Autor Wątek: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne  (Przeczytany 8117 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Adam.Przybyla

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 3119
  • Realista do bólu;-)
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 02, 2016, 20:49 »
Hmm, tak sie zastanawiam, mozliwe, ze niedlugo ilosc lotow mocno wzrosnie i a ceny spadna. Doswiadczony zalogant wtedy bedzie o wiele bardziej cenny niz nowo przeszkolona osoba;-) A mozliwosci lotu bedzie wiecej;-) Z powazaniem
                                                                                                                                                Adam Przybyla
https://twitter.com/AdamPrzybyla
JID: adam.przybyla@gmail.com

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 24, 2016, 14:11 »
Badania nad układem immunologicznym wskazują na jego osłabienie w czasie pobytu astronautów  w stanie nieważkości.

“What was striking and unexpected,” says Prof. Choukèr, “was the ambiguous  immune response we saw in the astronauts’ blood – we saw an over-reaction coupled with severe immune suppression in some areas.”

Small quantities were frozen in space and analysed back on Earth, while more samples of fresh blood taken from the cosmonauts back on Earth were contaminated with common illness-causing pathogens such as fungi, bacteria and herpes.

The researchers found that the immune system reacted heavily to some new threats.

“What would form a mild immune response in blood of a healthy person on Earth seems to cause immune cells in astronauts to go haywire, overreacting to some of the foreign threats.”

The reason is unknown but the implication is that the immune system adapts to the germ-free environment on the Space Station while staying extra alert, possibly due to the unique environmental stress.

http://www.esa.int/Our_Activities/Human_Spaceflight/Research/Stressed_in_space

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 05, 2016, 11:36 »
NASA planuje prowadzenie dokładniejszych badań na astronautach nad obniżaniem siły mięśni w czasie dłuższych pobytów w kosmosie.

Principal investigator Mitzi Laughlin says investigators want to know if the decline eventually levels off, a finding that would inform preparations for missions to Mars.

"The key point about this research is the theory that the loss of muscle strength eventually levels off," she said. "Do you level off early, then not as much or is it a slow decline?

http://www.uh.edu/news-events/stories/2016/March/331HHPnasa.php



Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 24, 2016, 07:51 »
Pojawił się artykuł naukowy na temat krwawienia miesiączkowego w warunkach mikrograwitacji.
W czasie długotrwałych lotów kosmicznych używanie środków antykoncepcyjnych może być korzystne.
Sugeruje się prowadzenie w przyszłości  badań nad wpływem terapii hormonalnej na utratę masy kostnej w warunkach lotów orbitalnych. Na razie nie wiadomo czy wpływa taka terapia na zmniejszenie demineralizacji masy kostnej.
Zatem udział kobiet  w odpowiednim wieku  w dłuższych lotach kosmicznych byłby przydatny w takich badaniach.
W przyszłych możliwych lotach na Marsa nie powinno zabraknąć pań. Polityka NASA w kwestii parytetu płci osiągnęła ostatnio idealne proporcje: http://lk.astronautilus.pl/astros/nasa21.htm .


During long duration missions, astronauts have traditionally continuously taken the combined oral contraceptive (COC) pill to prevent menstrual flow. A three-year exploration class mission is predicted to require approximately 1,100 pills, whose packaging would add mass and disposal requirements for the flight.

Long acting reversible contraceptives (LARCs) such as IUDs and subdermal (beneath-the-skin) implants are also safe and reliable methods for this purpose but as of yet, have not been extensively used by astronauts. Opting for a LARC would however remove the upmass, packaging, waste and stability issues as a device could be inserted prior to a mission and replacement would not be required in-flight.

http://www.sciencenewsline.com/news/2016042116090020.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 06, 2016, 14:32 »
Program NASA Human Research Program and the National Space Biomedical Research Institute (NSBRI) sfinansuje 27 propozycji, które pomogą odpowiedzieć na pytania dotyczące zdrowia i wydajności astronautów podczas przyszłych misji długotrwałych poza LEO.

