... wedlug mnie ma i to duzo. Jednak taki maly rover jest latwiejszy w sterowaniu i przez to w trudnych warunkach , kiedy troche struje sie go w "ciemno", moze ulegac mniejszym uszkodzeniom. Z powazaniem
Adam Przybyla
No raczej nie jest to najlepszy wniosek, taki Curiosity z większymi kółkami miałby na pewno większe szanse na wyjechanie z wydmy, z którą swego czasu długo walczył i to na poważnie Opportunity, Spirita nie biorę pod uwagę, bo jemu fizycznie padł już wcześniej jeden z silniczków. Ponadto raczej oczywiste jest, że większy rover łatwiej i szybciej pokonałby przeszkody w postaci np.większych kamieni czy niedużych wydm. Całkowicie poza skalą jest maleństwo Sojourner, po prostu weź pod uwagę relatywną wielkość przeszkód w stosunku do wysokości zawieszenia łazika i jego mobilnych możliwości. To nie Le Mans, sterowność nie ma tu nic do rzeczy...