEO wtedy dopiero ten polityczny beton wysysający bezproduktywnie pieniądze na SLS,Oriona czy J-2X ma szanse być skruszony przez opinię publiczną.Dla niektórych amer.polityków to nie Rosja czy Chiny są rywalami i "wrogami" w kosmosie ale właśnie firmy prywatne które najchętniej by uwalili.... dokladnie, gdyby nie chwycenie sie brzytwy w postaci rosji, dalej wszystko tkwiloby w konfiguracji z shuttle;-) BTW, cos slychac o mozliwej wspolpracy z rosja i zwiekszenia kasy na NASA. Widac, ze granica elastycznmosci w tym co sie teraz dzieje zostala niestety osiagnieta ... Nie, nie licz na to, ze komercja cos wysle na BEO, to za wysokie "progi". Z powazaniem
Ale wysyłanie Oriona na czubku Ciężkiego Sokoła, to chyba może być realne przed 2020? O ile ta rakietka przejdzie odpowiednie modyfikacje. Drugi Sokół dowiezie moduł napędowy i hej na Księżyc!!! W tej konfiguracji lot dookoła Księżyca spokojnie można by było wykonać w tej dekadzie :)... tak by bylo gdyby startowaly w tym samym momoecie, nie potrzebowalyby w ogoel manewrowac aby utworzyc jedna calosc , lacznik mialby wage ... zero a zalogi bylo o polowe mniej;-) Nie liczylbym na USA, mozemy zakladac tylko sytuacje jak prrzy ISS, amerykanie kooordynuja a reszta placi;-) Z powazaniem
Wsparcie ideowe oraz finansowe SPACE X w postaci wykorzystywania Ciężkiego Sokoła do lotów BEO zapewne zdopingowałoby tą firmę do budowy marsjańskiej rakiety, o której kiedyś było głośno. Wówczas za kasę SLS można by przynajmniej zbudować Ciężkiego Sokoła i tą rakietę na Marsa ;D
Jedna firma chyba nie da rady w dzisiejszych realiach lecieć na Marsa. Ale gdyby NASA przejęła rolę koordynatora, poprzez organizację konkursów wzorem COTS na ciężką rakietę, potrzebne statki, za odpowiednią cenę wówczas najdalej za 20 lat będziemy mieli lot na powierzchnię Marsa, nie na papierze ale w realu.
Tylko czy rząd USA i szefostwo NASA zechciałoby coś takiego zrobić? Zobaczcie co było dekadę temu, ile i jakich rakiet i statków komercyjnych na LEO, a jakie są dziś. Dzięki COTS i CCDeV USA odmieniły oblicze światowej kosmonautyki, za cenę chyba nie większą niż 10 miliardów dolarów, jeśli jeszcze nie mniejszą sumę.. Dofinansowywanie konkursów dla sprzętu potrzebnego do lotów BEO popchnęłoby rozwój astronautyki jeszcze bardziej :)
Firmy prywatne muszą same zademonstrować jakiś lot BEO wtedy dopiero ten polityczny beton wysysający bezproduktywnie pieniądze na SLS,Oriona czy J-2X ma szanse być skruszony przez opinię publiczną.Dla niektórych amer.polityków to nie Rosja czy Chiny są rywalami i "wrogami" w kosmosie ale właśnie firmy prywatne które najchętniej by uwalili.
Program SLS i Orion pochłania rocznie ok 3mld dol,to więcej niż połowa wartości wszystkich zakontraktowanych do tej pory startów SpaceX więc udowodnienie przykładowo przez tą firmę że potrafi wykonać taki lot (tak czy siak do tego przecież zmierzają) może dać im potężne wsparcie finansowe z pieniędzy rządowych (może wreszcie wtedy opinia publiczna zmusi polityków i NASA do skasowania programu np.SLS i dofinansowania lepiej rokującej prywatnej inicjatywy).Co do Space Adventures i lotu turystycznego wokół Księżyca Sojuzem to nie tyle cena utrudnia znalezienie klienta ale świadomość bycia królikiem doświadczalnym-Rosjanie nigdy takiego lotu nie odbyli i nie odbędą-absolutnie nie wierzę w ich możliwości technologiczne w tej kwestii a cały ten pomysł to taki odpowiednik Mars One.... tylko ze na BEO ... "nic nie ma", to niewazne, ze to potezny krok do przodu porownywalny z pojawiniem sie pierwszych zaglowcow, ale publika musi miec cele ala dawny kolonializm, plynie sie dokas, ... do ameryki do indii, na Marsa. A pamietaj, ze technologie potrezbe na BEO, sa mocno kosztowne, wojskowe, zaklepene przez spacex ery apollo. To co posiada NASA przekazuje teraz nowej komercji i moze je przez to wspierac i wybierac te firmy, ktore zaoferuja najtansze rozwiazanie w oparciu o te technologie, bo to jets w przestrzeni publicznej. Ale to co posiadaja firmy prywatne nie ma co liczyc aby oddalyby bez kosztow, zwlaszcza gdy maja monopol. No i nie mozemy zakladac ze BEO to tak jak LEO tylko troch wiekszy render trzeba zrobic aby sie wszysko na obrazku pomiescilo, tam sa jednak zdecydoanie inne warunki i wieksze koszty, to troche jak roznica miedzy nurkowaniem na kilkaset metrow i na kilka km;-) Z powazaniem
No i nie mozemy zakladac ze BEO to tak jak LEO tylko troch wiekszy render trzeba zrobic aby sie wszysko na obrazku pomiescilo, tam sa jednak zdecydoanie inne warunki i wieksze koszty, to troche jak roznica miedzy nurkowaniem na kilkaset metrow i na kilka km;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
Ludzie z programu SLS szukają na siłę propozycję różnych misji wykorzystując start tej bardzo drogiej rakiety; misję do Europy czy start jedną rakietą po próbki na Marsa. Na chwilę obecną są tylko 2 starty w manifeście i stąd braki nawet w pomysłach na inne . Wszystkie propozycje oczywiście na razie nie mają poparcia finansowego , ale od czegoś trzeba zacząć... miejmy nadzieje, ze im wyjdzie. Ta jednyna powazna rakieta umozliwiajaca dzialanie poza LEO, jest nam bardzo potrzebna. Z powazaniem
http://www.nasaspaceflight.com/2014/08/sls-missions-solve-flight-rate-dilemma/
Ludzie z programu SLS szukają na siłę propozycję różnych misji wykorzystując start tej bardzo drogiej rakiety; misję do Europy czy start jedną rakietą po próbki na Marsa. Na chwilę obecną są tylko 2 starty w manifeście i stąd braki nawet w pomysłach na inne . Wszystkie propozycje oczywiście na razie nie mają poparcia finansowego , ale od czegoś trzeba zacząć... miejmy nadzieje, ze im wyjdzie. Ta jednyna powazna rakieta umozliwiajaca dzialanie poza LEO, jest nam bardzo potrzebna. Z powazaniem
http://www.nasaspaceflight.com/2014/08/sls-missions-solve-flight-rate-dilemma/
Adam Przybyla
... mozliwe, ale jelsi nie powstanie, to dalej bedziemy krecic sie w kolko po LEO. Z powazaniemLudzie z programu SLS szukają na siłę propozycję różnych misji wykorzystując start tej bardzo drogiej rakiety; misję do Europy czy start jedną rakietą po próbki na Marsa. Na chwilę obecną są tylko 2 starty w manifeście i stąd braki nawet w pomysłach na inne . Wszystkie propozycje oczywiście na razie nie mają poparcia finansowego , ale od czegoś trzeba zacząć... miejmy nadzieje, ze im wyjdzie. Ta jednyna powazna rakieta umozliwiajaca dzialanie poza LEO, jest nam bardzo potrzebna. Z powazaniem
http://www.nasaspaceflight.com/2014/08/sls-missions-solve-flight-rate-dilemma/
Adam Przybyla
potrzebna czy nie i tak nie powstanie;)
... mozliwe, ale jelsi nie powstanie, to dalej bedziemy krecic sie w kolko po LEO. Z powazaniemLudzie z programu SLS szukają na siłę propozycję różnych misji wykorzystując start tej bardzo drogiej rakiety; misję do Europy czy start jedną rakietą po próbki na Marsa. Na chwilę obecną są tylko 2 starty w manifeście i stąd braki nawet w pomysłach na inne . Wszystkie propozycje oczywiście na razie nie mają poparcia finansowego , ale od czegoś trzeba zacząć... miejmy nadzieje, ze im wyjdzie. Ta jednyna powazna rakieta umozliwiajaca dzialanie poza LEO, jest nam bardzo potrzebna. Z powazaniem
http://www.nasaspaceflight.com/2014/08/sls-missions-solve-flight-rate-dilemma/
Adam Przybyla
potrzebna czy nie i tak nie powstanie;)
Adam Przybyla
... uzasadnij. To nie telewizja, samo powtarzanie tego samego w kolko nie uczyni danych faktow prawdziwymi;-)... mozliwe, ale jelsi nie powstanie, to dalej bedziemy krecic sie w kolko po LEO. Z powazaniemLudzie z programu SLS szukają na siłę propozycję różnych misji wykorzystując start tej bardzo drogiej rakiety; misję do Europy czy start jedną rakietą po próbki na Marsa. Na chwilę obecną są tylko 2 starty w manifeście i stąd braki nawet w pomysłach na inne . Wszystkie propozycje oczywiście na razie nie mają poparcia finansowego , ale od czegoś trzeba zacząć... miejmy nadzieje, ze im wyjdzie. Ta jednyna powazna rakieta umozliwiajaca dzialanie poza LEO, jest nam bardzo potrzebna. Z powazaniem
http://www.nasaspaceflight.com/2014/08/sls-missions-solve-flight-rate-dilemma/
Adam Przybyla
potrzebna czy nie i tak nie powstanie;)
Adam Przybyla
i bez SLS możemy latać na BEO, do tego nam ta rakieta nie jest potrzebna. A na LEO będziemy kręcić się tak długo jak będzie to zależało od instytucji państwowych, nie ma woli politycznej żeby gdzieś dalej latać, a bez tego nie ma kasy.
Zmienić mogą coś tylko prywaciarze lub nowy "kosmiczny wyścig" jak z czasów Apollo.
Ja mam nadzieję na misję w stylu Voyagerów, czyli poza Układ Słoneczny. Tylko tym razem potężniejsze sondy :) SLS by to umożliwił.... to akurat zly przyklad, misje automatyczne moga byc male (sa nawet pomysly na pchanie cubesatow na inne planety) nie wymagaja pospiechu, automat moze leciec dlugo patrz np. Roseta, nie potrzebuje paliwa na powrot;-) No i moze latac bardziej swobodnie, bez obaw o sloneczko;-) Z powazaniem
Koledzy, nie bójcie żaby. Jeśłi SLS nie powstanie to Musk ma dla nas w prezencie Falcona Heavy :D.... samo "ciezki" w nazwie nie uczyni z tego rakiety ktora jest potrzebna. A jest potrzeban troch wieksza. Niestety musi byc jedna duza rakieta (kilka razy wieksza niz FH) aby pewne wieksze ladunki dostarczyc poza LEO. Dostarczyc .... pewnie;-) Z powazaniem
W dalszej perspektywie ma powstać rakieta dla kolonizatorów Marsa, ale na razie to science-fiction.
... uzasadnij. To nie telewizja, samo powtarzanie tego samego w kolko nie uczyni danych faktow prawdziwymi;-)... mozliwe, ale jelsi nie powstanie, to dalej bedziemy krecic sie w kolko po LEO. Z powazaniemLudzie z programu SLS szukają na siłę propozycję różnych misji wykorzystując start tej bardzo drogiej rakiety; misję do Europy czy start jedną rakietą po próbki na Marsa. Na chwilę obecną są tylko 2 starty w manifeście i stąd braki nawet w pomysłach na inne . Wszystkie propozycje oczywiście na razie nie mają poparcia finansowego , ale od czegoś trzeba zacząć... miejmy nadzieje, ze im wyjdzie. Ta jednyna powazna rakieta umozliwiajaca dzialanie poza LEO, jest nam bardzo potrzebna. Z powazaniem
http://www.nasaspaceflight.com/2014/08/sls-missions-solve-flight-rate-dilemma/
Adam Przybyla
potrzebna czy nie i tak nie powstanie;)
Adam Przybyla
i bez SLS możemy latać na BEO, do tego nam ta rakieta nie jest potrzebna. A na LEO będziemy kręcić się tak długo jak będzie to zależało od instytucji państwowych, nie ma woli politycznej żeby gdzieś dalej latać, a bez tego nie ma kasy.
Zmienić mogą coś tylko prywaciarze lub nowy "kosmiczny wyścig" jak z czasów Apollo.
Z powazaniem
Adam Przybyla
... powstanie? To co podeslales to link do malych rakietek, ktore tak szybko sie nie skaluja w gore.... uzasadnij. To nie telewizja, samo powtarzanie tego samego w kolko nie uczyni danych faktow prawdziwymi;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Ja to uzasadnie. http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=1743.msg63675#msg63675
powstanie prywatna alternatywa dla SLS tańsza i o wiekszym udzwigu.
Alternatywy są dobre, gdy się wzajemnie uzupełniają. Moim zdaniem w takiej sytuacji jest szansa na sens SLS i FH.... nie da sie umiescic jakiegos ladunku na BEO bez kosztownej przesiadki na LEO/laczenia modulow. Jesli chcemy miec cos co dziala jak Sojuz ale w obrebie przestzreni do Ksiezyca, musimy miec SLS i to nawet ta wieksza i drozsza wersje. Z powazaniem
FH jest "mały", ale "tani". SLS ma zaletę "jednorazowego wyniesienia" bez potrzeby patrzenia na warunki pogodowe i ilość czasu, jaki sprzęt na orbicie może czekać na drugi/trzeci kawałek. Obie kwestie są moim zdaniem ważne dla "elastycznej" eksploracji Układu Słonecznego - załogowego i bezzałogowego.
Poza tym - jeśli jedna z rakiet "rymcnie" to jest jeszcze alternatywa, co jest naprawdę dobrym argumentem.
Szkopułem są koszta SLS - ale moim zdaniem (jak to z politycznymi rakietami bywa) nie eksplorowano jeszcze możliwości obniżenia kosztów tej rakiety. A IMHO jest dużo możliwości w tym przypadku - od infrastruktury naziemnej (ograniczenie ich ilości wzamian za używanie GPS/Iridium/TDRSS - strzelam dalej :) , poprzez elementy - np druk 3d) aż po poszukiwanie nowych misji dla rakiety, by te dwa rocznie starty udało się zrobić. Choć moim zdaniem 3-5 także powinno się zrobić przy zoptymalizowanej strukturze zarządzania projektem.
Ani SLS ani FH jeszcze nie poleciały ( w teorii wszystkie elementy spacex już posiada -nie wiem jak z oprogramowaniem) SLS też nabiera kształtu -tylko poczekać ; jednorazowy start to duży atut ale w dzisiejszych czasach nie ma miejsca na takie "drożyzny" startowe; a na drugi zimny wyścig się szybko nie zapowiada ; minie sporo czasu jak chińczycy coś wkońcu wyskubią;))... powstanie? To co podeslales to link do malych rakietek, ktore tak szybko sie nie skaluja w gore.... uzasadnij. To nie telewizja, samo powtarzanie tego samego w kolko nie uczyni danych faktow prawdziwymi;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Ja to uzasadnie. http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=1743.msg63675#msg63675
powstanie prywatna alternatywa dla SLS tańsza i o wiekszym udzwigu.
Patrz jakie problmey maja chinczycy probojac zrobic wieksza rakiete, a maja i potencjal i kase.
Jesli powstaje, to bardzo wolno i ni eliczylbym na jakies szybkie postepy. Z powazaniem
Adam Przybyla
... powstanie? To co podeslales to link do malych rakietek, ktore tak szybko sie nie skaluja w gore.... uzasadnij. To nie telewizja, samo powtarzanie tego samego w kolko nie uczyni danych faktow prawdziwymi;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Ja to uzasadnie. http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=1743.msg63675#msg63675
powstanie prywatna alternatywa dla SLS tańsza i o wiekszym udzwigu.
Patrz jakie problmey maja chinczycy probojac zrobic wieksza rakiete, a maja i potencjal i kase.
Jesli powstaje, to bardzo wolno i ni eliczylbym na jakies szybkie postepy. Z powazaniem
Adam Przybyla
Zgadzam się, że nie ma obecnie miejsca na zbyt wiele "drożyzny", dlatego pewnie ktoś zmusi NASA do wprowadzania nowych technologii i obniżania kosztów produkcji.Zgadzam ; obniżenie ceny poprzez "ewolucję" produkcji czy sprzątu to jedyna szansa dla SLS ; bardzo bym się cieszył ( kolega Adam również) wtedy SLS byłby "oknem" na deep space. Co do Angary , która mogłaby konkurować z FH ( głównie cenowo-jeśli rosjanom wszystko wyjdzie) natomiast obawiam się terminów wprowadzenia najcięższych wariantów tej rakiety. Prawdziwym przełomem może się okazać raczej tylko MCT Muska -ale na tym etapie to gdybanie.
Zresztą - jak rakieta ma latać ponad 25 lat, to z pewnością coś się da wprowadzić. Moim zdaniem to już nie czasy wahadłowców, bo sprzęt się szybciej staje przestarzały i niedostępny (np. podzespoły od subkontraktorów), zatem SLS będzie musiał doświadczyć jakiejś ewolucji.
Ale na ile ona będzie skuteczna - trudno to określić.
... to sa male podmioty, z trudem udalo sie zrobic kilka malych rakietek, ktore same nawet zadokowac nie potrafia. To dobrze, bo i tak przelamano pewna granice. Ale nie liczylbym w najlizszym czasie na zrobienie przez nich kolejnej "energii" . Stymulacja na pewno zaowocuje obnizeniem kosztow, ale aby zrobic cos nowego trzeba naprawde duzych nakladow, te firmy na to nie stac.... powstanie? To co podeslales to link do malych rakietek, ktore tak szybko sie nie skaluja w gore.... uzasadnij. To nie telewizja, samo powtarzanie tego samego w kolko nie uczyni danych faktow prawdziwymi;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Ja to uzasadnie. http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=1743.msg63675#msg63675
powstanie prywatna alternatywa dla SLS tańsza i o wiekszym udzwigu.
Patrz jakie problmey maja chinczycy probojac zrobic wieksza rakiete, a maja i potencjal i kase.
Jesli powstaje, to bardzo wolno i ni eliczylbym na jakies szybkie postepy. Z powazaniem
Adam Przybyla
Link podałem do finansowania. CRS2 będzie katalizatorem który pozwoli sektorowi prywatnemu zbudować ciężką rakietę w stosunkowo krótkim czasie. Technologię np taki Spacex juz opracowuje ( silnik Raptor ). Co do zapotrzebowania na taką rakietę to uważam, że się znajdzie( nowe stacje kosmiczne, loty księżycowe celebrytów ). Kiedy patrzę na projekt SLS to widzę gigantyczne marnotrawstwo funduszy czasu i ludzi. Już to że silnik J2X jest skasowany świadczy o tym, że ten projekt służy tylko do zapewnienia ciepłych posadek betonowi od Constelation. Ci z NASA co rzeczywiście chcieli coś zrobić już pracują w sektorze pywatnym.
... zeby byla ewolucja cos musi istniec. Juz widac, ze komercja fajnie obniza koszty w oparciu o te zabawki jakie posiada. Gdyby nasa udoseptnila im nieistniejace plany Saturna-5 to moze by im sie udalo go zoptymalizowac. Z powazaniemZgadzam się, że nie ma obecnie miejsca na zbyt wiele "drożyzny", dlatego pewnie ktoś zmusi NASA do wprowadzania nowych technologii i obniżania kosztów produkcji.Zgadzam ; obniżenie ceny poprzez "ewolucję" produkcji czy sprzątu to jedyna szansa dla SLS ; bardzo bym się cieszył ( kolega Adam również) wtedy SLS byłby "oknem" na deep space. Co do Angary , która mogłaby konkurować z FH ( głównie cenowo-jeśli rosjanom wszystko wyjdzie) natomiast obawiam się terminów wprowadzenia najcięższych wariantów tej rakiety. Prawdziwym przełomem może się okazać raczej tylko MCT Muska -ale na tym etapie to gdybanie.
Zresztą - jak rakieta ma latać ponad 25 lat, to z pewnością coś się da wprowadzić. Moim zdaniem to już nie czasy wahadłowców, bo sprzęt się szybciej staje przestarzały i niedostępny (np. podzespoły od subkontraktorów), zatem SLS będzie musiał doświadczyć jakiejś ewolucji.
Ale na ile ona będzie skuteczna - trudno to określić.
Zazwyczaj to "małe podmioty" rewolucjonizują dany sektor gospodarki, są bardziej elastyczne i zależy im na obaleniu satus quo, poza tym przy takich projektach jak potężne rakiety potrzeba wizji, długofalowych planów i stabilnego finansowania. SLS nie ma żadnej z tych rzeczy.... to sa male podmioty, z trudem udalo sie zrobic kilka malych rakietek, ktore same nawet zadokowac nie potrafia. To dobrze, bo i tak przelamano pewna granice. Ale nie liczylbym w najlizszym czasie na zrobienie przez nich kolejnej "energii" . Stymulacja na pewno zaowocuje obnizeniem kosztow, ale aby zrobic cos nowego trzeba naprawde duzych nakladow, te firmy na to nie stac.... powstanie? To co podeslales to link do malych rakietek, ktore tak szybko sie nie skaluja w gore.... uzasadnij. To nie telewizja, samo powtarzanie tego samego w kolko nie uczyni danych faktow prawdziwymi;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Ja to uzasadnie. http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=1743.msg63675#msg63675
powstanie prywatna alternatywa dla SLS tańsza i o wiekszym udzwigu.
Patrz jakie problmey maja chinczycy probojac zrobic wieksza rakiete, a maja i potencjal i kase.
Jesli powstaje, to bardzo wolno i ni eliczylbym na jakies szybkie postepy. Z powazaniem
Adam Przybyla
Link podałem do finansowania. CRS2 będzie katalizatorem który pozwoli sektorowi prywatnemu zbudować ciężką rakietę w stosunkowo krótkim czasie. Technologię np taki Spacex juz opracowuje ( silnik Raptor ). Co do zapotrzebowania na taką rakietę to uważam, że się znajdzie( nowe stacje kosmiczne, loty księżycowe celebrytów ). Kiedy patrzę na projekt SLS to widzę gigantyczne marnotrawstwo funduszy czasu i ludzi. Już to że silnik J2X jest skasowany świadczy o tym, że ten projekt służy tylko do zapewnienia ciepłych posadek betonowi od Constelation. Ci z NASA co rzeczywiście chcieli coś zrobić już pracują w sektorze pywatnym.
Ich inwencja ogranicza sie w wiekszosci do umiejetnosci grzebania w staryych, porosyjskich smietnskach, chcialem powiedziec magazynach;-))) Z powazaniem
Adam Przybyla
...przy takich projektach jak potężne rakiety potrzeba wizji, długofalowych planów i stabilnego finansowania. SLS nie ma żadnej z tych rzeczy.
