Jak już robimy za komisję śledczą to sobie rzucę tezą: już podczas poprzedniego lotu zwróciłem uwagę na to z jakim trudem startuje Antares, wtedy niepokojąco się przechylił. Teraz z uwagi na większy drugi stopień ładunek był cięższy co mogło doprowadzić do przegrzania się dyszy. Oczywiście to niemożliwe, przecież wszystko mają dokładnie wyliczone...
Nie sądzę, by miało to wpływ na Atlasa, ale takie S3 będzie musiało przemyśleć swoją ostatnią decyzję.