The selected proposals will investigate the impact of the space environment on various aspects of astronaut health, including visual impairment, behavioral health and performance, bone and muscle loss, cardiovascular alterations, human factors and performance, sensorimotor adaptation and the development and application of smart medical systems and technologies. All of the selected projects will contribute towards NASA’s long-term plans, such as those planned for the journey to Mars.

http://www.nasa.gov/feature/nasa-nsbri-select-proposals-to-support-astronaut-health-on-long-duration-space-exploration

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 18, 2016, 11:32 »
W czasie dłuższych lotów kosmicznych zagrożenie chorobami nowotworowymi się zwiększa. Organizmy astronautów  pochłaniają zwiększone dawki promieniowania kosmicznego.
Nie wiem czy na bieżąco zdrowie astronautów jest monitorowane pod tym kątem.

Zapewne detektor do diagnostyki nowotworowej   opracowany w grupie prof. Włodzimierza Kutnera z Instytutu Chemii Fizycznej PAN (IChF PAN) w Warszawie we współpracy z zespołem prof. Francisa D’Souzy z University of North Texas w Denton (USA) byłby przydatny podczas długich misji kosmicznych.

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,409631,nie-ma-objawow-moze-byc-rak-nowy-chemoczujnik-go-wykryje.html



Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #36 dnia: Lipiec 27, 2016, 13:59 »
Syntetyczny artykuł o wpływie warunków orbitalnych na organizmy astronautów i o możliwościach zmniejszania skutków negatywnych przebywania w kosmosie.

Wg autora artykułu skumulowanie się negatywnych zmian w czasie bardzo długiego lotu kosmicznego może zakończyć się śmiercią :

If the effects are cumulative, it is possible that a sufficiently long period, of several years in zero g would be enough to kill any human, because of the many changes to our metabolism in space (not just bone loss). We just don't know. As with the early spaceflights that showed we can survive for days, then weeks, then months in zero g, we need to find out if humans can also survive for years in zero g.

https://www.quora.com/What-is-the-longest-time-an-astronaut-can-spend-in-space-before-it-is-too-hard-to-re-acclimatize-to-Earth

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 01, 2016, 22:06 »
Podróż na Księżyc nie służy sercom astronautów
01.08.2016

Astronauci, którzy na pokładzie statku Apollo uczestniczyli w wyprawie na Księżyc, cierpieli na choroby sercowo-naczyniowe częściej, niż ich koledzy z NASA przebywający jedynie na orbicie – wynika z badań opublikowanych przez „Scientific Reports”.

Chodzi o wyprawy poza orbitę ziemską, gdzie jest silniejsze promieniowanie kosmiczne. Organizm astronauty jest tam bardziej narażony na jego działanie, mimo zabezpieczeń w kapsule statku oraz używania odpowiednich kombinezonów podczas lądowania na Księżycu.
 
Do takiego wniosku doszedł prof. Michael Delp z Florida State University (USA), który wraz ze swym zespołem przeanalizował dane o stanie zdrowia astronautów, w tym siedmiu zmarłych dotąd uczestników programu Apollo w latach 1961-1972. W sumie nie żyje już ośmiu astronautów, którzy polecieli na Księżyc.
 
W badaniu nie uwzględniono jedynie Edgara Mitchella, szóstego człowieka, który stanął na Srebrnym Globie. Zmarł on 4 lutego 2016 r. w wieku 85 lat, kiedy skończono już badania i przesłano je do publikacji.
 
Prof. Michael Delp chciał ustalić, co najbardziej zagraża zdrowiu astronautów i kosmonautów: stan nieważkości czy promieniowanie kosmiczne, czy może jedno i drugie. Dotąd w kosmos wyleciało 555 osób, w tym 345 Amerykanów, wśród których było 299 mężczyzn i 46 kobiet. Wszyscy razem przebywali poza Ziemią prawie 133 lata.
 
Porównywano jedynie astronautów, ponieważ wybierani są oni spośród ochotników, którzy legitymują się idealnym zdrowiem i korzystają z najlepszej opieki medycznej.
 
Z badań prof. Delpa wynika, że dla astronautów zdecydowanie bardziej szkodliwe jest promieniowanie kosmiczne, na które byli narażeni głównie ci z nich, którzy podróżowali poza orbitą okołoziemską, w nieco bardziej odległych częściach kosmosu.
 
