Autor Wątek: X-37/X-40  (Przeczytany 276588 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Scorus

  • Gość
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #300 dnia: Marca 07, 2011, 20:16 »
Natomiast całkiem realne byłoby montowanie na takiej platformie sprzętu wywiadowczego według doraźnych potrzeb.

Offline glimpse

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 186
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #301 dnia: Marca 07, 2011, 21:29 »
Moim zdaniem USAF chce mieć w przyszłości możliwość wysyłania wielozadaniowego pojazdu na orbitę, możliwość ściągnięcia go z powrotem, zmianę konfiguracji wyposażenia i wysłanie z powrotem na orbitę. Tak jak obecnie wykorzystują bezzałogowe maszyny latające na coraz większą skalę.

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5357
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #302 dnia: Marca 07, 2011, 21:56 »
Moim zdaniem USAF chce mieć w przyszłości możliwość wysyłania wielozadaniowego pojazdu na orbitę, możliwość ściągnięcia go z powrotem, zmianę konfiguracji wyposażenia i wysłanie z powrotem na orbitę. Tak jak obecnie wykorzystują bezzałogowe maszyny latające na coraz większą skalę.

Bardzo dobrze, tylko dlaczego taki mały? Cóż to za wielozadaniowość, skoro do ładowni  da się raptem ze 200 kilogramów wstawić? Statków kosmicznych tak łatwo przeskalować się nie da...
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Offline glimpse

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 186
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #303 dnia: Marca 07, 2011, 22:06 »
Moim zdaniem USAF chce mieć w przyszłości możliwość wysyłania wielozadaniowego pojazdu na orbitę, możliwość ściągnięcia go z powrotem, zmianę konfiguracji wyposażenia i wysłanie z powrotem na orbitę. Tak jak obecnie wykorzystują bezzałogowe maszyny latające na coraz większą skalę.

Bardzo dobrze, tylko dlaczego taki mały? Cóż to za wielozadaniowość, skoro do ładowni  da się raptem ze 200 kilogramów wstawić? Statków kosmicznych tak łatwo przeskalować się nie da...

A po co większy? Zobacz jakie wymiary mają bezzałogowe maszyny używane przez USAF, a spełniają swoją rolę. Przecież nie wyładują go bombami :)

Poza tym USAF dysponuje trochę innymi funduszami, niż NASA. To jest wojsko i jeżeli przyjdzie im do głowy zrobienie większego promu w przyszłości to środki się na to znajdą.
« Ostatnia zmiana: Marca 07, 2011, 22:08 wysłana przez glimpse »

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #303 dnia: Marca 07, 2011, 22:06 »

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5357
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #304 dnia: Marca 07, 2011, 22:18 »

A po co większy? Zobacz jakie wymiary mają bezzałogowe maszyny używane przez USAF, a spełniają swoją rolę. Przecież nie wyładują go bombami :)

Poza tym USAF dysponuje trochę innymi funduszami, niż NASA. To jest wojsko i jeżeli przyjdzie im do głowy zrobienie większego promu w przyszłości to środki się na to znajdą.

To akurat nie był dobry przykład - akurat bomba nuklearna z powodzeniem do ładowni X-37B wejdzie. A wątek jest o tym kosmolocie, a nie o przyszłych planach, o których nic nie słychać. Dlatego uparcie twierdzę, że jest za mały dla zastosowań praktycznych innych, niż testowanie technologii (w tym siebie samego).
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Offline glimpse

  • Pełny
  • ***
  • Wiadomości: 186
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #305 dnia: Marca 07, 2011, 22:24 »

A po co większy? Zobacz jakie wymiary mają bezzałogowe maszyny używane przez USAF, a spełniają swoją rolę. Przecież nie wyładują go bombami :)

Poza tym USAF dysponuje trochę innymi funduszami, niż NASA. To jest wojsko i jeżeli przyjdzie im do głowy zrobienie większego promu w przyszłości to środki się na to znajdą.

To akurat nie był dobry przykład - akurat bomba nuklearna z powodzeniem do ładowni X-37B wejdzie. A wątek jest o tym kosmolocie, a nie o przyszłych planach, o których nic nie słychać. Dlatego uparcie twierdzę, że jest za mały dla zastosowań praktycznych innych, niż testowanie technologii (w tym siebie samego).

