Autor Wątek: Dziwne zachowanie neutrin?  (Przeczytany 10009 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Radek68

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2725
  • "Jutro to dziś, tyle że jutro" Sławomir Mrożek
Odp: Dziwne zachowanie neutrin?
« Odpowiedź #15 dnia: Września 25, 2011, 23:15 »
Neutrina poruszają się szybciej od światła - twierdzą fizycy z Włoch. Jeśli się nie mylą, runą fundamenty nowoczesnej nauki. Da się podróżować w czasie???


Jeśli to prawda, to zjem swoje bokserki przed kamerami - komentuje fizyk Jim al-Khalili z Uniwersytetu w Surrey w Wielkiej Brytanii.

- O żonę i dzieci się nie zakładam, ale stawiam swój dom, że się pomylili - śmieje się Chang Kee Jung z Uniwersytetu Stony Brook w USA.

Zgodnie z teorią względności Alberta Einsteina nic nie może wyprzedzić światła, które w próżni porusza się ze stałą prędkością 299 792 458 m/s. Einstein opowiadał, że zdał sobie z tego sprawę jako dwunastolatek, kiedy nudząc się na lekcji, wyobrażał sobie podróż na czubku promienia słonecznego. Zaczął się wtedy zastanawiać, czy gdyby miał ze sobą lusterko, to zobaczyłby się w nim. Doszedł do wniosku, że nie, bo skoro sam leciałby z prędkością światła, obraz jego twarzy nie zdążyłby dotrzeć do lustra, a potem wrócić do jego oczu.

Włoscy fizycy podważają teorię Einsteina, opierając się na wynikach eksperymentu OPERA. Za pomocą ważącego 1,8 tys. ton detektora umieszczonego 1,4 km pod ziemią w Narodowym Laboratorium Gran Sasso w Abruzji wyłapywali neutrina wystrzeliwane z CERN-u w Szwajcarii, najważniejszego europejskiego ośrodka badającego cząstki elementarne. Wyszło im, że 730 km dzielące CERN od Gran Sasso neutrina pokonały o 60 nanosekund (miliardowych części sekundy) szybciej, niż zrobiłoby to światło (Włosi określili ewentualny błąd pomiaru na plus-minus 10 nanosekund).

Nawet taka maleńka różnica może wywrócić nasze wyobrażenia o przyczynach i skutkach (czy aby na pewno przyczyny muszą wyprzedzić skutki?) i o tym, czy można podróżować w czasie. Sam Einstein mawiał, że gdyby dało się wysłać jakąś wiadomość z prędkością większą od światła, można by wysłać telegram do przeszłości.

Dlaczego? Bo im szybciej cząstka się porusza, tym wolniej płynie dla niej czas. Teoretycznie więc po osiągnięciu prędkości światła czas powinien się dla niej zatrzymać, a po przekroczeniu tej prędkości - cofać.

Michio Kaku, amerykański fizyk, z którym rozmawiamy dziś w "Magazynie Świątecznym", wierzy w taką możliwość: - Jeśli pewnego dnia ktoś zapuka do twojego domu i powie: jestem twoim praprapraprawnukiem, to nie zatrzaskuj przed nim drzwi.

Może jednak być i tak, że podróże w czasie dostępne są tylko dla pojedynczych cząstek, a nie dla większych obiektów. Bo przecież nie otaczają nas dziś tłumy podróżników z przyszłości. Zastanawiał się nad tym już Stephen Hawking: skoro dziś odkrywamy metodę na budowę wehikułu czasu, podróże w przeszłość powinny stać się kiedyś powszechne - a my nie w przyszłości, ale już teraz powinniśmy spotykać nasze praprapraprawnuki.

Neutrina to cząstki elementarne o zerowym ładunku, które - w przeciwieństwie do światła i innych fal - posiadają jednak minimalną masę. Powstają w wyniku reakcji termojądrowych na Słońcu i innych gwiazdach, a na Ziemi - w reaktorach jądrowych. W jednej sekundzie przez ciało każdego z nas przelatują ich miliardy.

