Autor Wątek: Sondy wenusjańskie - misje historyczne  (Przeczytany 10188 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Matias

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 7953
Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« dnia: Listopad 14, 2010, 00:32 »
Historyczny materiał ukazujący nam obrazy Wenus z 1974 roku. Nagrała je sonda Mariner 10. Smacznego :)

http://www.venus.wisc.edu/anim_mariner10.html

Scorus

  • Gość
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 16, 2010, 16:19 »
Zdjęcia Wenus z Marinera 10 nadal są jednymi z najlepszych obrazów powłoki chmur w zakresie widzianlnym. Całość materiału jest w PDS, ale ludzie obrabiający zdjęcia jakoś mało się tym interesowali.

Scorus

  • Gość
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 13, 2011, 04:52 »
Jakiś czas temu na NASA Images pojawiły się skany "zdjęć" Wenus z fotopolarymetru obrazującego sondy Pioneer Venus Orbiter. Tutaj mamy ich nieco obrobione wersje:
http://www.astrosurf.com/nunes/explor/explor_pvenus.htm

Oryginalnych danych z tego instrumentu niestety prawdopodobnie nie ma. Zresztą dane z fotopolarymetrów Pioneerów 10, 11 i Venus Orbiter chyba nie były archiwizowane w wersji cyfrowej (z 10 i 11 nawet na pewno), ale drukowane w postaci linijek numerów na papierze, bo zapis na taśmach był wtedy drogi. Może kiedyś to wypłynie z jakiegoś zapomnianego zasobu archiwalnego. W PDSsie są dane z radaru, z instrumentów do badań otoczenia i ze spektrometru UV (Link 1, Link 2).

Misja była bardzo ciekawa. Opisy można znaleźć w dwóch pracach:
Colin L., Hall C. F. 1977. The Pioneer Venus Program. Space Science Reviews. 20. 283-306.
Colin L., Hunter D. M. 1977. Pioneer Venus Experiment Descriptions. 1977. Space Science Reviews. 20. 451-525.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2011, 05:09 wysłana przez Scorus »

Scorus

  • Gość
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 06, 2012, 15:11 »
Na Wenus właśnie ZSRR jako pierwszy dotarł na jej powierzchnię. Orbitery Mars, przynajmniej niektóre weszły jako pierwsze, obok Marinerów na orbitę Czerwonej Planety. Fakt, że efektów naukowych wielkich nie było. Ale zauważ to były lata 70te i obok USA ZSRR jako jedyny wówczas coś takiego robił. Szkoda, że w ZSRR i Rosji przerwali dalsze doskonalenie sond kosmicznych. Kto wie, jeśliby się uparli z doskonaleniem techniki co w latach 80 i 90tych mogłoby wylądować na Marsie. Z Wenus poszło im o wiele lepiej, najlepiej ze wszystkich, przynajmniej jak do tej pory  :) I chyba nikt szybko sowieckich towarzyszy nie pobije.

Z doskonaleniem techniki cały problem polegał na tym, że tam nigdy nie było do tego woli. Nawet Korlowew w czasie prac na N1 pisał do polityków, że nic nie działa tak jak należy bo nie ma awioniki porównywalnej z zachodnią i trzeba nad tym pracować. Oczywiście nie było żadnego odzewu, skutki są znane, a i do tej pory takową awioniką Rosja nie dysponuje.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2012, 14:14 wysłana przez Scorus »

Offline alnitak

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 629
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 06, 2012, 15:44 »
Z Wenus poszło im o wiele lepiej, najlepiej ze wszystkich, przynajmniej jak do tej pory  :)
Pojedyncza sonda Pioneer Venus Orbiter dostarczyła dużo więcej danych niż wszystkie sowieckie orbitery Wenus razem wzięte których łączny czas trwania misji nie przekroczył 2 lat gdy tymczasem PVO działał aż 14 lat badając wenusjańską atmosfere a przede wszystkim tworząc pierwszą globalna mape radarową 93% powierzchnii planety(dokładniejszą wykonała jedynie sonda Magellan).Sowieci górowali tym że jako jedyni miękko lądowali na Wenus i zebrali w ten sposób sporo przydatnych informacji.