U uczestników wypraw Apollo choroby sercowo-naczyniowe, takie jak zawały serca i udary mózgu, występowały od 4 do 5 razy częściej, niż u astronautów przebywających jedynie pokładzie na stacji orbitalnej. Aż 43 proc. z nich cierpiało na te schorzenia.
 
Obawiano się, że na układ krwionośny najbardziej negatywnie wpływa stan nieważkości. Krew krążąca w naczyniach krwionośnych musi pokonać grawitację, podejrzewano zatem, że ściany tętnic astronautów i kosmonautów po powrocie na Ziemię będą sztywnieć, co sprzyja nadciśnieniu tętniczemu.
 
Nieważkość prawdopodobnie nie wpływa aż tak źle na układ krążenia. Astronauci, którzy przebywali na orbicie okołoziemskiej, wykazują jedynie nieco większe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych aniżeli ci, którzy uczestniczyli w programie kosmicznym NASA, ale ostatecznie w kosmos nie polecieli. W pierwszej grupie osób (które przebywały na stacji orbitalnej), z tego powodu chorowało 11 proc. astronautów, w drugiej – jedynie 9 proc.
 
Szkodliwy wpływ promieniowania, na jakie mogli być narażeni astronauci podczas wyprawy na Księżyc, przetestowano na myszach. Poddawano je promieniowaniu radiacyjnemu, które symulowało promieniowanie kosmiczne. Pół roku później, czyli po okresie, który odpowiada 20 lat życia człowieka, przebadano je i stwierdzono, że częściej występują u nich miażdżyca i choroby sercowo-naczyniowe.
 
Podejrzewa się, że promieniowanie radiacyjne może uszkadzać nabłonek wewnętrzny naczyń, co sprzyja rozwojowi miażdżycy tętnic. Być może odpowiedzialne są za to protony, będące głównym składnikiem pierwotnego promieniowania kosmicznego.
 
W latach 1968-72 odbyło się 11 wypraw Apollo, z tego 9 przekroczyło poza orbitę okołoziemską. W dalszym kosmosie przebywało 24 astronautów.
 
Na chorobę niedokrwienną serca chorował Neil Armstrong - pierwszy człowiek, który stanął na Księżycu. W sierpniu 2012 r. z tego powodu poddał się operacji bypassów (wszczepienia dodatkowych tętnic serca). Początkowo czuł się dobrze, ale doszło powikłań po zabiegu i zmarł ponad dwa tygodnie później w Cincinnati.
 
Dowódca Apollo 14 Alan Shepard zmarł na białaczkę w wieku 74 lat w pobliżu swojego domu w Pebble Beach w Kalifornii. Stuart Rossa, który podczas tej wyprawy był pilotem modułu dowodzenia „Kitty Hawk”, zmarł w wieku zaledwie 61 lat w Waszyngtonie z powodu powikłań po zapaleniu trzustki.
 
Zbigniew Wojtasiński (PAP)
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,410671,podroz-na-ksiezyc-nie-sluzy-sercom-astronautow.html
http://www.nature.com/articles/srep29901
EDIT: http://www.space24.pl/422417,misje-na-ksiezyc-i-marsa-zagrozone-powodem-zdrowie-astronautow

« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2016, 21:00 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 02, 2016, 04:05 »
Ten bardzo intrygujący artykuł  wzbudza pewne wątpliwości. Polska prezentacja wskazuje, że autor nie wie , że istnieją „żółte strony” : „Dotąd w kosmos wyleciało 555 osób, w tym 345 Amerykanów, wśród których było 299 mężczyzn i 46 kobiet.”
Faktycznie do tej pory w kosmos poleciało 546 osób (336 Amerykanów) , w tym 60 kobiet.

Wg mnie ciekawe byłoby jeszcze uwzględnienie w celach porównawczych , populacji noblistów, którzy też mają zapewnioną doskonałą opiekę medyczną. Analizy porównawcze wskazują bowiem, że średnia długość ich życia jest wyższa w porównaniu do innych  wybitnych naukowców ( usłyszałem tak od pewnego naukowca).

Odniesienie się do przyczyn zgonów tych lunonautów , którzy zmarli ( a jest to mała grupa) w analizie przyczyn zgonów może być ryzykowna, ale jeśli wyniki są trafne,  to dane te mogą mieć wartość prognostyczną.

