Mam mieszane uczucia, w zwiazku z czym zapytałem małżonki czy ją ta koszula obraża. Powiedziała ze nie. Wiec moze facet nie obraził 50% populacji a jedynie parę przewrażliwionych feministek? Koszula była niepoprawna politycznie i nie umiem sobie wyobrazic powodu dla ktorego ja ubrał, no chyba ze to naukowiec i nie zwraca uwagi na to co ma na grzbiecie. A swoją droga to ciekawe ze czepiają sie tego, podczas gdy w czasie wywiadu z innym naukowcem widać było wyraźnie tatuaż na ktorym była wydekoltowana kobieta. Tatuaże pewnie nie sa obraźliwe....