Polskie Forum Astronautyczne

Astronautyka => Merkury i Wenus => Wątek zaczęty przez: Scorus w Lipiec 15, 2010, 05:52

Tytuł: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Lipiec 15, 2010, 05:52
Obserwacje amatorskie pokazały, że na Wenus pojawiła się ostatnio jasna plama na powłoce chmur.

Plamę zauważył astronom - amator Frank Melillo z Nowego Jorku 19 lipca. Może być to efekt atmosferyczny, ale nie można wykluczyć, że plama ta jest związana z aktywnością wulkaniczną. Według specjalisty w dziedzinie badań Wenus, Dr Sanjaya Limayea z University of Wisconsin erupcja musiałaby być jednak bardzo silna, aby spowodować zmiany w górnej powłoce chmur. Plama jednak znajduje się w okolicach 50 stopnia szerokości południowej, gdzie znajdują się wulkany.

Dalsze obserwacje mogą pozwolić na określenie pochodzenia plamy, a także jej ewolucji w trakcie ruchów atmosfery.

http://www.astronomynow.com/news/n0907/21venus/
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: byko w Marzec 23, 2011, 15:34
Mam pytanko dotyczące dostępności oprawcowań traktujących o ewolucji Wenus - jakieś rekonstrukcje przeszłości planety itp.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?
wiem że z Wenus to nie taka sprawa prosta (np. wnioskują na temat istnienia oceanu na pierwotnej Wenus w zasadzie tylko w oparciu o fakt dużej koncentracji deuteru w atmosferze) , powierzchnia tez nie pomaga ocenili wiek na 500 MA i tyle ale coś tam przecież wydumuja prawda ?
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Matias w Marzec 26, 2011, 00:14
Z pewnością na angielskiej wiki można znaleźć jedno z lepszych podsumować naszej wiedzy o drugiej planecie US, w tym także częściowych odpowiedzi na Twoje pytanie (a odpowiedzi/informacje oparte są na publikacjach, więc tędy droga chyba :)).

Zbieranie danych o Wenus wciąż trwa, np. poprzez misję Venus Express, także wciąż naukowcy dostają dodatkowe dane, które trzeba uwzględnić w prognozach.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: byko w Marzec 30, 2011, 08:44
Dzięki ale na na anglo Wiki już byłem - nie za wiele tego - Mars i Księżyc są dużo lepiej opracowane z podziałem nawet na ery/okresy.
A co do nowych badań z VE to cóż różnie z tym bywa ciekawostką było dla mnie odkrycie że ALpha i Phoebe Regio mogą być zbudowane ze skał granitoidowych i być naszymi odpowiednikami skorupy kontynentalnej - to jest odkrycie!
ale robienie sensacji z tego że VE wykrył duże ilości deuteru w atmosferze wskazujące na istnienie kiedyś na Wenus porównywalnych z Ziemią zasobów wody to trochę jak dawniej z ruskimi - Marconi odkrył radio, no ale pierwszy był i tak rosyjski uczony-samouk ;)

Deuter na Wenus wykryły już i to metodami bezpośrednimi - lądowniki Wenera 11 i 12 więc sprawa nie jest świerza.   
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Borys w Marzec 30, 2011, 09:55
Dzięki ale na na anglo Wiki już byłem - nie za wiele tego - Mars i Księżyc są dużo lepiej opracowane z podziałem nawet na ery/okresy.

http://scholar.google.com/scholar?q=planet+venus
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: byko w Kwiecień 04, 2011, 10:42
A propos granitoidów w rejonie Alpha i Phoebe - nie jestem pewien czy mozna tu szukać analogii z Ziemią i uznawać je za fragmenty skorupy kontynentalnej - wenera 8 znalazła granitoidy na równinach z daleka od jakiejkolwiek wyzyny a Wenery 9 i 10 na wyżynie Beta stwierdziły bazalty podobnie jak Wenera 14 niedaleko (na wsch.) od Phoebe.

Ja mam taką refleksję że lądy Wenus mogą byc bardziej wypchniętymi w górę analogami naszych grzbietów śródoceanicznych ze strefami ryftowymi biegnacymi przez środek niż  kontynentami, to że ryfty wyglądają inaczej niz na Ziemi i nie ma w zasadzie uskoków transformacyjnych to nic - nie ma tam tektoniki i płyty litnosferyczne się nie przesuwają energia z płaszcza wyładowuje sie poprzez wulkanizm (i to jaki ! - patrz korona Artemis) - a to że w pobliżu takich "lądów" zalegają granitoidy charakterystyczne dla kontynentów - no cóż na Islandii taki proces zachodzi nawet dzisiaj i ta wyspa właśnie wydaje mi się byc najlepszym analogiem wenusjańskich wyżyn.

Co nie znaczy że niektóre tessery nie mogą być naprawdę stare i miec charakter archaicznych mikrokontynentów ale doszukiwałbym się takich formacji z dala od linii wielkich uskoków i wulkanów.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Kwiecień 04, 2011, 13:55
Tektonika płyt na Wenus oczywiście nie występuje, a na Marsie jej formowanie zatrzymało się w stadium zaczątkowym.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: byko w Kwiecień 05, 2011, 08:37
Tektonika płyt na Wenus oczywiście nie występuje, a na Marsie jej formowanie zatrzymało się w stadium zaczątkowym.

oj z tym brakiem (przynajmniej niektórych elementów) tektoniki płyt na Wenus to bym nie przesądzał za wcześnie, tych wielkich uskoków nie wyżłobiła wodna na pewno ;), co nie znaczy że zachodzi ruch tych płyt w poziomie - na to nie wygląda (nie ma stref subdukcji i gór fałdowych), badań paleomagnetycznych nie ma oczywiście no bo atmosfera gruba, sond mało i wogóle padaka jeżeli chodzi o badania Wenus (a marzy mi się ruch jak w latach 70/80-tych. to były czasy!), przyznaję że przydałyby się lądowniki a na to się nie zanosi zbyt szybko i nie będzie ich zbyt wiele (długość ich działania uważam za drugorzędną względem czestotliwości ladowań) był kiedyś taki projekt żeby na powierzchni lądowały balony - prowadziły badania powierzchni i wykonywały wzlot z powrotem na pułap 60 km. żeby wychłodzić sprzęt i przesłać dane do orbitera - projekt nazywał się chyba Venus Geoscience Aerobot.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Kwiecień 05, 2011, 17:00
oj z tym brakiem (przynajmniej niektórych elementów) tektoniki płyt na Wenus to bym nie przesądzał za wcześnie, tych wielkich uskoków nie wyżłobiła wodna na pewno ;), co nie znaczy że zachodzi ruch tych płyt w poziomie - na to nie wygląda (nie ma stref subdukcji i gór fałdowych)

Struktury tektonicznie nie przestwiawiają uporządkowaniego rozmieszczenia. Są związane z wuklanami albo można je wyjaśnić konwekcją materii w płaszczu.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: byko w Kwiecień 06, 2011, 08:30
oj z tym brakiem (przynajmniej niektórych elementów) tektoniki płyt na Wenus to bym nie przesądzał za wcześnie, tych wielkich uskoków nie wyżłobiła wodna na pewno ;), co nie znaczy że zachodzi ruch tych płyt w poziomie - na to nie wygląda (nie ma stref subdukcji i gór fałdowych)

Struktury tektonicznie nie przestwiawiają uporządkowaniego rozmieszczenia. Są związane z wuklanami albo można je wyjaśnić konwekcją materii w płaszczu.

a czy na Ziemi struktury tektoniczne nie są związane z wulkanami i konwekcją materii w płaszczu ?  a co do ich uporządkowanego bądź nie, rozmieszczenia to trochę niezrozumiałe dla mnie co miałeś na myśli ?
wydaje mi sie że na Wenus konwekcja w płaszczu może wyglądać zupełnie inaczej niż na Ziemi.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Kwiecień 07, 2011, 20:32
A czy na Ziemi struktury tektoniczne nie są związane z wulkanami i konwekcją materii w płaszczu ?  a co do ich uporządkowanego bądź nie, rozmieszczenia to trochę niezrozumiałe dla mnie co miałeś na myśli ?
wydaje mi sie że na Wenus konwekcja w płaszczu może wyglądać zupełnie inaczej niż na Ziemi.

Na Ziemi większość struktur jest związanych ze strefami spedingu i subdukcji. W związku z tym wszystko łączy się w spójną sieć. Anomalie związane z obszarami gorącej materii przypadkowo wznoszącej się w płaszczu są nieliczne i lokalne, np wyspy wulkaniczne na Pacyfiku. Na Wenus rozkład wulkanów jest raczej przypadkowy. Niestety nie posiadam globalnej mapy rozmieszczenia utworów liniowych.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Marzec 09, 2012, 10:38
W ostatnich dniach ma miejsce piękna koniunkcja Wenus z Jowiszem. Polecam popatrzeć na wieczorne niebo, tym bardziej, ze ze wschodu dość wysoko nad horyzontem widać też ciemnopomarańczowego Marsa a nieco później wschodzi Księżyc  :) Piękne są ostatnie wieczory, tym bardziej, ze pogoda dopisywała  :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: TomIR w Kwiecień 04, 2012, 00:42
Trochę nie w temacie badań Wenus, ale dziś Wenus znajduje się na tle Plejad.
Zdarza się to mniej więcej raz na osiem lat ;).

(https://lh4.googleusercontent.com/-fJfkP7508vs/T3t6O1SZgWI/AAAAAAAAAIw/JAnrYy_r3dU/s720/s1s.jpg)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Szaniu w Kwiecień 04, 2012, 14:40
Zdarza się to mniej więcej raz na osiem lat ;).
Z tej okazji nie miałem wczoraj pogody :P.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: byko w Maj 22, 2012, 12:05
Projekt Wieniera-D został skreślony (http://www.lenta.ru/news/2012/03/15/landed/).

