Autor Wątek: Uran (zbiorczo)  (Przeczytany 11996 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Robek

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 349
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #60 dnia: Styczeń 19, 2018, 17:01 »
Deszcz diamentów na Uranie i Neptunie
BY MATEUSZ OLSZEWSKI ON 6 WRZEŚNIA 2017

(...) Na około 10000 kilometrów pod powierzchnią obu planet kompresja węglowodorów jest wystarczająca do wytworzenia diamentów. By odtworzyć te warunki międzynarodowy zespół poddał próbkę polistyrenu dwóm falom uderzeniowym używając do tego intensywnego lasera optycznego w urządzeniu Matter in Extreme Conditions (MEC), gdzie mogli połączyć je z impulsami promieniowania rentgenowskiego ze SLAC Linac Coherent Light Source (LCLS). (...)

http://kosmonauta.net/2017/09/deszcz-diamentow-na-uranie-i-neptunie/

To te deszcze diamentów muszą opaść aż na samo jądro Urana.
Ciekawe ile sie tego przez te miliady lat uzbierało, piewnie jądro planetu jest pokryte warstwą diamentów o grubości kilku tysięcy kilometrów, a ilość tych diamentów jest więszka od masy całej Ziemi :)

Offline Slavin

  • Senior
  • ****
  • Wiadomości: 443
  • Metanem i tlenem z odzyskiem
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #61 dnia: Maj 04, 2018, 22:52 »
Jaki zapach mają chmury Urana?



Siarkowodór – gaz, który nadaje zgniłym jajkom charakterystycznego zapachu, dominuje górne warstwy atmosfery Urana. Opierając się na szczegółowych spektroskopowych obserwacjach planety przeprowadzonych za pomocą teleskopu Gemini North, astronomowie odkryli ten mdlący gaz w wyższych warstwach chmur lodowego olbrzyma, przedostatniej planety Układu Słonecznego.

Nawet po dziesięcioleciach obserwacji i wizycie sondy Voyager 2, Uran zachowywał dla siebie jeden istotny sekret – skład chemiczny swoich chmur. Teraz udało się potwierdzić jeden z kluczowych elementów, z których zbudowane są pokrywające planetę chmury.

Patrick Irwin z Uniwersytetu Oksfordzkiego w Wielkiej Brytanii wraz ze współpracownikami z całego świata spektroskopowo zbadali promieniowanie podczerwone pochodzące z Urana, a zarejestrowane za pomocą 8-metrowego teleskopu Gemini North stojącego na szczycie Maunakea na Hawajach. W danych badacze odkryli siarkowodór zalegający w pobliżu szczytów chmur błękitnej planety. Długo poszukiwane dowody na obecność tego gazu w atmosferze opublikowano 23 kwietnia w periodyku Nature Astronomy.

Teleskop Gemini oraz spektrometr NIFS (Near-Infrared Integral Field Spectrometer) pozwoliły zbadać promieniowanie słoneczne odbite od regionu bezpośrednio nad główną widoczną warstwą chmur w atmosferze Urana. „Choć linie, które próbowaliśmy tam wykryć były ledwo widoczne, byliśmy w stanie bezsprzecznie je wykryć dzięki wysokiej czułości NIFS na teleskopie Gemini i rewelacyjnym warunkom atmosferycznym na Maunakea” mówi Iwrin. „Choć wiedzieliśmy, że owe linie będą tuż na granicy wykrywalności, postanowiliśmy spróbować ich poszukać w danych z Gemini”.

„Ta praca stanowi innowacyjny sposób wykorzystania instrumentu pierwotnie zaprojektowanego do badania wybuchowego środowiska wokół potężnych czarnych dziur w centrach odległych galaktyk” mówi Chris Davis z amerykańskiego National Science Foundation. „Wykorzystanie NIFS do rozwiązania jednej z odwiecznych tajemnic Układu Słonecznego stanowi ogromne rozszerzenie pola jego działania” dodaje Davis.

Astronomowie od dawna zastanawiali się nad składem chemicznym chmur Urana oraz nad tym czy to siarkowodór czy amoniak dominują w górnych warstwach chmur, jednak nigdy dotąd nie udało się zdobyć wyraźnych dowodów na korzyść jednego z nich. „Teraz, dzięki lepszym danym wskazującym linie absorpcyjne siarkowodoru oraz fantastycznym widmom uzyskanym za pomocą teleskopu Gemini, uzyskaliśmy odciski palców, które pozwoliły nam ustalić winnego”.