Do analizy wykorzystano dane 42 zmarłych amerykańskich astronautów. Obecnie nieżyjących amerykańskich astronautów jest 45. Do analizy porównawczej wykorzystano też dane na temat zmarłych astronautów – nielotów w ilości 35 osób. Analizowano też przyczyny zgonów w zależności od tego czy astronauci latali na LEO czy też dalej. Zebrane dane zostały też odniesione do całej populacji USA.

Konkluzja badań jest taka, że loty poza LEO są bardziej ryzykowne dla układu sercowo – naczyniowego astronautów w porównaniu z tymi , którzy odbywają loty tylko w pobliżu Ziemi.

Poniżej przyczyny zgonów tych astronautów, którzy odbyli loty poza LEO z pogrupowaniem na tych, którzy chodzili po powierzchni Księżyca oraz na tych, którym dane było tylko znaleźć się w pobliżu Księżyca:

Grupa 1: Astronauci, którzy chodzili po powierzchni Księżyca:

Neil Armstrong (82), Apollo 11, zmarł  wskutek komplikacji wynikłych po operacji serca;
Charles  Conrad (69), Apollo 12, zmarł wskutek  obrażeń odniesionych po wypadku w czasie jazdy Harley-Davidson'em.
Alan  Shepard (84), Apollo 14 , zmarł na białaczkę;
Edgar  Mitchell (85), Apollo 14 ,  zmarł w hospicjum  po krótkiej chorobie;
James  Irwin (61), Apollo 15 , zmarł na zawał serca.

Grupa 2 : Astronauci, którzy byli tylko w pobliżu Księżyca:

John  Swigert (51), Apollo 13, zmarł na  białaczkę ;
Stuart  Roosa (61), Apollo 14, zmarł na  wirusowe zapalenie płuc po komplikacjach zapalenia trzustki;
Ronald  Evans (54), Apollo 17. zmarł na zawał serca.
 
W okresie 1961- 1975 w lotach kosmicznych wzięło udział 43. Amerykanów.
24 z nich wzięło udział w lotach księżycowych.
Z pionierskiego okresu podboju kosmosu nie żyje  16. amerykańskich astronautów.

Z 43 astronautów tego okresu nie żyje 37,21%.
Z 24., którzy polecieli w kierunku Księżyca nie żyje 33,33 %.
Z tej grupy zaś nie żyje 12,5 % tych którzy zbliżyli się do Księżyca, a 20,83 % tych, którzy wylądowali na Księżycu.

Liczbowo wygląda to tak , że połowa tych astronautów, która  poleciała w kierunku Księżyca wylądowała na nim.
Zaś z 12 ludzi chodzących po powierzchni Księżyca nie żyje 41,67 %.

W odniesieniu do małych wartości liczenie procentów jest ryzykowne, ale mimo tego  wyliczenia  te robią wrażenie. 
Dokładne policzenie procentów odnośnie przyczyn zgonów jest obarczone błędem na skutek braku danych  na „żółtych stronach”. Badacze mieli zapewne pełny dostęp do tych danych.

Intrygującym przypadkiem jest śmierć na nowotwory  w okresie kilku miesięcy 3. członków załogi misji
STS-61A  Challenger/F-9  http://lk.astronautilus.pl/loty/sts61a.htm

W sumie nie żyje już 81. spośród tych, którym dane było zobaczyć Ziemię z kosmosu.
8. z  nich odeszło w wieku co najmniej 80 lat.

Zwraca też uwagę, że wielu z pionierów księżycowych lotów odeszło w stosunkowo niezaawansowanym wieku.
A przecież przy selekcji do zawodu astronauty brano pod uwagę kondycję zdrowotną. Nie bez znaczenia zapewne były  treningi przygotowujące do lotu w kosmos , które  mogły okazać się  bardzo fizycznie wyczerpujące dla organizmu.

Oprócz wypadków,  w przyczynach zgonów astronautów dominują choroby   związane z układem sercowo - naczyniowym  oraz z  nowotworami.

Tymczasem 18 lipca John  Glenn obchodził 95. urodziny.
Na razie jest jedynym żyjącym dziewięćdziesięciolatkiem wśród astronautów.