Z bombami to był żarcik  :P

Testowanie technologii? Tak, owszem to pierwszorzędna sprawa.

axion

  • Gość
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #306 dnia: Marca 07, 2011, 22:24 »
Nad czym się tutaj zastanawiać? Przecież to jest wahadłowiec - sama nazwa mówi za siebie. A to czy za mały, czy za duży i co do niego zapakują to już inżynierowie USAF doskonale wiedzą. To są przecież statki testowe / eksperymentalne.

Offline Radek68

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2722
  • "Jutro to dziś, tyle że jutro" Sławomir Mrożek
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #307 dnia: Marca 07, 2011, 22:53 »
Czytam tę dyskusję już od kilkunastu postów i... nie rozumiem o czym Wy dyskutujecie?  ;)

Po pierwsze, jeśli - Marku z Florydy - piszesz, że dzięki temu X-37 będzie można szybko wynieść satelitę (a nawet satelitę GPS - to inna, wyższa orbita), bo można go szybko przygotować do startu, to ja tego nie ogarniam. Astropl odpisuje, że czas przygotowania rakiety (nawet przy założeniu, że jest) to ok. 30 dni. Słusznie.
Ale czemu nie każdy zauważa, że to bez sensu? Łatwiej, taniej i efektywniej przecież jest wysłać satelitę po prostu, w rakiecie, bez tego X-37! Można wtedy nawet załadować mu tyle paliwa, że sam może zmieniać orbitę.  ;D

Więc po co ten X-37?
I tu powoli dochodzimy do jakże oczywistego, a przez niektórych niezauważonego wniosku. Jeśli nie po to aby coś na orbitę wynosić, to pewnie po to aby z tej orbity coś bezpiecznie na Ziemię sprowadzić.
Bo to jedyna zaleta X-37, ale za to jaka!

Co to może być? Albo jakiś satelita, którego wcześniej na orbicie się umieszcza i z jakiegoś powodu chcemy go ściągnąć na Ziemię, albo jakiś lecący razem z X-37, albo jakiś eksperyment, albo faktycznie jakaś broń, której na orbicie pozostawić by nie można i trzeba mieć możliwość bezpiecznego ściągnięcia jej na Ziemię.
I tej ostatniej możliwości wcale tak szybko bym nie wykluczał...
The Dark Side of the Moon

Borys

  • Gość
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #308 dnia: Marca 07, 2011, 23:13 »
Dlatego uparcie twierdzę, że jest za mały dla zastosowań praktycznych innych, niż testowanie technologii (w tym siebie samego).

Sporo nim manewrują. Być może chodzi o bardziej zaawansowany odpowiednik XSS-11 (inspekcja/zwiad), ale wielokrotnego użytku.

Offline astropl

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5357
  • Zmieściłem się w Sojuzie :)
    • Loty Kosmiczne
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #309 dnia: Marca 07, 2011, 23:40 »
Czytam tę dyskusję już od kilkunastu postów i... nie rozumiem o czym Wy dyskutujecie?  ;)

Po pierwsze, jeśli - Marku z Florydy - piszesz, że dzięki temu X-37 będzie można szybko wynieść satelitę (a nawet satelitę GPS - to inna, wyższa orbita), bo można go szybko przygotować do startu, to ja tego nie ogarniam. Astropl odpisuje, że czas przygotowania rakiety (nawet przy założeniu, że jest) to ok. 30 dni. Słusznie.
Ale czemu nie każdy zauważa, że to bez sensu? Łatwiej, taniej i efektywniej przecież jest wysłać satelitę po prostu, w rakiecie, bez tego X-37! Można wtedy nawet załadować mu tyle paliwa, że sam może zmieniać orbitę.  ;D

Więc po co ten X-37?
I tu powoli dochodzimy do jakże oczywistego, a przez niektórych niezauważonego wniosku. Jeśli nie po to aby coś na orbitę wynosić, to pewnie po to aby z tej orbity coś bezpiecznie na Ziemię sprowadzić.
Bo to jedyna zaleta X-37, ale za to jaka!

Co to może być? Albo jakiś satelita, którego wcześniej na orbicie się umieszcza i z jakiegoś powodu chcemy go ściągnąć na Ziemię, albo jakiś lecący razem z X-37, albo jakiś eksperyment, albo faktycznie jakaś broń, której na orbicie pozostawić by nie można i trzeba mieć możliwość bezpiecznego ściągnięcia jej na Ziemię.
I tej ostatniej możliwości wcale tak szybko bym nie wykluczał...

