Polskie Forum Astronautyczne

Astronautyka => Planetoidy, komety, meteory i meteoryty => Wątek zaczęty przez: Scorus w Lipiec 15, 2010, 05:47

Tytuł: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Lipiec 15, 2010, 05:47
Symulacje komputerowe wykazały, iż w odległej przeszłości cześć protokomet została przemieszczona do pasa planetoid, co może tłumaczyć różnorodność typów obiektów w tej części Układu Słonecznego.

Obiekty pasa planetoid są bardzo zróżnicowane jeśli chodzi o skład. Są wśród nich obiekty będące mieszaniną lodu i skał, obiekty zbudowane ze skał wulkanicznych przypominających skorupy planet, oraz planetoidy bogate w metale będące fragmentami jąder protoplanet. Jest to zwykle tłumaczone dużym zróżnicowaniem mgławicy protosłonecznej i licznymi zderzeniami oraz zjawiskami nagrzewania podczas jej ewolucji.

Obecnie symulacje komputerowe wykonane przez międzynarodowy zespół astronomów pod kierownictwem Hala Levison z Southwest Research Institute (SwRI) wykazały, że część obiektów przypominających jądra komet obecnych w Pasie Kuipera około 3.9 miliardów lat temu zostało rozproszonych w obrębie Układu Słonecznego. Dostarcza to alternatywnego wyjaśnienia zróżnicowania obiektów pasa planetoid.

W tym okresie wystąpiło intensywne bombardowanie ciał Układu Słonecznego, odwzorowane w dobrze zachowanych kraterach na Księżycu. Było ono spowodowane zmianami orbit planet zewnętrznych. Według najczęściej przyjmowanego modelu Jowisz migrował wtedy do wnętrza Układu Słonecznego, a Uran i Neptun na zewnątrz. Spowodowało to destabilizację orbit jąder kometarnych i skierowanie części z nich do wnętrza Układu Słonecznego.

Symulacje objęły populację protokomet i wykazały, że część obiektów rezydujących poza orbitą Neptuna w tym okresie została przemieszczona do pasa planetoid. Model ten wspiera podobieństwo składu części mikrometeorytów zebranych na Ziemi z próbkami pyłu kometarnego uzyskanymi przez sondę Stardust. Do tej pory nie było jasności, czy takie mikrometeoryty pochodzą z komet czy z planetoid. Obecne badania wskazują, że przynajmniej część z nich mogła powstać w pasie planetoid podczas zderzeń obiektów przypominających jądra kometarne.

Wiek części mikrometeorytów jest szacowany na 3.5 - 3.9 miliarda lat. Mogły więc powstać w czasie zmian orbit we wczesnym etapie ewolucji Układu Słonecznego.

Badania te dramatycznie zmieniają poglądy na ewolucję pasa planetoid. Przedstawiony model może być przetestowany  podczas dalszych badań meteorytów oraz badań populacji kraterów na ciałach pozbawionych zauważalnej atmosfery, takich jak Księżyc.

http://www.astronomynow.com/news/n0907/16asteroids/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Lipiec 15, 2010, 05:47
Aktualne badania wykonane na University of Washington wykazały, że komety mogły spowodować nie więcej jak tylko jedno stosunkowo niewielkie masowe wymieranie form życia.

Masowe wymieranie pod koniec kredy 65 milionów lat temu jest stosunkowo dobrze poznane i powszechnie uważa się, że było wywołane przez zderzenie z planetoidą o wielkości około 10 km. Jednak przyczyny innych wymierań są znacznie mniej zbadane. Nie wiadomo ile z nich było wywołanych zderzeniami z planetoidami lub kometami. Kometa, która miałaby szanse na zderzenie z Ziemią musiałaby opuścić Obłok Oorta pod wpływem np. bliskiego przejścia gwiazdy. Następnie musiałaby minąć orbitę Jowisza, a planeta ta wyłapuje większość takich obiektów.

Obecnie wykonano symulacje komputerowe zachowania się obiektów w obłoku komet złożonym z tryliona obiektów w czasie 1.2 miliarda lat. Na podstawie ruchów i gęstości gwiazd w okolicach Słońca oceniono, że najbardziej znaczące przejście gwiazdy w okolicach Słońca nastąpiło w ciągu ostatnich 500 milionów lat. Przejście o szacowanych parametrach wprowadzono też do symulacji.

Wyniki symulacji zostały przeskalowane tak, aby odpowiadały wewnętrznemu Obłokowi Oorta z maksymalną możliwą populacją obiektów. Pozwoliło to na oszacowanie ilości komet przecinających orbitę Ziemi. Dzięki temu stwierdzono, że w ciągu ostatnich 500 milionów lat z Ziemią mogły zderzyć się tylko 2, najwyżej 3 komety. Zderzenie takie można skojarzyć z wymieraniem w eocenie, 40 milionów lat temu.

Jeśli to wymieranie naprawę było związane z deszczem komet, musiałoby to być najsilniejsze tego typu zjawisko od początku zapisu kopalnego. Inne wymierania mogły być spowodowane zmianami klimatu, zmianami poziomu morza, lub nasiloną aktywnością geologiczną.

Badania wykazały też, że wiele z komet o bardzo długich okresach pochodzi z regionu Obłoku Oorta o którym sądzono, że nie produkuje on obserwowalnych komet. Do tej pory uważano też, że wszystkie komety o długich okresach, które poruszają się wewnątrz obity Jowisza i przecinają orbitę Ziemi zostały wyrzucone z zewnętrznego Obłoku Oorta przez pobliskie gwiazdy. Podobny mechanizm proponowano też dla komet o krótszych okresach, pochodzących z wewnętrznej części Obłoku Oorta. Obecnie jednak sugerowane jest, że część komet może minąć Jowisza nie zderzając się z nim bez udziału pobliskich gwiazd. Mogą on opuszczać Obłok Oorta pod wpływem sił pływowych wywoływanych przez Drogę Mleczną.

http://www.astronomynow.com/news/n0908/03comet/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Lipiec 15, 2010, 05:47
Dzięki aktualniejszym danym znacznie spadło szacowane prawdopodobieństwo zderzenia planetoidy Apophis z Ziemią w 2036r.

Planetoida Apophis ma wielkość około 350 metrów. W grudniu 2004r jej szanse na zderzenie z Ziemią były oceniane na aż 2.7% w 2029r. Prawdopodobieństwo zderzenia było tez wysokie w 2036r. Jedna obecne symulacje komputerowe wykonane z użyciem najdokładniejszych dostępnych danych pozwoliły na zredukowanie tego prawdopodobieństwa z jednej szansy na 45 000 do 4 szans na milion.

Symulacje zostały wykonane pod kierownictwem Stevea Chesleya z JPL. Zastosowano w nich setki wcześniej nie analizowanych zdjęć z 88-calowego teleskopu należącego do University of Hawaii, obrazów z Steward Observatory, a także z 90-calowego teleskopu Boka w Kitt Peak. Użyto też danych z Arecibo. Uzyskane wyniki pozwoliły na praktyczne wykluczenie zderzenia w 2029 i 2036r. Apophis zbliży się do Ziemi 13 kwietnia 2029r na odległość szacowaną obecnie na 29 500 km. W 2063r szanse na zderzenie są oceniane na 3 na milion. Jednak dalsze dane mogą zmniejszyć również i to prawdopodobieństwo.

 http://www.astronomynow.com/news/n0910/08apophis/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Lipiec 15, 2010, 05:48
Badania fragmentów małej planetoidy 2008 TC3 pozwoliły na zebranie informacji na temat historii tego obiektu.

Planetoida 2008 TC3 była wyjątkowym przypadkiem. Została zaobserwowana 21 godzin przed zderzeniem z Ziemią dzięki przeglądowi Catalina Sky Survey prowadzonemu w Mount Lemmon Observatory w Arizonie. Był to pierwszy przypadek, gdy obiekt który zderzył się następnie z Ziemią był obserwowany w kosmosie. Fragmenty tego obiektu zostały zebrane na Pustyni Nubijskiej. Łącznie znaleziono 280 fragmentów o masie 222 kg. Po wielu misiącach analiz wyniki badań tego materiału zostały przedstawione na konferencji Działu Badań Planet Amerykańskiej Unii Astronomicznej w Puerto Rico. Dostarczyły one informacji na temat pochodzenia planetoidy.

Astronomowie Peter Scheirich z Ondrejov Observatory wykonał analizy kształtu i rotacji planetoidy na podstawie zmian jej jasności obserwowanej przed zderzeniem. Obiekt ten obracał się chaotycznie i miał kształt nieregularny.

Intrygujący jest skład planetoidy. Należała ona do rzadkiego typu obiektów bogatych w urelit, jednak zawartość urelitu jest nietypowa. Część fragmentów planetoidy wykazuje ślady intensywnego nagrzewania do temperatury 1 300st C i szybkie schłodzenia w tempie dziesiątków stopni na godzinę. Wskazuje na to przekształcenie oliwinów w metaliczne żelazo.

Zebrane fragmenty zostały też przebadane z zastosowaniem tomografii rentgenowskiej. Zajmowali się tym Jon Friedrich z Fordham University w stanie Nowy Jork, oraz Mike Zolensky z Johnson Space Center. Wykryli oni dużą liczbę małych porów wyłożonych oliwinem, powstałych po zniszczeniu małych ziaren w dużej temperaturze. Węgiel zawarty w planetoidzie został podgrzany do tego stopnia, że uformował grafit i nanodiamenty.

Zebrane wyniki wskazują, że 2008 TC3 była składnikiem dużej planetoidy, który został wybity podczas zderzenia z inną planetoidą. Pomimo tak gwałtownej historii tego obiektu badacze ze Stanford University znaleźli we fragmentach planetoidy związki organiczne. Michael Callahan  z Goddard Space Flight Center znalazł nawet aminokwasy.

http://www.astronomynow.com/news/n0910/05asteroid/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Lipiec 15, 2010, 05:48
Raport dotyczący poszukiwań obiektów bliskich Ziemi (Near-Earth Object Surveys and Hazard Mitigation Strategies Report) ogłoszony przez Narodową Akademię Nauk podkreśla rolę Obserwatorium Areecibo w wyszukiwaniu badaniach planetoid przelatujących blisko Ziemi. Ułatwi to pozyskiwanie funduszy na dalszą pracę tego radioteleskopu.

Obserwatorium Arecibo jest zarządzane przez Cornell University. Pierwsze problemy finansowe pojawiły się w listopadzie 2006r, gdy National Science Foundation (NSF) rekomendowała obcięcie budżetu z 10.5 miliona dolarów do 8 milionów dolarów w czasie 3 lat. Ostatecznie rekomendowano finansowanie na poziomie tylko 4 milionów dolarów w 2011r. Sytuacja taka prawdopodobnie doprowadziłaby do zamknięcia obserwatorium.

Obecnie NASA planuje wyszukiwanie i śledzenie około 90% wszystkich obiektów klasy NEO (Near Earth Objects) o wielkości powyżej 140 metrów do roku 2020. Aktualnie prowadzone przeglądy nie mogą jednak tego umożliwić. Zastosowanie Arecibo jest więc bardzo pomocne. Może to być decydujące dla dalszego utrzymywania obserwatorium.

http://www.astronomynow.com/news/n0909/30arecibo/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: axion w Lipiec 26, 2010, 20:40
Dzisiejszy APOD (http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap100726.html):
(http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/image/1007/asteroidscomets_lakdawalla.jpg)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Sierpień 28, 2010, 14:18
Jakoś mi umknął ten post axiona, a trzeba przyznać że jest to genialne zestawienie!! :)

No i hicior ostatnich dni :

http://www.youtube.com/watch?v=S_d-gs0WoUw

Animacja ukazująca odkrywanie asteroid w przeciągu ostatnich 30 lat w czasie 3 minut :)

Animacja ukazuje również drastyczny wzrost wykrytych obiektów PHA, czyli takich, których orbity przecinają orbitę Ziemi, a więc stanowiących potencjalne zagrożenie dla naszej planety - po odkryciu oznaczono je kolorem czerwonym. Jednocześnie te asteroidy, których orbity są dla Ziemi bezpieczne zaznaczono kolorem zielonym.

Fragment z artykułu na kosmo. (http://www.kosmonauta.net/index.php/Badania-kosmosu/Uklad-Sloneczny/30-lat-odkrywania-asteroid-w-3-minuty.html#jacommentid:221)

BTW - ścieżka dźwiękowa genialna :D
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Sierpień 30, 2010, 16:16
Ryzyko zderzenia z planetoidą w 2182 roku

Planetoida 1999 RQ36 może zderzyć się z Ziemią w 2182 roku. W tej chwili ryzyko zderzenia oceniane jest na 0,07%, co jest stosunkowo dużą wartością.

W tej chwili znamy już ponad 1100 obiektów z grupy PHO (ang. Potentially Hazardous Object - potencjalnie niebezpieczny obiekt). Do tej listy dołączyła planetoida 1999 RQ36 o średnicy około 560 metrów. Ostatnie wyliczenia przeprowadzone przez astronomów z Universidad de Valladolid w Hiszpanii wskazują, że 1999 RQ36 kilka razy pod koniec XXII wieku może zagrozić Ziemi. Najwyższe ryzyko zderzenia przypada na rok 2182 i jest szacowane na około 0,07%. Dokładna wartość ryzyka jest w tej trudna do wyliczenia z powodu niemożności wyliczenia wszystkich drobnych zmian orbity tego obiektu, jakie mogą nastąpić w ciągu nadchodzących dziesięcioleci. Jest więc bardzo prawdopodobne, że następne szacunki, wykonane w ciągu kolejnych dekad, obniżą wartość ryzyka zderzenia Ziemi z 1999 RQ36  do zera.

Fragmenty oraz obrazek z artykułu z kosmonauty - http://www.kosmonauta.net/index.php/Badania-kosmosu/Uklad-Sloneczny/2010-08-102182.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Leszek Szamocki w Sierpień 30, 2010, 19:11
Genialna animacja. Można zacząć się bać. Wyraźnie widać, że gdyby nie strażnicy / wymiatacze, czyli Saturn i Jowisz, to Ziemia utonęłaby w tej zupie... Normalnie zostałaby rozstrzelana...
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Sierpień 30, 2010, 21:30
Genialna animacja. Można zacząć się bać. Wyraźnie widać, że gdyby nie strażnicy / wymiatacze, czyli Saturn i Jowisz, to Ziemia utonęłaby w tej zupie... Normalnie zostałaby rozstrzelana...

Ano rzeczywiście, występowanie gazowych olbrzymów w układach słonecznych jest chyba wymagane do utrzymywania w nich 'czystości' - zapewniania niezakłóconego rozwoju.

Ja jestem ciekaw kiedy tendencja wzrostowa wykrywania 'kamulców' zacznie spadać, w końcu ile można tego odkrywać? ;) Domyślam się że średnia wielkości odkrywanych obiektów z roku na rok spada (chyba?), także w zasadzie licznik cały czas będzie tak zasuwał...
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Wrzesień 08, 2010, 01:01
Asteroidy - małe, dynamiczne światy

Jeszcze do niedawna panowała powszechna opinia, iż asteroidy są dużymi, niezgrabnymi ciałami, krążącymi po swoich orbitach. Nowe badania wskazują jednak, że są one swoistymi 'małymi światami' i wydają na świat poprzez podział mniejsze asteroidy, które rozpoczynają własne życie na orbitach wokół Słońca.

Astronomie wiedzieli, iż małe asteroidy mogą ulegać coraz to szybszej rotacji na skutek oświetlania ich powierzchni przez światło słoneczne, w podobny sposób w jaki wiatr oddziałuje na łopaty wiatraków. Nowe rezultaty badań wskazują, iż szybko rotujące asteroidy mogą ulegać 'rozszczepieniu', rozpadając się na dwa fragmenty, które zaczynają wokół siebie orbitować. Takie 'podwójne asteroidy' są wbrew pozorom bardzo często spotykanym ewenementem w naszym Układzie Słonecznym. Co ciekawe takie dwa obiekty po pewnym czasie uciekają od siebie, tworząc dwa niezależne światy.

Badacze przestudiowali charakterystki 35 przypadków 'par asteroid' - osobnych ciał, które na przestrzeni ostatnich milionów lat zbliżały się do siebie na niewielkie odległości, zazwyczaj kilku kilometrów, z bardzo niedużą prędkością względną. Pomierzona została względna jasność tych obiektów, co wiązało się z ich rozmiarem, natomiast przy wykorzystaniu technik fotometrycznych zdeterminowano prędkości rotacji. Dla astronomów było jasne, iż wyliczenie orbit obiektów z potencjalnej 'pary asteroid' nie będzie wystarczającym krokiem przy określaniu genezy ich pochodzenia, stąd wymagane było zastosowanie fotometrii.

Zespół naukowców zwrócił uwagę na fakt, iż w każdej 'parze asteroid' zachodziła ciekawa powtarzalna zależność pomiędzy mniejszym i większym obiektem tej pary. Rozmiar mniejszego ciała zawsze był definiowany poniżej 60% wielkości większego obiektu. Dane te pokrywają się dokładnie z podłożem teoretycznym, opracowanym w 2007 roku przez profesora Daniela Scheeres, który bada asteroidy już od ponad dekady. Teoria ta przewiduje, iż jeśli uformuje się podwójna asteroida poprzez 'rozszczepienie rotacyjne', wtedy ucieczka obu ciał od siebie jest możliwa, gdy jeden z obiektów jest mniejszy niż 60% wielkości większego składnika. Kiedy jedna z asteroid z pary jest odpowiednio mniejsza, wtedy możliwa staje się ucieczka od orbitalnego tańca wokół siebie, dając tym samym początek własnemu, niezależnemu życiu. Asteroidy w czasie procesu 'rozszczepiania' oddzielają się łagodnie od siebie, przy zachowaniu względnie niewielkich prędkości.

Mamy prawdopodobnie do czynienia z najbardziej klarownym dowodem obserwacyjnym, mówiącym iż asteroidy nie są tylko dużymi skałami krążącymi wokół Słońca, przy zachowaniu tego samego wyglądu. Wydają się one teraz małymi światami, mogącymi się nieustannie zmieniać w miarę upływu czasu, czasami dając narodziny mniejszym asteroidom, które zaczynają prowadzić własne życie na orbicie wokół naszej gwiazdy.

W czasie gdy 'pary asteroid' zostały po raz pierwszy odkryte w 2008 roku przez Davida Vokrouhlicky z Charles University w Pradze, ich proces formacyjny pozostawał tajemnicą do czasu opisywanych w tym artykule rezultatów badań.

Kiedy formują się podwójne asteroidy, orbity obu ciał wokół siebie są początkowo chaotyczne. Mniejszy obiekt kradnie energię rotacyjną większego ciała, powodując spowolnienie jego prędkości obrotu oraz rozrastanie się orbit obu asteroid. Jeśli mniejszy obiekt jest wystarczająco mały, to istnieje odpowiedni zapas energii na ucieczkę i przejścia obu obiektów na własne orbity wokółsłoneczne.

Do zbierania informacji użyto paru teleskopów rozlokowanych w różnych miejscach naszej planety, przy czym największy udział w badaniach miał 1 metrowy teleskop z obserwatorium Wise Observatory na pustyni Negew (Izrael) oraz duński 1.54-metrowy teleskop z obserwatorium La Silla (Chile).

Asteroidy, które stanowią główną populację tych obiektów w naszym Układzie Słonecznym, skupione są w większości w pasie asteroid mieszczącym się pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza, w odległości około 322 milionów kilometrów od Słońca. Duża ich ilość zawarta jest jednak także poniżej pasa, ku wewnętrznym strefom Układu Słonecznego. Obiekty takie nazywane są NEO - 'bliskie Ziemi asteroidy' (near-Earth asteroids). Przypuszcza się, że istnieje około milion asteroid o średnicy większej niż 1 kilometr. Doskonała animacja ukazująca 30 letni proces odkrywania asteroid w ciągu 3 minut, była tematem jednego z naszych niedawnych artykułów. Misja orbitalnego obserwatorium WISE amerykańskiej agencji kosmicznej wykryła 25 tysięcy nieznanych wcześniej asteroid, i to w przeciągu zaledwie 6 miesięcy działalności.

Astronomowie wierzą, iż większość asteroid nie jest zbudowana ze solidnych skał, a raczej stanowi zbieraninę odłamków, które przyjmują najrozmaitsze kształty - począwszy od wielkich kul śnieżnych i psich kości, a kończąc na kształtach przypominających ziemniaki i banany. Wspólną cechą wszystkich tych obiektów jest siła grawitacji, która spaja je w jedność.

Promieniowanie słoneczne padające na asteroidę o średnicy mniejszej niż 10 kilometrów potrafi zmienić wartość jej rotacji na przestrzeni milionów lat. Jest to spowolnione w działaniu zjawisko, które można porównać do reakcji łopat wiatraka na podmuchy wiatru. Efekt ten przyczynia się do coraz szybszej rotacji mniejszych asteroid, prowadząc w kolejnym stopniu do 'rozszczepiania rotacyjnego'.

W historii astronomii miał miejsce etap, kiedy astronomowie traktowali asteroidy jako swego rodzaju 'szkodniki' w naszym Układzie Słonecznym. Jednakże z czasem opinia ta zaczęła zanikać - im więcej się o nich uczymy, tym bardziej nas zaskakują. Asteroid obecnie nie można traktować jako wielkich zbieranin skał, posiadają one dynamiczną zdolność do ewolucji, która uświadamia jak niesamowite procesy mają miejsce w Układzie Słonecznym. Najbardziej zaskakującą informacją płynącą z efektów tego badania, może być rola światła słonecznego, które jak się okazuje jest kluczem przy narodzinach nowych asteroid.

W przeprowadzonych badaniach średnice asteroid zawierały się w przedziale od 1 do 10 kilometrów. Jedną z największych zagadek pozostaje wciąż to, co kryją te obiekty pod powierzchnią. W ostatnim czasie temat asteroid stał się 'gorący' - m.in. na skutek powrotu na Ziemię japońskiej sondy Hayabusa w czerwcu tego roku. Statek ten osiadł na asteroidzie Itokawa dwukrotnie w 2005 roku, a następnie 5 lat później - jako pierwszy w historii - powrócił z powrotem w miejsce startu. Wciąż jednak nie wiemy czy w kapsule dostarczonej razem z lądownikiem znalazły się próbki z Itokawy. Raport z badań na ten temat ma się ukazać najszybciej w grudniu tego roku. Naukowcy liczą, że zostały zebrane choćby pojedyncze cząstki, które mogłyby nam powiedzieć więcej o pochodzeniu oraz ewolucji naszego Układu Słonecznego blisko 4.6 miliardów lat temu.

Prezydent USA - Barack Obama, ogłosił w lutym tego roku jak wygląda jego wizja eksploracji kosmosu, eksploracji w której pomijane jest lądowanie na Księżycu, a uwaga skupiona jest wokół lądowania na powierzchni asteroidy NEO w przeciągu najbliższych dwóch dekad. Miałby to być krok milowy na drodze ewentualnego lądowania ludzi na powierzchni Marsa. W związku z tym coraz częściej wspomina się także o bezzałogowej misji na NEO, która stałaby się prekursorem lotu załogowego ludzi. Więcej na ten temat pisaliśmy w jednym z ostatnich artykułów.

Jak przekazuje Peter Pravec z Astronomicznego Instytutu Akademii Nauk Republiki Czeskiej - prowadzący te międzynarodowe badania przy udziale Uniwersytetu Kolorado z Boulder oraz 15 innych instytucji z całego świata, 'asteroidy są ważnym zagadnieniem, które może umożliwić zrozumienie życia na Ziemi." Pravec odnosi się także do krateru uderzeniowego Chicxulub, który znajduje się na Półwyspie Jukatan i który powstał najprawdopodobniej przez uderzenie asteroidy 65 milionów lat temu. Skutki tego wydarzenia były dramatyczne - wyginęły dinozaury i zresetowany został zegar ewolucyjny Ziemi. Z kolei na niektórych asteroidach znaleziono ślady aminokwasów, które stanowią cegiełki życia. Przyczyniło się to do spekulacji naukowców nad możliwością sprowadzenia życia na naszą planetę przez asteroidy.

Z całą pewnością odpowiedzi na dręczące pytania będą wciąż popychały naukowców do kontynuowania badań oraz projektowania nowych misji, które być może przetrą szlaki pierwszym misjom załogowym.

http://www.kosmonauta.net/index.php/Badania-kosmosu/Uklad-Sloneczny/2010-09-07-asteroidy-male-swiaty.html

Załącznik: wizja artystyczna przedstawiająca asteroidę podwójną.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Prometeusz w Październik 11, 2010, 14:35
Jutro blisko Ziemi ma przelecieć mała planetoida oznaczona 2010 TD54.
Planetoida ma wielkość 5-10 metrów i największe zbliżenie ma nastąpić jutro około 13:25 CEST. Będzie wtedy w odległości około 46 000 km od Ziemi.

Orbitę Planetoidy można zobaczyć tutaj (http://ssd.jpl.nasa.gov/sbdb.cgi?sstr=2010%20TD54&orb=1)
Artykuł na Universe today tutaj (http://www.universetoday.com/75457/breaking-news-small-neo-could-pass-within-60000-km-of-earth-on-tuesday/)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orland w Październik 22, 2010, 12:28
To chyba dobry wątek do mojego posta. W większości gazet i portali pojawia się dzisiaj (22 października ) wzmianka mającej nas minąć planetoidzie 2010 TG19. "O godzinie 17.04 naszego czasu  planetoidę 2010 TG19 będzie dzielił od Ziemi dystans niespełna 430 tysięcy kilometrów, a więc niewiele większy niż średnia odległość pomiędzy Ziemią i Księżycem."

Warto wspomnieć że Gazeta Współczesna optymistycznie zakłada  że:
"Planetoida 2010 TG19 zbliża się do Ziemi. Będzie ją widać o godz. 17.04!"

http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101022/ERA_WODNIKA/566955880

Haven Above niestety nie podaje swoim jej  w wykazie obiektów jaśniejszych niż 12mag zatem pozostaje życzyć dziennikarzom Gazety Współczesnej powodzenia w obserwacji...co to jest 23mag, chłopaki mają na pewno dobre aparaty:)

Dane dot przelotu:
http://hea-www.harvard.edu/~fine/Astro/flybys.cgi?page=detail&object=2010+TG19&when=2010-10-22%26nbsp;14:23:00

Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Maquis w Październik 22, 2010, 12:32
TG19 ma 70 metrów i będzie miała jasność 15 mag.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orland w Październik 22, 2010, 12:42
Faktycznie pomyliłem parametr H (Absolute Magnitude)    23.8 z Maximum Predicted Brightness    14.6 dzięki za sprostowanie.
Jakkolwiek rzucać się w oczy nie będzie:)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Maquis w Październik 22, 2010, 13:55
Trzydziestego będzie inny obiekt o jasności 12 mag, ale jakieś 7 razy dalej o ile dobrze pamiętam.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orland w Październik 22, 2010, 15:03
 To będzie 2003 UV11  2010-10-30 02:24:00 w odległości 5 lunar distance wymiary: 370m - 820m
http://hea-www.harvard.edu/~fine/Astro/flybys.cgi?page=detail&object=2003+UV11&when=2010-10-30%26nbsp;02:24:00
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Listopad 02, 2010, 08:14
Ostatnio szukałem informacji na temat obserwacji radarowych jąder komet. Ciekawe, że jądro 8P Tuttle składa się z dwóch stykających się obiektów.
http://www.lpi.usra.edu/meetings/acm2008/pdf/8025.pdf

Poza tym wykaz obserwacji planetoid i komet wykonanych w Arecibo podaje jeszcze, że przeprowadzono tam obserwacje 73P Schwassmann-Wachmann 3 i 2P Encke.
http://www.naic.edu/~pradar/sched.shtml
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Listopad 06, 2010, 12:47
65 Cybele: woda i związki organiczne w Układzie Słonecznym

Niespełna sześć miesięcy po zidentyfikowaniu wody i organicznych molekuł występujących na asteroidzie 24 Themis, dwa międzynarodowe zespoły naukowców, którym udała się ta sztuka, po raz kolejny donoszą o wykryciu niemal identycznego materiału - tym razem na powierzchni asteroidy noszącej oznaczenie 65 Cybele.

Odkrycie to może oznaczać, że lód wodny występuje znacznie częściej w tej części Układu Słonecznego, niż to się obecnie uważa. Pozwala również przypuszczać, że asteroidy mogły odegrać kluczową rolę we wczesnej historii Ziemi, dostarczając podstawowego budulca. Budulca, który przekształcił się w pierwsze prymitywne formy życia, a te w toku ewolucji w znane nam obecnie organizmy.


Więcej w tym artykule - link (http://www.kosmonauta.net/index.php/Badania-kosmosu/Uklad-Sloneczny/woda-65-cybele.html).

Mam też pytanie (zapewne prymitywne jak sama 65 Cybele ;)) - czemu w obszarze, w którym orbituje m.in. tytułowa asteroida, nie może istnieć lód wodny?

Załącznik: Wizja artystyczna planetoidy 65 Cybele.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Borys w Listopad 06, 2010, 23:04
Mam też pytanie (zapewne prymitywne jak sama 65 Cybele ;)) - czemu w obszarze, w którym orbituje m.in. tytułowa asteroida, nie może istnieć lód wodny?

Bo w odległości 3AU od Słońca jest na tyle ciepło, że lód może sublimować.
PS: Cybele nie jest okrągła.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Maquis w Listopad 07, 2010, 10:54
Hmm, a gdzieś jest napisane, że jest okrągła?
Ma od 240 do 300 km długości, ale to nie ekwiwalent średnicy.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Listopad 22, 2010, 22:31
Nasz znajomy Michał Kusiak odkrył swoją setną kometę, tutaj artykulik na ten temat (http://www.kosmonauta.net/index.php/Astronomia/Uklad-Sloneczny/2010-11-12-mk-sungrazer.html) :)
Gratulujemy!
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Listopad 23, 2010, 16:20
A nawet i sto pierwszą oraz sto drugą:

http://uczniowie.lo-zywiec.pl/~komety/sohodiscover.html

Stan na dziś - 101 komet SOHO, 1 STEREO. :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Listopad 28, 2010, 02:18
A nawet i sto pierwszą oraz sto drugą:

http://uczniowie.lo-zywiec.pl/~komety/sohodiscover.html

Stan na dziś - 101 komet SOHO, 1 STEREO. :)

Hehe, prawda - wielkie gratulacje :) Artykuł o tym odkryciu oraz dawka wiedzy o kometach typu 'sungrazer' na kosmo - link (http://www.kosmonauta.net/index.php/Astronomia/Uklad-Sloneczny/kolejny-sungrazer-michala-kusiaka.html).
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Luty 01, 2011, 19:45
Onet straszy końcem świata, już nie w 2012 roku ale w 2030 za sprawą bliskiego przelotu planetoidy Aphophis:
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/wyliczono-dokladna-date-konca-swiata,1,4159054,wiadomosc.html
Czy ktoś może potwierdzić na ile jest pewna ta informacja o tym bliskim przelocie planetki w 2029 roku?

Tutaj news w języku angielskim:
http://www.universetoday.com/82886/asteroid-apophis-in-the-news-again/

Kurde jeśli to prawda z tym bliskim przelotem to rzeczywiście sprawa gorąca. Ty tylko 300 tysięcy kilometrów!!!!! A przecież przelecieć może jeszcze bliżej. A my nawet nie mamy porządnego kosmicznego nuka.......  :(
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Szaniu w Luty 01, 2011, 19:57
Prawdopodobieństwo 1 do 250000 to nie tak źle :P. Ale oczywiście tą informacje onet sobie podarował :P.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Luty 01, 2011, 20:00
A nie robi na tobie wrażenia odległość w jakiej planetoida ma przelecieć? To tylko 300-400 tysięcy kilometrów!!!!
Prawdopodobieństwo to obliczenia, a jak naprawdę zachowa się kamyczek w rzeczywistości to dowiemy się niedługo przed czy w czasie przelotu. Oby wtedy nie było za późno....
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Szaniu w Luty 01, 2011, 20:25
A nie robi na tobie wrażenia odległość w jakiej planetoida ma przelecieć? To tylko 300-400 tysięcy kilometrów!!!!
Raczej 30-40 tysięcy. Ja kiedyś słyszałem 35-40. A źródło, które podajesz mówi 29,450 km :).  Będzie na co popatrzeć na pewno i zapewne na tym się skończy ^^.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Luty 03, 2011, 19:34
Szaniu dzięki za wytknięcie mojego błędu. Kurde jak ostatnio wracałem z neta do domu, to po drodze uświadomiłem sobie, jakiego byka strzeliłem na Fotum  :P Żeby tak wartość powiększyć o 10 razy  :(    Ale czego to nie robi się w pośpiechu......
Za pomyłkę przepraszam  :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Luty 19, 2011, 16:29
Lepsiejszy artykuł o Apophisie pojawił się niedawno na kosmo, zapodaję : Sprzeczne doniesienia w sprawie planetoidy Apophis (http://www.kosmonauta.net/index.php/Astronomia/Uklad-Sloneczny/17-02-11-apophis.html)

"W 2004 roku NASA ogłosiła, że obiekt odkryty w trakcie rutynowego programu badań planetoid może zderzyć się z Ziemią w 2029 roku.

Pierwsze opublikowane analizy oceniały realne szanse zderzenia na 1 do 300, z każdą dodatkową porcją danych prawdopodobieństwo rosło osiągając w szczytowym momencie wartość 1 do 35, stąd też w lipcu 2005 roku obiektowi nadano nazwę Apophis, będącą w egipskiej mitologii imieniem ducha zła i ciemności.

Kolejne obserwacje oraz prowadzone badania odsuwały widmo zderzenia z Ziemią, zmniejszając jego prawdopodobieństwo w 2029 na 1 do 250 tys.

Uważa się obecnie, iż mająca 270 metrów średnicy planetoida Apophis minie w 2029 roku Ziemię w odległości 6 jej promieni, po tym niezwykle bliskim przelocie orbita Apophis znacząco się jednak zmieni, co ciągnie za sobą szereg implikacji.

Nowa ocena zagrożenia

Rosyjscy naukowcy z uniwersytetu w Petersburgu w swoim nowym raporcie wykazują, że planetoida może zderzyć się z Ziemią podczas kolejnego przelotu 13 kwietnia w 2036 roku. Amerykańskie oraz rosyjskie raporty na temat prawdopodobieństwa zderzenia są sprzeczne.

Uczeni rosyjscy uważają, iż istnieje duża szansa na to, że w 2029 roku podczas bliskiego przelotu w okolicach Ziemi Apophis trafi w tzw. "grawitacyjną dziurkę dla klucza". Grawitacyjna dziurka od klucza to niewielki obszar, w którym wpływ Ziemi na zmianę toru planetoidy będzie dokładnie taki, że skieruje ją na trajektorię zderzenia z naszą planetą przy kolejnym powrocie planetoidy. Dziś uważa się, że takich "dziurek dla klucza", zagrażających Apophis jest nawet kilka, jednak średnica każdej z nich nie przekracza – w zależności od definicji – od kilkuset metrów do kilku kilometrów.

Donald Yeomans, szef programu NASA badającego i katalogującego obiekty bliskie Ziemi, powiedział, że choć symulacje dokonane przez Rosjan z technicznego punktu widzenia są poprawne, to szansa na zderzenie z Ziemią w 2036 roku wynosi jedynie 1 do 250 tys. Dodał, że pod koniec 2012 i na początku 2013 roku planetoida zbliży się do Ziemi, co pozwoli na bardziej dokładne badania za pomocą obserwacji teleskopowych i radarowych. Jeśli wtedy okaże się, że prawdopodobieństwo zderzenia z Ziemią jest duże, NASA będzie mieć za zadanie opracowanie systemów zdolnych zmienić orbity planetoid.  Wśród kilku rozpatrywanych sposobów najprostszym jest wykorzystanie technologii użytej 4 lipca 2005 r., kiedy impaktor sondy Deep Impact uderzył w kometę Tempel 1. Innym sposobem jest wykorzystanie "kosmicznego holownika", który orbitując wokół planetoidy i wykorzystując oddziaływanie grawitacyjne, ściągałby ją w swoim kierunku.

Polski wkład w badania

Dziś dysponujemy ponad tysiącem obserwacji pozycyjnych oraz obserwacjami radarowymi zebranymi w okresie od marca 2003 (część z nich wykryto w danych zebranych przed odkryciem planetoidy) do stycznia 2009 r. Obecnie trwają badania mające uściślić przewidywania trajektorii lotu planetoidy w 2029 roku.

Warto tu podkreślić, że również polscy naukowcy mają swój duży wkład w ustaleniu najbardziej prawdopodobnego scenariusza spodziewanego bliskiego przelotu.

Małgorzata Królikowska, Grzegorz Sitarski (oboje z Centrum Badań Kosmicznych PAN) oraz Andrzej M. Sołtan (Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika PAN w Warszawie) w trakcie obliczeń wymodelowali ruch planetoidy na podstawie jej dotychczasowych obserwacji. W trakcie obliczeń uwzględniali m.in. wpływ grawitacji planet i czterech największych planetoid: Ceres, Pallas, Westy i Hygiei. Na podstawie symulacji ponad 15 tysięcy orbit, tzw. orbit wirtualnych, nieznacznie różniących się parametrami (elementami orbitalnymi), udało im się ustalić, że planetoida przejdzie najprawdopodobniej w odległości 6.064 ± 0.095 RZ (ziemskich promieni) od centrum naszej planety. Niepewność wyznacznika przelotu to 1,5 %, jednak i ta mała wartość daje możliwość na przelot planetoidy przez niesławną "dziurkę dla klucza".

Przejście w odległości 5.7736–5.7763 RZ sprawi, że planetoida przejdzie niezwykle blisko Ziemi w roku 2036 albo się z nią zderzy, a przelot w odległości 6.3359–6.3488 RZ narazi ją na bardzo bliski przelot lub upadek w roku 2037. Wciąż nie można wykluczyć, że Apophis wpadnie w groźną, choć niewielką, dziurkę grawitacyjną. W dodatku przelot w odległości 5.97347 RZ grozi przyszłym zderzeniem w roku 2076, ale to zderzenie jest dużo mniej prawdopodobne, gdyż aby mogło zajść, planetoida musi wcześniej – w 2051 r. – przelecieć blisko Ziemi w pewnej, ściśle określonej, odległości.

Dodatkowo obliczenia wykazały, że ocena prawdopodobieństwa zderzenia w kolejnych latach zależy od sposobu selekcji i ważenia obserwacji, ale nie przekracza obecnie 0,0005%. Niepewność wyznaczenia orbity powiększa fakt, że wciąż zbyt słabo znamy kształt i powierzchnię Apophis, by móc uwzględnić w trakcie symulacji efekty niegrawitacyjne jej ruchu: wpływ ciśnienia promieniowania słonecznego i emisję promieniowania przez planetoidę.

Co by było gdyby?

Planetoida Apophis ma średnicę około 270 metrów. Zakłada się, że jej upadek wyzwoliłby energię równą 510 megatonom trotylu, czyli około 34 000 razy więcej niż energia wyzwolona przez bombę zrzuconą na Hiroszimę (szacuje się że jej moc wynosiła 15 kiloton) oraz 34 razy więcej energii wyzwolonej podczas katastrofy tunguskiej. Chociaż wartości te są przerażające, to jest jedna dobra wiadomość - zderzenie takie nie wywołałoby masowego wymierania gatunków jak to, które wydarzyło się około 65 mln lat temu i doprowadziło do tzw. wymierania kredowego. Bardziej prawdopodobna hipoteza mówi o tym, że byłoby to zdarzenie katastrofalne w skutkach, obejmujące swoim zasięgiem duży obszar całego kontynentu oraz mające znaczny wpływ na zmiany klimatu na całej kuli ziemskiej.

Co zatem robić?


Pełen obieg wokół Słońca Apophis wykonuje w ciągu 323 dni, a jego orbita jest nachylona pod niewielkim kątem 3 stopni do płaszczyzny ekliptyki. W trakcie każdego obiegu Apophis dwukrotnie przecina płaszczyznę ekliptyki w tzw. węzłach orbity, jednocześnie „przecinając” wówczas orbitę Ziemi. Dobra okazja do obserwacji pojawi się w 2012 i 2013 roku, gdy Apophis zbliży się do Ziemi na odległość rzędu kilkunastu milionów kilometrów.  Naukowcy liczą na to, że uda się wykonać obserwacje teleskopowe i radarowe, które pozwolą stworzyć symulacje rozstrzygające problem prawdopodobieństwa "trafienia" Ziemi przez Apophis. Jeśli jednak i te metody badawcze zawiodą, wtedy prawdopodobne jest wysłanie misji, której celem będzie bezpośrednie badanie planetoidy, jak miało to miejsce w przypadku misji NEAR badającej planetoidę EROS, Deep Impact - kometę Tempel-1 lub Stardust - kometę Wild-2.

W 2007 r. Planetary Society ogłosiło konkurs mający na celu opracowanie założeń misji, która miałaby zbadać Apophis. Zawody wygrała misja Foresight.  Start misji miałby się odbyć między 2012 a 2014 rokiem. W założeniach misji datę startu przyjęto na 09.05.2012, zaś "bliskie spotkanie" z Apophis na 15.03.2013, koszt misji, w trakcie której wykorzystany byłby 220 kg próbnik, szacowany jest na około 140 mln dolarów, więcej informacji na temat wygranego projektu można znaleźć tutaj (http://www.planetary.org/programs/projects/apophis_competition/winners.html).

Jak na razie nikt nie zdecydował się na sfinansowanie tej misji. Jeśli jednak by do tego doszło a misja zakończyła by się sukcesem, to niepewność jej przejścia nad Ziemią w roku 2029 dałoby się zredukować nawet i 50-krotnie w porównaniu z obecnymi wyznaczeniami. Zresztą nie tylko ten projekt mający na celu badanie Apophis nie znalazł poklasku. W marcu zeszłego roku pisaliśmy (http://www.kosmonauta.net/index.php/Astronomia/Inne/2010apophismoney.html) o problemach w finansowaniu obserwacji radarowych, które radioteleskop Arecibo miał wykonać w 2013 roku. Nasza wiedza na temat Apophis musi być większa, by z pewnością móc stwierdzić, że prawdopodobieństwo uderzenia w Ziemię w 2036 roku jest znikomo małe, jeśli jednak obserwacje prowadzone w latach 2012 - 2013 potwierdzą hipotezę rosyjskich uczonych, będziemy mieć przeszło trzy dekady na zbudowanie systemu zdolnego zmieniać orbity planetoid."

Mój komentarz: Generalnie sprawa ciekawa, ale sama planetoida nie jest też zbytnio duża, także nie martwię się jakimś ewentualnym zagrożeniem, które może stanowić :) Jeśli byśmy w tej dekadzie ustalili szczegółów dane odnośnie jej trajektorii i przede wszystkim kompozycji, to zawsze mamy 15-20 lat na wykombinowanie jakiejś misji. Chciałbym zobaczyć tę misję Foresight (lub podobną, np. APEX) wyłonioną przez konkurs Planetary Society.

W załączniku nasz kamyczek ;)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: anatolio w Marzec 07, 2011, 00:49
Ciekaw jestem czy dałoby się tak pokierować Apophis aby wprowadzić ją na geostacjonarną orbitę Ziemi, tak aby potem wykorzystać ją do stworzenia "kosmicznej windy" (t.zn. połączyć ją lina z punktem Ziemi nad którym by wisiała, tak aby po tej linie mogła poruszać się winda - na pewno znacie tą koncepcję)? Wiem, że to, puki co, fantastyka, ale ciekawe czy jej masa jest na tyle duża żeby utrzymać taką windę, i czy energia jaka byłaby potrzebna do wykonania takiego manewru jest, choćby teoretycznie, osiągalna?
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Jake_Suly w Marzec 07, 2011, 06:33
czemu fantastyka? wystarczy ją wychamować i tym sposobem byśmy mieli 2 naturalnego satelitę:)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Marzec 12, 2011, 11:15
czemu fantastyka? wystarczy ją wychamować i tym sposobem byśmy mieli 2 naturalnego satelitę:)

Obawiam się, że hamowanie tutaj byłoby bardzo skomplikowanym zadaniem.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Czerwiec 21, 2011, 15:31
Mars Society podaje:

 Na orbicie Ziemi krąży asteroida o średnicy 400 km, która prawdopodobnie oderwała się od naszej planety – informuje newsru.com.

Na orbicie Ziemi odkryto nową, już czwartą mini-satelitę. Dzięki nowym technikom naukowcom z Irlandii udało się ustalić, że w odległości 19 mln kilometrów od Ziemi znajduje się ciało niebieskie – asteroida. Jej średnica wynosi 400 km.  :o  :o  :o  ;D

http://www.marssociety.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=216:na-orbicie-ziemi-kry-asteroida-o-rednicy-400-km&catid=23:nauka-i-technika&Itemid=44

Hmm Chyba ten kamyczek miał mieć 400 metrów, czyż nie?
A poza tym, to ciekawy obiekt na dolot dla Oriona przy pierwszych misjach BEO. Orbita tego kamyczka ciekawa, bo widziana z perspektywy Ziemi wygląda dziwacznie
http://www.technologyreview.com/blog/arxiv/26608/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Malin w Czerwiec 21, 2011, 19:19
Cytuj
Mars Society podaje:

 Na orbicie Ziemi krąży asteroida o średnicy 400 km, która prawdopodobnie oderwała się od naszej planety – informuje newsru.com.

Na orbicie Ziemi odkryto nową, już czwartą mini-satelitę. Dzięki nowym technikom naukowcom z Irlandii udało się ustalić, że w odległości 19 mln kilometrów od Ziemi znajduje się ciało niebieskie – asteroida. Jej średnica wynosi 400 km.  :o  :o  :o  ;D

http://www.marssociety.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=216:na-orbicie-ziemi-kry-asteroida-o-rednicy-400-km&catid=23:nauka-i-technika&Itemid=44

Hmm Chyba ten kamyczek miał mieć 400 metrów, czyż nie?
A poza tym, to ciekawy obiekt na dolot dla Oriona przy pierwszych misjach BEO. Orbita tego kamyczka ciekawa, bo widziana z perspektywy Ziemi wygląda dziwacznie
http://www.technologyreview.com/blog/arxiv/26608/

Swoją drogą czy były już jakieś rozważania na temat tego do jakiego obiektu BEO miałby polecieć Orion? Mini-satelity ziemi wydawały by się logicznym rozwiązaniem ze względu na powiązanie grawitacyjne, przynajmniej tak mi się wydaje.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Szaniu w Czerwiec 21, 2011, 19:34
Hmm Chyba ten kamyczek miał mieć 400 metrów, czyż nie?

Otóż to. Chyba 200-400 metrów.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: velo w Czerwiec 21, 2011, 23:08
Na angielskiej wiki podana jest wartość kilkaset metrów.

I to nie jest orbita okołoziemska - ino orbita zsynchronizowana z Ziemią
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Maj 17, 2012, 13:49
Amatorscy astronomowie wzmacniają wysiłki ESA (http://spacefellowship.com/news/art28584/amateur-astronomers-boost-esa-s-asteroid-hunt.html) w poszukiwaniach planetoid (NEO).
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: zamb w Styczeń 06, 2013, 18:44
Znalazłem bardzo ciekawą animację obrazującą planetoidy odkrywane w latach 1980-2012. Widać jak niesamowity rozwój nastąpił w tej dziedzinie!

http://www.youtube.com/watch?v=xJsUDcSc6hE
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Styczeń 07, 2013, 13:59
Faktycznie bardzo ciekawa symulacja.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: NilQ w Marzec 05, 2013, 03:11
4 marca o 07:35 UTC blisko Ziemi przeleciała asteroida 2013 EC, odkryta 2 marca w obserwatorium Mount Lemmon w Arizonie. Wielkością porównywalna do meteoru z Czelabińska (10-17 metrów).
Cytuj
The newly found asteroid, named 2013 EC, traces a 246,000 miles journey to Earth, which is a little closer than the moon’s distance from Earth, at a speed of 20.20 km/second. The distance to moon’s orbit from the Earth differs between 363,104 to 406,696 kilometers (225,622 and 252,088 miles).
http://www.ibtimes.com/new-asteroid-2013-ec-similar-russian-meteor-pass-earth-distance-less-moons-orbit-1109921
http://www.virtualtelescope.eu/2013/03/04/asteroid-2013-ec-close-encounter-amazing-images-from-the-virtual-telescope/ (animacja z przelotu (http://www.virtualtelescope.eu/video/2013ec_pw17_3mar2013b.gif))
http://ssd.jpl.nasa.gov/sbdb.cgi?sstr=2013%20EC;orb=1

Z kolei 9 marca w minimalnej odległości (około 950.000 km) od Ziemi przeleci 100 metrowa asteroida 2013 ET.



