Autor Wątek: Mars (zbiorczo)  (Przeczytany 252951 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8797
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #225 dnia: Marca 25, 2017, 08:15 »
Arsia Mons miał ostatnie wylewy magmy 50 mln lat temu:
https://www.google.pl/amp/amp.space.com/36138-mars-volcano-died-with-dinosaurs.html

Nie wiem tylko po co w arcie mowa o dinozaurach skoro wygineły one 66 mln lat temu czyli kilkanaście milionów lat przed ostatnim tchnieniem wulkanu Arsia Mons? 

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29365
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #226 dnia: Marca 25, 2017, 09:28 »
W skali kosmicznej kilkanaście milionów lat to niewiele.
Powoływanie sie w tym kontekście na dinozaury może być uzasadnione tym, że do ich wyginięcia mogły się przyczynić pyły wulkaniczne. A uderzenie planetoidy w Jukatan przed 66 mln lat mogło, jak uważają ostatnio naukowcy, tylko przypieczętować ich los.


Mars digital-image mosaic merged with color of the MC-17 quadrangle, Phoenicis Lacus region of Mars. Two of the four largest shield volcanoes on Mars are within the northwestern part, the south half of Pavonis Mons and Arsia Mons. The eastern part includes Syria and Sinai Plana. Most of the quadrangle forms the Tharsis plateau--the highest plateau on Mars; its elevation, 10 km, is twice that of the Tibetan Plateau, the highest plateau on Earth. Also in the northeastern part is Noctis Labyrinthus, a complex system of fault valleys at the west end of Valles Marineris. The south-central part is marked by the large fault system, Claritas Fossae. Latitude range -30 to 0 degrees, longitude range 90 to 135 degrees.
https://www.jpl.nasa.gov/spaceimages/details.php?id=PIA00177
https://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?feature=6783
« Ostatnia zmiana: Marca 25, 2017, 18:54 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29365
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #227 dnia: Marca 27, 2017, 22:51 »
Czy Mars ma pierścienie? Teraz nie, ale kiedyś…
BY REDAKCJA ON 27 MARCA 2017

(...)Ta teoria przedstawiona przez naukowców z Purdue University w artykule opublikowanym w periodyku Nature Geoscience. David Minton, profesor nauk planetarnych i atmosferycznych oraz Andrew Hesselbrock, doktorant fizyki i astronomii, opracowali model, który wskazuje, że odłamki wyniesione w przestrzeń kosmiczną wskutek uderzenia w Marsa planetoidy jakieś 4,3 miliardy lat temu na zmianę formują pierścień wokół planety, po czym zbijają się w jeden z księżyców. (...)

http://kosmonauta.net/2017/03/czy-mars-ma-pierscienie-teraz-nie-ale-kiedys/
https://www.purdue.edu/newsroom/releases/2017/Q1/does-mars-have-rings-not-right-now,-but-maybe-one-day.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29365
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #228 dnia: Marca 31, 2017, 07:33 »
Marsjańskie wulkany wygasły ok. 50 mln lat temu
28.03.2017

Około 50 mln lat temu ustała aktywność marsjańskiego wulkanu Arsia Mons – dowodzą naukowcy na łamach pisma „Earth and Planetary Science Letters”.

Wulkan Arsia Mons, leżący nieco na południe od marsjańskiego równika, zakończył swoją aktywność około 50 mln lat temu. Wcześniej co 1-3 mln lat z jego krateru wypływały duże ilości lawy.
 
Arsia Mons należy do tzw. wulkanów tarczowych o płaskim, szerokim stożku, które licznie występują na Marsie. Największym odkrytym dotąd wulkanem tarczowym w całym Układzie Słonecznym jest marsjański Olympus Mons. Na Ziemi do takiego typu wulkanów zaliczyć można hawajski wulkan Mauna Loa.
 
"Oszacowaliśmy, że największa aktywność wulkaniczna stożka Arsia Mons miała miejsce prawdopodobnie ok. 150 mln lat temu, w trakcie ziemskiego okresu jurajskiego. Następnie wulkan wygasł w czasie zbliżonym do wymarcia dinozaurów" - opisuje Jacob Richardson z NASA.
 
