Chociaż jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie żeby uznać to za potwierdzone odkrycie jednak w danych teleskopu kosmicznego Kepler znaleziono coś wyjątkowego wciąż niepotwierdzoną kandydatkę na egzoplanetę o tymczasowym oznaczeniu katalogowym KOI-4878.01.
Znajduje się ona 1075 lat świetlnych i stale okrąża ona podobną do Słońca gwiazdę w gwiazdozbiorze Łabędzia z okresem 449 dni.
Ma średnicę (zmierzoną metodą tranzytu) 1,04 RE powinna mieć również zarówno zbliżoną do Ziemi masę i zbliżoną lub nieznacznie większą grawitację powierzchniową.
Znajduję się w ichniejszej ekosferze.
Wstępne analizy dały tej wciąż niepotwierdzonej kandydatce wskaźnik ESI na 0,98 czyli bardzo zbliżony do Ziemi.
Jej ostateczne potwierdzenie (lub zaprzeczenie jej istnieniu) potrwa zapewne jeszcze przynajmniej kilkanaście miesięcy.
To jest jednak dobry przykład że współczesna technika obserwacyjna umożliwia już teraz wykrywanie tak odległych i być może podobnych do Ziemi planet.
Wydaje mi się jednak że niestety nawet planowane przyszłe duże kosmiczne teleskopy jak podczerwony kosmiczny teleskop Jamesa Webba czy dopiero proponowany Atlast nie będą w stanie detalicznie zbadać atmosfery egzoplanety odległej o około 1000 lat świetlnych nie mówiąc już o szczegółowym/detalicznym zobrazowaniu jej powierzchni.