Szkoda do Wenus zwykle mieli szczęście a liczyłem że jakieś nowe panoramy za parę lat z powierzchni zobaczymy;-(
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: TomIR w Maj 22, 2012, 12:31
Mam nadzieję, że pamiętacie o tranzycie Wenus 6 czerwca ;). Następnego nie dożyjemy ;).
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: petite w Czerwiec 02, 2012, 22:04
Pamiętamy, się doczekać nie możemy i nawet prognozy są sprzyjające :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: astropl w Czerwiec 02, 2012, 22:12
Pamiętamy, się doczekać nie możemy i nawet prognozy są sprzyjające :)

Zapewne na Islandii? Bo w takiej na przykład Częstochowie, to już niekoniecznie... :(
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Sierpień 05, 2012, 18:12
Nowa nazwa na mapie Wenus - dolina Rona Chasma:
http://astrogeology.usgs.gov/HotTopics/index.php?/archives/453-New-Name-for-a-Chasma-on-Venus.html
http://planetarynames.wr.usgs.gov/images/v29_comp.pdf
http://planetarynames.wr.usgs.gov/images/v41_comp.pdf
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Grudzień 21, 2012, 21:36
Czy istnieje gdzieś w sieci mapa fizyczna mapa Wenus z wyznaczonymi tworami na jej powierzchni? Wiem, że są radarowe ale jakoś trudno je trawię, wolałbym mapę już zinterpretowaną na wyżyny, niziny i góry  ;) oraz doliny, kaldery wulkaniczne, meteorytowe - czyli odpowiednik ziemskich map fizycznych lub topograficznych  :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Scorus w Grudzień 22, 2012, 15:41
Mapa globalna była zrobiona (http://www.planetary.brown.edu/pdfs/3947.pdf), ale chyba nie ma jej w wersji elektronicznej. Są za to szczegółowe mapy dokładniej analizowanych kwadrantów kartograficznych:

http://astrogeology.usgs.gov/PlanetaryMapping/MapStatus/VenusStatus/Status_Venus.html
http://geopubs.wr.usgs.gov/docs/wrgis/venus.html
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: TomIR w Sierpień 18, 2014, 06:50
W sumie to ciekawostka astronomiczna, nie astronautyczna, ale co tam :).
Dzisiejszego ranka mogliśmy podziwiać bardzo ładną i ciasną koniunkcję Wenus z Jowiszem. Kto wstał wcześnie rano,
mógł zobaczyć dwa najjaśniejsze po Słońcu i Księżycu ciała niebieskie w odległości zaledwie około 12 minut kątowych od siebie.

(https://lh6.googleusercontent.com/-50ZYZPJXRA0/U_GBIKnYsPI/AAAAAAAABTE/W5dWM5nIq3U/s912/20140818_VJC_s2.png)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Pojmen w Październik 29, 2014, 08:44
No rzeczywiście zjawisko było cudne, zwłaszcza po wybudzeniu się i wyjściu z namiotu :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Grudzień 30, 2014, 12:27
Jest pewna szansa, że w przeszłości Wenus miała oceany płynnego CO2:
http://www.space.com/28112-venus-weird-superfluid-oceans.html
W co to trudno mi jakoś uwierzyć  ;)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Grudzień 30, 2014, 15:49
Ten ciekły ocean musiałby nieźle żłobić okoliczne góry...
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Jarek w Styczeń 11, 2015, 11:15
Hola! Hola!
 JAKIE OCEANY???
 To zwykłe pomieszanie pojęć! Nie ma czegoś takiego jak "ocean" nadkrytycznego CO2 Co najwyżej atmosfera nadkrytycznego CO2. I nie była, a... jest, do wysokości kilkudziesięciu km. Punkt krytyczny CO2 wypada przy ok. 31.5 st. C i ciśnieniu nieco ponad 70 bar. Tylko poniżej temperatury krytycznej moglibyśmy mówić o ciekłym CO2 i oceanach sensu stricte (czyli fazie ciekłej, oddzielonej jakąś powierzchnią od reszty atmosfery). To co jest (od dawna) na powierzchni Wenus, to nadkrytyczny, mocno sprężony gaz o dużej gęstości po prostu. CO2 w tej formie ma rzeczywiście specyficzny wpływ na różne materiały i sporą zdolność ich penetracji (o ile wiem). Co oczywiście mogło i może mieć spory wpływ na procesy erozyjne kształtujące morfologię planety.
 Rozumiem, że tego dotyczyło zagadnienie naukowe, na bazie którego pojawił się linkowany artykuł. Ktoś chyba pomieszał pojęcia i przekręcił to i owo...
Pozdrawiam
-J.
P.S. Przybliżone parametry punktu krytycznego CO2 cytuję z pamięci. W pracy obsługuję czasem maszynkę do tzw. CPD (Critical Point Drying), gdzie preparaty nasycone ciekłym CO2 przeprowadza się przez punkt krytyczny. W sprzyjających warunkach przez wziernik można nawet zobaczyć, jak znika powierzchnia cieczy w komorze, gdy z dwóch faz robi się jedna  :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Rafał w Styczeń 11, 2015, 11:52
Jak to ktoś mi (słusznie) już odpowiedział na tym forum - semantyka :).
Z punktu widzenia definicji nie istnieją oceany CO2, bo ocean to rozległy zbiornik słonej wody.

Treść artykułu jest naprawdę ciekawa, bo wg. tego na Wenus kiedyś mogły istnieć "klastry bąbli" CO2 pokrytych cienką warstwą płynu. Naukowcy zwrócili uwagę na to, że ich wyliczenia wskazały, że w pewnych ekstremalnych warunkach to nie jest "po prostu mocno sprężony gaz", ale coś znacznie ciekawszego.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: byko w Maj 20, 2015, 10:42
http://naukaniedlaopornych.blogspot.com/2013/02/globalna-zmiana-klimatu-na-wenus.html

Czyli historia Wenus w kilku zdaniach, na tyle na ile da się ją dzisiaj ustalić.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 12, 2016, 13:19
Naukowcy z Goddard Institute for Space Studies przedstawili model klimatycznej przeszłości Wenus  przy użyciu podobnych metod, które są stosowane w klimatologii.

Do stworzenia modelu posłużyły dane zebrane z misji Magellana.

Doszli do wniosku , że Wenus w czasie 2 miliardów wczesnej ewolucji  mogła posiadać  oceany płytkiej wody oraz temperatury umożliwiające rozwój biologiczny. Doba na Wenus mogła wynosić wtedy 16 dni ziemskich.

http://phys.org/news/2016-08-nasa-climate-venus-habitable.html
http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/2016GL069790/abstract
EDIT: http://www.pulskosmosu.pl/2016/08/12/nowe-badania-wskazuja-ze-kiedys-na-wenus-mogl-istniec-ocean/
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Sierpień 12, 2016, 21:37
Ciekawe czy jest możliwe że jakieś ślady dawnego przyjaznego klimatu przetrwały do dziś na Wenus np. Na wyżynach? Niziny odpadają bo występowały globalne wylewy magmy które wszystko zalały.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 12, 2016, 23:20
Najwyższe góry na Wenus, Maxwell Montes (Góry Maxwella) mają  najwyższy szczyt na wysokości 11 km powyżej średniego poziomu powierzchni Wenus.

Wenus - najgorętsza planeta w Układzie Słonecznym : 465 stopni Celsjusza na powierzchni , co pozwala stopić ołów.
Różnice temperatur mierzone na szczytach chmur dochodzą maksymalnie do  150 stopni, czyli i tak jest za gorąco, by zachowały się na Wenus ślady dawnego klimatu.

Atmosfera jest gorąca i wypełniona chmurami kwasu siarkowego z wulkanów.
3,39  stopniowe nachylenie osi obrotu powoduje , że temperatury na Wenus nie wykazują dużych wahań.
Poza tym powierzchnia Wenus jest bardzo młoda (300-600 mln lat).

Wg mnie , jeśli szukać bezpośrednich dowodów istnienia dawnego klimatu, to należałoby w tym celu  pobrać do zbadania z   powierzchni Wenus dłuższe rdzenie z próbkami gruntu, co technicznie jest trudne do wyobrażenia.

http://www.space.com/18526-venus-temperature.html
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Sierpień 13, 2016, 21:50
Zastanawiam się czy istnieją minerały hydrogeniczne zdolne przetrwać 500 stopni Celsjusza oraz działanie kwasu siarkowego? Jeśli tak to mozna pomyśleć (na razie teoretycznie) o poszukiwaniu takowych na ,,kontynentach" czyli Ishtar i Aphrodite Terra.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: byko w Październik 14, 2016, 14:51
Zastanawiam się czy istnieją minerały hydrogeniczne zdolne przetrwać 500 stopni Celsjusza oraz działanie kwasu siarkowego? Jeśli tak to mozna pomyśleć (na razie teoretycznie) o poszukiwaniu takowych na ,,kontynentach" czyli Ishtar i Aphrodite Terra.

