czyli krótko i dosadnie "sprowadziliście mnie na Ziemie"
cóż jeśli chodzi o misje między planetarne to niech oni lepiej zaczną podchodzić bardziej rzetelnie do tego. a jeśli to dla nich za duże wyzwanie to niech bardziej zainteresują się Łysym tu mają już jakieś doświadczenie chociaż 
Doświadczenie to mieli nie tylko z Łysym ale i Wenus (brawa!) i Marsem (hmm... za daleko?) i kometą Halleya (znowu brawa1) a i z Phobosem (+ na zachętę:)
Problem w tym że ci którzy te doświadczenia mieli juz dawno nie pracują zawodowo to raz
Nie ma juz ruskiego DSN-u czyli statków "Kasmanawt Jurij Gagarin" i bodajże "Kasmanawt Władimir Komarow" astacja w Symferopolu na Krymie (to z niej zdaje się wysłali "błędną komendę" do Fobosa 1 wyłączajac go na amen?) to już Ukraina to drugi raz
To że projekt Fobos-Grunt miał zapewnić etaty i być taką ssawką funduszy (na etaty jak mi się wydaje) to po trzecie
a po czwarte ich strategia nie jest zła jakby wysyłali nie jedną sondę ale co najmniej 3 - 4 w każdej następnej poprawiając to co zawiodło w poprzedzającej - tak robili z Księżycem gdzie mieli okienko startowe (i fundusze!) co miesiąc, tak robili z Wenus gdzie okna też są częste a z Marsem już szło to gorzej ale jak się okazało że Zond 2 na Marsa nie dociągnie to z Zonda 3 zrobili piękna (i udają) misję Księżycowa.
ot moja opinia.