Autor Wątek: JUICE  (Przeczytany 16059 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pogrzex

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 703
Odp: JUICE
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 05, 2012, 15:38 »
Kiedyś w końcu trzeba będzie tam wysłać sondę. To jest najważniejszy obiekt w US pod względem ewentualnego poszukiwania życia i sam w sobie jest interesujący. Dlatego wydaje mi się, że po prostu tam trzeba wysłać sondę i jest to raczej kwestia czasu.
'pierd.... Aphopis czy inny dziad i wała bedzieta mieli ze swoich grubych portfeli'

Online kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19049
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: JUICE
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 05, 2012, 15:44 »
Kiedyś w końcu trzeba będzie tam wysłać sondę. To jest najważniejszy obiekt w US pod względem ewentualnego poszukiwania życia i sam w sobie jest interesujący. Dlatego wydaje mi się, że po prostu tam trzeba wysłać sondę i jest to raczej kwestia czasu.

Zgadzam, aczkolwiek moim zdaniem możemy tutaj mówić nawet o datach po 2050 roku...

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 7955
Odp: JUICE
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 06, 2012, 01:47 »
Kiedyś w końcu trzeba będzie tam wysłać sondę. To jest najważniejszy obiekt w US pod względem ewentualnego poszukiwania życia i sam w sobie jest interesujący. Dlatego wydaje mi się, że po prostu tam trzeba wysłać sondę i jest to raczej kwestia czasu.

Zgadzam, aczkolwiek moim zdaniem możemy tutaj mówić nawet o datach po 2050 roku...

Nie no, bez przesady?

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: JUICE
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 06, 2012, 09:01 »
Kiedyś w końcu trzeba będzie tam wysłać sondę. To jest najważniejszy obiekt w US pod względem ewentualnego poszukiwania życia i sam w sobie jest interesujący. Dlatego wydaje mi się, że po prostu tam trzeba wysłać sondę i jest to raczej kwestia czasu.

Zgadzam, aczkolwiek moim zdaniem możemy tutaj mówić nawet o datach po 2050 roku...

Nie no, bez przesady?

Na dokładkę pierwszy orbiter z dużym prawdopodobieństwem będzie miał "podstawowe" zadania, jak zobrazowanie powierzchni w porządnej rozdzielczości, globalne zmapowanie grubości powłoki lodowej, szukanie obszarów młodego lodu czy szczelin w skorupie do których łatwiej można by się dostać. Ewentualna część astrobiologiczna, na którą wiele osób liczy to spokojnie mogą być daty 2100+ IMHO...

Offline MarekTempe

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 14
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: JUICE
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 06, 2012, 10:02 »
Kiedyś w końcu trzeba będzie tam wysłać sondę. To jest najważniejszy obiekt w US pod względem ewentualnego poszukiwania życia i sam w sobie jest interesujący. Dlatego wydaje mi się, że po prostu tam trzeba wysłać sondę i jest to raczej kwestia czasu.

Zgadzam, aczkolwiek moim zdaniem możemy tutaj mówić nawet o datach po 2050 roku...

Nie no, bez przesady?

Na dokładkę pierwszy orbiter z dużym prawdopodobieństwem będzie miał "podstawowe" zadania, jak zobrazowanie powierzchni w porządnej rozdzielczości, globalne zmapowanie grubości powłoki lodowej, szukanie obszarów młodego lodu czy szczelin w skorupie do których łatwiej można by się dostać. Ewentualna część astrobiologiczna, na którą wiele osób liczy to spokojnie mogą być daty 2100+ IMHO...
Planowanie misji w okolicach 2050 to dosłownie za chwilę. Gdyby nie JUICE (jeśli wogóle poleci) to taka podstawowa misja leciałaby dopiero wtedy.

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: JUICE
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 06, 2012, 10:23 »
Z tym się nie zgodzę, jeśli podstawowy orbiter trzeba by z tych czy innych względów zaplanować za przeszło 100 lat, to jakim cudem mieliśmy już Galileo i Cassiniego? To bardziej domena drugiej połowy XXI wieku. A JUICE z tymi dwoma przelotami podstawową misją dedykowaną Europie nie jest.

Scorus

  • Gość
Odp: JUICE
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 07, 2012, 11:23 »
Z tym się nie zgodzę, jeśli podstawowy orbiter trzeba by z tych czy innych względów zaplanować za przeszło 100 lat, to jakim cudem mieliśmy już Galileo i Cassiniego? To bardziej domena drugiej połowy XXI wieku. A JUICE z tymi dwoma przelotami podstawową misją dedykowaną Europie nie jest.
Realnie wystarczy 15-20 lat, głównie z powodu zawiłości z finansowaniem. Gdyby nie to wystarczyłoby mniej niż 10.