- Ich istnienie przewidział w latach 30. Wolfgang Pauli. Wprowadził on do równań nową cząstkę, bo brakowało mu w nich części energii - tłumaczy prof. Krzysztof Meissner, fizyk z Uniwersytetu Warszawskiego. - Na dowód musieliśmy jednak czekać do lat 50., kiedy po raz pierwszy neutrina wykryto. Ciężko je złapać, większość nie daje znaku "życia", tylko raz na jakiś czas któreś nam błyśnie i wtedy możemy je zauważyć.

Włosi są tak skonsternowani, że zamiast wysłać wynik obliczeń do któregoś z czasopism naukowych, ujawnili go w internecie (http://static.arxiv.org/pdf/1109.4897.pdf), prosząc innych fizyków o sprawdzenie, czy się nie pomylili. Ale im samym przez pół roku żmudnego sprawdzania żadnego błędu nie udało się znaleźć.

- Marzę, by inny, niezależny eksperyment podał ten sam wynik. Dopiero wtedy mi ulży - mówi Antonio Ereditato z Gran Sasso.

- Gdyby to była prawda, znaczyłoby to, że nic z niczego nie rozumiemy - uważa jednak Alvaro de Rujula z CERN.

Prof. Krzysztof Meissner

fizyk teoretyk, Narodowe Centrum Badań Jądrowych i Wydział Fizyki UW


Po doniesieniach z Włoch żaden fizyk nie wzruszy ramionami i nie powie: "Aha, widocznie tak jest". Dlaczego akurat neutrina mają być szybsze od światła, a nie protony czy elektrony, które badamy od dawna i o których wiemy, że nie są. Badacze z Włoch mogli się jednak pomylić i niekoniecznie chodzi o błąd pomiarów, które wydają się być rzetelne.

Kiedy w 1987 r. obserwowaliśmy wybuch supernowej 160 tys. lat świetlnych od Ziemi, to neutrina z tej eksplozji dotarły do nas 3 godziny przed fotonami! Tłumaczyliśmy sobie, że po prostu szybciej przedostały się przez gęstą otoczkę gwiazdy. I to się chyba potwierdza, bo gdyby były szybsze od światła o tyle, ile twierdzą uczestnicy włoskiego eksperymentu, to wyprzedziłyby fotony aż o kilka lat. Prędkość światła, której nic nie może przekroczyć, odnosi się do próżni. Może więc to ośrodek, przez który neutrina wędrowały ze Szwajcarii do Włoch - a więc skały - dał taki dziwaczny efekt?

Już kiedyś zresztą pomierzono, że samo światło może pozornie poruszać się szybciej od "prędkości światła", jeśli tylko przechodzi przez coś, co... zatrzymuje fotony. Bo de facto część z nich się wtedy przedziera, a dzięki mechanice kwantowej mają krótszą drogę do pokonania - dlatego wydaje się, jakby przyspieszały.



Prof. Ewa Rondio,

fizyk doświadczalny, Narodowe Centrum Badań Jądrowych, Wydział Fizyki UW, CERN


Już dawniej myślano, że neutrina mogą być tachionami, czyli hipotetycznymi cząstkami elementarnymi, które poruszają się szybciej od światła.

Zanim jednak zaczniemy się zastanawiać, co badania z Gran Sasso zmieniają w teorii względności, musimy się upewnić, że naukowcy nie pomylili się. Kto mógłby wykonać nowe pomiary? Amerykanie i Japończycy. A jeśli okaże się to prawdą... No cóż, musielibyśmy przede wszystkim na nowo zrozumieć, czym są neutrina.


Źródło: Gazeta Wyborcza
The Dark Side of the Moon

Offline Radek68

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2725
  • "Jutro to dziś, tyle że jutro" Sławomir Mrożek
Odp: Dziwne zachowanie neutrin?
« Odpowiedź #16 dnia: Października 13, 2011, 20:02 »
Dziś o 21.00 (a dokładniej pewnie po wiadomościach ok. 21.05) w Trójce godzinna audycja "Klub Trójki" o w/w neutrinach.
The Dark Side of the Moon

Offline kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24179
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Dziwne zachowanie neutrin?
« Odpowiedź #17 dnia: Października 15, 2011, 14:49 »
Potencjalne wyjaśnienie zachowania owych neutrin?
http://www.technologyreview.com/blog/arxiv/27260/?ref=rss