Mam poważne wątpliwości czy Isthar i Aphrodite są analogami ziemskich kontynentów - przynajmniej w całości, Jeżeli już to trzeba by tych minerałów lub ich zdegradowanych pochodnych szukać na obszarach tesser. Istnienie systemów rowów w środkowych częściach Aphrodite, Beta czy Phoebe Regio moim zdaniem oznaczałoby raczej ryftowe (wiem nie ma tam tektoniki pyt) pochodzenie: coś na wzór ziemskiej Islandii albo marsjańskiego Tharsis
Isthar istotnie może w znacznej mierze by się nadała ale nie w całości (np. wykluczyłbym Lakshmi Planum). ESA jakiś czas temu informowała że Mars Express pośrednio potwierdził występowanie skał granitoidowych (to były tylko poszlaki - nie mam linku niestety) na Alfa Regio i jeszcze gdzieś ale nie pamiętam gdzie - tam pewnie można by tego tego szukać ale czy się znajdzie bez ruszania z miejsca? Bardzo w to wątpię.
Sprawa jest moim zdaniem dużo bardziej ciekawa niż jakiekolwiek badania Marsa ale w żadnej agencji kosmicznej nie widzę "popytu" na Wenus.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 16, 2017, 11:37
O pogodzie na Wenus

Pogoda na Wenus jest jednym z tych aspektów planety, które są bezustannie badane za pomocą teleskopów naziemnych jak i misji kosmicznych. Z tego co udało nam się zaobserwować, pogoda na Wenus jest ekstremalna. Cała atmosfera planety okrąża ją bardzo szybko, prędkość wiatru sięga nawet 85 m/s (300 km/h)  w najwyższych warstwach chmur, co pozwala mu okrążyć planetę w ciągu czterech-pięciu dni.

Przy tej prędkości wiatry przemieszczają się nawet 60 razy szybciej niż powierzchnia planety, podczas gdy na Ziemi prędkość wiatru osiąga maksymalnie 10-20% prędkości obrotu planety. Sondy wyposażone w instrumenty obserwujące w zakresie ultrafioletowym są w stanie obserwować ruch obłoków w atmosferze Wenus i analizować w jaki sposób poruszają się poszczególne warstwy atmosfery.  Najszybsze wiatry wieją w pobliżu biegunów planety.

W pobliżu równika prędkość wiatru spada do niemal zera. Ze względu na gęstość atmosfery, wiatry wieją tym wolniej im bliżej jest do powierzchni, osiągając przy powierzchni prędkości rzędu 5 km/h. Jednak ze względu na gęstość, atmosfera przypomina tutaj niemal prądy oceaniczne niż wiatr na powierzchni Ziemi, więc nawet przy małej prędkości jest w stanie przesuwać pył i niewielkie kamienie na powierzchni Wenus.

Źródło: http://www.pulskosmosu.pl/2016/12/06/jaka-pogoda-panuje-na-wenus/
(http://www.universetoday.com/wp-content/uploads/2014/05/Is_Venus_volcanically_active.jpg)
Wizja artystyczna powierzchni Wenus. Źródło: ESA/AOES

http://www.universetoday.com/36721/weather-on-venus/
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 16, 2017, 11:37
Obszerny artykuł prezentujący Wenus autorstwa Dominiki Jasińskiej :)

(...)Niektóre rzeźby terenu obserwowane na Wenus wskazują, że w przeszłości na jej powierzchni istniała jakaś ciekła substancja. Naukowcy sugerują, że mógł to być „półpłynny” dwutlenek węgla wypełniający obecnie atmosferę planety aż w ponad 95 procentach. Znany na Ziemi jako gaz cieplarniany dwutlenek węgla jest przyczyną dla której Wenus stała się niezwykle nieprzyjaznym miejscem Układu Słonecznego. Jak większość substancji CO2 posiada obok trzech podstawowych stanów skupienia (gaz, ciecz, ciało stałe) także czwartą dodatkową fazę – stan nadkrytyczny. W punkcie krytycznym danej substancji zanika różnica gęstości między cieczą a gazem oraz napięcie powierzchniowe, a stanem nadkrytycznym określa się moment, gdy granica między fazą ciekłą a gazową nie istnieje.  Taki półpłynny dwutlenek węgla w stanie nadkrytycznym łączy w sobie cechy charakterystyczne dla dwóch stanów skupienia. Według naukowców to CO2 w takiej formie wypełniał kiedyś wenusjańskie oceany, morza i rzeki. Ciśnienie atmosferyczne na powierzchni Wenus jest obecnie ponad 90 razy większa niż to działające na Ziemi, ale w okresie gdy Gwiazda Poranna była jeszcze bardzo młoda, nacisk powierzchniowy mógł być nawet kilkadziesiąt razy większy. W takim środowisku dwutlenek węgla w fazie nadkrytycznej mógł przetrwać przez stosunkowo długi okres czasu – nawet przez 200 milionów lat. To niewiele w skali wieku planety, ale na tyle dużo, by oceany dwutlenku węgla odznaczyły piętno w geologii Wenus. Jeżeli badania w tej kwestii potwierdzą teorię naukowcy będą mogli lepiej poznać przeszłość wielu z form rzeźby obserwowanych na Wenus oraz odkryć prawdę o ich pochodzeniu.(...)

Źródło: http://www.pulskosmosu.pl/2017/01/10/bogini-z-piekla-rodem-wenus/
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Styczeń 16, 2017, 11:38
Być może uda się w przyszłości  ustalić  czy grube chmury  z komponentem  kwasu siarkowego na Wenus  czy ciemne smugi, które wydają się absorbować promieniowanie ultrafioletowe mogą wskazywać na życie  mikrobiologiczne.
Proponuje  wykorzystać się do detekcji śladów życia bezzałogowego samolotu lub balonu.

Could dark streaks in Venusian clouds be microbial life
by Keith Cooper - Jan. 5. 2017

(http://www.astrobio.net/wp-content/uploads/2017/01/342955.jpg)
An artist’s impression of the VAMP UAV flying through Venus’ clouds. Image: Northrop Grumman

The question of life on Venus (http://www.astrobio.net/venus/was-venus-once-a-habitable-planet/) , of all places, is intriguing enough that a team of U.S. and Russian scientists working on a proposal for a new mission to the second planet — named Venera-D — are considering including the search for life in its mission goals.

If all goes as planned, an unmanned aerial vehicle could one day be cruising the thick, sulfuric acid clouds of Venus to help determine whether dark streaks that appear to absorb ultraviolet radiation could be evidence of microbial life.

Venus has long been a focus of Russian planetary science, which has the proud legacy of the record-breaking Venera space probes that landed on the Venusian surface in the late 1970s and early 1980s. With many questions remaining unanswered, the joint mission of Roscosmos and NASA, if approved, would see an orbiter launch towards Venus in 2025 with the aim to make remote-sensing observations of the planet and its atmosphere; deploy a lander on the surface; and search for future landing sites.

Among several possible additions to the mission are a small sub-orbiter to study Venus’ magnetosphere, and either a balloon or an unmanned aerial vehicle (UAV) taking measurements of the atmosphere over a long duration.

Should the UAV be approved, its main goal would be to take meteorological measurements to determine why the atmosphere rotates so fast relative to the surface, a phenomenon known as super-rotation. This fast rotation was discovered in the 1960s by astronomers tracking the motion of the dark streaks in the atmosphere. Puzzlingly, astronomers do not know the origin and composition of these dark streaks, nor do they understand why the streaks haven’t mixed with the rest of the atmosphere and why they are absorbing ultraviolet light.

“These are questions that haven’t been fully explored yet and I’m shouting as loud as I can saying that we need to explore them,” says Sanjay Limaye, an atmospheric scientist from the University of Wisconsin, Madison and a former chair of NASA’s Venus Exploration Analysis Group (VEXAG).

According to Limaye, the nature of the UV absorber is completely unknown. It could be particulate matter mixed into the clouds, or a substance that has been dissolved by the droplets of sulfuric acid, or perhaps crystalline in nature, like ice. Iron chloride has been proposed, but there is no confirmed mechanism that could loft particles of iron chloride 50 to 60 kilometers above the surface, particularly as winds near the surface only blow weakly through the dense lower atmosphere.


Life in the Clouds

A more exciting explanation for the dark streaks is that they are evidence of microbial life. “It’s a possibility we can’t overlook,” says Limaye, who is a member of the Venera-D science definition team.

Finding life at high altitude in the atmosphere of a planet would make sense. After all, microbes have been found at similar heights in Earth’s atmosphere. The challenge for life on Venus is the planet’s extreme temperature. The surface, at 462º C (864º F), is hot enough to melt lead, and the surface pressure of 92 bar is the equivalent of being almost a kilometer under water.

However, in a region beginning around 50 kilometers in altitude and extending a dozen kilometers outward is a sweet spot where the temperature ranges between 30ºC and 70ºC (86ºF to 158ºF) and the pressure is similar to Earth’s surface. Life could potentially survive in this zone where the dark-streaking UV absorber is found.

Intriguingly, the sulfuric acid droplets within the clouds aren’t necessarily a show-stopper to life. Earlier Venera missions detected elongated particles in the lower cloud layer that are about a micron long, about the width of a small bacterium. These particles could be coated in ring-shaped polymers of eight sulphur atoms, called S8 molecules, which are known to exist in Venus’ clouds and which are impervious to the corrosive effects of sulfuric acid. Furthermore, S8 absorbs ultraviolet light, re-radiating it in visible wavelengths. If the particles are microbes, they could have coated themselves in S8, making them resistant to the corrosive effects of sulfuric acid. It has even been postulated that the S8 exists as a result of microbial activity. Is this then the key to life on Venus?

“I cannot say that there is microbial life in Venus’ clouds,” says Limaye. “But that doesn’t mean it’s not there either. The only way to learn is to go there and sample the atmosphere.”


(http://www.astrobio.net/wp-content/uploads/2017/01/Venus-UV.jpg)
Venus seen in ultraviolet light by the European Space Ageny’s Venus Express mission. The dark streaks in the clouds are where an unknown material is absorbing ultraviolet light. Could it be life? Image: ESA/MPS/DLR/IDA.