Ależ tak! Właśnie tak! Przecież dokładnie to napisałem kilkanaście 21 postów temu! Potem już tylko łopatologicznie starałem sie wykazać nierozsądność poszczegółnych rozwiązań, proponowanych przez dyskutantów. A co do broni, to jakoś nie sposób mi w to uwierzyć.
« Ostatnia zmiana: Marca 07, 2011, 23:42 wysłana przez astropl »
Waldemar Zwierzchlejski
http://lk.astronautilus.pl

Offline perian

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1460
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #310 dnia: Marca 08, 2011, 07:30 »
Czy to pytanie jest do mnie? Jesli tak, to odpowiadam - testowanie nowych rozwiązań w zakresie autonomicznego powrótu z orbity i takiegoż lądowania oraz długotrwałe testowanie rozwiązań technologicznych, przydatnych w projektowaniu nowych podzespołów satelitów. I tyle. Moim zdaniem oczywiście. To wcale nie mało.

Pytanie nie było konkretnie do Ciebie. Po tej całej dyskusji nadal brakuje mi odpowiedzi na pytanie, do czego ta technologia będzie potrzebna? Bo jasnym jest, że obecnie mamy do czynienia z pojazdem doświadczalnym. Ale testowanie i odkrycie czegoś to jedno. Pytanie do jakich realnych zadań te badania są potrzebne? Przecież one nie są same dla siebie. Może kiedyś USAF pokaże po co im to było.

Offline Radek68

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2722
  • "Jutro to dziś, tyle że jutro" Sławomir Mrożek
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #311 dnia: Marca 08, 2011, 08:11 »
Czytam tę dyskusję już od kilkunastu postów i... nie rozumiem o czym Wy dyskutujecie?  ;)

Po pierwsze, jeśli - Marku z Florydy - piszesz, że dzięki temu X-37 będzie można szybko wynieść satelitę (a nawet satelitę GPS - to inna, wyższa orbita), bo można go szybko przygotować do startu, to ja tego nie ogarniam. Astropl odpisuje, że czas przygotowania rakiety (nawet przy założeniu, że jest) to ok. 30 dni. Słusznie.
Ale czemu nie każdy zauważa, że to bez sensu? Łatwiej, taniej i efektywniej przecież jest wysłać satelitę po prostu, w rakiecie, bez tego X-37! Można wtedy nawet załadować mu tyle paliwa, że sam może zmieniać orbitę.  ;D

Więc po co ten X-37?
I tu powoli dochodzimy do jakże oczywistego, a przez niektórych niezauważonego wniosku. Jeśli nie po to aby coś na orbitę wynosić, to pewnie po to aby z tej orbity coś bezpiecznie na Ziemię sprowadzić.
Bo to jedyna zaleta X-37, ale za to jaka!

Co to może być? Albo jakiś satelita, którego wcześniej na orbicie się umieszcza i z jakiegoś powodu chcemy go ściągnąć na Ziemię, albo jakiś lecący razem z X-37, albo jakiś eksperyment, albo faktycznie jakaś broń, której na orbicie pozostawić by nie można i trzeba mieć możliwość bezpiecznego ściągnięcia jej na Ziemię.
I tej ostatniej możliwości wcale tak szybko bym nie wykluczał...

Ależ tak! Właśnie tak! Przecież dokładnie to napisałem kilkanaście 21 postów temu! Potem już tylko łopatologicznie starałem sie wykazać nierozsądność poszczegółnych rozwiązań, proponowanych przez dyskutantów. A co do broni, to jakoś nie sposób mi w to uwierzyć.

Oczywiście czytałem i tamten Twój post, i pozostałe i dlatego piszę w swoim, że piszesz słusznie. :)
Dodałem do tego tylko - wydaje mi się, że jasno i logicznie - po co w ogóle tego typu pojazd: jak nie do wynoszenia na orbitę, to do sprowadzania z niej.