Ps. Może to nie ten temat, ale skoro dział rozrósł się o meteory i meteoryty to i ten wątek chyba też :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Czerwiec 26, 2013, 21:58
"Ludzkość zna już ponad 10 tysięcy planetoid i komet, które zbliżają się do Ziemi. Dziesięciotysięcznym obiektem była planetoida o nazwie 2013 MZ5, którą wykryto 18 czerwca" - artykuł z tej okazji na Kosmonaucie (http://www.kosmonauta.net/pl/astronomia/menu-artykuly-astronomia/uklad-sloneczny/5575-2013-06-25-neo-10-tysiecy.html).
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Sierpień 01, 2013, 09:24
Porównanie meteorytów z Westy i próbek materiału uderzeniowego z Księżyca wykazało, że oba obiekty były poddane bombarodwaniu przez tą samą populację meteoroidów w odległej przeszłości. Wspiera to teorię w myśl którego zmiany orbit Jowisza i Saturna zdestabilizowały część pasa planetoid wywołując silne bombardowanie w bardziej wewnętrznej części Układu Słonecznego. Okres ten jest nazywany kataklizmem księżycowym, nastąpił około 4 mld lat temu. Wyniki badań Westy nałożyły ograniczenia na moment rozpoczęcia tego okresy i czas jego trwania. Dowiodły też, że bombardowanie wpłynęło nie tylko na planety wewnętrzne ale też na część pasa planetoid. Próbki zostały poddane datowaniu. Określono też, że meteoryty z Westy zostały wybite przez zderzenia zachodzące przy dużych szybkościach, obecnie nie występujące. Połączenie obu zestawów danych wykazało, że za bombardowanie Księżyca i Westy odpowiada ta sama grupa obiektów. Wiarygodną interpretację danych na temat eukrytów i howardytów z Westy umożliwiły dane z sondy Dawn. Użyto też aktualnych modeli dynamiki pasa planetoid we wczesnym Układzie Słonecznym. Umożliwiły one zidentyfikowanie najbardziej prawdopodobnego źródła impaktorów o dużych szybkościach. Dzięki temu wykazano, że część obiektów z populacji mogącej zderzać się z Westą znajdowała się na orbitach umożliwiając również trafienie w Księżyc. Badania te wskazują na poprawność obecnych teorii oraz dostarczają nowych faktów na temat wczesnej historii Układu Słonecznego.

http://dawn.jpl.nasa.gov/feature_stories/moon_asteroids_share_history.asp
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Sierpień 10, 2013, 20:55
O bliskich przelotach planetoid w pobliżu Ziemi 4 i 9 sierpnia można przeczytać w tym artykule. (http://www.kosmonauta.net/pl/astronomia/menu-artykuly-astronomia/uklad-sloneczny/5716-2013-08-09-planetoidy.html)

"Planetoida 2013 PS13 przemknie blisko Ziemi 9 sierpnia około 07:20 CEST. Minimalny dystans dzielący tę planetoidę i naszą planetę został wyliczony na około 0,53 odległości do Księżyca, czyli 204 tysięcy kilometrów. 2013 PS13 ma rozmiary około 10 metrów.

Kilka dni temu doszło do przelotu planetoidy 2013 PJ10. Do maksymalnego zbliżenia doszło 4 sierpnia około godziny 04:17 CEST. Minimalny dystans został oszacowany na około 0,97 odległości do Księżyca, czyli około 373 tysiące kilometrów. 2013 PJ10 ma rozmiary około 40 metrów – jest to zatem obiekt znacznie większy od meteorytu czelabińskiego. Wejście 2013 PJ10 w atmosferę mogłoby doprowadzić do pewnych lokalnych zniszczeń,

Warto także dodać, że 9 sierpnia dojdzie do dalszego przelotu znacznie większej planetoidy od dwóch obiektów opisanych powyżej. Około godziny 7:00 CEST planetoida 277475 2005 WK4 przemknie w odległości około 3,1 miliona kilometrów od Ziemi. Średnica tej planetoidy jest szacowana na około 400 metrów. Jest to jedna z większych planetoid, która w tym roku dokonała przelotu obok naszej planety. Jej odkrycie nastąpiło pod koniec 2005 roku. "
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: russex w Wrzesień 09, 2013, 17:01
http://www.kosmonauta.net/pl/astronomia/menu-artykuly-astronomia/uklad-sloneczny/5806-2013-09-09-neo-przeloty.html

Blisko..... :D
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Wrzesień 09, 2013, 18:31
Przeloty takich kamyczków są naprawdę ciekawe, gdyż dopiero od kilku lat można je wykrywać. Wcześniej po prostu "umykały" naszej uwadze. Ciekawe kiedy znów się trafi jakiś mały kamyczek, który wejdzie w naszą atmosferę - tak jak to było z 2008 TC3. ( http://en.wikipedia.org/wiki/2008_TC3 :) )
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Marzec 02, 2014, 20:10
O! Odpowiedź na powyższy post to 2014 AA - szybciej niż się spodziewałem

Śliczna wizualizacja nieco ponad 100 tysięcy planetoid w wewnętrznym Układzie Słonecznym + trojańczycy Jowisza:
http://www.youtube.com/watch?v=Xo7A-tKITlo
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Radek68 w Marzec 05, 2014, 22:14
Dziś, 5 marca, o 22:06, czyli 8 minut temu, doszło do dość bliskiego przelotu planetoidy koło Ziemi. 2014 DX110 o średnicy ok. 23 metrów przeleciała w minimalnej odległości ok. 350 tysięcy kilometrów.


Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Marzec 07, 2014, 10:38
Dziś, 5 marca, o 22:06, czyli 8 minut temu, doszło do dość bliskiego przelotu planetoidy koło Ziemi. 2014 DX110 o średnicy ok. 23 metrów przeleciała w minimalnej odległości ok. 350 tysięcy kilometrów.

a kilka godzin później kolejne dwa bliskie przeloty ( 2014 EF  i  2014 EC )

Grafika to screen ze strony
http://neo.jpl.nasa.gov/cgi-bin/neo_ca?type=NEO&hmax=all&sort=date&sdir=ASC&tlim=current&dmax=0.05AU&max_rows=0&action=Display+Table&show=1

Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Marzec 07, 2014, 10:53
Ciekawi mnie, ile podobnych planetoid przelatuje blisko Ziemi ale od strony dziennej. Pewnie zbliżona wartość, zatem mamy jak na razie szansę na detekcję co najwyżej połowy (jeśli nie mniej) wszystkich kamyczków przelatujących blisko Ziemi.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Czerwiec 25, 2014, 22:27
Słyszeliście lub czytaliście o czymś takim?:
http://www.rp.pl/artykul/9139,1063375-Asteroida-z-warkoczami.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Czerwiec 25, 2014, 22:33
Słyszeliście lub czytaliście o czymś takim?:
http://www.rp.pl/artykul/9139,1063375-Asteroida-z-warkoczami.html

Tak:
http://www.kosmonauta.net/2013/11/2013-11-14-p-2013-p5/
:)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Czerwiec 25, 2014, 22:38
Ehm, to gdzie się podziewają moje oczy jak bywam na ,,Kosmonauta net"? Chyba mi za bardzo okulary zasłaniają?  ;)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: station w Sierpień 07, 2014, 08:36
Mam pytanie - czy Hubble bądź jakieś obserwatorium ziemskie sfotografowało kiedyś planetoidę Chiron, krążącą pomiędzy orbitami Saturna i Urana ?  Oczywiście myślą o fotografii mam na myśli piksel bądź kilka ich pikseli.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Sierpień 07, 2014, 15:24
Mam pytanie - czy Hubble bądź jakieś obserwatorium ziemskie sfotografowało kiedyś planetoidę Chiron, krążącą pomiędzy orbitami Saturna i Urana ?  Oczywiście myślą o fotografii mam na myśli piksel bądź kilka ich pikseli.

A co takiego ciekawego w Chironie, żeby Hubble sobie nim zawracał głowę, a raczej zwierciadło? ;-)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Sierpień 07, 2014, 15:47
To, że to odległe jądro kometarne o małej aktywności i wielkości aż 130 km.

O niektórych obserwacjach:
http://nssdc.gsfc.nasa.gov/planetary/chiron.html

http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/003206339500025Z
http://link.springer.com/chapter/10.1007%2F978-94-009-0209-1_18#page-1
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0032063301000526
http://arxiv.org/abs/0902.4687
http://www.aanda.org/articles/aa/abs/2003/10/aa2785/aa2785.html
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0032063397000160
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Sierpień 07, 2014, 17:10
Taka kometa wielkości Chirona pędząca po orbicie mocno eliptycznej musiałaby być zjawiskiem "milionlecia", choć pewnie powierzchnia by szybko pozbyła się różnych ulotnych związków i aktywność mogła by spaść.

ciekawe, czy ktoś nad tym się kiedyś zastanawiał w formie publikacji kosmicznej...
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Marzec 27, 2015, 11:40
A może coś pozytywnego: kometa  C/2015 F2 (POLONIA):
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/polacy-odkryli-komete-c-2015-f2-polonia-1461.html

:)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 09, 2016, 09:12
Pył meteorytowy starszy od Układu Słonecznego ?

 Researchers at Michigan State University say dust found at meteor sites on Earth came from ancient stellar explosions and likely predate the birth of the sun.

Physicists are currently studying the microscopic meteoritic material for subatomic clues as to where it came from. Specifically, scientists want to know whether the stardust was forged and expelled in a classical nova — an explosion on the surface of the larger companion in a binary star system.

http://www.breitbart.com/news/meteoritic-dust-came-from-stellar-explosions-older-than-the-sun/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 19, 2016, 06:40
Lonsdaleit  uzyskany drogą eksperymentu jako znacznik uderzeń meteorytów.

The experiments show unprecedented in situ X-ray diffraction measurements of dynamic diamond formation on nanosecond timescales by shock compression of graphite starting at pressures above 0.5 Mbar (1 Mbar = 1 million atmospheres). The team observed the direct formation of lonsdaleite above 1.7 Mbar, for the first time resolving the process that has been proposed to explain the main natural occurrence of this crystal structure being close to meteor impact sites.

"However, static experiments cannot mimic fast dynamics such as those in violent meteor impact events," he said. "Here we show that we can indeed create a lonsdaleite structure during dynamic high-pressure events. This is interesting for modeling dynamic phase transitions in general, but also shows that the lonsdaleite found in nature could indeed serve as a marker for violent meteor impacts."

http://www.spacedaily.com/reports/Shock_compression_research_shows_hexagonal_diamond_could_serve_as_meteor_impact_marker_999.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 25, 2016, 09:14
Przelot komety zarejestrowany radarami.
Obrót komety P / 2016 BA14 wokół osi wg obserwacji zdaje się wynosić od 35 do 40 godzin .

Astronomers were watching when comet P/2016 BA14 flew past Earth on March 22. At the time of its closest approach, the comet was about 2.2 million miles (3.5 million kilometers) away, making it the third closest comet flyby in recorded history (see "A 'Tail' of Two Comets"). Radar images from the flyby indicate that the comet is about 3,000 feet (1 kilometer) in diameter.

The scientists used the Goldstone Solar System Radar in California's Mojave Desert to track the comet. "We were able to obtain very detailed radar images of the comet nucleus over three nights around the time of closest approach," said Shantanu Naidu, a postdoctoral researcher at NASA's Jet Propulsion Laboratory in Pasadena, California, who works with the radar team and led the observations during the comet's flyby. "We can see surface features as small as 8 meters per pixel.

http://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?feature=6180
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 24, 2016, 08:12
Najnowsze badania wskazują, że schyłek obecności dinozaurów na Ziemi nastąpił już przed uderzeniem dużej planetoidy w Ziemię przed 66 mln lat. Ten impakt był tylko gwoździem do trumny egzystencji wielkich gadów. Globalne katastrofa przypieczętowała tylko zejście ze sceny  życia dinozaurów.

Dr Manabu Sakamoto, University of Reading, the palaeontologist who led the research, said: "We were not expecting this result. While the asteroid impact is still the prime candidate for the dinosaurs' final disappearance, it is clear that they were already past their prime in an evolutionary sense."

'Losing their edge'

"Our work is ground-breaking in that, once again, it will change our understanding of the fate of these mighty creatures. While a sudden apocalypse may have been the final nail in the coffin, something else had already been preventing dinosaurs from evolving new species as fast as old species were dying out.

"This suggests that for tens of millions of years before their ultimate demise, dinosaurs were beginning to lose their edge as the dominant species on Earth."

http://www.bris.ac.uk/news/2016/april/dinosaur-decline.html

EDIT:
Dinozaury wymierały na miliony lat przed uderzeniem asteroidy
20.04.2016

Przyjmuje się, że zagładę dinozaurów wywołała kosmiczna kolizja Ziemi z dużą asteroidą. Okazuje się jednak, że dinozaury miały się źle już dziesiątki milionów lat przed tym wydarzeniem – dowodzą naukowcy na łamach tygodnika „PNAS”.

Kosmiczna kolizja i wywołane przez nią zmiany klimatu jedynie przypieczętowały zagładę dinozaurów.
 
Dotychczas większość paleontologów uważała, że do momentu kosmicznej kolizji, która wydarzyła się 66 mln alt temu, dinozaury świetnie sobie radziły, rządząc niepodzielnie na Ziemi. Jednak analiza skamieniałości oraz zaawansowane metody obliczeń statystycznych doprowadziły naukowców z Wielkiej Brytanii do konkluzji, że dinozaury zaczęły wymierać już 50 mln lat przed uderzeniem meteorytu.
 
Wymieranie dotyczyło wszystkich gatunków, posuwało się jednak w różnym tempie w zależności od grup. Gwałtowniej wymierały olbrzymie długoszyje roślinożerne zauropody, z kolei teropody, do których zalicza się słynny tyranozaur, wymierały bardziej stopniowo.
 
„Nie spodziewaliśmy się takiego wyniku” - opisuje dr Manabu Sakamoto z University of Reading. Jak dodaje, uderzenie asteroidy ciągle traktowane jest jako najważniejsza przyczyna ostatecznej zagłady dinozaurów, jednak jasne się stało, że wówczas dinozaury już były odwrocie z ewolucyjnego punktu widzenia.
 
Kosmiczna kolizja była wprawdzie „gwoździem do trumny” dinozaurów, jednak już wcześniej z populacją dinozaurów dzieje coś, co sprawia, że stare gatunki wymierają szybciej niż tworzą się nowe. Prof. Mike Benton z University of Bristol, jeden z autorów badań, wyjaśnia, że mimo dominacji przed 150 mln lat, w pewnym momencie dinozaury tracą zdolność do szybkiej specjacji (wyodrębnianie się nowych gatunków). Mogło to zadecydować o tym, że nie były w stanie odrodzić się po uderzeniu w Ziemi asteroidy i wywołanych tym uderzeniem gwałtownych zmianach klimatycznych.
 
Krater po uderzeniu asteroidy znajduje się na półwyspie Jukatan w Meksyku. Po tej katastrofie miliony ton pyłów zostało wyrzuconych do atmosfery, przyćmiewając na długi czas Słońce. Wpłynęło to negatywnie na fotosyntezę roślin. W pierwszym rzędzie dotknęło to dużych roślinożerców, a następnie żerujące na nich drapieżniki. Dla ewolucji ssaków było korzystny scenariusz. Wraz z ustąpienie dinozaurów, ssaki zaczęły się szybko różnicować w nowe gatunki.(PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409322,dinozaury-wymieraly-na-miliony-lat-przed-uderzeniem-asteroidy.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 30, 2016, 10:49
Z obłoku Oorta zbliża się do Słońca  mała planetoida. Ewenementem w jej przypadku jest to , że przebywała tam  miliardy lat od czasu formowania się Układu Słonecznego.
Raczej za mało czasu jest, by wysłać ku niej sondę. Ale gdyby zmienić cel dla jednej z obecnie przygotowywanych misji ku małym ciałom Układu Słonecznego ? Dla Dawna ten ciekawy cel może być nie po drodze.

"Obiekt C/2014 S3 (PANSTARRS) został po raz pierwszy zidentyfikowany za pomocą teleskopu Pan-STARRS1 jako słabo aktywna kometa w odległości 2AU od Słońca. Jej aktualny długi okres orbitalny (około 860 lat) wskazuje, że jej źródło znajduje się w Obłoku Oorta, i stosunkowo niedawno została wypchnięta na orbitę po której okresowo zbliża się do Słońca."

http://www.pulskosmosu.pl/2016/04/29/unikalna-planetoida-wraca-z-trwajacej-miliardy-lat-podrozy-do-obloku-oorta/
http://www.eso.org/public/news/eso1614/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 05, 2016, 20:35
Nowe badania sugerują, że  fragmenty najstarszych skał na Ziemi - kryształy cyrkonu - prawdopodobnie powstały w wyniku impaktów  wywołanych przez gwałtowne uderzenia asteroid w czasach kształtowania się Ziemi , a nie na skutek działania płyt tektonicznych, jak wcześniej sądzono. Obecne ustalenia nauki wskazują , że tektonika płyt nie istniała w okresie powstawania Ziemi.

Pojawiła się koncepcja, że kryształy cyrkonu mogły powstać poprzez uderzenie w młodą Ziemię nawet kilkukilometrowych planetoid. Dla zweryfikowania tej hipotezy przebadano znacznie młodszy krater uderzeniowy w celu sprawdzenia podobieństwa kryształów cyrkonu do tych najstarszych.

W lecie 2014 roku  zespół badaczy zebrał tysiące cyrkonii z krateru uderzeniowego Sudbury w Ontario w Kanadzie - z najlepiej zachowanego  krateru i który jest drugim  najstarszym kraterem  planety. Jego wiek wynosi prawie 2 mld lat.

Po przeanalizowaniu tych kryształów w szwedzkim Muzeum Historii Naturalnej w Sztokholmie odkryto, że kompozycje kryształowe były nie do odróżnienia od najstarszego  zestawu kryształów znanych człowiekowi.

To ważne ustalenie geologów pomoże stworzyć bardziej spójną historię wczesnych lat istnienia Ziemi w okresie Wielkiego Bombardowania.


Naturally then, the origin of these crystals, which are approximately the width of a human hair and more than four billion years old (the Earth being just over four and a half billion years old), has become a matter of major debate. Fifteen years ago these crystals first made Trinity scientists reveal origin of Earth's oldest crystalss when they revealed the presence of water on the surface of the Earth (thought to be a key ingredient for the origin of life) when they were forming.

Ten years ago, a team of researchers in the US1 argued that the ancient zircon crystals probably formed when tectonic plates moving around on the Earth's surface collided with each other in a similar fashion to the disruption taking place in the Andes Mountains today, where the ocean floor under the Pacific Ocean is plunging under South America.

However, current evidence suggests that plate tectonics - as we know it today - was not occurring on the early Earth. So, the question remained: Where did the crystals come from?

Źródło: http://www.eurekalert.org/pub_releases/2016-04/tcd-tsr042816.php
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 21, 2016, 00:03
W Australii znaleziono dowody na upadek wielkiej planetoidy
20.05.2016

Ślady uderzenia w Ziemię dużej planetoidy około 3,5 miliarda lat temu znaleźli naukowcy w Australii. O wynikach badań osadów z odwiertu w Marble Bar poinformował Narodowy Uniwersytet Australii w Canberze.

Naukowcy zbadali małe kulki szkliwa, zwane sferulami, które znaleźli w odwiercie z Marble Bar w północno-zachodniej Australii. Są to jedne z najstarszych znanych osadów na Ziemi. Sferule powstają na skutek stopienia się meteorytu lub skał podczas upadku meteorytu. Badania prowadził min. dr Andrew Glikson z Narodowego Uniwersytetu Australii w Canberze, który od 20 lat zajmuje się poszukiwaniami dowodów na dawne upadki meteorytów i planetoid. Australijczyk uważa, że sferule odnalezione w północno-zachodniej Australii uformowały się właśnie w trakcie takiego gwałtownego wydarzenia.
 
Naukowiec mówi, że uderzenie musiało spowodować trzęsienie ziemi o olbrzymiej sile, wzbudzić fale tsunami, a materia wyrzucona podczas uderzenia rozprzestrzeniła się po całym świecie. W ocenie badacza planetoida, która uderzyła wtedy Ziemię, miała od 20 do 30 km średnicy i wytworzyła krater rozciągający się na setki kilometrów.
 
Przypuszcza się, że około 3,8 do 3,9 miliarda lat temu Księżyc był bombardowany przez liczne planetoidy, a ślady tego widzimy do tej pory w postaci tzw. mórz księżycowych (wbrew nazwie nie ma w nich wody). Podobnie ciężkie chwile przechodziła zapewne wtedy też Ziemia, ale ślady zostały zatarte przez procesy wulkaniczne, ruchy tektoniczne i erozję.
 
Warstwa osadów z Marble Bar, która pierwotnie znajdowała się na dnie oceanu, została zachowana pomiędzy dwoma warstwami wulkanicznymi, co pozwoliło na dokładne datowanie jej powstawania. Sferule znaleziono w osadach datowanych ma 3,46 miliarda lat. Zbadane poziomy występowania pierwiastków takich jak platyna, nikiel i chrom pasują do wartości występujących w przypadku planetoid.
 
„Być może istnieje więcej podobnych uderzeń meteorytowych, dla których nie odnaleźliśmy jeszcze dowodów. To może być tylko czubek góry lodowej. Na razie mamy dowody na 17 uderzeń, które nastąpiły ponad 2,5 miliarda lat temu, ale mogły ich być setki” - komentuje Glikson.
 
Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie naukowym „Precambrian Research”. (PAP)
 
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409744,w-australii-znaleziono-dowody-na-upadek-wielkiej-planetoidy.html
http://www.upi.com/Science_News/2016/05/16/Evidence-of-ancient-giant-asteroid-discovered-in-Australia/9021463405993/
http://www.anu.edu.au/news/all-news/clues-to-ancient-giant-asteroid-found-in-western-australia
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 21, 2016, 09:16
Kopeć przyczyną śmierci dinozaurów i amonitów
19.07.2016

Bezpośrednią przyczyną nagłego wyginięcia dinozaurów i amonitów 66 mln lat temu mógł być kopeć, czyli wzniesienie w atmosferę gęstego dymu z sadzą, w konsekwencji zderzenia w Ziemię asteroidy. Nową koncepcję nt. wymierania przedstawia "Scientific Reports".

Nową koncepcję dotyczącą wymarcia pod koniec epoki kredy przedstawili japońscy naukowcy z Tohoku University i Instytutu Badawczego Japońskiej Agencji Meteorologicznej.
 
Zdaniem badaczy to właśnie olbrzymie ilości kopcia, wznoszące się wysoko w przestrzeń po upadku asteroidy na terenie obecnego Meksyku, spowodowały globalne oziębienie, suszę i spowolnienie procesu fotosyntezy w oceanach. 66 mln lat temu asteroida stworzyła krater o średnicy większej niż 180 km. Od lat uważa się, że wydarzenie to przyczyniło się do masowego wymierania, po którym ewolucyjną arenę opanowały ssaki, a z czasem i ludzie.
 
Japońcy naukowcy doszli do swoich wniosków po analizie osadów organicznych z Haiti, obok miejsca uderzenia asteroidy i Hiszpanii. W obu przypadkach ich skład jest identyczny: tworzą je silnie spalone, organiczne cząsteczki. Badacze uważają, że kopeć był wzniesiony przez uderzenie asteroidy i zauważają,że krater Chicxulub położony jest na terenie bogatym w ropę. Sadza najpierw dostała się do stratosfery i powstrzymywała przez długi okres dostęp słońca do powierzchni Ziemi, a z czasem opadła na powierzchnię globu.

Dotąd naukowcy zgadzali się, że asteroida była odpowiedzialna za wymarcie dinozaurów. Nie potrafili jednak jednoznacznie wskazać mechanizmu, który do tego doprowadził. Innymi słowy - znano mordercę, ale narzędzie zbrodni pozostawało nieuchwytne - tłumaczą obecnie autorzy badania.
 
Wcześniej wskazywano na pył, który miał blokować dostęp do słońca. "Mordercą" dinozaurów miały być też siarczany zanieczyszczające atmosferę. Jednak zdaniem badaczy żadne z tych zjawisk nie mogło trwać dostatecznie długo, by doprowadzić do masowego wymierania. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410522,kopec-przyczyna-smierci-dinozaurow-i-amonitow.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 09, 2016, 12:18
Tajemnice kraterów uderzeniowych/Festiwal Nauki w Jabłonnie
01.10.2013

Planetoidy, komety, bolidy… Nawet mały kawałek skały kosmicznej może zniszczyć totalnie całe połacie miast. Gdyby większy uderzył w Ziemię, rozmiary katastrofy mogłyby przerosnąć nasze wyobrażenia. Czy nauka może nas ochronić? Czy badacze zdążą nas ostrzec przed kolizją? Jakie jest prawdopodobieństwo zderzenia ciał lecących przez kosmos z Ziemią? O tym wszystkim mówił podczas Festiwalu Nauki w Jabłonnie dr Ryszard Gabryszewski z Centrum Badań Kosmicznych PAN. (...)

Do 1980 r. znano mało planetoid. Dziś znamy około 600 tys. planetoid. Boom obserwacyjny rozpoczął się po 2004 r. Pewne zagrożenia niosą ze sobą nieudane starty ciał wykonanych ręką ludzką.
 
ŚLADY KOLIZJI - KRATERY
 
Badacz oszacował, że do tej pory na naszej planecie zidentyfikowano ok. 170 dużych kraterów uderzeniowych. Wskazał, że jeden z największych to krater Vredefort w RPA, który powstał ponad 2 mld lat temu. Jego średnica wynosi ok. 300 km. Do naszych czasów zachowała się jedna czwarta tej struktury. Ale w słuchaczach wykładu festiwalowego najwięcej emocji wzbudził krater Chicxulub w Meksyku na półwyspie Jukatan. Jak mówił prowadzący, jego średnica to ok. 170 km, a wiek ok 65 mln lat, co oznacza, że powstał mniej więcej wtedy, kiedy na Ziemi zaczęły ginąć dinozaury. (...)

W Polsce mamy kilka kraterów – pozostałości po uderzeniach odłamków meteorytu. Najbardziej znane są w Morasko (dzielnica Poznania). Od 1914 roku na tym obszarze znaleziono ok. 600 kg masy meteorytowej i utworzono rezerwat. Dwa największe fragmenty zostały znalezione niedawno – ważyły 164 i 200 kg.
 
Najlepiej zachowanym kraterem na świecie jest krater Barringera w Stanach Zjednoczonych o średnicy 1,5 km. powstały po upadku planetoidy przed 50 tys. lat. Znane jest też miejsce po katastrofie tunguskiej. 30 czerwca 1908 r. jakieś ciało rozpadło się w atmosferze nad obszarem Syberii. Zniszczony został obszar w promieniu 40-50 km, ale brakuje krateru. To sugeruje, że mieliśmy do czynienia z rozpadem komety. Ziemia, ze względu na swoją aktywność geologiczną, nie jest zbyt dobrym miejscem do poszukiwania kraterów. Świetnie do obserwowania kraterów nadaje się nasz Księżyc oraz Merkury. (...)

Każdej doby Ziemia bombardowana jest przez 25-200 tys. ton pyłu i cząstek o średnicy piasku. Mają na tyle duże prędkości, że w większości ulegają w całości spaleniu w atmosferze. Do Ziemi dociera 3-5 ton. Zdaniem wykładowcy ciała, których rzeczywiście powinniśmy się bać, to ciała wielkości od 1 km w górę. To one mogą powodować rozległe zniszczenia, tsunami, globalne zmiany klimatu. Na szczęście statystycznie „odwiedzają nas” raz na milion lat. (...)

Wśród rozwiązań proponowanych przez naukowców znalazły się rozwiązania uwzględniające podział planetoidy poprzez wybuch ładunku nuklearnego, stworzenie układu podwójnego – czyli „dorobienie” planetoidzie księżyca, zamontowanie na powierzchni silnika jonowego, który przez wiele lat mógłby działać w kierunku prostopadłym do tego, w jakim planetoida się porusza. Najciekawszym pomysłem, nad którym pracuje ESA, jest pomalowanie planetoidy. Ma to wzmocnić tzw. efekt Jarkowskiego – uczonego, który przewidział, że światło słoneczne jest w stanie przepychać nawet duże asteroidy. (...)

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Olszewska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,397303,tajemnice-kraterow-uderzeniowychfestiwal-nauki-w-jablonnie.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 09, 2016, 14:02
Dante Lauretta przeprowadził symulację uderzenia w Ziemię planetoidy Bennu.
Przyjął następujące założenia:

Projectile Diameter: 500 meters
Density: 1,260 kilograms per cubic meter (kg/m3)
Angle of Impact: 45˚
Velocity: 13 kilometers per second (km/s)
Target Type: Crystalline Rock

Impact Energy

During atmospheric entry, Bennu would begin to break up at an altitude of 71,900 meters (236,000 feet). The asteroid mass would hit the surface of the Earth at a velocity of 12.1 km/s (over 27,000 miles per hour). The impact would release energy equivalent to 1,450 megatons of TNT. For comparison, the fission bombs used in World War II had an energy release of roughly 20 kilotons of TNT each and the most powerful nuclear weapon ever detonated, the Russian “Tsar Bomba”, had a yield of 50 megatons. The total energy expended during all nuclear testing throughout history is estimated at 510 megatons of TNT. So, a Bennu impact would release 3x more energy than all nuclear weapons detonated throughout history. For reference, the average interval between impacts of this size somewhere on Earth during the last 4 billion years is once every hundred thousand years.


W sumie wpływ impaktu na Ziemię jako planetę byłby znikomy. Zauważalnie nie zmieniłoby się nachylenie osi obrotu ani orbita Ziemi.
Byłaby to duża klęska żywiołowa.


A Bennu impact would create an initial transient crater with a diameter of 3.85 km (2.39 miles) and a depth of 1.36 km (0.846 miles). After everything had settled down, the final crater diameter would be 4.62 km (2.87 miles) with a depth of 469 meters (1,540 feet). For reference, Meteor Crater in Arizona is about 1,200 m (3,900 feet) in diameter and 170 m (560 feet) deep.

https://dslauretta.com/2016/08/02/what-would-happen-if-asteroid-bennu-were-to-impact-the-earth/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 09, 2016, 16:43
Kilkukilogramowy meteoryt eksplodował nad Cyprem.
Prawdopodobnie brak spadku, ale trwają poszukiwania ewentualnych fragmentów meteorytu.

Fri Sep 9, 2016 6:51am EDT
Meteorite whizzes past Cyprus and explodes, lighting up night sky

"It had a 45 degree tilt and a bang was heard as it passed over Cyprus," said Ioannis Fakas, the honorary chairman of the Cyprus astronomical society.

http://www.reuters.com/article/us-cyprus-meteorite-idUSKCN11F1DM

Cyprus Geological Department official Iordanis Demetriades told The Associated Press Friday that there's no indication the object struck the ground and that it probably "exploded in the sky."

http://phys.org/news/2016-09-heavenly-boom-cyprus-abuzz-meteor.html
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/media-nad-cyprem-przelecial-meteoryt/2526yw

EDIT:
Iordanis Demetriades z Cypryjskiego Departamentu Geologicznego zdementował informacje o upadku meteorytu, powołując się na aparaturę sejsmologiczną, która nie wyczuła tej nocy żadnych drgań. "Nasza aparatura sejsmograficzna powinna zarejestrować jakiekolwiek wstrząsy na lądzie i morzu. Bardziej prawdopodobne jest to, że obiekt najpewniej eksplodował na niebie, co wywołało falę uderzeniową, którą poczuli mieszkańcy" - wyjaśnił Demetriades.

PAP
Źródło: http://www.space24.pl/446540,wybuch-meteorytu-nad-cyprem
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 14, 2016, 19:54
Meteoryty, który  miliardy lat temu trafiały na Ziemię mogły  dostarczyć fosforu niezbędnego do rozwoju biologicznego życia . Uważa się, że meteoryty  zawierały minerał o nazwie schreibersyt .


In 2004, Matthew Pasek, an astrobiologist and geochemist from the University of South Florida, developed the idea that schreibersite [(Fe, Ni)3P], which is found in a range of meteorites from chondrites to stony–iron pallasites, could be the original source of life’s phosphorus. Because the phosphorus within schreibersite is a phosphide, which is a compound containing a phosphorus ion bonded to a metal, it behaves in a more reactive fashion than the phosphate typically found on Earth. (...)

Pasek describes how meteors would have fallen into shallow pools of water on ancient Earth. The pools would then have undergone cycles of evaporation and rehydration, a crucial process for chemical reactions to take place. As the surface of the schreibersite dries, it allows molecules to join into longer chains. Then, when the water returns, these chains become mobile, bumping into other chains. When the pool dries out again, the chains bond and build ever larger structures. (...)

“Although we see the reaction occurring at room temperature, if you increase the temperature to 60 or 80 degree Celsius, you get increased reactivity,” says Pasek. “So, hypothetically, if you have a warmer Earth you should get more reactivity.”

One twist to the tale is the possibility that phosphorus could have bonded with oxygen in space, beginning the construction of life’s molecules before ever reaching Earth. Schreibersite-rich grains coated in ice and then heated by shocks in planet-forming disks of gas and dust could potentially have provided conditions suitable for simple biochemistry. While Pasek agrees in principle, he says he has “a hard time seeing bigger things like RNA or DNA forming in space without fluid to promote them.”

http://www.astrobio.net/news-exclusive/meteorites-bring-lifes-phosphorus-earth/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 15, 2016, 18:25
W Argentynie odnaleziono drugi co do wielkości meteoryt na świecie. Waży ponad 30 ton
14.09.2016 12:30
Nazwaną na cześć okolicznej miejscowości skałę Gancedo wydobywano z ziemi dwa dni.

Miano największego meteorytu na świecie zachował Hoba, który waży ok. 60 ton. Został odkryty w 1920 roki i znajduje się w Namibii. Największym meteorytem odnalezionym w Polsce jest wydobyty w 2012 roku meteoryt Morasko, ważący 261 kg.

http://www.polskieradio.pl/23/271/Artykul/1668075,W-Argentynie-odnaleziono-drugi-co-do-wielkosci-meteoryt-na-swiecie-Wazy-ponad-30-ton

A giant meteorite has just been unearthed in Argentina
Look at that thing.
BEC CREW 14 SEP 2016

A 30,800-kilogram meteorite has been unearthed in Argentina over the weekend, and experts have declared it to be one of the largest meteorites ever found on Earth.

The discovery, made on the border of Chaco, about 1,078 km (670 miles) northwest of the Buenos Aires, has been attributed to a meteor shower that hit the region more than 4,000 years ago.

Weighing in at more than 30 tons, the find has been controversially named the second largest meteorite on Earth, but until further tests are completed, it’s too soon to give away that title just yet.

The undisputed king of Earth-based meteorites is a 66-ton whopper called Hoba, excavated in Namibia nearly a century ago.

While the Hoba meteorite has been fully uncovered from its resting place in the Otjozondjupa Region of Namibia, due to its size, it has never been removed.

It’s thought to have slammed into Earth some 80,000 years ago, and its age has been estimated to be between 190 million and 410 million years.

The rival contender for the second spot is El Chaco - a 37-ton meteorite discovered in the same Argentinian field as this new find.

Now experts will need to perform additional weigh-ins to see if this new Argentinian meteorite, called Gancedo, can beat that and secure the title below Hoba.

"While we hoped for weights above what had been registered, we did not expect it to exceed 30 tons," Mario Vesconi, president of the Astronomy Association of Chaco, told the Xinhua news agency over the weekend. "[T]he size and weight surprised us."

The meteorite was uncovered in Campo del Cielo (meaning "Field of Heaven"), an area on the border between the provinces of Chaco and Santiago del Estero.

This surreal place is blistered with meteorite craters - at least 26 cover an area of just 3 km by 19.2 km (1.8 x 11.9 miles), the largest measuring 115 by 91 metres (377 x 298 feet), thought to have been impacted by a powerful meteor shower between 4,200 and 4,700 years ago.

An estimated 100 tons of space debris have been excavated from the site so far.

The new Gancedo meteorite will now undergo a number of tests, firstly to confirm its weight, and secondly to confirm its status as an actual meteorite.

"We could compare the weight with the other large meteorite found in the province. Although we expected it to be heavier, we did not expect it to exceed 30 tons," Vesconi told the Argentinian government's news service, Télam.

"We will weigh it again. Apart from wanting the added confidence of a double-check of the initial readings we took, the fact that its weight is such a surprise to us makes us want to recalibrate."

http://www.sciencealert.com/giant-meteor-has-just-been-discovered-in-argentina
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 15, 2016, 21:22
Rozpad 332P / Ikeya-Murakami

W serii zdjęć wykonanych w okresie trzech dni w styczniu 2016 roku, HST  uchwycił 25 fragmenty będące  mieszaniną lodu i pyłu, które oddalają się od komety 332P / Ikeya-Murakami z prędkością chodzenia  człowieka.

Duża prędkość obrotu komety powoduje,  że materiał jest wyrzucany z jej powierzchni. Uwolniony w ten sposób materiał  jest teraz rozmieszczony na długości 4800 km trajektorii komety.


(…) These observations provide insight into the volatile behavior of comets as they approach the sun and begin to vaporize, unleashing dynamical forces. Comet 332P was 150 million miles from the sun, slightly beyond the orbit of Mars, when Hubble spotted the breakup.

"We know that comets sometimes disintegrate, but we don't know much about why or how they come apart," explained lead researcher David Jewitt of the University of California at Los Angeles. "The trouble is that it happens quickly and without warning, and so we don't have much chance to get useful data. With Hubble's fantastic resolution, not only do we see really tiny, faint bits of the comet, but we can watch them change from day to day. And that has allowed us to make the best measurements ever obtained on such an object."

The three-day observations reveal that the comet shards brighten and dim as icy patches on their surfaces rotate into and out of sunlight. Their shapes change, too, as they break apart. The icy relics comprise about 4 percent of the parent comet and range in size from roughly 65 feet wide to 200 feet wide. They are moving away from each other at a few miles per hour.

The Hubble images show that the parent comet also changes brightness cyclically, completing a rotation every two to four hours. A visitor to the comet would see the sun rise and set in as little as an hour. The comet is also much smaller than astronomers thought, measuring only 1,600 feet across, about the length of five football fields

Based on the Hubble data, the research team suggests that sunlight heated up the comet, causing jets of gas and dust to erupt from its surface. Because the nucleus is so small, these jets act like rocket engines, spinning up the comet's rotation. The faster spin rate loosened chunks of material, which are drifting off into space. (…)

The researchers estimate that Comet 332P contains enough mass to endure another 25 outbursts. "If the comet has an episode every six years, the equivalent of one orbit around the sun, then it will be gone in 150 years," Jewitt said. "It's the blink of an eye, astronomically speaking. The trip to the inner solar system has doomed it." (…)

http://phys.org/news/2016-09-hubble-close-up-disintegrating-comet.html
EDIT: http://www.pulskosmosu.pl/2016/09/15/hubble-obserwuje-rozpadajaca-sie-komete/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Wrzesień 20, 2016, 23:09
4 procent całej komety - wielkość od 20 do około 60 metrów. Ciekawe jak by to wyglądało, gdyby taki kawałek się oderwał na oczach sondy Rosetta. :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 03, 2016, 03:05
Chyba szybciej od  kolejnej misji do komety doczekamy się większej komety na niebie.

When is our next Great Comet?
March 23, 2015

Should we complain? Two Great Comets have garnished Southern Hemisphere skies within the past 8 years – Comet McNaught in 2007 and Comet Lovejoy in 2011 – while a generation of northerners have had just photos. We are now treated to a near constant barrage of magnificent comet photos, but be aware that most are from highly experienced amateur astrophotographers using telescopes and solid-state sensors, or from professional astronomers using big telescopes, or even from the International Space Station, above Earth’s obscuring atmosphere. Meanwhile, from the ground and with the eye alone? Not since Comet Hale-Bopp in 1996-97 has the Northern Hemisphere seen a magnificent comet. What’s more, some skygazers would not classify Hale-Bopp as a Great Comet. In that case, we northerners have to look back to Comet West in 1976 – nearly 40 years ago – to find a Great Comet.

Let’s consider some of the incredible comets of recent times and historic records, to find out when the Northern and Southern Hemispheres might expect to see the next Great Comet.

http://earthsky.org/space/northern-hemisphere-overdue-for-a-great-comet
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 18, 2016, 23:51
Krater dinozaurów odsłania swe tajemnice
14.10.2016

 Pozyskano nowe dane geologiczne z krateru Chicxulub. Ok. 66 mln lat temu w to miejsce uderzyła asteroida, przynosząc zagładę dinozaurom. O wynikach badań donoszą strony internetowe Uniwersytetu w Bremie.

Międzynarodowy zespół naukowców przeprowadził w tym roku wiercenia w Zatoce Meksykańskiej, w pobliżu półwyspu Jukatan, w miejscu krateru Chicxulub. Krater powstał w wyniku uderzenia asteroidy, które miało miejsce 66 mln lat temu. Skutki tego uderzenia, takie jak potężne tsunami czy procesy wulkaniczne, doprowadziły do wyginięcia dinozaurów.

 Naukowcy pobrali próbki skalne w postaci rdzeni z głębokości od 506 do 1335 m pod dnem morskim. Próbki te są obecnie analizowane w kilku laboratoriach na całym świecie. Noszą one ślady ogromnego ciśnienia i temperatury, co nadaje im wyjątkowości w skali globu. Być może analizy pozwolą odpowiedzieć na pytanie o energię uderzenia oraz o jego następstwa.

Zdaniem naukowców, dzięki badaniom można zaobserwować, w jaki sposób na miejsce katastrofy wracało życie w postaci mikroskopijnych organizmów przypominających plankton. Dominowały one na obszarze krateru przez pierwsze 10 tys. lat po uderzeniu.

Tylko połowa próbek będzie obecnie badana, druga część zostanie odłożona i będzie czekać na przyszłych naukowców oraz nowe, nieznane dziś, metody badawcze.

Informacje o ekspedycji znaleźć można na stronie: www.ecord.org/expedition364 (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411597,krater-dinozaurow-odslania-swe-tajemnice.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 19, 2016, 00:05
Pierwszy bezpośredni dowód na uderzenie komety w Ziemię ok. 50 mln lat temu
17.10.2016

Mikroskopijnej wielkości szklane kuleczki to - zdaniem amerykańskich naukowców - pierwsze bezpośrednie dowody na to, że ponad 50 mln lat temu, w czasie paleoceńsko-eoceńskiego maksimum termicznego (PETM), w Ziemię uderzyła kometa.

Maksimum termiczne na przełomie epoki paleocenu i eocenu było najbardziej znaczącym i gwałtownym zaburzeniem klimatu w erze kenozoicznej (od ok. 66 mln lat temu do teraz). Jego przyczyny do dziś są przedmiotem sporów, a zarazem wielkiego zainteresowania wśród naukowców - bo dzięki zrozumieniu PETM bliżej można by zrozumieć wpływ globalnego ocieplenia, które odczuwamy dziś.

Wśród powodów rozpoczęcia PETM wymienia się katastrofalną działalność wulkanów, erupcje skał kimberlitowych czy właśnie uderzenie komety. Na przełomowe odkrycie potwierdzające tę ostatnią koncepcję napotkali naukowcy w czasie badań przekroju szelfu morskiego z czasów PETM na Nizinie Atlantyckiej na wschodnim wybrzeżu USA.

Produktem zderzenia z Ziemią jakiegoś ciała niebieskiego są niewielkie szklane kulki - przekonuje w publikacji w "Science" Morgan Schaller z Rutgers University, kierownik zespołu, który znalazł te niewielkie formy.

Szklane kulki, które są koronnym dowodem na uderzenie ciała niebieskiego w Ziemię, są bardzo małe - ich wielkość waha się od 65 do 500 mikrometrów, zatem są nawet wielokrotnie mniejsze nawet od grubości włosa ludzkiego. Powstały ze skał, stopionych pod wpływem bardzo wysokiej temperatury, towarzyszącej uderzeniu.

Zdaniem naukowca trudno jest jednak przesądzać, czy paleoceńsko-eoceńskie maksimum termiczne miało jakiś związek z uderzeniem. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411583,pierwszy-bezposredni-dowod-na-uderzenie-komety-w-ziemie-ok-50-mln-lat-temu.html
http://www.sciencemag.org/news/2016/10/comet-may-have-struck-earth-just-10-million-years-after-dinosaur-extinction
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 21, 2016, 20:34
Kiedy kometa zawiruje się na śmierć
19.10.2016

Komety, tak jak inne ciała w kosmosie, obracają się wokół własnych osi. Naukowcy przypuszczają, ze prędkość ich wirowania czasami jednak niebezpiecznie wzrasta, a wtedy kometa rozpada się na kawałki i umiera, zawirowując się na śmierć. Ten rodzaj samobójczej śmierci komet bada polski naukowiec, chcąc określić naturalny czas życia tych ciał. Swoje obserwacje prowadzi m.in. za pomocą Teleskopu Hubble'a.

Choć od momentu uformowania komety przebywają w bardzo niskich temperaturach na obrzeżach Układu Słonecznego, to od czasu do czasu pojawiają się w okolicach Słońca, dzięki czemu możemy je obserwować z Ziemi. Zwykłym śmiertelnikom kojarzą się przede wszystkim z warkoczem, który pozostawiają przemierzając niebo. Podobno towarzyszyły ważnym wydarzeniom w historii ludzkości. Dla naukowców są niezwykle cennym materiałem do badań.
 
"Przypuszcza się, że komety mogły dostarczyć wodę i związki organiczne na Ziemię wtedy, kiedy była ona jeszcze bardzo młoda. Nazywamy je kapsułami czasu, bo materia, z której się składają, w zasadzie nie zmieniła się od czasów, gdy uformowały się na samym początku istnienia Układu Słonecznego. Badania składu materii kometarnej mogą nam powiedzieć bardzo dużo o tym, jak wyglądał pierwotnie materiał, z którego powstało Słońce, Ziemia i inne planety" - mówi PAP dr Michał Drahus z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
 
Polskiego badacza zainteresował jednak nieco inny aspekt życia komet. W ramach projektu finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki bada on naturalny czas życia tych obiektów i moment ich śmierci. "Chciałbym dowiedzieć się, w jaki sposób komety kończą swoje życie i jak długo mogą przetrwać" - tłumaczy.
 
Jeśli naukowcom udałoby się poznać czas życia komet, to - jak mówi dr Drahus - będzie można dokładniej ustalić m.in. pierwotną liczbę komet, które uformowały się u zarania Układu Słonecznego. Będzie też można lepiej określić np. częstotliwość ich zderzeń z „młodą Ziemią”, a przez to efektywność dostarczania wody i związków organicznych na naszą planetę.
 
Na kometę czyha wiele niebezpieczeństw, które zagrażają jej życiu. Może się np. rozpaść w wyniku zderzenia z innym ciałem niebieskim. Jednak jedną z najczęstszych przyczyn śmierci komet prawdopodobnie jest tzw. rozpad rotacyjny. "Następuje wtedy, kiedy ciało niebieskie wiruje wokół własnej osi tak szybko, że przez tę szybką rotację jest rozrywane na kawałki. Taki rozpad to śmierć komety, w dodatku śmierć samobójcza. Staramy się ustalić, czy właśnie w ten sposób komety najczęściej dobiegają kresu życia" - wyjaśnia badacz.
 
Największym zagrożeniem dla komet jest ich własna materia – ta sama, która tworzy spektakularne warkocze. Wypływając z jądra komety generuje siłę niczym silnik odrzutowy, który może śmiertelnie przyspieszyć rotację. Warunkiem jest jednak mały rozmiar komety, gdyż te bardziej masywne nie dają się łatwo rozkręcić.
 
"Od połowy XIX wieku znamy przykłady komet, a od kilku lat również planetoid, które rozpadają się dosłownie na naszych oczach. Głównym problemem w testowaniu hipotezy o śmierci w wyniku rozpadu rotacyjnego było jednak to, że dla żadnego z tych ciał nie znaliśmy tempa wirowania. Nie mieliśmy więc kluczowego elementu układanki" - mówi dr Drahus.
 