Kaldera, czyli zagłębienie u szczytu Arsia Mons, mierzy 110 km średnicy i jest na tyle głęboka, że mogłaby pomieścić wody północnoamerykańskiego jeziora Huron. Objętość wody w jeziorze Huron wynosi ok. 3,5 tys. km. Dla porównania – objętość wody w jeziorze Śniardwy wynosi 0,65 km.
 
Zdjęcia kaldery o wysokiej rozdzielczości wykonała sonda Mars Reconnaissance Orbiter wysłana przez NASA.(PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413612,marsjanskie-wulkany-wygasly-ok-50-mln-lat-temu.html

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #228 dnia: Marca 31, 2017, 07:33 »

Online kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24211
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #229 dnia: Kwietnia 04, 2017, 17:34 »
To trochę dziwne, że tak niedawno. Czy oznacza to, że 50 mln lat temu na Marsie była (chwilowo) grubsza atmosfera? A może w przyszłości taki epizod wulkaniczny znów się wydarzy?

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29365
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #230 dnia: Kwietnia 26, 2017, 08:06 »
Najnowsze ustalenia wskazują , że po wielkim bombardowaniu przed 4,5 mld  nastąpiło uspokojenie, a kolejny okres wzmożonych impaktów nastąpił między 4,1 a 3,8 mld lat temu , co zaowocowało powstaniem kolejnych wielkich kraterów.

The new results reveal a surprising bombardment history for the red planet. A giant impact carved out the northern lowlands 4.5 billion years ago, followed by a lull of approximately 400 million years.

Then another period of bombardment produced giant impact basins between 4.1 and 3.8 billion years ago. The age of the impact basins requires two separate populations of objects striking Mars. The first wave of impacts was associated with formation of the inner planets, followed by a second wave striking the Martian surface much later.


https://phys.org/news/2017-04-team-lull-mars-giant-impact.html
https://sservi.nasa.gov/articles/team-discovers-lull-in-mars-giant-impact-history/
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 26, 2017, 08:09 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29365
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #231 dnia: Czerwca 20, 2017, 13:06 »
Marsjańskie "okruchy" na Antarktydzie
20.06.2017

Marsjańskie skały są dla naukowców bezcennym źródłem informacji o Czerwonej Planecie. Wciąż pozostają jednak niemal niedostępne. Sprowadzenie ich z Marsa byłoby zbyt drogie. Czasami jednak zdarza się, że same spadają na Ziemię. Amerykańska National Science Foundation każdego roku poszukuje ich na Antarktydzie.

Przed miliardami lat Mars wyglądał bardzo podobnie do Ziemi. Płynęły tam rzeki, występowały jeziora, był też tam prawdopodobnie ogromny ocean pokrywający dużą część marsjańskiej północnej półkuli. Jeszcze przed ponad 3,8 mld lat również atmosfera planety była dosyć podobna do atmosfery ziemskiej. Jednak z czasem - wraz z wodą - uleciała w przestrzeń kosmiczną.
 
"Na zdjęciach z Marsa widać np. formy terenu, które wyglądają zupełnie jak nasze ziemskie, doliny czy delty rzeczne. W niektórych miejscach widać linię brzegową oceanu, który występował na północnej półkuli Marsa" - opisuje w rozmowie z PAP dr Anna Łosiak z Instytutu Nauk Geologicznych PAN.
 
Ten zaskakujący obraz Czerwonej Planety naukowcy odtwarzają m.in. na podstawie bardzo szczegółowych zdjęć satelitarnych powierzchni Marsa i licznych danych pomiarowych, dostarczanych przez łaziki marsjańskie takie jak Curiosity czy sondy badawcze np. sondę MAVEN.
 
Geolog planetarna dr Anna Łosiak, choć w ramach jednego ze swoich projektów zajmowała się badaniami powierzchni Marsa, musiała się posiłkować źródłami innymi niż marsjańskie skały. Powód jest dość prozaiczny. Jeszcze żadnych próbek z Czerwonej Planety nigdy nie udało się przywieźć, dlatego badaczom wciąż pozostaje analiza m.in. marsjańskich zdjęć i innych danych. "Gdybyśmy chcieli wysłać na Marsa misję, której zadaniem byłoby przywiezienie takich próbek, wtedy musielibyśmy wystrzelić gigantyczną liczbę ton sprzętu. To wprawdzie jest możliwe, ale jednocześnie jest też bardzo drogie" - stwierdza badaczka.
 