... bo nikt na ten czas nie widzi potrzeby tej rakiety, tak samo jak np. nowego projektu apollo, wymagane bedzie pojawinei sie odpowiedniego bodzca na miare hjakiegos sputnika/czy perl harbour. Przeciez kazda kwota jaka padlaby w kontekscie lotow poza BEO, nie jest do zaakceptowania, ISS tez reklamowano jako bardzo tania stacje. Z powazaniem...przy takich projektach jak potężne rakiety potrzeba wizji, długofalowych planów i stabilnego finansowania. SLS nie ma żadnej z tych rzeczy.
sedno dyskusji o SLS:)
... rewolucjonuja? Optymalizuja, ale nie liczmy na to ze uczynia cuda, moga obnizyc koszty, to sie zgadza, ale to nie sjt rewolucja. Z powazaniemZazwyczaj to "małe podmioty" rewolucjonizują dany sektor gospodarki, są bardziej elastyczne i zależy im na obaleniu satus quo, poza tym przy takich projektach jak potężne rakiety potrzeba wizji, długofalowych planów i stabilnego finansowania. SLS nie ma żadnej z tych rzeczy.... to sa male podmioty, z trudem udalo sie zrobic kilka malych rakietek, ktore same nawet zadokowac nie potrafia. To dobrze, bo i tak przelamano pewna granice. Ale nie liczylbym w najlizszym czasie na zrobienie przez nich kolejnej "energii" . Stymulacja na pewno zaowocuje obnizeniem kosztow, ale aby zrobic cos nowego trzeba naprawde duzych nakladow, te firmy na to nie stac.... powstanie? To co podeslales to link do malych rakietek, ktore tak szybko sie nie skaluja w gore.... uzasadnij. To nie telewizja, samo powtarzanie tego samego w kolko nie uczyni danych faktow prawdziwymi;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Ja to uzasadnie. http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=1743.msg63675#msg63675
powstanie prywatna alternatywa dla SLS tańsza i o wiekszym udzwigu.
Patrz jakie problmey maja chinczycy probojac zrobic wieksza rakiete, a maja i potencjal i kase.
Jesli powstaje, to bardzo wolno i ni eliczylbym na jakies szybkie postepy. Z powazaniem
Adam Przybyla
Link podałem do finansowania. CRS2 będzie katalizatorem który pozwoli sektorowi prywatnemu zbudować ciężką rakietę w stosunkowo krótkim czasie. Technologię np taki Spacex juz opracowuje ( silnik Raptor ). Co do zapotrzebowania na taką rakietę to uważam, że się znajdzie( nowe stacje kosmiczne, loty księżycowe celebrytów ). Kiedy patrzę na projekt SLS to widzę gigantyczne marnotrawstwo funduszy czasu i ludzi. Już to że silnik J2X jest skasowany świadczy o tym, że ten projekt służy tylko do zapewnienia ciepłych posadek betonowi od Constelation. Ci z NASA co rzeczywiście chcieli coś zrobić już pracują w sektorze pywatnym.
Ich inwencja ogranicza sie w wiekszosci do umiejetnosci grzebania w staryych, porosyjskich smietnskach, chcialem powiedziec magazynach;-))) Z powazaniem
Adam Przybyla
Plany saturna 5 nasa musi wciąż posiadać ( jak mogą nie istnieć???-chyba tutaj wdarło się jakieś przejęzyczenie)... zeby byla ewolucja cos musi istniec. Juz widac, ze komercja fajnie obniza koszty w oparciu o te zabawki jakie posiada. Gdyby nasa udoseptnila im nieistniejace plany Saturna-5 to moze by im sie udalo go zoptymalizowac. Z powazaniemZgadzam się, że nie ma obecnie miejsca na zbyt wiele "drożyzny", dlatego pewnie ktoś zmusi NASA do wprowadzania nowych technologii i obniżania kosztów produkcji.Zgadzam ; obniżenie ceny poprzez "ewolucję" produkcji czy sprzątu to jedyna szansa dla SLS ; bardzo bym się cieszył ( kolega Adam również) wtedy SLS byłby "oknem" na deep space. Co do Angary , która mogłaby konkurować z FH ( głównie cenowo-jeśli rosjanom wszystko wyjdzie) natomiast obawiam się terminów wprowadzenia najcięższych wariantów tej rakiety. Prawdziwym przełomem może się okazać raczej tylko MCT Muska -ale na tym etapie to gdybanie.
Zresztą - jak rakieta ma latać ponad 25 lat, to z pewnością coś się da wprowadzić. Moim zdaniem to już nie czasy wahadłowców, bo sprzęt się szybciej staje przestarzały i niedostępny (np. podzespoły od subkontraktorów), zatem SLS będzie musiał doświadczyć jakiejś ewolucji.
Ale na ile ona będzie skuteczna - trudno to określić.
Adam Przybyla
Plany saturna 5 nasa musi wciąż posiadać ( jak mogą nie istnieć???-chyba tutaj wdarło się jakieś przejęzyczenie)
Oczywiście, że istnieją. Dlaczego miałyby nie istnieć?
Oczywiście, że istnieją. Dlaczego miałyby nie istnieć?
A gdzie są? Bo ja ich nie widziałem ;D
Ale pytam na poważne....
Ślicznie wygląda! :)Ślicznie to raczej pojęcie względne;)
Ślicznie wygląda! :)
Kapsuła na 8 osób! Więcej od tych budowanych przez Boeinga i SpaceX! 8)
Nie, to tylko obsługa naziemna :D
Duże zmiany w KSC :) Budynek VAB ma być multi elastyczny - będzie mógł obsługiwać montaż różnych rakiet
http://www.nasaspaceflight.com/2014/10/ksc-continuing-spaceport-transition-new-era/
A ta rakietka przy SLS to Atlas 5?
Cygnus chyba bazuje na europejskim module, tak?Nie tylko bazuje ale również moduł ładunkowy pochodzi z Włoch;)
Szkoda, że NASA nie myśli o przyłączeniu do Oriona modułu Bigelowa zamiast Cygnusa. Taki moduł byłby o wiele większy i lżejszy. Ale NASA zapewne jeszcze go nie przetestowała na ISS i dlatego zapewne jeszcze nie proponuje go do misji. ::)... a kto powiedzial, ze taki lzejszy modul mozna tam uzywac? Sugeruje sie w misjach poza LEO moduly zdecydowanie ciezsze niz na LEO, napisze to jeszcez raz ... O WIELE CIEZSZE. Z powazaniem
... a kto powiedzial, ze taki lzejszy modul mozna tam uzywac? Sugeruje sie w misjach poza LEO moduly zdecydowanie ciezsze niz na LEO, napisze to jeszcez raz ... O WIELE CIEZSZE. Z powazaniem
Adam Przybyla
Może mają opracowaną już nowszą technologię ; a wracając na chwilę do modułów Bigelowa to słyszałem , że moduły nadmuchiwane ( przy odpowiednich materiałach ) mogą się okazać lepsze od tradycyjnych blaszaków poza LEO ( choć teraz nie mogę tego zweryfikować)... w sumie nei wiem czy mozna mowic o nadmuchiwaniu, gdzies czytalem, ze w powloce ma sie znalezc warstwa wody.
pozdrawiam
Natomiast ta Pani chyba będzie zastępcą Boldena w NASA:
https://esd.mit.edu/Faculty_Pages/newman/newman.htm
Ponoć bardzo szanowana osoba w środowisku naukowym. :)
Linia argumentów odnośnie Oriona jest bardzo słaba, bo żadna z rakiet nie udźwignie tej kapsuły "w miarę tanio". To chyba już wielokrotnie było przerabiane i prawdopodobnie w tym przypadku NASA bez problemu się wybroni.Tak się jednak zastanawiam. Gdyby Rosjanie w ramach sankcji odwetowych odmówili transportu amerykańskich załóg na ISS Sojuzami to czy NASA mogłaby wykorzystać w takiej kryzysowej sytuacji rakiety Delta IV Heavy i statek Orion w zastępstwie (1 start Delty IV Heavy zamiast 2 Sojuzów) i jakie to byłyby koszty w stosunku do kosztów transportu Sojuzem ?
Żeby rozważać taki system pierw musi być ukończony :)) na razie to mogą skorupę wysłać na testy ; ukończony byłby bardzo nieekonomiczny ; chyba droższego startu obecnie nie dałoby się już znaleść !Linia argumentów odnośnie Oriona jest bardzo słaba, bo żadna z rakiet nie udźwignie tej kapsuły "w miarę tanio". To chyba już wielokrotnie było przerabiane i prawdopodobnie w tym przypadku NASA bez problemu się wybroni.Tak się jednak zastanawiam. Gdyby Rosjanie w ramach sankcji odwetowych odmówili transportu amerykańskich załóg na ISS Sojuzami to czy NASA mogłaby wykorzystać w takiej kryzysowej sytuacji rakiety Delta IV Heavy i statek Orion w zastępstwie (1 start Delty IV Heavy zamiast 2 Sojuzów) i jakie to byłyby koszty w stosunku do kosztów transportu Sojuzem ?
Tak się jednak zastanawiam. Gdyby Rosjanie w ramach sankcji odwetowych odmówili transportu amerykańskich załóg na ISS Sojuzami to czy NASA mogłaby wykorzystać w takiej kryzysowej sytuacji rakiety Delta IV Heavy i statek Orion w zastępstwie (1 start Delty IV Heavy zamiast 2 Sojuzów) i jakie to byłyby koszty w stosunku do kosztów transportu Sojuzem ?
Amerykanie w jednym są dla mnie niezrozumiali kompletnie, mianowicie w słabym wsparciu dla prywatnych lotów załogowych na ISS realizowanych przez ich firmy. Im szybciej by to zrealizowali tym szybciej kasa zaczęła by się zwracać poprzez inwestycje we własne firmy, a tak to Rosja zaciera ręce :-)
Wizja Elona swoją drogą, ale biznes to biznes. Tak jak sieci handlowe zaniżają ceny by wykosić konkurencję, tak gdy SpaceX już pozbędzie się konkurencji, a NASA zostanie bez transportu orbitalnego, wówczas skończą się mrzonki o tanim kosmosie.Nie widziałbym tego tak czarno, gdyż jeśli Musk rzeczywiście chce zorganizować załogową wyprawę na Marsa to musi to zrobić względnie tanio, a więc potrzebne będą mu do tego względnie tanie technologie. Aczkolwiek na ile przy tej okazji wykasuje on NASA to już inna sprawa.
Gdyby Rosjanie w ramach sankcji odwetowych odmówili transportu amerykańskich załóg na ISS Sojuzami to czy NASA mogłaby wykorzystać w takiej kryzysowej sytuacji rakiety Delta IV Heavy i statek Orion w zastępstwie (1 start Delty IV Heavy zamiast 2 Sojuzów) i jakie to byłyby koszty w stosunku do kosztów transportu Sojuzem ?
A tymczasem już coraz częściej się kwęka, że misja załogowa MPCV Orion raczej nie nastąpi wcześniej niż w 2024 roku: http://www.nasaspaceflight.com/2014/11/orions-em-2-unlikely-occur-prior-2024/
... a w 2025 roku miała nastąpić wyprawa do planetoidy, a nie w okolice Księżyca! :(
SLS napewno nie powstanie, pytanie czy uda im się ukończyć chociaż Oriona. Dużo się wyjaśni po wyborach.Raczej powstanie bo już poszczególne elementy są gotowe; problem w tym , że może po 2 startach jak się skończą silniki po shuttlach zakończyć kariera tego systemu
A gdzie ty chcesz latac takim maluchem jak Falcon Heavy? NIestety, do lotow poza LEO potrzeba przynajmnije jednej duzej rakiety.
I to nawet nie tej wersji SLS jaka ma byc teraz robiona ale wiekszej. Z powazaniem
Adam Przybyla
Niestety, do jakiejkolwiek eksploracji bedzie wymagane posiadanie duzej rakiety potrafiacej nadac odpowie dv dla pojazdu z ludzmi. Czy to aby ich szybko dostarczyc na Ksiezyc w malym ladowniku czy dostarczyc na BEO. Ta rakieta i tak bedzie za mala na wyprawe na marsa ale do celow jakie podalem powyzej bedzie w porzadku. Z powazaniem
Adam Przybyla
a wszystko bazujące jeszcze (wtedy) na buszowskiej pseudo-strategii Constellation. Zastanawia mnie jakby wyglądało zarządzanie finansami gdyby nagle Obamie czy jego następcy zachciało się teraz przekazać np. 3 x więcej pieniędzy na eksplorację kosmiczną. Natomiast Orion jest faktycznie pierwszym realnym światłem (po ISS) w długim tunelu, który ma szansę i wręcz musi w końcu zdecydowanie ożywić działania w zakresie załogówki poza LEO.
Misja na asteroidę bardziej realna niż na Księżyc? No weź ty i się zastanów, co się stanie jak taki kosmonauta wzorem Philae odskoczy na kilometr albo coś w tym stylu?
a wszystko bazujące jeszcze (wtedy) na buszowskiej pseudo-strategii Constellation. Zastanawia mnie jakby wyglądało zarządzanie finansami gdyby nagle Obamie czy jego następcy zachciało się teraz przekazać np. 3 x więcej pieniędzy na eksplorację kosmiczną. Natomiast Orion jest faktycznie pierwszym realnym światłem (po ISS) w długim tunelu, który ma szansę i wręcz musi w końcu zdecydowanie ożywić działania w zakresie załogówki poza LEO.
Misja na asteroidę bardziej realna niż na Księżyc? No weź ty i się zastanów, co się stanie jak taki kosmonauta wzorem Philae odskoczy na kilometr albo coś w tym stylu?
natomiast boli ogół patrząc na sposób zarządzania tą agencją w przeszłości, a właściwie głównie to (bo wiadomo, że zawsze chodzi o pieniądze), ile się różnych funduszy najzwyczajniej "przejadło" na projekty i gadanie, które nie wyszło poza kartki papieru.Nie zgodze sie, wystarczy porownac z ESA ile oni wydaja piniedzy i jaki maja koncowy efekt a ile NASA wydaje i jaki oni uzyskaja efekt koncowy.
Misja na asteroidę bardziej realna niż na Księżyc? No weź ty i się zastanów, co się stanie jak taki kosmonauta wzorem Philae odskoczy na kilometr albo coś w tym stylu?Akurat spotkanie z tak małą asteroidą niewiele różniłoby się od np: misji serwisowej do Hubbla. Ostatecznie, wzorem spacerów z ISS zawsze można zabrać SAFER'a. (http://en.wikipedia.org/wiki/Simplified_Aid_for_EVA_Rescue)
Ale przecież - przy okazji, skoro już wspomniałeś - nie jest to pomysł poroniony, nie wiem skąd u Ciebie takie zdanie, chyba, że za bardzo jesteś przewrażliwiony na to co ostatnio spotkało kurdupla Philae...
Żarty, żartami, ale ta misja jest naprawdę chora.... zartujac to mis na maire naszych mozliwosci;-) Kazda inna misja ma dodatkowe zero (lub dwa lub ... trzy ) w kosztach;-) Nikoga na nia nie stac. A i tak trzeba wytworzyc technologie jakie sa potrzebne do tych misjo i je przetestowac misja do asteroidy idealnei sie do tego nadaje. Z powazaniem
Nie rozumiem - o co wam tutaj chodzi? O żadnej równowadze w polu grawitacyjnym/orientacji/spacerowaniu po obiekcie tutaj w ogóle nie ma mowy. Będzie to spacer kosmiczny niezbyt odbiegający od tych na ISS / Hubble. Zobaczcie załączoną grafikę - proponuję ograniczyć tutaj fantazjowanie.
Z Księżycem jest ten problem, że a) trzeba na nim wylądować oraz b) z niego wystartować jak się ma załogę ludzką. Tego się nie da zrobić bez lądownika, który nawet za czasów Constellation nie dostał żadnej kasy...
Uważam, że warto wylądować na Księżycu, ot choćby jako "lunar sortie", ale pewnie problemem jest brak kasy. Misja w okolice planetoidy (kamyczka) - jakkolwiek absurdalnie to brzmi - nadal będzie tańsza i duża część sprzętu już dziś istnieje...
- Księżyc / Mars - na lądownik księżycowy może na razie kasy nie ma, ale o lotach marsjańskich się bredzi cały czas, w tym o usilnym wylądowaniu na Czerwonej Planecie chyba tylko po to by "zaliczyć" kolejny glob flagą. Takie to chyba gadanie pod publikę... Poza tym projekt Orion to chyba - w długofalowych założeniach - w końcu także plany skonstruowania lądowników, jakoś bez nich ten program nie wydawałby mi się do końca uzasadniony... zaznaczam w perspektywie długofalowej, nie mówię tu zaraz o jakiś chociażby pojedynczych podejściach do Księżyca czy jakiejś dużej asteroidy.
Nie przesadzajmy z tą flagą, jedna misja załogowa może wykonać więcej dobrej roboty niż 10 łazików czy misji sample return. Inna sprawa, że też jestem zwolennikiem opcji "najpierw Księżyc" i jego uparte pomijanie w planach NASA "bo już tam byliśmy" bardzo mnie niepokoi.Przecież tak w sumie to bez względu na to czy będziemy preferować najpierw załogową misję na Marsa czy też najpierw budowę załogowej bazy na Księżycu to i tak Orion do pierwszego i do drugiego celu może być wykorzystany, podobnie rakieta SLS, tak więc może obecnie nie ma co za bardzo narzekać. Jeśli okaże się że z przyczyn finansowych i technologicznych projekt załogowej misji na Marsa nie może być na razie szybko zrealizowany to kongres USA i nowy prezydent w każdym momencie mogą uchwalić zmianę priorytetu. Poza tym myślę, że ten priorytet będzie zależał także od tego na czym w najbliższym czasie skoncentrują się Chińczycy, Rosjanie i Japończycy, pomijam tu ESA bo Unia Europejska chyba nie jest w ogóle zainteresowana jakakolwiek rywalizacją z USA a tylko współpracą. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie sytuacji w której jedno z tych państw rozpoczyna budowę bazy na Księżycu, a NASA nadal koncentruje się na odległym do realizacji w czasie (może nawet bardzo) projektem misji do Marsa.
natomiast boli ogół patrząc na sposób zarządzania tą agencją w przeszłości, a właściwie głównie to (bo wiadomo, że zawsze chodzi o pieniądze), ile się różnych funduszy najzwyczajniej "przejadło" na projekty i gadanie, które nie wyszło poza kartki papieru.Nie zgodze sie, wystarczy porownac z ESA ile oni wydaja piniedzy i jaki maja koncowy efekt a ile NASA wydaje i jaki oni uzyskaja efekt koncowy.
Ale mój największy sprzeciw i to od dawna zbudza rozmiar asteroidy. Ta asteroida ma mieć 7-10 m., a po niej ma spacerować kosmonauta.
Nie przesadzajmy z tą flagą, jedna misja załogowa może wykonać więcej dobrej roboty niż 10 łazików czy misji sample return. Inna sprawa, że też jestem zwolennikiem opcji "najpierw Księżyc" i jego uparte pomijanie w planach NASA "bo już tam byliśmy" bardzo mnie niepokoi.Przecież tak w sumie to bez względu na to czy będziemy preferować najpierw załogową misję na Marsa czy też najpierw budowę załogowej bazy na Księżycu to i tak Orion do pierwszego i do drugiego celu może być wykorzystany, podobnie rakieta SLS, tak więc może obecnie nie ma co za bardzo narzekać. Jeśli okaże się że z przyczyn finansowych i technologicznych projekt załogowej misji na Marsa nie może być na razie szybko zrealizowany to kongres USA i nowy prezydent w każdym momencie mogą uchwalić zmianę priorytetu. Poza tym myślę, że ten priorytet będzie zależał także od tego na czym w najbliższym czasie skoncentrują się Chińczycy, Rosjanie i Japończycy, pomijam tu ESA bo Unia Europejska chyba nie jest w ogóle zainteresowana jakakolwiek rywalizacją z USA a tylko współpracą. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie sytuacji w której jedno z tych państw rozpoczyna budowę bazy na Księżycu, a NASA nadal koncentruje się na odległym do realizacji w czasie (może nawet bardzo) projektem misji do Marsa.
To nie będzie przecież spacer, a pobranie próbek. Nikt nie zakłada jakiegokolwiek ciążenia.
Ostatecznie NASA otrzymała ponad 360 mln dolarów więcej na ten rok fiskalny niż wcześniej zakładano. Taka maciupcia pozytywna wiadomość... :)
http://spaceref.com/news/viewsr.html?pid=46442
Aż ciężko uwierzyć w taką hojność władz;)
Aż ciężko uwierzyć w taką hojność władz;)
Ktos tu cos dostrzega?;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
Te pętle w środku tego - tak naprawdę kolejnego, kompletnie niepotrzebnego artyzmu - tylko przepięknie pokazują jak kręta i nieprzewidywalna jest ścieżka NASA.
.... wlasnei sa dwa SLS, jedna rakieta jest wieksza od drugiej, jest tez kilka innych zabawek ...;-) Jakies wnioski?;-)Te pętle w środku tego - tak naprawdę kolejnego, kompletnie niepotrzebnego artyzmu - tylko przepięknie pokazują jak kręta i nieprzewidywalna jest ścieżka NASA.
Coś tym jest... I przed chwilą się skapnąłem co tak oburza Adasia:Commercial Cargo and Crew i SLS na jednym plakiacie!!!!!
Ten plakat propagandowy był krytykowany przez Nasa Watch, gdyż prezentuje programy jeszcze odległe i niefinansowane. Ale takich plakatów NASA od dawna sporo produkowała - jakieś musi przedstawiać. Również nie jestem pewien, czy trzeba go mocno omawiać..... dokladnie , do wyjscia poza LEO potrzeba duzej wersji SLS a tak naprawde to nawet ta mniejsza ma male szzanse na szybko realizacje. Co dalej? Orion przy duzej asteroidzie, projekt jest, zaangazowanie europy zatwierdzone, ale wlansie czy to bedzie mialo gdzie latac? Z powazaniem
To, że NASA jest w kiepskiej sytuacji finansowej i że Flexible Path jest prawdziwym wyzwaniem - to wiemy już nie od dziś. Dlatego też niektóre elementy - takie jak finalna wersja SLS (ta dłuższa na plakacie) są naprawdę odległą przyszłością.
Możliwe, że takie zapowiedzi będą częścią wyborów prezydenckich w USA (w 2015 będzie nowy prezydent, miejmy nadzieję, że kandydat republikański i demokratyczny będą proponować więcej dla NASA).
Ten plakat propagandowy był krytykowany przez Nasa Watch, gdyż prezentuje programy jeszcze odległe i niefinansowane. Ale takich plakatów NASA od dawna sporo produkowała - jakieś musi przedstawiać. Również nie jestem pewien, czy trzeba go mocno omawiać..... dokladnie , do wyjscia poza LEO potrzeba duzej wersji SLS a tak naprawde to nawet ta mniejsza ma male szzanse na szybko realizacje. Co dalej? Orion przy duzej asteroidzie, projekt jest, zaangazowanie europy zatwierdzone, ale wlansie czy to bedzie mialo gdzie latac? Z powazaniem
To, że NASA jest w kiepskiej sytuacji finansowej i że Flexible Path jest prawdziwym wyzwaniem - to wiemy już nie od dziś. Dlatego też niektóre elementy - takie jak finalna wersja SLS (ta dłuższa na plakacie) są naprawdę odległą przyszłością.
Adam Przybyla
Wiesz, z drugiej strony to równie dobrze możemy w ogóle zrezygnować z latania gdziekolwiek, czymkolwiek i właściwie lamentować, palić zioła i zająć się wyłącznie sprawami stricte przyziemnymi,
Znamy lepiej nasza kosmiczna okolice niz dno ziemskich oceanow.
Reasumując - aby znacząco przyspieszyć z SLS - potrzebny jest znaczący kop z zewnątrz, a nie tylko od środka w postaci wyraźnego zwiększania budżetu. Mimo swojego bardzo ostrożnego optymizmu - sądzę, że budżet NASA będzie sukcesywnie rosnąć z roku na rok, niezależnie od opcji politycznej.
Początek ery kosmonautycznej to w dużej mierze loty "na wariata", które zawyżały statystki katastrof wszelakich i tragedii kosmonautów, a czasami ludności cywilnej (cierpiącej głównie na skutek zanieczyszczenia środowiska) mieszkającej w okolicy związanej z zakładami kosmicznymi. W zamian minimalizację częstotliwości wiadomości wieszczących, że zginęli albo ponieśli ciężkie obrażenia kosmonauci jestem w naprawdę długo czekać.Pośpiech flexible może zamienić w brittle.