Zespół naukowców pod kierunkiem dra Drahusa przerwał ostatnio ten impas, wyznaczając po raz pierwszy tempo wirowania jednego z małych ciał Układu Słonecznego, które niedawno się rozpadło. Wiele wskazuje na to, że badany przez nich obiekt, o numerze P/2012 F5, nie jest kometą, ale planetoidą. "Z punktu widzenia naszych badań nie ma to jednak większego znaczenia" - mówi astronom. Okazało się, że tempo rotacji tego obiektu jest bardzo szybkie, bo jeden obrót wokół własnej osi zajmuje mu nieco ponad trzy godziny. Naukowcy zidentyfikowali też cztery mniejsze fragmenty, które się od niego oderwały. "Są to najmocniejsze jak dotąd przesłanki za rozpadem rotacyjnym, ale nie mogą być jeszcze uznane za stuprocentowy dowód" - zaznacza dr Drahus.
 
Swojego odkrycia i pomiaru tempa rotacji obiektu naukowcy dokonali, pracując na teleskopie Keck II na Hawajach - jednym z najlepszych teleskopów naziemnych. Jednak kolejne badania - zimą 2015/2016 - prowadzili już na jednym z najsłynniejszych narzędzi badawczych na świecie - Kosmicznym Teleskopie Hubble'a. "Teleskop Hubble'a jest najdoskonalszym i najdroższym teleskopem, stworzonym przez człowieka. Jego wartość jest porównywalna do wartości Wielkiego Zderzacza Hadronów" - zauważa badacz.
 
To jednak nie koniec ich pracy. Ponieważ pierwsze wyniki, które uzyskali Teleskopem Hubble’a, przerosły ich najśmielsze oczekiwania, NASA przydzieliła im dodatkowy czas na obserwacje, m.in. z puli, którą dysponuje dyrektor obserwatorium. "NASA przyznała nam także czas obserwacyjny ze zwykłej puli, za to od razu w dwóch kolejnych cyklach pracy Teleskopu Hubble’a, tj. w 2017 i 2018 roku, co zdarza się niezwykle rzadko. Zazwyczaj wybierane są programy do realizacji w najbliższym cyklu pracy teleskopu. Łącznie z czasem, który już wykorzystaliśmy, dostaliśmy 30 orbit na nasze badania. To bardzo dużo, szczególnie, że konkurencja na Teleskopie Hubble'a jest ogromna" - zauważa dr Drahus.
 
Jak podkreśla, NASA nigdy wcześniej nie przyznała cennego czasu obserwacyjnego Teleskopu Hubble’a na badania kierowane przez naukowca z Polski. Dzięki prowadzonym obserwacjom, w których uczestniczy również dr hab. Wacław Waniak z Uniwersytetu Jagiellońskiego, polskim badaczom może uda się ostatecznie potwierdzić, czy rozpad P/2012 F5 był rotacyjny, czy jednak nie.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411625,kiedy-kometa-zawiruje-sie-na-smierc.html
http://kosmonauta.net/2013/04/2013-04-14-p-2012-f5/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 25, 2016, 00:47
Wybuchy jąder komet są najprawdopodobniej spowodowane przez lawiny powierzchniowe , a  nie przez wewnętrzne  wybuchy.

Avalanches, Not Internal Pressure, Cause Comet Nuclei Outbursts
Oct. 17, 2016
 
Tucson, Ariz. -- Outbursts of comet nuclei are likely caused by surface avalanches rather than geyser-like eruptions from within, research by Planetary Science Institute’s Jordan Steckloff shows.
 
Rapid asymmetric brightening events of comets have been observed for decades, and have long been thought to be the result of some sort of eruption of materials from deep within the interior of a comet, said Steckloff, a PSI Associate Research Scientist.

https://www.psi.edu/news/steckloffcomets
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Październik 25, 2016, 15:28
Ciekawa sprawa, ale czy takie powierzchniowe warstwy by już nie były odgazowane? Co wówczas mogłoby "napędzać" takie wybuchy?
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 29, 2016, 10:49
Odkryto już 15 000 obiektów typu NEO.

Liczba skatalogowanych planetoid, które poruszając się po swojej orbicie zbliżają się do Ziemi zaczęła gwałtownie rosnąć odkąd osiągnęła poziom 10 000 zaledwie trzy lata temu. ...

„Tempo odkrywania planetoid znacznie wzrosło w ostatnich kilku latach, a zespoły rozsiane po całym świecie odkrywają średnio 30 nowych obiektów tygodniowo,” mówi Ettore Perozzi, menedżer NEO Coordination Centre w centrum ESA w Rzymie.

„Kilkadziesiąt lat temu 30 obiektów odkrywano w ciągu roku. Wyraźnie widać, że międzynarodowe wysiłki zaczynają przynosić wymierne skutki. Wierzymy, że udało się już odkryć 90% obiektów o rozmiarach powyżej 1000 metrów, jednak – nawet przy liczbie 15 000 – udało się dopiero odkryć ok. 10 % obiektów o rozmiarach powyżej 100 metrów i mniej niż 1% tych o rozmiarach min. 40 metrów.”

Źródło: http://www.pulskosmosu.pl/2016/10/27/15-000-glazow-i-wciaz-coraz-wiecej/
http://m.esa.int/Our_Activities/Operations/Space_Situational_Awareness/15_000_space_rocks_and_counting
http://phys.org/news/2016-10-near-earth.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 14, 2016, 10:40
30 czerwca będzie Międzynarodowym Dniem Planetoid
13.12.2016

Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło uchwałę o ustanowieniu dnia 30 czerwca Międzynarodowym Dniem Planetoid (ang. International Asteroid Day) - ogłosiło Biuro ONZ ds. Przestrzeni Kosmicznej (UNOOSA).

Decyzja została podjęta podczas 71. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, na której rozważano m.in. propozycję złożoną przez organizację zrzeszającą astronautów i kosmonautów Association of Space Explorers, popieraną przez Komitet Pokojowego Wykorzystania Przestrzeni Kosmicznej (COPUOS).
 
Międzynarodowy Dzień Planetoid ma zwiększyć świadomość społeczeństw dotyczącą zagrożenia potencjalnym upadkiem planetoidy w przyszłości. Dzień 30 czerwca został wybrany, ponieważ 30 czerwca 1908 roku miała miejsce tzw. katastrofa tunguska, czyli wybuch, który zniszczył 200 tys. hektarów tajgi (wśród różnych hipotez tłumaczących tę katastrofę, jedną z głównych jest wtargnięcie planetoidy w ziemską atmosferę). Gdyby katastrofa zdarzyła się w miejscu zaludnionym, mogłaby zniszczyć duże miasto.
 
3 grudnia 2014 r. Association of Space Explorers przyjęło deklarację, w której założono trzy cele: przy pomocy działań rządów, firm prywatnych, różnych organizacji, użycie dostępnych technologii do śledzenia tzw. planetoid bliskich Ziemi, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla naszej planety; stukrotne przyspieszenie odkryć tego typu obiektów, tak aby można było odkrywać i śledzić 100 tysięcy planetoid rocznie; uznanie Dnia Planetoidy na forum międzynarodowym. Deklaracja została podpisana przez setki naukowców, biznesmenów i przedstawicieli rządów, a także przez 40 tysięcy osób. Dzięki uchwale ONZ, trzeci z celów został osiągnięty.
 
Pierwszy Dzień Planetoid został zorganizowany już 30 czerwca 2015 r. Rok później odbyło się już ponad 500 edukacyjnych wydarzeń w 72 krajach, w których wzięło udział ponad 150 tys. uczestników, a pokazy online oglądało aż milion ludzi.
 
Dyrektor Generalny ESA, Jan Woerner, powiedział, iż międzynarodowe uznanie pokazuje, że temat planetoid coraz bardziej staje się globalnym wyzwaniem.
 
Z kolei brytyjski astronauta Tim Peake złożył życzenia: „Wszystkiego najlepszego dla Dnia Planetoid. Mamy tylko jedną Ziemię, więc zróbmy wszystko, aby ją chronić.”
 
Informacje na temat Dnia Planetoidy można znaleźć na stronie internetowej http://asteroidday.org/ (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412364,30-czerwca-bedzie-miedzynarodowym-dniem-planetoid.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Grudzień 14, 2016, 10:54
A kiedy ONZ ogłosi Międzynarodowy Dzień Marsa żeby przypominać o potrzebie badania tego globu?
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 14, 2016, 11:24
A czy ktoś nie pamięta o badaniu Marsa  ;)
Tutaj chodziło bardziej  o zauważenie zagrożeń  ze strony planetoid na  Ziemię.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Grudzień 14, 2016, 12:08
Myślę że o tym zagrożeniu wspominają w mediach. Nawet w Objawieniu (Apokalipsie) Jana Apostoła jest mowa o gwieździe wpadąjacej do morza.   
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 19, 2016, 22:10
Ziemia bezbronna wobec zagrożeń z kosmosu
DZISIAJ, 19 GRUDNIA, 7:38

O kosmicznych zagrożeniach dla naszej planety mówił na spotkaniu Amerykańskiej Unii Geofizycznej dr Joseph Nuth z NASA. Naukowiec alarmował, że wobec potencjalnego uderzenia w Ziemię planetoidy lub komety jesteśmy w zasadzie bezbronni. Amerykańska agencja kosmiczna mogłaby jednakże podjąć działania prewencyjne, które w razie zagrożenia zwiększyłyby nasze szanse. (...)

Dr Nuth z NASA Goddard Space Flight Center tłumaczył w San Francisco, że przygotowanie od podstaw misji ratującej planetę przed zderzeniem musiałoby potrwać około pięciu lat. To stanowczo za długo. Naukowiec przekonywał, że po uzyskaniu aprobaty Kongresu NASA mogłaby zbudować rakietę do przechwytywania groźnych komet lub planetoid i trzymać ją stale w pogotowiu, dokonując okresowych testów. W takim wypadku pojazd kosmiczny mógłby wyruszyć w kierunku niepożądanego ciała niebieskiego już po 12 miesiącach od jego wykrycia. To istotnie zwiększałoby nasze szanse obrony np. przed wyjątkowo zdradliwymi, bo trudnymi do wypatrzenia, skałami kosmicznymi nadlatującymi od strony Słońca. W skład całego systemu planetarnej obrony powinna też wchodzić sonda obserwacyjna.

Dr Cathy Plesko z Los Alamos National Laboratory wskazuje dwa sposoby unieszkodliwienia bryły zmierzającej w kierunku Ziemi. Jedna droga to metoda „kuli armatniej”. Polega ona na uderzeniu w asteroidę z dużą prędkością, co w efekcie przyniesie zmianę jej trajektorii. Takie podejście ma być ogólnie dobre, jednak będzie wymagać długich i żmudnych obliczeń. Drugi sposób to posłużenie się wybuchem głowicy jądrowej dla zmiany trasy lotu ciała niebieskiego. To jednak niesie ryzyko rozczłonkowania skały na szereg małych elementów, które mogą dalej nieść zagrożenie dla Ziemi. Problematyczne jest także to, że nasza wiedza o budowie, strukturze i właściwościach wewnętrznych części komet czy planetoid jest wciąż niewystarczająca. (...)

Źródło: http://www.space24.pl/511407,ziemia-bezbronna-wobec-zagrozen-z-kosmosu
https://www.theguardian.com/science/2016/dec/13/space-asteroid-comet-nasa-rocket
https://www.theatlantic.com/science/archive/2016/12/comet-me-bro/510524/
http://science.gsfc.nasa.gov/sed/bio/joseph.a.nuth
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 31, 2016, 18:03
Noworoczna kometa
31.12.2016

Przelatująca niedawno w pobliżu Ziemi kometa C/2016 U1 NEOWISE będzie w przyszłym tygodniu tak jasna, że da się ją w nocy dostrzec przez lornetkę – poinformowała amerykańska agencja kosmiczna NASA.

Choć dopiero teraz zaczyna być dobrze widoczna, C/2016 U1 NEOWISE już dawno minęła Ziemię w bezpiecznej odległości 106 milionów kilometrów. Miało to miejsce 13 grudnia.
 
Najlepsze warunki do obserwacji komety będą w pierwszym tygodniu stycznia na półkuli północnej. C/2016 U1 NEOWISE przejdzie przez konstelacje Wężownika do Ogona Węża i Strzelca, a najlepiej będzie widoczna na niebie o świcie 12 stopni od Słońca.
 
Astronomowie zapowiadają, że kometa C/2016 U1 NEOWISE osiągnie w tym tygodniu 10 magnitudo (jasność pozwalającą dostrzec ją przez lornetkę), natomiast 6 magnitudo (obserwacja gołym okiem) przypuszczalnie zostanie osiągnięte w połowie stycznia, gdy będzie najbliżej Słońca.
 
Magnitudo to liczba określająca jasność obiektu na nocnym niebie. Im niższa jego wartość, tym lepiej. Na przykład Wenus, gdy jest najjaśniejsza ma mniej więcej minus 4,4 magnitudo, a Księżyc w pełni ma minus 12,7.
 
Kometa osiągnie punkt najbliższy Słońcu 14 stycznia – znajdzie się wówczas wewnątrz orbity Merkurego. Trudno ją jednak będzie obserwować ze względu na bliskość Słońca. Później zacznie się oddalać od Słońca, dając pod koniec stycznia szansę na obserwacje amatorom z półkuli południowej.
 
Po raz pierwszy kometę zaobserwowano w październiku 2016 roku dzięki rejestrującemu obraz w podczerwieni teleskopowi kosmicznemu WISE (program NEOWISE). Już wtedy było wiadomo, że wędrujące ciało niebieskie ominie Ziemię w bezpiecznej odległości. Początkowa jasność komety sugerowała, że nie da się jej obserwować bez specjalistycznego sprzętu, z czasem jednak pojaśniała na tyle, że do 14 stycznia da się ją obserwować przez lornetkę - a być może także gołym okiem.
 
Komety są nieprzewidywalne, ponieważ składają się z lodu, pyłu i odłamków skalnych, a zbliżając się do Słońca nagrzewają się raptownie i zaczynają tracić materiał, tworząc efektowny warkocz. Zależnie od budowy konkretnej komety możliwe są nagłe zmiany jej jasności - może się stawać znacznie jaśniejsza lub ciemniejsza.
 
O C/2016 U1 NEOWISE naukowcy wciąż wiedzą niewiele, przypuszczają jednak, że jej obieg wokół Słońca może trwać miliony lat i niewykluczone, że wewnątrz Układu Słonecznego pojawia się po raz pierwszy. W każdym razie na pewno nie zobaczymy jej powtórnie za naszego życia. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412566,noworoczna-kometa.html
http://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?feature=6712
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=1069.msg100821#msg100821
(http://www.jpl.nasa.gov/spaceimages/images/largesize/PIA21259_hires.jpg)
An artist's rendition of 2016 WF9 as it passes Jupiter's orbit inbound toward the sun. Image credit: NASA/JPL-Caltech
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 06, 2017, 23:06
60-lecie  umieszczenia pierwszego sztucznego satelity na orbicie  możemy świętować w spokoju :)

Asteroida o rozmiarach domu została odkryta 04 października 2012 przez obserwatorium Pan-STARRS na Hawajach. Tydzień później obiekt minął Ziemię w odległości 94.800 km. Teraz naukowcy starają się określić ponowną ścieżkę 2012 TC4 i ustalić, w jak dużej odległości przybliży się do Ziemi w październiku 2017 roku.

„Na podstawie aktualnych danych istnieje 0,00055 proc. prawdopodobieństwo, że asteroida zderzy się z Ziemią” – powiedział Györgyey-Ries. „Fakt, że MOID [minimalna odległość przecięcia orbit] to ok. 0,079 LD, prawdopodobieństwo ewentualnej kolizji istnieje” – dodaje.

„To szansa jedna na milion, że 2012 TC4 wejdzie w naszą atmosferę” – powiedział Detlef Koschny, kierownik projektu Obiektów Bliskich Ziemi (NEO). Naukowiec próbował ustalić wielkość obiektu na podstawie jasności, ale nie zna jego odbicia. „Szacując, że asteroida ma średnicę pomiędzy 10 a 40 m, bardzo prawdopodobne, że nie spłonie w ziemskiej atmosferze i utworzy krater o średnicy 10 m” – dodaje Koschny.


http://krolowa-superstar.blog.pl/2015/04/15/planetoida-2012-tc4-moze-uderzyc-w-ziemie-w-pazdzierniku-2017-roku/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 07, 2017, 11:40
Asteroida może uderzyć w Ziemię. Energia jak eksplozja 500 megaton trotylu
Piotr Cieśliński 22 lutego 2013

Nowe rachunki dotyczące asteroidy Apophis przeprowadzili naukowcy z Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA w Pasadenie. Ale ta odsłona końca świata czeka nas dopiero w 2068 r.

Apophis to nie ułomek - ma średnicę 325 m, a więc jest blisko 20 razy razy większy i kilka tysięcy razy cięższy niż kosmiczny bolid, który rozpadł się nad Czelabińskiem w ostatni piątek. Jego zderzenie z Ziemią wyglądałoby z pewnością dużo groźniej. NASA oszacowała, że energia zderzenia będzie równoważna eksplozji blisko 500 megaton trotylu, co przewyższa największe jądrowe ładunki, jakie kiedykolwiek udało się ludziom zdetonować w atmosferze i można co najwyżej porównać z potężnym wybuchem wulkanu Krakatau w Indonezji w 1883 roku (jedna z największych katastrof naturalnych w pisanej historii, szacuje się, że wybuch i fala tsunami zabiła wtedy ok. 40 tys. ludzi).

Apophis już raz nas wystraszył - w grudniu 2004 roku, kiedy został odkryty, pierwsze wyliczenia trajektorii jego lotu wskazywały, że uderzy w naszą planetę w 2029 roku.

Ale już kilka dni później znaleziono go na archiwalnych zdjęciach nieba i to pozwoliło dokładniej policzyć orbitę. Zderzenie w 2029 roku wykluczono, ale nie udało się z całą pewnością ustalić, co się będzie działo z asteroidą, kiedy minie się z Ziemią.

"Amargedon/Apophis"

Apophis bowiem w 2029 roku przeleci na tyle blisko (poniżej orbity satelitów komunikacyjnych), że siła ciążenia naszej planety nieco zmieni jego orbitę. Ale symulacje komputerowe nie dawały dokładnej odpowiedzi, do czego doprowadzi ta zmiana. Wciąż było ryzyko, choć niewielkie, że asteroida wyląduje na kursie kolizyjnym z Ziemią.

Wielu miało nadzieję, że kiedy Apophis w styczniu tego roku po raz kolejny pojawi się w pobliżu Ziemi (w bezpiecznej odległości ok. 14,5 mln km), w końcu uda się przeprowadzić lepsze obserwacje radarowe i na tyle dokładnie ustalić jego orbitę, by uzyskać pewność.

Ale teraz naukowcy z Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA rozwiewają te nadzieje. W internecie właśnie opublikowali kolejną analizę, w której dowodzą, że tegoroczne obserwacje nie przyczynią się do tego, że teczkę z napisem "Amargedon/Apophis" będzie można odłożyć na zawsze do archiwum.

Wręcz przeciwnie - z rachunków wynika, że wciąż będą istniały takie scenariusze lotu asteroidy, w których w drugiej połowie XXI wieku dochodzi do katastrofy.

Najbardziej prawdopodobny z nich (2-3 szanse na milion) mówi w tej chwili o roku 2068.

"Dryf Jarkowskiego"

Co ciekawe, głównym czynnikiem niepewności w ustaleniu orbity asteroidy jest lekceważony do niedawna tzw. efekt Jarkowskiego, który przewidział ponad sto lat temu rosyjski inżynier polskiego pochodzenia, pionier awiacji Jan Jarkowski (1844-1902).

W encyklopediach astronomicznych jeszcze kilka lat temu próżno było szukać informacji o Jarkowskim. Odkrył on niegdyś, że na ciała kosmiczne może działać siła, która bierze się z ich nierównomiernego ogrzewania przez Słońce. Strona dzienna nagrzewa się i potem wolno oddaje ciepło, strona nocna zaś wyziębia się. Jarkowski domyślił się, że emisja ciepła może działać jak siła odrzutowa, a to, w którą stronę ona działa, zależy od kierunku rotacji asteroidy. Jest to siła bardzo niewielka, praktycznie nie liczy się w życiu dużych planetoid i planet, ale okazuje się, że dla obiektów o rozmiarze od kilku do kilkudziesięciu metrów jest bardzo istotna. Działając przez lata i dekady, może spychać je z ustalonych orbit. Po raz pierwszy taki "dryf Jarkowskiego" wykryto u asteroidy Golewka w 2003 roku.

To ten efekt wprowadza największą niepewność do obliczeń ruchu asteroidy Apophis, zwłaszcza że niezbyt dużo wiadomo o tym, jak ta asteroida wiruje. Niewiele wiemy też o własnościach cieplnych jej powierzchni.

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75400,13442109,Asteroida_moze_uderzyc_w_Ziemie__Energia_jak_eksplozja.html

The future for Apophis on Friday, April 13 of 2029 includes an approach to Earth no closer than 29,470 km (18,300 miles, or 5.6 Earth radii from the center, or 4.6 Earth-radii from the surface) over the mid-Atlantic, appearing to the naked eye as a moderately bright point of light moving rapidly across the sky. Depending on its mechanical nature, it could experience shape or spin-state alteration due to tidal forces caused by Earth's gravity field.

http://neo.jpl.nasa.gov/apophis/
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=298.msg49468#msg49468

https://www.youtube.com/watch?v=LmVpx8P4GHM
https://www.youtube.com/watch?v=w4l7KB3qkYg
Near Collision With Earth - 99942 Apophis Documentary - National TV https://www.youtube.com/watch?v=s2tFf9qIfqE
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Styczeń 07, 2017, 11:57
Pytanie, czemu do tej pory nie wysłano do planetoidy Apophis żadnej sondy kosmicznej?  >:(

A poza tym myślę, że do 2050 roku powinniśmy dysponować technologią, która nawet tak duży kamień odsunie z trajektorii kolizyjnej z Ziemią. Tutaj przysłużyłyby się silniki NTR których w kosmosie nawet nie mieliśmy ani razu :-(
Jeśli nie wyprawa na Marsa to przynajmniej strach o własną pupę powinien być argumentem, który wymusi rozwój technologii NTR. Przecież suma niezbędna na ich opracowanie i wdrożenie do używalności będzie kosztować mniej niż lądowanie Apophis na Matce Ziemi  >:(

A może innym wyjściem, tańszym ale mniej pewnym jest pokrycie części lub całej planetoidy sreberkiem, żeby efekt Jarkowskiego pomógł Apophis ominięcie Ziemi.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 09, 2017, 18:50
Sreberkiem ? Należałoby opanować specjalną technologię temu służącą.  Ale efekt końcowy byłby zauważalny po bardzo bardzo długim czasie, jak sądzę. I należałoby wiedzieć wcześniej z bardzo dużym wyprzedzeniem, że z bardzo wysokim prawdopodobieństwem  może dojść do takiego impaktu, który mógłby nieść ze sobą bardzo poważne konsekwencje.

Jakoś nie bardzo mogę sobie wyobrazić, że sreberko mogłoby mieć większe znaczenie w przypadku np. 2-kilometrowego obiektu.
Poza tym wydaje mi się, że decydenci biorą pod uwagę niskie prawdopodobieństwo takiej kolizji w najbliższych latach. Na początek są  prowadzone prace nad badaniem orbit tych małych obiektów. Dopiero potem powinno się działać.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 11, 2017, 11:40
Kosmiczny Teleskop Hubble’a wykrył komety wokół innej gwiazdy
10.01.2017

(https://media.stsci.edu/uploads/story/display_image/1166/low_STSCI-H-p1702a-k1340x520.png)

Dzięki obserwacjom przy pomocy Kosmicznego Teleskopu Hubble'a astronomom udało się zaobserwować prawdopodobne pozostałości po kometach spadających na młodą gwiazdę HD 172555 – informuje NASA.

System HD 172555 jest trzecim pozasłonecznym układem, w przypadku którego naukowcy przypuszczają, że gwiazda jest "bombardowana" przez komety. W tych młodych układach - mających poniżej 40 milionów lat - komety przemieszczają się bardzo blisko gwiazdy i ulegają zniszczeniu. Tego typu zjawiska obserwuje się także w Układzie Słonecznym. Na przykład słoneczne obserwatorium SOHO odkryło już ponad 3000 komet, z czego większość to właśnie komety "muskające" Słońce.
 
"Obserwacje komet muskających gwiazdy w naszym Układzie Słonecznym i w trzech systemach pozasłonecznych oznaczają, że tego typu aktywność może być powszechna w młodych układach gwiazdowych. Maksimum tej aktywności przypada właśnie w młodym wieku gwiazdy" - tłumaczy Carol Grady z Eureka Scientific Inc. w Oakland, Kalifornia i z NASA Goddard Spaceflight Center w Greenbelt, Maryland. Wyniki badań zaprezentowała ona podczas konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego odbywającej się w Grapevine.
 
"Obserwując układ HD 172555 mamy wgląd w to, co prawdopodobnie działo się w początkowych latach istnienia Układu Słonecznego" - dodaje Grady.
 
Zespół złożony z francuskich astronomów odkrył komety w układzie HD 172555 dzięki analizie archiwalnych danych z lat 2004-2011 ze spektrografu HARPS, który zamontowany jest na 3,6-metrowym teleskopie w Europejskim Obserwatorium Południowym (ESO). Dane spektroskopowe pokazały, iż w świetle docierającym do gwiazdy występuje wapń, a dokładna analiza doprowadziła naukowców do wniosku, że to prawdopodobnie obiekty podobne do komet spadają na gwiazdę.
 
Następnie naukowcy z grupy Carol Grady dokonali obserwacji w zakresie ultrafioletowym przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a. Obserwacje prowadzono w 2015 roku dwukrotnie, w odstępie sześciu dni. Udało się wykryć obecność krzemu i węgla w formie gazowej. Wyznaczona prędkość poruszania się gazu to prawie 600 tysięcy kilometrów na godzinę. Gaz jest rozproszony na dużym obszarze i był obserwowany, gdy dokonywał przejścia na tle gwiazdy. Najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem tak szybko przemieszczającego się gazu w pobliżu gwiazdy jest według badaczy właśnie hipoteza o kometach. Zgodnie z nią gaz byłby przypuszczalnie pozostałością po wyparowaniu ich lodowych jąder.
 
Ostateczne potwierdzenie tezy badacze uzyskają, gdy uda się wykryć także tlen i wodór. To pozwoli rozróżnić, czy są to pozostałości po obiektach lodowych, takich jak komety, czy po bardziej skalistych, jak planetoidy.
 
Gwiazda HD 172555 ma około 23 milionów lat i znajduje się 93 lata świetlne od Układu Słonecznego. Wchodzi w skład Ruchomej Grupy Beta Pictoris, czyli zgrupowania gwiazd powstałych w jednym obszarze i wspólnie się poruszających w przestrzeni. To nie pierwszy przypadek wykrycia komet wokół gwiazdy należącej do tej grupy. Podobna sytuacja dotyczy gwiazdy Beta Pictoris. Naukowcy wskazują dodatkowo, że wszystkie gwiazdy tej grupy są przypuszczalnie w wieku, w którym powinny wokół nich formować się planety typu ziemskiego. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412642,kosmiczny-teleskop-hubblea-wykryl-komety-wokol-innej-gwiazdy.html
http://hubblesite.org/news_release/news/2017-02
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 18, 2017, 01:41
Taurydy mogą być źródłem kosmicznej katastrofy
17.01.2017

(http://naukawpolsce.pap.pl/Data/Thumbs/_plugins/information/412736/MzAweDIyNQ,26176709_26176659.jpg)
Zdjęcie przedstawia 4 bolidy z roju Taurydów z roku 2015. Źródło: Polska Sieć Bolidowa

W roju Taurydów znajduje się strumień kosmicznych ciał, z których największe, w przypadku zderzenia z Ziemią, mogą spowodować katastrofę całego kontynentu - wynika z obserwacji Polskiej Sieci Bolidowej. Najbliższe spotkanie z niebezpiecznym strumieniem - w 2019 r.

Taurydy to rój meteorów, który powstał około 30-40 tysięcy lat temu w wyniku katastrofy, do której doszło w wewnętrznym Układzie Słonecznym. Zniszczone zostało wówczas ciało o rozmiarach kilku lub nawet kilkunastu kilometrów. Powstałe w ten sposób szczątki poruszają się po orbicie, która aż w dwóch miejscach przecina się z orbitą naszej planety, przez co Ziemia aż dwa razy do roku wpada w rój kosmicznych odłamków, nazywanych Taurydami.
 
Zwykle Taurydy nie są rojem atrakcyjnym do obserwacji. W ich przypadku możemy liczyć jedynie na 5-10 meteorów na godzinę. To niewiele w porównaniu do najbardziej znanego roju Perseidów, podczas którego w ciągu godziny można zobaczyć nawet 100-200 meteorów.
 
Spotkanie, do którego dochodzi w październiku i listopadzie każdego roku, owocuje dwoma rojami meteorów: Taurydami Północnymi i Południowymi. Spotkanie letnie, do którego dochodzi na przełomie czerwca i lipca, jest mało znane, bo aktywność związanego z nim roju meteorów (Beta Taurydy) jest możliwa do obserwacji tylko w dzień. Taurydy nie są jednak tak niepozorne, jak mogłoby się wydawać. Z letnim rojem najprawdopodobniej związana jest jedna z największych katastrof kosmicznych ostatnich kilkuset lat, czyli słynna katastrofa tunguska.
 
Obserwacje polskich astronomów działających w ramach Polskiej Sieci Bolidowej (ang. Polish Fireball Network - PFN) pokazują, że w kompleksie Taurydów znajduje się wąski strumień kosmicznych ciał, z których największe, w przypadku ich zderzenia z Ziemią, mogą spowodować katastrofę w skali całego kontynentu. "Co więcej, strumień ten nie ma tendencji do rozbiegania się z czasem, lecz jest stabilnie utrzymywany przez rezonans z orbitą Jowisza. Niepokojących wieści na tym nie koniec. W 2019 roku dojdzie do kolejnego spotkania Ziemi ze strumieniem rezonansowym. Tym razem będzie to spotkanie dzienne, na przełomie czerwca i lipca - czyli dokładnie takie, podczas którego pojawiła się katastrofa tunguska. Jakby tego było mało, będzie to spotkanie jeszcze bliższe, niż podczas bardzo wysokich i obfitych w bolidy lat 2005 i 2015" - informuje PAP dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika w Warszawie.
 
Naukowcy z Polskiej Sieci Bolidowej zidentyfikowali aż 10 planetoid o rozmiarach od kilkudziesięciu do kilkuset metrów, które poruszają się po orbitach praktycznie takich samych, jak Taurydy. "A skoro Taurydy uderzają w naszą atmosferę powodując zjawiska meteorów, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby doszło do spotkania z większym ciałem. Tym bardziej, że katastrofa tunguska, którą spowodował obiekt o rozmiarach około 50-100 metrów, pokazuje wyraźnie, iż takie rzeczy mogą się zdarzać" - tłumaczy dr Olech.
 
Na początku lat 90. XX wieku Taurydami zainteresował się w ramach pracy nad doktoratem David Asher z Armagh Observatory. Zauważył on, że raz na jakiś czas obserwatorzy donoszą, iż maksima Taurydów są wyższe niż zwykle i zawierają dużą liczbę bardzo jasnych meteorów (tzw. bolidów). Skonstruowany przez niego model roju tłumaczył to zachowanie istnieniem wąskiego i zwartego strumienia cząstek - jednej zwartej wiązki meteoroidów - pośród rozmytego strumienia Taurydów. Gdy Ziemia spotyka się właśnie z nią, Taurydy są bardziej aktywne i pokazują więcej jasnych zjawisk. "Model Ashera przywidywał, że do dwóch bardzo bliskich spotkań Ziemi ze strumieniem rezonansowym dojdzie w roku 2005, a potem w roku 2015" - wyjaśnia dr Olech.
 
Maksimum Taurydów w 2005 roku przy pomocy aż siedmiu stacji - w oparciu o cyfrowe techniki obrazowania - obserwowała Pracownia Komet i Meteorów - Polska Sieć Bolidowa. Dziesięć lat później, podczas maksimum z roku 2015, do obserwacji użyła aż 25 stacji.
 
Obserwacje w całości potwierdziły model Davida Ashera. Ponadto dla danych z roku 2005 naukowcy wyznaczyli 37 precyzyjnych orbit Taurydów, a dla danych z 2015 ich liczba wzrosła do 215. Wśród nich znalazły się zjawiska tak jasne jak np. bolid Okonek z 31 października 2015 roku, który był aż 20 razy jaśniejszy niż Księżyc w pełni, i którego pojawienie się szeroko komentowano w mediach.
 
Wyniki obserwacji obu maksimów opisano w artykule zaakceptowanym do druku w prestiżowym czasopiśmie naukowym "Monthly Notices of the Royal Astronomical Society". Pierwszym autorem jest dr hab. Arkadiusz Olech, ale lista autorów zawiera aż 30 nazwisk, pośród których znajdują się wszyscy operatorzy stacji bolidowych, którzy dostarczyli danych do analizy. Są pośród nich zarówno astronomowie zawodowi, jak i miłośnicy astronomii.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412736,taurydy-moga-byc-zrodlem-kosmicznej-katastrofy.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 18, 2017, 01:41
Ciemna, długa zima nie dla dinozaura
17.01.2017

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/howthedarkne.jpg)
Tyrannosaurus Rex "Tristan", on display at the Museum für Naturkunde - Leibniz Institute for Evolution and Biodiversity Science in Berlin with which PIK is cooperating. Credit: Carola Radke/Museum für Naturkunde

Read more at: https://phys.org/news/2017-01-darkness-cold-dinosaurs.html#jCp

Zanieczyszczenie atmosfery związkami siarki, wskutek uderzenia w Ziemię asteroidy 66 mln lat temu, zablokowało dopływ promieni słonecznych i ochłodziło klimat, doprowadzając do zagłady dinozaurów – potwierdzają naukowcy w „Geophysical Research Letters”.

Na podstawie symulacji komputerowych klimatolodzy podjęli próbę rekonstrukcji dramatycznych zmian klimatu, które miały miejsce po uderzeniu w Ziemię asteroidy. Choć do kosmicznej kolizji doszło 66 mln lat temu, pozostałość rozległego krateru widoczna jest do dzisiaj na półwyspie Jukatan w Meksyku. Wskutek zmian klimatycznych wyginęły dinozaury, swoją ewolucyjną szansę wykorzystały zaś ssaki.
 
Zdaniem naukowców w konsekwencji zderzenia do atmosfery ziemskiej przedostały się kropelki kwasu siarkowego, które na kilka lat zablokowały dopływ promieni słonecznych. Wcześniejsze badania koncentrowały się na pyle, który został wyrzucony do atmosfery. Jednak - zdaniem naukowców - aerozole związków siarki pozostawały w atmosferze dłużej niż pył, przez co wywarły większy wpływ na klimat.
 
Z powodu braku słońca zaczęły umierać rośliny, co z kolei zaburzyło funkcjonowanie łańcuchów pokarmowych. Ochłodziły się także wody powierzchniowe oceanów, niszcząc dużą część morskiego ekosystemu.
 
Ponadto wskutek zmian cyrkulacji wody, z głębin do górnych warstw przedostały się wody bogate w substancje odżywcze, co doprowadziło do znacznego wykwitu glonów, a przez to produkcji toksyn i zanieczyszczenia nimi życia na wybrzeżach.
 
"To wielkie ochłodzenie stało się punktem zwrotnym w dziejach Ziemi" - wyjaśnia główna autorka badań, Julia Brugger z Poczdamskiego Instytutu Badań Zmian Klimatu (PIK) w Niemczech.
 
Z symulacji wynika, że w strefie tropikalnej roczna średnia temperatura spadła z 27 st. C do 5 st. C. Natomiast globalna roczna średnia temperatura pozostawała poniżej zera przez ok. trzy lata. Musiało minąć ok. 30 lat, zanim klimat wrócił do poprzedniego stanu.
 
Naukowcy zatytułowali swój artykuł "Baby, it's cold outside", nawiązując do tytułu znanej piosenki z 1944 r., napisanej przez Franka Loessera. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412745,ciemna-dluga-zima-nie-dla-dinozaura.html
https://phys.org/news/2017-01-darkness-cold-dinosaurs.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 31, 2017, 10:36
Zastanawiam się, czy nie warto tekstów o bliskich przelotach przerzucić do nowego wątku. Dlaczego? Jestem przekonany, że nie udaje mi się tego poprawnie monitorować - przydałoby się tutaj wsparcie! :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 31, 2017, 10:49
Też się zastanawiałem, czy nie powinien to być osobny wątek.

EDIT: Już mamy odpowiedni wątek :)

http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=2786.msg101568;topicseen#msg101568

Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 03, 2017, 20:42
Meteoryt poszukiwany na warmińsko-mazurskich mokradłach
01.02.2017

We wrześniu niebo Warmii i Mazur przeciął meteor, którego część spadła 4 km na południe od miejscowości Reszel na podmokłym, trudno dostępnym terenie. Pierwsze poszukiwania nie przyniosły rezultatu, ale na wiosnę planowane są kolejne. Znalezienie meteorytu to szansa na zbadanie materii pamiętającej początki Układu Słonecznego.

Kwadrans przed północą z 12 na 13 września 2016 roku, niebo nad Warmią i Mazurami rozświetlił meteor o jasności porównywalnej z Księżycem w kwadrze. Bolid - tak właśnie astronomowie nazywają jasne meteory - był bardzo wolny i przemieszczał się z południa na północ. Uzyskał nazwę PF120916 Piecki, bo właśnie nad tą miejscowością osiągnął maksimum swojego blasku.
 
Zjawisko zarejestrowały kamery aż sześciu stacji Polskiej Sieci Bolidowej (ang. Polish Fireball Network - PFN). Obliczenia pokazały, że do powierzchni gruntu miało szanse dotrzeć nawet 10-15 kilogramów kosmicznej materii z około 50 kg, które wtargnęło w naszą atmosferę. To największy spadek zarejestrowany w już 13-letniej historii PFN.
 
"Obszar spadku meteorytu wyznaczono dość dokładnie. Ma on długość czterech kilometrów i szerokość około 200 metrów i znajduje się niespełna 4 km na południe od miejscowości Reszel" - poinformował dr Arkadiusz Olech w przesłanym PAP komunikacie.
 
Od drugiej połowy września do początku listopada w obszarze potencjalnego spadku intensywne poszukiwania prowadzili członkowie Sekcji Meteorytowej Pracowni Komet i Meteorów. Prawie 20 osób przeszło tam ponad 1200 kilometrów, niestety meteorytu nie udało się znaleźć.
 
Najbardziej prawdopodobne miejsce spadku fragmentów o masie około 5 kilogramów - a więc takich, jakie miały największe szanse dotarcia do gruntu - wypadło niestety w jeziorze Kławój lub w otaczającym je podmokłym i trudno dostępnym terenie. Mimo tego, kolejne wyprawy poszukiwawcze są planowane na wiosnę, gdy pogoda poprawi się na tyle, żeby umożliwić dłuższe poszukiwania przy pomocy specjalnych wykrywaczy meteorytów. Znalezienie meteorytu to ogromna szansa na zbadanie materii, która może pamiętać początki Układu Słonecznego.
 
Z obserwacji Polskiej Sieci Bolidowej wynika, że bolid wszedł w atmosferę na wysokości prawie 82 km z prędkością niespełna 17 km/s, a zakończył swój widoczny ślad na wysokości 26 km, przy prędkości wynoszącej tylko 5 km/s. Owa wartość jest wartością graniczną, poniżej której przestają zachodzić procesy odpowiedzialne za świecenie i niszczenie meteoroidu. Tak więc, gdy prędkość spada do wspomnianych 5 km/s, obiekt ma szanse przebić się przez atmosferę i dać spadek meteorytu. Tak było dokładnie w przypadku meteoru Piecki.
 
Meteor - opisuje dr hab. Olech - przestał być widoczny na wysokości 26 km. Dalszy przebieg lotu można było przewidzieć tylko na podstawie modelowania, które silnie zależy od stanu atmosfery, a w szczególności od wiatrów wiejących na różnych wysokościach. Na szczęście tej nocy wiatr wiał głównie w osi północ-południe, a więc w dokładnie takiej w jakiej poruszał się meteor.
 
Polish Fireball Network to projekt realizowany przez Pracownię Komet i Meteorów (PKiM) i Centrum Astronomiczne im. M. Kopernika PAN w Warszawie, a jego głównym zadaniem jest rejestracja jasnych meteorów nad terytorium naszego kraju, określanie ich trajektorii w atmosferze, orbit w przestrzeni kosmicznej oraz miejsc potencjalnych spadków meteorytów.
 
Wyniki obserwacji opisano w pracy pt. "PF120916Piecki fireball and Reszel meteorite fall", którą zaakceptowano do druku w recenzowanym czasopiśmie naukowym "Contributions of the Astronomical Observatory Skalnaté Pleso". Autorami publikacji są: A. Olech. P. Żołądek, Z. Tymiński, M. Stolarz, M. Wiśniewski, M. Bęben, T. Lewandowski, K. Polak, A. Raj i P. Zaręba.
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412938,meteoryt-poszukiwany-na-warminsko-mazurskich-mokradlach.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 11, 2017, 00:08
Hubble odkrywa większą wersję Komety Halleya rozrywaną przez białego karła
BY REDAKCJA ON 10 LUTEGO 2017

(http://kosmonauta.net/wp-content/uploads/2017/02/heic1703a-810x540.jpg)

Naukowcy korzystający z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a po raz pierwszy w historii zaobserwowali masywny obiekt podobny do komety rozrywany i rozpraszany w atmosferze białego karła.

Międzynarodowy zespół astronomów obserwował białego karła WD 1425+540 znajdującego się około 170 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Wolarza. Podczas badań atmosfery białego karła za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble’a i teleskopów znajdujących się w Obserwatorium W. M. Kecka, zespół odkrył dowody wskazujące na opadanie na gwiazdę obiektu przypominającego masywną kometę. W trakcie opadania obiekt ten był pływowo rozrywany przez białego karła.

Badaczom udało się określić skład chemiczny rzeczonego obiektu – okazało się, że przypomina on słynną Kometę Halleya krążącą po Układzie Słonecznym, przy czym sam obiekt był niemal 100 000 razy masywniejszy i miał procentowo dwa razy więcej wody niż kometa Halleya. Analiza widmowa wykazała, że zniszczony obiekt bogaty był w pierwiastki niezbędne do powstania życia, takie jak węgiel, tlen, siarka czy nawet azot.

To pierwszy przypadek wykrycia azotu w fragmentach opadających na białego karła. Główny autor opracowania Siyi Xu z Europejskiego Obserwatorium Południowego w Niemczech tłumaczy skalę odkrycia: „Azot jest bardzo ważnym pierwiastkiem dla życia takie jakie znamy. Ten konkretny obiekt charakteryzował się sporą ilością azotu, znacznie większą niż jakikolwiek obiekt w Układzie Słonecznym.”

Znamy już kilkanaście białych karłów zanieczyszczonych opadającymi na nie fragmentami skalistych obiektów przypominających planetoidy, jednak teraz po raz pierwszy mamy do czynienia z lodową materią kometarną w atmosferze białego karła. Odkrycie to stanowi dowód na istnienie pasa obiektów kometarnych krążących wokół tego białego karła, a przypominającego nasz Pas Kuipera. Owe lodowe obiekty najwidoczniej przetrwały ewolucję gwiazdy z ciągu głównego, poprzez czerwonego olbrzyma aż po ostatnie stadium ewolucji – białego karła.

Badacze podjęli także próbę wyjaśnienia jak ten masywny obiekt przeniósł się ze swojej pierwotnej, odległej orbity na kurs kolizyjny z gwiazdą macierzystą. Zmiana orbity mogła zostać spowodowana przez zaburzenia grawitacyjne ze strony jak dotąd nie odkrytych planet, które mogły perturbować pas komet.

Źródło: ESO/ Puls Kosmosu (http://www.pulskosmosu.pl/2017/02/09/hubble-odkrywa-wieksza-wersje-komety-halleya-rozrywana-przez-bialego-karla/)

http://kosmonauta.net/2017/02/hubble-odkrywa-wieksza-wersje-komety-halleya-rozrywana-przez-bialego-karla/#prettyPhoto
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 16, 2017, 16:45
Luksemburg niezawodolony z powodu braku funduszy ESA na AIM (Asteroid Impact Mission).

AIM was to be ESA’s contribution to the Asteroid Impact and Deflection Assessment mission with NASA that involved crashing a probe into an asteroid to demonstrate planetary defense techniques. Etienne Schneider, Luxembourg’s deputy prime minister and minister of the economy, said Feb. 14 that Luxembourg is not happy with the decision to nix the program, and intends to restart talks about keeping the program going.

“Luxembourg deeply regrets … that ESA’s Asteroid Impact Mission failed to get the financial support needed during the last council meeting at ministerial level in Switzerland. Luxembourg is convinced of the necessity of such a project, and will continue to advocate for the implementation of the AIM mission,” he said during an Asteroid Day press conference, adding that he will seek a meeting with a German economic minister at the European Union’s next competitiveness council in Brussels, Belgium, in order to discuss the mission.


http://spacenews.com/luxembourgian-minister-unwilling-to-let-esa-asteroid-mission-die-without-a-fight/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 14, 2017, 07:39
Przedstawiciele PKiM uhonorowani medalem RP
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 13 MARCA 2017

Dziesięciu członków Pracowni Komet i Meteorów zostało uhonorowanych Srebrnym Krzyżem Zasługi RP.

Srebrny Krzyż Zasługi RP otrzymali Maciej Kwinta, Tomasz Krzyżanowski, Maciej Maciejewski, Arkadiusz Olech, Krzysztof Polakowski, Marcin Stolarz, Zbigniew Tymiński, Mariusz Wiśniewski, Paweł Zaręba i Przemysław Żołądek. Medal został wręczony za zasługi na polu badań naukowych.

Pracownia Komet i Meteorów (PKiM) to organizacja zrzeszająca polskich astronomów-amatorów zainteresowanych tematyką małych ciał w Układzie Słonecznym, w tym obiektów wchodzących w atmosferę Ziemi. PKiM została założona 30 lat temu. Od 2004 roku PKiM buduje polską sieć stacji bolidowych, które każdej pogodnej nocy wypatrują większych meteorów. Ta sieć nosi nazwę Polish Firball Network (PFN). Od 2010 roku w ramach PKiM działa sekcja meteorytowa, która poszukuje meteorytów także poza granicami kraju. (...)

http://kosmonauta.net/2017/03/czlonkowie-pkim-uhonorowani-medalem-rp/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 03, 2017, 08:05
20 lat od przelotu C/1995 O1 Hale-Bopp
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 3 KWIETNIA 2017

(...)Oprócz astronomów amatorów, C/1995 O1 Hale-Bopp była obserwowana także przez obserwatoria astronomiczne, w tym kosmiczny teleskop Hubble (HST). Obserwacje z HST wykonywano od 1995 roku, co pozwoliło m.in. na wyznaczenie okresu obrotu komety (około 11 godzin i 45 minut), szacunek wielkości (30-40 km, choć możliwe, że i więcej) oraz zmianę aktywności komety (m.in. różna ilość strumieni materii). Na tej komecie wykryto także związki organiczne oraz argon, którego nigdy wcześniej nie wykryto u komet. (...)

http://kosmonauta.net/2017/04/20-lat-od-przelotu-c1995-o1-hale-bopp/
http://www.skyandtelescope.com/observing/stargazers-corner/comet-hale-bopps-ancient-spectacle/
http://www.bobthealien.co.uk/comets/halebopp.htm

(https://steemitimages.com/0x0/https://steemitimages.com/DQmbxWv3cdVgB5faeEoSyQfbKgnP63sFbZxfeEygjbogUdg/image.png)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Kwiecień 03, 2017, 11:38
Widziało się i oglądało tę kometę  :) Pytanie kiedy będzie kolejna tak jasna kometa świecąca przez spory kawałek nocy?   :-\
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 28, 2017, 14:21
Silny wiatr i fala uderzeniowa największym zagrożeniem po uderzeniu asteroidy
28.04.2017

Gwałtowny, silny wiatr oraz fala uderzeniowa stanowiłyby największe zagrożenie dla ludzi po uderzeniu w Ziemię asteroidy - twierdzą naukowcy na łamach ”Geophysical Research Letters”. Według ich obliczeń te dwa zjawiska odpowiadałyby za nawet 60 proc. ofiar śmiertelnych takiej katastrofy.

Gdyby w Ziemię uderzył duży obiekt z kosmosu, czego powinniśmy obawiać się najbardziej: wstrząsów sejsmicznych, fal tsunami, a może gwałtownych podmuchów wiatru? Naukowcy z brytyjskiego Uniwersytetu Southampton postanowili oszacować, ile ofiar śmiertelnych spowodowałaby kolizja z asteroidą o średnicy od 15 do 400 metrów, a dokładniej - różne zjawiska wywołane przez uderzenie obiektu w ląd lub wodę.
 