Do opracowania wykorzystałem informacje   z “żółtych stron”.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 02, 2016, 18:39 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpień 04, 2016, 11:12 »
Na stronie NASA pojawiła się krytyka  raportu naukowego o wpływie promieniowania kosmicznego na choroby układu sercowo - naczyniowego u astronautów programu Apollo.

Wiadomo, że poza ochronnym działaniem magnetosfery ziemskiej, astronauci są narażeni na zwiększone dawki promieniowania kosmicznego. Poddawane działaniu symulującym  promieniowania  kosmiczne  wykazywały zwiększoną podatność na   miażdżycę    i choroby sercowo-naczyniowe.

Jednakże w przypadku uczestników lotów księżycowych  próbka badawcza była za mało reprezentatywna.
Poza tym na ryzyko chorób    sercowo-naczyniowych mają wpływ takie czynniki jak styl życia , dieta czy podatność genetyczna sprzyjająca niektórym  chorobom.


With the current limited astronaut data referenced in the study it is not possible to determine whether cosmic ray radiation affected the Apollo astronauts. The study group comprised seven of the 24 men who flew in the Apollo program; five women and 30 men who have flown in low-Earth orbit; and 33 astronauts-three women and 32 men-who have not flown on missions.

In addition to the small study size, limitations of the research include lifestyle factors that cannot be quantified, such as family genetics and diet, which are known risk factors for cardiovascular disease.

http://www.nasa.gov/feature/researchers-measure-monitor-and-mitigate-potential-health-risks-of-long-duration-spaceflight
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/czy-podroze-kosmiczne-sa-niebezpieczne-dla-ukladu-krazenia-2430.html



« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2016, 21:00 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 19, 2016, 12:58 »
Pozaziemska służba zdrowia z udziałem Polaków
WTOREK, 28 CZERWCA 2016, 17:28

Rok 2023 otwiera przed ludzkością wiele nowych perspektyw zarówno w eksploatacji kosmosu, jak i w pokonaniu problemów dotyczących starzenia się. A wszystko to za pomocą medycyny kosmicznej. To właśnie na ten rok przewidywana jest komercjalizacja Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, co może  otworzyć szereg możliwości badawczo-rozwojowych dla sektora prywatnego i już dziś nasila konkurencję pomiędzy firmami farmaceutycznymi. Także Polacy chcą mieć swój udział w przyszłych odkryciach z medycyny kosmicznej. (...)

Dr Agata Kołodziejczyk, neurobiolog pracująca w ESA, opisała w artykule pt. „Pozaziemska służba zdrowia” efekty dotychczasowych badań, jakie były prowadzone m.in. przez NASA w ramach medycyny kosmicznej. Badania nad zdrowiem astronautów na orbicie prowadzą do poznania procesów fizjologicznych i rozwoju medycyny, co pozwala poprawić komfort życia także na Ziemi. Można tu wymienić m.in. urządzenia do nieinwazyjnego obrazowania ludzkiego ciała (tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny) czy metody walki z osteoporozą, bezsennością, zaburzeniami odporności, nudnościami oraz procesami starzenia. Oczywiście urządzeń czy technologii kosmicznych służących medycynie na Ziemi jest znacznie więcej.

Źródło: http://www.space24.pl/396645,pozaziemska-sluzba-zdrowia-z-udzialem-polakow
Artykuł: http://www.pikmed.pl/sites/default/files/pozaziemska_sluzba_zdrowia.pdf
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2016, 12:59 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 18, 2016, 00:20 »
NASA podda badaniu uczestników wypraw polarnych w warunkach ekstremalnych w perspektywie przyszłych marsjańskich wypraw.
Również medycy NASA będą na Antarktydzie pogłębiać  doświadczenie.
Antarktyda w warunkach ziemskich zapewnia najlepszy analog Marsa.


Sometimes called "White Mars," Antarctica is perfect because "you can't walk off the ice. That goes for whether you're having a health, behavioral health or a personal issue, you're not going anywhere," said Lisa Spence, project manager for NASA flight analogs in the Human Research Program. "That is very similar to spaceflight. It changes your mindset about how you are going to respond when you know you can't leave."

