Kurczę jakoś nie mogę sobie tego przyswoić. Indie na Marsie, Chińczycy lądują na Księżycu. Tak się przyzwyczaiłem, że zawsze USA w dalekim kosmosie ze sporadycznymi wyjątkami (ESA, JAXA) że nie może to do mnie dojść

Wielka szkoda teraz, że nie ma poważnych planów na kolejny milowy krok strony zachodniej, czyli orbiter Europy. Misje do planetoid, nawet załogowe to już nie to samo, nie ma tego dreszczyku eksploracji jak przy Voyagerach.