W badaniach wykorzystali modele komputerowe. Uwzględnili siedem znanych efektów zderzenia asteroidy z naszą planetą: falę uderzeniową, efekty cieplne, unoszące się w powietrzu odłamki i szczątki, fale tsunami, silne wiatry, wstrząsy sejsmiczne oraz powstanie krateru.
 
"To pierwsze badanie, które bierze pod uwagę wszystkie siedem zjawisk wywołanych uderzeniem asteroidy i ocenia je w kontekście ofiar w ludziach" – podkreśla główny autor publikacji, Clemens Rumpf z Uniwersytetu Southampton.
 
Z wyliczeń badaczy wynika, że w przypadku uderzenia asteroidy w ląd najwięcej ofiar w ludziach pochłonęłyby gwałtowne porywy wiatru i fala uderzeniowa – łącznie ponad 60 proc. ofiar śmiertelnych. Prawie 30 proc. ofiar spowodowałaby zaś fala termiczna, choć - jak tłumaczy Rumpf - ludzie próbowaliby uniknąć uderzenia ciepła, kryjąc się w piwnicach i podziemnych schronach.
 
Najmniej groźne okazałyby się wstrząsy sejsmiczne wywołane uderzeniem (0,17 proc. ofiar), podobnie jak powstanie krateru czy przemieszczające się w powietrzu odłamki (każde poniżej 1 proc. ofiar).
 
Asteroidy, które uderzą w ląd, będą o wiele groźniejsze dla ludzi niż te, które wylądują w oceanach, uważają naukowcy. Uderzenie dużego obiektu w wodę może wprawdzie wywołać fale tsunami, które po dotarciu do wybrzeży odpowiadałyby za 70-80 proc. ofiar śmiertelnych takiego zdarzenia. Zdaniem badaczy - ofiar i tak byłoby wówczas mniej, niż gdyby ta sama asteroida uderzyła w ląd.
 
Z analizowanych scenariuszy wynika też, że śmiertelne zagrożenie dla ludzi niosą kolizje z asteroidami o średnicy co najmniej 18 metrów. Wiele mniejszych obiektów rozpada się w atmosferze ziemskiej, ale właśnie one spadają na Ziemię najczęściej, generując przy tym wystarczająco dużo ciepła i energii, by spowodować straty.
 
Tak było w przypadku meteoru o średnicy 17-20 metrów, który spadł w Czelabińsku w 2013 roku. Rannych, w tym poparzonych lub czasowo oślepionych, zostało wtedy ponad 1000 osób z okolicznych terenów. Większość odniesionych ran to jednak efekt fali uderzeniowej - pokaleczenia twarzy szkłem powstałe, gdy ludzie wyglądali przez okna po rozbłysku spowodowanym przez meteor.
 
Choć badania takie jak to przeprowadzone przez zespół z Southampton są niezbędne, by przygotować się na ewentualne uderzenie asteroidy w Ziemię, to – jak podkreśla Rumpf - takie kolizje zdarzają się bardzo rzadko. Obiekty o średnicy 60 metrów uderzają w Ziemię średnio co 1500 lat, a te o średnicy 400 metrów co 100 tys. lat, wylicza naukowiec.
 
”Prawdopodobieństwo uderzenia asteroidy jest bardzo niskie” – dodaje. ”Ale konsekwencje mogą być niewyobrażalne”. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413982,silny-wiatr-i-fala-uderzeniowa-najwiekszym-zagrozeniem-po-uderzeniu-asteroidy.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 07, 2017, 09:07
Nowa analiza rozpadu P/2013 R3
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 7 MAJA 2017

(...) Okazuje się, że P/2013 R3 podzielił się na przynajmniej 13 fragmentów. Największe z nich miały nie więcej niż wspomniane 200 metrów, a cała planetoida miała średnicę około 400 metrów. Proces separacji trwał łącznie około 5 miesięcy. Sugeruje to, że fragmentacja planetoidy nie była wynikiem uderzenia innego obiektu, a wewnętrznych procesów. Co więcej, po pewnym czasie doszło do kolejnych fragmentacji na jeszcze mniejsze obiekty.

P/2013 R3 była prawdopodobnie „planetoidą-zlepkiem”, luźno trzymających się razem. (...)


http://kosmonauta.net/2017/05/nowa-analiza-rozpadu-p2013-r3/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 09, 2017, 12:36
Jasna kometa w 2023 roku?
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 8 CZERWCA 2017

(...) Kometa C/2017 K2 (PANSTARRS) została odkryta 21 maja tego roku. W momencie odkrycia kometa miała jasność zaledwie ok. +19 magnitudo. Jednakże, wówczas obiekt znajdował się aż 16 jednostek astronomicznych od Słońca. Dla porównania – Uran krąży w odległości około 19-20 jednostek astronomicznych od naszej Dziennej Gwiazdy. Oznacza to, że C/2017 K2 (PANSTARRS) została odkryta w zimnej otchłani zewnętrznego Układu Słonecznego, tam, gdzie zwykle komety są nieaktywne i znacznie słabsze. (...)

http://kosmonauta.net/2017/06/jasna-kometa-w-2023-roku/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 10, 2017, 20:16
Za zagadkowy silny sygnał radiowy zarejestrowany przed 40 laty,  wg najnowszego wyjaśnienia , są odpowiedzialne komety.

http://www.popularmechanics.com/space/solar-system/a26767/wow-signal-mystery-solved/
http://planetary-science.org/research/the-wow-signal/
http://www.pulskosmosu.pl/2017/06/07/tajemniczy-sygnal-wow-sprzed-40-lat-w-koncu-wytlumaczony/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 30, 2017, 13:06
Dziś obchodzony jest Dzień Planetoid

(http://www.pulskosmosu.pl/wp-content/uploads/7183.Asteroid-Day-Horizontal-HQ.png)

http://www.pulskosmosu.pl/2017/06/14/30-czerwca-obchodzimy-dzien-planetoid/
https://asteroidday.org/
https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?feature=6885

Wydarzenia zaplanowane w Polsce:
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/dzisiaj-medzynarodowy-dzien-planetoid-2017-3411.html

W piątek na pięciu kontynentach obchody Dnia Planetoid
30.06.2017

Ponad 700 imprez w 190 krajach odbędzie się 30 czerwca w czasie Międzynarodowego Dnia Planetoid. Wykłady popularnonaukowe, obserwacje nieba, warsztaty dla dzieci - to tylko część atrakcji przygotowanych przez astronomów w kilku polskich miastach.

Święto zostało ustanowione przez ONZ w rocznicę katastrofy tunguskiej – największego zderzenia planetoidy z Ziemią w najnowszej historii planety. 30 czerwca 1908 roku obiekt, który mógł mieć rozmiary kilkudziesięciu metrów zniszczył obszar syberyjskiej tajgi o powierzchni 2000 km kw.
 
Dzień Planetoid to święto popularyzacji wiedzy o planetoidach, ich roli w Układzie Słonecznym, zagrożeniach, jakie za sobą niosą oraz roli nauki i techniki w przeciwdziałaniu tym zagrożeniom i ich dalszej eksploracji. W Polsce wydarzenia związane z jego obchodami odbędą się w czterech miastach: Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu i w Świeradowie-Zdroju.
 
W Poznaniu Obserwatorium Astronomiczne UAM i poznański oddział Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii przygotowały bogaty program w ramach "Otwartego Obserwatorium Wilda". Zaplanowano m.in., wykłady popularnonaukowe, warsztaty i eksperymenty naukowe, konkurs plastyczny dla dzieci, wystawę związaną z Meteorytem Morasko. Oprócz tego uczestnicy poznańskiego wydarzenia będą mogli porozmawiać z astronautami. Wszystkie wydarzenia odbędą się w Galerii-Restauracji SPOT.
 
Z kolei we Wrocławiu zaplanowano prelekcje na temat planetoid i projekcję filmu „51 Degrees North”. Wieczorem odbędzie się obserwacja nieba w towarzystwie astronomów. Wydarzenia przygotował wrocławski oddział Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii wraz z Instytutem Astronomicznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Spotkania odbędą się w Instytucie Astronomicznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Szczegółowe informacje dostępne są tutaj: https://www.facebook.com/ptmawro/.
 
Impreza pod hasłem „Zanim nadejdzie koniec, przyjdź na… Dzień Planetoid” odbędzie się w Świeradowie-Zdroju. W programie znalazły się m.in. astronomiczna opowieść o planetoidach, warsztaty dla dzieci i młodzieży, obserwacje Słońca i Księżyca i projekcja filmu S-F. Imprezę zorganizowały wspólnie Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego, Nadleśnictwo Świeradów i wrocławski oddział Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii. Wydarzenia odbędą się w siedzibie Nadleśnictwa Świeradów. Dodatkowe informacje można znaleźć tutaj: https://www.facebook.com/astroizery/.
 
Stołecznie obchody dnia planetoid odbędą się dopiero w poniedziałek 3 lipca w Centrum Badań Kosmicznych PAN. Naukowcy przygotowali dla warszawiaków odczyty i warsztaty. W programie znalazły się także pogadanki i warsztaty dla dzieci. Program dostępny jest na stronie: http://ssdp.cbk.waw.pl/popularnie/ssdp_asteroid_day.html.
 
Wydarzenia związane z Dniem Planetoid będą miały miejsce w tym roku na 5 kontynentach. Uczestniczyć w nich będą w tym roku największe agencje kosmiczne: Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), japońska agencja kosmiczna JAXA oraz amerykańska agencja kosmiczna NASA. Przygotowywane wydarzenia adresowane są do osób w różnym wieku. Odbędą się w centrach nauki, planetariach, obserwatoriach, muzeach, szkołach, teatrach i kinach, bibliotekach, budynkach administracji publicznej i na placach miejskich. Udział w większości wydarzeń jest bezpłatny.
 
W ramach święta planetoid odbędzie się również pierwsza w historii 24-godzinna audycja telewizyjna na żywo, dotycząca zagrożeń ze strony planetoid - Asteroid Day LIVE. Program nadawany 30 czerwca z nowego studia Broadcasting Center Europe (BCE) w Luksemburgu ma posłużyć jako platforma ogólnoświatowej debaty nt. planetoid. Gospodarzem audycji będzie brytyjski fizyk, autor i znany komentator BBC Brian Cox. Uczestnikami programu w studiu będą naukowcy, technolodzy, badacze planetoid a także m.in. astronauci NASA, astronauci ESA, astrofizycy. Transmisję będzie można śledzić poprzez stronę internetową Asteroid Day.
 
Kompletną listę wydarzeń i szczegółowe informacje na ich temat, również tych odbywających się w Polsce, można znaleźć na stronie: https://asteroidday.org/event-guide/
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414815,w-piatek-na-pieciu-kontynentach-obchody-dnia-planetoid.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 09, 2017, 16:55
Pierwszy od 27 lat spadek w Holandii
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 9 LIPCA 2017

W styczniu tego roku w Holandii spadł mały meteoryt. Jest to pierwszy (zaobserwowany) spadek w tym państwie od 27 lat oraz szósty w ogóle.

Spadek nastąpił wieczorem 11 stycznia około 17:10 CEST. Było to tuż po zachodzie Słońca i tym samym jeszcze zbyt jasno dla belgijsko-holenderskiej sieci kamer wykrywających bolidy. Spadek widziało wielu obserwatorów, i pojawiły się także nagrania wideo, co pozwoliło na określenie potencjalnego regionu spadku. (...)

http://kosmonauta.net/2017/07/pierwszy-od-27-lat-spadek-w-holandii/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Lipiec 15, 2017, 11:13
Pisząc ten tekst załapałem kilka fajnych informacji. Ciekawa sprawa, że dziś jest mniejsza szansa na obserwację spadku* niż sto lat temu, a powodem jest to, że mniej ludzi pracuje na polach uprawnych. Dziś spadki są raczej notowane, gdy kamulec uderzy w jakiś budynek.

*Pewna różnica jest przy wykorzystaniu sieci bolidowych, ale te działają tylko nocą i jak jest ładna pogoda.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 20, 2017, 16:34
Planetoidy powstały z... błota
18.07.2017

Najbardziej powszechne planetoidy w Układzie Słonecznym mogły ukształtować się z "błotnych kul", a nie ze skał - wynika z najnowszych badań opublikowanych w magazynie "Science Advances".

Najbardziej powszechnymi planetoidami w Układzie Słonecznym są tzw. planetoidy klasy C. Ich dominującym składnikiem są minerały bogate w węgiel. Do tej pory naukowcy nie osiągnęli konsensusu w kwestii tego, jak uformowały się one w początkach istnienia Układu Słonecznego.
 
Najnowszą z koncepcji wypracował zespół badaczy pod kierunkiem prof. Philipa Blanda z australijskiego Curtin University of Technology w Perth. Badacze skupili się na lepszym zrozumieniu roli wody i ciepła w procesie formowania się planetoid. Swoją koncepcję nazwali "modelem kuli błotnej". Do tej pory wśród naukowców przeważał pogląd, że planetoidy powstawały na skutek procesu lityfikacji, czyli przemiany skały luźnej w zwięzłą.
 
Głównymi elementami planetoid typu C są drobnoziarniste pyły, lód i chondry (okrągłe mineralne ziarna). Najnowsze badania naukowców pokazują, że w wyniku połączeniu tych trzech elementów powstałaby raczej kula błota, a nie lita skała. Wynika to głównie z tego, że w składzie przyszłych planetoid był również lód, który pod wpływem ciepła zmieniłby swój stan skupienia na wodę.
 
W konkluzji badacze stwierdzili, że pod pewnymi warunkami, prymitywne planetoidy mogą się uformować bez procesu lityfikacji. Wyniki te są spójne z obserwacjami niektórych meteorytów - dowodzą naukowcy. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,415020,planetoidy-powstaly-z-blota.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 23, 2017, 17:15
Marsjańscy trojańczycy z Marsa?
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 22 LIPCA 2017

(...) Obecność oliwinu u tych planetoid sugeruje, że Eureka jest raczej fragmentem Marsa, a nie przechwyconą planetoidą. Oznacza to, że niektóre z uderzeń planetoid w Czerwoną Planetę były na tyle potężne, by być w stanie wybić większe elementy. Autorzy omawianej publikacji uważają, że na Marsie jest kilka kraterów, w tym Borealis Basin (prawdopodobny krater, obejmujący ok. 40% powierzchni planety), które podczas powstania mogły wybić właśnie tak wielkie fragmenty.

Przez Eurekę do Marsa?

Czy Eureka lub inne planetoidy tego klastra mogą być dobrym celem do misji typu “sample return”? Z pewnością dotarcie do takiego obiektu, lądowanie, pobranie próbek i następnie powrót na Ziemię powinno być znacznie prostsze niż dotarcie na powierzchnię Marsa. Jednocześnie, taka wyprawa bezzałogowa byłaby znacznie tańsza, a jej realizacja byłaby możliwa już w przyszłej dekadzie.

http://kosmonauta.net/2017/07/marsjanscy-trojanczycy-z-marsa/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 28, 2017, 06:57
Istnieje więcej dużych, odległych komet
BY MATEUSZ OLSZEWSKI ON 26 LIPCA 2017

(...) Wyniki umacniają teorię, że komety które przelatują w pobliżu Słońca częściej są mniejsze, niż te, które spędzają więcej czasu z dala od Słońca. Dzieje się tak ponieważ komety z rodziny Jowisza są bardziej wystawione na ciepło, które powoduje sublimację takich substancji jak woda i odrywanie innych materiałów z powierzchni komety.

“Nasze badania oznaczają, że istnieje ewolucyjna różnica pomiędzy kometami rodziny Jowisza i długookresowymi” powiedział Bauer. (...)

http://kosmonauta.net/2017/07/istnieje-wiecej-duzych-odleglych-komet/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 29, 2017, 23:33
Astronomka: znamy już 700 tys. planetoid, coraz mniej może nas zaskoczyć
28.08.2017

Znamy 700 tys. planetoid, z tego około 1,8 tys. to obiekty określane jako "potencjalnie niebezpieczne dla Ziemi". Coraz lepiej znamy ich orbity i coraz trudniej nas zaskoczyć - mówi w rozmowie z PAP badaczka planetoid prof. Małgorzata Królikowska-Sołtan.

1 września br. mająca 4 km średnicy planetoida (3122) Florence minie Ziemię w odległości 7 mln km (to 18 razy tyle, ile wynosi odległość między naszą planetą a Księżycem). "Gołym okiem jej z Ziemi nie zobaczymy, ale będzie można spróbować wypatrywać ją przez nawet niewielkie teleskopy" - mówi w rozmowie z PAP Małgorzata Królikowska-Sołtan, profesor Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie.
 
Dziś znamy już ponad 700 tys. planetoid. Większości z nich przypisane są jedynie suche kody. Imiona nadaje się jedynie ważniejszym obiektom - zwłaszcza tym, których orbity są dokładnie zbadane (dawniej i Florence miała mniej wdzięczną nazwę, skazującą datę jej odkrycia - 1981 ET3).
 
1800 NIEBEZPIECZEŃSTW
 
(3122) Florence to planetoida "potencjalnie niebezpieczna dla Ziemi". Ale nie jedyna. "Znamy aż 1,8 tys. planetoid potencjalnie niebezpiecznych dla Ziemi" - mówi astronomka. Za takie obiekty uznaje się ciała niebieskie o średnicy większej niż 140 m, które kiedyś zbliżą się do Ziemi na odległość mniejszą niż 7,5 mln km.
 
Profesor z CBK zaznacza jednak, że nie ma nowych powodów do obaw, wręcz przeciwnie. "Coraz więcej wiemy o planetoidach. Coraz mniej może nas zaskoczyć" - mówi. Dodaje, że na całym świecie działa przynajmniej kilkanaście projektów naukowych - przeglądów nieba, które na bieżąco analizują dane i wyszukują informacje o nowych planetoidach. Wyjaśnia, że odkryte już planetoidy są monitorowane, a ich orbity - coraz dokładniej określane.
 
NIE JESTEŚMY JAK DINOZAURY. NIE WEZMĄ NAS Z ZASKOCZENIA
 
Jak opisuje, gdyby ku Ziemi zmierzała tak duża planetoida jak ta, która przyczyniła się do wymarcia dinozaurów, już pewnie byśmy o niej wiedzieli. "Znamy już bowiem około 95 proc. planetoid o średnicy ponad 1 km istniejących w Układzie Słonecznych, które mogą zbliżyć się do Ziemi. Możemy dobrze śledzić ich tory" - informuje. A nawet, jeśli takie niebezpieczne dla ludzkości ciało niebieskie nie zostało odkryte, o zagrożeniu dowiedzielibyśmy się najpewniej z wyprzedzeniem kilku lat. Planetoidy bliskie Ziemi nie pojawiają się przecież znikąd - tak jak i Ziemia krążą wokół Słońca, więc co jakiś czas się z nimi „mijamy”.
 
Badaczka wyjaśnia, że naukowcy coraz dokładniej mogą przewidywać trajektorie dużych ciał niebieskich. W symulacjach uwzględniają od wielu lat już nie tylko grawitację Słońca i planet Układu Słonecznego, analizują również, jak na ruch planetoid wpływają księżyce czy inne planetoidy.
 
POMYSŁ LEPSZY NIŻ ARMAGEDON
 
Królikowska-Sołtan ocenia, że na razie nasz stan techniki raczej nie pozwoliłby jeszcze skutecznie bronić się przed zderzeniem z groźną planetoidą. "Ale pewnie za jakieś 10-15 lat to już owszem" - przypuszcza.
 
Na sugestię rozsadzenia planetoidy ładunkiem wybuchowym, jak w filmie "Armageddon", profesor uśmiecha się i ocenia, że nie byłoby to pewnie najmądrzejsze rozwiązanie. Zbyt trudno bowiem byłoby kontrolować, w którą stronę polecą odłamki. Być może lepszym rozwiązaniem - według niej – byłby precyzyjnie kontrolowany wybuch w pobliżu planetoidy. Siła eksplozji zmieniłaby wtedy orbitę ciała niebieskiego.
 
Naukowcy mają jednak i inne - mniej oczywiste - pomysły na to, jak można zmienić trajektorię planetoidy. Prof. Królikowska-Sołtan opowiada, że można np. spróbować zmienić sposób, w jaki planetoida odbija światło słoneczne. A więc na przykład planetoidę można byłoby... przemalować. Zwiększenie lub zmniejszenie odbicia światła wpływa bowiem na to, jak obiekt się ogrzewa od Słońca. Zaś zmiana nagrzewania wpływa zarówno na zmianę prędkości wirowania, jak i na ruch takiego ciała niebieskiego. Taka misja ratunkowa musiałaby być jednak przeprowadzona dziesiątki czy nawet setki lat przed spodziewanym zderzeniem.
 
MAŁA PLANETOIDA - DUŻE WYZWANIE
 
Ziemia nie jest jednak od kosmicznych spotkań całkowicie wolna. Zwłaszcza, jeśli chodzi o obiekty mniejsze. "W naszą atmosferę z przestrzeni kosmicznej wpada parę ton pyłków dziennie" - zwraca uwagę prof. Królikowska-Sołtan. Mniejsze okruchy spalają się w atmosferze i nawet ich nie zauważamy. Jednak raz na kilka-kilkanaście lat z Ziemią zderza się meteor o średnicy kilkunastu metrów - taki jak w rosyjskim Czelabińsku. "Takie obiekty zwykle wpadają do oceanu i nikt tego nawet nie zauważa" - mówi badaczka. Zaznacza jednak, że na razie nie ma możliwości, by przewidzieć, kiedy i gdzie spadnie tak niewielki - jak na kosmiczną skalę - obiekt.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,415439,astronomka-znamy-juz-700-tys-planetoid-coraz-mniej-moze-nas-zaskoczyc.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 06, 2017, 17:46
Lody Antarktydy kryją wiele kosmicznych skarbów.
Ocieplenie klimatu powinno  spowodować łatwiejszy dostęp do okazów, które spadły w dalszej przeszłości.

Hunting Hidden Treasures: Antarctic Meteorites Arrive at JSC
April 1, 2015

(...) In all, nearly 900 specimens were delivered, including 562 from the Dominion Range and 332 from the Miller Range. The total weight of the cargo delivered was close to 300 pounds including packaging. The weight of the meteorite samples will not be known until JSC curation staff begins to characterize the samples in a few weeks. (...)

“The U.S. Antarctic meteorite collection is the largest in the world with more than 21,000 samples and is dedicated to research in planetary science,” Righter said. “While the collection includes many samples from the moon and Mars, it also includes many rare and unusual meteorite types that represent a diversity of materials originating from the asteroid belt and now present in the population of near-Earth objects.” (...)

https://www.nasa.gov/content/hunting-hidden-treasures-antarctic-meteorites-arrive-at-jsc
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 06, 2017, 20:56
House-sized near Earth objects rarer than we thought
August 30, 2017

(...) A survey for NEOs being carried out with DECam on the 4-m Blanco telescope at the Cerro Tololo Inter-American Observatory has now estimated the number of objects in near-Earth orbit that are similar in size to the Chelyabinsk impactor. Lori Allen, Director of the Kitt Peak National Observatory and the lead investigator on the study, explained, "There are around 3.5 million NEOs larger than 10 meters, a population ten times smaller than inferred in previous studies. About 90% of these NEOs are in the Chelyabinsk size range of 10-20 meters." (...)

https://phys.org/news/2017-08-house-sized-earth-rarer-thought.html
http://www.pulskosmosu.pl/2017/08/31/nie-ma-az-tak-wielu-malych-obiektow-neo-jak-wczesniej-myslelismy/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 07, 2017, 20:52
Scientists find fossilised cosmic dust in white cliffs of Dover
07 September 2017 by Colin Smith Imperial College London

(http://www3.imperial.ac.uk/newseventsimages?p_image_type=mainnews2012&p_image_id=39663)

Researchers from Imperial College London report that the white cliffs of Dover contain the fossilised remains of cosmic dust.

The significance of this discovery, published in the journal  Earth and Planetary Science Letters, is that the fossilised cosmic dust could provide a new source of information about the early solar system.

(http://www3.imperial.ac.uk/icimages?p_imgid=709703)
Martin Suttle at the white cliffs taking chalk rock samples.

Mr Martin Suttle, lead author and a research postgraduate from Imperial’s Department of Earth Science and Engineering, said: “The iconic white cliffs of Dover are an important source of fossilised creatures that help us to determine the changes and upheavals the planet has undergone many millions of years ago. It is so exciting because we’ve now discovered that fossilised space dust is entombed alongside these creatures, which can also provide us with information about what was happening in our solar system at the time.”

(http://www3.imperial.ac.uk/icimages?p_imgid=709718)
The intricate microscopic patterns on a fossilised cosmic dust specimen.

The team also report in a separate study published in the journal Geology that they’ve discovered a way for determining if cosmic dust was clay rich. Clays can only form if water is present, so a method for determining clay content could act like a cosmic diving rod for determining the presence of water rich asteroids in our solar system.

Dr Matt Genge, lead author from the College’s Department of Earth Science and Engineering, said: “In the distant future, asteroids could provide human space explorers with valuable stop offs during long voyages. Being able to source water is vital because it can be used to drink, to make oxygen and even fuel to power spacecraft. The relevance of our study is that cosmic dust particles that land on Earth could ultimately be used to trace where these water-rich asteroids may be, providing a valuable tool for mapping this resource.”

White cliffs of Dover study

Cosmic dust has been previously found in rocks up to 2.7 billion years old. However, until now only cosmic dust that was very well preserved could be studied by researchers. The significance of the their new study says Mr Suttle is that less well preserved fossilised cosmic dust can now also be located and examined in detail.

(http://www3.imperial.ac.uk/icimages?p_imgid=709708)
A cosmic dust fossil with Christmas tree-like crystal structure.

Previously, scientists had not known that the white cliffs of Dover contained fossilised cosmic dust, although it has been located in other rocks before.

The researchers suggest that the reason it has been overlooked is that the fossilisation process masked the true identity of the dust particles. This is because when the dust fossilised it replaced the original mineral content with different materials. At the same time the original minerals in early fossilised creatures were also being replaced with similar materials, masking the identity of the space particles.

The team determined that fossilised cosmic dust was present in the chalk samples by spotting their distinctive spherical structure and christmas tree-like shape of their crystal content.

In geological terms, pristine cosmic dust particles are a relatively recent record of events in the solar system. Now that they’ve located a new source of cosmic dust, which is much older, the team says it could help them to understand events beyond Earth such as major collisions between asteroids, which have occurred much earlier, perhaps even around 98 million years ago – a time when cosmic dust records have been difficult to unearth.

Cosmic dust divining rod

In the study in the journal Geology, the Imperial researchers have calculated that olivine crystals in cosmic dust act as a proxy for clay particles and the presence of water.

(http://www3.imperial.ac.uk/icimages?p_imgid=709713)
The holes in this cosmic dust particle shows where the water has bubbled to the surface and vaporised.

As cosmic dust enters the atmosphere it can reach searing temperatures of more than 600 degrees Celsius and this causes its original mineral content to undergo transformations where they turn into glass and crystals. The heat also vaporises any trace of water molecules, making it difficult to determine if it was present.

Now, Dr Genge and his colleagues have analysed past studies and carried out some calculations to determine that shattered pieces of olivine crystals contained in cosmic dust is a proxy for water. This is because the loss of water from the interior particle has a cooling effect leading to extreme differences in temperature between the surface and the core of the particle. Olivine crystals shatter when one part is hotter than the rest because huge stresses develop owing to differences in expansion.

Dr Genge has calculated that around 75 per cent of the cosmic dust that lands on Earth contain shattered olivine crystals. As cosmic dust particles are the pulverised remains of asteroid and comet collisions in our solar system, it suggests that clay content and thus water content of these space rocks are high.

Now that the team knows that clay rich asteroids may be abundant in supply the next step will see them trying to trace the origins of the cosmic dust to asteroids orbiting the solar system. They plan to do this by comparing how cosmic dust and asteroids reflect infra-red radiation to find parent asteroids that match the dust particle’s infrared signatures.


"Diagenetically altered fossil micrometeorites suggest cosmic dust is common the geological record" (http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0012821X17304399) by Suttle, M.D. and Genge, M.J., published 15 October 2017 Earth and Planetary Science Letters.

Article text (excluding photos or graphics) available under an Attribution-NonCommercial-ShareAlike Creative Commons license.

Photos and graphics subject to third party copyright used with permission or © Imperial College London.


http://www3.imperial.ac.uk/newsandeventspggrp/imperialcollege/newssummary/news_7-9-2017-10-59-59
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 09, 2017, 01:35
DINO-KILLING ASTEROID COULD HAVE THRUST EARTH INTO TWO YEARS OF DARKNESS
Light-absorbing soot in the atmosphere had the potential to block photosynthesis
August 21, 2017  National Center for Atmospheric Research . Laura Snider, Senior Science Writer

(https://www2.ucar.edu/sites/default/files/images/2017/atmosnews/news/NASA%20asteroid%20impact.jpg)
An illustration of an asteroid impacting Earth. (Image courtesy NASA.)

BOULDER, Colo. — Tremendous amounts of soot, lofted into the air from global wildfires following a massive asteroid strike 66 million years ago, would have plunged Earth into darkness for nearly two years, new research finds. This would have shut down photosynthesis, drastically cooled the planet, and contributed to the mass extinction that marked the end of the age of dinosaurs.

These new details about how the climate could have dramatically changed following the impact of a 10-kilometer-wide asteroid will be published Aug. 21 in the Proceedings of the National Academy of Sciences. The study, led by the National Center for Atmospheric Research (NCAR) with support from NASA and the University of Colorado Boulder, used a world-class computer model to paint a rich picture of how Earth’s conditions might have looked at the end of the Cretaceous Period, information that paleobiologists may be able to use to better understand why some species died, especially in the oceans, while others survived.

Scientists estimate that more than three-quarters of all species on Earth, including all non-avian dinosaurs, disappeared at the boundary of the Cretaceous-Paleogene periods, an event known as the K-Pg extinction. Evidence shows that the extinction occurred at the same time that a large asteroid hit Earth in what is now the Yucatán Peninsula. The collision would have triggered earthquakes, tsunamis, and even volcanic eruptions.

Scientists also calculate that the force of the impact would have launched vaporized rock high above Earth's surface, where it would have condensed into small particles known as spherules. As the spherules fell back to Earth, they would have been heated by friction to temperatures high enough to spark global fires and broil Earth's surface. A thin layer of spherules can be found worldwide in the geologic record.

"The extinction of many of the large animals on land could have been caused by the immediate aftermath of the impact, but animals that lived in the oceans or those that could burrow underground or slip underwater temporarily could have survived," said NCAR scientist Charles Bardeen, who led the study. "Our study picks up the story after the initial effects — after the earthquakes and the tsunamis and the broiling. We wanted to look at the long-term consequences of the amount of soot we think was created and what those consequences might have meant for the animals that were left."

Other study co-authors are Rolando Garcia and Andrew Conley, both NCAR scientists, and Owen “Brian” Toon, a researcher at the University of Colorado Boulder.

A world without photosynthesis

In past studies, researchers have estimated the amount of soot that might have been produced by global wildfires by measuring soot deposits still preserved in the geologic record. For the new study, Bardeen and his colleagues used the NCAR-based Community Earth System Model (CESM) to simulate the effect of the soot on global climate going forward. They used the most recent estimates of the amount of fine soot found in the layer of rock left after the impact (15,000 million tons), as well as larger and smaller amounts, to quantify the climate's sensitivity to more or less extensive fires.

In the simulations, soot heated by the Sun was lofted higher and higher into the atmosphere, eventually forming a global barrier that blocked the vast majority of sunlight from reaching Earth's surface. “At first it would have been about as dark as a moonlit night," Toon said.

While the skies would have gradually brightened, photosynthesis would have been impossible for more than a year and a half, according to the simulations. Because many of the plants on land would have already been incinerated in the fires, the darkness would likely have had its greatest impact on phytoplankton, which underpin the ocean food chain. The loss of these tiny organisms would have had a ripple effect through the ocean, eventually devastating many species of marine life.

The research team also found that photosynthesis would have been temporarily blocked even at much lower levels of soot. For example, in a simulation using only 5,000 million tons of soot — about a third of the best estimate from measurements — photosynthesis would still have been impossible for an entire year.

In the simulations, the loss of sunlight caused a steep decline in average temperatures at Earth's surface, with a drop of 50 degrees Fahrenheit (28 degrees Celsius) over land and 20 degrees Fahrenheit (11 degrees Celsius) over the oceans.

While Earth's surface cooled in the study scenarios, the atmosphere higher up in the stratosphere actually became much warmer as the soot absorbed light from the Sun. The warmer temperatures caused ozone destruction and allowed for large quantities of water vapor to be stored in the upper atmosphere. The water vapor then chemically reacted in the stratosphere to produce hydrogen compounds that led to further ozone destruction. The resulting ozone loss would have allowed damaging doses of ultraviolet light to reach Earth's surface after the soot cleared.

The large reservoir of water in the upper atmosphere formed in the simulations also caused the layer of sunlight-blocking soot to be removed abruptly after lingering for years, a finding that surprised the research team. As the soot began to settle out of the stratosphere, the air began to cool. This cooling, in turn, caused water vapor to condense into ice particles, which washed even more soot out of the atmosphere. As a result of this feedback loop — cooling causing precipitation that caused more cooling — the thinning soot layer disappeared in just a few months.

Challenging the model

While the scientists think the new study gives a robust picture of how large injections of soot into the atmosphere can affect the climate, they also caution that the study has limitations.

For example, the simulations were run in a model of modern-day Earth, not a model representing what Earth looked like during the Cretaceous Period, when the continents were in slightly different locations. The atmosphere 66 million years ago also contained somewhat different concentrations of gases, including higher levels of carbon dioxide.

Additionally, the simulations did not try to account for volcanic eruptions or sulfur released from the Earth's crust at the site of the asteroid impact, which would have resulted in an increase in light-reflecting sulfate aerosols in the atmosphere.

The study also challenged the limits of the computer model's atmospheric component, known as the Whole Atmosphere Community Climate Model (WACCM).

"An asteroid collision is a very large perturbation — not something you would normally see when modeling future climate scenarios," Bardeen said. "So the model was not designed to handle this and, as we went along, we had to adjust the model so it could handle some of the event's impacts, such as warming of the stratosphere by over 200 degrees Celsius."

These improvements to WACCM could be useful for other types of studies, including modeling a "nuclear winter" scenario. Like global wildfires millions of years ago, the explosion of nuclear weapons could also inject large amounts of soot into the atmosphere, which could lead to a temporary global cooling.

"The amount of soot created by nuclear warfare would be much less than we saw during the K-Pg extinction," Bardeen said. "But the soot would still alter the climate in similar ways, cooling the surface and heating the upper atmosphere, with potentially devastating effects."

https://www2.ucar.edu/atmosnews/news/128593/dino-killing-asteroid-could-have-thrust-earth-two-years-darkness
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 15, 2017, 12:07
Wg nowej teorii pas planetoid był kiedyś bardziej gesty, ale na skutek oddziaływań grawitacyjnych Jowisza spora część składu pasa została wyrzucona w dalsze okolice Układu Słonecznego , a nawet dalej.

Składniki odpowiadające bardziej swych składem chemicznych planetom wewnętrznym (zawierające krzemian) występuję bliżej planet skalistych, a te bliższe planetom gigantom są bogatsze w węgiel. Uważa się , że nadmiar materiału budulcowego Układu Słonecznego uformował pas asteroid.

The researchers note that asteroids closer to the rocky planets (called S-type asteroids) tend to contain silicate, similar to the inner planets. By contrast, asteroids in the belt closer to the gas giants (called C-type asteroids) tend to contain more carbon, making them more like the gas giants. This, the researchers note, suggests that the asteroids actually came from the planets as they were forming—excess material was essentially kicked away into the asteroid belt, where it remains today.

https://phys.org/news/2017-09-theory-asteroid-belt.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 19, 2017, 11:30
Ancient Asteroid Generated the Hottest Temp Ever Recorded on Earth
By Nathaniel Scharping | September 14, 2017

(http://blogs.discovermagazine.com/d-brief/files/2017/09/shutterstock_404324023.jpg)
(Credit: Vadim Sadovski/Shutterstock)

When an asteroid smashes into the Earth things get pretty toasty.

A 17 mile-wide crater in Canada was home to what scientists say is the hottest temperature ever recorded in Earth’s crustal rock, a whopping 4,300 degrees Fahrenheit. They didn’t just stick a thermometer in there, of course, the crater is some 36 million years old. Instead, researchers from Curtin University in Australia looked to the rocks.

Embedded in the crater walls were crystals of cubic zirconia, a mineral that forms only under temperatures of at least 4,300 F, indicating that the force of the impact caused the surrounding rock to get at least that hot, if not even more scorching. This is the first time scientists have ever looked for the crystals, the researchers say in a paper (http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0012821X1730451X?via%3Dihub) published in Earth and Planetary Science Letters, which offer a means of approximating the conditions of meteor impacts.

Meteors tend to vaporize most of the things they crash into, rocks included, so there’s little actually left over. Cubic zirconia — the same elements used to create artificial diamonds — survives in tiny fragments, however, acting as a kind of thermometer.

Though the heat would have only lasted briefly, the temperature was around half as hot as the surface of the sun, and far hotter than the inside of a steel forge.

The findings could help researchers better understand how the early Earth evolved. Meteor impacts were much more common in the early days of the solar system, and the planet would have seen thousands of similar blazing impacts. Their force would have played a role in shaping the composition of the crust and altered the mix of elements in the atmosphere, eventually setting the stage for life to appear. Studying the aftermath of the impacts lets us peer back to those formative millennia.

http://blogs.discovermagazine.com/d-brief/2017/09/14/ancient-asteroid-heat/#.WcDiKLJJbcc
https://phys.org/news/2017-09-meteorite-impact-highest-temperature-earth.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 19, 2017, 19:12
Infografika z sondami badającymi asteroidy

(http://osirisrex.arizona.edu/sites/osirisrex/files/styles/full_width_12_column/public/media/asteroid_exploration_infographic_final_-_scale_bottom.png?itok=IrgrRv9_&timestamp=1471306046)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 20, 2017, 19:36
Europe urged to reconsider pullout from 'Armageddon' asteroid mission
September 20, 2017

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/1-acomputergen.jpg)
A computer generated handout image released by the European Space Agency shows the impact of the DART (Double Asteroid Redirection Test) projectile on the binary asteroid system (65803) Didymos

Space scientists urged Europe Wednesday to rethink its withdrawal from a futuristic, international dry-run for an Armageddon-like mission to deflect a space rock on a calamitous collision course with Earth.

Dubbed AIDA (Asteroid Impact & Deflection Assessment), the test mission is crucial if we are to develop the capacity to protect our planet from incoming projectiles, they said.

"This is the kind of disaster that could be a tremendous catastrophe," Andrew Cheng from Johns Hopkins University's Applied Physics Laboratory told AFP at a European Planetary Science Congress in Riga.

He is the project scientist for the American part of the AIDA mission, named Double Asteroid Redirection Test (DART), which has entered Phase B—meaning it has been approved but still needs final confirmation.

DART will entail smashing a spacecraft into the tiny moon of a faraway asteroid dubbed Didymos to alter its trajectory—a scientific first.

Europe's contribution, to send a small craft close to the action to measure the crash and its impact, suffered a setback when space ministers rejected a 250-million-euro ($300-million) funding request last December.

The project was called AIM, for Asteroid Impact Mission.

Unlike most other natural hazards, an asteroid strike "is something that the world is able to defend. We can do something," stressed Cheng.

Larger than a bomb

But the methods must be tested and refined with real-life practice runs to prepare for "if we actually have to deflect an asteroid some day."

"We have not discovered any asteroid that is actually coming to Earth," said Cheng, but "we may still discover one" among the thousands of hazardous space rocks believed to be out there.

An asteroid that exploded in the atmosphere over Siberia in 2013 injured some 1,600 people.

Didymos's moon Didymoon, the target of the AIDA mission, falls in an even more dangerous size range.

It is about 160 metres (525 feet) wide, the size of an object that would hit Earth with the equivalent force of 400 megatonnes of TNT, "more than the largest hydrogen bomb," said Cheng.

At the meeting in the Latvian capital, European scientists proposed an altered, slightly cheaper alternative for AIM.

With a camera and miniaturised satellite, the new AIM will have a much reduced payload—minus a lander and radars to probe the moon's internal structure.

The new price tag? About 210 million euros, said Patrick Michel, the science lead for the European part of the project.
And of course there will be a delay.

"The main point of the mission was to measure the mass of the object, because this is how you really measure the deflection," said Michel.

In its new form, AIM could still do these crucial measurements even if NASA sticks to its own timeline and hits Didymoon in 2022.

"Two or three years (after impact), these things won't change," said Michel.

"Of course it's better... that we have the two at the same time. But we found something I think that still works and allows to relax the very tight schedule."

European Space Agency boss Jan Woerner told AFP "we will go forward with a new proposal" for the next ministerial meeting in 2019.

"It is important for humanity, as a species we have the means today to deflect an asteroid. We know it will happen, one day sooner or later. It's not a question of if, but when," he said by email.

"We have never tested asteroid deflection and there is no way we can test in (the) laboratory. We need to know if our models are correct, (whether) our simulations work as expected."

Scientists from both sides of the Atlantic urged European congress participants to sell the project to their national representatives.

"There are measurements that AIM can make that DART cannot," said Cheng.

"We all together have to convince the national delegations to spend some money for this mission," added ESA's Michael Kueppers.

https://phys.org/news/2017-09-europe-urged-reconsider-pullout-armageddon.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 21, 2017, 14:46
HST zaobserwował pierwszy binarny układ planetoid jako obiekty o cechach kometarnych.

HUBBLE DISCOVERS A UNIQUE TYPE OF OBJECT IN THE SOLAR SYSTEM [HEIC1715]
20 September 2017

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/hubblediscov.jpg)
This artist's impression shows the binary asteroid 288P, located in the main asteroid belt between the planets Mars and Jupiter. The object is unique as it is a binary asteroid which also behaves like a comet. The comet-like properties are the result of water sublimation, caused by the heat of the Sun. The orbit of the asteroids is marked by a blue ellipse. Credit: ESA/Hubble, L. Calçada.

With the help of the NASA/ESA Hubble Space Telescope, a German-led group of astronomers have observed the intriguing characteristics of an unusual type of object in the asteroid belt between Mars and Jupiter: two asteroids orbiting each other and exhibiting comet-like features, including a bright coma and a long tail. This is the first known binary asteroid also classified as a comet. The research is presented in a paper published in the journal Nature this week. (...)

The images of 288P, which is located in the asteroid belt between Mars and Jupiter, revealed that it was actually not a single object, but two asteroids of almost the same mass and size, orbiting each other at a distance of about 100 kilometres. That discovery was in itself an important find; because they orbit each other, the masses of the objects in such systems can be measured.

But the observations also revealed ongoing activity in the binary system. "We detected strong indications of the sublimation of water ice due to the increased solar heating – similar to how the tail of a comet is created," explains Jessica Agarwal (Max Planck Institute for Solar System Research, Germany), the team leader and main author of the research paper. This makes 288P the first known binary asteroid that is also classified as a main-belt comet. (...)

http://sci.esa.int/hubble/59579-hubble-discovers-a-unique-type-of-object-in-the-solar-system-heic1715/
https://phys.org/news/2017-09-hubble-unique-solar.html


Dziwna planetoida o cechach komety jest podwójna
23.09.2017

(http://naukawpolsce.pap.pl/Data/Thumbs/_plugins/information/459768/MzAweDIyNQ,28528047_28528032.jpg)
Para planetoid o cechach kometarnych 2006 VW139/288P sfotografowana przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a. Źródło: NASA, ESA oraz J. Agarwal (Max Planck Institute for Solar System Research).

W głównym pasie planetoid znajduje się obiekt na tyle nietypowy, że wprawia astronomów w zakłopotanie. Ma cechy zarówno planetoidy jak i komety, a na dodatek najnowsze obserwacje przy pomocy Kosmicznego Teleskopu Hubble’a pokazały, że obiekt ten jest podwójny – informuje NASA.

Planetoida oznaczona jako 300163 (2006 VW139) została odkryta w listopadzie 2006 roku w ramach projektu Spacewatch. Później, w listopadzie 2011 roku, obserwacje w ramach przeglądu Pan-STARRS wykazały, że obiekt może wykazywać także aktywność kometarną. Wtedy nadano mu dodatkowo oznaczenie 288P.
 
We wrześniu 2016 roku naukowcy użyli Kosmicznego Teleskopu Hubble’a do wykonania zdjęć planetoidy, wtedy bowiem znajdowała się ona najbliżej Słońca. Okazało się, że w rzeczywistości są to dwie planetoidy okrążające siebie nawzajem i mające podobne masy oraz rozmiary. Odległość pomiędzy obiektami to około 100 kilometrów. Tym samym jest to pierwsza znana planetoida podwójna sklasyfikowana równocześnie jako kometa.
 
Najnowsze obserwacje pokazują, że aktywność kometarna nadal zachodzi w tym układzie dwóch ciał. Jessica Agarwal z Max Planck Institute for Solar System Research (Niemcy) powiedziała, że jej zespół badawczy wykrył silne oznaki sublimacji lodu wodnego, spowodowanej otrzymywaniem zwiększonej ilości ciepła od Słońca, czyli podobnie jak to się dzieje w przypadku warkoczy komet, gdy te zbliżają się w wewnętrzne rejony Układu Słonecznego.
 
Wszystkie unikatowe cechy razem – spora odległość od siebie obu obiektów, prawie identyczne rozmiary, duży mimośród orbity (wielkość charakteryzująca kształt orbity) i aktywność typu kometarnego – czynią 300163 (2006 VW139) unikalną wśród niewielkiej liczby znanych planetoid podwójnych. Zrozumienie pochodzenia i ewolucji takich obiektów może dostarczyć astronomom nowej wiedzy o początkach Układu Słonecznego. Na przykład komety z głównego pasa planetoid mogą być pomocne w rozwiązaniu zagadki, w jaki sposób miliardy lat temu na suchej Ziemi pojawiła się woda.
 
Według obliczeń 2006 VW139/288P jako układ dwóch ciał istnieje zaledwie od około 5000 lat. Najbardziej prawdopodobny scenariusz jego powstania to rozpad planetoidy na skutek szybkiej rotacji. Następnie dwa fragmenty mogły oddalić się od siebie na skutek efektów od sublimacji lodu: gdy cząsteczki są wyrzucane w jedną stronę, powoduje to niewielkie przesuwanie się planetoidy w drugą stronę.
 
Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie „Nature”. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459768,dziwna-planetoida-o-cechach-komety-jest-podwojna.html
http://www.pulskosmosu.pl/2017/09/21/hubble-odkrywa-unikalny-typ-obiektow-w-ukladzie-slonecznym/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekolog w Wrzesień 21, 2017, 23:07
Po polsku też coś jest.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22406394,podwojna-asteroida-miedzy-marsem-a-jowiszem-zaskakujace-odkrycie.html

Moim zdaniem najcenniejsze jest to że akurat asteroidy w tym pasie  (między Marsem a Jowiszem) zwykle mają lód wodny zakryty kilkumetrową warstwą "kurzu" a tutaj na skutek niedawnego rozpołowienia się (288P) i "latania" dwóch kawałków daleko od siebie ten lód szybko sublimuje w kosmos i mamy unikalną szanse badania co tam w nich siedzi.

Pozdrawiam

Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 21, 2017, 23:38
http://www.youtube.com/watch?v=yRVS00saF2k

Link do materiału: https://www.youtube.com/watch?v=yRVS00saF2k

http://www.youtube.com/watch?v=QhAaYOvZZo0

Link do materiału: https://www.youtube.com/watch?v=QhAaYOvZZo0

http://www.youtube.com/watch?v=gZyNYkyyQLA

Link do materiału: https://www.youtube.com/watch?v=gZyNYkyyQLA

http://www.youtube.com/watch?v=7nWmkBDEdtA

Link do materiału: https://www.youtube.com/watch?v=7nWmkBDEdtA
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 26, 2017, 18:27
Podwójny obiekt 2006 VW139/288P
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 26 WRZEŚNIA 2017

(...) Obrazy sugerują, że 2006 VW139/288P rozdzieliła się na dwa elementy około 5 tysięcy lat temu. Jest to niedawno w astronomicznej skali. Fragmentacja nastąpiła prawdopodobnie wskutek przyśpieszania prędkości obrotowej komety.