Offline Mikkael

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2473
  • "Per aspera ad astra"
Odp: Dziwne zachowanie neutrin?
« Odpowiedź #18 dnia: Lutego 23, 2012, 09:34 »
No i okazuje się, że winowajcą jest zbyt luźne połączenie jednego z kabli pomiędzy GPS a komputerem ;)

http://news.sciencemag.org/scienceinsider/2012/02/breaking-news-error-undoes-faster.html
GG 8698011

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Dziwne zachowanie neutrin?
« Odpowiedź #18 dnia: Lutego 23, 2012, 09:34 »

Offline wini

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2610
  • LOXem i ropą! ;)
    • Kosmonauta.net
Odp: Dziwne zachowanie neutrin?
« Odpowiedź #19 dnia: Lutego 23, 2012, 09:43 »
aż się chce powiedzieć.. szkoda;)

Online Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 28879
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Dziwne zachowanie neutrin?
« Odpowiedź #20 dnia: Lipca 27, 2016, 12:39 »
Neutrina na cenzurowanym: czyżby szalały inaczej niż antyneutrina?
26.07.2016

Całkiem symetryczny Wszechświat nie byłby aż tak ciekawym miejscem - cała materia po prostu anihilowałaby z antymaterią. Dlatego naukowcy szukają śladów asymetrii między cząstkami i antycząstkami. Wiele wskazuje na to, że taką asymetrię widać w szaleństwach neutrin i antyneutrin.

"Gdyby nie było żadnej symetrii między materią a antymaterią, świat składałby się tylko z promieniowania. Jest więc podejrzenie, że różne prawa fizyki są troszeczkę inne dla materii i antymaterii i faworyzują materię" - opowiada w rozmowie z PAP badacz neutrin dr Paweł Przewłocki z Narodowego Centrum Badań Jądrowych w Świerku (NCBJ). Wyjaśnia, że badając cząstki i ich antymaterialnych odpowiedników - antycząstki, naukowcy chcą zbadać, dlaczego materii jest we Wszechświecie więcej.
 
Już wcześniej pokazano, że do asymetrii we Wszechświecie (a dokładniej mówiąc do tzw. łamania symetrii CP) przyczyniają się hadrony (hadronami są np. protony czy neutrony - cząstki składające się z trzech kwarków). Teraz może się okazać, że do tego efektu cegiełkę dokładają dodatkowo neutrina i antyneutrina. Wskazywać na to mogą badania dotyczące oscylacji neutrin i ich antybraci. Chodzi o spontaniczne przemiany, do jakich dochodzi w tych cząstkach (to tzw. zmiana zapachu). Może się okazać, że antyneutrina oscylują rzadziej niż neutrina i nie są w swoich zmianach aż tak "szalone".
 
Naukowcy uzyskali już ciekawe wyniki, ale na razie jeszcze nie ogłosili odkrycia. Są ostrożni i czekają, aż wyniki się potwierdzą. Tak czy inaczej, badania dotyczące neutrin są spektakularne i warto im się przyjrzeć.

NEUTRINA CZASEM GINĄ
 
Neutrina to cząstki, które powstają we Wszechświecie w reakcjach jądrowych - np. w gwiazdach, w akceleratorach cząstek czy reaktorach jądrowych. Prawie nie oddziałują z innymi cząstkami i nie tworzą z nimi układów związanych - jak ma to np. miejsce w przypadku kwarków czy elektronów. Neutrina powołane do istnienia podróżują przez Wszechświat i niemal nic nie jest ich w stanie powstrzymać. To słówko "niemal" jest tu jednak kluczem do poznania neutrin. Zdarza się bowiem, że maleńkie neutrino raz na biliony przypadków kiedyś zderzy się z inną cząstką. I można zbadać cząstki, które powstaną w takim zderzeniu.
 
W PODJAPOŃSKIEJ CIEMNOŚCI
 
Dlatego naukowcy wpadli na pomysł dość szalonego doświadczenia - eksperymentu T2K - "Tokai to Kamioka". W akceleratorze J-PARC pod miastem Tokai na wchodzie Japonii produkowane są neutrina i wypuszczane są pod ziemią, przez skały, w stronę Kamioki, która leży na zachodzie Japonii - ok. 300 km dalej. Tam z kolei 1 km pod ziemią znajduje się detektor Super-Kamiokande. Jego częścią jest ogromny zbiornik z wodą o średnicy 40 m i 40 m wysokości. Na co dzień w jego wnętrzu jest całkiem ciemno, a w ciemność tę skierowane są tysiące fotopowielaczy, które wychwycą nawet pojedynczy foton. Taki foton może być bowiem śladem po zderzeniu neutrina z cząsteczką wody.
 
