zaskakujące że na planetce tak bardzo oddalonej od słońca ilość energii umożliwia tak bogate życie "geologiczne".
To fakt. Ale pamiętaj, geologia jako całość ma dwa źródła: wewnętrzne ciepło planety (tektonika -najważniejsze!) i energia Słońca (obieg atmosfery i hydrosfery + procesy erozyjne). Pomijam siły pływowe, istotne np. dla księżyców Jowisza i Saturna.
Wyjaśnieniem wydaje się inny skład chemiczny zewnętrznych warstw planety, zbudowanej w dużej mierze z materiałów nieco, hmm, kriogenicznych. Na planetach typu ziemskiego, ciepło z radioaktywnych pierwiastków topi skały w temperaturze rzędu 1000 st. C, na Plutonie mamy "kriominerały", z których u nas jedne by w temperaturze pokojowej wyparowały, a drugie stanowiłyby (czy raczej stanowią) płynny ocean.
Moim zdaniem to tłumaczy, dlaczego tak mała dostępna ilość energii jest w stanie puścić w ruch tak intensywną geologię. Swoja drogą, co się tam musiało dziać zanim Charon i Pluton zsynchronizowały swój obrót.
Pozdrawiam
-J.