Obserwacje 2006 VW139/288P są ważne także dla badań naszej planety. Naukowcy wciąż nie wiedzą skąd pochodzi woda w ziemskich oceanach. Komety Pasa Planetoid wydają się być dobrym źródłem wody, jednak dalsze obserwacje – oraz wyznaczenie celów do lotów misji bezzałogowych – są potrzebne. 2006 VW139/288P wydaje się być interesującym celem dla sondy kosmicznej, być może nawet z lądownikiem. Czy któraś z agencji kosmicznych zdecyduje się na taką misję?

http://kosmonauta.net/2017/09/podwojny-obiekt-2006-vw139288p/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 27, 2017, 15:28
Spadki dużych meteorytów w odległej przeszłości mogły przyczynić się do kształtowania  procesów tektonicznych i do formowania się  pola geomagnetycznego.

Large meteorite impacts drove plate-tectonic processes on the early Earth
26/09/2017 | Press release | Distributed by Public on 26/09/2017 MACQUARIE UNIVERSITY

(...) 'Our results indicate that giant meteorite impacts in the past could have triggered events where the solid outer section of the Earth sinks into the deeper mantle at ocean trenches - a process known as subduction. This would have effectively recycled large portions of the Earth's surface, drastically changing the geography of the planet,' explained lead author Associate Professor Craig O'Neill from Macquarie University.

'Large impact events may have also kick-started the Earth's magnetic field by triggering the planet's cold outer crust to suddenly move downward and interact with the Earth's outer core. This affects convection in the core, and thus the geodynamo - the process that creates the Earth's magnetic field,' he added. (...)

http://www.publicnow.com/view/EEED20D83E7E1D0B4CA7961CA476005C2AAC9896?2017-09-26-03:30:07+01:00-xxx5018
The volatile processes that shaped Earth (http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=2500.msg109793#msg109793)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 28, 2017, 09:38
Research sheds new light on how Earth and Mars were created
Press release issued: 27 September 2017 University of Bristol

(http://www.bris.ac.uk/media-library/sites/news/2017/september/magnesium-planet-article.jpg)
A snapshot of a computer simulation of two (relatively small) planets colliding with each other. The colours show how the rock of the impacting body (dark grey, in centre of impact area) accretes to the target body (rock; light grey), while some of the rock in the impact area is molten (yellow to white) or vaporised (red).
Philip J. Carter


Analysing a mixture of earth samples and meteorites, scientists from the University of Bristol have shed new light on the sequence of events that led to the creation of the planets Earth and Mars.

Planets grow by a process of accretion – a gradual accumulation of additional material – in which they collisionally combine with their neighbours.

This is often a chaotic process and material gets lost as well as gained.

Massive planetary bodies impacting at several kilometres per second generate substantial heat which, in turn, produces magma oceans and temporary atmospheres of vaporised rock.

Before planets get to approximately the size of Mars, gravitational attraction is too weak to hold onto this inclement silicate atmosphere.

Repeated loss of this vapour envelope during continued collisional growth causes the planet’s composition to change substantially.

Dr Remco Hin from the University of Bristol’s School of Earth Sciences, led the research which is published today in Nature.

 He said: “We have provided evidence that such a sequence of events occurred in the formation of the Earth and Mars, using high precision measurements of their magnesium isotope compositions.

“Magnesium isotope ratios change as a result of silicate vapour loss, which preferentially contains the lighter isotopes. In this way, we estimated that more than 40 per cent of the Earth’s mass was lost during its construction.

“This cowboy building job, as one of my co-authors described it,  was also responsible for creating the Earth’s unique composition.”

The research was carried out in an effort to resolve a decades long debate in Earth and planetary sciences about the origin of distinctive, volatile poor compositions of planets.

Did this result from processes that acted in the mixture of gas and dust in the nebula of the earliest solar system or is it consequence of their violent growth?

Researchers analysed samples of the Earth together with meteorites from Mars and the asteroid Vesta, using a new technique to get higher quality (more accurate and more precise) measurements of magnesium isotope ratios than previously obtained.

The main findings are three-fold:

Earth, Mars and asteroid Vesta have distinct magnesium isotope ratios from any plausible nebula starting materials
The isotopically heavy magnesium isotope compositions of planets identify substantial (~40 per cent) mass loss following repeated episodes of vaporisation during their accretion
This slipshod construction process results in other chemical changes during growth that generate the unique chemical characteristics of Earth.
Dr Hin added: “Our work changes our views on how planets attain their physical and chemical characteristics.

“While it was previously known that building planets is a violent process and that the compositions of planets such as Earth are distinct, it was not clear that these features were linked.

“We now show that vapour loss during the high energy collisions of planetary accretion has a profound effect on a planet's composition.

“This process seems common to planet building in general, not just for Earth and Mars, but for all planets in our Solar System and probably beyond, but differences in the collision histories of planets will create a diversity in their compositions.”

Paper:
'Magnesium isotope evidence that accretional vapour loss shapes planetary compositions' by R. Hin, C. Coath, P. Carter, F. Nimmoet al in Nature.

http://www.bris.ac.uk/news/2017/september/magnesium-isotope-evidence-.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 30, 2017, 23:35
LĄDOWANIE NA KOMECIE 
KRZYSZTOF ZIOŁKOWSKI 
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/2000

(http://archiwum.wiz.pl/okladki/200005.jpg)

Współczesne badania dowiodły, że komety są pozostałościami tworzywa, z którego ponad 4.5 mld lat temu powstał Układ Słoneczny. Co więcej, prawdopodobnie to one dostarczyły na Ziemię materię organiczną, niezbędną dla rozwoju życia. Te urodziwe i rzadko oglądane ciała niebieskie mogą wiele powiedzieć o naszej przeszłości i pochodzeniu. Nic więc dziwnego, że chcemy lepiej poznać ich tajemnice.

Badania komet za pomocą sond kosmicznych zaczęły się w połowie lat osiemdziesiątych. Dogodnym momentem ich rozpoczęcia był powrót słynnej komety Halleya, która w lutym 1986 roku po raz kolejny przeszła przez najbliższy Słońca punkt swej orbity. Jej pojawienie się, podobnie jak poprzednio w latach 1835 i 1910, znacznie przyspieszyło rozwój astronomii kometarnej. Jednak tym razem mieliśmy już do dyspozycji techniki kosmiczne.

Lot przez warkocz

Kometa Halleya nie była pierwszą, która uchyliła rąbka tajemnicy sondzie międzyplanetarnej. Trochę niespodziewanie pierwszeństwo przypadło mniej znanej komecie Giacobini-Zinner.

Przez jej warkocz, w odległości około 7800 km od jądra, przeleciała we wrześniu 1985 roku sonda ICE (International Cometary Explorer). Pierwotnie przeznaczona była do badań okołoziemskich pasów radiacyjnych i wiatru słonecznego, lecz po serii pionierskich manewrów (wykorzystujących m.in. oddziaływanie grawitacyjne Księżyca) stała się sondą międzyplanetarną. Dzięki wykonanym przez nią obserwacjom udało się sprawdzić i potwierdzić teorię opisującą plazmowe warkocze kometarne .

Wyścig do Halleya

Sukces ICE został wkrótce przyćmiony dzięki przelotowi flotylli statków kosmicznych przez głowę komety Halleya. W marcu 1986 roku do jądra komety zbliżyły się dwie identyczne sondy radzieckie Wega i minęły je w odległości około 8500 km. Kilka dni później zachodnioeuropejska sonda Giotto dotarła na odległość zaledwie 600 km od jądra (tak bliskie przejście stało się możliwe m.in. dzięki dokładnemu zlokalizowaniu jądra przez sondy Wega). Znacznie dalej przeleciały dwie sondy japońskie: Suisei w odległości około 150 tys. km, zaś Sakigake aż 7 mln km. Z bardzo daleka, bo z odległości ponad 31 mln km, kometę Halleya śledziła też sonda ICE. Warto przypomnieć, że w skład aparatury naukowej sond Wega wchodziło urządzenie skonstruowane w Polsce (był to analizator fal plazmowych niskich częstotliwości).

Sondy przelatujące przez gazowo-pyłową otoczkę jądra komety były narażone na liczne niebezpieczeństwa. Giotto naliczył np. około 12 tys. uderzeń drobin pyłu, wśród których musiały też występować większe bryłki materii, gdyż część przyrządów sondy została uszkodzona. Tuż przed największym zbliżeniem do jądra poważnemu uszkodzeniu uległa kamera i ostatnie zdjęcia przekazane na Ziemię pochodzą z odległości 1700 km.

Trzecie spotkanie sondy kosmicznej z kometą miało miejsce w lipcu 1992 roku. Uruchomiony po kilkuletnim "uśpieniu" Giotto przeleciał wtedy w odległości około 200 km od jądra komety Grigg-Skjellerup. Niestety, uszkodzonej kamery nie udało się uruchomić i uzyskane tym razem wyniki nie były już tak atrakcyjne. Otrzymano jednak ciekawe dane dotyczące emisji gazu i pyłu z jądra komety oraz struktury jego plazmowej otoczki.

Pierwsza w XXI wieku

Na początku 2001 roku w pobliżu komety Wilson-Harrington może znaleźć się sonda Deep Space 1. Jej misja zainaugurowała amerykański program o nazwie Nowe Tysiąclecie (New Millennium Program), którego podstawowym celem jest testowanie nowych technologii badań kosmicznych. Deep Space 1 to pierwszy obiekt wyposażony w silnik jonowy zasilany energią słoneczną; na jej pokładzie znajduje się kilka nowatorskich, zminiaturyzowanych urządzeń służących m.in. do bardziej wydajnego niż dotychczas pozyskiwania energii słonecznej, a także do automatycznej nawigacji i telekomunikacji.

Misja rozpoczęła się 24 października 1998 roku. Sonda wykonała już wszystkie główne zadania, co zachęciło konstruktorów do wysunięcia projektu zbadania komety Wilson-Harrington. Niestety, w listopadzie ub.r. awarii uległy urządzenia służące do kontroli orientacji sondy w przestrzeni. Jeśli nie uda się opracować zastępczego sposobu orientacji, dalsze plany dotyczące sondy Deep Space 1 staną pod znakiem zapytania.

Łowy na pierwotny pył

Do najciekawszych i najbardziej obiecujących misji związanych z badaniem komet należy lot amerykańskiej sondy Stardust, który rozpoczął się 7 lutego 1999 roku. Głównym jej celem jest przechwycenie i dostarczenie na Ziemię materii z głowy komety Wild 2 oraz cząstek pyłu międzygwiazdowego (który został odkryty w Układzie Słonecznym w 1993 roku przez sondę Ulysses). Po trwającym prawie dwa lata pierwszym okrążeniu Słońca Stardust na początku 2001 roku powróci w pobliże Ziemi, aby, wykorzystując jej siły grawitacyjne, zwiększyć swą prędkość.

1 stycznia 2004 roku sonda dogoni kometę i minie jej jądro w odległości około 100 km.Pobierze przy tym próbki materii kometarnej i przeprowadzi wszechstronne badania jądra oraz jego otoczki gazowo-pyłowej. Po trzecim okrążeniu Słońca Stardust znowu znajdzie się w pobliżu Ziemi i 15 stycznia 2006 roku zasobnik z gazem i pyłem kometarnym zostanie sprowadzony na naszą planetę. Dwukrotnie podczas trwania misji, gdy sonda będzie się poruszała mniej więcej równolegle do kierunku strumienia cząstek pyłu międzygwiazdowego, zostaną podjęte próby przechwycenia również i tej materii.

Plany NASA I ESA

Kolejna sonda kometarna ma wystartować w sierpniu 2002 roku, rozpoczynając w ten sposób amerykańską misję Contour (COmet Nucleus TOUR). Jej celem są trzy obiekty z rodziny komet krótkookresowych (ramka: "Komety dla początkujących" na s. 30). W listopadzie 2003 roku sonda spotka się z dobrze znaną astronomom kometą Encke, przelatując w odległości około 100 km od jej jądra. Na wykonanych podczas przelotu zdjęciach będzie można zobaczyć szczegóły o rozmiarach 4 m. W czerwcu 2006 roku Contour zbliży się do komety Schwassmann-Wach-mann 3, zaś w sierpniu 2008 roku do komety d'Arrest. Dwa ostatnie obiekty nie wyróżniają się niczym szczególnym wśród komet krótkookresowych i zostały wybrane jako cel misji wyłącznie ze względu na korzystne usytuowanie ich orbit.

Zupełnie typowa kometa będzie także celem najbardziej ambitnej spośród przygotowywanych obecnie misji badawczych. Europejska Agencja Kosmiczna ESA, słusznie chlubiąca się doświadczeniem, jakie przyniósł jej pełen sukcesów lot sondy Giotto, zaprojektowała misję kosmiczną Rosetta, podczas której na powierzchni jądra komety Wirtanen ma zostać osadzony lądownik z bogatym zestawem przyrządów pomiarowych.

Start Rosetty ma nastąpić w styczniu 2003 roku, a jej lot do komety Wirtanen będzie trwał prawie 9 lat. Aby dotrzeć do celu, sonda wykorzysta siły grawitacyjne Marsa i Ziemi. Dzięki takiemu "wspomaganiu grawitacyjnemu" będzie można zmniejszyć zapas paliwa niezbędnego do przyspieszania i manewrów. Osiągnięcie komety wyłącznie za pomocą silników wymagałoby użycia tak wielkiej ilości paliwa, że masa startowa sondy byłaby wielokrotnie większa od maksymalnego ładunku, jaki mogą wynieść w kosmos najpotężniejsze współczesne rakiety.

W drodze do komety Rosetta zbliży się do dwóch planetoid: w lipcu 2006 roku do niewielkiej Otawary (której rozmiary ocenia się na około 20 km), zaś niemal dokładnie dwa lata później do znacznie większej Siwy (której średnica przekracza 110 km). Oba spotkania z planetoidami zostaną oczywiście wykorzystane do możliwie wszechstronnego zbadania tych obiektów.

(http://archiwum.wiz.pl/images/duze/2000/05/00050004.jpg)
Tor lotu Rosetty z Ziemi do komety Wirtanen. Podczas lotu kometa skorzysta z grawitacyjnego wsparcia ze strony Marsa i Ziemi

Sonda dotrze do komety Wirtanen w końcu listopada 2011 roku. Rozpoczną się wtedy długotrwałe i skomplikowane manewry, mające na celu wprowadzenie jej na orbitę wokół jądra komety. Tak, nie ma tu żadnej omyłki: Rosetta ma zostać pierwszym w historii sztucznym księżycem komety! Krążąc wokół jądra po zacieśniającej się spirali, wyszuka miejsce, na którym w sierpniu 2012 roku nastąpi próba osadzenia lądownika. Aby zilustrować ogrom związanych z tym problemów technicznych i nawigacyjnych, wystarczy przypomnieć, że ze względu na znikomą siłę ciążenia lądownik o masie około 100 kg waży na jądrze kometarnym mniej niż jeden gram! Jeśli wszystkie manewry przebiegną pomyślnie, przyrządy pomiarowe sondy i lądownika będą mogły po raz pierwszy w historii dokładnie śledzić wzrost aktywność komety w miarę jej zbliżania się do Słońca. Zakończenie misji Rosetty przewidziane jest na lipiec 2013 roku, gdy kometa Wirtanen osiągnie położony najbliżej Słońca punkt swej orbity.

Polski udział

Prawie dwuletni okres wspólnego lotu Rosetty i komety Wirtanen poświęcony będzie wszechstronnym badaniom materii komet. W przygotowywaniu eksperymentów naukowych i budowie aparatury dla ich realizacji uczestniczy wiele krajów, wśród których jest także Polska. W Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie powstaje główny fragment jednego z podstawowych instrumentów lądownika Rosetty. Polscy naukowcy i technicy zaprojektowali i budują urządzenie, które wysunie z lądownika penetrator i wbije go w jądro komety. Penetrator zostanie wyposażony w skonstruowane również w kraju urządzenia pomiarowe (gęstościomierz izotopowy oraz czujniki temperatury i przewodnictwa cieplnego)). W rodzimych warsztatach powstają ponadto elementy aparatury do naziemnych testów wyposażenia lądownika i sondy. Powierzenie Polsce odpowiedzialnych zadań w jednej z najbardziej prestiżowych i zaawansowanych technologicznie misji kosmicznych początku przyszłego stulecia świadczy o uznaniu, jakim nasze badania cieszą się na świecie.

Najciekawsze cele przeszłych i przyszłych misji kometarnych

Giacobini-Zinner: odkryta w 1900 roku. Obiega Słońce raz na 6.5 roku po orbicie przechodzącej bardzo blisko orbity Ziemi. Znana przede wszystkim jako macierzysty obiekt październikowego roju meteorytowego Drakonidów.

Halley: W 1705 roku Edmund Halley przewidział, iż kometa obserwowana w latach 1531, 1607 oraz 1682 powróci w pobliże Słońca w 1758 roku. Trafność tej przepowiedni sprawdzono 16 lat po śmierci uczonego i od tej pory kometa nosi jego imię. Obiega Słońce raz na 76 lat, zbliżając się do niego bardziej niż Wenus i oddalając bardziej niż Neptun. Jej pierwsze udokumentowane pojawienie się jest datowane na 240 rok p.n.e.

Wilson-Harrington: niezwykły obiekt, odkryty w 1949 roku jako kometa, wkrótce po tym zgubiony i odnaleziony w 1992 roku jako... planetoida (obecnie obserwujemy jedynie martwe jądro komety, której aktywność całkowicie zanikła). Obiega Słońce w okresie nieco dłuższym niż 4 lata.

Wild 2: odkryta w 1978 roku. Dawniej obiegała Słońce po orbicie przebiegającej na zewnątrz orbity Jowisza. W 1974 roku jej ruch został zakłócony przez Jowisza, którego minęła w odległości zaledwie 900 tys. km. Obecnie okrąża Słońce raz na 6 lat, zbliżając się na niewielką odległość do Ziemi. Zawiera materię, na którą promieniowanie słoneczne miało dotychczas niewielki wpływ, i może dostarczyć więcej informacji o początkach Układu Słonecznego niż inne komety krótkookresowe.

Encke: odkryta w 1786 roku. Wśród znanych komet ma najkrótszy okres obiegu wokół Słońca (3.3 roku). Nigdy nie oddala się zbytnio od Ziemi i jest jedną z nielicznych, które mogą być stale obserwowane. W pierwszej połowie XIX wieku zauważono, że każdy następny jej obieg wokół Słońca trwa o około 2.5 godz. krócej niż poprzedni. Model jądra komety, który pozwolił wyjaśnić to zjawisko, opracowano dopiero w drugiej połowie XX w. .

Wirtanen: odkryta w 1948 roku. Okrążała wtedy Słońce raz na niespełna 7 lat. Po zbliżeniach do Jowisza w latach 1972 i 1984 okres ten zmniejszył się do 5.5 roku. Obecnie jej orbita jest silnie wydłużona, a jej minimalna i maksymalna odległość od Słońca są odpowiednio równe promieniowi orbity Ziemi i promieniowi orbity Jowisza. Jej jądro najprawdopodobniej ma rozmiary rzędu 1 km i wiruje w tempie jednego obrotu na 6 godz.

Komety dla początkujących

Jądra komet mają rozmiary od kilku do kilkudziesięciu kilometrów Stanowią konglomerat lodów (przede wszystkim wodnego, a także tlenku i dwutlenku węgla, metanu i amoniaku) oraz drobin krzemianowych i metalicznych. Ogromna ich większość krąży wokół Słońca na dalekich peryferiach Układu Słonecznego (w tzw. Obłoku Oorta). Wskutek zakłóceń ze strony sąsiednich gwiazd i pola grawitacyjnego Galaktyki mogą przejść do wnętrza Układu, na silnie wydłużone orbity, po których obiegają Słońce raz na kilkadziesiąt lub nawet kilkaset lat. Obserwujemy je jako komety długookresowe, których przykładem jest kometa Halleya. Pod wpływem sił grawitacyjnych wielkich planet mogą z kolei przejść na ciasne orbity mieszczące się we wnętrzu orbity Jowisza, po których obiegają Słońce raz na kilka, kilkanaście lat. Obserwujemy je wtedy jako komety krótkookresowe, których przykładem jest kometa Encke.

Gdy jądro zbliża się do Słońca, rozpoczyna się sublimacja zestalonych gazów. Uwalniany gaz porywa ze sobą cząstki pyłu i w ten sposób powstaje rozległa, gazowo-pyłowa otoczka zwana komą, która wraz z zanurzonym w niej jądrem tworzy tzw. głowę komety. Gazy i pyły uwalniane z jądra są początkowo skierowane głównie ku Słońcu. Ciśnienie promieniowania słonecznego i wiatr słoneczny (strumień emitowanych z górnych warstw atmosfery Słońca, szybkich cząstek elementarnych) szybko zdmuchują materię komy w przeciwnym kierunku. Zjonizowane atomy i cząsteczki są unoszone przez wiatr i związane z nim pole magnetyczne, tworząc wąski, skierowany wprost od Słońca warkocz zwany jonowym lub plazmowym. Główną siłą działającą na ziarna pyłu jest natomiast ciśnienie promieniowania. Poddany działaniu innych sił warkocz pyłowy jest skierowany nieco inaczej niż warkocz plazmowy; często ma też charakterystyczne wygięcie.

Większe ziarna pyłu oraz grudki materii odkruszonej od jądra zostają rozsiane wzdłuż orbity komety i dają początek strumieniowi meteoroidów. Zgodnie z efektem odrzutu, materia wypływająca z jądra wywiera na nie pewną siłę. Ponieważ jądro obraca się wokół osi, siła ta nie jest jednak skierowana wprost od Słońca. W zależności od kierunku obrotu jądra usiłuje je więc nie tylko odepchnąć od Słońca, lecz także wyhamować lub przyspieszyć w jego ruchu orbitalnym. Kiedy mamy do czynienia z pierwszą możliwością, kometa zacieśnia swą orbitę tak, jak to robi kometa Encke.

Dr KRZYSZTOF ZIOŁKOWSKI jest sekretarzem naukowym Centrum Badań Kosmicznych PAN i znanym popularyzatorem nauki.
http://archiwum.wiz.pl/2000/00050300.asp

HISTORY OF COMETARY MISSIONS (http://m.esa.int/Our_Activities/Space_Science/Rosetta/History_of_cometary_missions)
Here is a summary of previous and planned missions to comets. (http://sci.esa.int/rosetta/54343-missions-to-comets/)
List of missions to comets (https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_missions_to_comets)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 01, 2017, 08:14
Did dinosaur-killing asteroid trigger largest lava flows on Earth?
12 May 2015

(http://www.cam.ac.uk/sites/www.cam.ac.uk/files/styles/content-580x288/public/news/research/news/150511-deccan-traps.gif?itok=AwhZGj24)

The asteroid that slammed into the ocean off Mexico 66 million years ago and killed off the dinosaurs probably rang the Earth like a bell, triggering volcanic eruptions around the globe, according to a multi-disciplinary team of scientists.

If you try to explain why the largest impact we know of in the last billion years happened within 100,000 years of these massive lava flows at Deccan … the chances of that occurring at random are minuscule

The team of researchers, which included Dr Sally Gibson from Cambridge University’s Department of Earth Sciences, argue that the impact may have triggered most of the immense eruptions of lava in India known as the Deccan Traps. In a paper published in The Geological Society of America Bulletin they claim this would explain the “uncomfortably close” coincidence between the Deccan Traps eruptions and the impact, which has always cast doubt on the theory that the asteroid was the sole cause of the end-Cretaceous mass extinction.

The Deccan Traps are a vast accumulation of igneous rock, and one of the largest volcanic features on Earth, located on the Deccan Plateau in India. Formed by huge lava flows, they cover an area of approximately 500,000km2 and stretch across the Indian subcontinent from Mumbai to Kolkata.

“If you try to explain why the largest impact we know of in the last billion years happened within 100,000 years of these massive lava flows at Deccan … the chances of that occurring at random are minuscule,” said team leader Mark Richards, Professor of Earth and Planetary Science at the University of California, Berkeley. “It’s not a very credible coincidence.”

While the Deccan lava flows, which started before the impact but erupted for several hundred thousand years after, probably spewed immense amounts of carbon dioxide and other noxious, climate-modifying gases into the atmosphere, it’s still unclear if this contributed to the demise of most of life on Earth at the end of the Age of Dinosaurs. “This connection between the impact and the Deccan lava flows is a great story and might even be true, but it doesn’t yet take us closer to understanding what actually killed the dinosaurs,” Richards added.

The disappearance of the landscape-dominating dinosaurs is widely credited with ushering in the age of mammals, eventually including humans.

(http://www.cam.ac.uk/sites/www.cam.ac.uk/files/inner-images/150511-deccan-traps-graph2.gif)

“Paul Renne’s group at Berkeley showed years ago that the Central Atlantic Magmatic Province is associated with the mass extinction at the Triassic/Jurassic boundary 200 million years ago, and the Siberian Traps are associated with the end-Permian extinction 250 million years ago, and now we also know that a big volcanic eruption in China called the Emeishan Traps is associated with the end-Guadalupian extinction 260 million years ago,” Richards said.

“Then you have the Deccan eruptions – including the largest mapped lava flows on Earth – occurring 66 million years ago coincident with the mass extinction of the dinosaurs. So what really happened?”

Richards teamed up with a multi-disciplinary group of experts to try to discover faults with his idea that the impact off the coast of Mexico triggered the Deccan eruptions, but instead came up with supporting evidence. Paul Renne, a Professor in Residence in the University of California, Berkeley’s Department of Earth and Planetary Science and Director of the Berkeley Geochronology Center, re-dated the asteroid impact and mass extinction two years ago and found them essentially simultaneous. He also found they were within approximately 100,000 years of the largest Deccan eruptions, referred to as the Wai subgroup flows, which produced about 70 percent of the lavas that now stretch across the Indian subcontinent.

Richards and his team found pronounced weathering surfaces marking the onset of the huge Wai subgroup flows, which may indicate a period of inactivity in Deccan volcanism prior to the asteroid impact. Since the team’s manuscript was accepted for publication, new radioisotopic ages published by scientists at Princeton University and preliminary ages from the Berkeley group have confirmed that the Wai lava flows closely postdate the asteroid impact.

“This was an existing massive volcanic system that had been there probably several million years, and the impact gave this thing a shake and it mobilised a huge amount of magma over a short amount of time,” Richards said.

“Based on the distances between erupting volcanoes and the epicentres of earthquakes, a large asteroid impact in Mexico could generate a huge earthquake (equivalent to magnitude 9 or greater) that would have enough seismic energy to shake magma chambers deep in the Earth below the Deccan and cause a sudden massive outpouring of lava, 100,000 years or so after the impact event itself,” explains Gibson.

“Our findings have broad implications for studies of past climate change, evolutionary biology, and how earthquakes might trigger volcanic eruptions.”

Inset image: Cross-sectional diagram to schematically illustrate the Deccan plume melting in the mantle beneath the Indian subcontinent 60 million years ago (from Richards et al., 2015)

Article originally published by the University of California, Berkeley


http://www.cam.ac.uk/research/news/did-dinosaur-killing-asteroid-trigger-largest-lava-flows-on-earth
https://pubs.geoscienceworld.org/gsabulletin/article-abstract/127/11-12/1507/126064/triggering-of-the-largest-deccan-eruptions-by-the?redirectedFrom=fulltext
Did dinosaur-killing asteroid trigger largest lava flows on Earth? (http://news.berkeley.edu/2015/04/30/did-dinosaur-killing-asteroid-trigger-largest-lava-flows-on-earth/)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 03, 2017, 12:00
Meteorites may have brought building blocks of life to Earth
By Wade Hemsworth, October 2, 2017

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/1-evidencesugg.jpg)
A figure representing the various influences acting on chemicals in warm little ponds during the dry phase and wet phase of the cycle. Credit: McMaster University

Read more at: https://phys.org/news/2017-10-evidence-life-earth-meteorites-splashed.html#jCp

Life on Earth began somewhere between 3.7 and 4.5 billion years ago, after meteorites splashed down and leached essential elements into warm little ponds, say scientists at McMaster University and the Max Planck Institute in Germany.

Their calculations suggest that wet and dry cycles bonded basic molecular building blocks in the ponds’ nutrient-rich broth into self-replicating RNA molecules that constituted the first genetic code for life on the planet.

The researchers base their conclusion on exhaustive research and calculations drawing in aspects of astrophysics, geology, chemistry, biology and other disciplines. Though the “warm little ponds” concept has been around since Darwin, the researchers have now proven its plausibility through numerous evidence-based calculations.

Lead authors Ben K.D. Pearce and Ralph Pudritz, both of the McMaster’s Origins Institute and its Department of Physics and Astronomy, say available evidence suggests that life began when the Earth was still taking shape, with continents emerging from the oceans, meteorites pelting the planet – including those bearing the building blocks of life – and no protective ozone to filter the Sun’s ultraviolet rays.

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/evidencesugg.jpg)
The necessary conditions for life were present in thousands of ponds, and the key combinations for the formation of life were far more likely to have come together in such ponds than in hydrothermal vents, where the leading rival theory holds that life began in roiling fissures in ocean floors

“No one’s actually run the calculation before,” says Pearce. “This is a pretty big beginning. It’s pretty exciting.”

“Because there are so many inputs from so many different fields, it’s kind of amazing that it all hangs together,” Pudritz says. “Each step led very naturally to the next. To have them all lead to a clear picture in the end is saying there’s something right about this.”

Their work, with collaborators Dmitry Semenov and Thomas Henning of the Max Planck Institute for Astronomy, has been published today in the Proceedings of the National Academy of Science.

Read: What if extraterrestrial observers called, but nobody heard?

“In order to understand the origin of life, we need to understand Earth as it was billions of years ago.  As our study shows, astronomy provide a vital part of the answer.  The details of how our solar system formed have direct consequences for the origin of life on Earth,” says Thomas Henning, from the Max Planck Institute for Astronomy and another co-author.

The spark of life, the authors say, was the creation of RNA polymers: the essential components of nucleotides, delivered by meteorites, reaching sufficient concentrations in pond water and bonding together as water levels fell and rose through cycles of precipitation, evaporation and drainage. The combination of wet and dry conditions was necessary for bonding, the paper says.

In some cases, the researchers believe, favorable conditions saw some of those chains fold over and spontaneously replicate themselves by drawing other nucleotides from their environment, fulfilling one condition for the definition of life. Those polymers were imperfect, capable of improving through Darwinian evolution, fulfilling the other condition.

“That’s the Holy Grail of experimental origins-of-life chemistry,” says Pearce.

That rudimentary form of life would give rise to the eventual development of DNA, the genetic blueprint of higher forms of life, which would evolve much later. The world would have been inhabited only by RNA-based life until DNA evolved.

“DNA is too complex to have been the first aspect of life to emerge,” Pudritz says. “It had to start with something else, and that is RNA.”

The researchers’ calculations show that the necessary conditions were present in thousands of ponds, and that the key combinations for the formation of life were far more likely to have come together in such ponds than in hydrothermal vents, where the leading rival theory holds that life began in roiling fissures in ocean floors, where the elements of life came together in blasts of heated water. The authors of the new paper say such conditions were unlikely to generate life, since the bonding required to form RNA needs both wet and dry cycles.

The calculations also appear to eliminate space dust as the source of life-generating nucleotides. Though such dust did indeed carry the right materials, it did not deposit them in sufficient concentration to generate life, the researchers have determined. At the time, early in the life of the solar system, meteorites were far more common, and could have landed in thousands of ponds, carrying the building blocks of life.

Pearce and Pudritz plan to put the theory to the test next year, when McMaster opens its Origins of Life laboratory that will re-create the pre-life conditions in a sealed environment.

“We’re thrilled that we can put together a theoretical paper that combines all these threads, makes clear predictions and offers clear ideas that we can take to the laboratory,” Pudritz says.

http://dailynews.mcmaster.ca/article/meteorites-may-have-brought-building-blocks-of-life-to-earth/
https://phys.org/news/2017-10-evidence-life-earth-meteorites-splashed.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 06, 2017, 15:35
Kosmiczny lód mięknie pod wpływem nadfioletu
05.10.2017

Pod wpływem promieniowania ultrafioletowego międzygwiezdny lód zachowuje się bardziej jak ciecz niż jak ciało stałe - informuje pismo „Science Advances”.

Powstały z zamarzniętej wody lód oraz związki organiczne można znaleźć zarówno na kometach, jak i asteroidach. Komety powstały z pierwotnego materiału, pyłu i gazy składających się na dysk protoplanetarny sprzed 4,6 miliarda lat
 
Badając materiały pochodzące z najwcześniejszego okresu istnienia Układu Słonecznego można zrozumieć, w jaki sposób powstawały planety i związki organiczne.
 
Naukowcy odkryli ten efekt, przywracając jednocześnie warunki do tworzenia dyskowej planety wczesnego Układu Słonecznego w środowisku laboratoryjnym, ujawniając, jak chemia organiczna może reagować na głębokie zamrożenie zewnętrznych regionów systemu i jak ziarna planet gromadzą się w materiale.
 
Odtwarzając warunki, w jakich powstawał Układ Słoneczny, zespół Shogo Tachibany z uniwersytetu Hokkaido w Sapporo (Japonia) prowadził badania nad mieszaniną wody (H2O), metanolu (CH3OH) oraz amoniaku (NH3) w bardzo niskiej temperaturze i pod wpływem promieniowania UV. Promieniowanie UV młodych gwiazd jest szczególnie mocne, dlatego wpływa na wszelkie reakcje chemiczne w materii otaczającej taką gwiazdę.
 
Zastosowana aparatura do niskotemperaturowej fotolizy, nazwana PICACHU, pozwoliła na kondensację gazów i lodu na pokrytym warstwą złota, miedzianym podłożu. Następnie uzyskany lód wystawiono na działanie promieniowania UV, jednocześnie podnosząc temperaturę. Wówczas naukowcy zaobserwowali dziwne właściwości uzyskanej z napromieniowanego lodu warstwy. W pozostałym organicznym osadzie pojawiły się dziury.
 
Bezpośrednia obserwacja wykazał, że naświetlony promieniowaniem UV lód zachowuje się jak ciecz – pojawiają się w nim bąbelki. W próbkach zawierających domieszki organiczne bąbelki pojawiały się w temperaturze od 65 do 150 stopni Kelvina, natomiast w czystym lodzie wodnym - od 50 od 140 st. Kelvina (w tym przypadku bąbelków było mniej). W lodzie nie poddanym działaniu UV bąbelki nie powstawały.
 
Takie „upłynnianie" lodu nie było wcześniej obserwowane. Naukowcy przypuszczają, że upłynnianie następuje w niskich temperaturach, ponieważ fotony UV niszczą wiązania pomiędzy cząsteczkami wody w lodzie. To tak zwane "tworzenie rodników" może zwiększyć mikroskopijną mobilność związków chemicznych, tworząc stan podobny do ciekłego.
 
Ciecz jest środowiskiem sprzyjającym reakcjom chemicznym, na przykład tworzeniu się cząsteczek organicznych. Ponadto działające jak klej lepkie drobiny pseudociekłego lodu zderzając się mogły szybko łączyć się w większe bryły, a następnie planety.(PAP)
 
autor: Paweł Wernicki
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459939,kosmiczny-lod-mieknie-pod-wplywem-nadfioletu.html

Astronomers Discover Traces of Methyl Chloride around Infant Stars and Nearby Comet
Release No.: 2017-29
For Release:  October 2, 2017

Cambridge, MA - Astronomers using the Atacama Large Millimeter/submillimeter Array (ALMA) have detected the faint molecular fingerprint of methyl chloride – a chemical commonly produced by industrial and biological processes here on Earth – around an infant star system known as IRAS 16293-2422. Traces of this organic compound were also discovered in the thin atmosphere of comet 67P/Churyumov-Gerasimenko (67P/C-G) by the Rosetta space probe.

Methyl chloride (CH3Cl), also known as Freon-40, is one of a class of molecules known as organohalogens. This new ALMA observation is the first detection ever of an organohalogen in interstellar space. The results are published in the journal Nature Astronomy.

The cosmic discovery of this organic compound, however, is disappointing news for astrobiologists, who previously suggested searching for methyl chloride in the atmospheres of alien worlds as a possible indicator of life. The recent ALMA and Rosetta detections raise doubts about that proposal, however. They indicate that methyl chloride forms naturally in interstellar clouds and endures long enough to become part of a forming solar system.

IRAS 16293-2422 is a collection of several infant stars, or protostars, each about the same mass as our Sun. It is located about 400 light-years from Earth and is still surrounded by its natal cocoon of dust and gas.

"Finding organohalogens near these young, Sun-like stars was surprising," said lead author Edith Fayolle, a researcher with the Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics (CfA) in Cambridge, Mass., at the time of the discovery. "We simply didn't predict its formation and were surprised to find it in such significant concentrations. It's clear now that these molecules form readily in stellar nurseries, providing insights into the chemical evolution of solar systems, including our own."

"ALMA's discovery of organohalogens in the interstellar medium also tells us something about the starting conditions for organic chemistry on planets. Such chemistry is an important step toward the origins of life," said Karin Öberg, an astrochemist at CfA and co-author on the study. "Based on our discovery, organohalogens are likely to be a constituent of the so-called 'primordial soup,' both on the young Earth and on newly formed rocky exoplanets."

ALMA is able to function as an interstellar chemical analyzer by detecting the faint radio signals naturally emitted by molecules in space. Each molecule has a distinctive fingerprint, or series of spikes, in the radio spectrum. For large, organic molecules, however, that signal can be difficult to detect. Larger molecules emit a wider range, though subsequently weaker, series of spikes in the spectrum. It takes incredibly sensitive instruments like ALMA to tease out the telltale signal from molecules like methyl chloride.

The Rosetta spacecraft was able to detect the molecule in the atmosphere of comet 67P/C-G using the onboard instrument known as the Rosetta Orbiter Sensor for Ion and Neutral Analysis (ROSINA).

"ROSINA was able to capture some of the molecules around the comet, separate them by mass, and count them with an exquisite precision," said Kathrin Altwegg with the University of Bern, Switzerland, and principal investigator of ROSINA. "This highly sensitive instrument enabled us to detect a host of chemicals around the comet, including the one also discovered by ALMA far from our solar system."

The researchers also note that abundant organohalogens around a young Sun-like analog demonstrates that the organic chemistry present in the interstellar medium involves halogens, which was previously not known.

In addition, both ALMA and Rosetta detected this molecule in similar abundance ratios. Since comets are a remnant of the formation of our solar system and retain a chemical fingerprint of that era, the new observations support the idea that a young solar system can inherit the chemical make-up of its parent star-forming cloud.

"This does, however, raise the question: How much of the comet's organic content is directly inherited from the early stages of star formation?" said Fayolle. "Additional searches for organohalogens around other protostars and comets need to be undertaken to help find the answer."

The National Radio Astronomy Observatory is a facility of the National Science Foundation, operated under cooperative agreement by Associated Universities, Inc.

This research was presented in a paper titled "Protostellar and Cometary Detections of Organohalogens," by E. Fayolle, et al., appearing in the journal Nature Astronomy.

Headquartered in Cambridge, Mass., the Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics (CfA) is a collaboration between the Smithsonian Astrophysical Observatory and the Harvard College Observatory. CfA scientists, organized into six research divisions, study the origin, evolution and ultimate fate of the universe.

https://www.cfa.harvard.edu/news/2017-29
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 09, 2017, 17:05
Naukowiec: badania meteorytów pozwalają m.in. przewidzieć kolizję Ziemi z planetoidą
09.10.2017

Wyniki badań meteorytów pozwalają m.in. odpowiedzieć na fundamentalne pytania dotyczące budowy materii we Wszechświecie, ale też przewidzieć potencjalne zagrożenia dla Ziemi, np. kolizję z planetoidą – powiedział PAP dr Radosław Wach z Politechniki Łódzkiej.

Meteoroid to niewielki okruch skalny, pochodzący głównie z planetoid. Gdy wpada w ziemską atmosferę, widzimy go jako świetlny ślad zwany meteorem albo potocznie "spadającą gwiazdą". Jeżeli lecący obiekt ma większy rozmiar i zdoła przetrwać podróż przez atmosferę, po upadku na Ziemię nazywany jest meteorytem.
 
Meteoryty charakteryzują się zwykle obecnością żelaza (stąd jednym z testów potencjalnego meteorytu jest zbadanie jego magnetyzmu) oraz skorupą obtopieniową – zwykle czarną, cienką skorupą na powierzchni skały.
 
Jak wyjaśnił specjalista, są trzy główne grupy meteorytów: żelazne, żelazno-kamienne i te najbardziej rozpowszechnione kamienne. Meteoryty kamienne dzieli się zaś na chondryty (z zawartością żelaza do ok. 10 proc.) i achondryty (do 1 proc. żelaza).
 
Łódzcy naukowcy zajmują się chondrytami zwykłymi, a celem ich badań jest określanie ciepła właściwego, dyfuzyjności cieplnej, przewodności cieplnej, a także gęstości i porowatości meteorytów.
 
Badania termofizyczne meteorytów na Politechnice Łódzkiej zainicjował dr Marian Szurgot z Centrum Nauczania Matematyki i Fizyki.
 
Zdaniem dra. Radosława Wacha z Międzyresortowego Instytutu Techniki Radiacyjnej (MITR) Politechniki Łódzkiej wyniki takich badań pozwalają odpowiedzieć na fundamentalne pytania dotyczące budowy materii we Wszechświecie i ewolucji, jakiej podlega materia w przestrzeni międzyplanetarnej. "Znajomość właściwości termofizycznych minerałów i skał pozaziemskich jest niezbędna do analizy ewolucji cieplnej planetoid i planet, ciał macierzystych meteorytów" - powiedział PAP dr Radosław Wach z Międzyresortowego Instytutu Techniki Radiacyjnej (MITR) Politechniki Łódzkiej.
 
Badacze prowadzą też - we współpracy z naukowcami z Politechniki Wrocławskiej i Polskiego Towarzystwa Meteorytowego (prof. Tadeuszem Przylibskim i dr. inż. Katarzyną Łuszczek) badania fazowe przejścia termicznego w troilicie - siarczku żelaza (FeS), czyli jednym ze składników meteorytów kamiennych.
 
"Na podstawie badań przejścia termicznego, czyli zmian fazowych troilitu, jesteśmy w stanie stwierdzić, jaka była historia termiczna danego ciała niebieskiego. Czy ulegało ono innym zderzeniom w przestrzeni kosmicznej, które wiązało się z wydzielaniem ciepła powodującego zmianę struktury tego troilitu" - wyjaśnił.
 
Zebrane dane są ważne podczas modelowania i symulacji kolizji ciał niebieskich, ich wejścia w atmosferę ziemską oraz potencjalnych szkód, jakie mogą wyrządzić docierając do powierzchni Ziemi - mówi.
 
"Ciało niebieskie, wchodząc w ziemską atmosferę - jeżeli jest dostatecznie duże - może wyrządzić znaczne szkody na powierzchni Ziemi. Dlatego badania, które prowadzimy, pozwalają na modelowanie zjawisk, które będą przewidywały jakie będą skutki dla Ziemi i mieszkańców w wyniku zderzenia z ciałem niebieskim o mniejszej lub większej masie" - dodał naukowiec.
 
Meteoryty zazwyczaj znajdowane są na pustyniach albo terenach polarnych. W Polsce nie trafiają się często. Ostatni spektakularny spadek meteorytu Sołtmany nastąpił w 2011 r. W przyszłym roku obchodzona będzie natomiast 150. rocznica spadku meteorytu Pułtusk, który po rozpadnięciu się w atmosferze 30 stycznia 1868 r. spadł w postaci deszczu meteorytowego na północny wschód od Pułtuska. Oba meteoryty należały do grupy kamiennych chondrytów zwyczajnych. (PAP)
 
PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,460041,naukowiec-badania-meteorytow-pozwalaja-min-przewidziec-kolizje-ziemi-z-planetoida.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 09, 2017, 17:05
Dwie planetoidy otrzymały polskie nazwy
09.10.2017

Dwie planetoidy odkryte przez Polaków będą nosiły nazwy na cześć kobiet: zwyciężczyni olimpiady astronomicznej Zosi Kaczmarek oraz lekarki z Krakowa Marty Żołnowskiej - wynika z informacji opublikowanych przez Międzynarodową Unię Astronomiczną oraz Minor Planet Center.

Na niebie mamy od teraz planetoidę (486239) Zosiakaczmarek, wcześniej znaną jako 2013 BK16. Nazwa została nadana na cześć Zosi Kaczmarek, dwukrotnej laureatki Olimpiady Astronomicznej (w latach 2016 i 2017) oraz srebrnej medalistki 10. Międzynarodowej Olimpiady z Astronomii i Astrofizyki. Nazwa dla planetoidy była specjalną nagrodą za wygraną w polskiej olimpiadzie astronomicznej.
 
Planetoida 486239 Zosiakaczmarek została odkryta 13 grudnia 2012 r. przed dwóch Polaków: Michała Kusiaka i Michała Żołnowskiego. Obiekt krąży po orbicie w głównym pasie planetoid, w odległości 2,6 jednostki astronomicznej od Słońca (jedna jednostka astronomiczna to średnia odległość Ziemi od Słońca, czyli ok. 149 597 870 km). Okres orbitalny wynosi 4,2 roku, a szacowana średnica planetoidy to około 2 kilometry.
 
Druga z polskich planetoid również została odkryta przez Kusiaka i Żołnowskiego, 10 grudnia 2012 r. Międzynarodowa Unia Astronomiczna zaakceptowała dla niej propozycję nazwy na cześć żony jednego z odkrywców - Marta Żołnowska jest neurologiem dziecięcym w Krakowie i zajmuje się m.in. leczeniem pacjentów chorych na epilepsję oporną na leki.
 
Planetoida 2012 YX2 nosi teraz nazwę (486170) Zolnowska. Słońce okrąża co 4,05 roku po robicie odległej o 2,54 jednostki astronomicznej, w głównym pasie planetoid. Rozmiary obiektu to przypuszczalnie 2 kilometry.
 
To kolejne planetoidy z polskimi nazwami; wcześniej w tym gronie znalazły się m.in. planetoidy Iwanowska, Sierpc i LechMankiewicz.
 
W sumie naukowy zarejestrowali dotychczas w bazie Minor Planet Center dane obserwacyjne dla 740 tysięcy planetoid. Takie obiekty najpierw otrzymują oznaczenia prowizoryczne, a gdy orbita ciała jest już dobrze poznana, uzyskuje ono kolejny numer w katalogu. Zgodnie z najnowszym opublikowanym cyrkularzem MPC, liczba planetoid z nadanymi numerami przekroczyła pół miliona.
 
Numer 500 000. otrzymała planetoida oznaczona jako 2011 PM6, którą zidentyfikowano 4 sierpnia 2011 roku w ramach projektu Pan-STARRS. Planetoida ta obiega Słońce w głównym pasie planetoid pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza. Jeden obieg wokół Słońca zajmuje jej niecałe 5,5 roku. Astronomowie szacują, że planetoida numer 500 000. ma średnicę około 2,5 kilometra.(PAP)
 
Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,460042,dwie-planetoidy-otrzymaly-polskie-nazwy.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 17, 2017, 20:14
Jasny bolid nad południowo-wschodnią Polską
17.10.2017

(http://naukawpolsce.pap.pl/Data/Thumbs/_plugins/information/460171/MzAweDIyNQ,28740542_28740541.jpg)
Mozaika zdjęć bolidu z czterech stacji PFN Fot. dr hab. Arkadiusz Olech

W nocy z 16 na 17 października, tuż przed północą, nad południowo-wschodnią Polską można było zaobserwować tzw. bolid - czyli bardzo jasny meteor, jaśniejszy nawet od Księżyca w pełni. O obserwacji poinformował PAP dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego im. M. Kopernika PAN w Warszawie.

Zjawisko zaobserwowało aż osiem stacji Polskiej Sieci Bolidowej (ang. Polish Fireball Network - PFN).
 
Według wstępnych analiz, zjawisko trwało niespełna trzy sekundy. Rozpoczęło się o godzinie 23:46, na wysokości 104,1 km, a skończyło na 33,8 km. Zaobserwowana prędkość początkowa meteoru to 40,6 km/s, a końcowa 15 km/s. Wstępne analizy jasności mówią z kolei, że wartość blasku meteoru była na "poziomie -15 magnitudo jasności absolutnej".
 
"Bolid zdawał się wybiegać z obszaru znajdującego się nad konstelacją Wielkiej Niedźwiedzicy. Prawdopodobnie należy on do roju Lambda Draconidów" - poinformował Arkadiusz Olech.
 
