Mam kilka sugestii. Tz wydaje sie, ze liczba testow wynka z opoznienia samego programu (pierwsza wersja), mniejszej wagi jaka ma ta misja, w koncu dostarcza tylko ladunki, a nie jak w przypadku falcona, takze w przyszlosci zaloge zlozona z ludzi. Jest to takze pojazd lecacy w jedna strone, testy ladowania nie sa potrzebne, a firma dziala, w przeciwienstwie do SpaceX, od wielu lat w branzy. Z powazaniem
Adam Przybyla
- z opóźnienia programu to nie wynika, w 2006 roku już chyba był plan co do takiej ilości misji demo
- ilości misji demonstracyjnych w przypadku Dragona nie ma nic wspólnego z lotami załogowymi (mało tego, spodziewam się, że DragonRider będzie także wykonywał takie loty demonstracyjne, system napędowy będzie zmodyfikowany względem pierwotnego Dragona)
- co do dwukierunkowego charakteru transportowania to właśnie też wspomniałem, że to może być częściowa przyczyna. Zapodaję cytat z własnej pracy inż. 
"Stopień komplikacji demonstracji odzwierciedlony został przez podział na opisane poniżej klasy A, B, C i D [15].
- Zdolność klasy A: dostarczenie na orbitę ładunku zewnętrznego, który przeznaczony jest do funkcjonowania w środowisku kosmicznym na platformie umieszczonej na niskiej orbicie wokółziemskiej. Po zakończeniu misji ładunek likwidowany jest w bezpieczny sposób razem z nośnikiem poprzez spalenie w atmosferze ziemskiej.
- Zdolność klasy B: dostarczenie na orbitę ładunku (wewnętrznego), który funkcjonuje w środowisku gdzie utrzymywane jest normalne ciśnienie atmosferyczne. Ładunek dostarczany jest na platformę umieszczoną na niskiej orbicie wokółziemskiej. Po zakończeniu misji ładunek likwidowany jest w bezpieczny sposób razem z nośnikiem poprzez spalenie w atmosferze ziemskiej.
- Zdolność klasy C: dostarczenie oraz ściągnięcie z orbity ładunku wewnętrznego, który funkcjonuje w środowisku, gdzie utrzymywane jest normalne ciśnienie atmosferyczne. Po zakończeniu misji ładunek sprowadzany jest w sposób bezpieczny na Ziemię.
- Zdolności klasy D (opcjonalna): transport załogi – dostarczenie do określonego miejsca na orbicie wokółziemskiej, a po zakończeniu misji bezpieczne jej sprowadzenie na Ziemię.
Według powyższej klasyfikacji system transportowy firmy SpaceX będzie spełniał założenia klasy A i C, natomiast system firmy Orbital założenia klasy B."
Z tego zrozumieć można czemu ostatecznie SpaceX przeprowadził dwie misje, a Orbital musi tylko jedną. Moim zdaniem chodzi o demonstrację odzyskania statku po powrocie z przestrzeni kosmicznej. Z wikipedii z opisem pierwszej misji demo SpaceX: "The primary mission objectives were to test the orbital maneuvering and reentry of the Dragon capsule." Jak wiemy w drugim locie zademonstrowano odpowiednie zachowanie w pobliżu ISS, dzięki czemu doszło do cumowania.
Przypominam cele misji COTS-2 i COTS-3 Dragona:
"Initially, the objectives of the C2+ mission were to have been accomplished by two separate missions; Dragon C2 would have carried out a fly-by of the ISS, practiced rendezvous maneuvers and communications with the station, before returning to Earth. A second mission, C3, would have been the first mission to berth with the station. In July 2011, NASA gave tentative approval to combine the objectives of the two missions. In December 2011, NASA formally approved the merger of the COTS 2 and 3 missions into the Dragon C2+ flight. "
Biorąc pod uwagę dodatkowo fakt, że Dragon korzysta z niezależnego systemu komunikacyjnego z ISS (dla przypomnienia Cygnus będzie korzystał z tego samego systemu co HTV), to można założyć, że właśnie m.in. dlatego potrzebowali misji COTS-2. Potem ktoś wpadł na pomysł, że w sumie nie ma się co cackać (przy obecnych opóźnieniach w programie) i można by scalić misje COTS-2 i COTS-3.
... wystaw gdzies prace. Bedzie mozna popolemizowac. Dlaczego mowilem o opoznieniach, obie firmy spacex/rbital startowaly w tym samym programie, spacex ma juz za soba udane starty. Mozna zakladac, ze orbital sie opoznia, ale jesli masz zrodla z 2006, ze jest inaczej to podeslij, wiele to wyjasni. Trudno jednak zalozyc, ze poniewaz NASA jest zleceniodawca a firmy zleceniobircami aby te firmy tak sobie same cos ustalaly. Z powazaniem
Adam Przybyla