Może jakaś misja naprawcza np. do Keplera? Nie wiem tylko czy koła zamachowe dałoby się łatwo zreperować...Kepler zrobił swoje. W 2017 ma lecieć TESS:
Japonię (moim zdaniem) cechuje za to kompletny brak ambicji w kwestii lotów załogowych, Marsa, Księżyca, etc, itp.
Jeśli idzie o loty załogowe, to mają na orbicie swoją nowoczesną stację, tyle że dołączoną do ISS.
Wyrażam przeświadczenie, że w przyszłym roku poznamy rozpiskę pierwszych misji załogowych Orionem: od EM-2 (chciałbym, żeby było to GEO, do jakiegoś starego satelity), poprzez EM-3 (orbita Księżyca?), EM-4 (misja po planetoidę - ARM) do EM-5 (zapowiedź misji do planetoidy NEO). Możliwe, że takie zapowiedzi będą częścią wyborów prezydenckich w USA (w 2015 będzie nowy prezydent, miejmy nadzieję, że kandydat republikański i demokratyczny będą proponować więcej dla NASA).... loty "archeologiczne" sa calkiem prawdopodobnem, w sumie jak to ktos liczyl lata tam nad nami okolo kilku tysiecy ton zlomu po poprzednich misjach. Az zal, ze nie mozna tego wykorzystac w jakis sposob. ESA sugerowala nwet jako nastepny krok po programie ATV albo wejscie w Oriona albo modul do "grzebania w kosmiczynych smieciach". Z powazaniem
Pytanie, co jest bardziej realne: start i budowa SLS czy MCT firmy SPACE X? ;-)... oczywiscie SLS, nie przeceniajmy SpaceX, maja na razie duzo szczescia, ale jedno potkniecie ... i nagle wszyscy beda przeciwko nim, zwlaszcza kosmiczny establisment w usa;-) Z powazaniem
Oba te smoki znacznie pomogą (ale nie muszą, bo to zależy od pieniażkow) polecieć BEO w tym na Marsa :)
... dobra , sytualcja nie jest albo/albo. Tak, jak deklarowal Bolden, nawet z nieskonczona iloscia kasy NASA nie posunela by sie szybciej do przodu, (uzyl okreslenia z jedne z bajek o sakiewce z nieskonczona iloscia zlota) bo pewne technologie nie sa jeszcze wynalezione. Oczywiscie mamy sytuacje, z ograniczona iloscia "zlota", mozn nawet zalozyc, ze jesli nie bedzie sie wydawac na pewne technologie, to one moga ulec zanikowi i umiejetnosci ich wytworzenia, daletego jest droga bardziej dynamiczna - beda realizowan cele, ktore w koncu beda mozliwe. To nie jest tak, ze co roku NASA zmienia strategie, pewne technologie sa caly czas rozwijane, niewazne jak sie nazywa glowy program i ... aktualny prezydent;-) A co do bezdomnych, hmm, to wszystko kwestia przydatnosci, aktualnie bardzo wielu ludzi nie jest przydatnych, np. w naszym kraju kosmonaucci tez byliny bezdomni, bo przeciez to ludzie niepotrzebni, a inteligent to czlowiek od przenossznia papierow miedzy brzegami biurka;-) BTW, o uzaleznianianiu sie USA od ruskich to juz wszycy zapomnieli, to jest niemozliwe i niezbyt dobre dla polityki USA:-) Z powazaniemTen plakat propagandowy był krytykowany przez Nasa Watch, gdyż prezentuje programy jeszcze odległe i niefinansowane. Ale takich plakatów NASA od dawna sporo produkowała - jakieś musi przedstawiać. Również nie jestem pewien, czy trzeba go mocno omawiać..... dokladnie , do wyjscia poza LEO potrzeba duzej wersji SLS a tak naprawde to nawet ta mniejsza ma male szzanse na szybko realizacje. Co dalej? Orion przy duzej asteroidzie, projekt jest, zaangazowanie europy zatwierdzone, ale wlansie czy to bedzie mialo gdzie latac? Z powazaniem
To, że NASA jest w kiepskiej sytuacji finansowej i że Flexible Path jest prawdziwym wyzwaniem - to wiemy już nie od dziś. Dlatego też niektóre elementy - takie jak finalna wersja SLS (ta dłuższa na plakacie) są naprawdę odległą przyszłością.
Adam Przybyla
Wiesz, z drugiej strony to równie dobrze możemy w ogóle zrezygnować z latania gdziekolwiek, czymkolwiek i właściwie lamentować, palić zioła i zająć się wyłącznie sprawami stricte przyziemnymi, łataniem dziur w autostradach, pomocą bezdomnym, programem przedszkoli itd. itp.
Spokojnie, obecna sytuacja polityczna, można powiedzieć już śmiało - nawrót do zimnej wojny - spowoduje, że tym bardziej Amerykanie będą musieli się całkowicie uniezależnić od Ruskich, po kasacji ISS skupią się co najwyżej na ścisłej współpracy z ESA i resztą drobniejszych agencji kosmicznych. Prędzej czy później zaowocuje to konkretnym programem kosmicznym - czy to na asteroidy co wydaje się najbardziej prawdopodobne, czy na Księżyc czy na jakąś stację w L2. Chińczycy dodatkowo zmotywują resztę do działania, bo może się okazać, że od 2030 zaczną malować Łysego na czerwono, a tego przeceż nikt na spokojnie w Stanach nie przeżyje. Także aż tak źle nie będzie. No i oczywiście dochodzi kwestia rozwoju inicjatyw prywatnych, Spacex, uczące się już na błędach OS + przypuszczalnie kolejne, które poważnie wejdą na rynek kosmiczny w ciągu 5-10 lat.
Reasumując - aby znacząco przyspieszyć z SLS - potrzebny jest znaczący kop z zewnątrz, a nie tylko od środka w postaci wyraźnego zwiększania budżetu. Mimo swojego bardzo ostrożnego optymizmu - sądzę, że budżet NASA będzie sukcesywnie rosnąć z roku na rok, niezależnie od opcji politycznej.
to nie chodzi o pośpiech, to chodzi o znaczące dofinansowanie projektu. Nie chodzi o to by lecieć gdziekolwiek na "wariata", ale o to by mieć w zanadrzu sprawdzony system transportu, który na dobre pozwoli człowiekowi wydostać się spoza LEO. W końcu minie za chwilę 50 lat od lądowania na Księżycu a tu ciągle bawimy się na niskiej orbicie, wiadomo, że nie tak to ma przecież wyglądać za następne 50 lat. Tu nie chodzi też o jakieś nadprzyrodzone jak z bicza strzelił napędy antygrawitacyjne, ale o zminimalizowanie kosztów tego na co nas obecnie technologicznie stać czyli tzw. latanie na chemii. Nikt nie każe się spieszyć, ale najwyższa pora aby zacząć konkretnie działać i sądzę, że SLS jest tego zalążkiem.... alez mamy, mozna to zrobic, Statek na marsa wg. fajnego rozliczenia jakie ostatnio czytalem to 70 falconow heavy. na to nie stac nikogo. Cala UE jest w stanie sponsorowac na cele naukowe 1 Aroane V na kilka lat a juz to uwazana ejest za marnotrastwo. Z powazaniem
USA ma przede wszystkim przewagę kompetencyjną. Są w stanie w krótkim czasie, przy odpowiednim budżecie, wyprodukować wszystko to co wyprodukuje konkurencja. Mają NASA, mają firmy wojskowe, firmy prywatne, inżynierów, know how, etc. Żaden kraj nie ma realnej szansy na rywalizację - Rosja to całkowity regres technologiczny, rozkład linii produkcyjnych, utrata kompetencji przez utratę pracowników. Europa - szkoda gadać, biurokracja niszczy wszystko. Chiny i Indie to lata 60.... nie do konca, patrz na ISS, wikeszosc komponnetow zrobili rosjanie, kanadyjczycy (bez canadarma cala komercja bylaby tylko na papierze;-)))
Toż nie napisałem, że brak ambicji to coś złego, tylko polemizowałem z tym, że Japończycy wykazują brak ambicji na polu załogowym - bo moim zdaniem jest wręcz przeciwnie :).
Po prostu nie czytasz postów Adama, ja już dawno nie zwracam na jego posty uwagi.
Tak więc wlaśnie dlatego obecna strategia NASA jest jaka jest i raczej szybko nie ulegnie zmianie dopóki USA nie poczuje zagrożenia konkurencją ze strony Chin. W tej sytuacji NASA nie ma lepszego wyboru jak strategia czekania na większe finanse w przyszłości i budowanie SLS i Oriona w nadziei że kiedyś do czegoś się przydadzą.
USA ma przede wszystkim przewagę kompetencyjną. Są w stanie w krótkim czasie, przy odpowiednim budżecie, wyprodukować wszystko to co wyprodukuje konkurencja. Mają NASA, mają firmy wojskowe, firmy prywatne, inżynierów, know how, etc. Żaden kraj nie ma realnej szansy na rywalizację - Rosja to całkowity regres technologiczny, rozkład linii produkcyjnych, utrata kompetencji przez utratę pracowników. Europa - szkoda gadać, biurokracja niszczy wszystko. Chiny i Indie to lata 60.... nie do konca, patrz na ISS, wikeszosc komponnetow zrobili rosjanie, kanadyjczycy (bez canadarma cala komercja bylaby tylko na papierze;-)))
Japonia (niesamowit Kibo jakby z innej bajki), jedyne co mozna przypisac amerykanom, to technologie SpaceX (ktore sa tajne, czytyaj nie wiadomo od ktorych ruskich kupione;-)) ) i antares czyli komponneta europejsko-ruskie;-) oni operowali tylko kasa i uzyczyli wahadlowca;-) Wahadlowcow juz nie ma, to co zostaje?;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Chyba każdy rosyjski moduł ISS mógłby powstać w Stanach,technologicznie i finansowo było to możliwe.Wciągnięcie do tego Rosjan miało charakter polityczny,Amerykanie ubzdurali sobie że Rosja jest dla nich takim przewidywalnym partnerem jak Europa.Teraz widzimy jak się mylili.... czyli jedynym powodem, ze nie zastosowano np. technologii z skylaba a wykorzystano technologie przetestowane przez 15 lat pracy mira byla tylko polityczna? Jestes pewien, ze powstala w latach 70 stacja skylab dalaby sie odtworzyc wspolczesnie? Z powazaniem
... czyli co, o wahadlowcu i szmalcu przeciez pisalem, to co wedlug Ciebie tak naprawde jest tu amerykanska wartosia dodana, bez ktorej ISS by sie nie pojawila?;-) Z powazaniemUSA ma przede wszystkim przewagę kompetencyjną. Są w stanie w krótkim czasie, przy odpowiednim budżecie, wyprodukować wszystko to co wyprodukuje konkurencja. Mają NASA, mają firmy wojskowe, firmy prywatne, inżynierów, know how, etc. Żaden kraj nie ma realnej szansy na rywalizację - Rosja to całkowity regres technologiczny, rozkład linii produkcyjnych, utrata kompetencji przez utratę pracowników. Europa - szkoda gadać, biurokracja niszczy wszystko. Chiny i Indie to lata 60.... nie do konca, patrz na ISS, wikeszosc komponnetow zrobili rosjanie, kanadyjczycy (bez canadarma cala komercja bylaby tylko na papierze;-)))
Japonia (niesamowit Kibo jakby z innej bajki), jedyne co mozna przypisac amerykanom, to technologie SpaceX (ktore sa tajne, czytyaj nie wiadomo od ktorych ruskich kupione;-)) ) i antares czyli komponneta europejsko-ruskie;-) oni operowali tylko kasa i uzyczyli wahadlowca;-) Wahadlowcow juz nie ma, to co zostaje?;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Adam, z całym szacunkiem, ale piszesz o świecie równoległym? :) Proszę...chociaż staraj się nie tym razem, nie w tak oczywistym przypadku... Rosjanie zrobili większość komponentów? Jedyne co zrobili więcej to statków typu PROGRESS i SOYUZ. Przy okazji pamiętaj, że FCB był montowany za amerykański szmalec, a z wielkich planów rosyjskiej części ISS (obejmującej m.in. FCB 2 + SPP + dwa RM) ostał się jedynie malutki Poisk, bo na resztę po prostu nie było by jakiejkolwiek kasy. Amerykanie nie mieli możliwości dosyłać modułów aktywnych typu ZWEZDA, ale tylko Amerykanie mogli wynieść (bo któżby przecież inny) cały zestaw modułów zachodnich... Piszesz tu o KIBO, gdyby nie wahadłowce to dziś kwitłby w japońskim parku nauki obok niedoszłego CAM. Nie rób z USA członka projektu najmniejszego kalibru, bo w tym momencie przestajesz być poważny nawet w minimalnym stopniu... :))
... czyli co, o wahadlowcu i szmalcu przeciez pisalem, to co wedlug Ciebie tak naprawde jest tu amerykanska wartosia dodana, bez ktorej ISS by sie nie pojawila?;-) Z powazaniemUSA ma przede wszystkim przewagę kompetencyjną. Są w stanie w krótkim czasie, przy odpowiednim budżecie, wyprodukować wszystko to co wyprodukuje konkurencja. Mają NASA, mają firmy wojskowe, firmy prywatne, inżynierów, know how, etc. Żaden kraj nie ma realnej szansy na rywalizację - Rosja to całkowity regres technologiczny, rozkład linii produkcyjnych, utrata kompetencji przez utratę pracowników. Europa - szkoda gadać, biurokracja niszczy wszystko. Chiny i Indie to lata 60.... nie do konca, patrz na ISS, wikeszosc komponnetow zrobili rosjanie, kanadyjczycy (bez canadarma cala komercja bylaby tylko na papierze;-)))
Japonia (niesamowit Kibo jakby z innej bajki), jedyne co mozna przypisac amerykanom, to technologie SpaceX (ktore sa tajne, czytyaj nie wiadomo od ktorych ruskich kupione;-)) ) i antares czyli komponneta europejsko-ruskie;-) oni operowali tylko kasa i uzyczyli wahadlowca;-) Wahadlowcow juz nie ma, to co zostaje?;-)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Adam, z całym szacunkiem, ale piszesz o świecie równoległym? :) Proszę...chociaż staraj się nie tym razem, nie w tak oczywistym przypadku... Rosjanie zrobili większość komponentów? Jedyne co zrobili więcej to statków typu PROGRESS i SOYUZ. Przy okazji pamiętaj, że FCB był montowany za amerykański szmalec, a z wielkich planów rosyjskiej części ISS (obejmującej m.in. FCB 2 + SPP + dwa RM) ostał się jedynie malutki Poisk, bo na resztę po prostu nie było by jakiejkolwiek kasy. Amerykanie nie mieli możliwości dosyłać modułów aktywnych typu ZWEZDA, ale tylko Amerykanie mogli wynieść (bo któżby przecież inny) cały zestaw modułów zachodnich... Piszesz tu o KIBO, gdyby nie wahadłowce to dziś kwitłby w japońskim parku nauki obok niedoszłego CAM. Nie rób z USA członka projektu najmniejszego kalibru, bo w tym momencie przestajesz być poważny nawet w minimalnym stopniu... :))
Adam Przybyla
Bez wahadłowców nie miałbyś ISS,Tylko dodam ze bez satelitow TDRSS stacja mialaby tylko sporadyczny kontakt z Ziemia. Cala logistyka budowy stacji, integracji spoczywala na NASA.
Czy oby na pewno bez wahadłowców nie byłoby ISS ? A gdyby nie rozpoczęto budowy wahadłowców ale w zamian za to stale rozwijano by Saturna V to co - nie można by przy pomocy tej rakiety zbudować ISS? Gdyby taką drogę obrano to być może wyszłoby taniej. ISS i tak by powstała, a ponadto pewnie już byśmy mieli załogową bazę na Księżycu i załogowy oblot Wenus do tej pory. Być może porzucenie rozwoju Saturna V i zbudowanie takich dużych wahadłowców opóźniło rozwój lotów załogowych poza orbitę Ziemi o prawie 50 lat ? Być może to była taka ślepa uliczka? W zaprojektowaniu i wybudowaniu wahadłowców utopiono olbrzymie kwoty dolarów, a teraz i tak rozwój tej konstrukcji zarzucono, a obecnie projekt SLS to przecież powrót do koncepcji rakiety podobnej do Saturna V.Bez wahadłowców nie miałbyś ISS,Tylko dodam ze bez satelitow TDRSS stacja mialaby tylko sporadyczny kontakt z Ziemia. Cala logistyka budowy stacji, integracji spoczywala na NASA.
Czy oby na pewno bez wahadłowców nie byłoby ISS ? A gdyby nie rozpoczęto budowy wahadłowców ale w zamian za to stale rozwijano by Saturna V to co - nie można by przy pomocy tej rakiety zbudować ISS? Gdyby taką drogę obrano to być może wyszłoby taniej. ISS i tak by powstała, a ponadto pewnie już byśmy mieli załogową bazę na Księżycu i załogowy oblot Wenus do tej pory. Być może porzucenie rozwoju Saturna V i zbudowanie takich dużych wahadłowców opóźniło rozwój lotów załogowych poza orbitę Ziemi o prawie 50 lat ? Być może to była taka ślepa uliczka? W zaprojektowaniu i wybudowaniu wahadłowców utopiono olbrzymie kwoty dolarów, a teraz i tak rozwój tej konstrukcji zarzucono, a obecnie projekt SLS to przecież powrót do koncepcji rakiety podobnej do Saturna V.
Czy oby na pewno bez wahadłowców nie byłoby ISS ?
... nie mozna tego porownywac, kiedy skonczono program apollo zwolniono okolo 100000 informatykow. SpaceX czy wahadlowce potrzebowaly tych ludzi gora kilka tysiecy. Jest jeszcze jeden problem inaczej traktuje sie ladunek iles tam set ton a inaczej, gdy stracie moze ulec ich kilka, ryzyko jest mniejsze a i rozwoj szybszy. Co nie ziemnie faktu, ze sa aktualnie propzycje aby podobnie jak w przypadku saturna, w SLS zrobic stacje z gornego stopnia. Z powazaniemCzy oby na pewno bez wahadłowców nie byłoby ISS ? A gdyby nie rozpoczęto budowy wahadłowców ale w zamian za to stale rozwijano by Saturna V to co - nie można by przy pomocy tej rakiety zbudować ISS? Gdyby taką drogę obrano to być może wyszłoby taniej. ISS i tak by powstała, a ponadto pewnie już byśmy mieli załogową bazę na Księżycu i załogowy oblot Wenus do tej pory. Być może porzucenie rozwoju Saturna V i zbudowanie takich dużych wahadłowców opóźniło rozwój lotów załogowych poza orbitę Ziemi o prawie 50 lat ? Być może to była taka ślepa uliczka? W zaprojektowaniu i wybudowaniu wahadłowców utopiono olbrzymie kwoty dolarów, a teraz i tak rozwój tej konstrukcji zarzucono, a obecnie projekt SLS to przecież powrót do koncepcji rakiety podobnej do Saturna V.Bez wahadłowców nie miałbyś ISS,Tylko dodam ze bez satelitow TDRSS stacja mialaby tylko sporadyczny kontakt z Ziemia. Cala logistyka budowy stacji, integracji spoczywala na NASA.
... na 100% dzieki wahadlowcom polecialo kupe ludzi w kosmos, powiedzmy byly to loty dosc ... hurtowe;-) IMHO, bez tego doswiadczenia nie byloby np. X-37 czy pierwszych misji serwisowych;-) Na pewno byl to jakis postep, one byly drogie ale i tak pewnie o rzed wielosci mniej niz stary apollo. No i PR zwiazany np. ze startami tez nie byl do zaniedbania;-) A co do ISS, to pewnie i tak by byla jakas stacja na LEO, np. amerykanie lataliby dalej do Mira;-) Z powazaniemCzy oby na pewno bez wahadłowców nie byłoby ISS ? A gdyby nie rozpoczęto budowy wahadłowców ale w zamian za to stale rozwijano by Saturna V to co - nie można by przy pomocy tej rakiety zbudować ISS? Gdyby taką drogę obrano to być może wyszłoby taniej. ISS i tak by powstała, a ponadto pewnie już byśmy mieli załogową bazę na Księżycu i załogowy oblot Wenus do tej pory. Być może porzucenie rozwoju Saturna V i zbudowanie takich dużych wahadłowców opóźniło rozwój lotów załogowych poza orbitę Ziemi o prawie 50 lat ? Być może to była taka ślepa uliczka? W zaprojektowaniu i wybudowaniu wahadłowców utopiono olbrzymie kwoty dolarów, a teraz i tak rozwój tej konstrukcji zarzucono, a obecnie projekt SLS to przecież powrót do koncepcji rakiety podobnej do Saturna V.
Skoro już tak sobie gdybamy, to możnaby postawić tezę całkiem odwrotną: gdyby nie wahadłowce, to astronautyka załogowa w Stanach aż do dziś byłaby ograniczona do bardzo sporadycznych lotów na LEO, nie byłoby mowy o żadnym ISS czy CCP. A tym bardziej o żadnym BEO.
Dlaczego? Bo program post-Apollo (Saturn 1B/5 - Apollo) w dowolnym momencie możnaby przerwać, wystarczyłoby zaniechać produkcji nowych egzemplarzy. Tak jak skasowano kilka misji księżycowych. A takich momentów po 1975 r., gdy politycy bez mrugnięcia okiem by to zrobili, było całkiem sporo. Natomiast STS skoro już był, nie można go było tak po prostu wyrzucić na śmietnik. Podatnicy by tego nie zrozumieli (co innego po 30 latach użytkowania).
Jeśli prawdą jest, że ISS wymyślono tylko po to, by dać jakieś ważne zajęcie dla STS, to tym bardziej powinniśmy być wdzięczni, że ktoś zdecydował się kilkadziesiąt lat temu forsować ten kierunek. Prawda, że odbiegała ostateczna jego postać od wzorcowej, ale też technologicznie na pewno pchnął on astronautykę do przodu - w końcu był to pierwszy załogowiec wielokrotnego użytku.
Nie będę bronił tej tezy aż do męczeńskiej śmierci ;), ale sądzę, że nie jest ona gorsza od Twojej.
Hmm A co X 34 ma wspólnego z szatlami? Chyba tyle, że oba miały być wielokrotnego użytku? ;-)... juz poprawiam, tak chodzilo mi o X-37, dzieki za uwazne czytanie. Z powazaniem
Ale X 34 nawet na dobrą sprawę nawet nie powstał, z wyjątkiem okazów testowych.....
P.S. Adam chyba miałeś na myśli X 37 czy tak?
Jeśli chodzi o STS znaczną, jeśli nie większą część masy wynoszonej na LEO zajmował sam orbiter - około 60 ton (jeśli dobrze pamiętam) a na ładunek użyteczny wypadało około 20 ton. To pokazuje, ze do lotów towarowych latanie szatlami nie miało sensu. Inna sprawa - misje serwisowe do Hubblea, eksperymenty na LEO - SpaceLab - które wydają mi się sensowne.
Do budowy ISS można było wykorzystać zwykłe rakiety, jak robili to Rosjanie.
Jedynie przy konstrukcji składanej kratownicy wahadłowce wydawały się potrzebne. Ale i to można by obejść wysyłając w pobliże stacji elementy kratownicy, które byłyby przechwytywane przez Canadarm i montowane przy pomocy astronautów tam gdzie trzeba. :)
Więc podsumowując układ STS miał duży udźwig - 100 ton, a ładunek użyteczny jaki unosił w spejs było to tylko 20 ton (25 ton przed katastrofą Challengera).
8 stycznia senator Ted Cruz został przewodniczącym Senate Subcommittee on Space, Science and Competitiveness (senacka komisja do spraw kosmosu, nauki i konkurencyjności?) - jednostka ta reguluje budżet NASA i jej programy naukowe. Pan Ted Cruz znany jest z tego, że głosował za zredukowaniem budżetu NASA i z tego, że w 2013r. zablokował zamknięcie budżetu na czas co spowodowało pamiętne 16-dniowe zatrzymanie prac rządowych jednostek. Przy okazji jego wypowiedzi wskazują, że niezbyt mu po drodze nauką, przeczy np. globalnemu ociepleniu.