Just how extreme is the extreme environment of Antarctica at the South Pole? Not only is 98 percent of the continent covered in ice, but it also has extreme winds and an average temperature range of minus 49 to 26 degrees, making it the coldest place on Earth. At the South Pole, the sun disappears for months at a time. Known as "The Polar Night," the sun goes behind the horizon in late April and is not seen again until mid-September.

Once the sun is down, you could be stuck there. It is unsafe for airplanes or ships to travel to most parts of Antarctica during the winter because of the extremely cold temperatures and sea ice.

NASA astronaut Christina Hammock Koch has spent many seasons at various Antarctic and Arctic stations helping scientists conduct research remotely, including a year at the South Pole. "[This] means going months without seeing the sun, with the same crew, and without shipments of mail or fresh food," she said. "The isolation, absence of family and friends, and lack of new sensory inputs are all conditions that you must find a strategy to thrive within."

http://www.nasa.gov/feature/antarctica-provides-ice-to-study-behavior-effects-in-astronauts

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 18, 2016, 23:38 »
Loty na Marsa mogą powodować demencję
12.10.2016

 Długotrwałe loty w przestrzeni międzyplanetarnej narażają mózg na dawkę promieniowania mogącą wywołać demencję i inne zaburzenia – informuje „Nature's Scientific Reports”.

Aby odtworzyć warunki panujące podczas lotu na Marsa, zespół profesora Charlesa Limoli z University of California w Irvine poddawał mózgi gryzoni działaniu naładowanych cząsteczek (jony tlenu i tytanu) o wysokiej energii, co odpowiadało promieniowaniu w przestrzeni kosmicznej. Prowadzone w NASA Space Radiation Laboratory w Nowym Jorku eksperymenty doprowadziły u zwierząt do poważnych uszkodzeń centralnego układu nerwowego, a co za tym idzie – pogorszenia sprawności umysłowej oraz demencji.

 Sześć miesięcy po ekspozycji u badanych gryzoni nadal stwierdzano stan zapalny mózgu oraz uszkodzenia komórek nerwowych. Dokładne badania wykazały zmniejszoną liczbę połączeń nerwowych w mózgu, co pogarszało przekazywanie sygnałów pomiędzy neuronami. Także testy badające pamięć i procesy uczenia się wypadały słabo.

 Ponadto zespół prof. Limoli odkrył, że promieniowanie osłabiało „tłumienie lęku”, aktywny proces, dzięki któremu mózg tłumi nieprzyjemne i stresujące skojarzenia (jak w przypadku, gdy ktoś, kto o mało nie utonął, na nowo uczy się cieszyć wodą). Większa skłonność do odczuwania lęku, depresja i podejmowanie niewłaściwych decyzji mogą być poważnym problemem w przypadku trzyletniego lotu na Marsa i z powrotem.

 Co gorsza, następstwa komicznego lotu mogą się utrzymywać przez całe lata po powrocie, być może do końca życia.

 Podobne zaburzenia popromienne występują np. u osób, które poddawano terapeutycznemu napromieniowaniu dużą dawką w związku z leczeniem nowotworów mózgu. Natomiast osoby pracujące miesiącami na orbicie w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) są w dużym stopniu chronione przez ziemską atmosferę.

 Podróż na Marsa przestaje być domeną fantastyki naukowej, pojawiają się realne projekty takiego przedsięwzięcia. Na przykład miliarder Elon Musk przedstawił pod koniec września plan kolonizacji Marsa, który przewiduje budowę wielkiej rakiety wyposażonej w przedział załogowo-towarowy pozwalający na transport dużej liczby ludzi i wielu ton sprzętu.

 Profesor Limoli i jego zespół pracują nad metodami, które mogłyby zmniejszyć zagrożenie. Chodzi np. o dodatkowe osłony w strefach statku kosmicznego przeznaczonych do wypoczynku i snu oraz preparaty farmakologiczne usuwające wolne rodniki i poprawiające przewodnictwo impulsów nerwowych. (PAP)

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411540,loty-na-marsa-moga-powodowac-demencje.html
http://www.nature.com/articles/srep34774
https://pl.sputniknews.com/swiat/201610154059242-Mars-zdrowie-kosmos/
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2016, 01:45 wysłana przez Orionid »

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 29, 2016, 12:45 »
Sześciu członków kosmicznych Ekspedycji poddano badaniom kręgosłupa.
Ponad połowa astronautów uskarża się na bóle w tej części ciała podczas długich pobytów na orbicie,
Po powrocie na Ziemię zwiększa sie czterokrotnie prawdopodobieństwo dyskopatii.
Przez dłuższy czas sytuacja nie wraca do normy.