Jasny ślad, który pozostawił po sobie meteor, rozwiewał się przez kilkadziesiąt minut. W drugiej fazie lotu doszło do rozpadu obiektu na 3-4 kawałki. Jednak ponieważ prędkość końcowa meteoru była spora, znikoma jest szansa na to, że mamy do czynienia ze spadkiem meteorytu.
 
Bolid z nocy 16/17 października to najjaśniejsze zjawisko zaobserwowane nad Polską od czasu nocy bolidów związanych z rojem Taurydów Południowych, która miała miejsce 31 października 2015 r. PFN zaobserwował wówczas dwa ekstremalnie jasne bolidy.
 
PFN to projekt realizowany przez Pracownię Komet i Meteorów oraz Centrum Astronomiczne im. M. Kopernika PAN. Jego głównym zadaniem jest rejestracja jasnych meteorów przelatujących nad Polską, określanie ich trajektorii w atmosferze, orbit w przestrzeni kosmicznej oraz miejsc potencjalnych upadków.
 
Filmy ze stacji bolidowych PFN są do obejrzenia pod linkiem: https://youtu.be/P5t--f9__5E

http://www.youtube.com/watch?v=P5t--f9__5E

Link do materiału: https://www.youtube.com/watch?v=P5t--f9__5E
 
PAP - Nauka w Polsce, Katarzyna Florencka
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,460171,jasny-bolid-nad-poludniowo-wschodnia-polska.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 20, 2017, 12:55
Najstarszy meteoryt na świecie do kupienia
20 PAŹDZIERNIKA 2017

(http://www.space24.pl/media/cache/big_slide/uploads/images/5c2eee98a4ec901129d3e033200d8222.jpeg)
Ilustracja: auction.catawiki.com

Liczący 4,5 miliarda lat meteoryt właśnie trafił pod młotek. Wartość odnalezionego na początku ubiegłego stulecia odłamka ciała niebieskiego szacowana jest na 20,5 tys. euro.

Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły kawałek skały. Nic bardziej mylnego… Eksperci z internetowego domu aukcyjnego Catawiki, na którego stronie trwa właśnie licytacja, potwierdzają autentyczność meteorytu.

Ten starożytny, żelazny fragment ciała niebieskiego należący do oktaedrytów rozbił się miliardy lat temu na północnych terenach obecnej Skandynawii. Wystawiony na sprzedaż, ważący ponad 26,5 kilograma odłamek, odnaleziony został dopiero w 1906 r. Badania potwierdziły jego wiek, czyniąc go tym samym najstarszym znanym na Ziemi meteorytem.

             Luca Esposito, znawca skał i minerałów

Zakopany głęboko w warstwach polodowcowej moreny przetrzymał cztery epoki lodowcowe. Pierwsze jego odłamki odnalezione zostały w pobliżu miejscowości Kitkiöjärvi, kolejne na terenie gminy Pajala, około 140 km na północ od Koła Podbiegunowego. Jego nazwa - Muonionalusta powstała zaś w 1910 r. od nazwy rzeki – Muonio, przepływającej  w pobliżu miejsca odnalezienia pierwszych odłamków.

(http://www.space24.pl/media/cache/inside_article_image_big/uploads/images/1ddd5c763a7caf781e810df6063fd1fe.jpeg)
Ilustracja: auction.catawiki.com

Inne fragmenty tegoż meteorytu spotkać można obecnie w kilku muzeach na całym świecie. Trwająca tylko do niedzieli, 22 października, na stronie internetowego domu aukcyjnego Catawiki licytacja, jest więc jedyną okazją, by osoba prywatna mogła zostać posiadaczem tego najstarszego na Ziemi kosmicznego odłamka ciała niebieskiego. (...)

http://www.space24.pl/685568,najstarszy-meteoryt-na-swiecie-do-kupienia
http://www.pulskosmosu.pl/2017/10/20/najstarszy-znany-na-swiecie-meteoryt-na-sprzedaz/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 20, 2017, 14:11
Earth's New Buddy Is Asteroid, Not Space Junk
Daniel Stolte/University Communications and Vishnu Reddy/LPL Oct. 17, 2017

(https://cdn.uanews.arizona.edu/s3fs-public/styles/2015_story_body_aspect_ratio_switcher/public/story-images/asteroid20160615.jpg?Bs6X5tRJJkhhS7xcFYs2G9Pj1_FjeLLa&itok=BQLviTdh)
Just a space rock, not a tumbling rocket booster: Earth's traveling buddy 2016 HO3 is an asteroid that appears to orbit around Earth due to the mechanics of its peculiar orbit around the sun. (Credit: NASA JPL)

Astronomers led by Vishnu Reddy of the UA's Lunar and Planetary Laboratory confirm the true nature of one of Earth's companions on its journey around the sun.

Is it a bird? Is it a plane? Or maybe, as some have speculated, a burned-out rocket booster, trapped in a near-Earth orbit around the sun and only occasionally getting close enough to be studied with even the largest telescopes?

Not at all, as it turns out. Based on previous observations, most astronomers had strongly suspected that object (469219) 2016 HO3 was an ordinary asteroid and not space junk. But it took a team of astronomers led by Vishnu Reddy, assistant professor at the University of Arizona's Lunar and Planetary Laboratory, working with one of the world's largest telescopes, the Large Binocular Telescope, or LBT, on Mount Graham in southeastern Arizona, to learn the true nature of this near-Earth object.

2016 HO3 is a small near-Earth object, or NEO, measuring no more than 100 meters (330 feet) across that, while orbiting the sun, also appears to circle around the Earth as a "quasi-satellite." Only five quasi-satellites have been discovered so far, but 2016 HO3 is the most stable of them. The provenance of this object is unknown. On timescales of a few centuries, 2016 HO3 remains within 38-100 lunar distances from us. (...)

http://www.youtube.com/watch?v=zMJc7gmychk
https://www.youtube.com/watch?v=zMJc7gmychk&feature=youtu.be

https://uanews.arizona.edu/story/earths-new-buddy-asteroid-not-space-junk
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 20, 2017, 22:36
41P/Tuttle-Giacobini-Kresak zmieniła w krótkim czasie okres obrotowy z 48 do 24 godzin  co stanowi 41P/Tuttle-Giacobini-Kresak zmieniła w krótkim czasie okres obrotowy z 48 do 24 godzin  co stanowi rekordowo szybką zmianę w tak krótkim czasie.

U Md: “Spinning Comet Slows Down During Close Approach to Earth”
University of Maryland October 18, 2017 Matthew Wright

(https://cmns.umd.edu/sites/default/files/uploads/41p_170319_cn_v2_webpage.jpg)
41P/Tuttle-Giacobini-Kresak

The team found and measured the motion of two cyanogen jets shooting from the surface of 41P/Tuttle-Giacobini-Kresak. From these jets, they determined that the rotation period increased from 24 hours in March to 48 hours in late April, slowing down to less than half the rotation speed by the end of the observing campaign in May.

“While we expected to observe cyanogen jets and be able to determine the rotation period, we did not anticipate detecting a change in the rotation period in such a short time interval,” Schleicher said. “It turned out to be the largest change in the rotational period ever measured—more than a factor of 10 greater than found in any other comet.”

The results suggest that the comet has an elongated shape, low density and jets located near the end of its body, according to the researchers. The jets provide the torque needed to slow the comet’s rotation.

“If future observations can accurately measure the dimensions of the nucleus, then the observed rotation period change would set limits on the comet’s density and internal strength,” Knight said. “Such detailed knowledge of a comet is usually only obtained by a dedicated spacecraft mission like the recently completed Rosetta mission to comet 67P/Churyumov-Gerasimenko.”


https://sciencesprings.wordpress.com/2017/10/19/u-md-spinning-comet-slows-down-during-close-approach-to-earth/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 27, 2017, 07:39
Na KIC 3542116 odległej o 800 lat świetlnych metodą spektroskopii tranzytowej dokonano detekcji 6. egzokomet.

Scientists detect comets outside our solar system
Team of professional and citizen scientists identifies tails of comets streaking past a distant star.
Jennifer Chu | MIT News Office  October 25, 2017

(...) These cosmic balls of ice and dust, which were about the size of Halley's Comet and traveled about 100,000 miles per hour before they ultimately vaporized, are some of the smallest objects yet found outside our own solar system. (...)

Rappaport realized that the asymmetry in the light curves resembled disintegrating planets, with long trails of debris that would continue to block a bit of light as the planet moves away from the star. However, such disintegrating planets orbit their star, transiting repeatedly. In contrast, Jacobs had observed no such periodic pattern in the transits he identified.

"We thought, the only kind of body that could do the same thing and not repeat is one that probably gets destroyed in the end," Rappaport says.

In other words, instead of orbiting around and around the star, the objects must have transited, then ultimately flown too close to the star, and vaporized.

"The only thing that fits the bill, and has a small enough mass to get destroyed, is a comet," Rappaport says.
The researchers calculated that each comet blocked about one-tenth of 1 percent of the star's light. To do this for several months before disappearing, the comet likely disintegrated entirely, creating a dust trail thick enough to block out that amount of starlight. (...)

http://news.mit.edu/2017/scientists-detect-comets-outside-our-solar-system-1026
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 31, 2017, 13:10
29 X 1991 – pierwszy przelot obok planetoidy
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 31 PAŹDZIERNIKA 2017

(...) Przelot sondy Galileo obok 951 Gaspra nastąpił 29 października 1991 roku. Minimalna odległość sondy do tej planetoidy wyniosła około 1600 km. Przelot nastąpił z prędkością względną około 8 kilometrów na sekundę. Przelot zakończył się sukcesem – sonda Galileo przesłała na Ziemię obrazy tej planetoidy.

Co ciekawe, przed przelotem orbita 951 Gaspra była znana z dokładnością do około 200 km. Stworzyło to pewne problemy, gdyż kamera sondy Galileo miała jedynie 5 stopni pola widzenia. Pojawiło się więc ryzyko, że w trakcie przelotu sonda Galileo wykona zdjęcia w nieprawidłowym kierunku. (...)

http://kosmonauta.net/2017/10/29-x-1991-pierwszy-przelot-obok-planetoidy/
https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?feature=5696
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 10, 2017, 16:15
Roger Waters i Hans Zimmer mają swoje planetoidy
08.11.2017

Kompozytor Hans Zimmer, rockman Roger Waters i popularyzator astronomii Jan Desselberger doczekali się swoich planetoid. Odkrywcami planetoid są astronomowie amatorzy: Michał Kusiak i Michał Żołnowski. Nazwy obiektów zatwierdziła Międzynarodowa Unia Astronomiczna.

Jak poinformowali we wtorek PAP odkrywcy, Międzynarodowa Unia Astronomiczna podjęła decyzję, że planetoida (495253), dostrzeżona na niebie 30 lipca 2013 r., będzie nosiła nazwę HansZimmer. Planetoida ta obiega Słońce przez 3,7 roku, oddalona jest od Ziemi o ok. 240 mln km, jej średnica to ok. 1,5 km. Planetoida HansZimmer znajduje się pomiędzy Marsem a Jowiszem.

Międzynarodowa Unia Astronomiczna zaakceptowała też dwie inne, zgłoszone przez Polaków, propozycje nazw nowych planetoid – muzyka związanego niegdyś z Pink Floyd Rogera Watersa i polskiego popularyzatora astronomii Jana Desselbergera. Tak jak asteroida Zimmera, te dwa ciała niebieskie również są usytuowane w sąsiedztwie Marsa i Jowisza.

Planetoidę (495181) RogerWaters Kusiak i Żołnowski odkryli 15 sierpnia 2012. Obiega ona Słońce w ciągu 4,3 roku. Znajduje się w odległości 345 mln km od Ziemi.

Jan Desselberger, czyli planetoida 495759 przemierza drogę wokół Słońca ponad 4 lata. Polacy odkryli ją 10 lutego 2013 r. Od naszej planety jest oddalona o ok. 500 mln km.

„Osobiście bardzo sobie cenimy twórczość muzyczną Hansa Zimmera i Rogera Watersa i ich duży wkład w działalność muzyczną” – powiedział PAP Kusiak. Komentując nazwę Jandesselberger przyznał, że Jan Desselberger w dużym stopniu wpłynął na rozwój jego pasji astronomicznej. Z kolei Żołnowski podkreślił, że jest wielkim fanem Rogera Watersa oraz że muzyka Brytyjczyka towarzyszyła mu przez dłuższy okres życia.

Michał Kusiak to popularyzator nauki, studiował astronomię w Krakowie, na co dzień mieszka w Żywcu. Jest członkiem krakowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii. Jak dotąd odkrył ponad 160 niewielkich komet na zdjęciach z sondy kosmicznej SOHO, jest współodkrywcą komety C/2015 F2 Polonia i co najmniej kilkudziesięciu planetoid. W 2015 r. został finalistą Plebiscytu Popularyzator Nauki organizowanego przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego i serwis Nauka w Polsce - PAP, w 2014 r. Unia Astronomiczna za aktywną działalność w dziedzinie zatwierdziła propozycję nazwy dla planetoidy 376574 Michalkusiak.

Michał Żołnowski to krakowski lekarz i miłośnik astronomii, jest jednym z założycieli obserwatoriów Rantiga we Włoszech i Polonia w Chile. W 2015 r. współodkrył kometę C/2015 F2 Polonia, wspólnie z Kusiakiem współodkrył kilkadziesiąt planetoid, a także został współodkrywcą gwiazdy supernowej SN2017A. Za swoją działalność w 2014 r. został uhonorowany nazwaniem planetoidy 384815 Zolnowski. (PAP)

Nauka w Polsce
autor: Beata Kołodziej
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C27108%2Croger-waters-i-hans-zimmer-maja-swoje-planetoidy.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 11, 2017, 07:23
Nowe analizy zdają się wskazywać , że dinozaury miały pecha, bo gdyby 66 milionów lat temu asteroida uderzyła wszędzie indziej niż w  Chicxulub , to by przetrwały katastrofę. Teren uderzenia był bowiem bogaty w węglowodory, co w rezultacie spowodowało większą obfitość  sadzy w atmosferze a w konsekwencji większe ochłodzenie.

New analysis of Chicxulub asteroid suggests it may have struck in vulnerable spot
November 10, 2017 by Bob Yirka

They found that the site where the asteroid struck was particularly dense in hydrocarbons—87 percent of the planet surface was less dense. That means, they claim, that if the asteroid had struck a place where it was less dense (which would have been almost anywhere else), much less soot would have been generated, and thus, the planet would not have cooled as much. And if the planet had not cooled so much, the dinosaurs might have survived, and that might have meant that we humans would never have had a chance to evolve.

https://phys.org/news/2017-11-analysis-chicxulub-asteroid-struck-vulnerable.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 11, 2017, 07:43
SOFIA ujawnia nieoczekiwanie mały poziom emisji  krzemu z C / 2012 K1 (Pan-STARRS)

Observations of a comet's first passage through the solar system reveal unexpected secrets
November 10, 2017 by Nicholas A. Veronico

(https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/csz/news/800/2017/6-observations.jpg)

Unexpectedly, these observations revealed weak silicate emission features from the comet, rather than the anticipated strong silicate features found in some prior Oort Cloud comet observations, including those of Comet Hale-Bopp and studies conducted with the Spitzer Space Telescope. By analyzing these silicate emissions and comparing them to thermal models, the researchers determined that the coma's dust grains are large and comprised predominately of carbon rather than crystalline silicate. This composition challenges existing theoretical models of how Oort cloud comets form.

https://phys.org/news/2017-11-comet-passage-solar-reveal-unexpected.html#nRlv
http://iopscience.iop.org/article/10.1088/0004-637X/809/2/181
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 17, 2017, 08:41
METEORITE’S ORIGINS POINT TO POSSIBLE UNDISCOVERED ASTEROID
Nov 16, 2017 By Amanda Doyle

(https://www.astrobio.net/wp-content/uploads/2017/11/bunburra_rockhole_meteorite.jpg)
The Bunburra Rockhole meteorite was discovered in Australia. Credit: Imperial College London

A new analysis of a meteorite called Bunburra Rockhole has revealed that the rock originated from a previously unknown parent asteroid, allowing scientists to understand the geology of the parent body.

The parent body was differentiated, meaning that it was large enough to separate into a core, mantle and crust, and was roughly spherical in shape, though not as large as a planet. Identifying a new differentiated asteroid is vital for understanding the formation of asteroids and planets in the Solar System. Most of the large asteroids in the Asteroid Belt are already known, so this means that either the meteorite originated on an asteroid that has been eroded, or there is another large asteroid out there.

Bunburra Rockhole was the first meteorite to be recovered using the Desert Fireball Network, a network of cameras across Australia that observe where meteoroids enter the atmosphere. These cameras make it possible to determine the orbit of a meteorite prior to its descent to Earth. Models of the orbit of Bunburra Rockhole placed its origin within the innermost, main asteroid belt, interior to Vesta, the second-largest body in the Asteroid Belt between Mars and Jupiter. (...)

https://www.astrobio.net/news-exclusive/meteorites-origins-point-possible-undiscovered-asteroid/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 24, 2017, 08:18
45P/Honda-Mrkos-Pajdušáková okazała się bardzo nietypowa , bo bardzo niska zawartość zmrożonego tlenku węgla
występuje równocześnie  z wysokim poziomem metanu.

NASA Telescope Studies Quirky Comet 45P
Nov. 21, 2017

(...) The results reveal that 45P is running so low on frozen carbon monoxide, that it is officially considered depleted. By itself, this wouldn’t be too surprising, because carbon monoxide escapes into space easily when the Sun warms a comet. But methane is almost as likely to escape, so an object lacking carbon monoxide should have little methane. 45P, however, is rich in methane and is one of the rare comets that contains more methane than carbon monoxide ice.

It’s possible that the methane is trapped inside other ice, making it more likely to stick around. But the researchers think the carbon monoxide might have reacted with hydrogen to form methanol. The team found that 45P has a larger-than-average share of frozen methanol.

When this reaction took place is another question—one that gets to the heart of comet science. If the methanol was produced on grains of primordial ice before 45P formed, then the comet has always been this way. On the other hand, the levels of carbon monoxide and methanol in the coma might have changed over time, especially because Jupiter-family comets spend more time near the Sun than Oort Cloud comets do. (...)

https://www.nasa.gov/feature/goddard/2017/nasa-telescope-studies-quirky-comet-45p
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Grudzień 27, 2017, 10:16
Radioteleskop w Arecibo wykonał obserwacje planetoidy Phaeton

(https://www.nasa.gov/sites/default/files/styles/full_width/public/thumbnails/image/pia22185.jpg?itok=ilePu8Ny)

Do tej planetoidy ma się udać jedna z japońskich misji międzyplanetarnych ,,Destiny"  :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Slavin w Grudzień 30, 2017, 14:39
W czasie ostatniego powrotu krótkookresowa kometa 45P/Honda-Mrkos-Pajdušáková minęła Ziemię w odległości zaledwie 0,09 au. Niedługo wcześniej, w styczniu 2017 r. astronomowie pracujący przy NASA Infrared Telescope Facility (IRTF) należącym do kompleksu obserwatoriów na szczycie hawajskiego wulkanu Mauna Kea, przyjrzeli się nieco bliżej temu obiektowi. Okazało się, że zadziwiająca 45P nie przypomina żadnej innej komety z rodziny Jowisza, ani jakiejkolwiek innej badanej dotychczas.

(http://www.urania.edu.pl/pliki/field/image/45p.png)

Przedmiotem badań IRTF były gazy tworzące gazową otoczkę (komę) tego obiektu. W atmosferze okalającej skalisto-lodowe jądro udało się wyróżnić dziewięć substancji. Niektóre z nich dostarczają cegiełek do budowy aminokwasów, cukrów i innych biologicznie istotnych cząsteczek. Szczególnie interesujący był tlenek węgla i metan, będące gazami na tyle trudnymi do wykrycia w kometach z rodziny Jowisza, że do tej pory wykrywano je jedynie kilka razy. Zróżnicowanie składu otoczki oraz ilościowe poznanie występujących w niej gazów pomoże ustalić historię życia komety.

Astronomowie przestudiowali podczerwoną część spektrum komety 45P dzięki spektrografowi iSHELL niedawno zainstalowanemu na Mauna Kea. Nowy przyrząd daje znaczną przewagę obserwatorom, mogącym teraz badać spektrum wielu komet, które do tej pory uważano za zbyt słabe do dokładnych obserwacji. Instrument obejmuje długości fali zaczynające się od 1,1 mikrometra w bliskiej podczerwieni do 5,3 mikrometra w obszarze środkowej podczerwieni. Zakres spektralny iSHELL pozwala na wykrycie wielu odparowanych lodów jednocześnie, co zmniejsza niepewność przy porównywaniu poszczególnych pomiarów. Dzięki wysokiej rozdzielczości przyrządu, możliwe jest również rozróżnienie substancji, leżących blisko siebie w długości fali. Jest to szczególnie konieczne w przypadku tlenku węgla i metanu, ponieważ ich linie spektralne w kometach mają tendencję do pokrywania się z tymi samymi znajdującymi się w ziemskiej atmosferze. Wysoka rozdzielczość i możliwość obserwacji za dnia sprawiają, że iSHELL to doskonałe narzędzie do obserwacji komet, w szczególności tych o krótkim okresie orbitalnym.

Wyniki badań 45P pokazują, kometa ma niespotykanie niski poziom emisji tlenku węgla. Fakt ten sam w sobie nie byłby zbytnim zaskoczeniem, ponieważ tlenek węgla z łatwością ucieka w przestrzeń kosmiczną kiedy Słońce ogrzewa kometę. Prawie równie prawdopodobnym byłaby wówczas ucieczka metanu, dlatego można by się spodziewać, że 45P będzie uboga i w ten związek. Okazuje się jednak, że kometa zawiera dużo metanu i jest jedną z nielicznych, która emituje go więcej niż tlenku węgla. Uważa się, że zaskakująco małą ilość tlenku węgla może wyjaśniać reakcja z wodorem, by utworzyć metanol, którego u 45P odkryto więcej niż przeciętnie występująca ilość na innych kometach.

Pytanie brzmi, kiedy na komecie panowały odpowiednie warunki do tworzenia metanolu. Teoretycznie metanol mógł powstać już w czasie formowania obiektu, lecz całkiem możliwe, że stałe przebywanie w pobliżu Słońca tej krótkookresowej komety doprowadziło do jej zubożenia w tlenek węgla na korzyść metanolu. Astronomowie liczą, że w niedługim czasie uda się zbadać kolejne komety za pomocą iSHELL. Z pewnością w nowym roku przydarzy się kilka dogodnych okazji, w tym 21P/Giacobini-Zinner oraz 46P/Wirtanen, o których można przeczytać na łamach najnowszego numeru czasopisma Urania – Postępy Astronomii. Będą one również dogodnymi obiektami do obserwacji przy użyciu amatorskich teleskopów i lornetek.

http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/zaskakujaca-kometa-45p-3988.html (http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/zaskakujaca-kometa-45p-3988.html)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 11, 2018, 01:51
Thomas Bopp (1949 – 2018)
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 10 STYCZNIA 2018

Szóstego stycznia zmarł jeden z odkrywców bardzo jasnej komety C/1995 O1 Hale-Bopp.

Thomas Bopp urodził się 15 października 1949 roku w Denver w amerykańskim stanie Colorado. Jedną z jego pasji życiowych była astronomia, która w wieku trzech lat została mu przekazana przez ojca. Po 1980 roku, po przeprowadzce do Arizony, częściej wykonywał obserwacje nieba. Najsłynniejsza z nich nastąpiła 22 lipca 1995 roku, gdy wraz z lokalnym klubem astronomicznym prowadził nocne obserwacje przy użyciu dużego amatorskiego teleskopu. Około godziny 23 lokalnego czasu Thomas Bopp zauważył nieznany mu rozmyty obiekt. Thomas Bopp przez kolejne godziny próbował określić, czy pozycja obiektu się zmienia, co sugerowało by jej kometarną naturę.

Po kilku perypetiach Thomasowi Bopp udało się zgłosić obserwację tej komety. Jak się później okazało – kometa została zaobserwowana tej nocy także przez profesjonalnego astronoma Alana Hale. Kometa otrzymała zatem podwójną nazwę Hale-Bopp i oznaczenie C/1995 O1. (...)
http://kosmonauta.net/2018/01/thomas-bopp-1949-2018/

Thomas Bopp, whose name was memorialized in a comet, dies at 68
By Harrison Smith (https://www.washingtonpost.com/people/harrison-smith/?utm_term=.67bd58c176f6) January 9 at 7:15 PM

(https://img.washingtonpost.com/rf/image_1484w/2010-2019/WashingtonPost/2018/01/10/Others/Images/2018-01-09/GettyImages-51665820.jpg?uuid=E0UEmPVtEeea96ULwzAAQg)
Comet hunters David Levy, Don Yeomans, Alan Hale and Thomas Bopp at a 1997 viewing of the Hale-Bopp and Wild 2 comets. Mr. Bopp and Hale were memorialized in the name of the Hale-Bopp comet, which they discovered within minutes of each other in 1995. (Mike Nelson/AGENCE FRANCE-PRESSE/GETTY IMAGES)

(...) Unlike Hale, however, Mr. Bopp was standing in the middle of the desert, with spotty cell service and far from a computer he could use to send an email. He drove 20 miles to a truck stop, according to an account in People magazine (http://people.com/archive/sky-kings-vol-47-no-12/), and when a Western Union representative told him there was no address on file to send a telegram to the Central Bureau, Mr. Bopp got in his car again and drove all the way to Glendale. He eventually found the address at home and placed the telegram, well after Hale had sent multiple emails with detailed coordinates for the comet.

By what he later remembered as “bizarre chance,” Dan Green, the bureau’s associate director at the time, was in the office Sunday morning when a call came from Western Union announcing Mr. Bopp’s discovery.

“If I hadn’t answered the phone,” Green wrote in an email, “Bopp’s name probably would not have gone on the comet’s name,” with Hale receiving sole credit. (...)
https://www.washingtonpost.com/local/obituaries/thomas-bopp-whose-name-was-memorialized-in-a-comet-dies-at-68/2018/01/09/4e081bc6-f552-11e7-b34a-b85626af34ef_story.html?utm_term=.781fcbcb3826
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 12, 2018, 15:32
Nowa praca sugeruje związek między wzmożonym wulkanizmem przed 65 mln lat a uderzeniem w Ziemię planetoidy.

A one-two punch may have helped deck the dinosaurs
February 7, 2018

http://www.youtube.com/watch?v=V79rt_82-eQ
https://www.youtube.com/watch?v=V79rt_82-eQ

The new National Science Foundation-supported study at the UO adds another layer to the story, said Karlstrom, who also co-authored on the UC-Berkeley research. It suggests that other volcanic activity around the world was triggered by the meteor. Seismic waves moving through the Earth, he said, may have accelerated volcanism already occurring along mid-ocean ridges.

"Our work suggests a connection between these exceedingly rare and catastrophic events, distributed over the entire planet," Karlstrom said. "The meteorite's impact may have influenced volcanic eruptions that were already going on, making for a one-two punch."


https://around.uoregon.edu/content/one-two-punch-may-have-helped-deck-dinosaurs

Asteroida i wulkany przyczyniły się do zagłady dinozaurów
14.02.2018

Nowe dane, uzyskane na podstawie badań dna oceanów, potwierdzają, że 66 mln lat temu, po uderzeniu w Ziemię asteroidy, wzmogły się procesy wulkaniczne. W wyniku tych wydarzeń doszło do wymierania dinozaurów – informują naukowcy w piśmie „Science Advances”.

Naukowcy z New University of Oregon (USA) prowadzili badania grzbietów śródoceanicznych – masywnych, aktywnych wulkanicznie struktur geologicznych, które ciągną się tysiące km na dnie oceanów. Odkryli tam ślady wzmożonej aktywności wulkanicznej, którą datowali na ok. 66 mln lat temu (https://around.uoregon.edu/content/one-two-punch-may-have-helped-deck-dinosaurs).

Coraz precyzyjniejsze metody datowania pozwoliły ustalić, że zanim asteroida uderzyła w Ziemię na półwyspie Jukatan, od ponad 200 tys. lat w Indiach formowały się tzw. Trapy Dekanu. Wskutek wylewania się olbrzymich ilości lawy tworzył się dzisiejszy płaskowyż Dekan.

Uderzenie asteroidy doprowadziło najprawdopodobniej do jeszcze większej intensyfikacji tych rozległych procesów wulkanicznych. Fala sejsmiczna, która rozeszła się po powierzchni Ziemi, spowodowała uwolnienie się olbrzymich ilości magmy. Ten proces mógł trwać ok. 500 tys. lat i wywarł katastrofalny wpływ na środowisko przyrodnicze całej planety, doprowadzając m.in. do zagłady dinozaurów.

W wyniku najnowszych badań zespół z New University of Oregon odkrył jeszcze jeden ślad kataklizmu. Joseph Byrnes i Leif Karlstrom badali geologię grzbietów oceanicznych do okresu 100 mln lat temu. Podzielili warstwy na okresy liczące jeden mln lat.

W warstwie po uderzeniu asteroidy odkryli wyraźny skok w intensywności oceanicznych procesów magmowych, który zaobserwowano na podstawie śladów anomalii pola grawitacyjnego zapisanych w skałach.

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C28242%2Casteroida-i-wulkany-przyczynily-sie-do-zaglady-dinozaurow.html
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=3031.msg110947#msg110947
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 17, 2018, 09:13
Projekt 9-metrowego impaktora kinetycznego  HAMMER (Hypervelocity Asteroid Mitigation Mission for Emergency Response vehicle) o wadze 8,8 tony może mieć zastosowanie do zmiany orbity Bennu, której szanse na zderzenie z Ziemią w 2135 szacuje się obecnie jak 1 do 2700.
Taka misja, by mieć jakieś szanse powodzenia  musiałaby być przygotowana z dużym wyprzedzeniem.
Innym pomysłem jest użycie ładunków nuklearnych.

Szansa , że to właśnie Bennu znajdzie się na kursie kolizyjnym w bliskiej przyszłości z Ziemią jest minimalna.
Tym niemniej przetestowanie takiego rozwiązania byłoby wskazane.

Scientists design conceptual asteroid deflector and evaluate it against massive potential threat
March 15, 2018

The 9 meter-tall, 8.8-ton spacecraft – dubbed HAMMER (Hypervelocity Asteroid Mitigation Mission for Emergency Response vehicle) – features a modular design that would enable it to serve as either a kinetic impactor, essentially a battering ram, or as a transport vehicle for a nuclear device. Its possible mission: Deflect 101955 Bennu, a massive asteroid around 500 meters (more than 5 football fields) in diameter, weighing around 79 billion kilograms (1,664 times as heavy as the Titanic), circling the sun at around 63,000 mph. Based on observation data available, Bennu has a 1 in 2,700-chance of striking Earth on Sept. 25, 2135, and it is estimated that the kinetic energy of this impact would be equivalent to 1,200 megatons (80,000 times the energy of the Hiroshima bomb).

https://www.llnl.gov/news/scientists-design-conceptual-asteroid-deflector-and-evaluate-it-against-massive-potentia
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 12, 2018, 07:14
Około 1/3 większych planetoid NEO odkryta
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 11 KWIETNIA 2018

Prawdopodobnie ludzkość poznała już około 1/3 większych planetoid, których orbity mogą przecinać orbitę Ziemi. Pozostałe 2/3 wciąż czeka na odkrycie.

Do dziś ludzkość poznała około 8100 planetoid bliskich Ziemi (ang. Near Earth Object, NEO – to określenie też dotyczy komet), które mają średnicę większą od 140 metrów. Przewiduje się się, że aktualnie w Układzie Słonecznym znajduje się łącznie około 25 tysięcy planetoid typu NEO o średnicy większej od wspomnianych od 140 metrów. Oznacza to, że na odkrycie wciąż czeka około 17 tysięcy większych planetoid. (...)

http://www.youtube.com/watch?v=HM8gxr77m5c
https://www.youtube.com/watch?v=HM8gxr77m5c

Nagranie dziesięciotysięcznej odkrytej planetoidy NEO (czerwiec 2013). Od tego czasu odkryto 8 tysięcy kolejnych planetoid NEO / Credits – NASA JPL CalTech (...)

http://kosmonauta.net/2018/04/okolo-13-wiekszych-planetoid-neo-odkryta/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 02, 2018, 07:15
Gaia obserwuje planetoidy Układu Słonecznego
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 1 MAJA 2018

(...) Aktualnie trwają publikacje pierwszych opracowań naukowych powstałych na bazie drugiego katalogu z misji Gaia. Jeden z nich nie dotyczy gwiazd Drogi Mlecznej, ale małych obiektów w naszym Układzie Słonecznym.  W drugim katalogu znajdują się informacje dotyczące pozycji 14099 planetoid. Jest to pierwszy przegląd pozycji planetoid wykonany w ramach misji Gaia. Większość z tych planetoid krąży w Pasie Planetoid, w przestrzeni pomiędzy orbitą Marsa i Jowisza. Część z obserwowanych planetoid krąży po innych orbitach – wśród nich są także te, które mogą pewnego dnia zbliżyć się do Ziemi (obiekty typy NEO). Niektóre z nich są na tyle duże, że stanowią potencjalne zagrożenie dla naszej planety (PHA –  Potentially Hazardous Asteroid). Bardziej precyzyjne wyznaczenie orbit tego typu obiektów pozwala na wyliczenie ryzyka kolizji.

http://www.youtube.com/watch?v=KwWqS6mBHeA
https://www.youtube.com/watch?v=KwWqS6mBHeA

Orbity 14099 planetoid obserwowanych przez sondę Gaia / Credits – European Space Agency, ESA (https://www.youtube.com/channel/UCIBaDdAbGlFDeS33shmlD0A)

(...)
http://kosmonauta.net/2018/05/gaia-obserwuje-planetoidy-ukladu-slonecznego/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 24, 2018, 09:33
Szacuje się , że ok 18 % kandydatów na NEO z różnych powodów jest niepotwierdzonych.

Unconfirmed Near Earth Objects
Friday, June 15, 2018

(...) CfA astronomers Peter Vereš, Matthew Payne, Matthew Holman, Gareth Williams, Sonia Keys, and Ian Boardman (all are affiliated with the Minor Planet Center at the CfA) and a colleague have analyzed the NEO reports from 2013 to 2016; in this over 170,000 objects (including comets) were reported as likely candidates. By tracking down the list of candidates submitted to the minor Planet Center and using statistical tools, the scientists estimate that about 18% of all NEO candidates remain unconfirmed. They point to several reasons including delays in reporting the detection; the object is moving, and the scientists found that delaying the initial report from two to ten hours results in doubling the number of unconfirmed detections (the delay makes it more difficult for follow-ups to locate the moving source). Another issue is that unconfirmed NEOs tend to be much fainter and harder to follow up. The scientists conclude that the number of unconfirmed NEO candidates could be large, in the thousands, and emphasize the need for surveys to rapidly submit detection reports.

https://www.cfa.harvard.edu/news/su201823
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Czerwiec 26, 2018, 09:51
Małe podsumowanie od ESA co do populacji NEO.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 14, 2018, 07:44
Obserwacje YE5 2017 dokonane między 21 a 26 czerwca potwierdzają   binarny charakter asteroidy.
Dwa obiekty obracają się wokół siebie w okresie 20-24 godzin.

Observatories Team Up to Reveal Rare Double Asteroid
JULY 12, 2018

New observations by three of the world's largest radio telescopes have revealed that an asteroid discovered last year is actually two objects, each about 3,000 feet (900 meters) in size, orbiting each other.

Near-Earth asteroid 2017 YE5 was discovered with observations provided by the Morocco Oukaimeden Sky Survey on Dec. 21, 2017, but no details about the asteroid's physical properties were known until the end of June. This is only the fourth "equal mass" binary near-Earth asteroid ever detected, consisting of two objects nearly identical in size, orbiting each other. The new observations provide the most detailed images ever obtained of this type of binary asteroid.

On June 21, the asteroid 2017 YE5 made its closest approach to Earth for at least the next 170 years, coming to within 3.7 million miles (6 million kilometers) of Earth, or about 16 times the distance between Earth and the Moon. On June 21 and 22, observations by NASA's Goldstone Solar System Radar (GSSR) in California showed the first signs that 2017 YE5 could be a binary system. The observations revealed two distinct lobes, but the asteroid's orientation was such that scientists could not see if the two bodies were separate or joined. Eventually, the two objects rotated to expose a distinct gap between them.

http://www.youtube.com/watch?v=s6gSD95fu9Y
https://www.youtube.com/watch?list=PLTiv_XWHnOZoFCYPi25rbz5gMM01ZHY-1&v=s6gSD95fu9Y

(...)

The new observations obtained between June 21 and 26 indicate that the two objects revolve around each other once every 20 to 24 hours. This was confirmed with visible-light observations of brightness variations by Brian Warner at the Center for Solar System Studies in Rancho Cucamonga, California. (...)

https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?feature=7187
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 14, 2018, 14:26
2017 YE5: podwójna planetoida
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 14 LIPCA 2018

(...) W tym przypadku 2017 YE5 jest dość nietypowym obiektem. Zwykle podwójne planetoidy charakteryzują się dużą różnicą w wielkości, i wówczas tego typu obiekty zwykle się nazywa planetoidami z księżycem. W przypadku 2017 YE5 trudno mówić o planetoidzie i jej księżycu.

Co więcej, oba składniki 2017 YE5 charakteryzują się innymi współczynnikami odbicia fal radiowych. Sugeruje to, że każdy ze składników ma inny skład i/lub kształt powierzchni.

Więcej informacji na temat 2017 YE5 będzie dostępnych gdy zostaną opublikowane obserwacje z teleskopów optycznych.
https://kosmonauta.net/2018/07/2017-ye5-podwojna-planetoida/

Dzięki radioteleskopom uzyskano radarowy obraz podwójnej planetoidy
15.07.2018

(http://naukawpolsce.pap.pl/sites/default/files/styles/strona_glowna_slider_750x420/public/201807/30863052_30862705.jpg?itok=3YKQkvDf)
Radarowy obraz planetoidy 2017 YE5, która okazała się obiektem podwójnym. Źródło: Arecibo/GBO/NSF/NASA/JPL-Caltech.

Dzięki połączeniu sił trzech wielkich radioteleskopów, astronomowie odkryli, że jedna z planetoid (asteroid) jest podwójna. Każdy z jej składników mierzy około 900 metrów – informuje NASA.

Planetoida 2017 YE5 to tzw. planetoida bliska Ziemi (ang. Near-Earth Asteroid, NEA), czyli obiekt, które orbita dociera względnie blisko naszej planety. Planetoidę tę odkryto 21 grudnia 2017 r. w ramach przeglądu nieba Morocco Oukaimeden Sky Survey. Jednak do tej pory nie były znane dokładniejsze parametry fizyczne obiektu.

21 czerwca br. planetoida zbliżyła się do Ziemi na dystans 6 milionów kilometrów. To jej najmniejsza odległość od naszej planety w ciągu co najmniej najbliższych 170 lat. Dystans odpowiada mniej więcej 16-krotnej odległości Ziemia-Księżyc.

Naukowcy (https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?release=2018-164) postanowili wykorzystać tę okazję do uzyskania radarowych obrazów planetoidy. Obserwacje wykonane 21 i 22 czerwca pokazały, że mamy do czynienia z planetoidą podwójną. To dopiero czwarta znana podwójna planetoida, której składniki mają podobną masę.

Obserwacje prowadził należący do NASA system radarowy Goldstone Solar System Radar (GSSR) w Kalifornii. Dodatkowo obserwacje obiektu 2017 YE5 były planowane na późniejszy termin przez Obserwatorium Arecibo z 300-metrowym radioteleskopem. Po zaalarmowaniu przez swoich kolegów, astronomowie z Arecibo oraz naukowcy z Green Bank Observatory (GBO) w Zachodniej Wirginii, połączyli siły swoich radioteleskopów w taki sposób, że już 24 czerwca radioteleskop w Arecibo wysyłał sygnał radarowy do planetoidy, a radioteleskop w Green Bank odbierał fale odbite od jej powierzchni.

Ogólnie wszystkie obserwacje przeprowadzone od 21 do 26 czerwca wskazują, że obiekt 2017 YE5 jest podwójny, ze składnikami obiegającymi się nawzajem z okresem od 20 do 24 godzin. Zostało to potwierdzone także przez obserwacje w zakresie widzialnym przez Briana Warnera z Center for Solar System Studies w Rancho Cucamong w Kalifornii.

Analiza obrazów radarowych wskazuje, że oba składniki są większe niż wynikałoby to z ich jasności optycznej, co oznacza, iż odbijają mniej światła niż typowa skalista planetoida. Przypuszczalnie powierzchnia 2017 YE5 jest ciemna niczym węgiel. Co więcej, najwyraźniej oba składniki mają różną zdolność odbijania światła, co z kolei sugeruje, że mogą mieć różny skład i gęstość obszarów w pobliżu powierzchni, albo różną chropowatość powierzchni.

Naukowcy szacują, że spośród planetoid bliskich Ziemi o rozmiarach ponad 200 metrów około 15 proc. to obiekty podwójne z jednym składnikiem większym, a drugim mniejszym. Obiekty o równej masie składników są dużo rzadsze. Z kolei układy podwójne kontaktowe, w których dwa podobnej wielkości obiekt są w kontakcie ze sobą, mogą stanowić kolejne 15 proc. obiektów.(PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C30263%2Cdzieki-radioteleskopom-uzyskano-radarowy-obraz-podwojnej-planetoidy.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 02, 2018, 20:07
Pierwotnie Toutatis , jak wskazują symulacje , mogła stanowić obiekt binarny.
Potem doszło do połączenia dwóch składników. Obecny kształt planetoidy zdaje się potwierdzać tę hipotezę.

China Focus: Astronomers unravel mysterious past of asteroid Toutatis
Source: Xinhua| 2018-08-21 16:09:26|Editor: mmm

NANJING, Aug. 21 (Xinhua) -- A ginger-root-shaped asteroid named Toutatis, which poses a potential threat to earth, might have formed from the merger of two smaller asteroids, say researchers from China and the United States.

The space rock, about 4,750 meters long and 1,950 meters wide - bigger than a city block - is one of the largest "potentially hazardous asteroids", said Ji Jianghui, a researcher at the Purple Mountain Observatory of the Chinese Academy of Sciences.

First spotted in 1934, then lost from sight, and rediscovered in 1989 by a French astronomer, the asteroid was named after a Celtic god, Toutatis.

"This asteroid comes from the main asteroid belt, where it was affected by the gravitational perturbations of Jupiter," said Ji, the lead scientist in the research.

Before 2012, the asteroid was in an orbit that brought it close to earth every four years. As a result, it has been closely followed by telescopes and radar. But its orbit changed after 2012 due to the gravity of Jupiter and other planets. It's estimated that it will pass earth again as close as 2.97 million km in 2069.

After successfully completing its mission to explore the moon, China's second lunar probe, Chang'e-2, which blasted off on Oct.1, 2010, rendezvoused with Toutatis on Dec. 13, 2012, at a distance of 770 meters with a relative velocity of 10.73 km per second, as the rock was sweeping by earth at a distance of around 7 million km.

It was the world's first close fly-by observation of Toutatis.
The probe took high-resolution images providing a number of discoveries.

The images allowed researchers to observe the topographical features of the asteroid, showing it has two lobes, including a small "head" and a large "body." The strange shape has bewildered scientists for a long time.

After many simulations, the research team thought there might be originally one primary asteroid and a smaller one, forming a system like the earth and moon.

Once they came very close to earth, the gravity affected the orbit of the primary asteroid and its little moon, causing them to collide at a low speed and merge into the current structure, Ji said.


The new study was published in the Monthly Notices of the Royal Astronomical Society.

Ji and his collaborators have also studied how Toutatis rotates in space and revealed its geological features, showing it was essentially rubble and that the impact craters on its surface could be 1.6 billion years old.

Although Toutatis seemed to have a loose structure, Ji said, it was unlikely to fall apart, even when pulled by the gravity of nearby planets, due to its slow rotation.

Now scientists believe the threat from Toutatis is very low, but many other asteroids, whose orbits are unknown, might cross paths with earth.

"The impact threat from near-earth objects always exists," Ji said.

"Many recent observations show that about 14 percent of near-earth asteroids with a diameter larger than 200 meters have a similar structure to Toutatis."

The study of the formation of such asteroids will improve understanding of the evolution of near-earth binary asteroids, and is essential for deciding how to protect earth against their impact.

"It will also provide scientific data for China's future deep-space exploration of asteroids," Ji said.

China is the fourth space power to directly explore an asteroid, after the United States, Europe and Japan.

China is planning another space mission to explore asteroids after sending a probe to Mars in 2020.

"In order to cope with the potential threat of the near-earth objects, we need ground-based telescopes to form a monitoring, tracking and warning system, as well as space probes to conduct close investigations of asteroids, even to return samples from their surfaces to unveil their physical characteristics, interior structure and components, " Ji said.

http://www.xinhuanet.com/english/2018-08/21/c_137407343.htm
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Wrzesień 04, 2018, 07:53
W najbliższe dni przez lornetkę lub teleskop możemy zobaczyć kolejną kometę, nazwaną 21P Giacobini-Zinner

https://www.space.com/41701-labor-day-comet-21p-slooh-webcast.html

https://www.heavens-above.com/comet.aspx?cid=21P
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Wrzesień 04, 2018, 12:42
Czy orbita tej komety minimalnie przecina orbitę Ziemi?
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Wrzesień 04, 2018, 15:26
Czy orbita tej komety minimalnie przecina orbitę Ziemi?

Obecnie orbita jest trochę poza orbitą Ziemi ale w przeszłości była wewnątrz orbity Ziemi.

Poniżej animacja orbity komety na przestrzeni 1000 do 2020 roku
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Wrzesień 04, 2018, 15:39
Ciekawe! Dzięki serdeczne! Czyli tę kometę można uznać za obiekt PHO?
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Wrzesień 04, 2018, 15:54
Ciekawe! Dzięki serdeczne! Czyli tę kometę można uznać za obiekt PHO?

Tak, 21P jest obiektem PHO
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Slavin w Wrzesień 23, 2018, 23:23
VLBA podaje dokładną pozycję asteroidy... i mierzy ją.

(http://www.urania.edu.pl/pliki/field/image/vlbi_array.jpg)

To były dość nietypowe obserwacje wykonane z użyciem sieci interferometrycznej VLBA (Very Long Baseline Array)! Astronomowie użyli jej do zbadania zniekształcenia fal radiowych pochodzących z bardzo odległej radiogalaktyki, spowodowanego przez asteroidę przemieszczającą się na jej tle w Układzie Słonecznym.

Obserwacje te pozwoliły nie tylko na nowo zmierzyć rozmiar asteroidy, ale także uzyskać dalsze informacje na temat jej kształtu i znacznie poprawić dokładność, z jaką można obliczyć parametry orbitalne tego ciała.

Badana asteroida nosi nazwę Palma i okrąża Słońce w głównym pasie plnetoid, pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza. Została odkryta jeszcze w roku 1893 przez Fracuza Auguste Charloisa. Palma krąży w naszym układzie z okresem 5,59 ziemskiego roku. 15 maja 2017 na chwilę przesłoniła fale radiowe dochodzące do nas z dużo dalej położonej galaktyki radiowej 0141+268. Rzucany wówczas cień radiowy przebiegał z grubsza od południowego zachodu na północny wschód, przecinając po drodze na ziemi między innymi stację VLBA znajdującą się w Brewster w amerykańskim stanie Waszyngton. Cień przemknął po powierzchni Ziemi z prędkością 32 mil na sekundę!

Gdy asteroida przechodziła przed radiogalaktyką w leżącą swym tle, jej fale radiowe zostały lekko ugięte wokół krawędzi Palmy w procesie dyfrakcji. Dodatkowo fale te współoddziaływały wówczas ze sobą, tworząc kolisty wzór złożony silniejszych i słabszych fal, podobny do układu jasnych i ciemnych kręgów wytwarzanych w ziemskich eksperymentach laboratoryjnych z falami świetlnymi, a także do kręgów na wodzie. Naukowcy mogli następnie przeanalizować wzorce ugiętych fal radiowych i w rezultacie dowiedzieć się dużo więcej o samej asteroidzie, w tym o jej wielkości i pozycji.

Poza antenami z Brewster astronomowie wykorzystali także do obserwacji radioteleskopy sieci VLBA zlokalizowane w Kalifornii, Teksasie, Arizonie i Nowym Meksyku. Przejście asteroidy przed radiogalaktyką, czyli w rzeczywistości dość specyficzne zjawisko kosmicznego zakrycia (okultacji) miało wpływ na charakterystykę sygnałów odbieranych w Brewster, uwidaczniającą się także w ich połączeniu z sygnałami z każdej z pozostałych anten.