Całkiem zabawne, że taki człowiek znalazł się na takim stanowisku. Chyba że to stanowisko nie jest aż tak ważne?
Źródło: http://www.iflscience.com/space/anti-science-senator-will-oversee-committee-covering-nasa-and-science-funding
8 stycznia senator Ted Cruz został przewodniczącym Senate Subcommittee on Space, Science and Competitiveness (senacka komisja do spraw kosmosu, nauki i konkurencyjności?) - jednostka ta reguluje budżet NASA i jej programy naukowe. Pan Ted Cruz znany jest z tego, że głosował za zredukowaniem budżetu NASA i z tego, że w 2013r. zablokował zamknięcie budżetu na czas co spowodowało pamiętne 16-dniowe zatrzymanie prac rządowych jednostek. Przy okazji jego wypowiedzi wskazują, że niezbyt mu po drodze nauką, przeczy np. globalnemu ociepleniu.
Całkiem zabawne, że taki człowiek znalazł się na takim stanowisku. Chyba że to stanowisko nie jest aż tak ważne?
Źródło: http://www.iflscience.com/space/anti-science-senator-will-oversee-committee-covering-nasa-and-science-funding
Demokraci w USA biją na alarm - szefem komitetu nadzorującego NASA został senator Ted Cruz, którego demokraci przedstawiają jako kompletnego idiotę. Demokraci płaczą że Cruz zniszczy NASA, zatrzyma program komercyjnych lotów kosmicznych a wszystkie satelity będą skoncentrowane na walce z przeciwnikami chrześcijan.
Na szczęście senator Cruz nie jest taki straszny, jak go demokraci próbują malować i nie ma powodu by używać go do strasznie małych dzieci. SpacePolicyOnline opublikowało interesujący i bezstronny opis jego agendy dla NASA. Można w nim wyczytać że:
- senator Cruz jest wielkim zwolennikiem prywatnych lotów kosmicznych. W sumie to nic dziwnego, jako że cała partia herbaciana (Tea Party) jest pro prywatna (w odróżnieniu od demokratów lubiących by wszystkim zajmował się rząd i jego agencje)
- jest także zwolennikiem Oriona i rakiety SLS, jako że uważa że NASA powinna się skoncentrować na badaniu kosmosu a Orion i rakieta SLS są do tego niezbędne
- nie wydaje się być zwolennikiem misji na asteroid, uważa że NASA powinna najpierw stworzyć strategię podbijania kosmosu i ją konsekwentnie realizować i jeżeli misja na asteroid będzie pasowała do tej strategii, to dostanie ona pieniądze
- NASA raczej dostanie poważne cięcia w dziedzinie misji związanych z Ziemią - Cruz uważa że to nie jest priorytet NASA i powinny się tym zajmować inne agencje. Do tego Cruz jest globalnoociepleniosceptykiem (niestety), więc nie jest zachwycony tym że NASA wydaje pieniądze na coraz to nowe sposoby udowadniania że Ziemia się ogrzewa
- Cruz jest rusofobem co oznacza że ULA będzie miała więcej poparcia na wymianę silnika RD-180 a program załogowych lotów komercyjnych na ISS dostanie wymagane pieniądze (i pewnie trochę więcej) by loty te mogły się jak najprędzej rozpocząć.
W związku z tym w odróżnieniu od wielu demokratów jestem wielkim zwolennikiem senatora Cruz i mam nadzieję że NASA pod jego kontrolą wyjdzie z marazmu w który wprowadziły ją rządy Obamy i senator Bill Nelson (poprzedni szef komitetu nadzorującego NASA).
Moim zdaniem NASA nie powinna się zajmować badaniem klimatu na Ziemi tylko kosmosu. Bardzo mnie cieszy, że w tym skromnym budżecie nie będzie to już dzielone na takie rzeczy.
A robienie argumentu z lockdown'a, który był bardzo ciężką polityczną wojną dla całego USA, to już w ogóle jaja - to nie miało nic wspólnego z NASA, a miało dużo wspólnego z zadłużaniem kraju przez Obamę.
Nie wiem czy ktoś z Forumowiczów słyszał o agencji zwanej: National Oceanic and Atmospheric Administration:
Moim zdaniem NASA nie powinna się zajmować badaniem klimatu na Ziemi tylko kosmosu. Bardzo mnie cieszy, że w tym skromnym budżecie nie będzie to już dzielone na takie rzeczy.Akt założycielski NASA, pierwszy cel:
Cytowanie, że zadaniem NASA jest "The expansion of human knowledge of phenomena in the atmosphere and space" i wyciąganie z tego wniosku, że tylko NASA ma się tym zajmować, jest oczywistą demagogią.Zgadzam się. Dodam, że wyciąganie wniosku pt. "tylko NASA ma się tym zajmować" jest też brakiem rozumienia języka angielskiego :)
Ten wątek będzie służyć dyskusji na temat nowej ery NASA.
Widzę, że nasza dyskusja robi się OT. Co ma badanie Ziemi przez NASA to Flexible Path?
To może zrobi się nowy wątek.
Skylab II by już zbudowany tylko nie było decyzji żeby go wysłać. Podobno mona go zwiedzać w jakimś muzeum.
Skylab II by już zbudowany tylko nie było decyzji żeby go wysłać. Podobno mona go zwiedzać w jakimś muzeum.
A poza tym nie pamiętam, czy Skylab II z lat 70-tych XX wieku był już zbudowany czy tylko narysowany na papierze?
Cofanie się w rozwoju imho. To już lepiej doinwestować Bigelowa ;)
Moduly Bigelowa sa znacznie mniejsze.
CytujModuly Bigelowa sa znacznie mniejsze.
O tym samym mówimy? Projektowany/Budowany BA330 ma 330m3, a SkyLab 324m3? No i nadal mówimy o 40 letnim projekcie.
Sorry, dopiero teraz przeczytałem (ponownie) twój wpis. Faktycznie wydaje się to nie najgorszym pomysłem, jednak mierzi mnie trochę te ciągłe koncepcje "używajmy ciągle tego samego co działa od 40 lat". To dla mnie jakaś odwrotność postępu.
Napewno nie tańszy od prywaciarzy takich jak Bigelow:)Cofanie się w rozwoju imho. To już lepiej doinwestować Bigelowa ;)
Moduly Bigelowa sa znacznie mniejsze. Taki Skylab jest olbrzymi. I tani w produkcji, bo maszyny juz sa.
Może trochę nie w tym miejscu o NASA ,ale agencja udostepnia przeróżne dzwonki na kompy i telefony z androidem : wszystko można prawie tam znaleść nawet oryginalne " Huston mamy problem" itp>kiedyś już było to poruszane ale teraz jest większy wybór;))... zawsze potrafili sie reklamowac i przez to wyciagac efektywnie kase od podatnika;-) Wszystkie obrazki zawsze byly udostepniane jako PD (CC-0) Z powazaniem
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/22028/houston-mamy-problem---nasa-udostepnia-swoje-nagrania
MarekFloryda - Wiesz, to takie pytanie "egzystencjonalne" ;) Ja zawsze wydatki na badania kosmosu popierałem, bo skutkowały one rozwojem, modernizacją i postępem. Zawsze coś konkretnego i nowego z nich wynosiliśmy. Dlatego nie do końca przemawia do mnie koncepcja podboju kosmosu rodem ze złomowiska - weźmy 40 letni sprzęt i sprawdźmy czy działa, co z tego, że obetnie to nam fundusze na robienie czegoś naprawdę innowacyjnego.No ale chyba niezawodność nowego sprzętu trochę wzrosła.
Ja rozumiem, że to "tanie i sprawdzone", ale moim zdaniem, to nie o to powinno chodzić w tych miliardach na NASA.
Może chłopak jest pod wrażeniem kosmicznego wyścigu z Zimnej Wojny?-> tak :) Przydałby się taki drugi :)
Potężny kopniak mocno wskazany-> nie wiem czy dobrze zaczaiłem, uważasz Teda, za takiego kopiącego ?
Cała jego przemowa spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem również ze strony Demokratów. Co warto dodać, Ted Cruz jest jednym z faworytów do otrzymania nominacji na kandydata Republikanów w wyborach prezydenckich 2016.
....najchętniej to bym widział A.Gore'a, wiadomo dlaczego :) A McCain? Dla mnie to kowboj, taki trochę odpowiednik Żyrinowskiego. Pierwszy do rozpętania kolejnej wojenki na globalną skalę. I prawdopodobnie dla niego priorytetem była by teraz przede wszystkim bardzo twarda ręka wobec Rosji, nie znam natomiast jego podejścia do kwestii badań kosmicznych.
A co Gore proponował dla badań kosmicznych? Zapewme wspierałby badania Ziemi za pomoca satelitów :-)
A propos Mc Caina to pamiętam, że w 2010 w czasie kampanii prezydenckiej wspierał Constellation. Jak Zubrin proponował około 2003 roku przed jakąś komisją (w której siedział nasz Mc Cain) budowę Promu C dla celów misji na Marsa, wówczas Mc Cain ładnie się uśmiechał. Można to zobaczyć na którymś z filmików na You Tube :D
A jego twarda ręka wobec Rosji mi się podoba. Może byłby odpowiednikiem Reagana w naszych zwariowanych czasach ::)
A jego twarda ręka wobec Rosji mi się podoba. Może byłby odpowiednikiem Reagana w naszych zwariowanych czasach ::)
Dowiedzieliśmy się, na przykład, że w niektórych miejscach w Polsce dzieci regularnie zabiera się pod ziemię do głębokich kopalni, by mogły odpocząć od gazów i zanieczyszczeń unoszących się w powietrzu. Można sobie niemal wyobrazić ich nauczycieli, wyprowadzających dzieci tymczasowo z kopalni, trzymających kanarki by ostrzegały o tym, że dalsze przebywanie na powierzchni jest niebezpieczne.
jakby ci prezydenci meili jakas tam mozliwosc wyboru;-) Bedzie potrzeba bo np. pojawi sie chinka stacja czy chinaki lazik na marsie i pojawia sie dobre zabawki to sie cos ruszy. Opcja prezydenta jest najmniej wazna. Z powazaniem
Adam Przybyla
station: Skąd twoje absurdalne pomysły? To Republikanie od dziesięcioleci wręcz wspierają wzrost budżetu NASA, kiedy taki Clinton kompletnie tematu nie ogarniał. Gdyby Gore został Prezydentem USA to byłby to zdecydowanie najgłupszy prezydent w historii USA. Przecież to kretyn, zacytuję jego słowa o Polsce:CytujDowiedzieliśmy się, na przykład, że w niektórych miejscach w Polsce dzieci regularnie zabiera się pod ziemię do głębokich kopalni, by mogły odpocząć od gazów i zanieczyszczeń unoszących się w powietrzu. Można sobie niemal wyobrazić ich nauczycieli, wyprowadzających dzieci tymczasowo z kopalni, trzymających kanarki by ostrzegały o tym, że dalsze przebywanie na powierzchni jest niebezpieczne.
station: Skąd twoje absurdalne pomysły? To Republikanie od dziesięcioleci wręcz wspierają wzrost budżetu NASA, kiedy taki Clinton kompletnie tematu nie ogarniał.
Osobiście najchętniej bym widział Mc Caina jako kandydata na prezydenta, ale to moje osobiste zdanie.Z wypowiedzi samego McCain wynika ze on juz nie bierze pod uwage swojej kandydatury, chyba wiek ma w tym udzial. Jest kupa mlodszych kandydatow GOP ktorzy juz rozpychaja sie na arenie politycznej.
Natomiast Okreslenie "rasowy republikanin" dotyczylo wylacznie efektu kowboja. Daj takiemu rekawice bokserskie to zaraz narobi politycznego balaganu na arenie miedzynarodowej.O McCainie nigdy nie slyszalem porownania z "kowobojem", przynajmnie nie w USA, owszem na Reagana czesto tak mowiono bo faktycznie byl kowbojem (part time) i zreszta w polityce mu to jak pamietamy bardzo pomoglo ...
Natomiast Okreslenie "rasowy republikanin" dotyczylo wylacznie efektu kowboja. Daj takiemu rekawice bokserskie to zaraz narobi politycznego balaganu na arenie miedzynarodowej.Patrząc na to jakie "porządki" robi pewien kraj na wschód od Polski to takiego kogoś mocno brakuje.
X-33,X-34, Delta Clipper, MOL, Dynasoar, Apollo (od 1969), Apollo Aplications Program, STS pod koniec lat 70-tych, Constellation, CRAFT itd.station: Skąd twoje absurdalne pomysły? To Republikanie od dziesięcioleci wręcz wspierają wzrost budżetu NASA, kiedy taki Clinton kompletnie tematu nie ogarniał.
Nie tak do końca - to prawda co do lat 90., ale administracja Clintona tylko częściowo była odpowiedzialna za cięcia, choć z pewnością w dużej części.
Niestety, w ostatnich latach bardziej pro-NASA byli Demokraci a Republikanie jednak proponowali mocniejsze cięcia:
http://www.kosmonauta.net/2013/07/2013-07-21-nasa-budget/
Wcześniej, w 2008 roku, gdy była rywalizacja McCain-Obama, to McCain proponował znaczne podniesienie budżetu NASA a Obama "zamrożenie Constellation na pięć lat".Na szczęście dla NASA Obama pozyskał dobrych doradców, którzy jednak lepiej mu wyjaśnili kwestię budżetowania, częściowo także wskutek prac komisji Augustine.
Teraz wydaje mi się, że jednak sprawa się wyrównała i jest konsensus u obu partii. Akurat to jest dobry znak, ale zobaczymy, czy budżet dobije do 19 miliardów w najbliższych latach. To i tak znacznie mniej niż proponowano przy Constellation, gdzie teraz budżet miałby mieć coś około 23 mld usd, jeśli nie więcej...
NASA niestety jest mega podatna na wachnięcia w przypadku budżetu, ale zaczyna być blisko SLS o EM-1. Możliwe, że machina jest już za daleko, by ją przystopować - jest inna sytuacja niż w 2007/2008 roku...
... nie przesadzajmy, nie porownuj nielota, z programem ktory nie zostal zakonczony (X-34) , pojazdu ktiory wybuchl (sam sie zakonczyl) ;-) Apollo nik nie zakonczyl sam sie zakonczyl bo nikogo nie bylo na niego stac. STS to samo co Apollo;-) A constelation? Co tu robi? Przeciez on nie istnial;-) Trudno skonczyc cos co sie nie zaczelo;-) Z powazaniemX-33,X-34, Delta Clipper, MOL, Dynasoar, Apollo (od 1969), Apollo Aplications Program, STS pod koniec lat 70-tych, Constellation, CRAFT itd.station: Skąd twoje absurdalne pomysły? To Republikanie od dziesięcioleci wręcz wspierają wzrost budżetu NASA, kiedy taki Clinton kompletnie tematu nie ogarniał.
Nie tak do końca - to prawda co do lat 90., ale administracja Clintona tylko częściowo była odpowiedzialna za cięcia, choć z pewnością w dużej części.
Niestety, w ostatnich latach bardziej pro-NASA byli Demokraci a Republikanie jednak proponowali mocniejsze cięcia:
http://www.kosmonauta.net/2013/07/2013-07-21-nasa-budget/
Wcześniej, w 2008 roku, gdy była rywalizacja McCain-Obama, to McCain proponował znaczne podniesienie budżetu NASA a Obama "zamrożenie Constellation na pięć lat".Na szczęście dla NASA Obama pozyskał dobrych doradców, którzy jednak lepiej mu wyjaśnili kwestię budżetowania, częściowo także wskutek prac komisji Augustine.
Teraz wydaje mi się, że jednak sprawa się wyrównała i jest konsensus u obu partii. Akurat to jest dobry znak, ale zobaczymy, czy budżet dobije do 19 miliardów w najbliższych latach. To i tak znacznie mniej niż proponowano przy Constellation, gdzie teraz budżet miałby mieć coś około 23 mld usd, jeśli nie więcej...
NASA niestety jest mega podatna na wachnięcia w przypadku budżetu, ale zaczyna być blisko SLS o EM-1. Możliwe, że machina jest już za daleko, by ją przystopować - jest inna sytuacja niż w 2007/2008 roku...
machina NIGDY nie jest tak rozpędzona żeby nie dała się zatrzymać, i to jednym słowem decydenta.
A o co chodzi z STS pod koniec lat 70-tych? Przeciż wówczas latał Enterprises?... Delta Cliper sobie byl wybuchl;-) Z powazaniem
A propos wybuchu, to co wybuchło z tej listy?
CRAFT - chodzi o bezzałogową misję do komety, czy tak?
Adamie a czy fakt że nie stać było NASA i na kontynuację STS i Apollo nie daje Tobie do myślenia że tak samo nie będzie jej stać na Flexible Path?... nie, na Flexible P. ich stac pomysl ich stac. Choc cele jakie osiagna beda o wiele mniejsze, np. baza w BEO czy jakies loty dookola Ksiezyca, ale zawsze to wiecej niz latanie w kolko na LEO;-) A bez tego nie poleci sie nigdy dalej. Ares sie polamal w tym locie, subtelnie ujmujac to jednak byla klapa ... Z powazaniem
CO do nie istniejącego Constellation to dobrze pamiętam co najmniej dwa testy Pad Abort oraz jeden lot balistyczny Aresa I - to przecież nie były trójwymiarowe animacje nieistniejącego sprzętu - a dochodzi jeszcze przebudowany na potrzeby Constellation crawler który tego Aresa zawiózł na wyrzutnię.
Hej,... no wlasnie na 100%, to sa cele ktore mozna osiagnac. Mozliwe, ze nawet przyspiesza o ile jakiejs innej nacji wyjdzie jakis spektakularny sukces;-) Calkiem mozliwe, ze w miedzyczasie zaliczymy jakas powtorke z remontu hubble, bo technologei do tegoi sie pojawia. Z powazaniem
Wątek jest dość długi, i część rzeczy w budżecie poruszona. Myślałem że obecne cele NASA (w kwestiach załogowych) to lot do asteroidy w okolicach 2020 i Mars w pierwszej/drugiej połowie 30stego. Jak oceniacie szanse na zrealizowanie tych planów ?
I czy w ogóle, tak one się kształtują ?
Myślałem że obecne cele NASA (w kwestiach załogowych) to lot do asteroidy w okolicach 2020 i Mars w pierwszej/drugiej połowie 30stego.Zalogowy lot do asteroidy to ewentualnie najwczesniej 2021-22. Do tego bylaby uzyta nowa rakieta SLS ktora wtedy bedzie juz w uzytku (od 2018). Wpierw ten asteroid musi byc sprowadzony do orbity wokol Ksiezyca a wiec bedzie to raczej maly obiekt (5-10 m). O misji zlapania takiego asteroida i wprowadzenia go w orbite Ksiezyca mowi sie dosc jasno w dokumentacha NASA (tzw. misja ARM). Wszystkie cele poza rokiem 2022 sa tylko mglisto nakreslone w oficjalnych dokumentach NASA, tak teoretycznie widnieje tam Mars w latach > 2030.
Jak oceniacie szanse na zrealizowanie tych planów ?Nikt nie moze miec pojecia bo Kongres alokuje pieniadze na takie rzeczy. To cialo wybitnie politycznie i oni moga nawet odebrac raz przyznane pieniadze, tak juz bywalo.
....... tak teoretycznie widnieje tam Mars w latach > 2030.
Uparli się na ten Mars jak cholera. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie przynajmniej do 2040-50 jakiejkolwiek misji w kierunku tej planety, ciekaw jak chcą rozwiązać problem radiacji słonecznej i środowiska kosmicznego na czas chociażby podróży astronautów. Technicznie i finansowo na Marsa nas po prostu jeszcze długo będzie nie stać.
Musk nie przeskoczy ot tak sobie praw fizyki, w tym przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa lotu ;)
Nie wyobrażam sobie nawet w najbliższych 40 latach kogokolwiek lecącego w długotrwałą misję marsjańską... pod jakąkolwiek banderą. Krótkotrwałe misje księżycowe - owszem, próba postawienia pierwszego przyczółka naukowego na Księżycu - czemu nie, ale Mars? Nie ta odległość, nie ten czas.
Ja nigdzie nie mówiłem o NASA. Ja uważam, że NASA nigdy samodzielnie nie poleci na Marsa.Kiedyś - co Pan Looz'acki ;) - pozwoliłem sobie na podobny komentarz, idąc w stronę współpracy międzynarodowej. Dziś nie jestem w stanie powiedzieć, czy mamy na tyle mądrych władców różnych państw, by zgodnie przez kilkanaście lat byli w stanie pracować, do spółki z firmami z sektora - tzn. na rzecz firm...
To inaczej. Uważam, że pierwszą osobą na Marsie będzie osoba która wyląduje tam dzięki prywatnemu finansowaniu. Możemy się założyć z terminem sprawdzenia 2030+/- 3 lata ;)
To inaczej. Uważam, że pierwszą osobą na Marsie będzie osoba która wyląduje tam dzięki prywatnemu finansowaniu. Możemy się założyć z terminem sprawdzenia 2030+/- 3 lata ;)
"The rumor that I'm building a spaceship to get back to my home planet Mars is totally untrue"
E.Musk
Cytuj"The rumor that I'm building a spaceship to get back to my home planet Mars is totally untrue"
E.Musk
:(
Moim zdaniem ten spaceship z ZIemi na Marsa, w którym załoga będzie siedzieć przez 6 miesięcy, jest już "na widoku" obecnych technologii, np rozwijanych na ISS. Tutaj z pewnością istnieją solidne podstawy technologiczne.
Największym problemem jest długi pobyt na Marsie i wszystkie rzeczy które by tam musiały pracować przez dłuższy czas, z niewielką ilością części zamiennych i z naprawdę wysokim poziomem niezawodności.
Tak stawiając tezę a'priori jestem wprost przeciwnikiem skakania po polu pełnym niespodzianek skoro nie znam dobrze swojego podwórka. :) Poniżej argumentacja:
Moim zdaniem ten spaceship z ZIemi na Marsa, w którym załoga będzie siedzieć przez 6 miesięcy, jest już "na widoku" obecnych technologii, np rozwijanych na ISS. Tutaj z pewnością istnieją solidne podstawy technologiczne.
Największym problemem jest długi pobyt na Marsie i wszystkie rzeczy które by tam musiały pracować przez dłuższy czas, z niewielką ilością części zamiennych i z naprawdę wysokim poziomem niezawodności.
Panowie, zwalę na poranną porę... ;)
Elon Musk napisał, że to nieprawda, że buduje statek kosmiczny, żeby WRÓCIĆ NA SWOJĄ RODZINNĄ PLANETĘ - MARSA ;)
W skrócie - Musk zażartował, że wcale nie jest kosmitą.
A o podtrzymaniu woli prezentacji MCT w tym roku był wczoraj artykuł.
Jakis czas temu o tym pisałem:
http://florydziak.blogspot.com/2015/02/jak-to-sie-nasa-troche-pomieszaa.html
NASA sie pomieszała strategia z taktyka. Chodziło nie o złapanie asteroidy, ale o stworzenie technologii pozwalających na dotarcie do asteroidy. Ale cos sie w NASA pomieszało i teraz chca łapać asteroidę, niestety nikt nie wie po co.
Jakis czas temu o tym pisałem:
http://florydziak.blogspot.com/2015/02/jak-to-sie-nasa-troche-pomieszaa.html
NASA sie pomieszała strategia z taktyka. Chodziło nie o złapanie asteroidy, ale o stworzenie technologii pozwalających na dotarcie do asteroidy. Ale cos sie w NASA pomieszało i teraz chca łapać asteroidę, niestety nikt nie wie po co.
Samo łapanie asteroidy może mieć sens,
Lepszego tematu nie znalazłem.