Powered Flight

The original Russian plan for Venera-D featured balloons patrolling the atmosphere, but balloons are not very maneuverable and would not necessarily be able to reach the regions with the dark streaks. A solar-powered UAV would stand a far better chance.

“The idea is that with a large enough wing span you can generate enough power and actually fly through the atmosphere of Venus, with electric propellors, for a very long time,” says Limaye.

Descending hypersonically into the atmosphere after detaching from the orbiter, the UAV would be filled with hydrogen or helium gas, keeping it buoyant at a nominal floating altitude of 50 kilometers, allowing it to glide through the clouds while moving through the night-time hemisphere. Upon daylight, the solar-powered propellors would kick in and raise the craft’s altitude to around 60 kilometers.

Over the course of three to four days, the craft could move around the planet along the upper atmosphere’s ‘super-rotation,’ the strange phenomenon where the atmosphere seems to be uncoupled from the solid planet and rotates much faster. The UAV would therefore be able to explore the clouds at different altitudes, moving from air mass to air mass, from regions with UV absorbers to regions devoid of them, sampling and measuring the composition of the atmosphere.

The aerospace company Northrop Grumman has already independently developed a concept for a Venusian UAV, called VAMP (Venus Atmospheric Maneuverable Platform), which would have a giant 55-meter wing-span and be designed to operate in the atmosphere for at least a year.

The ‘D’ in Venera-D’s name stands for “dolgozhivushaya,” which in Russian means “long-lived.” This originally referred to the hopes of keeping a lander operational on the surface for days or weeks, although the oppressive conditions on the surface mean that realistically the most that any lander could survive is mere hours. Instead, the UAV, continually circling around Venus, would take the mantle of being long-lived.

The final report describing the science goals of the Venera-D mission will be submitted to Roscosmos and NASA by the end of January 2017, at which point the two space agencies will have to decide whether they will collaborate on the mission. An answer not expected until late 2017 at the earliest.


http://www.astrobio.net/venus/dark-streaks-venus-clouds-microbial-life/
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Lipiec 30, 2017, 10:38
Materiałoznawstwo ekstremalne: odzyskano próbki po 80 dniach „na Wenus”
PIĄTEK, 28 LIPCA 2017 Paweł Ziemnicki

(http://www.space24.pl/media/cache/big_slide/uploads/images/d5f929bf6b5339636d695d6f9a0ea742.jpeg)
Wyjęcie próbek z GEER nastąpiło po ich dwutygodniowym stygnięciu. Fot. NASA

Glenn Extreme Environments Rig (GEER) to komora, w której odwzorowywane są ekstremalne warunki panujące na drugiej planecie od Słońca. Tym razem inżynierowie NASA umieścili w niej próbki rozmaitych materiałów aż na 80 dni. Wyniki eksperymentu mogą przybliżyć naukowców do skonstruowania próbnika, który wytrzymałby na powierzchni Wenus wiele dni, a może nawet miesięcy czy lat.

Niekiedy Wenus bywa nazywana bliźniaczką Ziemi. Określenie to jest jednak zwodnicze i ogranicza się do podobieństwa obu globów jeśli chodzi o rozmiary. Druga planeta od słońca ma masę rzędu 81% masy ziemskiego globu a jej średnica jest mniejsza zaledwie o 650 km od średnicy Ziemi. Panują tam jednak zupełnie odmienne, dość nieprzyjazne warunki. Niezwykle gęsta atmosfera składa się przede wszystkim z dwutlenku węgla a w chmurach występują związki siarki. Ciśnienie atmosferyczne przy powierzchni planety jest 92 razy wyższe niż na Ziemi, zaś temperatura sięga 460º Celsjusza.

Niełatwo zbudować lądownik, który przetrwałby w tak ekstremalnym otoczeniu dłużej niż kilkadziesiąt minut. Przekonali się o tym Rosjanie realizując ambitny program misji na Wenus Wenera. Pomni tych doświadczeń Amerykanie chcą się do przyszłej misji wenusjańskiej jak najlepiej przygotować. W tym celu zbudowali w NASA Glenn Research Center urządzenie Glenn Extreme Environments Rig (GEER).

GEER waży 14 ton. Jest to stalowa komora o pojemności 800 litrów, wewnątrz której można sztucznie wytworzyć temperaturę, ciśnienie i skład atmosfery na wzór warunków na powierzchni Wenus. Podczas zakończonego niedawno testu 80 dni spędziły w tych nieprzyjaznych okolicznościach wewnątrz GEER próbki 13 minerałów, 11 skał i dziewięciu kawałków szkła. Poprzednia rekordowa próba tego typu trwała 42 dni.

Analizowanie tego jak poszczególne materiały znoszą tamtejszy surowy klimat pozwoli w przyszłości wybrać właściwe surowce do budowy lądownika, który mógłby zostać w celach badawczych wysłany na powierzchnię Wenus. Obserwowanie „na żywo” reakcji chemicznych zachodzących wewnątrz GEER pozwala jeszcze lepiej typować materiały, które okażą się wystarczająco wytrzymałe pod kątem przyszłej misji.

Wiosną br. komora przeszła bowiem modernizację dzięki czemu badacze mogą na bieżąco analizować skład gazu w jej wnętrzu i w razie potrzeby mody
fikować go tak, by warunki w GEER w maksymalnym stopniu odpowiadały założeniom testu przez cały czas próby.

Dotychczasowy rekord, jeśli chodzi o długość działania na powierzchni Wenus, należy do lądownika misji Wenera 13, który funkcjonował przez 127 minut, po tym jak osiadł na planecie 1 marca 1982 r.

http://www.space24.pl/636367,materialoznawstwo-ekstremalne-odzyskano-probki-po-80-dniach-na-wenus
https://phys.org/news/2017-07-nasa-venus-chamber-day.html
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 20, 2017, 07:59
NASA wyśle CubeSata by przyjrzał się atmosferze Wenus
18 SIERPNIA 2017, 14:48 Paweł Ziemnicki

Amerykańska agencja kosmiczna planuje misję, która pomoże lepiej poznać gazową otoczkę drugiej planety od Słońca. W tym celu sonda badawcza szczegółowo przebada powłokę wenusjańskich chmur, przyglądając się im w ultrafiolecie. Próbnik powinien dotrzeć do miejsca swojego przeznaczenia w ciągu półtora roku.

Amerykańska misja do planety Wenus nosi nazwę CubeSat UV Experiment (CUVE). Właśnie zdobyła finansowanie w ramach programu NASA Planetary Science Deep Space SmallSat Studies (PSDS3), realizowanego przez Goddard Space Flight Center.

Sonda CUVE będzie należeć do kategorii CubeSatów. Jej podstawowym zadaniem będzie zbadanie, skąd biorą się ciemne plamy i paski na Wenus obserwowanej w zakresie promieniowania UV. Największa porcja energii słonecznej docierająca do Wenus pochłaniana jest przez atmosferę tego globu właśnie w zakresie promieniowania ultrafioletowego. Fale elektromagnetyczne o innych długościach są rozpraszane lub odbijane, stąd oglądana w zakresie światła widzialnego, Wenus przypomina jednolitą żółtawą kulę.

Widoczne w ultrafiolecie ciemne obszary Wenus to te, gdzie jej atmosfera zawiera w sobie związki pochłaniające światło ultrfaioletowe. Obszary jasne są natomiast tych związków pozbawione. Jedna z teorii mówi, że być może związki te pochodzą z głębszych pokładów wenusjańskiej atmosfery, skąd są wypychane w górę za sprawą procesów konwekcji. Szersze światło na te kwestie ma szanse rzucić właśnie sonda CubeSat UV Experiment.

Ponieważ maksymalna absorpcja energii słonecznej przez Wenus występuje w ultrafiolecie, określenie charakteru, stężenia i rozkładu nieznanego absorbera jest fundamentalne.
Valeria Cottini z University of Maryland, kierownik naukowy misji CUVE

Próbnik CUVE będzie wyposażony m. in. w miniaturową kamerę ultrafioletową oraz spektrometr, by móc spoglądać w nieco szerszym zakresie spektrum promieniowania elektromagnetycznego. Być może na pokładzie znajdzie się także bardzo lekki, innowacyjny teleskop wyposażony w zwierciadło z nanorurek węglowych w żywicy epoksydowej. Takie lustro nie wymaga czasochłonnego polerowania. Po utwardzeniu pokrywa się je odbijającym światło materiałem z aluminium i dwutlenku krzemu.

Podróż sondy CUVE do Wenus potrwa około 18 miesięcy. Możliwe, że poleci ona tam jako ładunek dodatkowy, przy okazji jakiejś większej misji na tę planetę. CubeSat będzie następnie przyglądał się gęstym chmurom planety przez około 6 miesięcy.

http://www.space24.pl/648404,nasa-wysle-cubesata-by-przyjrzal-sie-atmosferze-wenus
http://www.iflscience.com/space/a-cubesat-mission-to-venus-might-finally-unlock-the-mystery-of-its-atmosphere/
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Sierpień 29, 2017, 02:00
Niewykluczone, że AREE (Automaton Rover for Extreme Environments ) czołgając się po Wenus przez długi czas pozwoli zgłębić budowę zachmurzonego globu.

An orbiting spacecraft could ping the rover using radar. The rover would have a radar target, which if shaped correctly, would act like "stealth technology in reverse," Sauder said. Stealth planes have special shapes that disperse radar signals; Sauder is exploring how to shape these targets to brightly reflect signals instead. Adding a rotating shutter in front of the radar target would allow the rover to turn the bright, reflected spot on and off, communicating much like signal lamps on Navy ships.

