Powstała hipoteza, że odpowiedzialna za te dziwne spadki jasności może być planeta o promieniu 4,7 Rj z rozbudowanym systemem pierścieni oraz dwie grupy trojańskich asteroid. Wszystko to miałoby obiegać gwiazdę co 12 lat. Bardzo niewielki spadek jasności, który obserwowaliśmy w weekend miałby być spowodowany przez zaćmienie planety przez gwiazdę. Dwa wcześniejsze i zdecydowanie większe spadki miałby wynikać z przejścia asteroid w 2013 i samej planety w 2011.
Pokręcona teoria choć ciekawa

. Tym samym, jeśli byłaby to prawda, w 2021 obserwowalibyśmy przejście drugiej grupy trojańskich kamyczków, a w 2023 kolejne przejście samej planety.