W mojej opinii budowanie kolejnej stacji na LEO to wywalanie setek miliardów USD w błoto. Na LEO jesteśmy już sporo czasu i tak naprawdę niewiele rzeczy pozostało tutaj do zbadania/odkrycia. Raczej wolałbym coś pokroju statku transportowego, zbudowanego na LEO, który krążył by nieustannie między ziemią i marsem. Musiałaby to być naprawdę solidna konstrukcja zdolna służyć wiele lat, oczywiście problemów jest bardzo wiele m.in. jak to wysłać poza układ Ziemia - Księżyc.
Wracając na przysłowiową "Ziemie" to bardziej realne na dzisiejsze czasy wydaje się zbudowanie statku transportowego Ziemia - Księżyc, który wykonywał by "ósemki" między Ziemią i naszym satelitą. Umożliwiało by to stały kontakt "fizyczny" z przyszłą bazą, tutaj nabiera też sens eksploatacja minerałów i ich transport. Patrząc od strony naukowej, moglibyśmy badać wpływ promieniowania na kosmonautów poza ochronką magnetyczną Ziemii (choć przyznam szczerze, że nie jestem pewien jak daleko ona sięga).
Taka kolejność wydaje mi się bardziej oczywista najpierw Księżyc, gdzie zbadamy wszystkie technologie do kolonizacji, transportu i eksploatacji planet. I później Mars gdzie będziemy mogli wykorzystać doświadczenia zdobyte na naszym podwórku. Póki co lot załogowy na Marsa jest dla mnie raczej science - fiction i skokiem w ogień, zdobądźmy najpierw doświadczenie i technologie.
To takie moje refleksje i przemyślenia