(http://www.urania.edu.pl/pliki/obrazki/nrao18df02-1024x1024.jpg.png)

ustracja: Bill Saxton, NRAO/AUI/NSF

Obszerna analiza danych pozwoliła później na wyciągnięcie nowych wniosków na temat kształtu, budowy i ruchu asteroidy. Jej średnicę wyznaczono na  192 kilometry, co jest w ścisłej zgodzie z wcześniejszymi obserwacjami optycznymi. Okazało się jednak, że Palma, podobnie zresztą jak wiele innych asteroid, ma kształt nie do końca kulisty - jedna z jej krawędzi zdaje się być w naturalny sposób wydrążona. Astronomowie twierdzą, że obserwacje jej kształtu można będzie jeszcze bardziej doprecyzować, łącząc nowo uzyskane dane radiowe z poprzednimi obserwacjami asteroidy i związanych z nią zakryć w świetle widzialnym.

https://en.wikipedia.org/wiki/372_Palma (https://en.wikipedia.org/wiki/372_Palma)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Listopad 11, 2018, 08:23
Takie tam:
https://science.slashdot.org/story/18/11/10/0252256/did-we-miss-an-interstellar-comet-four-years-ago?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter
Z powazaniem
                        Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Listopad 11, 2018, 10:42
Bardzo ciekawy link!
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Listopad 11, 2018, 11:07
Bardzo ciekawy link!
... to chyba nasi, no nie?;-) Z powazaniem
                                               Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Listopad 11, 2018, 12:09
Bardzo ciekawy link!
... to chyba nasi, no nie?;-) Z powazaniem
                                               Adam Przybyla

Nasi, z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu
Cały artykuł do poczytania https://arxiv.org/abs/1810.12766

Oraz dyskusja na Yahho mpml
https://groups.yahoo.com/neo/groups/mpml/conversations/messages/34631
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Listopad 11, 2018, 12:29
Czyli jak dobrze rozumiem, było łącznie jedynie 14-17 obserwacji. Wartość ekscentryczności wychodzi w zakresie od około 0,6 (wstępne wyliczenia) do 1,2 (najnowsze opracowania). W tym pierwszym przypadku obiekt krąży wokół Słońca z czasem około 80 lat.

Dużo niepewności w tych wyliczeniach!
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Listopad 12, 2018, 09:41
Czyli jak dobrze rozumiem, było łącznie jedynie 14-17 obserwacji. Wartość ekscentryczności wychodzi w zakresie od około 0,6 (wstępne wyliczenia) do 1,2 (najnowsze opracowania). W tym pierwszym przypadku obiekt krąży wokół Słońca z czasem około 80 lat.

Dużo niepewności w tych wyliczeniach!

Bill Gray wykonał bardzo ważny krok, mianowicie udało mu się znaleźć kometę na wcześniejszych zdjęciach z Pan-Starrs (F51). Wysłał zapytanie do tego obserwatorium o zdjęcia danego obszaru nieba w danym czasie i znalazł kometę na czterech zdjęciach.

https://groups.yahoo.com/neo/groups/mpml/conversations/messages/34648

Wyliczył na nowo orbitę komety odrzucając trzy ostatnie obserwacje z H06 sugerując że dotyczą one innego obiektu.
Uzyskał ekscentryczmość e=1.0008151 +/- 0.00798

https://projectpluto.com/temp/mpec.htm

Jak widać nie jest to kolejny międzygwiezdny gość :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Listopad 12, 2018, 13:53
Ekscentryczność rzędu 1 co oznacza w praktyce w przypadku komet? Że jest to kometa z pierwszego lotu z Obłoku Oorta?
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Listopad 12, 2018, 14:03
Ekscentryczność rzędu 1 co oznacza w praktyce w przypadku komet? Że jest to kometa z pierwszego lotu z Obłoku Oorta?

Tak.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Listopad 12, 2018, 14:16
Ekscentryczność rzędu 1 co oznacza w praktyce w przypadku komet? Że jest to kometa z pierwszego lotu z Obłoku Oorta?

Tak.

Rozumiem, że po peryhelium są wówczas dwie opcje:
- e<1, czyli kometa krążąca wokół Słońca po naszym Układzie Słonecznym
- e>1, czyli kometa wyrzucona poza Układ Słoneczny

Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Listopad 12, 2018, 14:37
Ekscentryczność rzędu 1 co oznacza w praktyce w przypadku komet? Że jest to kometa z pierwszego lotu z Obłoku Oorta?

Tak.

Rozumiem, że po peryhelium są wówczas dwie opcje:
- e<1, czyli kometa krążąca wokół Słońca po naszym Układzie Słonecznym
- e>1, czyli kometa wyrzucona poza Układ Słoneczny

Sama ekscentryczność jest zmienna w czasie i w danym momencie (miejacu Układu Słonecznego) może być poniżej 1 by w miarę zbliżenia się w okolice Słońca wzrosnąć ponad 1. Chodzi też o to że czy e=0.995 czy e=1.05 decydują bardzo małe zmiany w położeniu komety w przestrzeni. Trudno jest oszacować okresy takich komet. Dużą rolę odgrywa też efekt Yarkowskiego a także rozbłyski słoneczne.

No i oczywiście same zmiany na powierzchni komety wszelkie erupcje gazów powosują zmianę orbity.

Jestem zdania że wszystkie znane nam komety są okresowe tylko niektóre mają aphelia w obłoku Oorta.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Listopad 12, 2018, 15:07
A tak dla referencji: która ze znanych komet ma największe aphelium?
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Listopad 12, 2018, 16:04
A tak dla referencji: która ze znanych komet ma największe aphelium?

C/2015 O1 (PANSTARRS) (https://ssd.jpl.nasa.gov/sbdb_query.cgi?obj_group=all;obj_kind=com;obj_numbered=all;OBJ_field=0;ORB_field=0;c1_group=ORB;c1_item=Bg;c1_op=%3E;c1_value=0.9;table_format=HTML;max_rows=20;format_option=comp;c_fields=AcBgBiBjBkBlBnBqBsCiCkCqCnCsCtCuCvCw;.cgifields=format_option;.cgifields=obj_kind;.cgifields=obj_group;.cgifields=obj_numbered;.cgifields=ast_orbit_class;.cgifields=table_format;.cgifields=com_orbit_class&query=1&c_sort=BsD) ma wg (NASA JPL/SSD) okres obiegu 298 mln. lat +-1.6 mln. lat lecz ta kometa jest mało znana

Poniżej spis komet o peryhelium <=1 AU posortowane wg. okresu obiegu
SPIS (https://ssd.jpl.nasa.gov/sbdb_query.cgi?obj_group=all;obj_kind=com;obj_numbered=all;OBJ_field=0;ORB_field=0;combine_mode=AND;c1_group=ORB;c1_item=Bg;c1_op=%3E;c1_value=0.9;c2_group=ORB;c2_item=Bi;c2_op=%3C%3D;c2_value=1;table_format=HTML;max_rows=20;format_option=comp;c_fields=AcAiAkBgBiBjBkBlBnBqBsCiCkCqCnCsCtCuCvCwBbBcBdBeBfBgBhBiBjBkBlBmBnBoBpBqBrBsBtBuBvBwBxByBzCaCbCcCdCeCfCgChCiCjCkClCmCnCoCpCqCrCsCtCuCvCw;.cgifields=format_option;.cgifields=ast_orbit_class;.cgifields=combine_mode;.cgifields=table_format;.cgifields=obj_kind;.cgifields=obj_group;.cgifields=obj_numbered;.cgifields=com_orbit_class&query=1&c_sort=BsD)


Np. tak znana kometa jak C/1996 B2 (Hyakutake) ma okres obiegu 108303.74 lat +-1486 lat
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: pogrzex w Grudzień 02, 2018, 15:51
Nie wiem czy to odpowiedni temat, ale warto na forum wrzucić info o aktualnie jasnej komecie 46P/Wirtanen. Gdy to piszę jest już prawdopodobnie nawet jaśniejsza od 5.0 mag i przez następne dwa tygodnie nadal będzie jaśniała i zbliżała się do Ziemi, zaś jej położenie na niebie stale będzie wzrastać. To w połączeniu z Księżycem zmierzającym teraz do nowiu daje świetne warunki obserwacyjne. Warto ją dorwać w lornetkach i próbować gołym okiem jeśli ktoś ma dostęp do bardzo ciemnych miejscówek. Pozostaje jedynie kwestia pogody, która jest fatalna obecnie. Długoterminowa prawie nie daje szans z Polski niestety. No ale liczę na chociaż jeden pogody wieczór.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Grudzień 02, 2018, 17:52
Zdecydowanie odpowiedni temat! Warto spróbować złapać tę kometę!
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: juram w Grudzień 02, 2018, 18:21
W mieście rozświetlone sodówkami tło nieba, nie daje szans na obserwacje tej mocno rozmytej komety. Trzeba wybrać się poza miasto i to w takie miejsce, żeby sąsiednie miejscowości nie barwiły nieba, jak w przypadku mojej fotki sprzed dwóch dni. Użyłem szerokiego szkła Samyang 2.8/10mm a nieruchoma ekspozycja ze statywu trwała tylko 20 sekund. Ledwo ja widać. Najlepszy okres do obserwacji będzie między 7-12 grudnia.

(https://naforum.zapodaj.net/images/8ca65286de5d.jpg)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 16, 2018, 00:06
46P / Wirtanen minie Ziemię dziś w odległości 11.4 mln  km, lub 30 razy dalej niż Księżyc.

See a Passing Comet This Sunday
DECEMBER 14, 2018

(https://www.jpl.nasa.gov/images/comet/20181214/comet-wirtanen-16.jpg)
This 120 second image of the comet was taken Dec. 2 by an iTelescope 50 mm refractor located at an observatory near Mayhill, New Mexico. The streak below the comet was produced by a rocket body (upper stage) passing through the telescope's field of view during the exposure. Credit: NASA

On Sunday, Dec. 16, the comet known as 46P/Wirtanen will make one of the 10 closest comet flybys of Earth in 70 years, and you may even be able to see it without a telescope.

Although the approach will be a distant 7.1 million miles (11.4 million kilometers, or 30 lunar distances) from Earth, it's still a fairly rare opportunity. "This will be the closest comet Wirtanen has come to Earth for centuries and the closest it will come to Earth for centuries," said Paul Chodas, manager of the Center for Near-Earth Object Studies at NASA's Jet Propulsion Laboratory in Pasadena, California. What's more, Chodas said, "This could be one of the brightest comets in years, offering astronomers an important opportunity to study a comet up close with ground-based telescopes, both optical and radar." (...)

https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?feature=7306
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Grudzień 16, 2018, 00:13
Udało mi się dziś ją ustrzelić nawet pod jasnym niebem miejskim z Księżycem. Warto próbować ją zobaczyć! :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 16, 2018, 23:03
Astronomiczna atrakcja grudnia - nadciąga kometa widoczna gołym okiem
15.12.2018

To może być astronomiczna atrakcja końca roku – 16 grudnia jasna kometa 46P/Wirtanen znajdzie się w odległości zaledwie 11,7 mln km od Ziemi. Wedle przypuszczeń niektórych badaczy może poza miastami być widoczna nawet gołym okiem.

W niedzielę 16 grudnia, wieczorem, powinniśmy wypatrywać komety obok otwartej gromady gwiazd - Plejad, znajdującej się w gwiazdozbiorze Byka. W wigilijny wieczór kometę będzie można dostrzec w pobliżu Kapelli w gwiazdozbiorze Woźnicy, która tradycyjnie jest jedną z pierwszych gwiazdek wigilijnych - mówi PAP astronom dr Tomasz Banyś z Planetarium EC1 w Łodzi.

To powinna być tym większa atrakcja, że już jakiś czas nie widzieliśmy żadnej jasnej, wyraźnej komety, którą można byłoby próbować dostrzec na nocnym niebie – dodał astronom.

Jak podkreślił, co roku astronomowie odkrywają nawet kilkadziesiąt komet, ale większość z nich wymaga do obserwacji większych teleskopów, dlatego przeciętemu obserwatorowi nieba trudno jest kometę zaobserwować. Kometę 46P/Wirtanen będzie można dostrzec także dzięki bardzo dogodnemu dla nas położeniu jej na nocnym niebie.

Kometa 46P/Wirtanen obiega Słońce po stabilnej orbicie eliptycznej, a okres jej obiegu to 5 lat i ok. 157 dni. W środę 12 grudnia kometa przeszła przez peryhelium, czyli punkt największego zbliżenia do Słońca, a 16 grudnia znajdzie się w odległości zaledwie 11,7 mln km od Ziemi.

Według astronomów będzie to jedno z najbliższych obserwowanych w historii spotkań Ziemi z kometą. Szacuje się, że wizualna jasność komety może w tym czasie wynosić około 3-4 magnitudo - wystarczająco, by dostrzec ją gołym okiem. Magnitudo to liczba określająca jasność obiektu na nocnym niebie. Zasadniczo im niższa jego wartość, tym obiekt jest bardziej widoczny. Dla porównania, wspomniana wcześniej Kapella ma średnią jasność 0,08 mag, a Markab w Pegazie 2,48 mag.

"Mniej więcej 16 grudnia możemy powiedzieć, że kometa będzie w najbardziej dogodnym miejscu do obserwacji, najłatwiejszym do znalezienia dla przeciętnego człowieka, bowiem dość łatwo można odnaleźć grupę siedmiu jasnych niebieskawych gwiazd nazywanych Plejadami. Tuż obok nich - z naszej perspektywy po lewej stronie - mamy szansę dostrzec mglisty, rozmyty obiekt, czyli właśnie kometę" - opowiadał dr Banyś.

Komety to niewielkie ciała niebieskie składające się z lodu, pyłu i odłamków skalnych. Od czasu do czasu przybywają do nas z zewnętrznych skrajów Układu Słonecznego podróżując często po dość "rozciągniętych" orbitach. Zbliżając się do Słońca, nagrzewają się raptownie i zaczynają tracić materiał, który gwałtownie paruje, tworząc efektowny warkocz. Ta materia w zderzeniu z wiatrem słonecznym jest pobudzana do świecenia - wtedy możemy je obserwować z Ziemi.

Kometa 46P/Wirtanen została odkryta pod koniec lat 40. ub wieku zupełnie przez przypadek. "Tak naprawdę robiono wtedy duże przeglądowe obserwacje całego nieba i na którejś z klisz fotograficznych kometa +załapała się+, przy czym z racji rozmiarów tamtego projektu przez ponad rok nie rozpoznano w niej komety. Dopiero później pogłębiono te obserwacje i potwierdzono, że jest to ciało kometarne. Krąży pomiędzy Słońcem a Jowiszem, należy w związku z tym do grupy komet jowiszowych i regularnie nas odwiedza" - wyjaśnił astronom.

Jak podkreślił, materia wydostająca się z jądra komety potrafi zajmować znaczną przestrzeń; zdarzało się, że rozmiary głowy komety były - pod względem wielkości - porównywalne ze Słońcem. Stąd też średnica głowy komety może na nocnym niebie osiągać rozmiary rzędu stopnia kątowego.

"Mniejsza gęstość materii przekłada się na mniejszą jasność punktową, co oznacza, że choć kometa poza miastem ma szansę być widoczna gołym okiem, to w mieście z uwagi na zanieczyszczenie światłem może być problem, żeby dostrzec ją w lornetce" - dodał.

W wigilijną noc kometa 46P/Wirtanen znajdzie się blisko gwiazdy Kapelli w konstelacji Woźnicy – tradycyjnie jednej z pierwszy gwiazdek wigilijnych.

"Będzie dostrzegalna, choć trzeba będzie poczekać, aby zapadły nieco większe ciemności; albo będziemy potrzebowali jednak lepszego terenu, by móc tę kometę próbować w Wigilię dostrzec. Niestety nie gołym okiem, bowiem predykcje co do jasności tej komety sytuują ja w tym momencie gdzieś na skraju widzialności nieuzbrojonego oka, ewentualnie do oglądania przez lornetkę" - wyjaśnił dr Banyś.

"Ale zdecydowanie warto jej szukać na niebie i do tego zachęcam" - podsumował astronom z Planetarium EC1 w Łodzi.

PAP - Nauka w Polsce
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C32127%2Castronomiczna-atrakcja-grudnia-nadciaga-kometa-widoczna-golym-okiem.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 22, 2018, 18:03
Dziś przelot 2003 SD220 o długości 1.6 km w odległości 2.9 mln km od Ziemi.

Holiday Asteroid Flyby
Dec. 21, 2018

(https://www.nasa.gov/sites/default/files/styles/full_width_feature/public/thumbnails/image/pia22970-home.jpg)

These three radar images of near-Earth asteroid 2003 SD220 were obtained on Dec. 15-17, by coordinating observations with NASA's 230-foot (70-meter) antenna at the Goldstone Deep Space Communications Complex in California and the National Science Foundation's (NSF) 330-foot (100-meter) Green Bank Telescope in West Virginia.

The radar image on the left was obtained on Dec. 15 when asteroid 2003 SD220 was 2.8 million miles (4.5 million kilometers) from Earth. The radar image in the middle was generated from data collected on Dec. 16 when the asteroid was 2.5 million miles (4.0 million kilometers) from Earth. The image on the right was obtained on Dec. 17 when 2003 SD220 was 2.2 million miles (3.6 million kilometers) from Earth. The spatial resolution on the images is as fine as 12 feet (3.7 meters) per pixel. The radar images reveal the asteroid is at least one mile (1.6 kilometers) long.

Asteroid 2003 SD220 was discovered on Sept. 29, 2003, by astronomers at the Lowell Observatory Near-Earth-Object Search (LONEOS) in Flagstaff, Arizona — an early Near-Earth Object (NEO) survey project supported by NASA that is no longer in operation. The asteroid will fly safely past Earth on Saturday, Dec. 22, 2018, at a distance of about 1.8 million miles (2.9 million kilometers). This will be the asteroid's closest approach in more than 400 years and the closest until 2070, when the asteroid will safely fly by slightly closer.
https://www.nasa.gov/image-feature/jpl/holiday-asteroid-flyby

Holiday Asteroid Imaged with NASA Radar
DECEMBER 21, 2018

(...) The images confirm what was seen in earlier "light curve" measurements of sunlight reflected from the asteroid and from earlier radar images by Arecibo: 2003 SD220 has an extremely slow rotation period of roughly 12 days. It also has what seems to be a complex rotation somewhat analogous to a poorly thrown football. Known as "non-principal axis" rotation, it is uncommon among near-Earth asteroids, most of which spin about their shortest axis.

With resolutions as fine as 12 feet (3.7 meters) per pixel, the detail of these images is 20 times finer than that obtained during the asteroid's previous close approach to Earth three years ago, which was at a greater distance. The new radar data will provide important constraints on the density distribution of the asteroid's interior - information that is available on very few near-Earth asteroids.

"This year, with our knowledge about 2003 SD220's slow rotation, we were able to plan out a great sequence of radar images using the largest single-dish radio telescopes in the nation," said Patrick Taylor, senior scientist with Universities Space Research Association (USRA) at the Lunar and Planetary Institute (LPI) in Houston.

"The new details we've uncovered, all the way down to 2003 SD220's geology, will let us reconstruct its shape and rotation state, as was done with Bennu, target of the OSIRIS-REx mission," said Edgard Rivera-Valentín, USRA scientist at LPI. "Detailed shape reconstruction lets us better understand how these small bodies formed and evolved over time." (...)
https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?feature=7312
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Grudzień 22, 2018, 18:59
Kolejny wydłużony kamyczek. Dużo takich wokół nas fruwa - nie tylko komet, ale też i planetoid.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 22, 2018, 21:43
Hubble and SOFIA Capture New Images of Comet 46P/Wirtanen
Dec 21, 2018 by News Staff / Source

(http://cdn.sci-news.com/images/2018/12/image_6747_1-Comet-46P-Wirtanen.jpg)
Hubble captured this view of comet 46P/Wirtanen on December 13, 2018. Image credit: NASA / ESA / D. Bodewits, Auburn University / J.-Y. Li, Planetary Science Institute.

(...) Hubble photographed 46P/Wirtanen on December 13, 2018, when the comet was 7.4 million miles (12 million km) from Earth. (...)

(http://cdn.sci-news.com/images/2018/12/image_6747_2-Comet-46P-Wirtanen.jpg)
SOFIA took this image of comet 46P/Wirtanen on December 16/17, 2018. Image credit: NASA / SOFIA.

SOFIA took an image of 46P/Wirtanen on December 16/17, 2018, when the aircraft was flying at 40,000 feet (12.2 km). (...)
http://www.sci-news.com/astronomy/hubble-sofia-comet-46p-wirtanen-06747.html

NASA telescopes take a close look at the brightest comet of 2018
Date:December 20, 2018
Source: NASA/Goddard Space Flight Center

(...) As the brilliant comet 46P/Wirtanen streaked across the sky, NASA telescopes caught it on camera from multiple angles.

NASA's Hubble Space Telescope photographed comet 46P/Wirtanen on Dec. 13, when the comet was 7.4 million miles (12 million kilometers) from Earth. In this visible light image, the comet's nucleus is hidden in the center of a fuzzy glow from the comet's coma. The coma is a cloud of gas and dust that the comet has ejected during its pass through the inner solar system due to heating from the Sun. To make this composite image, the color blue was applied to high-resolution grayscale exposures acquired from the spacecraft's WFC3 instrument.

The inner part of a comet's coma is normally not accessible from Earth. The close fly-by of comet 46P/Wirtanen allowed astronomers to study it in detail. They combined the unique capabilities of Hubble, NASA's Chandra X-ray Observatory, and the Neil Gehrels Swift Observatory to study how gases are released from the nucleus, what the comet's ices are composed of, and how gas in the coma is chemically altered by sunlight and solar radiation.

NASA's Stratospheric Observatory for Infrared Astronomy, SOFIA, took this image of the comet on Dec. 16 and 17 when the aircraft was flying at 40,000 feet. (...)
https://www.sciencedaily.com/releases/2018/12/181220163213.htm
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 25, 2018, 15:49
Interesujące odkrycie pod lodami Grenlandii. Kaldera o średnicy 31-km robi wrażenie. Kometa czy żelazny meteoryt odpowiada za utworzenie krateru? Pobranie rdzeni lodowych pozwoli rozjaśnić jego naturę.

Greenland crater renewed the debate over an ancient climate mystery
Scientists disagree on what the find means for a controversial comet-impact hypothesis
BY CAROLYN GRAMLING DECEMBER 17, 2018

(https://www.sciencenews.org/sites/default/files/2018/12/main/articles/122218_5_CG_crater_feat.jpg)
BIG REVEAL  Ice-penetrating radar disclosed a possible crater under a Greenland glacier. This topographic map strips away the ice to show the 31-kilometer-wide crater.

For three years, a team of scientists kept a big secret: They had discovered a giant crater-shaped depression buried beneath about a kilometer of ice in northwestern Greenland. In November, the researchers revealed their find to the world.

They hadn’t set out to find a crater. But in 2015, glaciologists studying ice-penetrating radar images of Greenland’s ice sheet, part of an annual survey by NASA’s Operation IceBridge mission, noticed an oddly rounded shape right at the northern edge of Hiawatha Glacier. If the 31-kilometer-wide depression is confirmed to be the remnant of a meteorite impact — and the team has produced a wealth of evidence suggesting that it is (SN: 12/8/18, p. 6) — the discovery is exciting in and of itself. It’s rare to find a new crater, let alone one on land that has retained its perfect bowl shape. (...)

http://www.youtube.com/watch?v=ZuPFtQzxjsA
https://www.youtube.com/watch?v=ZuPFtQzxjsA

https://www.sciencenews.org/article/greenland-impact-crater-top-science-stories-2018-yir
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 25, 2018, 22:44
Radarowe spojrzenie na 2003 SD220
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 25 GRUDNIA 2018

NASA opublikowała obrazy radarowe planetoidy 2003 SD220.

W dniach 15 – 19 grudnia 2018 trzy radioteleskopy – Goldstone, Green Bank i Arecibo wykonały obserwacje planetoidy 2003 SD220. Ten obiekt wówczas zbliżał się do Ziemi – przelot nastąpił 22 grudnia z minimalną odległością około 2,9 miliona kilometrów. Odpowiada to mniej więcej 7,5 dystansu pomiędzy Ziemią a Księżycem.

Uzyskane obrazy ukazały planetoidę o wydłużonym kształcie. Długość 2003 SD220 to około 1,6 km. Na najlepszych obrazach rozdzielczość wynosi mniej niż 4 metry na piksel, co pozwoliło na identyfikację kilku ciekawych szczegółów na powierzchni tej planetoidy. Najciekawszym szczegółem jest podłużne wzniesienie częściowo oplatające planetoidę. To wzniesienie ma wysokość około 100 metrów ponad otoczenie. Zaobserwowano także kilka mniejszych szczegółów powierzchni 2003 SD220, które mogą być małymi kraterami oraz głazami.

Udało się także potwierdzić okres obrotu 2003 SD220 – jest to około 12 godzin. Obrót jest dość chaotyczny i dość nietypowy dla planetoid bliskich Ziemi, które zwykle obracają się wokół swej krótszej osi. Obrót może być spowodowany uderzeniem innego obiektu w tę planetoidę lub kilkuetapową fragmentacją obiektu. (...)

https://kosmonauta.net/2018/12/radarowe-spojrzenie-na-2003-sd220/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 03, 2019, 21:54
Znalezione w internetach:
Komety - mocno uszkodzone obiekty Pasa Kuipera.

Hmm, coś w tym jest? Choć wydawało mi się, że komety pochodzą nawet z dalszych prowincji naszego Układu Słonecznego, a nie z Pasa Kuipera.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Styczeń 03, 2019, 22:47
Znalezione w internetach:
Komety - mocno uszkodzone obiekty Pasa Kuipera.

Hmm, coś w tym jest? Choć wydawało mi się, że komety pochodzą nawet z dalszych prowincji naszego Układu Słonecznego, a nie z Pasa Kuipera.

Fajne i interesujące zestawienie  8) A miałem napisać, że wg mnie Ultima Thule uważam za kometę, które jeszcze nie miała okazji zawitać w okolice Słońca  :) Jak jakieś siły grawitacyjne spowodują jej wędrówkę do wewnętrznych okolic Układu Słonecznego to zapewne rozwinie się piękny i długi ogon  8)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 07, 2019, 20:18
Piękne! Porównanie rozmiarów różnych kamyczków! :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 11, 2019, 23:36
Niezwykła aktywność planetoidy (6478) Gault
BY MICHAŁ KUSIAK ON 11 STYCZNIA 2019

(https://kosmonauta.net/wp-content/uploads/2019/01/Gault__CFHT-2.jpg)
Obraz 6478 Gault / Credits - Henry Weiland (CFHT)

(...) Pierwsze obserwacje niezwykłej aktywności asteroidy zaobserwowano/zgłoszono 8 grudnia 2018 roku. W ciągu kolejnego miesiąca wykonano kilka dodatkowych obserwacji potwierdzających nietypowe zachowanie. Okazało się że planetoida 6478 ciągnie za sobą warkocz, będący najprawdopodobniej drobnymi szczątkami i pyłem. Na podstawie wykonanych obserwacji astronomowie uważają, że nietypowa aktywność rozpoczęła się miesiąc wcześniej (listopad 2018). Ponieważ planetoida nie wykazywała aktywności przez ostatnie 3 dekady, najbardziej prawdopodobnymi przyczynami pojawienia się nietypowego warkocza są rozpad planetoidy związany ze wzrostem tempa rotacji obiektu w wyniku efektu Jarkowskiego, albo zderzenie z mniejszym ciałem. (...)

O przyczynie niezwykłej aktywności planetoidy 6478, dowiemy się najprawdopodobniej wkrótce, gdy pojawią się wyniki obserwacji przez niektóre największe teleskopy świata.

(CBET)
https://kosmonauta.net/2019/01/niezwykla-aktywnosc-planetoidy-6478-gault/#prettyPhoto
http://www2.ess.ucla.edu/~jewitt/mbc.html

Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 30, 2019, 02:19
Planetoida 2019 AQ3 – grupa Atiry
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 29 STYCZNIA 2019

(https://kosmonauta.net/wp-content/uploads/2019/01/2019AQ3orbit-1.jpg)
Orbita 2019 AQ3 / Credits - JPL

(...) 2019 AQ3 została zaobserwowana po raz pierwszy 4 stycznia 2019 roku, choć później znaleziono wcześniejsze zdjęcia tej planetoidy (tzw. precovery). Orbita 2019 AQ3 jest bardzo interesująca, gdyż peryhelium tego obiektu to 0,404 jednostki astronomicznej a aphelium to 0,774 jednostki astronomicznej. 2019 AQ3 krąży w całości wewnątrz orbity Ziemi. Co więcej, półoś wielka tej orbity to 0,589 jednostki astronomicznej, czyli mniej od półosi wielkiej orbity Wenus (0,723 jednostki astronomicznej).

W swoim ruchu dookoła Słońca, 2019 AQ3 nie zbliża się zbytnio do Ziemi. Minimalna odległość 2019 AQ3 do Ziemi jest o około 90 razy większa od dystansu pomiędzy naszą planetą a Księżycem.

2019 AQ3 należy do grupy Atiry – planetoid, które w całości krążą wewnątrz orbity Ziemi. Do 2019 roku poznaliśmy zaledwie 19 takich planetoid. Populacja tej grupy z pewnością nie jest duża.

Orbita 2019 AQ3 jest ciekawa, gdyż oprócz dużej ekscentryczności (0,314) jest także mocno nachylona względem płaszczyzny ekliptyki – 47,2 stopnia. Jest to najwyższa inklinacja spośród znanych planetoid grupy Atiry. Sugeruje to, że 2019 AQ3 dotarła do swej obecnej orbity w wewnętrznym Układzie Słonecznym wskutek przelotów obok dużych planet, być może Jowisza.

Jak na razie nie są precyzyjnie znane rozmiary 2019 AQ3. Szacuje się, że średnica tej planetoidy zawiera się w zakresie od 500 do 2000 metrów, w zależności od albedo. Najbardziej prawdopodobne są rozmiary pomiędzy 1000 a 1400 metrów. (...)

https://kosmonauta.net/2019/01/planetoida-2019-aq3-grupa-atiry/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ah w Marzec 28, 2019, 16:59
Kolejne zdjęcia z Hubble'a wspomnianej wyżej planetoidy (6478) Gault, która stopniowo się rozpada:

(https://cdn.spacetelescope.org/archives/images/screen/heic1906a.jpg)

z artykułu w S&T: https://www.spacetelescope.org/news/heic1906/ (https://www.spacetelescope.org/news/heic1906/)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 28, 2019, 23:37
Hubble Watches Spun-Up Asteroid Coming Apart
March 28, 2019

(https://www.nasa.gov/sites/default/files/styles/full_width/public/thumbnails/image/stsci-h-p1922a-m-2000x1164.png?itok=I2kzC7Ps)
This Hubble Space Telescope image reveals the gradual self-destruction of an asteroid, whose ejected dusty material has formed two long, thin, comet-like tails. The longer tail stretches more than 500,000 miles (800,000 kilometers) and is roughly 3,000 miles (4,800 kilometers) wide. The shorter tail is about a quarter as long. The streamers will eventually disperse into space.  Credits: NASA, ESA, K. Meech and J. Kleyna (University of Hawaii), and O. Hainaut (European Southern Observatory)

(...) Only a couple of dozen active asteroids have been found so far. Astronomers may now have the capability to detect many more of them because of the enhanced survey capabilities of observatories such as Pan-STARRS and ATLAS, which scan the entire sky. “Asteroids such as Gault cannot escape detection anymore,” Hainaut said. “That means that all these asteroids that start misbehaving get caught.” (...)

https://www.nasa.gov/feature/goddard/2019/hubble-watches-spun-up-asteroid-coming-apart
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 05, 2019, 10:13
To tylko symulacja, ale widać jak bardzo zagrożenie przerasta dotychczasowe doświadczenia ludzkości w zwalczaniu naturalnych zagrożeń.

Killer asteroid flattens New York in simulation exercise
MAY 4, 2019 by Ivan Couronne

(...) The energy of the blast will be 1,000 times that of the nuclear bomb dropped on Hiroshima.

It will destroy everything within a 15 kilometer "unsurvivable" radius, scientists said.

Manhattan will be completely razed. Windows as far as 45 kilometers away will shatter and damage will extend as far out as 68 kilometers from the epicenter.

The questions raised by the scenario were endless.

How do authorities evacuate ten million people? Moving people to safety from hurricanes has shown the task's difficulty.

"Two months may not be enough time to really evacuate, because you're evacuating people who are stuck, who have to rebuild their lives where they're going. You're going to have fleets of U-hauls," said Brandy Johnson, an "angry citizen" in the exercise, referring to the rental moving trucks. (...)

https://phys.org/news/2019-05-killer-asteroid-flattens-york-simulation.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 11, 2019, 06:46
Dziesięć lat do przelotu 99942 Apophis
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 9 MAJA 2019

(...) Piętnaście lat temu, w czerwcu 2004 roku, astronomowie Roy Tucker, David Tholen oraz Fabrizio Bernardi z Kitt Peak National Observatory odkryli nową planetoidę. Obiekt otrzymał “wstępne” oznaczenie 2004 MN4. W grudniu 2004 ta planetoida znalazła się około 14 milionów kilometrów od Ziemi, podczas zbliżenia do naszej planety. W czerwcu 2005 planetoida otrzymała numer (99942) a miesiąc później została nazwana (Apophis).

Już wówczas było wiadomo, że 99942 Apophis zbliży się do Ziemi w kwietniu 2029 roku. (...)

Warto dodać, że 26 czerwca 2028 roku nastąpi bliski przelot planetoidy (153814) 2001 WN5. Ta planetoida ma szacowaną średnicę około 900 metrów – jest to obiekt znacznie większy od 99942 Apophis. Planetoida (153814) 2001 WN5 znajdzie się w minimalnej odległości około 250 tysięcy kilometrów od Ziemi.

(NASA)
https://kosmonauta.net/2019/05/dziesiec-lat-do-przelotu-99942-apophis/
https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?feature=7390
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 07, 2019, 22:52
Powrót 2006 QV89
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 7 CZERWCA 2019

(...) Trzynaście lat po odkryciu 2006 QV89 ponownie zawita w pobliże Ziemi. Tym razem maksymalne zbliżenie ma nastąpić pomiędzy 23 a 27 września. Obiekt minie Ziemię prawdopodobnie w odległości około 6 milionów kilometrów. Orbita 2006 QV89 nie jest wystarczająco dobrze poznana – istnieje nawet pewne ryzyko kolizji z Ziemią. Tak może nastąpić 9 września (oczywiście jeśli orbita 2006 QV89 jest inna od tej, w której zbliżenie nastąpi pod koniec września). Aktualnie ryzyko kolizji z Ziemią to mniej więcej 1 do 7300 lub 1 do 9100. Kolejne obserwacje prawdopodobnie szybko zredukują to ryzyko do zera. (Dlatego też “sensacyjne” doniesienia medialne o prawdopodobnym impakcie są dalekie od prawdy).

Co jeszcze wiemy o tej planetoidzie? Prawdopodobnie ma około 30 metrów średnicy. (...)

https://kosmonauta.net/2019/06/powrot-2006-qv89/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 12, 2019, 11:24
2019 LF6 – planetoida grupy Atira
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 12 LIPCA 2019

(...) Planetoida 2019 LF6 jest dwudziestą odkrytą planetoidą grupy Atira. Spośród wszystkich odkrytych planetoid tej grupy, 2019 LF6 charakteryzuje się najkrótszym czasem obiegu wokół Słońca – jest to 151 dni. (Wcześniejszy rekord należał do 2019 AQ3 – około 165 dni).

Orbita 2019 LF6 jest bardzo eliptyczna (e=0,42). Peryhelium znajduje się 0,317 jednostki astronomicznej od Słońca (47,4 miliona kilometrów), zaś aphelium znajduje się w odległości 0,794 jednostki astronomicznej od naszej Dziennej Gwiazdy (118,7 miliona kilometrów). Oznacza to, że w najbliższym punkcie swej orbity 2019 LF6 znajduje się bliżej Słońca niż Merkury. Nachylenie orbity 2019 LF6 względem płaszczyzny ekliptyki wynosi 29 stopni.

Wstępne szacunki sugerują, że 2019 LF6 ma średnicę około 1,3 kilometra. Jest to całkiem duża planetoida w tej grupie – tylko dwie są większe (w tym “założycielka grupy”, 163693 Atira o średnicy ok 5 km). (...)

https://kosmonauta.net/2019/07/2019-lf6-planetoida-grupy-atira/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 18, 2019, 10:01
Kometa w obiektywie SOHO
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 17 SIERPNIA 2019

http://www.youtube.com/watch?v=rGKsagtfpjc
https://www.youtube.com/watch?v=rGKsagtfpjc

Kometa w obiektywie instrumentu LASCO C3 sondy SOHO / Credits – NASA, ESA

Podobnie jak wiele innych komet SOHO, ta także została odkryta przez amatora. Kometę odkrył Worochate Boonplod z Tajlandii. Ta kometa pochodzi z grupy komet Kreutz. Wszystkie komety z tej grupy pochodzą od jednej komety, która prawdopodobnie w 326 roku podzieliła się na tysiące mniejszych fragmentów. (...)

https://kosmonauta.net/2019/08/kometa-w-obiektywie-soho/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Sierpień 18, 2019, 21:06
Ta kometka ładnie się zaprezentowała w obiektywie LASCO C3 sondy SOHO!
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Wrzesień 13, 2019, 08:48
Two Asteroids to Safely Fly by Earth
Sept. 12, 2019

Two relatively medium-sized asteroids will fly safely past Earth overnight Sept. 13-14 (Eastern U.S. time). NASA is tracking the objects, but orbit calculations ruled out any chance that the objects could pose a threat to our planet. (...)

“Both of these asteroids are passing at about 14 lunar distances from the Earth, or about 3.5 million miles away, but small asteroids pass by Earth this close all the time.”

Near-Earth asteroid 2010 C01, estimated to be 400 to 850 feet (120 to 260 meters) in size, will safely pass Earth at 11:42 p.m. EDT on Sept. 13 (3:42 UTC on Sept. 14). The second object, 2000 QW7 is estimated to be 950 to 2,100 feet (290 to 650 meters) in size will pass later at 7:54 a.m. EDT Sept. 14 (23:54 UTC). (...)

https://www.nasa.gov/feature/two-asteroids-to-safely-fly-by-earth
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Wrzesień 13, 2019, 10:01
Ale to jest 3,5 miliona mil czyli ponad 5,5 mln km od Ziemi. To się nie liczy! ;)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Październik 19, 2019, 07:33
Planetoida z grupy Apollo  162082 (1998 HL1) o rozmiarach 440–990 m   minie Ziemię 25 października w odległości 6.2 mln km (16 LD).

Don’t miss the close flyby of bright space rock 1998 HL1 in late October
BY ADE ASHFORD 18 October 2019

(https://mk0astronomynow9oh6g.kinstacdn.com/wp-content/uploads/2019/10/orbit_of_1998HL1_678x509.png)

Believed to be 440–990 metres in size, Apollo asteroid 162082 (1998 HL1) passes just 6.2 million kilometres or slightly more than 16 lunar distances from Earth on the UK evening of Friday, 25 October. The body is predicted to peak at magnitude +12.3, making it a viable target for 15-cm (6-inch) telescopes and larger. Click the graphic to be taken to an interactive HTML5 applet. Image credit: Orbit Viewer (JPL)/ Ade Ashford (AN).

If any clear skies occur during the last week of October, don’t miss any opportunities to view a 700-metre-wide space rock with the catchy designation 162082 (1998 HL1) as it hurtles past our planet slightly more than sixteen lunar distances away at 17:20 UT (6:20pm BST) on 25 October 2019.

Predicted to reach a peak magnitude of +12.3 on 27 October, this near-Earth asteroid is a viable target for 6-inch (15-cm) aperture telescopes and larger for five nights as it zips through the constellations of Triangulum, Aries and into Cetus at rates of up to 9 degrees/day relative to the background stars. (...)

https://astronomynow.com/2019/10/18/dont-miss-the-close-flyby-of-bright-space-rock-1998-hl1-in-late-october/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Slavin w Październik 30, 2019, 20:58
Hygiea kandydatką na najmniejszą planetę karłowatą w Układzie Słonecznym.

Zdjęcie planetoidy Hygiea uzyskane z powierzchni Ziemi przy pomocy instrumentu SPHERE na teleskopie VLT. Źródło: ESO/P. Vernazza et al./MISTRAL algorithm (ONERA/CNRS).
(https://www.urania.edu.pl/sites/default/files/styles/max_1300x1300/public/2019-10/eso1918a.jpg?itok=j9tDnb4T)

Naukowcy zbadali własności planetoidy Hygiea - jej rozmiar, kształt, powierzchnię. Okazuje się, ze ciało to ma cechy pozwalające potencjalnie zaliczyć je do grona planet karłowatych. W obserwacjach wykorzystano teleskop VLT z Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO), a w badaniach uczestniczyli polscy astronomowie z Poznania i Szczecina.

Planetoida (10) Hygiea krąży w głównym pasie planetoid pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza. Na jeden obieg dookoła Słońca potrzebuje blisko 5 lat i 206 dni. Jest czwartym ciałem w pasie planetoid pod względem masy i objętości.

Najnowsze obserwacje, wykonane przy pomocy instrumentu SPHERE na Bardzo Dużym Teleskopie (VLT), pozwoliły na dokładne zmierzenie jej rozmiaru, wyznaczenie kształtu, a nawet poznanie niektórych szczegółów powierzchni. Uzyskane wyniki wskazują, że obiekt może mieć cechy pozwalające zaliczyć go do planet karłowatych. Jeśli Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) zdecyduje się na to, byłaby to najmniejsza z planet karłowatych w Układzie Słonecznym.

Planety karłowate to kategoria obiektów pośrednich pomiędzy planetoidami, a planetami. Definicja planety w Układzie Słonecznym wymaga, aby obiekt taki (planeta) krążył wokół Słońca, nie był księżycem, miał odpowiednią masę, aby pod wpływem własnej grawitacji wytworzyć kształt bliski sferycznemu oraz wyczyścił otoczenie swojej orbity z innych dużych ciał. Jeśli obiekt spełnia trzy z tych kryteriów, ale nie wyczyścił okolic swojej orbity, wtedy należy do kategorii planet karłowatych. Aktualnie mamy oficjalnie uznanych pięć planet karłowatych: Ceres, Pluton, Haumea, Makamake oraz Eris.

Szanse na dołączenie do tego grona ma Hygiea. Według najnowszych pomiarów, mierzy nieco ponad 430 km średnicy. To w sumie niewiele w porównaniu z Plutonem (blisko 2400 km), a nawet Ceres (prawie 950 km), ale o dziwo jej kształt jest bliski sferycznemu.

Hygiea, Westa i Ceres sfotografowane przy pomocy instrumentu SPHERE i teleskopu VLT. Źródło: ESO/P. Vernazza et al., L. Jorda et al./MISTRAL algorithm (ONERA/CNRS).
(https://www.urania.edu.pl/sites/default/files/inline-images/eso1918b.jpg)

Zaskoczeniem w najnowszych wynikach badań Hygiei jest brak dużych kraterów na jej powierzchni. Po zbadaniu 95% powierzchni wykryto jedynie dwa duże kratery. Na dodatek nie mogą one pochodzić z burzliwych początków obiektu - są za małe.

Hygiea należy do rodziny planet nazwanej jej imieniem i liczące prawie 7000 obiektów. Prawdopodobnie wszystkie te ciała pochodzą od jednego dużego obiektu, który został rozbity w efekcie kolizji z innym ciałem. Według symulacji numerycznych, taka katastrofa mogła nastąpić 2 miliardy lat temu. Obiekt macierzysty zderzył się wtedy czołowo z innym ciałem o średnicy od 75 do 150 km. Spowodowało to całkowite rozbicie obiektu macierzystego, ale fragmenty uległy ponownemu połączeniu w postaci planetoidy Hygiea i dały początek tysiącom mniejszych ciał z jej rodziny (łączna objętość tych mniejszych ciał odpowiada obiektowi o średnicy 100 km).

Możliwość tak dokładnego zbadania planetoidy Hygiea stosując obserwacje naziemne pokazuje jak mocno w ostatnich latach rozwinęła się technologia teleskopów i instrumentów astronomicznych, czy nowe generacje optyki adaptacyjnej, w połączeniu z postępami w obliczeniach numerycznych. W ten sposób naukowcy uzyskali możliwość prowadzenia obserwacji z rozdzielczościami pośrednimi pomiędzy dotychczasowymi możliwościami teleskopów naziemnych, a obrazami planetoid z bliska uzyskiwanych z sond kosmicznych.

O wynikach badań można przeczytać w najnowszym numerze „Nature Astronomy”. W zespole badawczym, którym kierował Pierre Vernazza z Laboratoire d'Astrophysique de Marseille we Francji, znajdziemy całkiem sporo polskich nazwisk: Edyta Podlewska-Gaca (Instytut Obserwatorium Astronomiczne UAM w Poznaniu [IOA UAM] oraz Instytut Fizyki Uniwersytetu Szczecińskiego), Przemysław Bartczak (IOA UAM), Grzegorz Dudziński (IOA UAM), Agnieszka Kryszczyńska (IOA UAM), Anna Marciniak (IOA UAM), Tadeusz Michałowski (IOA UAM), Roman Hirsch (IOA UAM).

https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/hygiea-kandydatka-na-najmniejsza-planete-karlowata-w-ukladzie-slonecznym (https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/hygiea-kandydatka-na-najmniejsza-planete-karlowata-w-ukladzie-slonecznym)

https://www.eso.org/public/poland/news/eso1918/ (https://www.eso.org/public/poland/news/eso1918/)

https://ssd.jpl.nasa.gov/sbdb.cgi?sstr=10 (https://ssd.jpl.nasa.gov/sbdb.cgi?sstr=10)

Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Listopad 05, 2019, 23:30
Jedno z niedawnych dość bliskich odkryć: 2019 UJ12. Przeleciała 26/27 października w odległości 7 dystansów do Księżyca. Średnica prawdopodobnie ponad 100 metrów. Jedno z większych odkryć obiektów NEO w tym roku. (Ciekawe jakie jest największe - nie potrafię tego namierzyć!)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Listopad 24, 2019, 07:15
Amateur astronomer who detected an interstellar object discovers another comet
Posted by Julie Celestial on November 18, 2019 at 01:51 UTC

(https://watchers.news/data/uploads/gennady-borisov.png)
Image credit: Gennady Borisov/Personal Archive

Crimean amateur astronomer Gennadiy Borisov​ discovered another comet in early November 2019, just months after tracking an interstellar comet in August which may be carrying alien water. The newly found stellar object is his ninth discovery.

This object was reported as possibly cometary on November 2 by Gennadiy Borisov, noting a 7-arcsecond condensed coma and no tail, and was placed on the Possible Comet Confirmation Page. Its cometary nature was confirmed on November 3 by D. Durig, who noted a 6 to 8-arcsecond coma based on stacks of 200 and 300 10-second exposures.

The comet, named C/2019 V1 (Borisov), was traveling at around 108 000 km/h (67 108 mph) in the patch of sky between the constellations Lynx and Cancer.

Unlike C/2019 Q4, the previous comet, the new one is from our solar system.

"I discovered a new comet in early November. I have just received a letter from the Minor Planet Center of the International Astronomical Union. This is not an interstellar comet. It’s an ordinary one, which is a solar system object. It got the name C/2019 V1 (Borisov). This is a confirmed discovery," Borisov told TASS news agency. (...)

https://watchers.news/2019/11/18/comet-c-2019-v1-borisov/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Listopad 30, 2019, 17:13
Jedno z niedawnych dość bliskich odkryć: 2019 WQ3. Planetoida ma pewnie 110 metrów średnicy i przeleciała dziś (30 listopada) w odległości około 9,5 razy większej niż dystans do Księżyca.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Grudzień 02, 2019, 10:07
I jeszcze jeden duży kamyczek - 2019 WC5. Przeleci 11 stycznia 2020 w odległości około 6,5 razy dystans do Księżyca. Średnica to około 120 metrów.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ah w Grudzień 02, 2019, 11:12
Na szczęście im większy, tym dalej przelatuje.  ;)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Grudzień 02, 2019, 11:17
Na szczęście im większy, tym dalej przelatuje.  ;)

Miejmy nadzieję, że tak pozostanie! :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 05, 2019, 09:32
Bolid DN160822_03 – mini-księżyc Ziemi?
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 2 GRUDNIA 2019

(...) Naukowcy z australijskiego Curtin University postanowili przeanalizować trajektorię bolidu z 22 sierpnia 2016 roku. Tamten bolid charakteryzował się bardzo powolną trajektorią i ruchem względem Ziemi (ok. 11 km/s), wyróżniającą względem innych zjawisk tego typu. Obiekt otrzymał oznaczenie DN160822_03.

