Ukazała się interesujący wywiad z wicepremierem Rogozinem, dotyczący m.in. kwestii konsolidacji rosyjskiego przemysłu kosmicznego. Jeśli ktoś zna rosyjski:
http://www.kommersant.ru/doc/2260666. Jeśli nie, to Paraboli Arc streszcza to po angielsku:
http://www.parabolicarc.com/2013/08/30/rogozin-interview-kommersant/.
W skrócie:
- Powstanie spółka akcyjna United Rocket and Space Corporation (Объединенная ракетно-космическая корпорация). Oczekuje się szczegółowych propozycji Roskosmosu, jak to przeprowadzić.
- Ciekawa informacja: wg Rogozina w Rosji w sektorze kosmicznym pracuje ok. 250 tys. ludzi, w USA ok. 70 tys. Efektywność sektora w Rosji jest ośmiokrotnie niższa niż w USA.
Jeśli można krótko skomentować:
- Konsolidacja ma poprawić ową tragiczną efektywność. Tylko czy jeśli przeprowadzą ją urzędnicy, tacy jak Popowkin, czy naprawi ona sytuację? Oczywiście, na początku na pewno trochę usprawni, gdyż można będzie pozbyć się np. dublowania prac. (Ale ceną będą masowe zwolnienia.)
- Przemysł kosmiczny w Rosji jest państwowy, poza Energią, w której państwo ma 38% udziału. Czy utworzenie ogromnego molocha, który będzie funkcjonował jako spółka akcyjna z dominującym udziałem państwa, uzdrowi sytuację? Taka koncepcja sprawdziła się w przypadku Gazpromu, ale tutaj (a) Rosja ma ogromne złoża, (b) potężne polityczne wsparcie gra rolę na światowym rynku. Jednak rynek kosmiczny ma inny charakter - konkurencja jest bardziej naturalna, nie da się zakręcić kurka lub poprowadzić rurociągu naokoło.