Wykrycie siarkowodoru wysoko w chmurach Urana (i prawdopodobnie Neptuna) wyraźnie odróżnia je od wewnętrznych gazowych olbrzymów – Jowisza i Saturna – na których nad chmurami w ogóle nie zarejestrowano siarkowodoru, a gdzie jest sporo amoniaku. W dużej części górne warstwy chmur Jowisza i Saturna składają się z lodowego amoniaku, ale wydaje się, że w przypadku Urana już tak nie jest. Te różnice w składzie chemicznym rzucają nowe światło na pytania o procesy formowania planet w Układzie Słonecznym.
« Ostatnia zmiana: Maj 04, 2018, 22:54 wysłana przez Slavin »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 6709
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Uran (zbiorczo)
« Odpowiedź #62 dnia: Lipiec 03, 2018, 06:09 »
'Cataclysmic' collision shaped Uranus' evolution
2-JUL- 2018DURHAM UNIVERSITY

Uranus was hit by a massive object roughly twice the size of Earth that caused the planet to tilt and could explain its freezing temperatures, according to new research.

Astronomers at Durham University, UK, led an international team of experts to investigate how Uranus came to be tilted on its side and what consequences a giant impact would have had on the planet's evolution.

The team ran the first high-resolution computer simulations of different massive collisions with the ice giant to try to work out how the planet evolved. (...)
https://eurekalert.org/pub_releases/2018-07/du-cs070218.php

Uran zderzył się kiedyś z obiektem większym od Ziemi
06.07.2018

W początkowym okresie formowania się Układu Słonecznego w planetę Uran uderzył obiekt (protoplaneta) o masie co najmniej dwukrotnie większej niż ziemska. Może to tłumaczyć dziwne nachylenie osi obrotu Urana i niezwykle niskie temperatury jej zewnętrznej atmosfery – informuje brytyjski Durham University.

Uran jest siódmą planetą w Układzie Słonecznym według odległości od Słońca. Jego unikatową cechą jest takie nachylenie osi obrotu, że znajduje się ona prawie w płaszczyźnie orbity. Oznacza to, że jego bieguny północy i południowy znajdują się w miejscu, w którym u pozostałych planet mamy równik.

Międzynarodowy zespół badawczy, którym kierował Jacob Kegerreis, doktorant z Durham University, przeprowadził symulacje komputerowe kolizji Urana z różnymi masywnymi obiektami, aby sprawdzić co spowodowało, że obecnie ma on nietypowo nachyloną oś obrotu. Zweryfikowano w ten sposób ponad 50 różnych scenariuszy zderzeń, do obliczeń używając superkomputera.

Badania potwierdziły wcześniejsze wyniki, że przyczyną tak dużego nachylenia jest kolizja z dużym obiektem. Najprawdopodobniej była to protoplaneta zbudowana ze skał i lodu, a zdarzenie nastąpiło w okresie formowania się Układu Słonecznego, około 4 miliardy lat temu. Masa impaktora była co najmniej dwa razy większa niż masa Ziemi.

Symulacja przewiduje także, że pozostałości po impaktorze mogły utworzyć cienką warstwę w pobliżu brzegu lodowej warstwy planety i uwięzić ciepło wypromieniowywane z jądra Urana. Mogłoby to częściowo tłumaczyć niezwykle niską temperaturę zewnętrznej atmosfery planety (minus 216 stopni Celsjusza).

Po kolizji planeta mogła też utracić swoją atmosferę w przestrzeni kosmicznej, ale udało jej się odzyskać znaczną część. Efektem kolizji może być też powstanie pierścieni i księżyców Urana. Katastrofa spowodowała wyrzucenie skał i lodu na orbitę wokół planety. Z upływem czasu utworzyły one najbardziej wewnętrzne z księżyców. Zapewne wpłynęła też na orbity istniejących już księżyców, o ile takowe były obecne przed uderzeniem.

Kolejną kwestią, którą może wyjaśnić kolizja, jest nachylone i niecentralne pole magnetyczne Urana. Przyczyną takich jego własności może być wytworzenie obszarów stopionego lodu i skał we wnętrzu planety.

Jak wskazują badacze, Uran jest podobny do najpowszechniejszego typu planet pozasłonecznych (egzoplanet). Poznanie jego przeszłości pomoże więc też w zrozumieniu ewolucji i budowy tych pozaziemskich światów.

Wyniki badań opisano w artykule, który ukazał się w czasopiśmie „The Astrophysical Journal”. (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C30123%2Curan-zderzyl-sie-kiedys-z-obiektem-wiekszym-od-ziemi.html
« Ostatnia zmiana: Lipiec 12, 2018, 08:09 wysłana przez Orionid »