Wyliczenia wskazały, że DN160822_03 z 95% prawdopodobieństwem został wcześniej przechwycony przez pole grawitacyjne Ziemi. Naukowcom udało się ustalić, że DN160822_03 nie był “kosmicznym śmieciem”, z uwagi na swoją trajektorię lotu przed wejściem do atmosfery. (...)

https://kosmonauta.net/2019/12/bolid-dn160822_03-mini-ksiezyc-ziemi/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Grudzień 07, 2019, 23:41
Jeszcze kolejny więksiejszy pobliski kamyczek - 2019 XF. Przeleci obok Ziemi 18 grudnia w odległości około 9,3 dystansu do Księżyca. Średnica - około 90 m.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Grudzień 15, 2019, 16:47
Komety – od strachu do naukowej fascynacji
Przemysław Rudź, Polska Agencja Kosmiczna - Gdańsk 28.06.2017

(...) W marcu 1993 roku Amerykanie Eugene i Caroline Shoemaker oraz Kanadyjczyk David Levy odkryli swoją kolejną kometę, która otrzymała oznaczenie ShoemakerLevy 9. Jak się niebawem okazało, był to obiekt niezwykły. Kilka dni po odkryciu polski astronom Wiesław Wiśniewski (1931-1994), pracujący w obserwatorium na górze Kitt Peak w Stanach Zjednoczonych, wykonał fotografię, która szybko obiegła media na całym świecie. Kometa widoczna była na niej jako łańcuszek kilkunastu pojedynczych jąder, co oznaczało jej wcześniejszy rozpad. Obliczenia orbity wykazały, że kometa jest co najmniej od kilkudziesięciu lat satelitą Jowisza (jak wcześniej na krótko kometa 82P/Gehrels i 111P/Helin Roman-Crockett), a podczas ostatniego przejścia przez peryjowium (punktu najbliżej planety) została rozerwana przez siły pływowe gazowego giganta (co wcześniej spotkało też kometę 16P/Brooks). To nie był jednak koniec rewelacji, gdyż z trajektorii jej lotu wynikała niechybnie zbliżająca się kolizja z planetą, na którą zaczął się przygotowywać cały astronomiczny świat. (...)

Kometarne badania w przestrzeni kosmicznej

Pionierskie obserwacje komet z użyciem sztucznych satelitów i sond sięgają misji OAO 2 (Orbital Astronomical Observatory), która w 1970 roku obserwowała wodorową otoczkę wokół głowy komety Tago-Sato-Kosak (C/1969 T1). Rok później sonda MARINER 4 przeszła przez płaszczyznę orbity komety 2P/Encke wykonując pomiary gęstości materii kometarnej. W 1973 roku kometę Kohoutka (C/1973 E1) obserwowały załogi amerykańskiej stacji kosmicznej SKYLAB i radzieckiego statku SOJUZ 13. Poza nimi w badaniach wzięły udział sztuczne satelity OAO 3 i OSO 7, oraz sonda MARINER 10. W roku 1980 wracający w pobliże Ziemi statek WENERA 12 wykonał fotografie i pomiary widma komety Bradfielda (C/1979 Y1). Zasłużony na polu odkrywania nowych komet był też amerykańsko-brytyjsko-holenderski satelita IRAS (Infrared Astronomical Satellite), który zarejestrował trzy nowe gwiazdy z ogonem – 126P/IRAS, 161P/Hartley-IRAS, a także słynną IRAS-Araki-Alcock (C/1983 H1). Pierwszym statkiem kosmicznym, który został specjalnie skonstruowany do badań komet, była amerykańska sonda ICE (International Cometary Explorer). Została ona wysłana w przestrzeń w sierpniu 1978 roku w celu badań oddziaływania ziemskiego pola magnetycznego z wiatrem słonecznym. Po wykonaniu tej części programu obserwacyjnego została skierowana w kierunku komety 21P/Giacobini-Zinner, by we wrześniu 1985 roku przejść przez jej głowę i warkocz jonowy w odległości około 8 tysięcy kilometrów od jądra. Rok później sonda wzięła udział w zakrojonych na szeroką skalę badaniach komety 1P/Halley, przelatując w odległości 28 milionów kilometrów od jej jądra. Dużym zaskoczeniem było nawiązanie łączności z sondą w 2014 roku, kiedy przelatywała ponownie w pobliżu Ziemi. (...)

https://polsa.gov.pl/images/docs/articles/polsa_edukacja_komety.pdf
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Grudzień 24, 2019, 13:51
Już na początku 2020 roku obok Ziemi przeleci kamyczek 2019 YH2. Minimalna odległość to 7,5 dystansu do Księżyca. Rozmiar - nawet 100 metrów.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 01, 2020, 08:09
2019 – rekord odkryć planetoid bliskich Ziemi
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 1 STYCZNIA 2020

(...) Rozwój technik detekcji pozwolił na wyraźny wzrost odkryć obiektów NEO. W 2000 roku odkryto 363 obiekty NEO. W 2010 takich odkryć było już 921. W 2019 roku odkryć było ponad 2320. Jednocześnie wydaje się, że ludzkość odkryła już prawie wszystkie obiekty NEO o średnicy większej od 1 km, gdyż w latach 2010-2019 odkrywano ich maksymalnie kilkanaście rocznie. Co ciekawe, ilość odkrywanych obiektów większych od 140 metrów jest mniej więcej stała: co roku odkrywa się ich 400 – 500. Tego typu obiekty wciąż mogą wyrządzić duże zniszczenia na Ziemi, szczególnie, gdyby uderzyły w kontynent taki jak Europa (lub pobliskie wody).

Największy postęp dokonał się w odkryciach małych obiektów. Dziś dość często odkrywa się meteoroidy o średnicy zaledwie 2-3 metrów. Takiej wielkości obiekty były zbyt małe i zbyt słabe jeszcze dziesięć lat temu. Choć aż tak małe obiekty nie zagrażają naszej planecie (a te o średnicy kilkunastu metrów mają potencjał zniszczeń zbliżony do bolidu czelabińskiego), o tyle wiedza na temat wielkości i dystrybucji takich obiektów NEO ma duże znaczenie dla zrozumienia zmian w całkowitej populacji w pobliżu Ziemi.

Wcześniej czy później ku Ziemi skieruje się większy obiekt NEO. (...)

https://kosmonauta.net/2020/01/2019-rekord-odkryc-planetoid-bliskich-ziemi/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 01, 2020, 13:33
Ten artykuł został poprawiony. Łącznie odkryć  było ponad 2400... :)

Zaś 24 grudnia obok Ziemi przeleciał kamyczek 2019 YA4. Średnica około 80-90 metrów. Odległość: 9,20 dystansu do Księżyca.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 02, 2020, 09:51
Łącznie odkryć planetoid bliskich Ziemi w 2019 było 2324. Na ten rok mamy już przynajmniej 4 odkrycia.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Styczeń 02, 2020, 10:02
Tak z ciekawosci ktos podaje np dv potrzebne do osiagniecia orbit tych cial?
Z powazaniem
                          Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ah w Styczeń 02, 2020, 11:52
Tak z ciekawosci ktos podaje np dv potrzebne do osiagniecia orbit tych cial?
Z powazaniem
                          Adam Przybyla
Żartujesz? Są dziesiątki (jeśli nie setki) stron/artykułów na ten temat. Na początek zacznij od:
https://cneos.jpl.nasa.gov/nhats/ (https://cneos.jpl.nasa.gov/nhats/) i https://trajbrowser.arc.nasa.gov/ (https://trajbrowser.arc.nasa.gov/)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Styczeń 02, 2020, 13:06
Super! Dzieki. Z powazaniem
                       Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 02, 2020, 13:09
Kilka trajektorii jest naprawdę fajnych, z niskim delta v. Może warto by zacząć oddzielny wątek z pomysłami na takie misje i jak je by potem praktycznie zrealizować? :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Styczeń 02, 2020, 13:12
Kilka trajektorii jest naprawdę fajnych, z niskim delta v. Może warto by zacząć oddzielny wątek z pomysłami na takie misje i jak je by potem praktycznie zrealizować? :)
            ... no mamy przyklad hayabusha2. Gdyby mial wiekszy silnik jonowy to zamiast kilku gramow przywiozlby ... kilkaset kg;-)
BTW, ktos sie doszukal doklanego dv dla Ryugu? Z powazaniem
                           Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 02, 2020, 13:23
Coś takiego mi wygenerowało:
https://trajbrowser.arc.nasa.gov/traj_browser.php?maxMag=25&maxOCC=4&chk_target_list=on&target_list=162173+Ryugu&mission_class=oneway&mission_type=rendezvous&LD1=2014&LD2=2030&maxDT=20&DTunit=yrs&maxDV=20&min=DV&wdw_width=0&submit=Search#a_load_results

Dla startu w grudniu 2020 dv wychodzi 4,31 km/s. Dolot w jeden rok.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Styczeń 02, 2020, 13:28
Coś takiego mi wygenerowało:
https://trajbrowser.arc.nasa.gov/traj_browser.php?maxMag=25&maxOCC=4&chk_target_list=on&target_list=162173+Ryugu&mission_class=oneway&mission_type=rendezvous&LD1=2014&LD2=2030&maxDT=20&DTunit=yrs&maxDV=20&min=DV&wdw_width=0&submit=Search#a_load_results

Dla startu w grudniu 2020 dv wychodzi 4,31 km/s. Dolot w jeden rok.
            ... czyli pi razy drzwi jak z LEO na GEO czy do przyszlej stacji wokolksiezycowej. Z powazaniem
                                                                                                                                                          Adam Przybyla 
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ah w Styczeń 02, 2020, 22:05
Akurat te linki, które podałem są dobre do pobawienia się parametrami lotu. Weźcie jednak pod uwagę, ze mają liczne ograniczenia. To są tylko pozycje z baz wcześniej wyliczonych trajektorii i tylko jednoimpulsowe, bez asyst grawitacyjnych (poza Trajectorybrowser - uwzględniającym pojedyncze, ale bez kontroli nad wyborem). Nie nadają się one dla jonowców. W zależności od czasu opracowania zawierają niedokładności (NHATS o tym ostrzega, ale Trajectorybrowser nie).
W sieci jest mnóstwo papierów opracowanych pod konkretne misje lub ich grupy. Nie chcąc się przedzierać przez tysiące linków Google'a wyszperałem w domowym archiwum kilka wartych uwagi:
- Ultra-Low Delta-v Objects and the Human Exploration of Asteroids [Martin Elvis1 and Jonathan McDowell]
- Mission Opportunities for Human Exploration of Nearby Planetary Bodies [Cyrus Foster and Matthew Daniels]
- OPTIMIZED FREE-RETURN TRAJECTORIES TO NEAR-EARTH ASTEROIDS VIA LUNAR FLYBY (Nicholas Bradley, Sonia Hernandez, and Ryan P. Russell)
- NEAR-EARTH ASTEROID RENEDEZVOUS MISSIONS WITH THE ORION CREW EXPLORATION
VEHICLE. M. A. LeCompte1, T. R. Meyer2, C. P. McKay3, and D. D. Durda4
- NEAR-EARTH ASTEROIDS ACCESSIBLE TO HUMAN EXPLORATION WITH HIGH-POWER ELECTRIC PROPULSION
[Damon Landau* and Nathan Strange]

Przy okazji znalazłem (dla chcących ścigać Oumuamua  ;) jak moja bratanica ):
Project Lyra: Sending a Spacecraft to 1I/’Oumuamua (former A/2017 U1), the Interstellar Asteroid
[Andreas M. Hein1, Nikolaos Perakis1, Kelvin F. Long1, Adam Crowl1, Marshall Eubanks2, Robert G. Kennedy III1, Richard Osborne]

I jeszcze bardziej odjazdowe - wykorzystanie planetek jako pojazdów:
- Near Earth Asteroids:The Celestial Chariots [Marc Green, Justin Hess, Tom Lacroix, Jordan Marchetto,
Erik McCaffrey, Erik Scougal and Mayer Humi]
- Project RAMA Reconstituting Asteroids into Mechanical Automata - który dotarł do I fazy programu NIAC w 2017  :D.


Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 03, 2020, 20:13
Ciekawa kometa A10j7UG
BY REDAKCJA ON 3 STYCZNIA 2020

https://kosmonauta.net/2020/01/ciekawa-kometa-a10j7ug/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 08, 2020, 00:42
Pierwszy większy kamyczek blisko Ziemi w 2020 roku to 2020 AO1. Średnica około 60-70 metrów. Przeleci 12 stycznia w odległości około 8,5 dystansu do Księżyca.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Styczeń 08, 2020, 09:51
Pierwszy większy kamyczek blisko Ziemi w 2020 roku to 2020 AO1. Średnica około 60-70 metrów. Przeleci 12 grudnia w odległości około 8,5 dystansu do Księżyca.

12 stycznia kanarkusie :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 08, 2020, 11:25
Pierwszy większy kamyczek blisko Ziemi w 2020 roku to 2020 AO1. Średnica około 60-70 metrów. Przeleci 12 grudnia w odległości około 8,5 dystansu do Księżyca.

12 stycznia kanarkusie :)

Przepraszam, jestem jednym z tych co wciąż rozmyślają o końcówce roku! :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Limax7 w Styczeń 11, 2020, 10:03
Ciekawa kometa A10j7UG
BY REDAKCJA ON 3 STYCZNIA 2020

https://kosmonauta.net/2020/01/ciekawa-kometa-a10j7ug/

10 stycznia 2020 pojawiła się oficjalna orbitą i oznaczenie obiektu jako C/2019 Y4 (ATLAS)
https://minorplanetcenter.net/mpec/K20/K20AB2.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 13, 2020, 12:57
2020 AV2 – wewnątrz orbity Wenus
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 13 STYCZNIA 2020

https://kosmonauta.net/2020/01/2020-av2-wewnatrz-orbity-wenus/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 13, 2020, 22:29
Od początku nowego roku mamy już 62 nowe odkrycia planetoid.

Ta 2020 AV2 jest naprawdę ciekawa, bo z pewnością musiała mieć niezłe zmiany orbity, by wreszcie trafić do wnętrza orbity Wenus.

Zastanawiam się, jak trudno z dotarciem do takiej planetoidy z Ziemi. Poszukam. :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Styczeń 16, 2020, 23:55
Planetoida bliska Ziemi (NEA) o oznaczeniu 2020 AN3 ma średnicę około 300 metrów. 17 stycznia o 02:30 CET znajdzie się w odległości około 8 razy dystans do Księżyca.

Duży kamyczek!

Z tego co czytam to w tym roku znaleziono już jedną planetoidę NEA o średnicy >1km. Ale nie wiem to która. :P Ktoś pomoże?
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Luty 01, 2020, 11:15
Statystyki za styczeń 2020:
- odkryto łącznie 327 planetoid NEO,  (tyle samo odkryto przez cały 2000 rok - pokazuje to jak techniki detekcji zmieniły się w ostatnich 20 latach!)
- 68 z nich ma szacowane rozmiary >140 metrów
- jedna planetoida jest prawdopodobnie większa od 1 km

Łącznie obiektów NEO znamy już 22136, z czego jako planetoidy są zaklasyfikowane 22027 obiekty. Pozostałe 109 to w takim razie komety.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 09, 2020, 19:11
Zakrycie gwiazdy przez planetoidę Westa (11.02.2020)
BY REDAKCJA ON 9 LUTEGO 2020

(...) Wieczorem 11 lutego 2020 dojdzie do zakrycia gwiazdy przez planetoidę Westa. To zjawisko będzie można dość łatwo zaobserwować przez lornetkę z uwagi na dużą jasność zakrywanej gwiazdy jak i planetoidy. Dokładna godzina jest zależna od miejsca obserwacji. Dla lokalizacji autora tej notki (Białystok) będzie to 22:02:34 UT (czyli 23:02 obowiązującego w Polsce czasu CET). (...)

https://kosmonauta.net/2020/02/zakrycie-gwiazdy-przez-planetoide-westa-11-02-2020/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 13, 2020, 19:42
Styczeń 2020 w odkryciach obiektów NEO
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 13 LUTEGO 2020

(...) W styczniu została także odkryta planetoida 2020 BX12 o średnicy około 150-250 metrów. Trzeciego lutego ta planetoida zbliżyła się do Ziemi na dystans około 11 odległości do Księżyca. Radioteleskop w Arecibo wykonał obserwacje radarowe tej planetoidy. Okazało się, że wokół 2020 BX12 krąży mały księżyc! Średnica tego księżyca 2020 BX12 jest szacowana na 50-70 metrów. Aktualnie znamy około 60 planetoid NEO które posiadają księżyce.

http://www.youtube.com/watch?v=YNzAihQbU84
https://www.youtube.com/watch?v=YNzAihQbU84&feature=emb_title

Obrazy radarowe 2020 BX12 / Credits – NASA, JPL, Arecibo, VideoFromSpace

Podobnej ilości odkryć można się spodziewać w lutym 2020. Co ciekawe, cyklicznie co około miesiąc, w okresie pełni Księżyca następuje spadek ilości odkryć. Jasne światło naszego naturalnego satelity uniemożliwia detekcję małych meteoroidów i planetoid.

(PFA)
https://kosmonauta.net/2020/02/styczen-2020-w-odkryciach-obiektow-neo/
https://www.sciencealert.com/an-asteroid-literally-just-mooned-earth
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Luty 24, 2020, 08:14
Co się stanie, jeśli w Ziemię uderzy asteroida
05.08.2019 aktualizacja 07.08.2019© Ludwika Tomala

Pod koniec lipca w pobliżu Ziemi przemknęła asteroida 2019 OK. Gdyby miała uderzyć w Warszawę, zagrożona byłaby cała centralna Polska. Po uderzeniu asteroidy powstałby krater o średnicy kilku km i do 400 m głębokości - mówi badaczka kraterów dr Anna Łosiak.

Pod koniec lipca br. (25.07) obok Ziemi przeleciała asteroida 2019 OK. Znalazła się bardzo blisko: zaledwie w jednej piątej odległości, która dzieli Ziemię i Księżyc. Średnica tego obiektu wynosi pomiędzy 60 a 130 m (dokładniejsze wyliczenia nie są jeszcze znane). W ciągu jednej sekundy pokonywała aż 24 kilometry - prędkość, jaką osiągają jedynie najszybsze statki kosmiczne.

"Gdyby ta asteroida uderzyła w Ziemię, powstałby krater o średnicy 2-4 km i głębokości 400 m" - mówi badaczka kraterów po asteroidach dr Anna Łosiak z Instytutu Nauk Geologicznych PAN i Uniwersytetu w Exeter. Dodaje, że byłby to krater większy nawet niż sławny Krater Meteorytowy w amerykańskiej Arizonie. Wspomniany krater, który powstał ok. 50 tys. lat temu, ma 1,3 km średnicy i 170 m głębokości i powstał w wyniku uderzenia asteroidy o średnicy około 50 m.

Dr Łosiak w ramach swojej pracy bada kratery uderzeniowe po asteroidach i pracuje nad skutkami uderzenia w Ziemię obiektów kosmicznych w przyszłości. "Chcę zrozumieć, jak bardzo niebezpieczne są to zjawiska. Jeśli więc wiemy, że np. za trzy dni uderzy w konkretne miejsce na Ziemi asteroida o średnicy 50 m - to powinniśmy też wiedzieć, czy ewakuować ludzi z obszaru 5 km, 100 km czy 10 tys. km. To ważne, aby uniknąć tragedii" - podkreśla.

Dodaje, że gdyby było wiadomo, że asteroida taka jak 2019 OK spadnie na Warszawę - trzeba byłoby ewakuować całe Mazowsze. Zagrożeniem byłby nie tylko sama upadająca bryła wielkości boiska, ale i skały, wyrzucone z miejsca upadku. "Byłyby one rozrzucane po okolicy z prędkością większą, niż kule z pistoletu" - opowiada badaczka. Dodaje, że upadek asteroidy przyczyniłby się również do powstania fali uderzeniowej, niosącej się w promieniu kilkuset kilometrów. "Dla większości świadków byłaby ona widoczna jako bardzo silny wiatr łamiący drzewa i wybijający szyby" - opowiada.

Dr Łosiak pracuje m.in. przy eksperymentach symulujących uderzenia meteorytów. Przy użyciu armaty o wysokości dwóch pięter naukowcy rozpędzają kulki z różnego materiału, o średnicy 3-5 mm, do prędkości 5-10 km na sekundę. Eksperyment odbywa się w próżni, aby takie pociski nie traciły prędkości. Obserwowanie przebiegu i skutków takiego uderzenia pozwala opracowywać modele uderzeń asteroid o różnych parametrach.

Dopytywana, czy już kiedyś naukowcom udało się przewidzieć skutki uderzenia asteroidy - dr Łosiak potwierdza. "W 2008 r. wiadomo było, że asteroida spadnie na teren Sudanu. Naukowcy z wyprzedzeniem prognozowali, że spadnie ona na pustynię i niepotrzebna będzie ewakuacja. Przewidzieli, że to, co uderzy w Ziemię, będzie niewielkie" - opowiada. Jak dodaje, przewidywania te potwierdziły się.

Dr Łosiak w ramach swojej pracy bada skały z niewielkich kraterów uderzeniowych, powstałych przy uderzeniu asteroid z różnych części świata. Takie skały to jedyni świadkowie dawnych katastrof. "Polska ma udokumentowane kratery tylko po uderzeniu jednej asteroidy - Morasko. Powstały one ok. 5 tys. lat temu" - mówi badaczka. Asteroida ta miała 3-4 m ważyła około 900 ton i wpadła w atmosferę, gdzie rozpadła się na kilka kawałków. "Największy krater ma 100 metrów średnicy i znajduje się w Poznaniu, gdzie można go zobaczyć na własne oczy" - informuje.

Jak się sądzi, to właśnie asteroida przyczyniła się do masowego wymierania dinozaurów. Jak mówi dr Łosiak, obiekt ten miał 10 km średnicy, a pozostały po jego upadku krater w Meksyku mierzy aż 180 km. "Dla dinozaurów to było bardzo niefortunne zdarzenie. Ze skał, na które wtedy spadła asteroida, uwolniło się mnóstwo dwutlenku węgla i dwutlenku siarki, które spowodowały ogromne zakłócenia klimatyczne na planecie. Nastała nuklearna zima" - mówi badaczka.

Gdyby taka katastrofa powtórzyła się obecnie - dodała - mogłoby się to wiązać z końcem cywilizacji, jaką znamy.

Badaczka zaznacza, że Ziemia nieustannie atakowana jest przez kosmiczne obiekty, lecz niemal żaden z nich nie pokona bariery, jaką stanowi atmosfera. Większość kosmicznych obiektów w atmosferze - m.in. w wyniku tarcia - rozgrzewa się do ogromnych temperatur, spala się i rozpada na tak małe fragmenty, że nie docierają one do Ziemi.


"Na naszej planecie udokumentowano dotąd dopiero ok. 196 kraterów po uderzeniu asteroid. Najstarszy z nich ma 2 mld lat" - informuje rozmówczyni PAP.

Dlaczego Ziemia nie jest poorana kraterami tak mocno, jak choćby Księżyc? Dr Łosiak mówi, że jest to zasługa naszej atmosfery, ale również aktywnej geologii naszej planety. Płyty tektoniczne Ziemi są stale aktywne, a kratery po uderzeniach mogą być zgniatane, roztapiane i wciskane pod powierzchnię Ziemi. Znaczenie ma też erozja, która rozmywa ślady po dawnych kraterach. Nie mniej ważny jest fakt, że większość powierzchni naszej planety pokrywa woda. A na dnie zbiorników wodnych kratery albo nie powstają, (bo asteroidy wyhamowywane są przez wodę) albo nie sposób ich znaleźć.

Dr Łosiak zaznacza, że kosmiczne okruchy skalne, częściej niż na Ziemię - spadają na Marsa. Atmosfera Czerwonej Planety nie jest bowiem tak gęsta, jak ziemska, a planeta znajduje się bliżej pasa planetoid, niż my. "Spadające gwiazdy" częściej więc uderzają tam w grunt. Będą to musieli wziąć pod uwagę m.in. przyszli kolonizatorzy Marsa.

Badania dr Łosiak są finansowane w ramach projektu ImpChar ufundowanego przez Marie Skłodowska Curie Individual Fellowship.


PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C78144%2Cco-sie-stanie-jesli-w-ziemie-uderzy-asteroida.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Luty 25, 2020, 10:19
Planetoida 2020 DZ1, co 27 lutego znajdzie się w odległości około 7,5 x dystans do Księżyca ma średnicę około 80 metrów.
Ciekawe ile dużych kamyczków odkryjemy w tym roku. ;)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 03, 2020, 23:08
2020 DM4 na początku maja 2020 zbliży się do Ziemi. Najbliższy dystans do Ziemi wyniesie 7.35 mln km.

Chinese astronomers discover new asteroid to fly by Earth
Source: Xinhua| 2020-03-03 13:27:07|Editor: huaxia

BEIJING, March 3 (Xinhua) -- Chinese astronomers recently discovered a new asteroid and predicted that it would fly by Earth in early May.

The asteroid, designated 2020 DM4, was found by the Purple Mountain Observatory (PMO) of the Chinese Academy of Sciences at the end of February.

"2020 DM4 is approaching Earth. We estimate that the closest distance between the asteroid and Earth would be about 7.35 million km. It has some potential threat, but we need not worry about it," said Zhao Haibin, head of the Near-Earth Object Survey Telescope research team at PMO.

Astronomers used the China Near-Earth Object Survey Telescope based in Xuyi, eastern China's Jiangsu Province, to survey in the direction of Leo on the night of Feb. 26, and discovered a dim moving object, whose apparent velocity is quite different from that of a typical main-belt asteroid.

They reported to the International Astronomical Union's Minor Planet Center (MPC) and shared the information with other countries. After that, another eleven telescopes around the globe jointly tracked and monitored the asteroid.

Based on the global observation data, astronomers determined the orbit of 2020 DM4, and the MPC announced the discovery of this potentially hazardous asteroid on Feb. 29.

China joined the International Asteroid Warning Network in February 2018, and the PMO is pushing forward the construction of China's own near-Earth object monitoring, warning and observation network.

However, China's ability in near-Earth object monitoring and warning is still limited. China needs to develop larger telescopes to improve its ability and play a more important role in the field of international asteroid monitoring and early warning, said Zhao.

http://www.xinhuanet.com/english/2020-03/03/c_138838961.htm
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 14, 2020, 09:18
Luty 2020 w odkryciach obiektów NEO
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 12 MARCA 2020

(...) W lutym łącznie odkryto 186 planetoid NEO. 20 z nich ma średnicę większą od 140 metrów – taki rozmiar (uderzającej planetoidy) jest uznawany za mogący wywołać większe szkody na Ziemi. Nie odkryto natomiast żadnego nieznanego wcześniej obiektu większego od 1 km.

Od początku roku do końca lutego nastąpiło łącznie 18 (wykrytych) przelotów planetoid i meteoroidów bliskich Ziemi. Najbliżej naszej planety znalazł się meteoroid 2020 CW, który przemknął 1 lutego w odległości zaledwie 16 tysięcy kilometrów.

W lutym 2020 pojawiły się także bardzo ciekawe informacje na temat obiektu o oznaczeniu 2020 CD3 / C26FED2 – do kwietnia 2020 jest to “mini-księżyc” Ziemi. (...)
https://kosmonauta.net/2020/03/luty-2020-w-odkryciach-obiektow-neo/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 17, 2020, 11:37
Nowe informacje o C/2019 Y4 (ATLAS)
BY REDAKCJA ON 17 MARCA 2020

Już w maju kometa C/2019 Y4 (ATLAS) może być ciekawym zjawiskiem na nocnym niebie.

Autorem artykułu jest Adam Hurcewicz – serdecznie dziękujemy!
https://kosmonauta.net/2020/03/nowe-informacje-o-c-2019-y4-atlas/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Marzec 28, 2020, 10:54
W maju 2020 obok Ziemi przeleci kamyczek o oznaczeniu 2008 TZ3. Średnica około 300 metrów. Minimalna odległość - ok. 7,3 dystans do Księżyca. Niestety jasność będzie rzędu 14 magnitudo. (Miałem nadzieję,że będzie więcej... :( )
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 30, 2020, 01:54
IMIENIEM POLSKIEGO ASTRONOMA NAZWANO PLANETOIDĘ
03.02.2005 PAP - Nauka w Polsce, Joanna Poros, Paweł Wernicki

Co łączy Stanisława Lema z Jamesem Bondem i Elvisem Presleyem? Wszyscy mają \"swoje\" planetoidy. W kosmosie krążą już Ingmar Bergman, Marco Polo, Hugh Grant, Krzysztof Penderecki, Vincent van Gogh, Włodzimierz Majakowski, Luciano Pavarotti, Anna German, grupa Monty Python i zespół The Beatles. Ostatnio do tego grona dołączył polski astronom, prof. Andrzej Woszczyk.

PLANETOIDA 14382 NAZYWA SIĘ WOSZCZYK

Decyzją Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU), http://www.iau.org planetoida o numerze 14382 otrzymała przed kilku dniami imię prof. Andrzeja Woszczyka. Planetoida ta zostałą odkryta 2 marca 1990 r. przez belgijskiego astronoma Henri Debehogne′a i początkowo znano ją pod oznaczeniem 1990 ES6.

Prof. Andrzej Woszczyk jest kierownikiem Katedry Astronomii i Astrofizyki w Centrum Astronomii UMK, http://www.astri.uni.torun.pl prezesem Polskiego Towarzystwa Astronomicznego, http://www.pta.edu.pl członkiem Komitetu Astronomii PAN http://www.pan.pl/nuke/modules.php?name=comn&op=ShowComN&id=49 oraz redaktorem naczelnym dwumiesięcznika \"Urania - Postępy Astronomii\". http://postepy.camk.edu.pl/

NAUKOWIEC PRZECHODZI DO HISTORII

\"Własna\" planetoida to dla naukowca duże wyróżnienie, ponieważ przechodzi on wtedy automatycznie do historii - podkreśla prof. Grzegorz Sitarski z Centrum Badań Kosmicznych PAN, http://www.pan.pl/nuke/modules.php?name=comp&op=ShowComP&id=1 którego nazwiskiem w latach 80. nazwano planetoidę nr 2042, odkrytą przez holenderskie małżeństwo astronomów CJ van Houten i Ingrid van Houten-Groeneveld.

\"Pamiętam poświęconą planetoidom naukową konferencję na początku lat 90. w Kaliforni, której uczestnicy zamiast nazwisk, mieli na plakietkach wypisane numery. Byli to posiadacze planetoid\" - opowiada profesor, znany w świecie z badań nad ruchem komet okresowych oraz planetoid, które mogą zderzyć się z Ziemią. Obecnie znanych jest już kilkaset takich groźnych planetoid.

Jak zaznacza naukowiec, planetoida wcale nie musi nosić nazwiska wybitnego uczonego. Może być na przykład nazwana imieniem ukochanej dziewczyny odkrywcy - jeśli oczywiście zgodzi się na to IAU.

CIAŁA NIEBIESKIE OBIEGAJĄCE SŁOŃCE

Planetoida to ciało niebieskie o średnicy do tysiąca kilometrów, obiegające Słońce.

Obecnie, według obliczeń NASA, http://www.nasa.gov/externalflash/dor/index_noaccess.html odkrytych i nazwanych planetoid jest blisko 20 tysięcy. Nazwy pochodzą od osób (ze świata nauki, kultury, postaci historycznych), a także nazw geograficznych (jak kraje lub miejscowości).

Obok planetoid takich, jak Puszkin, Rachmaninow, Zappa, Jay Leno, Byron czy Anne Frank, krążą w kosmosie Stalingrad, Tokio, Czechosłowacja, Rio de Janeiro, Las Vegas i Szanghaj.

POLONICA KRĄŻĄCE W KOSMOSIE

Polskich planetoid jest już blisko 50.

Swoje planetoidy mają polscy astronomowie - Bohdan Paczyński, Tadeusz Banachiewicz (1882-1954), Herkules Dembowski (1815-1881), Jan Heweliusz (1611-1687), Tomasz Kwiatkowski (ur. 1965), Stanisław Lubieniecki (1623-1675), Tadeusz Michałowski (ur. 1954), Marcin Poczobutt-Odlanicki (1728-1810), Krzysztof Serkowski (1930-1981), Grzegorz Sitarski (ur. 1932), Jan Śniadecki (1756-1830) i Wiesław Wiśniewski (1931-1994) oraz Mikołaj Kopernik (1473-1543), który patronuje także okazałym kraterom na Księżycu i Marsie.

Planetoidę Curie nazwano od wspólnego nazwiska Piotra Curie i Marii Skłodowskiej-Curie, Domeyko - od polskiego mineraloga i geologa Ignacego Domeyki zamieszkałego w Chile, Banach - od matematyka Stefana Banacha, Sierpiński - na cześć matematyka Wacława Sierpińskiego.

Planetoidy mają też ludzie sztuki - piosenkarka Anna German, kompozytorzy Fryderyk Chopin, Krzysztof Penderecki i Władysław Szpilman, pianistka Wanda Landowska, poeci - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i Adam Mickiewicz oraz zakonnica - błogosławiona Bronisława (1200-1259). Także pisarka Zofia Nałkowska, Janusz Korczak - polski lekarz, pisarz i pedagog pochodzenia żydowskiego, Ludwik Zamenhof - twórca języka esperanto oraz pisarz i filozof Stanisław Lem.

Polonia, Posnania, Silesia, Wawel, Wratislavia, Varsavia, Vistula, Tatry - to z kolei planetoidy o polskich nazwach geograficznych.

Wiele obiektów na powierzchni planet Układu Słonecznego także ma polskie nazwy - są na przykład kratery Stefania, Zosia i Wanda na Wenus oraz Grójec, Puławy, Puńsk i Rypin - na Marsie.

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C19205%2Cimieniem-polskiego-astronoma-nazwano-planetoide.html

Więcej o planetoidzie Pendereckiego https://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=4022.msg143110#msg143110
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 30, 2020, 01:56
Dwóm planetoidom nadano polskie nazwy
07.06.2015 PAP - Nauka w Polsce

Instytut Minor Planet Center w swoim biuletynie zamieścił aktualizacje orbit wielu planetoid i komet, a także nowe nazwy tych obiektów. Znajdziemy wśród nich dwie nazwy związane z Polską.

Pierwszą jest planetoida (90698) Kościuszko, wcześniej znana jako 1984 EA. Obiekt został odkryty w 1984 roku przez amerykańskiego astronoma Edwarda Bowella. Należy do głównego pasa planetoid, jednego obiegu dookoła Słońca dokonuje w ciągu około 3,7 roku, a średnia odległość wynosi 1,77 jednostki astronomicznej (czyli 1,77 razy dalej niż dystans Ziemia–Słońce). Planetoidę nazwano na cześć Tadeusza Kościuszki, ważnej postaci w historii Polski, a także Stanów Zjednoczonych.

Nazwa drugiej z planetoid dotyczy polskiej miejscowości oraz dodatkowo została odkryta przez Polaka. Planetoidę (420779) Świdwin odkrył 11 kwietnia 2013 roku Rafał Reszelewski, pochodzący ze Świdwina, miasta liczącego kilkanaście tysięcy mieszkańców, znajdującego się w województwie zachodniopomorskim. Dokonał tego w ramach projektu TOTAS zajmującego się właśnie poszukiwaniem planetoid. Ten obiekt obiega Słońce w ciągu 4,2 roku, a jego średnia odległość od Słońca wynosi 2,08 jednostki astronomicznej. Przypuszczalnie ma rozmiary przekraczające 1,5 km średnicy.

Nowo odkryte planetoidy otrzymują tymczasowe oznaczenie składające się z roku odkrycia i liter. Po potwierdzeniu orbity planetoidy, otrzymuje ona numer, a później może także otrzymać nazwę. Prawo zaproponowania nazwy należy do odkrywcy. Nazwa musi zostać zaakceptowana przez odpowiednią komisję Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU) i gdy to nastąpi, zaczyna obowiązywać jako uznawane oficjalnie oznaczenie obiektu.

Na niebie znajduje się już sporo planetoid z nazwami związanymi z Polską, oto nazwy niektórych z nich: (1322) Coppernicus, (3784) Chopin, (3836) Lem, (5703) Hevelius, (5889) Mickiewicz, (7000) Curie, (21059) Penderecki, (1112) Polonia, (1263) Varsavia, (1352) Wawel, (1572) Posnania, (12999) Toruń, (16689) Vistula, (19981), Bialystock, (46977) Kraków.

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C405307%2Cdwom-planetoidom-nadano-polskie-nazwy.html
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 01, 2020, 21:26
W czasie gdy na Ziemi trwa pandemia SARS-CoV-2 (Covid-19) zbliża się do niej kometa C/2019 Y4 (ATLAS)

How to see bright Comet ATLAS
Posted by Eddie Irizarry in SPACE | March 27, 2020

Comet C/2019 Y4 (ATLAS) isn’t bright enough to see with the unaided eye … yet. But it’s getting brighter. Will it provide a good show or fizzle out?

(https://earthsky.org/upl/2020/03/comet-atlas-steve-Pauken-Bisbee-AZ-3-16-2020-e1585379683595.jpg)
Steve Pauken in Bisbee, Arizona, caught this image of Comet C/2019 Y4 (ATLAS) on March 16. He wrote that the comet is: “… supposed to get brighter slowly until mid-May. Since no one else wants to sit in the cold evening air with me, it’s a great way to practice social distancing. :-)”
https://earthsky.org/space/how-to-see-bright-comet-c-2019-y4-atlas

https://en.wikipedia.org/wiki/C/2019_Y4_(ATLAS)
https://pl.wikipedia.org/wiki/C/2019_Y4_(ATLAS)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Kwiecień 11, 2020, 23:27
Dziś nastąpił dość bliski przelot planetoidy 2020 GA2. Średnica około 200 metrów. Minimalna odległość około 8,5 dystansu do Księżyca.
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 14, 2020, 12:25
Rozpad komety C/2019 Y4 (ATLAS)
BY REDAKCJA ON 14 KWIETNIA 2020

(https://kosmonauta.net/wp-content/uploads/2020/04/next_20200405.jpg)
Obrazy komety C/2019 Y4 (ATLAS) z 0.6 metrowego teleskopu Ningbo Education Xinjiang Telescope / Credits - NEXT

(...)Rozpad komety nastąpił ok. 5 kwietnia 2020 i na chwilę obecną obserwuje się przynajmniej 4 części komety, jedna jaśniejsza (główna) i 3 nieco słabsze.  (...)
https://kosmonauta.net/2020/04/rozpad-komety-c-2019-y4-atlas/#prettyPhoto

https://earthsky.org/todays-image/the-shattered-heart-of-comet-c-2019-y4-atlas
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 17, 2020, 03:07
Nowa jasna kometa C/2020 F8 (SWAN)
BY REDAKCJA ON 16 KWIETNIA 2020

(https://kosmonauta.net/wp-content/uploads/2020/04/2020f8_20200411_1900_mmattiazzo.jpg)
Kometa C/2020 F8 (SWAN) w dniu 11 kwietnia 2020 / Credits - M. Mattiazzo

https://kosmonauta.net/2020/04/nowa-jasna-kometa-c-2020-f8-swan/#prettyPhoto
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Kwiecień 17, 2020, 07:28
Dzięki serdeczne dla Limaxa za ten artykuł! :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 26, 2020, 21:16
Marzec 2020 w odkryciach obiektów NEO
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 24 KWIETNIA 2020

(...) W marcu 2020 roku łącznie odkryto 161 planetoid NEO. 28 z nich ma średnicę większą od 140 metrów – taki rozmiar (uderzającej planetoidy) jest uznawany za mogący wywołać większe szkody na Ziemi. Nie odkryto natomiast żadnego nieznanego wcześniej obiektu większego od 1 km.

Od początku roku do końca lutego nastąpiło łącznie 23 (wykrytych) przelotów planetoid i meteoroidów bliskich Ziemi. Największym obiektem, jaki przeleciał blisko Ziemi była planetoida o oznaczeniu 2020FD2. Planetoida 2020 FD2 ma szacowaną średnicę około 30 metrów. Jest to największy obiekt, jaki przeleciał w pobliżu Ziemi od listopada 2019. (...)
https://kosmonauta.net/2020/04/marzec-2020-w-odkryciach-obiektow-neo/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 26, 2020, 21:18
Large asteroid 1998 OR2 to flyby Earth at 16.36 LD on April 29
Posted by Julie Celestial on April 26, 2020 at 10:02 UTC (9 hours ago)

(https://watchers.news/data/thumbs/798_296/2020/04/asteroid-1998-OR2.jpg)

A large asteroid designated 1998 OR2 is expected to flyby Earth at 16.36 LD / 0.04205 AU (6.2 million km / 3.9 million miles) at 09:56 UTC on April 29, 2020.

1998 OR2 was discovered at Haleakala in Hawaii on July 24, 1998, by NASA and the Jet Propulsion Laboratory's Near-Earth Asteroid Tracking (NEAT) program.

The object belongs to the Amor group of asteroids and has an estimated diameter between 1.8 and 4.1 km (1.1 miles to 2.5 miles).

1998 OR2 will pass within 6.2 million km (3.9 million miles) of Earth at a speed (relative to the Earth) of 8.70 km/s at 09:56 UTC on April 29.

Although NASA classifies asteroids that approach within less than 7.5 million km (4.6 million miles) of Earth as "potentially hazardous", it said there is nothing to worry about. "The orbit is well understood and it will pass harmlessly," NASA said.

Cytuj
ESA Operations@esaoperations Wow. Asteroid 1998 OR2 tumbling through space seen by the Arecibo observatory.

They confirm the space rock is ~ 2 km in diameter and rotates once every 4.1 hours.

1998 OR2 will safely make a #closeapproach of Earth on 29 April, at its closest being 16 x further than the MoonWschodzący księżyc
2:26 PM · 24 kwi 2020 https://twitter.com/esaoperations/status/1253661639896956928

https://watchers.news/2020/04/26/asteroid-1998-or2-to-flyby-earth-at-on-april-29/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Kwiecień 30, 2020, 19:04
Polska kometa C/2020 H3 (Wierzchoś)
BY MICHAŁ KUSIAK ON 29 KWIETNIA 2020

(https://kosmonauta.net/wp-content/uploads/2020/04/2020_04_2020-h3-wierzchos-001.jpg)
Zdjęcie odkrywcze komety C/2020 H3 (Wierzchoś) / Credits - Kacper Wierzchoś / LPL Catalina Sky Surve

Kacper Wierzchoś, jeden z członków zespołu Catalina Sky Survey, zgłosił odkrycie nowej komety na zdjęciach wykonanych 1.5 m teleskopem zlokalizowanym na górze Mt Lemmon w Arizonie. Obiekt otrzymał oznaczenie C/2020 H3 (Wierzchoś).

Kometa została odkryta 25 kwietnia 2020. W momencie odkrycia kometa miała jasność +19.1 magnitudo wykazując jednocześnie niewielkie rozmycie i wydłużenie w swoim wyglądzie.  (...)
https://kosmonauta.net/2020/04/polska-kometa-c-2020-h3-wierzchos/#prettyPhoto
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Kwiecień 30, 2020, 19:45
Miło, że mamy kolejną polską kometę! :)
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 11, 2020, 15:13
Czekając na kometę SWAN
BY REDAKCJA ON 9 MAJA 2020

(https://kosmonauta.net/wp-content/uploads/2020/05/lightcurve_20200508-093523.png)
Jasność komety C/2020 F8 (SWAN) / Credits – COBS

Autorem artykułu jest Adam Hurcewicz – serdecznie dziękujemy!
https://kosmonauta.net/2020/05/czekajac-na-komete-swan/

https://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=115.msg144004#msg144004
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 13, 2020, 15:00
Kwiecień 2020 w odkryciach obiektów NEO
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 13 MAJA 2020

(...) W kwietniu 2020 roku łącznie odkryto 280 planetoid NEO. 42 z nich ma średnicę większą od 140 metrów – taki rozmiar (uderzającej planetoidy) jest uznawany za mogący wywołać większe szkody na Ziemi. Nie odkryto natomiast żadnego nieznanego wcześniej obiektu większego od 1 km.

Do końca kwietnia 2020 nastąpiło już 37 (wykrytych) bliskich przelotów planetoid i meteoroidów w pobliżu Ziemi. (...)
https://kosmonauta.net/2020/05/kwiecien-2020-w-odkryciach-obiektow-neo/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 15, 2020, 20:28
Solar Orbiter i kometa C/2019 Y4 (ATLAS)
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 14 MAJA 2020

(https://kosmonauta.net/wp-content/uploads/2020/05/2020_04_23_hst-atlas-001.jpg)
Obraz rozpadającej się komety C/2019 Y4 (ATLAS) przez teleskop Hubble - 23 kwietnia 2020 / Credits - HST, NASA

(...) Co ciekawe pojawiły się doniesienia, że sonda może przeciąć ogony komety C/2019 Y4 (ATLAS), która w kwietniu zaczęła się rozpadać. Wg naukowców z University College London taki scenariusz jest możliwy już pod koniec maja. Sonda Solar Orbiter może przeciąć warkocz jonowy komety w dniach 31 maja – 1 czerwca, zaś ogon pyłowy około 6 czerwca. (...)
https://kosmonauta.net/2020/05/solar-orbiter-i-kometa-c-2019-y4-atlas/

AA An unexpected meeting could see Solar Orbiter study Comet ATLAS 15 May 2020 by Kerry Hebden
     https://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=3812.msg145259#msg145259

https://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=979.msg146832#msg146832
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 10, 2020, 10:29
Maj 2020 w odkryciach obiektów NEO
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 9 CZERWCA 2020

(...) W maju 2020 roku łącznie odkryto 221 planetoid NEO. 34 z nich ma średnicę większą od 140 metrów – taki rozmiar (uderzającej planetoidy) jest uznawany za mogący wywołać większe szkody na Ziemi. Nie odkryto natomiast żadnego nieznanego wcześniej obiektu większego od 1 km. (...)
https://kosmonauta.net/2020/06/maj-2020-w-odkryciach-obiektow-neo/
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2020, 20:48
Dzisiaj Ziemię minęła spora planetoida, następna za dwa dni
06 cze 2020

6 czerwca w niezbyt dalekiej, acz bezpiecznej, odległości od naszej planety przeleciała półkilometrowa asteroida 163348 (2002 NN4). Kolejna dość spora minie nas 8 czerwca.

Przeloty tzw. obiektów bliskich Ziemi (ang. Near Earth Objects, w skrócie NEO) to nic nadzwyczajnego. Codziennie mija nas kilka obiektów o rozmiarach kilkunastu lub kilkudziesięciu metrów. Jednak planetoida oznaczona jako 163348 (2002 NN4) wyróżnia się na tym tle wielkości, gdyż jej średnica jest szacowana na od 250 do 570 metrów. Została odkryta 9 lipca 2002 rok ramach projektu LINEAR.

Obiekt 163348 (2002 NN4) minął nas o godzinie 5:20. Za dwa dni, 8 czerwca o godzinie 17:40, przeleci z kolei planetoida (2013 XA22) o średnicy szacowanej na od 73 do 160 metrów.

Pierwsza ze wspomnianych asteroid zbliżyła się na dystans 13 razy dalszy niż Księżyc, a druga na odległość 7,6 razy większą niż odległość Księżyca od Ziemi. Takie przeloty oczywiście nie zagrażają uderzeniem w Ziemię. Gdybyśmy podali te wartości w kilometrach, to będzie odpowiednio około 5 milionów kilometrów i mniej więcej 3 miliony kilometrów. (...)
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/dzisiaj-ziemie-minela-spora-planetoida-nastepna-za-dwa-dni

https://www.nasa.gov/feature/small-asteroid-to-safely-fly-by-earth
Tytuł: Odp: Planetoidy i komety (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Czerwiec 11, 2020, 22:38
Chińskie plany badania z bliska asteroidy i komety.

Across China: Chinese astronomers to stream asteroid flyby
Source: Xinhua| 2020-04-29 15:19:08|Editor: huaxia

(...) In the next few years, China plans to launch a probe to detect the asteroid 2016 HO3 and the Main-Belt Comet 133P, Ji said.
http://www.xinhuanet.com/english/2020-04/29/c_139017950.htm