Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 4 5 ... 10
1
Ziemia - bezzałogowe / Odp: HTV-7
« Ostatnia wiadomość wysłana przez kanarkusmaximus dnia Dzisiaj o 23:14 »
Czekamy na udane przyłączenie do ISS! :)
2
Ziemia - bezzałogowe / Odp: HTV-7
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Orionid dnia Dzisiaj o 23:12 »
                                   

22.09.2018 o 17:52:27 z wyrzutni LP-2 kompleksu Yoshinobu w Tanegashima wystrzelona została RN H-2B, która wyniosła w T+14' 20" na orbitę o parametrach: hp=173 km, ha=287 km, i=51,63° japoński automatyczny statek transportowy HTV-7 (Kounotori-7). Jego uchwycenie i połączenie z ISS ma być wykonane 27.09.2018 o ~12:00/~14:30.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=0f5aUvWRIcM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=0f5aUvWRIcM</a>
https://www.youtube.com/watch?v=0f5aUvWRIcM

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=np8luxKUPp8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=np8luxKUPp8</a>
https://www.youtube.com/watch?v=np8luxKUPp8

New sample return capability launches with Japanese space station freighter
September 22, 2018 Stephen Clark


Reporters and photographers visited Japan’s seventh H-2 Transfer Vehicle in a clean room before launch at the Tanegashima Space Center. Credit: JAXA

The HTV is loaded with more than 5.2 tons — more than 4.7 metric tons — of cargo. Among the logistics is 3,014 pounds (1,367 kilograms) of external equipment comprising six lithium-ion batteries and adapter plates.

Inside the HTV’s pressurized cabin, workers loaded 7,489 pounds (3,397 kilograms) of cargo for JAXA, NASA, the European Space Agency and the Canadian Space Agency, including fresh food, crew provisions, scientific gear, computer equipment and spare parts.

The HTV is the largest logistics vehicle currently flying to the International Space Station, capable of hauling heavier loads than Russian Progress freighters, SpaceX’s Dragon cargo spacecraft, and Northrop Grumman’s Cygnus supply carrier. (...)

The Japanese space agency has developed a new return path for biological specimens to come back to Earth from the space station, and the re-entry capsule will debut later this year after the HTV departs the research outpost.

The HTV is designed to burn up in the atmosphere during re-entry, but the small sample return capsule carries a heat shield to survive the trip back to Earth. The re-entry vehicle is relatively modest in size, measuring 33 inches (84 centimeters) in diameter and 26 inches (66 centimeters) in height, with a weight of less than 400 pounds (180 kilograms), excluding the sample carried inside.

JAXA says the the capsule has an internal volume of about 30 liters, and astronauts could load up to 44 pounds (20 kilograms) of specimens inside the landing craft, which features a thermos-like container to store refrigerated biological samples. That is a fraction of the carrying capacity of the Dragon capsule, but the new HTV Small Return Capsule will offer station managers a new way to make sure time-critical items can return to Earth for analysis.

Astronauts will assemble the return capsule after the HTV arrives at the station, and mount it into position over the HTV’s forward hatch for deployment once the supply ship leaves the station.

The capsule, which carries no engines of its own, will jettison after the HTV completes its deorbit burn. The re-entry craft will deploy a parachute and splash down in the Pacific Ocean, where recovery teams will retrieve it and bring it back to Japan for inspections.


The HTV Small Return Capsule. Credit: NASA TV/Spaceflight Now

(...) Also aboard the Kounotori supply ship:

- Two refrigerator-size Express science racks will allow the station to host more research experiments.

- An experimental European advanced closed-loop life support system will demonstrate new air purification and oxygen-generation capabilities that could be used on future deep space missions.

- A new research facility called the Life Sciences Glovebox, built by JAXA in partnership with the Dutch firm Bradford Engineering, will allow astronauts to work with biological and human physiology experiment samples.