Now in its second phase of NIAC development, the JPL team is selecting parts of the AREE concept to be refined and prototyped. Team members hope to flesh out a rover concept that will eventually be able to study the geology of Venus and perhaps drill a few samples.


https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?feature=6933
https://www.nasa.gov/directorates/spacetech/niac/2017_Phase_I_Phase_II/Automaton_Rover_Extreme_Environments
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Marzec 31, 2018, 03:27
Odżyła hipoteza o możliwości występowania życia w wenusjańskich chmurach.
 
Is there life adrift in the clouds of Venus?
March 30, 2018 By Terry Devitt  UNIVERSITY of WISCONSIN–MADISON

(...) The habitability of Venus' clouds was first raised in 1967 by noted biophysicist Harold Morowitz and famed astronomer Carl Sagan. Decades later, the planetary scientists David Grinspoon, Mark Bullock and their colleagues expanded on the idea.

Supporting the notion that Venus' atmosphere could be a plausible niche for life, a series of space probes to the planet launched between 1962 and 1978 showed that the temperature and pressure conditions in the lower and middle portions of the Venusian atmosphere—altitudes between 40 and 60 kilometers (25–27 miles)—would not preclude microbial life. The surface conditions on the planet, however, are known to be inhospitable, with temperatures soaring above 450 degrees Celsius (860 degrees Fahrenheit).

Limaye, who conducts his research as a NASA participating scientist in the Japan Aerospace Exploration Agency's Akatsuki mission to Venus, was eager to revisit the idea of exploring the planet's atmosphere after a chance meeting at a teachers' workshop with paper co-author Grzegorz Słowik of Poland's University of Zielona Góra. Slowik made him aware of bacteria on Earth with light-absorbing properties similar to those of unidentified particles that make up unexplained dark patches observed in the clouds of Venus. Spectroscopic observations, particularly in the ultraviolet, show that the dark patches are composed of concentrated sulfuric acid and other unknown light-absorbing particles. (...)
https://news.wisc.edu/is-there-life-adrift-in-the-clouds-of-venus/
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Kwiecień 06, 2018, 17:09
Ta historia o życiu w chmurach Wenus wydaje się być dość sensowna. Ciekawe, czy ktoś będzie chciał ją zweryfikować robiąc sondę, która "zanurzy się" w atmosferze tej planety.

Z drugiej strony wyżej w chmurach może być większy problem z promieniowaniem UV, którego jest więcej od Słońca.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Dawid213 w Kwiecień 07, 2018, 00:40
Co jakiś czas wraca temat drona zasilanego energią słoneczną, który latałby sobie w atmosferze Wenus ponad chmurami kwasu siarkowego.

Nie wiem czy jestem na bieżąco, ale badania nad długimi lotami w powietrzu wyglądają nieszczególnie.

https://www.engineering.com/DesignerEdge/DesignerEdgeArticles/ArticleID/14046/DARPA-UAV-Sets-World-Record-for-Endurance.aspx (https://www.engineering.com/DesignerEdge/DesignerEdgeArticles/ArticleID/14046/DARPA-UAV-Sets-World-Record-for-Endurance.aspx)
DARPA potrafi utrzymać drona w powietrzu przez 50 godzin. Widziałem też informację o lotach dronem zasilanym energią słoneczną. Ta technologia interesuje nas najbardziej w kontekście badania atmosfery Wenus. Wynik wynosił w 2015 roku około 40 godzin.

Wydaje mi się, że projekt sondy, która dość szybko ulegnie zniszczeniu nie znajdzie łatwo finansowania. Taka misja musiałaby być bardzo tania lub też zagłębienie się w atmosferę musiałoby być ostatnim punktem programu.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Borys w Kwiecień 07, 2018, 08:57
Widziałem też informację o lotach dronem zasilanym energią słoneczną. Ta technologia interesuje nas najbardziej w kontekście badania atmosfery Wenus. Wynik wynosił w 2015 roku około 40 godzin.

Na Ziemi dron musi przetrwać noc na zasilaniu akumulatorowym, na Wenus nocy nie będzie.
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Kwiecień 07, 2018, 12:58
Czyli taki wenusjański dron by miał dość małe ("awaryjne") akumulatory?
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Kwiecień 10, 2018, 10:05
Dziwny artykuł wywiad z domniemanym odkrywcą idei atmosferytcznego życia na Wenus - dr Grzegorzem Słowikiem na onecie:

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/nasa-sprawdzi-przelomowa-teorie-naukowcow-dot-zycia-na-wenus-naprowadzil-na-nia-polak/wmnt24c

- Jestem głównym pomysłodawcą idei życia na Wenus - przyznaje nam dr Słowik. - Najważniejsze, to coś zauważyć. Coś, czego nie widzą inni. Wydaje mi się, że to mi się udało - mówi, nie kryjąc podekscytowania.

Kurczę! O idei atmosferycznych form życia wenusjańskiego sporo czasu temu słyszałem lub czytałem. Może jeszcze w książkach z lat 80tych? A tu gość wyskakuje, że to on wymyślił tą ideę :-P Zresztą Ben Bova w swojej książce: fantastycznonaukowej ,,Wenus" umieszcza wenusjańskie mikroby atmosferyczne w akcji swej książki, które powodują katastrofę pierwszej misji załogowej na Wenus gdyż przeżerają powłokę sterowca!
Więc pomysł atmosferycznego życia na Wenus nie jest tak nowy!

- Istnieje wielka szansa na znalezienia życia w chmurach Wenus. Nasza teoria zostanie sprawdzona w 2020 roku. W atmosferę Wenus zostanie wysłany bezzałogowy statek, który przez rok będzie poruszał się w atmosferze Wenus badając ją. - Zgodnie z tym, co przewidujemy, może przywieźć żywe organizmy pozaziemskiego pochodzenia - wyjaśnia dr Słowik.

Hmm a w 2020 roku coś do atmosfery Wenus leci?  :o Na razie tylko mowa o ogólnych koncepcjach wenusjańskich dronów. Prędzej dron poleci na Tytana bo przynajmniej istnieje jego projekt misji. A do Wenus planowana jest w bliżej niesprecyzowanym terminie sonda Wenera D.

Teorią życia pozaziemskiego w chmurach Wenus zainteresowały się już media na całym świecie. Kiedy jeszcze trwały nad nią badania, pod koniec ubiegłego roku Astrobiology Magazine opublikował listę najważniejszych odkryć w 2017 roku. - Nasza idea życia na Wenus zdobyła drugie miejsce na 10 na świecie. Wtedy wiedzieliśmy, że jesteśmy na dobrej drodze - mówi Dr Grzegorz Słowik, który przyznaje, że zainteresowanie tematem życia na Wenus nie maleje, a wciąż rośnie. Jeśli statek przywiezie na Ziemię bakterie z Wenus, będzie to jedno największych odkryć w dziedzinie astrobiologii.

Chyba ktoś odkrył wenusjańskie koło po raz kolejny  :P

Może trza do gościa napisać i wypomnieć mu, że nie on pierwszy wymyślił wenusjańskie aerobowe życie  :)

A tutaj znalazłem artykuł o przedmiotowym aerobowym życiu wenusjańskim:
https://www.liebertpub.com/doi/abs/10.1089/ast.2017.1783
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Kwiecień 10, 2018, 10:17
Odnośnie powyższego posta sprawa się wyjaśnia dzięki literaturze zapodanego tam artykułu  :)

The possibility of Venus life in the clouds was initially discussed by Morowitz and Sagan (1967), Grinspoon (1997) and followed up by Cockell (1999), Schulze-Makuch and Irwin (2002), Schulze-Makuch et al. (2004), and considered by Grinspoon and Bullock (2007). These reports introduced the premise that acid-resistant terrestrial bacteria could potentially tolerate the Venus' cloud environment, and metabolize through phototrophic and chemotrophic means. In his book “Venus Revealed,” Grinspoon (1997) proposed that a photosynthetic pigment may serve as the “unknown ultraviolet absorber.” In fact, Grinspoon posited that the “unknown ultraviolet absorber” may represent one of four possible signs of life, with the remaining signs, including absorption of solar energy by (micro)organisms as a driving force for super-rotation, the presence of larger and irregularly shaped cloud particles (mode 3) that may be “creatures,” and the presence of bright radar signatures on the mountain tops, which may be covered with life. Grinspoon and Bullock (2007) also explored life in the clouds and discuss Venus life in the context of comparative planetary astrobiology. In fact, numerous studies have contributed to the current understanding of Venus' clouds, including analysis of data collected by the Galileo orbiter, during its fly-by of Venus (Carlson et al., 1991; Grinspoon et al., 1993), and by the Venus Express mission (Ignatiev et al., 2009; Tsang et al., 2010; Barstow et al., 2012; Cottini et al., 2012; Parkinson et al., 2013a, 2013b, 2015).

