Autor Wątek: Mars Polar Lander  (Przeczytany 804 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6603
  • One planet Once chance
Mars Polar Lander
« dnia: Styczeń 06, 2019, 19:53 »
3 stycznia 1999 roku,czyli dwadzieścia lat temu, na pokładzie rakiety Delta II w kierunku Marsa wyruszyła sonda Mars Polar Lander i dwa penetratory Deep Impact 2:



https://www.americaspace.com/2019/01/06/could-not-have-survived-20-years-since-nasas-ill-fated-mars-polar-lander/

http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=3459.msg127111#new

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mars_Polar_Lander

Pamiętam start z telewizyjnych ,,Wiadomości" i ,,Panoramy", gdzie mówiono o starcie tej sondy.

Celem Mars Polar Landera było lądowanie w regionie bieguna południowego zwanym Planum Australe i przeprowadzenie badań naukowych w tym poszukiwanie wody.



Niestety 3 grudnia po wejściu w atmosferę Marsa ani lądownik MPL ani penetratory Deep Impact 2 już się nie odezwały. Do dziś nie odnaleziono śladów po ich wylądowaniu  :(




Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 10053
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Mars Polar Lander
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 31, 2019, 23:07 »

Offline station

  • Sir
  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2073
  • NASA: "Eventual slip to 2055"
Odp: Mars Polar Lander
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 01, 2019, 09:07 »
Zastanawiam się, że skoro aż do dziś nie odnaleziono nawet najmniejszych podejrzanych śladów po tej misji (a przecież odnaleziono nawet kurdupla Beagle-2), czy czasem za scenariusz zniknięcia sondy nie odpowiadałaby jej dezintegracja w wysokich warstwach atmosfery tudzież rozpadnięcie się samego lądownika już na wysokich wysokościach (problem z osłoną termiczną itp.) Nie ma również śladów spadochronu, co oznacza, że nie najprawdopodobniej nie otworzył się a być może cała kapsuła po prostu spłonęła po części już w wysokich warstwach atmosfery (chyba, że nie miała szans ze względu na jej gęstość). Kapsuła - jeśli nie spłonęła lub dotarła w częściach do powierzchni - z pewnością byłaby porozrzucana na bardzo dużym obszarze z b.trudno dostrzegalnymi artefaktami na samej powierzchni, minikraterami pouderzeniowymi itd.
Największe osiągnięcie NASA w drugiej dekadzie 21 wieku? .... Logo ARTEMIS

Offline falcon

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 23
Odp: Mars Polar Lander
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 04, 2019, 21:52 »
Odpowiedź jest chyba dość prosta. MPL miał lądować na Planum Australe na szerokości 76S, tymczasem czapa polarna może sięgać nawet do 60S. Znaczy to tyle, że resztki lądownika były wielokrotnie poddawane cyklom sublimacji/resublimacji lodu (z dwutlenku węgla oraz wody), do którego dołączył też pył. Jeśli coś większego dotarło do powierzchni, zostało zapewne pokryte lodem i/lub pyłem. Zdjęcia z orbity zrobione Phoenixowi po zakończeniu misji pokazały, że po pierwszym zimowaniu prawdopodobnie oberwał mu się jeden z paneli słonecznych i też było go widać jakby słabiej, a MPL próbował siadać 9 lat wcześniej, czyli jego szczątki mogły mieć za sobą już ze 3-4 zimy (przyjmując, że rok tam trwa około dwóch naszych).

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19516
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Mars Polar Lander
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 04, 2019, 22:08 »
Czy to też może oznaczać, że jakikolwiek krater po grzmotnięciu MPL w Marsa bardzo szybko przestał być "świeży"? Wtedy można szukać lądownika... aż jakiś marsjański turysta na niego nadepnie!

Offline falcon

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 23
Odp: Mars Polar Lander
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 04, 2019, 22:29 »
Szybkie zniwelowanie krateru jest raczej bardzo mało prawdopodobne. Ale obstawiam, że ewentualne "wyrzuty" z takiego małego krateru o innym kolorze niż otoczenie przestałby się wyróżniać po jednej - dwóch zimach. Widać to nawet na fotkach lądowisk w okolicach bliżej równika, gdzie nie ma zlodzenia i działa tylko pył. Jak walnie osłona termiczna, widać wokół niej zruszony grunt o innym odcieniu. Po paru latach jest już tylko "garbik" osłony i nie widać żadnych innych kolorów wokół. Ale np. spadochrony jeszcze nieźle się wyróżniają. Pewnie je "podwiewa" ;)

Jeśli chodzi o hipotezę końca MPL, obstaję przy wersji, że jednak spadł ze względnie niskiej wysokości (mniej niż 100m), ale MGS w tym czasie jeszcze nie robił tak precyzyjnych zdjęć. Dopiero po paru latach poprawili rozdzielczość w osi pionowej do ok. 50 cm/px poprzez dodatkowe "bujanie" sondą, by jej wąskokątna kamera dłużej "patrzyła" w to samo miejsce. Co ciekawe, wykorzystywali wskazaną technikę do szukania MPL, ale bezskutecznie. Albo więc resztki sondy pogrzebało, zanim udało się zrobić precyzyjne zdjęcia, albo faktycznie nawet nie dotarła do powierzchni...
« Ostatnia zmiana: Luty 04, 2019, 22:32 wysłana przez falcon »

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19516
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Mars Polar Lander
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 05, 2019, 11:27 »
Miałem tu na myśli nie "fizyczne" zniwelowanie, ale "kolorystycznie" - po prostu świeży krater w tym regionie bardzo szybko zaczyna wyglądać jak inne, a cechy takie jak zburzenie terenu czy promienie od krateru bardzo szybko znikają. Falconie, jak uważasz?

Offline falcon

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 23
Odp: Mars Polar Lander
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 05, 2019, 12:09 »
No właśnie to samo miałem na myśli :) W takim środowisku wszelkie "drobne" naruszenia powierzchni bardzo szybko ulegają zatarciu/przykryciu szronem i pyłem. Więc jakiekolwiek zadrapanie, które będzie się odznaczać kolorystycznie, powinno względnie szybko stać się trudno widoczne lub nawet niewidoczne.

Kolejna rzecz utrudniająca szukanie czegokolwiek na powierzchni w tej okolicy  to pora roku. Mamy do czynienia z obszarem polarnym i nachyleniem planety podobnym do ziemskiego, więc przez parę miesięcy będzie tam noc polarna. Znając nachylenie orbity planety względem ekliptyki oraz nachylenie osi planety, moglibyśmy wyznaczyć marsjańskie koła podbiegunowe :)
O ile dobrze pamiętam, nachylenie orbity Marsa różni się o niecałe 2 stopnie od ekliptyki (płaszczyzna orbity Ziemi), a nachylenie osi to około 25 stopni, więc z grubsza będzie podobnie jak u nas. To odchylenie od ekliptyki pewnie też ma jakieś znaczenie, bo Mars na swojej drodze będzie raz nieco "wyżej", a raz "niżej" niż Słońce, co też powinno jakoś wpłynąć na oświetlenie powierzchni planety. Czyli mamy pi razy drzwi 65N i 65S, a MPL lądował na 76S, czyli w zasięgu nocy polarnej i dużego osadu atmosferycznego.
« Ostatnia zmiana: Luty 05, 2019, 12:22 wysłana przez falcon »

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19516
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Mars Polar Lander
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 05, 2019, 16:31 »
Dzięki za wyjaśnienia! :)