Oczywiście. Problem w tym że NASA nie ma robić co sobie sama wymyśli, ale to co jej kongres nakazuje. A kongres kazał jej stworzyć technologie, które doprowadzą do lotów ludzi na Marsa. I zamiast bawić się w łapanie asteroidów i wymyślanie powodów dla których to łapanie ma sens, NASA powinna planować misję na Marsa i w ramach tego planu rozwijać technologie. I wybrać się na spotkanie z asteroidą by przetestować te technologie. Chodzi mi o to że NASA myli taktykę ze strategią i z misji na asteroidę jako testu technologii potrzebnych do wycieczki na Marsa zrobiła cel sam w sobie. A potem by osiągnąć ten cel zdecydowała się przyciągnąć asteroid bliżej zapominając po co leci na tego asteroidę.
Tu artykuł:
http://spaceflightnow.com/2015/03/25/nasa-opts-to-grab-a-boulder-not-the-whole-asteroid/
Cóż... To byłaby z pewnością ciekawa ekspedycja, niemniej zastanawiam się nad jej sensem. Obama wycofując się z Księżyca postawił na cel pośredni (przed docelowym Marsem) - nie Srebrny Glob, a asteroidy. Wyprawa załogowa do takiego obiektu za pomocą Oriona z habitatem byłaby pożyteczna z punktu widzenia wypraw poza sąsiedztwo Ziemi, a tym będzie lot na Czerwoną Planetę. Tymczasem zaproponowano przechwycenie niewielkiej planetoidy i sprowadzenie jej na orbitę Łysego. To też w sumie dobry pomysł - przejęcie niewielkiego ciała niebieskiego i "przywiezienie" go w nasze rejony... tymczasem to, co obecnie proponują to w moim odczuciu strata pieniędzy. Te same cele można osiągnąć bezzałogowym aparatem, bez konieczności użycia Oriona.
Moim zdaniem potencjał jaki dają SLS/Orion a także np. firma Bigelowa aż się prosi o wykorzystanie do misji na powierzchnię Księżyca, czy budowę stacji (Skylab II, Exploration Gateway) w jego pobliżu.
EM-2/3 to pewnie będą misje na orbitę Księżyca i - być może ziemską, geostacjonarną.
..i chyba generalnie pod pokrętnym pojęciem "flexible path" kryje się pokrętna taktyka NASA, chyba całość powinni przemianować na "random path"....
ARM to konieczność dla Nasa jeżeli powstanie SLS. Poza Orionem ( a i on sam nigdzie nie poleci dalej ) nie ma nic w przygotowaniu: habitatów, lądowników, powrotników itd. Nasa zostanie z rakietą kosztującą miliardy, której misje kosztują miliardy, a jedyne co można robić to latać dookoła Księżyca.... nei do konca, nawet jesli bedziemy miec super-duper napedy lub rozpedzimy cos grawitacyjnie, to i tak beda to rozwiazania wolne nie nadajace sie operowania w ukladzie Ksiezyc-Ziemia dla ludzi. Aby dostarczyc do takiego elementu/stacji/pojazdu zaloge bedziemy musieli uzyc jakies rakiety ala SLS. Inaczej sie na teraz nie da. Z powazaniem
Ten program powiela te same błędy co poprzednie programy i skończy tak samo jak poprzednie.
To wszystko jest bardzo dobre jeśli się nie wlecze wielkiego kamienia z Itokawy za wiele miliardów twierdząc że to ma jakieś inne znaczenie niż sponsorowanie kilku firm. Przy jednoczesnym gadaniu że na orbiter Europy 5 miliardów się nie znajdzie.... tak , jak napisalsem amerykanie musza miec cos wiekszego. Poniewaz japonczycy juz cos tam przywiezli, oni chca to zrobic ...wieksze;-) IMHO, jest to niewazne, wazne, ze SLS zostanei przetesowane. Z powazaniem
... nei do konca, nawet jesli bedziemy miec super-duper napedy
... nei mowmy o fikcji. N ateraz mamy calkiem dobrei wydajen napedy jkonowe i zagle. Tylko czekac na wydajen zrodla zasialnia. maja jednak wade, dzialaca musza dlugo. Z powazaniem... nei do konca, nawet jesli bedziemy miec super-duper napedy
Może będziemy mieć. Na tapecie jest ostatnio EMDrive. Jeszcze się ziszczą STS-owe "grawiplany".
Sens mialaby zalogowa misja do Pasa, ale o tym mowilo sie krotko i dawno...... tak? Jaki? Z powazaniem
To wszystko jest bardzo dobre jeśli się nie wlecze wielkiego kamienia z Itokawy za wiele miliardów twierdząc że to ma jakieś inne znaczenie niż sponsorowanie kilku firm. Przy jednoczesnym gadaniu że na orbiter Europy 5 miliardów się nie znajdzie.... tak , jak napisalsem amerykanie musza miec cos wiekszego. Poniewaz japonczycy juz cos tam przywiezli, oni chca to zrobic ...wieksze;-) IMHO, jest to niewazne, wazne, ze SLS zostanei przetesowane. Z powazaniem
Adam Przybyla
... nei mowmy o fikcji. N ateraz mamy calkiem dobrei wydajen napedy jkonowe i zagle. Tylko czekac na wydajen zrodla zasialnia. maja jednak wade, dzialaca musza dlugo.... nei do konca, nawet jesli bedziemy miec super-duper napedy
Może będziemy mieć. Na tapecie jest ostatnio EMDrive. Jeszcze się ziszczą STS-owe "grawiplany".
... nic takiego nie ma miwejsca. Jonowce mozna skalowac. Wlasciwie brak im tylko odpowiedniego zasialnia, co juz sie zmienia w bardzo szybkim tempie. A o szybkosci mozna mowic gdy ma sie jakas alternatywe;-) Dla wielu zadan dla jonowcow, nie ma za bardzo alternatywy. Te misje i tak baaardzo dlugo trwaja i czas dzialania silnika moze tu byc dlugi. Z powazaniem... nei mowmy o fikcji. N ateraz mamy calkiem dobrei wydajen napedy jkonowe i zagle. Tylko czekac na wydajen zrodla zasialnia. maja jednak wade, dzialaca musza dlugo.... nei do konca, nawet jesli bedziemy miec super-duper napedy
Może będziemy mieć. Na tapecie jest ostatnio EMDrive. Jeszcze się ziszczą STS-owe "grawiplany".
Czy to fikcja, to się okaże. Może wcale nie fikcja. Dość poważni ludzie są w to zaangażowani.
Jonowce mają jedną wadę - nie da się nigdzie zalecieć szybko.
Fantazja
... tak nie do konca. Akurat treaz to jest dosc zbiezne. O ile na LEO m,ozna latwo dostarczac materialy to ich dostarczanie na BEO nie jest juz takie latwe. Nawet zakladajace ze SpaceX bylby w stanie tego dokonac (byly misje polza LEO w jego wykonaniu. To cala reszta sprzetu/rakiet sie jzu nie nadaje. Jedyna opcja jest cos na LEO co bedzie sluzylo przeladowywaniu ladunkow na jakis ciagnik do BEO. To cos to muszi byc nowa/pzrerobiona stacja kosmiczna. Wtedy koszty nie rosna o rzad wielkosci tylko wymagany jest statek ktory dostarczy sama zaloge w miare szybko poza LEO SLS (lub inny) i jakis jonowy ciagnik, ktory zmiany orbity bedzie w stanie dokonywac na ladunkach z LEO. I bedzie to robic wolno ale na 1/10 paliwa(pednika). Ogolnie nie traktowalbym tych zapowiedzi zbyt powazanie, znajac historie ISS poczekamy sobie jesze dlugo na ogolna konceocje, rowne dlugo na pierwsze wystrzelenie jakiegokolwiek modulu. Z powazaniemFantazja
Tylko czyja fantazja Rosjan czy Polaka? ;)
A już się zmartwiłem, że jak będą budować ISS bis to znowu nie będzie pieniążków na misje BEO :P
Hej, może i trochę pytanie laika, ale tak się zastanawiam od jakiegoś czasu. Czy nie lepiej byłoby zrobić zamiast stacji, statek, w chwilach spoczynku siedzący sobie spokojnie na LEO i wykorzystywany jak dotychczas ISS ? Tak jak np. w książce "Marsjanin" było to przedstawione. Nie mam wiedzy w tej dziedzinie, więc z góry przepraszam, jeśli wypisuję bzdury, ale czy taki, w miarę uniwersalny pojazd, nie byłby w stanie obsłużyć jednocześnie misji Księżycowych, ewentualnych Marsjańskich, a w trakcie np. wykonywania tych zdań umieszczać na odpowiednich trajektoriach/orbitach sond do dalszych misji ?... tak sobie podczytywalem, troche tego marsjanina, hmm, IMHO taka meska odpowiedz na Grawitacje;'-) Tak, pomysl z tej ksiazki jest dio realizacji, ale na ta chwile koszty bylyby astronomiczne. Choc pewnie i tak mniejsze niz to co moglismy wym,yslec poprzednio. Najwazniejsze, nie ma rekatora jadowego. Same silniki nie bylyby problemem. To nie jest tak latwe, nawet pzresyl tak duzej iolosci energii w obrebie takiego statku moze byc problemem. Koszty na teraz? Mysle, ze nie do zaakceptowanai przez kogokolwiek. Na nowa ISS moze nas stac, na ISS* 10 juz nie.. Chyba ze poszczegolne skladniki takliego statku powstana wczesniej.
Pozdrawiam
Najwazniejsze, nie ma rekatora jadowego. Same silniki nie bylyby problemem. To nie jest tak latwe, nawet pzresyl tak duzej iolosci energii w obrebie takiego statku moze byc problemem. Koszty na teraz? Mysle, ze nie do zaakceptowanai przez kogokolwiek. Na nowa ISS moze nas stac, na ISS* 10 juz nie.. Chyba ze poszczegolne skladniki takliego statku powstana wczesniej.
... nic takiego nie ma miwejsca.
Jonowce mozna skalowac. Wlasciwie brak im tylko odpowiedniego zasialnia, co juz sie zmienia w bardzo szybkim tempie. A o szybkosci mozna mowic gdy ma sie jakas alternatywe;-) Dla wielu zadan dla jonowcow, nie ma za bardzo alternatywy. Te misje i tak baaardzo dlugo trwaja i czas dzialania silnika moze tu byc dlugi. Z powazaniem
Adam Przybyla
... to zdanie dotyczylo tego, ze da sie jonowcem zaleciec szybko, jest to tylko kwestia zasilania. Mozna miec watpliwosci dla malych odleglosci ale dla wiekszych, kiedy pracuja one caly czas problem nie istnieje.
... nic takiego nie ma miwejsca.
Co nie ma miejsca?
.. to sa male silniczki, zreszta nqwet teraz pakuje sie je grupami. Np. lecacy w przyszlym roku na MerkuregoJonowce mozna skalowac. Wlasciwie brak im tylko odpowiedniego zasialnia, co juz sie zmienia w bardzo szybkim tempie. A o szybkosci mozna mowic gdy ma sie jakas alternatywe;-) Dla wielu zadan dla jonowcow, nie ma za bardzo alternatywy. Te misje i tak baaardzo dlugo trwaja i czas dzialania silnika moze tu byc dlugi. Z powazaniem
Adam Przybyla
Brniecie w ślepą uliczkę to żadna alternatywa. Wsadzisz 100 jonowców na statek załogowy, żeby uzyskać jakiś rozsądny ciąg?
Na razie jest to większe sci-fi niż Emdrive.
.. to sa male silniczki, zreszta nqwet teraz pakuje sie je grupami. Np. lecacy w przyszlym roku na Merkurego
BepiColombo ma ich bodajze ... 6;-) I to dosc starych. A Bepi wazy przeciez tylko kilka ton, pisalismy o statku prawie 100 razy wiekszym;-) Nowe silniki, jakie np. sa juz w uzyciu (patrz ostatni lot Falcona, maja o wiele wieksze osiagi;-) A juz sa dostepne silniki o wiele potezniesze (mowie o tych, jakie maja juz leciec, czyli sa juz przetestowane).
Oczywiscie, wspominany tutaj pomysl na to aby uzyc silnika 150N no bylby trudny do rezalizacji;-)
IMHO wymagaloby to okolo 300MW zasialania i .... kilkuset silnikow(sic!);-) Z powazaniem
Adam Przybyla
... zgadza sie, zle policzylem zera;-) IMHO to okolo 3MW. Radzilbym sie nie powolyywac na VASMIR, NASA wycofala sie w grudniu ze wspolpracy z przy tym projekcie. tak samo zreszta jak firmy z Costa Rica. Tak, jak pisalem jakis czas temu, Zubrin mial chyba racje.Oczywiscie, wspominany tutaj pomysl na to aby uzyc silnika 150N no bylby trudny do rezalizacji;-)
IMHO wymagaloby to okolo 300MW zasialania i .... kilkuset silnikow(sic!);-) Z powazaniem
Adam Przybyla
Tak, podałem już taki bardziej ekstremalny przykład dla szybkiego statku. :) I nie 300MW ale 3 do 6 MW, tak jak wcześniej napisałem. Chodziło mi też o większe silniki typu VASIMR, o mocy powyżej 200 KW. Zresztą po co mieliby montować silniki używane w satelitach i sondach zamiast wybudować większe?
Jednak jeśli pozostajemy przy tej wspomnianej wadze statku 100t, to dla holowników jonowych dostarczających ładunki towarowe z LEO na EML1 (tudzież bardzo wysoką orbitę HEO) oraz dla lotów załogowych na Marsa (przynajmniej do orbity Phobosa) bardziej pasowałyby silniki o mocy 30N/600KW. Myślę że 16N to trochę za mało.... wiesz, to oczywiscie bylo pewne przyblizenie, trzeba policzyc tez jakas redundancje. Osobicie uwazam, ze te 100 ton to troche za malo, zwlaszcza, ze taki statek moglby latac na tej trasie wiele razy. Z powazaniem
W przypadku transportu towarowego holownik zawiózłby 100t ładunku z LEO na EML1 i odbył 2 następne podobne loty zawożąc w sumie 300t przed otwarciem się okna startowego na Marsa. Czyli w mniej niż 26 miesięcy i przy użyciu ok 35t paliwa.
Wiadomo coś więcej, dla czego wycofali się z VASMIRA ?
No dobra, a co ze "zwykłymi" silnikami jonowymi już sprawdzonymi w praktyce jak NSTAR, tylko większymi. Czy są jakieś obecnie budowane o zacnym ciągu 1-5N i Isp nie niższym niż 4000s?... nie. Z powazaniem
Wczoraj pisałem o planach ISS bis, dziś zaś znalazłem taki smakowitą wiadomość:
Russia and the United States will work together on a roadmap to send humans to Mars and the Moon, according to NASA Administrator Charles Bolden. The Russian Federal Space Agency Roscosmos and its US counterpart NASA will jointly hammer out a "road map" program on flights to Mars and the Moon, NASA Administrator Charles Bolden said on Saturday.
http://www.spacedaily.com/reports/Russia_US_to_Jointly_Prepare_Mars_Moon_Flight_Road_Map_999.html
I jak tu się połapać w planach USA i Rosji? ;)
... nic nie jest klarowne. Jednym z mozliwosci uzyskania wplywu na rosje nie jest wyslanie tam zolnierzy ale wlasnie wspolpraca gospodarcza;-) A zreszta, czy mowimy o jakims stanie wojny miedzy tymi panstwami? Powiedzialbym ze raczej te stosunki sa dokladnie takie same od lat. Nic sie nei zmienilo. Z powazaniemWczoraj pisałem o planach ISS bis, dziś zaś znalazłem taki smakowitą wiadomość:
Russia and the United States will work together on a roadmap to send humans to Mars and the Moon, according to NASA Administrator Charles Bolden. The Russian Federal Space Agency Roscosmos and its US counterpart NASA will jointly hammer out a "road map" program on flights to Mars and the Moon, NASA Administrator Charles Bolden said on Saturday.
http://www.spacedaily.com/reports/Russia_US_to_Jointly_Prepare_Mars_Moon_Flight_Road_Map_999.html
I jak tu się połapać w planach USA i Rosji? ;)
dla mnie plan awykonalny, ale nie względu na technologię ile ze względu na sytuację polityczną. Nie ma co się dalej rozpisywać, wszystko jest zbyt klarowne.... niestety.
... nic nie jest klarowne. Jednym z mozliwosci uzyskania wplywu na rosje nie jest wyslanie tam zolnierzy ale wlasnie wspolpraca gospodarcza;-) A zreszta, czy mowimy o jakims stanie wojny miedzy tymi panstwami? Powiedzialbym ze raczej te stosunki sa dokladnie takie same od lat. Nic sie nei zmienilo. Z powazaniem
Adam Przybyla
Wczoraj pisałem o planach ISS bis, dziś zaś znalazłem taki smakowitą wiadomość:
Russia and the United States will work together on a roadmap to send humans to Mars and the Moon, according to NASA Administrator Charles Bolden. The Russian Federal Space Agency Roscosmos and its US counterpart NASA will jointly hammer out a "road map" program on flights to Mars and the Moon, NASA Administrator Charles Bolden said on Saturday.
http://www.spacedaily.com/reports/Russia_US_to_Jointly_Prepare_Mars_Moon_Flight_Road_Map_999.html
I jak tu się połapać w planach USA i Rosji? ;)
Poczekajcie, trochę się pogubiłem. Myślałem, że już pierwsze kroki w stronę ISS bis idą ?
NASA could get astronauts to Mars orbit by 2033 and onto the Red Planet's surface by 2039, a new report by a nongovernmental organization suggests.
Zdaje się, że NASA chce wykorzystać SLS najbardziej jak się da:
http://www.nasa.gov/exploration/systems/sls/space-launch-system-to-boost-science-with-secondary-payloads.html
Jak oceniacie szanse powodzenia takich przedsięwzięć ?
Zdaje się, że NASA chce wykorzystać SLS najbardziej jak się da:
http://www.nasa.gov/exploration/systems/sls/space-launch-system-to-boost-science-with-secondary-payloads.html
Jak oceniacie szanse powodzenia takich przedsięwzięć ?
Tam wsadzą parę wynalazków o masie do 15 kg pochodzących stricte z NASA. Tym samym koszty tych projektów nie obejmują zapłaty dla operatora rakiety. I na tym to wszystko polega, na niczym więcej.
NASA nadal analizuje możliwość lotów na Księżyc jako elementu w drodze na Marsa:
http://www.houstonchronicle.com/news/houston-texas/houston/article/Quietly-NASA-is-reconsidering-the-moon-as-a-6178116.php?t=ce5df8f5ef057dc840&cmpid=twitter-premium
Od pewnego czasu podejrzewałem, że ta nowa strategia Flexible Path stanie się programem jakiegoś powrotu do koncepcji Constellation. Kongres USA nie miał pieniędzy na ambitny program Constellation więc trzeba było coś wymyślić na przeczekanie problemów budżetowych. Teraz się okazuje że nie ma dobrego pomysłu na misje przygotowujące do programu załogowego lotu na Marsa i że najlepszym pomysłem jest jednak powrót na Księżyc jako etap pośredni do misji na Marsa. Pewnie więc dojdzie do realizacji większości elementów z programu Constellation w trochę okrojonej wersji i bardziej rozłożonej w czasie.NASA nadal analizuje możliwość lotów na Księżyc jako elementu w drodze na Marsa:
http://www.houstonchronicle.com/news/houston-texas/houston/article/Quietly-NASA-is-reconsidering-the-moon-as-a-6178116.php?t=ce5df8f5ef057dc840&cmpid=twitter-premium
Niech lepiej powrócą do Constellation.
Nie zapominajmy, że Constellation dobiło zbyt szerokie podejście do tematu: usiłowano realizować wyznaczone cele przy pomocy monstrualnej rakiety (Ares v) i potężnego lądownika, przewidywano długie pobytu na Księżycu i budowę bazy. Ponieważ jednocześnie należało stworzyć Oriona i Aresa I, okazało się że cały ten sprzęt jest zbyt drogi, a częściowo także nieracjonalnie zaprojektowany (rakiety Ares). W rezultacie program załamał się pod własnym ciężarem.
Flexible path miał w założeniu umożliwić loty do celów, których osiągnięcie jest możliwe tylko zestawem SLS + Orion - trudno jednak nie zauważyć, że cele te są bardzo ograniczone. Lot na Księżyc, NEO czy Marsa wymaga konstrukcji nowych, kosztownych urządzeń: habitatu, lądowników itp. - w dodatku różnych w zależności od celu, jaki chcemy osiągnąć.
Reasumując uważam, że powinniśmy skupić się na Marsie i opracowaniu oraz budowie niezbędnego do tego sprzętu: MTV z habitatem, habitat do pobytu na powierzchni, lądownik (MDV, Mars Descent Vehicle) i MAV, tj. Mars Ascent Vehicle. Tylko przetestowanie tego sprzętu w odpowiednich warunkach potrwa lata i pochłonie fortunę: optymalnym rozwiązaniem byłoby bowiem wg mnie przeprowadzenie pierwszej misji na Marsa zdalnie, bez ludzi.
Zastanawiam się natomiast nad sensownością innego rozwiązania: sprawdzeniem sprzętu marsjańskiego w warunkach księżycowych - wysłanie ludzi na Księżyc w MDV i powrót w MAV. Obydwa pojazdy miałyby zdecydowany nadmiar dV, nie mówiąc o zbędnej osłonie termicznej ale może miałoby to większy sens niż budowa nowego LEMa? Można by sprawdzić cały sprzęt potrzebny do lotu na Marsa a przy okazji zrealizować ciekawe cele naukowe.
Constellation był generalnie sporą zasłoną dymną i zgadzam się, że mowa o gigantycznych rakietach, lądownikach i całej powierzchniowej infrastrukturze windowała koszty projektu daleko w niebyt, który można by było ogarnąć finansowo. FP to faktycznie mocno odchudzona wersja poprzednich planów, która jednak ostatecznie napotyka na podstawowy problem - osiągnięcie Marsa bez testowania infrasturktury powierzchniowej, a całość chyba ostatecznie o to się chyba rozchodzi, nie tylko o sposób dowiezienia astronautów na kolejne ciała niebieskie. I wygląda na to, że Księżyc - będąc tak oczywistym i tak szybko osiągalnym obiektem - biorąc pod uwagę czas dolotu - staje się na nowo punktem zainteresowań, tym razem w charakterze poligonu doświadczalnego. Doskonale rozumiem naukowców, którzy wreszcie otwarcie mówią, że bez Księżyca tak łatwo Marsa się nie osiągnie czy raczej nie przetestuje kluczowych elementów np. bazy powierzchniowej bez wcześniejszych, gruntownych testów na pobliskim Księżycu. Powtarzając - pchać się na Marsa to obecnie wielka niewiadoma, czy nie lepiej i zdecydowanie pewniej jest lecieć tam z bagażem w pełni sprawdzonych technologii? I tak jak pisałem - nie mam na myśli wyłącznie statku Orion z habitatem, ale znacznie szerzej pojętego zjawiska eksploracji, o którym wspomniałem powyżej. Niestety trzeba przyswoić sobie konieczność poniesienia olbrzymich kosztów, ale tylko tak stopniowo uda się opanować deep space, na Orionie niestety (czy też stety) prawdziwa eksploracja się nie skończy.... imho to byly tylko obietnice. Nic wtedy nie zrobiono, poza zlozeniem duzej ilosci obietnic. Dopiero teraz cos sie dzieje.
... imho to byly tylko obietnice. Nic wtedy nie zrobiono, poza zlozeniem duzej ilosci obietnic. Dopiero teraz cos sie dzieje.
BTW, nikt teraz nie mowi o jkaimkolwiek ladowaniu na Ksiezuycu czy Marsie, bo po co? Bez tego i Ksiezyc i Mars sa podobne.