Czasem jednak naukowcom udaje się zidentyfikować na Ziemi pochodzące z Marsa niewielkie kawałki skał. To dość rzadkie przypadki, bo większość marsjańskiego materiału, który wybijany jest w przestrzeń kosmiczną, np. wskutek uderzenia sporej asteroidy w Czerwoną Planetę, spala się w Słońcu. Czasem jednak takie marsjańskie "okruchy" lądują na Ziemi. Każdego roku amerykańska National Science Foundation w ramach programu ANSMET (Antarctic Search for Meteorites) zbiera kilkuosobową grupę naukowców, którzy szukają ich na czapie lodowej w Antarktydzie. Tam bowiem najdłużej zachowują się one w niezmienionej postaci. Zebrane próbki - po przewiezieniu do USA - przechowują i analizują agencja NASA oraz największy na świecie kompleks muzeów Smithsonian Institution w Waszyngtonie.
 
Czasem na Antarktydzie, właśnie ze względu na panujące tam warunki, można znaleźć też inne ciekawe, kosmiczne obiekty. One - choć nie pochodzą bezpośrednio z Marsa - też mogą powiedzieć wiele o historii Czerwonej Planety. Na Antarktydzie znaleziono np. kawałki planetoidy Westa, krążącej po orbitach pomiędzy Marsem a Jowiszem.
 
Właśnie te kosmiczne obiekty badała dr Łosiak. Planetoidy tego typu mają skład bazaltowy - bardzo podobny do składu chemicznego skał znajdujących się na Marsie. Dzięki badaniu właśnie skał bazaltowych międzynarodowy zespół badaczy z udziałem dr Łosiak doszedł do wniosku, że na powierzchni północnej czapy lodowej Marsa - przynajmniej od czasu do czasu - może istnieć woda w stanie płynnym.
 
Naukowcy z Instytutu Nauk Geologicznych PAN, Uniwersytetu Warszawskiego i Michigan State University, potwierdzili tym samym wcześniejsze wyniki NASA. Amerykańska agencja kosmiczna już w 2015 roku ogłosiła, że - analizując dane zebrane przez sondę Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) - znalazła dowody na występowanie uwodnionych soli na powierzchni Marsa. Oznacza to, że na północnej czapie lodowej Marsa może okresowo występować woda w postaci ciekłej.
 
"Na dużej części Marsa woda w stanie płynnym w ogóle nie może istnieć. Nawet, jeśli przywieziemy ją tam cysterną, to wyparuje w kilka chwil. Wynika to z bardzo niskiego ciśnienia atmosferycznego panującego na Marsie" - wyjaśnia dr Łosiak. Północna czapa lodowa Marsa potrafi się jednak wyłamać z tej tendencji i umożliwia występowanie wody w stanie płynnym. Jest też jednym z lepszych miejsc, w których mogłyby żyć - obecnie lub w przeszłości - marsjańskie mikroorganizmy. Choć na to oczywiście nie ma jeszcze dowodów.
 
Dlaczego to miejsce jest tak szczególne? Na obu biegunach Marsa - opisuje dr Łosiak - występują czapy lodowe bardzo podobne do tych, które występują na Antarktydzie. To w większości zwykły lód wodny, ale dużo bardziej zapylony niż ten na Ziemi. Na naszej planecie jest mnóstwo pyłów, ale większość z nich trafia do oceanów. Na Marsie - ponieważ nie ma oceanów - zarówno atmosfera, jak i lód są zapylone dużo bardziej. Jeżeli słońce świeci na czapę lodową i na ciemne ziarenka pyłu, to może być wystarczająco ciepło, aby stopić lód dookoła nich. W ten sposób to, co znajduje się na ziarenkach, stopione może reagować ze sobą, tworząc nowe minerały i np. duże złoża gipsu.
 