- Three Japanese CubeSats will be transferred into the space station from the HTV and released into orbit.
https://spaceflightnow.com/2018/09/22/new-sample-return-capability-launches-with-japanese-space-station-freighter/
https://spaceflightnow.com/2018/09/14/h-2b-htv-7-mission-status-center/

Japan conducts HTV-7 launch to Space Station, test of new recoverable capsule
written by Chris Gebhardt September 21, 2018


A diagram of the four constituent parts of the HTV resupply vehicle. (Credit: JAXA/NASA)
https://www.nasaspaceflight.com/2018/09/japan-cargo-space-station-test-new-recoverable-capsule/

Launch of Japan’s seventh HTV supply ship reset for Saturday
September 21, 2018 Stephen Clark


The H-2B rocket and Japan’s seventh HTV supply ship rolled out to the launch pad at the Tanegashima Space Center ahead of a scrubbed launch attempt Sept. 14. Credit: MHI

(...) Japan’s seventh HTV mission is nicknamed Kounotori 7, the Japanese word for “white stork” (...)

(...) Meanwhile, the robot arm and the station’s Dextre robot handyman will remove a pallet carrying six fresh batteries from the HTV’s external payload bay. The new lithium-ion batteries, ordered by NASA, will replace aging nickel-hydrogen batteries used on the station’s huge power truss, which has four pairs of solar array masts spanning 240 feet (73 meters) tip-to-top to generate electricity for the orbiting research outpost. (...)
https://spaceflightnow.com/2018/09/21/launch-of-japans-seventh-htv-supply-ship-reset-for-saturday/

https://blogs.nasa.gov/spacestation/2018/09/20/japan-postpones-rocket-launch-to-saturday/
https://blogs.nasa.gov/spacestation/2018/09/20/launch-slips-one-day-as-station-boosts-orbit-and-life-science-continues/
https://blogs.nasa.gov/spacestation/2018/09/22/japanese-cargo-mission-set-for-launch-today/
https://blogs.nasa.gov/spacestation/2018/09/22/japanese-rocket-blasts-off-to-resupply-station/

https://space.skyrocket.de/doc_sdat/htv.htm
https://space.skyrocket.de/doc_sdat/spatium-1.htm
https://space.skyrocket.de/doc_sdat/stars-me.htm
https://space.skyrocket.de/doc_sdat/rsp-00.htm
3
Ziemia - bezzałogowe / Odp: Ostatni start Delty II (15.09.2018)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Orionid dnia Dzisiaj o 22:32 »
Photos: Final Delta 2 launch shines before dawn in California
September 21, 2018 Stephen Clark


Credit: United Launch Alliance


Credit: Alex Polimeni/Spaceflight Now


Credit: United Launch Alliance
https://spaceflightnow.com/2018/09/21/photos-final-delta-2-launch-shines-before-dawn-in-california/
4
Osobistości / Odp: Wywiad z Timem Peake na ERC
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Orionid dnia Dzisiaj o 22:00 »
Człowiek z adrenaliny. Tim Peake: W głowie słyszałem jedno: szybciej, szybciej, szybciej!
20-09-2018 (10:05) Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka

- Siedem miesięcy w klaustrofobicznej przestrzeni. Niebezpieczny lot. O pobycie na obcej planecie nawet nie wspominam. W misji na Marsa predyspozycje psychiczne ludzi będą kluczowe - mówi Tim Peake. Wie, co mówi. Ten człowiek - pilot śmigłowców, maniak szybkich aut i wspinacz na co dzień jeździ rodzinnym autem i nigdy nie przekracza prędkości.

Spotykamy się na Europejskich Zawodach Łazików Marsjańskich. Załogowa misja na Marsa to nie science fiction, tylko przyszłość. Jako weteran misji na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) co poradzisz astronautom, którzy wyruszą na Czerwoną Planetę?

- Że muszą się naprawdę lubić i ufać sobie wzajemnie.