Z powazaniem
Adam Przybyla
He he jakbym czytał Zubrina w czasie Marsa. Zubrin tam postuluje aby tym samym zestawem sprzętu: Habitatu i ERV latać na Marsa i Księżyc. :) Uważam że taki pomysł jest sensowny. Tylko, że mnie na niusach onet.pl i na tym Forum zrugano, że to bez sensu ;-) A mi i tak taki pomysł się podoba :D Bo zamiast budować ileś statków od nowa oddzielnie do Księżyca, NEO i Fobosa, buduje się od razu jeden zestaw statków do wielozadaniowych celów :)
Oczywiście do zestawu ERV i Habitatu w trakcie misji marsjańskiej dodałbym MTV, żeby w drodze powrotnej astronauci nie lecieli w psiej budzie ;)
Tak lekko offtop, bo mi się akurat nasunął habitat i MAV na myśl:
Eko, gorąco polecam książkę "Marsjanin" Andy'ego Weir'a. Dla kogoś kochającego i doskonale rozumiejącego eksplorację Układu Słonecznego (JAK MY ;-) ) - pozycja obowiązkowa. Zresztą będą montować w tym roku film na podst. tej książki. Taki trochę Robinson Crusoe na Marsie, ale czyta się rewelacyjnie.
może nie do końca, ale niby celem FP jest lądowanie na Marsie, książka przedstawia problematykę takich podróży, lotu, pobytu, infrastruktury powierzchniowej, poczytaj - zrozumiesz co miałem na myśli, Kanarek, sorry za lekką bocznicę z głównego toru jazdy ;-) W razie konieczności usuń :) Chciałem tylko polecić coś na "eksploracyjnym" czasie hehe.
Ja ją kupiłem jako ebook na iPad'a, ale warta jest każdej ceny, bez dwóch zdań.
Lada chwila na płatnym forum obok ma się pojawić nowy opis misji EM 2.
Czyli za parę dni będzie "it's official"
Co do ARM... a może tak pochwycić głaz z powierzchni np. Fobosa? ;)
http://blog.chron.com/sciguy/2015/04/should-nasas-next-mission-be-to-an-asteroid-or-a-martian-moon/
- EM-1 - lot bezzałogowy w kierunku Księżyca, okrążenie go powrót na Ziemię
- EM-2 - lot załogowy w kierunku Księżyca, oblot (pobyt na orbicie przez kilka dni), powrót na Ziemię
JSz, EM-2 to już z pewnością nie misja ARM, tylko "jakaś inna". ARM to pewnie bedzie misja EM-4, a EM-2 będzie mieć inny cel.
EM-2 na orbitę Ksieżyca brzmi całkiem logicznie. Ale że czwórka - miło! :) Mam nadzieję, że będzie wśród nich jeden Europejczyk/ka!
Bardzo kiepsko to widzę, NASA buduję potężną i drogą rakietę nie mając większego pojęcia o tym do jakich misji ją zastosuje i kiedy do tego dojdzie a zakładana częstotliwość startów dobije każdy kierunek eksploracyjny - bo żadna rozsądna misja (poza Księżycem) nie da się realizować jednym startem. Zanim zmontują kompleks wyprawowy lub bazę w którymś L zmieni się administracja i koncepcja.
Cała nadzieja w tym że NASA po prostu nie będzie miała wyjścia jak tylko w to brnąć.
"Lunar first" Eko :) Pamiętaj. Bez Księżyca nie ma Marsa ;-)
"Lunar first" Eko :) Pamiętaj. Bez Księżyca nie ma Marsa ;-)
Elon nie wybiera się na Księżyc ::)
Najpierw można dobrze przetestować technologie lotów na Marsa bezzałogowo a dopiero potem wysłac załogę :)
Nic na siłę :D
Zresztą statkami propozycji Zubrina można też lądować na Księżycu :)
Station Elon jest romantykiem oraz biznesmenem w jednej osobie :-) To daje mi nadzieję, że jego deklarację nie są pustymi słowami, o ile po drodze nie stanie się jakieś nieszczęście ::)
Już teraz Elonowi należy się zasłużone miejsce w historii astronautyki :) A kto mu w tym pomógł, przynajmniej pośrednio? Poczciwy Bush jr :)
Spejs X powstał wcześniej. Pomógł Elonowi chyba najbardziej rozwój elektroniki i sprzętu COTS od czasów lat 90. XX wieku. :)
E tam Elon, Elon :) Owszem, koleś jest niesamowity, ale raczej na myśli miałem program wokół Oriona bo Elon to najbliższe 10-15 lat skupi wyłącznie na LEO i na doskonaleniu swojego załogowego dragona, przynajmniej póki lata ISS to Elon raczej nie będzie szalał z dalej położonymi celami.
Skąd taki pomysł? Mars to oficjalny cel biznesowy firmy SpaceX na lata 2025-2030, więc zdecydowanie nie skupi się na LEO.
E tam Elon, Elon :) Owszem, koleś jest niesamowity, ale raczej na myśli miałem program wokół Oriona bo Elon to najbliższe 10-15 lat skupi wyłącznie na LEO i na doskonaleniu swojego załogowego dragona, przynajmniej póki lata ISS to Elon raczej nie będzie szalał z dalej położonymi celami.
Skąd taki pomysł? Mars to oficjalny cel biznesowy firmy SpaceX na lata 2025-2030, więc zdecydowanie nie skupi się na LEO.
Nie widzę za bardzo w Marsie celu biznesowego, na tym Musk przecież nie zarobi, natomiast na pewno zarobi na LEO umieszczając tam kolejne serie satelitów telekomunikacyjnych itp. Ale oczywiście dzięki tego typu zarobkom będzie mógł częściej i szybciej myśleć o jakiś celach marsjańskich, wiadomo jednak, że nie będą to misje opierające się o założony dochód.
Nie widzę za bardzo w Marsie celu biznesowego, na tym Musk przecież nie zarobi, natomiast na pewno zarobi na LEO umieszczając tam kolejne serie satelitów telekomunikacyjnych itp. Ale oczywiście dzięki tego typu zarobkom będzie mógł częściej i szybciej myśleć o jakiś celach marsjańskich, wiadomo jednak, że nie będą to misje opierające się o założony dochód.
Nie zapominajmy, że Elon zamierza też budować je oraz stacje orbitalne.
Nie widzę za bardzo w Marsie celu biznesowego, na tym Musk przecież nie zarobi, natomiast na pewno zarobi na LEO umieszczając tam kolejne serie satelitów telekomunikacyjnych itp.
Przeciez zamowienia rzadowe to zawsze byl zloty biznes;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
... chodzilo mi o szerszy kontekst: http://en.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Schliemann (http://en.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Schliemann) - tu masz przyklad prawie sprzed 150 lat;-) Kistler zrobil jeden blad , chcial miec amerykasnkie pieniadze a placic poza usa ... tak sie nie da;-) Z powazaniemPrzeciez zamowienia rzadowe to zawsze byl zloty biznes;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
Chyba nie zawsze. Przynajmniej jedna firma amerykańska się "wywaliła" na programie COTS: Kistler.
Szef tej firmy mówił, że niektóre kwestie certyfikacyjne NASA doprowadziły ich do bankructwa.
Tam sytuacja była nieco bardziej skomplikowana i nie do końca doprecyzowana prawnie. Raczej nie było tak (o ile dobrze zrozumiałem post Adama :) ), że Kistler chciał wykorzystać sytuację i "wyciągnąć kasę".... starty mialy sie odbywac z australii, koszty bylyby o wiele mniejsze ... Nie sadze aby chciali wyciagnac kase, choc poczatkowo mowilo sie o dosc duzej inwestycji jaka poniesli inwestorzy - co mogloby sugerowac, ze chca rowne duzych funduszy za wspolprcae czy dzialanie na rzecz nasa.. Przyznam, nie wiem dokladnie co moglbym o tym napisac, bo z tego co pamietam, to jedyne co o nich slyszalem wtedy, to bylo troche renderow jakie sie pojawilo i nic wiecej, zadnego hardware jakos nie testowali.
O ile się nie mylę, to firma była w Oklahomie (stan USA), które dało Kistlerowi jakieś "incentives", by działało u nich. Do tego złapali inwestorów z Kanady chyba i z USA. NASA w międzyczasie zmieniła zdanie co do jakieś formy udziału i się zaczął problem.
Ciekawe jak by to dziś wyglądało...
Co do ARM... a może tak pochwycić głaz z powierzchni np. Fobosa? ;)
http://blog.chron.com/sciguy/2015/04/should-nasas-next-mission-be-to-an-asteroid-or-a-martian-moon/
... po to jest to cel na orbicie Ksiezyca aby bylo w miare blisko i ... zalogowo;-) Bez tego nie bedzi etechnpologii do lotow w daleki kosmos. Z powazaniemCo do ARM... a może tak pochwycić głaz z powierzchni np. Fobosa? ;)
http://blog.chron.com/sciguy/2015/04/should-nasas-next-mission-be-to-an-asteroid-or-a-martian-moon/
Jeżeli dla celów bezpieczeństwa misji załogowej mam lepszy pomysł niż sprowadzenie głazu na orbitę Księżyca - owinięcie go jakimś termoizolacyjnym materiałem - wycelowanie w czasie przelotu ARM koło Ziemi i hop - zrzut jako meteorytu na pustynię w Utah - wyjdzie jeszcze taniej i bezpieczniej - "misja załogowa" może dotrzeć na miejsce choćby jeepem;) no i Pentagon może taka (w sumie nie nowa) "koncepcja" zainteresować;)
Zaraz, zaraz czy aby celem Flexible Path nie była eksploracja załogowa głębokiego kosmosu?
I dla równowagi coś pozytywnego - uważam że doskonałym celem do testów lotów na Marsa jest Księżyc i jego długofalowa eksploracja (co najmniej 3 dekady). W coraz dłuższe pobyty na powierzchni począwszy od tygodnia, miesiąc, pół roku aż do Zubrinowskich 200-iluś tam dni. Oczywiście lądowniki musiałyby być solidne rozmiarowo co najmniej jak habitaty z Mars Direct - no ale chodzi chyba o badania Księżyca i testowanie koncepcji eksploracyjnych Marsa taki LSAM/Altair do lądowania na Marsie się nie nadaje ale co innego moduł zbudowany w oparciu o Mars Direct - oczywiście schemat lądowania musi być inny i musi być ono na ogniu cały czas - ale mniejsza grawitacja Księżyca powinna to skompensować - jednym słowem uważam że NASA powinna badać Księżyc ale sprzętem mającym lecieć kiedyś na Marsa, w ciągu 3 może 4 dekad można ten sprzęt stale rozwijać nie trzeba od razu ładować się w budowę super-lądowników księżycowych ale budować lądownik który możnaby potem rozwijać w coraz cięższe wersje tak jak Falcon zaowocował Falconem 9 a ten wyda z siebie wersję Heavy. To samo mogłoby dotyczyć załogowego statku transferowego którego prototypy byłby habitatami na orbicie Księżyca, dysponując rozwiniętymi niemal gotowcami NASA mogłaby któregoś dnia w 2050 roku wyrusyc nimi na MArsa niemal bez bólu (budżetowego i technologicznego). Żaden ARM czy stała baza księżycowa (jestem zagorzałym przeciwnikiem i tej koncepcji) tego NASA nie da.
Apparently astronauts won't go crazy on a Mars mission but would probably go blind and break every bone in their body. Cheery thought.
Odbywa się właśnie konferencja Space Access 2015 - niestety chyba nie ma prezentacji online. Ktoś z Parabolicarc jest na tej konferencji i był na prezentacji wyników badań o załogowej misji na Marsa:Co jakiś czas niektórzy naukowcy wymyślają jakieś "bzdury: a to będzie to czy tamto ; ja bym raczej podchodził z rezerwą do takich nowości ; może zęby stracą w pierwszej kolejności;)CytujApparently astronauts won't go crazy on a Mars mission but would probably go blind and break every bone in their body. Cheery thought.
Ciekawe, czy da się więcej informacji zdobyć...
Uwazam, ze to stwierdzneie i tak jest za optymistyczne. Aktualnie austronauci traca okolo 1% tkanki kostnej na ... miesiac. Przy dluzszej wyprawie kosci same sie polamia od prostych czynnosci. Nacisk na galki oczne tez jest jakis inny, przyznam, nie wczytywalem sie dokladnie w artykuly jakie sie jakis czas temu pojawialy, mozliwe, ze tez nie o sam nacisk plynow w organizmie czlowieka tu tylko chodzi. Ogolnie stwierdzenie i tak jest za bardzo optymistyczne, nie wspomina nic o promieniowaniu, ISS absoultnie nic tu nie zmienila, chroni tak samo dobrze (czyli slabo) jak Mir. I o ile daloby sie jakos przed promieniowaniem ze sloneczka obronic, np. poprzez oslony lub specjalne schrony na wypadke wiekszej aktywnosci, o tyle inne promieniowanie , juz takie latwe do wytlumienia nie jest. Ogolnie, projekt naz poza LEO to bedzie naprawde trudna sprawa, o ile w ogole mozliwa do realizacji przy naszym aktualnch mozliwosciach technicznych. O dziwo promieniowanie moze wplywac takze na mozliwosci mentalne: (http://www.spacedaily.com/reports)
Jak Wam się podoba orientacyjny termin załogowej wyprawy do Fobosa i na Marsa:
Humanity's path to Mars may go through the Red Planet's tiny moon Phobos.
An incremental, multiple-mission approach that envisions getting astronauts to Phobos by 2033, then down to the Martian surface by 2039 could make manned Mars exploration technologically and economically feasible, said Firouz Naderi, head of the Solar System Exploration Directorate at NASA's Jet Propulsion Laboratory in Pasadena, California.
http://www.space.com/29349-manned-mars-missions-phobos-moon.html
Ostatnio doszły mnie słuchy o rezygnacji z prac nad rakietami pomocniczymi na paliwo płynne. Mam na myśli te boczne biało-pomarańczowe człony do SLS Block II napędzane silnikami F1.
(http://www.nasaspaceflight.com/wp-content/uploads/2013/05/Z91.jpg)
Niestety nie jestem w stanie znaleźć żadnego źródła na potwierdzenie. W każdym razie jeśli to prawda to jak SLS ma osiągnąć te 130t udźwigu na LEO? Przy pomocy tradycyjnych SRB na paliwo stałe?
ekoplaneta przecież napisałem, że nie mam żadnego źródła na potwierdzenie :) Mój post był bardziej pytaniem niż stwierdzeniem faktu.
A co do pomarańczowych zbiorników to mnie to cieszy bo teraz SLS mocno upodobni się do Ares V, który kolorystycznie bardzo mi się podoba. Powiem więcej nazwa Ares V pasuje mi dużo bardziej niż jakieś tam SLS. Ares kojarzy się z Marsem a V to symbol zwycięstwa i odniesienie do Saturna V.
Ciekawie prezentują się te tabelki:
http://www.nasa.gov/sites/default/files/atoms/files/2015_nasa_technology_roadmaps_ta_1_launch_propulsion_systems.pdf
Jeśli dobrze interpretuje:
DRM5 Asteroid Redirect robotic mission -> najwcześniej 2018
Wersja Załogowa -> 2022
DRM 6 i 7 (powtórka Asteroidy i Księżyc) -> najwcześniej 2027
DRM 8 - załogowa na Księżyce Marsa -> data tak jak wyżej
DRM 8a -> załogowy Mars Orbital - po 2035
DRM 9 i 9a -> Misje na powierzchnie Marsa -> również po 2035
Zapewne wrzucili wszystko co się da - więcej zostanie po odstrzale przy ustalaniu budżetu :|No znając realia odstrzelą wszystko oprócz tej nieszczęsnej misji po asteroidę.
No trzeba ratować Księżyc...
Przed samotnością... Skąd się bierze ta niechęć do lądowania na Księżycu i to irracjonalne parcie na Marsa?
Przed samotnością... Skąd się bierze ta niechęć do lądowania na Księżycu i to irracjonalne parcie na Marsa?... mamy bardzo dobre silniki, ktore dzialaja o rzad wielkosci lepiej niz rury z prochem jakie jestesmy zmuszeni do uzywania do lotow dna LEO i niestety takze do lotow na Ksiezyc. Gdyby Ksiezyc mial satelite to bylaby zupelnie inna spiewka;-) Z powazaniem
Mam nadzieję że jednak dożyję realizacji takiej koncepcji :)
[...]JSC może jednak coś z Twego postu wyniknie? ;)
http://www.kosmonauta.net/2015/05/przyszly-szef-esa-nastepca-iss-powinna-byc-baza-na-ksiezycu/
JSC może jednak coś z Twego postu wyniknie? ;)
http://www.kosmonauta.net/2015/05/przyszly-szef-esa-nastepca-iss-powinna-byc-baza-na-ksiezycu/
I tu wchodzi Elon Musk ze swoim Falconem Heavy (ta się zapowiada jako wielorazowa) + Dragon albo w razie potrzeby i MCT..... :) Pogadamy o Musku po wyborach w USA ... Z powazaniem
Ciekawie prezentują się te tabelki:
http://www.nasa.gov/sites/default/files/atoms/files/2015_nasa_technology_roadmaps_ta_1_launch_propulsion_systems.pdf
Jeśli dobrze interpretuje:
DRM5 Asteroid Redirect robotic mission -> najwcześniej 2018
Wersja Załogowa -> 2022
Itd.... Itd....
A może podasz źródełko? Za to Marek Florydziak pisze, że SLS będzie miał pomarańczowe zbiorniki na paliwo ciekłe, wzorem promów kosmicznych, zamiast białych jak to przedstawiano do tej pory na renderach:
http://florydziak.blogspot.com/2015/05/sezon-ogorkowy.html
Mam nadzieję że jednak dożyję realizacji takiej koncepcji :)
Opublikowano także filmik ilustrujący przebieg takiego przedsięwzięcia:
https://www.youtube.com/watch?v=pk9PWUGkz7o
"This at a time when a new consensus is emerging around NASA's goal, timetable, and plan for sending American astronauts to Mars by 2016. Make no mistake: This plan is clear. This plan is affordable, and this plan is sustainable."
Mam nadzieję, że za 10 lat rzeczywiście będzie już po kilku misjach eksploracyjnych i rozpocznie się budowa/projektowanie docelowego sprzętu marsjańskiego... :)
Skopiował post sprzed 10 lat i zapomniał zmienić daty ;) Oby za kolejne 10 lat było inaczej...
Zauwazylem na blogu Marka - dalsze ciecie dla programu komercyjnych lotow:
http://www.parabolicarc.com/2015/05/14/house-appropriations-measure-loads-sls-orion-budgets-cuts-commercial-crew/
Kongres chyba nie lubi SpaceX :(
Widziałem bardzo fajne koncepty Exploration Mission 3, 4 i dalszych.
Fajne są pomysły, z małą czasowo zamieszkiwaną stacją na orbicie okołoksiężycową na początek, później z komercyjnym dostarczaniem ładunków do niej - i inkrementalnie coraz dłuższych misji do asteroidów.
Ale realnie - to czekamy na oficjalne szczegóły :)
Ho, ho ile to już czasu czekamy na oficjalną "road map" ;) Kiedy coś ogłoszą w ostatecznym kształcie? A w przyszłym roku wybory w USA. Jeśli zwycięży pani Clinton (o ile Demokracji ją wystawią), to obawiam się kłopotów dla załogowych planów poza niską, okołoziemską.
Ho, ho ile to już czasu czekamy na oficjalną "road map" ;) Kiedy coś ogłoszą w ostatecznym kształcie? A w przyszłym roku wybory w USA. Jeśli zwycięży pani Clinton (o ile Demokracji ją wystawią), to obawiam się kłopotów dla załogowych planów poza niską, okołoziemską.
Ho, ho ile to już czasu czekamy na oficjalną "road map" ;) Kiedy coś ogłoszą w ostatecznym kształcie? A w przyszłym roku wybory w USA. Jeśli zwycięży pani Clinton (o ile Demokracji ją wystawią), to obawiam się kłopotów dla załogowych planów poza niską, okołoziemską.
A Pani Clinton nie jest zwolenniczką lotów poza LEO?
Ciekawe co by było a wydaje mi się to dużo prawdopodobne, jak wygra kandydat republikański?
Hmm, podejrzewac mozna powtorke z tego co bylo za Clintona;-) BTW, jak jego oceniacie? Z powazaniem
Adam Przybyla
Wielomodułowa stacja jest właśnie reliktem po SEI i ostateczną konsekwencją konieczności utrzymywania wahadłowców pozostałych w spadku po decyzjach z końca lat 70-tych. Za Clintona natomiast ISS mocno okroili, ograniczając sponsoring wielu zagranicznych elementów - rosyjskich (do niczego nie potrzebnych) oraz japońskiego CAM.... ale udalo im sie to ruszyc. BTW, wielomodularnosc jest IMHO dobra, pozwala na wykorzystbaie wiedzy wielu podmiotow spoza USA i rywalizacje. Z powazaniem
Manber: close to $1B transferred to Ruscosmos for sending astronauts to ISS #NewSpace2015
Niestety. Pierwsza załogowa misja Oriona - EM-2 - dopiero w 2023 roku. :(
http://spaceref.com/news/viewpr.html?pid=46857
Pchacz polegający prawie wyłącznie na silniku jonowym wymaga znacznie dłuższego czasu na dostarczenie ładunku na Marsa - 3 do 4 lat. Wersja hybrydowa potrzebuje jedynie roku.Rozumiem, że taki pchacz z silnikiem jonowym spędziłby pierwsze 3 lata na orbicie Ziemi wykonując cykliczne odpalenia w określonym punkcie orbity i stopniowo powiększając apogeum aż w końcu po 3 latach osiągnąłby prędkość ucieczkową a po 4 dotarł na Marsa?
Niestety. Pierwsza załogowa misja Oriona - EM-2 - dopiero w 2023 roku. :(
http://spaceref.com/news/viewpr.html?pid=46857
Flexible Path się sypie? Ciekawe co zrobią z nią Republikanie jeśli wygrają wybory?
2023 r to będzie 19 lat po ogłoszeniu kosmicznej Wizji Busha Juniora - oto miara postępu technicznego ::)
Rozpiska z L2 już na oficjalnie na NSF
http://www.nasaspaceflight.com/2015/09/sls-manifest-phobos-mars-2039/
w skrócie
EM-1 bezzałogowo, Księżyc 17-18
EM-2, załoga, orbita Księżyca, 21
EM-3, załoga, orbita Księżyca, ICH - 22 (CisLunar Habitation Element)
EM-4, załoga, orbita Księżyca, 23
EM-5, załoga, orbita Księżyca, 24
EM-6, załoga, orbita Księżyca, 25 (odebranie paczki z ARM)
i tak co roku
pozniej w 2033 misja do Phobosa, lądowanie na Marsie dopiero... w 39 ;)
loty na Marsa wymagają ogromnej ilości SLSów zależy od wybranego wariantu. Przy obecnej sytuacji uważam, że plan jest mocno powerpointowy ale daje jakiś wyznacznik ;P
ale realnie mysle. że tu warto patrzeć na to co jest przed ARM. Czyli mały habitat na LLO na EM-3.
Takie cargo-bis z pewnością byłoby logicznym wstępem do komercyjnych lotów załogowych + dałoby większą szansę na wejście Europy i Japonii do tych działań. :)Tu by się świetnie sprawdził FH :)
Pomarańczowa od pianki izolacyjnej?
the natural color of the insulation that will cover those elements
... akurat w tej konstrukcji nie ma to zadnego IMHo znaczenia. Nawet swiadczy o tym, ze nie ejst to nic nowego, bazuje na sprawdzonej technologii wahadlowcow i bierze z nich to co dobre. Technologia byla z human-rating certification to cos na co wiekszosc komercji bedzie musiala jeszcze baaaardzo dlugo pracowac;-) Z powazaniemPomarańczowa od pianki izolacyjnej?
Na to wygląda:Cytujthe natural color of the insulation that will cover those elements
Wydaje mi się, że biały kolor SLS był postulowany przez lata ostatnio, aby "odciąć" tę rakietę od nieszczęsnego Aresa V. Teraz już nieco lat upłynęło, więc nie będzie już takiego oczywistego powiązania z Aresem. No to można pokazywać pomarańczowego SLSa. :)
Wydaje mi się, że biały kolor SLS był postulowany przez lata ostatnio, aby "odciąć" tę rakietę od nieszczęsnego Aresa V. Teraz już nieco lat upłynęło, więc nie będzie już takiego oczywistego powiązania z Aresem. No to można pokazywać pomarańczowego SLSa. :)
He he, czyli wszyscy zapomnieli o pomarańczowym Aresie? Ja jeszcze nie, ani o propozycji Jupiter Direct:
https://en.wikipedia.org/wiki/Jupiter_%28rocket_family%29
Są dość duże różnice, bo drugi stopień miał mieć aż 6 rakiet RL-10... Ciekawe, że w SLS chcą zastosować jeden taki silnik (Block 1) albo cztery (Block 2).
