Polskie Forum Astronautyczne

Człowiek i Astronautyka => Osobistości => Wątek zaczęty przez: zbignieww w Lutego 28, 2012, 16:29

Tytuł: Antonín Vítek
Wiadomość wysłana przez: zbignieww w Lutego 28, 2012, 16:29
Czeskie agencje podały, że zmarł. Podaję info bo przypominam sobie że byli koledzy, którzy znali Go, utrzymywali kontakty, wyrażając się o Nim bardzo życzliwie. 
Tytuł: Odp: Antonín Vítek
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Lutego 28, 2012, 23:35
Czy to ten Pan?

http://cs.wikipedia.org/wiki/Anton%C3%ADn_V%C3%ADtek
Tytuł: Odp: Antonín Vítek
Wiadomość wysłana przez: zbignieww w Lutego 28, 2012, 23:56
Tak, bardzo szkoda, przecież 72 lata to jeszcze nie czas na odchodzenie... Podobno zawsze tryskał humorem, chodząca encyklopedia...
Ale co ja będę pisał, jeśli mnie pamięć nie myli, to chyba Astropl miał z nim osobisty kontakt przy odwiedzinach w Czechach.
Zmogła Go ciężka i długa choroba. Na czeskim forum, które marginalnie traktuje kosmonautykę, też anons i linki. Szczególnie treść z pierwszego linku jest ujmująca: http://www.astro-forum.cz/cgi-bin/yabb/YaBB.pl?num=1330425429/2#2

Pogrzeb 6 marca godz.12 w wielkiej sali krematorium - Praha 10 Strašnice
Tytuł: Odp: Antonín Vítek
Wiadomość wysłana przez: astropl w Marca 01, 2012, 21:17
Nie jest prosto napisać kilka słów o człowieku, którego artykuły poświęcone astronautyce najpierw przez blisko ćwierć wieku czytałem, a później, przez dziesięć lat znałem osobiście. Wszyscy, którzy byli z Nim bliżej, wiedzieli, że po przebytej przed kilku laty operacji bypassów jego serce funkcjonuje jedynie na 30%. Ale nie dla astronautyki - dla niej biło ono na 3000%. Nie wiem, czy ktoś już podsumował dokładnie jego spuściznę, ale ilość opublikowanych artykułów, udzielonych wywiadów, przeprowadzonych prezentacji, czy komentowanych na żywo w radiu bądź telewizji wydarzeń związanych z astronautyką jest liczona w tysiącach. Ostatni raz widziałem się z nim przed trzema miesiącami, na seminarium w Valašském Meziříčí. W rozmowie w wąskim gronie obiecał, że doczeka do przelotu sondy New Horizons koło Plutona, co traktował jako spięcie klamrą okresu od wystrzelenia Sputnika do odwiedzenia ostatniej planety (oczywiście w chwili startu sondy). Niestety, przelot ten będzie oglądał już z planetki 30253, która została nazwana jego imieniem, a na którą ten mały wzrostem i olbrzymi duchem człowiek wyruszył w swą ostatnią podróż 28 lutego tego roku. Żegnaj, Tońdo i zwiedzaj teraz kosmos, któremu poświęciłeś całe swoje życie!

Zawsze uśmiechnięty.

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/1.jpg)

Do połączenia Kwanta z Mirem zabrakło zaledwie tyle...

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/2.jpg)

W gronie najwybitniejszych osobistości czeskiej kosmonautyki...

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/3.jpg)

... oraz pośród pośledniejszych słuchaczy.

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/4.jpg)

Każdym z tych stateczków umiałby polecieć z zawiązanymi oczami.

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/5.jpg)

Jeden z wykładów z cyklu "ISS".

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/6.jpg)

Opowiada o EVA.

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/7.jpg)

O ISS mógłby mówić godzinami...

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/8.jpg)

... rok po roku.

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/9.jpg)

Nasze ostatnie spotkanie.

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/10.jpg)

...

(http://lk.astronautilus.pl/temp/pfa/AV/11.jpg)

Zdjęcia, wykonane w latach 2003-2011 są autorstwa Jacka Kruka i Zbyška Prágra.