There was an even more dramatic reduction in the functional cross-sectional area of the paraspinal muscles relative to total paraspinal cross-sectional area. The ratio of lean muscle decreased from 86 percent preflight to 72 percent immediately postflight. At follow-up, the ratio recovered to 81 percent, but was still less than the preflight value.

In contrast, there was no consistent change in the height of the spinal intervertebral discs. Dr. Chang and coauthors write, "These measurements run counter to previous hypotheses about the effects of microgravity on disc swelling." Further studies will be needed to clarify the effects on disc height, and whether they contribute to the increase in body height during space missions, and to the increased risk of herniated disc disease. [...]

http://phys.org/news/2016-10-space-affects-spine-astronauts.html

Offline Orionid

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 7207
  • Very easy - Harrison Schmitt
Odp: Medycyna kosmiczna: załogowe loty kosmiczne
« Odpowiedź #44 dnia: Listopad 04, 2016, 00:55 »
Debata: radiacja najtrudniejszą przeszkodą w ludzkiej drodze na Marsa
03.11.2016

Wysokie dawki promieniowania kosmicznego są dla człowieka jedną z najtrudniejszych barier w drodze na Marsa - mówili uczestnicy debaty poświęconej Czerwonej Planecie. Podróż na Marsa w jedną stronę oznacza dawkę aż 660 milisiwertów, czyli tylko trochę mniej, niż dziś przypada na całą karierę astronauty.

"Barierą, która sprawia, że jeszcze nas nie ma na Marsie, na pewno jest odległość. Cały czas zadajemy sobie pytanie, czy człowiek wytrzyma tak długą podróż" - podkreśliła Natalia Zalewska z Centrum Badań Kosmicznych PAN podczas debaty poświęconej badaniom Marsa i przyszłej załogowej misji na tę planetę.
 
Biolog dr Agata Kołodziejczyk, która obecnie pracuje w Europejskiej Agencji Kosmicznej, zauważyła, że największym problemem w naszej drodze na Marsa, związanym z odległością, jest promieniowanie. "Nie jesteśmy odporni na tak dużą dawkę promieniowania, któremu poddani będą astronauci. W jeden dzień na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pochłaniają oni taką dawkę promieniowania, jak przez cały rok na Ziemi. Dawka promieniowania na całą karierę astronauty to około 1 tys. milisiwertów, a podróż na Marsa w jedną stronę to już 660 milisiwertów" - mówiła dr Kołodziejczyk.
 
Według polskiego prawa atomowego roczna dodatkowa dopuszczalna dawka promieniowania od sztucznych, pozamedycznych źródeł dla przeciętnego człowieka wynosi zaledwie 1 milisiwert. W 2011 roku trzej pracownicy elektrowni Fukushima I otrzymali skumulowaną dawkę promieniowania sięgającą nawet 180 milisiwertów.
 
Radiacja może mieć wpływ m.in. na nasze ludzkie bakterie, bez których nie jesteśmy w stanie żyć. "W naszych organizmach mamy więcej bakterii niż własnych komórek. Bez tych mikroorganizmów nie możemy być ludźmi takimi, jakimi jesteśmy. Jeżeli poddamy je radiacji i mutacjom genetycznym, zatracimy swoje właściwości. Nasz układ odpornościowy ulegnie znacznemu osłabieniu" - podkreśliła biolog.
 
Wysokie dawki promieniowania, z którymi muszą liczyć się astronauci, na razie uniemożliwiają więc bezpieczne wysłanie człowieka na Czerwoną Planetę. "Nie jesteśmy w stanie zbudować statku kosmicznego z 30-centymetrową, grubą, ołowiową ścianą. Każdy kilogram wyniesiony w przestrzeń kosmiczną na najniższą orbitę to obecnie koszt 10-25 tys. dolarów" - zauważyła badaczka.
 