"Nasz główny wniosek jest taki, że w najcieplejsze dni lata na północnej czapie lodowej Marsa mogą wystąpić warunki, w których istnieją niewielkie ilości wody w stanie płynnym. To może mieć wpływ na powstawanie nowych minerałów, a po drugie potencjalne życie organizmów, chociaż na razie nie ma dowodów na istnienie tych drugich" - przypomina dr Łosiak.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,414640,marsjanskie-okruchy-na-antarktydzie.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29365
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #232 dnia: Czerwca 26, 2017, 20:49 »
Problem starzejących się marsjańskich orbiterów
BY KRZYSZTOF KANAWKA ON 26 CZERWCA 2017

(...) W momencie, gdy duży łazik Mars 2020 osiądzie na powierzchni Czerwonej Planety orbiter Mars Odyssey będzie mieć prawie 20 lat, zaś MRO – 15 lat. Jest to bardzo długi czas działania w ogóle jak na satelity, nie wspominając o bardziej wymagających warunkach wokół Czerwonej Planety. Dla porównania – typowy czas działania satelity telekomunikacyjnego na (ziemskiej) orbicie geostacjonarnej to 15 lat. Oznacza to, że zarówno MRO i Mars Odyssey mogą przestać działać w perspektywie kilku najbliższych lat.

Niestety, jak na razie NASA nie planuje wysłania żadnego nowego orbitera w kierunku Czerwonej Planety. Dlatego też coraz większa społeczność planetologów proponuje, by udało się NASA przekonać środowiska polityczne do sfinansowania nowego orbitera. Ta propozycja ma obecnie nieformalną nazwę Next Mars Orbiter (NeMO). (...)

http://kosmonauta.net/2017/06/problem-starzejacych-sie-marsjanskich-orbiterow/

Online kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24211
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #233 dnia: Czerwca 26, 2017, 21:36 »
To jest rzeczywiście niezły numer. Aż się prosi o komercyjnego satelitę przekaźnikowego na Marsa. :) Ciekawe, czy dałoby się to to zrobić przy akceptowalnym koszcie.

Offline ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 8797
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #234 dnia: Czerwca 26, 2017, 22:59 »
Ciekawe jak tą sprawę załatwiłoby Space X?

Offline gelo

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 230
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #235 dnia: Czerwca 27, 2017, 00:11 »
Na misje Red Dragonów komunikację mają zapewnioną dzięki NASA, ale w dłuższej perspektywie czasu, jeśli dojdzie do misji ITS, to wsparcie NASA może nie wystarczyć (komunikacja bezpośrednia chyba odpada?). A wtedy mogliby gdzieś zamówić takiego satelitę (i wysłać jako ładunek dodatkowy, choć to brzmi śmiesznie). Elon nie raz nas zaskoczył, może taki komercyjny marsjański satelita telekomunikacyjny to kwestia dziesięciu lat?

Offline wini

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 2610
  • LOXem i ropą! ;)
    • Kosmonauta.net
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #236 dnia: Czerwca 27, 2017, 06:19 »
Patrząc na coraz większą ilość danych koniecznych do przesłania taki konercyjny satelita przeznaczony tylko do komunikacji mógłby mieć sens:)

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29365
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #237 dnia: Czerwca 27, 2017, 09:51 »
Dla przypomnienia pierwszymi satelitami dedykowanymi celom łącznościowym na wokółmarsjańskiej orbicie mają być CubeSaty MarCO A i B planowane do wyniesienia razem z InSight w 2018. Mają one za zadanie obsługiwać  tę misję.
Może misja Mars 2020 zostanie też wyposażona w CubeSaty? Ale mam wątpliwości co do bardzo długiego czasu ich funkcjonowania.

Projekt NeMO zdaje się wskazywać , że nieprędko NASA wyśle orbiter naukowy , który dodatkowo spełniałby rolę satelity telekomunikacyjnego. Może byłby to  argument przemawiający za opracowaniem w miarę szybko kolejnej misji orbitalnej ?
 


http://space.skyrocket.de/doc_sdat/marco.htm
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=2195.msg82803#msg82803
http://www.forum.kosmonauta.net/index.php?topic=1467.msg98772#msg98772

Online kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24211
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #238 dnia: Czerwca 27, 2017, 10:26 »
Tyle, że te CubeSaty to bardziej temat badawczy - z pewnością nie da się zrobić z nich szerokopasmowego systemu łączności.

