Nie zgodzę się z Kolegą. Uważam, że opinia Kolegi jest ściśle związana z noszeniem zaszczytnego miana licencjonowanego radioamatora. Wyższe loty, dłuższe loty, dalsze loty oznaczają możliwość zebrania szerszego spektrum danych na temat zjawiskach atmosferycznych. Kierunek przemieszczania się mas powietrza, panujące ciśnienie, temperatura, wpływ ukształtowania terenu na wybrane zjawiska. To wszystko są cenne dane które jest możliwość pozyskać przy okazji bicia kolejnego rekordu. Oczywiście umieszczenie w gondoli przemiennika ma swoją ogromną wartość z punktu widzenia radioamatorów chcących prowadzić nietypowe łączności. Należy jednak pamiętać, że możliwość obniżenia ciężaru gondoli zawsze jest możliwe projektując i konstruując własne urządzenia radiowe i telemetryczne, pozbawione niepotrzebnego balastu którego pełno w urządzeniach fabrycznych.
Jesteśmy na forum o tematyce kosmonautycznej. Dla mnie sprawa jest oczywista. Gdyby nie rywalizacja między USA i ZSRR człowiek nie staną by na księżycu. Jest też duże prawdopodobieństwo, że gdyby nie rozwój techniki wymuszony przez program kosmiczny dziś nie mielibyśmy wielordzeniowych procesorów w laptopie tylko jeden rdzeń 12 MHz i obudowę big tower o gigantycznym monitorze CRT nie wspominając. Tak więc uważam, że rywalizacja jest cennym aspektem rozwoju.