Oprócz wysokiego promieniowania problemem może być temperatura, która może spaść nawet do około minus 130 st. Celsjusza, by w cieplejsze dni sięgać prawie 30 st. Celsjusza. Również marsjańska atmosfera jest dużo cieńsza niż ziemska i składa się głównie z dwutlenku węgla. "Przez miliony lat przystosowaliśmy się do życia w warunkach ziemskich. Jak przyspieszyć ewolucję człowieka, tak byśmy byli w stanie tam żyć? Tu są ogromne wyzwania, także dla biologów" - mówiła podczas debaty dr Kołodziejczyk.
 
Mars to również zagadka dla geologów. "To, co jest pod powierzchnią Marsa, na razie pozostaje wielką tajemnicą. Dotarcie w głąb Marsa byłoby bardzo interesujące. Jest przypuszczenie, że pod jego powierzchnią może znajdować się życie" - mówiła Natalia Zalewska. "To znowu wynik promieniowania, które wnika głęboko pod powierzchnię planety. Przez to w jej wierzchniej warstwie nie ma szansy na znalezienie życia, ale być może jest ono gdzieś głębiej" - zauważył prowadzący debatę dr Jakub Bochiński.
 
Jak przypomniała Natalia Zalewska, na Marsie znajdują się obecnie dwa sprawne łaziki. Łazik Opportunity - badając planetę - pokonał już dystans ponad 43 km, a Curiosity - ponad 14 km. "Tylko tę część powierzchni Marsa mamy zbadaną. W stosunku do powierzchni całego Marsa to bardzo niewiele. Nie mamy też żadnych próbek z Marsa, ewentualnie meteoryty. Chcielibyśmy taką skałę wziąć do ręki, móc ją dotknąć i zbadać. Dopiero wtedy dowiemy się najwięcej" - podkreśliła Zalewska.
 
Choć często patrzymy na Marsa jak na źródło zagrożeń dla człowieka, to człowiek także może być zagrożeniem dla Marsa. Jak mówiła dr Kołodziejczyk, bardzo trudno jest uchronić dziewiczą dotąd ziemię przed skażeniem ludzkimi bakteriami. Nie udaje się to np. na Antarktydzie, gdzie obowiązują regulacje prawne dotyczące ochrony mikrobiologicznej czystości gatunków. "Ludzie, którzy tam przybywają, owszem przechodzą przez odpowiednią śluzę, ale oddychają, załatwiają swoje fizjologiczne potrzeby, a więc zostawiają bakterie" - mówiła dr Kołodziejczyk.
 
"W związku z kontaminacją również na Marsie istnieją już pewne procedury. Łaziki marsjańskie nie mogą podjeżdżać do obszarów tej planety, na których spodziewamy się, że mogłoby istnieć życie. Ostatnio taki problem miał łazik Curiosity, który musiał specjalnie obrać taką trasę na Marsie, aby ominąć z daleka obszar, na którym mogłoby istnieć życie. Wszystko dlatego, że jeśli kiedyś to życie na Marsie odkryjemy, to chcielibyśmy mieć pewność, że będzie to życie marsjańskie, a nie życie ziemskie, które kiedyś zasiał jakiś łazik" - dodał dr Bochiński.
 
Debata odbyła się podczas prezentacji prapremierowego pokazu pierwszego odcinka fabularno-dokumentalnej serii "MARS", produkcji National Geographic Channel. Za produkcję serialu odpowiadają Ron Howard oraz Brian Grazer - twórcy m.in. „Apollo 13” czy „Pięknego umysłu”.
 
PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,411857,debata-radiacja-najtrudniejsza-przeszkoda-w-ludzkiej-drodze-na-marsa.html

Jeśli naturalne promieniowanie na Ziemi wynosi średnio około 3 milisiwertów na rok, to wg powyższych informacji można wnioskować , że Scott Kelly i Michaił  Kornijenko przyjęli w czasie 340- dniowej misji ok. 1020 milisiwertów.
Długotrwałe monitorowanie stanu zdrowia astronautów po powrocie  z orbity ( w USA są plany uregulowania tej kwestii odpowiednią ustawą ) wydaje się bardzo użyteczne poznawczo z punktu widzenia przyszłych wypraw poza LEO.