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: JUICE
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 07, 2012, 15:10 »
Realnie wystarczy 15-20 lat, głównie z powodu zawiłości z finansowaniem.

Tak, tyle że jak wszytko w astronautyce te 15-20 lat łatwo zamienić się może w nieustające "za 15-20 lat". ;)

Scorus

  • Gość
Odp: JUICE
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 07, 2012, 16:43 »
Na etapie wstępnym. Po kilku latach budżetowych to już idzie siłą bezwładności.

Offline byko

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 434
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: JUICE
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 14, 2012, 09:03 »
Na etapie wstępnym. Po kilku latach budżetowych to już idzie siłą bezwładności.

To fakt ale wydaje się że pomimo kłopotów finansowych jest polityczna wola by to ciągnąć więc może w końcu się uda.
Bez lądownika  to zawsze będzie gdybanie czy może tam istnieć życie a przecież wstarczyłoby wylądować w Thyre macula, Pwyllu albo Conamara Chaos (tak wiem to "dość" skomplikowany teren ale patrząc na zdjęcia z Galileo to i tak nie ma tam lekko) na miejscu odwiert w lodzie i pomiary biomarkerów + mikroskop z wybarwieniem i topieniem lodu i wszystko jasne (zakładam że lód na dnie tych formacji to wypchnięta woda z tego oceanu i pewnie porwała ze sobą ichnie żyjątka, wiem że lądownik to raczej s-f niż fakt ale może do 2050 się doczekamy....staru ?

Scorus

  • Gość
Odp: JUICE
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 14, 2012, 12:07 »
Badania Europy są obecnie uzależnione od sytuacji politycznej w USA. Jeśli ograniczony zostanie obecny niespotykany poziom wsteczniactwa i prywaty w polityce, w ciągu kilku lat poprawi się sytuacja gospodarcza. A wraz z nią odwrócą się tendencje upadowe w astronautyce.

Online kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19049
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: JUICE
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 20, 2012, 19:48 »
To fakt ale wydaje się że pomimo kłopotów finansowych jest polityczna wola by to ciągnąć więc może w końcu się uda.
Bez lądownika  to zawsze będzie gdybanie czy może tam istnieć życie a przecież wstarczyłoby wylądować w Thyre macula, Pwyllu albo Conamara Chaos (tak wiem to "dość" skomplikowany teren ale patrząc na zdjęcia z Galileo to i tak nie ma tam lekko) na miejscu odwiert w lodzie i pomiary biomarkerów + mikroskop z wybarwieniem i topieniem lodu i wszystko jasne (zakładam że lód na dnie tych formacji to wypchnięta woda z tego oceanu i pewnie porwała ze sobą ichnie żyjątka, wiem że lądownik to raczej s-f niż fakt ale może do 2050 się doczekamy....staru ?

Hmm... Wydaje mi się, że wpierw powinnibyśmy się spodziewać orbitera Europy, następnie jakiegoś małego lądownika, lądującego "byle gdzie, byle łatwo" a dopiero potem zaawansowanego z wiercidełkiem w dedykowanym miejscu.

Wydaje mi się, że tej drogi nie da się skrócić i od razu przejść do budowy full-wypas lądownika. Raczej ryzyko byłoby zbyt duże.

Offline jmvh

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3168
Odp: JUICE
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 20, 2012, 20:31 »
następnie jakiegoś małego lądownika, lądującego "byle gdzie, byle łatwo"

Taki lądownik może przybrać formę stosunkowo prostego krótkożyciowego penetratora mającego scharakteryzować niektóre podstawowe właściwości powierzchni. Kierowane miękkie lądowanie czegokolwiek byłoby wtedy dopiero następnym krokiem.

Online kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 19049
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: JUICE
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 20, 2012, 20:43 »
następnie jakiegoś małego lądownika, lądującego "byle gdzie, byle łatwo"

Taki lądownik może przybrać formę stosunkowo prostego krótkożyciowego penetratora mającego scharakteryzować niektóre podstawowe właściwości powierzchni. Kierowane miękkie lądowanie czegokolwiek byłoby wtedy dopiero następnym krokiem.

Zgadzam się - penetrator jest z pewnością jeszcze prostszą formą lądownika i być może byłby to dodatek do orbitera. Coś w stylu lądowników/penetratorów Deep Space 2?

Scorus

  • Gość
Odp: JUICE
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 21, 2012, 11:41 »
Koncepcje takich penetratorów są:
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0273117710004096
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0273117710000505

(w tym samym numerze jest też kilka ruskich wynurzeń o Phobos-Gruncie na Europie, więc już nie mogą mówić, że przez >>dyskryminację<< w poważnych czasopismach ich nie publikują)