I chyba nikt szybko sowieckich towarzyszy nie pobije.
Niby dlaczego?To że Amerykanie nie lądowali na Wenus wynikało z niewysyłania tam lądowników(nie było to nigdy priorytetem).Gdyby chcieli to by pewnie tego dokonali tymbardziej że na Marsie posiadającym dużo rzadszą atmosfere udawało im się to wielokrotnie w przeciwienstwie do "towarzyszy"

Scorus

  • Gość
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 06, 2012, 16:53 »
Pojedyncza sonda Pioneer Venus Orbiter dostarczyła dużo więcej danych niż wszystkie sowieckie orbitery Wenus razem wzięte których łączny czas trwania misji nie przekroczył 2 lat gdy tymczasem PVO działał aż 14 lat badając wenusjańską atmosfere a przede wszystkim tworząc pierwszą globalna mape radarową 93% powierzchnii planety(dokładniejszą wykonała jedynie sonda Magellan).Sowieci górowali tym że jako jedyni miękko lądowali na Wenus i zebrali w ten sposób sporo przydatnych informacji.
Orbitery były tylko cztery, reszta to przeloty. A i tak głównie rejestrowane było promieniowanie słoneczne i kosmiczne, po najmniejszej linii oporu. Poza tym próbniki atmosferyczne Pioneer Venus dostarczyły więcej przydatnych danych o atmosferze niż próbniki i lądowniki Wenera. Jeden próbnik pracował nawet na powierzchni. A Magellan wykonał kompetentniejszą mapę radarową niż dwie Wenery radarowe, nie mówiąc o rozdzielczości.

Niby dlaczego?To że Amerykanie nie lądowali na Wenus wynikało z niewysyłania tam lądowników(nie było to nigdy priorytetem).Gdyby chcieli to by pewnie tego dokonali tymbardziej że na Marsie posiadającym dużo rzadszą atmosfere udawało im się to wielokrotnie w przeciwienstwie do "towarzyszy"
A no właśnie, był tylko Mariner 1 (nieudany start) i 2 do przetestowania technologii w lotach planetarnych (w końcu Wenus to najbliższy i najłatwiejszy cel) oraz Mariner 5, zrobiony z części zapasowych dla Marinera 3 i 4.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2012, 17:26 wysłana przez Scorus »

Offline byko

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 394
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 02, 2012, 11:49 »
Z Wenus poszło im o wiele lepiej, najlepiej ze wszystkich, przynajmniej jak do tej pory  :)
Pojedyncza sonda Pioneer Venus Orbiter dostarczyła dużo więcej danych niż wszystkie sowieckie orbitery Wenus razem wzięte których łączny czas trwania misji nie przekroczył 2 lat gdy tymczasem PVO działał aż 14 lat badając wenusjańską atmosfere a przede wszystkim tworząc pierwszą globalna mape radarową 93% powierzchnii planety(dokładniejszą wykonała jedynie sonda Magellan).Sowieci górowali tym że jako jedyni miękko lądowali na Wenus i zebrali w ten sposób sporo przydatnych informacji.

I chyba nikt szybko sowieckich towarzyszy nie pobije.
Niby dlaczego?To że Amerykanie nie lądowali na Wenus wynikało z niewysyłania tam lądowników(nie było to nigdy priorytetem).Gdyby chcieli to by pewnie tego dokonali tymbardziej że na Marsie posiadającym dużo rzadszą atmosfere udawało im się to wielokrotnie w przeciwienstwie do "towarzyszy"

Mówienie że Pionier Venus Orbiter wykonał najdokładniejsze radarowe obrazy powierzchni Wenus do czasu Magellana to po prostu nie prawda - jego radiolokator uśredniał dane wysokościowe z obszaru co najmniej kilku kilkometrów - za jego pomocą rozpoznano tylko ogólny zarys rzeźby Wenus z rozmieszczeniem największych form takich jak wąwozy czy łańcuchy górskie, pierwsze obrazy przedstawiające zastygłe potoki lawy czy obrazy wulkanów (gdzie szło poznać że to wulkany) oraz samo odkrycie tesser i "pajęczaków" zawdzięczamy Wenerom 15 i 16 co by nie mówić o ich hmm. prostocie.
Oczywiście zgoda że Magellan pobił ic h wyniki na głowę.
Nie zgadzam się tez z takim prostym porówaniem że PVO przesłał więcej danych niż wszystki Wenery razem wziętę!. Oczywiście to prawda w sensie samej ilości bitów, ale bit bitowi nierówny bo 1 000 000 TB zdjęć chmur Wenus jest cenne z punktu badań jej atmosfery ale bezwartościowe wobec 7 kB danych ze spektrometrów X - gamma badających właściwości gruntu Wenus (o ile kogoś interesuje nie grunt ale atmosfera)
Jak dla mnie dane z pojazdów ZSRR i USA pięknie się zazębiały i niezależnie od ilości danych w sposób ciągły z misji na misję pięknie pogłębiały naszą wiedzę o tej planecie.