Looking forward, investigations into the actual habitability of Venus' clouds would ideally benefit from a mixture of orbiter, lander, airplane/balloons, and sample return missions as proposed by Schulze-Makuch and Irwin (2002) and Grinspoon (1997). Long-lived aerial platforms are capable of observing the temporal changes in spectral, physical, and chemical properties of the cloud layer aerosols. Example platforms include Aerobots (van den Berg et al., 2006) and the Venus Atmospheric Mobile Platform, a concept being developed by Northrop Grumman Aerospace (Lee et al., 2015a). In fact, a mid-sized version of this flying aerial platform has been suggested for inclusion in the Venera-D mission, which is under joint study between ROSCOSMOS and NASA (https://solarsystem.nasa.gov/docs/Venera-D_Final_Report_170213.pdf; Zasova et al., 2017). Indeed, if microbes are actively metabolizing or dividing in Earth's atmosphere, then the search for life (or evidence of life) should be broadened to include planetary atmospheres. For Venus' clouds therefore, potential in situ interrogation strategies include compact Raman LIDAR (Abedin et al., 2018), fluorescence LIDAR, and a life detection microscope (Yamagishi et al., 2016), which could be used to measure organic/inorganic composition, organic (or biomolecular) fluorescence, and the presence of liposome-like particles (or live or dead microbial cells), respectively. For future flagship endeavors to Venus, these types of instruments could potentially be incorporated into missions focused on planetary geology or atmospheric chemistry, while simultaneously providing key insights into the potential habitability of the clouds

https://www.liebertpub.com/doi/full/10.1089/ast.2017.1783#f6

Ciekawe, chyba pismaki znowu coś poprzeinaczali w wypowiedzi  dr Słowika i to nie tylko w onecie bo gdzie indziej też podobne wieści znalazłem  :P

http://www.infoserwis.uz.zgora.pl/index.php?w-chmurach-wenus-prawdopodobnie-istnieje-zycie-wsrod-odkrywcow-jest-dr-grzegorz-slowik-z-uz
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Kwiecień 23, 2018, 08:32
Okazuje się, że do badania składu mineralogicznego Wenus nie koniecznie trzeba silić się do lądowania na jej powierzchni:

A new simulation facility at the Planetary Spectroscopy Laboratory of the German Aerospace Center (Deutsches Zentrum fur Luft- und Raumfahrt; DLR) could help revolutionise our understanding of the hot, hidden surface of Venus. The Planetary Spectroscopy Laboratory (PSL) can analyse rock samples similar to those found on the surface of Venus at temperatures up to 1000 degrees Celsius, enabling researchers to interpret accurately data acquired by space missions and ground-based observations.

"Lately, planetary scientists have taken advantage of 'spectral windows' in Venus's atmosphere that are transparent to certain wavelengths of infrared light to gather data on the surface remotely. However, there have been challenges in interpreting this data, as we haven't had the lab-based measurements needed to validate the results."

Because different chemical compounds emit radiation at specific electromagnetic wavelengths, every mineral has a unique 'spectral fingerprint' of emission lines. To interpret remote detections of these spectral fingerprints and determine which rocks are present, planetary scientists need reference catalogues showing emission lines acquired under conditions matching those on the surfaces being studied. For more than 40 years, scientists have attempted to take measurements under Venusian conditions to build up these libraries but, until now, with very little success.

The PSL, funded through the Europlanet 2020 Research Infrastructure, is located in a temperature-controlled room in the Institute for Planetary Research in Berlin. The new Venus chamber uses state-of-the art detectors and electronics, and innovative ceramic enclosures to block out background radiation that can drown out the spectral signals from samples at high temperatures.


http://www.spacedaily.com/reports/Planetary_Spectroscopy_Laboratory_will_create_a_hotspot_for_understanding_Venus_999.html

Nie mogę już doczekać się orbitera, który wykonałby mineralogiczną mapę Wenus metodą wyżej opisaną  :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Orionid w Maj 09, 2018, 08:35
GORSZA BLIŹNIACZKA
ANNA ŁOSIAK 13.03.2018

Powierzchnia Wenus jest piekłem. I właśnie dlatego ciągle pozostaje praktycznie niezbadana.

(https://www.tygodnikpowszechny.pl/files/styles/660x420/public/article/860e274b-b13d-4af5-8537-0afde74a1806.jpg?itok=myHAPg5u)

Temperatura na powierzchni to palące 460 stopni Celsjusza – wystarczająca żeby stopić ołów; ciśnienie jest 92 razy wyższe niż na Ziemi. Promienie Słońca nie przebijają się przez wiecznie zachmurzone niebo, więc panuje nieustający, pomarańczowy półmrok. Od czasu do czasu pada deszcz kwasu siarkowego zdolny rozpuszczać stal. Nie tylko życie na Wenus miałoby dzisiaj trudno – w takich warunkach nie radzą sobie nawet statki kosmiczne.

Kręci się inaczej

Na samym początku naszych badań kosmosu to Wenus wydawała się bardziej przyjazna życiu niż Mars. Jest najbliższą Ziemi planetą i znajduje się w obrębie ekosfery naszego Słońca, czyli przy odpowiednim składzie atmosfery na jej powierzchni mogłaby istnieć woda w stanie ciekłym. Dodatkowo Gwiazda Zaranna ma niemal identyczną średnicę co nasza planeta i tylko trochę mniejszą masę. Już od połowy XVIII w. było też wiadomo, że ma atmosferę. Z uwagi na te wszystkie podobieństwa pierwszy statek kosmiczny zawitał w okolice Wenus ponad dwa lata przed podobną misją w okolice Marsa.

Niestety, już pierwsze, bardzo pobieżne oględziny wykazały, że warunki na planecie bogini miłości są skrajnie nieprzyjazne. Oprócz temperatury powierzchni, porównywalnej do tej panującej w ziemskich piecach do pizzy, stwierdzono także obecność bardzo gęstych chmur z kwasu siarkowego, które uniemożliwiały obejrzenie powierzchni przy pomocy kamer używających światła widzialnego. Obserwacje prowadzone z Ziemi ograniczały się prawie wyłącznie do oglądania najwyższych warstw atmosfery. W końcu okazało się, że zasłonę pokrywającą Wenus są w stanie przeniknąć właściwie tylko promienie radarowe. Dlatego też dopiero w latach 60. XX w. udało się stwierdzić, że dzień na Wenus jest dłuższy niż rok. Do tego czasu nie wiedzieliśmy również, że kręci się ona w odwrotną stronę niż większość planet i asteroid. Pierwszą w miarę szczegółową mapę tej planety wykonano dopiero w latach 90. XX w.

Żeby lepiej poznać jakieś ciało niebieskie, musimy na nim wylądować. To dlatego na Czerwoną Planetę wysyłamy coraz to nowe urządzenia: od 1975 r. szczęśliwie wylądowało tam osiem różnych statków kosmicznych, a jeden z nich – łazik Opportunity – przejechał już 45 km w ciągu ostatnich 14 lat. Na Wenus do tej pory wylądowały tylko prawie jednakowe radzieckie sondy wysłane tam w ramach programów Venera i Vega. Ale od 1985 r. powierzchni nie dotknął żaden wytwór ludzkich rąk (może z wyjątkiem resztek orbiterów, które po skończeniu misji spaliły się w gęstej atmosferze).

Radzieckie lądowniki były małymi cudami techniki. Na Ziemi instrumenty Venery, nawet tak proste jak wiertło do pobierania próbek skał, były bezużyteczne. Dopiero w temperaturze 460 stopni, w wyniku rozszerzalności termicznej, części powiększały się na tyle, że poszczególne elementy wreszcie zaczynały do siebie pasować, a całe urządzenie stawało się funkcjonalne. Po wylądowaniu szczelnie zamknięte wnętrze Venery było przez jakiś czas relatywnie chłodne, ale maksymalnie po 127 minutach (Venera 13) nagrzewało się na tyle, że elektronika przestawała działać. Niewiele można było z tym zrobić, bo w temperaturze powyżej 250 stopni krzem przestaje zachowywać się jak półprzewodnik, a cała nasza ziemska elektronika jest oparta na tych specyficznych właściwościach tego pierwiastka. Same własności fizyczne krzemu uniemożliwiają nam wysłanie na Wenus łazika podobnego do tych jeżdżących po Marsie.

Na szczęście ostatnio naukowcom z NASA udało się stworzyć pierwszy, prosty chip komputerowy, oparty na półprzewodniku bardziej odpornym na wysoką temperaturę. Zbudowany jest z węgliku krzemu na ceramicznej podstawie. Taki układ został przetestowany w Glenn Research Center w specjalnej komorze symulującej warunki na Wenus (temperatura 460 stopni i ciśnienie 92 atmosfer, ale bez atrakcji dodatkowych w postaci deszczu kwasu siarkowego), gdzie działał przez 21 dni – aż do momentu, kiedy wysiadła komora symulacyjna. To daje nadzieję na stworzenie nie tylko długo żyjących łazików wenusjańskich, ale również na rozwiązanie wielu problemów w ziemskim przemyśle wydobywczym, energetycznym czy wojskowym.

Główny problem techniczny w „podboju” Wenus został już więc rozwiązany. Czemu więc nie ma w najbliższym czasie żadnych projektów misji na naszą planetarną gorszą siostrę bliźniaczkę? Odpowiedź jest prosta – z powodu polityki. W 2017 r. w konkursie na kolejną dużą misję NASA wystartowało pięć zespołów wenusjańskich. Żaden z nich nie został zakwalifikowany do kolejnego etapu rozważań. Wynika to częściowo z tego, że od 1994 r. USA nie miały żadnej misji dotyczącej drugiej planety od Słońca. W rezultacie prawie wszystkie osoby, które zajmowały się tym tematem w przeszłości, są już na emeryturze, a amerykańskie średnie pokolenie badaczy Wenus nigdy nie miało szansy się narodzić – nie było misji, przy których mogliby pracować i się uczyć. A to właśnie średnie pokolenie jest najważniejsze w proponowaniu nowych misji kosmicznych.

Przygotowanie takiego wydarzenia to co najmniej 15 lat pracy. Dlatego misje muszą opierać się na 40-latkach – wystarczająco doświadczonych, żeby móc przygotować tak skomplikowaną operację, ale też wystarczająco młodych, żeby doczekać przed emeryturą momentu, kiedy widać efekty pracy. W rezultacie brakuje naukowej „masy krytycznej”, czyli tłumu naukowców zainteresowanych danym tematem, lobbujących oficjalnie i półoficjalnie na rzecz danej planety.