Tak po prostu?

To może wydawać się błahe w porównaniu z całą wiedzą niezbędną do takiej misji czy przygotowaniem fizycznym. Ale naprawdę predyspozycje psychiczne będą kluczowe.

Dlaczego?

Wyobraź to sobie: przy obecnej technologii załogowy lot na Marsa musi trwać siedem miesięcy. Przez siedem miesięcy niewielka grupa ludzi musi funkcjonować w zamkniętym, klaustrofobicznym pomieszczeniu, w dodatku jest narażona na ogromny stres. Lot jest niebezpieczny. Lądowanie jest niebezpieczne. O pobycie na obcej planecie już nawet nie wspominam. Dziesiątki, setki rzeczy mogą pójść nie tak. Całą drogę towarzyszy ci groźba gwałtownej śmierci. A cała misja będzie przecież musiała trwać około dwóch lat. Podołają jej tylko ludzie znakomicie dopasowani do siebie charakterologicznie, czujący się pewnie w swoim towarzystwie. Bo jeśli chce się sprawdzać granice ludzkich możliwości i przesuwać granice wiedzy, to tylko razem z ludźmi, z którymi można konie kraść.

Niedawno jeździłeś superszybkim McLarenem 570S po torze wyścigowym Hockenheim. Fajnie było?

- Świetnie! To niesamowite uczucie prowadzić takie auto! W dodatku po torze, gdzie można wcisnąć gaz do dechy. W głowie słyszałem tylko jedno słowo: szybciej, szybciej, szybciej!

Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że to lepsze niż lot w kosmos?

- Nie lepsze. Inne. Kiedy siedzisz na rakiecie zatankowanej do pełna 300 tonami ciekłego tlenu i paliwa lotniczego, z silnikami generującymi moc trzech milionów koni mechanicznych, to jesteś tylko pasażerem, który nie ma na nic wpływu. Siedzisz przypięty, czujesz jak wszystko się trzęsie, nic nie widzisz i przede wszystkim masz pełną świadomość, że twój wpływ na to, co się dzieje wokół ciebie jest praktycznie zerowy. A za kierownicą samochodu, sterami samolotu czy helikoptera, to jednak ty masz władzę nad maszyną, a nie ona nad tobą. Lubię to uczucie. Tę świadomość, jak wiele zależy od moich umiejętności. Zrozumiałem to, gdy byłem pilotem oblatywaczem helikopterów.

Iloma maszynami właściwie latałeś?

- Wszystkim, co można oderwać od Ziemi. To była i jest moja pasja. Spędziłem trzy lata w 1 Dywizji Kawalerii Powietrznej Stanów Zjednoczonych, czyli wśród facetów zobrazowanych przez Francisa Forda Coppolę w "Czasie Apokalipsy", gdzie nauczyłem się pilotować śmigłowce Apache.

Przez lata szkoliłem pilotów brytyjskich. Później przeszedłem rygorystyczną selekcję do intensywnego kursu pilotów doświadczalnych. Tam zacząłem latać wszystkim, co tylko naszym instruktorom udało się zdobyć. Wylatałem ponad trzy tysiące godzin, przede wszystkim za sterami śmigłowców Apache, Hawk, Mi - 17 oraz samolotów transportowych. Na uniwersytecie zrobiłem licencjat z zakresu dynamiki i ewaluacji lotu.

Polecisz jeszcze w kosmos?

- Naturalnie. Mam nadzieję, że za dwa, może trzy lata. Wiesz, wykorzystanie wyszkolonego astronauty tylko do jednej misji byłoby marnotrawstwem. Selekcja i trening są przecież szalenie kosztowne.

Ile kosztowało wyszkolenie ciebie?

