Mi się też Eko wydaje, że jeżeli NASA będzie uparcie forsować bieda-version tzw. "eksploracji" Księżyca czyli znane nam wszystkim Gateway - to szybko zweryfikuje swój błąd i swoje podejście do Srebrnego Globu. Rzecz jasna tylko wtedy, gdy Chińczycy poraz pierwszy wylądują załogowo na Księżycu. To będzie forma zimnego prysznica na amerykańskie barki i głowy, tylko, że tym razem w potężnym wydaniu, zakończonego o wiele większą histerią niż tą jaka się podniosła - jak pamiętasz - po wylądowaniu Ch-3 z Yutu. Zacznie się nowy wyścig po prestiż, ale także po przewagę na gruncie dostępu do potencjalnych zasobów naturalnych Księżyca czy - jak piszesz - być może nawet - w dalszym okresie - militarnych.