Nie boicie się potencjalnych problemów kontaminacyjnych związanych z awariami układów znajdujących się tak blisko siebie?
Nie boimy się

. Projekt jest napisany raczej ideowo. Nie rozprawialiśmy nad takimi szczegółami. Po prostu przyjmujemy, że taki zbiornik jest do skonstruowania i tyle. Gdybyśmy mieli się rozdrabniać nad takimi szczegółami to raport robilibyśmy rok i miał 300 stron, gdzie regulaminowych limitem było 50 stron. Myślę, że głównym zamysłem konkursu była światowa burza mózgów i wysyp nowych, świeżych pomysłów.
Chodzi o pewne rozwiązanie Bigelowa (które zresztą wywodzi się z opracowań jeszcze z lat 60), który chce wpompować wodę pomiędzy ścianki modułu, żeby stworzyć przy okazji warstwę pochłaniającą część promieniowania. Z grubsza to sensowne, ale wszystko zależy od tego ile właściwie tego promieniowania jest, bo przekłada się to bezpośrednio na grubość warstwy płaszcza wodnego. Nie pamiętam szczerze ile tam było zalecanej grubości, ale chyba całkiem sporo, jeśli przeliczyć to na cały habitat.
No tak, zaszło nieporozumienie. Jak już napisał kolega z zespołu - rozważaliśmy to rozwiązanie, ale po pomyśle zrobienia habitatu z tanka, pomysł oczywiście upadł, co wyjasniłem na poprzedniej stronie.
Gówniana, ale ważna
Nie można sobie pozwolić na takie marnotrawstwo wody. I nie tylko, ale to już inny profil misji.
Oczywiście i szczerze mówiąc byłem zaszokowany tak dużą efektywnością opracowywanych systemów.