- Nie jestem w stanie podać ci konkretnej kwoty. Zwłaszcza, że pewne części treningu rozliczane są niejako w barterze między agencjami lub podmiotami prywatnymi. Ale powiem tak: same badania lekarskie są tak kosztowne, że poddawani są im tylko ci, którzy przeszli już przez pierwsze sito selekcji. Wierz mi, te badania są bardzo drobiazgowe. Szybko uczą porzucenia wstydu i wszelkiej skromności. Zresztą to odcięcie się od prywatności swojego ciała przydaje się później. Tuż przed startem oglądają cię, sprawdzają, podłączają do różnych urządzeń. Jakby twoje ciało stawało się dobrem wspólnym wszystkich zainteresowanych, a nie czymś prywatnym, nad czym władzę masz tylko ty sam.

Częścią szkolenia do misji na ISS jest nauka rosyjskiego – załogi są zawsze mieszane. Jak dobrze gawarisz pa ruski?

- (Tim Peake wypowiada kilka zdań po rosyjsku) Jak słyszysz wciąż coś potrafię, ale przed kolejną misją będę musiał potrenować. Przy czym, fakt, rosyjski i angielski to dwa języki używane na ISS oficjalnie, ale astronauci używają na pokładzie też czegoś, co określa się mianem "runglish".

Runglish?

- Taki język angielsko-rosyjski. Używasz wymiennie słów angielskich i rosyjskich, w zależności od tego, które pamiętasz. Świetnie podkreśla dualny charakter ISS [stacja jest projektem międzynarodowym, ale pierwsze skrzypce grają w niej Rosjanie i Amerykanie – przyp. red.]. Ale bez rosyjskiego ani rusz, choćby dlatego, ze na statku Sojuz wszystko jest opisane w języku rosyjskim: każdy przycisk, panele kontrolne, dokumentacja lotu. Również tylko w tym języku można porozumiewać się z Rosyjskim Centrum Kontroli Misji. No i nie zapominajmy o okresie przygotowawczym w Gwiezdnym Miasteczku, czyli Centrum Wyszkolenia Kosmonautów im. J. Gagarina pod Moskwą. Poza treningami technicznymi i fizycznymi mamy wiele spotkań, uczestniczymy w wydarzeniach kulturalnych, nasiąkamy rosyjską tradycją. Trudno byłoby to zrobić nie rozumiejąc języka.

To prawda, że Rosjanie kultywują różnorodne zwyczaje, które – według przesądów - muszą zostać spełnione, by misja kosmiczna się powiodła?

- Oj tak! W skrócie można powiedzieć, że jeśli Jurij Gagarin coś zrobił przed startem, to dokładnie to samo powinien uczynić każdy kolejny człowiek, który zamierza udać się poza linię Kármána (czyli 100 km nad powierzchnię Ziemi, jest to umowna granica między atmosferą ziemską a przestrzenią kosmiczną, przyp. aut.). Opowieść o tym, że każdy kosmonauta startujący z kosmodromu Bajkonur musi tuż przed startem obsikać oponę autobusu wiozącego go na platformę jest jak najbardziej prawdziwa. I powiem ci więcej - całkiem ucieszyła mnie ta konieczność, bo naprawdę dobrze było opróżnić pęcherz przed długim lotem. Zabawne było tylko to rozpinanie i zapinanie skafandra. Bo wiesz, najpierw technicy zakładają na ciebie skafander, dokładnie sprawdzają czy jest hermetyczny, czy wszystkie części są właściwie dopasowane, robią to na tip top, a następnie ty - w imię tradycji - gmerasz przy tych zapięciach i psujesz ich robotę, bo przecież musisz oddać hołd Gagarinowi. No może nieco specyficzny hołd, ale w końcu to tradycja.

Czym zajmuje się astronauta, który akurat nie jest na żadnej misji, ani nie szykuje się do kolejnej?

