Poświęcenie stu miliardów dolarów na stacje orbitalną, której dokonania naukowe raczej nie usprawiedliwiają wydania takich środków. Zamiast postawić na astronautykę bezzałogową, albo, program Manhattan dla fuzji jądrowej, obecnie buduje się kolejną stację. Wokoło księżycową. Jakby NASA, miała dalej wprogramowany przez von Brauna, program budowy kolejnych stacji kosmicznych z których niewiele wynika, za to bardzo obciążają budżety przeznaczone na astronautykę.