Poza tym od wielu lat NASA kieruje się w swoich działaniach hasłem „podążaj za wodą”. Woda jest istotna nie tylko z powodów astrobiologicznych – już teraz wiemy prawie na pewno, że bez wody życie nie miałoby szans się rozwinąć, ale też z powodów praktycznych – bez zabezpieczenia dostępu do sporych ilości wody ludzkość nigdy nie będzie w stanie zasiedlić kosmosu czy choćby założyć niewielkiej, stałej bazy na Księżycu. Dlatego tak wiele uwagi i funduszy poświęca się Marsowi i jego lodowcom, dlatego też tak liczne są misje na asteroidy i komety (oba typy ciał podejrzewa się o dostarczenie przed miliardami lat wody na Ziemię), z tego też powodu planuje się misję na bieguny Księżyca.

Powierzchnia Wenus jest jednym z najsuchszych miejsc w naszym Układzie Słonecznym i paradoksalnie właśnie dlatego jest doskonałym miejscem do badania wody. Kiedyś na Wenus było mnóstwo wody. Raczej mniej niż na Ziemi, ale wystarczająco do utworzenia płytkich oceanów. Wskazuje na to stosunek deuteru i wodoru zmierzony w atmosferze przez sondę Pionier i wynoszący ponad 150 razy tego, co obserwujemy na Ziemi. Deuter to cięższy izotop wodoru, identyczny pod względem właściwości chemicznych, ale o dwa razy większej masie (ponieważ oprócz protonu ma w swoim jądrze również neutron). Zwyczajna woda składa się z jednego atomu tlenu i dwóch atomów wodoru; większość z tych wodorów jest „normalna”, ale niewielka część (poniżej 0,02 proc.) to deuter ( „ciężka woda” wykorzystywana m.in. w reaktorach jądrowych jest znacząco wzbogacona w deuter). Jeżeli jakieś czynniki (np. wysoka temperatura lub promieniowanie UV) spowodują rozpad cząsteczek wody, to wtedy oba uwolnione izotopy wodoru będą zachowywać się inaczej. Deuter jako dwa razy cięższa cząsteczka generalnie trzyma się bliżej powierzchni i porusza się wolniej, podczas gdy lżejszy normalny wodór może się rozpędzić do ogromnych prędkości i atom po atomie bezpowrotnie ulecieć w kosmos. W rezultacie po jakimś czasie udział deuteru w ogólnej puli dostępnego wodoru w atmosferze zwiększy się, a my możemy z grubsza wyliczyć, ile cząsteczek wody musiało się rozpaść, żeby uzyskać zmierzony stosunek izotopowy.

Dlaczego więc Wenus, pomimo wielu podobieństw do Ziemi, zmieniła się w piekło? Najbardziej aktualna hipoteza sugeruje, że jest to wynikiem nakładających się na siebie dwóch czynników. Po pierwsze, Słońce od powstania 4,5 mld lat temu powoli stawało się coraz gorętsze. Klimatyczne modele Wenus wskazują, że o ile przez pierwsze 2 mld lat temperatura na jej powierzchni mogła pozwolić na istnienie tam oceanów i teoretycznie życia, o tyle później ilość docierającej do niej energii wzrosła na tyle, że któregoś dnia ostatnia wenusjańska kałuża ostatecznie wyparowała. Ale ten dramatyczny scenariusz nigdy by się nie spełnił, gdyby nie drugi czynnik. Jest nim gęsta, zbudowana głównie z dwutlenku węgla atmosfera, w której wytworzył się niezwykle silny efekt cieplarniany. Nawet dzisiaj temperatura na Wenus jest o ponad 500 stopni wyższa, niż mogłaby być bez atmosfery. Nie wiemy jednak nadal, kiedy dokładnie to się stało ani jak właściwie przebiegał proces przemiany miłej dla życia, pełnej oceanów planety w nagrzany piekarnik. Żeby zdobyć tę wiedzę, musimy wysłać dzielne łaziki na samo dno piekła. ©

GWIAZDA ZARANNA I WIECZORNA

Wenus znajduje się bliżej Słońca, więc jej orbita znajduje się wewnątrz orbity Ziemi. Dlatego właśnie oglądana przez nas zawsze wydaje się znajdować blisko naszej gwiazdy i staje się widoczna tylko na krótko przed wschodem lub zaraz po zachodzie – z tego powodu nazywana była Gwiazdą Zaranną (lub Jutrzenką) oraz Wieczorną. Niektórzy dawni astronomowie twierdzili, że to dwa różne ciała niebieskie. Oczywiście w ciągu dnia Wenus też „podąża” za Słońcem, nie jest jednak widzialna, bo przyćmiewa ją jego blask. Jednakże w czasie całkowitego zaćmienia przez kilka minut można ją oglądać również za dnia.

AUTOR ARTYKUŁU: ANNA ŁOSIAK
Geolog planetarny, pracuje w Instytucie Nauk Geologicznych PAN. Absolwentka UW i Michigan State University oraz stypendystka Fulbrighta. Doktoryzowała się na Uniwersytecie w Wiedniu.

https://www.tygodnikpowszechny.pl/gorsza-blizniaczka-152301
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Maj 09, 2018, 09:01
Myślę, że jakiś wpływ na efekt cieplarniany na Wenus ma lub miał kiedyś bardzo wolny obrót planety wokół własnej osi.

Pomimo swoich nieprzyjaznych dla życia ziemskiego warunków Wenus jest ciekawa ze względu na poszukiwanie ewentualnych śladów dawnej wody sprzed zaniknięcia oceanów, badania wulkanizmu i tektoniki planety oraz ewentualność istnienia życia w egzotycznych nie znanych nam dziś formach. Takie egzotyczne środowisko musi implikować ciekawe zjawiska i zależności podobnie jak Tytan, który w odróżnieniu od Wenus i Ziemi jest bardzo zimny  :)

Uważam, iż Wenus, Mars i Tytan jako najbardziej ciekawe pod względem klimatologicznym, geologicznym i astrobiologicznym globy powinny posiadać poświęcone im programy badań planetarnych. Mars taki program już ma. Czekamy teraz na program wenusjański i tytański  8) Dobrze byłoby, żeby wreszcie zaawansowany orbiter wenusjański do badań klimatycznych a bardziej mineralogicznych i geologicznych poleciał jak najszybciej do drugiej planety od Słońca  :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Dawid213 w Maj 09, 2018, 17:38
Odnośnie artykułu i układów z węglika krzemu. Może uda mi się poszerzyć ten wątek artykułu. Węglik krzemu stosuje się obecnie w tranzystorach mocy np. tranzystory MOSFET, właśnie ze względu na możliwość pracy układu przy wyższej niż w normalnych tranzystorach temperaturze złącza. Tranzystory SiC można już kupić w każdej odpowiednio dużej hurtowni elektronicznej.

Widzę też, że sporo pracy w NASA jest poświęcane elektronice opartej o węglik krzemu. Polecam tę prezentację:

https://www.grc.nasa.gov/www/cdtb/aboutus/workshop2012/Presentations/Session%203.%20Distributed%20Engine%20Control/DEC_04_Beheim.pdf (https://www.grc.nasa.gov/www/cdtb/aboutus/workshop2012/Presentations/Session%203.%20Distributed%20Engine%20Control/DEC_04_Beheim.pdf)

Co do nowszych dokonań:
https://sic.grc.nasa.gov/publications/technical/ (https://sic.grc.nasa.gov/publications/technical/)

Tutaj prezentują wyniki testów układów elektronicznych opartych o SiC (wzmacniacze operacyjne, tranzystory, bramki logiczne):
https://ieeexplore.ieee.org/stamp/stamp.jsp?tp=&arnumber=7956136 (https://ieeexplore.ieee.org/stamp/stamp.jsp?tp=&arnumber=7956136)

Rozwój komponentów potrzebnych do zbudowania lądownika wydaje się być stratą pieniędzy i czasu, gdy mamy łatwiejsze cele do osiągnięcia, ale myślę że opracowane rozwiązania mogą się przydać nie tylko na Wenus. Proszę sobie wyobrazić możliwość montażu sensorów tam, gdzie do tej pory nie było to możliwe: piece, komory spalania silników (rakietowych też).
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Sierpień 22, 2018, 14:02
W naukach o planecie Wenus istnieją dziś dwie rywalizujące ze sobą hipotezy tłumaczące młody geologicznie wiek powierzchni planety na co wskazuje mała liczba kraterów uderzeniowych. Jedna z hipotez tłumaczy odmłodzenie powierzchni gwałtownym przetopieniem całej planetarnej powierzchni w geologicznie krótkim czasie. Druga tłumaczy ten fenomen trwającymi przez miliony lat poszczególnymi wybuchami wulkanów, które kawałek po kawałku odmładzają powierzchnię planety. Która z hipotez jest prawdziwa? Niestety definitywnej odpowiedzi nie ma, choć większość naukowców popiera pierwszą, czyli katastroficzną hipotezę - nagłego globalnego przetopienia skorupy Wenus. Żeby zbliżyć się do poznania prawdy potrzebujemy nowych misji lądowników oraz łazików wenusjańskich. Niestety nie widać dziś woli politycznej i finansowej aby taką misję przygotowywać nie mówiąc już o wysyłaniu  :(

Powyższe informacje zaczerpnąłem z ciekawego artykułu znajdującego się na blogu Adeene Denton z Planetary Society:

http://www.planetary.org/blogs/guest-blogs/the-venus-controversy.html
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: byko w Wrzesień 04, 2018, 14:16
Ja mam wrażenie Ekoplaneto że możliwa jest hipoteza kompromisowa która ma tę zaletę (chyba zaletę) że odwołuje się do procesów znanych z Ziemi - planety rozmiarowo bardzo podobnej.