- Każdy z nas utrzymuje kontakty z innymi agencjami kosmicznymi. Każdy z nas pracuje nad programami badawczymi. Każdy z nas przygotowuje – astronautów - uczestników zbliżających się wypraw kosmicznych. Ja jestem szefem zespołu operacji kosmonautycznych Europejskiej Agencji Kosmicznej. Współpracuję z obsługą naziemną, by zapewnić astronautom jak najlepsze warunki do wykonania misji. Jestem w kontakcie z ISS. I ja, i inni astronauci bierzemy udział w konferencjach i innych wydarzeniach mających przybliżyć ludziom eksplorację kosmosu. Informujemy, dlaczego to jest ważne, wspieramy też badania naukowe. No i oczywiście każdy z nas ma nadzieję ponownie polecieć w kosmos...

Jeździsz motocyklem, super szybkimi samochodami, pilotujesz wszystko, co tylko może latać, nurkujesz i wspinasz się po skałach, w dodatku wsiadłeś na Sojuza i poleciałeś na ISS. Coś mi się wydaje, że jesteś uzależniony od adrenaliny.

- Ależ skąd! Faktycznie lubię wymagające sporty, ale po godzinach pracy jestem naprawdę spokojnym człowiekiem. Wiesz, wożę dzieci do szkoły rodzinnym autem i nigdy nie przekraczam dozwolonej prędkości.

Myślisz, że gdy twoi synowie będą dorośli, to pójdą w twoje ślady i np. zamieszkają w habitacie na Księżycu?

- Myślę, że kiedy moi synowie dorosną na tyle, by móc spróbować swych sił jako astronauci, planowana przez światowe agencje kosmiczne baza księżycowa będzie służyła przede wszystkim do badań naukowych. Pomysły osiedlenia się na Księżycu czy budowania orbitujących habitatów to wciąż odległa przyszłość. Ale pewnie, jeśli tylko będą tego naprawdę chcieli, to oczywiście, że będę im kibicował. Nawet wiedząc, jak wymagające jest to zadanie i jakim ryzykiem jest obłożone.

Dzieci lubią kosmos. Na ISS dawałeś im lekcje fizyki prosto z orbity.

- Wziąłem udział w programie "Kosmiczna klasa", w ramach którego odpowiadałem na żywo na pytania o to, jak się żyje przemieszczając się z prędkością 28800 km/h po orbicie Ziemi. Dzieci zadawały mi przeróżne pytania, dawały zadania. Musiałem robić fikołki, grać w ping ponga kulką wody, wykonywać przesłane przez dzieciaki eksperymenty. No i oczywiście opowiadać o tym, jak korzysta się z toalety na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. To chyba najczęściej zadawane nam przez młodsze dzieci pytanie. Choć równie często słyszę: "a jak można zostać astronautą?"

To jak zostać astronautą?

- Przydaje się brak pewnych lęków. Klaustrofobia dyskwalifikuje na starcie.

A coś więcej?

- Ludzie są przekonani, że najważniejsze jest dobre zdrowie i kariera wojskowa. Nie przeczę, że w moim przypadku doświadczenie pilota mogło być decydujące. Ale astronautą może tak naprawdę zostać każdy: lekarz, nauczyciel, biolog. Pewnie, że dobra kondycja fizyczna jest ważna. Pomaga szybciej zaadaptować się do warunków mikrograwitacji, a następnie wrócić do pełni sił po lądowaniu. Ale tak naprawdę najważniejsze jest być dobrym w tym, co się robi. Po prostu. Jeśli masz w sobie prawdziwą pasję, realizujesz ją, uczysz się, zdobywasz kolejne doświadczenia i nie boisz się wyzwań, to masz szansę zostać astronautą.


Timothy Nigel Peake. Żołnierz Korpusu Lotniczego Wojsk Lądowych Wielkiej Brytanii, astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej (pierwszy w niej Brytyjczyk), były członek załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).

Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka. Dziennikarka i redaktorka zajmująca się przede wszystkim tematyką popularnonaukową. Związana m.in z Życiem Warszawy, Weekend.Gazeta.pl. i Magazynem Wirtualnej Polski.


https://opinie.wp.pl/czlowiek-z-adrenaliny-tim-peake-w-glowie-slyszalem-jedno-szybciej-szybciej-szybciej-6297305895265921a
5
Osobistości / Odp: Wywiad z Timem Peake na ERC
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Orionid dnia Dzisiaj o 21:44 »
Tim Peake: Brak współpracy międzynarodowej oznaczałby koniec ISS [WYWIAD]
15 września 2018, 12:21


Fot. ESA/NASA

„Jeśli potrafimy pracować wspólnie i robić to efektywnie, dzielić się wiedzą i stawać się lepszymi jako całość ludzkości, to powinniśmy właśnie do tego dążyć. (…) Rozumiemy wagę pracy na rzecz wspólnego celu i my wszyscy doceniamy płynące z tego korzyści, z prowadzonych na ISS badań naukowych. To działa na zasadzie win-win dla nas wszystkich” – podkreśla w rozmowie ze Space24.pl Timothy Peake, brytyjski astronauta ESA, który spędził pół roku na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Paweł Ziemnicki: Co przesądziło o tym, że został Pan astronautą?

Timothy Peake: To trudne pytanie. Gdy Europejska Agencja Kosmiczna wybiera kogoś na astronautę, bierze pod uwagę cały szereg różnych aspektów. Musisz wykazywać się pewnym zasobem doświadczeń i kompetencji. W moim przypadku duże znaczenie miało moje doświadczenie operacyjne w roli pilota testowego.

To chyba jedna z najważniejszych rzeczy w moim życiu, że mam całe to doświadczenie testowego pilota wojskowego, co pozwoliło mi zostać astronautą. Jednak oni [w ESA] biorą pod uwagę szerszy proces selekcji – musisz mieć część umiejętności twardych, część tzw. umiejętności "nie do wytrenowania" – np. jeśli chodzi o możliwości koncentracji, pamięci, czy orientacji przestrzennej. Te rzeczy są sprawdzane i trzeba wykazać się odpowiednio wysokim stopniem takich umiejętności.

W dalszej kolejności selekcjonerzy oceniają twoje umiejętności miękkie – jak komunikacja, osobowość, umiejętność pracy w grupie czy cechy przywódcze. Jak z tego widać, przy rekrutacji astronautów ocenie podlega bardzo wiele aspektów. Stąd, bardzo trudno wskazać jeden czynnik, który dał mi szansę na karierę astronauty.

Ogromne znaczenie ma tu wcześniejsze doświadczenie zawodowe, wykonywanie swoich zadań na tej drodze z pasją i bycie w nich dobrym. To wszystko daje człowiekowi kwalifikacje potrzebne, by zostać astronautą. Radzę ludziom: nie myśl o byciu astronautą, myśl o tym co chcesz robić, zanim zostaniesz astronautą.

Spędził Pan kilka miesięcy na ISS. W rosyjskich mediach pojawiły się ostatnio doniesienia, że Amerykanie specjalnie wywiercili mikroskopijny otwór w poszyciu zadokowanego do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pojazdu Sojuz. To możliwe?

Zupełnie nie daję wiary tym pogłoskom. Szefowie Roskosmosu i NASA – Rogozin i Bridestine – skonsultowali się i wspólnie oświadczyli, że dochodzenie w tej sprawie trwa i dopóki ono się nie zakończy, nie będą sprawy komentować – tego, co spowodowało wyciek powietrza ze Stacji i jak do niego doszło.

To co jest jasne, to fakt, że pojawiła się dziura w module, która sprawiała wrażenie, jakby była została wywiercona. Miejmy nadzieję, że dochodzenie pokaże, jakie jest podłoże tej sytuacji.