Chociaż przez Super-Kamiokande ciągle przelatuje strumień neutrin z J-PARC, maleńkie rozbłyski są tam rzadkością. Jeśli już jednak rozbłysk jest zarejestrowany, można zbadać, skąd się wziął i dojść do informacji o samym neutrinie - skąd ono leci i jaki jest jego zapach - czy jest to może neutrino mionowe, elektronowe czy może taonowe (to trzy możliwe zapachy, czyli rodzaje neutrina).
 
Kilka lat temu dzięki eksperymentowi T2K udało się przyłapać neutrina na ich szaleństwach i stwierdzić, że neutrina mionowe wypuszczane z Tokai stają się czasem po drodze neutrinami elektronowymi. Fizycy byli jednak bardzo ciekawi, czy takich samych szaleństw dopuszczają się antyneutrina. Wydawało się, że nie powinno być tu żadnych różnic.
 
Z eksperymentu jednak na razie wynika, że antyneutrina oscylują trochę rzadziej niż neutrina. "Do tej pory zaobserwowaliśmy tylko 4 antyneutrina elektronowe powstałe z wiązki antyneutrin mionowych. Z modeli wynika tymczasem, że takich przemian w tym czasie powinno być ich ok. 5-6" - opowiada Przewłocki. Ta różnica między oczekiwaniami a rzeczywistością może nie robi dużego wrażenia, ale podobny efekt (choć tylko dla neutrin) zaobserwowali badacze w drugim eksperymencie neutrinowym - to eksperyment NOvA prowadzony w Stanach Zjednoczonych. "Idzie to w tym samym kierunku. Jeśli ta tendencja się utrzyma podczas dalszego zbierania danych, to będzie to wskazówka, że zaczynamy widzieć łamanie tzw. symetrii CP dla neutrin" - komentuje dr Przewłocki.
 
ANTYMATERIA? NIE WIDZĘ PRZESZKÓD.
 
Może się wydawać, że badanie antymaterii jest ekstremalnie trudne, bo błyskawicznie ona anihiluje, spotykając się z materią. Dr Przewłocki wyjaśnia, że owszem - tak jest np. w przypadku antyprotonów czy antyneutronów. One rzeczywiście szybko trafiają na swoich braci i anihilują. Jednak na badanie antyneutrin jest znacznie więcej czasu. "Antyneutrina - podobnie jak neutrina - bardzo słabo oddziałują z czymkolwiek. Aby doszło do anihilacji, antyneutrino musiałoby wpaść na neutrino" - mówi fizyk z NCBJ. A jest to bardzo mało prawdopodobne - cząstka i jej brat bardzo niechętnie ze sobą oddziałują. O wiele większe jest prawdopodobieństwo, że antyneutrino "zginie" zderzając się z inną cząstką. Np. w detektorze Super-Kamiokande. I na to liczą w swoich eksperymentach badacze.
 
"Wyniki, które otrzymaliśmy, to dopiero wskazówka, gdzie szukać czegoś ciekawego. A to, czy neutrina rzeczywiście różnią się od antyneutrin, będzie można potwierdzić lub odrzucić dopiero za kilka lat. Pewnie trzeba będzie poczekać na wyniki całkiem nowych eksperymentów" - podsumowuje dr Przewłocki.
 
W eksperymencie T2K biorą udział naukowcy z Polski. To badacze z NCBJ, Politechniki Warszawskiej, Uniwersytetów: Warszawskiego, Śląskiego oraz Wrocławskiego, a także z Instytutu Fizyki Jądrowej w Krakowie.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410562,neutrina-na-cenzurowanym-czyzby-szalaly-inaczej-niz-antyneutrina.html

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Dziwne zachowanie neutrin?
« Odpowiedź #20 dnia: Lipca 27, 2016, 12:39 »