Chodzi mi o to że za totalną zmianę prawie całej powierzchni mogłyby odpowiadać pióropusze płaszcza prowadzące co jakiś czas do zalewania i niwelowania znacznych połaci planety (ale nie całej od razu) mielibyśmy więc nie jedną globalną ale kilka regionalnych mega katastrof o różnym wieku lecz podobnych skutkach.
W historii Ziemi z okresu ostatnich 500-300 mln. lat (czyli tyle co szacowany maksymalny wiek większości utworów na powierzchni Wenus) to kojarzę tego typu wydarzenia z końca Ordowiku (mogą odpowiadać za krótkotrwałe zlodowacenie w końcu tego okresu), na pewno mega zdarzenie czyli powstanie trapów środkowej Syberii 251 mln. lat temu - największe wymieranie w dziejach Ziemi, z tego okresu też pochodzą trapy w pd. Chinach. Potem były jeszcze erupcje w późnej jurze (Brazylia) i na Dekanie (koniec Kredy) - dodac można do tego zupełnie regionalne zdarzenia związane z ryftowaniem Morza Czerownego na płw. Arabskim i w Abisynii.

Podsumowując ten rodzaj zdarzeń łączy obie hipotezy - rzecz odbywałaby się powoli w skali geologicznej ale w sposób katastrofalny.

Na Wenus biorąc pod uwagę brak tektoniki płyt typowej dla Ziemi - możliwe że większość energii wewnętrznej planety musi wyładowywać się przez wulkanizm przez co takie zjawiska mogłyby mieć jeszcze większą moc i zasięg, co Ty na to?
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Wrzesień 04, 2018, 14:49
Ten link do opisu z planetary jest bardzo ciekawy!
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Październik 16, 2018, 22:20
Takie tam plany wenusjasnkie oparte o desanty stacji balonowych, przydatnych BTW tez na Ziemi.
http://www.youtube.com/watch?v=0az7DEwG68A
Wg filmu japonczycy jak zwykle nie istnieja ...;-)
Z powazaniem
                     Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Październik 16, 2018, 22:39
O misji HAVOC już dawno dyskutowaliśmy i to na oddzielnym wątku  :D A Akatsuki nie ma bo podczas robienia filmu chyba jeszcze nie doleciała do celu?  :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Marzec 09, 2019, 16:52
W marcowym numerze Świata Nauki ciekawy artykuł o Wenus:

https://www.swiatnauki.pl/8,1784.html

Możliwe, że Wenus jednak ma tektonikę płyt!  :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Marzec 10, 2019, 11:09
W marcowym numerze Świata Nauki ciekawy artykuł o Wenus:

https://www.swiatnauki.pl/8,1784.html

Możliwe, że Wenus jednak ma tektonikę płyt!  :)

Może są jakieś nowe publikacje na ten temat?
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Lipiec 09, 2019, 09:23
https://vis.sciencemag.org/space-graveyard/

artykul mnie zaskoczyl, na wenus spoczywa najwiecej statkow kosmicznych, ciekawe ...
Z powazaniem
                            Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Wrzesień 24, 2019, 22:35
Nowe modele komputerowe dopuszczają istnienie ciekłej wody na Wenus do 700 milionów lat temu. I gdyby nie tajemnicze odmłodzenie powierzchni właśnie 700 milionów lat temu Wenus do dziś mogłaby posiadać ciekłą wodę na powierzchni:

https://www.space.com/planet-venus-could-have-supported-life.html

Jeśli tak, to Wenus obecnie staje się bardzo interesującym miejscem do zbadania. Po pierwsze by szukać śladów hipotetycznych dawnych oceanów oraz życia. Po drugie by znaleźć przyczynę nagłej zmiany klimatu i poszukać odpowiedzi czy taki scenariusz grozi w ciągu najbliższych kilkuset milionów lat naszej Ziemi. Tylko szkoda, że ewentualne misja typu Venus Sample Return będą trudne i drogie z powodu zbliżonej do ziemskiej grawitacji o upałach już nie wspominając  :(
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Wrzesień 30, 2019, 16:28
Polecam to nagranie:

https://www.youtube.com/watch?v=sB4XzrEv9dU

http://www.youtube.com/watch?v=sB4XzrEv9dU

Wynika, że na Wenus dość długo był stosunkowo płytki ocean, czyli pewnie też dobre warunki do powstania życia. To co porozwalało całość do globalne przekabacenie powierzchni. I to było 700 milionów lat temu.

Tak można nawet założyć, że jak gdyby nie było to te 700 milionów lat (a raczej dopiero w przyszłości), to na Wenus mogłaby się utrzymać woda. Wyobraźcie sobie radzieckie misje Wenera w formie łódki. :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Wrzesień 30, 2019, 17:00
Nie trzeba sobie wyobrazac, kilka dawnych powiesci SF mniej wiecej tak to prezentowalo ... "bagna wenus";-)
Z powazaniem
                         Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Wrzesień 30, 2019, 20:31
Ja się zastanawiam nad kilkoma sprawami:

- Czy da się udowodnić, na podstawie twardych danych, że Wenus miała kiedyś oceany? Jeśli tak to jakie to dane musiały by być?
- Czy skały sugerujące oceaniczną przeszłość Wenus trzeba szukać na ,,kontynentach" Isztar oraz Afrodita czu też na nizinach? Jakie to musiały by być skały? Węglany raczej nie dadzą rady przetrwać w tych temperaturach z dodatkiem kwasu siarkowego.
- Czy na Wenus powstało życie? Jeśli tak to jaki poziom rozwoju osiągnęło? Czy to życie było typu ziemskiego czyli zbudowane na bazie węgla oraz białek? Czy pradawne życie mogło przetrwać w atmosferze planety co sugerują niektóre hipotezy?
- Jak poszukiwać śladów hipotetycznego życia na Wenus? Czy w takich warunkach jak dziś mogłyby uchować się jakiekolwiek makro i mikroskamieniałości?
- Czy na Wenus mogło powstać życie typu innego niż ziemskie, zwłaszcza w tak egzotycznych warunkach jak dzisiaj lub jeszcze cieplejszych w przeszłości (na co wskazują koryta płynącej niegdyś lawy, podobne do ziemskich czy marsjańskich rzek)?
- Co spowodowało katastrofalny wulkanizm niszczący hipotetyczne oceany i przyjazny dla ziemskiego życia klimat planety? Czy mogło to spowodować upadek dużego ciała niebieskiego, o średnicy rzędu nawet 100 i więcej kilometrów? Taki impakt mógł wygotować oceany, które już nie mogłyby pochłaniać dwutlenku węgla i wiązać w skalach krzemianowych czy węglanowych. Czy też planeta sama w jakiś sposób nakręciła swój wulkanizm?
- Jeśli tylko wulkanizm zniszczył oceany i przyjazny życiu klimat to czy tego typu wydarzenie grozi Ziemi w najbliższej i dalszej przyszłości?

A wracając do Kanarkowej wizji radzieckich łódek na Wenus, to byłaby z tego afera. Skoro na zamarzniętym Marsie boimy się zarażenia planety ziemskimi mikrobami to co byłoby z oceaniczną Wenus? Byłby problem cokolwiek tam wysłać w obawie przed skażeniem. Ciekawe czy do dziś powstałoby tam autochtoniczne życie analogiczne do ziemskich eukariontów w tym wielokomórkowców, które widoczne byłoby gołym okiem a może i z orbity np. hipotetyczne wenusjańskie rośliny, grzyby czy zwierzęta? Jedyny plus z ugotowania wenus jest taki, że nie ma obawy skażenie powierzchni planety ziemskimi organizmami  :P Inna sprawa wyższe warstwy atmosfery Wenus  ;)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Wrzesień 30, 2019, 20:54
Pytania Ekoplanety z pewnością wymagają odpowiedzi (warto to zrobić), ale ja jeszcze rzuciłbym tutaj pytaniem, na ile byśmy wiedzieli coś o takiej wodnej Wenus z obserwacji astronomicznych przed erą kosmiczną? Jak by to na nas wpłynęło?

Choć może warto założyć oddzielny wątek na ten temat (z serii "co by było gdyby?")...
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: ekoplaneta w Wrzesień 30, 2019, 21:04
Kanarku z tym wątkiem o wodnej Wenus to dobry pomysł. Warto trochę pogdybać co by wówczas było?  :D
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Wrzesień 30, 2019, 21:21
Kanarku z tym wątkiem o wodnej Wenus to dobry pomysł. Warto trochę pogdybać co by wówczas było?  :D

Możesz założyć taki wątek o tytule "Co by było gdyby? Wodna Wenus". :)
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Wrzesień 30, 2019, 21:35
Z ciekawostek, zapowiada sie wielka obserwacja Wenus. W jej strone leci Bepi Colombo
i podobnoz, jak zapowiadaja japonczycy, chca to wykorzsytac do rownoczesnej obserwacji
planety przez obie sondy. Z powazaniem
                                                  Adam Przybyla
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: kanarkusmaximus w Wrzesień 30, 2019, 23:50
Obserwacje po dziennej i nocnej stronie w tym samym czasie?
Tytuł: Odp: Wenus (zbiorczo)
Wiadomość wysłana przez: Adam.Przybyla w Październik 01, 2019, 06:11
https://earthsky.org/space/venus-bepicolombo-october-2020-observation
Tu masz wiecej informacji. Z powazaniem
                                                   Adam Przybyla