Wydaje się, że międzynarodowa współpraca na pokładzie ISS, również między Rosjanami i Amerykanami, układa się naprawdę dobrze. Czy może to pozytywnie wpływać na trudną niekiedy międzynarodową sytuację tu na Ziemi?

Zdecydowanie tak. To bardzo dobrze, że mamy takie obszary, gdzie ta współpraca przebiega doskonale. W szczególności, wzorowym przykładem jest tutaj międzynarodowa społeczność naukowców. To może przenosić się na politykę i polityków. Jeśli potrafimy pracować wspólnie i robić to efektywnie, dzielić się wiedzą i stawać się lepszymi jako całość ludzkości, to powinniśmy właśnie do tego dążyć.

Eksploracja kosmosu jest dziedziną, gdzie od dawna taka międzynarodowa współpraca dobrze wychodzi. Istnieje grupa ludzi, którzy zajmują się tym z ogromną pasją, nie patrząc na kraj pochodzenia, czy narodowość każdego z członków tej społeczności. Oni wiedzą, że jedynym sposobem pracy na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jest prawdziwa międzynarodowa współpraca. Bez tej współpracy, jeśli Rosjanie, Amerykanie, Japończycy, Kanadyjczycy i Europejczycy nie potrafiliby się dogadać, Stacja musiałaby zakończyć swoje działanie.

Rozumiemy wagę pracy na rzecz wspólnego celu i my wszyscy doceniamy płynące z tego korzyści, z prowadzonych na ISS badań naukowych. To działa na zasadzie win-win dla nas wszystkich.

Coraz więcej krajów angażuje się w "kosmiczny wyścig". Niektóre naprawdę dobrze sobie radzą – jak Chiny czy Indie. Jaką rolę może odgrywać Europa w przyszłych załogowych misjach kosmicznych?

Europa już teraz odgrywa bardzo ważną rolę, wiążąc się współpracą z partnerami z całego świata. Prowadzimy ożywioną kooperację z Chińczykami. Mieliśmy kilka spotkań. Chcielibyśmy, żeby Europejczyk poleciał w ramach chińskiej misji kosmicznej na początku lat 20-tych obecnego stulecia.

Interesuje nas także współdziałanie z innymi państwami. Obecnie pracujemy razem ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Oni właśnie wybrali kandydatów na swojego pierwszego astronautę, którego wyniesie rakieta Sojuz. Emiraty wspomoże przy tym projekcie również Europa.

Europa jest naprawdę dobra w zachęcaniu zagranicznych partnerów do współpracy i jej umacnianiu. Będziemy robić to dalej.

Jak Brexit wpłynie na brytyjski przemysł kosmiczny. Czy w świetle ograniczenia dostępu do Galileo Wielka Brytanie zdecyduje się na budowę własnej konstelacji satelitów GNSS?

Bez wątpienia Brexit będzie miał wpływ zarówno na naszych naukowców, jak i na nasz przemysł. To, co jest moim zdaniem najważniejsze, to podjęcie próby zminimalizowania tego wpływu. Należy ponadto starać się dalej pracować razem na tych polach, gdzie będzie to możliwe.

Wielka Brytania nie chce budować swojego własnego systemu nawigacji satelitarnej. Jednak ma niezbędne do tego zdolności i wolę stworzenia własnej konstelacji GNSS, jeśli będzie do tego zmuszona. Ponieważ jednak Zjednoczone Królestwo zainwestowało miliardy w uruchomienie programu Galileo, najlepiej byłoby, gdyby mogło korzystać z oferowanych przez ten system usług.

Europejska Agencja Kosmiczna jest natomiast tworem oddzielnym od Unii Europejskiej. Szczęśliwie możemy więc nadal mieć dobre relacje z ESA i w jej ramach realizować nasze ambicje związane z eksploracją przestrzeni kosmicznej.