Co do broni zaś... hmm. No też nie piszę, ze to oczywiste - ale w końcu to orbiter wojskowy i dlatego takiej możliwości nie wykluczam.
The Dark Side of the Moon

Offline MarekFloryda

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1433
  • docent
    • Mój blog rakietowo-samochodowy
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #312 dnia: Marca 08, 2011, 16:52 »
Oczywiście czytałem i tamten Twój post, i pozostałe i dlatego piszę w swoim, że piszesz słusznie. :)
Dodałem do tego tylko - wydaje mi się, że jasno i logicznie - po co w ogóle tego typu pojazd: jak nie do wynoszenia na orbitę, to do sprowadzania z niej.
Co do broni zaś... hmm. No też nie piszę, ze to oczywiste - ale w końcu to orbiter wojskowy i dlatego takiej możliwości nie wykluczam.

A ja mam wrażenie że my wszyscy piszemy to samo, ale w inny sposób. Więc może wyliczę to z czym wszyscy się zgadzają:
  • Zaletą X-37B jest przede wszystkim możliwosć zabrania czegos z LEO
  • Drugą zaletą X-37B jest bycie platformą, która dostarcza zasilania itp.

Trochę mniej się już zgadzamy z tym jak szybko można wystrzelić X-37B, ja podejrzewam że jest to podobny czas jak w przypadku zapasowego satelity GPS.

Natomiast już zupełnie się nie zgadzamy co może być ładunkiem X-37B. Ja nadal widzę przydatnosc "tymczasowego" modułu GPS i podejrzewam że takie moduły będą zaprojektowane i przygotowane do wysłania w kosmos "w razie czego". Przez wiele lat USAF dysponowało przenosną stacją kontroli GPS - z punktu widzenia kolegów była ona pewnie zupełnie bez sensu, bo istniały stacjonarne i przenosna była zupełnie bezużyteczna. A jednak istniała...
« Ostatnia zmiana: Marca 08, 2011, 16:58 wysłana przez MarekFloryda »
Zapraszam na mój blog :)

Offline Air Q

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 1895
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #313 dnia: Marca 08, 2011, 17:23 »
Po tej całej dyskusji nadal brakuje mi odpowiedzi na pytanie, do czego ta technologia będzie potrzebna? Bo jasnym jest, że obecnie mamy do czynienia z pojazdem doświadczalnym. Ale testowanie i odkrycie czegoś to jedno. Pytanie do jakich realnych zadań te badania są potrzebne? Przecież one nie są same dla siebie. Może kiedyś USAF pokaże po co im to było.
Nad tym samym się zastanawiam. Poza tym jeśli X-37B miałby odgrywać jakąś istotną rolę to dlaczego nie utajniono całego projektu tak jak kiedyś A-12/SR-71, F-117 czy Bird of Prey? Chyba, że w ładowni wozi coś ważnego :P
« Ostatnia zmiana: Marca 08, 2011, 17:43 wysłana przez Air Q »
"One could write a history of science in reverse by assembling the solemn pronouncements of highest authority about what could not be done and could never happen."
http://qt.exploratorium.edu/mars/opportunity
Sprawdź SOL: http://www.greuti.ch/oppy/html/filenames_ltst.htm

Online kanarkusmaximus

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 24171
  • Ja z tym nie mam nic wspólnego!
    • Kosmonauta.net
Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #314 dnia: Marca 08, 2011, 17:47 »
A ja się zastanawiam, czy X-37B nie jest takim swego rodzaju pojazdem typu stealth.

Spora część satelitów zwiadowczych, w tym krajów nie do końca będących w życzliwych stosunkach z USA, znajduje się lub będzie się znajdować na LEO.

X-37B tak szybko nie został wykryty na orbicie przez amatorów - można więc założyć, że i służby wywiadowcze miały podobny problem.

Może X-37B odwiedza takie satelity w celu sprawdzenia lub nawet uszkodzenia z bliska? Ewentualnie, może w ładowni promu znajduje się mały satelita, który właśnie takie harce wyprawia, a następnie jest w ładowni promu przenoszony na inną orbitę?

W ostatnich latach obserwowaliśmy sporo misji z lataniem w formacji. Chyba armia amerykańska również miała kilka serii takich eksperymentów, z których jakiś kilka lat temu się nie powiódł.

Teoretycznie takie satelity zwiadowcze na LEO nie są jak na razie przygotowane na wizytę gościa. A gościu może przeciąć antenkę, zakleić dysze korekcyjne, sprayem zamalować optykę itp itp. A potem "zniknąć" w ładowni X-37B.

Hmm?? :P

Polskie Forum Astronautyczne

Odp: X-37/X-40
« Odpowiedź #314 dnia: Marca 08, 2011, 17:47 »