Witam. Oglądam wiele tych filmów dotyczących Starshipa, czytam też dużo, i w zasadzie to na podstawie tych informacji można dostać jakiegogoś rozdwojenia jaźni. No bo czy należ traktować rok 2025 w rozwoju tej rakiety jako pasmo porażek ? Czy też należy uznać żę proces rozwoju tej rakiety, w wyniku których następuje zniszczenie prototypu to normalność ? Właśnie dotarła do mnie wiadomość że nagle w V3 niespodziewanie udzwig rakiety podniusł sie o 20 ton. Wiec czy są powody do optymizmu, czy też narzekania mają jakieś realne przesłanki ?