Polskie Forum Astronautyczne
Astronautyka => Ziemia - bezzałogowe => Wątek zaczęty przez: artpoz w Lipca 15, 2022, 11:58
-
Numer misji #173
Data 17 lipca 2022, 16:20 czasu polskiego
Miejsce startu CCSFS SLC-40
Miejsce lądowania JRTI
Rakieta Falcon 9 Block 5
Booster 1051.13
Ładunek 53 satelity konstelacji Starlink
Masa ładunku ok. 16250 kg
Docelowa orbita LEO
Klient SpaceX
Starlink Group 4-22 (Starlink-51) to pięćdziesiąta pierwsza dedykowana misja z satelitami budowanej przez SpaceX konstelacji Starlink, mającej docelowo zapewniać dostęp do Internetu na całym świecie. Na niską orbitę okołoziemską (LEO) o inklinacji 53,2° wyniesione zostaną 53 satelity.
Struktura satelitów jest płaska i zoptymalizowana tak, aby zajmowały jak najmniej przestrzeni, co umożliwia ich gęste upakowanie pod osłoną ładunku Falcona 9. Każdy z satelitów wyposażony jest w panel słoneczny, szukacz gwiazd umożliwiający orientację w przestrzeni kosmicznej oraz napędzane kryptonem silniki jonowe. Satelity zostały zaprojektowane w taki sposób, aby spalać się w 100% podczas wejścia w atmosferę. Wszystkie satelity są wyposażone w osłony przeciwsłoneczne (ang. sunshade), mające znacząco zredukować ilość światła odbijanego przez satelity i w efekcie ich jasność na nocnym niebie. Satelity posiadają także możliwość komunikacji laserowej pomiędzy sobą.
źródło (https://spacex.com.pl/misja/starlink-group-4-22)
-
Tym razem ludzka pora startu :)
-
Czy NASA TV daje transmisję live ze startu ? Pytam, bo już b.dawno nie oglądałem takich widoków
a tak się złożyło, że mam teraz program ( NASA TV ) w dużym telewizorze
Zbyszek , już 80 tka na karku - niestety ! :(
-
Ze startu ze Starlinkami na NASA TV nie będzie transmisji, ale będzie transmisja na kanale SpaceX. To będzie już trzeci pierwszy stopień Falcona 9, która wystartuje do 13 lotu.
https://youtu.be/7VWcjgYfJ9U
-
Thanks ! :)
-
Obecnie start jest planowany na wcześniejsza godzinę o 16:20 czasu polskiego ma wystartować Falcon 9.
-
Udany start, udane lądowanie pierwszego stopnia na barce.
-
To był 31 udany start i lądowanie pierwszego stopnia w tym roku. SpaceX już w lipcu wyrównano wynik w liczbie startów z 2021 kiedy było ich 31. Elon Musk w marcu pisał o 60 startów w tym roku i możliwe, że tak będzie. Kolejna misja Falcona 9 ze Starlinkami już 21 lipca z Kalifornii.
-
Potwierdzono wypuszczenie wszystkich 53 satelitów.
-
Fajny spektakl ; przypomniała mi się era wahadłowców - starty, lądowania, prace na orbicie , katastrofy Columbii
i Challengera ...
Może jeszcze doczekam się jakiegoś lądowania ludzi na Księżycu ? :) Pierwsze lądowanie oglądałem
na wczasach w Szklarskiej Porębie - to nie zapomnę, mimo że obraz był b.kiepski, migał, był czarno-biały.
Pisał się lipiec 1969 , za parę dni będzie kolejna rocznica...
https://www.urania.edu.pl/apollo11/wideo
-
Falcon 9 robi doskonale to co miały robić wahadłowce kosmiczne. Były wielokrotnego użytku, miały często startować, ale ostatecznie każdy lot był drogi i w ciągu 30 lat było tylko 135 misji. Dla porównaniu Falcon 9, który zadebiutował w 2010r odbył 164 misji i średnio w tym roku startuje co 6 dni. Ponowne załogowe lądowanie na Księżycu ma być w misji Artemis 3 w 2025r, ale pewnie będą opóźnienia.
-
Jaki sens ma porównywanie załogowych misji wahadłowców z lotami Falcona 9? :o
-
Zawsze można porównywać załogowe loty wahadłowca i załogowego Falcon9 + Dragon ;D
-
Załogowe można porównywać, lecz nie tak optymistycznie, jak to robi Lion97, który sumuje wszystkie starty Falcona 9. Zatem ilościowo rzecz biorąc, pilotowane misje wahadłowców i załogowe loty Dragona będą w proporcji 135/4. ;D
-
No nie do końca. Satelicie jest wszystko jedno czy na orbitę dowiózł go Sojuz, Falcon - 9, czy Space Shutle. Satelicie to jest naprawdę wszystko jedno. Ale temu kto musi opłacić jego wysłanie już nie jest. A w tej konkurencji Space Shuthle przegrywa i to w fatalnym stylu. Poza tym są Falcony i Falcony. Inaczej amortyzuje się Falcon wysłany 2-3 razy, a inaczej taki z co lądował trzynaście razy i ma odzyskiwane owiewki.
A trzeba pamiętać, że Space Shutle, też nie był w pełni odzyskiwalny, a nawet jak Falcon wymagał własnej "floty" (do odzyskiwania SRB)
-
Poczekam, aż któryś 1-stopień Falcona 9 lub kapsuła Crew Drago z załogą wyląduje 40 raz, pokonując 39 startów i lądowań wahadłowca Discovery, wtedy przyznam Ci rację. Co do kosztów lotu wahadłowców, to zupełnie inna klasa i możliwości niż Crew Dragon. Bez wahadłowców nie zbudowano by ISS w postaci jakiej istnieje do dziś.