Jest oczywiście pewne podobieństwo do Jupitera, w zasadzie można napisać, że SLS jest "potomkiem" tamtej koncepcji rakiety, ale są też wyraźne różnice.
Nieco dat odnośnie misji EM-1! (co i kiedy ma być budowane/dostarczone/testowane)... kto to pisal: "But those tests and activities have revolved around single components of the SLS rocket as contractor agencies focused on development of their portion of the SLS vehicle while NASA itself has worked toward and through the Critical Design Review (CDR) – completed this year – to solidify the integrated version of the new Heavy Left Vehicle (HLV)." ? Bardzo ciezka lewa rakieta? Ten artykul jest w ogole jakos wiarygodny?;-) Sa tam jeszcze jakies inne dokladne dane?;-)
http://www.nasaspaceflight.com/2015/11/road-em-1-nasa-hardware-milestones-sls-debut-flight/
8)
United Launch Alliance (czyli Boeing + Lockheed) wrzucają na twittera grafiki promocyjne z hasztagiem #cislunar1000
Ciekawie pokazuje co chcą za 5 lat zrobić. (A jutro wedle zapowiedzi pokażą nową grafikę).
Czuję pismo nosem, że będzie coś z Bigelowem się działo :)
Nieco dat odnośnie misji EM-1! (co i kiedy ma być budowane/dostarczone/testowane)
http://www.nasaspaceflight.com/2015/11/road-em-1-nasa-hardware-milestones-sls-debut-flight/
Bolden broni Flexible Path:... roznica jest znaczaca, taka stacja wymagac bedzie o wiele mniej zasobow. Na leo caly czas stacja ... spada.
http://www.space.com/31039-nasa-doomed-next-president-dumps-journey-mars.html?li_source=LI&li_medium=most-popular
Ma rację, że nie ma co znowu zaczynać wszystkiego od początku co kilka lat, jak to się ma w Polsce po każdych wyborach :P
Z wypowiedzi Boldena wynika, że koncepcja stacji Gateway - stacji w punkcie libracyjnym ma duże poparcie. Tylko, że ja obawiam się, że będzie to kolejna wersja ISS, która zatwierdzi status quo na kilka kolejnych dekad :(
Przecież taką stacje trzeba będzie cały czas utrzymywać. I czy wówczas wystarczy pieniędzy na rozwój kolejnych misji BEO - na Księżyc, planetoid i Marsa? :P
Taki Gateway naprawdę ma duży sens, nie tylko w lotach na Marsa...... Henlein kiedys napisla, ze LEO to polowa drogi do reszty ukladu slonecznego, mysle, ze sie mylil. Dopiero baza w L2 bylaby takim punktem;-) Z jednej strony moag tam latac ladunki wolno i np. korzystajac do nieprzystosowanych do lotow poza LEO rakiet w stylu falcona heavy. a z drugiej strony mozn ai poslac zaloge jakims SLS i bedzie ona w kilka dni na miejscu;-) Z powazaniem
Też tak myślę ; jest to kolejny logiczny " mały krok" a nie duży sus:)
... wiesz, nie traktuje tego jako czegos zamiast tylko jako czesci wiekszej calosci, i tak trzeba ten krok robic. Jesli sie uda, kolejne kroki moga byc latwiejsze. Z powazaniemTeż tak myślę ; jest to kolejny logiczny " mały krok" a nie duży sus:)
O ile ten mały krok nie zajmie kolejnych dekad :P
United Launch Alliance (czyli Boeing + Lockheed) wrzucają na twittera grafiki promocyjne z hasztagiem #cislunar1000
Ciekawie pokazuje co chcą za 5 lat zrobić. (A jutro wedle zapowiedzi pokażą nową grafikę).
Czuję pismo nosem, że będzie coś z Bigelowem się działo :)
Czy dobrze rozszyfrowałem informację, że koszty będą wynosić 500 mld USD rocznie? Patrząc na to co zamierzają zrobić według obrazka to pewno i tak niedużo, ale kto to zasponsoruje? Czy ULA ma jakiś pomysł?Nieco dat odnośnie misji EM-1! (co i kiedy ma być budowane/dostarczone/testowane)
http://www.nasaspaceflight.com/2015/11/road-em-1-nasa-hardware-milestones-sls-debut-flight/
Bardzo szczegółowe. Warto by spisać, by potem porównywać z realizacją...
Hmm... te grafiki przewidują też dramatyczny rozwój części "poza-rządowej", a nie tylko nakładów państwowych. Fajnie było by to zobaczyć, aczkolwiek nie jestem pewien, czy aż tak duży wzrost nastąpi.
Chyba, że dojdzie do jakiejś formy "prywatyzacji" ISS, a NASA i inni będą jedynie komuś "płacić" za używanie Stacji. Hmm... Tak zgaduję tylko, ale pewnie gdzieś ktoś kiedyś to już musiał rozpatrywać.
Patrzę sobie na te plakaty ULA co ostatnio znalazłem w tym wątku i zauważyłem, że między Księżycem, a Ziemię kręci się jakiś Xeus. Mam pytanie: co za cudo kryje się pod tym tytułem?... no wlasnie, przyznam, reszte obrazkow zywcem skopiownao z roznych zrodel, niekoniecznie powiazanych z ULA (kradna cudze pomysly, czy od razu zakladaja ze to bede ich podwykonawcy?;-) a to cus, ni hu hu, nic mi nie mowi. Z powazaniem
No dobra... to jest plagiat, ale od kogo i czego?... nie mam zielonego pojecia. Z powazaniem
NASA planuje zasadzić ziemniak w Peru, tworząc marsjańskie warunki i sprawdzić czy coś wyrośnie :)
http://www.marsdaily.com/reports/NASA_to_simulate_growing_potatoes_on_Mars_in_Peru_999.html
tymczasem coraz więcej osób aplikuje na posadę astronauty do NASA, podobno padł rekord:
NASA has received a record 18,300 resumes from people keen on becoming astronauts, the US space agency said Friday. The number of applications for a spot in NASA's 2017 class is almost triple the amount that came in during the last recruitment call for the 2012 class. And it shatters the previous record of 8,000 in 1978.
http://www.spacedaily.com/reports/NASA_sees_record_number_of_astronaut_applications_999.html
link może nie działać, jest na pierwszej stronie Space Daily
Propozycja misji jako tako jest ciekawa, tyle, że potrzeba jest sztucznego ciążenia w module mieszkalnym, oraz większego habitatu.
Ciekawa propozycja. O niebo lepsza niż latanie na GEO, HEO itp.
Tylko ze:
- co zostanie z kości astronautów po tak długim przebywaniu w warunkach mikrograwitacji?
- czy moduły mieszkalne nie są za małe?
Jaki będzie rodzaj napędu dla tego statku?
......
Wydaje mi się jednak, że możemy się w przyszłej dekadzie spodziewać mniejszych misji testujących różne koncepcje ochrony. Tak zgaduję - bezzałogowa mała puszka ustawiona w L2 Słońce-Ziemia i nasiąkająca przez dłuższy czas promieniowaniem w tym miejscu?
Propozycja misji jako tako jest ciekawa, tyle, że potrzeba jest sztucznego ciążenia w module mieszkalnym, oraz większego habitatu.
Jakaś obracająca się centryfuga na środku i od razu by to inaczej wyglądało. Zero innowacji.
To ze odpowiedni rozmiar musi być zachowany, to jest jasne. Tylko mi chodzi o to że astronauci cały czas się przemieszczają, i np kiedy załoga zbierze się w całości na poranną kawę w jadalni, to nagle w jednym miejscu pierścienia pojawi się dodatkowe kilkaset kg.
W jakimś sensie będzie to reaktywacja programu Constellation. Skonstruowanie lądownika chyba z 10 lat zajmie.
A istnieje też potrzeba zbudowania odpowiednich modułów, bo powtórka programu Apollo raczej nie wchodzi w rachubę.
Fakt, Altaira raczej nie wskrzeszą. Może ludzie Elona opracują jakiegoś MoonDragona?
Zasadniczo Dragon ma dość ciągu i miejsca na dodatkowe paliwo, by na Księżycu wylądować, a następnie wrócić na orbitę.
Rację więc ma Zubrin pisząc w Czasie Marsa, że powinno się robić taką infrastrukturę, na potrzeby programu kosmicznego, żeby tego samego rodzaju statki (po drobnych modyfikacjach) mogły posłużyć do lotów na Księżyc i Marsa.
Pomysły statków z projektu Mars Direct takie wymagania spełniają.
To i tak chyba optymistyczne podejście:) Ciekawe będą zmiany po wyborach prezydenckich. Myślę, że Orion może jeszcze przeżyje, ale SLS zostanie skreślone.
Wini: 70% na 2023 r. to chyba jednak niezbyt optymistyczne? Zakładam, że GAO bierze pod uwagę dzisiejsze realia.
To i tak chyba optymistyczne podejście:) Ciekawe będą zmiany po wyborach prezydenckich. Myślę, że Orion może jeszcze przeżyje, ale SLS zostanie skreślone.
A po co Orion bez SLS? Tym bardziej że na ISS mają latać prywatne statki....
Nie ma praktycznie prac nad Habitatem, lądownikami, moduł serwisowy Oriona też chyba jest w powijakach, a wszystko to elementy niezbędne do wykonania tego planu.
moduł serwisowy Oriona też chyba jest w powijakach,
Na 99% tak, chyba że jakieś nieczekiwane cuda się pojawią na Radzie Ministerialnej ESA w grudniu.
To provide the Congress and NASA a reliable estimate of program cost and schedule, the program should perform an updated JCL analysis with cost and schedule estimates in line with best practices. The program should also perform an analysis to understand the impact of deferred work on program reserves. NASA partially concurred with the first recommendation and concurred with the second.
GAO recommends that NASA should reevaluate cost and schedule reserves as part of its integrated design review for the first flight test in order to maximize all remaining cost and schedule reserves. NASA concurred with GAO's recommendation.
NASA informuje, że zaakceptowała w sierpniu br. przegląd segmentu robotycznego projektu Asteroid Redirect Mission (ARM), który był jednym z kroków milowych ambitnego programu budowy sondy do przechwycenia fragmentu asteroidy w kosmosie. Amerykanie będą więc kontynuować prace nad zrobotyzowanym pojazdem kosmicznym pomimo opóźnień, wzrostu kosztów, a także znacznego skomplikowania technicznego programu.
kanarkusie - możesz rozwinąć trochę, dlaczego sobie odpuszczą ?
Skojarzyłem z wyborami prezydenckimi w USA ;)
Nie wiem, czy Obama ściągał od Muska ;) ale w dwa tygodnie po wystąpieniu Elona na IAC ogłosił, że chce by NASA we współpracy z prywatnymi firmami wysłała ludzi na Marsa przed 2030!!! :o
President Barack Obama wants NASA to send astronauts to Mars by the 2030s and eventually into deep space, he wrote in a CNN op-ed published today (Oct. 11).
Istnieje szansa że wówczas będą istnieć prywatne stacje orbitalne. Jeśli nie to można zrobić COTS w wersji stacji.
Przecież jest program testowania prywatnych habitatów. Niestety zapomniałem jego nazwę...
"Interesująca nowość z Planetary Society – NASA prowadzi zaawansowane rozmowy na temat budowy następcy ISS. Jednak w odróżnieniu od oryginału, następna międzynarodowa stacja kosmiczna powstała by na orbicie Księżyca. A co więcej była by budowana w taki sposób by w dowolnym momencie dało się ją wziąć na wycieczkę na Marsa. Stacja powstawała by za pomocą rakiety SLS – od EM-3 Orion brał by ze sobą po jednym module na wycieczkę na orbitę Księżyca i dołączał taki moduł do reszty. Pierwszym modułem ma być moduł zasilająco-napędowy który zbuduje NASA (przy współpracy z ESA) i który poleci na orbitę Księżyca już w 2023 roku. Misja EM-4 ma zawieść moduł mieszkalny zbudowany przez NASA i ESA. Japonia obiecała zbudować własny moduł, który będzie miał zamknięty system podtrzymywania życia i który poleci SLS’em w misji EM-5. Rosja zaś obiecała budowę modułu śluzy. Nie jest jeszcze wiadomo jak dotrze on an orbitę Księżyca, jedną z opcji jest SLS, ale Rosja rozważa także modyfikację rakiety Angara 5 i wysłanie modułu w ten sposób. Rosjanie pracują także nad przygotowaniem swojej nowej załogowej kapsuły Federacja do lotów na orbitę Księżyca. Planowany jest także bezzałogowy pojazd z możliwością lądowania i startów z Księżyca – mają go zbudować razem ESA, Japonia i Kanada. No i oczywiście Kanada dostarczy nową wersję CanadaArm dla tej stacji. Podejrzewa się że NASA rozpisze także przetarg na komercyjne loty do stacji – zarówno towarowe jak i załogowe. Jednak takie loty nie trwały by długo – docelowo stacja ma dostać spory moduł napędowy zaprojektowany przez NASA i zostać użyta do lotu na Marsa w okolicach 2030 roku."
Czy NASA rozpatruje zakończenie programu budowy kapsuły MPCV Orion po zaledwie kilku lotach? Jaki pojazd zabierze człowieka na wyprawę do Czerwonej Planety?
W 2014 roku doszło do pierwszego orbitalnego lotu modelu MPCV Orion, podczas bezzałogowej misji EFT-1. Pierwszy test „pełnowymiarowej” kapsuły MPCV Orion, wyposażonej w europejski moduł serwisowy, jest planowany na 2018 rok. Pierwszy lot załogowy Oriona powinien nastąpić nie wcześniej niż w 2021 roku, choć możliwe jest opóźnienie nawet do 2023 roku.
Różne źródła sugerują jednak, że NASA jest coraz bardziej niezadowolona ze współpracy z LM przy kapsule MPCV Orion. Co prawda zmiany konstrukcyjne w tej kapsule były głównie wynikiem wspomnianych powyżej czynników „zewnętrznych”, to jednak wciąż całościowe koszty i opóźnienia są naprawdę duże. Dlatego też we wrześniu NASA ogłosiła prośbę o informację (ang. Request For Information, RFI) odnośnie przyszłości MPCV Orion i/lub jego alternatyw. Na to RFI prawdopodobnie odpowie przynajmniej koncern Boeing i firma SpaceX – oba podmioty kończą budowę swoich orbitalnych pojazdów.
W tym RFI NASA poszukuje strategii rozwoju lotów dla spełnienia wymagań stawianych programowi kapsuły Orion
"The NASA and Lockheed Martin team are approaching the end of Orion’s development phase having successfully tackled many of the toughest engineering challenges associated with deep space travel," Mike Hawes, Lockheed Martin's Orion Program Manager, said in a statement to Ars. "Now, as outlined in Lockheed Martin’s response to NASA’s RFI, we’ve identified savings that will reduce the recurring production costs of Orion by 50 percent – and we aren’t stopping there. We believe the cost savings we’ve defined in our response will enable decades of affordable human space exploration."
Jeśli ktoś jest w stanie obniżyć cenę o 50%, to pierwsza myśl jaka się nasuwa, że kalkulacja była porządnie zawyżona.
Jeśli ktoś jest w stanie obniżyć cenę o 50%, to pierwsza myśl jaka się nasuwa, że kalkulacja była porządnie zawyżona.
Ja to zrozumiałem jako życzenie NASA, by znaleźć sposób by obniżyć o 50%, ale wcale nie wiadomo, czy to będzie możliwe.
Osobiście uważam, że zawyżona kalkulacja to tylko część sytuacji - część kosztów może być związana z formą produkcji, potrzeba utrzymania kadry niezależnie od ilości lotów i infrastruktury itp itp. Troszkę czasy wahadłowców tutaj się przypominają.
Komponenty pierwszego SLS zaczynają przybierać znajome kształty :)
https://www.nasa.gov/exploration/systems/sls/major-assembly-complete-on-system-that-will-pack-a-powerful-push-for-orion.html
Daj pan spokój, to przecież zżynka z Delty4 a nie jakieś nowe coś ;)
Mnie tam przede wszystkim interesuje, że to już składany hardware a nie etap na poziomie "powerpoint rocket"! :)To niestety nie oznacza , że coś z tego będzie:p
Kanarku, Ares też raz poleciał i wiemy jak się to skończyło. Nie chcę wyjść na malkontenta i naprawdę chciałbym żeby coś się ruszyło w lotach BEO (już mi wszystko jedno gdzie) ale ta rakieta nie dość, że nie wnosi nic nowego to będzie jeszcze po prostu za droga w użytkowaniu. Ta droga prowadzi donikąd. To czego teraz potrzebujemy to taniego systemu wynoszenia ładunków na orbitę, naprawdę taniego a nie tylko trochę:)Lot Aresa to było przykre jeśli nie traumatyczne przeżycie. Na początku te miny kontrolerów i inżynierów doskonale wiedzących, że ten start/lot nie ma najmniejszego sensu. A upadek samego programu chyba najlepiej zobrazował końcowy fragment lotu Aresa-1, kiedy to rakieta niemalże poskładała się w pół. Dlatego należy po prostu z dużą dozą ostrożności podchodzić do każdych kolejnych rewelacji. SLS wyszedł wreszcie poza etap radosnych renderków, ale tak naprawdę ucieszę się wtedy gdy ta rakieta spełni swoją rolę nie w jednej, pojedynczej, ale w wielu misjach BEO.
Jak byłem ostatnio na Disrupt Space w Bremen to zwiedzaliśmy zakłady OHB. Niestety o parę tygodni minąłem się z Orionem, przez szybę widziałem tylko halę w której będzie montowany. Były tam wówczas górne stopnie Ariane 5.
Jeff Foust @jeff_foust 22 godz.22 godziny temu
Bridenstine: SLS/Orion is absolutely critical to America’s future preeminence in space. Fully support them. #CST2017
Jeff Foust @jeff_foust 23 godz.23 godziny temu
Bridenstine: critical for nat’l security interests and national power for the US to return to the Moon, with comm’l cooperation. #CST2017
Koszty SLS na tle FH nie prezentują się najlepiej:
The only disclosed price so far for those commercial heavy-lift vehicles is for the Falcon Heavy, which SpaceX offers for as low as $90 million. By contrast, Bill Gerstenmaier, NASA associate administrator for human exploration and operations, said at the conference later in the day the estimated price for a single SLS launch is approximately $1 billion for a vehicle with no more than twice the payload capacity of the Falcon Heavy.
http://spacenews.com/commercial-group-endorses-use-of-space-launch-system/
Wiadomo, że SLS będzie bardzo kosztowna, ale takie manipulowanie liczbami nie jest uczciwe: 90 mln za FH, 1 mld za SLS. Bo należałoby dodać, że za te pieniądze FH umieści na LEO poniżej 20 t, a SLS 130 t.
Ale trzeba też pamiętać, że ani jedna rakieta ani druga jeszcze nie poleciała, więc na te ceny należy patrzeć z dużą ostrożnością. A także to, że SpaceX podaje ceny minimalne, bo np. ładunki dla wojska już są, a w przyszłości misje załogowe na F9 będą znacznie droższe niż ceny podane na stronie.
Wiadomo, że SLS będzie bardzo kosztowna, ale takie manipulowanie liczbami nie jest uczciwe: 90 mln za FH, 1 mld za SLS. Bo należałoby dodać, że za te pieniądze FH umieści na LEO poniżej 20 t, a SLS 130 t.
Ale trzeba też pamiętać, że ani jedna rakieta ani druga jeszcze nie poleciała, więc na te ceny należy patrzeć z dużą ostrożnością. A także to, że SpaceX podaje ceny minimalne, bo np. ładunki dla wojska już są, a w przyszłości misje załogowe na F9 będą znacznie droższe niż ceny podane na stronie.
Nie bardzo rozumiem dlaczego za 90 mln dol. FH ma być zdolny umieszczać na LEO poniżej 20 t. Przecież mówi się o 53 t na LEO w przypadku tej rakiety. Na GTO FH ma wynosić 22 000 kg.
Bill Gerstenmaier miał na myśli SLS 1B, a wtedy przy tych założeniach, SLS w stosunku do ładowności byłaby ok. 5 razy droższa od FH. Ale na razie są to oczywiście wstępne oceny, ale raczej różnica cen powinna działać zdecydowanie na korzyść FH. Najbardziej zbliżone porównania powinny dotyczyć SLS1 i FH.
Może coś przegapiłem... Skąd pochodzi informacja, że Gerstenmaier wycenił start wersji SLS 1B na 1 mln USD?
NASA Acting Administrator Robert Lightfoot [...] said he had directed Bill Gerstenmaier, NASA associate administrator for human exploration and operations, to begin a study on the feasibility of putting a crew on the first SLS mission, known as Exploration Mission 1 (EM-1).
Ciekawa sprawa - misja SLS/Orion EM-1 może być z załogą:CytujNASA Acting Administrator Robert Lightfoot [...] said he had directed Bill Gerstenmaier, NASA associate administrator for human exploration and operations, to begin a study on the feasibility of putting a crew on the first SLS mission, known as Exploration Mission 1 (EM-1).
Źródło: http://spacenews.com/nasa-to-study-launching-astronauts-on-first-sls-mission/ (Jeff Foust)
Ciekawy pomysł... Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na pewno przesunięcie w czasie (2019 na 50 rocznicę lądowania Apolla 11?) No cóż promy STS też od razu latały z załogą.
Ciekawy pomysł... Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na pewno przesunięcie w czasie (2019 na 50 rocznicę lądowania Apolla 11?) No cóż promy STS też od razu latały z załogą.
Promy STS owszem, ale np. rakiety Saturn już nie. Nasuwają mi się przy okazji podejrzenia, że zrobią załogową misję orbitalną, niekoniecznie do ISS bo to nie miałoby w tym przypadku sensu. Po prostu wystrzelą Orion aby go dogłębnie i całkowicie przetestować na orbicie, cos jak kiedys mialo miejsce w przypadku Apollo-7.
Ale chyba niewiele tych statków załogowych zostanie zbudowanych, skoro mają być wielokrotnego użytku, chociaż ostatnio pisano, że środowisko wodowania z powodu słonej wody może negatywnie wpływać na niektóre struktury wodownika. I może zaistnieć potrzeba wymiany niektórych elementów.
W każdym razie każda kapsuła powinna nosić indywidualną nazwę, ale skoro będzie ich chyba niewiele , to zbyt mało można by w ten sposób uchonorować astronautów.
Hill: crew will be 2 on EM-1 - trans-lunar injection around the Moon and back - 8-9 day mission
Gerst: EM-1 Crew would be a schedule slip and would require more money.
Gerst still working original EM-1 for late 2018 - but MAF tornado damage is under evaluation. Orion ESM is still a schedule consideration.
Gerst: ESA service module has slipped
Pierwsza misja promu kosmicznego, STS-1 wystartowała w 1981 roku również z załogą (Young/Crippen) - teraz pomysł podobny: dwóch astronautów wybrałoby się w 8-9 dniową podróż (trajektoria swobodnego powrotu)
Czy SLS to potwór, który ma powstać na wszelki wypadek, gdyby Chińczycy zechcieli lecieć na Księżyc? :o :DSzczerze mówiąc właśnie takie od pewnego czasu odnoszę wrażenie :)
Czy SLS to potwór, który ma powstać na wszelki wypadek, gdyby Chińczycy zechcieli lecieć na Księżyc? :o :D... hihi, za kilka lat, jakis kolejny prezydent wypowie slawne slowa,, ktore "spowoduja", ze nagle wszystko ruszy do przodu ... wszystko musi byc juz przygotowane;-) Rakiet na miare Saturn-v nie robi sie z dnia na dzien;-) Zreszta amerykanie maja dluga historie byc przygotowanym do bycia zaskoczonym: USS Maine, USS Lusitania, Pearl Harbor, sputnik czy 9/11 - zawsze potem duzo sie w swiecie zmienialo;-) Aby byc dobrze zaskoczonym trzeba byc przygotowanym;-) Z powazaniem
That the SLS is so strongly backed by the US Senate, should point to what the real objective of the SLS program actually is. [...]