Scorus

  • Gość
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 02, 2012, 13:44 »
Nie zgadzam się tez z takim prostym porówaniem że PVO przesłał więcej danych niż wszystki Wenery razem wziętę!. Oczywiście to prawda w sensie samej ilości bitów, ale bit bitowi nierówny bo 1 000 000 TB zdjęć chmur Wenus jest cenne z punktu badań jej atmosfery ale bezwartościowe wobec 7 kB danych ze spektrometrów X - gamma badających właściwości gruntu Wenus (o ile kogoś interesuje nie grunt ale atmosfera)
Jak dla mnie dane z pojazdów ZSRR i USA pięknie się zazębiały i niezależnie od ilości danych w sposób ciągły z misji na misję pięknie pogłębiały naszą wiedzę o tej planecie.
PVO był misją ściśle aeronomiczną (http://en.wikipedia.org/wiki/Aeronomy) i nawet obrazowanie chmur było tylko funkcją wtórną. Radzieckie sondy dostarczyły w tym zakresie bardzo ograniczonych danych i o tym jest tutaj mowa.

Mówienie że Pionier Venus Orbiter wykonał najdokładniejsze radarowe obrazy powierzchni Wenus do czasu Magellana to po prostu nie prawda - jego radiolokator uśredniał dane wysokościowe z obszaru co najmniej kilku kilkometrów - za jego pomocą rozpoznano tylko ogólny zarys rzeźby Wenus z rozmieszczeniem największych form takich jak wąwozy czy łańcuchy górskie, pierwsze obrazy przedstawiające zastygłe potoki lawy czy obrazy wulkanów (gdzie szło poznać że to wulkany) oraz samo odkrycie tesser i "pajęczaków" zawdzięczamy Wenerom 15 i 16 co by nie mówić o ich hmm. prostocie.
Oczywiście zgoda że Magellan pobił ic h wyniki na głowę.
Co do mapowania radarowego chodzi o to, że Wenery uzyskały obrazy SAR jednie 25% powierzchni, od 25-30st N do bieguna północnego.

Jak dla mnie dane z pojazdów ZSRR i USA pięknie się zazębiały i niezależnie od ilości danych w sposób ciągły z misji na misję pięknie pogłębiały naszą wiedzę o tej planecie.
Zazębiały się Wenery 15 i 16 oraz Magellan. Nawet w zespole radzieckim obecni byli Amerykanie, a w zespole Magellana - Rosjanie. Inne badania nie miały ze sobą wiele wspólnego.
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2012, 14:20 wysłana przez Scorus »

Offline byko

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 394
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 03, 2012, 13:49 »
Co z tego że Wenery objeły badaniami znacznie mniejszy teren niż PVO (taką im orbitę ruscy wybrali) nie zmienia to faktu że  na zbadanym obszarze (a sięgał on nawet za równik na półkulę południową tyle że tam rozdzielczość obrazów już nie powalała i te lepsze od PVO faktycznie obejmują rejony na wyższych szerokościach afrodyto(?)graficznych) - jak nie wierzysz to na mentallandscape.com są obrazy radarowe Wener zamieszczone.
Co do zazębiania to widzę że Ty zrozumiałeś to węższym zakresie niż ten o który mi chodziło - badania atmosfery, obrazy radarowe, badania gruntu, to faktycznie różna bajka ale chodziło mi o to żed każda misja zwiększała naszą wiedzę o planecie w różnych jej aspektach i tak z misji na misję wiedza o Wenus rosła niezależnie od tego kim był "dostawca".
« Ostatnia zmiana: Październik 26, 2012, 15:10 wysłana przez Scorus »

Scorus

  • Gość
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 03, 2012, 14:49 »
Nie widzę, żeby przechodziło coś dalej niż za 25stN. Na załączonym rysunku pierwsze kółko to 25st, a drugie - 30st.

Cały problem z badaniami Wenus polega na tym, że nigdy nie były one prowadzone systematycznie, tak jak badania Marsa. Z sond amerykańskich reprezentatywne dane dostarczyły tylko Pioneer Venus i Magellan, dwa Marinery były raczej misjami inżynieryjnymi. Sowieckie natomiast posiadały wiele instrumentów pozbieranych po różnych instytutach (głównie do promieniowania) i prowizoryczną awionikę, w związku z czym również nie mogły zebrać wielu informacji.
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2012, 15:00 wysłana przez Scorus »