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 29365
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #239 dnia: Lipca 02, 2017, 09:17 »
NASA: pomysł na elektrownie jądrowe dla Marsa
PIĄTEK, 30 CZERWCA 2017 Paweł Ziemnicki


Artystyczna wizja złożonej z czterech reaktorów elektrowni dla marsjańskiego habitatu. Ilustracja: NASA/Kilopower

Załogowe bazy na Czerwonej Planecie będą potrzebować odpowiedniego źródła energii. Rozwiązanie może przynieść rozszczepianie atomów ciężkich pierwiastków. Dopracowaniu tej koncepcji służą prace nad uruchomionym trzy lata temu programem Kilopower.

Ostatni raz Amerykanie umieścili reaktor działający w oparciu o rozszczepienie jądra atomowego w kosmosie w latach 60-tych ubiegłego stulecia. Próby owe prowadzono w ramach projektu Systems for Nuclear Auxiliary (SNAP). Wystrzelona 3 kwietnia 1965 r. niewielka elektrownia jądrowa działała w przestrzeni kosmicznej przez 43 dni. Zasilający ją reaktor SNAP-10A generował 500 wat mocy. Nieaktywny obiekt do dziś pozostaje na orbicie.

Również w programie SNAP opracowano radioizotopowe generatory elektryczne RTG, które wytwarzają prąd w oparciu o ciepło emitowane przez rozkład promieniotwórczego plutonu. RTG z powodzeniem wykorzystano od tego momentu podczas wielu misji w daleki kosmos – np. w sondach Voyager. Radioizotopowy generator termoelektryczny jest również źródłem energii dla marsjańskiego łazika NASA Curiosity.

RTG na pokładzie Curiosity generuje 125 watów mocy. To mniej niż potrzebuje kuchenka mikrofalowa. Tymczasem wedle szacunków, zamieszkiwana przez astronautów baza na Marsie będzie mieć zapotrzebowanie na poziomie 40 kilowatów. Prąd będzie niezbędny do produkcji paliwa, odzyskiwania tlenu czy pozyskiwania wody, a także utrzymania habitatu, zasilania wyposażenia naukowego, czy ładowania baterii wykorzystywanych pojazdów.

Źródłem energii na Marsie może być Słońce. Jednak nawet najlepiej nasłonecznione obszary Czerwonej Planety otrzymują co najwyżej 1/3 tej energii, która dociera do powierzchni bliższej gwieździe Ziemi.

W tej sytuacji NASA postanowiła rozejrzeć się za alternatywnymi źródłami prądu. W ramach realizowanego od trzech lat projektu Kilopower inżynierowie agencji pracują nad niewielkimi reaktorami jądrowymi. Testowe urządzenie tego typu ma być gotowe już wkrótce. Od września br. do stycznia 2018 będzie poddawane próbom na terenie Nevada National Security Site w pobliżu Las Vegas. Mierzący 1,9 m wysokości prototyp ma wytwarzać 1 kilowat mocy.

Działanie reaktorów jądrowych projektowanych w ramach Kilopower polega na produkcji prądu w oparciu o ciepło, które powstanie z rozszczepiania atomów uranu. Każde takie docelowe urządzenie mogłoby dawać 10 kW mocy. Wówczas cztery do pięciu reaktorów mogłyby z powodzeniem zasilać całą marsjańską bazę.

Reaktor jądrowy ma jeszcze tę zaletę, że w przeciwieństwie do paneli fotowoltaicznych, może działać niezależnie od pogody na danej planecie. Z powodzeniem może też być wykorzystywany w miejscach stale zacienionych, np. w okołobiegunowych kraterach na Księżycu, na których dno nigdy nie dociera światło naszej dziennej gwiazdy.

http://www.space24.pl/621265,nasa-pomysl-na-elektrownie-jadrowe-dla-marsa
https://www.scientificamerican.com/article/nasa-seeks-nuclear-power-for-mars/

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: Mars (zbiorczo)
« Odpowiedź #239 dnia: Lipca 02, 2017, 09:17 »