The US Senate has, in my opinion, long understood the realpolitik of this and for this reason demanded that NASA develop the SLS program as an undeclared back up plan that could be readily sped up when China begins to make its play for a manned mission to the lunar surface.
http://www.spacedaily.com/reports/The_Second_Moon_Race_999.html
The US Senate has, in my opinion, long understood the realpolitik of this and for this reason demanded that NASA develop the SLS program as an undeclared back up plan that could be readily sped up when China begins to make its play for a manned mission to the lunar surface.To tylko opinia tego goscia, zeszta sam o tym pisze, watpie aby NASA wogole myslala o SLS w kategoriach wyscigu z Chinami. Nie wykluczam ze Trump bylby emocjonalnie zaszokowany (nim w duzej mierze rzadza emocje) gdyby Chiny cos takiego zrobily ale jak narazie nawet Trump chyba moze spokojnie spac... 8)
Nie gloryfikowałbym aż tak bardzo Chin. Oczywiście cieszy, że coraz poważniej podchodzą do szeregu misji eksploracyjnych i widać, że tutaj dużo zaczyna się dziać. Nadal są to jeszcze mniejsze działania, niż te realizowane przez ESA.
Nie wpadnijmy tu w mit "Chiny są potęgą, Chiny nas wszystkich przegonią". Póki co to USA i ESA są największymi graczami na tym polu. Chiny rosną, ale do wskoczenia na miejsce drugie (nie mówiąc już o pierwszym) jeszcze długa droga, która zdecydowanie potrwa ponad dekadę.
Czy wiadome jest kiedy NASA podejmie decyzję odnośnie ostatecznego kształtu EM-1? Gdyby zdecydowali się na chyba raczej mało prawdopodobną opcję załogową, to trzeba wybrać tych dwóch śmiałków i odpowiednio ich przygotować ;)
(...) the EM-1 launch date is likely unachievable as technical challenges continue to cause schedule delays.
.....
SLS, projektowana od 2011, nie poleci szybciej niż 8 lat po rozpoczęciu prac (które miały być szybkie) i kosztowały już jakieś 12 miliardów dolarów.
SpaceX ma zamiar zbudować rakietę nowej klasy i rozpocząć testy modułu załogowego już za... rok. Gdzieś w połowie 2018. Nawet zakładając opóźnienia (które z pewnością będą, ale mniejsze niż większość zakłada, bo firma zdobywa kompetencje, a nie je traci) zajmie to ~3 lata i kosztować będzie ok 1 miliarda dolarów.
Nie wiem zaprawdę jak ktoś może życzyć SLS czegoś innego niż śmierci w płomieniach.
SpaceX ma zamiar zbudować rakietę nowej klasy i rozpocząć testy modułu załogowego już za... rok. Gdzieś w połowie 2018. Nawet zakładając opóźnienia (które z pewnością będą, ale mniejsze niż większość zakłada, bo firma zdobywa kompetencje, a nie je traci) zajmie to ~3 lata i kosztować będzie ok 1 miliarda dolarów.
Nie wiem zaprawdę jak ktoś może życzyć SLS czegoś innego niż śmierci w płomieniach.
Per the crewed EM-1. The decision's been made. No one's talking, but it's kinda the worst kept secret they will green light it. #SLSHailMary
to oznacza ze setki milionów dolarów wydane na przyspieszenie prac nad EUS po to żeby nie trzeba było certyfikować ICPS właśnie oficjalnie zostały wrzucone w błoto (...) Obecny egzemplarz Oriona który miał lecieć z EM-1 nawet nie jest zaprojektowany do instalacji wszystkich systemów podtrzymywania życia (...) w wieży którą buduje KSC – nikt nie planował instalacji na niej ramienia którym będą wchodzili astronauci (...) Obecna wersja która ma być dostarczona już niedługo nie jest certyfikowana do lotów załogowych.
Czy w koszu ląduje - tego nie wiemy. Nadal uważam, że ten program (i pierwsze misje SLS) są zbyt duże by upaść. Po roku 2030 może być inna sytuacja.
Dodatki załogowe nie dadzą się o tak zamortyzować. Do przeróbki byłby np service module z ESA, który pierwotnie nie miał utrzymywać załogi. Trzeba zrobić crew access arm, nie mówiąc już o przyśpieszonym przetestowaniu i zbudowaniu całego systemu podtrzymywania życia. Do tego pojawia się kwestia problemów ze skafandrami o których pisała GAO.
Czuje, że jednak będzie tu podjęta decyzja polityczna. Kwestia raczej na ile więcej kasy Biały Dom zgodziłby się tu wyłożyć ekstra. Wtedy można będzie coś więcej powiedzieć.
NASA Marshall confirms that an SLS LOX qualification tank dome was damaged in an incident last week at Michoud. Investigations underway.
Jesteśmy poważną agencją, ta rakieta jest poważna...
Już nie tylko złe spawy kosztujące olbrzymie pieniądze i czas, ale również... NASA zrzuciła sobie zbiornik ciekłego tlenu na ziemię. Zniszczeniu uległ zbiornik, który grał istotną rolę w testach produkcji STS, ale zniszczeniu uległy również narzędzia.CytujNASA Marshall confirms that an SLS LOX qualification tank dome was damaged in an incident last week at Michoud. Investigations underway.
Jesteśmy poważną agencją, ta rakieta jest poważna...
Już nie tylko złe spawy kosztujące olbrzymie pieniądze i czas, ale również... NASA zrzuciła sobie zbiornik ciekłego tlenu na ziemię. Zniszczeniu uległ zbiornik, który grał istotną rolę w testach produkcji STS, ale zniszczeniu uległy również narzędzia.
......wysyłanie załogi w EM-1 to wg mnie poważny błąd. Taki ruch nie wiąże się z żadną wartością dodaną, a oznacza tylko czas i pieniądze zmarnowane na certyfikację ICPS. Wg mnie, jeśli Trump chciał naprawdę zabłysnąć, to powinien był zrobić wszystko, żeby EM-2 została przeprowadzona w czasie jego 1. kadencji. A tak mamy niestety ewidentne wykorzystywanie SLS do celów polityczno- propagandowych :(
Credible rumor: Two sources say NASA to announce EM-1 plans Friday. No crew. Delayed into late 2019. Hard to see this as a positive if true.
Tak - o 21 CEST dziś NASA na oficjalnie ogłosiła, że EM-1 będzie bezzałogowa. Udało się im przekonać polityków.Moim zdaniem to też dobra decyzja. Szkoda ryzykować życie astronautów. Poza tym podczas bezzałogowego testu dowiemy się sporo o samej rakiecie.
Moim zdaniem dobre rozwiązanie.
NASA nie może przerzucać sobie kosztów pomiędzy programami
NASA nie może przerzucać sobie kosztów pomiędzy programami
NASA nie ale Kongres tak. Płaski budżet nie musi oznaczać mniej środków dla SLS i Oriona na którym im zależy.
A co z silnikiem jonowym dla tej misji? Też idzie do lamusa?... komponenty do poszczegolnych misji nigdy nie gina;-) Pewnie silnik bedzie rozwijany w ramach innego projektu
Ciekawe, czy będzie jakiś ogólnodostępny raport z misji ARM.... btw, ktos kojarzy firmy, ktore wspolpracowaly np. przy silniku jonowym? Bo np. panele sloneczne widac, ze maja sie swietnie.
Orbital ATKKonto zweryfikowane @OrbitalATK 14 min.14 minut temu
Test fire is complete! @NASA_Orion
Orbital ATKKonto zweryfikowane @OrbitalATK 3 min.3 minuty temu
Orbital ATK CEO Dave Thompson & COO Blake Larson congratulate Program Director Steve Sara on today's test fire of Orion launch abort motor
NASA kończy projekt ARM
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 14 CZERWCA 2017
(...) W ostatnich tygodniach NASA wysłała do poszczególnych zespołów projektowych tzw. „notice of defunding” dla ARM. Oznacza to, że w przyszłym roku fiskalnym (od 1 października 2017) projekt ARM nie będzie już kontynuowany. Aktualne prace mają się skupić na prawidłowym zamknięciu projektu, tzn. zakończeniu dokumentacji, opisie zdobyczy technologicznych, sporządzeniu listy osiągnięć oraz rekomendacji na przyszłość. Część wyników prac może się przydać w innych projektach i misjach. (...)
http://kosmonauta.net/2017/06/nasa-konczy-projekt-arm/
http://spacenews.com/nasa-closing-out-asteroid-redirect-mission/
Tak jest. I to by było na tyle z tą ambitną (zbyt ambitną?) misją NASA.Dla NASA ostatnio chyba coraz więcej rzeczy jest zbyt ambitnych:P Tak wiem, jestem złośliwy:)
Tak jest. I to by było na tyle z tą ambitną (zbyt ambitną?) misją NASA.Dla NASA ostatnio chyba coraz więcej rzeczy jest zbyt ambitnych:P Tak wiem, jestem złośliwy:)
Pewnie tylko na samym końcu uruchomiła całą procedurę. Wcześniej jednak NASA mocno walczyła o tę misję.... inaczej, taka propozycje by nie przeszla;-) Mamy prawie gotowy statek do lotu na marsa, ktory bedzie rozwijany;-)
Zamiast ARM mamy prawdopodobnie "mini-stację" w okolicy Księżyca. To moim zdaniem brzmi logiczniej.
Tymczasem Charles Bolden ma duże obawy, czy obecny prezydent USA nie napisze o jeden tweet za dużo i... zaczną się problemy z dostępem do ISS.
Dlaczego?
Wczoraj odbył się pierwszy udany test systemu napędowego kapsuły Orion.
Czy masz może jakiś link? Albo filmik? :)
LVSA to chyba łącznik pomiędzy dolnym a drugim stopniem. Zgadza się?
SLS and Orion will incorporate different types of checkerboard patterns, or photogrammetric targets, which will be used for different types of measurements, noted David Melendrez, Orion’s lead for imagery integration at Johnson Space Center. “The big squares will be used to measure general vehicle motion and ground clearances. Smaller checkerboards and elongated markings will be used to measure more complicated three-dimensional motions of the boosters relative to the core stage during their separation, about two minutes into the spaceflight.”https://www.nasa.gov/exploration/systems/sls/space-launch-system-solid-rocket-boosters-on-target-for-first-flight.html
On some parts of the rocket, smaller circular markings will help the cameras and photogrammetric software measure separation events, like Orion’s separation from the interim cryogenic propulsion stage. “Some of these smaller markings will also have retro-reflective centers to help improve our ability to see them under the dark conditions we’re likely to encounter on-orbit,” Melendrez said.
In the final design, the photogrammetric checkerboards will replace the orange and gray stripes that had been previously considered. “Designing and building these deep space exploration systems is an evolutionary process,” Priskos said. “In the beginning, you define a mission and a basic architecture to take you where you want to go. The details might be a little fuzzy at first, but gradually, like a camera zooming in closer and closer, those details are revealed. This is where we are with SLS and Orion.”
Wielkie dzięki.
Na dodatek NASA zakończyła testy silników RS-25.
Księżyc zamiast Marsa?
Gatteway do odstawki?
Tak chodziło mi o tą stację. Przecież ona jest powiązana z marsjańskimi planami NASA, choć ma się znaleźć w pobliżu Księżyca.... stacja jest tak mocno powiazana z planami innych panstw, ze nawet wycofanie sie amerykanow niewiele by tu zminilo;-)
Tak chodziło mi o tą stację. Przecież ona jest powiązana z marsjańskimi planami NASA, choć ma się znaleźć w pobliżu Księżyca.... stacja jest tak mocno powiazana z planami innych panstw, ze nawet wycofani sie amerykanow niewiele by tu zminilo;-)
... zgadza sie w aktualnym ksztalcie wymagane jest SLS dla kazdego modulu.Tak chodziło mi o tą stację. Przecież ona jest powiązana z marsjańskimi planami NASA, choć ma się znaleźć w pobliżu Księżyca.... stacja jest tak mocno powiazana z planami innych panstw, ze nawet wycofani sie amerykanow niewiele by tu zminilo;-)
Poza tym drobiazgiem, że nie byłoby czym wynieść jej elementów.
Gdybyś nie zrozumiał, to napiszę po twojemu:
Pza tmy drbiazgim, ze nie byloby zym wynisc jej elementow.
Tak chodziło mi o tą stację. Przecież ona jest powiązana z marsjańskimi planami NASA, choć ma się znaleźć w pobliżu Księżyca.
Due to a change in hurricane #Irma's course, Kennedy will now be going to HURCON I at 3 p.m. today, Saturday, September 9th.
| Misja | Start | Cel |
| EM-1 | 15 grudnia 2019 | Bezzałogowy test Oriona |
| EM-2 | 1 czerwca 2022 | Moduł PPE (Power and Propulsion Element) dla DSG |
| EM-3 | 2023-2024 | Habitat dla DSG |
Good news for Florida’s Space Coast. Just spoke w/ Air Force Gen. Monteith - he confirmed the Cape is ready to handle two launches in a day.
Tyle kasy w błoto, tzn w ocean :-(
Pzdr
NASA jedzie po staremu i za nic ma nowoczesne podejscie biznesowe jakie prezentuje SpaceX czy reszta z towarzystwa. NASA nie rusza po prostu mozliwosc zrobienia czegos 6x taniej.
Zdefiniuj w takim razie cel NASA;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
NASA jedzie po staremu i za nic ma nowoczesne podejscie biznesowe jakie prezentuje SpaceX czy reszta z towarzystwa. NASA nie rusza po prostu mozliwosc zrobienia czegos 6x taniej.
Ale i tak NASA wielokrotnie wykazywała, że właśnie to chce robić, tylko ma hamulcowych w postaci polityków. Przypominam, że komisja Augustine jak proponowała Flexible Path to proponowała kilka opcji i ta skrajnie biznesowa była najbardziej lubiana.
Obecnie NASA też realizuje programy współpracy albo zleceń dla komercyjnych. Mamy kilka wątków na tym forum o tym. Więc z pewnością nie jedzie "po staremu" - tam gdzie może mocno współpracuje z komercyjnymi. Co do tego nie ma dwóch zdań!
... nie, inaczej, nie co wg Ciebie robi, ale co powinna wg Ciebie robic;-)Zdefiniuj w takim razie cel NASA;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
Mówisz, masz: Chaotic Path. ;)
[, niestety dowiadujemy się, ze w NASA znowu źle zarządza pieniędzmi i nieumiejętnie kieruje sztandarowym dla niej programem SLS.Generalnie zgoda ale trochę wina tu SpaceX.Gdyby Falcon Heavy latał od kilku lat z powodzeniem i zrobił jakąs demonstrację w postaci oblotu Księżyca towarowym Dragonem to politycy nie mieliby wyjścia i ukatrupili SLS mając tanszą alternatywę od Muska.Niestety bolesne wpadki z CRS-7 i Amosem a do tego niski priorytet dla FH spowodował ogromne opóźnienia w tym programie i małą wiarę w to że Musk może zbudować coś co zastąpi SLS.
... nie, inaczej, nie co wg Ciebie robi, ale co powinna wg Ciebie robic;-)Zdefiniuj w takim razie cel NASA;-) Z powazaniem
Adam Przybyla
Mówisz, masz: Chaotic Path. ;)
Z powazaniem
Adam Przybyla
The issue now confronting NASA's acting administrator, Robert Lightfoot, is whether to set a more politically palatable launch date in 2019 knowing that it could easily slip into 2020. Moreover, should Lightfoot issue a public launch date of 2020, it would release the pressure now on NASA and its contractors, allowing managers to relax and guaranteeing an earlier date is not reached. Therefore, the smart money is on a launch date in 2019, with an eventual slip into 2020.
Wieżę skończą pewnie w 2018, zrobią kolejne megahiperotwarcie z fajerwerkami pod ogłupiałe media, aby dać obraz-złudzenie, że "już właśnie za momencik stąd odlatujemy podbijać US", a następnie pomarnieje ona sobie bez użytku kolejne 4 lata, zanim cokolwiek w jej pobliżu dostanie ognia w tyłek (zakładając, że faktycznie wogóle poleci).
The upgraded SLS will need a redesigned mobile launch platform because it will stand around 40 feet (13 meters) taller than the rocket slated to fly on EM-1. Construction crews will need to fabricate new umbilicals and reposition others on the tower, a process expected to take a couple of years.
Też mi się wydaje że to będzie jakaś forma boilerplate.
Dalsze opóźnienia debiutu rakiety SLS
BY MICHAŁ MOROZ ON 11 LISTOPADA 2017
(...) Wewnętrzne opracowania NASA wskazują również, że bardzo prawdopodobne jest opóźnienie misji do czerwca 2020 roku. Ze względów politycznych nadal podawana jest “bardziej przyjazna” data 2019 roku. (...)
Jednocześnie w oświadczeniu z 8 listopada pada deklaracja o przeprowadzeniu testu Ascent Abort 2 w kwietniu 2019 roku. Pierwotnie miał się on odbyć już po misji EM-1. (...)
Drugi lot rakiety SLS, w pierwszej załogowej misji, odbędzie się zaś nie wcześniej niż w 2023 roku.
(NASA, SN)
http://kosmonauta.net/2017/11/dalsze-opoznienia-debiutu-rakiety-sls/
Musk ma jeszcze duuuzo do zrobienia. Zwlaszcza w lotach poza LEO. Zacznie latac to pogadamy;-)Dokładnie. Do tego co Elon mówi trzeba dodać z 5 lat:)
Z powazaniem
Adam Przybyla
... tz powiem tak, trudno mowic o dokladnych datach. Widac. ze jakos loty poza LEO nie sa wykonywane, tak jak pisalem,Musk ma jeszcze duuuzo do zrobienia. Zwlaszcza w lotach poza LEO. Zacznie latac to pogadamy;-)Dokładnie. Do tego co Elon mówi trzeba dodać z 5 lat:)
Z powazaniem
Adam Przybyla
Spokojnie, w połowie przyszłego roku (gdy będą dwa lata do startu EM-1) usłyszymy: "NET December 2020" i "possible slip to (...) sometime in 2021" ;)
Orion nie może polecieć z załogą na Delta Heavy. Ta rakieta chyba też nie wystarczy na TLI Oriona. Falką Heavy także nie wystarczy. Czyli dwa starty minimum dla takiego lotu.
Spokojnie, w 2021 roku usłyszymy, że program SLS został odwołany (o ile loty Falcon Heavy staną się rzeczywistością)! A Orion poleci innymi rakietami. W najgorszym wypadku na Delta Heavy a w najlepszym razie na Falcon Heavy ;)
Podobno ma być konferencja NASA z przełomowymi odkryciami dotyczącymi planet skalistych.
Podobno ma być konferencja NASA z przełomowymi odkryciami dotyczącymi planet skalistych.
A co to ma wspólnego z Flexible Path? ;) Chyba ta informacja nadaje się na inny wątek :)
Myślę, że taki konkurs np. na lądowniki będzie miał miejsce. Elon zleci dołączenie rozkładanych nóg do swojego statku kosmicznego i będziemy mieć Dragona V3 w wersjach załogowej i cargo ;)
Tankowanie i przesiadka z Oriona oczywiście w DSG :)
Teraz zapytać tylko kiedy i jak dostanie NASA na to pieniądze. Rozsądne byłoby rozpisanie konkursów typu COTS/CCDEV na rakiety i pojazdy księżycowe....
Konkurs na prototypy modułów stacji DSG już zresztą trwa :) Pytanie tylko czy nadal stacja DSG jest aktualna dla planów prezydenckich czy od razu chce on lądować na powierzchni?
Na koniec pytanie Czy mamy jeszcze do czynienia z programem Flexible Path czy to już coś nowego na kształt Constellation bis?
DSG ma być od razu budowana na miejscu. Oficjalnego terminu końca budowy DSG nie ma tak jak oficjalnej decyzji o jej budowie. Ale wg ostatnich nieoficjalnych planów budowa DSG ma się skończyć około 2026. Zresztą na wątku o DSG była o tym mowa:
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=2347.120
Fajne. Tylko co Donek ujrzał na Księżycu? ;)
Dał się przekonać i wskazuje priorytetowy cel. Jak kiedyś JFK.
Drodzy Koledzy, nie podniecajmy się kolejnymi podpisikami, tudzież trąbieniem, że na Księżyc zaraz polecimy. Przerabialismy to już wielokrotnie, Trump zejdzie z fotela prezia - to jego następca stwierdzi, że jednak nie i że wystarczy ISS itp. Jedyną szansą na realizację księżycowego programu jest jak najszybsze zbudowanie DSG, aby nie można było takie procesu w try miga skasować. Wiecie przecież jak wiatry polityczne (jakkolwiek to nie brzmi) mają wpływ na kondycję programu kosmicznego i ile kasy zdołano już "dzięki temu" utopić w próżni.
.. BTW, chiny tez sa zaproszone ... X33 padl, bo nie dzialal ... SLS raczej zadziala, choc roznie to moze byc ... (od 4 niepowoedzenia duzej rakiety padaja imperia;-) ) bo nic specjalnego w nim nie ma, problem jest tylko jego koszt ... a wymaganyDrodzy Koledzy, nie podniecajmy się kolejnymi podpisikami, tudzież trąbieniem, że na Księżyc zaraz polecimy. Przerabialismy to już wielokrotnie, Trump zejdzie z fotela prezia - to jego następca stwierdzi, że jednak nie i że wystarczy ISS itp. Jedyną szansą na realizację księżycowego programu jest jak najszybsze zbudowanie DSG, aby nie można było takie procesu w try miga skasować. Wiecie przecież jak wiatry polityczne (jakkolwiek to nie brzmi) mają wpływ na kondycję programu kosmicznego i ile kasy zdołano już "dzięki temu" utopić w próżni.
DSG w odróżnieniu od np. SLS i Oriona to program przygotowywany przez wiele krajów, głównych graczy w kosmosie z wyjątkiem Chin. Pierwsze deklaracje w tym z USA już padły. Myślę, że USA trudniej byłoby się wycofać niż w przypadku programów narodowych np. X 33 itp.
DSG w odróżnieniu od np. SLS i Oriona to program przygotowywany przez wiele krajów, głównych graczy w kosmosie z wyjątkiem Chin. Pierwsze deklaracje w tym z USA już padły. Myślę, że USA trudniej byłoby się wycofać niż w przypadku programów narodowych np. X 33 itp... BTW, chiny tez sa zaproszone ... X33 padl, bo nie dzialal ... SLS raczej zadziala, choc roznie to moze byc ... (od 4 niepowoedzenia duzej rakiety padaj imperia;-) ) bo nic specjalnego w nim nie ma, problem jest tylko koszt ... a wymagany jest przez
DSG ma być od razu budowana na miejscu. Oficjalnego terminu końca budowy DSG nie ma tak jak oficjalnej decyzji o jej budowie. Ale wg ostatnich nieoficjalnych planów budowa DSG ma się skończyć około 2026.
Fajne. Tylko co Donek ujrzał na Księżycu? ;)
W każdym razie... zmiana wątku na "Space Policy Directive 1"? ;)
Albo rozpoczęcie nowego? :)Skłaniam się ku tej opcji, ten wątek ma już tyle podstron, tyle różnych planów, różnych wizji, że chyba lepiej skoncentrować się na tym, co od tego momentu zacznie się w NASA dziać. Pytanie tylko, czy dziać się zacznie naprawdę, skoro nie przewidziano większych środków na ten cel, ani nie wyznaczono konkretnych dat...
To w końcu w którym wątku nowe info zamieszczać?