-
Następca wahadłowca, będzie Star ship, znacznie lepszym pod każdym względem. Prawdopodobnie.
F9 jest przełomowy, w swojej klasie, czyli rakiet.
.
-
Poczekam, aż któryś 1-stopień Falcona 9 lub kapsuła Crew Drago z załogą wyląduje 40 raz, pokonując 39 startów i lądowań wahadłowca Discovery, wtedy przyznam Ci rację. Co do kosztów lotu wahadłowców, to zupełnie inna klasa i możliwości niż Crew Dragon. Bez wahadłowców nie zbudowano by ISS w postaci jakiej istnieje do dziś.
A dlaczego porównujesz bezpieczeństwo lotów Dragonów do do takiego Disccovery, a nie na przykład Chalengera? W końcu to ten sam system ::). Poza tym "zachodnia" część ISS, piszę zachodnia, bo Rosjanie sobie jakoś bez tego cuda techniki poradzili, była projektowana pod wahadłowce, bo jak te kompletnie zawaliły w misjach komercyjnych, trzeba było wymyśleć cel, dla którego ich flota ma być utrzymywana w ruchu. Zamiast na przykład zrobić z jednego czy dwóch Wahadłowców jednorazowy Prom - C* i wystrzelić ISS w jednym czy dwóch kawałkach, zamiast dwudziestu. Taka polityka jednak jakoś wahadłowców nie uratowała, gdyż po jednej katastrofie i siedmiu trupach później, trzeba było jednak wycofać te wybitnie nieudane konstrukcje... co dało szansę takim firmom jak Space - X.
*https://pl.wikipedia.org/wiki/Shuttle-C
-
Nie porównuję tu bezpieczeństwa lotów i nie ja poruszyłem ten wątek. Zareagowałem tylko na niesłuszne wywody i dziwaczne porównania. Nie jestem i nie byłem fanem programu wahadłowców, lecz mówienie, ze to była "nieudana konstrukcja", jest nieporozumieniem, gdyż w okresie 30 lat pozwoliła ona wykonać 133 udane załogowe misje orbitalne w których wzięło udział kilkuset astronautów i kosmonautów. Nie ma innego podobnego programu, który by pozwolił tylu ludziom pracować na orbicie. Natomiast jego wadą było ograniczenie lotów załogowych jedynie do LEO, zamiast rozwijać załogową eksplorację Księżyca i iść dalej.
Koszty nie były problemem dla NASA, dopóki politycy mieli wolę finansować ten program, lecz po zakończeniu budowy ISS, uznano, że pora go zamknąć. I dobrze się stało, tylko że to, co obecnie się dzieje w astronautyce załogowej świadczy o stagnacji. Powrót do kapsuł typu Apollo to żaden postęp, lecz cofanie się wstecz.
-
Mówię, że to była nieudana konstrukcja, ponieważ nie spełniła ani jednego postulatu dla którego ją stworzono. Można wręcz z czystym sumieniem powiedzieć, że wahadłowce, stały się wręcz karykaturą tych założeń. Po katastrofie Challengera wstrzymały wiele opartych o nie projektów naukowych (takiego Gailleo na przykład). Po katastrofie Columbii ich niefunkcjonalność, zagroziła ukończeniu projektu ISS. Trzeba powiedzieć to jasno i wprost. Wahadłowce były porażką. Ślepym zaułkiem wysysającym pieniądze z innych projektów. I tylko uratowanie Hubbla, jest jedyną jasną kartą w ich historii - tu jednak czekam, na turystyczny lot Dragona połączony ze spacerem kosmicznym. Jeśli to się uda, to Dragon, po zapewne pewnych przeróbkach, będzie stanie dokonywać załogowych ingerencji w satelity na niskiej orbicie. O ile rzecz jasna z jakiś przyczyn będzie to potrzebne i opłacalne.
Co "cofnięcia" się do Apollo. Rozumiem, że w erze Apollo, były powrotne pierwsze stopnie rakiet i kapsuły wielokrotnego użytku?
A co porównywania bezpieczeństwa i nie poruszania tego wątku...
Poczekam, aż któryś 1-stopień Falcona 9 lub kapsuła Crew Drago z załogą wyląduje 40 raz, pokonując 39 startów i lądowań wahadłowca Discovery, wtedy przyznam Ci rację.
-
Dajcie spokój z tym off-topikiem. Wahadłowce były nieudane, bo były kompromisem wymagań wojska i cywilnych oraz nie spełniły założeń częstotliwości lotów. O błędach konstrukcyjnych nie ma co gadać. Jednak spełniły jakieś zadania i były przydatne.
Obecnie są zupełnie inne założenia i cele lotów. Dlatego obecnie F9 z Dragonem na czubku jest bardziej właściwy (taksówka orbitalna).
-
Jaki sens ma porównywanie załogowych misji wahadłowców z lotami Falcona 9? :o
Jestem zdziwiony jak rozwinęła się dyskusja po moim porównaniu wahadłowca do Falcona 9. Oba są wielokrotnego użytku, transportują towary i osoby, a Dragon również jest wielokrotnego użytku. W założeniu Shuttle miał znacząco zredukować koszty i tego nie zrobił, ale z powodzeniem wykonuje to Falcon 9, który jest najbezpieczniejsza rakieta świata. Proponuje już wrócić do tematu wątku czyli do misji Starlink,