Jednak nie oszukujmy się, przed nami okresy trudnych negocjacji, a wyjście z UE wpłynie na brytyjską społeczność naukową i przemysł. Mamy nadzieję na zminimalizowanie negatywnych skutków Brexitu w krótkiej perspektywie i poszukiwanie korzyści w dłuższej perspektywie czasowej.

Co by Pan poradził młodym ludziom, którzy myślą o podjęciu kariery związanej z kosmosem?

Przede wszystkim chciałbym pogratulować wszystkim tym młodym ludziom, którzy przyjechali tutaj do Starachowic na zawody European Rover Challenge 2018. To, że są tutaj, oznacza, że dotarli do finałów zawodów ERC. Z pewnością mają w sobie wielką pasję do tego co robią.

Już jest widoczne, że ci ludzie mają wiele do zaoferowania przemysłowi kosmicznemu. Część rozwiązań, które pojawiają się przy okazji European Rover Challenge, ma szanse zostać podchwycone przez przemysł kosmiczny jako świeże idee i rozwiązania problemów. Patrzenie na to jest ekscytujące. Zatem moje przesłanie do młodych brzmi: róbcie dalej, to, co robicie.

Timothy Peake – brytyjski astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej. Oficer Korpusu Lotniczego Wojsk Lądowych Wielkiej Brytanii. Na przełomie 2015 i 2016 r. spędził sześć miesięcy na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Odbył jeden spacer kosmiczny.

https://www.space24.pl/tim-peake-brak-wspolpracy-miedzynarodowej-oznaczalby-koniec-iss-wywiad
6
Technologie / Odp: BFR / ITS / MCT
« Ostatnia wiadomość wysłana przez station dnia Dzisiaj o 21:31 »
Musk chyba rywalizuje z ruskimi w kategorii kto obieca coś bardziej niedorzecznego.Kaktus na ręce mi wyrośnie jak BFR+BFS poleci choćby na LEO za 10 lat(w tym czasie jeszcze ze trzy razy go zmniejszą).Serio skupmy się na czymś realnym jak załogowy Dragon.

Dokładnie. Mi też już ręce opadły, Ruski to w ogóle ciężki przypadek, bo tam nawet na Progressy zbierają kopiejki, no a zaś Musk wpadł w swoisty PR'owy szał. Velo też ma rację, że jak wypali na dobre Dragon 2 - to bardzo to przybliży Elona do materializacji BFR. Dragon 2 to kolejny istony krok i przełom w lotach orbitalnych, nie tylko dla SpaceX.
7
Agencje i organizacje kosmiczne / Odp: Rosyjski program kosmiczny
« Ostatnia wiadomość wysłana przez velo dnia Dzisiaj o 21:23 »
Nie no - pisze o planach. Są to "papiery" i deklaracje które jakąś tam wizję (nieważne że obecnie nierealną) chcą kształtować.

Jednocześnie jakaś tam resztka rosyjskiej branży kosmicznej jeszcze oddycha.
8
Polski program kosmiczny / Odp: ILR-33 „Bursztyn"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez kanarkusmaximus dnia Dzisiaj o 21:14 »
Uważam, że warto wydzielić najnowsze posty do nowego wątku. Proponuję wstawić go do działu Technologie.
Tytuł wątku - może "Technologie rakietowych pocisków artyleryjskich"? Jak uważacie?
9
Osobistości / Odp: Wywiad z Timem Peake na ERC
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Orionid dnia Dzisiaj o 21:13 »
Pierwszy wywiad Tima po powrocie na Ziemię

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Hgs16v_R38I" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Hgs16v_R38I</a>

Link do materiału: https://www.youtube.com/watch?v=Hgs16v_R38I
10
Planetoidy, komety, meteory i meteoryty / Odp: Hayabusa 2
« Ostatnia wiadomość wysłana przez kanarkusmaximus dnia Dzisiaj o 21:08 »
Wspaniałe i historyczne ujęcia!
Strony: [1] 2 3 4 5 ... 10