Offline alnitak

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 629
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 03, 2012, 16:46 »
Byko zaczęło się od tego co napisał ekoplaneta: "(Sowietom) Z Wenus poszło im o wiele lepiej, najlepiej ze wszystkich, przynajmniej jak do tej pory "
Z tym nie mogłem się zgodzić i się nie zgodze przynajmniej w dużej części.Może nie wyraziłęm się precyzyjnie co do PVO,oczywiście chodziło o pierwszą globalną mape radarową a nie najdokładniejsza w sensie rozdzielczości(w końcu ta misja startowała 5 lat przed Wenerami 15 i 16).Jednak to co osiągnął PVO i Magellan w wielu aspektach jest dużo bardziej wartościowe niż cały program Wenera który był oczkiem w głowie ZSRR i nawet na tym polu nie osiągnęli oni jakiejś znacznej przewagi nad Amerykanami.A tak w ogóle mnie zastanawia jeszcze jedno-trwałość sowieckich sond kosmicznych.Z tego co wiem najdłużej działały Wegi niecałe 2.5 roku od wystrzelenia,natomiast PVO prawie 14 lat,nie wspominając o Pioneerach 10 i 11 (31 i 22 lata) czy Voyagerach (35 lat) i wielu innych.To również pokazuje które misje są bardziej wartościowe.

Scorus

  • Gość
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 03, 2012, 17:09 »
Żywotność ograniczał głównie zapas gazu do kontroli orientacji, sondy sowieckie nie miały kół reakcyjnych.

Offline byko

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 394
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 10, 2012, 08:57 »
Nie widzę, żeby przechodziło coś dalej niż za 25stN. Na załączonym rysunku pierwsze kółko to 25st, a drugie - 30st.

Cały problem z badaniami Wenus polega na tym, że nigdy nie były one prowadzone systematycznie, tak jak badania Marsa. Z sond amerykańskich reprezentatywne dane dostarczyły tylko Pioneer Venus i Magellan, dwa Marinery były raczej misjami inżynieryjnymi. Sowieckie natomiast posiadały wiele instrumentów pozbieranych po różnych instytutach (głównie do promieniowania) i prowizoryczną awionikę, w związku z czym również nie mogły zebrać wielu informacji.

http://www.mentallandscape.com/V_RadarMapping.htm

hmm.... przyznaję coś mi się przewidziało z tym sięgnieciem Wener za równik - w załaczeniu link do krótkiej historii badań radarowych Wenus.

Offline byko

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 394
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 10, 2012, 08:59 »
Żywotność ograniczał głównie zapas gazu do kontroli orientacji, sondy sowieckie nie miały kół reakcyjnych.

Vikingi też nie miały i używały silniczków na sprężony azot a "2" działała aż do 1980 to raczej jeden z powodów.

Offline byko

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 394
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Sondy wenusjańskie - misje historyczne
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 10, 2012, 09:10 »
Byko zaczęło się od tego co napisał ekoplaneta: "(Sowietom) Z Wenus poszło im o wiele lepiej, najlepiej ze wszystkich, przynajmniej jak do tej pory "
Z tym nie mogłem się zgodzić i się nie zgodze przynajmniej w dużej części.Może nie wyraziłęm się precyzyjnie co do PVO,oczywiście chodziło o pierwszą globalną mape radarową a nie najdokładniejsza w sensie rozdzielczości(w końcu ta misja startowała 5 lat przed Wenerami 15 i 16).Jednak to co osiągnął PVO i Magellan w wielu aspektach jest dużo bardziej wartościowe niż cały program Wenera który był oczkiem w głowie ZSRR i nawet na tym polu nie osiągnęli oni jakiejś znacznej przewagi nad Amerykanami.A tak w ogóle mnie zastanawia jeszcze jedno-trwałość sowieckich sond kosmicznych.Z tego co wiem najdłużej działały Wegi niecałe 2.5 roku od wystrzelenia,natomiast PVO prawie 14 lat,nie wspominając o Pioneerach 10 i 11 (31 i 22 lata) czy Voyagerach (35 lat) i wielu innych.To również pokazuje które misje są bardziej wartościowe.

Może i działają znacznie dłużej ale cokolwiek o chemiźmie czy choćby wyglądzie powierzchni Wenus wiemy dzięki Wenerom a ani Pioniery (jeden na Wenus wylądował!) ani Voyagery nie dostarczyłyby tych danych choćby działały 100 lat bo po prostu nie były do tego stworzone, dlatego nie dziwię się Ekoplanecie że chciałby powrotu ruskich na Wenus - ja tez cieszyłem się na Wenerę-D zdając sobie jednocześnie sprawę jak nierealne są te nadzieje - już przed startem Fobos-Grunta przeczuwałem dość dobrze (i n atym forum nie ja jeden) jaki będzie finał misji - chociaż liczyłem że skończy przynajmniej jak Fobos-2 w 1989 a nie tak głupio. Moja obecna opinia o ruskiej "automatyce" o której tak zabawnie pisał Pielewin w opowiadaniu "Omon Ra" (polecam!) jest taka że gdyby zaczeli wysyłać dosłownie repliki Wener i Łun z czasów ZSRR to coś by może przynajmniej zbadali - nawet gdyby to był odczyt promieniowania koszmicznego;)