Chyba doszło do przełomu w rozmowach i negocjacjach na Radzie. W skrócie - Ariane 6, ograniczone prace przy Ariane 5 ME, ISS do 2020 roku (przynajmniej) z europejskim udziałem i moduł serwisowy dla MPCV Oriona.
Kompletna porażka Niemców. Byłem kilka miesięcy temu w Astrium i rozmawiałem z ludźmi odpowiedzialnymi rozwój Ariane, w szczególności górnych stopni. Bardzo im zależało na modernizacji obecnej rakiety, podczas gdy Francuzi nalegali na budowę nowej. Ta druga opcja jest znacznie bardziej kosztowna, co owocuje cięciami, m.in. lądownika księżycowego (też miał budowany przez Niiemców). Można się spodziewać wielu zwolnień w Bremie, zarówno w Astrium, jak i DLR.
No wlasnei ciekawe, ale niektorzy twierdza cos innego, przyznam mam zagwozdke jak to rozumiec:
http://www.spacenews.com/article/germany-wins-battle-over-ariane-esa-space-station-role#.UKzB2LY_Bal
Germany Wins Battle over Ariane, ESA Space Station Role
Nov. 21, 2012
NAPLES, Italy—The French government appears to have buckled to German demands on key European space programs on Nov. 21, accepting that an enhanced Ariane 5 rocket will be developed to completion for a first flight in 2017 and that Europe contribute to NASA’s Orion Multi-Purpose Crew Vehicle as part of its space station program.
In an informal briefing with reporters here as a two-day meeting of European Space Agency (ESA) governments ended, French Research Minister Genevieve Fioraso said France had accepted that the Ariane 5 Midlife Evolution rocket, which Germany had supported and France had questioned, be developed and flown.
No, z tego wynika, że to właśnie Niemcy są najlepiej "ustawieni" rezultatami tej Rady Ministerialnej. O Ariane 6 na razie nie ma żadnej mowy (do tematu ma być powrót w 2014 roku), tymczasem na modernizację Ariane 5 przeznaczone będzie teraz trochę kasy. Decyzja o udziale ESA w budowie modułu serwisowego dla Oriona jest dla Niemców bardzo pomyślna - w końcu większość elementów modułu serwisowego ATV powstawało u naszych zachodnich sąsiadów.
Wyczytałem na SFN, że ESA dostarczy moduł serwisowy dla Oriona na pierwszy, bezzałogowy lot w 2017 roku. Wstępna umowa już jest. Dedykowana pomiędzy ESA i NASA ma być zawarta w przeciągu najbliższych kilku miesięcy. W ten sposób zostanie wyrównana zapłata za koszty utrzymania stacji ISS przez ESA w okresie 2017-2020 (do 2017 roku spłacamy* te koszty poprzez loty statków ATV z zaopatrzeniem - ostatni ATV-5 ma polecieć za dwa lata). Ja bym się odważył sądzić, iż poprzez takie zagranie Europa ustawia się najlepiej jak to tylko możliwe w obecnej dobie kryzysu - jednocześnie będziemy korzystać* z ISS oraz "zaklepujemy" sobie przynajmniej jedno z czterech miejsc w Orionie na przyszłe loty poza otoczenie Ziemi. Dla Europejczyków to dobry deal.
Na pierwsze dwa lata rozwoju modułu serwisowego dla Oriona przeznaczone będzie 320 mln dolarów. O przeznaczeniu kolejnych 260 mln dolarów zadecydują włodarze na kolejnej Radzie Ministerialnej w 2014 roku. Po dodaniu tych dwóch wartości powstaje nam koszt operacyjnego działania stacji ISS do pokrycia przez ESA w 2017-2020 (to 580 mln dolarów).
*W końcu Polska w ESA!
