Autor Wątek: Teleskop z parasolem doposzukiwania egzoplanet  (Przeczytany 402 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online ekoplaneta

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 5838
  • One planet Once chance
Teleskop z parasolem doposzukiwania egzoplanet
« dnia: Czerwiec 25, 2014, 22:31 »
Mam pytanie. Czy coś takiego:
http://www.rp.pl/artykul/9139,1098248-Teleskop-z-parasolem.html
dałoby się w dzisiejszych czasach zbudować za ,,normalne" pieniądze? A przynajmniej takie, które nie przekroczą kosztów JWST?
Jeśli tak, to czy i ewentualnie w jaki sposób taki teleskop byłby lepszy od koncepcji Terriestrial Planet Finder?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Terrestrial_Planet_Finder

P.S. Prośba do admina o poprawę tytułu wątku. Niestety nie zauważyłem, że ,,do poszukiwania" napisałem niestety łącznie. Sorki!!!

Offline Jarek

  • Weteran
  • *****
  • Wiadomości: 162
  • LOXem i ropą! ;)
Odp: Teleskop z parasolem doposzukiwania egzoplanet
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 28, 2014, 11:10 »
To nie jest całkiem nowa koncepcja, analizuje się to od lat podobnie jak pomysły które miały być zastosowane w TPF:

1) (TPF) interferometr zerujący (nulling interferometer)
2) (TPF) koronograf gwiazdowy (star coronograph)
3) (koncepcja z artykułu linkowanego w Rzepie) zewnętrzny ekran zaćmieniowy (external occulter)

Nie bardzo mogę teraz szukać PDF-ów kiedyś wygrzebanych w necie, ale w oparciu o słowa kluczowe możecie wygooglać szczegóły. W dużym skrócie: koncepcja 3) jest w gruncie rzeczy odmianą pomysłu 2) czyli koronografu. Tyle tylko, że w założeniu usuwa problem z wewnętrznym rozpraszaniem  i dyfrakcją światła obniżającą kontrast w klasycznych koronografach. Detekcja egzoplanet narzuca tu ekstremalne wymagania. Wywalamy zatem z koronografu occulting disc czy jego odpowiednik i stosujemy normalny teleskop (średnica apertury 4-5m), współpracujący z zewnętrznym ekranem o rozmiarach kilkudziesięciu metrów, orbitującym w odległości kilkudziesięciu tysięcy km od teleskopu. Detekcję egzoplanet przeprowadza się podczas zaćmienia gwiazdy przez ten occulter. Jego dziwaczny kształt podobny do kwiatu wynika z potrzeby minimalizacji wpływu dyfrakcji oraz z konieczności składania tego wynalazku w celu wyniesienia w kosmos.  W teorii wygląda to pięknie, ale są spore problemy konstrukcyjne: minimalne gabaryty vs. stabilność kształtu vs. konieczność składania itp.
Pozdrawiam
-J.